Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Targowica 2016
PostNapisane: 07 lut 2016, 17:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska Targowica 2016
PostNapisane: 07 lut 2016, 18:05 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Targowica 2016

Temat debaty, jaka odbyła się w Parlamencie Europejskim z udziałem premier Beaty Szydło i dotyczącej wewnętrznych spraw Polski przewałkowany został w mediach na wszystkie strony i sposoby. Skoro jednak poświęciłem bite dwie i pół godziny na obserwowanie tego, jak towarzysze z eurokołchozu wtykają łapy tam gdzie nie powinni to i ja chciałbym podzielić się swoimi wrażeniami z tego widowiska. Po pierwsze zgadzam się, że donosiciele ponieśli spektakularna klęskę, ale nie zapominajmy, że po zwycięstwie w wyborach prezydenckich i parlamentarnych to dopiero nasza trzecia wygrana runda w tym morderczym pojedynku o wolną Polskę.

Chyba nikt trzeźwo oceniający sytuację nie ma wątpliwości, że w Polsce zawiązała się nowa konfederacja targowicka, która domaga się od obcego mocarstwa, aby było gwarantem ustroju Polski zaprojektowanego Magdalence i ogłoszonego wszem i wobec przy okrągłym stole. Co ciekawe w 1792 roku zdrajcy zwrócili się o pomoc do carycy Katarzyny zaś dzisiaj targowiczanie proszą tak naprawdę o ratunek Angelę Merkel, której kanclerskie biurko jak ujawnił w 2014 dziennik „Der Spiegel” zdobi właśnie portret Katarzyny II - jej politycznej patronki i idolki. Powodem i przyczyną zdrady polskiej magnaterii, która doprowadziła do zniknięcia Polski z mapy świata był jej wielki opór i niezgoda na jakąkolwiek zmianę struktur państwa oraz reformy, które ograniczyłaby potężne wpływy tych wszystkich Branickich, Potockich, Rzewuskich i Kossakowskich. Oni gotowi byli dla zachowania starego porządku zdradzić ojczyznę. Oczywiście tej zdradzie bardzo sprzyjał upadek moralny sporej części ówczesnej szlachty, wielka korupcja panująca wśród magnaterii oraz ogromny apetyt carycy Katarzyny II na podbicie Polski.

Warto dzisiaj przytoczyć zarzuty, jakie targowiczanie stawiali obozowi reformatorów i twórcom Konstytucji 3 Maja, bo do złudzenia przypomina to dzisiejsze ataki na rząd Zjednoczonej Prawicy. Sygnatariusze aktu konfederacji targowickiej pisali: My senatorowie, ministrowie Rzczpltej, urzędnicy kor., tudzież urzędnicy, dygnitarze i rycerstwo kor., widząc, że już dla nas nie masz Rzczpltej, iż sejm dzisiejszy, na niedziel tylko sześć zwołany, przywłaszczywszy sobie władzę prawodawczą na zawsze, a już przeszło przez lat półczwarta ciągle ją ze wzgardą praw uzurpując, połamał prawa kardynalne, zmiótł wszystkie wolności szlacheckiego, a na dniu 3 maja r. 1791 w rewolucję i spisek przemieniwszy się, nową formę rządu, za pomocą mieszczan, ułanów, żołnierzy, narzuconą sukcesję tronu postanowił, […] nigdy jeszcze sztuka zwodzenia w tym u nas nie była widoczna stopniu, w którym się okazała w ostatnich czasach. [...] tego szlachetny naród polski doświadczył, sztuką i zwodzeniem wolność mu wydarto. Częściowo tylko, gdzie się udać mogło podkopywano gmach Rzeczypospolitej, gotowano rzeczy, aby go raptem wywrócić. […] Żądamy spokojności wewnętrznej, trwałego z sąsiadami pokoju, bo szczęśliwości, bezpieczeństwa własności, nie zamieszania wojen szukamy To są nasze zamiary, te abyśmy dokonać zdołali, dzielnej pomocy tej wielkiej monarchini wzywamy, która ozdobą i chlubą wieku naszego będąc, wzgardzając podłą zazdrością i chytremi podstępy, których zawody dzielność jej kruszy i niszczy, szczęśliwość narodu cenić umie i im pomocną podaje rękę.

Jak widzimy zdrajcy zawsze przyodziewają się w szaty obrońców „wydzieranej szlachetnemu narodowi wolności” oraz zatroskanych o „podkopywany gmach Rzeczpospolitej” patriotów. Oni „dzielnej pomocy tej wielkiej monarchini wzywają”, a jedyną prawdziwą ich troską jest zachowanie pełnego koryta i wypełnionego po brzegi żłobu.
Tych kilka powyższych zdań wziętych z aktu konfederacji targowickiej to jakby żywcem przeniesione w teraźniejszość słowa podległych Michnikowi funkcjonariuszy z Czerskiej, tych wszystkich Lisów i Żakowskich wspierających takich targowiczan jak: Ryszard Petru, Grzegorz Schetyna, bracia Aleksander i Eugeniusz Smolarowie, Marcin Król, Róża Maria Barbara Gräfin von Thun, Janusz Lewandowski, Donald Tusk, Radosław Sikorski, Elżbieta Bieńkowska, Andrzej Rzepiński, Bogdan Zdrojewski, Andrzej Halicki, Sławomir Neumann, Tadeusz Zwiefka, Leszek Balcerowicz, Władysław Frasyniuk, Lech Wałęsa, Waldemar Kuczyński, Adam Szejnfeld, Tomasz Siemoniak, Stefan Niesiołowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Marek Sawicki czy robiący za najemną klakę, alimenciarz Mateusz Kijowski z KOD.

Jednak jak to w życiu bywa historia często się powtarza powracając, jako farsa. Widząc dzisiejszy upadek UE możemy śmiało powiedzieć, że z Angeli Merkel taka Katarzyna II jak z koziej d… trąba, a Petru, Schetyna, Michnik, Thun, Bieńkowska, bracia Smolarowie i wszyscy wymienieni współcześni kieszonkowi targowiczanie mogliby u Branickich, Potockich i Rzewuskich robić, co najwyżej za ciury obozowe, albo dziewki i parobków z czeladzi dworskiej. Jednak nie należy lekceważyć wroga. Musimy dzisiaj stać się współczesnymi konfederatami barskimi walczącymi już nie, jako związek zbrojny, ale podobnie jak oni występując w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej.

Najważniejsze to nie być naiwnym i nie proponować żadnych kompromisów takim szkodnikom jak Petru czy Schetyna. Wystarczy ich posłuchać by wiedzieć, że oni nie uznają demokratycznego wyboru Polaków i chcą obalić rząd działaniami pozaparlamentarnymi.
Schetyna na spotkaniu z działaczami PO: …naszą aktywnością będzie ulica na pewno. A także Europa. Byłem w zeszłym tygodniu w Brukseli, rozmawiałem tam z politykami, oni są kompletnie zszokowani. Udało się przełożyć debatę, która była przygotowana na ten tydzień, ale tylko dlatego, trzeba ją bardzo dobrze przygotować.
Ryszard Petru na antenie RMF FM: Będę chciał pracować nad przyspieszonymi wyborami. Im szybciej, tym lepiej. […] Uważam, że to, co dzieje się w Polsce, to nie jest dobra zmiana, tylko szatańska zmiana.


Należy skończyć na prawicy z lansowaniem naiwnej teorii o tym, że współczesna targowica chcąc obalić rząd szuka sprzymierzeńców za granicą. Jest zupełnie na odwrót. To zagraniczni mocodawcy uruchomili miejscowych targowiczan powierzając im zadanie obalenia legalnego polskiego rządu w zamian za judaszowe srebrniki.
Pamiętajmy, że w nocy z 18 na 19 maja 1792 roku w miasteczku Targowica jedynie oficjalnie zawiązała się konfederacja zdrajców. Do porozumienia Katarzyny II z magnatami-renegatami doszło już 27 kwietnia 1792 roku w Petersburgu.
Ze zdrajcami się nie dyskutuje, a zdrady państwa i narodu nie wolno nazywać normalnym demokratycznym politycznym sporem. Skoro rządzącym dzisiaj Polską z oczywistych dyplomatycznych względów nie wypada mówić takim otwartym tekstem to niech w ten sposób przemówi naród.

W moskiewskiej mennicy
Nowe biją ruble,
Nastawili zdrajcy poły,
Każdy wziął po kuble.

Jedni wzięli srebro,
Drugich pycha bodzie.
— Precz tam z chłopstwem i mieszczaństwem!
My pierwsi w narodzie! —

Niż tę równość chłopską,
Wolim mieć carycę;
Miejcie swoją konstytucyę —
A my — Targowicę!

Jeszcze nam opiekę
Da wielka carowa:
Przyszle wojska sto tysięcy,
I Kreczetnikowa! —

Oj Targowiczanie,
Dobrze się nazwali!
Jak Judasza, za srebrniki,
Polskę stargowali!

Maria Konopnicka – fragment wiersza „Targowica”


Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta (link is external)

kokos26

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

http://niepoprawni.pl/blog/kokos26/targowica-2016

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska Targowica 2016
PostNapisane: 07 lut 2016, 20:07 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska Targowica 2016
PostNapisane: 19 lut 2016, 14:14 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Synowie wyrodni czy targowiczanie? Rzecz o zdradzie…

W wydanym w ub. roku I tomie Mrocznej wieży Stephena Kinga pt. Roland, w rozdziale drugim czytamy zdanie, rażące nas piorunem, jakby żywcem opisujące współczesną Polskę, zgotowaną nam po 1989 r. przez postkomunistów i solidaruchów, zblatowanych kieliszkiem wypitej w Magdalence wódki, a przede wszystkim wspólnotą interesów i wcześniejszą współpracą na kilku tajemniczych „frontach”.

Przytoczmy Kinga. Kiedy zdrajców nazywa się bohaterami, nadchodzą naprawdę mroczne czasy. Czy nie w takich żyjemy od lat? W świecie odwróconych pojęć? W którym „Wałęsowie” i „Michnikowie” są bohaterami? (retoryczne pytanie: czy dawny bohater, od 27 lat szkodzący Ojczyźnie, pozostaje bohaterem?). To totalne zakłamanie jest główną przyczyną skrzywienia charakterów, podeptanej narodowej dumy, a także tej swoistej politycznej schizofrenii wielu Polaków. Brak zainteresowania tym, co się w politycznej kuchni warzy, a równocześnie ogromne oczekiwania w sferze wolności i pełnych żołądków.

Wiara w Boga (95 proc. Polaków ją deklaruje), a równocześnie bezmyślne przyłączanie się do lewackich ataków na katolicką wiarę i Kościół. W takim to klimacie intelektualnego i moralnego rozszczepienia/rozdygotania, a także obojętności, łatwiej działać zdrajcom polskiej sprawy. Biskup Stefanek jest dla nich miłosierny, nazywając ich „synami wyrodnymi”. Dla wielu z nas to targowiczanie. Aktywni na obcych frontach. A z każdym dniem jest coraz gorzej, gdyż zaczyna do nich docierać, że sanację Polski trudno im będzie zatrzymać, w sytuacji gdy większość Polaków „dobrą zmianę” popiera. Stąd ich histeria i coraz bardziej desperackie próby szkalowania Polski zagranicą.

Spodziewaliśmy się oporu ze strony onych (w sejmie, na ulicach), zaskakuje jednak skala ataków oraz to, że są one tak bezwzględnie realizowane na obcych dworach i w nieprzyjaznych Polsce, w większości lewacko-liberalnych, zagranicznych mediach. Przykłady z ostatnich tylko dni. Staniszkis i Lis w niemieckim „Die Welt”, Maya Rostowska (córka b. ministra) szkalująca Polskę materiałem w BBC, Anne Applebaum (żona Sikorskiego) w „Washington Post”, wicenaczelny „Wyborczej”, Stasiński, w hiszpańskim „El Pais”, wybiórczy Wroński w „Die Zeit”, europosłowie PO plus lewactwo na forum europejskiego parlamentu, Kijowski w Brukseli, Petru w swoim stylu – wszędzie, także podczas rozmowy z nieprzyjacielem Polski Verhofstadtem. A w kraju Czuchnowski nawołuje polskich żołnierzy do rokoszu – sic! (Czy to nie zdrada?!). Zorganizowana akcja donosu i bezprzykładnego ataku na własne państwo i polski rząd trwa. Targowiczanie donoszą frontalnie i bez cienia wstydu. Wszak donosić na Polskę, gdy rządzą „pisiory” – nie wstyd. A że to zdrada? Nie sądzę, by to rozumieli. Nienawiść do konserwatywnie myślących odebrała im rozum. W tym ideologicznym amoku, a także szoku spowodowanym utratą władzy (której mieli nie oddać nigdy), umysły onych mocno zaćmione.

Donoszenie stało się mieczem na polski rząd i młotem na nasze nadzieje i marzenia.
Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że wielu – zaślepionych wieloletnią propagandą – zdrady nie dostrzega. Wierzą, że uczestnicząc w demonstracjach KOD-u, walczą o „wolność”. Istna paranoja. Zaślepieni nienawiścią nie widzą, że ton działaniom zakodowanej opozycji nadaje właśnie duch targowicy, Branickiego i Rzewuskiego. Pomaskiej i Halickiego. Nikt w tym towarzystwie się nie kryguje, donosząc i głosując przeciwko własnemu państwu. Nie my rządzimy, więc nie będziemy lojalnymi obywatelami. Wygląda na to, że niedawne władzy nie oddamy nigdy i nikomu, a już szczególnie pisiorom zastąpiło po klęsce hasło: Mam gdzieś swój kraj, patataj, patataj... Daleko jednak na tym koniu nie pojadą. Ku przestrodze przypomnę donosicielom, że XIX-wieczny obóz targowicy przetrwał niewiele ponad rok i został rozwiązany przez ich popleczników, wtedy Rosjan. Ponieważ historia lubi się powtarzać, współczesna padnie równie szybko, „rozwiązana” przez popleczników, brukselskich Europejczyków. Jaka brzydka to śmierć – opisze historia.

Jeśli to synowie wyrodni, zawsze jest szansa powrócić na łono Ojczyzny (jako te syny marnotrawne). Targowiczanie, przypomnę, zostali powieszeni. Część z nich in effigie. Z góry uprzedzam zarzuty, nikogo nie straszę, nikomu źle nie życzę. To tylko historia. Ale jaki wstyd!

Andrzej Leja

http://warszawskagazeta.pl/felietony/cz ... o-zdradzie

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska Targowica 2016
PostNapisane: 27 mar 2016, 19:24 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Abp Józef Michalik: Nowa Targowica się pojawiła. Oskarżają Polskę

Obrazek

Pokoju potrzeba dzisiaj w naszych rodzinach, relacjach międzyludzkich, w naszym narodzie – mówił abp Józef Michalik podczas Mszy świętej rezurekcyjnej w bazylice archikatedralnej w Przemyślu. Krytycznie odniósł się do oskarżeń wobec Polski na forum międzynarodowym, kierowanych przez polityków z naszego kraju. "Nowa Targowica się pojawiła" - stwierdził były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Abp Michalik powiedział w swojej homilii, że zmartwychwstały Chrystus przynosi pokój i „chce pogodzić człowieka z Bogiem, ale i człowieka z samym sobą”. – Jakże tego pokoju potrzeba dzisiaj w naszych rodzinach, relacjach międzyludzkich, w naszym narodzie tak bardzo podzielonym interesami różnych grup i partii. To bardzo ważna rzecz, żebyśmy tworzyli atmosferę wiary i pokoju w naszym otoczeniu – mówił.

Były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że nienawiść jest „hańbą i trzeba ją eliminować”. Krytycznie odniósł się również do obecnej sytuacji w naszym kraju. – Nowa Targowica się pojawiła. Oskarżają Polskę. Mobilizują obce narody na forach międzynarodowych do nienawiści wobec Polaków, którzy mieli odwagę wybrać innych, a nie ich samych. Zdumiewające spojrzenie. To się już dawno nie powtarzało. Ale to nie jest chwałą tych ludzi, że zaufanie, którym zostali obdarzeni przez część narodu, wykorzystują przeciw ojczyźnie – mówił abp Michalik.

– Pora najwyższa, żeby Polska przestała być Polską partyjną, żeby zaczęła być Polską narodu, który ma prawo do postępu, do większego szacunku, który musi się troszczyć o to, żeby promować dobro wspólne – dodał.

Zdaniem metropolity przemyskiego, partie muszą pochylić się wspólnie i wytyczyć program dobra. Stwierdził, że naród jest już zmęczony i czeka na współpracę oraz dobre propozycje. – Że każdy obywatel i każdy obdarzony zaufaniem poseł czy senator będzie pilnować porządku prawnego zgodnego z prawem moralnym, z prawem Bożym. Ta atmosfera życzliwości, wyrozumiałości, dialogu i miłości będzie bardziej twórcza – wskazywał były przewodniczący KEP.

Abp Michalik stwierdził, że to nie Kościół katolicki traci zdolność do przeciwstawiania się upadkowi obyczajów, ale to ludzie tracą „zdolność do odrzucania tej ideologii”. – Polska wymiera, bo rodzina przestała mieć zaufanie do siebie, bo co trzecia polska rodzina się rozpada. Polska wymiera, bo miłość do dziecka i do drugiego człowieka będzie umierać. Trzeba, żeby Polska odżyła.

Hierarcha zwrócił uwagę, że skoro wedle najbardziej krytycznych statystyk, 93 procent Polaków jest ochrzczonych, „mamy obowiązek domagać się życia według Ewangelii od 93 procent Polaków, od wszystkich Polaków”.

– Trzeba, żeby zmartwychwstała wiara w naszych sercach, żebyśmy przeżyli to święto z pragnieniem zmartwychwstania do życia w wierze. To jest wielka, piękna, głęboka i żywa tradycja w Kościele katolickim, że Wielkanoc przeżywa się po spowiedzi w komunii świętej – powiedział.

Abp Michalik mówił również, że trzeba skorygować spojrzenie na Boga, który nie jest Bogiem wymierzania kary, ale tęsknoty za człowiekiem. Zachęcał, aby zobaczyć w Bogu przede wszystkim miłość i miłosierdzie. Zwrócił uwagę, że w Ewangeliach wiele razy pojawia się zwrot „uwierzyli w Niego uczniowie Jego”, co oznacza, że ich wiara ciągle rosła. – I nasza wiara ma się rozwijać, ma dojrzewać – stwierdził metropolita przemyski.

KAI

luk

http://www.pch24.pl/abp-jozef-michalik- ... 198,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 28 mar 2016, 14:00 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
„uwierzyli w Niego uczniowie Jego”, dzięki Wasza Ekscelencjo,stokrotne Dzięki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 27 kwi 2016, 07:32 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Adam Borowski do Władysława Frasyniuka: Jestem gotowy stanąć również przeciwko Tobie, mojemu przyjacielowi. Właśnie w imię obrony demokracji!



Legendarny opozycjonista Adam Borowski, wieloletni przyjaciel Władysława Frasyniuka postanowił odpowiedzieć na jego wezwania do obalenia rządu. Swój list -apel odczytał w programie „Warto rozmawiać”.

Władku,

piszę do ciebie jak do przyjaciela, z którym łączą mnie lata walki o wolną Polskę, miesiące więzienia w Łęczycy.

Jesteśmy w różnych obozach politycznych ale w ocenie poprzedniej władzy i ludzi ją sprawujących, wspólnie ocenialiśmy, że to zdegenerowana banda złodziei publicznego grosza. Ze zdumieniem obserwowałem jak od miesięcy słowami niegodnymi atakujesz obóz polityczny, który wygrał wybory, a na który ja głosowałem.

Kilka dni temu wezwałeś do otwartego buntu, by ludzie wyszli na ulicę i obalili ten rząd. I nie daj Bóg spotkamy się na tej ulicy, bo będziemy tego tego rządu bronić. A władzę oddamy tylko w wyniku demokratycznych wyborów, jeśli taka będzie wola moich rodaków. Jesteśmy gotowi na tę wypowiedzianą wojnę. Ja jestem gotowy.

Jestem gotowy stanąć również przeciwko Tobie, mojemu przyjacielowi. Właśnie w imię obrony demokracji. Wiesz dobrze, że nie rzucam słów na wiatr. Tak zwany list byłych prezydentów, który podpisałeś, to współczesna Targowica.

Potocki, Branicki, Rzewuski też w imię obrony zagrożonych praw szlacheckich pielgrzymowali do Sankt Petersburga i innych stolic. Czym to się skończyło dobrze wiesz. Na szczęście prezydent najjaśniejszej RP Andrzej Duda, prezes Kaczyński i polski rząd to nie zniewieściały Stanisław August Poniatowski ze swoim dworem, a pani kanclerz Merkel w Berlinie, i urzędasy w Brukseli to nie caryca Katarzyna w Petersburgu.

Żaden obcy polityk, żaden obcy rząd nie będzie się wtrącał w polskie sprawy. Władziu, stanąłeś w jednym szeregu z Aleksandrem Kwaśniewskim, który poniżył majestat RP, upijając się na grobach zamordowanych w Katyniu. Z Lechem Wałęsą, któremu brak cywilnej odwagi do przyznania, że donosił na swoich kolegów z pracy, z Andrzejem Olechowskim , agentem komunistycznych służb, Bronisławem Komorowskim, który wspierał WSI, którego sam określałeś jako człowieka bezideowego; Radosławem Sikorskim, który w imię obrony demokracji chciał jak to określił – „dorżnąć watahę”. Stanąłeś w jednym szeregu z komunistycznymi aparatczykami : Millerem i Pastusiakiem.

Ty z nimi chcesz bronić demokracji? Jaką trzeba przejść drogę, by z Twoim życiorysem, z Twoją legendą dołączyć do tego towarzystwa?

Co Ty wśród nich robisz?


Polska historia zna różne pokręcone życiorysy – choćby Józef Zajączek jakobin, napoleoński generał, bohater walczący za Polskę, potem namiestnik cara – zdrajca. Generał Berling z przepiękną legionową kartą, bohater wojny 1920 roku, potem zdrada i służba sowieckiemu okupantowi. Martwię się Władku, dokąd zaprowadzi Ciebie Twoja droga.

Większości sygnatariuszy listu, który podpisałeś – nie szanuję. I na ich opinii nie zależy mi. Do Ciebie piszę ze szczerej przyjaźni.

Zrobisz z moim listem co chcesz. Może spowoduje to Twoją refleksję, możesz go też zlekceważyć. Ale ja miałem chrześcijański obowiązek przyjaciela napomnieć, gdy uważam, że błądzi.

Zostań z Bogiem

Adam Borowski

http://wpolityce.pl/polityka/290838-ada ... demokracji

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 09 maja 2016, 10:10 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Nie ma to jak Targowica ! Przeciwko Polsce zawsze się dogadają ! I piątkę przybiją, i po plecach się poklepią ...
Ważne, że się ma jeden wspólny cel : rozwalić Polskę, zniszczyć, wymazać z mapy Europy, oddać we władanie Niemcom, Żydom ...



Schetyna zachwycony marszem KOD: Takiej manifestacji nie było w Polsce od 1956 roku! "Nie wykluczam wspólnej listy opozycji do parlamentu..."

Obrazek

Trudno mi powiedzieć ile, ale po widnokrąg widziałem ludzi! To były dziesiątki tysięcy - nie pamiętam takiej demonstracji nie tylko w wolnej Polsce, ale chyba w 1956 roku była taka manifestacja, pod PKiN…
— powiedział Grzegorz Schetyna na antenie tvn24 („Fakty po Faktach”).

Szef Platformy Obywatelskiej mówił, że sobota na ulicach Warszawy była męcząca, ale i „sympatyczna”.
Chcieliśmy pokazać, że opozycja może być razem, koło siebie i pokazać taki front niezgody na politykę PiS. To wszystko bardzo dobrze wypadło!
— cieszył się były szef MSZ.

Schetyna mówił przy tym, że bardzo cieszy się z wysokiej frekwencji marszu KOD i opozycji.
Robiliśmy wspólne wyjazdy, by pomóc ludziom dostać się z Podkarpacia czy Pomorza Zachodniego. Wielka impreza logistyczna, wielkie wyzwanie. Dziękuję tym, którym nam pomagali - a liczba imponująca… Trudno mi powiedzieć ile, ale po widnokrąg widziałem ludzi! To były dziesiątki tysięcy - nie pamiętam takiej demonstracji nie tylko w wolnej Polsce, ale chyba w 1956 roku była taka manifestacja, pod PKiN…
— mówił lider PO.

Zaznaczył przy tym, że nie spodziewa się częstszego wyprowadzania ludzi na ulice.
Lepiej robić marsz co parę miesięcy, co pół roku, który będzie liczył 200, 300, 500 tysięcy, niż demonstrować 2 razy w tygodniu
— tłumaczył.

Grzegorz Schetyna mówił też, że daje czas Jarosławowi Kaczyńskiemu do 8 lipca, gdy w Polsce odbędzie się szczyt NATO.
Wyobraża pan sobie, że przyjeżdża tu prezydent Obama w takiej sytuacji, jaka jest dziś? Prezes Kaczyński obawia się, że będzie pouczony publicznie przez takich polityków…
— sugerował szef Platformy.

Nie jesteśmy bezludną wyspą i nie możemy się odwracać od Europy. Nie może tak być, że prezes Kaczyński będzie narzucał coś Europie!
— dodawał.

Schetyna podtrzymał przy tym strategię „opozycji totalnej”.
Wszyscy na ulicach Warszawy, ale i najważniejsi politycy świata będą mu to tłumaczyć
— kontynuował.

Lider PO odniósł się też do sugestii Ryszarda Petru, który mówił o zapowiedzi wspólnej koalicji wyborczej.
Nie ma kłótni i wojny na opozycji, nie może być. Musi być zawsze przygotowany wariant czegoś wspólnego - z PiS może wygrać tylko wspólna opozycja. Nie wykluczam wspólnej listy do parlamentu - rozmawiamy w otwarty sposób…
— zaznaczył.

lw, tvn24

autor: Zespół wPolityce.pl

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 08 cze 2016, 08:01 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 07 lip 2016, 08:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/07/0 ... lski-z-ue/

Schetyna: konstytucja musi zakazywać wystąpienia Polski z UE
Posted by Marucha w dniu 2016-07-05 (wtorek)

Obrazek

W sobotę we Wrocławiu odbyła się konwencja Platformy Obywatelskiej, na której to Grzegorz Schetyna podczas swojego wystąpienia oznajmił, że Polska potrzebuje gwarancji pozostania w Unii Europejskiej w postaci takowego zapisu w konstytucji.
„Ten moment zakrętu UE, ten moment zawahania, zawieszenia po tym, co stało się w Wielkiej Brytanii kilka dni temu, powoduje, że musimy stawiać sobie najważniejsze, zasadnicze pytania – o przyszłość, o ten moment, w którym jesteśmy, o kierunek, w jakim powinniśmy iść, powinna iść Unia Europejska i Polska, gdzie dzisiaj jesteśmy, a gdzie będziemy za rok, czy następne lata.
Dzisiaj nasi oponenci mówią: po co nam UE, jesteśmy w NATO, to wystarczy. To błąd. NATO nie wystarczy do utrzymania polskiego bezpieczeństwa. Będziemy mówili o rozdziale obecności Polski w Europie, wpisanej do konstytucji, żeby nikt nigdy nie miał takiego pomysłu, żeby nas z Unii Europejskiej wyprowadzić. To musi być gwarantowane konstytucyjnie.”– mówił Schetyna.

KD

Za:niezlomni.pl

http://prostozmostu.net/news/schetyna-k ... olski-z-ue


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 28 wrz 2016, 10:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Wolność Równość Demokracja - taką nazwę przyjmie współczesna polska targowica ... :roll:

Wolność, równość, braterstwo (fr. Liberté-Égalité-Fraternité) – właściwie "Wolność, Równość, Braterstwo, albo Śmierć" (fr. Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort) - hasło sformułowane 30 czerwca 1793. Rozpowszechnione zostało od czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej.

Dewiza "Wolność, Równość, Braterstwo" jest też mottem wolnomularstwa (masonerii).


Złe wieści dla PO. Media donoszą o konsolidacji części antypisowskiej opozycji. Bez Schetyny

Obrazek

Jak powiedział portalowi wPolityce Jacek Protasiewicz, były polityk PO, a obecnie jeden z liderów rozłamowego koła Europejscy Demokraci, współpraca między antyrządową opozycją zacieśnia się. W przyszłości mogą powstać wspólne listy wyborcze z udziałem KOD, Nowoczesnej, ED a nawet… SLD.

Ze współpracy wyłączona jest Platforma Obywatelska kierowana przez Grzegorza Schetynę. Zdaniem Protasiewicza to efekt deklaracji lidera PO, który jest przeciwnikiem takiej kooperacji sił opozycyjnych.

Koalicja z udziałem ludzi Mateusza Kijowskiego, Ryszarda Petru oraz polityków koła ED ma nosić nazwę Wolność Równość Demokracja (WRD). :roll: :shock: :roll: Jej celem jest zgłaszanie w Sejmie projektów ustaw a w przyszłości najprawdopodobniej również wspólna lista wyborcza, także z udziałem postkomunistycznego SLD, które – zdaniem Protasiewicza – mogłoby być zainteresowane antypisowskim sojuszem.

WRD ma być polityczną przeciwwagą dla stabilnej większości PiSu, silnie popieranego przez polskie społeczeństwo.

Źródło: wPolityce.pl

MWł

http://www.pch24.pl/zle-wiesci-dla-po-- ... 284,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 02 paź 2016, 10:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pressmania.pl/?p=23599

Moim zdaniem Staniszkis jest na usługach wrogów rodzaju ludzkiego, czyli żydomasonerii, i ma za zadanie tworzyć w Polsce klasyczny żydowski kołobłęd, który można opisać słowami Wałęsy "jestem za, a nawet przeciw".

Kopia artykułu:

Staniszkis – ukryty sympatyk opozycji
By Liliana Borodziuk| 2015-12-22T20:12:16+00:00 Grudzień 22nd, 2015|Felietony|1 Comment



Od lat słucham i czytam artykuły pani Jadwigi Staniszkis, która pozuje na obiektywnego recenzenta sceny politycznej. Generalnie jej analizy i oceny nigdy się nie sprawdzają, chociaż są ciekawe. Gdy sytuacja polityczna w Polsce uległa gwałtownej zmianie i wybory wygrało PiS, coraz trudniej jest jej ukryć, że zawsze było jej bliżej do PO, a teraz, gdy znalazła się ona w opozycji również pana R. Petru i jego „Niezależnej”. Po przeczytaniu jej felietonu „Kompromis jest możliwy” („Do Rzeczy”, 14.12.2015, nr 51), w którym jednoznacznie opowiedziała się po stronie opozycji nie jestem tą postawą zaskoczona.

Już komentując expose Beaty Szydło wyraziła swoje stanowisko w kwestii prawdopodobnych zmian w telewizji publicznej. Według niej, nie powinno być żadnych zmian, mimo tego, że jak sama przyznała, często ją ona irytuje, to jednak jest demokracja i dla sprawnego funkcjonowania rządu powinna działać w niezmienionym składzie, patrząc władzy na ręce. Nigdy nie słyszałam, by przez lata rządów PO krytykowała telewizję za to, że nie patrzyła, co robiła rządząca koalicja PO-PSL, która wykorzystując wszystkie posiadane siły i środki całą uwagę skupiła na Jarosławie Kaczyńskim i PiS-ie.

W swoim felietonie pani Staniszkis pisze: „Nie jestem prawnikiem, ale mam poczucie, że obecny kryzys konstytucyjny niszczący autorytet wszystkich stron”.

Z tych słów wynika, że to PiS „niszczy autorytet wszystkich stron” i jest przyczyną wszelkiego zła. Oczywiście PO jest czysta jak kryształ i nie ma najmniejszego znaczenia, kto pierwszy popełnił „grzech pierworodny” uruchamiając lawinę działań związanych z wyborem sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

Jakoś pani Staniszkis umyka fakt, że PO nie posłuchała gorącej prośby prezydenta Andrzej Dudy, który na początku swojej prezydentury apelował do rządu, Sejmu i Bronisława Komorowskiego, aby nie podejmowali ważnych decyzji o charakterze państwowym w końcówce urzędowania i pozostawili je kolejnej władzy. Niestety, nie oglądając się na jego apel, koalicja PO-PSL swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami zrobiła zamach na TK, doprowadzając do trwającego od tygodni kryzysu. No, ale pani redaktor nie chce o tym pamiętać i nie piętnuje za to PO. Swoich się nie krytykuje, im się wszystko wybacza.

Dalej pisze: „(…) kryzys konstytucyjny byłby łatwiejszy do rozwiązania, gdyby Sejm (większość PiS) posłuchał TK i wstrzymał się z wyborem kolejnych pięciu sędziów do rozstrzygnięć (3 i 9 grudnia)”. A może odwrócimy sytuację i uznamy, że w ogóle nie doszłoby do kryzysu, gdyby po wyborze nowych sędziów przez koalicję PO-PSL, TK od razu zareagował uznając ich wybór za niekonstytucyjny? Dlaczego za wszystko pani J. Staniszkis wini PiS i prezydenta A. Dudę, a nie widzi źródła konfliktu?.

W swoim felietonie J. Staniszkis pisze „Gdyby wreszcie niezaskakujący (i moim zdaniem – nieuzasadniony) wniosek ministra Ziobry, (którego przedtem zawsze broniłam) o zdymisjonowanie prezesa TK. Gdyby nie w końcu – kompromitująca dla prawnika – postawa prezydenta Dudy i pospieszne zaprzysiężenie. Bez czekania na wyjaśnienie – zgodnie z procedurą – wątpliwości prawnych”.

Tak, więc prezes TK A. Rzepiński może chodzić po telewizjach i w wywiadach sugerować sędziom TK wynik wyroku, a za takie zachowanie domaganie się przez ministra Z. Ziobry dymisji prezesa TK jest nieuzasadnione.

Przecież pani J. Staniszkis doskonale wie, o co toczy się gra. Chodzi o to by Trybunał Konstytucyjny blokował rządy Prawa i Sprawiedliwości. Gdyby prezydent A. Duda nie zaprzysiągł wybranych sędziów przez Sejm, dawno było by już po sprawie.

Pisze: kompromis – wskazany w art. 190 konstytucji – jest wciąż jednak możliwy. Punkt 4, mówią¬cy o orzeczeniu TK kwestionującym m.in. „decyzje administracyj¬ne lub rozstrzygnięcia w innych sprawach” (tak, tak PiS-iaki – TK może rozstrzygać też: o legalności działań, o decyzjach, a nie tylko, o jakości prawa),

Na jakiej podstawie J. Staniszkis twierdzi, że TK może rozstrzygać też: o legalności działań, o decyzjach, a nie tylko, o jakości prawa skoro jak twierdzą eksperci m.in. senator P. Andrzejewski, który był współautorem obecnej konstytucji czy prof. Krystyna Pawłowicz, TK może jedynie orzekać o konstytucyjności ustaw i nic poza tym.

I dalej: (…) Nie do przyjęcia jest dla mnie choćby pomysł nowej ustawy o TK. Czy to prezydent miałby wyznaczać „apolitycznych” sędziów? Do tego trzeba mieć autorytet! Sejm go traci, ale wciąż ma szanse odbudować. Prezydent taką okazję zmarnował”.

Nie, prezydent nie musi wyznaczać „apolitycznych” sędziów. Uważam, że ci wszyscy, którzy naprawdę myślą o kompromisie powinni zabiegać o to, by wszyscy sędziowie TK w imię odpowiedzialności i dobra Polski, podali się do dymisji, a posłowie podczas debat w Sejmie oraz spotkań klubowych, opracowują kompromisowe nowe zasady funkcjonowania TK i wyboru sędziów. Na tej podstawie Sejm wybierze nowy skład Trybunału. Nie będzie wówczas przegranych i zwycięzców. Kryzys zostanie zakończony i każdy wyjdzie z twarzą.

Zgadzam się z panią Staniszkis, Sejm traci autorytet, ale jest to skutek skandalicznego zachowania opozycji. Nie oznacza to, że istniejąca większość Sejmowa nie ma prawa naprawiać państwa poprzez uchwalanie ustaw, które temu służą.

Wmawia się obywatelom, że Prezydent stracił autorytet, bo przyjął ślubowanie od wybranych przez Sejm sędziów. Wielu ekspertów i znawców Konstytucji uważa, że znajdujące się w niej przepisy nic na temat takiej decyzji pana Prezydenta nie mówią. A przecież jedną z podstaw prawa jest zasada, że to, co nie jest zakazane jest dozwolone. Ponadto swoim działaniem starał się przywrócić pluralizm w TK. Nie może być tak, że po przeprowadzonych działaniach PO w TK liczącym 15 sędziów zasiadałoby 14 z nadania Platformy. Ale pani Staniszkis tego nie widzi, bo taki stan rzeczy jej odpowiada.

Cały jej felieton świadczy o tym, że jest ona nie tylko ukrytym sympatykiem opozycji, ale teraz już i jawnym.

Liliana Borodziuk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 04 paź 2016, 07:10 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Chcieli za wszelką cenę utrzymać władzę

Obrazek

Z Markiem Astem, posłem Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczącym sejmowej Komisji Ustawodawczej, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Panie Pośle, na światło dzienne wyszły kolejne e-maile między sędziami Trybunału Konstytucyjnego w okresie od 20 kwietnia do 1 czerwca 2015 r. Jaki mechanizm wyłania się z tej korespondencji?
– To jest przede wszystkim potwierdzenie, że sędziowie Trybunału brali czynny udział w przygotowaniu ustawy o TK z czerwca 2015 r., która nie tylko w ocenie Prawa i Sprawiedliwości była próbą zamachu na TK. W tym procederze aktywnie brali udział nie tylko posłowie Platformy, ale – jak widać – także sędziowie TK. Procedując w sejmowej komisji nad tym projektem, wiedzieliśmy, że w pracach nad tą ustawą uczestniczyli także sędziwie Trybunału, m.in. prezes Rzepliński. Ujawniona teraz korespondencja tylko potwierdza, że sędziowie TK już poza oficjalnym udziałem w komisji mieli jednak poważne wątpliwości co do tego, jak procedowany był ten projekt tej ustawy, że znakomicie zdawali sobie sprawę z tego, że „jest to psucie państwa”, i z konsekwencji z tego wynikających. Natomiast to, że się na to zgodzili, to tylko źle o nich świadczy.

Skoro sędziowie zdawali sobie sprawę z tego, że jest to działanie szkodliwe, to dlaczego – jako strażnicy Konstytucji RP – nic z tym faktem nie zrobili?
– No właśnie. Moim zdaniem fakt, że sędziowie TK mieli pełną świadomość konsekwencji wprowadzonych w tej ustawie zmian, mieli świadomość, że są one niekonstytucyjne, a mimo to zaakceptowali je, dyskwalifikuje ich jako sędziów Trybunału stojących na straży porządku konstytucyjnego. I tylko taka refleksja przychodzi mi do głowy, kiedy dowiaduję się o takim postępowaniu. To, co się narzuca, to jak w tej sytuacji przeciętny obywatel może ufać sędziemu, który mając pełną świadomość, że zmiana, która rodzi się w parlamencie, jest niekonstytucyjna; że de facto mimo przegranych wyborów ma na celu utrzymanie dominacji jednej strony sceny politycznej, a mimo to sędzia nie protestuje. Co więcej – akceptuje tę zmianę, natomiast wszczyna protest w momencie, kiedy PiS próbuje naprawić to, co wywołali politycy Platformy i niestety również niektórzy sędziowie Trybunału.

W jakiej roli, w jakim świetle stawia to prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego i pozostałych sędziów – aktorów tego e-mailowego spektaklu – wiceprezesa Stanisława Biernata i sędziego Piotra Tuleję?
– Prezes Andrzej Rzepliński właściwie już od mniej więcej roku zachowuje się nie jak sędzia TK, ale jak rasowy polityk. To, że wbrew oczywistym faktom prezes Rzepliński kwestionuje każdą próbę naprawy prawa o TK, świadczy tylko o tym, że tak na dobrą sprawę nie ma już nadziei na to, że propozycje Sejmu RP uchwalone w lipcu tego roku czy chociażby projekt o statusie sędziów TK zyskały akceptację prezesa TK i pozostałych sędziów – jak pan to określił – aktorów e-mailowego spektaklu. Ci ludzie idą w zaparte, bronią status quo, nie chcą dopuścić do dobrych zmian w Polsce. I chyba nie ma już nadziei na to, żeby u tych osób nastąpiła jakakolwiek zmiana postaw.

Czy to oznacza, że TK bierze de facto udział w wojnie wytoczonej obecnemu rządowi?
– Niestety, ale tak to wygląda. Oczywiście nie można tego powiedzieć o wszystkich sędziach Trybunału, ale część z pewnością bierze udział w wojnie, jaką Platforma, nie mogąc pogodzić się z porażką wyborczą, wytoczyła rządowi PiS. Świadczą o tym chociażby wypowiedzi prezesa Rzeplińskiego, zresztą nie tylko wypowiedzi, ale również działania.

Jak powinni się zachować sędziowie – „bohaterowie” tych e-maili i de facto uczestnicy knowań przeciwko demokratycznie wybranej władzy?
– Krótko mówiąc, powinni się zachować przyzwoicie.

Czyli jak?
– Sędziowie Trybunału zdawali sobie sprawę, że zmiany, które w czerwcu ubiegłego roku przeforsowała w Sejmie Platforma, nie są zgodne z Konstytucją RP, że nie są zgodne z obowiązującym w Polsce prawem. W tym momencie należałoby się spodziewać refleksji, przeprosin i uznania, że PiS miało jednak rację, ale osobiście na to nie liczę. Natomiast obawiam się, że teraz będziemy słyszeć narrację w rodzaju, że my (sędziowie TK) stwierdziliśmy niekonstytucyjność tej ustawy i de facto próby zamachu na Trybunał, ale w tym momencie to już nie wystarczy. Trudno mi wejść niejako w skórę sędziego i powiedzieć, co się powinno zrobić w tak oczywistej sytuacji. Z całą pewnością sytuacja jest kompromitująca i w dojrzałych demokracjach doszłoby do złożenia rezygnacji z zajmowanej funkcji sędziego. I tego moglibyśmy się spodziewać po ludziach honorowych. Ale czy tak postąpią sędziowie, o których rozmawiamy, trudno mi powiedzieć.

Jest Pan zaskoczony wypowiedzią rzecznika Platformy Jana Grabca, który komentując ujawnienie korespondencji między sędziami TK, skupił się nie na zawartej tam treści, ale na tym, jak te e-maile znalazły się w rękach dziennikarzy?
– Mamy tę samą retorykę, jaką obserwowaliśmy po ujawnieniu słynnych taśm „Wprost”, w których jak w soczewce skupiają się ośmioletnie rządy Platformy, gdzie partia władzy zamiast krytyki zachowania swoich prominentnych polityków, de facto skupiła się nie na podsłuchiwanych, ale na tych, którzy ujawnili, w jakim poważaniu ta formacja ma Polskę i Polaków. Podobnie – jak widać – będziemy mieli teraz. Moim zdaniem, byłoby lepiej, gdyby politycy Platformy powstrzymali się od komentarzy i nie brnęli, bo to ich jeszcze bardziej pogrąży. Przecież to oni byli inicjatorami tej ustawy o TK, a co za tym idzie – ich chęć utrzymania się za wszelką cenę przy władzy i próba ingerowania w dobre zmiany dla Polski proponowane przez PiS było przyczyną tego kryzysu wokół TK. Podobnie od komentarzy powinni się powstrzymać sędziowie TK na czele z prezesem Andrzejem Rzeplińskim. Ludzie honoru z całą pewnością wiedzieliby, jak się w tej sytuacji zachować i co zrobić. Wątpię jednak, żeby te oba środowiska miały w sobie na tyle pokory, żeby przyznać się do tego, że psuli państwo, i ponieść konsekwencje.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ladze.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 04 lis 2016, 09:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Targowica 2016
PostNapisane: 08 lis 2016, 17:52 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Mamy nową gwiazdę medialną, trybunalskiego celebrytę, cyrkowca i żonglera, ale czy człowieka, czy patriotę, czy .....?

Żonglowanie przepisami

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Wygląda na to, że prezesowi Rzeplińskiemu, który zarządził posiedzenie TK w sprawie zasad wyłaniania kandydatów na prezesa Trybunału w składzie pięcioosobowym, wydaje się, że może wszystko…?
– To, co robi prezes Andrzej Rzepliński, który dowolnie żongluje przepisami, to nic innego, jak naruszanie prawa obowiązującego w Polsce. Sędzia Rzepliński zresztą nie po raz pierwszy pokazał, że system prawny w Polsce go nie obowiązuje.

Czy jako prezes TK może w dowolny sposób decydować, że rozpoznawanie spraw będzie się odbywać w takim, a nie innym składzie?
– Z całą pewnością nie może. I tak jak powiedziałem – swoimi działaniami prezes Rzepliński uzurpuje sobie prawo, żeby być ponad władzą ustawodawczą i wykonawczą. Prowadzi do sytuacji, którą można określić mianem pełzającego zamachu stanu i dążeniem – za wszelką cenę – do zmiany ustroju obowiązującego w Polsce i zastąpienia go czymś w rodzaju trybunałokracji. Według takiego scenariusza TK ma być władzą ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą – w jednym.

Czy to, co w sposób demonstracyjny robi prezes Rzepliński, to obejście prawa, czy może – jak to określił wprost prof. Zaradkiewicz – dopuszcza się popełnienia przestępstwa?
– Co do kwalifikacji prawnej działań prezesa Andrzeja Rzeplińskiego nie chciałbym się w tym momencie wypowiadać. Natomiast faktem jest to, że twórcom obecnej Konstytucji RP nie przyszło nawet do głowy, że prezes TK nie będzie arbitrem i strażnikiem przepisów Konstytucji, ale wejdzie w rolę polityka i będzie prowadził działania pozakonstytucyjne. I to de facto jest paradoks całej tej sytuacji.

A zatem może warto to zmienić, żeby na przyszłość uniknąć tego typu paradoksów?
– Kryzys wokół TK stworzył sam prezes Andrzej Rzepliński. Przypomnę, że to on był inicjatorem wniesionej do Sejmu przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego uchwalonej przez poprzedni parlament w czerwcu 2015 r. ustawy o TK, która po poprawkach w Sejmie okazała się niekonstytucyjna. I to de facto wywołało cały kryzys wokół Trybunału. Wszystko, co się później wydarzyło, pokazuje, że nasza Konstytucja jest niestety niedoskonała, że wymaga korekty, ponieważ jest sama w sobie wewnętrznie sprzeczna. I to w pewnym sensie umożliwia różnego rodzaju praktyki i działania omijające prawo czy wręcz naruszające przepisy prawa przez prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, czego jesteśmy świadkami. W związku z tym należałoby – niewątpliwie – doprecyzować zapisy konstytucyjne tak, aby tego typu sytuacji uniknąć na przyszłość.

Jak to możliwe, że jeden człowiek, który powinien stać na straży przestrzegania zapisów Konstytucji, de facto paraliżuje działania tak ważnego organu jak TK?
– Niestety, jest to możliwe z powodu wad Konstytucji. Ale dzieje się tak również dlatego, że ta osoba – prezes Rzepliński – ma potężne wsparcie i to zarówno ze strony obecnej opozycji: Platformy i Nowoczesnej, jak i różnych instytucji międzynarodowych, m.in. Komisji Europejskiej czy Komisji Weneckiej, które w ten sposób próbują zakwestionować wynik demokratycznych wyborów parlamentarnych w Polsce, które zostały przeprowadzone 25 października 2015 r.

Jak należy patrzeć na stanowisko sędziów Julii Przyłębskiej, Piotra Pszczółkowskiego i Zbigniewa Jędrzejewskiego, którzy odmówili udziału w dzisiejszej rozprawie?
– To tylko pokazuje, że w Trybunale zasiadają sędziowie, którzy swoją obecnością nie chcą legitymizować działań podejmowanych przez prezesa Rzeplińskiego. Dlatego tę decyzję i zachowanie sędzi Przyłębskiej oraz sędziów Pszczółkowskiego i Jędrzejewskiego oceniam jako bardzo odpowiedzialną. W ten sposób trójka sędziów TK wykazała się odpowiedzialnością za państwo polskie, wykazała szacunek wobec obowiązującego prawa w Polsce. Tym samym postanowili nie uczestniczyć w szopce, którą urządza prezes Rzepliński.

Czy to dzisiejsze orzeczenie TK, w prawdzie w okrojonym składzie, o tym, że przepisy zaskarżane przez Platformę i Nowoczesną dotyczące wyboru prezesa TK są zgodne z Konstytucją, jest w ogóle ważne?
– Przede wszystkim to nie jest wyrok, ale opinia grupy sędziów Trybunału. Trudno zatem komentować opinię czy stanowisko, które zostało podjęte w dodatku w nieprawidłowym składzie. W związku z tym, w mojej ocenie, to stanowisko nie powinno zostać opublikowane. Na Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ciąży obowiązek publikowania, ale tylko wyroków, a to stanowisko niektórych sędziów TK nie spełnia takich wymogów. Tym samym z prawnego punktu widzenia nie ma ono żadnego znaczenia.

Kiedy się zakończy ta – jak Pan to wcześniej określił – szopka związana z TK? Czy 19 grudnia to termin, po którym zacznie się dziać lepiej wokół TK?
– Moim zdaniem, zakończenie kadencji i ustąpienie z funkcji prezesa przez prof. Rzeplińskiego niewiele zmieni. Na dowód przypomnę wypowiedź zastępcy prezesa TK, sędziego Stanisława Biernata, który jakiś czas temu, zapytany przez dziennikarzy o to, kto będzie następcą prof. Andrzeja Rzeplińskiego na stanowisku prezesa TK, stwierdził, że „on jest nieśmiertelny” i „nigdy nie skończy kadencji”. Odczytałem to jako prowokację i zapowiedź, że prof. Andrzej Rzepliński, nawet jeśli nie będzie już pełnił funkcji prezesa Trybunału i będzie sędzią w stanie spoczynku, to de facto nadal będzie chciał wpływać na działalność TK.

Czy w sytuacji, kiedy „duch” prezesa Rzeplińskiego będzie się unosił nad TK, wpływając na jego prace, wyobraża Pan sobie następne trzy lata rządów PiS?
– W moim głębokim przekonaniu cała ta prywatna wojna obecnego prezesa Trybunału z demokratycznie wybranym rządem, której areną stał się TK, zakończy się klęską prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

Czy prof. Rzepliński powinien ponieść odpowiedzialność za swoje działania?
– Oczywiście, że prof. Andrzej Rzepliński powinien ponieść odpowiedzialność. Każdy powinien odpowiadać za swoje czyny, tym bardziej dotyczy to osoby publicznej sprawującej jakby nie było ważną funkcję w państwie. Niestety na razie w Polsce nie ma przepisów prawnych, które mogłyby zostać zastosowane w takim przypadku. To pokazuje, że niestety w Polsce są równi i równiejsi wobec prawa.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... isami.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /