Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 22 wrz 2015, 07:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Naszą godność próbował odebrać nam PRL i częściowo mu się to udało. Ale tylko częściowo byliśmy zagubieni w PRL-u.
Kolejny potwór, który zaczął po 1989 r. okupować naszą Ojczyznę, zwany III RP, był o wiele skuteczniejszy w poniżaniu nas Polaków, w upokarzaniu nas i w czynieniu z nas bezwolnej masy ludzkiej.
Na wiele lat, wielu z nas zapomniało o tym, że są ludźmi, że są częścią wielkiego i szlachetnego narodu i że Polska jest ich domem.
Pozwoliliśmy się okraść, zakłamać, oszukać, poniżyć, zredukować.
Teraz powoli budzimy się i zaczynamy dostrzegać ogrom spustoszenia na które swoją biernością przyzwoliliśmy.
Podnosimy się z kolan, prostujemy, podnosimy głowy, wracamy do tego co najistotniejsze: do prawdy, do dobra i do piękna.
Znów stajemy się Polakami, a nie jakimiś tam światowcami, europejczykami, czy postępowcami.
Wraca do nas nasza godność.
Stajemy się ludźmi honoru.
Wchodzimy ponownie do obszaru w którym króluje Bóg, Honor i Ojczyzna.


Krok w stronę normalności

Jest to wielki krok do przywrócenia tego, co społeczeństwo uważa za swoje – powiedział Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”, odnosząc się do propozycji prezydenta w sprawie obniżenia wieku emerytalnego.

Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, komentując złożenie przez prezydenta projektu ustawy obniżającej wiek emerytalny, przypomniał, że blisko 80 proc. społeczeństwa uważa, że wiek emerytalny powinien być obniżony. Dodał, że posunięcie prezydenta jest nową jakością w polityce.

– Po raz pierwszy jako związek zawodowy „Solidarność” podpisaliśmy umowę programową z kandydatem na prezydenta […]. On to dzisiaj jako prezydent realizuje – powiedział Piotr Duda.

Według zapowiedzi przewodniczącego Związek zapozna się teraz z propozycjami prezydenta. Będzie też uczestniczył w dalszych pracach nad zmianami, bo – jak zaznaczył Duda – Sejm powinien podjąć tę kwestię. Rozwiązaniem, które szczególnie interesuje związkowców, jest uwzględnienie przy przejściu na emeryturę okresu składkowego. „Solidarność” za punkt wyjścia przyjmuje 35 lat odprowadzania składek przez kobiety i 40 przez mężczyzn.

Podpisany przez Andrzeja Dudę projekt jest autorstwa ekspertów głowy państwa. Przewodniczący „Solidarności” poinformował, że nad projektem obniżenia wieku pracują również eksperci Związku. Reforma miałaby być więc syntezą obu projektów.

– Jeżeli zobaczymy projekt, będziemy też zastanawiać się nad szczegółami – powiedział Piotr Duda. Przekonywał także, że każdy punkt porozumienia programowego będzie realizowany, a więc m.in. zarówno podniesienie płacy minimalnej, jak i kwoty wolnej od podatku.

Lider „Solidarności” odniósł się do zarzutu, jakoby obniżenie wieku emerytalnego miało skazać Polaków na głodowe świadczenia. W jego ocenie, wydłużenie wieku emerytalnego nie doprowadzi do podniesienia poziomu emerytur, kluczem jest opłacanie składek.

– Możemy pracować do 100 lat i co z tego? Chodzi o opłacanie składek, a nie wydłużanie wieku emerytalnego – stwierdził Piotr Duda.

Według założeń Kancelarii Prezydenta obniżenie wieku emerytalnego ma w latach 2016-2019 wynieść ok. 40 mld zł. 30 mld z tej kwoty ma obciążyć budżet państwa.

Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nosci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 08 paź 2015, 16:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/b5yNNX7LrzT

Bóg, honor i ojczyzna. Nigdy odwrotnie - mówi ks. Jacek Międlar.
m.rekinek wtorek, 17:23
Maciej Rajfur

"Ojczyzna i rodzina to wielkie sprawy. Każda rzecz, każda sprawa wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe" – mówi ks. Jacek Międlar.

Obrazek

MACIEJ RAJFUR /FOTO GOŚĆ

Młody kapłan często podkreśla, że swoim powołaniem służy Bogu i ojczyźnie

Młody kapłan ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy wychodzi do ludzi i krzewi w nich miłość do Boga i ojczyzny. Kieruje się szlachetnym mottem: „Deo et Patriae semper Fidelis” czyli „Bogu i ojczyźnie zawsze wierny”.

- Te słowa towarzyszyły mi od dzieciństwa. Dodają mi sił oraz otuchy. W domu rodzinnym od maleńkości uczono mnie, jak ważne jest dbanie o własne dziedzictwo narodowe, za które nasi przodkowie przelali morze krwi. Jak wiele zawdzięczamy poprzednim pokoleniom Polaków. Oczywiście na pierwszym miejscu stoi zawsze Bóg. Z jednej strony wyrastam więc z tej ziemskiej ojczyzny, którą bardzo kocham. Z drugiej zaś, zmierzam do jasno określonego celu tu - ojczyzny niebieskiej – mówi „Gościowi Wrocławskiemu” ks. Jacek.

W kościele pw. św. Anny na Oporowie na wieczornej Mszy św. zebrało się wielu młodych wrocławian. Przyszli pomodlić się w intencji swojej ojczyzny, a także wyrazić wsparcie księdzu Jackowi, którego słowo ich buduje.

W rozmowie otwarty i uśmiechnięty. Swoją posługą wskazuje na Jezusa Chrystusa. Chce wychodzić, jak głosi papież Franciszek, na peryferia wiary. Takich we Wrocławiu nie brakuje. Dla młodych patriotów stał się pasterzem. Jego kapłaństwo jest im potrzebne, aby prowadził ich drogą zbawienia.

- Służę po to, aby z ludzi wyciągnąć jak najwięcej dobra, które w nich drzemie i głosić żywego Chrystusa. Cieszy mnie każda pożyteczna działalność na rzecz narodu i chrześcijaństwa. Boli trochę niedocenienie działalności patriotycznej młodzieży w tym kraju - zwraca uwagę kapłan.

Jak przyznaje, głoszenie Ewangelii nie jest łatwym zadaniem. Czasem spotyka się z mniejszą lub większą krytyką.

- Każda rzecz, każda sprawa wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe. Warto więc także modlić się za nieprzyjaciół - stwierdza stanowczo ks. Jacek i przytacza w rozmowie słowa Jezusa Chrystusa z Ewangelii:

„Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Całkiem niedawno, jako opiekun koła misyjnego, zorganizował zbiórkę przyborów szkolnych dla dzieci z Beninu w Afryce bez względu na wyznanie: zarówno dla chrześcijan, jak i muzułmanów.

Parafianie mówią, że to ksiądz z wielkim zapałem i chęcią do misji, do której powołał go Bóg. Zaraża męstwem i odwagą głoszenia Słowa Bożego. Nie są mu obojętne sprawy ojczyzny. Jak sam przyznaje, codzienna edukacja samego siebie ubogaci później innych z naszego otoczenia.

- Chodzi o to, aby budować Polskę w świadomości, z jakiego dziedzictwa wyrastamy. Nie powinniśmy zapomnieć, za jakie wartości nasi przodkowie przelewali krew i oddawali życie: „Bóg, honor i ojczyzna”. Nigdy odwrotnie. Wspominajmy, edukujmy młodzież i samych siebie w tej kwestii. Chciejmy przy tym spotkać żywego Chrystusa na ścieżkach swojego życia, aby w ten sposób chrześcijańską i polską tożsamość umocnić - zakończył w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" ks. Jacek Międlar.

Obrazek

MACIEJ RAJFUR /FOTO GOŚĆ

Modlitwa za nieprzyjaciół - to czyn godny wyznawcy Jezusa Chrystusa

http://wroclaw.gosc.pl/doc/2746284.Bog- ... -odwrotnie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 29 paź 2015, 09:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Zaczął się, choć nieśmiało, ale zaczął, proces wyzwalania Polski z kajdan okupacji wewnętrznej, czyli rządów bandy okrągłostołowej i z kajdan kolonizacyjnych narzuconych nam głównie przez Niemców.
Stąd to wielkie "ajwaj" ze strony naszych zakamuflowanych wrogów, po wyborczej deklaracji narodu.


Za rządów PO byliśmy państwem podporządkowanym

Z Bolesławem Piechą, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Wygrana Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych nie budzi entuzjazmu wśród Niemców i w ogóle w Brukseli. Z czego to wynika?
– W mojej ocenie to, czy wygrana PiS budzi entuzjazm w Brukseli czy u Niemców, jest sprawą drugorzędną, bo to nie Unia, a nasi obywatele określają, kto będzie rządził Polską. Jeśli chodzi o Niemcy, to dotychczas za sprawą rządów Platformy byliśmy, nazwijmy to, państwem podporządkowanym.

Jaka teraz będzie ta współpraca…?
– Na pewno będziemy bardziej niż dotychczas podkreślali swoją suwerenność i swoje interesy, natomiast nie sądzę, żebyśmy chcieli tworzyć napięcia czy dążyli do konfliktów, bo to nie jest nikomu potrzebne. Druga sprawa to jest tzw. przyklejanie gęby i tworzenie klimatu, że PiS jest wrogo nastawione do Niemiec czy w ogóle do Unii Europejskiej, co – trzeba powiedzieć – otwarcie udało się Donaldowi Tuskowi i Platformie Obywatelskiej, a zwłaszcza mediom tzw. głównego nurtu. Przyklejono nam maskę eurofobów, homofobów, słowem wszystko, co najgorsze, co jest absolutnym nonsensem. PiS stoi i stać będzie na straży polskich interesów, podobnie jak każdy inny kraj. Być może państwa zachodnie obawiają się, że teraz będzie im trudniej przeforsować rozwiązania narzucane na forum Rady Europejskiej. Z drugiej strony to chyba dobrze, że teraz na arenie międzynarodowej będzie inne zdanie niż zdanie Niemców, Francuzów czy chociażby Włochów. W sprawach światopoglądowych Europa jest dzisiaj bardzo liberalna, powiem więcej, lewacka, i z pewnością twarde od dzisiaj postawienie przez Polskę na tradycję, na wartości, które PiS ma wpisane w swoim programie i których się nie wstydzi, może być dla mocno liberalnej i pseudopostępowej w tych obszarach Europy egzotyczne. Ale jednocześnie daje to szanse, aby wrócić do tego, co tak mocno akcentował św. Jan Paweł II, mówiąc, że mamy być płucem Europy, a nie jedynie drobnym oskrzelikiem, przez które każdy może dowolnie wpuszczać i wypuszczać powietrze. Cała reszta to irracjonalny strach i pompowanie niepotrzebnych złych emocji.

Czy to, co wydarzyło się w niedzielę w Polsce, może być zwiastunem nowej zmiany ukierunkowanej na ugrupowania prawicowe w Europie?
– Myślę, że nie tylko to, co wydarzyło się w Polsce, bo przecież są jeszcze inne sygnały, jak chociażby na Węgrzech czy w Wielkiej Brytanii, która kontestuje porządek europejski i również podkreśla, że w wielu sprawach poszczególne państwa powinny podejmować decyzje suwerennie. Niewykluczone, że lokomotywy Unii Europejskiej obawiają się odbudowania mocniejszych więzi wśród państw Europy Środkowej i Wschodniej. Wydaje mi się, że coraz bliżej do stanu, kiedy Berlin czy Paryż zostaną otoczone stolicami, gdzie rządy niekoniecznie będą się zgadzać z jedyną słuszną racją tego centrum decyzyjnego.

Wygląda na to, że „tłuste lata” skończyły się nie tylko dla Platformy, ale również dla Donalda Tuska. Jaka jest jego obecna pozycja w Parlamencie Europejskim?
– Stanowisko Donalda Tuska w Brukseli nie wynika z mandatu demokratycznego, ale decyzji tych, którzy w Radzie Europejskiej dominują. Nie jest tajemnicą, że są to Paryż i Berlin. Sytuacja przewodniczącego Tuska jest nieszczególna. Owszem, próbuje organizować spotkania Rady Europejskiej, ale z całą pewnością nie jest kreatorem polityki europejskiej i nigdy nie będzie. Donald Tusk postawił na bardzo ścisły sojusz, wręcz pozwolił sobie narzucić wolę Berlina i jako przewodniczący Rady Europejskiej nie prowadzi suwerennej polityki.

Czy porażka Platformy osłabi pozycję Tuska w Parlamencie Europejskim?
– Tusk jako polityk nigdy nie miał mocnej pozycji w Unii Europejskiej.

Wydawałoby się, że po dość bezbarwnym Hermanie Van Rompuy na stanowisku szefa Rady Europejskiej gorzej być już nie może, ale życie pokazuje, że niekoniecznie…
– Nie zgodzę się z panem, że Herman Van Rompuy był politykiem bezbarwnym. Owszem, przyklejono mu łatkę flegmatycznego technokraty, człowieka bez charyzmy, ale w mojej ocenie był to polityk wcale nie najniższych lotów, w dużej mierze niedoceniany. Herman Van Rompuy był jednak politykiem wytrawnym, który umiał poszukiwać kompromisu. I gdyby dzisiaj zapytać przeciętnego Europejczyka: kto to jest Herman Van Rompuy, a kto to jest Donald Tusk, to odpowiedź byłaby zadziwiająca dla tych, którzy myślą, że „słońcem” Europy jest Donald Tusk. Natomiast Herman Van Rompuy był rzeczywiście sprawnym politykiem i to on starał się kreować politykę i kierować Radą Europejską, natomiast o Donaldzie Tusku nie słyszałem, żeby wsławił się osiągnięciem jakiegoś kompromisu. Najlepszym tego przykładem jest kryzys migracyjny i działania, jakie podejmuje Tusk, co bardziej jest jego porażką niż sukcesem. Państwa Unii pod jego kierownictwem niestety nie są w stanie stawiać czoła problemom związanym z napływem uchodźców.

Jak wypada Tusk na tle przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera?
– Niestety Donald Tusk dał się zdominować przewodniczącemu Komisji Europejskiej Junckerowi, ale nie tylko, bo również przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego Martinowi Schulzowi. Tym samym to, co było nagłaśniane i miało być naszą dumą – czyli kierowanie, bądź co bądź najważniejszą instytucją w Unii Europejskiej, wcale powodem do dumy nie jest, bo jej obecny szef Donald Tusk dał się zdominować przez urzędnika i pierwszego wśród równych przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego. To bardzo dziwna sytuacja, która pokazuje, jak mało charyzmatycznym politykiem jest Donald Tusk.

Kiedy Donald Tusk odchodził do Brukseli, to Platforma forsowała tezę, że po sukcesie, który tam osiągnie, bez problemów w przyszłości może się ubiegać o urząd prezydenta. Postawa Tuska w Brukseli wydaje się komplikować tę układankę…
– Nie oceniałbym tego dzisiaj. Każdy polityk może wracać i ubiegać się o takie czy inne funkcje. Nie ulega jednak wątpliwości, że wiele z „charyzmy” czy „czaru” medialnego Donalda Tuska uleciało w próżnię. Na arenie europejskiej jest niewidoczny, wręcz marginalizowany, a na gruncie polskim formacja, którą po sobie pozostawił, doznała klęski. Nic dodać, nic ująć – to mówi samo za siebie.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... wanym.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 13 lis 2015, 07:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Gdzie Cię doniesiemy, Polsko?

Wystąpienie marszałka seniora Sejmu RP Kornela Morawieckiego podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu VIII kadencji

Obrazek

Bardzo dziękuję w imieniu wszystkich słuchaczy Panu Prezydentowi za to patriotyczne, demokratyczne wspomożenie. Bardzo Panu Prezydentowi dziękujemy.

Niosę Ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie, Gdzie Cię doniosę – nie wiem.

To słowa z podziemia, autor nieznany. Po latach osiemdziesiątych donieśliśmy Polskę do naszych dni.

Panie Prezydencie, Wysoki Sejmie, Drodzy Rodacy!

Niesiemy Ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie. Gdzie Cię doniesiemy?

My, Polacy, jesteśmy wielkim, dumnym Narodem. Mamy przeszłość wielką. Jesteśmy Narodem z pokoleń przed nami w pokolenia, które przyjdą po nas. Jesteśmy cząstką dziejów. Rośliśmy z chrześcijańskiego, z europejskiego ducha, z naszej mowy i kultury, z umiłowania wolności, z pracy i walki o niepodległość, z fenomenu „Solidarności”.

Wspólnym głosem
Nam, posłom, przypadł zaszczytreprezentowania obywateli: tych, którzy poparli obecne tu, w Sejmie, ugrupowania, także tych, których głosy nie zostały uwzględnione, a także tych, którzy nie poszli do wyborów. Mamy obowiązek mówić wspólnym głosem. Mamy obowiązek,spierając się, dochodzić do porozumienia i służyć Polsce, służyć wszystkim obywatelom. Taka jest nasza wielka odpowiedzialność i nasze wyzwanie.

Czy prawo stanowione przez Sejm obecnej kadencji pomoże Polsce? Potrafi poprawić dolę mieszkańców naszego kraju? Czy biednych uda się wyrwać z biedy? Czy da perspektywę ambitnym, pracowitym i zdolnym? Czy przywróci cześć bohaterom „Solidarności”?

Na co dzień widzimy bezprawie, draństwo i rozpacz. Rządzą ci, co mają pieniądze i siłę. Ludziom potrzeba uczestnictwa, możliwości wypowiadania się, decydowania o sobie, o kraju. Takie są nasze cele, takie będą nasze czyny.

Tu, z tej trybuny, padło przed laty dramatyczne pytanie: „Czyja jest Polska?”. Ale jest jeszcze bardziej doniosłe pytanie, bardziej ważne: „Kogo jest Polska?”.

Jesteśmy potrzebni
Żyjemy nie tylko dla siebie. Żyjemy i umieramy dla innych. Polska ma rosnąć, ma rozwijać się nie tylko dla Polaków. Jesteśmy potrzebni. Jesteśmy potrzebnisąsiadom, światu, mamy łączyć zachód Europy z jej wschodem.

My razem jesteśmy waż- niejsi niż każdy z osobna. Ponad nami są wartości: dobro i prawda,wolność isprawiedliwość. Nad nimi jest poczucie sensu naszego indywidualnego życia i naszego narodowego trwania. Sensu tożsamego z niepojętym Bogiem.

Polacy nieraz, przydając się sobie, przydawali się innym. Tak było w 1920 roku, tak było podczas II wojny światowej, podczas walki i męczeństwa, które nasz Naród wycierpiał, tak było w zrywie „Solidarności”. Przydaliśmy się Europie. Przyczyniliśmy się do pokonania totalitaryzmu. Mieliśmy swój udział w kształtowaniu mapy Europy. Ale po Okrągłym Stole zabrakło nam odwagi, wyobraźni i oryginalności.

Nowy podział władzy
Marzy mi się, marzy mi się, żebyśmy w tym parlamencie, z udziałem całego społeczeństwa, zaproponowali Polsce i Europie nową, wielką konstytucję, na miarę XXI wieku. Konstytucję nie tylko praw, obowiązków, nie tylko wolności. Konstytucję sensu. Powiemy w niej o wzajemnej solidarności: bogatych z biednymi, młodych ze starymi, zdrowych z chorymi, przedsiębiorców z pracownikami, Polaków w kraju z Polakami na obczyźnie. Powiemy o solidarności między ludźmi i narodami. Powiemy w konstytucji o nowym podziale władzy, uzupełniającym obecne,tradycyjne podziały. O koniecznej dziś separacji władzy politycznej, ekonomicznej i informacyjnej.

Przed laty nie zgadzaliśmy się na komunistyczną dominację polityki nad gospodarką i mediami. Dziś nie możemy zgadzać się na panowanie pieniądza nad polityką i nad prawdą. Czy potrafimy jak nasi praojcowie dać sobie i światu projekt na miarę Konstytucji 3 maja? Tego wam, parlamentarzystom, szanowni, i tego nam, rodacy, życzę. Prowadź nas, Polsko! Bardzo dziękuję.

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olsko.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 23 lis 2015, 09:33 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7479
Lokalizacja: Podlasie
Jak widać z poniższego, nie będzie łatwe przywracanie Polakom godności.
Oto bowiem powtsał KOD (najpierw był KOR), który będzie bronił "wartości europejskich"...



Komitet Obrony Demokracji już łamie demokrację

Obrazek

Powstał na naszych oczach nowy twór społeczno-polityczny, jakim jest KOD (Komitet Obrony Demokracji). Do jego prominentnych członków należy Pan Hartman, swego czasu głośno mówiący o kazirodztwie, więc nie jest to pierwsze lepsze ugrupowanie. Jak bardzo są otwarci?

Czym jest KOD? Jak możemy przeczytać w ich deklaracji - za cel stawiają sobie obronę "inaczej myślących", "ateistów, teistów i agnostyków". Promują także "równość wobec prawa" i sprzeciwiają się "zamykaniu ust" inaczej myślącym. Organizacja powstała, gdyż, jak uważają, nowe rządy PiSu władzę zawłaszczyły a nad całą Polską zawisło widmo totalitaryzmu. Sprawdziłem zatem ich otwartość i obronę innych poglądów.

Komitet Obrony Demokracji już łamie demokracjęDołączyłem do ich grupy na Facebooku, aby w całkiem poważny sposób zapytać o kwestie podstawowe; najbardziej oczywiste niedopowiedzenia i naciągnięcia, występujące w ich programie. Byłem ciekaw, czy serio są za obroną inaczej myślących. Nie zawiedli mnie.

W grafice, którą udostępniłem w 5 minut po dołączeniu, zawarłem następujące kwestie:

,,Gdy była podpisywana ustawa 1066 - wam to nie przeszkadzało. Gdy rząd, na przekór obywatelom, posłuchał szantażu ze strony UE i przyjął uchodźców - nie gadaliście o "łamaniu obyczaju demokracji". Gdy władza pałowała obywateli na Marszu Niepodległości - nie było mowy o "szacunku wobec innego". Gdy baba uległa korupcji - nie pieprzyliście o "równości wobec prawa". Gdy Tusk z Komorem przejęli polski rząd - nie trąbiliście o "zawłaszczaniu". Gdy był Golgota Picnic - nikt z waszych reprezentantów nie mówił o szacunku dla "ateistów, teistów i agnostyków". Gdy katolicy wieszają krzyże - nie chcecie im na to pozwolić, promując "jedyny słuszny", ateistyczny model państwa."

Po około 5 minutach - mój post został usunięty, a ja uzyskałem całkowitego bana na ich grupie. Mała infiltracja, jeden obrazek i... wszystkie karty odsłonięte. Są poglądy "równe i równiejsze", jak widać. Nie jestem, nie byłem i zapewne nie będę za PiS-em, ale nie dlatego, że mam zwierzęcą wściekliznę na dźwięk słów "Rydzyk, Kaczyński, Prawo i Sprawiedliwość". Nie zgadzam się z nimi poglądowo i tyle. Za dużo socjalizmu. Muszę jednak przyznać, jako uczciwy obywatel RP, że PiS wybory wygrał. Demokratycznie doszedł do władzy (pomijając kwestie tego, że tylko 50% uprawnionych poszło głosować).

Panowie ,,obrońcy", jak możecie być tak obłudni? Demokracja dobra, póki po naszej myśli, ale niedobra, gdy wygra inny kandydat? Nie jestem nawet demokratą, ale to, jak demokarzełki płaczą, gdy wygrywa nie ich kandydat... rozśmiesza mnie. To jak z dzieckiem, które zaczyna grać z innymi na podwórku, a gdy przegrywa - żąda zmiany zasad. Chore i niedojrzałe. Viva la democracia!

Przeczytaj także: Stanisław Michalkiewicz o Komitetcie Obrony Demokracji >>

Maciej Kałek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 23 lis 2015, 13:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Coltrane napisał(a):
Jak widać z poniższego, nie będzie łatwe przywracanie Polakom godności.
Oto bowiem powtsał KOD (najpierw był KOR), który będzie bronił "wartości europejskich"...

A gdzie byli ci obrońcy demokracji, gdy prywatyzowano służbę zdrowia, likwidowano komisariaty, wprowadzano umowy śmieciowe, podwyższano wiek emerytalny, okradano Polaków w Ambergoldach, i Skokachwołomin itp. placówkach, gdzie oni byli, gdy w szynku zwanym Sowa i przyjaciele plugastwo polityczne naigrawało się z Polski i z Polaków, gdy, ... i w nieskończonej liczbie afer?
Obrońcy demokracji, gdzie byliście? Kłamaliście razem z mediami i drwiliście z Polski, a teraz gdy wam się dobierają do skóry to przypomnieliście sobie o demokracji?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 24 lis 2015, 00:03 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7479
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
A gdzie byli ci obrońcy demokracji, gdy prywatyzowano służbę zdrowia, likwidowano komisariaty, wprowadzano umowy śmieciowe, podwyższano wiek emerytalny, okradano Polaków w Ambergoldach, i Skokachwołomin itp. placówkach, gdzie oni byli, gdy w szynku zwanym Sowa i przyjaciele plugastwo polityczne naigrawało się z Polski i z Polaków, gdy, ... i w nieskończonej liczbie afer?
Obrońcy demokracji, gdzie byliście? Kłamaliście razem z mediami i drwiliście z Polski, a teraz gdy wam się dobierają do skóry to przypomnieliście sobie o demokracji?


Żadni z nich obrońcy. Raczej pseudoobrońcy. To ciąg dalszy tej samej bandy : KOR->UD->UW->PO->Nowoczesna.
Tworzą nową platformę po odpadnięciu PO. Zobaczmy zresztą kto jest w tej bandzie, która zwie się Komitet Obrony Demokracji (skorzystam tu z Michalkiewicza) :

1. Monika Płatek - co to kolaboruje z żydowskim finansowym grandziarzem, mającym ambicję przerobienia całego świata we wspólną oborę, gdzie na nawozie historii będą rosły fortuny starszych i mądrzejszych. W ramach tej kolaboracji pani Płatek, wykorzystując pracowicie uciułane naukowe tytuły, zajmuje się duraczeniem łatwowiernych tubylców feminizmem, genderactwem i temu podobnymi wynalazkami, no a teraz, skoro ze strony starszych i mądrzejszych już padł taki rozkaz - „broni demokracji”.
Obrazek

2. Jarosław J. Szczepański - do 2014 roku przewodniczący polskiej loży żydowskiego Zakonu Synów Przymierza, co to za punkt honoru stawia sobie doprowadzenie do zadośćuczynienia przez Polskę żydowskim roszczeniom majątkowym, w następstwie czego Żydzi staliby się w Polsce środowiskiem dominującym ekonomicznie, zyskując status szlachty czyli Herrenvolku i spychając mniej wartościowy naród tubylczy do rangi narodu drugiej kategorii.
Obrazek

3. Jan Hartman - zażywający reputacji filozofa, próbował wkręcić się („owsik mały, pełen chęci, tu się wkręci, tam się wkręci...”) a to do ruchu filozofa biłgorajskiego, a to tu, a to tam...
Obrazek

4. Jabłoneczka, czyli pani Anna Applebaum (żona R.Sikorskiego) - w jej przypadku zaangażowanie w obronie demokracji jest zrozumiałe, jeśli się zważy, jakie alimenty musiał stracić książę-małżonek, przyłapany przez spiskujących kelnerów na intymnych wynurzeniach o robieniu laski prezydentowi Obamie. Na wszelki tedy wypadek on będzie wykładał w Harvardzie, podczas gdy pani Anna będzie pilnowała interesu tutaj, bo czegóż bronić na tym świecie pełnym złości, jak nie demokracji in partibus infidelium?
Obrazek

5. Renata Kim -zaniepokojona demonstracyjną religijnością Dudy. "Może się modlić codziennie. W prywatnej kaplicy"
Obrazek

Prawda, że to doborowa śmietanka ?
Głównie żydowskiego pochodzenia ...

Jest tam jeszcze wielu innych obrońców drobniejszego płazu.

Inicjatywa lewicowego środowiska wywołała falę komentarzy wśród dziennikarzy i publicystów. "Jakie czasy taki KOR" – pisze na Twitterze dziennikarka TVP Info Kamila Biedrzycka – Osica. "KOD to jakaś histeria. A już używanie oporników jako symbolu sprzeciwu wobec władzy PIS, na wzór symbolu sprzeciwu wobec PZPR, to głupota" – podkreśla z kolei Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Zanim się rozkręcił, już stał się pośmiewiskiem internautów... :mrgreen:

Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 07 gru 2015, 07:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Jarosław Kaczyński: nie może być Polski bez Kościoła

Przemówienie prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego na obchodach 24. rocznicy powstania Radia Maryja w Toruniu.

Ekscelencje, najdostojniejsi Księża Biskupi, Infułaci, wielebni Księża, szanowne Siostry, szanowni Państwo.

Cóż mogę powiedzieć w takiej chwili, po słowach prezydenta, po słowach wiceprezesa Rady Ministrów, który tak pięknie, krótko opisał sens tego wszystkiego, co czyni Radio Maryja?

Zwracam się do wielebnego Ojca Dyrektora. Zwracam się z podziękowaniem. Z podziękowaniem za to wszystko, co uczynił dla polskiego Kościoła, co uczynił dla Polski. A uczynił naprawdę bardzo wiele.

Ojcze Dyrektorze, bez ciebie Ojcze Dyrektorze nie byłoby tego zwycięstwa! Ojciec Dyrektor skromnie siedzi, a powinien wstać. Ale muszę powiedzieć, że nie byłoby tego zwycięstwa bez Rodziny Radia Maryja. Zwycięstwo potrzebowało prawdy i potrzebowało ludzi, którzy prawdzie służą, którzy służą Polsce, którzy są patriotami. I to zwycięstwo jest także potwierdzeniem jeszcze jednej prawdy. Tą prawdą jest to, iż fundamentem polskości jest Kościół i jego nauka, i że nie może być Polski bez Kościoła.

To przeświadczenie, Radio Maryja i Rodzina Radia Maryja są potrzebne także dziś, kiedy przed nami długa droga pod górę – trudna droga. Musimy ją przejść razem. I przejdziemy ją wbrew wszystkiemu. Przejdziemy ją wiedząc, że służymy Polsce. Przejdziemy ją wiedząc, co jest istotą polskości, wiedząc – powtarzam to jeszcze raz – że nie ma Polski bez Kościoła, wiedząc, ze każdy, choćby nie miał łaski wiary, musi to przyjąć. Każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę. My to wiemy.

Dlatego dziękując wam – członkowie Rodziny Radia Maryja, dziękując Ojcu Dyrektorowi, dziękując Ojcom Redemptorystom, dziękuję także i nisko się kłaniam Księżom Biskupom. Bo oni są przecież następcami Apostołów, oni prowadzą polski Kościół ku temu wszystkiemu, co musi być naszym celem, celem każdego z nas, ale co powinno być także celem całego tego porządku, który – mam nadzieję – zbudujemy.

Bóg zapłać!

Jarosław Kaczyński, prezes PiS

RM

https://polskobudzsie.wordpress.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 15 gru 2015, 08:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Zmiany PiS w Karcie Polaka

Zwolnienie osób posiadających Kartę Polaka z szeregu opłat administracyjnych i objęcie ich szczególną opieką socjalną po przyjeździe do kraju – to tylko niektóre zmiany w Karcie Polaka zapowiadane przez PiS.

Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt nowelizacji ustawy o Karcie Polaka. W projekcie znalazły się m.in. zapisy umożliwiające uzyskanie polskiego obywatelstwa po roku nieprzerwanego pobytu w Polsce przez te osoby, które chciałyby zamieszkać tu na stałe. – Dzięki tej nowelizacji państwo polskie będzie mogło udzielać skutecznej pomocy posiadaczom Karty Polaka, a jeśli zajdzie taka potrzeba, będzie mogło sprawnie ich ewakuować w sytuacjach ekstremalnych – tłumaczy w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Michał Dworczyk (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Nowela przewiduje wsparcie tych, którzy zechcą na stałe osiąść w Macierzy. A także ich rodzin. Miałoby to polegać na częściowej refundacji kosztów wynajmu mieszkania, jego remontu, kosztów uczestniczenia w kursach nauki języka polskiego czy też w zajęciach aktywizacji zawodowej. Nowela przewiduje też refundację kosztów przejazdu tych osób do Polski.

– Wiemy, że istnieje duża grupa osób młodych, które identyfikują się z Polską, z jej historią, które chcą przyjechać do Polski – taki pakiet osłonowy stanowiłby więc dla nich rozwiązanie optymalne. Ilość i wielkość dopłat zależałaby oczywiście od możliwości budżetowych państwa polskiego – podkreśla poseł Dworczyk.

Jak zaznacza, korzyści przeważałyby zdecydowanie nad poniesionymi przez państwo wydatkami. – Należy tu wziąć pod uwagę korzyści demograficzne dla kraju, fakt odprowadzania podatków przez te osoby itp. – wylicza szef komisji.

To nie jedyne finansowe przywileje, które wprowadza nowela. Kolejne to zwolnienie posiadaczy Karty Polaka z opłaty za przyjęcie i rozpatrzenie wniosku o wydanie wizy krajowej – dotychczas istniała możliwość jedynie ubiegania się o zwolnienie z takiej opłaty lub refundację poniesionych w związku z tym kosztów. A także zwolnienie osób z Kartą Polaka z opłat za przyjęcie i opracowanie wniosku o nadanie obywatelstwa polskiego. Dotychczas sumaryczne koszty wynosiły minimum 360 euro.

Nowela przyjmuje też możliwość zwolnienia posiadaczy Karty Polaka z opłaty za zezwolenie na pobyt stały – a była to kwota niemała – 640 zł. Zasadniczą zmianą proponowaną przez projektodawców nowelizacji byłyby też kwestie związane z funkcjonowaniem Rady do spraw Polaków na Wschodzie.

To kolegialny organ odwoławczy od decyzji konsulów w sprawach o wydanie Karty Polaka. Członków Rady powołał były premier Donald Tusk. Było to w kwietniu 2008 roku. Autorzy nowelizacji chcą, by Rada podlegała ministrowi spraw zagranicznych. Ich zdaniem, usprawniłoby to działanie podmiotów zajmujących się realizacją Ustawy o Karcie Polaka i kontakty pomiędzy konsulami a Radą. Istotną zmianą w stosunku do dotychczasowych zapisów ustawy jest ta dotycząca wydania decyzji o przyznaniu Karty Polaka – nowela obliguje konsulów do pozyskania informacji m.in. z ABW na temat tego, czy wnioskodawca działa lub działał na niekorzyść interesów RP.

Nie wiadomo jeszcze, ilu potencjalnych beneficjentów skorzysta z tych rozwiązań. – Sądzę, że jest jeszcze za wcześnie na takie szacunki. Kartę Polaka posiada ok. 160 tys. osób. Nie wszyscy – także ze względu na wiek – są zainteresowani przyjazdem do Polski. O liczbie beneficjentów nowelizacji ustawy będzie można mówić po roku jej obowiązywania – mówi.

Dworczyk zastrzega, że są to na razie tylko założenia na etapie prac przedlegislacyjnych.

– Mam nadzieję, że do połowy grudnia komisja podejmie uchwałę rozpoczynającą proces legislacyjny i projekt ustawy zostanie przekazany marszałkowi Sejmu – mówi. Na razie z projektem nowelizacji zapoznają się posłowie, organizacje pozarządowe oraz polskie organizacje z terenów byłego ZSRS. – Dotychczasowa forma Karty Polaka dawała niewiele, bo tylko pewną namiastkę polskości.

W tej propozycji widać pewną ideę preferowania scalania polskości na terenie naszego kraju. Pytanie, jak Polacy mają trwać nadal poza granicami kraju, czy umacniamy tam Polskę edukację, organizacje polonijne? – pyta dr Robert Wyszyński, socjolog z UW. Być może takie sugestie padną ze strony posłów w trakcie prac legislacyjnych nad projektem.

– Karta Polaka nie działała, jak trzeba – to wiemy. Ta propozycja będzie jeszcze procedowana. Sądzę, że tylko część Polaków zdecyduje się na przyjazd do Polski – trudno będzie im porzucić pracę, rodzinę. Niemniej jednak propozycje zmian oceniam pozytywnie – ludzie, którzy przyjadą, otrzymają realną pomoc. To ważne – ocenia Aleksandra Ślusarek, prezes Związku Repatriantów RP. Jej zdaniem, sprawą numer jeden jest repatriacja naszych rodaków z Kazachstanu. – Obecny rząd obiecał, że zajmie się kwestią repatriacji w ciągu pierwszych stu dni. Więc czekamy – konkluduje prezes Ślusarek.

Anna Ambroziak

posting.php?mode=reply&f=3&t=3868


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 17 gru 2015, 19:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Wstyd za III RP

Przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy wygłoszone w czwartek, 16 grudnia 2015 r., podczas obchodów 45. rocznicy Grudnia '70 w Gdyni.

Szanowni Panowie Ministrowie,
Ekscelencjo Księże Arcybiskupie,
Szanowne Panie i Panowie Parlamentarzyści,
Szanowny Panie Wojewodo,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowny Panie Prezesie,
Szanowny Panie Przewodniczący
Szanowni Państwo!

Staję tu dzisiaj przed Państwem, a wcześniej przyklęknąłem przed pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 roku, oddając hołd. Hołd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i całego naszego narodu. Hołd jak przystało na Prezydenta Rzeczypospolitej, który silną i sprawiedliwą Polskę ma jako swoje najważniejsze zadanie w służbie, którą podjął się pełnić.

Przyklękam w pamięci i hołdzie o wszystkich tych, którzy polegli, zostali ranni, cierpieli, byli prześladowani przez całe lata i nigdy nie doczekali się od III RP elementarnej sprawiedliwości. Sprawiedliwości na poziomie prawnym, sprawiedliwości na poziomie państwowym. Bo w sercach ludzi, Polaków, uczciwych, dumnych, zawsze byli, są i będą, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Ale za III RP po 1989 roku, która nie umiała skazać sprawców tej zbrodni, wstyd. Zwyczajnie wstyd dzisiaj chyba nam wszystkim, tak jak tutaj stoimy. Za tą III RP, w której komunistycznych bandytów nazywano, bo byli tacy, ludźmi honoru. Za tą III RP, która z honorami wojskowymi i państwowymi pochowała większość oprawców 1970 roku. Wstyd, zwyczajnie wstyd.

Szanowni Państwo!

Można byłoby długo mówić, dlaczego tak się stało, ale myślę, że większości z Państwa nie trzeba tego wyjaśniać, wszyscy to wiemy. Jest wielkim świadectwem historii to, co stało się tutaj 45 lat temu. Tutaj, bo przecież stoimy tak blisko miejsca, w którym wtedy, grudniowym świtem, strzelano do robotników, do ludzi idących do pracy. Strzelano do ludzi, których władza wcześniej do tej pracy wezwała, a w tym samym czasie wysłała na nich wojsko. Kiedy czyta się te dane historyczne, to aż trudno jest dzisiaj uwierzyć. Zmobilizowano wtedy 1,5 tys. czołgów, 550 brało udział w tłumieniu protestów w Gdyni, Gdańsku, Elblągu, Szczecinie, Wałbrzychu, Krakowie i innych miastach, ale przede wszystkim tutaj, na Wybrzeżu.

To tu, na Wybrzeżu, robotnicy wtedy zareagowali w sposób zdecydowany. Na co zareagowali? Na cyniczne obniżenie przez władze poziomu ich życia. Cyniczne, bo dokonywane tuż przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy wiadomo, że zawsze robimy większe zakupy, kupujemy lepsze rzeczy po to, żeby zapewnić te miłe, dobre i radosne święta swoim rodzinom. Wtedy władza zdecydowała się na drastyczną podwyżkę cen, niezapowiadaną wcześniej. I nagle ludzie spojrzeli w swoje portfele i doszli do wniosku, że do tej pory byli w trudnej sytuacji, bo bardzo wielu z nich ledwo wiązało koniec z końcem. I nagle uświadomili sobie, że teraz będą w sytuacji dramatycznej. I robotnicy rozpoczęli protest w Stoczni Gdańskiej, potem w Gdyni. I stała się rzecz, która w komunizmie była normą, a mianowicie, mimo że było wiele godzin, aby podjąć dialog z protestującymi ludźmi, władza komunistyczna rozmawiać nie chciała, bo nie umiała prowadzić żadnego dialogu ze społeczeństwem. Zastosowano to, co często stosowano w krajach komunistycznych – brutalną siłę wobec ludzi. Niestety, także przy użyciu polskiego wojska. 46 tys. pocisków z broni różnego rodzaju w czasie wydarzeń grudniowych wystrzelili żołnierze. Nie wiadomo, ile wystrzeliła milicja. Zginęło co najmniej 45 osób, co najmniej 18 tutaj, w Gdyni.

Jeden zraniony, drugi zabity,
Krew się polała grudniowym świtem,
To władza strzela do robotników,
Janek Wiśniewski padł.

Padł wtedy także Zbyszek Godlewski, o którym tak naprawdę jest ta pieśń, ułożona wtedy, zaraz po tych tragicznych dniach. Janek Wiśniewski to symbol, to ten, który ma twarz wszystkich poległych, wszystkich rannych i wszystkich poszkodowanych. Ale tamta krew przelana nie po to, żeby obalić władzę, bo nie taka myśl przyświecała wtedy robotnikom, tamta krew przelana za zwykłe, ludzkie, życiowe sprawy, za godność, poziom życia, za normalność, nie poszła na marne. To z tej krwi zrodziła się „Solidarność”. To ta krew spowodowała, że polskie społeczeństwo zrozumiało, jak bardzo cały czas jest oszukiwane, jak władza nim pomiata. Zrozumiało arogancję tych, którzy nazywają siebie partią robotniczą, niemającą w gruncie rzeczy nic wspólnego z robotnikami, tylko od lat broniącą swoich przywilejów i swojej władzy przyniesionej na obcych bagnetach. Władzy, która niewoliła naród polski.

To właśnie m.in. dzięki tamtej krwi, a potem także dzięki krwi górników z kopalni „Wujek”, których rocznicę śmierci obchodziliśmy wczoraj, udało się dojść do Polski, którą dzisiaj cały czas budujemy. Polski, która jest cały czas kulejąca, bo nie jest sprawiedliwa, bo nie udało się w tej Polsce naprawić, zmienić wymiaru sprawiedliwości. I dlatego właśnie m.in. oprawcy odeszli bezkarni. I dlatego dzisiaj ze wstydem ja i – mam nadzieję – wielu ludzi władzy, pochylam głowę za tą Rzeczpospolitą i obiecuję wszystkim Państwu, tym, którzy przeżyli tamte straszne dni, którzy zostali ranni, a są dzisiaj z nami, rodzinom tych, którzy polegli, tym, którzy byli prześladowani, że zrobię wszystko, aby ta Rzeczpospolita była naprawiona, aby stała się wreszcie państwem sprawiedliwym, uczciwym.

Ze smutkiem pochylałem głowę, kiedy przed momentem te gorzkie słowa wypowiadał pan przewodniczący, o zniszczonej Stoczni, o ludziach, którzy nie mogą korzystać z urlopów, nie mogą korzystać z podstawowych świadczeń pracowniczych, o wykorzystywanych znowu robotnikach.

Szanowni Państwo!

Jeżeli się temu przyjrzeć, to ktoś może dojść do wniosku, że III RP, że te władze, które przecież składały się w części z ludzi dawnej opozycji, ukarały Wybrzeże. Ukarały Gdańsk, Gdynię, Szczecin, ukarały stoczniowców, którzy wtedy protestowali. Stocznie zostały zlikwidowane, a nie rozliczono oprawców. Wstyd. III RP nie zdała egzaminu sprawiedliwości, uczciwości, a w tym ostatnim względzie egzaminu elementarnej przyzwoitości i gospodarności. I to wszystko, Szanowni Państwo, trzeba będzie naprawić. To wielkie zadanie na przyszłość i dlatego dziś, chyląc głowę przed pamięcią ofiar Grudnia ’70, proszę wszystkich Państwa o wsparcie dla tego procesu naprawy Rzeczypospolitej. Głęboko wierzę w to, że jesteśmy w stanie go dokonać, oddając także w tym najszerszym słowa znaczeniu sprawiedliwość wszystkim tym, którzy zostali pomordowani i poszkodowani.

Chwała wszystkim poległym!
Cześć i honor ofiarom Grudnia 1970 roku!
Uczciwa, sprawiedliwa Polska, uczciwi sprawiedliwi Polacy, nie zapomną o Was nigdy.

Dziękuję bardzo.

www.prezydent.pl

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ii-rp.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 19 gru 2015, 13:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Nareszcie realizowane będzie nasze prawo do prawdy.

Lekcje historii w pełnym wymiarze

Polityce historycznej trzeba nadać wymiar państwowy – przekonywali w czwartek w Krakowie ministrowie Kancelarii Prezydenta RP: Wojciech Kolarski i Krzysztof Szczerski. Według nich polityka historyczna jest fundamentem prezydentury Andrzeja Dudy.

Ministrowie uczestniczyli w Krakowie w czwartek wieczorem w spotkaniu poświęconym polityce historycznej.

Zdaniem Wojciecha Kolarskiego, podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP odpowiedzialnego m.in. za inicjatywy dotyczące promowania patriotyzmu, obecnie nastał dobry moment do odbudowania polityki historycznej, nie tylko z powodu objęcia władzy przez obóz prawicy i sprawowania prezydentury przez Andrzeja Dudę, ale także poprzez nadchodzące rocznice: 1050-lecia chrztu Polski w 2016 r. oraz 100-lecia polskiej niepodległości w 2018 r.

– Stanęliśmy w sytuacji, kiedy polityce historycznej trzeba nadać wymiar państwowy, taki jest też cel pracy podjętej w kancelarii Andrzeja Dudy – zaznaczył minister.

Polska polityka historyczna – jego zdaniem – jest w momencie, w którym musi zostać zinstytucjonalizowana. – Teraz jest czas, żeby polska polityka historyczna miała swój wymiar w mediach, programach kulturalnych i edukacji, w programach szkolnych. To na przykład oznacza, że lekcje historii wrócą do szkoły w pełnym wymiarze – zapowiedział Kolarski.

– Celem polskiej polityki historycznej, w moim rozumieniu, powinno być budowanie dumy z polskiej wolności, bo to, co nas łączy, przy wszystkich naszych różnicach, to wolna i niepodległa Polska – zaznaczył.

Sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Krzysztof Szczerski przekonywał, że polityka historyczna jest niezmiernie ważna we współczesnych relacjach międzynarodowych. – My bardzo wiele dzisiejszych wydarzeń interpretujemy przez świadomość, wiedzę wypływającą z refleksji historycznej. Wiele procesów i ich długofalowe skutki możemy zrozumieć przez dziedzictwo historyczne – mówił.

– Zadałbym pytanie o to, czego my możemy nauczyć naszych przyjaciół z krajów starej Unii, kiedy Europa ma fundamentalny problem z własną tożsamością (…). Tu tym bardziej lekcja dziejów polskich jest ważna – zaznaczył.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... iarze.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 19 gru 2015, 20:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Zdolni dokonać rzeczy wielkich

Z Janem J. Kasprzykiem, zastępcą szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Gdy patrzy Pan na Polskę przez pryzmat polityki historycznej, to jaki obraz państwa się wyłania?
– Ze smutkiem muszę przyznać, że przez ostatnie 25 lat, z krótką przerwą na czas rządów Prawa i Sprawiedliwości, w kwestii polityki pamięci dominowała pedagogika wstydu. Zwróćmy uwagę, że przy rocznicach wydarzeń, które były upamiętniane, pojawiał się zawsze wątek przepraszania innych przez państwo polskie za ciemne strony naszej historii. Obserwowaliśmy obawę przed tym, co powie Europa, jeżeli zbyt dumnie będziemy podnosić kwestię naszego wkładu w cywilizację europejską. Uważano, że jak będziemy dumnie podnosić głowę, to nam to zaszkodzi. To jest podstawowa rzecz, z pedagiką wstydu trzeba raz na zawsze skończyć. Tylko dumne narody mogą dokonywać rzeczy wielkich.

I jak przywrócić dumę z bycia Polakiem?
– Żeby naród był dumny, to tak trzeba ukształtować młode pokolenie, aby wśród niego pojawiła się silna świadomość historyczna. Ta z kolei musi dawać poczucie zadowolenia i dumy z tego, że się jest Polakiem. W skrócie: trzeba tę dumę przywracać, i to na wielu płaszczyznach. Można to robić poprzez dobre produkcje filmowe i teatralne. Także poprzez przemodelowanie nauki historii w szkołach, tak aby dominantem stały się postacie i wydarzenia, które odegrały istotną rolę w kształtowaniu historii Polski, Europy i świata. Trzeba przypominać o roku 1683, czyli naszym wkładzie w powstrzymaniu muzułmańskiego zalewu Europy, i o roku 1920. Właśnie rok 1920 jest w Europie najbardziej niedowartościowany. Wreszcie przypomnijmy Europie o wkładzie, który do historii wniosła „Solidarność”. Upadek komunizmu nie rozpoczął się w Berlinie, a właśnie w Polsce. Trzeba też przypominać o takich osobach, jak rotmistrz Witold Pilecki. Ale to przypominanie nie może dokonywać się tylko w Polsce. Musimy z tym wyjść poza granice kraju.

Tu otwiera się pole przed MSZ i ministrem Witoldem Waszczykowskim.
– Dokładnie tak, nasze służby dyplomatyczne muszą być o wiele bardziej aktywne. Europa musi mieć pełną świadomość tego, ile Polsce zawdzięcza. Wtedy będziemy dumni nie tylko tu, nad Wisłą, ale również inaczej będą z nami rozmawiać nasi partnerzy zagraniczni. Trzeba im przypomnieć, że co najmniej dwa razy obroniliśmy Europę podczas starcia cywilizacyjnego, a także w XX wieku daliśmy Europie wolność, którą zapoczątkował ruch „Solidarność”, który miał swój początek w wyborze Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Europa musi mieć świadomość, ile nam zawdzięcza. Tego nie osiągniemy bez aktywnej dyplomacji. Jest jeszcze polityka historyczna defensywna.

Bronienie nas przed oszczerstwami?
– Musimy żywo reagować na wszelkie próby zniesławiania nas. To też jest przecież polityka historyczna. Zagadnienie to odnosi się w pierwszej kolejności do historii II wojny światowej. Polska jest krajem, w którym uratowano najwięcej Żydów, a tymczasem pojawiają się, i to z ust prominentnych polityków światowych, sformułowania o polskich obozach śmierci. Z tym trzeba walczyć i mam nadzieję, że rząd i MSZ, będą reagować nie wstydliwie, ale z podniesionym czołem na wszelkie próby dezawuowania naszej historii i wkładu w dzieje Europy i świata.

Mówi Pan o systemie. Prezydent RP Bronisław Komorowski honorował wroga Polaków Clausa von Stauffenberga, a dla rodziny Witolda Pileckiego zabrakło miejsca na uroczystościach 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Trudno mówić chyba w tym przypadku o braku polityki historycznej, ale raczej o tym, że przegrała zwykła ludzka przyzwoitość...
– Ma pan rację. Bronisław Komorowski jest świetnym przykładem, jak nie należy uprawiać polityki historycznej. Nie można wielbić tych, którzy byli wrogami Polski, mówię tu o von Stauffenbergu, a pomniejszać nasz wkład, choćby przy okazji obchodów wyzwolenia niemieckiego obozu w Auschwitz i nie uwzględnienia w liście gości rodziny Witolda Pileckiego, czyli jednej z najpiękniejszych postaci Polski i Europy. Politykę historyczną realizują ludzie. Na szczęście Polacy w demokratycznych wyborach wybrali taki rząd i parlament, który nie wstydzi się mówić, że Polska jest najważniejsza i że możemy z podniesionym czołem występować przed światem. Dobrze się stało, że Polacy podziękowali takim politykom, jak przytoczony przez pana Bronisław Komorowski, który w tak fatalny sposób uprawiał politykę pamięci.

Na najwyższym szczeblu zaszły zmiany, prezydentem jest Andrzej Duda, który wielokrotnie podkreślał, że polityka historyczna jest dla niego kluczowa. Liczy Pan na początek renesansu polskiej kultury i historii?
– Tak, bo to nie są tyko słowa, ale też fakty. Nie dalej jak trzy tygodnie temu odbyło się ważne spotkanie u prezydenta poświęcone polityce historycznej, w którym uczestniczyli wybitni historycy. Uczestniczyli również ci, którzy w sposób praktyczny uprawiają politykę historyczną. Niezwykle ważne jest nadanie kierunku polityki historycznej, co jest rolą prezydenta, rządu oraz środowisk patriotycznych, które do tej pory wyręczały państwo. Mówię o stowarzyszeniach czy harcerzach. Tym organizacjom trzeba stworzyć możliwości tworzenia oddolnych inicjatyw. Takie deklaracje są. Planuje się funkcjonowanie rozbudowanego programu „Patriotyzm jutra”, który nadzorowało ministerstwo kultury. Program ten wspiera wszystkie organizacje pozarządowe, które zajmują się polityką historyczną. Państwo musi wskazać kierunek, ale musi też dać mechanizm wsparcia. Jestem przekonany, że za słowami pójdą czyny i wszelkie inicjatywy, które budują patriotyzm także w formach współczesnych, otrzymają wsparcie. Do młodego pokolenia trzeba mówić językiem dla niego zrozumiałym i w formach, jakie XXI wiek nakazuje. Niech to będą formy multimedialne, jednak nie tylko filmy, ale np. gry komputerowe. Uważam, że tędy wiedzie droga do przebudzenia ducha Narodu.

Historycy są zgodni co do tego, że bez Kościoła katolickiego nie przetrwalibyśmy okresu wynarodowienia, a więc rozbiorów, II wojny światowej i PRL. Widzi Pan pole do dalszej współpracy między państwem a Kościołem w tej materii?
– Dzięki Kościołowi przetrwaliśmy najtrudniejsze czasy. Kościół i chrześcijaństwo są fundamentem naszej cywilizacji. Tak jak pan wspomniał, to dzięki Kościołowi przetrwaliśmy 123 lata rozbiorów, okupację niemiecką, oraz dzięki osobistemu zaangażowaniu ks. Prymasa Wyszyńskiego okres PRL. Myślę, że dobrą okazją przypomnienia, jak ważne są związki Kościoła z państwem, będzie rok przyszły, kiedy będziemy obchodzić 1050. rocznicę chrztu Polski. Początek naszej państwowości to jest przyjęcie przez Mieszka I chrześcijaństwa. Polska, polskość i chrześcijaństwo – to nierozerwalne elementy. One zawsze ze sobą współgrały. Kościół zawsze współpracował z niepodległą Rzeczpospolitą, a ta z Kościołem. W sytuacjach zagrożenia Kościół stanowił ostatnią oazę wolności. Rok 2016 jest dobrym momentem, aby o tym przypomnieć. Również tym, którzy uważają, że kwestię wiary trzeba odsunąć od bieżącej polityki. Otóż nie. Polskość i chrześcijaństwo to są dwa filary, na których stoi Rzeczpospolita od 1050 lat.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lkich.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 21 gru 2015, 09:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
List Otwarty

do Prezesa Trybunału Konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej Profesora Andrzeja Rzeplińskiego

Obrazek

Szanowny Panie Prezesie!

Przeczytałem kolejną wypowiedź Pana Prezesa przekazaną w mediach. Zadeklarował Pan w niej chęć podjęcia „rozmowy z każdym, żeby zapewnić Trybunałowi taki zakres kompetencji, jaki zapewnia mu Konstytucja”. Nawiązując do tej deklaracji, kieruję do Pana ten list, który ma być moją odpowiedzią na Pana zaproszenie. Nadaję mu formę listu otwartego. Spowodowane jest to Pana nadzwyczajną aktywnością w mediach, którą odbieram jako chęć włączenia w sprawę możliwie dużej liczby Polaków. Odczuwam potrzebę przedstawienia Panu mojej propozycji naprawy, o którą Pan zwracał się do każdego z nas w cytowanej wyżej wypowiedzi. Staram się bowiem w sprawie nie być biernym odbiorcą etykiet przekazywanych przez większość mediów. W moim rozpoznaniu staram się stosować zasadę posługi myślenia, tzn. w kolejnych etapach narastania konfliktu dociekliwie i wnikliwie stawiam pytania, a także staram się wnikliwie poszukiwać na nie odpowiedzi.

Początek całego ciągu wydarzeń sytuuję jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu, kiedy to większość parlamentarna ustawą z czerwca br. chciała zawłaszczyć Trybunał Konstytucyjny. Z przykrością muszę przyznać, że Pan oraz co najmniej dwaj sędziowie: Stanisław Biernat i Piotr Tuleja, współpracujący z Panem w Trybunale Konstytucyjnym, znacząco wpływaliście na powstanie tej ustawy. Potwierdzają to zapisy w protokołach Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z tamtego czasu.

Przywołuję w pamięci również zaangażowanie Pana w torpedowanie decyzji Sejmu mającej na celu poprawę uchwalonej w czerwcu br. ustawy. Spirala niekonsekwencji w ocenie ustaw Sejmu została również uruchomiona Pana kolejnymi decyzjami. Najpierw bowiem postanowił Pan w dniu 18 listopada br., iż badanie przez TK sprawy zgodności z Konstytucją RP ustawy z czerwca br. odbędzie się na posiedzeniu w pełnym składzie. W uzasadnieniu tej decyzji podał Pan, iż „z tymi unormowaniami wiążą się doniosłe zagadnienia ustrojowe”. Potem zaś, gdy konieczne stało się wyłączenie Pana i wymienionych wyżej dwóch sędziów ze składu rozpatrującego problem, podjęta została decyzja o zakwalifikowaniu sprawy do orzekania w składzie 5 sędziów. A przecież merytoryczne podstawy ustalenia składu orzekającego nie zmieniły się w tym czasie. Decyzja o zmianie składu orzekającego, z pełnego na pięcioosobowy przy kwalifikacji sprawy określonej przez Pana w dniu 18 listopada br. naruszała ustawę o TK. Na zgłoszone przez Kancelarię Premiera zapytania w tej sprawie nie udzielił Pan merytorycznej odpowiedzi.

Wcześniej zaś Trybunał podejmował i wyrażał swoje stanowisko w sprawach, które nie należały do jego kompetencji. Chodzi tu o ocenianie uchwał Sejmu dotyczących składu Trybunału Konstytucyjnego. Każdy, kto poznał odpowiednie zapisy ustawy, wiedział, że TK wszedł w rozpatrywanie spraw, które nie są w jego kompetencji. Niedawno potwierdzenie tych naszych spostrzeżeń mogliśmy odczytać w stanowisku Prokuratora Generalnego, który wyraźnie poinformował, iż TK nie ma prawa wyrokować w sprawie uchwał Sejmu i jednocześnie przypomniał, iż w 2001 r. takie stanowisko wyraził sam Trybunał Konstytucyjny.

Podaję w tym liście tylko najważniejsze z wydarzeń rozgrywających się w „kampanii trybunalskiej”, że tak ją określę. Nawet tylko wymienione wyżej fakty świadczą dobitnie o tym, że Pan, angażując się emocjonalnie w spór polityczny na temat funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, działa na jego szkodę, prowadzi bowiem do obniżania autorytetu tej instytucji w opinii publicznej.

Szanowny Panie Prezesie!

Na stronie internetowej TK zapisane są informacje o Panu. Tam też skwapliwie zestawiono wyróżnienia, których posiadaniem Pan się szczyci. W zestawieniu występuje medal „Pro Ecclesia et Pontifice”. Otrzymał go Pan na początku bieżącego roku. Przyznanie tego medalu i przyjęcie go przez Pana powinno zobowiązywać do wypełniania zadań nałożonych przez obywateli z należytą starannością, z zachowaniem zasad etycznych, z dbałością o godność sprawowanego urzędu. Widać, że zaangażowanie emocjonalne w spór polityczny uniemożliwia Panu działanie z zachowaniem tych standardów.

Najwłaściwszym rozwiązaniem będzie więc zrzeczenie się przez Pana urzędu prezesa i członka TK. Wzywam więc Pana do skorzystania z art. 36.1 p. 2 ustawy o TK oraz do przekazania takiego wezwania sędziom TK: Stanisławowi Biernatowi i Piotrowi Tulei. Byliście bowiem bezpośrednio zaangażowani w powstanie ustawy, która dała początek sporu politycznego. Nie może Pan tego nie zauważyć, że emocjonalne angażowanie się Pana w spór polityczny wykorzystują nieodpowiedzialni politycy. Otrzymując wsparcie medialne, włączają oni wielu Polaków do udziału w sporze, nawołując ich do działań, z których mogą zrodzić się nieodpowiedzialne czyny.

Mam nadzieję, że po spokojnym przeanalizowaniu tego wezwania zauważy Pan, iż jego realizacja pozwoli jeszcze zachować mocno już nadszarpnięty autorytet TK i umożliwi normalną działalność demokratycznie wybranego Parlamentu. W obecnym stanie Polski, do którego Pan również się przyczynił, staje Pan przed ważnym wyborem. Jeśli Pan, Panie Prezesie, złoży dymisję ze sprawowanego urzędu, to taką decyzję każdy rozsądnie myślący Polak przyjmie zapewne jako prawidłowy wybór, świadczący wyraźnie o tym, iż Panu jednak na Polsce zależy, i to bardziej niż na interesach własnych oraz grupy, do której przynależność Pan ujawnił w ostatnim okresie swej nadzwyczajnej aktywności.

Mając jeszcze nadzieję na mądrą Pana decyzję, kreślę się z uszanowaniem

Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki
Kraków, dnia 20 grudnia 2015 r.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... warty.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 01 sty 2016, 18:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Rok zmiany, nadziei i... pychy

Z Andrzejem Maciejewskim, posłem ruchu Kukiz’15 oraz ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk

Rok temu w podsumowaniu 2014 roku dla portalu NaszDziennik.pl mówił Pan: „Najważniejszym wydarzeniem 2014 roku, a zarazem najsmutniejszym, jest to, że nic się nie zmieniło. Polska dalej trwa w marazmie politycznym, a społeczeństwo dało się pochłonąć totalnemu zniechęceniu i przestało wierzyć, że ma jakikolwiek wpływ na zmiany”. I tak było. Jednak potem coś pękło w Narodzie, pojawiła się nadzieja i rok 2015 był rokiem zmiany.
– Ubiegły rok przyniósł nam całą serię ważnych wyborów, jakich dokonał Naród. Jeżeli miałbym stwierdzić, czy rok 2015 jest rokiem nadziei, to bez wątpienia tak jest. Wróćmy do roku 2014 i wyłonienia kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudy. Komentatorzy twierdzili, że jest to kandydat wyciągnięty z niebytu, który nie ma żadnych szans. Jak widać, w polityce, także polskiej, pojawiają się niespodzianki, a także rzeczy uznawane za niemożliwe. Prezydent Bronisław Komorowski w tamtym okresie miał 70 proc. poparcia i nie miał z kim przegrać. Ostatecznie przegrał z politykiem nieznanym poza środowiskiem. Bez wątpienia jest to zmiana. Później mieliśmy wybory parlamentarne, które wyrzuciły z Sejmu lewicę. To jest ważny sygnał, który pokazuje, że lewica w formule postkomunistycznej już się w Polsce skończyła. Warto podkreślić również to, że w parlamencie pojawiło się 215 nowych posłów. Nastąpiła ogromna wymiana krwi, która przyniosła inną jakość i zupełnie świeże patrzenie na Polskę. To przełożyło się na formę dyskusji i debat. To jest bardzo optymistyczne. Za plus uważam również to, że pierwszy raz w historii wiadomo, kto rządzi i kto poniesie za to wszystko odpowiedzialność. Jako politolog nie wierzyłem, że przy tej ordynacji PiS może tak znacząco wygrać. Prawo i Sprawiedliwość zaradziło mojemu niedowiarstwu, zwyciężyło bezdyskusyjnie i na dzisiaj ma władzę absolutną. To jest o tyle ważne, że zakończy sytuacje, w których wszystko zrzuca się na koalicjanta. Ile razy słyszeliśmy, że „my jesteśmy za, ale nasz koalicjant nie chciał”. Bez wątpienia sukces PiS jest, jest splendor i chwała zwycięzcy, ale zza tego wygląda odpowiedzialność i wyzwanie. Za parę miesięcy nie będzie już usprawiedliwiania i litości. Stąd pewne ich działania, które ja jako polityk i politolog rozumiem. Wiem, że w tym momencie nie ma taryfy ulgowej i wszystko, co się będzie działo, będzie dla nich zarówno na plus, jak i na minus.

Rok 2015 przyniósł też pojawienie się nowych graczy na scenie politycznej: ruchu Kukiz’15, a także narodziny pojęcia „antysystemowości”.
– To także jest ważna rzecz. Do polityki wchodzi siła polityczna, która potrafiła zjednoczyć się wokół marzeń o lepszej Polsce i idei zmian w kraju. Poszli z tym i wygrali. Każdy, kto przeszedł ścieżkę wyborów parlamentarnych, wie, że to naprawdę duże wyzwanie. To nie są wybory do rady gminy, to jest cały kraj, ogromne listy. Są podpisy i długa i trudna kampania. Wykonaliśmy ciężką pracę, która za parę miesięcy zaprocentuje nową jakością. Jak to się skończy? Wszyscy nam wróżą, że nie przetrwamy 4 lat. Ja jestem jednak optymistą. Wiemy, po co jesteśmy w Sejmie i po co idziemy. Bez wątpienia Kukiz’15 w Sejmie wygląda anachronicznie, bo działa wbrew logice partyjnej. Nie bierzemy pieniędzy, a moglibyśmy dostawać 6 mln zł rocznie, nie zawieramy koalicji, a przez to nie otrzymujemy stołków. Nie ma żadnego urzędu centralnego lub wojewódzkiego, gdzie znalazłby się choć jeden człowiek Kukiz’15, który zawdzięcza swoją posadę umowom partyjnym. To jest fenomen, którego nie potrafią zrozumieć partie polityczne.

Pojawiła się także Nowoczesna, która sama siebie określa „antysystemową”.
– Nowoczesną PL nazywam Nowoczesną PO, bo tak naprawdę to Ryszard Petru serwuje nam odkurzony program Platformy sprzed 10 lat. Po dekadzie, dla młodego pokolenia program ten jest nowy. Obecni 18-latkowie nie muszą wiedzieć, że kiedyś było trzech tenorów, którzy już o tym mówili. Pteru sprytnie to wykorzystał. Rozegrał to marketingowo, a jednocześnie potrafił zmobilizować elektorat i zgromadzić środki finansowe. Nie ukrywajmy, że działalność polityczna wymaga pieniędzy. Pojawiła się więc siła, która stanowi realne zagrożenie dla Platformy. Jesteśmy po wyborach i widać depresję polityczną u posłów Platformy i PSL, w końcu po 8 latach przegrali. Z drugiej strony Platforma ma świadomość, że Nowoczesna idzie odważnie i w pierwszej kolejności będzie gryźć PO, bo mają wspólny elektorat. Jak to się skończy? to jest pytanie na rok 2016. Według mnie, Petru swoje weźmie. Jak dużo? Nie wiem. Ale z pewnością ta Platforma, jaką dzisiaj znamy, w tej wersji nie przetrwa do następnych wyborów.

Rok 2015 obok zmiany i nadziei był także rokiem pychy. Przykład Bronisława Komorowskiego i Platformy potwierdza porzekadło, że „pycha kroczy przed upadkiem”.
– Prawo i Sprawiedliwość musi się bardzo pilnować, tak jak to robiło, gdy sondaże wskazywały na ich zwycięstwo podczas kampanii. Musi bronić się przed pychą, kiedy rządzi. Mają władzę, dostali mandat od społeczeństwa i to się zgadza. Ale koniecznie trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co robiła Platforma. Partia Kopacz przegrała przez pychę i butę. Jednak jako że tej partii udało się wprowadzić do Sejmu wielu posłów, jej jedyną karą jest odsunięcie od władzy. PiS musi także przemyśleć rozliczenie afer ostatnich 8 lat, bo to jest konieczne. To nie były aferki typu, że ktoś komuś zabrał 100 zł z portfela. Mówimy o poważnych aferach, a to ustawa hazardowa pisana na cmentarzu, a to afera Amber Gold, afera podsłuchowa itd. To są konkretne przykłady łamania prawa, a jednocześnie poważne konsekwencje dla państwa. Musi nastąpić element rozliczenia, bo dopiero teraz widzimy, w jakim stanie jest państwo.

A co było najważniejszym wydarzeniem w polityce międzynarodowej?
– Jest to bardzo smutne wydarzenie, a mianowicie odkrycie kryzysu tożsamościowego Europy. Stary Kontynent po latach samounicestwiania, zabijania wartości, na których stał, zaczyna przechodzić poważne perturbacje, które objawiły się w chwili zalewu tzw. emigrantów. Walka z religią i Kościołem okazała się mieczem obosiecznym. Gdy się żyje bez wartości i zasad, to grupa tzw. uchodźców, którzy idą z Koranem i zasadami islamu, staje się niebezpieczna. Tak naprawdę jedyną bronią w tym wszystkim dla nas nie są rakiety i karabiny, ale religia. Gdyby Europa żyła dekalogiem, to ta nawałnica nie byłaby żadnym problemem, bo ich zasady nie pokonałyby naszych wartości. Kolejną kwestią jest już sam napływ muzułmanów. On złamał wszelkie zasady Schengen. Po to ktoś stworzył strefę, żeby cała procedura była realizowana. Procedury odnoszą się też do statusu uchodźców. Każda osoba, która czuje się zagrożona, ma prawo do pomocy. Ale ta odbywa się najpierw na poziomie ambasady i konsulatu w najbliższym kraju, a nie poprzez wtargnięcie do domu i oznajmienie „teraz tu trochę posiedzę na wasz koszt”. Tak się stało. Ktoś świadomie, bo to nie jest przypadek, otworzył drzwi Europy na oścież i powiedział: „wchodźcie i róbcie, co chcecie”. Zapomniano o tym, że nie oddaje się klucza do domu obcym ludziom. Dlaczego mówię, że to nie przypadek? Bo ci ludzie przypływali na pontonach, łodziach, barkach. Nie słyszałem, aby ktoś aresztował organizatorów ich przerzutu, a przemyt ludności na teren Europy jest karany, tym bardziej że za tym idą ogromne pieniądze. Mafia więc działa, a bez akceptacji politycznej żadna organizacja przestępcza nie może działać. W normalnym kraju straż graniczna by od razu zadziałała i wsparłoby ją wojsko, a dwa morza patrolowałyby statki, które brałyby te osoby na pokład i odwoziły tam, skąd przybyły. To się nazywa obrona interesu i granic państwa. Do tego potrzeba woli politycznej. Rok 2016 może być czasem pytania, co dalej z Europą.

I jaka przyszłość się wyłania?
– Na tym etapie wszystko może być możliwe. Czekamy na kwestię referendum w Wielkiej Brytanii o ewentualnym opuszczeniu Wspólnoty. Parlamenty narodowe się zmieniają. Sama Europa poprzez walkę z wartościami chrześcijańskimi unicestwia się. Każdy, kto nie ma kręgosłupa, chodzi na kolanach, a potem leży na ziemi. Niestety, w tym kierunku zmierzamy. Nie wykluczam, że wewnątrz Unii powstaną grupy państw ściśle ze sobą współpracujące jak Grupa Wyszehradzka lub bliski sojusz Niemiec z Francją, bo to będzie naturalne i efektywniejsze. Nie da się budować pewnej struktury na bazie tylko i wyłącznie działań urzędniczych. Muszą się pojawić oddolne inicjatywy, naturalne procesy, których nie wolno i nie da się przyśpieszyć. Na to potrzeba czasu.

A w sferze globalnej? Drugi rok z rzędu będzie to czas Państwa Islamskiego?
– Bez wątpienia obecny rok został zdominowany przez islamistów. Nazywam ich terrorystami, bo poziom barbarzyństwa, który prezentują, sprawia, że nie są godni, aby nazywać ich państwem. Przyszły rok to będzie czas, w którym świat będzie musiał się zjednoczyć, aby raz na zawsze rozbić terrorystów. Bez wątpienia przed nami czas wojen, prób zamachów, a w związku z tym wielu problemów. Jednak wierzę, że czas terrorystów wkrótce się skończy.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... pychy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 01 lut 2016, 07:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30731
Bóg, Honor, Ojczyzna na sztandarze policji

Samorządowcy powiatu łańcuckiego zwrócili się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o rozważenie zmiany rozporządzenia z 1999 r., które umożliwiłoby na umieszczanie na sztandarach dla policji słów: Bóg, Honor, Ojczyzna.

Obrazek

Być może mało kto jednak zwraca uwagę, że w odróżnieniu od wojskowych na sztandarach policyjnych brakuje słów: Bóg, Honor, Ojczyzna. Wynika to z Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 października 1999 r. w sprawie wzoru i trybu nadawania sztandaru jednostkom organizacyjnym policji. Paradoksalnie wcześniejsze regulacje dopuszczały takie odwołanie głęboko zakorzenione w tradycji i świadomości historycznej polskich formacji mundurowych. Zwracają na to uwagę samorządowcy powiatu łańcuckiego, którzy wystosowali w tej sprawie list do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

Kilka dni temu oddano do użytku nową siedzibę Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie. Komenda ma też otrzymać nowy sztandar ufundowany przez samorządy powiatu łańcuckiego, który zastąpi obecny – wykonany w latach 1984/85 wówczas jeszcze dla Milicji Obywatelskiej. W tym celu zawiązał się Komitet Społeczny Ufundowania Sztandaru dla Policji w Łańcucie, w skład którego wchodzą burmistrz Łańcuta oraz wójtowie okolicznych gmin. Adam Krzysztoń, starosta łańcucki, przewodniczący komitetu i jeden z inicjatorów przywrócenia sztandarom służb mundurowych dawnej symboliki, jest przekonany, że takie działanie znacząco podniosłoby zarówno rangę instytucji jak i służb, których to dotyczy. W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl przypomina, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 1999 r. na stronie głównej płata sztandaru jednostki organizacyjnej policji znajduje się wizerunek orła białego, ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, pod którym umieszczony jest napis „Ojczyzna i Prawo”. Na sztandarze Komendy Głównej Policji w polu tarczy herbowej jest umieszczony patron policji św. Michał Archanioł, zaś na sztandarach innych jednostek widnieje herb właściwego samorządu terytorialnego.

– W lipcu tego roku w Łańcucie odbędą się wojewódzkie obchody Święta Policji połączone z ceremonią wręczenia i poświęcenia nowego sztandaru dla naszej Komendy Powiatowej Policji. Zależy nam, aby nowy sztandar, który zakorzeniony jest w tradycji, obejmuje teraźniejszość, ale także wyznacza przyszłość, znak wierności Ojczyźnie, znak męstwa zawierał – tak mocno zakorzeniony w polskiej narodowej tradycji napis: Bóg, Honor, Ojczyzna – zauważa Krzysztoń.

Wcześniej na wniosek komendanta powiatowego policji w Łańcucie stosowną uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na użycie wizerunku herbu powiatu łańcuckiego na jednym z płatów sztandaru dla policji wyraziła rada powiatu. Inicjatywę nadania głębszej symboliki sztandarowi łańcuckiej policji poparł też Konwent Samorządów Powiatu Łańcuckiego. W ocenie starosty łańcuckiego, właściwym byłoby, aby na wszystkich sztandarach policyjnych widniał napis: Bóg, Honor, Ojczyzna. Przypomnijmy, że patronem policjantów jest św. Michał Archanioł, a Święto Policji obchodzone jest 24 lipca.

Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... licji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /