Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 18 maja 2016, 07:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Kara powinna być sprawiedliwa

Bardzo zaawansowane są obecnie prace nad zmianą kodeksu karnego wprowadzającą zaostrzenie kar za najcięższe przestępstwa; kara powinna być sprawiedliwa – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, podsumowując dzisiaj dotychczasowe działania resortu.

Podczas otwartej części posiedzenia Rady Ministrów Ziobro przedstawił działania swojego resortu w pierwszych sześciu miesiącach. Premier Beata Szydło oceniła, że bardzo dużo projektów przygotowanych w MS już przyjęto. Prosiła Ziobrę, by po długim weekendzie przedstawione zostały założenia ustawy o komornikach i o syndykach; szef resortu wyraził taką gotowość. – Wszyscy w Polsce czekają na dużą reformę sądownictwa, ale rozumiem, że to w terminie późniejszym – dodała premier. Ziobro odpowiedział, że „reforma jest bardzo zaawansowana i aby zakończyć prace nad nią, potrzebne będą strategiczne decyzje Rady Ministrów”.

– Dla MS kluczowe jest podniesienie zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości, który powinien im służyć – zaznaczył Ziobro. Dodał, że bardzo zaawansowany jest w resorcie etap prac nad generalną zmianą kodeksu karnego, która wprowadza zaostrzenie odpowiedzialności karnej za najcięższe, brutalne przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i wolności oraz za najcięższe przestępstwa gospodarcze. – Uważamy bowiem, że kara w takich wypadkach powinna być sprawiedliwa i adekwatna do winy sprawcy – mówił Ziobro. Dodał, że projekt w tej sprawie wkrótce zostanie przedstawiony rządowi.

Jak poinformowało MS na Twitterze, obecnie sąd może skazać na 25 lat więzienia lub dożywocie. – Resort sprawiedliwości podniesie ten próg i da sędziom możliwość, by orzekali kary w przedziale od tygodnia do 30 lat – przekazano.

Minister zaznaczył, że resort dostrzega również, iż „są przestępstwa drobne, popełniane przez sprawców sporadycznych, jednorazowych, których karanie najsurowszymi karami, w sensie pozbawienia wolności, może być przeciwskuteczne, a nawet demoralizujące”.

Według MS, dla „młodocianego przestępcy, który dziś dostaje wyrok w zawieszeniu, tydzień w więzieniu może być dostateczną nauczką, by nie schodził więcej na złą drogę”. – Dlatego też odrzuciliśmy zmiany wprowadzone przez rząd PO, który de facto zlikwidował tzw. więzienia odbywane w warunkach dozoru elektronicznego – mówił Ziobro.

Minister przypomniał, że poprzedni rząd zaliczył dozór elektroniczny do form kary ograniczenia wolności. „W efekcie w drugiej połowie zeszłego roku orzeczono zaledwie 28 kar z dozorem elektronicznym, podczas gdy w pierwszym półroczu było ich 6052” – wynika z danych MS. Po wprowadzonej w kwietniu przez rząd PiS zmianie dozór elektroniczny jest ponownie formą kary pozbawienia wolności i w związku z tym – jak wskazuje MS – od pierwszych dni obowiązywania tej zmiany widoczny jest wzrost liczby osób odbywających karę w systemie dozoru.

Według ministra, kluczowe znaczenie miała także wprowadzona na początku marca reforma prokuratury. – Ustawa o prokuraturze pozwoliła naprawić funkcjonowanie prokuratury, która działała źle – ocenił.

Ponadto jako główne ze zmian wprowadzonych w ostatnim półroczu Ziobro wymienił te chroniące dzieci przed przestępczością pedofilską. Jak mówił, na podpis prezydenta czeka ustawa, która wprowadza powszechny rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym. Rejestr ten – w ograniczonej części – ma być jawny i dostępny dla obywateli.

W życie weszła także zmiana odwracająca tzw. kontradyktoryjną reformę procedury karnej, wprowadzoną przez koalicję PO – PSL. – Sąd nie może być biernym arbitrem. Przywróciliśmy zasadę prawdy materialnej, sprawiedliwość jest najważniejsza – podkreślił Ziobro. Dodał, że w związku z tą zmianą zlikwidowany został także zakaz dowodowy dotyczący dowodów zdobytych z naruszeniem przepisów, tzw. owoców zatrutego drzewa, który „był na rękę przestępcom”.

W nowelizacji procedury karnej znalazł się zapis mówiący, że „dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego”; weszła ona w życie w kwietniu. Wyjątkiem mają być dowody uzyskane „w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności”.

Ziobro wskazał także na rozpoczęcie reformy przepisów komorniczych, podjęcie prac nad poszerzeniem możliwości konfiskaty przestępczego mienia, wydłużenie okresu przedawnień, projekt umożliwiający skuteczniejszą obronę „dobrego imienia Polski” w sprawach pomówień o zbrodnie nazistowskie, podwyżki dla pracowników sądów i prokuratur oraz zakaz odbierania dzieci rodzicom wyłącznie z powodu biedy.

Ziobro wspomniał też o przygotowanym w MS projekcie reformy Krajowej Rady Sądownictwa, zmieniającym zasady wyboru do KRS i wygaszającym kadencje obecnych członków Rady. Jak podkreślił, głównym zadaniem projektu jest „demokratyzacja KRS”, aby wszyscy sędziowie mogli doń kandydować. Obecnie bowiem sędziowie sądów rejonowych są tej możliwości pozbawieni.

Zapowiedział projekt o odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych. – Tak jak w innych krajach wielkie korporacje i spółki mogłyby ponosić wysokie kary za przestępcze działania ich szefów – dziś korporacje farmaceutyczne czerpią zyski z korupcji, nie można ich za to dotkliwie karać – mówił. Zapowiedział też przygotowanie i przedłożenie projektu ustawy karnej o lichwie, zmianę ustawy o biegłych sądowych i o syndykach masy upadłości.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dliwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 24 maja 2016, 07:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Odwrót od szerzenia dewiacji wśród najmłodszych dzieci i powrót do uczenia, wychowywania i kształtowania normalności.

Trzy podręczniki do wyboru

W klasach I-III szkoły podstawowej nauczyciele będą mieli wybór między trzema darmowymi podręcznikami, wśród których będzie „Nasz elementarz” – zapowiedziała minister edukacji Anna Zalewska. Jak dodała, szczegóły dotyczące tej zmiany poda w połowie czerwca.

– Muszę zdementować upowszechniane stwierdzenie o likwidacji darmowych podręczników. Rząd, który mówi, że dzieci to inwestycja, a nie koszt, absolutnie nie ma takich zamiarów. Będzie darmowość, będą dotacje, będzie wybór jednego z trzech i koniec z Ministerstwem Edukacji Narodowej jako wydawnictwem i zakładem produkującym podręczniki – powiedziała Zalewska na briefingu przed wylotem do Stanów Zjednoczonych.

– Rodzicom i uczniom nie zmieni się nic. Rodzice i uczniowie nadal mają darmowy podręcznik – podkreśliła minister, mówiąc o przygotowywanej zmianie. Pytana o szczegóły i termin zmiany odpowiedziała, że przedstawi je w połowie czerwca. Jednocześnie zaznaczyła, że musi zostać zamknięty cykl. – Są podpisane umowy, są zobowiązania – wyjaśniła.

Zalewska pytana, na jakiej zasadzie wskazane zostaną podręczniki, spośród których szkoły będą mogły dokonać wyboru jeszcze raz, powiedziała, że szczegóły zostaną przedstawione w połowie czerwca. – Jest pomysł zorganizowania, może nie konkursu, ale czegoś w rodzaju przetargu, choć to też za duże słowo, ale rzeczywiście wybrania trzech najlepszych, które będą właściwie realizować podstawy programowe – dodała. Jak zaznaczyła, wyboru mieliby dokonać przedstawiciele ministerstwa, eksperci, profesjonaliści i praktycy.

Szefowa MEN przypomniała, że napisany na zlecenie resortu podręcznik kosztował budżet państwa ponad 60 mln zł. – W związku z tym, że są to publiczne pieniądze, w sposób oczywisty nie można powiedzieć, że oto wyrzucamy podręcznik do kosza. Nikt, kto gospodaruje publicznymi pieniędzmi, nie może takich rzeczy zrobić. W związku z tym „Nasz elementarz” będzie jednym z trzech do wyboru – oświadczyła minister edukacji.

System bezpłatnych, wieloletnich podręczników, będących własnością szkół użyczaną uczniom, został wprowadzony 1 września 2014 r. Jako pierwsi wówczas zaopatrzeni w nie zostali uczniowie klas I szkół podstawowych, czyli uczniowie uczący się obecnie w II klasach. Do ich rąk trafił napisany na zlecenie MEN podręcznik „Nasz elementarz”; jego kontynuacją w klasach wyższych jest podręcznik „Nasza szkoła”. Podręczniki te mają służyć co najmniej trzem rocznikom uczniów.

Wprowadzono też przepis, że nauczyciele mogą skorzystać z innego podręcznika niż rządowy „Nasz elementarz” pod warunkiem, że jego zakup sfinansuje szkole jej organ prowadzący (w przypadku większości szkół publicznych jest to gmina). Szkoła nie może bowiem domagać się od rodziców zakupu podręczników. W efekcie „Nasz elementarz” wybrało ponad 97 proc. wszystkich szkół podstawowych w całej Polsce, w tym ponad 99 proc. szkół publicznych. Wybór podręcznika do I klasy determinuje wybór podręcznika w klasie II i III.

W kolejnym roku szkolnym, czyli od września 2015 r., z bezpłatnych użyczanych uczniom podręczników korzystać mogą także – oprócz uczniów klas I i II szkół podstawowych – także uczniowie klas IV szkół podstawowych i I gimnazjów. Inaczej jednak niż w przypadku klas I-III szkół podstawowych w klasach starszych szkoły w ramach przekazanej im dotacji na podręczniki i ćwiczenia mogą je same wybrać spośród wszystkich obecnych na rynku.

Zgodnie z ustawą o systemie oświaty docelowo we wrześniu 2017 r. wszyscy uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów będą uczyć się z darmowych podręczników; co roku rozszerzany będzie krąg uprawnionych do nich.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... yboru.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 25 maja 2016, 16:09 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7564
Lokalizacja: Podlasie
Ogromne złodziejstwo PO&PSL pod „nadzorem” Ministerstwa Wyprzedaży

Skala okradania Polski przez rząd PO&PSL jest OGROMNA. Nie rozumiem dlaczego nikomu nie stawiają zarzutów? Dlaczego nie padają personalne oskarżenia! Czy skończy się tylko na wielkim hałasie i wszystko zostanie zamiecione pod dywan, bo teraz MY, ale nikogo nie ruszymy, bo nie wiadomo kiedy się władza zmieni!

Polecam wystąpienie Ministra Skarbu, tylko oglądajcie to na siedząco i z proszkami na uspokojenie pod ręką.

Dawid Jackiewicz – wystąpienie z 11 maja 2016 r.



Przedstawiony przez Radę Ministrów "Raport o stanie spraw publicznych i instytucji państwowych na dzień zakończenia rządów koalicji PO-PSL (2007-2015)

http://niezaleznemediapodlasia.pl/ogrom ... yprzedazy/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 07 cze 2016, 07:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Spada zaufanie do instytucji państwowych

List otwarty Głównego Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców do premier Beaty Szydło ws. niepokojącego spadku zaufania do instytucji państwowych stojących na straży porządku prawnego w Polsce

Szanowna Pani Premier!

Z nieskrywaną radością gratuluję determinacji w działaniu, wiążąc zarazem nadzieję (podobnie jak wielu Polaków), że w Naszej Ojczyźnie dojdzie do zapowiadanych zmian. Niestety, sama satysfakcja z wygranej w wyborach parlamentarnych nie spełni oczekiwanych nadziei. Pamiętam słowa wypowiedziane przez Panią Premier na konferencji prasowej 24.08.2015 r., podczas prezentacji hasła wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Wspomniała Pani wówczas: „W Polsce wspólnie, razem można zrobić dużo dobrego. Damy radę podejmować najważniejsze wyzwania, sprawy zwykłe, codzienne, które są ważne dla ludzi […]”. Przekonywała Pani również, że: „ludzie często są pozostawiani sami sobie, nie mają wsparcia, nie mają żadnej pomocy ze strony rządzących”, podkreślając: „Wtedy najczęściej ludzie gromadzą się, biorą sprawy w swoje ręce, mówią: damy radę, nie poddajemy się, przeprowadzimy to, czego nie potrafią urzędnicy, czego nie potrafi przeprowadzić państwo” oraz że: „w Polsce potrzeba wspólnego działania, wiary w to, że można dużo zrobić, kiedy jest się razem, że można podejmować najtrudniejsze nawet wyzwania”.
Mocno akcentowała Pani: „Budowanie wspólnoty, to bycie razem, i w tych codziennych zwykłych sprawach, i w sprawach ważniejszych, jest potrzebne”, dobitnie podkreślając, że: „trzeba skończyć
z jęczeniem, mówieniem, że się nie da. Słowa: nie da się, nie można powinny zniknąć z języka polskiej polityki. My mówimy: damy radę i zachęcamy wszystkich, by włączyli się w tę akcję”.

Nasza rola, jako wyborców, na etapie obdarzenia Państwa ogromnym zaufaniem (bezwzględna większość w Sejmie RP) skończyła się. Teraz oczekujemy stanowczych działań. Dlatego w imieniu wielu Polaków – spółdzielców, wyborców i podatników – zwracam się do Pani Premier o pilną pomoc.
Od lat sygnalizujemy (osoby indywidualne, stowarzyszenia) różnego rodzaju patologie i naruszenia prawa, a ich efektem są częste odmowy wszczęcia postępowań, umorzenia śledztw, bądź oddalanie powództw przeciwko organom wielu spółdzielni mieszkaniowych oraz w obszarze szeroko pojętego mieszkalnictwa, gdzie np. w XXI wieku dochodzi do handlu żywym towarem (byłe mieszkania zakładowe sprzedawane z najemcami). Można zatem, a nawet trzeba stanowczo podkreślić, że wrogiem Polaków jest system, a potwierdzeniem tego są istniejące różnego rodzaju organizacje społeczne, np. Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu z Bielska-Białej.
– Jak można mieć zaufanie do organów, które w odniesieniu do osób wpływowych są pobłażliwe, np. proces prywatyzacyjny na etapie przemian ustrojowych w Polsce, głośne afery z udziałem prominentnych polityków czy niechlubnych reprezentantów wspomnianych organów,
a w odniesieniu do przeciętnego obywatela kary są niewspółmiernie wysokie, np. w stosunku do chorego na schizofrenię mężczyzny, który jest ubezwłasnowolniony, a mimo to trafia on do więzienia za kradzież... batonika?

– Jak można mieć zaufanie do organów, które w odniesieniu do osób prominentnych toczą śledztwa w nieskończoność, a w efekcie końcowym są umarzane z powodu… przedawnienia, gdzie
w odniesieniu do przeciętnego obywatela dochodzenia trwają krótko, a wyroki zapadają szybko?

– Jak można mieć zaufanie np. do sędziego, który wydaje wyrok korzystny dla pokrzywdzonego, a kilka miesięcy później ten sam sędzia w odniesieniu do innej osoby, ale
w analogicznie podobnej sprawie, wydaje wyrok niekorzystny dla pokrzywdzonego? Opisany przykład dotyczy spraw uwłaszczenia, gdzie sprawy trafiły do właściwego sądu i były rozpatrywane przez… tego samego sędziego. Kiedy sądy są niezawisłe? Czy wówczas gdy wydają wyroki korzystne, czy wtedy gdy wyrok jest niekorzystny, mając na względzie podany wyżej przykład?

– Jak można mieć zaufanie do prokuratur i sądów, gdzie – jak opisuje „Gazeta Bałtycka” z dnia 26 maja 2016 r. w artykule pt. „Prokurator: Na Pomorzu wyroki sądowe ustala się przy grillu” – „Znacząca ilość sędziów, adwokatów i prokuratorów spotyka się na grillu i ustala treść wyroków, które zapadają w sądach na Pomorzu. Dotyczy to spraw zarówno karnych, jak i cywilnych, w tym rodzinnych. Pierwsze grille na początku lat 90. były organizowane przez jednego znanego adwokata Ryszarda B. Potem były już regularnie organizowane tego typu spotkania – mówi prokurator z wieloletnim doświadczeniem”.
http://gazetabaltycka.pl/promowane/prok ... rzy-grillu

Powyższe przykłady można by mnożyć w nieskończoność i nie są to bezpodstawne słowa.

Szanowna Pani Premier!
Zwracam się do Pani w imieniu dużej grupy mieszkańców Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Rybniku (dalej: RSM), gdzie instytucje nadzorcze – w tym konkretnym przypadku Urząd Dozoru Technicznego (dalej: UDT) – wielokrotnie wskazywały na stwarzanie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu mieszkańców, co odzwierciedlono w zapisach pokontrolnych, np.: „próba zainstalowanego na dźwigu urządzenia UCM prowadzona wg instrukcji obsługi systemu zamieszczonej w maszynowni oraz w księdze rewizyjnej urządzenia technicznego dała wynik negatywny, co grozi odjazdem kabiny przy otwartych drzwiach, co dalej może doprowadzić do zgilotynowania wsiadających lub wysiadających osób”. Na stworzenie tego zagrożenia złożył się czynnik ludzki, w tym skrajna nieodpowiedzialność. Trwało to przez wiele miesięcy. W dniu 24 maja 2016 roku w imieniu wielu mieszkańców RSM złożyłem zawiadomienie do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, pełną dokumentację przesłałem do Prokuratora Generalnego.

We wspomnianym zawiadomieniu, poza opisanymi wieloma przypadkami, podpartymi dowodami w postaci decyzji, protokołów potwierdzających, że stworzone było zagrożenie dla życia i zdrowia wielu użytkowników wind w budynkach mieszkalnych i oświadczeń pokrzywdzonych, znalazł się wątek nieuprawnionego żądania środków finansowych od instalatora urządzeń dźwigowych, który odmówił „podzielenia się”. W nieodległym okresie czasu władze RSM wypowiedziały wcześniej podpisaną, wieloletnią umowę na konserwację i serwisowanie nowo zabudowanych urządzeń dźwigowych, powierzając je osobom nieposiadającym stosownych uprawnień UDT. Jak to możliwe, że w polskim prawodawstwie organa nadzorcze, w tym przypadku UDT, stwierdzając zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób nie zgłasza tego do organów ścigania? Czy ma to być kolejna instytucja w Naszej Ojczyźnie zależna np. od środków finansowych kontrolowanego przez siebie podmiotu? Dokąd zmierzamy? W swoim doniesieniu zawnioskowałem
o objęcie śledztwa nadzorem służbowym, gdyż doszło do narażenia wielu istnień ludzkich na utratę życia i zdrowia.
W załączeniu przesyłam złożone doniesienie do Prokuratury Regionalnej w Katowicach (przesłane do Prokuratora Generalnego) wraz z kompletem załączników.

Ponadto w dniu 31.05.2016 r. zostało złożone kolejne zawiadomienie, tym razem do Prokuratury Rejonowej w Rybniku w odniesieniu do tej samej Spółdzielni. Sprawa dotyczy „wycieku” danych osobowych w niepowołane ręce i zastraszanie najaktywniejszych członków spółdzielni, gdzie niektórzy z nich otrzymują anonimowe pogróżki do skrzynek pocztowych. Przypomnę, że ochronę danych osobowych gwarantuje prawo, które, jak widać, w RSM nie zawsze funkcjonuje.
Kilka lat temu w Krajowym Związku Lokatorów i Spółdzielców (dalej: KZLiS) przerabialiśmy podobne zdarzenia. Zaczęło się od ośmieszania, obrażania, głuchych telefonów i anonimowych gróźb
w odniesieniu do aktywnego członka spółdzielni, a skończyło napadem i pobiciem z poważnym skutkiem zdrowotnym dla pokrzywdzonego. Sprawa dotyczy obecnego II wiceprezesa KZLiS, Pana Janusza Okurowskiego z Grodziska Mazowieckiego.
W załączeniu przesyłam złożone doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Rybniku wraz
z kompletem załączników.

Zdaję sobie sprawę, że w myśl zapisów prawa (jakoś stanowionego) nie powinienem zawiadomień zgłoszonych w prokuraturach rozsyłać dalej, ale podobnie jak wielu Polaków, mam bardzo ograniczone zaufanie do organów ścigania. Niemniej jednak zarówno Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednej osobie jest funkcją polityczną, dlatego apeluję do Pani Premier o wsparcie nas w działaniu. Zapewniam, że nie jest to próba wpływania na tzw. niezawisłość, ale próba egzekwowania praw obywateli zgodnie z zapisami art. 32 Konstytucji. Dziwi fakt, że mimo bardzo wielu publikacji i doniesień medialnych, w tym ogólnopolskich o zagrożeniu dla życia i zdrowia wielu osób, nie wszczęto takich postępowań z urzędu. Czy trzeba czekać, aż dojdzie do tragedii? Według posiadanej wiedzy w sprawie domniemanych nieprawidłowości w odniesieniu do RSM zgłoszono inne doniesienia. Oby nie okazało się, że sprawa RSM zostanie rozdrobniona na wiele tzw. wątków, a każdy z nich umorzony…

Jako przedstawiciel KZLiS, w imieniu wielu mieszkańców RS apeluję jedynie, by śledztwo, które, mam nadzieję, zostanie wszczęte, było objęte nadzorem służbowym i doprowadzone rzetelnie do końca, a wobec winnych zaniedbań i nadużyć wyciągnięto konsekwencje prawne. Wiem, że z pomocą Pani Premier oczekiwane śledztwo może należeć do wzorcowych w tym obszarze, a niechlubny przykład zdarzeń i sytuacji w RSM, opisanych w zawiadomieniach do wymienionych Prokuratur, powstrzyma inne zarządy w wielu spółdzielniach mieszkaniowych przed zakusami działań na pograniczu prawa.

Zarząd Główny KZLiS jest zaniepokojony patologiami i nadużyciami w obszarze szeroko pojętego mieszkalnictwa, w tym spółdzielczości mieszkaniowej oraz byłych mieszkań zakładowych, sprzedawanych z lokatorami.
Ufam, że Państwa deklaracje wyborcze zostaną zrealizowane, a szkodliwy system funkcjonujący w Naszej Ojczyźnie od 1989 roku zostanie przeniesiony na niechlubne karty historii.

Z poważaniem

Janusz Tarasiewicz
Wiceprezes Zarządu Głównego
Krajowego Związku
Lokatorów i Spółdzielców
tel. 501 328 290

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... owych.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 14 cze 2016, 06:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Koniec z nadużyciami komorników

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uważa, że wprowadzenie zmian w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji spowoduje, że podniesie się jakość działania komorników oraz że łatwiej będzie wykryć i napiętnować ewentualne nieprawidłowości.

– Komornicy będą funkcjonariuszami publicznymi, ale będą prowadzić działania na dotychczasowych zasadach, ze zmianami, które wprowadzamy – wyjaśnił Ziobro na wspólnej konferencji z premier Beatą Szydło, pytany, czy po zmianach komornicy będą pracownikami sądów. Powiedział, że postanowiono wybrać rozwiązanie kompromisowe, w myśl którego czynności komornika będą miały specyficzną formę działalności gospodarczej – na rzecz państwa.

Premier Szydło podkreśliła, że projekt będzie teraz skierowany do konsultacji międzyresortowych. – Zależy nam, żeby (ustawa) była uchwalona jak najszybciej – powiedziała. – Będziemy dyskutować, uwzględniać wnioski, ale zależy nam na tym, żeby ta ustawa, te przepisy weszły w życie jeszcze w tym roku. Sądzę, że przed wakacjami sejmowymi uda się ustawę skierować do Sejmu i po wakacjach mogłaby ona być przyjęta, ale to będzie zależało głównie od tego, jak będą przebiegały konsultacje – podkreśliła.

Minister przedstawiał szczegółowe rozwiązania z projektu. Wprowadza on obowiązek, aby wszystkie czynności komornika w terenie były obowiązkowo nagrywane. – W ten sposób zapis czynności będzie zobiektywizowany – wyjaśnił Ziobro. Kolejna zmiana to wprowadzenie jednolitego formularza skargi na czynności komorników, aby uniknąć oddalania przez sąd zasadnych wniosków z powodów formalnych – co według ministra obecnie się zdarza. Planuje się też zmienić przepisy, aby komornik mógł prowadzić licytację jedynie takiego majątku, który jest własnością dłużnika, a nie np. tylko mieniem mu powierzonym.

Zasadą ma się także stać osobiste prowadzenie czynności przez komornika, a nie asesora – jak to bywało obecnie, gdy ciężar działalności kancelarii spoczywał na asesorach. – Asesor, osoba jeszcze niedoświadczona, ma tylko asystować w czynnościach komornika, będzie miał uprawnienie do działań w ograniczonym kręgu spraw – powiedział Ziobro. Resort chce podnieść poziom wykształcenia komorników, spośród których – według Ziobry – 30 proc. nie ma wykształcenia prawniczego, a część legitymuje się tylko wykształceniem średnim. Przewidziano okres przejściowy na uzupełnienie wykształcenia.

Do 2020 r. zasadą ma być elektroniczna forma akt komorniczych. Wprowadzono też zasadę, że komornik będzie mógł się zajmować nie więcej niż 5 tysiącami spraw i jedynie na terenie jednej apelacji. – Likwidujemy „hurtownie komornicze” – dodał Ziobro, przypominając o sytuacjach, w których liczba prowadzonych przez komorników spraw była większa, przez co system stawał się – jego zdaniem – nieprawidłowo ukształtowany.

Projekt przyśpiesza też postępowanie dyscyplinarne komorników i poszerza katalog możliwych kar dyscyplinarnych. Po zmianach kontrole kancelarii komorniczych miałyby się odbywać raz na dwa, a nie na cztery lata. – I zawsze z przedstawicielem urzędu skarbowego. Kontrolę będzie mógł wysłać nie tylko prezes sądu, ale też minister – jeśli będą po temu podstawy – dodał Ziobro.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nikow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 17 cze 2016, 08:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Uderzenie w esbeckie kieszenie

Projekt ustawy zakładający obniżenie emerytur b. funkcjonariuszom SB obejmie wszystkich, niezależnie od tego, jak zostali zweryfikowani w 1990 r. Niższe uposażenia mają dotyczyć też rent – poinformował szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Błaszczak był pytany o szczegóły ministerialnego projektu podczas czwartkowej konferencji prasowej w Borkowie (Świętokrzyskie).

Według ministra, zmiana ustawy z 2009 r. „nie gwarantowała sprawiedliwości społecznej”. – W moim głębokim przekonaniu byli funkcjonariusze SB, a więc aparatu opresji w systemie PRL, nie powinni cieszyć się tak wysokimi emeryturami albo rentami, jak to jest obecnie – podkreślił Błaszczak.

Przypomniał, że w myśl projektu najwyższa emerytura byłych funkcjonariuszy SB nie będzie przekraczała średniej emerytury z powszechnego systemu ubezpieczeń – 2100 zł. Zmiana ma dotyczyć ok. 12 tys. funkcjonariuszy. Ma przynieść do budżetu państwa – szacunkowo – 240 mln zł oszczędności rocznie.

– Sprawa dotyczy zarówno emerytur, jak i rent. (…) Będzie dotyczyła wszystkich funkcjonariuszy SB, bez względu na to, jak byli weryfikowani. W moim głębokim przekonaniu, to jest po prostu sprawiedliwe – ocenił Błaszczak.

Uchwalona w 2009 r. z inicjatywy PO tzw. ustawa dezubekizacyjna obniżyła emerytury ok. 25 tys. osób z cywilnych służb specjalnych PRL i dziewięciu członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Od początku 2010 r. funkcjonariusze służb PRL dostają niższe świadczenia – obliczane według wskaźnika w wysokości nie 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990 (jak wcześniej), lecz 0,7 proc. (przelicznik zwykłej emerytury to 1,3).

W 2010 r. podawano, że ich średnia emerytura wyniosła po tym ok. 2,5 tys. zł i wciąż była wyższa niż zwykłego emeryta – 1,6 tys. zł. Obniżka dotyczyła także tych pozytywnie zweryfikowanych w 1990 r., których przyjęto wtedy do UOP. Ok. 6 tys. przypadków z 25 tys. dotyczyło wdów i bliskich osób już nieżyjących.

Ustawa z 2009 r. nie objęła rent inwalidzkich, na które przeszła uprawniona do tego część b. funkcjonariuszy, „uciekając” w ten sposób od obniżki świadczeń. Ponadto ustawa nie dotyczyła ok. 2 tys. esbeków, których akta są w tajnym tzw. zastrzeżonym zbiorze IPN.

PiS podkreślało wtedy, że wadą ustawy jest m.in. fakt, iż nie objęła ona służb specjalnych wojska PRL. Według PO, zasady sprawiedliwości społecznej naruszało, że funkcjonariusze PRL dostawali wyższe świadczenia niż zwykli emeryci, którzy często byli ich ofiarami. Politycy PO zapowiadali, że część oszczędności szacowanych na 600 mln zł rocznie trafi do pokrzywdzonych przez PRL – w tym kontekście mówili o możliwości ubiegania się o odszkodowania za represje w stanie wojennym.

W lutym 2010 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie, przy pięciu zdaniach odrębnych, oddalił skargę na tę ustawę złożoną przez ówczesny klub Lewicy (dawniej – SLD). „Wnioskodawcy nie przedstawili merytorycznych argumentów na dowód, że cała ustawa dezubekizacyjna jest sprzeczna z Konstytucją” – uzasadniał wyrok sędzia Andrzej Rzepliński. Podkreślił, że odebrano przywileje podtrzymującym reżim państwa komunistycznego. Dodał, że nie ma znaku równości między pozytywną weryfikacją b. funkcjonariuszy w 1990 r. a wyrokiem uniewinniającym.

Zarazem TK uznał wtedy, że członkom WRON emerytury można było obniżyć tylko za służbę po 13 grudnia 1981 r. (obniżono za służbę od 8 maja 1945 r.). Oznaczało to przywrócenie części świadczeń członkom WRON.

Skargi na Polskę do Strasburga złożyło ostatecznie 1,6 tys. dawnych esbeków. Twierdzili m.in., że zostali poddani dyskryminacji ze względu na ich dawną pracę w służbie bezpieczeństwa. W 2013 r. ETPC nie dopuścił tych skarg do rozpatrzenia. Uznał, że nie doszło do „nadmiernych obciążeń dla skarżących, którzy nie doznali utraty środków do życia albo całkowitego pozbawienia świadczeń, a system ten był i tak bardziej korzystny niż inne systemy emerytalne”.

Wcześniej do warszawskiego sądu wpłynęło w sumie 13,8 tys. skarg na decyzje o obniżeniu świadczeń. Sąd uwzględniał skargi głównie wdów po funkcjonariuszach.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zenie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 15 lip 2016, 08:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Czas na nowe komisje śledcze

Nadawanie treści prawu leży w kompetencji woli Narodu

Prezydent Barack Obama w czasie swego wystąpienia na szczycie NATO w Warszawie stwierdził, że „Polska jest i nadal będzie przykładem demokratycznych praktyk na całym świecie”.

Próba podważenia tego wizerunku Polski, podjęta pod pretekstem obrony demokracji, polegająca na matactwie informacyjnym na użytek zewnętrzny i wewnętrzny naszego państwa, nie wytrzymuje próby merytorycznej analizy. Prezydent Barack Obama, wobec dezinformacji zagranicy przez grupy odsunięte od władzy w drodze demokratycznej i prób wzniecenia rewolty dla obalenia dokonujących się w kraju zmian, wyraził nadzieję na rozwiązanie impasu politycznego wokół Trybunału Konstytucyjnego w oparciu o pracę polskiego parlamentu.

Kontrola prawa przez komisję śledczą
Nadawanie treści prawu i określenie organizacji i trybu postępowania przed Trybunałem jest w kompetencji woli Narodu.

Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli w Sejmie i Senacie pod kontrolą prezydenta. Za ich pośrednictwem kontroluje wykonywanie obowiązującego prawa przez organa państwa sprawujące nadane im w obowiązującym systemie prawnym uprawnienia i obowiązki.

Organem kontroli, wobec stwierdzenia naruszenia obowiązującego porządku prawnego dla wyjaśnienia przyczyn i skutków tego stanu rzeczy, jest komisja śledcza jako organ powoływany ad hoc przez Sejm.

Trybunał Konstytucyjny nie jest organem władzy ustawodawczej, ale służebnym wobec stanowiących prawo – organem kontroli spójności systemowej prawa obowiązującego z woli Narodu. Przedstawiciele Narodu, otrzymując od TK werdykt według ustalonej przez Sejm i Senat procedury (warunek jego siły sprawczej) – wskazujący na niezgodność z Konstytucją ustaw, umów międzynarodowych czy przepisów prawa powszechnie obowiązującego wydawanych przez centralne organy państwowe – są uprawnieni i zobowiązani do podjęcia działań synchronizacji norm w obowiązującym systemie prawa przez nadanie nowej treści normie ustawowej bądź Konstytucji.

Z wątpliwością co do tej zgodności może się zwrócić do TK w drodze skargi każdy, którego wolności czy prawa zostały naruszone przy stosowaniu prawa. Sam Trybunał nie ma takiej inicjatywy.

Interpretacja prawa nie może przemieniać się w jego tworzenie przez Trybunał Konstytucyjny i decydować o jego treści ponad wolę parlamentu. Interpretacja prawa przekształciła się dzisiaj w jego kreację.

Korupcja polityczna na szczytach
Afery nękające w ciągu ubiegłych kadencji publiczną działalność w Polsce winny być analizowane i kontrolowane w ramach i na zasadzie powołanych w Sejmie komisji śledczych. Naprawa państwa wymaga analizy i zdefiniowania celem przedsiębrania środków zaradczych przeciwko występowaniu tego typu mankamentów w funkcjonowaniu organów państwa. Temu celowi będzie służyć komisja śledcza w sprawie afery Amber Gold.

Bezczynność i zaniechania instytucji i urzędów państwowych zobowiązanych do nadzoru, kontroli praworządności i rzetelności działalności gospodarczej w Polsce wsparły i uwiarygodniły oszukańczą działalność banku Amber Gold.

Umożliwiono tym sposobem oszukanie ok. 18 tys. ludzi, sprzeniewierzając lokowane w złocie 850 mln złotych. Jakimi metodami i z czyim udziałem było to możliwe? Dla jakich celów bank Amber Gold uruchomił czasowo przejętą niemiecką firmę lotniczą, proponując jej usługi poniżej kosztów? Dlaczego tę właśnie firmę promowali i reklamowali prominentni politycy Platformy Obywatelskiej? Gdzie zostało ulokowane złoto zakupione za wyłudzone lokaty? Jak było możliwe tak rozległe sieciowe oszustwo – ma wyjaśnić komisja sejmowa.

Istnieje społeczne oczekiwanie na powołanie komisji śledczej ujawniającej zakres korupcji politycznej na najwyższych szczeblach władzy w tzw. aferze podsłuchowej.

Wydaje się celowe zainicjowanie podobnej komisji śledczej wobec dokonania uzurpacji kompetencji ponad te określone w Konstytucji z 1997 roku przez niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i ich prezesa. Uzurpacja ta polega na przypisywaniu sobie kompetencji, nadawaniu treści prawu i negowaniu w tym zakresie kompetencji woli Narodu, ulokowanej w Sejmie i Senacie pod kontrolą prezydenta.

Negowanie przez część organów władzy sądowniczej wyraźnie sformułowanych w Konstytucji uprawnień władzy ustawodawczej winno spotkać się z rzetelną analizą przyczyn, warunków i trybu tego procederu naruszającego ład ustrojowy i konstytucyjny w Polsce.

Bezkrytyczny stosunek do treści tzw. opinii Komisji Weneckiej czy arbitralnych publicznych wystąpień opartych na nierzetelnej analizie treści prawa wymaga bezstronnej merytorycznej analizy, a nie jej politycznych surogatów.

Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jaka ma być dzisiaj demokracja w Polsce. Ludowa? Oligarchiczna? Pluralistyczna? Obrona demokracji oligarchicznej, charakterystycznej dla ostatnich dwóch kadencji, powinna odejść do przeszłości.

Piotr Ł.J. Andrzejewski

http://www.naszdziennik.pl/mysl/162073, ... edcze.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 23 lip 2016, 07:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Proces przywracania normalności

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, zastępcą przewodniczącego senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu, rozmawia Rafał Stefaniuk

MSWiA chce usunięcia tablic upamiętniających funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji, a więc byłych esbeków i milicjantów z posesji należących do policji. Warto podejmować tę kwestię?
– Oczywiście, że należy ją podjąć, bo inaczej dalej żylibyśmy w schizofrenii. Z jednej strony w Konstytucji potępiamy reżim komunistyczny, a z drugiej zbrojne ramię tamtego systemu jest honorowane w przestrzeni publicznej, i to jeszcze w obiektach podległych ministrowi spraw wewnętrznych. Policja jest wizytówką każdego państwa. Jest to w jakiś sposób zastanawiające, że nasze życie publiczne aż tak daleko się rozjeżdża.

Teraz, 27 lat po symbolicznym upadku komunizmu, ruch ten może wyjść poza symbolikę?
– Lepiej późno niż wcale. Zgadzam się z panem, że to trzeba było zrobić 27 lat temu. Należę do tych uczestników życia publicznego, którzy postulowali to od początku przemian systemowych. Jak się okazało, ideologia grubej kreski premiera Tadeusza Mazowieckiego była silniejsza. Tak doprowadzono do relatywizacji odpowiedzialności za komunizm. Przez lata brakowało w naszym życiu publicznym oddzielenia wyraźną cenzurą moralną PRL-u od odradzającej się Rzeczypospolitej. Przypomnę, że Senat przyjął ustawę, która potocznie jest nazywana „ustawą o dekomunizacji ulic”. To było konieczne, bo samorządy III RP same z siebie nie były w stanie tego zrobić. Teraz powoli nadrabiamy zaległości.

Raz po raz powtarzane są postulaty usunięcia symboli komunistycznych z krajobrazu naszych miast. Jednak czy to nie jest część naszej historii? Przeszłości nie da się zmienić.
– Dekomunizacja nie oznacza, że ten okres będzie wymazany z dziejów Polski. Ale nie może być tak, że w przestrzeni publicznej honoruje się osoby, które były związane z systemem represji PRL. We wszystkich krajach postkomunistycznych w Europie, poza Rosją i Białorusią, podjęto tego rodzaju działania. Jest to naturalny proces przywracający normalność.

Byli funkcjonariusze SB mają dostać też po kieszeniach, gdyż czeka ich obniżka emerytur. Pojawia się pytanie, co z ich ofiarami, które są w trudnej sytuacji materialnej.
– Jest to ogromny problem. Należę do ludzi, którzy uważają, że osoby, które w PRL otrzymały wyroki skazujące ze względów politycznych, są pokrzywdzone. Wobec tego powinny otrzymać stosowne świadczenia. Poniekąd takie świadczenie istnieje, ale ono jest tak niskie, że nie może kogokolwiek zadowolić. To należałoby zmienić. Mam nadzieję, że gdy tylko sytuacja budżetowa się polepszy, to stosowne rozwiązania zostaną przyjęte. Ten problem wymaga rozwiązania, bo jest to wyjątkowo przykre, że wśród dawnych opozycjonistów są osoby, które z trudem wiążą koniec z końcem. Nawet ich emerytury nie pozwalają na spokojne życie, bo niektórzy z nich przez dłuższy czas nie odkładali składek, gdyż w wyniku swojej działalności opozycyjnej albo podupadli na zdrowiu, albo byli zwalniani z pracy. Wśród nas powinna obudzić się odpowiedzialność społeczna za te osoby. Także Ojczyzna ma wobec nich swój dług moralny. Wyższe świadczenia nie wyrównają strat fizycznych i psychicznych, które te osoby poniosły, ale będą przejawem solidarności.

Dekomunizacja trwa, a – jak twierdzą niektórzy – jeszcze się nie zaczęła. Widzi Pan determinację w nowym prezesie IPN dr. Jarosławie Szarku do skutecznej walki ze spuścizną komunizmu w Polsce?
– Podczas przesłuchań w Senacie byłem zbudowany postawą pana dr. Jarosława Szarka. Ma jasną i klarowną wizję IPN, który będzie działał w ramach nowej ustawy, a więc z poszerzonym obszarem chronologiczny działań. Przypomnę, że Instytut będzie się zajmował historią Polski od rewolucji październikowej w 1917 r., czyli od początku komunizmu w Europie. Doktor Szarek sprawia wrażenie osoby, która jest doskonale przygotowana do pełnienia tej funkcji, a jednocześnie zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka stoi przed Instytutem.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nosci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 06 sie 2016, 15:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Służba nie wymaga profitów

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, zastępcą przewodniczącego senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Prawo i Sprawiedliwość chce ograniczenia przywilejów sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego?
– Znaleźliśmy się w takiej oto sytuacji, w której sędziowie Trybunału Konstytucyjnego otrzymują wyższe uposażenie niż prezydent PR czy prezes Rady Ministrów. Ponadto funkcjonują w ramach wyjątkowo uprzywilejowanego systemu emerytalnego. Otóż sędzia Trybunału z chwilę przejścia w stan spoczynku może pobierać bardzo wysoką emeryturę. I to bez względu na wiek. Załóżmy, że sędzia Trybunału przestaje pełnić swój mandat w wieku 50 lat. Prawo gwarantuje mu wysoką emeryturę aż do śmierci. Z praktyki wiemy, że sędziowie podejmują szereg dodatkowych zajęć, z których czerpią dochody. To niewątpliwie wpływa na ich dyspozycyjność i zaangażowanie w pracę Trybunału. W związku z tym uważamy, że skoro ktoś decyduje się na pełnienie zaszczytnej funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego, to powinien ograniczyć inne aktywności zawodowe i w pełni poświęcić się służbie na rzecz państwa polskiego.

Tak zwana debizantyzacja Trybunału stanowi odwet za spór sędziego Rzeplińskiego z rządem? Do tej pory nikomu nie przeszkadzał status sędziów.
– Tu nie chodzi o żadne działania odwetowe. Proszę prześledzić stenogramy z posiedzeń komisji i podkomisji, które rozpatrywały niekonstytucyjną ustawę o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa Platformy z czerwca 2015 r. One odsłonią nam zupełnie inny obraz Trybunału niż znamy to z przekazów części mediów. Otóż przedstawiciele Trybunału zabiegali o dodatkowe przywileje dla sędziów. To jest bardzo interesująca lektura, która wiele pokazuje.

Według pomysłu PiS, sędziowie nie będą mogli prowadzić pracy naukowej. Wydaje się, że uczelnie wyższe potrzebują wybitnych umysłów.
– Niewątpliwie uczelnie potrzebują specjalistów, ale mamy cały szereg młodych naukowców, ze stopniem doktora habilitowanego i dorobkiem naukowym. Proszę nie myśleć, że bez sędziów Trybunału uczelnie nie będą w stanie kształcić nowych adeptów prawa. Tym bardziej że nie wszyscy sędziowie Trybunału są samodzielnymi pracownikami naukowymi, którzy prowadzą działalność akademicką. Proponowane przez nas rozwiązania dotyczą tylko kilku osób. Z tego tytułu nie dojdzie do paraliżu wydziałów prawa.

We wrześniu już po raz trzeci Polskę odwiedzą przedstawiciele Komisji Weneckiej. Rząd i Komisja jeszcze ze sobą współpracują?
– Nie jestem członkiem rządu, więc nie wiem, jak wyglądają codzienne kontakty z Komisją. Faktem jest natomiast to, że Komisja Wenecka we wrześniu przyjeżdża do Polski z własnej inicjatywy. Odnośnie do działalności tego gremium bardzo ciekawa jest opinia przygotowana przez zespół prof. Jana Majchrowskiego. Wynika z niej, że członkowie Komisji, a więc osoby z dużym doświadczeniem, albo nie znają szczegółów regulacji prawnych w Polsce i naszych tradycji konstytucyjnych, a powinni to uwzględniać w swoich opiniach, albo do swoich prac podchodzą z już wcześniej określoną tezą, która ma charakter polityczny. Warto przypomnieć sprawę przecieku opinii Komisji. Otóż wtedy po raz pierwszy media uzyskały drogą nieoficjalną wgląd w jej prace. Następnie, zanim zakończyła się ścieżka legislacyjna najnowszej ustawy o Trybunale, Komisja Wenecka zapowiedziała, że się nią zajmie. Ustawa znajdowała się jeszcze w Senacie, prezydent nie podjął decyzji, czy ją podpisze, a Komisja zadeklarowała jej zbadanie. To wszystko jest zdumiewające. Sprawa trąciła tak wielkim nieprofesjonalizmem Komisji, że musiał się w nią zaangażować sekretarz generalny Rady Europy Thornbjorn Jagland. Ten zaapelował o wstrzymanie wszelkich działań do czasu zakończenia procesu legislacyjnego. Mamy więc do czynienia z gremium, które podejmuje działania o charakterze stricte politycznym.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... fitow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 09 sie 2016, 07:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
W centrum pracownik

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o minimalnym godzinowym wynagrodzeniu. Od przyszłego roku za godzinę pracy pracownik otrzyma nie mniej niż 12 zł brutto.

Zanim dojdzie do obniżenia kosztów pracy i stworzenia do tego skutecznego systemu obsługi przedsiębiorstw, potrzebujemy zmian, które na godnej pozycji ustawią pracownika. Przez wiele lat wmawiano nam, że nie jest to czas pracowników. Zasłaniano się wysokim bezrobociem, problemami gospodarki, sytuacją międzynarodową. Receptą na wszelkie problemy miał być tzw. rynek pracodawców.

Teraz sytuacja się zmienia – rząd postanowił ulżyć pracownikom. Równocześnie wymagane są zmiany w prawie. Ministerstwo Finansów pracuje już nad jednym podatkiem zamiast składek: PIT, ZUS i NFZ. To znacznie ułatwi życie pracodawcom i pracownikom. Nie chciałabym, żebyśmy przespali tę dobrą sytuację, w której znajduje się teraz nasza gospodarka. Jeden podatek zamiast trzech będzie znaczącym krokiem do zmian w systemie zatrudnienia.

Już teraz wielu ekonomistów i przedsiębiorców obawia się podniesienia płacy minimalnej godzinowej i na etacie. Wyższe płace mogą obciążyć budżety niektórych firm do tego stopnia, że te stracą płynność finansową, a w dalszej perspektywie upadną.

Uważam, że te ostrzeżenia są bardzo poważne, ale bądźmy szczerzy, nigdy nie doczekamy się tak korzystnej sytuacji w gospodarce, żeby przedsiębiorcy powiedzieli: „to jest pora na zadbanie o pracownika”. Zawsze w tyle głowy będą mieć myśl: jeszcze zarobić, poczekajmy, zainwestujmy itd.

Zauważmy, że umowy śmieciowe w założeniu miały odciążyć pracodawców i rozruszać gospodarkę. Co mamy dzisiaj? Młodzież świetnie poradziła sobie w nowej rzeczywistości, wyjeżdżając za granicę. Ktoś może mieć do tych młodych ludzi pretensje? Dlaczego wyjechali? Czy nie dlatego, że system ekonomiczny jest słaby?

„Reformując” edukację, pozbawiliśmy się podstawowych, a zarazem kluczowych dla funkcjonowania państwa, zawodów. Nie mamy elektryków, hydraulików, pielęgniarek itd. Nie mamy też specjalistów, bo młodzi są za granicą. Spójrzmy na sytuację w Polsce z góry. Jako kraj popełniliśmy kardynalne błędy, nie dając szans młodym na lepsze życie, więc ci szukają go gdzie indziej. Ci, którzy zostali, skazani są na staże albo umowy śmieciowe za minimalne wynagrodzenie. To musi ulec zmianie.

Z pewnością podniesienie godzinowej płacy minimalnej będzie mieć wpływ na funkcjonowanie firmy i stosunki między pracodawcą a pracobiorcą. Nie sądzę jednak, że doprowadzi to do masowego padania małych firm. Robimy więc odważny krok, który pomoże pracownikom. Na to czeka znaczna część naszego społeczeństwa wypchnięta poza pracę na etacie.

Maria Zuba

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... ownik.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 11 sie 2016, 06:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Eksperyment z wolnymi niedzielami

Trwa akcja „Solidarności” pt. „Odzyskajmy niedziele dla rodzin”. Towarzyszy jej zbieranie podpisów poparcia pod projektem ustawy zakazującym handlu w niedzielę.

Gdyby projekt ten został zrealizowany, to jego skutki ekonomiczne dzisiaj są trudne do wyliczenia. Zależą one od reakcji, często emocjonalnej, konsumentów. Jak oni zachowaliby się, gdyby we wszystkie niedziele roku, poza kilkoma wyjątkami, handel byłby zakazany?

Reakcje konsumenta są często nieprzewidywalne, bo jest to bardziej zagadnienie z psychologii niż ekonomii. Oczywiście można takie badania przeprowadzić, a nawet powinny one zostać przeprowadzone, żebyśmy jak najbardziej dogłębnie mogli poznać ocenę skutków regulacji.

Gdyby zakazać handlu w niedzielę, z jednej strony przyniosłoby to pewne ograniczenia w obrocie handlowym, zwłaszcza w dużych sieciach handlowych, w których Polacy robią zakupy w weekendy, a z drugiej strony skutków społecznych też nie należy lekceważyć. Człowiek nie jest powołany tylko i wyłącznie do pracy. Powiem więcej, żeby człowiek mógł pracować wydajnie, musi mieć czas na regenerację sił i odpoczynek.

Praca w ciągu sześciu dni w handlu na początku przyniosłaby pewne perturbacje dla klientów, ponieważ trudno by było się do tego przyzwyczaić, ale w dłuższym okresie miałaby szanse stać się dla nas czymś zupełnie naturalnym.

Tu wykraczamy poza ekonomię i poza zjawiska policzalne, które dają się ukazać w cyfrach. Wdrożenie takiego programu jest zawsze eksperymentem. Skutki społeczne wprowadzenia zakazu handlu w niedziele są tak istotne, że zaryzykowałbym przeprowadzenie takiego eksperymentu.

Muszę jednak przyznać, że zakazywanie handlu w niedziele jest instrumentem dalekim od ideału. Polacy sami powinni nauczyć się tak organizować swój czas, by handel w niedziele się nie opłacał, a handlowcy sami dawali by wolne swoim pracownikom. A więc ograniczenie handlu powinno przebiegać w ramach oddolnej inicjatywy i wynikać z przekonania o słuszności tej idei.

Natomiast rozwiązanie ustawowe jest zawsze rozwiązaniem ostatniej szansy. Niesie ono ze sobą pewne ryzyko, ale nie jest ono tak duże, jak niektórzy je przedstawiają. Trudne je oszacować w sposób dokładny, lecz warto przeprowadzić jeszcze kilkadziesiąt badań socjologicznych.

Mimo wielkich niewiadomych propozycji „Solidarności” nie można krytykować i negować. Wiąże się ona z wieloma zaletami społecznymi, więc należy ją traktować jak najbardziej poważnie.

Dr Marian Szołucha

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... elami.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 02 wrz 2016, 10:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawapolityka.pl/2016/09/beda-wo ... kt-ustawy/

W PRLu Polacy walczyli o wolne soboty. Dziś okupacja jest bardziej opresyjne i trzeba walczyć o wolne niedziele.

Kopia artykułu:

Będą wolne niedziele? „Solidarność” składa projekt ustawy
Paweł Kubala 1 września 2016

– Chcemy ograniczenia pracy w niedziele, bo niedziela jest dla Boga i rodziny – powiedział w czasie obchodów rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych Piotr Duda, szef NSZZ „Solidarność” i zapowiedział, że 2 września związek złoży w Sejmie kilkaset tysięcy podpisów pod projektem ustawy w tej sprawie.
Projekt, choć jeszcze nawet nie rozpoczęły się nad nim prace parlamentarne, już budzi obawy wśród m.in. części przedsiębiorców. Ich zdaniem po zmianach pracę może stracić nawet 100 tys. osób zatrudnionych w handlu. Całkiem odwrotnie sytuację przedstawia Alfred Bujara, szef sekcji handlu NSZZ „Solidarność”, współautor projektu ustawy. – Z sygnałów, jakie docierają do mnie od przedsiębiorców w całej Polsce, wynika, że brakuje im obecnie rąk do pracy, więc muszą ściągać pracowników np. z Ukrainy. Jeśli nawet ktoś straci zatrudnienie w jednej firmie, szybko znajdzie pracę w innym miejscu. W handlu jest obecnie ogromny niedobór pracowników – podkreśla. Także zdaniem Jeremiego Mordasewicza, eksperta Konfederacji Lewiatan, obawy są przesadzone. Warto dodać, że wolne niedziele dla rodziny to rozwiązanie z sukcesem działające w większości krajów zachodniej Europy. Gorzej radzą sobie z wprowadzeniem tego rozwiązania państwa byłego bloku komunistycznego.
W myśl projektu NSZZ „Solidarność” zakaz obejmie wszystkie formy zatrudnienia. Nie będzie miało więc znaczenia, czy jest to etatowy pracownik sklepu czy zleceniobiorca. Część niedziel zostanie jednak zwolniona z zakazu: ostatnia niedziela stycznia i druga niedziela lipca, kiedy w handlu są organizowane wyprzedaże. Poza tym sklepy po zmianach proponowanych przez „Solidarność” mogłyby być otwarte przez dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem i jedną przed Świętami Wielkanocnymi. Projekt przewiduje także ograniczenie pracy do godz. 14 w Wigilię Bożego Narodzenia i w Wielką Sobotę.
– Zebraliśmy ponad 350 tys. podpisów pod projektem zmian. 2 września, w samo południe, składamy projekt na ręce marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Chcemy pokazać, że społeczeństwo chce tych ograniczeń. Będziemy zbierali podpisy do momentu, aż ustawa nie zostanie podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Po to, by udowodnić, że to nie jest garstka ludzi, która popiera takie rozwiązania, lecz są to miliony – zapowiada szef „Solidarności”, Piotr Duda.

Źródło: rp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 05 wrz 2016, 08:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://newsweb.pl/2016/09/04/komornik-k ... wiezienia/

Komornik, który zniszczył życie całej rodzinie, trafił do więzienia!
wrz 4, 2016

Dwa i pół roku bezwzględnego więzienia, grzywna, zakaz wykonywania zawodu na 5 lat i 190 tysięcy zł. zadośćuczynienia dłużnikowi – zdecydował Sąd w Nidzicy w sprawie komornika Sebastiana Sz. z Działdowa. Wyrok jest nieprawomocny. W uzasadnieniu, sędzia Elżbieta Lewandowska napisała: „Działał umyślnie i celowo posłużył się zaniżoną wyceną majątku. Świadomie działał na szkodę dłużników”.

Pokrzywdzonym w sprawie jest rolnik Wiktor Chruściel. Rozpłakał się, kiedy usłyszał wyrok.

Chruściel prowadził kiedyś hurtownię opon. Wiodło mu się do czasu, kiedy dziewięć lat temu komornik z Działdowa zajął jego majątek. Wtedy, wart był 1,2 mln. złotych.

Niestety, komornik Sebastian Sz. oszacował go według sobie jedynie znanej taryfy i sprzedał za… 109 tys. zł. Skąd ta rozbieżność?

Kilkanaście tysięcy opon, będących własnością hurtowni wycenionych zostało od 40 gr. do 3 zł. za sztukę, podczas gdy realna cena jednej opony to było 100 zł. Inny przykład: Opel ZAFIRA – cena 14 tys. zł. Sprzedany przez pana Sz. za złotych 142.

Pan komornik, którego nie było na rozprawie, przez cały czas trwania procesu twierdził, że działał jedynie w interesie wierzycieli i nie ma sobie nic do zarzucenia.

„Ten pan już nikomu krzywdy nie zrobi. I mam nadzieję, że ten wyrok będzie przestrogą dla innych komorników, żeby nie postępowali tak jak pan Sebastian Sz”. – powiedział rolnik po wyjściu z sądu.

Pełnomocnik Wiktora Chruściela, mec. Obara, uznał wyrok za sprawiedliwy i zapowiada, że dla odzyskania majątku klienta wystąpi na drogę cywilną.
W roku 2014, w sądzie w Olsztynie, inny sędzia skazał pana komornika Sebastiana Sz. z Działdowa za „zmowę z kupującym i zaniżenie wartości sprzętu zajętego dłużnikom”.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 15 paź 2016, 09:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Dziś wielka pokuta i modlitwa za Polskę

Obrazek

„Wielka Pokuta” czyli nabożeństwo przebłagalne za grzechy i modlitwa o wielkie wylanie Miłosierdzia na nasz Naród odbędzie się dziś na Jasnej Górze. Weźmie w niej udział ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, i tysiące pielgrzymów z kraju i świata. Spotkanie organizuje Fundacja Solo Dios Basta.

„Naród polski jest podzielony, dużo jest złości i zawiści. Wielu żyje w lęku, niepewności, w nałogach. To są skutki grzechów, które popełniliśmy, my i nasi przodkowie. Przez wspólną »Wielką pokutę« możemy zmienić bieg historii, historii każdego z nas i całego świata. To jest czas potężnej walki cywilizacji życia z cywilizacją śmierci. To chwila wymagająca szybkiej i jasnej odpowiedzi każdego z nas” – napisali organizatorzy.


Na program całodniowej modlitwy złożą się: część dziękczynna za to, co dokonało się w historii naszego Narodu, część pokutna ze świadectwami i adoracją Najświętszego Sakramentu oraz celebrowana o godz. 16.30 Msza św. Eucharystię celebrować ma ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Organizatorzy „Wielkiej Pokuty” podkreślają, że będzie to modlitwa przebłagalna za grzechy każdego z nas i całego Narodu, w tym za aborcję, pijaństwo czy zawiść.

„Trzeba, by ktoś podniósł głos, by rozpoczął się ruch, który idzie pod prąd. Musimy z pomocą Maryi obudzić ludzi. Za pomocą różańca i spotkań w obronie rodziny i życia. To jest pilne. Musimy mówić. Politycy, katolicy muszą się ujawnić i przede wszystkim ludzie świeccy, bo jak mówił papież Jan Paweł II, to jest czas świeckich. Potrzebujemy siebie nawzajem, potrzebujemy kapłanów, polityków, chrześcijan, potrzebujemy małżonków. To jest czas rodziny chrześcijańskiej, która broni życia. Mamy mieć odwagę, by iść pod prąd” – napisali organizatorzy.

Jak podkreślają, jest to wydarzenie całego Kościoła, które łączyć ma wszystkie duchowości, wspólnoty i organizacje.

Jasnogórska pokuta rozpocznie się o godz. 11.00. Program wydarzenia został podzielony na trzy części. – Najpierw będziemy dziękować Stwórcy za wszelkie dobro, jakie dokonało się w historii naszego Narodu. Po południu odprawiona zostanie Msza św., a wieczorem odbędzie się część pokutna, w której będziemy przepraszać Boga za grzechy naszego Narodu – mówi reżyser Lech Dokowicz, pomysłodawca i współorganizator pokuty.

Spotkanie poprowadzi ks. Dominik Chmielewski, salezjanin, a konferencje i modlitwę podejmą ojcowie Antonello Cadeddu i Henrique Porcu, misjonarze z Brazylii, przełożeni wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, oraz ks. Piotr Glas, egzorcysta.

- W Roku Jubileuszowym Miłosierdzia chcemy prosić Boga o szczególne łaski dla polskich rodzin, a co za tym idzie – dla wszystkich Polaków. Chcemy prosić Pana Boga, aby to spotkanie stało się Nowym Wieczernikiem, aby wszyscy biorący udział w nim udział przeżyli takie doświadczenie obecności Bożej, które sprawi, że nie będą mieli oni wątpliwości, że sam Pan Bóg ich dotyka – podkreśla ks. Dominik Chmielewski. Dodaje, że będzie to też modlitwa o wielkie wylanie Miłosierdzia na nasz Naród.

Ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski, w liście do organizatorów „Wielkiej Pokuty” podkreślił, że „wpisuje się ona doskonale w Rok Święty Miłosierdzia oraz jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski”. – W sakramencie pokuty i pojednania człowiek może doświadczyć pełnego miłosierdzia, przebaczającego spojrzenia Boga, który w Jezusie Chrystusie przyjmuje na siebie grzech i płynącą z niego śmierć, aby przywrócić człowiekowi życie – podkreśla w liście do organizatorów ks. abp Gądecki.

Wielką Pokutę poprzedziły modlitewne czuwania przygotowującego do tego wyjątkowego wydarzenia. Na nieustannej modlitwie przebłagalnej za grzechy Polaków, nazwanej „Jerycho Narodu Polskiego”, trwały setki osób w całej Polsce, w swoich parafiach i w domach. Modlitwa odbywała się także na Jasnej Górze w kaplicy Sakramentu Pokuty.

RS, KAI

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Powrót do normalności
PostNapisane: 21 paź 2016, 07:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Ścigać za sierp i młot

Prokuratura powinna w końcu ścigać propagowanie komunizmu – z takim apelem zwróci się do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry Prawica Rzeczypospolitej.

– Szykujemy w tej sprawie wystąpienie do ministra Ziobry – zapowiada Piotr Strzembosz, radny sejmiku mazowieckiego (klub PiS). – Jestem przekonany, że to zasadne. Mamy bowiem taką schizofreniczną sytuację, że istnieje przepis, który jest ignorowany – nie przez obywateli, tylko przez wymiar sprawiedliwości. A to szczególnie bulwersujące – mówi samorządowiec.

Strzembosz podkreśla, że od 2007 r. regularnie występuje z ramienia Prawicy Rzeczypospolitej do prokuratury z wnioskami o ściganie osób, które podczas manifestacji prezentują transparenty z hasłami komunistycznymi, portretami działaczy komunistycznych itp. – Niemal co roku występuję, żeby z tym procederem walczyć – zaznacza.

Jednak policja czy prokuratura odrzucają jego skargi. Kilka dni temu w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia odbyło się posiedzenie w sprawie „rozpatrzenie zażalenia na odmowę wszczęcia dochodzenia przeciwko osobom propagującym system totalitarnego komunizmu (sierp i młot, KPP, wizerunki Lenina, Marksa, Engelsa, Trockiego, Che)”. – Sąd nie przychylił się do naszego wniosku i to umorzenie pozostało w mocy – ubolewa radny.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -mlot.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /