Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 03 cze 2015, 14:53 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7564
Lokalizacja: Podlasie
Andrzej Gwiazda: "Jeśli ludzie uznają, że trzeba analizować świat, a nie żyć audycjami TVN, to również na jesieni dojdzie do zmian".



Wygrana Andrzeja Dudy przewróciła do góry nogami scenę polityczną. Być może ludzie uświadomili sobie, że głosowanie na złodziei nie prowadzi do niczego dobrego


— mówi portalowi wPolityce.pl współtwórca Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ „Solidarność” Andrzej Gwiazda.

wPolityce.pl: Wiele osób wciąż jest zaskoczonych wygraną Andrzeja Dudy. Przez długi czas Polaków przekonywano, że scena polityczna jest zabetonowana, tymczasem kandydat PiSu wygrał, zaś obecnie partia prowadzi w sondażach. Jak to się stało, że nagle atmosfera polityczna się odmieniła?

Andrzej Gwiazda: Najprostsza odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy, jest taka, że wybory prezydenckie odbywały się w Zesłanie Ducha Świętego… Wniosek nasuwa się sam. Po ludzku jednak, to, co się stało, oceniam jako konsekwencję sięgnięcia po rozum. Do dziś nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego to stało się tak późno. Jak to możliwe, że tak długo Platforma była popularna? Nie mogłem tego zrozumieć i dziś nie mogę.

Ten okres się już skończył w Pana ocenie?

Zdecydowanie tak. Widać, że bez wysiłków z drugiej strony Platforma się całkowicie skompromitowała w czasie kampanii. To była nie tylko kompromitacja kandydata PO Bronisława Komorowskiego, ale i kompromitacja całej partii. Po wyborach nastąpił epilog tej kompromitacji. Okazało się nagle, że są gdzieś ukryte pieniądze, miliony, które nagle można było wykorzystać. Po nie chciał sięgnąć Bronisław Komorowski przerażony widmem przeprowadzki. Okazało się, że były gdzieś pieniądze na zmiany. Pytanie na czyich kontach… Okazało się nagle, że można było zrobić to, czy tamto, co władze wcześniej wykluczały. Okazało się, że członek Platformy jest bardzo fajnym politykiem i facetem, ale pod warunkiem, że przegra wybory, że jest przegranym.

Dlaczego Pan tak mówi?

Jak przegrali to nagle zaczęli przejawiać przynajmniej resztki rozumu. Przegrana PO w mojej ocenie była wynikiem otworzenia oczu przez część społeczeństwa. W czasie tej kampanii Polacy otworzyli oczy i przynajmniej częściowo zobaczyli, w jakim świecie żyją.

Co prezydentura Andrzeja Dudy może zmienić w Polsce? Czy może uruchomić poważne zmiany?

Ona już zmieniła, radykalnie przewróciła do góry nogami polską scenę polityczną. To już nastąpiło. Być może to przewrócenie nastąpiło po pierwszej turze, ale w tej chwili uwidacznia się to. Być może ludzie uświadomili sobie, że głosowanie na złodziei w nadziei, że pozwolą nam kraść, nie prowadzi do niczego dobrego. Tylko tym jestem w stanie wytłumaczyć duże poparcie, jakie PO miała w Polsce od kilku lat.

Sądzi Pan, że jesienne wybory będą kolejnym krokiem na rzecz przewartościowania polskiej polityki?

Tego się spodziewam. Jeśli ludzie uznają, że trzeba analizować świat, a nie żyć audycjami TVN, to jest oczywiste. Nastąpił kolejny po 1980 roku błysk zrozumienia, że trzeba analizować wydarzenia na świecie. Takie błyski miały miejsce w 2005 roku i teraz, w 2015. Dziś w mediach słyszę, że powtórzyła się sytuacja z 1989 roku. To nieporozumienie. Rok 1989 to był ekstremalny triumf propagandy. Ludzie zrezygnowali z myślenia, a na wezwanie propagandy rzucili się głową do studni. W mojej ocenie okres wyborów prezydenckich przypomina raczej rok 1980, gdy ludzie zdecydowali się czynnie wystąpić przeciwko propagandzie i władzy. Mamy powtórkę z „Karnawały Solidarności”.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/polityka/254725-and ... asz-wywiad

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 11 cze 2015, 05:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Akcja ratunkowa przed wyborami

Z dr. Witoldem Waszczykowskim, posłem PiS, wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, byłym wiceministrem spraw zagranicznych, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Po ujawnieniu akt prokuratorskich z tzw. afery taśmowej rozpoczęła się akcja pod nazwą rekonstrukcja rządu?
– Tak to wygląda. Jednak wydaje mi się, że takie dymisje powinny nastąpić nie dopiero dzisiaj, po ujawnieniu akt prokuratorskich z tzw. afery taśmowej, ale już w ubiegłym roku, kiedy poznaliśmy treść rozmów przedstawicieli najwyższych władz czy szefów ważnych instytucji państwowych. Już wtedy ci politycy zasługiwali na dymisję, dlatego że to, co usłyszeliśmy, było skandaliczne i w niektórych przypadkach nawet prokurator powinien interweniować. Teraz jest to ratunkowa, PR-owska, polityczna akcja przed wyborami, żeby ratować twarz i skórę i nie ma nic wspólnego z naprawą Polski, naprawą prawa.

Czy te ruchy są w stanie przekonać Polaków, że PO zaczyna się zmieniać i oczyszczać swoje szeregi?
– Mam nadzieję, że Polacy kolejny raz nie dadzą się oszukać, okłamać, zwieść i nabrać na te pozorowane ruchy, na litanię obietnic i deklaracji składanych obecnie przez ludzi, którzy przez osiem lat oszukiwali wyborców i mieli za nic Polskę i Polaków, dbając tylko o własne interesy. Polacy widzą, jakie obietnice składano przed wyborami prezydenckimi i teraz również mają okazję przekonać się, jakie intencje towarzyszą tej ekipie. W mojej ocenie jest to gwóźdź do politycznej trumny tej formacji.

Jeszcze wczoraj premier oceniała, że sprawa jest pod kontrolą, dzisiaj widać sprawa dojrzała…
– Wydaje mi się, że premier nie tyle dojrzała, co ktoś widocznie przedstawił jej, co się znajduje w tych aktach. Być może są jeszcze inne dotyczące kolejnych osób nagrania dotąd nieujawnione i premier otrzymała informacje od służb i niejako uprzedzając ruchy na szachownicy, podejmuje takie decyzje. Wśród osób, które mają być zdymisjowane, są politycy, nie ma natomiast urzędników, którzy odpowiadają za taki stan rzeczy szefów: BOR, CBA, kontrwywiadu, którzy powinni zostać zwolnieni z zajmowanych funkcji, ale póki co żadnemu z nich włos z głowy nie spadł. Te służby państwowe zawiodły.

To początek lawiny zmian w tym rządzie?
– Nie wykluczałbym takiego scenariusza wydarzeń, dlatego że w aktach, które są w posiadaniu prokuratury, mogą być kolejne nazwiska prominentnych osób. Według mnie zmiana powinna nastąpić także w Brukseli. Mam na myśli byłą wicepremier Elżbietę Bieńkowską, która się skompromitowała i pokazała swoje prawdziwe oblicze. Po takich wypowiedziach o „głupich Polakach”, którzy pracują za sześć tysięcy złotych miesięcznie, sama powinna się podać do dymisji.

Czy do dymisji nie powinna się jednak podać przede wszystkim sama Ewa Kopacz?
– Niewykluczone, że się tak skończy. Przecież Ewa Kopacz jako premier i jako szefowa PO odpowiada za polityków i za służby, które jej podlegają. I jeżeli jedynym instrumentem, który posiada, którym chce się posługiwać, są tylko dymisje poszczególnych polityków, to oznacza, że premier Kopacz nie jest politykiem, który kwalifikuje się do tak odpowiedzialnej funkcji, jaką jest Premier Rządu RP, i to w tak poważnych czasach m.in., gdy konflikt kwitnie za naszą wschodnią granicą.

Pana zdaniem czekają nas jeszcze przedterminowe wybory?
– Przyspieszenie związane z wcześniejszymi wyborami należy brać pod uwagę. Myślę, że będzie też reagował prezydent elekt Duda, który jak dzisiaj widać, miał rację, apelując kilkanaście dni temu o niepodejmowanie pochopnych decyzji. Tymczasem są nominacje generałów i być może części rządu, prokuratora generalnego.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... orami.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 20 cze 2015, 21:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Mocny początek PiS

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

Konwencja Prawa i Sprawiedliwości już za nami. PiS oficjalnie rusza z kampanią.
– Dzisiejsza konwencja była okazją do podziękowania przez Andrzeja Dudę wszystkim osobom zaangażowanym w jego zwycięską kampanię prezydencką. Jednocześnie było to otwarcie kampanii parlamentarnej. Żeby zmienić Polskę, trzeba sformułować rząd, który będzie miał stabilną większość. Była to bardzo dobra konwencja. Pełna głębokich treści. A przy tym wskazano kandydata na urząd premiera – panią Beatę Szydło. Co warto podkreślić, na Torwarze zgromadziło się ponad 8 tys. ludzi z wszystkich regionów Polski. Była to więc także manifestacja poparcia dla zmian, które proponuje PiS.

Temu ma służyć kolejna konwencja, która za dwa tygodnie odbędzie się w Katowicach?
– Będzie to trzydniowa konwencja programowo-personalna. Wtedy to zaprezentujemy osoby, które w wypadku zwycięstwa koalicji Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy, będą odpowiadały za konkretne sektory państwa. Bardzo poważnie przygotowujemy się do kampanii parlamentarnej, bo to będzie decydowało, w jakiej Polsce będziemy żyć i czy wizja, którą zaprezentował Andrzej Duda, będzie miała szansę na pełną realizację.

I jest nadzieja na te zmiany?
– Oczywiście. Wybory prezydenckie pokazały, że są oczekiwania społeczne wobec zmian. Teraz trzeba się do nich odpowiednio przygotować.

Ważnym wydarzeniem konwencji było ogłoszenie kandydatury Beaty Szydło na urząd premiera. Jak Pan przyjął tę kandydaturę?
– Dla mnie nie było zaskoczenia w tym, że ta kandydatura się pojawiła. Beata Szydło reprezentuje młodsze pokolenie polityków. Ma zdolności organizacyjne, co udowodniła podczas kampanii Andrzeja Dudy. To właśnie ona przyczyniła się w znaczny sposób do sukcesu wyborczego prezydenta elekta. Jest dobrym kandydatem na urząd premiera, choć jeszcze formalnie musi być zatwierdzona przez statutowe władze PiS. Dziś prezes jedynie zapowiedział, że zwróci się z takim wnioskiem. Raczej pewne jest, że stosowne uchwały zostaną podjęte.

Jakie są atuty Beaty Szydło?
– Sprawność organizacyjna i doświadczenie w zarządzaniu. Beata Szydło ma także doświadczenie samorządowe. Umie zbudować zespół ludzi, którzy sobie ufają. Potrafi rozładowywać konflikty i harmonizować współpracę, a to jest bardzo ważne na stanowisku premiera. Posiada szeroką wiedzę w kwestiach gospodarczych. Udowodniła to podczas pracy dla Prawa i Sprawiedliwości, a także mogliśmy przekonać się o tym podczas jej dzisiejszego wystąpienia. Dużą uwagę poświęciła na kwestię odbudowy przemysłu, ochronę górnictwa czy dbanie o polski interes gospodarczy.

Podczas konwencji obecny był prezydent elekt.
– Andrzej Duda wyraził nadzieję, że jesienne wybory wyłonią parlament składający się z ludzi, którzy dokonają przemian w Polsce. Już wybory prezydenckie pokazały, że Polacy chcą zmian. Zadeklarował, że będzie wspierał dobre programy i zdrowe elity. Przypomniał też, że nie jest prezydentem Prawa i Sprawiedliwości, a osobą wybraną w wyborach powszechnych i dlatego zależy mu, żeby w parlamencie znalazły się osoby uczciwe i kompetentne, bez względu na to, czy są to ludzie lewicy, czy prawicy. Także widzimy, że nie jest to prezydent tylko jednego ugrupowania. Andrzej Duda patrzy szeroko na sprawy kraju i rozumie mechanizmy życia publicznego.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... k-pis.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 09 lip 2015, 20:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Gra in vitro przed wyborami

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

Prezydent wysłał list do marszałka Senatu, w którym wyrażał wątpliwości co do in vitro. Pan chciał, aby senatorowie zostali z nim zapoznani. Dlaczego?
- W czasie gdy trwa procedowanie niezwykle niebezpiecznej ustawy, prezydent kieruje specjalny list do marszałka Senatu. To jest to rzecz niespotykana. Z jednej strony może to być odebrane jako nacisk władzy wykonawczej na władzę ustawodawczą, a z drugiej strony, ten list może zawierać szczególne okoliczności, które zmieniłyby bieg prac nad ustawą. Stąd wydawało mi się czymś naturalnym, że marszałek powinien przedstawić treść listu na forum wysokiej izby. Odczytanie listu czy zapoznanie z jego treścią to nie byłby czasochłonny punkt. Jednak Platforma odrzuciła mój wniosek. Podobno list ma być przedstawiony na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Zdrowia. W mojej ocenie, jest to rzecz wysoce niestosowna, aby senatorowie nie mogli teraz zapoznać się z treścią tego listu.

Wspomniał Pan o „szczególnych okolicznościach”, które może zawierać list. To one przesądziły o odrzuceniu wniosku?
- Była to złośliwość. Ponieważ opozycja zgłosiła wniosek, to Platforma zagłosowała przeciw. Przecież ten list zostałby i tak upubliczniony. To wszystko podważa autorytet Senatu. Pokazuje także, że izba wyższa jest przedłużeniem władzy wykonawczej, czy to rządowej, czy prezydenckiej.

Nie jest tajemnicą, że premier Kopacz zależy na szybkim uchwaleniu ustawy. Niektórzy członkowie Platformy mają jednak inne zdanie. Jesteśmy świadkami gry wewnątrz Platformy?
- Rząd premier Kopacz, chcąc się za wszelką cenę utrzymać przy władzy, instrumentalizuje życie ludzkie i godność człowieka. Cynicznie wykorzystuje to, że problem niepłodności dotyka wielu małżeństw w Polsce. Wykorzystuje to także do łamania sumień tych senatorów Platformy, którzy mają wątpliwości do tej ustawy. Teraz przed wyborami są w pewien sposób szantażowani. Możliwe, że dla tych, którzy zagłosują przeciwko in vitro, zabraknie miejsc na listach wyborczych. Niewątpliwie mamy do czynienia z grą polityczną. Platforma na in vitro miała osiem lat, a wybrała okres przed wyborami. Trudno nie dostrzegać upolitycznienia całej sprawy. A to bardzo niedobrze, gdyż zabiera możliwość racjonalnej dyskusji.

Obserwując bieg wydarzeń, może Pan stwierdzić, czy ustawa zostanie przyjęta, a jak tak, to w jakim kształcie?
- Wiele na to wskazuje, że zostanie przyjęta w takiej formie, w jakiej wyszła z Sejmu, czyli bez poprawek. Jednak może się jeszcze sporo wydarzyć. Jesteśmy jeszcze na dobre kilkanaście godzin przed głosowaniem i przed posiedzeniem Komisji Zdrowia, więc ciężko jednoznacznie wyrokować. Mimo to zachęcam wszystkich Czytelników, aby wśród swoich senatorów wyrazili jednoznaczną opinię. Ważne jest, aby przypominać parlamentarzystom, jakie są oczekiwania wyborców.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... orami.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 16 lip 2015, 06:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Kto dostanie zadyszki?

Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk

Oficjalnie kampania parlamentarna nie ruszyła, ale w Polskę ruszył rząd, który urządza wyjazdowe posiedzenia. To kampania czy rzeczywiste otwarcie na obywateli?
– To taka świecka tradycja okresu przedwyborczego, że rząd wyjeżdża w teren. Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek rząd podszedł do tego tak ambitnie i zorganizował aż dwa wyjazdowe posiedzenia w tak krótkim czasie. Był na Śląsku, odwiedził i Łódź. To jest próba budowania wizerunku bliżej ludzi. Co zresztą Ewa Kopacz zapowiedziała na billboardach.

Z urzędu marszałkowskiego można usłyszeć to, co ludzie mówią na ulicach?
– Rzeczywistych problemów nie słychać, ale chodzi o psychologiczny aspekt, a więc dotarcie do świadomości mieszkańców z hasłem, że rząd obraduje u nas. Przyjechała premier i ministrowie i nasze problemy są dla nich tak ważne, chcą być blisko naszych spraw. Oczywiście taka zabawa może trwać w nieskończoność i w każdym mieście wojewódzkim może odbywać się posiedzenie rządu. Wtedy to stanie się karykaturą działań politycznych i to będzie bardzo sztuczne. Przez wakacje można zjechać cały kraj, tylko pytanie, dlaczego rząd tego nie robił, skoro Polska przeżywała wiele problemów, i to często lokalnych?

Podróże premier Ewy Kopacz pociągiem czy pytanie przez nią ludzi w pubach o temperaturę piwa to już samo w sobie nie jest groteska?
– Platforma musiała odpowiedzieć w jakikolwiek sposób na to, co robi PiS, aby odzyskać inicjatywę. PiS po katowickiej konwencji odskoczyło mocno. Pytanie, które trzeba sobie teraz zadać, to kto pierwszy dostanie zadyszki.

Zbierają się czarne chmury nad ruchem Pawła Kukiza. Ruch przeszedł rozłam, a jego członkowie są wewnętrznie skłóceni.
– Po części taki obrót spraw był do przewidzenia. Emocje wyborcze doprowadziły do wzrostu apetytu i ambicji. Oczywiście sondaże dalej są ustawione wysoko. Życie polityczne pokazuje, że jest bardziej wymagające, niż to się mogło wydawać. Zbudować z ruchu skuteczną partię nie jest łatwo.

SLD i Twój Ruch startują razem jako komitet Zjednoczona Lewica. I tak Leszek Miller będzie jedynką w Gdyni, Włodzimierz Czarzasty w Płocku, a Janusz Palikot w Lublinie. Jak daleko lewica zajedzie na tych twarzach?
– Na dzisiaj każdy wynik powyżej progu wyborczego będzie dla nich sukcesem. Bez względu na to, jak się te ugrupowania nazwą, to ich kondycja polityczna jest w poważnym kryzysie.

Tym bardziej że próg wyborczy w przypadku koalicji wynosi 8 proc.
– Tak, ta poprzeczka jest podniesiona, ale sądzę, że jeżeli lewica postanowi powalczyć i dojdzie do realnej konsolidacji, to te 8 proc. gdzieś powinni znaleźć. Niemniej jest to dla nich poważne wyzwanie.

Ale wyobraża Pan sobie parlament bez Millera i Palikota?
– To byłoby ciekawe. Gdyby do tego doszło, spotkalibyśmy się z interesującą sytuacją. Jednak dopóki nie przeprowadzimy wyborów, to gdybać jest trudno. Wielu polityków różnych ugrupowań zapowiedziało emerytury. Szykuje się nam więc zmiana pokoleniowa, która może wpłynąć na wyniki wyborów.

Wszędzie zmiany pokoleniowe, tylko lewica zawsze ta sama…
– Tak, ale funkcjonują mniejsze ruchy młodzieżowe. Jest też partia Zmiana. Na lewicy powstało więc wiele „dziwnych” tworów, które w przyszłości mogą zainteresować osoby o lewicowych poglądach. Także nieunikniona jest zmiana pokoleniowa wewnątrz SLD. Nie wiadomo jednak, kiedy ona nastąpi. Czy te wybory będą już przełomem? Kto wie. Czas pokaże.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... yszki.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 18 lip 2015, 05:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Bez taryfy ulgowej

Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk

Według jednego z ostatnich sondaży chęć zagłosowania na PiS wyraża 43 proc. Polaków. To aż o 15 proc. więcej niż na drugą Platformę. PiS może już powoli dzielić teki ministerialne?
– Jest to ważny sygnał i zarazem przyjemna wiadomość dla zwolenników PiS. Na pewno mówimy o pewnej tendencji, która od wyborów prezydenckich się utrzymuje. Rośnie przewaga PiS, PO traci dystans. Co do otwierania szampana to ja bym go jeszcze mimo wszystko chłodził i radził trzymać nerwy na postronku, żeby nie przesadzić, bo od euforii sukcesu do pychy jest bardzo blisko. Dzielenie tortu powinno odbyć się po wyborach, gdy wiadomo, kto, jakimi siłami dysponuje. Póki nie ma się zwycięstwa, trzeba pamiętać o syndromie prezydenta Komorowskiego, który był pewny, że wystarczy mu pierwsza tura, aby uzyskać reelekcję.

Mamy straszenie państwem policyjnym, podróże pociągiem, wyjazdowe posiedzenia rządu i składanie hojnych obietnic. Jak widać, to nie przynosi efektów. Co Platforma musi zrobić, żeby sondaże znowu były korzystne?
– Zakładam, że spotkamy się z kontynuacją polityki wizerunkowej, którą obserwujemy teraz. Będzie bliżej ludzi, więcej jazdy pociągiem i nowe posiedzenia rządu w coraz to mniejszych miastach. Do tego dojdzie przepychanie na siłę obietnic wyborczych z 8 lat. Będzie to się odbywało na zasadzie błyskawicznego złożenia ustaw do Sejmu i mniej lub bardziej rozsądnego głosowania przez posłów. Zrobią to po to, aby nikt nie punktował obietnic nigdy niezrealizowanych.

Według sondażu już tylko 10 proc. osób oddałoby głos na Ruch Pawła Kukiza. Co dzieje się z elektoratem pierwszego wśród antysystemowców?
– Weźmy pod uwagę to, że mamy wakacje i elektorat Kukiza odpoczywa po ciężkim roku akademickim lub jest w pracy za granicą. Ten elektorat jest dynamiczny i bardzo płynny. Studenci wrócą w październiku i wtedy ta siła może być niespodzianką. Ale podkreślmy, że 10 proc., choć Kukiz nie ma partii, nie ma struktur, to jest to sukces.

Jednak zaczęło się od 20 proc., a jest 10. To nie jest mały spadek.
– Wybory prezydenckie są inne od parlamentarnych. Przedstawiciele PiS, PO, SLD i PSL pojawiają się regularnie w mediach. Jak już mówiłem, Kukiz nie ma partii, w związku z tym nie wiadomo, kogo zapraszać poza samym Kukizem. Wybory do parlamentu to jest gra zespołowa. Zobaczymy, na ile muzyk będzie umiał ten zespół zbudować i zaprezentować. W mojej ocenie Kukiz czeka na referendum, które jest dla niego darmową kampanią. Jego sztandarowy postulat – JOW-y stały się głównym tematem dyskusji w kraju. Gdy społeczeństwo opowie się za JOW-ami, to on to sprzeda jako swój sukces i to będzie jego lokomotywa. Nie stawiałbym na Kukiza jako tego, który rozpuścił swój elektorat, ale czekałbym. Zobaczymy, co stanie się po wakacjach.

W Sejmie znalazłyby się SLD i PSL z 5 proc. poparciem.
– PSL już przyzwyczaiło, że ciągle balansuje na granicy progu i jest niedoszacowany. To, że SLD balansuje, to oznacza, że odrabia straty. Informacje o projekcie Zjednoczona Lewica są sygnałem dla ich elektoratu, że zaczynają ze sobą rozmawiać. Nawet w sytuacji ustawienia progu wyborczego dla koalicji na poziomie 8 proc. to lewica ma szansę go przeskoczyć. Sam fakt, że znajdą się w parlamencie, będzie dla nich sukcesem. Bez względu na to, czy tych posłów będą mieć 2, 3 lub 5, to i tak będzie sukces.

Typowano, że wybory odbędą się 18 października. Prezydent zarządził inaczej. Oddamy swój głos 25 października. Przez tydzień dużo się może zdarzyć?
– Każdy dzień kampanii może być tym na wagę złota. Pamiętajmy, że na jesień odłożono wiele decyzji co do śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. To jest czas, kiedy domykamy budżet państwa. Tydzień to jest bardzo dużo. Przy tym mamy do czynienia z bardzo długą kampanią wyborczą i partie muszą podejść do tego strategicznie. Kluczowe będzie mądre rozłożenie sił. Zadaniem każdej partii będzie dowiezienie jak największego poparcia do końca kampanii z jak najmniejszą liczbą wpadek medialnych i wizerunkowych. Jak widzimy, Platforma nie składa broni i walczy dalej. Nie będzie więc żadnej taryfy ulgowej.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... gowej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 27 lip 2015, 06:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Przywalę PiS-owi. Tak lekko.

Jacek Bezeg

Dlaczego akurat im? Wiadomo, że na resocjalizację PO bez udziału sądów, prokuratury i więziennictwa nie ma szans. Więc jeśli nawet po najbliższych wyborach się z nią nie pożegnamy to i tak, cokolwiek bym tu nie wypisywał, nie zrobi to na nich żadnego wrażenia. Natomiast PiS ma spore szanse w najbliższych wyborach i z tego powodu wypadałoby nad nimi popracować. Właśnie teraz, bo potem, to oni będą pracować nad nami.

Na początek niech się dowiedzą czego chcielibyśmy. Chcielibyśmy wszyscy, chyba po prostu normalności. Oczywiście w wielu sprawach, ale póki przy władzy nie są i niewiele w kraju zmienić mogą, to ograniczmy się do działań samej partii. Czytałem, że w normalnych krajach poważne partie nawet kiedy nie rządzą, to i tak rząd formułują. Taka grupa osób, którym organizacja nie tyle obiecała stanowiska, co nałożyła na nie pewne obowiązki nazywa się ładnie, bo Gabinetem Cieni. Mają oni nie tylko przygotowywać się do pełnienia kiedyś tam odpowiedzialnych funkcji, ale i na bieżąco krytykować błędy i niedociągnięcia ministrów aktualne sprawujących władzę. Publiczność zwana też (zwłaszcza w okresie wyborów) suwerenem otrzymuje wtedy na bieżąco informację, że jakiś konkretny problem w konkretnej dziedzinie minister z jednej partii rozwiązuje tak, a kandydat na analogicznego ministra z innej chciałby rozwiązać całkiem inaczej.

Takiego rodzaju komunikaty wysyłane systematycznie do społeczeństwa są swego rodzaju kampanią wyborczą. Dzięki niej kiedy przyjdzie nam wybierać między jednymi, a drugimi, nie będziemy mieli wątpliwości jaką decyzję podjąć. To ważne.

PiS zrobił już pierwszy krok w tym kierunku. Przedstawił kandydaturę premiera.

Bardzo prosimy o resztę. Nie jest za późno. Gdyby była znana propozycja całego rządu PiS-u, to zbliżająca się kampania w mniejszym stopniu byłaby kopaniem się po kostkach, a bardziej merytoryczną dyskusją o przyszłości Polski.

http://jacekbezeg.pl/2015/07/26/przywal ... tak-lekko/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 29 lip 2015, 11:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/71919

Nowym Prawem o zgromadzeniach w agitację wyborczą?
sierp, wt., 28/07/2015 - 17:28

W cieniu zbliżającego się referendum oraz wyborów oraz tradycyjnie nagłaśnianych przez wszystkie mediach tematów obyczajowych, takich jak ustawy o leczeniu niepłodności („o in vitro”) czy o uzgodnieniu płci prawie zupełnie niezauważona przeszła przez Sejm nowa ustawa Prawo o zgromadzeniach. Została uchwalona 24 lipca (głosami posłów PO, PSL, SLD, Ruchu Palikota oraz „Biało-Czerwonych” Napieralskiego i Rozenka) i trafiła do Senatu. Posiedzenie Senatu rozpoczyna się 4 sierpnia, więc jest pewna szansa, że jeżeli Senat nie wprowadzi poprawek (a na to się nie zanosi), to Bronisław Komorowski zdąży ją jeszcze podpisać w ostatnim dniu swojego urzędowania, 5 sierpnia. Jeżeli tak się stanie, to może to w istotny sposób wpłynąć na kampanię referendalną oraz przede wszystkim wyborczą. Dlaczego?
Nowa ustawa definiuje zgromadzenie jako „zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych”, znosząc wymóg uczestnictwa co najmniej 15 osób. Oznacza to, że nawet dwie lub trzy osoby, wspólnie prowadząc na publicznie dostępnym placu czy chodniku agitację referendalną czy wyborczą – czyli wyrażając stanowisko w sprawie publicznej takiej jak referendum czy wybory – będą zgromadzeniem w myśl nowej ustawy. Co za tym idzie, będzie na nich ciążył – inaczej niż dotychczas – wymóg zawiadomienia organu gminy o tym zgromadzeniu, z wyznaczeniem przewodniczącego, którego dane otrzyma organ gminy i który będzie musiał wyposażyć się w specjalny identyfikator. Aby nie było zbyt łatwo, nowa ustawa nakazuje zgłosić zgromadzenie do 6 dni przed terminem jego odbycia (dotychczas były to 3 dni robocze). Wprawdzie zezwala na tryb uproszczony – zawiadomienie gminnego lub wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego do 2 dni przed terminem odbycia zgromadzenia – ale dotyczy to tylko zgromadzeń, które nie będą powodować utrudnień w ruchu drogowym. A ruch drogowy to także ruch pieszych na chodniku lub poboczu, więc całkiem możliwe, że zgromadzenia zgłaszane w tym trybie mogą zostać natychmiast rozwiązane przez przedstawiciela organu gminy „z powodu stwarzania zagrożenia dla porządku ruchu drogowego”. Agitacja wyborcza nie kwalifikuje się również jako zgromadzenie spontaniczne, niewymagające zawiadamiania, bo te zdefiniowane jest jako „zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej” – a przecież kampania wyborcza czy referendalna nie są wydarzeniem ani nagłym, ani niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia. Dodatkowo nielegalna stanie się uliczna agitacja prowadzona grupowo przez osoby niepełnoletnie, ponieważ – jak i dotąd – prawo organizowania zgromadzeń nie przysługuje osobom nieposiadającym pełnej zdolności do czynności prawnych (wbrew jasnemu zapisowi art. 57 Konstytucji, który stanowi, że wolność organizowania pokojowych zgromadzeń przysługuje każdemu). Do tej pory kilkuosobowe grupki młodzieży rozdające ulotki nie były traktowane jako zgromadzenia, więc nie miało to w tym przypadku znaczenia, ale teraz będzie.
Tak więc nowe prawo o zgromadzeniach, jeżeli wejdzie w życie, znacznie utrudni kampanię referendalną i wyborczą na ulicach – zwiększając szanse tych, którzy mają poparcie mediów czy pieniądze na reklamę na billboardach. Celowo? Niezależnie od tego, utrudni publiczne wyrażanie stanowiska w sprawach publicznych niewielkim grupom osób, które do tej pory nie musiały zawiadamiać nikogo o chęci odbycia zgromadzenia. Wprawdzie będzie je chroniła odtąd teoretycznie konstytucyjna wolność zgromadzeń, ale co z tego? Oczywiście nowa ustawa pozostawia nadal możliwość rozwiązania zgromadzenia, jeśli jego przebieg „narusza przepisy karne” (wystarczy, że przypadkowe osoby – albo prowokatorzy – zaczną wznosić okrzyki zdaniem policji czy urzędnika znieważające władzę lub po prostu wulgarne). Poprawki posłów PiS zmierzające do usunięcia tej możliwości zostały odrzucone. Nie ma się gardłować na ulicach przeciwko władzy.

sierp - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 04 sie 2015, 05:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Polityka „nic się nie stało”

Z Maksem Kraczkowskim, posłem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Jak wyliczył jeden z tygodników, ponad 300 tys. zł może kosztować jedno wyjazdowe posiedzenie rządu. Odbyły się trzy. Rachunek jest więc prosty - prawie milion złotych…
– Miliony z kasy państwa są wydawane w sposób urągający przyzwoitości. W czasie, kiedy zamrożone są wydatki na sprawy pierwszej potrzeby, kiedy ordynator z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu mówi o skandalicznych warunkach, w których przyszło rodzić kobietom, tego typu ekstrawagancje kampanijne odczytuję bardzo źle. Świadczą one o oderwaniu od rzeczywistości ekipy rządzącej oraz o braku przyzwoitości. Ryba psuje się od głowy. Sytuacja przypomina mi taką, w której ekipa Platformy i PSL, wiedząc, że odchodzi od władzy, nie liczy się z nikim, więc w sposób brutalny wykorzystuje wszelkie możliwości wydawania pieniędzy.

Na wstępnych listach wyborczych Platformy znalazły się nazwiska osób związanych z „aferą taśmową”. Na co liczy PO, wystawiając swoich byłych ministrów?
– W mojej ocenie, jest to działanie z kategorii „najlepszą formą obrony jest atak” oraz kontynuacja polityki „nic się nie stało”. A stało się. Nawet gdyby ci ludzie zostali przebrani w togi Sądu Najwyższego, to społeczeństwo nie da się oszukać. Wszyscy wiemy, jaki poziom reprezentują sobą nagrane osoby. Pamiętamy to, co jest na taśmach. Zwykły Polak nie dzieli rzeczywistości na służbową i prywatną i wie, że trzeba się przyzwoicie zachowywać w każdych okolicznościach.

Były lider Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych zapowiedział, że „zrobi wszystko, żeby PiS nie wygrało wyborów”, i sam postanowił wziąć w nich udział. Po cichu wspiera go Platforma. Jest Pan zaskoczony tym związkiem?
– Bardziej zaskakuje mnie to, że Roman Giertych tak szybko przefarbował się z narodowca na liberała. Jak widać, ta droga jest łatwiejsza i bardziej opłacalna. Śledzę scenę polityczną od wielu lat i jest to dla mnie niemiłe zaskoczenie.

Zakłada Pan pojawienie się w przyszłym Sejmie nowych tworów jak NowoczesnaPL czy Ruch Kukiza?
– Szalupa ratunkowa Platformy, jaką jest NowoczesnaPL, może znaleźć się w Sejmie. Tylko to jest kwestia tego, czy wyborcy dadzą się oszukać nowym szyldem. Rozpoczęło się od KLD, potem Unia Wolności i Platforma, a teraz NowoczesnaPL. Myślę, że Polacy potrafią wyciągać wnioski. Co do Ruchu Kukiza, to te szanse są dużo większe. Pytanie tylko, kto będzie na „jedynkach” i co to będą za ludzie, oraz jaki będą stanowić materiał do współpracy parlamentarnej.

Kiedy poznamy listy PiS?
– W dużej mierze już są znane. Prezesi okręgowi przesłali swoje propozycje do komitetu politycznego. Musimy jedynie poczekać na prezentacje „jedynek”.

W czwartek dojdzie do zaprzysiężenia Andrzeja Dudy. Według sondażu CBOS, prawie połowa Polaków uważa, że elekt będzie lepszym prezydentem niż Bronisław Komorowski. Co Andrzej Duda powinien zrobić, żeby nie zawieść zaufania?
– Andrzej Duda na pewno będzie lepszym prezydentem. To widać po stylu pracy w parlamencie europejskim i krajowym oraz przy śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim. Nie jest to osoba butna i zarozumiała. Jest za to skromny i pracowity. A co powinien zrobić? Pracować uczciwie i kierować się zasadą przyzwoitości i lojalności wobec państwa. Wiem też, że Andrzej Duda wzniesie się ponad podziały partyjne i osoby o różnych poglądach politycznych znajdą w nim swojego prezydenta. To dlatego, że działalność polityczna jest dla niego służbą publiczną. W mojej ocenie, klasą przypomina polityków XX-lecia międzywojennego.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... stalo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 05 sie 2015, 09:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/hojarska-jedynka-u-stonogi/

Hojarska jedynką u Stonogi
BY REDAKCJA · 3 SIERPNIA 2015

Obrazek
fot. facebook.com/pierydolefiskusa.stonoga


Zbigniew Stonoga poinformował, kto będzie „jedynkami” na listach jego partii. jest wśród nich była posłanka Samoobrony Danuta Hojarska.
Była polityk rozpoczęła swoja karierę w 1981 roku w Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym. 9 lat później przeszła do Polskiego Stronnictwa Ludowego, a w 2001 roku została członkinią Samoobrony. Kilka miesięcy później w wyborach parlamentarnych otrzymała 8 796 głosów i weszła do Sejmu. Obecnie Hojarska piastuje funkcję sołtysa wsi Lubieszewo.
Spekulacje o tej kandydaturze potwierdziła już wcześniej sama zainteresowana. „Zbyszek zadzwonił do mnie i rzucił hasło: „Danka, wracasz na Wiejską” – przyznała „Gazecie Wyborczej”.
Stonoga kilka tygodni temu opublikował listę kryteriów, które miały decydować o znalezieniu się na listach Stonoga Partia Polska.
Kim musisz być i co mieć by przyłączyć się do przyszłego koalicyjnego komitetu wyborczego Zbigniewa Stonogi?
Musisz być:
-Polakiem
-przeciwnikiem prawa do zajmowania jakiegokolwiek stanowiska publicznego przez ludzi, którzy je zajmowali do 01.01.1990r.
-przeciwnikiem pogardliwego oceniania i traktowania człowieka z uwagi na jego pochodzenie, wykształcenie i zasoby finansowe.
-przeciwnikiem złodziejskiego układu, który zżera Polskę od 25 lat
-przeciwnikiem SLD,PO,PiS,PSL, Twojego Ruchu
-przeciwnikiem niszczenia człowieka za jego poglądy na życie.
-przeciwnikiem pogardliwego traktowania ludzi starszych
-przeciwnikiem wysokich emerytur dla esbeków
-przeciwnikiem karania młodego człowieka z powodu posiadania marihuany lub popełnienia występku zagrożonego do 2 lat pozbawiania wolności- przekreślające jego życie na samym progu.
-przeciwnikiem legalizacji marihuany
-przeciwnikiem jakichkolwiek immunitetów
-przeciwnikiem ZUS
-przeciwnikiem manifestowania swojej seksualności
-przeciwnikiem NFZ
-przeciwnikiem przemocy służ mundurowych wobec obywateli
-przeciwnikiem nadmiernego karania społeczeństwa za najlżejsze wykroczenia (w tym punktów karnych w ruchu drogowym ,fotoradarów ustawionych na zarabianie a nie poprawę bezpieczeństwa)
-PRZECIWNIKIEM OPLUWANIA WIARY RZYMSKO-KATOLICKIEJ
-przeciwnikiem kontroli przedsiębiorstw prywatnych powyżej 3 miesięcy.
Jednym słowem musisz być przeciwnikiem niszczenia Ojczyzny poprzez niszczenie tak społeczeństwa jak i pojedynczego obywatela.
Co musisz mieć by startować ze Stonogą?
-Polskę w sercu
-możesz być bosy i nagi lub mieć buty za 5 zł czy za 5.000 zł i ubranie za 5 zł lub 50.000 zł -Twoja sprawa
-możesz być bez szkoły lub mieć wykształcenie podstawowe,gimnazjalne,średnie wyższe
-możesz być głupi albo mądry ale zawsze musisz być Człowiekiem.
-musisz kochać drugiego człowieka i musisz umieć mu wybaczać gdy cię zawiedzie.
-musisz chcieć przestać się wstydzić tego że jesteś biedny,gorzej ubrany czy gorzej wykształcony-musisz chcieć powstać.
Musisz pogodzić się z tym, że i Ty zostaniesz agentem ze służb specjalnych , bo dla tej ekipy która trwa przy władzy i kradnie ciężkie miliardy od 25 lat przyłączając się do Stonogi będziesz pijanym pedofilem, kurwą i złodziejem ubliżającym funkcjonariuszom publicznym jeżdżącym na rowerze w chorych z nienawiści i lęku przed utrata wygodnego życia we łbach obecnej elity.

Źródło: gazeta.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 06 sie 2015, 11:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-kraju/10310-legen ... banderyzmu

Legendarny pisarz kresowy apeluje o wyłapywanie na listach wyborczych zwolenników banderyzmu
KMK środa, 05, sierpień 2015 10:20

Obrazek
Tak wyglądają efekty bohaterskich czynów według definicji eksprezydenta Bronisława Komorowskiego, którą w Kijowie wspólnie ustalił z prezydentem Ukrainy Poroszenką.


Zbliżają się wybory do Sejmu i Senatu. Z wielu stron kraju dochodzą mnie głosy, że pragną się wcisnąć na listy wyborcze agenci obcych wpływów i cyniczni obrońcy obcych interesów, przeciwnicy Kresowian i prawdy o ludobójstwie, przez lata występujący przeciwko polskiej racji stanu wobec problematyki kresowej, tacy jak Paweł Kowal, Paweł Zaleski i im podobni. Sprawdzajmy w swoich regionach, czy tacy cyniczni gracze nadal chcą nam szkodzić – zaapelował do Polaków na swoim profilu na facebooku Stanisław Srokowski.

- Jeśli dowiemy się, że w którymś z regionów szukają swojego miejsca, od razu bijmy na alarm, ogłaszajmy w Internecie, twórzmy tablice skompromitowanych. Nie popierajmy też partii, które będą wpisywały ich i im podobnych kandydatów na swoje listy. Pamiętajmy o 200 tys. pomordowanych Polaków przez bandy OUN i UPA – zwrócił się do swoich czytelników. - Nie pozwólmy, by przez złych polityków pamięć o nich gasła. Bo byłaby to hańba po wsze wieki – skonstatował.

Świadomość Polaków co do tego, co stało się w okresie II wojny światowej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest coraz większa. Coraz więcej osób zwraca też uwagę na to, czy polityk, którego wspierają, w swojej pracy świadczy o prawdzie historycznej.

KMK

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 07 sie 2015, 12:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://forumdlazycia.wordpress.com/201 ... listy-pis/

Anna Anders – córka gen. Władysława Andersa, będzie kandydować do Senatu z listy PiS
Opublikowano Sierpień 5, 2015 by emjot

Originally posted on forumemjot dla Polski:

„Córka wielkiego bohatera II wojny światowej, gen. Władysława Andersa, będzie kandydować do Senatu. Anna Anders wystartuje z listy PiS”

Obrazek
Fot. YouTube


Listy wyborcze Prawa i Sprawiedliwości wciąż są tworzone, — ale już pewne nazwiska przedostają się do publicznej wiadomości.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, — Anna Anders, — córka wielkiego bohatera II wojny światowej gen. Władysława Andersa, naczelnego wodza Polskich Sił Zbrojnych, — będzie kandydować do senatu z ramienia tej właśnie partii.
Wystartuje ona z listy na warszawskim Żoliborzu – podje „Super Express”.
Anna Anders od lat nie mieszkała w Polsce, ale jest szeroko znana na emigracji. — Od dłuższego czasu próbowano ją namówić, by włączyła się w politykę. Być może teraz, jeśli potwierdzą się nieoficjalne informacje, zasiądzie w polskim parlamencie.

View original 38 słów więcej
https://forumemjot.wordpress.com/2015/0 ... -listy-pis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 07 sie 2015, 12:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.pch24.pl/grzegorz-braun-potw ... z3hxT0BgBV

Grzegorz Braun potwierdza – powstanie Komitet Wyborczy „Szczęść Boże”
Data publikacji: 2015-08-06 05:00
Data aktualizacji: 2015-08-06 08:41:00

Obrazek
fot. Daniel Dmitriew / FORUM


Przeprowadzona została zbiórka podpisów wymaganych do rejestracji Komitetu Wyborczego Wyborców Grzegorza Brauna „Szczęść Boże”- mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl Grzegorz Braun. Komitet może ukonstytuować się w każdej chwili, o ile sukcesem nie zakończą się rozmowy z tzw. „antysystemowcami”.

Grzegorz Braun potwierdził prawdziwość krążącej w Internecie informacji o tworzeniu KWW Grzegorza Brauna „Szczęść Boże”. - Formalności w Państwowej Komisji Wyborczej mogą zostać dokonane już w tej chwili – zdradził nam niedawny kandydat na prezydenta RP.

Do rejestracji takiego komitetu może jednak nie dojść. - Jeśli pozytywnym rezultatem zakończą się inicjowane przeze mnie rozmowy zmierzające do ukonstytuowania szerszego projektu politycznego, który odpowiadałby oczekiwaniom wyborców chcących głosować na szeroką formację patriotyczną, narodową, katolicką. Formację, której jak wiadomo do tej pory na polskiej scenie politycznej nie ma – mówi reżyser.

- Zwracałem się z propozycją rozmów do bodaj wszystkich uczestników gry politycznej w tej części sceny, którą się nazywa antysystemową i w najbliższych dniach okaże się, czy zwyciężą partykularne interesy partyjne czy też będziemy mogli spotkać się we wspólnym punkcie, zgodnie przejawiając wolę polityczną – podsumowuje Grzegorz Braun.

Reżyser nie zdradza na razie więcej szczegółów. Gdy tylko dowiemy się więcej w tej sprawie od razu państwa poinformujemy.

MWł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 11 sie 2015, 12:51 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7564
Lokalizacja: Podlasie
"Autorską listę” premier Kopacz można zilustrować obrazowo, jak przestawienie wagonów w tym samym pociągu z trucizną



Dwa dni odczekałem od chwili ogłoszenia „autorskiego” (sic!) projektu list wyborczych premier Ewy Kopacz. Odczekałem, aby nie komentować tego faktu pod wpływem emocji. Teraz, już bez emocji, piszę:

kuriozalnego faktu, który dowodzi, że szefowa rządu i jej partia mają Polaków za społeczeństwo kompletnie skretyniałe, za bezmózgowców, z którymi zgraja zakłamanych kombinatorów może robić co chce i jeszcze im wmawiać, że to dla ich dobra…


W ustach premier Kopacz skorygowane zestawy nazwisk to „listy dobrej zmiany i mądrej kontynuacji”. Znaczy, premier chwali sama siebie, że dobrze zmieniła, aby Platforma z nazwy Obywatelska mogła kontynuować to, czego nie zrobiła, a co narobiła przez osiem minionych lat. Jak wspomniałem na początku, lista Kopacz okrzyknięta została przez medialnych klakierów PO mianem projektu autorskiego. Cóż za eleganckie określenie dla despotii, dla nieposzanowania głosu działaczy regionalnych… Gdyby coś podobnego wydarzyło się „po 9 godzinach obrad” zarządu PO, jak doniosła z zachwytem TVN24, np. w Prawie i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński byłby nazwany tyranem absolutnym, autokratą bez krztyny zaufania i poszanowania dla członków własnej partii. Zresztą już, po wysunięciu przez niego kandydatury dziś już prezydenta Andrzeja Dudy, oraz kandydatki na premiera Beaty Szydło, tysiąc armat huknęło ostrzegawczo z obozu PO, jaki to z byłego premiera straszny satrapa, który będzie rządził z tylnej ławki.

Nie satrapka premier Kopacz postawiła na swoim. Taka z niej mocna baba, pokazała, kto tu rządzi, co - wedle sprzyjających PO mediów - ma zmienić jej potoczny wizerunek nieporadnej szefowej rządu i kłamczuchy z Chlewisk. Jak ćwierkają warszawskie wróble, podobno maczał w tym palce były premier Donald Tusk, który specjalnie pofatygował się do stolicy, ale może on chciał tylko zobaczyć nowy bulwar nadwiślański…

Takiego doradcy osobiście bym się wystrzegał, ale - jak mówią - nie moje małpy, nie mój cyrk. „Mądrą zmianą i kontynuacją” będzie np. wystawienie znerwicowanego, nieopanowanego, niepohamowanego, lecz dla PO niezastąpionego w obsobaczaniu politycznych przeciwników - no kogo? Nagrody nie funduję, bo żadna to zagadka, wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Ten, o którego chodzi, wystartuje z lubuskiego. I żeby było jasne, to nie on lży, to on czuje się opluwany:

„Listy to nasz problem i my za nie odpowiadamy. Niech specjaliści od opluwania PO zajmą się innymi listami”, poradził poseł Stefan Niesiołowski, „jedynka” w wyborach do Sejmu z rozdania Kopacz. Generalnie chodziło o to, aby wyborcy nie kojarzyli rekomendowanych kandydatów z zamiecioną przez nią pod dywan tzw. aferą podsłuchową. Ma być tak, jakby ani tej, ani żadnej innej afery nie było. Podobnie z innymi skandalistami i nieudacznikami, którzy również nie powinni rzucać się w oczy. A więc pani premier przesunęła paru gości z pierwszych miejsc na listach na drugie i dalsze. Obrazowo można to zilustrować tak, jak przestawienie kolejności wagonów w tym samym pociągu z trucizną. I tak np. lewicowy zdrajca-koniunkturalista, kiedyś w SLD, wybitny paprak PO, do niedawna na stanowisku ministra zdrowia Bartosz Arłukowicz został przestawiony na ostatnie miejsce w zachodniopomorskim. Na listach nie mogło oczywiście zabraknąć innej zdrajczyni kilku partii, w nagrodę w PO minister edukacji narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej- bardzo pracowitej, o czym najlepiej wiedzą rodzice uczniów i nauczyciele. Pani minister wystartuje w ścisłej czołówce w mazowieckiem. Notabene jej imienniczka, znana ze swych „kompetencji” nawet poza granicami kraju, była minister sportu Joanna Mucha, będzie liderką na liście lubelskiej.

Ponieważ posłanka Mucha pełni obecnie rolę rzeczniczki kampanii wyborczej PO, przeto godzi się przypomnieć wyróżnienie, jakie spotkało ją np. ze strony Najwyższej Izby Kontroli za „sponsorowanie” koncertu Madonny z funduszu celowego na krzewienie sportu wśród dzieci i młodzieży. Jak orzekł NIK, wydanie na ten cel sumy 5 mln złotych było „niegospodarnie i niezgodnie z ich przeznaczeniem”. Mucha została de facto pozbawiona ministerialnego stanowiska pod koniec 2013r. Ale, kto o tym pamięta…

Niespecjalnie ucierpiał też lotniskowy opój-„heilhitlerek” Jacek Protasiewicz, niby pewniak z Wrocławia, którego premier Kopacz przesunęła - no, prawdziwy szok…! - o jedno miejsce. Będzie „dwójką” w dolnośląskim. Z kolei „wybitny” inaczej twórca polskiej sieci autostrad w budowie…, były minister sprawiedliwości z nielegalnie posiadaną bronią, człowiek-spółdzielnia Cezary Grabarczyk ma być wiceliderem w łódzkim.

No, czyż nie trzęsienie ziemi? Aaa, byłbym zapomniał, w tym gabinecie śmiechu aż do łez jest i słynny „miś”, Michał Kamiński, któremu w jednym z komentarzy zadedykowałem wierszyk (tu dla przypomnienia o jego zatykającej dech w piersiach karierze, z autorskiego nadania Kopacz wicelider mazowieckiego.

Na listach PO po liftingu można znaleźć dużo więcej równie elektryzujących nazwisk stąd i zowąd, ale daruję sobie. Kilku zrezygnowało niby z własnej woli, jak „zaszczuty”, były minister sportu Andrzej Biernat, który ma problemy z oświadczeniami majątkowymi, czy „zaszczuwani” eksmarszałek, eksminister Radosław Sikorski i były główny księgowy w rządzie premiera Tuska Jacek wielu imion Rostowski. W kwestii formalnej, Sikorski najpierw chciał „jedynki” w Bydgoszczy, Rostowski… - mniejsza z tym, ten akurat pozostanie w pamięci kilku pokoleń Polaków, bowiem bilans rządów PO-PSL po ośmiu latach brzmi: podwojenie zadłużenia publicznego kraju do bajońskiej sumy biliona złotych, zadłużenie zagraniczne opiewające dziś na sumę 1,2 bln zł, oraz – według szacunków ekonomistów – tzw. dług ukryty w wysokości około 3 bln zł. Do spłacenia!

Liczby te przytaczam w kontekście zapowiadanej przez premier Kopacz „kontynuacji”… Politykom Platformy wciąż się wydaje, że można zrobić małpę, zrobić osła, a głupi lud to kupi, lud da się zrobić w konia. A propos konia, mecenas Roman Giertych, były lider LPR i Wszechpolski wystartuje do mandatu senatorskiego z błogosławieństwem PO - ma w końcu swoje zasługi w gnojeniu PiS, jak takiemu nie pomóc…

„Sytuacja jest o tyle w tej chwili intensywna, że potrzeba nam liderów PO, czyli mocnych twarzy. Ludzi, którzy przede wszystkim mają pomysł, mają energię w sobie i podjęli się bardzo ciężkiej pracy - pracowania na terenach najtrudniejszych”, apeluje autorka autorskich list. Znaczy, że głupio spytam, na terenie całej naszej „zielonej wyspy”…? Jak stwierdziła premier Kopacz, o dojrzałości jej partii ma świadczyć to, czy będzie umiała wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów:

„Ci, którzy znaleźli się na czołówkach list z odpowiedzialnością dobre zmiany będą reprezentować”

cytuję wiernie. Orwell tarza się w grobie ze śmiechu!

autor: Piotr Cywiński

http://wpolityce.pl/polityka/261826-aut ... z-trucizna

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wybory parlamentarne 2015 r.
PostNapisane: 14 sie 2015, 10:29 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7564
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /