Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 18 wrz 2017, 07:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Niby dlaczego mamy żyć w dozgonnym obowiązku pracy zarówno kobiet, jak i mężczyzn?
Tylko dlatego, że tak sobie zaplanowały w naszej sprawie unijne biseksy?


Będziemy decydować sami

Obrazek

Z Tadeuszem Majchrowiczem, zastępcą przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Biorąc pod uwagę nowe zasady przejścia na emeryturę, to od początku wrzenia już ponad 120 tysięcy Polek i Polaków zadeklarowało w ZUS, że z nich skorzysta. Wygląda na to, że to sukces rządu, a także „Solidarności”…?
– Nie do końca rozpatrywałbym to w kategoriach sukcesu, bo uprawnionych do przejścia na emeryturę po obniżeniu wieku emerytalnego – według szacunków ZUS – jest 331 tysięcy Polek i Polaków. I wrzesień jest tym miesiącem, w którym ludzie składają wnioski, konsultują się z doradcami emerytalnymi w ZUS i mają czas na podjęcie decyzji: czy przechodzą na emeryturę, czy pozostaną w pracy. Warto zwrócić uwagę, że przy obecnym systemie emerytalnym przepracowanie dodatkowego roku po osiągnięciu wieku emerytalnego oznacza zwiększenie świadczenia emerytalnego o osiem procent. Jak szacuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, 25 proc., czyli co czwarty uprawniony, zechce pozostać dalej w zatrudnieniu. A zatem to nie jest przymus, jest to wybór, tak jak informowaliśmy podczas spotkań organizowanych wspólnie z prezydentem Andrzejem Dudą i resortem rodziny. W tej chwili mamy wielki boom, ponieważ wiele osób, którym stan zdrowia nie pozwala na kontynuowanie pracy zawodowej, czy też sytuacja rodzinna, bo dajmy na to córka czy zięć mają dobrze płatną pracę, i dana osoba decyduje się na pomoc w wychowywaniu ich dzieci – zamiast wynajmowania niańki. To pokazuje, że różne są motywacje, i dopiero kiedy się zakończy się bieżący kwartał, to wtedy zobaczymy, ile osób spośród 331 tysięcy uprawnionych zechce skorzystać z wcześniejszego wieku emerytalnego.

A zatem to przywilej, a nie żaden przymus…?
– Dokładnie. Filozofia jest taka, że jest to uprawnienie i decyzja, czy i kto zechce skorzystać z tego przywileju, należy do konkretnej osoby. Nie sądzę, żeby przy obecnym braku ludzi do pracy pracodawcy wyzbywali się doświadczonych, oddanych pracowników. Tak było kiedyś, że zwalniano pod byle pretekstem doświadczonych, starszych pracowników po to, żeby na ich miejsce wziąć z agencji zatrudnienia innego, często młodszego pracownika o podobnych kwalifikacjach. Jednak ta sytuacja powoli odchodzi do przeszłości, bo brakuje rąk do pracy. W tej sytuacji – w mojej ocenie – wielu pracodawców będzie stosowało zachętę w postaci wyższego zaszeregowania, wyższego wynagrodzenia itd., a wszystko po to, żeby pożyteczny, doświadczony pracownik jeszcze pozostał w pracy, oczywiście jeśli zdrowie mu na to pozwoli. Tak wygląda sytuacja w sprawie inicjatywy ustawodawczej prezydenta Dudy, która została uchwalona przez Sejm, podpisana w grudniu 2016 r. przez prezydenta i 1 października wejdzie w życie. Niewątpliwie jest to wielkim sukcesem prezydenta Andrzeja Dudy i NSZZ „Solidarność”. Zarówno my, jak i Prawo i Sprawiedliwość zapowiadaliśmy tę zmianę. Przypomnę miasteczka namiotowe pod Sejmem, kiedy poprzednia władza ignorowała miliony podpisów, wówczas politycy PiS mówili, że jeżeli wejdą do parlamentu, jeśli wygrają wybory i będą sprawować władzę, to ustawa „67” – „dzieło” koalicji PO – PSL, zostanie zmieniona. I tak się stało. Powtórzę jeszcze raz, jest to sukces Zjednoczonej Prawicy, prezydenta Dudy i „S”.

Jednak to, co się podoba i co akceptują Polacy, jest wyraźnie nie w smak unijnym urzędnikom…
– Zgadza się, dlatego w sobotę przed siedzibą przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie odbyła się manifestacja, podczas której wskazywaliśmy, że to Polacy mają rację, a nie unijni biurokraci, którym trudno zrozumieć, że u nas w kraju jest taki model: rodzina, wspaniała, kochająca się rodzina, składająca się z męża, żony i dzieci. I przychodzi moment, kiedy żona, matka, chce przejść na emeryturę pięć lat wcześniej od mężczyzn, żeby poświęcić się wychowaniu wnucząt i ogniskiem domowym. Środowiska brukselskie muszą sobie uświadomić, że kobieta w Polsce pracuje na dwóch etatach – mianowicie zawodowo oraz wychowuje dzieci, prowadzi dom. Niestety do unijnych polityków to w ogóle nie dociera. W sobotę swoje słuszne racje wypowiedzieliśmy w Warszawie, ale jak będzie trzeba, powtórzymy to w Brukseli.

Jak coś, co nie jest przymusem, a przywilejem, może być uznawane za dyskryminację kobiet i formę nierówności?
– Komisja Europejska to dziwna instytucja, skostniali politycy – często odrealnieni, niemający pojęcia, jak wygląda życie, życie rodziny. Przypomnę, że nie podoba im się Trybunał Konstytucyjny, nie podoba się im reforma sądownictwa, podczas gdy wszystko jest zgodne z Konstytucją RP. Pytanie brzmi: jakim prawem próbują ingerować w sprawy Polski? Przypomnę, że kiedy rząd Platformy i PSL-u stawiał nas do kąta, przewodniczący Piotr Duda rozmawiał w Sosnowcu z ówczesnym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem i usłyszał, że niestety nie może ingerować w wewnętrzne sprawy Polski. Cóż na przestrzeni kilku lat się wydarzyło, że nagle można ingerować, że można straszyć Polaków, że można nas straszyć wyrzuceniem z UE, choć nie ma takiego prawa, podobnie jak nie mają prawa ingerować w to, jaki wiek emerytalny będzie obowiązywał w Polsce? My wiemy, co się stało, mianowicie stało się to, że w demokratycznych wyborach nastąpiła dobra zmiana, że wygrała Zjednoczona Prawica, która dba o interesy Polski i Polaków, że Polacy wybrali prezydenta – państwowca, który robi wszystko dla dobra Rzeczypospolitej. Obecny polski rząd nie mówi, że kapitał nie ma narodowości, tak jak to mówili poprzednicy, wręcz przeciwnie, rząd PiS repolonizuje banki, próbuje robić wszystko, aby przyciągać kapitał, aby rozwijać polskie przedsiębiorstwa. I to wszystko się nie podoba w zachodniej Europie. Polska wstaje z kolan, podnosimy wysoko głowę, bo jesteśmy dumnym, godnym Narodem, co jest nie w smak brukselskim aparatczykom, dlatego usiłują ingerować w sprawy Polski na różne sposoby. Przeszkadza im wszystko – jak nie kornik drukarz w Puszczy Białowieskiej, to wiek emerytalny, interesują się nawet sprawą budowy trasy S-6, dlaczego polski rząd wstrzymuje prace na jednym z odcinków. Przeszkadza im wszystko, co ma w nazwie Polskę.

W Austrii uprawniający do przejścia na emeryturę jest wiek 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Czy ktoś słyszał, żeby Juncker, Timmermans, Tusk czy inni urzędnicy brukselscy kwestionowali decyzje austriackiego rządu i mówili o dyskryminacji tamtejszych kobiet?

Z czego wynikają te podwójne standardy?
– To jednoznacznie wynika z niechęci do obecnego rządu w Polsce. Komuś przeszkadza, że chcemy się wybijać na niepodległość, że nie chcemy być wasalem Europy, że nie chcemy, aby w Polsce dominowały zachodnie koncerny, szczególnie te, które nie płacą w Polsce podatków. Mamy firmy, które przestrzegają polskiego prawa, gdzie pracują Polacy i wszystko jest w porządku, ale chodzi o te wszystkie sieci, które nie płacą u nas podatków. Już niedługo, przypuszczalnie w październiku, kiedy Sejm będzie głosował ustawę o ograniczeniu handlu w niedziele, znów będzie wielki krzyk, że narażamy na straty przedsiębiorców itp. Wygląda zatem tak, że cokolwiek chcemy zrobić w Polsce, żeby miało to – krótko rzecz ujmując – ręce i nogi, to niestety to wszystko jest oprotestowywane – również dlatego, że mamy zdrajców, którzy jeżdżą ze skargami i co tu dużo mówić, kapują na własną Ojczyznę, podpuszczają innych do ataków na Polskę, przeinaczając fakty. Osobiście na poziomie Związku niejednokrotnie w kontaktach z przedstawicielami Niemiec, Francji i innych państw musiałem prostować kłamstwa i mówić, jaka jest rzeczywistość, jaka jest prawda. Wmawiali nam przez osiem lat rządów, że Polska jest zieloną wyspą, cudownym krajem, tymczasem rosło bezrobocie, ludzie ubożeli z każdym rokiem coraz bardziej. To wszystko było zakłamywane. Dopiero teraz rząd PiS, przez program „Rodzina 500 plus”, ponad 95 proc. polskich dzieci wyciągnął z biedy. Teraz ci, którzy Polskę doprowadzili na skraj bankructwa, zakłamują prawdę kolejny raz, w drugą stronę, stąd mamy narrację, że w Polsce łamana jest demokracja, że niszczona jest Puszcza Białowieska, że w Polsce są dyskryminowane kobiety.

Co na to NSZZ „S”?
– My odpowiadamy, że jeśli jest mowa o dyskryminacji, to owszem, tak jest, bo jeśli we Francji, we francuskim banku kobieta zarabia, dajmy na to, cztery tysiące euro, to dlaczego w Polsce w tej samej centrali bankowej nie zarabia ona przynajmniej czterech tysięcy złotych. I tu jest dyskryminacja. W swoich bankach we Francji płacą dobrze, a tutaj już nie. Dlaczego pracownik w niemieckim Lidlu zarabia np. tysiąc euro, a dlaczego czterech tysięcy złotych nie zarabia w Polsce. I ta dyskryminacja ma wpływ na wysokość polskiej emerytury. Kłamstwem jest to, co próbuje wmówić społeczeństwu tzw. totalna opozycja, że jedną ręką wam dają, a drugą zabierają, bo emeryci, szczególnie zaś kobiety, będą miały niższe emerytury. Dlatego te emerytury są niższe, bo nadal są takie miejsca pracy, gdzie mężczyzna – na tym samym stanowisku – zarabia więcej niż kobieta. I tu jest pole do działania, bo tu są nierówności. Podnosi się temat o działaniach socjalnych w Europie, o zrównoważonym rozwoju, ale to są tylko słowa, za którymi nie idą żadne konkretne działania. Nawet jeśli podejmowane są rezolucje na poziomie UE, to one de facto do niczego nie zobowiązują krajów członkowskich. Tak to wygląda i sądzę, że jeszcze długo będziemy się zmagać z tym rozdźwiękiem. Mamy straszenie np., że jeśli nie dostosujemy się w sprawie zaleceń dotyczących kornika drukarza i wstrzymania wycinki ratujące Puszczę Białowieską, to wyrzucą nas z UE. Większej bzdury nie mogą wymyślać, bo nie ma takiego prawa. Mamy też szantaże ekonomiczne, jak padały chociażby z ust byłego już prezydenta Francji François Hollande’a, że „wy macie zasady, ale my mamy fundusze”. Przepraszam bardzo, ale o podziale funduszy unijnych będą decydować wszyscy. Polaków nie da się kupić za judaszowe srebrniki.

„Solidarność” poprzez wiceprzewodniczącego PE Ryszarda Czarneckiego wystosowała apel do KE. Spodziewa się Pan jakiegoś odzewu?
– Nie sądzę. Tak jak otrzymaliśmy bezbarwną odpowiedź od KE po naszym zapytaniu, można się spodziewać, że teraz będzie podobnie. Nie sądzę, żeby Jean-Claude Juncker cokolwiek zrozumiał z treści tej naszej petycji.

Na czym opiera Pan to przekonanie?
– Elity brukselskie nie wiedzą, co to jest zdrowa rodzina w Polsce. One nie rozumieją, co to znaczy, że kiedy mąż wraca z pracy, to czeka na niego rodzina – żona i dzieci, bo na Zachodzie bardzo często na mężczyznę powracającego z pracy oczekuje partner. Ludzie, którzy nie wiedzą, co to zdrowa rodzina, nie są w stanie zrozumieć, o co w tym chodzi. Być może trzeba będzie się udać do Brukseli i kolejny raz tłumaczyć brukselskim biurokratom, w czym sedno. Jesteśmy na to przygotowani, mamy też deklaracje wsparcia takiego wyjazdu. Mamy swój honor, swoją godność. Na pewno nie pozwolimy sobie ingerować w wewnętrzne sprawy naszego kraju. To są nasze sprawy, o których będą decydować Polacy. Nie pozwolimy sobie, aby taki czy inni unijny biurokrata dyktował nam, jak mamy żyć.

Jak to zrozumieć, że jedni są gotowi dobrowolnie jechać do Brukseli, żeby bronić polskich spraw, a inni – politycy, którzy mają taki obowiązek, nadają na własny kraj…?
– Tym, którzy już od dwóch lat jeżdżą ze skargami na Polskę do Brukseli, trudno jest się pogodzić, że z kretesem przegrali wybory, że ktoś zabrał im zabawki. A przecież było tak fajnie, były ośmiorniczki, było dojenie państwa, a teraz wszystko się zmieniło. Nieuczciwi tracą ciepłe posadki, usuwani są ze spółek Skarbu Państwa itd., i to musi boleć. Przypomnę, że już za dwa tygodnie ubeckie emerytury zostaną zmniejszone do dwóch tysięcy złotych i to wszystko wywołuje frustrację. Stąd te wyjazdy, żale, narzekania. Jak słyszymy, w listopadzie w PE na wniosek eurodeputowanych SLD ma się odbyć debata na temat rzekomego prześladowania byłych funkcjonariuszy państwa totalitarnego. To są sprawy, które normalnemu człowiekowi w głowie się nie mieszczą.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -sami.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 26 paź 2017, 09:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wprawo.pl/2017/10/25/human-right ... czlowieka/

Te Human Rights Watch czy Amnesty International obnażyły się raz a dobrze. Teraz już każdy Polak wie, co o nich trzymać.

Kopia artykułu:

Human Rights Watch zarzuca Polsce działania zagrażające praworządności i prawom człowieka
Przez Last updated Paź 25, 2017

Organizacja Human Rights Watch przedstawiła raport o skutkach zmian ustawodawczych wprowadzanych przez rząd PiS. Lydia Gall, ekspertka HRW ds. Europy Wschodniej oświadczyła: „Polska znajduje się na tej samej drodze ku autorytaryzmowi, którą podążają Węgry, czego dowodzi wielokrotnie okazywana przez polski rząd niechęć do praworządności i praw podstawowych. Po trwających dwa lata bezowocnych próbach dojścia do porozumienia z polskim rządem Komisja Europejska powinna, przy poparciu państw członkowskich, użyć wszelkich dostępnych jej środków, które przewiduje procedura ochrony praworządności i zastosować art. 7 ust. 1”.
W raporcie stwierdzono, że ustawy uchwalone przez rządzącą partię Prawo i Sprawiedliwość godzą w prawa człowieka, niezależność sądownictwa i prawodawstwo, a polski rząd ignoruje krytykę płynącą z Unii Europejskiej i Rady Europy, eliminuje ograniczenia w sprawowaniu władzy i osłabia mechanizmy obrony praw człowieka. Jako jeden z przykładów łamania praw człowieka Human Rights Watch wskazuje wprowadzenie recept na pigułkę „dzień po”.

Human Rights Watch uważa, że polskie władze powinny ściśle współpracować z instytucjami europejskimi w celu zapewnienia zgodności ustaw i praktyki prawnej z europejskimi i międzynarodowymi standardami w zakresie ochrony praw człowieka. Służyć temu mają między innymi zalecenia opracowane przez Human Rights Watch, których przedmiotem jest dostosowanie polskich przepisów i praktyki prawnej do wspomnianych norm oraz zapewnienie poszanowania praworządności.
Nasz komentarz: Po kuriozalnym raporcie Amnesty International, według którego w Polsce nie można organizować demonstracji i swobodnie wyrażać swoich poglądów, mamy kolejny histeryczny stek bzdur, którym próbuje się szantażować polski rząd, żeby ugiął się i podporządkował Brukseli, a tak naprawdę – Berlinowi. Oba te raporty mają tyle samo wspólnego z rzeczywistością, co niemiecka opowieść o napadzie Polaków na radiostację w Gliwicach. Amnesty International i Human Rights Watch wyprodukowały propagandowe agitki pełne kłamstw i pomówień wykorzystywane do wprowadzenia w błąd światowej opinii publicznej. Antypolska akcja „ulica i zagranica” trwa.

Źródło: hrw.org


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 11 lis 2017, 22:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Wielka awaria Internetu a niezależność Polski

Dziś [9.11.2017] rano padła znaczna część Internetu. Salon24.pl donosił:

„Od rana nie działało wiele popularnych stron, m.in. Salon24.pl. Powodem była awaria serwerowni francuskiej firmy OVH w Strasbourgu, w której padło zasilanie.
W Polsce awaria dotknęła m.in. strony PKP.pl, JakDojade.pl, Legia.net i Biedronka.pl, a także serwisy Salon24.pl, niezalezna.pl, Wirtualne Media i Kwejk. Padł system do wysyłania poczty elektronicznej.
Rano firma straciła zasilanie centrum danych w Strasbourgu we Francji. Awaria dotknęła dwóch linii zasilania i dwóch generatorów. Nie zadziałało także zasilanie awaryjne.” {TUTAJ (link is external)}.

Awarię usunięto koło godziny 13:00. Dotknęła ona wielu krajów, praktycznie całą Europę. To zdarzenie jeszcze raz pokazuje zależność Polski od zagranicy w dziedzinie mediów i łączności. Przypomnę wydarzenia z 16 i 17 grudnia 2016. Pisałam o nich {TUTAJ}:

„W portalu RMF24.pl ukazała się dziś [7.09.2017] następująca informacja: „Prokuratura wyjaśnia tajemniczą awarię systemu polskiej kontroli powietrznej”. Czytamy w niej:
„Przed północą 16 grudnia 2016 roku w warszawskim centrum zarządzania ruchem lotniczym przeprowadzano testy awaryjnego zasilania elektrycznego dla systemów kontroli ruchu. Po odłączeniu instalacji miejskiej doszło do awarii wszystkich akumulatorów zapasowych.
W efekcie przestały działać radary, a także system łączności radiowej i telefonicznej. Na pół godziny zamknięto polską przestrzeń. Samolotom nakazano omijanie naszego terytorium. Doszło też do opóźnień na krajowych lotniskach.
Prokuratura wyjaśnia, dlaczego doszło do całkowitej awarii wszystkich akumulatorów i to w sytuacji, gdy system ze względów bezpieczeństwa jest zwielokrotniony.(…) Jak usłyszeli dziennikarze RMF FM, brak kontroli nad polską strefą mógł być wykorzystany do przelotu nad Polską, wlotu, bądź wylotu z naszego kraju nielegalnych jednostek. Trzeba też sprawdzić, czy mogło dojść do testowania systemu przez obce służby.”. (…)

16 i 17 grudnia 2016 to nie były takie sobie zwykłe dni. Szesnastego miała miejsce okupacja sali sejmowej i próba uniemożliwienia uchwalenia budżetu. Przed Sejmem KOD oraz opozycja zwołały antyrządową manifestację. We Wrocławiu pojawił się Tusk robiący wrażenie, jakby chciał wjechać do Polski na białym koniu. Wszystko to nazwano „puczem”, a później „ciamajdanem”. Opisywana wyżej awaria nie była jedyną. W mojej notce z 18 grudnia 2016 pisałam:

„TVP Info doniosło, że od soboty [wczoraj – 17.12.2016] w ponad połowie Polski nie można odbierać sygnału TVP. Co się okazało? Otóż nadawaniem sygnału TVP dysponuje AMERYKAŃSKA firma EmiTel. W roku 2011 firma zarządzająca sygnałem TVP została sprzedana spółce EM Bidco (kontrolowanej przez Montagu Private Equity). Spółka ta tłumaczy się obecnie jakimiś awariami, które dziwnym trafem zdarzyły się właśnie teraz. Uniemożliwiały one m.in wysłuchanie orędzia premier Beaty Szydło.
Moim zdaniem jest to skandal. Rząd PiS od roku chwali się, ze prawica przejęła media publiczne, ale nikt się nie postarał o zabezpieczenie swobody nadawania. Teraz widzimy skutki. Być może za EmiTelem stoją ludzie Sorosa. Kto wie?”.”.

Dziś okazało się, iż działanie polskich stron internetowych zależy od francuskiej firmy OHV, która może po prostu wyłączyć swoje serwery. To uzależnienie polskich mediów, telekomunikacji i łączności od zagranicy zaczęło się już w 2001 roku, gdy Polska sprzedała wielką część udziałów w TP SA państwowej francuskiej firmie France Telecom {TUTAJ (link is external)}. Potem TP SA połączyła się z Centertelem i utworzyła spółkę Orange Polska. Wikipedia {TUTAJ (link is external)} pisze, że: „Według stanu na 21 października 2015 największym akcjonariuszem spółki był francuski Orange S.A., posiadający 50,67% akcji”.

No cóż, można dużo mówić o wolnych mediach i suwerenności. Są one jednak iluzją, gdy cała techniczna infrastruktura służąca do nadawania i łączności jest w rekach zagranicy i od Polski nie zależy.

http://www.ekspedyt.org/2017/11/09/wiel ... sc-polski/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 16 lis 2017, 08:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wprawo.pl/2017/11/15/rezolucji-p ... dleglosci/

Z podobną lawiną kłamstw i nienawiści Polska miała do czynienia tuż przed wrześniowym najazdem w 1939. Dziś Niemcy ponownie popisują się swoją butą i bezczelnością, oblewając kalumniami Święto Odzyskania przez Polskę Niepodległości. Dobitny przykład szwabskiej nienawiści do nas. Dziś państwa, które jawnie wymuszają u siebie nazistowski model rządzenia, oskarżają Polaków o faszyzm dlatego, że Polska znów staje nazizmowi i komunizmowi w poprzek. Dziś sytuacja się wyjaśniła i można rzec, że nazistą z definicji jest każdy, który dziś oskarża Polskę o faszyzm.

Kopia artykułu:

W rezolucji PE przeciw Polsce znalazł się zapis o „ksenofobicznym i faszystowskim” Marszu Niepodległości!
Przez Last updated Lis 15, 2017

W uchwalonej dziś przez Parlament Europejski rezolucji przeciw Polsce znalazł się zapis, w którym PE apeluje do rządu polskiego o „podjęcie stosownych działań w związku z ksenofobicznym i faszystowskim marszem, który miał miejsce w Warszawie w sobotę 11 listopada 2017 r., oraz o zdecydowane potępienie tego marszu”. Zapis został przegłosowany jako poprawka do projektu rezolucji, pod którą podpisały się największe ugrupowania: Europejska Partia Ludowa, Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów oraz Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy.
Jak widzicie, Marsz Niepodległości doprowadza unijnych komuchów do białej gorączki. Ups, czy zwrot „biała gorączka” nie jest przypadkiem rasistowski, ksenofobiczny i faszystowski? Może należy napisać że marksistowski eurokołchoz wpada w czarną rozpacz, gdy widzi dziesiątki tysięcy Polaków manifestujących swoje przywiązanie do Ojczyzny. Tą rezolucją eurokołchoz sam wystawił sobie świadectwo. Ta obrzydliwa, polonofobiczna jaczejka komunistyczna aż pieni się z wściekłości na widok biało-czerwonych flag. I niech się pieni! Nic więcej nie może.

Źródło: nczas.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 17 lis 2017, 08:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Hipokryzja i bezczelna bezwzględność, nienawiść i ksenofobia, antypolonizm i nazizm, tak po krótce można scharakteryzować cechy unijnych pajaców szczekających na Polskę w imieniu "praworządności, demokracji, praw człowieka i europejskich wartości".

Celowe niszczenie wizerunku Polski

Z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, członkiem Kapituły Orderu Odrodzenia Polski, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jak ocenia Pan środową debatę w Parlamencie Europejskim i przyjęcie rezolucji przeciwko Polsce?
– Te wszystkie działania i zabiegi wobec Polski mają charakter ideologiczny, a nie merytoryczny. Sytuacja wygląda jeszcze bardziej absurdalnie, zwłaszcza jeśli weźmiemy notowania polskiego rządu i poparcie społeczeństwa zbliżające się do 50 proc. To pokazuje, że po dwóch latach sprawowania władzy ekipie rządzącej zwolenników nie ubywa, ale przybywa, co wskazuje, że Polacy dobrze oceniają rządy Zjednoczonej Prawicy. Jeśli zatem Komisja Europejska porusza temat rzekomo łamanej demokracji w Polsce, to jest to sprzeczne z rzeczywistością. O żadną demokrację czy praworządność tu nie chodzi, ale intencje są takie, żeby Polskę atakować i sprowadzić do roli podrzędnej, roli petenta – i to po pierwsze. Po drugie, chodzi o to, że Polska w wymiarze ideowym, klasycznym z wartościami nie pasuje współczesnym unijnym rewolucjonistom forsującym multikulturalizm.

W debacie o Polsce uczestniczyło ok. 65 europosłów, co stanowi niewiele ponad 8 proc. wszystkich eurodeputowanych zasiadających w Parlamencie Europejskim. O czym to świadczy?
– To pokazuje, że atakowanie Polski i próby stawiania nas na baczność za rzekome łamanie zasad demokracji, praworządności i zawłaszczanie wymiaru sprawiedliwości skupia coraz mniejszą uwagę. Prawda jest taka, że prawdziwe problemy, jakie dzisiaj przeżywa Unia Europejska, są usytuowane poza Polską. Kryzysy finansowe dotyczą takich krajów jak Grecja czy Włochy, a społeczne np. Hiszpanii, gdzie na plan pierwszy wybija się separatyzm kataloński i aresztowania przywódców katalońskiego rządu. I jakoś nikt na forum unijnym nie podnosi tych poważnych kwestii, za to chętnie i z uporem maniaka atakuje się Polskę, która staje się tematem zastępczym. W europarlamencie i w kręgach unijnych mamy zatem do czynienia z teatrem, a nie z rzeczywistymi problemami.

Jak ta rezolucja potępiająca Polskę może wpłynąć na pozycję negocjacyjną rządu w wielu innych sprawach?
– Na pewno chodzi o to, żeby w naciskach na Polskę nie zwalniać, a wręcz żeby stawiać nas do kąta. Chodzi też o to, żeby niszczyć wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, zwłaszcza w sytuacji, kiedy nasz kraj się rozwija. Dobre imię, prestiż, pozycję tak ciężko budowane latami łatwo zniszczyć. Zła reputacja budowana wokół Polski przez instytucje unijne przy wydatnym wsparciu tzw. totalnej opozycji idzie w świat. Ponieważ Polska w relacjach międzynarodowych coraz bardziej wybija się na niezależność, również w relacji do Niemiec – wystarczy, że wspomnę tylko sprawę reparacji wojennych – w związku z tym szuka się zastępczych argumentów po to, żeby nas sprowadzać do parteru. Chodzi też o to, żeby osiągnąć cel, jaki stawia sobie Platforma, a mianowicie odsunięcie – za wszelką cenę – od sprawowania rządów Zjednoczonej Prawicy i przywrócenie dawnego układu. Innymi słowy, „żeby było tak jak było”. Brukseli też jest na rękę, żeby w Polsce władzę sprawowały siły posłuszne i uległe. Nie sądzę jednak, żeby te nawet drużynowe działania elit brukselskich i polityków Platformy przyniosły jakikolwiek skutek. Wycieczki do Brukseli polityków tzw. totalnej opozycji i skarżenie się na Polskę jest na tyle żenujące, że na nikim rozsądnym nie robią już większego wrażenia. Co więcej, wywołują niesmak czy niechęć nie tylko do działań tzw. totalnej opozycji, ale też zachowań polityków brukselskich.

Jest to atak tylko na Polskę, czy może za tym grillowaniem nie idzie także sygnał do innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, że wszelkie próby wybicia się na niezależność będą torpedowane?
– To jest rodzaj nagonki, która ma na celu spacyfikowanie państw nieposłusznych polityce narzucanej zwłaszcza przez Niemcy i Francję. Próba wybicia się na podmiotowość kosztuje. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, że suwerenność jest za darmo.

Węgrzy zapowiadają, że wesprą Polskę i gdyby uruchomiono wobec nas art. 7 traktatu o Unii Europejskiej, to zagłosują przeciwko ewentualnym sankcjom.
– Bruksela – w tej chwili – widzi, że w Europie Środkowej układanka, która była korzystna dla państw starej Unii, powoli się sypie. Po wyborach parlamentarnych w Czechach mamy nowy, tworzący się rząd, który blokuje zamiary Unii – zwłaszcza jeśli bierzemy pod uwagę strefę euro i nie tylko, ponadto mamy do czynienia ze zmianą układu władzy w Austrii. Również Węgry mają ugruntowane, jednoznaczne stanowisko, zdając sobie sprawę, że jeśli uda się upokorzyć i ukarać sankcjami Polskę, to stworzy to niebezpieczny precedens, a niepokorny Budapeszt może być następny w kolejce. Pytanie w tej chwili jest takie: co się teraz będzie działo w Europie Środkowej i na ile te wszystkie działania propagandowo-polityczne będą skuteczne?

Jak przyjmuje Pan fakt, że europosłowie Platformy, m.in. Julia Pitera, Barbara Kudrycka, Róża Gräfin von Thun und Hohenstein, Michał Boni, Danuta Huebner czy Danuta Jazłowiecka zagłosowali za rezolucją, de facto wspierając działania zmierzające do nałożenia kar na Polskę?
– Nazwiska wymienione przez pana redaktora to w większości sztandarowe postaci Platformy. Przynajmniej niektórzy z tych polityków byli członkami rządu koalicji PO – PSL bądź w poprzednich kadencjach zajmowali wysokie stanowiska unijnych komisarzy. Cóż można dodać do faktu poparcia przez tych polityków działań zmierzających do uruchomienia art. 7 traktatu wobec Polski. Rzecz skandaliczna i trudno to inaczej opisać. Wydaje się, że fakt, iż ktoś z parlamentarzystów występuje przeciwko swojej Ojczyźnie, przeciwko swojemu rządowi, że ktoś mógłby – wręcz domagać się nałożenia sankcji na własny kraj – takie rzeczy w wielu państwach I ligi europejskiej byłyby nie do pomyślenia. Tak czy inaczej stanowisko zajęte przez Platformę zamiast wzmocnić bardziej tej formacji politycznej zaszkodzi przed wyborami samorządowymi i kolejnym parlamentarnymi. Takie traktowanie Ojczyzny jest mało akceptowalne w szerokich rzeszach społecznych i w wielu środowiskach nie przejdzie. To się odbije Platformie polityczną czkawką.

Michał Boni na Twitterze napisał, że to nie jest rezolucja przeciw Polsce, to jest rezolucja, żeby rząd PiS się opamiętał i wrócił do europejskiego dialogu…
– Retoryka, jakiej używa poseł Michał Boni, ma jak gdyby usprawiedliwić jego samego oraz kolegów partyjnych i stworzyć temu środowisku pewne alibi. Natomiast jeśli ktoś atakuje – i to publicznie na forum międzynarodowym – własny rząd, w dodatku czyni to w sposób bardzo prymitywny, to nie ma wątpliwości, że uderza to w państwo polskie. I to jest sprawa jasna i oczywista. Tak czy inaczej jest to wypowiedź pełna hipokryzji. Każdy, kto ma w sobie choć trochę obiektywizmu i krytycyzmu – czytając taki skandaliczny wpis – sam potrafi to odpowiednio skomentować i nazwać rzecz po imieniu. Zachowania polityków Platformy w Parlamencie Europejskim doskonale skomentowała premier Beata Szydło, która również na Twitterze stwierdziła, że politycy szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania.

Paweł Kukiz poszedł jeszcze dalej i działania tzw. totalnej opozycji, a więc donoszenie na Polskę do Brukseli oraz głosowanie przeciwko Polsce nazwał wprost zdradą stanu…
– Paweł Kukiz, ponieważ funkcjonuje w przestrzeni politycznej, co więcej – wykazuje się w swych ocenach, czy sposobie wypowiadania się pewną spontanicznością, pełni rolę katalizatora, nazywając rzeczy po imieniu, których innym może nie wypada powiedzieć. Niestety sprawa jest bardzo poważna, niebezpieczna dla Polski i bolesna, jeśli weźmiemy pod uwagę zachowanie przynajmniej niektórych polityków tzw. opozycji totalnej.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 23 lis 2017, 16:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Atak na Polskę – niebezpieczna żonglerka przyszłością krajów UE, a może nie tylko ich…

(tekst składa się z dwóch części: pierwsza obejmuje przedstawienie moich teorii, co do celów obecnego ataku na Polskę i Polaków, druga zaś – dla chętnych – stanowi pogłębienie pierwszej wraz ze wskazaniem chronologii wydarzeń, która skłoniła mnie do subiektywnego i hipotetycznego zbudowania owych „teorii spiskowych”)

CZĘŚĆ I

Od 11 listopada 2017 roku, czyli wraz z zakończeniem Marszu Niepodległości nastąpił frontalny atak na Polskę i Polaków. Atak kuriozalny i zaskakujący oraz szkalujący i obrażający państwo polskie a także nas wszystkich. Atak oparty na kłamstwie, manipulacji faktami i tezami już bezapelacyjnie udowodnionymi: Polska to totalitarne i ksenofobiczne państwo bezprawia, Polacy to faszyści i naziści, polski patriotyzm to skrajny nacjonalizm a raczej na pewno już szowinizm, obecny polski rząd to niemal rząd nazistowski z a’la drugim A. Hitlerem albo co najmniej drugim W. Putinem na czele – J. Kaczyńskim, faszystowska i szowinistyczna oraz skrajnie katolicko-ksenofobiczna a tym samym "antysemicka" ludność Polski jest nietolerancyjna i antyimigrancka a Polska jest krajem niszczącym wszelkie mniejszości: od narodowych do seksualnych… itd., itp.

Zadziwiające jest – aczkolwiek symptomatyczne – że ów polityczno-medialny atak na nasz kraj i nas wszystkich Polaków nastąpił w sposób zintegrowany i globalny. Setki antypolskich i kłamliwych artykułów na całym świecie, niemal identyczne – jak z jakiejś wcześniej przygotowanej „matrycy” – i szkalujące nas treści w opiniach wielu polityków, wszelakich „dziennikarzyn” i różnych „autorytetów” na całym świecie czy dyskusja o Polsce w PE wraz z bezprawnym i opartym na kłamstwie przyjęciem jakiejś rezolucji kłamliwie oczerniającej Polskę jako kraj nie spełniający unijnych norm praworządności, kryteriów demokracji i zapisanych w traktatach unijnych praw podstawowych.

Owa skrajnie antypolska, bezprawna i bezpodstawna oraz aberracyjna w swojej treści i wymowie rezolucja – czego nie kryją unijni funkcjonariusze oraz przedstawiciele „partii antypolskiej” (PO, .N, część PSL”) – ma w konsekwencji doprowadzić do wszczęcia wobec Polski tzw. procedury wykluczenia głosu Polski w UE a w ostateczności umożliwić nakładanie na nasz kraj sankcji finansowych bądź też podjęcia unijnych działań zmierzających do tzw. obrony polskiej demokracji poprzez np. zmianę władzy w Polsce (artykuł 7 ustęp 1 Traktatu o UE). W dramatycznym i mam nadzieję bardzo mało prawdopodobnym scenariuszu – o którym od dawna często mówi S. Michalkiewicz – zmiana władzy w Polsce po uruchomieniu procedur zgodnie z owym artykułem 7 mogłaby nastąpić np. poprzez prośbę „partii antypolskiej” skierowaną do UE a dotyczącą realnej (wojskowej, policyjnej) pomocy w utrzymaniu w Polsce zagrożonej właśnie demokracji i praworządności. W tym kontekście warto też zadać sobie pytanie: dlaczego do tej pory rząd ZP nie uchylił nikczemnej ustawy potocznie zwanej jako ustawa 1066, która sankcjonuje tzw.: „bratnią pomoc”, czyli obecność obcych sił wojskowych czy policyjnych lub innych mundurowych i cywilnych służb na terenie naszego kraju.

Oceniając całą antypolską kampanię z ostatnich dni nie można raczej oprzeć się wrażeniu, iż została ona szczegółowo przygotowana dużo wcześniej i jest zapewne częścią o wiele większej „gry”, której ostatecznego celu nie znamy bądź się tylko domyślamy, ale która zapewne rozpisana jest na wiele działań mających na celu przede wszystkim zmianę władzy w Polsce a tym samym m.in. rozbicie Grupy Wyszehradzkiej i nie dopuszczenie do powstania tzw. „koalicji międzymorza” będącej popieraną przez USA alternatywą dla obecnego kierunku rozwoju UE zmierzającego w stronę utworzenia jednego, beznarodowego i pozbawionego granic „superpaństwa”.

Trzeba zatem zadać sobie pytanie: o co naprawdę chodzi w tym całym ataku na Polskę?

Częściowo na to pytanie padła już odpowiedź, ale warto ją uzupełnić pewnymi cząstkowymi „teoriami spiskowymi”, które tak naprawdę mogą się okazać całkiem realne i prawdziwe.

Zmieniając dotychczasową kompozycję moich tekstów, gdzie z reguły wnioski były przeze mnie przedstawiane dopiero na końcu tekstu i po dość długim rozpisywaniu się na temat poszczególnych logicznych faktów je potwierdzających, dziś od razu przedstawię moje „teorie spiskowe”, by później (w drugiej części) przedstawić chronologię faktów, które skłoniły mnie do ich sformułowania. Oczywiście dalej jakby celem pośrednim prowadzącym do innych, nawet ważniejszych celów owego ataku pozostaje zmiana władzy w Polsce za wszelką cenę, każdą cenę…

Uwzględniając powyższe można przedstawić co najmniej cztery główne i subiektywne cele albo raczej wiązki celów głównych ataku na Polskę, teraz, w tych dniach… celów wzajemnie na siebie oddziaływających na zasadzie „sprzężenia zwrotnego”…

Po pierwsze, wedle mnie najważniejsze: osłabienie międzynarodowej pozycji Polski jako państwa zdolnego do utworzenia wewnątrzunijnej koalicji państw, która byłaby skutecznym „porozumieniem” blokującym niektóre bezsensowne i groźne w skutkach decyzje elit unijnych. Obecnie chodzi zaś o ponowne przeforsowanie po raz kolejny pomysłu przymusowej relokacji nachodźców/imigrantów islamskich!

Przesiąknięte chorą wizją jednego beznarodowego i pozbawionego chrześcijaństwa superpaństwa Europa, lewacko-demoliberalne elity UE – mimo porażki dotychczasowego kwotowego systemu przymusowej relokacji nachodźców/imigrantów islamskich – nie zrezygnowały z tego pomysłu a wprost przeciwnie: chcą okrężną drogą doprowadzić do prawnej – pod groźbą sankcji finansowych – konieczności przyjmowania tego „zalewu groźnego islamu” nawet do krajów, które dotychczas wstrzymywały się z jego przyjmowaniem i deklarowały, że tego stanowiska nie zmienią, m.in.: Polska, Węgry, częściowo Austria, pozostałe kraje V4 i kraje nadbałtyckie, częściowo Włochy i inni.

I to właśnie Polska – jako największa z tych krajów oraz mająca strategiczne geopolityczne położenie w centrum Europy - stanowi najbardziej groźne państwo dla elit UE, państwo, które może zbudować „koalicję blokującą” w RE wejście nowych przepisów dotyczących polityki azylowej a zmieniającym dotychczasowe przepisy tzw.: „rozporządzenia dublińskiego”, które reguluje procedurę azylową w UE. Nowe sprawozdanie z propozycjami zmian PE przyjął 16 listopada 2017 roku (sic!)i tym samym PE jest gotowy w najbliższych dniach lub tygodniach negocjować w tej sprawie z Radą Europy (szefami wszystkich 27 krajów UE). Zmiany te najogólniej mówiąc sankcjonują prawnie przymusową relokację uchodźców/nachodźców islamskich „sprawiedliwie” do wszystkich krajów UE niezależnie – pod groźbą kar finansowych i redukcji pomocy unijnej - od stanowiska rządów danego kraju.

Wedle mnie właśnie o to chodzi teraz szujom antypolskim i antyeuropejskim: o radykalne osłabienie międzynarodowej pozycji Polski i jej możliwości wchodzenia w koalicje z innymi państwami, w tym koalicji, które sama by zawiązywała i im liderowała. Poprzez ten atak na Polskę próbuje się wykreować taką o niej opinię, aby inne kraje traktowały ją jako „passe” i negatywnie oraz niejako „wstydziły się” dobrych z nią stosunków, w tym też tworzenia z nią porozumień koalicyjnych. Bo przecież jak można być w koalicji z krajem „ukąszonym” faszyzmem, antysemityzmem, nietolerancją, ksenofobią, putynizmem, itd… Nieprawdaż? Buduje się więc tą swoistą ”antypolską fobię” z nadzieją, iż Polska nie będzie w stanie zbudować dziś koalicji blokującej wejście w życie nowych reguł przymusowej relokacji uchodźców i w ogóle też kolacji w innych sprawach w przyszłości. A jeżeli Polsce się to nie uda, to dla chorych elit unijnych pozostanie otwarta droga do zniszczenia państw narodowych, zniszczenia chrześcijaństwa, zniszczenia łacińskiej Europy jaką jeszcze teraz – choć częściowo - znamy!

Warto też – co już pośrednio zostało powiedziane - zwrócić uwagę, że z momentem precedensowego przyjęcia nowego prawa azylowego elity unijne de facto pozbawiają jakiegokolwiek prawa głosu w tej sprawie państwa członkowskie UE a jest to kolejny „milowy krok” do jednego beznarodowego, bezgranicznego lewacko-demolibaralnego oraz pozbawionego chrześcijaństwa państwa Europa i można być pewnym, że kolejne decyzje unijne omijające stanowisko poszczególnych krajów ruszyłyby niczym „lawina” i pogrzebałyby już ostatecznie suwerenność i niepodległość krajów europejskich.

Po drugie uzależnione i wynikające też z pierwszego: zastopowanie odbudowy polityczno-gospodarczo-militarnej siły Polski wraz z osłabieniem tempa zacieśniania współpracy Polski z USA...

Bez wątpienia można zauważyć, że przez dwa lata Polska zaczęła odbudowywać się zarówno w sferze gospodarczej, jak i militarnej oraz polityznej, powoli stając się podmiotem a nie przedmiotowym: po części landem niemieckim a po części wasalem ruskim. Na pewno tracą na tym Niemcy i niemiecki oraz międzynarodowy biznes, który do 2015 roku mógł spokojnie drenować Polskę z setek miliardów złotych, w tym też nielegalnie bądź za zgodą D. Tuska i jego antypolskiej ferajny.

Politycznie i gospodarczo więc dla Unii Europejskiej, czyli IV Rzeszy Niemieckiej i dla wielkich międzynarodowych korporacji oraz gospodarczych grup mafijnych (np. zajmujących się „karuzelami VAT-owskimi”) idealną byłaby sytuacja powrotu do tego „co już było” a upadek rządu B. Szydło i przejęcie władzy przez „partię antypolską” to oczywiście im gwarantuje. Stąd zapewne i naciski rządów Niemiec czy Francji oraz korporacji na oczernianie Polski i Polaków.

Degradacja wewnętrzna i zewnętrzna Polski jest też oczywiście marzeniem Rosji, która już raczej nie może znieść rozbudowy zdolności militarno-obronnych Polski (np. wojska USA w Polsce, rakiety „Patriot”, drony bojowe, WOT) i jej dążności do dywersyfikacji źródeł energii (np. dostawy amerykańskiego gazu LNG), co właśnie w ostatnich dniach nabrało zintensyfikowanego tempa…

I dlatego też sądzę, że teraz wojna hybrydowa Rosji przeciw Polsce zaostrzyła się i zostały też uruchomione odwody w postaci „swoich skurwysynów”, czyli a’la lub agentów lub też nieraz podwójnych agentów (np. niemiecko-rosyjskich o np. hipotetycznym pseudonimie „oscaro-czieriełacha”), albo „pożytecznych idiotów”, których Moskwa uważa za „swoich ludzi” w Warszawie, Berlinie, Brukseli czy tam gdziekolwiek a przecież już dawno Moskwa określiła, jacy to ważni ludzie są „ich” np. w naszej Polsce i którzy to „żółwikują”, ściskają się z nim publicznie i rozmawiają z nim po nadmorskich molach. I mają ich zapewne wielu w różnych krajach… Oj… nie zapomnę opisu trzęsącej się ze strachu przed dobermanami W. Putina A. Merkel podczas jednego z bezpośrednich spotkań tych polityków w Moskwie… Co jeszcze – oprócz tego, że A. Merkel panicznie boi się psów – wie o niej KGB-ista W. Putin, który onegdaj był agentem/rezydentem w NRD i to w czasie, gdy A. Merkel pięła się po szczeblach socjalistyczno-niemieckiej kariery?

Trzeba by wspomnieć jeszcze, że w przypadku utrzymania dobrych stosunków z USA Polska wraz z sojusznikami może stanąć na drodze pewnej zadziwiająco bliskiej współpracy gospodarczo-politycznej pomiędzy Niemcami a Rosją. Ten stan wzajemnych powiązań często jest określany kondominium niemiecko-rosyjskim i ma mocne umocowanie w historycznych relacjach między tymi państwami i jest szczególnie groźne, zwłaszcza dla Polski. Osłabienie Polski i pozbawienie jej europejskich i zamorskich sojuszników staje się jednocześnie wzmocnieniem owego kondominium, które realizuje własne cele, czego przykładem jest chociażby Nord Stream 1 i 2, ale też i inne umowy. Ale też osłabienie sojuszy Polski z USA automatycznie zwiększa hegemonię Niemiec w Europie.

Istotnym może też być fakt, iż Polska domagać się będzie „reparacji wojennych” od Niemiec, co może być dla nich dość kosztowne, zarówno w sferze finansowej, jak i w polityczno-historycznej… Wydaje się, że chyba dla Niemiec ważniejsza jest ta ostatnia, bo może przekreślić kilkudziesięcioletnią narrację historyczną mającą na celu zniesienie odium winy za II WŚ z Niemiec na jakichś nieznanych bliżej nazistów a w konsekwencji na odkrytych właśnie nazistów w postaci Polaków. W takiej narracji historycznej Niemców – po zapłacie przez nich Żydom reparacji wojennych – wspierają w większości światowe środowiska żydowskie wraz z nawet dużą częścią a może całym rządem Izraela.

Po trzecie: wykreowanie Polski na faszystowsko-nazistowską może też służyć zbudowaniu fundamentu dla kolejnej wewnętrznej próby obalenia obecnych rządów, czyli kolejnego „puczu” „partii antypolskiej” (PO, .N, KOD, PSL, OR, celebryci, pseudonaukowcy, aktorzyny, dziennikarzyny, autorytety różniste i włókniste w "szarej mózgowej części" , itd.).

Chyba nie trzeba tłumaczyć, że taki „pucz”, nawet krwawy i przeprowadzony przy nawet zbrojnej pomocy „zagranicy” (w wyniku art. 7 traktatu i polskiej ustawy 1066) może znaleźć uznanie międzynarodowe, bo przecież wynikałby z walki z faszystowsko-nazistowską Polską i takowymi Polakami, wynikałby z konieczności obrony demokracji i praworządności w Polsce.

Po czwarte zaś: zmuszenie w końcu Polski do zapłacenia żydowskim organizacjom mitycznego i bezprawnego odszkodowania za utracone przez Żydów na terenie Polski mienie w czasie okupacji niemieckiej i komunistycznej (szacunkowe i wedle przedstawicieli „Przedsiębiorstwa Holocaust” owe odszkodowania opiewać mają na około 65 mld USD).

Zastanawiający jest ten obecny i aktywny udział „czynnika żydowskiego” w szkalowaniu Polski. Oczywiście to środowisko już od kilkudziesięciu lat (a może nawet dużo, dużo dłużej) próbuje uczynić z Polaków prześladowców Żydów, „antysemitów” współwinnych zbrodni Holocaustu. To prawda i z tym musimy walczyć, tym bardziej, że tak naprawdę nasza współpraca z USA wymusza też współpracę z Izraelem, więc wydaje się, iż Izrael też powinien złagodzić swoją „antypolskość”, przy czym zauważalna jest wewnętrzna walka tego środowiska o schedę po zmarłym w marcu ich przywódcy Dawidzie Rockefellerze.

Ale… do tej pory nie zdarzało się, aby jakiś oficjalny przedstawiciel rządu Izraela zaatakował Polskę oficjalnie i bezpośrednio, pouczając ją i wyrażając zaniepokojenie oraz ubolewanie. Wypowiedź rzecznika ministra spraw zagranicznych Izraela [zob: mój komentarz na ten temat w - 1] dyplomatycznie jest tak naprawdę zruganiem i publicznym skarceniem Polski na arenie międzynarodowej. A taka postawa Izraela tylko „otworzyła szerzej drzwi” dla zintensyfikowania ataku na Polskę. I wydaje się zasadnym zapytanie: jakim prawem Izrael poucza suwerenną i niepodległą i dumną ze swojej polskości Polskę?

To tak w skrócie i podsumowująco…

CZĘŚĆ II

(dla chętnych poniżej szczegółowo omówiona chronologia zdarzeń wraz z ich interpretacją, która skłoniła mnie do subiektywnego zbudowania w/w „teorii”)

Chronologia wydarzeń ostatnich dni…

1) 11.11.2017 – roku 60-100 tysięczny patriotyczny Marsz Niepodległości w Warszawie pod unijnie obrazoburczym hasłem: „My chcemy Boga”,

2) 11.11.2017 późnym wieczorem i tak naprawdę od wczesnych godzin porannych 12.11.2017 i trwającego do dzisiaj – rozpoczęcie zmasowanego ataku na Polskę, drastycznie zintensyfikowanego po wypowiedzi z dnia 12 .11.2017 roku rzecznika ministerstwa spraw zagranicznych Izraela krytykującego MN jako: „marsz niebezpieczny, zorganizowany przez elementy ekstremistyczne i rasistowskie (…) a historia uczy że na takie zjawiska nienawiści rasowej trzeba reagować natychmiast i w sposób zdecydowany” [2,1],

3) (11), 12-15.11.2017 – trwa zmasowany atak szkalujący oraz kłamliwie oczerniający Polskę i Polaków: setki artykułów, wypowiedzi w mediach, „wyssane z palca” argumenty o faszyzmie i nazizmie Polaków: „60 tysięcy nazistów maszerowało w Warszawie” (Jesse Lehrich, były doradca H. Clinton), „… uczestnicy MN to faszyści a marsz to pokaz ksenofobii” (tekst w „Daily Mail”) [3]. Na świecie niemal wszystkie lewacko-demoliberalne media pokazują wyrwane z kontekstu i incydentalne „rasistowskie plakaty” na MN, cytują zastanawiającą i wedle mnie „ustawioną przez jakieś antypolskie gremia/służby” wypowiedź rzecznika Młodzieży Wszechpolskiej (już nie jest rzecznikiem). Wtórują im lub nawet są inicjatorem takiego przekazu medialnego antypolskie media działające w Polsce: od GW, Newsweeka i TVN aż do niektórych polskojęzycznych mediów niemieckich.

4) 15.11.2017 – debata w PE o praworządności w Polsce zakończona przyjęciem bezprawnej i skrajnie antypolskiej w/w rezolucji, wzywającej polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i traktatowych praw podstawowych. Za przyjęciem rezolucji głosowało 438 eurodeputowanych w tym 6 antypolaków z PO – przedstawicielki „partii antypolskiej”, przeciw było 152 a 71 wstrzymało się od głosu. W rezolucji – o czym pisałem wcześnie a tu przypominam - europosłowie dali mandat Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE do opracowania sprawozdania będącego uzasadnieniem przegłosowanego w niedalekiej przyszłości prze PE wniosku wzywającego Radę UE do wszczęcia procedury zgodnie z art. 7 ustęp 1 Traktatu o UE. Podczas owej debaty padały skrajnie fałszywe i antypolskie wypowiedzi, będące pokłosiem trwającej od kilku dni „nagonki” na Polskę, m.in. opętany nienawiścią do Polski Guy Verhofstadt: „60 tysięcy faszystów, neonazistów i zwolenników supremacji białej rasy przemaszerowało 300 km od Auschwitz” [4],

5) 15.11.2017 – Międzynarodowe Biuro Wystaw ogłasza w Paryżu, że Polska nie zorganizuje International Expo 2022 w Łodzi. Polska oferta według niemal wszystkich ekspertów była najlepsza, ale przegrała z Buenos Aires (stolicą Argentyny) w drugiej turze głosowania stosunkiem głosów 56-62. „…była to konkurencja pomiędzy Europą a Amerykami i myślę, że też nie wszystkie kraje UE głosują razem, tak jak np. głosują kraje Ameryki Łacińskiej, które mimo różnych poglądów głosują razem – tego niestety w UE, w Europie nie ma i wydaje nam się, że była to jedna z przyczyn (porażki)” – wiceminister rozwoju, pełnomocnik rządu ds. Expo 2022 w Łodzi Jerzy Kwieciński [5]. Gdzież ta „solidarność europejska”?... ciśnie się na usta zapytanie do elit unijnych…

6) 16.11.2017 – WAŻNE! Parlament Europejski przyjmuje swoje stanowisko ws. zmian w rozporządzeniu dublińskim, które reguluje procedurę azylową w UE i tym samym PE jest gotowy w najbliższych dniach lub tygodniach negocjować w tej sprawie z Radą Europy (szefami wszystkich 27 krajów UE). Jeśli owe zmiany zostaną przyjęte to zostanie w ten sposób okrężną drogą wprowadzona przymusowa relokacja imigrantów/nachodźców do wszystkich krajów unijnych (w tym do Polski), bez możliwości dotychczasowej formy przeciwstawienia się owej relokacji – według nowego prawa kraje, które odmówią przyjmowania azylantów będą zagrożone utratą funduszy europejskich. Nikczemną ciekawostką jest to, że w proponowanym nowym prawie owi azylanci – niezależnie od danego państwa, jego zamożności czy możliwości organizacyjno-finansowych – będą zmuszone do jednakowej w każdym kraju pomocy azylantom, czyli np. Polska ma pomagać rozlokowanemu imigrantowi w wysokości tożsamej w jakiej pomagają np. Niemcy. Ciekawe co by w Polsce powiedzieli emeryci i ludzie zarabiający np. 1200 zł netto, gdy taki ”azylant” dostawałby za „nic nierobienie” ponad 3 tys. zł netto a poza tym jednorazowo otrzymałby pomoc roczną w wysokości około 29 tys. EUR, czyli około 122 tys. zł. Według V. Orbana G. Soros podobno wymógł też na PE, iż do Europy ma przybywać 1 mln nachodźców rocznie [6]. Kilka cytatów z przyjętego przez PE mandatu negocjacyjnego w tej sprawie „kraj wjazdu nie będzie już automatycznie odpowiedzialny za rozpatrzenie wniosku o azyl”, „wszystkie państwa UE powinny przyjąć odpowiedzialność, akceptując sprawiedliwe rozmieszczenie osób ubiegających się o azyl”, „ państwa, które omówią mogą stracić fundusze UE”, „osoby ubiegające się o azyl należałoby rozmieszczać we wszystkich krajach UE, a osoba ubiegająca się o azyl mogłaby zostać automatycznie i szybko przeniesiona do innego kraju” [7],

7) 17.11.2017 – Amerykański Departament Stanu przesłał do Kongresu USA oficjalną notę o zamiarze zawarcia kontraktów na sprzedaż Polsce szeroko pojmowanego uzbrojenia w postaci: systemów obrony przeciwrakietowej (m.in.: najnowsze rakiety „Patriot”), systemów łączności, wyposażenia przeznaczonego do testów militarnych, sprzętu wsparcia bojowego i technicznego, sprzętu przeznaczonego do szkoleń, części zamiennych, wsparcia technicznego i logistycznego oraz realizacji prac integracyjnych i testowych [8]. Zakup jest wynikiem ustaleń D. Trumpa podczas jego lipcowej wizyty Polsce,

8) 19.11.2017 (godz. 12:06; m.in. już po przyjęciu mandatu negocjacyjnego nt. imigrantów i informacji o zgodzie USA na zakup przez Polskę m.in. rakiet „Patriot” a jeszcze przed faktem załamania się negocjacji w sprawie utworzenia koalicji rządowej w USA i osłabieniu tym samym pozycji A. Merkel) – przedstawiciel „partii antypolskiej” i skrajny antypolak, dla którego „polskość to nienormalność” oraz niemal reprezentant interesów Niemiec i chyba… Rosji (oj te niemieckie nagrody i wdzięczność „Złotej Pani” w postaci posadzenia go na „stołku” szefa RE) i całkiem niedawny „człowiek Kremala” za czasów „tragedii smoleńskiej”, Donald Tusk publikuje tweeta o treści: „Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w UE, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, aby spać spokojnie” [9]. Symptomatyczne jest to, że tweet D. Tuska jest dobry dla Niemiec i Rosji a fatalny dla Polski. Dla Niemiec to oczywiste (i może odwracające uwagę od późniejszego fiaska rozmów koalicyjnych w Niemczech i tym samym uratowania Nord Stream) i dla Rosji też oczywiste w kontekście obecności wojsk USA w Polsce, WOT, rakiet „Patriot” czy dronów bojowych czy też zakupu gazu z USA – to wszystko przecież Rosja postrzega jako jej zagrożenie bądź utratę wpływów…

9) 19.11.2017 (późne godziny wieczorowo-nocne) – załamanie negocjacji w sprawie utworzenia rządu w Niemczech, co może skutkować nowymi wyborami i destabilizacja polityczną nie tylko w Niemczech, ale i całej Europie a nawet w niektórych obszarach na świecie. Angeli Merkel nie udało się zawrzeć porozumienia czterech partii mających wejść do koalicji rządowej. Brak porozumienia oraz prawdopodobny niedługi już upadek polityczny „żelaznej kanclerz” jest pokłosiem kryzysu imigracyjnego, którego główną sprawczynią była i w dalszym ciągu jest… nie kto inny jak A. Merkel [10].

10) 20.11.2017 – Trybunał Sprawiedliwości UE z siedzibą w Luksemburgu orzeka, iż – oprócz sytuacji wyjątkowej i bezwzględnie koniecznej do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego – Polska musi natychmiast zaprzestać wycinki w Puszczy Białowieskiej. To kuriozalny „wyrok” mogący Polskę kosztować setki tysięcy Euro, ale który oparty został na całkowicie nie merytorycznych podstawach. Minister J. Szyszko zapewnia, że to postanowienie nie przełoży się na żadne kary finansowe nałożone na Polskę a jego działania SA zgodne z wszelki dyrektywami unijnymi [Interia 11],

11) 20.11.2017 – podpisanie przez Polskę umowy na zakup amerykańskich dronów bojowych (Amunicji Krążącej WARMATE) dla Wojska Polskiego. To najnowocześniejsza broń, którą posiadają w NATO: USA i jeszcze jeden kraj a teraz niemal 1000 sztuk trafi do polskiej armii, co najpewniej nie podoba się wielu krajom, szczególnie Rosji i Niemiec,

12) 21.11.2017 – PGNiG podpisuje średnioroczny (5 letni) kontrakt z amerykańską firmą Centrica LNG na dostwy gazu LNG z USA do Polski. Umowa reguluje przyjęcie w gazo porcie w Świnoujściu dziewięciu Ładunków [12 mbankier]. Według zapowiedzi polskiego rządu jest to kolejny kontrakt na zakup gazu LNG drogą morska i będą następne,

13) 21.11.2017 – oficjalne uznanie stałej siedziby europejskiej agencji „Frontex” w Warszawie [13]. Głównym zadaniem Europejskiej Agencji Straży Graniznej i Przybrzeżnej jest pomoc w zarządzaniu zewnętrznymi granicami UE oraz monitorowanie przepływów migracyjnych i analizy ryzyka z tym związanego.

-----------------------------

Pozdrawiam i liczę, że niektórzy z moich szanownych czytelników, którzy – mimo wszystko – przeczytali całą część drugą niniejszego tekstu pokuszą się jeszcze o wyciagnięcie z nich innych od moich wniosków i na tej podstawie powstaną kolejne „teorie spiskowe”, które mogą okazać się prawdziwe…

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/1 ... wau-i.html
[2] https://wiadomosci.wp.pl/msz-izraela-sk ... 239532161a
[3] https://www.tvp.info/34784628/daily-mai ... ksenofobii
[4] http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 1700327298
[5] https://www.tvp.info/34826435/polska-ni ... -argentyna
[6] http://m.niezalezna.pl/209195-soros-prz ... zas-unikal
[7] http://www.europarl.europa.eu/news/pl/p ... -azylowego ; http://www.europarl.europa.eu/sides/get ... anguage=EN
[8] https://dorzeczy.pl/kraj/47680/Patrioty ... u-USA.html
[9] http://niezalezna.pl/209092-skandaliczn ... h-wydarzen
[10] http://forsal.pl/drukowanie/1086559
[11] http://fakty.interia.pl/raporty/raport- ... Id,2467518

[12] https://m.bankier.pl/wiadomosc/Gaz-z-US ... 37385.html
[13] http://fakty.interia.pl/polska/news-sie ... Id,2467932

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

https://www.salon24.pl/u/krzystofjaw/82 ... -tylko-ich


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 19 gru 2017, 11:02 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 20 gru 2017, 19:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Patologia unijna nie odpuszcza!!

Bruksela daje trzy miesiące

Komisja Europejska zdecydowała o uruchomieniu art. 7.1 traktatu unijnego wobec Polski – poinformował wiceszef KE Frans Timmermans. Dodał, że KE daje Warszawie trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji dotyczących praworządności.

Komisja Europejska podjęła decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy wobec Polski w związku z ustawą o sądach powszechnych.

„Komisja postanowiła [...] podjąć kolejny krok w postępowaniu w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Polsce – za naruszenie prawa UE przez przyjęcie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych – i wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – poinformowano w komunikacie KE.

W sprawie skierowanej do Trybunału KE zwróci uwagę, że nadanie ministrowi sprawiedliwości swobody uznania przy podejmowaniu decyzji dotyczących przedłużania kadencji sędziów, którzy osiągnęli wiek emerytalny, podważy niezależność polskich sądów.

– Komisja jest gotowa, w konsultacji z PE i Radą, do ponownego rozważenia swojej uzasadnionej propozycji. [...] To nie jest opcja nuklearna. Prosimy teraz Radę i PE o to, co Komisja robiła przez ostatnie dwa lata: o przeanalizowanie sytuacji i zadecydowanie, czy w opinii tych dwóch instytucji istnieje wyraźne ryzyko poważnego zagrożenia dla praworządności – powiedział na konferencji prasowej Timmermans.

Europoseł Jacek Saryusz-Wolski w rozmowie z PAP ocenił, że „jeśli KE wybrała już zło”, to lepiej, żeby procedura związana z art. 7 dobiegła końca, „tzn. żeby zakończyła się porażką w fazie drugiej, niż żeby Polska przechodziła to bezpodstawne i bezprecedensowe grillowanie, które naraża na szwank nasz wizerunek”.

– Niedobrze, że tak się dzieje, ale z dwojga złego to lepsze. Jest art. 7.1, po nim nastąpi art. 7.2. i KE przegra, ponieważ nie ma żadnych szans na jednomyślność w RE i cała ta niepoważna procedura się zakończy – dodał.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zauważył, że jest to decyzja polityczna. Podkreślił, że Polska jest krajem praworządnym.

– Polska będzie tylko wtedy liczącym się krajem w Europie i UE, jeśli będzie miała sprawne i dobrze działające sądy, dlatego my musimy zapewnić, aby te sądy zaczęły wreszcie dobrze i sprawnie działać, i kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości – powiedział minister.

– Jest zastanawiające, że jednym z argumentów Komisji za – rzekomo – niepraworządnością naszych rozwiązań jest żądanie, abyśmy podwyższyli wiek emerytalny dla kobiet, to zdaje się pokazywać, że tutaj chodzi raczej [...] o politykę niż o praworządność – oświadczył szef MS.

Zapewnił, że wszystkie rozwiązania, które znajdują się w ustawach o KRS i SN, „istnieją w poszczególnych krajach UE, nie ma tam żadnego rozwiązania, które nie byłoby znane z innych systemów krajów UE”.

– To jest kolejny argument wskazujący, że ta decyzja ma ten smak polityczny, to jest polityka – oświadczył Zbigniew Ziobro.

RP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/192771 ... siace.html

Na szczęście jest jeszcze sporo normalności w tym zrujnowanym moralnie świecie.

Obronimy Polskę

Węgry obronią Polskę – zapewnił wicepremier Węgier Zsolt Semjén po decyzji Komisji Europejskiej o uruchomieniu art. 7.1 traktatu unijnego wobec Polski.

Semjén oświadczył, że rząd Węgier teraz i w przyszłości będzie zdecydowanie stać u boku Polski. – Obronimy Polskę przed niesprawiedliwym, pokazowym postępowaniem politycznym – zapewnił.

Zapytany, czy może to oznaczać, że Węgry zawetują decyzję przeciwko Polsce, odparł, że tak.

– Przyjaźń polsko-węgierska i wierność węgierskiego rządu porozumieniom zobowiązuje nas, byśmy na wszystkich forach sprzeciwiali się krokowi Komisji – powiedział.

Wicepremier ocenił, że decyzja KE jest bezprzykładna i zdumiewająca. Jego zdaniem, poważnie narusza ona także suwerenność Polski.

Jak zaznaczył, jest rzeczą niedopuszczalną, by Bruksela wywierała presję na suwerenne państwa członkowskie i arbitralnie karała demokratycznie wybrane rządy.

Za niesprawiedliwe uznał, że Komisja nie robi nic, gdy niektóre państwa członkowskie nie przestrzegają unijnych traktatów, a tymczasem „wszczyna na politycznej podstawie postępowanie” przeciwko rządowi Polski.

Jest to – jak ocenił – typowy przypadek stosowania podwójnych standardów, a to, co Komisja Europejska teraz robi, jest sprzeczne z wartościami europejskimi.

Dodał, że Europa Środkowa, w tym Polska, jest obecnie motorem rozwoju gospodarczego Europy i Europa potrzebuje Polski.

Komisja Europejska zdecydowała w środę o uruchomieniu art. 7.1 traktatu unijnego wobec Polski. Skierowała również do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę wobec Polski w związku z ustawą o sądach powszechnych.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/192787 ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 29 sty 2018, 11:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Żydzi stracili orientację i wiedzę o tym kto ich w czasie II wojny światowej bestialsko mordował. Pełen odlot Izraelitów.

O co chodzi państwu Izrael?

Ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Ambasador Izraela Anna Azari podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz domagała się odrzucenia nowelizacji ustawy o IPN wprowadzającej m.in. kary za sformułowanie „polskie obozy śmierci”. Czemu to ma służyć?
– Mam nadzieję, że wynika to z nieporozumienia bądź też z niezrozumienia polegającego na złym przekazie projektu dokumentu ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Jak wiadomo, nowelizację ustawy w piątek przyjął Sejm, a teraz zajmie się nią Senat – taka jest ścieżka legislacyjna. Później, jeśli Senat wprowadzi poprawki, ustawa ponownie trafi do Sejmu, a dalej na biurko prezydenta RP. Jestem zaskoczony, wręcz zaszokowany stanowiskiem strony izraelskiej. Wystąpienie ambasador Azarii w tak ważnym dniu, i tym szczególnym miejscu musi smucić. Mam nadzieję, że jest to wynik nieporozumienia, stąd też nasze służby dyplomatyczne muszą – jeszcze przed pracami w Senacie – tę sprawę przedyskutować i wyjaśnić.

Podczas prac nad nowelizacją ustawy o IPN nikt nie zgłaszał uwag…
– Co więcej, można było zaobserwować pewien konsensus nawet wśród klubów opozycyjnych, co jest rzadkością w polskim Sejmie. Platforma i Nowoczesna wstrzymały się od głosu, natomiast jak sami tłumaczyli to niedopracowaniem tekstu dokumentu, ale w odniesieniu do innej kwestii, a mianowicie bardzo bolesnej dla nas, Polaków, sprawy, czyli zbrodni ludobójstwa popełnionej na dawnych Kresach Wschodnich przez OUN-UPA. Być może również i w tym obszarze – jeszcze przed przystąpieniem do pracy przez senatorów trzeba będzie te kwestie i zapisy ustawy doprecyzować tak, aby nie budziły żadnych kontrowersji.

Wracając jednak do wypowiedzi ambasador Izraela Anny Azari, czy da się wytłumaczyć stanowisko państwa żydowskiego brakiem zrozumienia istoty tej ustawy i złą interpretacją jej zapisów?
– Pani ambasador albo nie doczytała, albo ktoś jej przygotował to stanowisko, nie znając dokładnie treści zapisów ustawy, co w jednym, jak i drugim wypadku jest nie do przyjęcia. Oczywiście nie chcę też nikogo posądzać o złośliwość. Sprawa jest jednak ważna, bo dotyczy Polski, nie pojedynczych Polaków, tylko całego polskiego Narodu, którego wielu obywateli, narażając własne życie, ratowało Żydów przed zagładą. Mam nadzieję, że jest to nieporozumienie, dlatego nie chcę używać mocniejszych słów. Źle byłoby, gdyby się okazało, że jest świadome działanie i to w dodatku tak ważnym dniu, wtedy powiedziałbym ostrzej.

Ostrzej, czyli jak…?
– Przed wojną, według różnych danych np. ze spisu ludności z 1921 roku na terenie II RP żyło ok. 2,3 miliona Polaków żydowskiego pochodzenia. Inne źródła z 1938 roku mówią już o prawie trzech milionach. Jeśli w czasie II wojny światowej zginęło ok. sześciu milionów Żydów, to w tym rachunku brakuje prawie cztery miliony i dlaczego – w historii – nie słyszeliśmy upominania się, czy też mocniejszego artykułowania tego, gdzie ci ludzie zginęli. Nie mówi się też o tym, że to dywizje z wielu krajów przyczyniły się do holokaustu na terenie innych państw Europy, za to na czoło ciągle wybija się Polskę. Niestety, ciągle się o tej Polsce mówi niesprawiedliwie, co więcej – tym samym popełnia się wielkie draństwo i to nie tylko mając na względzie pamięć Polaków, którzy za ratowanie Żydów zapłacili najwyższą cenę, ale także na historii. W Polsce były największe represje ze strony niemieckiej i najostrzejsze kary za pomoc Żydom, a mimo to Polacy nieśli wsparcie, płacąc za to życiem. Rodzina Sług Bożych Ulmów z Markowej na Podkarpaciu jest tego najlepszym przykładem.

Skąd bierze się ten cały międzynarodowy atak na Polskę?
– Ustawa została napisana w języku polskim, natomiast ambasador Izraela Anna Azari – jak sami możemy usłyszeć – nie zna języka polskiego, przynajmniej w takim zakresie, który pozwoliłby jej na samodzielne, szczegółowe zapoznanie się z treścią zapisów. Chciałbym wierzyć, że to nieporozumienie jest wynikiem złego tłumaczenia. Pozostaje tylko wyjaśnić, czy było to celowe działanie, czy może wypadek przy pracy. Nie wiem i nie będę tego oceniał, tym bardziej posądzał kogokolwiek o złośliwość. Dziwi też fakt, bo jak słyszymy, zapisy tej ustawy były konsultowane i jak twierdzi minister Patryk Jaki – były nawet uzgadniane z ambasador Izraela Anną Azari – tą samą, która teraz nie zgadza się z jej zapisami i apeluje o zmiany. To bardzo dziwne.

W Izraelu trwa kampania wyborcza, czy ta kwestia może być elementem wewnętrznej gry politycznej?
– Nie wykluczałbym i takiej argumentacji. Sprawa jest jednak poważna i żadna wewnętrzna rozgrywka polityczna w takim czy innym państwie nie powinna dotyczyć tak poważnych kwestii i odbywać się kosztem innych państw.

Marszałek Senatu zaprosił ambasador Izraela na obrady i wyjaśnienie sobie wszelkich wątpliwości. Jak ocenia Pan tą propozycję?
– Uważam, że propozycja marszałka Stanisława Karczewskiego to ważny gest w kierunku wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Jeśli ambasador Azari jest zainteresowana – a powinna być jako reprezentant narodu izraelskiego, to powinna wziąć udział w takich rozmowach. Nie ma też przeszkód, żeby sama ambasador bądź ktoś z jej otoczenia, kto zna biegle język polski, wziął udział dyskusji podczas prac właściwych senackich komisji, które poprzedzą obrady plenarne Senatu. Widać dobrą wolę po stronie polskiej tym bardziej, że jak słyszymy Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, że w poniedziałek szef gabinetu prezydenta min. Krzysztof Szczerski spotka się z ambasador Izraela Anną Azari w celu omówienia sytuacji związanej z dyskusją wokół nowych przepisów noweli ustawy o IPN. Jeśli po stronie ambasador Azari jest dobra wola, to z tego skorzysta.

W 2016 r. Polski i Izrael wspólnie sprzeciwiły się używaniu terminu „polskie obozy śmierci”, skąd zatem ta nagła zmiana narracji i czy w związku z tym edukacja historyczna nie powinna się zacząć od Izraela?
– Owszem takie wspólne stanowisko miało miejsce. Nie chciałbym jednak wyciągać wniosku, że władze izraelskie dotknęła jakaś amnezja, a tym bardziej posądzać, że ktoś usiłuje wplątać Polskę w dziwną narrację, zwłaszcza że wydawało się, iż przynajmniej ta sprawa jest już określona w sposób jednoznaczny. Celem ustawy jest zapobieganie kłamstwom i fałszywym oskarżeniom skierowanym wobec Narodu i państwa polskiego. Ta ustawa nie służy blokowaniu dyskusji, ale wyeliminowaniu z przestrzeni publicznej kłamstw o „polskich obozach koncentracyjnych”. Niezrozumiały jest zatem fakt, że Izrael wzywa Polskę do zmiany ustawy o IPN w kwestii karania więzieniem za – jak to czytamy w ustawie „przypisywanie narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką”. Wiemy też, że ze strony niektórych Polaków były przypadki szmalcownictwa, ale jest to promil wobec skali pomocy, jaką nasz Naród udzielił Żydom. Dlatego nie można – jak to się często dzieje – za te pojedyncze przypadki obarczać winą Narodu Polskiego. Tym bardziej ta sprawa powinna zostać wyjaśniona, żeby zapisy nie rodziły żadnych wątpliwości, o co nam chodzi w tej ustawie, a o co chodzi państwu Izrael.

Czy w tej sytuacji nasze relacje z Izraelem zostały wystawione na próbę, czy mamy kryzys w relacjach polsko-izraelskich?
– Nie sądzę, żeby to była sytuacja kryzysowa. Wierzę, że sprawa zostanie bardzo szybko wyjaśniona, wskazuje na to wspomniana wcześniej inicjatywa marszałka Karczewskiego, ale także otwartość do prowadzenia rozmów wyrażona przez Kancelarię Prezydenta Andrzeja Dudy. Oczywiście jest to niezręczna sytuacja, sytuacja trudna, ale póki co warto rozmawiać i likwidować wszelkie niedomówienia oraz szukać możliwości wyeliminowania wszelkich wątpliwości. Jesteśmy wciąż na etapie procesu legislacyjnego tej ustawy i wierzę, że wątpliwości zostaną rozwiane.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zrael.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 29 sty 2018, 12:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Wojciech Sumliński

Żydowskie obozy koncentracyjne

Nawet w sytuacji, w której moja wyobraźnia wyrabiałaby nadgodziny, nie byłbym w stanie wyobrazić sobie skowytu, jaki rozległby się od Tel Awiwu po Nowy Jork, gdyby ambasador polski w Izraelu zażądał od izraelskiego rządu, by ten wycofał ustawę o karaniu kłamców negujących Holokaust.

Dlaczego zatem wczorajsza informacja o tym, że polski Sejm przyjął ustawę o Instytucie Pamięci Narodowym zawierającą zapisy o ściganiu karnym za oczywiste kłamstwa o rzekomych „polskich obozach śmierci”, wywołała w Izraelu aż takie wrzenie, że aż pani ambasador tego państwa pozwoliła sobie, w imieniu władz swojego kraju, na zanegowanie wprowadzonego przez inne suwerenne państwo oczywistego zapisu oraz na poinformowanie opinii publicznej, iż „rząd Izraela odrzuca tę nowelizację”?

Dlaczego zapis broniący oczywistej prawdy, wywołał w Izraelu wściekłość, której wyrazem, są m.in. słowa Yaira Lapida, byłego ministra finansów tego kraju i obecnego posła izraelskiego parlamentu, o tym, że „istniały polskie obozy śmierci i żadne prawo nigdy tego nie zmieni”? Dlaczego Izrael, przyjazny - podobno - Polsce kraj stawia na szali dobre – podobno – stosunki, walcząc z prawdą i utrwalając łgarstwa? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? Dużo pytań – mało odpowiedzi.
Spróbujmy je zatem odnaleźć.
Jako dziennikarz śledczy, staram trzymać się faktów, które jak wiadomo, nie wymagają interpretacji, bo po prostu są jakie są. A jakie mamy fakty w tej sprawie? Sięgnijmy do niedawnej historii, by przypomnieć rzeczy, wydawałoby się, oczywiste. Odrzucając jednoznacznie umizgi Hitlera i w przeciwieństwie do wielu innych państw europejskich (Włochów, Austriaków, Słowaków, Rumunów, Bułgarów, Węgrów, Hiszpanów, Finów i przez dwa pierwsze lata wojny także Rosjan – ) od pierwszego do ostatniego dnia II wojny światowej Polska była po właściwej stronie, przeciwstawiając się Niemcom i barbarzyńskiej ideologii nazistów – to fakt. Za wierność ideałom, walkę z Niemcami na wszystkich frontach II wojny światowej i twardy opór wyrażający się z jednej strony w braku jakichkolwiek form zorganizowanej na szczeblu państwowym kolaboracji (w przeciwieństwie np. do Francuzów czy Norwegów), z drugiej zaś w utworzeniu największej podziemnej armii w okupowanej Europie, w Powstaniu Warszawskim i w pomaganiu mordowanym przez Niemców Żydom, zapłaciliśmy straszną cenę: wielką daninę krwi oraz strat materialnych i terytorialnych, nieporównywalną z żadnym innym krajem – to także fakt.

Po wygranej wojnie zostaliśmy zdradzeni przez wszystkich i sprzedani w Jałcie kolejnym, tym razem sowieckim, okupantom, czego skutki odczuwamy po dziś dzień – to kolejny fakt. Pomimo wszystkich tych faktów, ktoś (kto?) zadał sobie wiele trudu i mocno pracował nad tym, by przypięto nam łatkę sojuszników Hitlera, podłych „nazistów” współodpowiedzialnych za holokaust Żydów, twórców „polskich obozów koncentracyjnych”, i czy nam się to podoba czy nie, taki wizerunek mamy dziś w świecie (kto nie wierzy, niechaj obejrzy film Violetty Kardynał „Do góry nogami” o postrzeganiu „nazistów” przez młodzież amerykańską i kanadyjską) – to także fakt. Podjęta właśnie przez polski Sejm próba zablokowania czy choćby ograniczenia szerzenia tych kłamstw oraz walki o prawdę spotkała się z ostrym protestem oraz negacją oficjeli i autorytetów z Izraela – to najnowszy i ostatni już fakt.
O co zatem chodzi?
Odpowiedź nie jest łatwa, ale paradoksalnie jest prosta - wystarczy tylko, jak w dziennikarstwie śledczym, połączyć kropeczki. Przez wszystkie te lata szerzenia łgarstw o rzekomych „polskich obozach koncentracyjnych” - głównie w Stanach Zjednoczonych i Niemczech, ale nie tylko - nie słyszałem nigdy o choćby pisku sprzeciwu ze strony izraelskich ambasadorów w tych państwach, oficjeli czy przedstawicieli kół rządowych Izraela, tak przecież wyczulonych na wszystko, co dotyczy Holokaustu, przeciwko tak jawnemu łgarstwu. Z tamtej strony zatem istniało co najmniej przyzwolenie na fałszowanie rzeczywistości i szerzenie kłamstw. Czy jednak „tylko” przyzwolenie?

Furia, którą w pewnych kołach w Izraelu wywołała ustawa polskiego Sejmu o karaniu za kłamstwa o rzekomych „polskich obozach śmierci” spowodowała, że maski właśnie spadły i jaśniej widać dziś to, co do niedawna było zakryte - że mogło to być coś znacznie więcej, niż „tylko” przyzwolenie na kłamstwa i że powielanie tych oczywistych łgarstw było po prostu Żydom na rękę. Być może dlatego, że skuteczne - a przynajmniej bardziej skuteczne niż dotąd – zwalczanie kłamstw o Polakach, jako współsprawcach „nazistowskich zbrodni” (o niemieckich zbrodniach nie ma na świecie w ogóle mowy), a zamiast tego pokazywanie polskiego wkładu w walkę z „nazistami” i potwornej ceny, jaką za tę walkę ponieśliśmy, stanowi zagrożenie dla „monopolu” cierpień Żydów, ofiar Holokaustu?

A może dlatego, że zablokowanie kłamstw i odkrycie przed światem oczywistej dla nas prawdy, mogłoby zaburzyć funkcjonowanie świetnie funkcjonującej maszynerii „przedsiębiorstwa Holokaust”, które właśnie, przy pomocy senatu USA, weszło w decydujący etap walki o zapłatę przez Polskę (w takiej czy innej formie) 65 miliardów dolarów, które w ramach roszczeń miałyby przypaść żydowskim organizacjom zajmujących się edukacją na temat holokaustu?

Niewykluczone zresztą, że może chodzić tak o jedno, jak i o drugie. Tak jednak czy inaczej – zapomnijmy o polsko – izraelskiej przyjaźni, bo choćbyśmy nie wiem, jak bardzo zaklinali rzeczywistość, to przecież gołym okiem widać, że nie ma tu żadnej przyjaźni, a jeśli już, to taka, o jakiej pisał Winston Churchil, premier Wielkiej Brytanii: jeśli mam takich przyjaciół, to nie potrzebuję już wrogów. Fakty są jakie są i, niestety, pokazują, że po tamtej stronie są tylko zimne interesy. I dodam – brudne interesy, oparte na zwalczaniu prawdy i szerzeniu kłamstw.

Co w tej sytuacji robić? Nieprawdą jest, że nie ma dobrego wyjścia, jak zdążyli już obwieścić siedzący okrakiem na barykadzie niektórzy publicyści. Najlepszą i jedyną drogą na wyjście z tej patowej sytuacji jest, jak zawsze, droga prawdy. Dokładnie tak, jak uczył święty naszych czasów, ksiądz Jerzy Popiełuszko: „jesteście w mroku, we mgle i nie wiecie, w którą pójść stronę? Idźcie drogą prawdy, a wszystko stanie się proste”.

Były polskie obozy koncentracyjne czy nie były? Byliśmy narodem nazistów czy nie byliśmy? Jesteśmy po stronie katów czy ofiar? Wszyscy Polacy znają odpowiedzi na te pytania - ale nie zna ich świat. Mówienie o „polskich obozach koncentracyjnych” – „bo przecież były ulokowane w Polsce”, jak tłumaczą obrońcy tego terminu – jest równie absurdalne, jak mówienie na przykład o „żydowskich obozach koncentracyjnych”, bo przecież w większości byli zamykani w nich Żydzi.

Można użyć nazewnictwa sięgającego do geografii – dlaczego nie można do statystyki? Rzeczywistość można relatywizować na wiele sposobów, ale to droga donikąd. Dlatego jedyną droga, która ma szansę zatrzymać to szaleństwo, jest droga prawdy. Kropka.

I dlatego od polskich władz i od polskiego rządu oczekuję, iż bez względu na wszystko, bez względu na naciski z takiej czy innej strony, nie zatrzyma się wpół drogi i będzie twardo egzekwować wprowadzone właśnie prawo, i to w stosunku do absolutnie każdego, kto śmie mówić o „polskich obozach śmierci”.

A jeżeli to oznacza nadwątlenie relacji z niektórymi państwami? Trudno. Być może taka jest cena walki o prawdę. I oby była to ostatnia walka o prawdę w tej najbardziej oczywistej z oczywistych, sprawie.
Wojciech Sumliński
sumlinski.pl

https://m.facebook.com/sumlinski/posts/898137093682006


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 30 sty 2018, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Tu nie ma co rozumieć. Pokrętności nie można po ludzku pojąć. Nieuczciwość jest po prostu nieuczciwa, .... i tyle.

Nie rozumiem sprzeciwu Izraela

Rozmowa z dr. Mateuszem Szpytmą, wiceprezesem Instytutu Pamięci Narodowej

Jak odczytuje Pan reakcję ambasador Izraela, która krytykuje ustawę o IPN i przepisy wprowadzające m.in. kary za sformułowanie „polskie obozy śmierci”?
– Dla mnie jest to wypowiedź niezrozumiała. Nawet jeśli ambasador Anna Azari miała jakieś zastrzeżenia, to mogła je przekazać polskiej stronie w inny sposób, niż to uczyniła, i w innym miejscu. W sobotę mieliśmy obchody 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau poświęcone ofiarom obozów koncentracyjnych, ofiarom zagłady, Żydom, Polakom, jeńcom sowieckim i wszystkim innym. W tej sytuacji i w takim miejscu podnoszenie tak mocno politycznej kwestii nie było dobrym pomysłem.

Pan mógł wysłuchać wystąpienia na miejscu w Oświęcimiu jako uczestnik tych wydarzeń rocznicowych. Jak odebrały to osoby, które przeżyły zagładę?
– Owszem, słyszałem tę wypowiedź, ponieważ reprezentowałem na tych obchodach Instytut Pamięci Narodowej. Trudno mi jednak powiedzieć, jak odebrali to inni uczestnicy, zwłaszcza świadkowie niemieckich zbrodni sprzed kilkudziesięciu lat. Chciałbym dodać, że ambasador Anna Azari do tej pory znana była z bardzo wyważonych, można powiedzieć stonowanych, wypowiedzi. Co więcej, była przychylna wielu inicjatywom podejmowanym na rzecz upamiętnienia ofiar niemieckich zbrodni. Wystarczy wspomnieć, że była na otwarciu Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Co zatem zmieniło dotychczasową narrację ambasador Azari?
– Według mnie, ambasador Azari z pewnością otrzymała dyspozycję ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych Izraela. Mogą o tym świadczyć jej słowa wypowiedziane na wstępie, kiedy zauważyła, że miała przygotowane inne wystąpienie, które w ostatniej chwili zmieniła.

Czego obawia się strona izraelska, formułując zarzuty wobec Polski?
– W Izraelu pojawiają się opinie, że w Polsce będziemy mieć do czynienia z „rewizjonistycznymi badaniami” oraz że będą ścigane te osoby, które piszą o tym, że zdarzały się przypadki udziału poszczególnych Polaków w zbrodniach. Są to niepotwierdzone informacje podawane bez wskazania na rzeczywiste zapisy treści procedowanej nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Tymczasem, na podstawie dotychczasowego projektu zapisów ustawy można wyraźnie stwierdzić, że jeśli ktoś opisze tych Polaków, którzy donosili na Żydów, co się przecież zdarzało w każdej narodowości, także wśród Polaków czy Żydów, i ten udokumentowany fakt nagłośni, to nic mu za to nie będzie groziło, bo proponowane przez rząd przepisy wyłączają taką sytuację.

A zatem nowelizacja ustawy o IPN bynajmniej nie ma na celu wprowadzenia zakazu badań nad holokaustem?
– Powiem więcej – tam jest zapis, który mówi, że ta ustawa w ogóle nie dotyczy badań naukowych, a jedynie publicystyki. Nie ma mowy o żadnym zagrożeniu dla badań naukowych.

Czy w tej sytuacji można powiedzieć, że stanowisko strony izraelskiej jest nazbyt emocjonalne – i tak jak to określił wiceszef MSZ Marek Magierowski – wymaga głębszego wyjaśnienia, a krytyka strony izraelskiej jest przedwczesna?
– Proces legislacyjny dotyczący nowelizacji ustawy o IPN cały czas trwa. Ustawę przyjął Sejm i teraz trafi ona do Senatu i tam będzie procedowana. Jeśli zatem większość parlamentarna będzie sobie życzyła zmian, to one nastąpią i ewentualnie zapisy zostaną zmodyfikowane. Są różne kanały w dyplomacji między państwami, ale zostawiam to ocenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Zanim ten projekt nowelizacji ustawy o IPN powstał, to kłamstwa dotyczące „polskich obozów śmierci” pojawiały się w całym świecie. Wygląda na to, że obecne stanowisko Izraela – świadomie czy nie, ale wpisuje się w tę narrację.
– Nie chciałbym wchodzić głębiej w politykę i mówić o intencjach strony izraelskiej, ale wypowiedź Jaira Lapida, jednego z liderów opozycyjnej partii politycznej, o tym, że istniały „polskie obozy śmierci”, jest niedopuszczalna. Nawet Instytut Yad Vashem, krytyczny wobec nowej ustawy, wydał oświadczenie, w którym wyraźnie wskazuje, że nie było polskich obozów koncentracyjnych. Jednak fakt, że Instytut Yad Vashem musi zabierać głos w tak oczywistej kwestii, pokazuje, jak daleko zaszły sprawy. Jesteśmy o krok od tego, by pojawiły się stwierdzenia, że to Polska wywołała II wojnę światową.

Jakie zatem były fakty?
– 1 września 1939 r. rozpoczęła się monstrualna, na niewiarygodną i niebywałą wcześniej skalę, fala zbrodni na wielu narodowościach, w tym szczególnie na ludności żydowskiej. Zbrodni tych dokonywała Rzesza Niemiecka, a w ramach tych zbrodni w niektórych praktykach udział brały osoby różnej narodowości, co nie zmienia faktu, że wszystkie te zbrodnie były generalnie popełniane w imieniu Rzeszy Niemieckiej. Stąd pełną odpowiedzialność – oprócz indywidualnej odpowiedzialności każdego człowieka za swój czyn – bierze na siebie państwo niemieckie. Jest to także zgodne z zapisami IV Konwencji Haskiej z 1907 r., która mówi o tym, że to państwo, które decyduje się na zaatakowanie innego kraju, musi mieć także siłę, by w okupowanym kraju utrzymać porządek. I co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Natomiast w całej tej sytuacji, z jaką mamy obecnie do czynienia, najgorsze jest to, że jako Polacy musimy się tłumaczyć, że nie jesteśmy wielbłądami. A przecież poza wszystkim w Polsce, w odróżnieniu od innych krajów zachodniej Europy, za pomoc Żydom groziła śmierć. I mimo to wiele tysięcy osób zdecydowało się pomóc Żydom, a około tysiąca tę pomoc przypłaciło życiem. Stąd dzisiaj podnoszenie takich kwestii ze strony państwa Izrael jest dosyć niezręczne.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... raela.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 02 lut 2018, 21:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Żydowski jazgot we Włoszech

Obrazek
«Polacy nie byli wyłącznie współsprawcami Shoah - byli również samodzielnymi prześladowcami Żydów – niepotrzebującymi nakazów z Berlina...»


Żydowski jazgot we Włoszech

RAM 2 luty 2018

Trwa żydowski jazgot we Włoszech. Bet Magazine Mosaico, należący do mediolańskiej wspólnoty żydowskiej pisze:

"W Polsce doszło do ogromnej ilości masakr antysemickich, tak w obozach (nade wszystko w Auschwitz) jak i tych mających miejsce o wiele wcześniej i po zakończeniu wojny".

"Naród polski uważał zawsze katolicyzm za element, na którym bazuje jego tożsamość narodowa, a zatem Żydzi zostali zapchnięci do roli 'narodu w narodzie' – odizolowani i wykluczeni z wielu stanowisk publicznych. To dlatego gdy rozpoczęły się obławy stanowili oni oddzielny blok społeczny – łatwy do zidentyfikowania".

"Wg. polityków izraelskich ustawa zaprzecza odpowiedzialności Polaków za śmierć 3 milionów polskich Żydów, którzy byli prześladowani w sposób planowy i prawie w całości wyeliminowani za sprawą kolaboracji Polski z nazizmem".

"Nie tylko politycy izraelscy ale i Żydzi, którzy ocaleli potwierdzają brutalność i przemoc, jakiej doświadczyli od swych sąsiadów – gorliwych kolaborantów nazistów i utrzymują, że polski akt prawny ma charakter dyktatorski".

"Ocalała Halina Birenbaum mówi: 'Polacy mają ogromną wręcz odpowiedzialność za Shoah. Często informowali nazistów o tym, kto jest pochodzenia żydowskiego i byli w stanie zidentyfikować Żydów z ich wyglądu, podczas gdy Niemcom zdarzało się nie wiedzieć kto jest Żydem a kto nim nie jest".

"Tak jak Halina Birenbaum, również Lilly Haber kładzie nacisk na wielką odpowiedzialność Polaków".

"Haber stwierdza: «Pomimo, że istnieje 6500 'sprawiedliwych wśród narodów' pochodzących z Polski – cóż możemy powiedzieć o dziesiątkach milionów Polaków, którzy przyglądali się obojętnie lub gorliwie uczestniczyli w masakrach Żydów? Postępowali podług woli Niemców, tj. na rzecz eksterminacji narodu żydowskiego i byli współsprawcami niemieckiego Ostatecznego Rozwiązania»".

"Na koniec Lilly Haber podsumowała: «Polacy nie byli wyłącznie współsprawcami Shoah - byli również samodzielnymi prześladowcami Żydów – niepotrzebującymi nakazów z Berlina»".

Przypomnijmy, że Halina Birenbaum jest "Człowiekiem Pojednania" roku 2001 i "Zasłużoną dla Warszawy".

Halina Birenbaum
https://pl.wikipedia.org/wiki/Halina_Birenbaum

Fundacja Polania – Lilly Haber
http://fundacjapolania.pl/aktualnosci/k ... ili-haber/
http://fundacjapolania.pl/

Israeli politicians, survivors blast Polish Holocaust law
https://www.ynetnews.com/articles/0,734 ... 64,00.html

Shoah: legge shock in Polonia. In Israele scoppia la protesta di politici e sopravvissuti
http://www.mosaico-cem.it/attualita-e-n ... ravvissuti

Shoah – Polska fałszuje historię i depcze Pamięć
Shoah, la Polonia falsa la Storia e calpesta la Memoria
http://moked.it/blog/2018/02/01/shoah-p ... sta-legge/

Nagonka na Polskę odbywa się w najlepsze także na włoskich uczelniach katolickich:

Polska: Katolicki Uniwersytet Najświętszego Serca w Mediolanie: "Niebezpieczna ustawa. Polacy są odpowiedzialni"
Polonia, Cattolica: “Legge pericolosa. Polacchi hanno avuto responsabilità"
https://www.radioinblu.it/2018/02/01/po ... lla-shoah/

Artykuł napisany przez Agostino Giovagnoli – pracownika naukowego Uniwersytetu został powtórzony na watykańskimIl Sismografo:

https://ilsismografo.blogspot.it/2018/0 ... gnoli.html

Agostino Giovagnoli
http://docenti.unicatt.it/ita/agostino_giovagnoli/

Marcello Pezzetti – żydowski historyk pisze na łamach Corriere della Sera:

"Odpowiedzialność polskiego, głęboko antysemickiego społeczeństwa jest niezaprzeczalna. Dowodzą tego zbrodnicze wydarzenia – zaczynając od pogromu w Jedwabnem w roku 1941 po zabójstwo jedynego ocalałego z obozu w Bełżcu – zabitego w Lublinie po zakończeniu wojny".

W roku 1999 – dowiadujemy się z Wikipedii – Pezzetti "po przeprowadzeniu badań, jako pierwszy zidentyfikował dokładne miejsce, w którym znajdował się w Auschwitz – tzw. Bunker 1, tj. pierwsza komora gazowa. Po wojnie zostało ono przekształcone w zagrodę chłopską".

Marcello Pezzetti
https://it.wikipedia.org/wiki/Marcello_Pezzetti

Obozy były nazistowskie, ale Polska chce uciec od swej przeszłości
«I Lager erano nazisti ma la Polonia vuole fuggire dal suo passato»
http://www.corriere.it/esteri/18_febbra ... b52a.shtml

Żydowska dziennikarka Fiamma Nirenstein pisząc dla Il Giornale stwierdza, że:

"Polski Senat – popchnięty trendem nacjonalistycznym, który od niepamiętnych czasów ekscytuje polski naród na sposób petycki, zwodniczy i na koniec kłamliwy – poszedł na całego".

"Oczywiście to naziści wybrali Polskę, ponieważ stosunkowo łatwo było popchnąć żyjące tam masy w kierunku śmierci, ale i dlatego, że mogli liczyć na zatwardziały, głęboki oraz agresywny i zmasowany polski antysemityzm".

"Polacy często stawali się współsprawcami. Donosili, szpiegowali i zabijali, tak jak w Jedwabnem gdzie 1600 Żydów zostało poćwiartowanych, spalonych żywcem i torturowanych przez polskich i niemieckich antysemitów. W roku 1946, w Kielcach dziesiątki Żydów zostało zmasakrowanych podczas pogromu dokonanego przez Polaków. Stało się to po Shoah – kiedy naziści byli już u siebie. Polska chce zapomnieć swą brzydką, antysemicką twarz i tym samym może spowodować, że nienawiść do Żydów odżyje".

"Mój ojciec – po tym jak jego rodzina została zgładzona – wrócił do Polski by zobaczyć swój dom. Grupa Polaków otoczyła go i zagroziła mu śmiercią w przypadku gdyby nie zechciał wynieść się stamtąd jak najszybciej".

"W filmie 'Shoah' – Lanzmanna widzimy polskich wieśniaków gromadzących się przy torach, którymi przejeżdżały pociągi śmierci. Żydzi z zaplombowanych wagonów błagali ich o ratunek a ci pokazywali im znak śmierci na szyi".

"Nikt z Polaków nie walczył o uratowanie dzieci z warszawskiego getta. Przechodzili obojętnie, patrząc na nie, gdy umierały wychudzone do ostateczności".

"Doprawdy Polacy chcą zapomnieć o tak ogromnej odpowiedzialności? Izrael potwierdza, że nie pozwoli na to".

Fiamma Nirenstein
http://www.fiammanirenstein.com/pagine.asp?id=2

"My nie mamy nic wspólnego z Shoah". Polska zatwierdza ustawę, która oburza Izrael
"Shoah, non c'entriamo". La Polonia vara la legge che indigna Israele
http://www.ilgiornale.it/news/politica/ ... 89597.html

Na koniec wiadomość o tym, że do Izraela dotarły wojska amerykańskie na ćwiczenia symulujące wojnę z Hezbollahem. Miejmy nadzieję, że "sojusznicy" przy okazji nie zahaczą o Polskę i nie spacyfikują panoszących się tam "antysemitów".

US troops arrive for drill simulating massive missile attack on Israel
https://www.timesofisrael.com/us-troops ... on-israel/

Truppe Usa arrivano in Israele per simulare la guerra con Hezbollah
http://www.occhidellaguerra.it/truppe-u ... hezbollah/

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

http://ram.neon24.pl/post/142268,zydows ... e-wloszech


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 08 lut 2018, 18:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Ja jako Polka protestuję!!!

Obrazek
E. Zagrodzka Prokuratura Rejonowa w Lubinie - tu można złożyć skargę jak ktoś jako Polak czuje się znieważony...


Kłamstwo oświęcimskie to pojęcie ukute dość dawno i określające poglądy polegające na negowaniu istnienia zbrodni, których dokonało Państwo Niemieckie, a w szczególności III Rzesza podczas II Wojny Światowej. W ostatnim ćwierćwieczu pojęcie to nabrało dodatkowego znaczenia i mówi ono o przypisywaniu Polsce współodpowiedzialności za zbrodnię Holokaustu. Dokładnie chodzi tu o pojęcie: polskie obozy zagłady utworzone przez pseudo historyka żydowskiego o polskich korzeniach, który przez Państwo Polskie został zmuszony do opuszczenia kraju w 1968r i mieszkającego i tworzącego w USA niejakiego pana Grossa. Pojęcie to choć niemające nic wspólnego z prawdą historyczną przyjęło się w świecie, nawet prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama się zwiódł i powiedział o polskich obozach koncentracyjnych. Polska jednak nie jest bezbronna wobec takich oszczerstw...

Polski Kodeks Karny na bardzo ważnym miejscu, bo w rożdziale pierwszym części szczególnej o przestępstwach przeciwko państwu i narodowi polskiemu w art. 133 zawiera przepis: " Kto publicznie znieważa Naród Polski lub Rzeczpospolitą Polska podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech." Tzw. kłamstwo oświęcimskie jest publicznym znieważeniem Polskiego Państwa i Polskiego Narodu. Jak widać kłamstwo oświęcimskie jest w kodeksie karnym traktowane dość surowo, bo jako występek. W wypadku wątpliwości jaka treść kłamstwa oświęcimskiego jest karalna można doprowadzić sprawę pod Sąd Najwyższy. Wtedy SN wyda uchwałę, ustali treść pojęcie kłamstwa oświęcimskiego i będzie ono powszechnie stosowaną wykładnią. Także Kodeks Cywilny zawiera możliwość obrony czci Państwa Polskiego. KC zawiera ochronę dóbr osobistych osób fizycznych i prawnych. Cześć państwa to dobro osobiste, a głoszenie kłamstwa, że Polska jest odpowiedzialna lub współodpowiedzialna za zbrodnię Holokaustu to obraza czci Państwa. Może ktoś napisać: A kto ma wystąpić o obronę czci Kraju? Otóż Skarb Państwa może być stroną w sądzie. Skarb Państwa działa przez swoje organy. Jak widać dla chcącego nic trudnego... Wystarczy chcieć, a można obronić dobre imię Polski zgodnie z obowiązującym od dawna prawem.

Tymczasem w ostatnich dniach Polska jest na ustach całego świata. Nie najbardziej dobra sława Polski przyćmiła nawet...rozpoczynające się Zimowe Igrzyska Sportowe w Korei Pd. Sława za sprawą rządzącej Partii Prawo i Sprawiedliwość, a ściśle znowelizowanej ustawy o IPN, która wprowadza penalizację kłamstwa oświęcimskiego. Zgodnie z przepisem tej ustawy: " Kto publicznie i wbrew faktom historycznym przypisuje Polskiemu Narodowi lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowe lub zbrodnie wojenne podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Przepis ten tym różni się od przepisu kk, że odnosi się wprost do kłamstwa oświęcimskiego i de lege ferenda zdefiniował pojęcie kłamstwa oświęcimskiego. I.. ten przepis wywołał burzę w kraju i za granicą. Obraził się premier Izraela, prezydent Stanów Zjednoczonych ubolewa, że w Polsce narusza się wolność wypowiedzi. Co ciekawsze, sami zainteresowani, czyli Niemcy stanęli po stronie Polski. Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że głównym celem rekonstrukcji rządu jest odbudowa relacji na arenie międzynarodowej. Teraz jest w kropce...Zwłaszcza popsucie relacji z Izraelem, a co za tym idzie z naszym głównym sojusznikiem USA daje do myślenia. Prezydent Andrzej Duda wyszedł z impasu w iście salomonowy sposób, podpisał ustawę, a jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w celu zbadania jej zgodności z Konstytucją. Jaki będzie wynik walki o obronę czci Polski?

Obecna awantura w sprawie zapisu ustawy o IPN to moim zdaniem burza w szklance wody. Wiele państw w Europie ma podobne zapisy o ochronie czci ich państw i nikt nie zarzuca im...naruszenia wolności słowa. Moim zdaniem jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. De facto Izrael nie ma nic do zarzucenia w sprawie zachowania się Polski jako państwa w sprawie hekatomby Narodu Żydowskiego podczas II Wojny Światowej. Przeciwnie, nie da się ukryć, że Polacy są narodem, którym Izrael najwięcej przyznał swoich najwyższych odznaczeń za ratowanie Żydów podczas II Wojny Światowej Sprawiedliwy Pośród Narodów Świata. Obecnie trwa walka o odzyskanie dóbr w Polsce, które rzekomo Państwo Polskie zabrało Żydom podczas II Wojny Światowej. Izrael naciska, a Państwo Polskie nie chce mu pójść na rękę. Żydzi nie są jedyną nacją, która utraciła majątki po II Wojnie Światowej, Samych Polaków jest dość sporo. Chcąc oddać Żydom trzeba by oddać wszystkim, a na to...Polski zwyczajnie nie stać. Wielu ludzi w tym także w pływowych polityków uważa więc, że Izrael celowo psuje opinię Polsce na arenie międzynarodowej i w opinii międzynarodowej społeczności. Gdy raz do kogoś błoto przylgnie...Plotka to silna broń! A ponieważ Żydzi to nie tylko Izrael, światowe lobby żydowskie to potęga... Jak widać nawet Trump boi się mu przeciwstawić!

Ja uważam, że ten sporny przepis o penalizacji kłamstwa oświęcimskiego wcale nie narusza wolności słowa. Wolność słowa w nowoczesnym praworządnym państwie kończy się tam, gdzie zaczyna wolność jednostki. Wolność słowa nie może się kojarzyć ...wolną amerykanką. To znaczy, że wolno państwo, naród, Boga, czy zwykłego obrzucić błotem, zelżyć, zniesławić i...zasłonić się wolnością słowa. Przestępstwo zniesławienia w każdej postaci jest ograniczeniem wolności słowa, ale ograniczeniem koniecznym w ochronie dobrego imienia jednostki czy państwa.

Ja popieram penalizację kłamstwa oświęcimskiego. Ściganie pomawiających Polskę czy nasz naród jest jak najlepsze w obronie naszego dobrego imienia. Jednocześnie mam tylko wątpliwości po co uszczegółowiać prawo tworząc w tej kwestii nowe przestępstwo. Nie od dzisiaj bowiem wiadomo i prawnicy biją na alarm, że im bardziej szczegółowe prawo, tym mniej skutecznie i tym mniejszy jest szacunek społeczeństwa wobec niego. Przecież pomawiających Polskę można było ścigać już od dawna w myśl obowiązującego prawa. Ja się pytam, dlaczego tego nie robiono. Czy teraz, kiedy już istnieje nowe przestępstwo - przestępstwo kłamstwa oświęcimskiego państwo nagle zacznie ścigać obrażających celowo Państwo i Naród Polski? Ja mam wątpliwość! Wydaje mi się, że wprowadzenie tego przepisu to chwyt w celu przypodobania się swojemu elektoratowi. Jak bowiem wiadomo grom elektoratu PiSu to patrioci, ale ludzie prości, co patriotyzm rozumieją w prosty sposób w kategoriach dobry zły czy czarno biały. Skuteczność tego przepisu będzie miała niewielkie znaczenie w praktyce. Ja osobiście nie znam Polaka, który by rozgłaszał, że były polskie obozy zagłady. Ściganie zaś Amerykanów będzie niemożliwe, bo Stany Zjednoczone nie wydadzą swojego obywatela Polsce, można snuć takie domniemanie zwłaszcza teraz, kiedy w sprawie wybuchła taka awantura i kiedy prezydent USA ubolewa, że...Polska narusza wolność słowa.

Czy penalizacja kłamstwa oświęcimskiego uderzy mocno w...Gazetę Wyborczą? Ja bowiem pamiętam, że kiedy Gross wydał swoją książkę o Jedwabnem, oskarżając obywateli polskich o bestialskie zamordowanie Żydów bez zapoznania się z polskimi materiałami historycznymi, to redaktor Adam Michnik na koszt Agory obwoził autora książki po całej Polsce z odczytami dla ludności. Kampania była na tyle słuszna, że nawet prezydent Aleksander Kwaśniewski uwierzył w bestialstwo Polaków i...przepraszał Naród Żydowski za Jedwabne. Kolejna książka Grossa " Złote Żniwa" robiąca z Polaków hieny cmentarne poszukujące na terenie wyzwolonego obozu oświęcimskiego złota po Żydach była jeszcze bardziej obrzydliwa. Mnie jako Polsce było normalnie wstyd!

Ja jako Polka - wnuczka bohaterów armii krajowej, której dziadek ukrywał dziecko żydowskie, która została wychowana na ideach głoszonych przez marszałka Józefa Piłsudskiego protestuję przeciwko szkalowaniu Państwa Polskiego! Każdy naród ma coś za uszami. Polska też. Ale należy to wyjaśnić, rozliczyć się z historią. Tylko państwo wolne od zmór przeszłości stanie się wolne. Ja jako Polka i patriotka czekam na ten dzień. Tymczasem na pohybel tych, co nas w imię własnych interesów obrażają! Oni chcą, by Polska nigdy nie zrzuciła kajdan własnych fobii i kompleksów. Nigdy nie była silna. Niech więc odpowiadają karnie za kalumnie! Tylko niech...prawo będzie skuteczne.

https://www.salon24.pl/u/jaieuropa/8427 ... protestuje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 09 lut 2018, 16:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Bestialski atak na Polskę

Rozmowa z ks. prof. Tadeuszem Guzem, filozofem z KUL

Komu zależy na upowszechnieniu się takich pojęć jak „polskie obozy koncentracyjne”?
– Obciążenie Polski takim haniebnym kłamstwem jak określenie „polskie obozy śmierci” jest kontynuacją eksterminacji Narodu Polskiego rozpoczętej przez bolszewików i sowiecki komunizm, co uzewnętrzniło się w Katyniu i było kontynuowane przez rasistowski socjalizm III Rzeszy Niemieckiej. Uważam, że każdy, kto takiego pojęcia użyje, wpisuje się w ten bestialski atak na Polskę jako naród i dąży na swój sposób do jego eksterminacji. Musimy przywołać pewne fakty. Żaden obóz zagłady nie powstał w Polsce. Wszystkie powstały albo na terenach wcielonych do Rzeszy, albo tzw. Generalnego Gubernatorstwa, które też było formą okupacji, kierowanej przez generalnego gubernatora Hansa Franka. Wszyscy dziennikarze i dyplomaci świata powinni wiedzieć, że największy i najtragiczniejszy z tych obozów Auschwitz-Birkenau powstał na terenie III Rzeszy Niemieckiej. Zaś wszystkie one w świetle ówczesnego prawa międzynarodowego (które obowiązuje do dzisiaj) podlegają odpowiedzialności III Rzeszy Niemieckiej jako okupanta.

W takim razie o co chodzi w obecnym sporze Polski z Izraelem?
– Trudno mi osobiście ostatecznie to stwierdzić. To Izrael musiałby się wypowiedzieć na temat motywów tego zamieszania. Ja wierzę, że to są jakieś nieporozumienia. Bo jeżeli Izrael w sposób świadomy i jako naród, i jako państwo chciałby uwikłać Naród Polski czy państwo polskie we współpracę ze zbrodniczą III Rzeszą Niemiecką, to z góry mówię, że to jest hańba Izraela, że jest to hańba wszystkich przedstawicieli narodu żydowskiego, którzy oskarżają Polskę jako naród i Polskę jako państwo o współpracę w tej fabryce śmierci, nie tylko śmierci części narodu żydowskiego, lecz także śmierci poważnej części naszego narodu i innych narodów ziemi. Ale ufam, że Izrael zrozumie, iż taki zarzut w najwyższym stopniu zhańbiłby Izrael, ponieważ Polska to największy sprzymierzeniec narodu żydowskiego z ostatnich 6-7 wieków.

To wszystko jednak coś mówi o kondycji narodu żydowskiego.
– Naród żydowski nigdy nie powinien się poddawać żadnym procesom ideologicznym relatywizującym tę narodowość, a niestety bardzo wielu przedstawicieli narodu żydowskiego tego dokonało, choćby grupa żydowskich uczonych skupionych w Szkole Frankfurckiej, która zrelatywizowała w najściślejszym sensie kategorię narodu. Problem z tożsamością narodu żydowskiego jest bardzo złożony. Największy problem mają z nią ci Żydzi, którzy nie akceptują uniwersalnego Mesjasza, czyli uniwersalnego Boga, a więc uniwersalnego Kreatora, który nie tylko stworzył naród wybrany, lecz jako Bóg Starego i Nowego Testamentu jest Stwórcą wszystkich narodów. To jest trudne także dla współczesnych pokoleń Izraela, dlatego że ten naród, podobnie jak inne narody, został poddany wielu procesom ideologizacji. Były nim na przykład procesy komunizacji narodu żydowskiego jeszcze sprzed powstania państwa Izrael w 1948 roku. Między innymi poprzez strukturę kibuców, czyli kolektywnych gospodarstw rolnych przypominających sowieckie kołchozy. Naród żydowski musiał przeżywać bardzo głęboki kryzys tożsamościowy, skoro pozwolił sobie na wprowadzenie do swoich rodzin żydowskich takiej antynarodowej, czyli antyżydowskiej, ideologii, jaką był marksizm.

Z kolei nazizm wydaje się kategorię narodu absolutyzować.
– Nie do końca, bo tylko w sensie relatywnym. Naród w nazizmie nie występuje jako kategoria biblijna, jako kategoria stworzenia, jako kategoria realna. W nazizmie naród jest kategorią ideologiczną. Można zideologizować wszystko, także pojęcie Boga czy narodu. W naturalnej postaci dla Hitlera i jego współpracowników ideologicznych nie ma Niemiec jako Niemiec. Możemy mówić jako narody: my jesteśmy Polakami, wy jesteście Żydami, a oni są Niemcami. To jest zgodne z myśleniem katolickim. A co mówi Führer? Mówi: To jest absurd, nie ma w bycie naturalnym takiego pojęcia jak naród – jest tylko „masa”. Hitler nie ma pojęcia narodu, on ma pojęcie „masy”. Pojęcie narodu germańskiego, te nazistowskie Niemcy ideologiczne są wyprowadzone z kategorii procesu komunizowania ich, czyli z socjalizmu. Dlatego interpretacja pojęcia narodu w „Mein Kampf” czy w ogóle w III Rzeszy Niemieckiej jako kategorii naturalnej rozmija się z jej sensem. Często czyni tak lewica po to, żeby nazywać nazizm ideologią „skrajnie prawicową”, podczas gdy jest to ideologia socjalistyczna. Hitler w sposób zasadniczy dokonał ideologizacji kategorii narodu, bo ten, kto odrzuca prawdziwego Boga, czyli chrześcijańskiego w sensie katolickim, nie jest w stanie rozumieć naturalnej kategorii narodu jako kategorii stworzenia właściwie, a więc deformuje pojęcie narodu. Hitlerowi naród tak pojęty przez niego, ta germańska masa potrzebna była w unicestwieniu rzeczywistości, unicestwieniu rzeczywistości narodu żydowskiego, Narodu Polskiego, wszystkich Słowian i innych, łącznie z Niemcami jako Niemcami.

Ale ofiarami tej deformacji byli nie Żydzi z kibuców w Palestynie, ale Żydzi polscy.
– To byli i są obywatele Rzeczypospolitej Polskiej. Te 3 mln Żydów przynależą w sensie narodowym do wspólnoty narodu żydowskiego, ale te same 3 mln Żydów, które poległy w aktach zbrodni socjalizmu germańskiego, na pięknej bytowości narodu żydowskiego byli obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej. Oni pięknie żyli w II Rzeczypospolitej, myślę, że byli bardzo szczęśliwi. Oni do chwili obecnej przynależą do dziedzictwa państwa polskiego. I to ma konsekwencje różnej natury. Między innymi takie, że to państwo polskie za stratę ponad 6 mln zabitych zbrodniczo obywateli polskich ma prawo w stosunku do Niemiec zjednoczonych, w sensie prawa naturalnego i prawa międzynarodowego, do reparacji. Mówimy tu o 6 mln obywateli polskich i narodowości polskiej, i narodowości żydowskiej, i innych narodowości. Ktoś może powiedzieć, że jedni są Polakami, a inni Żydami, więc niech Polacy należą do Rzeczypospolitej, a my Żydów sobie przywłaszczymy. Niestety, w świetle prawa naturalnego i w świetle prawa międzynarodowego nikt nie ma prawa do 3 mln obywateli naszego państwa, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach tego bestialstwa III Rzeszy Niemieckiej.

Polska może więc zadawać także trudne pytania o okoliczności i przyczyny śmierci naszych żydowskich współobywateli.
– Wydaje mi się, że jeżeli dziś Izrael podnosi kwestię narodowościową, to nic lepszego dla badań nad II wojną światową uczynić nie może. Ta kwestia nie jest przebadana, a my powinniśmy ją przebadać dokładnie i z całą pewnością po tych rozprawach między Izraelem a Polską będzie to jeden z kierunków, w którym pójdą badania naukowe. Powinniśmy zbadać narodowość kierownictwa III Rzeszy Niemieckiej, a także wszystkich, którzy byli właścicielami firm współpracujących z III Rzeszą, przemysłu, banków udzielających Hitlerowi kredytów itd. Wszystkich, którzy jeszcze długo po wybuchu wojny z III Rzeszą współpracowali, tak że Hitler mógł ten przemysł zbrodniczy rozbudować.

W Izraelu obecnie przeważa taki przekaz, że winą Polaków jest nie tyle kolaboracja nielicznych renegatów, ile obojętność większości.
– Jeśli ktoś stawia taki zarzut państwu polskiemu, to Polska była wtedy pod okupacją, a Polskie Państwo Podziemne za akty agresji przeciwko Żydom gotowe było karać nawet śmiercią. Także jeśli możemy kogoś pociągnąć do odpowiedzialności, to na pewno nie Naród Polski ani państwo polskie. Za wszystkie zbrodnie, których dokonano na terenach okupowanych przez III Rzeszę, w świetle wówczas obowiązującego prawa międzynarodowego odpowiada okupant. Powinniśmy też przeanalizować postawę innych państw. Powinniśmy postawić kwestię postawy Stanów Zjednoczonych względem eksterminacji Żydów i także ją naukowo przebadać, także pewne fakty, takie jak zawracanie statków z biednymi Żydami od wschodnich wybrzeży USA. A dlaczego bogaci Żydzi mogli na każdym etapie łatwo wjechać do USA? To pokazuje, jaki wielki problem mają USA względem narodu żydowskiego pomimo obecnej wielkiej sympatii dla państwa izraelskiego. Trzeba zbadać współodpowiedzialność państw, które zawierały różne pakty o współpracy z III Rzeszą Niemiecką. Na tych państwach pozostaje ogromny balast, ponoszą odpowiedzialność i narodową, i państwową, i tu naród żydowski powinien też rozpatrzyć tę kwestię. I należy przebadać nie tylko postawę państw, ale też poszczególnych firm, i kto był ich właścicielem. Decyzja pozostaje jednak w gestii wolności sumień i duchów jednostek i narodów, w tym także w wolnym duchu narodu Izraela. Ufam, że naród z taką historią stać na takie męstwo bycia…

Dziękuję za rozmowę.
Piotr Falkowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/194 ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Międzynarodowa koalicja wojująca przeciw Polsce.
PostNapisane: 28 kwi 2018, 07:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Ustawa wymierzona w Polskę

Amerykańska Ustawa JUST to instrument nacisku na Polskę, aby wypłaciła odszkodowania za mienie pożydowskie, także bezspadkowe.

– Ta ustawa stanowi nade wszystko zinstytucjonalizowany instrument nacisku na administrację prezydenta USA, by ta z kolei naciskała na państwa wskazane w ustawie, tak aby przyjęły one regulacje prawne korzystne dla środowisk żydowskich. Ostateczne wejście w życie tej ustawy pociąga skutki prawne jedynie dla administracji federalnej USA, jednak pośrednio oznacza to, że w relacjach Polska – USA pojawi się bardzo trudny temat, który poważnie na nich zaciąży – informuje „Nasz Dziennik” prof. Aleksander Stępkowski (UW).

Zdaniem eksperta prawa, ustawa nie może bezpośrednio do niczego zmusić Polski, to jednak generuje zinstytucjonalizowaną presję polityczną, mającą na celu wymuszenie na Polsce przyjęcie regulacji pozwalających dokonywać istotnych transferów z polskiego budżetu na rzecz osób ocalałych z holokaustu i ich spadkobierców.

– Jednocześnie mienie pozostawione przez podmioty niemające następców prawnych miałoby służyć wsparciu potrzebujących ocaleńców z holokaustu oraz — co istotniejsze — edukacji o holokauście oraz (najciekawsze) „na inne cele”. Już sam cel edukacji o holokauście może w praktyce oznaczać konieczność subsydiowania przez Polskę publikacji przypisujących Polakom odpowiedzialność za holokaust. Jednak najciekawsze jest sformułowanie „inne cele”, czyli coś w rodzaju „lub czasopisma”. Może się okazać wówczas, że od Polski domagać się będzie jakiejkolwiek działalności, choćby placówek aborcyjnych – uważa prawnik.

Sformułowania ustawy nie pozostawiają też wątpliwości, że chociaż Polski nie wymieniono tam z nazwy, to jednak dotyczy ona naszego kraju. – Mowa tam jest nie tylko o obszarze, na którym dokonywał się holokaust, ale również o przejmowaniu majątków ofiar przez rządy komunistyczne – dodaje.

Przyjęta przez amerykańską Izbę Reprezentantów ustawa JUST przewiduje przedstawianie corocznych raportów na temat działań niektórych krajów, w tym Polski, odnośnie do działań zmierzających do przyjęcia regulacji umożliwiających restytucję mienia ofiar holokaustu.

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/196 ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /