Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 04 paź 2017, 14:10 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Sądzę, że te mieszkania nie są jeszcze na tyle przestronne i funkcjonalne, aby można było mówić o godnym traktowaniu nas Polaków w naszej Ojczyźnie, ale to już jest właściwy krok, albo jeden z kroków w kierunku dostrzegania nas, dostrzegania że i my jesteśmy ludźmi, a nie są nimi jedynie politycy, biznesmeni, celebryci, prawnicy, gangsterzy i zboczeńcy. Też mamy swoje potrzeby, służymy Ojczyźnie pracą całe swoje dorosłe życie i chcemy mieć choć trochę komfortu i radości w naszej codzienności.

Mieszkanie Plus zaczyna od Jarocina. Potem cała Polska

Obrazek
Miasta zainteresowane programem Mieszkanie Plus. Źródło grafiki: mieszkanieplus.com


Prawie setka nowych mieszkań zostanie oddanych w marcu 2018 r. w Jarocinie. To będzie pierwszy namacalny efekt rządowego programu „Mieszkanie Plus”. Następne powstaną w Białej Podlaskiej. Potem czas na Wałbrzych, Puszków, Gdynię i miasta Małopolski.

Pierwsze 96 mieszkań budowanych w ramach programu Mieszkanie Plus zostanie oddanych w marcu 2018 r. w Jarocinie. Klucze do kolejnych 186 lokali zostaną przekazane w czerwcu 2018 r. w Białej Podlaskiej. Inwestycje są przygotowywane też w Wałbrzychu, Pruszkowie i Gdyni. Do programu chcą przystąpić kolejne miasta; w Bydgoszczy, Opolu, Lublinie i Szczecinie rozpoczynają się się konsultacje publiczne pierwszych lokalizacji dla budynków. Jak podaje serwis mieszkanieplus.com, aktualnie już ponad 70 miast wyraziło chęć przystąpienia do programu.
- Rządowy program tanich mieszkań na wynajem "Mieszkanie Plus" ma szansę stać się kolejnym po "Rodzinie 500 Plus" elementem napędzającym polską gospodarkę – zapewniała w poniedziałek (02.10.2017) w TVP premier Beata Szydło.

Na czym polega Mieszkanie Plus?
Mieszkanie Plus to rządowy program przyjęty we wrześniu 2016 r. Ma pomóc tym osobom, które nie mogą ubiegać się na rynkowych zasadach o kredyt hipoteczny na zakup mieszkania, ani też nie stać ich na wynajęcie lokum na rynku komercyjnym. Np. w Warszawie za wynajem trzeba zapłacić miesięcznie nawet 50 zł za metr kwadratowy.

Program Mieszkanie Plus ma umożliwić najem na znacznie korzystniejszych warunkach. Czynsz ma wynosić od 10 do 20 zł za metr kwadratowy. Jeśli uczestnik programu będzie chciał po 25-30 latach wynajmu przejąć mieszkanie na własność, będzie płacił czynsz wyższy o 20 proc. Perspektywa dojścia do własności może być dla wielu osób bardzo atrakcyjna.

Stawki czynszu w programie są kalkulowane z uwzględnieniem wszystkich kosztów: budowy, finansowania i utrzymania nieruchomości. Dlatego ważne jest, aby koszty te były jak najniższe, ale - jak podkreślają przedstawiciele rządu - nie kosztem jakości.

Program Mieszkanie Plus składa się z części komercyjnej realizowanej przez BGK Nieruchomości oraz części regulowanej ustawą o Krajowym Zasobie Nieruchomości, która weszła w życie 11 września 2017 r. W ramach KZN gminy będą wnosić działki (należące do Skarbu Państwa), a rząd będzie finansował budowę mieszkań. Pierwsze budynki mieszkalne w tym systemie powstaną w 2019 r., ale rząd nie wyklucza wcześniejszej realizacji.

W części komercyjnej jest obecnie przygotowywanych ponad 10 tys. mieszkań, z tego ponad 1,2 tys. jest w budowie. Wartość inwestycji przygotowywanych przez BGK Nieruchomości przekracza 2 mld zł. Obecnie BGKN ma do dyspozycji 5 mld zł.

Mieszkanie Plus w Małopolsce
W Krakowie pierwsze bloki zaczną powstawać w 2018 r., prawdopodobnie na osiedlu Kliny. Wynajęcie 50-metrowego mieszkania ma kosztować miesięcznie 545 zł (bez wykupu) i 778 zł z opcją przejęcia lokalu na własność po 30 latach.

Za takie samo lokum w Tarnowie, Nowym Sączu lub Oświęcimiu lokator zapłaci miesięcznie 399 zł (bez wykupu) i 551,50 zł z wykupem. Trwają przymiarki do inwestycji w Skawinie i Tarnowie.

W Kielcach chcieli podziemny parking
Kielce zgłosiło do programu działkę, na której mogą powstać bloki ze 155 mieszkaniami. Bank Gospodarstwa Krajowego - Nieruchomości, który ma finansować inwestycję, miał zastrzeżenia do pomysłu budowy podziemnych parkingów, ponieważ taka infrastruktura podwyższyłaby koszt inwestycji. A głównym założeniem programu jest niski koszt budowy. Miasto się jednak uparło.

Ostatecznie bank przedstawił lokalnym władzom propozycję finansowania, ale samorządowcy nie są z niej zadowoleni. - Kieleckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego otrzymało lepsze warunki na budowę swoich bloków niż miasto w ramach programu. Różnica dla lokatora jest tylko w jednym punkcie. Aby otrzymać mieszkanie z Kieleckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego lokator musi pokryć 30 procent kosztów budowy, a na resztę otrzymuje kredyt, który spłaca w ratach, za naszym pośrednictwem. Natomiast w programie Mieszkanie Plus kredyt jest przyznawany na całą inwestycję, lokator nie musi mieć swojego wkładu, ale za to będzie płacił wyższy czynsz - tłumaczy Agata Kalita, dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa w kieleckim ratuszu.

W Kielcach czynsz będzie wynosił 9,85 zł (bez wykupu) i 14,07 zł (z wykupem) za metr kwadratowy lokalu. Czyli za 50-metrowe mieszkanie trzeba będzie zapłacić miesięcznie 492,50 zł (w opcji bez wykupu) lub 703,50 zł (z wykupem).

Czynsze w programie Mieszkanie Plus
Maksymalna cena metra kwadratowego mieszkania ma być ustalana co roku na mocy rozporządzenia Rady Ministrów. Wpływ na wysokość tej opłaty będzie miało przede wszystkim położenie nieruchomości. Projekt, zgodnie z ustawą o Krajowym Zasobie Nieruchomości, określa maksymalny czynsz normowany dla najmu bez opcji dojścia do własności oraz maksymalną wysokość comiesięcznej raty za cenę mieszkania z dojściem do własności: czyli przy założeniu 30‑letniego terminu spłat oraz maksymalną cenę jednego metra kwadratowego powierzchni użytkowej mieszkania na wynajem.
W pierwszym okresie działania programu Mieszkanie Plus stawki za metr kwadratowy będą wynosiły:

opcja bez własności:
podlaskie 6,8 zł, świętokrzyskie 7,1 zł, lubelskie 7,11 zł, lubuskie 7,19 zł, łódzkie 7,29 zł, podkarpackie 7,35 zł, kujawsko-pomorskie 7,33 zł, opolskie 7,53 zł, zachodniopomorskie 7,56 zł, śląskie 7,68 zł, małopolskie 7,98 zł, dolnośląskie 7,97 zł, pomorskie 8,44 zł, mazowieckie 8,57 zł

opcja z własnością:
podlaskie 9,65 zł, świętokrzyskie 10,14 zł, lubelskie 10,16 zł, lubuskie 10,28 zł, łódzkie 10,42 zł, podkarpackie 10,49 zł, kujawsko-pomorskie 10,56 zł, opolskie 10,76 zł, zachodniopomorskie 10,79 zł, śląskie 10,97 zł, małopolskie 11,39 zł, dolnośląskie 11,38 zł, pomorskie 12,06 zł, mazowieckie 12,24 zł

Oddzielnie podano maksymalną wysokość czynszów dla miast, np. dla Warszawy - to 19 zł za metr kw. Koszt najmu w gminach graniczących z gminami miejskimi stanowi średnią arytmetyczną maksymalnych cen dla województwa i największego miasta. Za 50-metrowe mieszkanie w Warszawie czynsz w ramach programu Mieszkanie Plus ma wynieść 950 zł. Stawka ta nie uwzględnia dodatkowych opłat, ale to i tak mniej niż obecna średnia rynkowa.

źródło: PAP, dziennikpolski24.pl, kielce.naszemiasto.pl, tvn24.pl

BG

https://www.salon24.pl/u/polska-gospoda ... ala-polska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 03 lis 2017, 09:11 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Orderowe porządki

Najnowszy wpis dr. Jerzego Bukowskiego na blogAID.

W Kancelarii Prezydenta RP trwają wstępne prace analityczne nad wypracowaniem stanowiska w sprawie pozbawienia Orderów Virtuti Militari nadanych niegodnym ich osobom przez władze Polski Ludowej – poinformował „Nasz Dziennik”.

Zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach tylko głowa państwa ma prawo odebrać je w przypadku, gdy „odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu”.

„Z uwagi na fakt, że jest to materia niezwykle skomplikowana, wypracowanie ostatecznego stanowiska wymaga dokonania pogłębionej analizy prawnej i historycznej, jak również szeregu konsultacji i uzgodnień m.in. z szefem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Należy bowiem mieć na względzie, że wśród osób odznaczonych Orderem Virtuti Militari w latach 1944-1989 znajdują się również osoby godne posiadania tego najwyższego wyróżnienia (np. św. Ojciec Maksymilian Maria Kolbe). Oznacza to, iż bez szczegółowej wiedzy historycznej trudno jest wypracować jednolity mechanizm umożliwiający weryfikację nadań Orderu Virtuti Militari z okresu Polski Ludowej” – powiedzieli gazecie zajmujący się tą kwestią pracownicy Kancelarii.

Warto przypomnieć, że Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie w 2007 roku jako pierwsze poprosiło ówczesnego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego o odebranie VM posiadającym go jeszcze funkcjonariuszom oraz tajnym współpracownikom Urzędu i Służby Bezpieczeństwa, Informacji Wojskowej oraz formacji kontynuujących wrogą Polsce działalność, oficerom Gwardii i Armii Ludowej, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także obywatelom RP, mającym w swoim życiorysie służbę w Armii Czerwonej lub w cywilnych i wojskowych sowieckich organach bezpieczeństwa (NKWD, KGB, Smiersz, GRU itp.).

Rok później Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przekazał głowie państwa listę ponad stu żyjących kawalerów Virtuti Militari, którym powinien on zostać odebrany. Ta sprawa nie została jednak podjęta i dlatego POKiN ponowiło swój apel do prezydenta Andrzeja Dudy, prosząc go o dokonanie przeglądu żyjących jeszcze oraz zmarłych posiadaczy naszego najwyższego odznaczenia bojowego i usunięcie z jego grona wszystkich, którzy otrzymali je nie za walkę o niepodległość Polski, lecz za wierność sowieckiej racji stanu, często przejawiającą się w mordowaniu i w represjonowaniu żołnierzy zbrojnego podziemia po 1945 roku.

Jako pierwszy powinien – zdaniem Porozumienia – zostać pośmiertnie pozbawiony tego orderu współpracownik Informacji Wojskowej z lat 40. (pseudonim „Wolski”), późniejszy sowiecki namiestnik w Warszawie Wojciech Jaruzelski. Byłoby to symboliczne rozliczenie PRL.

UdSKiOR przygotował listę 80 osób kwalifikujących się do odebrania im VM i przekazał ją Kancelarii Prezydenta RP, która zastanawia się nad powołaniem nowej Kapituły Orderu, ponieważ kadencja ostatniego jej członka, pułkownika Zbigniewa Gebethnera, wygasła 26 czerwca ubiegłego roku. Zajęłaby się ona wyłącznie zaopiniowaniem prezydentowi RP kandydatów do odebrania Virtuti Militari, ponieważ nadawać można go tylko w czasie trwania działań wojennych i do pięciu lat po ich zakończeniu.

Podobny problem dotyczy również innych odznaczeń nadawanych przez władze PRL, w szczególności najwyższego z nich – Orderu Orła Białego, którego Kapituła funkcjonuje.

Zdaniem niektórych prawników, najwłaściwszym rozwiązaniem problemu pozbawienia niesłusznie przyznawanych przez reżim komunistyczny Polski Ludowej w sposób masowy orderów i odznaczeń byłoby przyjęcie przez parlament specjalnej ustawy, którą winna przygotować Kancelaria Prezydenta RP.

Wpis dostępny na blogAID

Dr Jerzy Bukowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zadki.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 05 lis 2017, 15:35 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Kiedy zostanie zdelegalizowana KPP?

Najnowszy wpis dr. Jerzego Bukowskiego na blogAID.

Pan Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny RP

Zbigniew Ziobro

Wielce Szanowny Panie Ministrze!

Zbliża się setna rocznica bolszewickiego zamachu stanu w Rosji, który przyniósł ludzkości jedną z największych tragedii ludobójstwa w dziejach. Jego masowymi ofiarami stali się także Polacy mordowani przez komunistów zarówno na terenie Związku Sowieckiego, jak i we własnym kraju.

W imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluję, aby właśnie 7 listopada 2017 roku ogłosił Pan publicznie, na jakim etapie jest prowadzona od kilku miesięcy przez Prokuraturę Krajową analiza dotycząca możliwości wystąpienia przez nią do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą działalności zarejestrowanej 4 września 2012 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie Komunistycznej Partii Polski.

W statucie tego ugrupowania znajdują się słowa: „Dopiero komunizm uwolni ludzkość od niepewności jutra, od strachu przed wojnami, od nędzy i poniżenia”, a na stronie internetowej widnieją sierp i młot, czyli symbole ludobójczego systemu oraz hasło „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”.

Z wnioskiem o delegalizację KPP dwukrotnie zwracało się do Pana, a wcześniej do poprzednich ministrów sprawiedliwości nasze Porozumienie. Cieszymy się, że podjął Pan tę inicjatywę i mamy nadzieję, że już wkrótce z rejestru partii politycznych zniknie ugrupowanie, którego istnienie jest hańbą dla niepodległej Polski.

Setna rocznica wydarzenia, które zapoczątkowało budowę totalitarnego ustroju znaczonego mordowaniem, represjonowaniem i różnymi formami prześladowania przeciwników politycznych – w tym walczących o wolność swej Ojczyzny Polaków – wydaje nam się idealnym dniem do określenia przez Pana Ministra, kiedy do Trybunału Konstytucyjnego wpłynie stosowny wniosek od Prokuratury Krajowej.

Tę sprawę koniecznie trzeba sfinalizować przed 11 listopada 2018 roku, abyśmy mogli radośnie i bez żadnych obciążeń świętować stulecie odzyskania niepodległości.

Z wyrazami szacunku

W imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich

i Niepodległościowych w Krakowie

dr Jerzy Bukowski

Wpis dostępny na blogAID

Dr Jerzy Bukowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... a-kpp.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 23 gru 2017, 17:11 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Chcemy Unii szanującej Polskę

Z Markiem Jurkiem, posłem do Parlamentu Europejskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk

Komisja Europejska rozpoczęła nowy rozdział dyscyplinowania Polski, uruchamiając art. 7 unijnego traktatu w sprawie praworządności w naszym kraju. Co to oznacza?
– W zasadzie nic nowego, jedynie tyle, że sprawę musi rozpatrzyć Parlament Europejski, a jeśli tam znajdzie się 2/3 głosów, wniosek o pozbawienie Polski udziału w decyzjach międzyrządowych będzie rozpatrywany przez rządy na Radzie Europejskiej. Jeśli poparłyby taki wniosek 22 państwa, Rada uznałaby, że w Polsce „istnieje wyraźne ryzyko” odejścia od zasad demokracji.

Retoryka polityków Prawa i Sprawiedliwości jest taka, że w zasadzie nic się złego nie dzieje. Panu również towarzyszy ten spokój?
– To zależy, jak to rozumieć. Unia Europejska (tak jak definiują ją traktaty) nie przypisuje Polsce „poważnego i stałego naruszenia” zasad demokracji, bo Unia stoi na tym stanowisku jedynie wtedy, gdy zgodnie tak uważają wszystkie jej państwa. Głos Węgier jest tu przesądzający. Natomiast obecne kierownictwo Unii otwarcie pokazało w środę, na czym polega jego polityka. I to jest sprawa bardzo poważna. Jedno jest pewne – nie można ani zwiększać ich uprawnień, ani aprobować kierunku ich polityki. To nie jest kwestia tempa, „jednakowej prędkości” – jak uważa rząd PiS, ale w ogóle odwrócenia tego destrukcyjnego dla Europy kierunku.

Frans Timmermans stwierdził, że Komisja jest otwarta na dialog z Polską. Jak rozumieć te zapewnienia?
– Komisja nie ma żadnych podstaw traktatowych do wywierania ciągłej presji na państwa. Ma prawo zająć stanowisko wobec ich polityki, ale musi poddać je ocenie albo rządów Unii Europejskiej (w ramach Rady), albo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ta presja pod pretekstem „dialogu” to zwykłe nadużycie władzy.

Komisja Europejska poinformowała o art. 7, mimo że jeszcze nie wiadomo było, czy prezydent Andrzej Duda w ogóle podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Co to oznacza?
– To działanie skandaliczne, ponieważ nie chodzi tu nawet o ocenę polityki państwa (a więc skutków ustawodawczych i administracyjnych decyzji), ale o ingerencję w proces demokratyczny w trakcie jego trwania. W pewnym sensie można powiedzieć, że prezydent podpisał te ustawy w reakcji na presję Komisji Europejskiej, bo prezydentowi nigdy nie wolno ulegać presji zagranicy, nawet gdy chodzi o związki i organizacje, do których należymy.

Jakie będą kolejne kroki prawne Komisji Europejskiej wobec Polski?
– Prawnych Komisja już nie ma żadnych, reszta należy do Parlamentu Europejskiego i rządów, pozaprawne być może będzie podejmować nadal.

Dlaczego Polska stała się celem takich działań Brukseli?
– Nikt już nie może mieć wątpliwości, że Komisja Europejska drogą faktów dokonanych chce zdobyć władzę nadzoru nad państwami. Wobec Europy Środkowej mają nastawienie kolonialne. Uważają, że powinniśmy „uczyć się od nich” demokracji. I ta demokracja musi być liberalna, nawet jeśli w egzekucji tego liberalizmu Komisja miała działać – jak powiedziała Sophie in ’t Veld – „odważniej i mniej legalistycznie”. Częścią tej „demokracji” jest coraz bardziej otwarte podważanie prawa do życia czy rewolucja homoseksualna.

W związku z tym, jaką politykę Polska powinna prowadzić wobec Unii Europejskiej?
– Przede wszystkim musimy odejść od obowiązującej do tej pory w polityce rządu doktryny „chcemy Polski takiej jak Unia Europejska”. Chcemy Unii szanującej Polskę, państwa odbudowującego swą niepodległość po czasach dominacji sowieckiej i przywiązanego do cywilizacji chrześcijańskiej. Podmiotowa polityka, współpraca państw o tym nastawieniu, szacunek i dialog ze strony innych to minimalne, ale konieczne wymagania. Unia Europejska powinna mieć tyle wspólnych instytucji i kompetencji, ile ma wspólnych wartości i interesów. Tam, gdzie stwierdzamy ich różnicę – powinniśmy być szanującą się, solidarną wspólnotą losu, a nie liberalnym imperium. Zrealizujemy ten program – jeśli będziemy budować silną opinię chrześcijańską wewnątrz Europy i solidarność środkowoeuropejską. Potrzebna jest nowa strategia narodowa, a nie polityka doraźnych walk wyborczych.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 01 lut 2018, 12:03 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
W. GADOWSKI WS. KONFLIKTU NA LINII POLSKA-IZRAEL: ŻĄDAM OD RZĄDU OBRONY NASZEJ GODNOŚCI

Jaka powinna być reakcja polskiego rządu na wyczyn ambasador Azari? Jedna jedyna – Anna Azari powinna otrzymać natychmiastową informację z MSZ i MSW, że ma 24 godz. na opuszczenie Warszawy i Polski, z zakazem powrotu, ponieważ została uznana za persona non grata – powiedział w „Komentarzu Tygodnia” publicysta Witold Gadowski i dodał, „żądam od rządu obrony naszej godności”.

Dziennikarz w swoim cotygodniowym publicystycznym komentarzu, w którym odnosi się do bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie, ocenił przemówienie ambasador Izraela Anny Azari w Auschwitz. Mówiła ona m.in. o tym, że Izraelczycy źle odebrali pomysł nowelizacji ustawy o IPN oraz zażądała wprowadzenia zmian do projektu. – Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z zagłady – powiedziała ambasador Izraela.

– To było wystąpienie bezczelne. Istotę tego, co zrobiła (na zlecenie rządu Izraela), oddaje słowo „hucpa” – wyjątkowo bezczelne oszustwo obliczone na to, że zastraszy się ofiarę. To właśnie zrobiła ambasador Azari w Auschwitz – podkreślił Witold Gadowski.

Publicysta domaga się zdecydowanej reakcji polskiego rządu.

– Jaka powinna być reakcja polskiego rządu na wyczyn ambasador Azari? Jedna jedyna – Anna Azari powinna otrzymać natychmiastową informację z MSZ i MSW, że ma 24 godz. na opuszczenie Warszawy i Polski, z zakazem powrotu, ponieważ została uznana za persona non grata. Skończyłoby się to gestem pojednawczym ze strony Izraela, podobnie jak w przypadku konfliktu Izraela z Turcją – zaznaczył.

– Izrael, nie wkładając złamanej szekli do Polski, domaga się specjalnych praw i opiniowania ustaw. Ja wiem, że w Izraelu trwa kampania wyborcza i emocje sięgają tam zenitu, ale cały Bliski Wschód opiera się na jednej zasadzie: silnych szanuje się i ceni, słabymi się pogardza. Dlaczego polski rząd o tym nie pamięta? Zostaliśmy, jako Polacy, obrażeni. Żądam obrony naszej godności – dodał.

W sprawie konfliktu głosu nie zabrała także Polska Fundacja Narodowa. To m.in. w jej kompetencjach leży to, by bronić Polskę przed oszczerstwami.

– Zastanawiam się, co robi dziś Polska Fundacja Narodowa, która została powołana w takim właśnie celu, żeby uniemożliwić okłamywanie świata i obrażanie Polski. Jednocześnie przyglądam się postawie rządu, bo tej postawie przygląda się cały świat. Panowie ministrowie stroszą muskuły wobec własnego narodu, ale kiedy przychodzi moment próby, jak hucpa Anny Azari, to kładą po sobie uszy i proszą Pana Boga, żeby ich nie było widać – powiedział Witold Gadowski.

Do tablicy nie zostali wywołani Niemcy. To oni byli bowiem agresorem podczas II wojny światowej i to oni budowali obozy zagłady, w których dochodziło do eksterminacji.

– Główny ciężar dyskusji toczy się na temat tego, czy Polacy pomagali eksterminować Żydów czy nie pomagali. Nie ma jeszcze takiej hucpy, że to Polacy zabijali Żydów. Ale jest już blisko. Niemców jakby nie było. Ich potomkowie uczą nas dzisiaj demokracji, a nigdy nie rozliczyli się z nazizmu – zaakcentował Witold Gadowski.

Autor „Komentarza Tygodnia” ostrzegł również przed działalnością Rosjan. Zdradził, że otrzymał informację o tym, iż Rosja chce wywołać w Polsce kryzys.

– Otrzymałem informację o tym, że Rosjanie, którzy posiadają w polskim systemie bankowym ogromne wpływy i ogromną agenturę, będą próbowali zdestabilizować system finansowy tak, by dopadł nas kryzys. Uprzedzam o tym zawczasu, bo być może to tylko plotki, ale dobrze, żeby nasze służby miały się na baczności – powiedział.

Publicysta wyraził nadzieję na nowe pokolenie polityczne zakorzenione w trosce o Ojczyznę.

– Byłem ostatnio w Toruniu na sympozjum „Oblicza Nadziei” zorganizowanym przez o. Tadeusza Rydzyka. Nasłuchałem się bardzo mądrych wystąpień. Wygląda na to, że się budzimy. Istnieje grupa ludzi, nie tylko skupionej wokół toruńskiej rozgłośni, którzy zaczynają myśleć poważnie o Polsce i polskich obowiązkach. Wygląda też na to, że nowa klasa polityczna wykiełkuje niespodziewanie z ludzi, którzy przejęci są Polską, a których los zmusi do tego, żeby zająć się polityką. To wszystko razem budzi nadzieję – dodał.

Całość „Komentarza Tygodnia” Witolda Gadowskiego:
https://www.youtube.com/watch?time_cont ... jf1ScXmkWM

http://www.radiomaryja.pl/informacje/ga ... -godnosci/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 03 mar 2018, 16:21 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Konsekwencja przyniesie oczekiwane rezultaty

Z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, członkiem Kapituły Orderu Odrodzenia Polski, rozmawia Mariusz Kamieniecki

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata, a później głosowanie nad kolejną już rezolucją w sprawie Polski. Chodzi o uruchomienie art. 7 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej. Mimo licznych zapowiedzi odwilży raczej nie widać?
– Kwestia art. 7 nie rozstrzygnie się w Parlamencie Europejskim, gdzie mamy do czynienia z dominacją środowisk lewicowych – nawet jeśli się mienią chadeckimi. Natomiast ostateczna decyzja w sprawie Polski zapadnie na poziomie szefów państw, a więc w Radzie Europejskiej. Jak wiemy, już są sygnały, że nie ma tam jednomyślności, która jest wymagana do ewentualnego nałożenia sankcji na dany kraj. Mimo to nie ustają próby grillowania Polski do samego końca, a Parlament Europejski jest do tego dobrym miejscem. Forum Europarlamentu jest tym miejscem, gdzie można prezentować bardziej ostre wypowiedzi czy stanowiska, chociaż widać coraz wyraźniej, że spora część eurodeputowanych dostrzega, iż problem Polski nie jest sprawą Parlamentu Europejskiego, ale problemem Komisji Europejskiej, która uzurpuje sobie uprawnienia wykraczające poza ustalenia traktatowe. Tym samym Komisja usiłuje działać przy pomocy faktów dokonanych. No cóż, póki co cały czas jesteśmy poddawani tej presji i dopóki się da, będzie próba złojenia nam skóry, choćby tylko po to, żeby wizerunkowo osłabić Polskę.

Jak to jest, że z jednej strony dialog trwa, Frans Timmermans rzekomo dobrze wyraża się o Polsce, mamy podobno ocieplenie relacji, ale procedury wymierzone przeciwko Polsce idą swoim własnym torem?
– Mamy tu jak gdyby dwa aspekty. Komisja Europejska usilnie szuka dla siebie wyjścia z tej, co by nie powiedzieć, niezręcznej sytuacji, w którą notabene sama się uwikłała. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ostatecznym celem Komisji Europejskiej nie jest obłożenie Polski sankcjami, co przy sprzeciwie chociażby Węgier, ale jak wszystko wskazuje również kilku innych krajów członkowskich i tak nie będzie możliwe. Skoro tak, to Komisja Europejska realizuje drugi cel polegający na osłabieniu wizerunkowym naszego kraju. I jak się wydaje, ten cel będzie realizowany do samego końca, ale ostatecznie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej nie zostanie doprowadzony do finału, jakiego oczekuje tzw. opozycja totalna. Stąd pojawia się ocieplenie na linii Komisja Europejska – rząd RP. Z drugiej strony cały czas w zanadrzu jest europarlament, gdzie można się na Polsce jeszcze trochę wyżyć. Te ataki jakoś się przewijają w mediach i o to tu przede wszystkim chodzi.

Czy ta przyjeta rezolucja przeciwko Polsce nie utrudni relacji między Warszawą a Brukselą?
– Nie sądzę, żeby to miało merytoryczny wpływ na rozmowy. Natomiast z pewnością pojawią się nowe emocje, będą medialne komentarze, co owszem będzie sprzyjać tzw. totalnej opozycji do podgrzewania atmosfery wokół tego tematu. Należy się zatem spodziewać opisywania tego wydarzenia jako kolejnej katastrofy dla Polski, która jest w konflikcie zarówno z Izraelem, jak i Unią Europejską czy ze Stanami Zjednoczonymi. Oczywiście mamy tu do czynienia z wyolbrzymianiem czy nawet tworzeniem faktów, których nie ma, natomiast realna polityka taka, która uwzględnia prawdę i opiera się na faktach, nic takiego nie wskazuje. Nie ma zatem wątpliwości, że chodzi tu o osłabienie rządu polskiego – na tyle, na ile się tylko da, co biorąc pod uwagę cel totalnej opozycji, jest oczywiste. Proszę też pamiętać, że z jednej strony mamy do czynienia z państwami, które nie życzą sobie w Unii Europejskiej silnej Polski, a z drugiej są czynniki ideologiczne, które nie chcą dopuścić, żeby gdziekolwiek w Europie funkcjonował rząd odnoszący się z szacunkiem do zasad etycznych, chrześcijańskiej tradycji i klasycznej europejskiej kultury. I to są te dwa powody, dla których niechęć do Polski jest podsycana. Natomiast sensownych argumentów do występowania przeciwko Polsce tak naprawdę nie ma. Ponieważ jednak Komisja Europejska widzi, że nie ma widoków na zmianę rządu w Polsce, w związku z czym należy się spodziewać, że finalnie znaleziony zostanie kompromis, który zakończy ten sztucznie zbudowany i podsycany konflikt. Ale tak jak wspomniałem, nie po to otwierano tę puszkę Pandory, żeby nie wykorzystać każdej nadarzającej się okazji do przynajmniej wizerunkowego osłabienia Polski.

Za co Polska ma być karana, czy o praworządność tu chodzi?
– Rzekomo łamane zasady praworządności przez Polskę to tylko pretekst, zasłona dymna i każdy, kto racjonalnie myśli, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Niektórzy nawet mówią, skoro w Polsce nie jest przestrzegana praworządność, to cóż dopiero powiedzieć o Niemczech, gdzie od września 2017 roku nie ma rządu, a państwo funkcjonuje pod zarządem komisarycznym. Czy to jest praworządne czy może nie jest…? Zresztą takich pytań można stawiać cały szereg. Praworządność, która podobno jest łamana w Polsce, to doskonały argument, pretekst, który się wykorzystuje do atakowania nas. Idąc tą drogą, można by uderzać w każde państwo. Tymczasem atakuje się Polskę. Powodem jest założenie, że w Europie Środkowej nie powinno być bytu podmiotowego – to po pierwsze. Po drugie, według tych założeń, Europa już od dawna powinna być Europą neomarksistowską, rewolucyjną, a nie katolicką. Ponadto Polska jest niewygodna, bo ma własną politykę imigracyjną i nie chce się poddać dyktatowi przyjmowania imigrantów spoza Europy, głównie muzułmanów, co z kolei nie podoba się „postępowym” Europejczykom. Powody atakowania Polski są zatem jasne, pretekst jest właśnie taki, a jeśli się nie powiedzie, to wówczas będzie poszukiwanie innego.

Czy unijni politycy, europosłowie z innych państw mają w ogóle pojęcie o tym, co faktycznie się dzieje w Polsce, bo można odnieść wrażenie, że cały czas są powtarzane stare, utarte opinie?
– Niestety, zagraniczni posłowie do Parlamentu Europejskiego, ale także mieszkańcy innych państw członkowskich nie wiedzą, co faktycznie się dzieje w Polsce. Co więcej, są karmieni kłamstwami serwowanymi za pośrednictwem ośrodków politycznych, ale także medialnych, które wypaczają ten przekaz. Proszę pamiętać, że lewica, która zaczyna dominować w Europie, swoją pozycję zdobywała nie tylko przez ośrodki rządowe, ale również za pośrednictwem mediów. A zatem to wszystko spina się klamrą w jedną całość. Dzisiaj jest tak, że jeśli poważne ośrodki wskazują kozła ofiarnego, to inni atakują w często prymitywny, hasłowy sposób, bez pogłębionej wiedzy na dany temat, co dotyczy także Polski, ale to trzeba wytrzymać. Pytanie fundamentalne, jakie przed nami stoi, to czy Polska wytrzyma ten napór, czy Polska wyjdzie z tej bitwy jako państwo suwerenne, czy też ugnie się albo czy ugnie się społeczeństwo pod tymi naporami, a co za tym idzie, czy wrócimy na dawną pozycję państwa wasalnego? W tej chwili rozgrywa się dramatyczna walka o naszą przyszłość, z której – jeśli myślimy poważnie i odpowiedzialnie o naszej Ojczyźnie – musimy wyjść zwycięsko. Dzisiaj już po raz ósmy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości i w tym czasie może warto sobie uświadomić, że poprzednie pokolenia Polaków nie taką cenę płaciły za suwerenność naszej Ojczyzny. W tej sytuacji nasz dzisiejszy opór nie jest ceną, która powinna nas przerażać.

Jak długo – Panie Profesorze – może jeszcze potrwać to nękanie Polski?
– Jeśli przyszłe wybory parlamentarne pokażą, że władza Zjednoczonej Prawicy w Polsce jest stabilna i trwała, to zmieni to rozumienie wielu rzeczy nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim wśród oponentów Polski na zewnątrz. Proszę pamiętać, że sytuacja polityczna nie tylko zresztą w Europie jest dynamiczna, więc dzisiaj Polska jest celem ataków podobnie jak kiedyś takim celem były Węgry, które dzisiaj są na drugiej linii. Jeśli ta sytuacja polityczna w Europie ulegnie zmianie, to możemy mieć do czynienia z innym problemem. Nie wiemy przecież do końca, czy nie będą powtórzone wybory do Bundestagu w Niemczech i czy w związku z tym scena polityczna w tym kraju, który ma ogromny wpływ na sytuację w Europie, się nie wywróci do góry nogami. Tym bardziej trzeba nam jeszcze wytrzymać, jeszcze trochę cierpliwości, by przetrwać falę ataków, fałszu, obłudy. Poczekajmy na nieco lepszą koniunkturę, przy czym cały czas nie zapominajmy o budowaniu swojej własnej siły zarówno jeśli chodzi o pozycję gospodarczą, jak i polityczną. Róbmy swoje, nie oglądając się, bo jeśli przetrzymamy ten niełatwy czas, to wówczas zaczną nas szanować.

W jakim kierunku zmierza polski rząd, czy jest to gra obliczona na przetrzymanie tych ataków? Czy Biała Księga – polskie stanowisko w sprawie praworządności, która ma być gotowa niebawem, zmieni nastawienie wobec Polsce i jakie są szanse na przekonanie Komisji Europejskiej do polskich reform sądownictwa?
– Rząd premiera Mateusza Morawieckiego przyjął starą zasadę obowiązującą w negocjacjach, mianowicie: w formie miękko, łagodnie, najłagodniej jak się da, a w treści twardo. To jest jedyna słuszna zasada. Czyli generalnie w formie wyjaśniamy drugiej stronie wszelkie pojawiąjące się wątpliwości, spotykamy się, cały czas prowadzimy dialog, ale jednocześnie nie ustępujemy ze swojego słusznego stanowiska. Tym samym dajemy szanse, ażeby Komisja Europejska mogła wyjść z tego sporu z twarzą, ale jednocześnie nie pozwalamy, żeby ktoś z zewnątrz ingerował w nasze wewnętrzne prawodawstwo. Zobaczymy, jak się to powiedzie. Lekko nie jest i nie będzie, ale trzeba naszą politykę i dialog z drugą stroną kontynuować i wierzyć, że konsekwencja przyniesie oczekiwane rezultaty.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/195 ... ltaty.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przywracanie nam Polakom naszej godności po 25 latach III RP
PostNapisane: 05 cze 2018, 10:58 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Przymusowe poddawanie dzieci niebezpiecznym i szkodliwym dla zdrowia praktykom szczepień jest zbrodnią na ludziach. Jest obrzydliwym, bezdusznym aktem przemocy wobec ledwie co narodzonego człowieka. Jest pozbawianiem nas wszystkich naszej godności w imię lobbystycznego "prawa" narzuconego nam przez koncerny farmaceutyczne i pozostałych wrogów ludzkości.

O wolność szczepień

Tysiące osób demonstrowały w sobotę w Warszawie przeciwko przymusowi szczepień. II Międzynarodowy Protest pod hasłem „Wolność i zdrowie” zorganizowało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”.

Obrazek

Marsz ruszył w południe z ronda Dmowskiego i zakończył się demonstracją pod kancelarią premiera. Protestujący domagali się zniesienia obowiązku szczepień, dostępu do informacji i dokumentacji medycznej, w tym informacji o możliwych niepożądanych odczynach poszczepiennych. Według nich, fakt występowania ryzyka powikłań w wyniku szczepień powinien wiązać się z dobrowolnością korzystania z nich. Rodzice dzieci, u których wystąpiły niepożądane odczyny poszczepienne, podczas demonstracji apelowali o podpisywanie projektu obywatelskiego znoszącego obowiązek szczepień. Zbiórka podpisów pod projektem będzie trwała do 11 lipca. Niepokój i sprzeciw protestujących wzbudza również niewłaściwa kwalifikacja do szczepień, zwłaszcza u noworodków i dzieci w pierwszym roku życia.

Podawanie szczepionek pod przymusem administracyjnym krytykuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Justyna Socha, prezes Stowarzyszenia „STOP NOP”. – Rodzice z obawy przed medyczną tyranią realizowaną przez sanepid, szpitale i przychodnie, grzywnami i groźbami odbierania dzieci boją się żyć w Polsce. Walkę również w ich imieniu podjęła jedna z rodzin, która pozywa Skarb Państwa reprezentowany przez głównego inspektora sanitarnego Marka Posobkiewicza o milion złotych za ciężkie powikłania szczepionki podanej noworodkowi – wskazuje nasza rozmówczyni.

Protestujący trzymali w rękach transparenty z hasłami: „Dzieci należą do rodziny, nie do urzędników medycznych”, „Dziecko ma prawa człowieka”, „Jest ryzyko, musi być wybór”. – Będziemy protestować co roku do skutku, wraz z rodzicami z całego świata upominając się o szacunek dla naszych praw – dodaje Socha.

Głos podczas protestu zabrał m.in. poseł Paweł Skutecki (Kukiz’15), który jest wiceprzewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych Dzieci i Dorosłych. – Odpowiedzialności i wolności Polacy mogą uczyć cały świat. Od kilkudziesięciu lat jest mowa o tym, że pacjent powinien być wyedukowany i odpowiedzialny. Polacy tacy się stali. Okazało się, że są lepiej wyedukowani niż lekarze, którzy szczepią ich dzieci. Powinniśmy rozmawiać, wymieniać się argumentami, przekonywać się do tego, że mamy prawo dbać o bezpieczeństwo własnych dzieci – podnosił Paweł Skutecki.

Rodzice dzieci, u których wystąpiły niepożądane odczyny poszczepienne, mówią, że czują się pozostawieni przez system i państwo. Jak podkreślają, są zmuszeni zmagać się z niezrozumieniem otoczenia, przede wszystkim środowiska lekarskiego, i przez lata sami finansują leczenie i rehabilitację swoich dzieci. Takich świadectw podczas protestu było wiele.

Zmienić kalendarz szczepień
– Byliśmy w zeszłym roku na proteście i postanowiliśmy przybyć również w tym roku – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pani Anna z Warszawy. – Głównym celem jest zniesienie obowiązku szczepień i dostosowanie prawodawstwa w Polsce w tym zakresie do prawodawstwa w Europie. Kolejna sprawa to fakt, że w naszym kraju, jeśli chodzi o sektor ochrony zdrowia, dochodzi w nim do bardzo wielu zaniedbań. Kalendarz szczepień powinien zostać zmieniony, ponieważ jest przestarzały i nadmiernie rozbudowany. Jako przedstawiciel służby zdrowia wiem, że lekarze, którzy podchodzą ostrożnie do szczepień i kwalifikacji, boją się szykan administracyjnych. Chcemy zmiany systemu po to, żeby służył pacjentowi i jego dobru – zaznacza nasza rozmówczyni.

Według Stowarzyszenia „STOP NOP” dobrowolność i respektowanie prawa do informacji i świadomego wyboru wpływa na lepszą jakość świadczeń medycznych.

W Polsce corocznie wykonywanych jest kilka milionów szczepień obowiązkowych. Odsetek osób zaszczepionych nadal jest wysoki, ale w ostatnich latach coraz więcej rodziców odmawia szczepienia dzieci, najczęściej ze strachu przed niepożądanymi odczynami poszczepiennymi. Z informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w 2010 r. odnotowano 3437 odmów, zaś w roku 2017 – ponad 30 tys.

Paulina Gajkowska

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197 ... epien.html

Jeżeli chcemy z tymi draniami wygrać, to musimy się z taką samą zaciętością bronić z jaką zaciętością ta światowa hołota, zarządzająca ludzkością i światem, chce nas wykończyć.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /