Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 21 sty 2016, 09:34 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Czeski europoseł, który bronił Polski w PE, zasypany wiadomościami od Polaków: "Dziękujemy!"



Petr Mach, czeski europoseł, wystąpił wczoraj w Strasburgu podczas debaty o praworządności w Polsce. Sprzeciwił się „ingerownaiu w wewnętrzne sprawy Polski i w wymowny sposób stanął po stronie naszego kraju. Polacy nie pozostali mu dłużni.

Od wczoraj Polacy zamieszczają na facebookowym profilu czeskiego europosła posty pełne wdzięczności za solidarność z Polską.

Obrazek
Petr Mech podziękował za wszystkie wiadomości, które dostaje z Polski i zapowiada, że chce odwiedzić nasz kraj.

Otrzymalem setki wiadomości i emaili od Polaków. Serdecznie dziękuję i doceniam waszą wiarę i ufność we mnie. Życzę Wam wszystkiego dobrego i z radością czekam na na wizytę w Polsce. A samozřejmě děkuji všem z České republiky, kteří mě podporují!

— napisał Petr Mach.

Obrazek



CZYTAJ WIĘCEJ: Ważny akcent podczas debaty w PE. Czeski europoseł wystąpił z plakietką „Jestem Polakiem”. [WIDEO]

mall

autor: Zespół wPolityce.pl

http://wpolityce.pl/swiat/278782-czeski ... dziekujemy

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 21 sty 2016, 09:34 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Wygrała Polska, ale to nie koniec ataków

Z Sylwestrem Chruszczem, posłem ruchu Kukiz'15, członkiem sejmowej Komisji do spraw Unii Europejskiej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Proszę powiedzieć, jak premier Beata Szydło wypadła podczas debaty na forum Parlamentu Europejskiego, czy była przekonująca?
– Dla mnie jako byłego europosła, który zna kulisy europarlamentu – osoby, która widziała i słyszała np. wypowiedzi premiera Węgier Victora Orbána, na tym tle uważam, że premier Szydło wypadła wręcz celująco. Co najważniejsze, spokojnie, merytorycznie obnażyła słabość Unii Europejskiej i tych, którzy bezzasadnie atakują Polskę. Pokazała, co istotne dla nas, Polaków, że to my, Polska, jesteśmy krajem demokratycznym, który ma prawo sam stanowić o swojej wolności. Natomiast Rada Europy czy Komisja Europejska – gremia z nadania, a więc nie wybierane w sposób demokratyczny, nie powinny nadawać tak ostrego tonu debacie, tym bardziej nie powinny wypowiadać się na temat wewnętrznych spraw Polski.

Słuchając debaty i ocen poszczególnych posłów, można było odnieść wrażenie, że to nie Polska, ale Unia Europejska jest w kryzysie i ma problem z demokracją…
– Dokładnie tak. Jeśli bowiem Unia zwraca nam uwagę, że w Polsce nie ma wolnych mediów, to powinna dać nagrodę Radiu Maryja czy Telewizji Trwam, a więc tym mediom, które broniły polskiej niepodległości, polskiej wolności. Podczas debaty padły zdecydowane słowa poparcia przypominające wkład Polski w rozwój demokracji w Europie i świecie. Tym bardziej nie powinno się nas oskarżać, kiedy chcemy samostanowić, walcząc o naszą wolność gospodarczą i o nasz dobrobyt. Wyraźnie wybrzmiał też sygnał, że Polska nie jest krajem postkolonialnym, ale że jesteśmy pełnoprawnym członkiem struktur europejskich i chcemy być elementem budowania Europy wolnych narodów.

Co, Pana zdaniem, ta debata wniosła do dyskusji o Polsce?
– Ta debata pokazała w sposób jasny, że Polska jest otwarta na dialog, ale nie da się zepchnąć do narożnika i nie ograniczy się jedynie do słuchania tego, co ma do powiedzenia liberalna Europa. Polska pokazała, że chce i ma prawo być w gronie państw wolnych, niepodległych, że jest pełnoprawnym członkiem Unii i sama będzie stanowić m.in. o swoich podatkach, o swojej wolności, moralności i że będzie mówić swoim głosem. Pokazaliśmy i pokazujemy, że uwalniamy się od kompleksów „młodszego brata”, że Polska jest krajem wolnym, niepodległym i tak chce być postrzegana.

Co uznałby Pan za pozytywny efekt i jakie przesłanie płynie z debaty w Strasburgu?
– Wskazała ona dobitnie na odwrócenie biegunów, a mianowicie, że to nie my biegniemy za Unią Europejską, ale że to Unia ma nam pomagać. Premier Szydło zauważyła w swoim wystąpieniu, że Polska jest częścią Europy i nie liberalna, niedemokratyczna Bruksela będzie nam wyznaczać kierunki – nie! Ale takie kraje jak Węgry czy Polska, które chociażby poprzez swoją tożsamość historyczną i doświadczenia wnoszą bardzo wiele do Wspólnoty, to my wymagamy od UE uszanowania naszego sposobu postrzegania i rozwiązywania wewnętrznych problemów. To znaczy ni mniej, ni więcej, że działamy w sposób demokratyczny, zgodnie z obowiązującymi standardami, co zresztą już wcześniej, w przeszłości, podkreślił prezes Jarosław Kaczyński, mówiąc o tym, że popiera budowę armii europejskiej, głosował za traktatem lizbońskim i ten kierunek potwierdziła wczoraj w Strasburgu premier Beata Szydło.

Pojawiają się jednak głosy, że przemówienie premier Szydło było skierowane przede wszystkim do wyborców PiS i do eurosceptyków, i że nie o to chodziło. Zgodzi się Pan z tą tezą?
– Absolutnie nie. Platforma po wystąpieniu premier Szydło z trudem zbierała się z desek. Rozumiem, że opozycja i sprzyjające jej media liberalne chciałyby, aby głos premiera polskiego rządu był skierowany do mniejszości, które przegrały wybory w Polsce, ale tak się nie stało, i dobrze. To, co uwypuklała w swoim wystąpieniu premier Beata Szydło i co można było dostrzec również w przemówieniach innych europosłów, to fakt, iż Polska poniosła olbrzymie konsekwencje transformacji ustrojowej i większość Polaków, niestety, nie była beneficjentami tego sukcesu, o którym mówi Platforma. Ponadto czekają nas jeszcze zobowiązania, w związku z tym przekaz premier Szydło i tych frakcji i europosłów, którzy nas popierają, był jednoznaczny, a mianowicie, że chcemy być głosem tych wszystkich ludzi, którzy chcą i mają prawo być szanowani. Mówimy głosem ludzi skrzywdzonych, pominiętych, często zapomnianych i pozostawionych samych sobie, i to, co dla mnie szczególnie wybrzmiało w wystąpieniu premier Szydło – prosimy o szacunek osób, partii czy środowisk. Czy to się komuś podoba czy nie, to my wygraliśmy wybory, zdobyliśmy poparcie większości Polaków, którzy powierzyli nam zadanie naprawy państwa. To my dzisiaj mówimy, że chcemy wolnych mediów, to my chcemy sprawiedliwych wyroków, to my chcemy być gospodarzami we własnym domu i chyba to, co najbardziej zabolało biurokratów brukselskich i zachodnie koncerny, a mianowicie równego traktowania w podatkach. I to w mojej ocenie jest bardzo ważny wydźwięk, o którym się nie mówi, ale tak naprawdę o to idzie walka.

Ma Pan na myśli opodatkowanie zachodnich korporacji…?
– Owszem, chcemy opodatkować zachodnie korporacje i hipermarkety, ale nie po to, żeby z nimi walczyć, ale żeby stworzyć warunki równej konkurencji z polskimi, rodzimymi firmami. To, jak widać, bardzo się nie podoba większości państw UE, które mają potężne interesy w Polsce, a szczególnie Niemcom.

Choć wczorajsze zachowanie i nastroje polityków Platformy można określić jako stonowane, to już dzisiaj przyszła refleksja i oto mamy powrót do wrogiej retoryki. O ile trudno się dziwić, że opozycji nie zadowala fakt, iż premier Szydło wypadła dobrze, a Polska, którą próbowano rzucić na kolana, nie dała się ugiąć, o tyle może niepokoić to, że wciąż mamy ton konfrontowania naszego kraju z brukselską machiną biurokratyczną…
– Nie ma i nie może być żadnego wytłumaczenia dla sił czy ugrupowań, które wywlekają wewnętrzne sprawy Polski czy nawet spory poza granice naszego kraju. Nie może być tak, że formacje czy środowiska, które nie mogą się pogodzić z demokratycznym wyborem obywateli i utratą władzy, na zewnątrz pokazują, że w Polsce dzieje się źle. Niestety Platforma straciła władzę, wpływy i nie może się z tym pogodzić, stąd wynosi na zewnątrz nasze wewnętrzne spory. Zresztą skąd my to znamy…? Takie nawyki mieli komuniści, którzy jeździli do Moskwy ze skargami na polski Naród. Premier Beata Szydło wygrała tę debatę, wygrała Polska, a sromotną klęskę poniosły te siły, które podłożyły ogień pod polską demokrację. Niech się zatem nie dziwią, że siejąc wiatr, dzisiaj zbierają burzę.

Chce Pan powiedzieć, że koniec Platformy jest coraz bliżej?
– Platforma straciła, bo Polacy ocenili jej ośmioletnie rządy. Straciła poparcie i wciąż je traci, bo udowadnia, że bardziej liczy się z głosem obcych sił, a za nic ma głos polskiego Narodu. Kolejny raz obnażyła swoje priorytety i swoje kompleksy. Z kolei Polacy mogli zobaczyć, z kim mieliśmy do czynienia przez ostatnie osiem lat.

Czy można zatem powiedzieć, że był to dobry dzień dla Polski, ale niekoniecznie dobry dla Platformy?
– Skoncentrujmy się może na Polsce i w tym kontekście można powiedzieć, że rzeczywiście był to bardzo dobry dzień dla Polski.

Czy należy się spodziewać dalszego ciągu dyskusji o Polsce na forum europejskim?
– Sukces, jaki bez wątpienia odniosła premier polskiego rządu, a tym samym Polska, nie kończy ataków na nasz kraj. Mając niemałe doświadczenie i obserwując działania Komisji Europejskiej i środowisk prounijnych, jestem przekonany, że to nie koniec. Należy się spodziewać przeformowania frontu, przegrupowania sił i ataków na innych polach. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Węgier i premiera Orbána. Ale niech nas to nie zniechęca. My musimy robić swoje, tym bardziej musimy pokazać, że z obranej drogi dobrych polskich reform nie zboczymy, że będziemy dbać o rozwój polskiej gospodarki, troszczyć się o nasz interes narodowy. I czy się to komuś podoba czy nie, nie będziemy do dyspozycji UE, ale tak jak to powiedziała premier Szydło – teraz to Unia powinna być do naszej dyspozycji. To my po czasach zniewolenia komunistycznego powróciliśmy do rodziny europejskiej. Dziś jesteśmy silniejsi, zwarci i o taką Polskę – Polskę wolną, demokratyczną, będziemy walczyć na arenie międzynarodowej.

Jakie – nazwijmy to – niespodzianki może teraz szykować dla nas Komisja Europejska?
– Wczorajszy sukces premier Szydło i Polski z pewnością jest nie w smak określonym środowiskom w Polsce, a także w Brukseli. Należy się zatem spodziewać, że zarówno szef Rady Europejskiej Donald Tusk, jaki i komisarz Elżbieta Bieńkowska i inni politycy Platformy i sił sprzyjających tej formacji, m.in. niemieccy politycy, będą dążyć do destabilizacji sytuacji wokół Polski. To się wiąże chociażby z promocją gazociągu Nord Stream 2 czy sprawami związanych z imigrantami, a wszystko po to, żeby pokazać, że Polska to kraj niestabilny, nieprzewidywalny, gdzie dominują kłótnie i wewnętrzne spory. Ale my w tej sytuacji powinniśmy być solidarni. Owszem, możemy się różnić w wielu kwestiach, bo na tym polega demokracja, ale przy zewnętrznym zagrożeniu, w obliczu zewnętrznego wroga, musimy być razem, aby obronić naszą polską wolność, nasze wartości, nasz dobrobyt, a więc to wszystko, co jest najważniejsze dla nas i dla przyszłych pokoleń.

Mówiąc o zewnętrznym wrogu, kogo konkretnie ma Pan na myśli?
– Nie ulega wątpliwości, że chodzi tu o Komisję Europejską – całkowicie niedemokratyczny twór, który bardziej dba o zachodnie korporacje niż o demokratyczną Europę. Zresztą tę „troskę” mogliśmy obserwować w związku z noworoczną zabawą w Kolonii, gdzie imigranci islamscy molestowali i gwałcili niemieckie kobiety, a postępowa Europa milczała. Było to również widoczne przy okazji Grecji. I tu widzę zagrożenie. Polski rząd, rząd PiS, naruszył interesy gospodarcze w Europie, pokazaliśmy, że Polska nie będzie dłużej krajem kolonialnym i nie będzie się dłużej transferować zysków z naszego kraju do państw zachodnich. I to spowodowało ten szaleńczy atak i pęd do poniżania Polski. Mamy nowy rząd i teraz należy zewrzeć szyki i dalej reformować Polskę z myślą o Polakach, a nie innych nacjach.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... takow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 21 sty 2016, 16:37 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Szydło vs. miernoty i jurgieltnicy

Obrazek

Obraz szefowej polskiego rządu tłumaczącej się ze swojej wewnętrznej polityki przed Parlamentem Europejskim jak przed jakimś samozwańczym trybunałem pozostanie na długo w pamięci Polaków. Pani premier zachowywała się z godnością, ale i stanowczością, więc paradoksalnie, ten żenujący spektakl zorganizowany przez eurokratów przyniesie Polsce pewną korzyść. Uświadomił on szerokim kręgom Polaków, czym w rzeczywistości stała się Unia Europejska.

Kiedy przed ponad 12 laty wabiono Polaków rozmaitymi obietnicami i terroryzowano skrajnie nieuczciwą propagandą, by karnie pomaszerowali do urn i zagłosowali za wejściem naszego kraju do Unii Europejskiej, nad Wisłę zjeżdżały tabuny europosłów, eurokomisarzy i dziennikarzy reżimowych mediów z Francji lub Niemiec, by zapewniać tubylców, że wejście do UE będzie dla ich Ojczyzny skutkować samymi korzyściami. Obiecywali również, że Bruksela będzie szanować politykę wewnętrzną Polski, nie ingerując przy tym w nasze „wartości” (cokolwiek miałoby to znaczyć). Co warte były te zapewnienia, mogliśmy się przekonać we wtorek.

Mogliśmy zobaczyć, jak premier polskiego rządu zmuszona jest stawić się przed unijnymi politykami, miernotami wyróżniającymi się tylko i wyłącznie przynależnością do jednego z dwóch rządzących Unią gangów politycznych: eurosocjalistów oraz Europejskiej Partii Ludowej. Obie te kliki zdominowały życie w Parlamencie Europejskim – w poszczególnych krajach popierają wyłącznie swoich kolegów, a wszystkich spoza układu traktują jak intruzów i groźnych radykałów. Tak też odnoszą się do polityków PiS – partii należącej do innego euro-ugrupowania.

Kuriozalna debata w Strasburgu unaoczniła Polakom, że w Unii Europejskiej mogą się cieszyć wolnością nie większą niż ta, jaka przypadła w udziale naszym żyjącym w czasach zaborów przodkom. Podobnie jak w tamtych czasach możemy dziś wszak do pewnego stopnia decydować o swoich sprawach, samodzielnie kształtować niektóre gałęzi polityki – jednak wyłącznie do momentu gdy imperator odkryje, że coś narusza jego interesy. Gdybyśmy jednak wzięli pod uwagę zakres wolności osobistej i ekonomicznej, niewykluczone że okazałoby się, iż nasi przodkowie w różnych okresach cieszyli się nawet większą swobodą w tzw. kongresówce (szczególnie w czasach Królestwa Polskiego przed powstaniem listopadowym), Wielkim Księstwie Poznańskim czy Galicji. Warto też zaznaczyć, że jest pewna rzecz, która na przestrzeni wieków bardzo wyraźnie się zmieniła – polskie elity polityczne pod zaborami musiały zdawać sprawę elitom arystokratycznym czy biurokratycznym, ale jednak będącym emanacją władz cesarskich. Dzisiaj natomiast premier polskiego rządu staje przed zgrają euro-wywłok, ludzi nieprezentujących żadnego poziomu, niewykształconych, zajmujących wysokie stanowiska, ale nawet nie umiejących komunikować się w najważniejszych europejskich językach.

Podstawowym zarzutem eurokratów wobec Polski są rzekome „naruszenia praworządności” i „ograniczenia wolności słowa”, a więc ustawa i uchwały dotyczące Trybunału Konstytucyjnego oraz zmiany personalne w mediach publicznych. Sytuacja w poszczególnych krajach UE pokazuje, w jaki sposób wspomniana praworządność jest pojmowana. Idzie po prostu o zachowanie politycznego status quo, pozostającego efektem konkwisty europejskiej lewicy, tak w sferze politycznej, jak i wcześniej w sferze przed-politycznej. Lewica opanowała bowiem wszelkie aspekty życia publicznego w krajach wspólnoty, z polityką na czele. To, że w krajach Zachodu odbywają się wybory i władza czasami przechodzi z rąk tak zwanej lewicy do tak zwanej prawicy, nie ma żadnego znaczenia w obliczu tego, że niezmienione i niepodważalne pozostają dogmaty unijnej polityki. Dodajmy – dogmaty oparte na zasadach politycznej poprawności, wprost wynikającej z ideologii postmarksistowskiej. Dlatego właśnie artykułowane przez eurokratów „zagrożenie praworządności” rozumieć należy jako obawę, że rząd w Warszawie od głównego europejskiego kursu odejdzie, że zagrożone zostaną interesy polskiego przedstawicielstwa owej rządzącej Europą kliki. Przynajmniej przez ostatnie 8 lat przedstawicielstwem tym pozostawała Platforma Obywatelska i inne ugrupowania związane z europejskimi potentatami politycznymi. Groźba trwałego odejścia Polski od polit-poprawnej ideologii jest dla wszystkich brukselskich urzędników wręcz przerażająca.

Można spodziewać się, że całego tego zamieszania nie doświadczylibyśmy, gdyby Prawo i Sprawiedliwość nie przejęło retoryki „chrześcijańsko-narodowej” (w dużym cudzysłowie) w aż tak wielkim stopniu. To właśnie niezbędne do wygrania wyborów deklaracje powrotu do chrześcijańskich wartości w życiu publicznym głęboko rozsierdzają panujących w Unii Europejskiej. Nie dość, że ktoś zagraża interesom politycznym i ekonomicznym rządzącej kliki, to jeszcze stawia wyzwanie dominującej ideologii! Nie sposób nie porównać tej sytuacji z niegdysiejszym „podnoszeniem ręki” na przewodnią rolę Związku Sowieckiego. A jak wówczas kończyły się tego typu akty? Niczym innym jak zbrojną interwencją na Węgrzech czy w Czechosłowacji…

Wkrótce przekonamy się, czy siły ważące się pozywać polski rząd przed samozwańczy trybunał będą na tyle zdeterminowane, aby stosowną do czasów i okoliczności interwencję przeprowadzić. Tym razem wcale nie muszą to być oddziały eurokorpusu z czołgami. Wiemy przecież, że unijni decydenci wyhodowali w Polsce bardzo silną ekspozyturę i agenturę, których przedstawicieli znany publicysta bardzo zasadnie określił mianem współczesnych jurgieltników. Czymże bowiem różni się od zachowania zdrajców z XVIII wieku dzisiejsze pozostawanie na pensji obcych mocarstw przez polityków, dziennikarzy i innych kreatorów życia publicznego w Polsce? Dwa i pół wieku temu posłowie i senatorowie również pobierali regularne pensje od obcych w zamian za wpływanie na polityczne rozstrzygnięcia zapewniające realizację interesów ościennych mocarstw. Historycy publikowali listy polskich posłów i magnatów owe pensje pobierających. Czy tego manewru nie można by dziś powtórzyć i znów stworzyć podobne listy? Zachowanie wielu polityków, wpływowych ugrupowań i znanych dziennikarzy pokazuje, że owszem – można i trzeba! Z pewnością wysoko w tym spisie znaleźliby się działacze i promotorzy Komitetu Obrony Demokracji – tworu nie ukrywającego faktu pobierania pomocy finansowej od bardzo istotnego zagranicznego ośrodka wpływu.

Z tego typu stałymi fragmentami gry mamy do czynienia w polskiej rzeczywistości od wieków. Zmienił się tylko poziom bezczelności i zakłamania. Niewątpliwie osiemnastowieczni jurgieltnicy wstydzili się, że przyjmowali pensje od obcych mocarstw – wszak tylko nieliczni się do tego przyznawali. Współcześni nie widzą w tym żadnego problemu. Ogłaszają, że żyjemy w zupełnie innym świecie a Europa jest otwarta, wobec czego europejska współpraca jest możliwa i konieczna. I stają się w ten sposób nie tajną, ale jawną ekspozyturą obcych interesów w Polsce.

Piotr Doerre, redaktor naczelny PCh24.pl

http://www.pch24.pl/szydlo-vs--miernoty ... 718,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 26 sty 2016, 08:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Coś się zmienia na europejskich salonach? Rada Europy jednak nie będzie debatować o Polsce

Obrazek

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy odrzuciło wniosek o przeprowadzenie debaty na temat sytuacji w Polsce. Aby tego typu dysputa w Zgromadzeniu mogła się odbyć, potrzeba było większości 2/3 delegatów. Takiej większości wniosek jednak nie uzyskał.

Za przeprowadzeniem debaty zagłosowało 98 delegatów do ZPRE, 89 było przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu – podaje RMF FM.

Zorganizowania w trybie pilnym debaty i głosowania nad rezolucją o funkcjonowaniu instytucji demokratycznych w Polsce zażądały największe frakcje polityczne: socjaliści, liberałowie, grupa zjednoczonej lewicy oraz deputowani ukrywający się pod szyldem „chrześcijańskich demokratów”.

Zamiast debatować nad rzekomym zagrożeniem ładu demokratycznego w Polsce na rozpoczynającym się posiedzeniu Zgromadzenie wybierze nowych sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz zajmie się naprawdę ważną sprawą, to jest problemem nielegalnej migracji do Europy przez Morze Śródziemne.

Lewicowo-liberalni deputowani Zgromadzenia chcieli, by nad sytuacją w Polsce debatowano w związku z zamieszaniem wokół Trybunały Konstytucyjnego. Pod koniec ubiegłego roku jednak polski rząd zwrócił się o opinię w sprawie reformy TK do Komisji Weneckiej, czyli Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo, ciała doradczego Rady Europy. Opinia ma zostać wyrażona w marcu.

Fiasko próby doprowadzenia do debaty w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy jest kolejną spektakularną klęską samozwańczych obrońców demokracji z nad Wisły. Pierwszym blamażem była organizacja debaty w Parlamencie Europejskim – pewna postawa Beaty Szydło i absurdalne zachowania euro-deputowanych sprawiły, że sondaże w Polsce wskazują na dwukrotną przewagę Prawa i Sprawiedliwości nad innymi partiami politycznymi pretendującymi do objęcia władzy w Polsce.

Źródło: RMF FM, onet.pl, TNS OBOP

kra

http://www.pch24.pl/cos-sie-zmienia-na- ... 793,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 26 sty 2016, 08:43 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Mocny list dr Morawiec do Verhofstadta: kimże pan jesteś?

Obrazek

Dr Elżbieta Morawiec wysłała list do belgijskiego polityka, Guya Verhofstadta, który stał w awangardzie ataków na Polskę i rząd Beaty Szydło. Portal Arcana opublikował dwujęzyczną wersję listu. PRZECZYTAJ!

Panie Verhofstadt,

Jako obywatelka Polski wiem znacznie więcej o historii Europy niż jest Pan w stanie sobie wyobrazić. Wiem na przykład, gdzie miało miejsce pierwsze gigantyczne ludobójstwo na świecie. Było to w Kongo, podczas panowania Waszego króla, Leopolda II. Około 10 milionów czarnoskórych ofiar wielkiego bogacenia się Pańskiego króla. Joseph Conrad, angielski pisarz o polskich korzeniach, opisał to w opowiadaniu „Heart of Darkness” („Jądro ciemności”). Pański mały kraj istnieje około 180 lat, Polska zaś – od 966 roku! Polska w XV wieku zainicjowała na soborze w Konstancji, ustami polskiego prawnika, Pawła Włodkowica, prawdziwe zasady demokracji i tolerancji. I obecnie śmie pan uczyć nas demokracji, panie Verhofstadt? Chce Pan wywrzeć wpływ, by zmienić wynik demokratycznych wyborów w Polsce poprzez użycie siły? A kimże Pan jesteś? Jakimś nowym pierwszym sekretarzem tworzącego się w Brukseli Kremla 2.0?

Śmie pan wspierać najmniejszą z najmniejszych partii opozycyjnych? Jej lidera, który nie zna najważniejszych świąt religijnych we własnym kraju i sądzi, że pokłon Jezusowi składało sześciu króli?

Nie mam wątpliwości co do Pańskich intencji, Panie Verhofstadt, oraz intencji Pańskich akolitów, z którymi chce Pan zniszczyć nowy polski rząd, i nowy, wybrany przez naród parlament – w wolnych i demokratycznych wyborach. Wstydź się Pan takiej Europy, Panie Verhofstadt,


Obywatelka polska, dr Elżbieta Morawiec

http://www.fronda.pl/a/mocny-list-dr-mo ... 64662.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 07 lut 2016, 19:41 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 14 lut 2016, 11:45 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Kolumb napisał(a):
Pan Tusk był wczoraj łaskaw zwrócić uwagę prezydentowi Dudzie, że zwykł pracować w dzień a nie w nocy. Nie wdając się już w głębsze rozważania o bezsensie takiej deklaracji od razu przypomniał mi się filmik "Nocna Zmiana" z panem Tuskiem, co by nie powiedzieć, w jednej z głównych ról. Siedziałem sobie akurat na łonecie i czytałem komentarze. Nie były z reguły przychylne Tuskowi. Wiele z nich obrażało go i łamało zasady forum, "ryży głupek", "kompletny debil" - niemniej były one przepuszczane.

Napisałem więc dwa proste zdania, iż najwyraźniej musiałem go z kimś pomylić na filmie "Nocna Zmiana" i że w Brukseli może sobie opowiadać, że on w nocy nie pracował, bo tam pewnie nikt tego nie pamięta. Żadnych wyzwisk, słów nienawiści itp. Komentarz oczywiście nie przeszedł. Niemiecki Onet najwyraźniej wolność słowa rozumie trochę inaczej niż ja, szary obywatel z tego kraju, gdzie to demokracja jest zagrożona.

Taka uwaga na boku.


pamiętam czas internetowy z czasów pana Kluski ,pamiętam z dużym sentymentem...:)
co do obecnej "niewoli onetu" to potwierdzam...leci hejt okrutny ale próba napisania czegoś nie obrażającego,acz
"na temat" raczej kończy się fiaskiem...czyli jak to kiedyś nazywaliśmy "pisaniem na Berdyczów"
pozdrowienia dla dawnych "Onetowców" i dla Pana Kluski...który zostanie bolesnym przykładem "transformacji " zwanej złodziejską lub robioną PO polsku ,ale nie naszymi rękami


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 14 lut 2016, 11:50 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Ad Listu do pewnego Niemca
"Obywatelka polska, dr Elżbieta Morawiec"
pani Elżbieto jestem z Panią


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 21 mar 2016, 08:57 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Jestem adwokatem Polski

Państwa tzw. starej demokracji, które wydały Polskę na pastwę Stalina, nie mają prawa jej uczyć, czym to pojęcie jest

– Nie można mówić o zmianach w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym bez wzięcia pod uwagę jego składu i chronologii zdarzeń, które doprowadziły do obecnej sytuacji – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. András Varga, węgierski członek Komisji Weneckiej, który jako jedyny wyraził odrębne stanowisko broniące polskiego parlamentu i prezydenta. – Trybunał Konstytucyjny nie powinien wydawać opinii o zgodności z Konstytucją ustawy o Trybunale. Orzeka we własnej sprawie. Myślę, że w tym przypadku powinien być powściągliwy i samoograniczyć się – dodaje Varga.

Sformułowaną na piśmie zasadą tego gremium jest różnicowanie między „starymi” i „nowymi” demokracjami. I to, co dopuszcza się w „starych”, jest absolutnie nie do zaakceptowania w „nowych”.

– Jesienią w Oslo zaplanowano konferencję na temat „Zachowanie państw i suwerenów w odniesieniu do wyroków sądów międzynarodowych”. Zapytano mnie, jakie kwestie uważam za ważne i powinny zostać przedyskutowane. Odpowiedziałem, że różne traktowanie starych i nowych demokracji jest jedną z najbardziej problematycznych kwestii dotyczących Komisji Weneckiej, ponieważ jest to nieuczciwe, nieprawidłowe i nielogiczne – wskazuje prof. Varga.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski, Budapeszt

http://www.naszdziennik.pl/swiat/154351 ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 08 kwi 2016, 08:25 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Morawiecki: Interesy Zachodu są zagrożone

"Zachód próbuje interesów bronić, robiąc zamieszanie w Polsce. Chce, żeby było jak dotychczas".

Kornel Morawiecki nie ma wątpliwości, że nagonka na Polskę ma podłoże w walce o realne interesy, którym grozi przejęcie przez PiS władzy. "Interesy Zachodu są zagrożone. Zachód próbuje tych interesów bronić, robiąc zamieszanie w Polsce, bo chce, żeby te interesy były zabezpieczone tak, jak były dotychczas. Obawia się, że nowa władza naruszy te interesy" – tłumaczy Morawiecki, komentując ingerencję Komisji Weneckiej w sprawy Polski.

Marszałek senior mówiąc o zakończonych w Warszawie wizytach wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej oraz sekretarza generalnego Rady Europy, wskazał, że politycy chcą zbadać sytuację w Polsce, ponieważ część elit politycznych mówi, "że jest wielki zamęt, a część, że nic się nie dzieje". "Nie róbmy z tego sporu o Trybunał jakiejś linii okopów, bo to nie służy Polsce" – apelował.

Zdaniem marszałka seniora kraje Zachodu boją się o własne interesy, dlatego ingerują w wewnętrzne sprawy Polski. Poseł Kukiz'15 podkreślił także, że poza inną rzeczywistością prawną w Polsce jest także "inna rzeczywistość gospodarcza". "Ona jest utrzymywana, a my pomału próbujemy się z niej wyrwać. To jest też spór o naszą niezależność na terenie Europy" – stwierdził na antenie Polsat News.

Morawiecki wskazał także na dziwne działania prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Według posła Kukiz'15 Rzepliński nadużywa swojego stanowiska. "Jeżeli chodzi o stanowisko Rzeplińskiego, to jest to sprawa trochę personalna. On korzysta z olbrzymiej władzy i powołuje TK według nieustawowych przepisów" – powiedział.

ez

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 6618328581


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 30 kwi 2016, 06:44 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Medialne napięcie wokół Raportu Jaglanda

Przedstawiony w środę przez Sekretarza Generalnego Rady Europy raport „Stan demokracji, praw człowieka i rządów prawa w Europie. Bezpieczeństwo imperatywem dla Europy” (State of Democracy, Human Rights and Rule of Law. A security imperative for Europe) wzbudził szerokie zainteresowanie polskich mediów, które często posługując się wyrwanymi z kontekstu stwierdzeniami, wykreowały mylne wrażenie, jakoby 103-stronicowy dokument sygnowany przez Thorbjørna Jaglanda został poświęcony w głównej mierze rzekomej „niepokojącej sytuacji w Polsce”.

Tymczasem doroczny raport dotyczący praw podstawowych, oparty na ustaleniach mechanizmu monitoringowego Rady Europy, odnosi się do sytuacji wszystkich 47 krajów członkowskich systemu Rady Europy, a bezpośrednie komentarze dotyczące Polski stanowią marginalną część obszernego opracowania (w tekście raportu znajduje się zaledwie 7 odniesień merytorycznych do sytuacji Polski). Co więcej, raport zostanie dopiero poddany dyskusji podczas 126 sesji Komitetu Ministrów 18 maja br. w Sofii.

Odniesienia do Polski dotyczą m.in. kwestii efektywności postępowań sądowych (s. 20 raportu) czy dostępu do pomocy prawnej (s. 27 raportu), przy czym w tym ostatnim przypadku Polska jest wskazywana jako przykład państwa zdającego sobie sprawę z wagi konieczności zagwarantowania pomocy prawnej w szczególności w sprawach karnych. Przyjęta ustawa o pomocy prawnej jest przez sekretarza generalnego Rady Europy stawiana jako przykład szczegółowych rozwiązań w tym zakresie.

Zdziwienie budzi zaniepokojenie komisarza praw człowieka Rady Europy dotyczące zmian w ustawie o policji, w zakresie, w jakim nowelizacja rzekomo nie zapewnia odpowiednich gwarancji poszanowania tajemnicy zawodowej (s. 36). Tymczasem w drodze nowelizacji ustawy o policji uregulowano kwestię pozyskiwania przez organy podejmujące czynności operacyjne danych objętych tajemnicą prawnie chronioną (zawodową i funkcyjną) oraz danych, które nie mogą stanowić dowodu w postępowaniu karnym (art. 19 ust. 15f i n.). Ustawa nowelizująca wprowadziła gwarancję ochrony tej tajemnicy m.in. przez protokolarne zniszczenie materiałów posiadających dane objętych tajemnicą.

Próby eskalowania medialnego napięcia wokół raportu okazują się wątłe, jeżeli uwzględni się fakt, że zdawkowe komentarze dotyczące Polski, a odnoszące się do wolności zgromadzeń (s. 61 raportu), problematyki organów monitorujących przypadki dyskryminacji w miejscach publicznych i sektorze prywatnym (s. 87) oraz tajemnicy zawodowej dotyczą także m.in. odpowiednio Hiszpanii i Grecji, dalej Księstwa Liechtenstein, Islandii, Słowenii oraz Wielkiej Brytanii i Holandii. W raporcie odniesiono się także w kilku zdaniach do kontrowersji wokół Trybunału Konstytucyjnego i reformy medialnej (s. 43, 75 raportu).

Uwzględniając powyższe okoliczności, nie można oprzeć się wrażeniu, że standardy wynikające z ustawy – Prawo prasowe stają się luźnymi wskazówkami, których przestrzeganie coraz częściej nie konweniuje z odgórnie założoną tezą.

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

http://www.naszdziennik.pl/swiat/156887 ... landa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 06 maja 2016, 07:12 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
To źle pojęta solidarność

Ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jaki jest cel reformy unijnej polityki azylowej i jakie intencje mogły towarzyszyć jej autorom? Czy wymuszanie przyjmowania tzw. imigrantów bądź w zamian za odmowę płacenie wysokich kar nie jest ingerowaniem w wolność danego państwa?
– Kryzys migracyjny budzi coraz większe emocje w Europie – czemu zresztą chyba trudno się dziwić i dolewanie oliwy do ognia, a tak należałoby odczytywać propozycje Komisji Europejskiej, jest rażąco nieodpowiedzialnym działaniem. Nikt nie lubi być zmuszany, postawiony niejako pod ścianą i przyjmować narzucone rozwiązania – zwłaszcza w tak ważnych kwestiach dla każdego państwa. Narzucany siłą projekt Komisji Europejskiej to nic innego jak ingerencja w suwerenność każdego z państw członkowskich. Mamy do czynienia ze źle pojętą solidarnością, co nie ma nic wspólnego z solidaryzmem, którym kierowali się twórcy Unii Europejskiej. To, co zaproponowała KE ustami swojego wiceszefa Fransa Timmermansa, to szantaż i bardzo ryzykowny krok, który może zaprowadzić całą Wspólnotę w ślepą uliczkę. Brakuje słów na określenie tego, co zaproponowała KE. Powiem z przekąsem, że gdyby ogłosił ją osobiście przewodniczący Jean-Claude Juncker, to byłbym skłonny postawić tezę, że był pod „wpływem”, ale to nie ten polityk oznajmił te wieści. Uważam, że jest to krok w kierunku końca projektu pn. Unia Europejska. Jest skrajnie nieodpowiedzialne działanie, które de facto jest karaniem danego państwa za błędy popełnione przez unijnych dygnitarzy. Mamy do czynienia z próbą rozłożenia odpowiedzialności, która de facto spoczywa na kierownictwie UE, które nie daje sobie rady z wyzwaniem współczesności, jakim jest problem imigracyjny. To, co proponuje KE, to nie jest żadna reforma, ale jest to cofanie się unijnego ustawodawstwa.

Ma Pan na myśli prawo azylowe…?
– Tak, prawo azylowe jest domeną suwerennych państw narodowych. Natomiast w tej chwili próbuje się pozbawić poszczególne państwa tej suwerenności. Jak bowiem inaczej nazwać wkraczanie unijnych struktur w politykę danego kraju, jak nie skandalem. Zastanawiam się, po co komu wywoływanie takiego skandalu, skoro było przecież z góry wiadomo, jaka będzie reakcja. Być może jest to także wyraz bezradności KE i całej Unii Europejskiej w obliczu kryzysu migracyjnego. Nie wyobrażam sobie, żeby ten mechanizm narzucania poszczególnym państwom woli silniejszych wszedł w życie. Miliard złotych kary według proponowanego algorytmu za każdy tysiąc nieprzyjętych imigrantów to jakiś absurd.

Mówiąc o próbie rozłożenia odpowiedzialności i błędach – kogo konkretnie ma Pan na myśli, inaczej mówiąc, z czyjej inspiracji działa Komisja Europejska, stosując ten dyktat?
– Oczywiście jest to pytanie retoryczne, które może zabrzmieć także nieco inaczej, a mianowicie: kogo próbuje ratować KE? Odpowiedź jest prosta, KE usiłuje ratować Niemcy i do cna skompromitowaną kanclerz Angelę Merkel. To nie kto inny przecież jak kanclerz Merkel swoimi nieodpowiedzialnymi i krótkowzrocznymi decyzjami zachęcającymi imigrantów do wkraczania w progi Europy zgotowała całej Wspólnocie ten pasztet. Z taką polityką zaczynają się nie zgadzać Francuzi. Propozycja KE to także gol samobójczy i argument dany do ręki w przeddzień głosowania w sprawie Brexitu tym Brytyjczykom, którzy chcą opuścić szeregi Unii. Może to także oznaczać pogłębienie podziałów wewnątrz UE i przyspieszenie erozji projektu pn. UE. Wygląda na to, że spece od tzw. jedności europejskiej obracają UE w pył. Ponadto to działanie wskazuje na jeszcze jedną ważną rzecz, a mianowicie, że mamy wyraźny krok w kierunku Unii dwóch prędkości. Jest to twarde, bogatsze jądro, które bez kłopotu podoła finansowo problemowi imigrantów, i uboższe satelity – kraje chociażby Europy Środkowo-Wschodniej, które nie są w strefie euro i których wyraźnie na to nie stać.

Czy krajom przeciwnym uda się zablokować ten pomysł? Po podziale sił wygląda, że może być trudne uzyskanie wymaganej liczby głosów w unijnej radzie?
– Będzie problem. Nie sądzę, żeby ta zmiana zaproponowana przez KE znalazła akceptację na Radzie Europejskiej czy później w Parlamencie Europejskim. Tak czy inaczej jest to potężny oręż dla tych ruchów – nie tylko w Wielkiej Brytanii – które dążą do wystąpienia z szeregów Unii. Te nastroje są coraz silniejsze i będą narastały.

Komisja Europejska może karać kraje członkowskie i czy nie jest to ukłon w stronę Turcji?
– Pytam na jakiej podstawie mają być karane poszczególne kraje…? Szkoda tylko, że tą nieudolnością przywódców unijnych KE, kanclerz Merkel, brakiem odpowiednich decyzji w danym czasie Rady Europejskiej zostaną ukarane wszystkie kraje. Jeśli zaś chodzi o Turcję, to podjęte działania tylko czasowo uśpią problem migracyjny, a Turcja, wietrząc swoją szansę, będzie żądać coraz więcej pieniędzy i spełnienia ich warunków. Propozycje KE może to być ni mniej ni więcej konsekwencja ostatniego szczytu Unia – Turcja, który odbył się w połowie marca tego roku, którym Unia w zamian za duże pieniądze i niemałe ustępstwa wobec Turcji kupiła sobie parę miesięcy względnego spokoju. Natomiast wracając do pana pytania, to kraje UE, zwłaszcza te mniej zamożne, zostaną ukarane poprzez otwarcie tzw. kopert narodowych z pieniędzmi zarezerwowanymi dla każdego z tych państw. To oznacza też konieczność weryfikacji planów finansowych nawet do końca Perspektywy UE 2014-2020. Nie ma mowy, aby na poczet funduszu, który został utworzony, a państwa dobrowolnie wpłacały składki wynikające z wielkości swojego PKB, system ten został teraz zrujnowany. Musi być rozstrzygnięcie w postaci obcięcia proporcjonalnie do wysokości tzw. kopert narodowych funduszy na realizację polityki spójności. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy skończy się na pieniądzach z polityki spójności i czy w związku z tym cięcia nie zahaczą jeszcze o budżet Wspólnej Polityki Rolnej.

Od czego zależy teraz, kiedy te propozycje KE wejdą w życie?
– Propozycja KE trafi teraz pod obrady Rady Europejskiej, tak jak zapowiedział przedstawiciel KE pod koniec czerwca, może ona trafić na forum Parlamentu Europejskiego. Czyli sprawa reformy unijnej polityki azylowej i nieodpowiedzialne propozycje KE nie będą rozpatrywane na najbliższej sesji plenarnej w przyszłym tygodniu w Strasburgu, ale dopiero na kolejnej. Jestem przekonany, że na Radzie Europejskiej takiego idiotycznego i ze wszech miar szkodliwego rozwiązania nie będzie.

Jakie wobec tych propozycji KE powinno być stanowisko polskiego rządu?
– Przede wszystkim aktywność polskiego rządu na forum międzynarodowym w tej właśnie kwestii powinna wzrosnąć. Chodzi tu o wypracowanie i wyartykułowanie wspólnego, zdecydowanego stanowiska nie tylko państw Grupy Wyszehradzkiej, które podobnie jak Polska propozycję KE nazywają szantażem, ale także podjęcie rozmów z Brytyjczykami, ażeby stworzyć koalicję wystarczającą do zerwania tego, powtórzę to raz jeszcze, idiotycznego pomysłu, ale też aby stworzyć przewagę nad tymi politykami, w których głowach rodzą się tak nieodpowiedzialne pomysły. Ten pomysł prowadzi donikąd i to musi wybrzmieć bardzo wyraźnie. Mamy prawo sami decydować, kogo chcemy przyjąć, a kogo nie. Przymus i presja z pewnością nie są przejawami demokracji, której obrońcą tak zaciekłym jest KE.

Jak propozycję KE w sprawie tzw. korekty prawa azylowego przyjęli europosłowie Platformy?
– Osobiście nie rozmawiałem z żadnym z polityków Platformy. Znam natomiast ich wypowiedzi w różnych mediach, gdzie wyrażają wielkie zatroskanie i są przeciwni proponowanym przez KE rozstrzygnięciom. Jednak kiedy się tak przysłuchuję temu zatroskaniu, to odnoszę wrażenie, że politycy Platformy mają problemy z pamięcią. Myślę, że należałoby im nieco odświeżyć pamięć i zapewniam, że będziemy to robić. Mianowicie chodzi o kwoty tzw. uchodźców, jakie rząd Prawa i Sprawiedliwości przejął po rządach koalicji PO – PSL. Przecież to nie kto inny jak rząd premier Ewy Kopacz, podpisując porozumienie, zgodził się bezwolnie na przyjęcie do Polski islamskich imigrantów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Natomiast dzisiaj politycy tej formacji protestują przeciwko temu, do czego tak naprawdę sami przyłożyli rękę. Mają wygodną, dobrą dla siebie pamięć, bo krótką i jednocześnie wybiórczą.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... rnosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 20 maja 2016, 06:42 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
A Komisja znowu w Polskę

Z Sylwestrem Chruszczem, posłem ruchu Kukiz'15, członkiem sejmowej Komisji do spraw Unii Europejskiej, rozmawia Rafał Stefaniuk

Do poniedziałku rząd ma czas na doprowadzenie do przełomu w sprawie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Taki komunikat wysłała Komisja Europejska.
– Ileż to już razy Komisja Europejska przekraczała swoje kompetencje, ingerując w wewnętrzne sprawy państwa członkowskiego? Myślę, że to jeden z bardziej jaskrawych przykładów ograniczania naszej suwerenności. Raz narzuca nam się kwoty tzw. uchodźców, a innym razem stawia ultimatum z nierealistycznym terminem realizacji. Żyjemy w kuriozalnej rzeczywistości.

Wyznaczono nam nierealny termin. Wydaje się więc, że Komisja tylko zaogni sytuację.
– Widać taka jest jej intencja. Bruksela nie jest od tego, aby regulować rozwiązania funkcjonowania poszczególnych instytucji w danym kraju. W założeniu Komisja ma pomagać Europejczykom, a nie burzyć porządek demokratyczny.

Bierze Pan pod uwagę nałożenie przez Komisję Europejską kar na Polskę?
– Myślę, że wszystko zmierza w tym kierunku. Czemu innemu mają służyć marsze KOD, przesłuchanie premier Beaty Szydło w europarlamencie czy przyjęcie rezolucji? Komuś zależy na pokazaniu naszego kraju jako niestabilnego elementu Europy, w którym dzieje się źle, a wolności demokratyczne są łamane. A co mogą dać kary? Mają wymusić uległość Warszawy względem tamtych elit. Sytuacja jest więc niebezpieczna.

To, co robi Komisja Europejska w tej sprawie, jak i chociażby w kwestii kar za nieprzyjmowanie uchodźców, to woda na młyn dla zwolenników Brexitu?
– Brytyjczycy są wolnym narodem, który prowadzi swobodną debatę. Potrafią także liczyć funty. Unia zmieniła się przez ostatnie lata. Ze wspólnoty wolnych narodów stała się organizacją dążącą do dyktatu politycznego i gospodarczego. W takim projekcie wolni Brytyjczycy nie chcą brać udziału.

A więc dzisiaj obstawiałby Pan Brexit?
– Granica wolności Brytyjczyków została mocno przesunięta, więc ci, jak nie w czerwcu, to później zdecydują o swoim wyjściu z UE. Bruksela już oficjalnie przyznała, że państwa narodowe mają znikomy wpływ na decyzje Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Przyznanie się do tego jest już sukcesem Londynu. Teraz na Wyspach toczy się rzeczowa debata i śledząc ją, wysuwam wnioski, że Brytyjczycy są negatywnie nastawieni do Brukseli.

Wróćmy na nasze podwórko. Nie odnosi Pan wrażenia, że Polacy mają już dość sporu o Trybunał?
– Z pewnością Polacy chcą już porozumienia. Niewiele jest osób, w tym wśród polityków, które orientują się w tych wszystkich wątkach, które pojawiły się na przestrzeni ostatnich miesięcy. Mamy w kraju o wiele poważniejsze problemy niż to, na jakich zasadach ma orzekać Trybunał lub kto ma usiąść obok sędziego Rzeplińskiego. Przyszła pora, aby co niektórzy politycy przejrzeli raporty GUS i zobaczyli, ile poważnych problemów do rozwiązania stoi przed nimi. Nie da się budować społeczeństwa obywatelskiego, gdy główni gracze sporu przyjmują taką, a nie inną postawę. To zniechęca do polityki i interesowania się sprawami kraju. To męczy Polaków, którzy chcą normalności w życiu codziennym, jak i politycznym. Chyba że komuś zależy, żeby tak było.

Co stoi na przeszkodzie, aby w końcu wypracować porozumienie?
– Pycha. Na początek każda strona, a więc Jarosław Kaczyński, jak i opozycja niekonstruktywna, która woli nazywać się „totalną”, muszą zrobić dwa kroki w tył, a tego nie chcą, bo muszą postawić na swoim. Od miesięcy powtarzamy, że idealnym rozwiązaniem byłoby wyzerowanie składu Trybunału i wybranie nowego większością 2/3 głosów. Wtedy Trybunał nie byłby jednej partii, a całego Sejmu. To jedyna droga do konsensusu. A następne kroki powinien stawiać już sam Trybunał poprzez orzekanie w zgodzie z polską Konstytucją i polskim interesem. Tylko tyle. To naprawdę nie wymaga wiele. Wystarczy tylko chcieć i poczuć się do odpowiedzialności za żyjących i przyszłe pokolenia. Kukiz’15 od dawna podkreśla, że każdego dnia decydujemy o tym, jaka Polska będzie w przyszłości. Czas, by zrozumiały to inne ugrupowania, zamiast kłócić się o to, co jest orzeczeniem, a co nie, i co należy wydrukować, a czego nie można. Polska zasługuje na to, żeby ją szanować.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 23 maja 2016, 09:14 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Nie ulegniemy ultimatum

Sejmowe wystąpienie premier Beaty Szydło, 20 maja 2016 r.

Panie Marszałku, Wysoka Izbo!
Zwracam się dzisiaj do Państwa w sprawie, która dla polskich polityków, zarówno tych, którzy dzisiaj pełnią odpowiedzialność władzy w Polsce, jak i dla tych, którzy są w opozycji, powinna być czymś oczywistym. Niestety, ostatnie wypowiedzi i działania opozycji, wypowiedzi i kroki, jakie podejmujecie, świadczą o tym, że trzeba Państwu przypomnieć o podstawowym obowiązku, jaki ciąży na polskich parlamentarzystach. Ta powinność to działanie na rzecz suwerenności Polski. Polska jest państwem suwerennym, a wy o tym zapominacie. Polacy widzieli już, jak polityczny spór przenosiliście za granicę, jak zabiegaliście w Brukseli, żeby były podejmowane przeciwko Polsce rezolucje. Dzisiaj znowu widzimy, jak politycy Platformy, PSL i Nowoczesnej z nieukrywaną wręcz radością i satysfakcją przyjmują informacje o tym, że niektóre instytucje europejskie podejmują działania przeciwko Polsce. Wczorajsze informacje o działaniach Komisji Europejskiej przyjęliście z uśmiechami na twarzy. Tak troszczycie się o polski interes? Taka jest rola polskiego parlamentarzysty? W ten sposób rozumiecie polską suwerenność? To są reakcje zatroskanych propaństwowców, ludzi, którzy z troską podchodzą do spraw państwa, którzy martwią się tym, że o ich własnym państwie mówi się w negatywnym kontekście? Zawsze zastanawiało, dlaczego wy nie mówicie „Polska”, tylko „ten kraj”. I te wczorajsze uśmiechy na waszych twarzach, kiedy pojawiły się komunikaty z Brukseli, zdaje się, że tłumaczą, dlaczego tak jest. Ale pozwólcie, że przypomnę wam zdanie, które zaledwie pół roku temu każdy z nas obecnych na tej sali, również wy, posłowie opozycji, wygłosiliście tutaj, na tym miejscu. Każdy z was powiedział wówczas: „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów państwa”. To jest uroczysta przysięga poselska, którą złożył każdy z was. Powtórzę: dla suwerenności polskiego państwa. Trzeba w tym miejscu dzisiaj przypomnieć słowa wielkiego Polaka, Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego, który powiedział: „Potrzeba nam potężnej woli organizowania sił rodzimych, ojczystych, by nie oddawać się pokusie Targowicy, skądkolwiek by ona miała przyjść”.

Kto ma problem z reputacją
W Państwa wypowiedziach wybrzmiewa wciąż niezrozumiała antyunijna retoryka. Mówicie, że Polska toczy spór z Unią Europejską. Nie ma nic bardziej niemądrego niż takie stwierdzenie. Polska jest członkiem Unii Europejskiej, jest pełnoprawnym członkiem Wspólnoty i ma takie same prawa i obowiązki jak pozostałe państwa. Polski rząd nie prowadzi z instytucjami Unii Europejskiej żadnych negocjacji. Prowadzimy dialog! Prowadzimy dialog z instytucjami europejskimi na takich samych zasadach, jak robią to inne państwa. Dzisiaj to nie Polska ma problem z reputacją i autorytetem, ale Komisja Europejska. Czy jest poważny partner, który dopuszcza do tego, żeby w trakcie dialogu, rozmowy ktoś w złej woli dopuszczał do tzw. przecieków? Bo jeżeli okaże się, że [prawdziwe są – red.] te wczorajsze informacje, te przecieki medialne dotyczące opinii, która miała być wydana w sprawie Polski? Jak to jest? Rozmawiamy, jest dialog, a opinia już wcześniej przygotowana… Komu na tym zależy?

Gorszące gry opozycji
Dzisiaj mogę powiedzieć, że w Komisji Europejskiej jest coraz więcej tych, którym zależy na rozbiciu Unii Europejskiej, a nie na tym, żeby ona się rozwijała. Żenadą jest to, że Komisja Europejska nie potrafi uniknąć nacisków politycznych, które wy na nią wywieracie. Jesteśmy zdeterminowani do rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Z jednego tylko powodu: zależy nam na uzdrowieniu sytuacji tej instytucji, która została wmieszana w politykę i gorszące gry opozycji. Siłą Trybunału Konstytucyjnego powinna być jego apolityczność. Próby zdominowania Trybunału Konstytucyjnego przez siły dzisiejszej opozycji doprowadziły nie tylko do jego osłabienia, zinstrumentalizowania, ale przede wszystkim doprowadziły do tego, że dzisiaj opozycja próbuje ostatnim bastionem obrony własnych interesów uczynić właśnie Trybunał Konstytucyjny. Stworzenie scenariusza wyjścia z kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego jest zależne tylko i wyłącznie od dobrego porozumienia, które będzie chroniło przekonania prawne i ustrojowe polskich obywateli. Jest naszą intencją, by były one zgodne z wymogami i standardami prawa, także europejskiego, ale do tego musi być prowadzony dialog i [konieczna jest – red.] chęć porozumienia, porozumienia z waszej strony. Nie oznacza to też, że ktokolwiek poza państwem polskim będzie dyktował nam rozwiązania. To jest nasza polska odpowiedzialność i nikt jej z nas nie zdejmie. I oczekiwałabym od opozycji podobnego stanowiska, bo dotyczy to statusu polskiego państwa i naszej suwerenności.

Europa potrzebuje Polski
W tym miejscu chciałabym coś Państwu wyjaśnić, bo wydaje się, że inaczej niż my postrzegacie rolę Polski w Unii Europejskiej. Warto, żebyście Państwo wreszcie po pół roku zrozumieli i dostrzegli, jaki jest dzisiaj interes Polski. Nasza dobra pozycja w UE powinna być zależna od naszej aktywności, solidarności i wzajemnego poszanowania różnic między naszymi państwami. Łączą nas wspólne cele, idee, wspólne wartości i wiara, że Unia Europejska jest gwarantem spokoju, pokoju i dobrobytu dla mieszkańców europejskiego kontynentu. Odnoszę jednak wrażenie, że Państwo zupełnie inaczej widzicie naszą rolę w Unii Europejskiej. Uważacie, że silną pozycję w UE ma ten, kto pokornie znosi wszystko, co mu się narzuca, i oczekuje tylko na poklepywanie po plecach. I tu warto przypomnieć znowu słowa wielkiego Polaka Stefana Wyszyńskiego, który powiedział: „Żaden naród nie może nigdy kształtować się na modłę innych narodów”. Unia Europejska potrzebuje Polski, tak samo jak Polska potrzebuje Unii Europejskiej. Warto o tym pamiętać, gdy zachęca się polski rząd do rezygnacji z wartości, jaką jest samodecydowanie, samostanowienie, jaką jest suwerenność Narodu – w imię źle rozumianej poprawności politycznej.

Suwerenem jest Naród
Prawo do samostanowienia, przekonanie, że demokratycznie wybrana władza może pochodzić tylko z woli Narodu, są zasadami, za które nasi rodacy oddawali życie. To umiłowanie wolności wynika zapewne z naszej trudnej historii. Przypomnę Państwu: Polska nie zawsze była na mapie Europy. Krwią naszych dziadów i ojców odbudowana była nasza narodowa wspólnota i granica państwowa. Musimy też zrobić wszystko, żeby Europa nigdy nie zapomniała, co Polska zrobiła dla jej wolności, demokracji na naszym kontynencie. „Za wolność waszą i naszą” to nie są puste słowa. Warto, byście Państwo dzisiaj też o tym sobie przypomnieli. Polacy ginęli we wszystkich wojnach. Ginęli za wolność Polski, ale ginęli także za wolność Europy. Trzeba o tym przypominać, nie bać się tego. Trzeba z otwartą przyłbicą, odważnie mówić o tym, że Polska w czynach pokazała, co znaczy słowo „solidarność”. Polacy stworzyli największy w XX wieku ruch wolnościowy. Gdyby nie „Solidarność”, nie upadłby mur berliński. Mówię o tym, abyśmy wszyscy pamiętali, że Polska potrzebuje Europy, ale przede wszystkim Europa potrzebuje Polski. Jesteśmy Europejczykami, ale przede wszystkim jesteśmy Polakami. Chcemy, aby Europa szanowała nasze wybory, naszą wspólnotę, naszą tradycję. Chcemy, żeby Europa szanowała naszą suwerenność, tak jak suwerenność wszystkich innych krajów europejskich.

O Polsce decydują Polacy
Polski rząd nigdy nie będzie ulegał żadnemu ultimatum. Polski rząd nigdy nie będzie pozwalał, by Polakom była narzucana wola kogokolwiek. Polski rząd będzie ulegał tylko i wyłącznie woli polskich obywateli. O Polsce będą decydowali Polacy i ich suwerenne decyzje. Ja nigdy nie podpiszę się pod apelem, który dzisiaj krąży w kuluarach brukselskich, że oto niektórzy premierzy zbyt ulegają własnym obywatelom. Nigdy! Jestem premierem polskiego rządu i zdanie moich rodaków jest dla mnie i zawsze będzie nadrzędne. Jeszcze raz powtórzę: jestem Europejką, ale przede wszystkim jestem Polką. Jestem dumna z Polaków i z Polski. Bez wstydu i z podniesioną głową reprezentuję w Europie moich rodaków. Reprezentuję Polskę – duży, suwerenny kraj w sercu Europy. Pytacie dzisiaj Państwo, co zamierza zrobić polski rząd, namawiacie, by się podporządkować tym płynącym z Brukseli pouczeniom. A ja zapytam was, czego chcecie: Czy chcecie, żeby decyzje dotyczące Polski zapadały tutaj, w Warszawie, czy gdzie indziej? Czy chcecie, ażeby o swoich sprawach decydowali Polacy, czy aby decydował za nich kto inny? O co Państwo apelujecie, zastanówcie się! Podważacie Państwo polską suwerenność. Z satysfakcją przyjmujecie fakt, że Polska jest atakowana, że się źle mówi o Polsce. A ja wam przypomnę: Polska to jest wielka rzecz.

Próby szantażu
Kiedy rządziliście, zgodziliście się na przyjęcie tysięcy uchodźców – bez refleksji, bez uszanowania głosu Polaków. Dziś kolejny raz atakujecie polską suwerenność, tak jak ci, którzy chcą na nas wymusić, ażeby Polska przyjęła złe decyzje w sprawie migrantów, próbując nas straszyć konsekwencjami. Dzisiaj Wspólnota Europejska to jest wyzwanie dla nas wszystkich. Dzisiaj Europa jak nigdy dotąd potrzebuje przede wszystkim współpracy i solidarności. Ale ta współpraca i solidarność musi się odbywać na zdrowych zasadach – na poszanowaniu suwerenności i zdania każdego członka Wspólnoty. Kryzys migracyjny i presja, jaka jest wywierana m.in. na Polskę, pokazuje najdobitniej, że UE przeżywa dziś głęboki kryzys, który my musimy rozwiązać. Wszystkie te działania i również to, że wy podburzacie w Komisji Europejskiej i w Europie do takich działań przeciwko polskiemu interesowi, prowadzi do tego, że coraz częściej, coraz więcej ruchów antyeuropejskich pojawia się w Europie. Tego chcecie? W obliczu takich zagrożeń, w obliczu takich wyzwań wszyscy polscy politycy powinni być razem i powinni ramię w ramię rozwiązywać te problemy, które są, a nie zajmować się szczuciem na własne państwo.

Palący wstyd opozycji
To, że dzisiaj polski premier musi wam przypomnieć o przysiędze poselskiej, o waszych obowiązkach wobec Polaków i Polski – to powinien być wasz wstyd. Dlatego chcę się zwrócić również do Pana Marszałka i do całej Izby o to, abyśmy solidarnie wyrazili stanowisko wobec tego, jak w tej chwili jest atakowana Polska. Ale jednak zanim to uczynię, przypomnę Państwu pierwsze wersy preambuły polskiej Konstytucji. Tej Konstytucji, o której wy tak dużo mówicie, a której my bronimy. „W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski…”. Tak tutaj napisano!

Polityka to służba
Suwerenność Polski jest zapisana w Konstytucji. Jest zapisana w jej preambule, ale też w wielu innych artykułach. Ale suwerenność Polski powinna być też zapisana w sercu każdego polskiego obywatela, a szczególnie polityków. Ochrona suwerenności i dbanie o interes Narodu jest podstawą przysięgi poselskiej. Służba Polsce i Polakom to nasz obowiązek. Wobec ostatnich wydarzeń Sejm powinien jeszcze raz przypomnieć, po co i dla kogo wszyscy tutaj jesteśmy. Warto, Panie i Panowie Posłowie, Polki i Polacy, w tym momencie przypomnieć jeszcze raz słowa Stefana Wyszyńskiego: „Na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska Polską była, aby w Polsce po polsku się myślało”. Dzisiaj, jak nigdy w ciągu ostatnich 27 lat, nasza Ojczyzna potrzebuje naszej wierności, jedności i niezłomności w zachowaniu jej suwerennych praw do samostanowienia o sobie. Myślenia po polsku właśnie. Polska, nie „ten kraj”, tylko Polska!

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... matum.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 26 maja 2016, 07:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/3181090.Timmermans-K ... mem-Polski

Timmermans: Konflikt wokół TK wewnętrznym problemem Polski
DODANE 24.05.2016 16:59

"Rozwiązanie sporu jest z korzyścią dla EU" - powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej po spotkaniu z premier Beatą Szydło.

Obrazek
RADEK PIETRUSZKA /PAP
Frans Timmermans.


"Polska jest bardzo ważnym krajem członkowskim UE i ma wiodącą rolę do odegrania w UE i myślę, że doprowadzenie tego konfliktu do końca uwolni pewne siły Polski, które można wykorzystać z korzyścią dla UE. Będę kontynuował ten dialog, jestem pewien, że ten dialog bardzo niedługo już dobiegnie do końca, ponieważ problem będzie rozwiązany" - powiedział wiceprzewodniczący KE po spotkaniu z szefową polskiego rządu.
Dodał, że Komisja Europejska dołoży wszelkich starań, aby wesprzeć wszystkie strony konfliktu wokół TK we wspólnym wypracowaniu jego rozwiązania.
Timmermans podziękował premier za zaproszenie do Warszawy. "Chcę podziękować za (...) zaangażowanie na rzecz rozwiązania konfliktu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział.
Dodał, że Szydło wyraziła chęć kontynuacji dialogu z Komisją Europejską. "My ze swojej strony zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby pomóc. W pełni zgadzam się z panią premier, która powiedziała, że to jest wewnętrzny problem Polski, którego rozwiązanie można wypracować tylko w Polsce" - powiedział wiceprzewodniczący KE.
Zaznaczył, że w interesie UE jest, aby znaleźć rozwiązanie sytuacji wokół TK, ponieważ "w pełni funkcjonujące państwa członkowskie" są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowanie Unii.
Wizyta Timmermansa dotyczy prowadzonej przez KE wobec Polski procedury ochrony państwa prawa. Jej rozpoczęcie KE uzasadniała sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego i nierespektowaniem jego wyroków.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /