Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 21 gru 2015, 10:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/czy-t ... go-2015-12

Czy teraz nadszedł czas na zastrzelenie Jarosława Kaczyńskiego?
OPUBLIKOWANO GRUDZIEŃ 20, 2015PRZEZ NSW POLSKA

WOLNA POLSKA BEZ KACZORA!!!

Obrazek

Poniżej podajemy zdjęcia z Twitter`a pokazujące kaczkę i dubeltówkę, która mierzy do tego ptaka.
To oczywista aluzja do potrzeby zastrzelenia Kaczora (Jarosława Kaczyńskiego).

Przypominamy, że po wygranej Lecha Kaczyńskiego pojawiły się podobne obrazy z kaczką, która trzeba było zastrzelić. Był nawet film czy gra komputerowa, która pokazywała sceny zastrzelenia kaczki.
Internauci obficie komentowali to uwagami świadczącymi, że sceny te nawojują do zabicia Prezydenta RP. Jak pamiętamy Lech Kaczyński został porwany i ślad po nim zaginał.
Podobnie jest i teraz. Zdjęcia nawołują do zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego.
Te publikacje na Twitter`rze kwalifikują się do działań policji i prokuratury. Czy to znowu zawiadomienie o przestępstwie musi zrobić Gazeta Warszawska? Czy może znajdzie się ktoś inny? Sprawa ta już wcześniej powinna być ścigana z urzędu.

Obrazek

Red. Gazeta Warszawska.

20-XII-2015

Za: http://www.gazetawarszawska.com/zamach/ ... czynskiego

Data publikacji: 20.12.2015


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 06 sty 2016, 15:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Michnik z ostatniego tłoczenia

Czy demokracja w Polsce jest w niebezpieczeństwie? Odpowiedź brzmi jednoznacznie - tak, jeżeli patrzy się tylko na to, co czyni i mówi nowy rząd. […] Spadek notowań PiS Jarosława Kaczyńskiego w sondażach pokazuje, że partia nie ma mandatu wyborców na wdrażaną obecnie radykalną przebudowę państwa – pisze niejaki Reinhard Veser w niemieckim Frankfurter Allgemeine Zeitung. Co prawda nie znam języka niemieckiego, ale od czego jest „Gazeta Wyborcza? Oni przetłumaczą i zacytują każdego zagranicznego, a w szczególności niemieckiego głupka, który napluje na Polskę i dopiero, co powołany rząd. Oto dowiadujemy się dzięki niemieckiej gazecie i tłumaczom z Czerskiej, że w Polsce o mandacie na rządzenie powinny decydować sondaże, a nie wolne demokratyczne wybory.
No, ale to nie koniec. Temat „dyktatury” ciągnie w tej samej „Wyborczej”, Wojciech Maziarski pisząc:Okupanci próbują złamać morale podbitego ludu, opluwając i znieważając jego elity i symbole, demonstrując butę i pogardę. Sam wódz sypie wyzwiskami: resortowe dzieci, ludzie najgorszego sortu, współpracownicy gestapo, gen zdrady...

Jak widać czyni się wszystko, aby debata w Parlamencie Europejskim na temat sytuacji w Polsce, która ma się odbyć 19 stycznia przyszłego roku była jakoś uzasadniona, a słowa feldfebla Martina Schulza o „znamionach zamachu stanu w Polsce” usprawiedliwione. Muszę przyznać, że słuchając Schulza i czytając Maziarskiego mam poważne wątpliwości czy obaj panowie, aby na pewno problemy alkoholowe mają już za sobą. Rozumiem również, że wspólne cierpienie i choroba łączą – szkoda tylko, że przeciwko Polsce. Jeżeli dodam do tego atak na prezydenta Andrzeja Dudę ze strony michnikowego adiutanta, Pawła Wrońskiego podczas konferencji prasowej prezydentów Polski i Ukrainy w Kijowie to sam zaczynam mieć pretensję do Jarosława Kaczyńskiego. Panie prezesie – to nie są ludzie gorszego sortu, ale zwykłe antypolskie gnojki, dla których nazywanie ludźmi jest zupełnie nieuprawnionym komplementem. Mówiąc krótko, gnojki – wszystko staje się jasne i nie ma już potrzeby szukania jakichś dodatkowych słów typu: sorty, kasty, klasy, rasy, odmiany, kategorie czy gatunki. Gnojek to po prostu gnojek.

Mam informacje z kilku anonimowych źródeł, że wystraszony utratą wpływów i koryta salon III RP oraz wspierające go łże-elity są bardzo zaniepokojone tym, że wściekła nagonka z uruchomieniem zagranicznych mediów nie przynosi już takich rezultatów jak podobne ataki organizowane w latach 2005-2007. Michnik i spółka zachodzą w głowę, dlaczego tym razem zatrute ziarno nie trafia na podatny grunt? Dlaczego o Michniku jest głośno tylko wtedy, gdy na telewizyjnej antenie podczas wywiadu kichnie i opluje salonowego dziennikarskiego lokaja Jana Ordyńskiego? A przecież jeszcze parę lat temu było niczym w Mickiewiczowskiej „Reducie Ordona”:
Car dziwi się — ze strachu drżą Petersburczany,
Car gniewa się — ze strachu mrą jego dworzany
Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara
Jest Car. — Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara!

Dzisiaj to car z Czerskiej rozśmiesza i rozwesela – albo co gorsza – nie wywołuje swoimi pseudo-intelektualnym bełkotem już żadnych reakcji. Cóż się stało z Michnikiem i jego świtą? Czyżby osieroceni po śmierci Jaruzelskiego, Pożogi i Kiszczaka stracili już zupełnie wigor i pewność siebie?

Sprawa jest jednak niezwykle prosta i zamiast biegać po ratunek, rady i diagnozy do różnych Smolarów, Gebertów, Krzemińskich i Czapińskich wystarczy zwrócić się do pierwszego lepszego speca od reklamy i marketingu.
Mamy, bowiem do czynienia ze zjawiskiem określanym przez fachowców, jako „ślepota banerowa” lub „ślepota reklamowa”. Ludzie przez lata bombardowani krzykliwym, nachalnym i kontrastującym z otoczeniem przekazem reagują identycznie jak podczas emitowanych w telewizji bloków reklamowych. Jedni na widok Michnika i jego świty przełączają odbiorniki na inny kanał, a u bardziej inteligentnych wykształciły się w mózgach swoiste filtry, które na czas produkowania się tej lewackiej hołoty nie dopuszczają ich przekazu do swoich umysłów.

Przekaz Czerskiej działa dzisiaj na widza jak mało higroskopijne podpaski, albo olej z ostatniego tłoczenia. Oni stali się przez swoją namolną i napastliwą propagandę nudni i niestrawni niczym flaki z olejem. Nikt już nie uwierzy, że „Red. Adam doda mu skrzydeł”. Jedyne, co pasuje dzisiaj do Czerskich to komiczny napis, jaki widziałem kiedyś na busie należącym do firmy zajmującej się szkoleniem nurków, który przekonywał, że „Z nami najszybciej na dno”.

http://kokos.salon24.pl/689060,michnik- ... -tloczenia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 11 sty 2016, 10:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605


Nawet Cimoszewicz nie potrafi już ukryć swego polakożerstwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 13 sty 2016, 20:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Ci nasi oni, nie nasi

Premier Beata Szydło pięć razy dziękowała dziś w Sejmie szefom klubów parlamentarnych za spotkanie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, podczas którego wszyscy zadeklarowali, by bronic dobrego imienia Polski za granicą. Dziękowała całej opozycji opozycji i liczyła pewnie na jakąś refleksję. Trudno dociec, czy to była naiwna wiara Pani Premier w odpowiedzialność Ponowoczesnych, czy też świadome zagranie, by postawić opozycję parlamentarną w roli sojuszników rządu na arenie międzynarodowej. Może jednak była to zwykła wiara w rozsądek, kiedy całej Europie grozi upadek, gdy legła w gruzach solidarność europejska i chodzi tu o Nord Steram I i II. Mamy prawdziwy kataklizm imigracyjny, a to dopiero początek, wiosną ruszą kolejne fale "uchodźców", bo to jest część planu islamskiej inwazji na Europę. Agresywna Rosja stoi u naszych bram, a o wielkim zagrożeniu militarnym dla naszego kraju ze strony Moskwy mówi dowódca sił powietrznych NATO w Europie i Afryce gen. Frank Gorenc w wywiadzie dla "NYT".

No więc Beata Szydło dziękuje pięć razy za rozwagę opozycji przy akompaniamencie pokrzykiwań i wybuchów śmiechu na sali. Potem mamy już festiwal a`la KOD w wykonaniu posła Rafała Trzaskowskiego z PO, który w pięć minut powtarza wszystkie brednie i kłamstwa o dwumiesięcznych rządach Zjednoczonej Prawicy. Potem to samo Petru. Prawdę mówiąc, nie ma o czym pisać, bo najpierw mamy festiwal chamstwa w trakcie przemówienia Pani Premier, a potem te same epitety, których używają niemieckie media i niemieccy politycy, często zresztą ostrzejsze. Ponowocześni biorą z radością udział w tej antypolskiej nagonce, dopisując do niej kolejne "dramatyczne" kwestie. O protestach na ulicach już nie wspominając.

Transparenty "Lepszy Stalin i Dzierżyński niż Kaczyński" , czy "PiS = SS" to nie są wyjątki, to nie debile wyszli z takimi napisami tylko elita III RP. Z kolei publiczne szydzenie głównego redaktora GW, Jarosława Kurskiego z własnego brata ("...nie wszyscy Kurscy są do kitu.") to już czysty neostalinizm. Albo choroba, co na jedno wychodzi. Poseł Trzaskowski nie jest tępym okazem PO, więc doskonale wie, jakie są prawdziwe przyczyny niemieckiej furii na Polskę. Chodzi tu tylko i wyłącznie o obronę własnych interesów gospodarczych w Polsce i politycznych wpływów, o utrzymanie statusu Polski jako państwa podległego interesom Berlina, a w konsekwencji także interesom Moskwy. Bo ten rosyjsko - niemiecki sojusz ponad UE jest bezspornym faktem. No i zupełnie przy okazji można odwrócić uwagę od sylwestrowej makabry na ulicach niemieckich miast.

Można było sądzić, że oni, ci nasi oni, choć trochę odpuszczą. Trybunał umarza sprawę sejmowych uchwał podjętych przez nowy parlament, Juncker uspokaja, dziś Komisja Europejska uruchamia co prawda procedurę, która ma wyjaśnić, jak to jest z polską demokracją, ale przecież wiadomo z góry, że to jest tylko jedna wielka "pompa", nic więcej. "Pompa" zrodzona z politycznej poprawności, z lewackich utopii i berlińskiego cwaniactwa. Przywołać Polskę do porządku, to najlepiej obalić Prezydenta RP, obalić demokratycznie wybrany rząd, pluć na własny kraj w zachodnich mediach, a także wzywać armię do nieposłuszeństwa, co "chyba" świadomie uczynił redaktor Czuchnowski z GW. Nie można dać się zwieść bajkom o tym, że ci nasi oni to chcą dobrego wizerunku Polski.

Ci nasi oni mają go w jak najgłębszym poważaniu, by tylko przypomnieć sprawę "polskich obozów koncentracyjnych". Ci nasi oni chcą żyć wygodnie pod kuratelą Berlina, co przecież jasno i super explicite wyraził Radosław Sikorski. Czy było to świadome czy nie, to prowadzili politykę pod hasłem jak najmniej Polski w naszej gospodarce i polityce europejskiej, jak najmniej polskiej własności w mediach. Gdy nowemu rządowi chodzi jedynie o przywrócenie jako takiej równowagi w serwisach informacyjnych i publicystyce TVP, ci donoszą do Brukseli, że ginie demokracja, że trzeba nasz kraj ukarać, wywalić z Eurowizji, etc. Na te wielokrotne podziękowania ze strony Beaty Szydło kierowane pod adresem opozycji, ci nasi oni oczywiście nie zasłużyli, ale za to premier polskiego rządu zasłużyła dziś na uznanie za klasę, którą pokazała podczas sejmowej debaty i stoicki spokój, kiedy ryczeli, śmiali się i buczeli - na pewno nie nasi oni.

http://benevolus.salon24.pl/691352,ci-nasi-oni-nie-nasi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 15 sty 2016, 12:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 15 sty 2016, 13:24 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7528
Lokalizacja: Podlasie
Bieńskowska dostała się Europarlamentu jako reprezentantka Polski, no i proszę bardzo ...
Ja nie rozumiem jak w ogóle można być takim zaprzańcem i warchołem ? :shock: Podobnie Tusk i ta cała reszta kolaborantów ...
To jest po prostu niesamowite ! Reprezentantka Polski głosuje przeciwko Polsce !

Dla tych ludzi powinien być dożywotni zakaz powrotu do Polski !!

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 20 sty 2016, 12:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Tu nie chodzi o Polskę, ale o być albo nie być PO

Obrazek

Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, posłem Ruchu Kukiz’15, przewodniczącym sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Czy i na ile dzisiejsza debata w Parlamencie Europejskim może poprawić wizerunek Polski na arenie międzynarodowej i zakończyć debatę o Polsce?
– Polityka zagraniczna każdego państwa ma coś z teatru. Parlament Europejski, który ma naciągane kompetencje i którego rola nie jest aż tak wielka, jak się potocznie uważa, ma teraz uwiarygodnić działania Platformy. Przypomnę, że wiele państw naruszyło w sposób bardzo wyraźny unijne prawa i jakoś nikt nie rozrywał szat. Przykładem Włochy, które nie zrealizowały założeń Schengen, czy Grecja, która złamała międzynarodowe prawo, ignorując prawa osób ubiegających się o status uchodźcy. Również nikt w Komisji Europejskiej czy w ogóle w Parlamencie Europejskim nie pochylił się nad tym, że tak naprawdę Unia Europejska jest bezradna wobec konfliktu w Afryce Północnej, wobec fali tzw. uchodźców, która coraz szerszym strumieniem zalewa kontynent europejski, jest bezradna wobec konfliktu na wschodzie Ukrainy, tymczasem teraz dla odwrócenia uwagi od spraw istotnych znaleziono sobie Polskę jako chłopca do bicia i do krytyki. Tu wystarczą słowa, połajanki, dyskusje, które mają stwarzać pozory zatroskania, ale unijni decydenci doskonale zdają sobie sprawę, że tu nie trzeba wytaczać czołgów czy armat. Można zatem powiedzieć, że wszystkie tematy tzw. wielkogabarytowe ewidentnie przerastają urzędników brukselskich i dla zatuszowania braku kompetencji biorą się za tzw. tematy zastępcze, lightowe, które mają odpowiednio wybrzmieć i nad którymi można rozmawiać, i to długo. W tym kontekście Polska znalazła się na celowniku, a realne problemy mają ustąpić miejsca wydumanym, które bardziej są faktami medialnymi niż rzeczywistymi.

Parlament Europejski ma uwiarygodnić działania Platformy?
– Dokładnie tak. Platforma po ośmiu latach rządzenia jest formacją zmanierowaną i jako taka topnieje dziś w oczach. Jej młodszy brat Nowoczesna.pl zamienił się w ludojada, który pożera swą starszą polityczną siostrę. I w tej rozgrywce wcale nie chodzi o Polskę, tu chodzi o być albo nie być Platformy. Stąd dla pozorów musi przejąć inicjatywę i pokazać Polakom, że na arenie międzynarodowej walczy o sprawy polskie, o demokrację, która rzekomo jest w Polsce zagrożona. I to jest istota tego całego zamieszania. Mamy zatem partię, która realizuje swoje partykularne interesy kosztem Polski. I to jest największe nieszczęście.

Jak odczytuje Pan stanowisko przewodniczącego PE Martina Schulza, który po dzisiejszym spotkaniu z premier Beatą Szydło podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko, że „zachowanie polskich władz grozi putinizacją polityki europejskiej”?
– Kim jest Martin Schulz, żeby pouczać nas, Polaków? To czwarto- czy nawet pięciorzędny polityk niemiecki, który z namaszczenia partyjnego znalazł się w PE, kolega byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, który nie ma prawa używać określenia „putinizacja Polski”. Ktoś, kto jest blisko związany z największym putinistą Europy, a jednocześnie jest przedstawicielem państwa, które chce podpisać umowę na realizację gazociągu Nord Stream 2, nie może być wiarygodny. Powtórzę jeszcze raz to, co powiedziałem na początku: polityka to teatr, to gra w dobrego i złego policjanta. Złym policjantem jest przewodniczący PE Schulz, a dobrym ma być kanclerz Angela Merkel. Martin Schulz stwierdził wyraźnie, że on opinie o Polsce czerpie z mediów. Z drugiej strony PE jest w przeważającej większości liberalno-lewicowy, którego rdzeń można określić mianem socjalistów niewierzących. Cała ta rozgrywka z Polską w tle to karkołomna piramida ideologii, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a jest jedynie walka o być albo nie być Platformy. Jeśli w ciągu najbliższych tygodni ta formacja nic nie zrobi w kierunku umocnienia mocno podmytego wału, to powstanie wyrwa i odpływ sprawi, że do końca roku ongiś potężna Platforma może być już historią spłaszczoną do zaledwie kilku procent.

Chce Pan powiedzieć, że Grzegorz Schetyna, który wkrótce ma objąć stery w Platformie, zostanie syndykiem masy upadłościowej?
– Grzegorz Schetyna będzie tym, który wejdzie w buty Leszka Millera i wypowie znamienne słowa „sztandar wyprowadzić”. Jest to bardzo prawdopodobne, bo jeśli Śląsk – okręg do niedawna bardzo silny zaczyna się masowo zamykać na Platformę, a jednocześnie Nowoczesna.pl przygotowuje wybory regionalne, naprędce tworzy struktury, to najlepiej świadczy, że młodszy polityczny brat nokautuje. Mamy zatem awanturę w rodzinie, tyle tylko, że odbywa się to kosztem całej Polski. I to jest z jednej strony irytujące, a z drugiej niepokojące.

Powróćmy jeszcze do PE. Wczoraj w Brukseli gościł prezydent Andrzej Duda, który wskazał na potrzebę tonowania wypowiedzi i przeniesienie debaty z przestrzeni medialnej na płaszczyznę dyplomatyczną. Czy to wspólne wystąpienie prezydenta Dudy i szefa Rady Europejskiej Tuska może zahamować krytykę wobec Polski?
– Z pewnością sam fakt spotkania obu polityków należy ocenić pozytywnie. To, że jest to szorstka przyjaźń obu panów, też nie ma co ukrywać. Polscy politycy opcji rządzącej powinni mówić jednym głosem wielogłos, kiedy co innego mówi min. Szymański, co innego mówi min. Waszczykowski, a co innego mówił min. Szczerski. I to pokazuje, że konieczna jest poprawa komunikacji między poszczególnymi agendami państwa. Musi być jasny, czytelny sygnał, albo wszyscy mówimy jednym głosem, albo mówi jedna osoba. Jeśli wszyscy mówią jednocześnie, powstaje wrażenie chaosu, który na pewno nie służy Polsce.

Czyj obraz przebijał się bardziej podczas wczorajszej konferencji czy Donalda Tuska – szefa Rady Europejskiej, czy może Donalda Tuska – lidera opozycji w Polsce?
– W Donaldzie Tusku widziałem typowego urzędnika brukselskiego, który wprawdzie mówi po polsku, ale już nie myśli po polsku, urzędnika, który nie ma już nic wspólnego z polską racją stanu.

To bardzo smutna konstatacja, tym bardziej że Donald Tusk przez siedem lat piastował urząd premiera Rzeczypospolitej…
– Szef Rady Europejskiej Donald Tusk, a także komisarz Elżbieta Bieńkowska pokazali, że są przede wszystkim klasycznymi urzędnikami unijnymi, biurokratami brukselskimi, którzy niestety zapominają o Polsce. Niestety…!

Jak sugerował dziś europoseł Tomasz Poręba, niewykluczone, że frakcja Europejska Partia Ludowa EPP i eurodeputowani Platformy mogą stać za rezolucją PE na temat Polski, co byłoby jednoznaczne z wydaniem wyroku na Polskę. Czy to znaczy, że mówiąc o pokoju, Platforma szykuje się do wojny z polskim rządem?
– To tylko potwierdza to wszystko, co powiedziałem wcześniej, a mianowicie, że kosztem Polski i Polaków Platforma chce przedłużyć swoją obecność na scenie politycznej. Tu nie chodzi o dobro Polski, tu chodzi o polityczny byt Platformy. Tyle i aż tyle.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... yc-po.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 20 sty 2016, 13:43 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7528
Lokalizacja: Podlasie
Totalna klęska donosicieli w Brukseli.
Zdrada i zaprzaństwo zostały surowo osądzone...




Polowanie z nagonką na nowy polski rząd PIS skończyło się w Parlamencie Europejskim prawdziwym łomotem polityków PO i Nowoczesnej oraz TVN-owskiej szczujni. Red. Jacek Pałasiński z TVN Biznes i Świat w dzisiejszym porannym programie dał upust swej frustracji oraz popis chamstwa i antydziennikarstwa. Premier Beata Szydło i polscy eurodeputowani wypadli w Brukseli wręcz fantastycznie i tak samo dobrze jak polska reprezentacja w piłce ręcznej w meczu z Francuzami. Zabrakło tylko okrzyku Vive la Polonaise.

Mimo działań zaprzyjaźnionych agencji ratingowych, donosów i pomówień, walec demokratycznych zmian nie został zatrzymany. Sprzedawczycy i denuncjatorzy zamiast na arenie międzynarodowej upokorzyć Polskę sami zostali wdeptani w ziemię. Okazało się, że w Europarlamencie jest więcej PIS-owców niż ktokolwiek sądził. Dzień 19 stycznia 2016r. okazał się nie tyle najgorszym dniem dla Polski od 2004r. czego najwyraźniej bardzo pragnął eurodeputowany PO „Dracula polskiej prywatyzacji” Janusz Lewandowski, ale najgorszym dniem dla wrogów wybicia się Polski na suwerenność gospodarczą i finansową niepodległość. I wygląda, że takich dni będzie coraz więcej. Zdrada i zaprzaństwo zostały surowo osądzone przez europarlamentarzystów, a jeszcze dojdzie do tego ujawnienie Zbioru Zastrzeżonego, to może jeszcze bardziej zaboleć „aferałów” i nikczemników.

Polska coraz wyraźniej wstaje z kolan z pozycji, którą tak bardzo upodobali sobie premier Donald Tusk i premier Ewa Kopacz. Reprezentanci PO, PSL i Nowoczesnej zawsze chętnie robili łaskę bankom, zagranicznym koncernom, lichwiarzom i spekulantom i chcieliby, by Polska była nadal popychadłem wielkich i silnych. Najwyraźniej PO pomału schodzi ze sceny politycznej i to w fatalnym stylu, prowokacja w Brukseli okazała się być samozaoraniem niemieckich halabardników.

Uliczny zamach stanu z Martinem Schultzem jako intelektualistą i sztandarem zamachu stanu w Polsce nie ma już najmniejszych szans. Jeszcze podryguje przewodniczący Nowoczesnej R.Petru pusty niczym dzwon w środku, jak się ostatnio okazuje nie tylko ekonomiczny ignorant, ale i polityk pozbawiony elementarnej wiedzy historycznej. Choć ogłosił już nawet święto „Sześciu Króli” i Zamach Majowy w 1935r. to ostatnio przeszedł w swym zacietrzewieniu sam siebie mówiąc, że „Polska jest na kolanach oraz że imperia upadają w szczycie swej świetności i tak jak upadło Imperium Rzymskie, tak upadnie Imperium PIS”. Idąc tą drogą można by sądzić, że Imperium Rzymskie obalili Asterix i Obelix, a imperium Jarosław Kaczyńskiego obalą posłanki Gasiuk i Lubnauer z Nowoczesnej, które podobno od 26-lat budowały w Polsce demokrację, co PIS zmarnotrawił w 2 miesiące. Tyle tylko, że blisko 30 lat temu obie „obrończynie demokracji” budowały babki z piasku w piaskownicy. Oskarżeni stali się oskarżycielami, zaplanowana prowokacja wzmocniła nowy polski rząd, a UE pogrąża się dalej w kryzysie.

autor: Janusz Szewczak

http://wpolityce.pl/polityka/278798-tot ... o-osadzone

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 24 sty 2016, 22:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Współczesne liberum veto

Izabela Brodacka

Uczono mnie jeszcze w szkole (czyli za PRL), że przyczyną upadku państwa Polskiego było liberum veto. Zdania na ten temat za czasów Rzeczpospolitej Obojga Narodów były jednak podzielone. Wielu uważało, że liberum veto jest jedynym gwarantem swobód szlacheckich, gdyż uniemożliwia przeforsowanie ustaw ograniczających te swobody. Można było liczyć, że w przypadku zamachu na wolność szlachecką wśród braci szlacheckiej znajdzie się ktoś odważny i uczciwy kto wykrzykując tę magiczną formułę zerwie obrady sejmu. Można się było niestety również obawiać, że znajdzie się ktoś nieuczciwy, kto przekupiony zablokuje ustawy korzystne dla państwa, albo że zrobi to zwykły warchoł dla rozrywki czy dla zaimponowania towarzyszom.

Mocarstwa ościenne doceniały osłabiające dla państwowości polskiej działanie liberum veto. Jak twierdzi Aleksander Kraushar w pracy „Książę Repnin i Polska” mocarstwa ościenne chciały doprowadzić do skutku „wszelkie zamierzone plany obezwładnienia Rzeczpospolitej przy pomocy jej własnych obywateli”. Gdy Familia Czartoryskich próbowała zlikwidować liberum veto i wprowadzić zasadę głosowania większością zaprotestował ambasador rosyjski Herman Keyserling grożąc interwencją zbrojną. W rezultacie zniesiono liberum veto tylko w sprawach skarbowych. Projekty wnoszone przez Komisję Skarbową miały być odtąd decydowane większością.

W 1766 roku, gdy zaproponowano zwiększenie podatków na wojsko caryca wysłała do Polski Nikołaja Repnina .Jako pretekst do zablokowania reform Rzeczpospolitej posłużyła sprawa dostępu do urzędów dla tak zwanych innowierców. Stając w obronie praw innowierców Katarzyna chciała zagwarantować sobie możliwość wprowadzania na urzędy oddanych sobie ludzi. Repnin nie przebierał w środkach. Jego wysłannicy jeździli od dworu do dworu korumpując szlachtę i magnaterię. W sprawie wolności i praw politycznych innowierców wypowiadali się wysłańcy z Danii, Anglii i Prus. Sprawa liberum weto była dla Rzeczpospolitej oczywiście istotniejsza niż pretekstowa sprawa praw innowierców. Ostatecznie przegłosowano powrót liberum veto, a Repnin zaczął organizować konfederacje szlacheckie w obronie wolności i demokracji w Polsce. Takie manifestacje KOD na miarę tamtych czasów.

To nie żart, analogie do obecnej sytuacji Polski są bardzo wyraźne. Rolę niesławnej zasady liberum veto odgrywa w III RP Trybunał Konstytucyjny. Jest to instytucja władna arbitralnie zablokować każdą ustawę sejmową, a zatem również niezbędną reformę państwa. Pomiędzy instytucją liberum veto a Trybunałem Konstytucyjnym jest jednak zasadnicza różnica. Liberum veto dawało możliwość oprotestowania ustawy wszystkim bez wyjątku przedstawicielom warstwy szlacheckiej. Jeżeli nawet nazwiemy zasadę liberum veto warcholstwem było to warcholstwo dość demokratyczne. Nie do pomyślenia byłoby wówczas przyznanie prawa do zrywania obrad sejmu kilku wybranym osobom.

ymczasem Trybunał Konstytucyjny to właśnie nieliczna grupa osób, wyłonionych nie zawsze w klarowny sposób, osób o określonych preferencjach politycznych pochodnych do ich życiorysów. Nie ma sensu dyskutować nad możliwością skorumpowania tych osób. Wystarczy mieć świadomość, że ich wybory i poglądy nie muszą być korzystne dla naszej państwowości i jeżeli nawet nie reprezentują oni określonej koterii czy grupy interesu nie reprezentują również całego społeczeństwa.

Sytuacja w której kilka osób może zablokować ustawę uchwaloną przez kilkaset osób demokratycznie wybranych przez miliony jest jeszcze bardziej patologiczna niż liberum veto i historia z całą pewnością kiedyś właściwie to oceni. Naszym zadaniem są starania, żeby nie powtórzył się scenariusz reżyserowany kiedyś przez Repnina to znaczy „obezwładnienie Rzeczpospolitej przy pomocy jej własnych obywateli” z dalszymi znanymi wszystkim konsekwencjami.

Podobnie jak kiedyś zwykły szlachetka z dymiącym od wina czubem czuł się bezpieczniejszy wiedząc, że w każdej chwili może zerwać obrady sejmu, obecnie każdy pożyteczny idiota czuje się bezpieczniejszy mając gwaranta demokracji w Trybunale Konstytucyjnym. Zastanówmy się jednak jakie to są gwarancje. Taki idiota wydaje się wierzyć w nieomylność sędziów wynikającą z pełnionej przez nich funkcji nie biorąc pod uwagę faktu, że każdy bez wyjątku człowiek może być omylny, przekupny albo po prostu po ludzku głupi. Dlatego oddawanie tak ogromnej władzy kilku osobom jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem.

Członek Trybunału Konstytucyjnego odgrywa w sprawach ustawodawczych podobną rolę jak ekspert w zwykłej procedurze sądowej tyle że szkody spowodowane przez jego złą wolę czy niekompetencję są o wiele poważniejsze, gdyż dotyczą losów całej zbiorowości. Przeceniającym kompetencje i rolę ekspertów sadowych przypominam, że znalazł się biegły który stwierdził, że Stanisław Pyjas zabił się sam ciosem karate w podstawę czaszki po czym sam zrzucił się ze schodów.

Może tu trochę przesadziłam niemniej biegły sądowy przeprowadzający wówczas autopsję wbrew oczywistości stwierdził, że był to wypadek po pijanemu. Nie ma sensu przypominać innych kompromitujących ekspertyz sądowych. Wystarczy przywołać rolę ekspertów w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Pomijając kwestię ewentualnej złej woli ekspert nie jest po prostu Papieżem i jak każdy człowiek ma prawo się mylić. Katolicy wierzą w nieomylność Papieża, ale tylko wtedy gdy wypowiada się on w sprawach wiary i to ex cathedra. Natomiast poglądy Papieża w innych sprawach, na przykład w sprawie zwierzątek czy globalnego ocieplenia nie są obowiązujące nawet dla katolików. Wierzymy, że wypowiedzi w sprawach wiary dyktuje Papieżowi Duch Święty ale nikt nie musi naszej wiary podzielać W liberalnym społeczeństwie każdy może sobie wierzyć w co chce, nawet w latającego potwora spaghetti, byle nie narzucał nikomu swej wiary siłą. Tymczasem w nieomylność Trybunału Konstytucyjnego każą nam wierzyć wszystkim bez wyjątku.

Jeżeli ktoś nawet dyktuje wypowiedzi członkom Trybunału Konstytucyjnego wątpię czy jest to Duch Święty.

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 25 sty 2016, 01:15 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
"Sytuacja w której kilka osób może zablokować ustawę uchwaloną przez kilkaset osób demokratycznie wybranych przez miliony jest jeszcze bardziej patologiczna niż liberum veto i historia z całą pewnością kiedyś właściwie to oceni. "
Rzepliński zachowuje się jak car..
mam nadzieję,ze Historia kiedyś rzetelnie go oceni ,ten człowiek jest przyczyną i twórcą wielu naszych dzisiejszych kłopotów...jest murem,o który ma się rozbić nowy rząd ..za każdą cenę...czekać tylko kiedy wezwie na pomoc "siły bratnie" na razie wzywa brukselkę...ale kto wie ,co zrobi dalej...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 25 sty 2016, 01:17 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
"Profesor Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, stwierdził w programie "Tomasz Lis na żywo", że Trybunał "nie widzi" nowelizacji ustawy o TK, którą Sejm przyjął 22 grudnia 2015 r. – Nie przegrałem, nie ustępię nawet na milimetr – oświadczył."
/http://telewizjarepublika.pl/tk-nie-uznaje-ustawy-przyjetej-przez-sejm-prof-rzeplinski-nie-ustapie-nawet-na-milimetr,28276.html/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 25 sty 2016, 01:48 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
buta,arogancja prof Rzeplińskiego nie zna granic,żądania również:

"Podczas dzisiejszego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka szef Biura Trybunału Konstytucyjnego, Maciej Graniecki, poprosił Sejm o milion złotych, by sfinansować obchody 30-lecia orzecznictwa TK. Braniecki wnioskował także o podwyżkę wynagrodzeń sędziów TK, także tych w stanie spoczynku."

http://telewizjarepublika.pl/szef-biura ... 28085.html

dalej inny fragment tego artykułu:
"W 2014 roku na pensje pracowników TK przeznaczono niemal 16 mln złotych. Najbardziej opłacani są sami sędziowie, otrzymując ok. 20 tys. złotych miesięcznie. Na konto przewodniczącego TK, prof. Andrzeja Rzeplińskiego, wpływa co miesiąc niemal 23 tys. złotych. Jak relacjonuje prof. Krystyna Pawłowicz szef Biura TK, Maciej Graniecki, wnioskował dziś, by wynagrodzenie sędziów TK wzrosło o dodatkowe 700 złotych."
wyjątkowo zaradny prezes... i tylko nie wiadomo,czy wstydzić się za niego ,czy po prostu powiedzieć mu jak niegdyś Balcerowiczowi...ten pan musi odejść...musi,bo psuje polskie prawo dla POtrzeb politycznych i własnych korzysci

a jak było z polskimi emerytami ,gdy OFE zagarnęło ich oszczędności łamiąc konstytucyjne prawa własności?
Jak zachował się w tej sprawie T.K?

"www.money.pl › Emerytury › Wiadomości
04.11.2015 - Reforma OFE jest zgodna z Konstytucją - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny. Pozytywny wyrok oznacza, że państwo nie będzie musiało ..."
Panie Rzepliński...coś tu się nie zgadza...ale przecież pana to nie obchodzi...pan żąda ciężkich pieniedzy na catering ,na drogie hotele i czort znajet na co jeszcze ...by się dobrze zabawić z okazji obchodów TK...czy tu panu nic nie zgrzyta...?
i jeszcze te podwyżki dla siebie i dla sędziów..
W dawnej Polsce nazwano by to warcholstwem...ale w dzisiejszej...? ...peowską normalnością...co potwierdziła pewna paniusia ze Sląska zajadając ośmiorniczki u Sowy i ,rechocac ..ale jaja,ale jaja
Tak ale jaja,
tylko dlaczego mnie to nie bawi i smutno mi ?
nie moi drodzy..
nie żal mi ani ośmiorniczek,ani pieniedzy,jakiś tam głupich 6 tysięcy
żal mi Polski,
Zal Polskich Emerytów żyjących za 1000 zł i Polskich Dzieci,które co dziennie nie dojadają...ale co to obchodzi cara Rzeplińskiego ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 04 lut 2016, 07:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Libertyńskie dewoty wyklute z bolszewickiego jaja, wyemancypowane na pustogłowych jewropejczyków, a nawet światowców nie mogą się pogodzić że poprzez uczciwą i prawdziwą edukację społeczeństwo za kilka lat może być mądrzejsze na tyle, że ich "argumenty", a właściwie ich retoryka, może wywołać jedynie rechot i politowanie dla nich, więc za wczasu próbują uniemożliwić naprawę naszej Ojczyzny.
Na złodzieju czapka gore. Nie walczą już politycznie o przyszłą kadencję parlamentu, prezydenta i rządu, ale walczą z tą kadencją parlamentu, z prezydentem Dudą i z rządem Beaty Szydło.


Edukacja najlepszą inwestycją

Edukacja jest to najlepsza z możliwych inwestycja. Inwestowanie w kapitał ludzki, czyli wykształcenie wychowanie młodzieży jest najbardziej efektywne, czyli przynosi najlepsze rezultaty. Powiem więcej, jest skuteczniejsze niż inwestowanie w technologie.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu jest uczelnią, która kształci na bardzo wysokim poziomie i uzyskuje pozytywne oceny. Efektywność wydanej każdej złotówki jest więc ogromna. Dziwi więc sprzeciw części mediów, komentatorów i opozycji wobec przyznania uczelni 20 mln zł na rozwój.

Inną kwestią jest to, że ta uczelnia była przez lata dyskryminowana i nie otrzymywała wsparcia. Uważam, że skoro były pieniądze na różne inicjatywy, organizacje pozarządowe, które obrażały uczucia patriotyczne Polaków, i to nie tylko katolików, to uczelnia, która kształci młodzież w duchu polskości, musi być traktowana na równi z innymi podmiotami.

Komentarze, jakoby Prawo i Sprawiedliwość chciało się „odwdzięczyć” o. Tadeuszowi Rydzykowi, są wyjątkowo złośliwe i podłe. Jednak my, jak i toruńska rozgłośnia oswoiła się z tego typu atakami i nie robi to już na nas większego wrażenia.

Jako wykładowca WSKSiM w Toruniu znam jej atmosferę i warunki, jakie stworzono studentom. Jest to przyszłościowa uczelnia i chwała Bogu, że są takie uczelnie, które nie tylko kształcą, ale też i wychowują w duchu polskości. Takich uczelni brakuje u nas w Polsce.

A czy mamy dług wdzięczności wobec o. Tadeusza Rydzyka? Tak, ale tak samo jak wszyscy Polacy. Rola, jaką odgrywa toruńska rozgłośnia w kwestii ewangelizacji, budowania postaw patriotycznych czy troski o osoby starsze i cierpiące, sprawia, że mamy do czynienia z bardzo dobrym podmiotem na rynku medialnym.

Gabriela Masłowska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... tycja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 04 lut 2016, 09:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7528
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Na złodzieju czapka gore. Nie walczą już politycznie o przyszłą kadencję parlamentu, prezydenta i rządu, ale walczą z tą kadencją parlamentu, z prezydentem Dudą i z rządem Beaty Szydło.


Miejmy nadzieję, że PiS tym razem nie da się zrobić w bambuko. Na szczęście nie ma takich koalicjantów jak Giertych i jemu podobne kanalie, więc nie powinno być problemu z utrzymaniem władzy przez pełne 4 lata. Tym bardziej, że PiS rządzi samodzielnie, i ma zdecydowaną większość parlamentarną.

Jedynie majdan może doprowadzić do wcześniejszych wyborów, ewentualnie ukryci w strukturach PiS zdrajcy (o ile tacy jeszcze tam są). Co do majdanu, to miejmy nadzieję, że Polacy sa na tyle mądrzy, że nie dopuszczą do czegoś, co może doprowadzić do wojny domowej. A każdą próbę rozpętania majdanu, trzeba dusić w zarodku, i nie czekać jak Janukowycz nie wiadomo na co ...

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jazgot antypolski systemowej dziczy
PostNapisane: 04 lut 2016, 15:26 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Coltrane napisał(a):
Aerolit napisał(a):
Na złodzieju czapka gore. Nie walczą już politycznie o przyszłą kadencję parlamentu, prezydenta i rządu, ale walczą z tą kadencją parlamentu, z prezydentem Dudą i z rządem Beaty Szydło.


Miejmy nadzieję, że PiS tym razem nie da się zrobić w bambuko. Na szczęście nie ma takich koalicjantów jak Giertych i jemu podobne kanalie, więc nie powinno być problemu z utrzymaniem władzy przez pełne 4 lata. Tym bardziej, że PiS rządzi samodzielnie, i ma zdecydowaną większość parlamentarną.

Jedynie majdan może doprowadzić do wcześniejszych wyborów, ewentualnie ukryci w strukturach PiS zdrajcy (o ile tacy jeszcze tam są). Co do majdanu, to miejmy nadzieję, że Polacy sa na tyle mądrzy, że nie dopuszczą do czegoś, co może doprowadzić do wojny domowej. A każdą próbę rozpętania majdanu, trzeba dusić w zarodku, i nie czekać jak Janukowycz nie wiadomo na co ...

a więc bądżmy czujni :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /