Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 03 paź 2015, 08:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31123
Zboczenia to niech oni sobie realizują w swoim unijnym chlewie, ale nie u nas, w Polsce.

Ustawa o uzgodnieniu płci pełna luk

Obrazek
Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik


Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o zawetowaniu ustawy o uzgodnieniu płci. Według prezydenta, jest ona pełna luk i nieścisłości.

„W opinii prezydenta RP ustawa jest pełna luk i nieścisłości, a także stoi w sprzeczności z dotychczasową praktyką orzeczniczą. Rozwiązania przyjęte przez parlament dopuszczają m.in. wielokrotną zmianę płci metrykalnej na podstawie uproszczonych procedur oraz nie wymagają wykazania trwałości poczucia przynależności do określonej płci. Ustawa dopuszcza także zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci biologicznej oraz adopcję przez takie pary dzieci” – czytamy w komunikacie Kancelarii Prezydenta.

Jeśli prezydent odmawia podpisania ustawy, wraz z umotywowanym wnioskiem przekazuje ją Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Sejm odrzuca weto prezydenta większością trzech piątych głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

W opinii konstytucjonalistów, jeśli w związku z końcem kadencji Sejm nie zajmie się prezydenckim wetem, zawetowana ustawa nie wchodzi w życie i tak jak projekty ustaw podlega zasadzie dyskontynuacji (parlament, który kończy swoją kadencję, zamyka wszystkie sprawy, nad którymi pracował, i nie przekazuje ich nowemu parlamentowi). Taka sytuacja miała miejsce w 2011 r. w przypadku ustawy zawierającej przepisy o GMO, którą zawetował prezydent Bronisław Komorowski.

Ostatnie posiedzenie Sejmu obecnej kadencji zaplanowano na 8-9 października. Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że jeśli dokumenty w sprawie weta prezydenta do ustawy o uzgodnieniu płci dotrą do Sejmu szybko, to być może izba zdąży zająć się sprawą jeszcze w tej kadencji.

RP, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... a-luk.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 05 paź 2015, 12:15 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Nawet zakochany w sobie gej w sutannie nie ma prawa żerować na śmierci dziecka.
To po prostu obrzydliwe




Z całym szacunkiem dla Roberta Mazurka, ale dokonana przez niego próba zestawienia księdza Charamsy z księdzem Oko to już nie aberracja, ale efekt jakiejś trudniej do zdefiniowania pomroczności jasnej. Rozumiem, że sobota i że wina Mazurka, ale wina ks. Charamsy jest absolutnie niepodważalna.


Nie wiem, jakich użyć przykładów, by to Robertowi uświadomić. Może z futbolu – w ostatniej minucie bezbramkowego finału Mistrzostw Świata piłkarz drużyny X strzela z premedytacją gola samobójczego. I skacze, i cieszy się jak szalony, a potem ściąga gacie i wypina tyłek w stronę kolegów. Wystarczy?

Wiem, co Państwo powiedzą – to mało. Może zatem, jeśli ktoś tego, jak mawia młodzież, „nie ogarnia”, trudno mu to wytłumaczyć? Nie piszę tego tekstu, by polemizować z Mazurkiem. Wszyscy znani mi ludzie postrzegają czyn i słowa ks. Charamsy jako rzecz wyjątkowo ohydną i kretyńską, on nie, trudno.

Zestawienie kogoś tak ponurego i beznadziejnie zakochanego we własnych genitaliach z obiektem szyderstw i nienawiści „Gazety Wyborczej”, czyli wiernym Kościołowi księdzem Dariuszem Oko wystawia świadectwo daru wyważania racji raczej autorowi owego zestawiania, nie księdzu Oko. To jeszcze jeden dowód na to, że prawda rzadko leży pośrodku i nie ma co jej zawsze i wszędzie na tym środku umieszczać. Dość o Koledze Mazurku, którego czytam chętnie, by nie rzec pasjami. Mam nadzieję, że zrozumie, jak wielki zawód swoim ostatnim tekstem sprawił wielu swoim czytelnikom. A teraz o samym księdzu. Obejrzałem jego kilkuminutowy filmik na youtubie kilka razy.

I kilka rzeczy kłuje w oczy. Nie będę wskakiwał w buty Największego Spośród Aktorów Popierających Platformę – Daniela Olbrychskiego i nie napiszę: „wiem to, bo sam studiowałem aktorstwo!”. Napiszę jedynie: ten człowiek gra. Jak mawiają aktorzy – zagrywa się „kubłami”, co oznacza mniej więcej tyle, że udaje tak bardzo, iż widać to gołym okiem. Udaje, gdy gestykuluje niczym mały Ducze, powtarzając bez przerwy, że ktoś coś robi „bezkarnie!!!”. I udaje, gdy „wzrusza się” losem chłopca, który popełnił samobójstwo z powodu prześladowania go jako zbyt „miękkiego”. To drugie udawanie wydaje mi się szczególnie obrzydliwe. I choćbym nie wiem, ile czasu spędził na znalezieniu innego słowa, to nie znajdę, bo wykorzystywanie śmierci dziecka dla prywatnych, czysto narcystycznych celów pozostanie w mojej ocenie rzeczą obrzydliwą.

Ale tych obrzydliwości jest więcej – choćby to, że ks. Charamsa nie zadał sobie nawet przez sekundę pytania, jak jego gejowski kamingaut (że to się zawsze z gwałtem rymuje?) przyjmą najmłodsi właśnie – np. chłopcy i dziewczynki idący w tym roku do Pierwszej Komunii. I jeszcze młodsi, choćby ci, których babcie właśnie teraz uczą się modlić i mieć szacunek do księdza. A młodzież tak chętnie łykająca każdą plwocinę salonu uderzającego w Kościół i księży, nawet w Jana Pawła II? Młodzież zapatrzona w Nergala, bo ksiądz Boniecki nie widział w nim niczego złego? Nie widział, bo mu paru idiotów naszeptało do ucha, że to może i satanista, ale „jasełkowy”. Bo zabrakło w otoczeniu księdza Bonieckiego mądrzejszych, którzy siwej głowie pokazaliby nieco zdjęć, np. ze zwłokami ofiar satanistów. Wcześniej także „jasełkowych”. Po morderstwie już nie.

Czemu ks. Charamsa takich pytań sobie nie zadał? Bo jak wielu wielkomiejskich gejów stawia się ponad resztą śmiertelników, a jako ksiądz gej uznaje się za godnego dokonania w Kościele rewolucji. Bo jakiś diabeł niejasełkowy szepcze mu do ucha, że cierpienia księdza geja zmuszonego uprawiać homoseks z innym samcem jest większe niż cierpienie Jezusa na krzyżu. Bo sutanna to dla niego tylko strój, koloratka – rodzaj krawata, a Bóg – cóż Bóg może? Do Boga daleko, a partner czeka z kolacją.

Wydaje się rzeczą logiczną, że ks. Charamsa powinien czym prędzej założyć własny kościół, bo ten rzymskokatolicki jest już dla niego za ciasny. Kto wie, może na Czerskiej zbierze jakichś wyznawców? Może dołączy do nich jakiś duchowny, który chce zostać kobietą? Może jakaś drag queen, która chciałaby przywdziać habit? Zamiast krzyża rura do tańczenia, zamiast ołtarza plakaty ks. Charamsy z partnerem, najlepiej bez ubrań, bo czyż Adam i Ewa byli ubrani? I heja – jedziemy!

Beze mnie, proszę geja, i bez katolików. Tu nie chodzi o żadną homofobię. Tu chodzi o to, że nie poddamy się homoterrorowi, także temu, który ks. Charamsa uprawia, wypisując bzdury do Watykanu. Paradoksalnie wszyscy ci, którzy uważali dotychczas, że niektóre wypowiedzi o homoterrorze czy terrorze gender wspomnianego księdza Oko były zbyt ostre, dziś muszą skorygować opinie. Albo polski Kościół obroni się przed Czerską, przed ks. Charamsą pragnącym karać za wierność Kościołowi, a także przed medialnymi „autorytetami” w sutannach (a czasem i bez) potrafiącymi powiedzieć młodzieży jedynie „róbta, co chceta”, albo polski Kościół zginie.

We Francji muzułmanie chcą przejmować „nieużywane” kościoły i przerabiać je na meczety, mówi to Państwu coś? Niestety, żadnemu zdeklarowanemu księdzu gejowi nie udało się tam przyciągnąć tłumów. Może zatem Kościół to nie jest Klub Przyjaciół Męskiej Klaty, co nie oznacza, że dla homoseksualistów ma być zamknięty? Może procesja Bożego Ciała to jednak nie jest Parada Równości, a powołaniem osoby duchownej nie jest szerzenie własnego ego, choćby nie wiem, jak wypełnionego beznadzieją? Nie wiem, tak pytam. Bezkarrrnie, bezkarrrnie, proszę geja.

autor: Krzysztof Feusette

http://wpolityce.pl/polityka/267361-naw ... obrzydliwe

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 09 paź 2015, 07:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31123
Zboczeńcom powiedziano stop, tak jak chcecie, nie będzie. Teraz posypią się na Dudę i innych słowa pozbawione nienawiści, ksenofobii, antysemityzmu, faszyzmu i ... czego tam jeszcze?

Lobby LGBT krytykuje prezydenta

Realizująca polityczne interesy subkultur LGBT intergrupa Parlamentu Europejskiego opublikowała oświadczenie, w którym wyraża rozczarowanie wetem Prezydenta RP do ustawy o uzgodnieniu płci.

Wiceprzewodnicząca grupy europoseł Sirpa Pietikainen stwierdziła, że jest „zszokowana i rozczarowana” decyzją prezydenta. Inny wiceprzewodniczący, europoseł Ian Duncan, swoje rozczarowanie uzasadniał twierdzeniem, jakoby tekst ustawy był „starannie przygotowany przez parlamentarzystów i społeczeństwo obywatelskie”.

Tymczasem przeciwko przyjęciu ustawy o uzgodnieniu płci sami tylko polscy internauci zaprotestowali ponad 60 000 razy. W opinii Prezydenta RP oraz licznych ekspertów, w tym Instytutu Ordo Iuris, ustawa jest pełna luk i nieścisłości, a także stoi w sprzeczności z dotychczasową praktyką orzeczniczą. Trudno więc mówić o starannym jej przygotowaniu.

Co więcej, protesty społeczeństwa obywatelskiego przeciwko przyjęciu ustawy wciąż trwają w związku z zapowiedzianą przez marszałek Sejmu próbą przełamania weta prezydenckiego podczas najbliższego (ostatniego w tej kadencji) posiedzenia Sejmu.

Już blisko 10 000 osób podpisało petycję do polityków koalicji rządzącej o nieudzielenie ponownego poparcia ustawy. Każdy może przyłączyć się do tej inicjatywy.

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... denta.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 09 paź 2015, 09:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Lobby LGBT krytykuje prezydenta


Taka krytyka to zaszczyt dla każdego polityka. Prezydent Duda winien się tym chlubić i prosić te środowiska o jeszcze więcej krytyki, bo to daje więcej chwały.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 26 lis 2015, 09:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31123
Porno-afera: Lobbying posła we własnej sprawie?

W związku z awanturą i prowokacjami wywołanymi wokół wystawienia sztuki Elfriede Jelinek w Teatrze Polskim we Wrocławiu i zapowiadanymi przez tenże teatr scenami pornograficznymi mamy do czynienia z bardzo ciekawą sytuacją - choć właściwie zupełnie niedopuszczalną. I bynajmniej nie chodzi o żadne gołe baby czy akty płciowe w teatrze - przynajmniej mnie (a i na ile zdążyłam się zorientować to i wielu innych) ta cała pornografia na deskach teatru obchodzi mniej więcej tyle, co zeszłoroczny śnieg. Z powodu mocno reglamentowego czasu już dawno przestałam chodzić na podobne odloty, zamiast tego wolę wyjście do opery czy do filharmonii - tam prawdopodobieństwo, że ktoś oszaleje i wlepi mi gołą babę albo - jeszcze gorzej - kopulującą parkę - w orkiestrze symfonicznej czy w chórze jest na szczęście minimalne. A i Beethoven czy Berlioz potrafią powiedzieć o świecie wiele więcej niż najśmielsze nawet wynurzenia Jelinek - więc tego się też generalnie w ostatnich czasach trzymam. I bardzo polecam, naprawdę dobrze robi.

Wracając do tematu - w ostatnich dniach poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski a jednocześnie dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu zapowiada walecznie, że w związku z zadymą będzie się domagał wotum nieufności dla Wicepremiera i Ministra Kultury, Prof.Glińskiego. I tu mamy wyraźny konflikt interesów - i to niezależnie od sympatii czy antypatii politycznych. Sytuacja wygląda dokładnie w ten oto sposób: Poseł, który jest częścią władzy ustawodawczej zapowiada wywieranie presji na władzę wykonawczą, która współfinansuje jego stanowisko i jego instytucję. A więc jako dyrektor tej instytucji jest bezpośrednio zależny i zainteresowany działaniem władzy wykonawczej w sprawie bezpośrednio dotyczącej jego interesów a jako poseł chce wywierać na nią wpływ i meblować ją po swojemu. Nie jest mi wiadome, jak wyglądają przepisy na ten temat i nie wiem w ogóle, czy jest to jakieś nadużycie w sensie formalnym. Ciekawe byłoby raz na zawsze to sprawdzić, także i na przyszłość - wg mnie sytuacja taka nie powinna występować pod żadnymi rządami.

W sensie dobrych obyczajów jest to niewątpliwie nadużycie, gdyż żaden poseł nie powinien wywierać presji na urzędnika państwowego w sprawie instytucji, która go zatrudnia - czyli w pewnym sensie we własnej sprawie. Oczywiście, że zapowiadana interwencja będzie okraszona wolnością wyrazu artystycznego, wolnością sztuki, walką z cenzurą, itp. ale ten konflikt interesów jest i tak wyraźny. Aż dziwne, że występujący obficie w ostatnich czasach w TVP panowie konstytucjonaliści, prawnicy i w ogóle wszelcy spece od prawidłowości stosunków w państwie nie zauważyli tej prostej współzależności. Nie wiem też, czy podobne przypadki miały miejsce w przeszłości, w ostatnich 5-ciu latach chyba nie. Były przypadki wpływania na ustawy, lobbyingu, kolesiostwa, itp. ale nie pamiętam przypadku, w którym parlamentarzysta wywierający presję na władzę wykonawczą uwikłany był tak bezpośrednio i osobiście w sprawę.

Jeżeli tego rodzaju postępowanie jest faktycznie dozwolone w świetle obowiązujących przepisów, to należałoby je jak najszybciej zmienić, aby na przyszłość unikać podobnie dwuznacznych sytuacji. I to bez względu na to, kto będzie rządził.

http://leonarda.salon24.pl/681752,porno ... ej-sprawie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 22 sty 2016, 08:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31123
Pomijając kontekst aferalny tej informacji, musimy, jeżeli czujemy się ludźmi zadać, w tym również i sobie, tych kilka pytań.
Komu aż tak na tym zależy żebyśmy wszyscy byli zboczeńcami?
Z jakich wyżyn spływają na "polityków" takie polecenia?
Po co to jest robione?


Gender za 4 miliony

Przy pomocy funduszy przeznaczonych na ochronę środowiska ekipa PO – PSL promowała ideologię gender. Sprawa wyszła na jaw przy okazji audytu w resorcie, jaki zlecił minister Jan Szyszko.

Chodzi o produkcję i emisję spotów, które miały promować segregowanie domowych odpadów. W spotach wystąpili znany restaurator Wojciech Modest Amaro i krytyk kulinarny Maciej Nowak, którzy tłumaczyli małemu chłopcu, jak segregować śmieci i odpadki w kuchni. Krótkie filmy były emitowane w stacjach telewizyjnych i na portalach internetowych.

Eksperci nie mają wątpliwości, że mieliśmy w tym przypadku do czynienia z „miękkim” promowaniem ideologii gender. – Akcja spotów dzieje się w kuchni, występuje dwóch mężczyzn i dziecko. Dlaczego nie ma w spocie kobiety, która grałaby rolę matki? Jeśli do tego dodamy fakt, że pan Maciej Nowak jest homoseksualistą i nie ukrywa swojej orientacji, a wręcz się nią chwali w mediach, to jak można nie traktować takiej kampanii jako promocji gender, budowania atmosfery akceptacji dla niej? – mówi psycholog rodzinny Katarzyna Wieczorek. – To jest po prostu propagowanie modelu „nowej rodziny”, gdzie dziecko wychowuje dwóch mężczyzn, a nie małżeństwo I nie sądzę, aby takie scenariusze spotów powstały przypadkowo – wyjaśnia Wieczorek.

Jak ustalił „Nasz Dziennik”, sprawą zainteresowało się nowe kierownictwo Ministerstwa Środowiska w trakcie audytu zarządzonego w resorcie przez prof. Jana Szyszko. Dzisiaj minister ma na podstawie audytu przedstawić bilans otwarcia resortu.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... liony.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 22 lip 2016, 20:30 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
„Tęczowi” chcą akceptacji grzechu. Kościół pod homopresją

Obrazek

Środowiska promujące dewiacje seksualne za wszelką cenę chcą wmówić światu, że w Kościele panuje akceptacja dla aktów homoseksualnych, a „tęczowi” swoją obecnością na Światowych Dniach Młodzieży pragną ten „medialny fakt” przypieczętować. Tymczasem papież Franciszek w swoim nauczaniu jednoznacznie potępia grzech, wskazuje na niebezpieczeństwa ideologii gender i wyciąga rękę do homoseksualistów, tak jak do innych osób potrzebujących pomocy.

- Przede wszystkim należy oprzeć się na twardych faktach. Papież wyraźnie podkreśla, że stoi na gruncie nauczania katolickiego zawartego w Katechizmie Kościoła Katolickiego, a w nim (punkt 2357) jasno i jednoznacznie jest stwierdzone, że homoseksualizm to „poważne zepsucie”, że akty homoseksualizmu „z samej swej wewnętrznej natury są nieuporządkowane”, „sprzeczne z prawem naturalnym” i dlatego „w żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane” – mówi ks. prof. Dariusz Oko.

Jak zauważa, dla Kościoła akty homoseksualne są grzechami śmiertelnymi, które wykluczają z Królestwa Niebieskiego. - To jest nauka niezmienna, którą Kościół zawsze i wszędzie głosił i będzie to czynił. I taka też jest papieska ocena homoseksualizmu – dodaje.

Trzeba też pamiętać, że abp. Jorge Mario Bergoglio, jako prymas Argentyny ogłosił, iż nie można się łudzić, iż związki homoseksualne to tylko błąd rozumu ludzkiego, bo jest to dzieło szatana. Papież mówił też wyraźnie, że ideologia gender jest demoniczna. Ks. prof. Oko przypomina również, że papież Franciszek w swojej najnowszej adhortacji „Amoris Leatitia” (w punkcie 251) pisze, że „nie istnieje żadna podstawa do porównywania czy zakładania analogii, nawet dalekiej, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym dotyczącym małżeństwa i rodziny”. Widać zatem, że papież absolutnie nie zgadza się na to, by stawiać te związki na jednej płaszczyźnie.

- Papież w tej adhortacji w wielu miejscach potępia też ideologię gender, czyli na przykład negowanie uzależnienia naszej płciowości od biologii czy konieczności posiadania matki i ojca w wychowaniu dzieci. Dla środowisk homoseksualnych te wszystkie stwierdzenia to czysta homofobia, zatem według ich miary papież, ze względu na swoją pozycję i znaczenie jest „pierwszym homofobem Europy i świata”, jest w istocie pierwszą przeszkodą w realizacji celów „imperium gejowskiego”. Zarazem papież, jako duszpasterz, jako duchowy ojciec i lekarz, chce pomagać homoseksualistom w ich nieszczęśliwej sytuacji, bo to jest też przecież jeden z podstawowych obowiązków każdego człowieka, a tym bardziej chrześcijanina – mamy pomagać każdemu, komu tylko pomóc w jakikolwiek sposób jesteśmy w stanie – zauważa ks. prof. Oko.

Zarazem wojujący, agresywni homoseksualiści, nawet jeśli dopuszczają się najgorszych czynów, nawet jeśli często postępują jak „narkomani seksu” i najwięksi wrogowie Kościoła, to nadal zachowują swoją ludzką godność i Boże dziecięctwo. Trzeba ich traktować jak duchowy lekarz czy duchowa pielęgniarka, trzeba robić wszytko, aby nie stali się jeszcze gorsi, ale weszli na drogę czystości i świętości, trzeba ich traktować „z szacunkiem, współczuciem i delikatnością”, jak mówi o tym KKK (w punkcie 2358 i 2359).

- Kościół zatem stara się kochać, szanować i pomagać homoseksualistom, tak jak to czyni w przypadku każdego człowieka potrzebującego pomocy, jak czyni to choćby wobec alkoholików i narkomanów. Ale trzeba pomagać w prawdzie. Nie pomożemy osobie uzależnionej mówiąc, że alkohol czy narkotyk jest dobry, tylko uświadamiając jej, jak bardzo ją niszczy i przekonując do poddania się terapii, do porzucenia nałogu. Podobnie Kościół postępuje wobec homoseksualistów. Jasno mówi: to, co robicie jest złe, to was niszczy, ale my zrobimy wszystko, by wam pomóc, by was uratować. Tak właśnie postępuje ojciec święty – z troską, z miłością do każdego człowieka, także do homoseksualistów, ale mówiąc też prawdę o ich sytuacji – mówi nasz rozmówca.

Jak dodaje, taką chrześcijańską postawę szczególnie dobrze widać w działaniu Sióstr Misjonarek Miłości bł. Matki Teresy, które do swoich domów przyjmują najbiedniejszych, w tym także bezdomnych, porzuconych, chorych na AIDS homoseksualistów. - To jest kwintesencja postawy chrześcijańskiej, katolickiej. Siostry oczywiście nie akceptują grzechów gejów, które doprowadziły ich do takiego stanu, ale zarazem poświęcają swoje życie, by ich ratować i pomóc w nawróceniu chociaż na krótko przed śmiercią – mówi.

Jak zauważył, ta narracja i postawa Kościoła poddawana jest ogromnej manipulacji i zakłamaniu, bo środowiska LGBT wykorzystują dobroć Kościoła i papieża do uprawiania fałszywej propagandy, że oto Kościół i papież akceptuje homoseksualizm albo przynajmniej lada moment go zaakceptuje.

- Ale to tak, jakby mówić, że psychiatrzy akceptują albo zaraz zaakceptują alkoholizm i narkomanię, ponieważ leczą alkoholików i narkomanów oraz szanują ich ludzką godność. To straszne nadużycie ludzkiej dobroci. Niestety, teren propagandy homoseksualnej, to teren gigantycznych kłamstw i manipulacji. To spotyka się tam na każdym kroku, oczywiście także i przy okazji ŚDM i wizyty papieża Franciszka w Polsce. Gesty papieskiej życzliwości wobec każdego człowieka, zatem także wobec osób o skłonnościach homoseksualnych, są przedstawiane jako akceptacja dla homoseksualizmu. To perfidne kłamstwo, to tak jakby twierdzić, że papież akceptuje czyny kryminalne i ateizm ponieważ odwiedza więźniów i prowadzi dialog z ateistami. Świadomie pomija się zarazem te wypowiedzi papieża, w których zdecydowanie odrzuca i potępia on homoseksualne czyny. Z postawy lekarza, który chce pomóc potrzebującemu, czyni się akceptację dla choroby i zła – mówi ks. prof. Oko.

Jak dodaje, w przypadku propagandy homoseksualnej, genderowej, trzeba być gotowym na konfrontację nawet z najgorszymi kłamstwami i manipulacjami, bo gender, którego centrum stanowi homoideologia, jest w istocie neomarksizmem, czyli ideologią podobnie fałszywą, podobnie błędną i zakłamaną, jak jego pierwowzór.

- Można powiedzieć, że jest to to taki „marksizm-lesbianizm”, nowa mutacja ideologii marksistowskiej. A wiemy, jakim morzem kłamstw zalewała świat propaganda marksistowska. Podobnie oceanem kłamstw zalewa świat propaganda genderowa i homoseksualna. I czyni to oczywiście wbrew oczywistym faktom – wskazuje.

Tak – jak zauważa – zupełnie pomijane i przemilczane są np. podstawowe dane medyczne i kryminalne odnoszące się do homoseksualizmu, które są miażdżące dla takiego sposobu życia.

- Według ogólnoświatowych badań osoby homoseksualne często żyją w skrajnej rozpuście. Nie ma innej, tak rozpustnej grupy. Gej w ciągu całego życia ma średnio 500 partnerów seksualnych (!). Według danych oficjalnych, państwowych urzędów zdrowia w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Polsce ponad 65 proc. chorych na AIDS (a często i inne choroby weneryczne) to osoby praktykujące homoseksualizm, a przecież ci ludzie stanowią niespełna jeden do dwóch procent społeczeństwa ­– wylicza ks. prof. Oko.

Jak dodaje, badania wskazują, że do około 40 proc. wszystkich odnotowanych aktów pedofilii, jest natury homoseksualnej. Te dane w odniesieniu do tak małej liczebnie grupy ludzi są porażające. Oznacza to, że prawdopodobieństwo, iż gej będzie pedofilem lub zachoruje na AIDS, jest kilkadziesiąt razy większe, niż w przypadku innych grup ludności.

- Te twarde dane naukowe doskonale potwierdzają słuszność nauczania Kościoła i papieża Franciszka. Dlatego też Kościół, a tym samym i papież, w KKK (w punkcie 2359) wzywa te osoby do czystości i mówi im, że to jest dla nich jedyna słuszna droga. Prawda i nawrócenie, a nie brnięcie w grzechy śmiertelne, które zamykają drogę do zbawienia, ale i prowadzą do licznych chorób – zaznacza nasz rozmówca.

Ks. prof. Oko wskazuje, że można zastanawiać się dlaczego środowiska homoideologiczne tak powszechnie posługują się kłamstwem i manipulacją. Odpowiedź nie jest trudna, bo widać wyraźnie, że nie chcą oni przyjąć prawdy o sobie, a zamiast tego chcą na innych szantażem wymóc akceptację iluzji, w której żyją.

- Homoideolodzy najpierw okłamują samych siebie co do swojego stanu i sytuacji, żyją w wiecznym kłamstwie i samooszukiwaniu się. Jednak rzeczywistość (w tym szczególnie biologiczna, psychiczna i duchowa) nieustannie boleśnie obnaża i rozbija im te kłamstwa, a ponieważ nie chcą się nawrócić, nie chcą żyć w prawdzie, to przynajmniej chcą wymusić uznanie ich w sferze mentalnej - społecznej i wirtualnej. Okłamują wszystkich dookoła, ponieważ najpierw okłamali i okłamują samych siebie. Żądają nie tylko tolerancji, ale całkowitej akceptacji dla swojego sposobu życia, cały świat chcą przerobić według swojej utopii - i to bardzo brutalnym metodami. Na przykład w Niemczech rodziców, którzy nie chcą swoich dzieci posłać na lekcje genderowej seks-deprawacji, wsadzają do więzienia. W ostatnich latach podczas demonstracji tych rodziców w Stuttgarcie wystraszone młode matki z małymi dziećmi musiały być ochraniane przed brutalnością gejów przez kilkusetosobowy, uzbrojony po zęby oddział policji. Geje publicznie używali przy tym kart Pisma świętego jako papieru toaletowego i krzyczeli „wasze dzieci będą takie, jak my”. Wzywali też do mordowania organizatorów tych demonstracji i pozorowali ich zabójstwa. Takie oto jest to „tęczowe chrześcijaństwo”, tak oto geje rozumieją tolerancję i szacunek dla innych. Cóż, trzeba to kolejne szaleństwo ateistów i lewaków przetrzymać podobnie, jak przetrzymaliśmy bolszewizm – mówi ks. prof. Oko.

W tym świetle – jak ocenia nasz rozmówca – szczególnie skandaliczne są praktyki pseudo-katolickiego „Tygodnika Powszechnego”, organizującego w czasie trwania Światowych Dni Młodzieży swoją eko-debatę w miejscu, do którego środowiska LGTB zapraszają na „tęczowe” obchody ŚDM.

- Nie od dziś wiadomo, że redakcja „Tygodnika Powszechnego” należy do „tęczowych chrześcijan”. Tygodnik od dziesięcioleci zdecydowanie sprzeciwia się nauczaniu Kościoła i papieża, ze wszystkich sił popiera genderyzm i homoseksualizm, właściwie każdy jego numer zawiera w sobie ataki na biskupów i najlepszych chrześcijan. Za to z wielkim uwielbieniem to pismo odnosi się do Krzysztofa Charamsy, księdza-geja, który od lat żyje w rozpuście seksualnej, świętokradztwie, zakłamaniu i jeszcze tym się szczyci - zauważa ks. prof. Oko.

Jak przypomniał, redaktor-senior, ks. Adam Boniecki zasłynął także ze wspierania „Nergala”, najbardziej znanego satanisty Polski. - Ksiądz, który jest aż tak wewnętrznie zdegenerowany, że popiera satanizm, może oczywiście popierać też cokolwiek innego, choćby homoseksualizm (i podobnie cała jego redakcja). Niestety „Tygodnik Powszechny” staje w istocie po stronie najgorszych wrogów Kościoła, takich, jak choćby „Gazeta Wyborcza” dla której faktycznie stał sie jej religijnym dodatkiem. Właściwie we wszystkich kwestiach spornych pomiędzy światem a Kościołem „TP” jest raczej po stronie Adama Michnika, a nie św. Jana Pawła II czy papieża Franciszka. Dlatego można powiedzieć, że ich „papieżem” jest raczej nad-redaktor z Czerskiej. To są „chrześcijanie”, którzy bardziej słuchają świata, niż Boga, dlatego ich nie warto słuchać – sumuje ks. prof. Oko.

luk, ma

http://www.pch24.pl/teczowi-chca-akcept ... 825,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 25 lip 2016, 07:33 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 23 sie 2016, 09:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=89161&utm_sour ... medium=rss

Obsceniczne zachowanie homoseksualistów pod kościołem – tak tęczowi promują paradę tolerancji
Aktualizacja: 2016-08-21 5:02 pm

Wkrótce, w Poznaniu ma odbyć się homoseksualna parada równości. Z tej okazji tęczowi postanowili nakręcić film promocyjny. Jedna z jego scen ukazuje homoseksualistów, którzy w pobliżu świątyni – bazyliki kolegiackiej, tzw. Fary poznańskiej – zachowują się w wyjątkowo obsceniczny sposób.
Sprawą oburzeni są nawet politycy Platformy Obywatelskiej, słynący nierzadko z dość swobodnego podejścia do kwestii obyczajowych. – To żenujące – powiedział o filmiku Marek Sternalski, szef radnych miejskich PO. – Infantylna, słabiutka prowokacja na bardzo żenującym poziomie – dodaje polityk, którego partia poparła w wyborach lewicowego i sympatyzującego ze środowiskami LGBT prezydenta Poznania, Jacka Jaśkowiaka.
Za film promocyjny odpowiada grupa Stonewall, która organizuje marsz równości. Homoseksualiści wyjdą na ulicę Poznania we wrześniu.
To jednak nie jedynie homowydarzenie w Poznaniu. Również we wrześniu swoją premierę będzie tam miał spektakl muzyczny „Miłość – to niby takie proste”. Jak napisała niezawodna „Gazeta Wyborcza” będzie to „pierwszy w Polsce spektakl muzyczny inspirowany kwestiami LGBT”.

Źródło: niezależna.pl

ged


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 06 wrz 2016, 06:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31123
Zamach na prawo do wychowania dzieci

Rzecznik Praw Obywatelskich wywiera presję na Ministerstwo Zdrowia, by umożliwiło małoletnim dostęp do świadczeń ginekologicznych bez zgody rodziców, a w konsekwencji poszerzyło ich dostęp do środków antykoncepcyjnych. Przedstawiona propozycja budzi jednak poważne wątpliwości prawne i zastrzeżenia co do jej zgodności z konstytucyjnie zagwarantowanymi prawami rodziców.

W wystąpieniu do Ministra Zdrowia Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się z prośbą o rozważenie możliwości podjęcia działań legislacyjnych w zakresie umożliwienia osobom małoletnim po ukończeniu 15. roku życia dostępu do świadczeń urologicznych i ginekologicznych. Propozycję RPO, zmierzającą w istocie do zapewnienia osobom po ukończeniu 15. roku życia swobodnego dostępu do antykoncepcji, należy uznać jednak za nieuzasadnioną i wątpliwą prawnie.

W obecnym stanie prawnym, w związku z treścią Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego oraz Kodeksu Cywilnego, osoby przed ukończeniem 18. roku życia nie mają pełnej zdolności do czynności prawnych, czyli nie są zdolne do podejmowania samodzielnych decyzji. W bliskim związku z powyższymi przepisami pozostają przepisy dotyczące możliwości wyrażania przez pacjenta zgody na świadczenia zdrowotne. Zgodnie z przepisami ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta. Jeżeli pacjent jest małoletni, wymagana jest zgoda jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego lub porozumienie się z nim jest niemożliwe – zezwolenie sądu opiekuńczego.

Te regulacje stanowią konkretyzację zasady odpowiedzialności rodziców za wychowanie dziecka, która wynika zarówno z Konstytucji RP, a zwłaszcza jej art. 48 ust. 1 i 2 oraz wiążących Polskę aktów prawa międzynarodowego, ze szczególnym uwzględnieniem Konwencji o prawach dziecka.

RPO jako przyczynę swojego wystąpienia wskazał fakt, że konieczność uzyskania zgody rodziców ma zniechęcać młodych ludzi do dokonywania wizyt u ginekologa, co ma prowadzić do rozlicznych zagrożeń dla ich zdrowia. Zagrożenia te mają występować szczególnie silnie w rodzinach patologicznych oraz wśród dzieci rodziców, którzy wyjechali za pracą za granicę (tzw. eurosierot). Rzecznik podkreślił ponadto, że wizyty u lekarza w obecności rodziców mogą naruszać godność i intymność młodych pacjentów. Uzasadniając swój wniosek, RPO wskazał m.in. na rzekomą niekonsekwencję ustawodawcy, który z jednej strony zrezygnował z karnego ścigania współżycia seksualnego podejmowanego przez osoby powyżej 15. roku życia, a z drugiej nie zapewnił im swobodnego dostępu do usług zdrowia seksualnego.

Postulat RPO, aby wyłączyć konieczność zgody rodziców w procesie korzystania przez małoletnich po ukończeniu 15. roku życia z usług urologicznych i ginekologicznych, należy uznać za nieuzasadniony. Przede wszystkim całkowicie mylny jest argument, jakoby brak karalności danego zachowania miał oznaczać jego akceptację przez ustawodawcę. Zastosowanie sankcji karnej stanowi bowiem w demokratycznym państwie prawnym ostateczność i może mieć miejsce wyłącznie w przypadku najbardziej szkodliwych czynów. Dlatego też sam fakt niekaralności danego zachowania nie świadczy o tym, iż jest ono uważane przez ustawodawcę za pożądane, tym bardziej że powinien on ułatwiać jego podejmowanie. Dodatkowo należy podkreślić, że sam fakt legalności lub nielegalności zachowania nie ma związku z warunkami do opieki medycznej, stąd też sam fakt braku karalności współżycia seksualnego osób w określonym wieku nie implikuje konieczności zapewnienia im dostępu do świadczeń bez zgody rodziców. Ponadto należy podkreślić, że RPO nie przytoczył żadnych danych wskazujących na faktyczny rozmiar problemu negatywnego wpływu wyrażania zgody rodziców na dostęp dzieci do opieki ginekologicznej i urologicznej. Wreszcie Rzecznik nie przedstawia w sposób przekonujący, dlaczego to wyłącznie sfera zdrowia seksualnego ma być wyłączona spod nadzoru opiekuna prawnego, dlaczego zgody rodziców ma nie wymagać wyłącznie wizyta u ginekologa.

Trzeba także zwrócić uwagę na ideologiczny charakter propozycji RPO. Stoi za nią bowiem założenie, że rodzice nie powinni ingerować w sferę seksualną własnych dzieci. Według Rzecznika, małoletni po ukończeniu 15. roku życia, którzy do podjęcia w sposób skuteczny decyzji o większości spraw życiowych (w tym wszelkich zabiegów medycznych, np. borowania zęba) potrzebują zgody rodziców, mieliby mieć zagwarantowaną całkowitą autonomię w sferze kształtowania własnej seksualności. Sięgałaby ona na tyle daleko, że rodzice nie tylko nie mogliby decydować o korzystaniu przez dzieci z danych usług medycznych, lecz także nie musieliby być w ogóle informowani przez lekarza o wizycie ich dziecka, także np. w przypadku zdiagnozowania grożącej zdrowiu choroby wenerycznej.

Trudno w tej sytuacji twierdzić, że proponowane rozwiązanie może stanowić wyraz troski o zdrowie dzieci. Wydaje się ono raczej efektem doktrynalnego przekonania, że osobami odpowiednimi do decydowania o zachowaniach seksualnych małoletnich po ukończeniu 15. roku życia są dzieci, uznawane przez ustawodawcę za niesamodzielne w niemal wszystkich sferach życia, oraz lekarze. Rodzice zaś mieliby być pozbawieni nawet prawa do informacji w tym zakresie.

Sejm dyskutuje dzisiaj nad corocznym sprawozdaniem z działalności Rzecznika Praw Obywatelskich. Opisywana interwencja to tylko jeden z wielu przykładów budzących wątpliwości działań rzecznika na przestrzeni ostatnich miesięcy. Doktor Bodnar podważał w ostatnich miesiącach konstytucyjnie gwarantowaną wolność gospodarczą i swobodę umów, kwestionował konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, w sposób arbitralny próbował ograniczyć wolność sumienia i wyznania, a także interweniował w postępowaniach sądowych pomiędzy prywatnymi podmiotami, mimo że nie pozwalają mu na to obowiązujące przepisy.

Źródło: Strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zieci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 08 wrz 2016, 08:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/ar ... -lgtb.html

Organizacje podające się za katolickie nadzwyczaj dobitnie obnażyły swój satanizm.

Kopia artykułu:

"Przekażmy sobie znak pokoju" - kampania LGTB
06.09.2016 21:08

Obrazek
(fot. shutterstock.com)


To nazwa pierwszej w Polsce kampanii społecznej środowisk LGBT, w którą włączyli się przedstawiciele środowisk katolickich. Organizatorzy zapewniają, że celem kampanii nie jest zgłaszanie postulatów politycznych czy doktrynalnych, ale nawiązanie dialogu.

Dwie dłonie przekazujące sobie znak pokoju, w jednej różaniec, na drugiej tęczowa opaska symbolizująca przynależność do środowiska LGBT - tak będą wyglądały banery, które wkrótce zawisną w całej Polsce.

Organizatorami akcji są Kampania przeciw Homofobii, Stowarzyszenie Tolerado oraz Wiara i Tęcza. Ta ostatnia odpowiada również za organizację tzw. "Przystani Pielgrzyma LGBT" podczas Światowych Dni Młodzieży.

W akcję zaangażowały się redakcje kilku katolickich pism - "Tygodnika Powszechnego", "Znaku", "Kontaktu" (pisma Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie) oraz "Więzi". Włączyli się też poszczególni publicyści, m.in. naczelna "Znaku" Dominika Kozłowska, Katarzyna Jabłońska i Cezary Gawryś z "Więzi", Maciej Onyszkiewicz z "Kontaktu" oraz Zuzanna Radzik z "Tygodnika Powszechnego". W kampanii biorą też udział teolog Halina Bortnowska i psycholog Natalia de Barbaro.

Redaktor naczelny "Więzi" Zbigniew Nosowski, w tekście umieszczonym na stornie internetowej redakcji, podaje powody, dla których dziennikarze zaangażowali się w tę akcję. Nosowski tłumaczmy, że celem kampanii jest m.in. nawiązanie dialogu z drugim człowiekiem oraz porozumienie ponad podziałami. Akcja ta, zdaniem redaktora naczelnego "Więzi" ma na celu uświadomienie środowiskom LGBT, że Kościół nie jest organizacją homofobiczną.

https://www.youtube.com/watch?v=gHYrG6b ... r_embedded

KAI / Laboratorium WIĘZI / ed


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 08 wrz 2016, 16:46 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
"Przekażmy sobie znak pokoju" - kampania LGTB


„Katolicy otwarci”, homolobby i ksiądz Luter. Skandaliczna akcja „tęczowego” sojuszu!


Obrazek
Fragment plakatu kampanii "Przekażmy sobie znak pokoju"

„Przekażmy sobie znak pokoju” to nazwa pierwszej w Polsce kampanii społecznej subkultury LGBT, w którą włączyli się przedstawiciele środowisk katolickich, spod znaku tzw. katolicyzmu otwartego. Głos zabrał m. in. ks. Andrzej Luter.

Media liberalne, a także te mieniące się „katolickimi” wciąż trwają w zachwycie nad społeczną kampanią „tęczowych” środowisk mającą „zmienić nastawienie osób wierzących do społeczności LGTB”. Lista periodyków wspierających akcję nie zaskakuje. Znalazły się na niej pisma prezentujące środowisko tzw. katolików otwartych. Głos zabrali m. in. redaktor naczelny „Więzi” Zbigniew Nosowski i naczelna „Znaku” Dominika Kozłowska, oraz Zuzanna Radzik z „Tygodnika Powszechnego”.

Nie po raz pierwszy te wpływowe środowiska określane mianem „katolickich” postawiły się w opozycji do nauczania moralnego Kościoła stając ramię w ramię z przedstawicielami homolobby. Trudno sobie zatem wyobrazić sytuację, aby ta decyzja nie spotkała się z reakcją przedstawicieli hierarchii kościelnej. Czy zaangażownie się redakcji wspomnianych periodyków w akcję de facto promującą grzech nie jest wystarczającym powodem do podjęcia działania przez kościelnych asysytentów tych pism?

Jeśli nic się nie zmieni, to bądźmy pewni, że sojusz tzw. otwartych z promotorami zachowań dewiacyjnych będzie się pogłębiał. Bowiem jego prawdziwym celem nie jest promowanie szacunku wobec społeczności LGTB, lecz dokonanie wyłomu w prawie państwowym - legalizacja homozwiązków, ale nade wszystko w moralnym nauczaniu Kościoła, co doskonale uwidoczniło sie podczas synodu o rodzinie.

Sprawa jest tym bardziej poważna, iż na łamach antykatolickich gazet takich jak "Wyborcza" już pojawił się, w kontekście kampanii pierwszy glos duchownego: księdza Andrzeja Lutra, asystenta kościelnego Towarzystwa „Więź”, członka redakcji kwartalnika „Więź”. Duchowny, jak donosi organ z Czerskiej, zauważa większą tolerancję dla osób LGBT wśród księży: - Choć być może obracam się w specyficznym kręgu - przyznaje. - Strach wynika z niewiedzy, nieznajomości - mówi. Ksiądz Luter jest spowiednikiem osób nieheteroseksualnych. Pytany, czy para osób homoseksualnych żyjących bez ślubu grzeszy bardziej niż para osób hetero w tej samej sytuacji, mówi: „Nie stosuję takiego kryterium. Każda sytuacja jest inna. Najgorsze jest wyrokowanie o grzeszności schematami. Kluczowe jest, czy w związku jest miłość”.

Jakie podejście do spowiedzi mogą mieć osoby nieheteroseksualne przekonujemy dzięki wypowiedzi Anny Strzałkowskiej z Grupy „Tolerado” (współorganizator akcji). - Jestem żoną Marty Abramowicz, z którą wzięłyśmy ślub w 2011 roku. […] Ja się nie spowiadam z mojej tożsamości jako osoby homoseksualnej, tak jak nie spowiadam się z mojej miłości do syna - bo to nie grzech. Wiara i Kościół są jak dom i rodzina. Rodziny się nie wymienia. Ale można przekonywać, więc postanowiłam działać od środka. Ja widzę, że Kościół już się zmienia. Idziemy w kierunku znaku pokoju – mówi.

luk

http://www.pch24.pl/katolicy-otwarci--h ... 836,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 20 wrz 2016, 08:31 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Redakcje wspierające tęczową kampanię: Wycofajcie się z homoherezji!

Obrazek

Homolobby nie od dziś stara się wywrzeć presję na politykach, by ci dali zielone światło dla wprowadzenia w Polsce ideologii gender. Jednak macki tęczowych działaczy sięgają o jeszcze dalej. Do swojej najnowszej kampanii udało im się zwerbować redaktorów trzech katolickich pism. Jak to możliwe, że razem z aktywistami LGBT publicznie wzywają oni do głoszenia herezji?

Redaktorzy „Tygodnika Powszechnego”, „Więzi” oraz „ Znaku” wraz z organizacją Kampania Przeciw Homofobii zorganizowali wspólną kampanię, w której jednym głosem nie tyle nawołują, co wręcz żądają od Kościoła katolickiego zmiany nauczania.

Akcja „Przekażmy sobie znak pokoju” pod płaszczykiem apelu o wzajemny szacunek, ma na celu oswojenie z grzechem, a następnie wprowadzenie w życie skrajnie lewicowych postulatów o zrównaniu homozwiązków z instytucją małżeństwa, ideologii gender w przedszkolach i szkołach oraz radykalne ograniczenie wolności słowa wraz z całym inwentarzem idących za tym konsekwencji.

Aby przemówić do rozsądku zmanipulowanym przez homośrodowiska katolickim działaczom, redakcja protestuj.pl zorganizowała kampanię internetową, odwołującą się do sumień zbłąkanych redaktorów.

W swojej petycji organizatorzy zwracają się z apelem do dziennikarzy „Tygodnika Powszechnego”, „Więzi” oraz „Znaku” o wycofanie się udziału w akcji, która jest publiczną herezją, głoszoną w katolickim kraju.

Cała akcja wywoła skrajny szok i oburzenie, nie tylko wśród wiernych ale również i pośród hierarchów. Krytycznie o inicjatywie wypowiedzieli się już kardynałowie Stanisław Dziwisz i Kazimierz Nycz, a także Prezydium Konferencji Episkopatu Polski oraz akademickie grono Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II.

Rozłam panuje również wewnątrz zaangażowanych pism. Redaktor Tomasz Kycia na stronie miesięcznika „Więź” otwarcie sprzeciwił się podjętej przez jego redakcyjnych kolegów akcji, merytorycznie argumentując zgubne skutki takiej inicjatywy.

- Nasz protest nie ma na celu wzbudzania agresji i niechęci wobec zbłąkanych redaktorów. Chcemy przemówić do nich w dużej liczbie serc zatroskanych tak fatalnym pomysłem, jakim jest promowana szeroko kampania…Dlatego potrzebujemy jak najwięcej podpisów - przekonuje jeden z organizatorów protestu.

Akcję sprzeciwu wobec skandalicznych praktyk pism mieniących się katolickimi można poprzeć klikając w link lub bezpośrednio wchodząc na stronę www.protestuj.pl.

KaWo

http://www.pch24.pl/redakcje-wspierajac ... 026,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 24 wrz 2016, 09:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=89943&utm_sour ... medium=rss

Żydomasońskie władze Poznania topią miasto w haniebnym gnoju Sodomy i Gomory, wspierając ludobójczą akcję deprawacji Narodu Polskiego.

Kopia artykułu:

Skandal w Poznaniu i protest do prezydenta przeciwko promocji LGBT
Aktualizacja: 2016-09-23 3:50 pm

Oficjalna promocja ruchu LGBT – na to nie zdobyło się wcześniej w tak otwarty sposób żadne polskie miasto. Tęczowe flagi porozwieszane na ulicach Poznania za akceptacją magistratu w związku z sobotnim tzw. marszem równości wzbudziły sprzeciw środowisk związanych z lokalnym Klubem „Polonia Christiana”.
Flagi symbolizujące międzynarodowy ruch homoseksualistów widniały w piątek za zgodą prezydenta miasta Jacka Jaśkowiaka między innymi na ul. Niepodległości i wokół placu Wolności. Zgodnie z zamierzeniem organizatorów mają wisieć do niedzieli na całej trasie marszu. Trzynasty marsz zaplanowany na sobotę odbyć się ma z udziałem prezydenta.
„Z ubolewaniem stwierdzam, że po raz kolejny do promocji homoseksualizmu, oraz skrajnych, godzących w wartości konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej, postulatów zaangażował Pan pracę instytucji kultury w naszym mieście. Ponadto przeznaczył Pan na ten cel czas urzędników i pieniądze podatników!” – czytamy w liście protestacyjnym wysłanym do Jacka Jaśkowiaka przez przedstawicieli środowisk związanych z Klubem „Polonia Christiana”. Sprzeciw kończy się żądaniem wycofania władz miasta z promocji demoralizującej ideologii.

RoM

Oto pełny tekst protestu:
Pan Jacek Jaśkowiak
plac Kolegiacki 17,
61-841 Poznań
tel. (61) 646-33-44
prezydent@um.poznan.pl
Szanowny Panie Prezydencie,
Z licznych doniesień prasowych dowiadujemy, się, że miasto Poznań, wyrażając poparcie dla promocji homoseksualizmu, zezwoliło na “przystrojenie” miasta – symbolami ruchu homoseksualistów – tęczowymi flagami (np. „Głos Wielkopolski” z 22.09.2016 r.). Pan, jako Prezydent Miasta Poznania, jak gorliwie donoszą media, ma zamiar wystąpić na paradzie aktywistów homoseksualnych, którzy będą publicznie manifestować swoją seksualność na ulicach Poznania.
Z ubolewaniem stwierdzam, że po raz kolejny do promocji homoseksualizmu, oraz skrajnych, godzących w wartości konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej, postulatów zaangażował Pan pracę instytucji kultury w naszym mieście. Ponadto przeznaczył Pan na ten cel czas urzędników i pieniądze podatników!
Pana decyzja wywołuje moje oburzenie i sprzeciw! Poznań, z całym jego wspaniałym dorobkiem kulturalnym, gospodarczym i intelektualnym, doczekał się na skutek Pana decyzji tak wielkiego poniżenia… !
Szok jest tym większy, że zdecydował się Pan na ten skandaliczny akt w roku, w którym Polska z dumą świętuje 1050. rocznicę chrztu Polski. Czy pozwalając, na „przystrojenie” tego wspaniałego miasta symbolami promującymi homoseksualizm, uznał Pan, że te symbole reprezentują ducha Poznaniaków? Tego samego ducha, który przez wieki dał Polsce tak wielki wkład w budowę i obronę polskiej tożsamości, niepodległości i kultury?
Ponadto, zgodnie z art. 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Nie ma Pan prawa wykorzystywać powierzonego Panu przez mieszkańców urzędu oraz budżetu miasta do wspierania środowisk i postulatów których celem jest walka z rodziną!
Czy nie zauważył Pan, jak bardzo taka postawa nie licuje z podstawowymi zasadami moralności, wartościami chronionymi konstytucyjnie, czy wreszcie jak bardzo szkodzi to wizerunkowi Poznania?
Żądam natychmiastowego wycofania się władz Poznania z poparcia dla środowisk walczących przeciw małżeństwu i rodzinie, oraz zaprzestania popierania postaw sprzecznych z wielowiekową wspaniałą, tradycją Poznania i Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zboczeńcy w natarciu.
PostNapisane: 25 paź 2016, 06:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31123
Według degeneratów moralnych wszyscy powinniśmy stać się zboczeńcami i docelowo współżyć wzajemnie na zasadzie wszystko ze wszystkim.
Sięgają po nasze polskie zdrowe moralnie dzieci.
Nie pozwólmy im zniszczyć ich życia.
Uczyńmy wszystko co konieczne i co możliwe, aby powstrzymać brutalną agresję dewiantów.


Homoatak w szkole

Rodzice alarmują MEN: lobby homoseksualne chce organizować w szkołach „tęczowy piątek”

Kampania Przeciw Homofobii, organizacja, która działa na rzecz osób homo- i biseksualnych oraz transpłciowych, wezwała nauczycieli podstawówek, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych do organizowania w placówkach „tęczowych piątków”. Akcja ma się odbyć w ostatni piątek października, czyli za kilka dni.

Na korytarzach, w szkolnych salach nauczyciele mają rozwieszać plakaty promujące postawy LGBT, a do ubrań mają mieć przypięte specjalne znaczki. Wszystko ma oczywiście przebiegać w atmosferze „powszechnej tolerancji” i wpajania młodzieży, że należy przyjmować postawę pełnej otwartości wobec wszystkich i wszystkiego.

Przerażeni całą sprawą są rodzice. Ich zdaniem, epatowanie i oswajanie dzieci z zachowaniami homoseksualnymi jest realnym zagrożeniem dla wychowywania i kształtowania postaw młodych ludzi.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zkole.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /