Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 18  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 25 maja 2015, 17:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Wybory prezydenckie 2015: PKW ogłosiła oficjalne wyniki. Andrzej Duda prezydentem

Andrzej Duda nowym prezydentem Polski! PKW podała oficjalne drugiej tury wyborów prezydenckich. Po przeliczeniu głosów z 51 okręgów okazało się, że zwycięzcą wyborów jest Andrzej Duda, którego poparło 51,55 procent Polaków. Na Bronisława Komorowskiego swój głos oddało 48,45 proc. uprawnionych do głosowania.

Obrazek

http://wiadomosci.onet.pl

Niech Bóg ma go w swej opiece.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 25 maja 2015, 18:57 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Nie przypominam sobie, aby Komorowski choć oddał hołd Żołnierzom Wyklety, Żołnierzom Niezłomnym.
Andrzej Duda już pierwszego dnia po zwycięstwie w wyborach prezydenckich oddał hołd Pileckiemu. I chwała mu za to !



Andrzej Duda oddał hołd Witoldowi Pileckiemu.
"Mam nadzieję, że Polska odnajdzie doczesne szczątki rotmistrza"


Obrazek

W 67. rocznicę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego Andrzej Duda złożył w Warszawie kwiaty przed tablicą upamiętniającą pomordowanych w okresie PRL. Duda zaznaczył, że ma nadzieję, iż doczesne szczątki rotmistrza zostaną odnalezione i Polska będzie mogła pochować go z godnością.

W poniedziałek, w samo południe, Andrzej Duda - według wyników sondażowych, zwycięzca wyborów prezydenckich - wraz z szefową swojego sztabu wyborczego Beatą Szydło złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą pomordowanych w okresie PRL, przy ul. Rakowieckiej na warszawskim Mokotowie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: 67 lat temu komunistyczne bestie wykonały wyrok śmierci na Rotmistrzu Pileckim. Wcześniej legendarny Żołnierz Wyklęty był torturowany

Jak powiedział dziennikarzom, jest to „ważny dzień”.

Jest rocznica śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego, wielkiego polskiego bohatera, dlatego przyjechałem tu złożyć kwiaty w tym miejscu, które jest jego miejscem pamięci

— dodał.

Mam nadzieję, że Polska odnajdzie doczesne szczątki rotmistrza i będzie mogła go pochować z godnością, na jaką zasłużył

— podkreślił Duda.

Witold Pilecki był bohaterem wojny z bolszewikami i uczestnikiem kampanii 1939 roku. W okupowanej stolicy współtworzył Tajną Armię Polską. 19 września 1940 roku wszedł w „kocioł” podczas łapanki i trafił do niemieckiego obozu Auschwitz. Uciekł z obozu pod koniec kwietnia 1943 r. Trafił do AK i brał udział w powstaniu warszawskim. W latach 1944-45 był w niewoli niemieckiej w oflagu w Murnau. Po wyzwoleniu obozu dołączył do II Korpusu Polskiego we Włoszech. W październiku 1945 r. wrócił do Polski, by prowadzić działalność wywiadowczą na rzecz II Korpusu.

W maju 1947 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy UB; był torturowany i oskarżony m.in. o działalność wywiadowczą na rzecz polskiego rządu na emigracji. 15 marca 1948 r. rotmistrz został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 25 maja w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. Miejsce pochówku Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze, prawdopodobnie ciało rotmistrza wrzucono do dołów śmierci wraz z innymi ofiarami komunizmu na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach.

Do 1989 r. wszelkie informacje o dokonaniach i losie rtm. Pileckiego podlegały w PRL cenzurze. Witold Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Orderem Orła Białego; w 2013 r. został awansowany do stopnia pułkownika.

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 roku.

mly/PAP

autor: Zespół wPolityce.pl

http://wpolityce.pl/polityka/245836-and ... cz-zdjecia

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 25 maja 2015, 20:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Normalniejemy. Podnosimy się z gleby w którą starano się nas Polaków w naszej Ojczyźnie wdeptać i uczynić tanią i bez mózgową siłą roboczą dla całego świata. Jednak wielu z nas wybrało godność, Honor, Boga i Ojczyznę. Powoli podnosimy się i stajemy na własnych polskich nogach. Szanujemy się wzajemnie i szanujemy siebie samych, dlatego pognaliśmy figuranta pełniącego funkcję prezydenta i wybraliśmy na urząd prezydenta człowieka który chce być naszym, polskim prezydentem, a nie prezydentem kolesi i obcych wyzyskiwaczy.

PREZYDENT ELEKT ROZPOCZĄŁ SWOJĄ PREZYDENCKĄ DROGĘ TAK JAK CZYNILI TO NASI PRZODKOWIE. POKŁONIŁ SIĘ PANI JASNOGÓRSKIEJ.

Chcę służyć Polakom

Obrazek
Zdjęcie: Krztsztof Świertok/Biuro Prasowe Jasnej Góry/ -


Jako prezydent chcę służyć Polakom - powiedział w Częstochowie Andrzej Duda. Prezydent elekt w drodze do rodzinnego Krakowa zatrzymał się w Częstochowie i modlił się na Jasnej Górze przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

– Wszystko się udało dzięki wsparciu właśnie takiemu, za co jestem ogromnie zobowiązany i stąd moja obecność tutaj – powiedział Duda dziennikarzom podczas wizyty w sanktuarium na Jasnej Górze. Pytany, co oznacza dla niego dobra prezydentura, Duda podkreślił, że „chciałby jako prezydent służyć Polakom”.

– Chciałbym, by Polacy niezależnie od tego, czy na mnie głosowali, czy nie, mogli za te pięć lat powiedzieć, że mają to poczucie, że rzeczywiście starałem się przynajmniej być prezydentem wszystkich Polaków, że starałem się odpowiadać na ich potrzeby, że byłem takim człowiekiem – powiedział.

– Zawsze starałem się być blisko ludzi i rozumieć ich. Na tym mi najbardziej zależy, bo uważam, że potrzebujemy takiej właśnie prezydentury – dodał. PKW ogłosiła dzisiaj wieczorem, że Duda został wybrany na prezydenta, zdobywając w niedzielnej II turze wyborów 51,55 proc. głosów. RP, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lakom.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 26 maja 2015, 06:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Demokracja, szczególnie w dobie mediów masowych, nieodłącznie wiąże się z kłamstwem oraz niedomówieniami. Jeśli w tym systemie Andrzej Duda chciał te wybory wygrać, jego sztab musiał całkowicie zrezygnować z wyciągnięcia największych przewin Komorowskiego.

To dlatego nie usłyszeliśmy o podejrzanych związkach Komorowskiego z WSI, to dlatego Duda nie zarzucał prezydentowi – najdłużej w III RP nadzorującemu armię – że Polska stała się za jego czasów krajem spadających samolotów wojskowych, to dlatego Duda nie przypominał wypowiedzi postkomunistycznych generałów mówiących iż to oni zakładali Platformę, to dlatego kandydat PiS nie wspominał o czystkach jakie urządził Komorowski w instytucjach publicznych zaraz po tym, jak zaczął pełnić obowiązki prezydenta po śmierci Lecha Kaczyńskiego.

Plan na kampanię Dudy był inny – młody, przystojny i dynamiczny kandydat, stale powołujący się na wyświechtane hasła o dialogu, miłości do konstytucji i słuchaniu obywateli miał przeciwstawić się safandułowatemu, opatrzonemu starszemu Panu. I to się udało.


cały artykuł:

Nowy prezydent III RP – Andrzej Duda

Andrzej Duda zwyciężył nie tylko z urzędującym prezydentem, ale i z całym aparatem władzy rozciągającym się od ministerstw, służb, aż po publiczne i prywatne media. Arogancja, buta i śmieszność władzy były już jednak nie do wytrzymania – nadszedł czas na personalną zmianę na szczycie. Ale Duda musi pamiętać, że bardzo wielu jego wyborców głosowało nie na prawnika z PiS, ale na kandydata, który nie jest Bronisławem Komorowskim.

Ktokolwiek bowiem nie wygrałby w tej elekcji, znaczna część wyborców, którzy zagłosowali na zwycięzcę, głosowali przeciwko jego konkurentowi. Tak było wśród tych, którzy w pierwszej turze poparli Pawła Kukiza – nie głosowali oni przecież w drugiej turze na Andrzeja Dudę dlatego, że był antysystemowcem (bo nie był) ani dlatego, że poparł JOW-y (bo nie poparł). Głosowali na kandydata PiS dlatego, że są przeciwko Komorowskiemu, którego nie można nazwać inaczej niżli symbolem III RP.

Komorowskiego poparło zaś wiele środowisk, które przez całe lata nie miały nic wspólnego z PO i ustępującą głową państwa – przedstawiciele tych środowisk jednak wyrażali mniej lub bardziej racjonalne obawy o ich losy, po dojściu do władzy kandydata związanego z PiS. Przestraszenie Prawem i Sprawiedliwością i tak wielkiej liczby Polaków oraz zrzucenie na partię Kaczyńskiego winy za stan państwa od ośmiu lat rządzonego przez PO było jedyną rzeczą, która udała się sztabowi Komorowskiego.

Mobilizacja i pisk salonu

W trakcie kampanii wyborczej doszło do niespotykanej skali poparcia celebrytów dla urzędującego prezydenta. Komorowski to bowiem symbolem wszystkiego, co w III RP złe – od finansowania filmów obrażających Polaków, przez genderowe rewolucje i konwencje, aż po nachalną promocję produkcji dzieci z probówki. Wszystkie te sprawy bliskie są medialnemu i artystycznemu establishmentowi, który od zawsze jest lewicowy. O ile można zrozumieć, że z wieloma skrajnie głupimi postulatami akceptowanymi przez Komorowskiego zgadzają się tacy tytani intelektu jak Tomasz Karolak czy Jacek Poniedziałek, albo pracujący czymś zupełnie innymi niż głowa utytułowani bokserzy, o tyle zasmucać może, iż w kampanię wyborczą dały się wciągnąć szacowne postaci, do tej pory z polityką niezwiązane. Wielu Polaków zwyczajnie utraci szacunek dla godnych podziwu talentów Krzysztofa Pendereckiego czy Janusza Gajosa.

Wielu celebrytów nie ukrywało, że popiera władzę, bo to dzięki niej rozkwitają ich kariery. Tomasz Karolak bez zażenowania mówił np. o tym, jak załatwił sobie drogą klimatyzację do swojego teatru. Andrzej Wajda w międzyczasie otrzymał sowite dofinansowanie do filmu o Lechu Wałęsie. Takie przykłady można tylko mnożyć.

Komorowski stał się w ciągu pięciu lat swojej prezydentury zakładnikiem lewicy kulturowej, która w zamian za przejście owego niby-konserwatysty na pozycje skrajnie lewackie odwdzięczyła się szerokim poparciem. Tak wielka mobilizacja przeciwko kandydatowi opozycji wskazuje jednak ogromną słabość kandydata PO, a przede wszystkim po raz kolejny zaświadcza o degeneracji jakim jest ustrój demokratyczny. O tym bowiem, kto ma zostać głową państwa, w ustroju tym decydować ma liczba celebrytów znanych z głupawych seriali, a głównym powodem tego wyboru ma być irracjonalny strach przed kandydatem opozycji.

Komorowski stał się również obrońcą i symbolem gnijącej III RP. To przeciwko niemu głosowali wyborcy Pawła Kukiza, których prezydent dość paradnie próbował adorować. Komorowskiego wsparły również jednak inne grupy, znane ze wszystkiego, lecz nie z antysystemowowści - poparli go wszak czerwoni generałowie pozostający wszak patronami dzisiejszego państwa polskiego, stanęli za nim wszyscy żyjący byli prezydenci III RP. Komorowskiego u władzy chcą widzieć także tacy utrwalacze III RP jak byli ministrowie spraw zagranicznych – Cimoszewicz, Olechowski, Sikorski, Rosati i Rotfeld.

O mediach głównego nurtu i ich funkcjonariuszach nawet w tym kontekście nie wspominajmy – prostytucji się nie komentuje.

„Zaostrzanie” prezydenta i „centrowanie” Dudy

Po pierwszej turze wyborów okazało się, że ukryty przez pięć lat w pałacu prezydenckim Komorowski sprawnie wyprowadzał nas w pole. Jawił się jako jowialny wujaszek, niezbyt zainteresowany bieżącą polityką, odcinający się od sporów, wręcz nieporadny. Był to tylko pomysł na zdobycie zaufania wyborców i zapewnienie sobie drugiej kadencji – nie zapominajmy, że sondaże w pewnym momencie wskazywały, że miał cieszyć się nawet siedemdziesięcioprocentowym poważaniem. Przed pierwszą turą wyborów Komorowski nadal grał swą rolę, co skończyło się jednak dramatycznym wynikiem. Tuż po tej klęsce prezydent postanowił pokazać jednak prawdziwą twarz – w obu debatach z Dudą pokazał, że jest wytrawnym graczem, świetnym retorycznie, brutalnym i nierzadko bezczelnym.

Demokracja, szczególnie w dobie mediów masowych, nieodłącznie wiąże się z kłamstwem oraz niedomówieniami. Jeśli w tym systemie Andrzej Duda chciał te wybory wygrać, jego sztab musiał całkowicie zrezygnować z wyciągnięcia największych przewin Komorowskiego. To dlatego nie usłyszeliśmy o podejrzanych związkach Komorowskiego z WSI, to dlatego Duda nie zarzucał prezydentowi – najdłużej w III RP nadzorującemu armię – że Polska stała się za jego czasów krajem spadających samolotów wojskowych, to dlatego Duda nie przypominał wypowiedzi postkomunistycznych generałów mówiących iż to oni zakładali Platformę, do dlatego kandydat PiS nie wspominał o czystkach jakie urządził Komorowski w instytucjach publicznych zaraz po tym, jak zaczął pełnić obowiązki prezydenta po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Plan na kampanię Dudy był inny – młody, przystojny i dynamiczny kandydat, stale powołujący się na wyświechtane hasła o dialogu, miłości do konstytucji i słuchaniu obywateli miał przeciwstawić się safandułowatemu, opatrzonemu starszemu Panu. I to się udało.

Katolicyzm jako wada i wojna o in-vitro

Katolicyzm Andrzeja Dudy miał – według sztabowców Komorowskiego – być jego główną wadą. Mimo, iż prezydent Komorowski sam również deklaruje się jako osoba wierząca i nieustannie przyjmuje Komunię Świętą. Kandydat PO mimo to próbował uderzać w Dudę tak zwanymi „tematami światopoglądowymi”, opartymi właśnie o naukę katolicką. Niestety, kandydat Duda w tej dziedzinie uległ presji i skompromitował się. Chociaż początkowo utrzymywał, że jest przeciwnikiem in-vitro, w trakcie kampanii zmienił zdanie, powołując się na bałamutne stwierdzenie, że osobiście jest przeciw, ale jako prezydent pozwoli o tym decydować Polakom. Później prostował, że jest przeciwko zamrażaniu zarodków, ale będzie dążył do kompromisu. To typowe dla neokonserwatystów podejście, które doprowadziło już wiele państw zachodu do moralnej degrengolady. Andrzej Duda zapowiadał także, że nie zamierza zmienić ustawy dopuszczającej aborcję – powoływał się przy tym na osławiony „kompromis”, w imię którego chore, nienarodzone dzieci mogą być w majestacie prawa mordowane w łonach matek.

Bronisław Komorowski jest natomiast od lat typowym przedstawicielem katolicyzmu bezobjawowego. Podpisywał wszystkie antykatolickie ustawy jakie podsunęły mu rządy Tuska i Kopacz, a w debatach z Dudą zarzucał między innymi jego współpracownikom, że chcieliby „dyktatury Ewangelii” (pytanie tylko, czy słusznie, skoro natychmiast się od tego odcięli). Który katolik jednak rzeczonej dyktatury Ewangelii w życiu publicznym by nie chciał?

Podział Polski na pół – prognostyk na wybory parlamentarne

Stawka w wyścigu o prezydenturę była bardzo wyrównana. Ktokolwiek nie wygrałby tych wyborów, niemal połowa głosujących będzie niezadowolona i nie będzie uważała tego prezydenta za swojego. Ze szczątkowych danych wynika, że do urn poszło ok. 56 proc. Polaków, zwycięskiego kandydata poparło minimalnie więcej osób, niż jego konkurenta. Andrzej Duda nie będzie miał więc łatwego życia w Pałacu Prezydenckim – niemal połowa Polaków z góry, jeszcze pierwszej powyborczej nocy uzna go za faszystę i znienawidzi. A jedną tylko zmianą prezydenta nie zmieniono przecież w Polsce rządu, służb, zarządców i funkcjonariuszy mediów, oraz grona celebrytów popierających Bronisława Komorowskiego, a za kilka miesięcy stojących zapewne ramię w ramię z Ewą Kopacz.

Warto jednak podkreślić, że różnice między Komorowskim i Dudą, podkreślane podczas tej kampanii, nie są znów tak olbrzymie, jak mogłoby się wydawać. W kwestii aborcji panowie proponowali to samo, barbarzyńskie, „kompromisowe” rozwiązanie, obaj akceptują pozostawanie Polski w strukturach Unii Europejskiej, obaj liczą też na wasalne niemal stosunki Warszawy z Waszyngtonem i obaj chcą także silnego zaangażowania Polski w nie naszym przecież konflikcie ukraińsko-rosyjskim.

Obaj startujący w drugiej turze politycy reprezentują też opcję socjalistyczną, zmuszającą obywateli do oddawania swych pieniędzy państwu, by mogło ono rozdawać je innym, Zwyciężył jednak Andrzej Duda - o ile skompromitowane ośrodki sondażowe nie zechciały skompromitować się po raz kolejny i jutro nie okaże się, że jakimś cudem szale zwycięstwa przechyliły się na stronę Bronisława Komorowskiego. Jeśli jednak przegrał – jest to największa polityczna kompromitacja od czasów porażki pewnego siebie Lecha Wałęsy z Aleksandrem Kwaśniewskim. Przypomnijmy bowiem, że jeszcze w grudniu zeszłego roku sondaże wskazywały, iż prezydenta popierać miało nawet ponad sześćdziesiąt procent Polaków. Nazwisko Andrzeja Dudy było w tym samym czasie znane mniej niż co piątemu spośród obywateli III RP.

Krystian Kratiuk

http://www.pch24.pl/nowy-prezydent-iii- ... 958,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 26 maja 2015, 12:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Czy Duda skończy z okupacją?

Co oznacza wybór Andrzeja Dudy dla polskiej rodziny? Czy za jego prezydentury powstrzymana zostanie antyrodzinna ofensywa prowadzona przez skrajnie lewicowych radykałów, przebranych dla niepoznaki za polityków, urzędników, artystów i dziennikarzy? Jaka jest jego prawdziwa twarz – czy jest nią oblicze konformistycznego byłego członka Unii Wolności, czy zaangażowanego uczestnika marszów dla Życia i Rodziny?

Obrazek
Lukasz Dejnarowicz / FORUM


Wyniki wyborów prezydenckich zaskoczyły wielu komentatorów politycznych, chociaż po pierwszej turze widać było wyraźnie, jak duża jest grupa wyborców, darzących niechęcią urzędującego prezydenta, a w jego osobie – „dorobek” ośmioletnich rządów Platformy Obywatelskiej. Formacji – nawet jak na warunki III RP - skrajnie pasożytniczej i żarłocznej, a przy tym w takim stopniu uległej ośrodkom zagranicznym, że w pełni zasługującej na miano okupacyjnej. Ugrupowania, które sprowadziło autorytet państwa polskiego tak nisko i tak go sponiewierało, że gdyby nawet jedynym trwałym efektem zwycięstwa Andrzeja Dudy miało być odsunięcie go od władzy, wystarczyłoby ono, by wynik tych wyborów przyjąć z ulgą, a nawet zadowoleniem.

Dodajmy jednak, że oderwanie tej antyobywatelskiej – i w istocie antypolskiej – partii od koryta pełnego zniewalających i uzależniających fruktów, które równałoby się zapewne jej – notabene pożądanej – anihilacji, choć bardzo prawdopodobne, nie jest wcale stuprocentowo pewne. Wszystko zależy bowiem od tego, jak zachowa się jej główny rywal, który przez ostatnie osiem lat robił wszystko, by pozostać jedynie największą partią opozycyjną, de facto utrwalając w ten sposób rządy PO. Fakt, że działacze PiS wykorzystali wreszcie wiatr, który od dawna już bez przerwy wieje w ich żagle, świadczy albo o tym, że strategia ta świadomie, pod wpływem czynników wewnętrznych, a także – co nie mniej ważne – zewnętrznych, została oto porzucona, albo też dotychczasowy przywódca partii stracił totalną kontrolę nad sytuacją, którą niegdyś posiadał. Albo i jedno, i drugie.

Co do czynników zewnętrznych - z pewnością należą do nich ponowne zainteresowanie się Stanów Zjednoczonych naszym krajem, zupełnie – zdawałoby się – odpuszczonym przez administrację Obamy, a także - zapowiadany już coraz bardziej oficjalnie w obliczu rosnącego naporu arabskiego - „wielki powrót” mieszkańców Izraela do kraju, który niegdyś tak gościnnie przyjmował ich dziadów. W obliczu narastającego napięcia między Zachodem a Rosją niemożliwe wydaje się utrzymanie sytuacji Polski jako swoistego kondominium niemiecko-rosyjskiego, stąd też obecnie rządzącą naszym krajem polityczną mafię - skorumpowaną i w całości podległą Berlinowi, ale również całą nicią powiązań zakotwiczoną w Moskwie – przynajmniej częściowo należy zastąpić świeższym i znacznie mniej zepsutym, a równocześnie gwarantującym „odpowiedzialną” i stabilną politykę, demokratycznym ugrupowaniem.

Niezależnie jednak od ukrytych przed oczami naszymi – zwykłych śmiertelników – głębokich politycznych ruchów tektonicznych, których istnienia możemy jedynie dociekać, interesujące jest ze wszech miar to małe trzęsionko ziemi, które dane nam jest obserwować na powierzchni. PO, ratując się przed utratą tego, co dla współczesnej demokratycznej partii władzy najcenniejsze, czyli możliwości partycypacji w rabunku obywateli własnego państwa, przesunęła się w ostatnich latach zdecydowanie na lewo, przejmując zarówno najbardziej radykalne hasła „kudłatej” i antyklerykalnej lewicy rewolucyjnej, jak i interesy odzianej w garnitury najdroższych marek „konserwatywnej” lewicy postkomunistycznej. Doprowadziło to właściwie do wypchnięcia otwarcie lewicowych ugrupowań na margines sceny politycznej. Z kolei coraz bardziej centrowy i „demokratyczny” PiS (powracający zresztą tylko w ten sposób do swoich korzeni) robi po prawej stronie sceny coraz więcej miejsca dla nowych, mniej wpisanych w postokrągłostołowy system, ugrupowań. Ruchy te doprowadzić mogą – choć nie muszą – do powtrzymania, przynajmniej na pewien czas, ideologicznej ofensywy antyrodzinnych rewolucjonistów, która – pomimo rozmaitych działań zaciemniających i dezinformacyjnej polityki mediów – wyznacza dziś linie jedynego prawdziwego sporu politycznego. Notabene już w dzień po wyborach siły okupacyjne wzmogły swoją działalność i – jakby w przeczuciu rychłego końca – przyspieszyły prace nad rewolucyjnymi projektami ustaw.

Tu dochodzimy do pytania fundamentalnego: co oznacza wybór Andrzeja Dudy dla polskiej rodziny, znajdującej się pod zmasowanym atakiem lewicowych radykałów przebranych dla niepoznaki za polityków, urzędników, artystów i dziennikarzy? Były członek Unii Wolności i późniejszy minister centrolewicowego prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie jest wszak znany z haseł zdecydowanie konserwatywnych, choć należy odnotować jego deklaracje zmiany antyrodzinnej polityki państwa i udział – jako posła z Krakowa - w lokalnych Marszach dla Życia i Rodziny. Już jako kandydat na prezydenta wielokrotnie w czasie kampanii odwoływał się do nauczania Kościoła i do postaci Jana Pawła II. W publicznym demonstrowaniu przez niego przywiązania do religii katolickiej brak jest zresztą znamion fałszu i ostentacji, które tak rażą w przypadku „katolików” autoramentu Ewy Kopacz czy Bronisława Komorowskiego, nie mówiąc już o obłudzie, jakiej dowód złożył Donald Tusk biorąc ślub kościelny w 2005 roku, 27 lat po zawarciu cywilnego związku, by wkrótce potem zostać premierem.

Z drugiej jednak strony – znane są wypowiedzi Andrzeja Dudy jako zwolennika złagodzonej wersji in vitro i obecnego tzw. kompromisu aborcyjnego oraz tak charakterystyczne dla politycznego establishmentu III RP próby rozdzielania własnych osobistych poglądów oraz stanowiska, które zajmie jako urzędnik państwowy, w tym przypadku „prezydent wszystkich Polaków”. Czy była to li tylko strategia wyborcza, czy wyraz osobistych przekonań polityka, które w sobie tylko znany sposób usiłuje on łączyć z deklarowaną wiarą, przekonamy się już wkrótce.

Jak wszyscy demokratyczni politycy, również prezydent Duda znajdzie się w polu rażenia rozmaitych, niekiedy niezwykle wpływowych sił, z których zdecydowana większość będzie starała się sprawić, by zmienił swój kurs na bardziej lewicowy. I tu właśnie pojawia się pole dla aktywności obywatelskiej katolików, którzy - wbrew pozorom – mają w swych rękach liczne narzędzia politycznego nacisku. Choć system polityczny, w którym żyjemy, został tak sprytnie skonstruowany, by narzucić nam kandydatów wybranych przez ukryte partyjne czy inne gremia i postawić nas zazwyczaj w sytuacji wyboru „mniejszego zła”, jako alternatywę pozostawiając tylko wewnętrzną banicję – nieuczestnictwo w politycznym theatrum, możemy wszak – pośrednio – wpływać nań w rozmaite sposoby. Owszem, wymagają one bardzo dużo pracy i poświęcenia, ale przynoszą niekiedy owoce większe, niż spodziewane, choćby w postaci krystalizacji pewnych idei i konsolidacji opinii publicznej wokół nich.

Najważniejsze jest uświadomienie politykom, że jesteśmy i patrzymy im na ręce. Że mamy swoje zdanie i chcemy, by oni również je reprezentowali. Że nie zawahamy się publicznie rozgłosić ich oszustw i matactw. I że będziemy o nich przypominać tym wszystkim, którzy tak łatwo zapominają. Narzędzia politycznego nacisku to nie tylko media społecznościowe i wszystkie możliwości, które daje internet. To kontakt osobisty z politykiem i z zapleczem politycznym. To rozmaite formy manifestowania poglądów. Ale również działania prawne, w tym obywatelskie projekty ustaw.

Nawet zupełnie cyniczni politykierzy nie mogą w nieskończoność odrzucać projektów składanych przez swoich wyborców, nie mogą w nieskończoność posługiwać się jednym i tym samym kłamstwem, nie mogą w nieskończoność zwodzić narodu paroma ogólnikami. Polityka to w gruncie rzeczy nauka ścisła – fałsz złej ekonomii, zaniedbania w obronności, bałagan w administracji muszą wcześniej czy później wyjść na jaw. Cóż dopiero, kiedy mamy do czynienia z politykami, którzy deklarują, że są po naszej stronie. Tym możemy dać pewien kredyt zaufania. Założyć – z pewną konieczną ostrożnością, rzecz jasna – że mamy do czynienia z ludźmi prawymi i uczciwymi, którzy faktycznie pragną zmian na lepsze.

Ale jeśli przekonamy się, że nie różnią się niczym od swoich poprzedników, będziemy równie bezwzględni, co w stosunku do nich. Może nawet bardziej, bo czyż rodzimych kolaborantów nie traktuje się gorzej, niż okupantów?

Piotr Doerre

http://www.pch24.pl/czy-duda-skonczy-z- ... 992,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 26 maja 2015, 16:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Wojciech Wencel

Prezydent Andrzej Duda!

Zwycięstwo w dniu Zesłania Ducha Świętego.
Zaprzysiężenie w dniu Przemienienia Pańskiego.
Polska jest nieśmiertelna!
Dzięki Ci, Boże, za naszą historię, w której objawia się Twoja moc!

Serdeczne gratulacje dla prezydenta elekta i jego rodziny.


Obrazek


http://wojciechwencel.blogspot.com/2015 ... -duda.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 27 maja 2015, 05:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Prezydent, który daje Polsce nadzieję

Z ks. bp. Edwardem Frankowskim, emerytowanym biskupem pomocniczym diecezji sandomierskiej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jak przyjął Ksiądz Biskup wybór Andrzeja Dudy na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej?
– Wybór Andrzeja Dudy na prezydenta RP przyjąłem z wielką radością i nadzieją. Pan Bóg czuwa nad nami i sprawił, że pamiętne słowa Papieża św. Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi” wypowiedziane w Warszawie w czerwcu 1979 r. spełniają się mimo zawirowań, wielkich przeszkód, jakie są nam stawiane. Zmasowana propaganda miała na celu z jednej strony, żeby dezinformować, a z drugiej zniechęcać do kandydata i zdyskredytować w oczach Polaków zarówno jego samego, a także ugrupowanie, z którego się wywodzi Prawo i Sprawiedliwość. Przez tę negatywną propagandę próbowano doprowadzić do reelekcji dotychczasowego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jednak na nic się to wszystko zdało. Widać Naród ma w sobie zdrową tkankę moralną, duchową i religijną, ma poczucie swojej tożsamości, poczucie godności i umie się podnieść z tego marazmu. Wielu Polaków nie dało się zwieść propagandzie lansowanej przez media głównego nurtu i opierając się na informacjach płynących z Radia Maryja, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”, przeciwstawiło się tej fałszywej i złośliwej propagandzie w terenie, w Polsce. To właśnie tam rozgrywała się prawdziwa walka między osobami, które korzystając z przywilejów, jakie niesie władza, dobrze się urządziły, które są w doskonałej kondycji materialnej, a całą resztą społeczeństwa, która boryka się z problemami codzienności, o której prominenci niestety nie pamiętają, a przypominają sobie jedynie przy okazji wyborów, licząc na ich głos. Andrzej Duda to osoba, która obok wielu przymiotów ma także ten jeden z najważniejszych: jest człowiekiem wierzącym i religijnym.

Mimo że frekwencja była wyższa niż w I turze, to jednak wciąż pozostawia wiele do życzenia. O czym to świadczy?
– Wybory pokazały przepołowienie, pęknięcie w Narodzie, które jest jeszcze spuścizną czasów totalitaryzmu komunistycznego i oczywiście liberalizmu postkomunistycznego. Wraz z Andrzejem Dudą pojawiła się nadzieja na dobrą zmianę i to podniosło ludzi na duchu. Okazało się, że jest jednak ktoś, kto się pochyla nad każdym, także biednym, człowiekiem, kto potrafi i nie boi się dyskutować ze wszystkimi i nie stroni od obecności w otoczeniu prostych, zwyczajnych ludzi. O tej zwyczajności świadczyć może chociażby piękny gest podczas wieczoru wyborczego, kiedy Andrzej Duda uklęknął przed dziewczynką, która wręczała mu kwiaty i ucałował jej maleńką dłoń. To wymowny, bardzo symboliczny gest, który mówi, że prezydent elekt jest człowiekiem bardzo zwyczajnym, który potrafi uszanować każdego, nawet tego najmniejszego. To pokazuje, że Andrzej Duda nie tylko pięknie mówi, i to podniosło wszystkich na duchu. Ludzie uwierzyli, że jednak można coś zrobić, że władza nie koniecznie musi się zamykać przed i na sprawy Narodu. Problem jest jednak w tej, co by nie powiedzieć, niskiej frekwencji, że wciąż mniej ludzi niż powinno idzie do wyborów. Myślę, że jeszcze wiele pracy, żeby tych ludzi, którzy stoją z boku – a jest ich niemało, bo blisko połowa Narodu – zmobilizować, ożywić, żeby się jednak poczuli odpowiedzialni i wzięli los Ojczyzny w swoje ręce. Mam nadzieję, że teraz jest dobry czas, żeby iść w tym kierunku, że uda się zachęcić coraz więcej ludzi do myślenia i kształtowania przyszłości Polski. Głos w wyborach to nasz przywilej, przywilej ludzi wolnych i nie powinniśmy się tego prawa sami pozbawiać.

Gratulacje dla prezydenta elekta wystosowało Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Jakie nadzieje wiąże Ekscelencja z nowym prezydentem?
– Przede wszystkim, że nie będzie szkodził Narodowi, że nie będzie szkodził Ojczyźnie i tym wszystkim wartościom, które wynikają z naszej narodowej tożsamości. Ufam, że nie będzie robił nic wbrew woli Narodu, że – jak zresztą zapowiedział – będzie się wsłuchiwał w głos Polaków, bo to Naród jest suwerenem. Ufam również, że prezydent Duda nie będzie ulegał wpływom tych, którzy tylko pozornie chcą dobra naszej Ojczyzny, a tak naprawdę działają na jej szkodę i chcą osłabić ducha Narodu, jego wiarę i morale. Mam nadzieję i mocno wierzę, że nowy prezydent będzie dbał – na tyle, na ile pozwala mu jego pozycja – o sprawy gospodarcze i społeczne, że postawi tamę wszystkim zakusom wyprzedaży majątku narodowego, że nie ulegnie tym wszystkim destrukcyjnym siłom, które szkodzą i źle życzą Polsce i chciałyby nas sobie podporządkować, osłabić czy nawet zniewolić. Liczę, że prezydent Duda będzie godnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej i będzie dbał przede wszystkim o nasze, Narodu Polskiego, interesy, że z Polską zaczną się liczyć inni.

Jak należy odbierać spore poparcie młodzieży dla nowego prezydenta?
– Młodzież to przyszłość Narodu, jak uczył i przypominał nam św. Jan Paweł II. Jaką będziemy mieli młodzież, taką sobie zgotujemy przyszłość. Niestety przez ostatnie lata w Polsce zapomniano o młodzieży. Schody przy zdobywaniu wykształcenia, brak perspektyw pracy – to wszystko sprawiło, że młodzież zaczęła wyjeżdżać z Polski i na obczyźnie budować swoje życie. Zaprzepaszczono energię młodzieńczą, zapał i umiejętności tych ludzi. Ta ucieczka za granicę może i była jakimś rozwiązaniem, ale tylko doraźnym. Wielu naszych rodaków doświadczyło na obczyźnie wielu upokorzeń i przyjeżdżają z powrotem zasmuceni, zrażeni. Nawet ci, którym się dobrze powodzi, woleliby zamienić tamten luksus na może mniej wygodne, ale życie w kraju, gdzie się urodzili. Młodzi czują się Polakami i chcą tu, na miejscu, żyć i pracować i trzeba im tylko stworzyć warunki, żeby mogli służyć Polsce tu i teraz. Ci młodzi, idąc do urn, nie dali się zwieść kolejny raz pustym obietnicom i powiedzieli „nie” stagnacji, beznadziei, zarozumialstwu i opowiedzieli się za zmianą, wierzymy, że za dobrą zmianą.

Ojciec prezydenta elekta, prof. Jan Duda, komentując zwycięstwo swojego syna, podkreślił, że „To jest dopiero początek czegoś odpowiedzialnego, czegoś bardzo trudnego”. Jakie wyzwania stoją przed prezydentem Andrzejem Dudą?
– Myślę, że to bardzo rozważne zdanie i mądre zarazem. Pokazuje poczucie odpowiedzialności, jaką dostrzegają rodzice nowego prezydenta. Przed prezydentem elektem Andrzejem Dudą trudne zadanie, a mianowicie odbudowanie w polskim Narodzie jedności i poczucia odpowiedzialności za dobro wspólne, za tę spuściznę, którą przekazali nam jako zadanie nasi przodkowie. Reprezentowanie Polski to wielki zaszczyt, ale jednocześnie wielki obowiązek i wywiązanie się z tego zadania w sposób godny będzie trudnym, ale możliwym do wykonania zadaniem nowego prezydenta. Prezydent Duda jest młodym, energicznym, pełnym werwy człowiekiem i myślę, że będzie godnym reprezentantem katolickiego Narodu, jakim jest Polska.

Jednym z pierwszych miejsc, jakie po wyborze odwiedził prezydent elekt Andrzej Duda, była Jasna Góra…
– To piękny, znaczący gest, ale jednocześnie przykład dla każdego Polaka, aby nowe, trudne zadania rozpoczynać z Bogiem w sercu. Prezydent Duda pokazał nam, gdzie kierować swoje myśli i serca, skąd należy czerpać siły do wypełniania poważnych zadań, skąd płynie siła, gdzie szukać nadziei i gdzie jest zwycięstwo. Możemy ufać, że skoro on oddaje się Matce Najświętszej Jasnogórskiej Królowej Polski w opiekę i wierzy w Jej pośrednictwo przed Panem Bogiem, to również my powinniśmy polecać się opiece Matki Najświętszej i wierzyć w Jej skuteczną pomoc. Jako Naród powinniśmy polecać Bogu naszą Ojczyznę i wierzyć w pełne zwycięstwo, które nadejdzie – trzeba tylko w to wierzyć.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zieje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 27 maja 2015, 10:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://300polityka.pl/live/2015/05/26/d ... oroszenko/

Duda jednak nie spotka się z Poroszenko
wtorek, 26 maja 2015 20:14

Prezydent-elekt nie spotka się jutro z Petrem Poroszenko. Być może poleci do Brukseli, bo ciągle jest europosłem.
Otoczenie prezydenta-elekta: ze względu na liczne obowiązki A. Dudy nie dojdzie do jego spotkania z prezydentem Ukrainy
— PAP (@PAPinformacje) May 26, 2015
a jednak nie będzie spotkania @AndrzejDuda – @poroshenko jutro. wg PAP prezydent-elekt być może poleci do Brux, bo jest europosłem wciąż
— Jan Mikruta (@janmikruta) May 26, 2015


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 27 maja 2015, 10:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://300polityka.pl/live/2015/05/26/d ... twa-w-pis/

Duda zrzekł się członkostwa w PiS
wtorek, 26 maja 2015 18:41



Na wtorkowym posiedzeniu klubu PiS, Andrzej Duda zrzekł się członkostwa w partii.
Prezydent-elekt Andrzej Duda na wtorkowym posiedzeniu klubu PiS zrzekł się członkostwa w partii
— PAP (@PAPinformacje) May 26, 2015


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 27 maja 2015, 13:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Nie Belweder, a Pałac Prezydencki. Nowa Pierwsza Para zamieszka przy Krakowskim Przedmieściu

Obrazek

Andrzeja Dudę czeka przeprowadzka. Z mieszkania o powierzchni 70 mkw. w zwykłym bloku na przedmieściach Krakowa prezydent elekt przeniesie się wraz z żoną do Pałacu Prezydenckiego, bo właśnie tam - jak podaje „Fakt” - ma zamiar zamieszkać nowa Pierwsza Para. W Krakowie zostanie tylko ich córka Kinga.

Jak zauważa gazeta, nowemu prezydentowi nie uderzyła do głowy woda sodowa. Nadal jest skromnym człowiekiem, który nie wysługuje się innymi. Widać to było chociażby wczoraj, gdy wychodził z mieszkania i sam taszczył swoje rzeczy.

Walizka na kółkach spakowana, torba na laptop, do tego dwa garnitury – to wszystko ekwipunek przygotowany wczoraj rano przez zwycięzcę wyborów prezydenckich. Andrzej Duda nie wyręczał się jednak ochroniarzami – bagaże nosił sam

— opisuje „Fakt”.

Prezydent elekt nie ekscytuje się wizją zajęcia apartamentów przy Krakowskim Przedmieściu, tym bardziej, że jest zadowolony ze swojego dotychczasowego mieszkania.

W 2001 roku przeprowadziliśmy się do mieszkania na osiedlu Biały Prądnik. Lubimy je i mieszkamy w nim do dziś

— opowiada w rozmowie z tabloidem.

Wygrana w wyborach prezydenckich oznacza również dla państwa Dudów zmianę stylu życia, a przede wszystkim koniec prywatności. W Pałacu Prezydenckim czekają na nich sprzątaczki, kucharze i kelnerzy, a ich nieodłącznymi towarzyszami będą ochroniarze z Biura Ochrony Rządu.

bzm/fakt.pl

autor: Wybory Prezydenckie 2015

http://wpolityce.pl/polityka/246082-nie ... zedmiesciu

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 27 maja 2015, 18:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Jak dotąd wszystko odbywa się w Duchu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Rodzice prezydenta elekta podziękowali Panu Bogu

W kościele św. Stanisława Kostki i św. Jana Bosko w Krakowie-Dębnikach została odprawiona Msza św. dziękczynna za wybór Andrzeja Dudy na prezydenta RP i przebudzenie Polaków. Eucharystię zamówili rodzice prezydenta elekta.

Przez dwa miesiące – w każdy wtorek – rodzice i przyjaciele Andrzeja Dudy gromadzili się w salezjańskiej świątyni na modlitwie. Po wyborze Andrzeja Dudy na prezydenta przyszli podziękować Panu za dar przebudzenia Polaków.

To modlitwa nam pomogła przetrwać ten trudny czas. Nasz syn mówił, że ta modlitwa: zamawiane Msze św., nowenny, go niosła, dodawała mu sił – powiedzieli nam rodzice prezydenta elekta: prof. Jan Duda i Janina Milewska-Duda.

Państwo Dudowie podkreślają zgodnie, że wszystko zawierzyli Bożej Opatrzności.

Pan Bóg powierzył mu nową misję – Andrzej został prezydentem wszystkich Polaków i ufamy, że pomoże mu ją dobrze wypełnić. – A my tak jak dotychczas będziemy wspierać go modlitwą – zapewnili.

Małgorzata Pabis

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... -bogu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 28 maja 2015, 06:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Drużyna Dudy

Obrazek

Beata Szydło, Maciej Łopiński, Krzysztof Szczerski i Adam Kwiatkowski – te osoby mają pewne miejsca w kancelarii Andrzeja Dudy – czytamy w „Naszym Dzienniku”.

Jutro w południe w Pałacu Wilanowskim Andrzej Duda odbierze zaświadczenie o wyborze na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. Żeby procedurze stało się zadość, ważność wyboru musi jeszcze potwierdzić Sąd Najwyższy.

W piątek zapewne poznamy też pierwsze nazwiska osób, które stworzą zespół nowego prezydenta. Wiele wskazuje na to, że pracami kancelarii nowego prezydenta pokieruje szefowa jego sztabu wyborczego Beata Szydło, której Duda jest osobiście bardzo wdzięczny jako niewątpliwej współautorce jego sukcesu wyborczego.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -dudy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 28 maja 2015, 12:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka ... mpaign=rss

Prezydent Białorusi pogratulował Andrzejowi Dudzie
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Wtorek, 26 maja 2015 o godz. 19:07:34

Białoruskie media poinformowały, powołując się na biuro prasowe prezydenta, że Aleksander Łukaszenko pogratulował Andrzejowi Dudzie wyboru na urząd Prezydenta RP.

Prezydent Białorusi wyraził zainteresowanie rozwojem współpracy polsko-białoruskiej na zasadach partnerstwa i zaufania.
Aleksander Łukaszenko podkreślił, że rozwój więzi polsko-białoruskich leży w interesie obydwu państw, a także sprzyja stabilności w regionie.

wp.pl / Kresy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 29 maja 2015, 09:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/parti ... ym-2015-05

Zbrodniarze błyskawicznie zabezpieczyli się przed prezydentem Andrzejem Dudą.

Kopia artykułu:

Partie rządzące przegłosowały pośpiesznie kontrowersyjną zmianę ustawy o Trybunale Konstytucyjnym
OPUBLIKOWANO MAJ 28, 2015PRZEZ RXW POLSKA

O planach procedowania w trybie przyspieszonym ustawy o Trybunale Konstytucyjnym informowaliśmy zaledwie kilka dni temu, a już została ona pośpiesznie przegłosowana. Skandaliczna nowelizacja ustawy otworzy możliwość do odwołania Prezydenta na podstawie niesprecyzowanych przesłanek, ale też pozwoli na przejęcie Trybunału Konstytucyjnego przez prawników sprzyjających obecnemu układowi władzy.

Obrazek

Pośpieszne procedowanie nowego prawa zdziwiło nawet prorządową zwykle Gazetę Wyborczą, która zauważa, że ustawa jest swego rodzaju zamachem na niezawisłość Trybunału. Prawo, wedle którego grupka prawników może unieważnić wybór najwyższego urzędnika dokonany przez stwierdzanie niezdolności Prezydenta RP do sprawowania urzędu, wydaje się być przygotowywaniem gruntu pod zamach stanu, który może być już planowany.
Nowy projekt obniża też drastycznie wymagania wobec kandydatów na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Obecnie kandydat na sędziego tej instytucji musiał posiadać tytuł przynajmniej doktora habilitowanego lub dziesięć lat praktyki prawniczej.

Obrazek

Po przyjęciu projektu PO wystarczyłoby zajmowanie przez 10 lat stanowisk w instytucjach publicznych związanych z tworzeniem lub stosowaniem prawa. To w sposób oczywisty otwiera drogę do Trybunału nawet posłom o ile posiadają tytuł magistra prawa. Dzięki forsowanej zmianie prawa zamiast wstawić trzech PO wstawi pięciu takich dyspozycyjnych pseudosędziów.
Nie ma chyba szans, żeby zdominowany przez PO (dzięki Jednomandatowym Okręgom Wyborczym) Senat odrzucił ten projekt ustawy. Nikt chyba też nie liczy na to, że ustępujący prezydent Komorowski skwapliwie tego nie podpisze. Platforma Obywatelska pokazuje nam dobitnie, że dobrowolnie władzy nie odda i aż strach pomyśleć do czego jeszcze zdolni są ci ludzie.

Za: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/parti ... le-konstyt

Data publikacji: 28.05.2015


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prezydent Polski - Andrzej Duda.
PostNapisane: 29 maja 2015, 16:04 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Ogórek zachwycona przemówieniem prezydenta Dudy: Przepiękne przemówienie, bardzo ujmujące



Magdalena Ogórek, jako jedna z nielicznych przegranych kandydatów na Prezydenta RP, była obecna na uroczystości wręczenia Andrzejowi Dudzie aktu elekcyjnego. W rozmowie z TVN24 wskazała, że podobało jej się przemówienie prezydenta-elekta.

Wciąż rozważam, otrzymałam kilka propozycji, rozważam, proszę mnie nie ciągnąć za język, chcę przemyśleć to w sposób poważny. Jestem zaszczycona, że tym w wyścigu brałam udział

— mówiła dr Ogórek pytana o to, czy wie już co będzie robiła dalej.

Kandydatka SLD na prezydenta wskazała, że podobało jej się przemówienie Andrzeja Dudy.

Przepiękne przemówienie pana prezydenta, bardzo ujmujące z bardzo ważnymi akcentami. Mówił o wspólnocie, o zasypywaniu podziałów, a przede wszystkim, że prezydent jest dla ludzi. Mówił tak pięknie, że to będzie otwarta prezydentura, otwarty pałac, a myślę że Polacy takich zmian, takiego prezydenta potrzebowali

— tłumaczyła Ogórek.

Pytana o apel Andrzeja Dudy o brak zmian ustrojowych w okresie przejściowym, wskazała, że nie chce „interpretować słów pana prezydenta”.

Na pytanie o to, czy spodziewa się tarć w najbliższych miesiącach, wyjaśniła:

Chciałabym, żebyśmy już nie mówili po tarciach, potrzeba nam zgody, wspólnoty, o czym mówił pięknie pan prezydent. Myślę, że to zostanie potrzymane, uszanowane i ta wspólnota i zgoda będzie realizowana patrzę na to.

wrp

autor: Notujemy ...

http://wpolityce.pl/polityka/254251-ogo ... o-ujmujace

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 18  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /