Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 08 cze 2016, 08:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Tego antypolskiego jazgotu tzw. opozycji to nawet sporem nie można nazwać.
A czym to jest naprawdę to pomyślcie sami.


Wygaśmy spory

Prezydent Andrzej Duda zaapelował do uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego o wstrzemięźliwość i niepodgrzewanie sporów przed szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży. Podkreślił, że scena polityczna jest zgodna, jeżeli chodzi o wzmocnienie wschodniej flanki.

We wtorek z inicjatywy prezydenta Dudy odbyło się posiedzenie RBN w związku z lipcowym szczytem NATO w Warszawie.

– Jako prezydent zwróciłem się z apelem do wszystkich uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego, aby w związku z tymi zbliżającymi się wydarzeniami zachować nieco wstrzemięźliwości, przede wszystkim słownej, w dyskusjach politycznych, aby nie prowokować politycznych sporów, aby zachować taką spokojną atmosferę – powiedział prezydent po posiedzeniu RBN.

W posiedzeniu w siedzibie Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Warszawie wzięli udział m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, premier Beata Szydło, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, a także prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, lider Nowoczesnej Ryszard Petru, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz lider Kukiz'15 Paweł Kukiz.

– Zwróciłem się z takim apelem, aby zachować kulturę polityczną, nie podgrzewać sporów. Wiadomo, że spór jest pewną naturą demokracji, nie mam co do tego wątpliwości, zawsze będą spory, ale chodzi o to, żeby przez ten czas, kiedy zbliżamy się do tych wielkich wydarzeń międzynarodowych, kiedy ważna jest też kwestia wizerunku naszego kraju na zewnątrz, ale również bezpieczeństwa wewnętrznego, zachować wstrzemięźliwość na scenie politycznej – mówił. – Wierzę, że poważni politycy (…) tę prośbę poważnie potraktują – dodał.

Zaznaczył, że „jeżeli chodzi o kwestie kierunkowe – jak najlepszego przeprowadzenia szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży, z punktu widzenia organizacyjnego, a także z punktu widzenia promocji naszego kraju – nie ma żadnych rozbieżności w świecie polityki. Wszyscy mówimy jednym głosem”.

Dodał, że także w kwestii wzmocnienia wschodniej flanki NATO i zwiększenia obecności wojsk sojuszniczych w Polsce „cała scena polityczna jest zgodna”. Zapewnił, że „jeżeli trwają dyskusje, jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości, one dotyczą kwestii szczegółowych, natomiast jeżeli chodzi o ogólny kierunek, jest absolutna jednomyślność na scenie politycznej”.

– Wszyscy mówimy tutaj jednym głosem. Podobnie jest, jeśli chodzi o kwestie wzmocnienia wschodniej flanki NATO, zwiększenia obecności wojsk sojuszniczych w Polsce – też cała scena polityczna jest zgodna, że jest to dobry kierunek i jest to Polsce potrzebne – dodał.

Prezydent poinformował, że on, szefowie MSZ i MON oraz koordynator służb specjalnych zapoznali członków Rady ze stanem negocjacji związanych ze szczytem NATO; tematem posiedzenia było także zapewnienie bezpieczeństwa w związku ze szczytem i ŚDM.

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, pytany o przebieg posiedzenia i stan przygotowań do szczytu NATO, powiedział dziennikarzom: „Wszystko idzie w normalnym tempie. O tym poinformowaliśmy również prezydenta, panią premier i opozycję. Spotkanie było w formule poufnej, tajnej, mogę tylko powiedzieć, że rozmawialiśmy o bezpieczeństwie kraju”.

Dopytywany, co Polska chce osiągnąć przez szczyt, powiedział, że „stałą obecność w Polsce, która zapewni nam odstraszanie i bezpieczeństwo”. Zapewnił, że spodziewa się, że ten cel zostanie osiągnięty. Pytany, czy jest pewien, że Polska będzie bezpieczna w czasie szczytu, szef MSZ powiedział: „Mam takie gwarancje”.

W szczycie NATO, który odbędzie się 8-9 lipca w Warszawie pod przewodnictwem sekretarza generalnego Sojuszu Jensa Stoltenberga, wezmą udział przywódcy państw i rządów 28 krajów członkowskich oraz państw partnerskich. Przewidywane tematy szczytu to odpowiedź na zagrożenia ze Wschodu i Południa, w tym decyzje dotyczące zwiększenia obecności wojskowej na wschodnich obrzeżach Sojuszu, a także dalsze rozszerzanie NATO.

W lutym ministrowie obrony NATO postanowili zwiększyć wojskową obecność na wschodniej flance NATO, w tym w Polsce; wojskowi zaproponowali rozmieszczenie kilku batalionów w krajach regionu.

Główne uroczystości ŚDM zaplanowano na 26-30 lipca w Krakowie z udziałem Papieża Franciszka.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... spory.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 06 lip 2016, 08:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Bazarowa dyskusja o Macierewiczu

Szef MON Antoni Macierewicz jawi się nam jako jeden z lepszych ministrów, tymczasem uzasadnienie wniosku o jego odwołanie przypomina bazarową dyskusję, jest niemerytoryczne i emocjonalne – powiedział w Sejmie poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak.

– Mam pretensję przede wszystkim do „pierwszej ławki PO”, która już sobie poszła, że wyznaczyła posła (Stefana) Niesiołowskiego jako sprawozdawcę tegoż wniosku, wiedząc, że będzie to wystąpienie niemerytoryczne, a emocjonalne – podkreślił Jakubiak.

Według niego, PO „wysługuje się ludźmi, i to całkiem niepotrzebnie, bo taki wniosek powinien być poparty merytorycznym uzasadnieniem, a nie czymś, co można nazwać bazarową dyskusją”.

Jakubiak ocenił, że w uzasadnieniu wniosku PO nie znalazł choćby jednego zdania, które odnosiłoby się do działania resortu, którym kieruje Macierewicz. Natomiast, jak dodał, było w nim wiele o „osobistych niesnaskach” polityków Platformy.

Poseł krytykował PO za składanie wniosku o wotum nieufności dla Macierewicza w przededniu szczytu NATO.

– Nie wiem, jaki cel sobie założyliście, bo wychodzicie w sumie na śmiesznych – mówił.

Jakubiak przekonywał, że w Polsce „mamy inne ważne sprawy, z którymi nie możemy sobie od lat dać rady”.

– Natomiast zajmujemy się dzisiaj ministrem, który nam się jawi jako jeden z lepszych ministrów w ostatnim czasie, bez względu na to, co wcześniej mówił – powiedział poseł Kukiz’15. Dodał, że oczekuje, że Macierewicz będzie profesjonalistą i zajmie się wyłącznie sprawami swojego resortu.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... wiczu.html

Współpracownik SB w Sejmie: "Macierewicz to polityczny chuligan"
https://www.youtube.com/watch?v=RNbxAqI1EG4

Beata Szydło do PO: "Stoicie po tej stronie, po której stoi Urban i Maleszka!"
https://www.youtube.com/watch?v=3YzFELEsBw8


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 29 lip 2016, 16:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Minister Błaszczak ma rację

W ostatnich dniach ma miejsce coś w rodzaju hejtu przeciwko Ministrowi Spraw Wewnętrznych, Mariuszowi Błaszczakowi. Wykonawcami są głównie dziennikarze z "mediów zaprzyjaźnionych" oraz część polityków opozycji. Wylewa się on z wiadomych stacji TV, choć i inne miejsca, jak portale czy media drukowane, nie pozostają w tyle.

Nie pierwszy raz zresztą. Obok chronicznego już faszerowania współobywateli takimi historiami jak "niesamowite oczy" i rzekome problemy zdrowotne Antoniego Macierewicza tudzież "koniecznością odsunięcia Kaczyńskiego" (od czego konkretnie?) akcję wizerunkowego demolowania rządu Beaty Szydło próbowano od samego początku rozpocząć właśnie od szarpania Mariusza Błaszczaka. Zdecydowano się na niego sądząc, że będzie on najsłabszym ogniwem rządu - a jak wiadomo całą konstrukcję zawsze najlepiej rozwalić od jej najsłabszego elementu. "Mdły, w nudnych szarych garniturkach", "bez charakteru, mierny ale wierny", "wtyczka Prezesa w rządzie, całkowicie niesamodzielny" - takie epitety rzucane były albo dosłownie albo wyskakiwały gdzieś pomiędzy wierszami. Próbowano sugerować, że B.Szydło go nie chce ale za to Prezes chce - no i konflikt w rządzie gotowy, bo tak rozjazgotana opozycja sobie życzy.

Ta strategia - jak i również wiele innych posunięć opozycji - nie sprawdziła się, Minister Błaszczak nie okazał się ani nieudolny ani słaby. Hejt jednak nie skończył się, wprost przeciwnie - od szczytu NATO, który okazał się organizacyjnym sukcesem, mamy jego kulminację. Prześmiewki i zarzuty z powodu zapewnienia ochrony dla imprezy Owsiaka były tylko niewinnym preludium. Po nicejskim ataku i wypowiedzi M.Błaszczaka zaczęło się na dobre. Ano, że niewrażliwy - no tak, nie płacze razem z panią Mogherini. I w ogóle jak on śmie wypowiadać się i krytykować jedynie słuszne władze UE - oczywiście, powinien je jeszcze pochwalić, że zamiast prawdziwymi problemami (terroryzm, Turcja, Brexit i wiele, wiele innych) zajmują się posadą sędziego Rzeplińskiego i "puczem" czy inną dyktaturą w Polsce. Nieludzki na dodatek - bo zamiast malować kredkami po chodniku i uronić łezkę pod fortepianowe dźwięki "Imagine" śmie dostrzec przyczynę zamachów w nieudanej polityce "multi-kulti". Pojawiły się także kuriozalne zestawienia, jak to nawet Prezydent Duda i Premier Szydło potrafili się znaleźć (wg niektórych chyba nagle i po raz pierwszy, bo dotychczas też ich zachowanie miało być jakoś nie takie - u Prezydenta niesłuszna koszulka niesłusznej firmy a wino na bankiecie za tanie, Pani Premier natomiast w ogóle "powiatowa" - debilny zarzut zresztą). No tak - trzeba na wszelki wypadek w mediach zasugerować i namącić w głowach, że Ministra należy szybko wyrzucić. Przecież zachowuje się strasznie i zamiast beczeć przed kamerami, mówi o wieloletnich zaniedbaniach i o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa Polakom. Może ktoś uwierzy, jak strasznie to psuje wizerunek, może lud wyborczy zacznie pobrzękiwać niezadowolony.

Zła wiadomość dla histeryków z opozycji - Minister Błaszczak mówiąc, że sytuacja państw zachodnich to wynik chybionej polityki "multi-kulti" i że po kolejnych zamachach nie są wyciągane właściwe wnioski (za to reakcje pozostające w pamięci to rysowanie kredkami, gra na fortepianie i płacz ministry) ma w 100% rację. I należy dodać do tego jeszcze więcej. Prezydent czy Premier wypełniają zupełnie inne funkcje - szczególnie Prezydent pełni funkcję reprezentacyjną. Minister spraw wewnętrznych natomiast nie musi być wcale "milutki", "nadwrażliwy" czy "ciepły". Nie musi wzruszać się i płakać. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z tym, jakim człowiekiem kto jest prywatnie, co zresztą jest mało interesujące z punktu widzenia sprawowania urzędu. Interesujące jest wyłacznie to, czy jest skuteczny i konsekwentny i czy dobrze wykonuje swą pracę. Zarzuty wobec Ministra Błaszczaka, że jego reakcje są "niewrażliwe", odzwierciedlają jedynie poziom infantylizmu i ogłupienia, do jakiego doszła opozycja w swym podejściu do państwa. A teraz wiadomość optymistyczna dla wszystkich - lamenty o "braku wrażliwości" Ministra Spraw Wewnętrznych nic nie pomogą. Ludzie patrzą ze zgrozą i przerażeniem na wydarzenia w Europie Zachodniej i gdy słuchają wypowiedzi Ministra Błaszczaka są gotowi przyznać mu rację - także i ci, którzy nie przepadają za PiSem i Kaczyńskim (stwierdzone empirycznie):))))

Teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że w Krakowie wszystko będzie pod kontrolą, bo to impreza dużo trudniejsza od szczytu NATO. W każdym razie życzę nam wszystkim spokojnego tygodnia.

http://leonarda.salon24.pl/721134,minis ... k-ma-racje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 19 lut 2017, 14:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Jak uderzyć w rząd?

Od jakiegoś czasu mamy nasilające się komunikaty w mediach dotyczące zanieczyszczenia powietrza (tzw. smogu), głównie w dużych miastach, tzw. pyłami zawieszonymi PM10, których natężenie średniodobowe nie powinno przekraczać 50 mikrogramów na m3, a przy przekroczeniu normy średniodobowej 200 mikrogramów na m3 odpowiednie instytucje są zobowiązane do informowania mieszkańców, których to zagrożenie dotyczy (Główny Inspektorat Ochrony Środowiska – GIOŚ).

Głównym źródłem tego zanieczyszczenia jest tzw. niska emisja i wzrastająca z roku na rok liczba samochodów, przy czym normy zanieczyszczenia najczęściej są przekraczane przy utrzymującej się przez dłuższy czas bezwietrznej pogodzie.

Tej zimy jednak smog urósł nieoczekiwanie do rangi narodowej katastrofy, z internetu informacje o nim wręcz się „wylewają”, częste komunikaty powtarzają telewizje 24-godzinne, doszło nawet do tego, że jedna z nich „chciała w Krakowie walczyć ze smokiem”, podchwyciła tę narrację także opozycja.

Niezorientowani ludzie wręcz wpadają w panikę, boją się wychodzić z domów, ba, jak się popatrzy na te wszystkie wykresy dotyczące jakości powietrza pokazywane w telewizjach, to na sam ich widok trudniej się oddycha.

Jak się to jednak stało, że tej zimy smog stał się takim problemem, a wcześniej go nie było, jeżeli już, to o dużym zanieczyszczeniu powietrza mówiono tylko w Krakowie, i stąd podjęte działania tamtego samorządu o wymianie pieców węglowych przy współfinansowaniu samorządu terytorialnego.

Oczywiście smog w Polsce był zawsze, a wcześniej był jeszcze groźniejszy, tyle tylko, że nie ani media, ani ekologiczne organizacje pozarządowe nie chciały uderzać w poprzedni rząd, więc specjalnie się o tym nie mówiło.

Teraz jednak jest rząd, w który „walić” można i nawet trzeba, więc dlaczego nie siać paniki i w niego nie uderzać, ba, być może w dłuższym okresie to uderzanie może przynieść jakiś wyłom w jego wizerunku, bo inne akcje nie dały takiego rezultatu (np. „sieroty z Aleppo”, „Sebastian z seicento”).

Żeby było jasne, jestem za rzetelną informacją w sprawie zanieczyszczenia powietrza i z tego obowiązku polskie państwo się wywiązuje (rzetelne informacje wspomnianego GIOŚ), ale bez siania paniki.

Szczególnie godne potępienia są sugestie, że mamy narastające w Polsce zanieczyszczenie powietrza, w sytuacji, kiedy z roku na rok sytuacja jest lepsza, ponieważ wydajemy na to ogromne pieniądze, w tym także na inwestycje związane z ochroną powietrza.

Ba, byłaby ona jeszcze lepsza, gdyby prezydenci dużych miast (w większości z Platformy albo przez tę formację wspieranych), a także marszałkowie województw (15 na 16 to marszałkowie wyłonieni przez koalicję PO – PSL) przyjęli już wiele lat temu programy wymiany pieców węglowych na bardziej ekologiczne dla wszystkich swoich mieszkańców, którzy je posiadają, i je znacząco współfinansowali.

Oprócz miasta Krakowa i sejmiku małopolskiego żaden region jednak do tej pory tego nie zrobił i teraz domaganie się prawie natychmiast realizacji takiego ogólnopolskiego przedsięwzięcia przez obecny rząd jest jednym wielkim nieporozumieniem.

Opozycja, a w szczególności posłowie Platformy i Nowoczesnej, zamiast budować swoje programy, z którymi mogliby przekonywać Polaków do siebie, ciągle poszukuje tematów, za pomocą których mogłaby uderzyć w rząd.

Mimo że ma ona ogromne wsparcie medialne, te tematy zastępcze żyją jednak bardzo krótko, tak jak to było w przypadku „nielegalnego budżetu”, „sierot z Aleppo” czy też ostatnio „Sebastiana z seicento”.

Wszystko to jednak nie daje specjalnego rezultatu, poparcie dla rządzącego Prawa i Sprawiedliwości nie tylko nie spada, ale lekko rośnie, więc teraz uczepiono się smogu, który „był, jest i pewnie jeszcze przez wiele lat będzie”, bo występuje także w krajach Europy Zachodniej, które na energię odnawialną przez ostatnie 20-30 lat wydały już setki miliardów euro.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -rzad.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 13 cze 2017, 20:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Był KOD. Teraz są Obywatele RP a kto później?

Tak sobie patrzę na to co robią dzisiaj następcy KOD-u, czyli Obywatele RP na Krakowskim Przedmieściu, i zachodzę przy tym w głowę kto ich zastąpi na pozycji gdy się ostatecznie wypalą? Bo to że się kiedyś wypalą jest przecież tylko kwestią czasu.

Komitet Obrony Demokracji w rozumowaniu polityków PO i ludzi ze służb będących na ich usługach, którzy ów ruch wylansowali również miał być wieczny. Baa, miał nawet przejąć władzę w Polsce z rąk PiS-u w stylu "ludowo - bolszewickim".

Niestety, Komitet jako pokłosie komuchów miał to do siebie że musiał kraść, więc zaraz okradł sam siebie, bo tak miał zapisane w genach, Obrona więc zdechła, a Demokracja jak żyła tak do dzisiaj żyje i ma się dobrze.

Ale nim KOD się rozsypał na tysiąc i jeden drobiazgów schodząc ze sceny w atmosferze skandalu; Nim pewna mucha przestała brzęczeć w Sejmie, zdążył wspomniany KOD znieść w ukryciu jajo, z którego wylęgły się larwy o nazwie Obywatele RP, te zaś jak tylko przybrały odpowiednią postać zmieniły formułę rozmów z legalnie wybraną władzą na inną, bo o ile wzorem dla Kijowskiego był w miarę kulturalny prezes klubu sportowego Grzegorz Schetyna, to już wzorami dla szefa Obywateli Pawła Kasprzaka są Władysław Frasyniuk i Lech Wałęsa, czyli emerytowane jastrzębie z gatunku urbanowatych.

Dlatego Obywatele niosą wprawdzie w dłoniach białe róże jako znak pokoju i demokracji, pokrzykując przy tym głośno, grożąc i bluźniąc, ale trzeba wziąć pod uwagę że również i to zachowanie nie będzie trwało w nieskończoność. Oni też jak ojciec KOD z czasem się rozlecą i znikną, bo krótkie jest przecież życie larw i owadów, ale nim się rozsypią w proch i pył, zgodnie z tradycją rodzinną oni też zniosą w ukryciu jajo. Obstawiam że będzie to ostatnie jajo w szeregu jaj znoszonych przez całe lata PRL i III RP, a przy tym będzi ono niezmiernie cuchnące, gdyż na padlinie przodków powstanie, a nazwie się to co z niego się wylęgnie...Polski Pas Szachida!

Wcale nie żartuję z tą nazwą. Opozycji z desperacji że PiS rządzi i będzie rządził niezagrożony dalej pęknie wreszcie kiedyś żyłka wytrzymałości, i z totalnej rozpaczy że stoją nad przepaścią podejmą się ostatecznego rozwiązania żeby pociągnąć w nią resztę. Aby tego dokonać poszukają więc rozlewu krwi (jakieś bomby, koktajle Mołotowa, akty sabotażu), i może dobrze? bo wówczas mielibyśmy doskonały punkt zaczepienia aby wreszcie raz na zawsze uwolnić się od tego krępującego nasz kraj post komunistycznego swądu.

Opublikowano: 12.06.2017 09:19.

http://zefirek.salon24.pl/785366,byl-ko ... to-pozniej


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 13 cze 2017, 20:22 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7530
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Był KOD. Teraz są Obywatele RP a kto później?


PZPP - Polska Zjednoczona Partia Platformersów.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 20 cze 2017, 16:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Jakoś wtedy, gdy w sejmie protestowały rodziny niepełnosprawnych, błagając o pomoc, nikt z koalicji PO-PSL i całej reszty obecnie nadwrażliwych na ludzkie cierpienie, nie stanął po ich stronie, nie wspierał, nie chodził z kanapkami i nie karmił.
Nikt z tych nadwrażliwców nie starał się o poprawę tragicznego losu najbiedniejszych w Polsce, o wsparcie dla ofiar komunistycznych potworów, czyli kombatantów z Solidarności.
Nikogo z tych przewrażliwionych nie obchodziły losy Polaków powywożonych z Polski przez Rosjan i przez sowietów. Byliśmy wówczas jeszcze "zbyt biednym krajem, aby pozwolić sobie na sprowadzenie choćby kilkuset Repatriantów". Taka właśnie była ich narracja.
Kto pamięta, te fakty, to zapewne pamięta i wiele innych, a młodsi mogą się o tym też dowiedzieć od starszych.
Jakim człowiek odczłowieczony może być hipokrytą, potworem, cynikiem to widać w obecnych czasach najlepiej, najlepiej w całej naszej powojennej historii.


Bezczelność unijnych manipulatorów i ich krajowych akolitów

Przyjąć? Nie przyjąć? Przyjąć ? Nie przyjąć ? Przy...
Wcale nie o to chodzi przecież, chodzi o bezczelność.

Na czym polega bezczelność demoliberalnych manipulatorów ?

Otóż podjęli oni aprioryczną, niekonsultowaną z nami decyzję, że my mamy przyjąć podrzuconych nam imigrantów. Mamy ich przyjąć, ich zdaniem, z tego względu, że jesteśmy chrześcijanami i mamy kierować się solidarnością z tymi decydentami oraz miłosierdziem wobec biednych uchodźców(?).

Fantastyczna argumentacja – deklarują nam w naszym imieniu, a więc narzucają nam kolektywnie wyznanie bez sprawdzenia naszej deklaracji, że jesteśmy lub nie jesteśmy chrześcijanami, i z siły tego narzuconego nam argumentu, mamy zaakcptować ich niekonsultowaną z nami decyzję. Ci ludzie przypisują sobie ni mniej ni więcej tylko władzę kierowania naszymi sumieniami.

Nagle odkryli Kościół - “proboszcz, parafia mogą przyjąć uchodźców” - zaczynają dyrygować nami ci, którzy kościół omijają, albo go chcą zmarginalizować.

Trzeba tym panom przypomnieć, że chrześcijanin jest wolnym człowiekiem, z wolnym sumieniem i może równie dobrze podjąć decyzję na tak lub na nie. Odpowiedzialny jest zaś chrześcijanim nie przed urzędnikiem z Brukseli lecz przed Panem Bogiem, i urzędnik z Brukseli nie ma tu nic do powiedzenia. To my decydujemy czy przyjmiemy czy nie przyjmiemy imigrantów i nie ma tu miejsca na tak prymitywnie skonstruowany szantaż moralny.

Opublikowano: 20.06.2017 13:44.

http://zetjot.salon24.pl/787446,bezczel ... h-akolitow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 29 cze 2017, 19:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Szaleństwa małp i podskoki błaznów

Wiem, to potrafi nawet być stresujące - te wszystkie gromkie zapowiedzi defenestracji czy walenia dechą przeplatane zawodzeniami z powodu łamania prawa, wywołującymi już znudzenie na granicy mdłości. Napór hałasu potrafi odbierać spokój, ale wypadałoby wyposażyć się w odporność biorącą się ze świadomości, że to - koniec końców - tylko hałas właśnie, a on niczego do góry nogami nie wywraca i nie niszczy. Prawda, zdarzyło się coś takiego ponad trzy tysiące lat temu w Jerycho - ale tam dęto w trąby i rogi, my natomiast mamy do czynienia co najwyżej z naszczekiwaniem. W dodatku - tamci starożytni Kanaanejczycy gapili się bezczynnie zza murów, a w naszym przypadku o braku aktywności nie może być mowy: państwo na naszych oczach zmienia się - i to w kierunku, od którego trudno, jak na razie, znaleźć lepszy. A skoro tak - to tylko spokój: nie dzieje się nic takiego, co powinno przyprawiać nas o - jak to się w moich stronach mawiało - denerwację. Szczególnie, jeśli się na to, co na nas napiera popatrzy z różnych punktów widzenia i pod rozmaitymi kątami.

Zwierzył mi się pewien mój znajomy, że zawsze lubił przyglądać się rozwścieczonym małpom szalejącym za prętami klatek; od jakiegoś czasu do ZOO już nie chodzi, ale oglądania zgromadzeń KOD-u czy manifestacji Obywateli nie przepuści za nic, bo satysfakcja bodaj czy nie większa. Ja tych jego upodobań odnośnie do małp nie podzielam, ale swoje słabostki mam: nadzwyczaj lubiłem w książkach historycznych, których sporo udało mi się zaliczyć, opisy uczt; rozmaici królowie czy inni książęta siedzą sobie pożywiając się i popijając - a tę nadzwyczaj przyjemną czynność umilają im podskoki i wygłupy błaznów. Nie te już czasy i gdzie mi tam do króla, a choćby i do księcia - ale ilekroć mej skromnej kolacji spożywanej przed telewizorem towarzyszą występy moich ulubieńców - Budki, Kierwińskiego czy Szejnfelda, bułka od Pellowskiego posmarowana pasztetową zmienia mi się w dziczy udziec, a szklanka herbaty w puchar z winem i muszę tylko uważać, aby się ze śmiechu nie udławić. Niesprawiedliwy byłbym wymieniając tylko tych trzech: niezły przecież bywa Rycho z fraucymerem, a Piękny Władek niesiony na rękach przez policjantów przebija wszystko.

Powtórzę więc - tylko spokój, a w żadnym razie - wzburzenie czy, nie daj Boże, odgryzanie się. Zamiast tego zastanówmy się nad motywami; w sądzie także rozważają okoliczności łagodzące. Nieoceniony Szwejk zwracał uwagę na to, jaka błogość spływa na człowieka mogącego każdego wieczora powiedzieć sobie: "Dzisiaj znowuż byłem uczciwy!" Taka możność poprzednio rządzących, a także rozlicznych ich popleczników omijała przez całe lata; jak destrukcyjnie może to działać na psychikę człowieka i wywoływać frustrację znajdującą potem ujście wyłącznie w agresji - nie próbuję sobie nawet wyobrażać. Dlatego apeluję - zachowując spokój bądźmy też wyrozumiali.

Opublikowano: 29.06.2017 16:11.

http://eurybiades.salon24.pl/789726,sza ... ki-blaznow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 04 paź 2017, 21:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Jazgot, jazgotem, ale tu już nie ma komu jazgotać. A jakby tak "Zdziczali PO & comp." urządzili wiec poparcia dla HGW, reprywatyzacji warszawskiej i ujęli się za poszkodowanymi przez komisję pisowską czyścicielami kamienic? Pewnie nawet lokatorzy reprywatyzowanych kamienic poparli by taki demokratyczny i praworządny protest.

"Tłumy" na proteście przeciw reformie edukacji. Nawet tu wcisnęli się aktywiści LGBT z tęczowymi flagami

Obrazek

W Warszawie na Krakowskim Przedmieściu ruch "Rodzice przeciwko reformie edukacji" zorganizował protest. Jak widać na opublikowanym przez internautów zdjęciu, frekwencja była tak niska, że manifestujących bez problemu można szybko policzyć. Co ciekawe, skromne szeregi protestujących zasilili przedstawiciele portalu dla homoseksualistów z tęczowymi flagami.
Pod pomnikiem Mikołaja Kopernika, przed Polską Akademią Nauk odbył się protest "Rodzice przeciwko reformie edukacji". Miał on zapewne pokazać, jak bardzo rodzice uczniów są niezadowoleni z wprowadzanej przez rząd reformy. Efekt był wręcz odwrotny. Frekwencja była tak niska, że protest stał się obiektem kpin internautów.

http://niezalezna.pl/204665-quottlumyqu ... mi-flagami


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 11 gru 2017, 20:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Chcą wyrzucić Kaczyńskich z Wawelu

Zaledwie 10 tysięcy głosów udało się zebrać do tej pory autorom internetowej petycji w sprawie przeniesienia grobu Lecha i Marii Kaczyńskich z podziemi królewskiej katedry na Wawelu na warszawskie Powązki.

Chcą oni uzbierać 100 tysięcy podpisów, co wydaje się bardzo mało prawdopodobne.

„Domagamy się przeniesienia grobu w istniejące, lecz puste miejsce na Powązkach. W przeciwnym wypadku będziemy organizować referendum w tej sprawie. Jest to również potrzebne do dokładnego ustalenia liczby wrogów i zdrajców, o których wspominał w wystąpieniu Pan Prezes Kaczyński” - czytamy w piśmie organizatorów tej akcji.

Przeniesienie grobu ma - ich zdaniem - wpłynąć na uspokojenie nastrojów w narodzie, ponieważ grób Kaczyńskich na Wawelu podobno niezmiennie wywołuje wielkie emocje.

A ja po raz kolejny postuluję nadanie miejscu wiecznego spoczynku prezydenckiej pary adekwatnej nazwy, ponieważ spoczywa ona w przedsionku krypty pod wieżą Srebrnych Dzwonów, w której znajduje się trumna Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. Od dawna zgłaszam propozycje: Prezydencka, Katyńska, Smoleńska.

https://www.salon24.pl/u/bukojer/828763 ... h-z-wawelu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 29 maja 2018, 19:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Gazeta Wyborcza na czele listy kłamców medialnych

Jednym z najprostszych środków zwiększenia klikalności w portalach internetowych jest tzw. "atrakcyjny nagłówek". Niestety coraz częściej "atrakcyjny" oznacza "mylący". Trzeba zasugerować sensację, skandal, coś nieprawdziwego, zaskakującego – wtedy klikną. Jeśli ktoś już kliknie (bo tyle innych "atrakcyjnych" nagłówków) to prawie na pewno znajdzie tam wiadomość nie taką, której się spodziewał, i zwykle raczej nic specjalnie interesującego.

Wszyscy to znamy. Stało się to (niestety) normą. Ot, tabloidyzacja internetu. Niestety za pomocą tych mylących nagłówków kształtowana jest nie tylko skłonność do kliknięcia, ale w działach informacyjnych również ogólny obraz rzeczywistości. Ktoś kto poprzestaje na nagłówkach (a ile można klikać) otrzymuje kompletnie wypaczony obraz rzeczywistości.


Na przykład z portalu wp.pl, czytając jedynie nagłówki, możemy się "dowiedzieć", że państwo PiS wali się na każdym kroku, że jest ciągiem skandali, jeden większy od drugiego, i żw wszyscy ludzie mają już serdecznie dość rządów PiS. Upewniają nas w tym regularne sondy na marginesie, gdzie przy każdym pytaniu, które ma posmak polityczny 80-90% internautów wybiera opcję "przeciw PiS" ("Czy Giertych ma rację, że wszystkie pomniki Lecha Kaczyńskiego powinny zostać zdemontowane – 81% TAK; "Zrobiliśmy dużo więcej niż nasi poprzednicy – uważa Mateusz Morawiecki. Czy podzielasz zdanie premiera?" – 82% NIE).


Nie wiem czy te mylne nagłówki kształtowane są tylko z myślą o klikalności, czy też z myślą o propagandzie antrządowej. Nie wiem, czy owe sondy na marginesie znaczą, że portal wp.pl odwiedzają tylko zatwardziali przeciwnicy PiS, czy też sondy te są trollowane (kontrolowane). Nie zmienia to faktu, że najbardziej klikalny polski portal internetowy nie ma nic wspólnego z obiektywizmem, i w sposób otwarty próbuje zaszkodzić rządowi.


Tak samo jest w przypadku kolejnych portali propagujących "informacje" – onet.pl. interia.pl, tvn24.pl, itd. Przewaga antyrządowej propagandy w serwisach informacyjnych w internecie jest przytłaczająca. Nie mają one nic wspólnego z pojęciem "obiektywnego i wyważonego informowania". To samo dotyczy jednak i drugiej strony (poza chlubnymi wyjątkami o niszowym charakterze). To już zjawisko światowe. Tyle, że w Polsce oglądalność portali prorządowych jest kilkunastokrotnie mniejsza. Internet w Polsce opanowała propaganda antyrządowa. To fakt warty odnotowania.


Jeśli chodzi o światowe zjawisko manipulowania informacją i propagandowego charakteru mediów, które udają "media informujące" – niektórzy ludzie zaczynają głowić się nad sposobami uleczenia tej patologii. Na przykład, przydałaby się jakiś autorytatywny i wpływowy ośrodek (portal), który wskazywałaby na kłamliwy charakter artykułów i informacji w różnych mediach, i na podstawie tego prowadziłby ranking największych kłamców medialnych. (Zbliżamy się już do treści nagłówka). Oczywiście zasadniczym problemem jest to, że jeśli taki ośrodek miałby charakter ideologiczny, tak jak prawie wszystkie obecnie ośrodki medialne, to cały pomysł jest do niczego. Niektórzy przebąkują o zastosowaniu tutaj technologii blockchain, ale dobrego pomysłu (jak to zrobić?) jeszcze nie ma.


Pomyślałem, że póki co sam zacznę robić taką listę (wedle zasady: jak masz dobry pomysł, to zacznij go robić, a nie – zgłaszaj). Na początek wpadł mi na tapetę obszerny artykuł na stronach opinie.wp.pl (jest to raczej niszowa część portalu wp.pl) pod tytułem "GetBack: windykacja wiarygodności". Gdyby chcieć tabloidowym nagłówkiem zachęcić internautów do przeczytania tego obszernego artykułu to tytuł mógłby brzmieć "Niewiarygodna manipulacja medialna: anatomia kłamliwej propagandy". A dla poważniejszych czytelników Salonu24: "Cała prawda o aferze GetBack" (w tym spory kawałek o Igorze Janke).


No i w ten sposób na czele mojej listy znalazła się Gazeta Wyborcza – z linkiem do dowodów kłamstwa. Jeśli ktoś znajdzie inne medium z dowodem na dopuszczenie się większego kłamstwa niż kłamstwo GW na temat afery Getback, lub po prostu z dowodem na jawne kłamstwo i manipulację, to dodam do mojej listy. Może w ten sposób uda nam się wspólnie stworzyć wiarygodna listę, bo dla pojedynczej osoby to mi wygląda na sprzątanie stajni Augiasza.

Opublikowano: 29.05.2018 19:55.

https://www.salon24.pl/u/janmak/870254, ... medialnych


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 11 cze 2018, 09:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Szajkom politycznym władającym Polską do 2015 roku, tym złodziejom i szubrawcom, sprzedawczykom i tandetnym targowiczanom, wszystko się nagle urwało. Ciocia klocia z Berlina też na razie nie może im skutecznie pomóc, więc mieszają, mieszają i mieszają w nadziei że coś ugrają, że co mniej kumaci Polacy zachłysną się ich medialnym jadem.

Prymitywna manipulacja. Dlaczego KOD i PO obwinia PiS o poglądy lewicowe

Każda osoba zorientowana nieco w polityce i umiejąca myśleć logicznie, ze zdumieniem obserwuje retorykę stosowaną przez KOD, PO, Nowoczesną czy chmary antypolskich trolli w internecie.

Otóż według nich rząd PiS wprowadził „reżim bolszewicki”, jego członkowie to „pupilki Putina”, prowadzenie suwerennej polityki to bycie „dzieckiem specjalnej troski Brukseli”, życie według norm moralnych i naturalnych to „zabobon i ciemnogród” itd. Te sformułowania mądrego i szlachetnego człowieka wręcz kłują w serce i powodują złość pomieszaną ze zdumieniem jak ktoś może być tak głupi. Natomiast ludziom mniej zorientowanym w świecie po prostu mieszają w głowie.

Otóż chciałem w tym artykule wyjaśnić że używanie takich sformułowań nie jest efektem głupoty ale starannie opracowaną polityką obliczoną na ogłupienie i spatologizowanie społeczeństwa oraz oczywiście odebranie władzy PiS-owi. Jeśli się przyjrzeć spokojnie i bez emocji tym sformułowaniom to okazuje się że jest to po prostu wręcz prymitywne ODWRACANIE KOTA OGONEM!

Czymże jest bowiem oskarżanie rządu antykomunistycznego o bolszewizm? Czym jest oskarżanie rządu prowadzącego stricte antyrosyjską politykę o bycie „pupilkami Putina? Czym jest oskarżanie normalnych zdrowych ludzi kierujących się moralnością i prawem naturalnym o „zabobon i ciemnogród”? Jest to po prostu ostentacyjne odwracanie pojęć, odwracanie perspektywy.

Chcę aby ci, którzy przeczytają ten artykuł, zdali sobie sprawę z tej w gruncie rzeczy bardzo prymitywnej manipulacji, ponieważ to pozwoli im na zrozumienie tego co się obecnie dzieje i przeciwdziałanie temu w sposób skuteczny.

Dlaczego jednak tak trudno było to dotąd zauważyć społeczeństwu, mediom i politykom? Otóż według mnie dlatego, że to „odwracanie kota ogonem” dotyczy spraw absolutnie KLUCZOWYCH i KARDYNALNYCH dla życia społeczeństwa i prowadzenia polityki. Po prostu poziom oburzenia tym chamstwem nie pozwolił na dokonanie tej obserwacji.

Skąd się wzięło tego typu zjawisko na tym poziomie? Jest to główna zasada MARKSIZMU KULTUROWEGO, który jest niczym więcej niż tylko narzędziem manipulacji wykorzystywanym do NISZCZENIA SPOŁECZEŃSTW i w konsekwencji państw. Na temat marksizmu kulturowego nie będę się tutaj rozwodził ponieważ bardzo dobrze i dokładnie zrobił to Pan Krzysztof Karoń w programach „U Roli” dostępnych na „You Tube”, a także na swojej stronie internetowej: Historia Sztuki.com.pl.

Używanie tego narzędzia psychosocjologicznego jest obecnie powszechne przez środowiska neoliberalne na całym świecie, co doprowadza do kolejnych wynaturzeń i nieszczęść ludzkich. Bowiem życie w kłamstwie, a już w szczególności kłamstwie dotyczącym spraw kardynalnych, które odnoszą się praw natury, moralności, logiki i etyki, doprowadza do popełniania wprost proporcjonalnych błędów kardynalnych, które maja opłakane skutki w odniesieniu zarówno do jednostki jak i społeczeństwa.

Celem ostatecznym jaki „przyświeca” tym, którzy stosują taka politykę, a sami na 100% nie żyją według niej, jest moim zdaniem dominacja syjonistów nad światem wespół z właścicielami największych korporacji. Czyli kto za tym stoi – wiadomo.

Ale nie chcę rozwijać tego tematu bo sądzę, że jest on mniej więcej znany wielu osobom i nie tego dotyczy ten artykuł. Na zakończenie chciałbym uświadomić czytelnikom, że mając świadomość tego mechanizmu, tego że jest to po prostu zwykłe „odwracanie kota ogonem”, mogą oni teraz zacząć skutecznie przeciwstawiać się tego typu próbom zarówno w komentarzach w sieci jak i w życiu codziennym.

Do boju !

Źródło : Wolne Media

Opublikowano: 11.06.2018 06:12.

https://www.salon24.pl/u/dziennikarstwo ... y-lewicowe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 30 lip 2018, 19:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Coraz bardziej brutalne, czcze i antypolskie, agresywne wybryki totalnej paranoi opozycyjnej mocno utrudniają sterowanie państwem i skuteczną naprawę zdewastowanej ich "żondami" Polski.
A społeczeństwo jeszcze w większości jest bierne, śpi, nie domaga się, nie nalega....
To wszystko służy naszym kolonizatorom z za Odry i grasującym w III RP mafiom politycznym, typu PO, SLD, PSL itd....
Zło wyciąga swoje antypolskie, antyspołeczne "armaty", a dobro nie bardzo wie co ma robić, albo co może robić. A wszystko dzieje się pod ścisłym nadzorem cioci Kloci z za Odry.
I "takom" mamy panie suwerenność..... Tyle jej .... ile sobie jej wyobrazimy, reszta to .... tylko rzeczywistość.


Zatrzymać falę agresji

Z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, wykładowcą KUL i WSKSiM, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Senatorowie PiS nie poparli propozycji prezydenta w sprawie referendum, a mimo to Andrzej Duda podpisał nowelę ustaw sądowniczych. Wygląda na to, że prezydent nie jest obrażony utrąceniem pomysłu referendum...?
– Przynajmniej nie wygląda, żeby prezydent był obrażony. Kiedy bowiem połączymy sobie to wszystko z protestami przed Sejmem – nawet nie z ich liczebnością, bo są to coraz mniej liczne demonstracje, ale z ich jakością, bo są one coraz bardziej brutalne, a zarazem, kiedy widzimy, jak konsekwentnie opozycja totalna podchodzi do rządów Prawa i Sprawiedliwości w Polsce, i jak podeszła do pomysłu prezydenta Andrzeja Dudy, to coś, co miało być, czy mieć charakter referendum konsultacyjnego poprzedzonego debatą w sprawie zmiany Konstytucji RP, bo jak wiemy w świetle obowiązującego prawa zmiany w Ustawie Zasadniczej może dokonać tylko parlament, to widzimy, że w tych sprawach trudno nawet o debatę, która powinna mieć wyważony charakter. Taka debata w oparciu o argumenty z jednej i drugiej strony – jeśli idzie o kompetencję poszczególnych władz, czy w ogóle o zasadach ustroju, jaki powinien funkcjonować w Polsce, jest niezwykle potrzebna, ale niestety totalność opozycji absolutnie to wyklucza. Jest zatem duże prawdopodobieństwo, że opozycja totalna nie podjęłaby w ogóle takiej debaty, a więc tego, co miało być szczególną wartością propozycji prezydenta, a jeśli nawet takie referendum miałoby miejsce, to Platforma i Nowoczesna i tak ogłosiłyby jego bojkot. Tak czy inaczej zamiast debaty i referendum mielibyśmy do czynienia z totalnością krytyki.

Załóżmy, że referendum odbyłoby się…
– To i tak mielibyśmy do czynienia z tzw. odwracaniem kota ogonem, czyli odnoszeniem się do frekwencji. Jeśli byłaby niska, to twierdzono by, że społeczeństwo, wyborcy zgłosili wotum nieufności wobec rządu Zjednoczonej Prawicy i wobec prezydenta Andrzeja Dudy.

Referendum konsultacyjne miałoby szanse powodzenia?
– Proszę pamiętać, że w Polsce do wyborów chodzi tylko ok. 50 proc. społeczeństwa i zakładając, że nawet 50 proc. uczestników to zwolennicy prawicy, to przy bojkocie pozostałych ugrupowań i tak raptem mielibyśmy maksymalnie 30-procentową frekwencję. Nie mówiąc już o tym, że referendum konsultacyjne – zważając na przedmiot – nie rozgrzewa tak bardzo emocji jak wybory parlamentarne czy prezydenckie, czyli decydowanie, kto będzie rządził w Polsce. Można zatem przypuszczać, że zamiast merytorycznej dyskusji o zmianie Konstytucji mielibyśmy kolejną odsłonę awantury, którą obserwujemy już od trzech lat. I wydaje się, że z tego właśnie powodu parlament, czyli obecny układ polityczny, nie jest zdolny do spokojnej, wyważonej, merytorycznej debaty o zmianie Konstytucji, która jest bardzo potrzebna Polsce, a która – niestety byłaby w tym momencie niemożliwa.

Czy zatem można powiedzieć, że odrzucając pomysł referendum PiS – de facto – uchroniło pomysł prezydenta przed frekwencyjną klapą?
– Prezydent Andrzej Duda zrobił swoje, bo zrealizował to, co zapowiedział, mianowicie podjął inicjatywę referendalną dotyczącą zmiany Konstytucji. Natomiast większość parlamentarna, a więc Zjednoczona Prawica – a w szczególności senatorowie – zachowując kurtuazję i szacunek wobec głowy państwa nawet nie głosowali przeciw, tylko wstrzymali się od głosu.

Co i tak na jedno wychodzi…
– Zgadza się, ale tak czy inaczej zdiagnozowano, że póki co nie da się tej inicjatywy przeprowadzić, że to nie jest czas, kiedy całe spektrum sceny politycznej nie jest w stanie racjonalnie dyskutować o czymś tak istotnym i ważnym jak Konstytucja RP i zmianach, które oczywiście są potrzebne. Niestety, obecna totalna opozycja odbiera rządowi czy prezydentowi moralne prawo do sprawowania władzy w Polsce, co więcej, sama nie jest w stanie nic rozsądnego zaproponować Polakom. Jedno, co potrafią robić, to wszem i wobec głosić hasła, że prezydent złamał Konstytucję, nawet grożąc głowie państwa: będziesz siedział, co chociażby z uwagi na sposób i formę wyrażania poglądów jest skandaliczne. I w tym względzie, wydaje się, że głosowanie senatorów za referendum konsultacyjnym – od strony politycznej – byłoby bardzo ryzykowne dla PiS.

Nie ma zatem zgrzytu między obozem prezydenckim a kierownictwem PiS?
– Nie sądzę, żeby między PiS a prezydentem Dudą była szorstka przyjaźń. Oczywiście są, czy były pewne różnice zdań, ale w istocie rzeczy nie zaszkodziły – przynajmniej jeśli chodzi o poparcie społeczne – ani prezydentowi, ani PiS. To nawet dobrze, jeśli różnice zdań się pojawiają, bo to ucięło zarzut opozycji totalnej, że prezydent chodzi na pasku PiS. Przypomnę, że z jednej strony prezydent nie akceptuje wszystkich projektów Zjednoczonej Prawicy, z drugiej strony PiS nie popiera wszystkich inicjatyw, z którymi występuje prezydent Duda. Inicjatywa referendum konsultacyjnego w sprawie zmiany Konstytucji RP jest tego najlepszym przykładem. Natomiast opozycja totalna – oczywiście – życzyłaby sobie powrotu do swojego głównego zarzutu, mianowicie, że prezydent Duda jest człowiekiem, który nie ma swojego własnego zdania itd. I ten krzyk cały czas się podnosi, ale konkretne głosowania w ważnych sprawach i decyzje prezydenta w wielu punktach pokazują różnice i są dowodem, że prezydent Duda wykracza poza układ partyjny, prezentując inny, różny od PiS punkt widzenia. I to jest rzecz naturalna. Z drugiej strony jeśli różnice między PiS a obecnym prezydentem byłyby znaczące i miałyby powodować konflikt totalny, to automatycznie odbierałoby to Andrzejowi Dudzie szanse na reelekcję. W Polsce jest tak, że chcąc wygrać wybory parlamentarne i mieć większość bezwzględną w Sejmie, to wystarczy poparcie rzędu czterdziestu kilku procent, ale żeby wygrać wybory prezydenckie, trzeba mieć 50 proc. głosów, a to jest zasadnicza różnica. Zresztą to dobrze dla Polski, jeśli w Sejmie i w Pałacu Prezydenckim rządzą ludzie wywodzący się z jednej politycznej rodziny, bo to gwarantuje możliwość skutecznego rządzenia i zmieniania państwa. Natomiast to, że czasem między jednym a drugim ośrodkiem władzy pojawiają się różnice zdań, to trzeba brać z dobrodziejstwem inwentarza i gdyby się ktoś na to obrażał, to popełniałby błąd. Zresztą prezes Jarosław Kaczyński potwierdził, że kandydatem Zjednoczonej Prawicy w najbliższych wyborach prezydenckich będzie Andrzej Duda.

Kiedy po nowelizacji ustaw o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, KRS i prokuraturze czy w ogóle reformach wymiaru sprawiedliwości obywatele będą mogli poczuć realne korzyści tych zmian?
– To jest dłuższy proces. W tej chwili jesteśmy na etapie przełamywania pewnego monopolu w najwyższych strukturach władzy sądowniczej. Ten monopol określał się mianem niezależnych sądów, ale w istocie – w dużym stopniu – był uwarunkowany pewnym układem, który zdefiniowałem jako układ pookrągłostołowy. W tej strukturze, na szczytach władzy sądowniczej – mimo upływu lat – nie doszło do radykalnych, personalnych reform. I na tym etapie działań rządu Zjednoczonej Prawicy to się powoli dokonuje. Natomiast pytanie, jakie pan redaktor zadał, brzmi: kiedy zwykły obywatel pójdzie do sądu i będzie mógł – wreszcie – poczuć, że w sądzie chodzi o sprawiedliwość, a nie tylko o wyrok, kiedy obywatel, idąc do sądu, będzie przekonany, że jego sprawa będzie rozwiązana szybko? To jest dłuższy proces zmian i jak sądzę, nie skończy się tu tylko na ostatnio znowelizowanych ustawach, bo oprócz zmian personalnych niezbędny jest także cały szereg rozwiązań usprawniających pracę sądów.

PiS zapowiada kontynuację reform wymiaru sprawiedliwości, teraz czas na reformę sądów powszechnych…
– To jest naturalna konsekwencja deklaracji złożonych przez PiS podczas kampanii wyborczej. Ta sfera najbardziej dotyczy zwykłych obywateli. Natomiast cała batalia, którą umownie nazwijmy polityczną, była obliczona na zmiany w strukturach najwyższych władz sądowych w Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa itd. Ta sfera dotyka obywateli w sposób pośredni, a tu mówimy o bezpośrednim styku, tym bardziej potrzeba wytężonej pracy obliczonej – jak się wydaje – nawet nie na miesiące, co raczej na lata. Ważne jednak, żeby ten proces się rozpoczął i trwał.

Czy zapowiedź kolejnych reform wymiaru sprawiedliwości i przedłużanie tego procesu nie sprowokuje jeszcze bardziej protestów społecznych?
– Wydaje mi się, że te zmiany w sądownictwie, które będą czysto usprawniającymi pracę sądów, nie będą już wzbudzać takich silnych emocji. Proszę zwrócić uwagę, że te emocje nie są spowodowane faktem dokonywanych reform w sądownictwie, ale są spowodowane tym, że ludzie jakiegoś układu tracą tam władzę i wpływy. I tu jest sedno sprawy. Pamiętajmy, że władza w kraju dzieli się na pewne segmenty, dlatego mówimy o wyborach parlamentarnych, gdzie wyłania się władza ustawodawcza, ale ogromny segment stanowi władza sądownicza. Proszę zwrócić uwagę, jak w Stanach Zjednoczonych uznawanych za kolebkę demokracji wszyscy śledzą, kto mianuje kolejnego sędziego Sądu Najwyższego, czy to będzie konserwatywny prezydent Trump czy liberalny Obama. Jeśli mianuje Trump, to można liczyć, że będą strzeżone takie kwestie jak ochrona życia ludzkiego, zasady pro-life. Czyli konkretni sędziowie – nie tylko w Polsce – są uwarunkowani ideologicznie czy ideowo – tak to wygląda, bo nasza rzeczywistość świata Zachodu jest sporem ideowym. Rozumienie prawa jest pochodną od rozumienia człowieka, z kolei rozumienie człowieka jest pochodną pewnej filozofii, którą się przyjmuje, często też jest pochodną wyznawanej wiary. W związku z tym mówienie, że mamy do czynienia z sędzią jako czystym robotem, który nie jest uwarunkowany etyką i rozumieniem świata, jest de facto dyskusją o czymś, co nie występuje w przyrodzie. W tym względzie – w Polsce – mieliśmy do czynienia z ogromną dominacją strony okrągłostołowej w sądach, zwłaszcza we władzach centralnych, dlatego zmiany, jakich dokonuje PiS, budzą w tych środowiskach takie reakcje.

Tyle że protesty stają się coraz bardziej agresywne. Wszyscy widzieliśmy, co działo się ostatnio przed Sejmem, Senatem, a także przed Pałacem Prezydenckim…
– Te protesty są mniejsze ilościowo, co sprawia, że rośnie frustracja i agresja tych, którzy chcieliby podpalić Polskę. Oponenci obecnej władzy widzą, że przegrywają i chcąc, aby był jakiś oddźwięk w zachodnich mediach, skoro ilością się nie da, to uwagę próbują przyciągnąć jakościowo, czyli agresją. W Polsce toczy się walka o władzę sądowniczą – w sensie jej ideowego obrazu i pewnych powiązań, dlatego zmiany, jakich dokonuje PiS w tym obrębie, budzą agresję, bo mamy do czynienia z układem zastałym od prawie trzydziestu lat i ktoś – nagle – ten układ tknął, dokonuje zmian. Natomiast ustawy usprawniające pracę sądów powszechnych – w mojej ocenie – nie muszą już budzić tak wielkich emocji. Natomiast tak czy inaczej demonstrując swoje – inne niż rządzący poglądy – pod pozorem walki o rzekomo zagrożoną demokrację nie można łamać prawa. Każdy jest zobowiązany do przestrzegania prawa i nie może dochodzić do sytuacji patologicznych. Nie można pozwolić, żeby awanturnictwo rozkwitało i było bezkarne. Oczekiwałbym od odpowiedzialnych polityków opozycji zatrzymania tej fali agresji.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/199 ... resji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /