Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 23 sty 2017, 08:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nowyobywatel.pl/2017/01/22/oddac-poszkodowanym/

Oddać poszkodowanym
22-01-2017 | Aktualności

Wyrzuceni z mieszkań w wyniku roszczeń reprywatyzacyjnych będą mogli się starać o zadośćuczynienie, jeśli dom, w którym mieszkali, został zwrócony dawnym właścicielom z naruszeniem prawa.
Jak pisze „Rzeczpospolita”, lokatorzy, którzy zostali skrzywdzeni przez czyścicieli kamienic, będą mogli przez 30 lat ubiegać się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Posłowie zasiadający w sejmowej Komisji Ustawodawczej przegłosowali kilka dni temu zmiany w tej sprawie.
Komisja zakończyła też prace nad projektem ustawy powołującym do życia komisję weryfikacyjną mającą się zająć problemem dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Już w przyszłym tygodniu ustawę może uchwalić Sejm. Chodzi o rządowy projekt ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych wydanych z naruszeniem prawa decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich. Na posiedzeniu komisji posłowie zdecydowali się na kilka poprawek. Mają wzmocnić pozycję lokatorów przekazanych dawnym właścicielom lub handlarzom roszczeń razem ze sprywatyzowaną kamienicą.
Zaproponowane poprawki poparł rząd. Dzięki nim komisja weryfikacyjna otrzymała uprawnienie do uchylania decyzji reprywatyzacyjnych także wtedy, gdy lokatorzy ze sprywatyzowanych kamienic byli uporczywie szykanowani na różne sposoby po to tylko, by wyprowadzili się z budynku. Jeżeli dojdzie do wydania takiej decyzji w konkretnej sprawie, lokatorzy będą mogli ubiegać się o odszkodowanie.
Komisja weryfikacyjna to pomysł ministra sprawiedliwości. Miała ruszyć 1 stycznia, ale powołującej ją ustawy wciąż nie uchwalono.
Ma ona badać zgodność decyzji reprywatyzacyjnych z prawem. Jeśli nie dopatrzy się nieprawidłowości, pozostawi nieruchomość w rękach właściciela. Jeżeli wydanie np. kamienicy okaże się bezprawne, to nakaże jej zwrot, a gdy nie będzie to możliwe (bo została już zbyta) – wypłatę rekompensaty przez osobę, która złamała prawo. Pieniądze trafią na konto Funduszu Rekompensat Reprywatyzacyjnych, przeznaczonego na wsparcie wyrzuconych lokatorów.
Decyzje komisji będzie opiniowała społeczna rada składającą się z dziewięciu osób powoływanych spośród organizacji pozarządowych, stowarzyszeń i organizacji wspierających lokatorów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 29 sty 2017, 12:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Śmiecie trzeba zebrać i odstawić do śmietnika. Polska powinna być czystym, lśniącym, schludnym i uczciwym państwem.
Nie może tak być aby śmiecie i karaluchy Nią rządziły.


Ograniczenia do dwóch kadencji chcieli wyborcy

Wczoraj odbyło się posiedzenie rady krajowej Platformy, na którym po raz kolejny to ugrupowanie pokazało, że ciągle nie wyszło z szoku po przegranych wyborach prezydenckich i parlamentarnych i nadal żyje w alternatywnej rzeczywistości.

Od jakiegoś czasu przewodniczący PO Grzegorz Schetyna przekonuje bowiem polityków swej partii, że rządzące Prawo i Sprawiedliwość chce przeprowadzić przyspieszone wybory samorządowe jesienią tego roku.

Zresztą we wczorajszym wystąpieniu Schetyny prawie w każdym zdaniu Prawo i Sprawiedliwość albo prezes Jarosław Kaczyński byli odmieniani przez wszystkie możliwe przypadki jako przyczyny wszelkich nieszczęść i zła, jakie dotknęły Platformę i Polskę.

Chyba tylko po to, aby te przypuszczenia potwierdzić, powołano pełnomocnika ds. przyspieszonych wyborów samorządowych, którym został wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak.

Schetyna zaproponował także wszystkim ugrupowaniom opozycyjnym parlamentarnym i pozaparlamentarnym (poza Kukiz'15) tworzenie wspólnych list w przyspieszonych wyborach samorządowych do sejmików województw z nadzieją, że doprowadzi w nich do starcia Prawo i Sprawiedliwość kontra „reszta świata”.

Ale zapewne do tego nie dojdzie, bo do wyborów samorządowych jeszcze prawie dwa lata, odbędą się w przewidzianym ustawowo terminie, 4 lata po tych z 2014 roku, a więc jesienią 2018 roku.

A przez 2 lata także w opozycji zmieni się zapewne wiele, nie wiadomo, czy wszystkie obecne ugrupowania opozycyjne dotrwają do nich w dobrej kondycji, choćby z obecnym poparciem społecznym.

Jedyne, co nas czeka w przyszłych wyborach samorządowych, to zmieniona ordynacja wyborcza, i dotyczy to tych samorządów, gdzie wybiera się bezpośrednio wójta, burmistrza, prezydenta.

Przypomnijmy tylko, że w minionym tygodniu prezes Jarosław Kaczyński podczas spotkań z członkami Prawa i Sprawiedliwości w kilku województwach przypomniał o zobowiązaniu zawartym w programie wyborczym naszej partii, mianowicie ograniczeniu do dwóch kadencji kierowania samorządami wójtów, burmistrzów i prezydentów (nie będzie ograniczeń ilości kadencji dla starostów i marszałków województw).

Chodzi więc o samorządowców, którzy od kilkunastu lat są wybierani w bezpośrednich wyborach w gminach (wcześniej byli wybierani przez radę gminy) i którzy niepodzielnie w nich rządzą.

Ustawą z 2002 roku o bezpośrednim wyborze wójtów, burmistrzów, prezydentów uzyskali ogromną władzę kosztem zmniejszenia kompetencji rad gmin, co niestety przeradza się często w sytuacje, które prezes Kaczyński opisał zdaniem, że „w Polsce jest mnóstwo malutkich ksiąstewek, takich dyktaturek, tyranii”.

Ten postulat zresztą znalazł się w programie Prawa i Sprawiedliwości nieprzypadkowo, zgłaszali go na spotkaniach otwartych mieszkańcy wielu gmin, mówiąc o nadużyciach lokalnej władzy.

Ta zapowiedź zmian w prawie wyborczym, jak można się było spodziewać, natychmiast spotkała się z atakami w zasadzie wszystkich partii opozycyjnych, choć niektóre z nich w kampanii wyborczej opowiadały się za takim rozwiązaniem.

Jeszcze mocniejszy atak dotyczy zapowiedzi, że proponowane ograniczenie kierowania gminami przez 2 kadencje byłoby skonstruowane tak, że wszyscy ci wójtowie, burmistrzowie i prezydenci, którzy w dniu wejścia w życie zmian w prawie wyborczym rządziliby już dwie lub więcej kadencji, nie mogliby wystartować w następnych wyborach bezpośrednich.

Jak mówił prezes Kaczyński, zdajemy sobie sprawę, że to rozwiązanie jest kontrowersyjne i będzie pewnie o jego zgodności z Konstytucją RP rozstrzygał Trybunał Konstytucyjny, ale jesteśmy zdeterminowani, żeby je wprowadzić w życie.

Co więcej, sugerowanie, że to rozwiązanie to klasyczne działanie prawa wstecz, a na to przecież nie pozwala Konstytucja RP, jest nieprawdziwe, ponieważ wspomniane konstytucyjne zapisy dotyczą praw w sferze prywatnej czy prawno-karnej, a w tym przypadku mamy do czynienia z innymi prawami, wręcz swoistym przywilejami.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... borcy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 01 lut 2017, 08:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://hephalump.salon24.pl/752283,prog ... to-za-malo

I najważniejsze - Polacy muszą mieć gwarancję, że władza nie zabierze im dziecka pod byle pretekstem, np. że za grube, albo za chude, albo że włosy ma za jasne lub za ciemne, że matka za bardzo lub też za słabo się opiekuje, że ma za dużo lub za mało zabawek itp. itd. Pomysłów porywaczom dzieci nie zabraknie.

Na razie takich gwarancji nie ma, bo choć liczba porwań sądowych spadła, to jednak wciąż dochodzi do porwań. A do tego porywacze są absolutnie pewni bezkarności, bo żaden z tych potworów nie poniósł najmniejszej konsekwencji. Wszyscy bez wyjątku rodzice mają więc prawo się bać.

Kopia artykułu:

Program 500+ to za mało
30 stycznia 2017 r.

Pięćset złotych na drugie i kolejne dziecko to za mało... by zachęcić Polaków do starań o większą ilość dzieci w rodzinach. Bo przyczyną lęku przed posiadaniem większej liczby potomstwa jest nie tylko brak pieniędzy.

Jak tu zdecydować się na dzieci gdy młoda rodzina nie ma szans na własne mieszkanie. Dlatego tak ważne jest by ruszył rządowy program Mieszkanie Plus.

Ale co z pięciuset złotych i mieszkania do spłaty, nawet w korzystnych ratach (wliczonych w czynsz), gdy nie ma szans na stabilną, przynoszącą realny dochód dla rodziny pracę dla młodych Polaków. Może już najwyższy czas na program Praca Plus. Program zachęcający pracodawców do zatrudniania pracowników na stałą umowę o pracę.

Ludzie potrzebują stabilnej pracy, stałego dochodu oraz jasnych praw pracowniczych by uwierzyć w szansę na stabilny rozwój rodziny.

***

A Maluch plus - też dobrze. Bo urlop macierzyński kiedyś się kończy, a maluszka trzeba zostawić pod odpowiednia opieką. A większości rodzin nadal będzie trudno utrzymać się tylko z jednej pensji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 04 lut 2017, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=28314

Pierwszy raz od czasów Polski przedwojennej polska policja stanęła po stronie Polaków, czyli przeciw polakożercom.

Kopia artykułu:

Polska: Poranny nalot Policji na „antyrasistów”
3 lutego 2017 12:11

Donosicielska inicjatywa „antyrasistowskich” lewaków znana pod nazwą „Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” została dziś o 6:00 odwiedzona przez Policję bez wcześniejszych zapowiedzi. Jak płacze lewactwo, „Trwa przeszukanie, nie mamy kontaktu z osobami które były w środku. Ośrodek mieści się i pracuje przy ulicy Suzina 6 w Warszawie. Ze szczatkowych informacji, wiemy że policja na zlecenie prokuratury zabezpiecza i wynosi komputery, laptopy, wszelkie nośniki danych. (…) Z naszych informacji wynika też że inne grupy policjantów weszły w tym samym czasie do prywatnych mieszkań członków zarządu stowarzyszenia, siłą odbierano tam komputery i telefony nawet dzieciom które tam mieszkają.”

Nie są to pierwsze problemy z prawem lewackiego OMZRK, które za cel główny stawia sobie donoszenie na Policję i do prokuratury na rzekomych „rasistów” i „ksenofobów”. W lipcu zeszłego roku na cztery lata więzienia został skazany jego pomysłodawca i założyciel, Rafał Gaweł. Białostocka prokuratura postawiła mu kilkanaście zarzutów dotyczących oszustw i wyłudzeń dużych kwot.
Oczywiście, jak zawsze gdy lewackie środowiska przyciskane są przez służby państwowe za swoje machlojki i nadużycia, głośno płaczą o „politycznych represjach”…

(Na podst. FB, inf. własnych)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 04 lut 2017, 09:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/45412-policja-wkroczyla ... obicznych/

Teraz czekamy na kolejne takie akcje, ale z powodu jawnie polakożerczej działalności takich organizacji.

Kopia artykułu:

Policja wkroczyła do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych
Anna Wiejak Opublikowano 3 lutego 2017

W piątek o godzinie 6 rano policja weszła do pomieszczeń Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Funkcjonariusze dokonali rewizji.
Ośrodek mieści się i pracuje przy ulicy Suzina 6 w Warszawie. Ze szczątkowych informacji wiadomo, że policja na zlecenie prokuratury zabezpiecza i wynosi komputery, laptopy, wszelkie nośniki danych.
– Jesteśmy legalnie działającym stowarzyszeniem. Dzisiejsze wejście policji do siedziby Ośrodka tratujemy jako próbę zastraszenia i zniszczenia niewygodnej dla rządzących legalnie działającej organizacji pozarządowej – grzmieli przedstawiciele organizacji, która „wsławiła się” głównie wściekłymi atakami na polskich patriotów.

Z informacji podawanych przez innych członków tej organizacji wynika, że inne grupy policjantów weszły w tym samym czasie do prywatnych mieszkań członków zarządu stowarzyszenia, gdzie również zabezpieczano znajdujący się tam sprzęt elektroniczny.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 04 lut 2017, 09:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://forumemjot.wordpress.com/2017/0 ... obicznych/

Zaskoczenie! Wiemy czego szukała policja w Ośrodku Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych
Opublikowano 03/02/2017 by emjot

Dzisiaj o 6 rano policjanci weszli do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. — Informacja bardzo szybko obiegła wszystkie media w kraju i wywołała spore poruszenie. — Czego jednak szukali funkcjonariusze?
Prokuratura Okręgowa w Białymstoku ujawniła powody policyjnej akcji.
– Mogę potwierdzić, że faktycznie miały miejsce takie przeszukania. Były przeprowadzone na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, która prowadzi śledztwo od kwietnia 2016 roku
– powiedział rzecznik prasowy białostockiej prokuratury Łukasz Janyst dla Wprost.
Nie poznaliśmy co prawda konkretów, jednak okazuje się, że lista zarzutów wobec OMZRiK jest naprawdę długa.
– Śledztwo dotyczy, ogólnie rzecz biorąc, podrobienia kilkudziesięciu dokumentów, oszustw, usiłowań oszustw, udaremniania egzekucji komorniczych.
Zostało zainicjowane w wyniku ujawnienia danych w sprawie, która toczyła się przed sądem przeciwko jednemu z pracowników OMZRiK.
To było postępowanie, które toczyło się w sądzie i w trakcie tego postępowania wyszło na jaw, że oprócz tych zarzucanych, dochodziło jeszcze do innych czynów. — Zresztą sam sąd na to zwracał uwagę
– wyjaśnia Janyst.
Szef Ośrodka tłumaczy od dawna, że jest prześladowany przez białostockich prokuratorów za oskarżanie ich o wspieranie faszyzmu w związku ze sprawą swastyki i uznaniem, że niekoniecznie musi być uznana za symbol nazistowski.
___________________
źródło: Wprost

Autor: Maksymilian Tomanek – Lut 3, 2017 / http://pikio.pl/wiadomo-juz-czego-szuka ... obicznych/

ZOBACZ:
Poranny nalot Policji na „antyrasistów”
https://forumemjot.wordpress.com/2017/0 ... yrasistow/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 16 lut 2017, 09:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://strajk.eu/koniec-z-dostepnoscia- ... -dzien-po/

Każdy dzień, kiedy te pigułki były dostępne w Polsce był dla Polski haniebny.

Kopia artykułu:

Koniec z dostępnością pigułki „dzień po”
Kraj / Wiadomości — autor: TJ — 15/02/2017

Od 2015 roku każdy, kto skończył 15 lat, bez uprzedniej wizyty u lekarza mógł kupić pigułkę „dzień po”. PiS uznało jednak, że trzeba z tym skończyć. Wczoraj rząd przyjął projekt, który przewiduje, że sprzedaż hormonalnych leków antykoncepcyjnych będzie odbywać się wyłącznie na receptę.

Zapobiegająca ciąży pigułka ellaOne została dopuszczone do obrotu w UE w 2009 r. Jej działanie polega na hamowaniu lub opóźnianiu owulacji. Nie jest przeznaczona do stosowania w trakcie ciąży i nie powinna być przyjmowana przez kobiety podejrzewające, że są w ciąży. Ale nie powoduje przerwania istniejącej ciąży. Mimo, że działanie pigułki nie wykazuje żadnych różnic w zakresie bezpieczeństwa lub skuteczności w przypadku osób młodocianych w porównaniu z kobietami dorosłymi, to ponoć właśnie ochrona nastolatek była przyczyną zakazu jej sprzedaży w aptekach bez recepty.

Oficjalnym powodem regulacji na rynku leków hormonalnych jest „optymalizacja i zwiększenie przejrzystości wydatków NFZ”. Tymczasem od kilku miesięcy było wiadomo, że minister Radziwiłł szuka prawnego pretekstu by ograniczyć dostęp do pigułki ellaOne.

Gdy w styczniu 2015 r. Komisja Europejska zezwoliła na dopuszczenie do sprzedaży bez recepty preparatu ellaOne polskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że pigułki będzie można sprzedawać w Polsce bez recepty, bo odbiorcą decyzji KE jest firma wprowadzająca lek na rynek, a rząd polski ani resort nie są stroną w sprawie. Już na początku kwietnia 2015 r. ówczesny minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podpisał zmianę rozporządzenia, zgodnie z którą tzw. pigułka dzień po może być sprzedawana bez recepty wyłącznie osobom, które skończyły 15 lat.

Autor: TJ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 28 lut 2017, 09:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Efekt 500+

27 lat temu Polskie władze stanęły przed dylematem, w którą stronę zmierzać. Jak budować tę III Rzeczpospolitą? Jaką politykę prowadzić? Przez ostatnie trzydziestolecie byliśmy świadkami rządów prawicowych, centrowych oraz lewicowych.

Powstało wiele koncepcji państwa, wiele pomysłów jak prowadzić politykę zagraniczną, politykę gospodarczą czy też politykę zdrowotną. Co cztery lata byliśmy świadkami obietnic kolejnych wielkich reform. Rzeczywistość była zgoła odmienna, rządzące partie skupiały się na „łataniu” aktualnych problemów, a nie wprowadzaniu dalekosiężnych przemian. Zdumiewać może zwłaszcza brak perspektywicznego patrzenia, brak postawienia sobie ambitnych celów, jakim powinno być zapewnienie lepszego bytu Polakom. Celem była wolna Polska jako coś nadrzędnego. Ale nasze elity zajmowały się konsumowaniem owej wolności, powolnym dryfowaniem, a nie mierzeniu się z przyszłością.

Gdzieś na uboczu tej wielkiej polityki znajdowały się polskie rodziny. Państwo zbudowane na micie „Solidarności” zatraciło solidarność międzyludzką, zapomniano o tych, którym wolna Polska nie dała szans na godne życie. Ważniejsze było stawianie najnowocześniejszych stadionów piłkarskich niż wsparcie dla tych, którzy nie widzieli dla siebie miejsca w III RP. Czym mogliśmy się pochwalić w 25. rocznicę odzyskania wolności? Przyrostem naturalnym w wysokości 1,2 dziecka na kobietę? Blisko 2.5 milionami Polaków na emigracji? Ponad 4 milionami osób żyjących poniżej granicy ubóstwa? Czy może 800 tysiącami niedożywionych dzieci? Sytuowało nas to w ogonie Europy. Liczby te były bagatelizowane, więcej, wypychane z przestrzeni publicznej, czego pewnym symbolem stała się wypowiedź prominentnego działacza ówczesnej partii rządzącej, zachęcającego, by niedożywione dzieci udawały się na nasypy kolejowe i zbierały szczaw oraz mirabelki. Owszem, były próby wsparcia polskich rodzin, takie jak „becikowe” lub wydłużanie urlopów macierzyńskich, lecz były to działania nieprzynoszące pożądanych efektów. Czemu tak się działo? Ponieważ były to ustawy właśnie na już. Rządzący doskonale wiedzieli, że nie poprawią one wymienianych wcześniej wskaźników, lecz pozwalały partią złapać oddech i odepchnąć zarzuty o niezajmowanie się powyższymi kwestiami.

Przełom nastąpił 11 lutego 2016 roku. Tego dnia sejm uchwalił ustawę o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, która wprowadzała program „Rodzina 500+”. Jest to pierwszy dalekosiężny program, pierwszy program, który można określić jako postawienie przez państwo zarówno sobie, jak i nam celu, jakim jest inwestycja w najmłodszych – po prostu w przyszłość naszej ojczyzny. Reakcja na wprowadzenie tego świadczenia była co najmniej zaskakująca. Merytoryczną debatę nad możliwymi efektami programu, nad konkretnymi rozwiązaniami zastąpiono polityczną awanturą. Pojawiły się zarzuty o próbę przekupstwa politycznego, a co więcej, cześć elit stwierdziła, że te pieniądze w żaden sposób nie wpłyną na poprawę ekonomiczną polskich rodzin, ponieważ zostaną w znaczniej mierze przeznaczone na alkohol. Zarzuty te mogłyby się wydać absurdalne do momentu, w którym nie okazało się, że rządząca partia nie jest w stanie odeprzeć tych zarzutów. Prawo i Sprawiedliwość nie tylko nie było w stanie zapewnić Polaków, że budżet państwa jest w stanie udźwignąć taki wydatek, ale przede wszystkim w miejsce propagowania pozytywnych efektów świadczenia zastąpiono sztywnym sloganem „zrealizowaliśmy obietnicę”. Trudno uznać ten przekaz za satysfakcjonujący, ani tym bardziej zapewniający, że jest to dopiero początek szerzej zakrojonej działalności, mającej właśnie sprawić, że Polacy śmielej będą patrzeć w przyszłość.

Od przyjęcia Rodziny 500+ minął rok, od wypłaty pierwszych świadczeń 10 miesięcy. Wydawać by się mogło, że jest to zbyt krótki okres, by mówić o sukcesie lub porażce programu. Okazuje się jednak, że przez ten czas 500+ wymiernie zmieniło otaczającą nas rzeczywistość. Unaocznia to wizyta w każdym sklepie w mniejszej miejscowości, gdzie pliki kartek, będące "zakupami na zeszyt" zmniejszyły się z pokaźnego brulionu do kilku luźnych stron. Potwierdzają to również badania przeprowadzane przez niezależne ośrodki. Podstawowym miernikiem skali tej przemiany są dane dotyczące spadku ubóstwa. Jak wynika z raportu Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu, spadek ten wynosi od 20 do 40 procent. Jeśli zaś chodzi o ubóstwo dzieci procent ten jest znacznie wyższy, ponieważ zostało ono ograniczone od 70 do 90%! Przypomnijmy, że w roku 2013 roku blisko 800 tysięcy Polskich dzieci chodziło niedożywionych. Liczby te mówią same za siebie, w przeciągu roku za pomocą jednego programu udało się ograniczyć ubóstwo do najniższego progu w historii III RP. Program ten jednak nie tylko niweluje biedę, ale znacznie zwiększa komfort życia polskich rodzin. Świadczyć o tym mogą chociażby dane pokazujące, że w 2016 roku na wakacje wyjechała największa liczba rodzin od 1993 roku. Ponadto drastycznie zmalała liczba rodzin, która za główny powód pozostawania swoich pociech w domu podawała niewystarczające środki finansowe (z 54% w 2015 roku do 38% w 2016[1]). Efekt 500+ stał się również widoczny przy okazji corocznej akcji charytatywnej „Szlachetna paczka”. Jak wynika ze słów koordynatora wojewódzkiego Jakuba Rawskiego, w 2015 roku liczba rodzin wielodzietnych objęta pomocą „Szlachetnej paczki” wyniosła 8 tysięcy, rok później ta liczba zmalała aż o 5 tysięcy[2]. Warto również pochylić się nad jednym z głównych zarzutów ze strony krytyków programu, a mianowicie nad niewłaściwym gospodarowaniem dodatkowymi pieniędzmi przez odbiorców omawianego świadczenia. Jak pokazują dwa raporty przygotowane przez Centrum Badań Opinii Społecznej oraz Kantar Millward Brown, rodziny przeznaczają te pieniądze w przeważającej większości na: odzież, obuwie, pomoce edukacyjne lub na dodatkowe zajęcia dla dzieci. Choć 500 złotych w skali miesiąca dla wielu nie stanowi wystarczającej zapomogi, powyższe przykłady pokazują, że sytuacja w wielu polskich domach się poprawiła. Odmiana staje się wyraźna szczególnie, gdy dostrzeżemy, że obecnie wypłacane jest blisko 4 miliony świadczeń, z czego ponad 40% trafia do rodzin objętych zapomogą już na pierwsze dziecko. Oznacza to, że w przypadku rodzin półtora miliona dzieci dochód miesięczny nie przekracza 800 złotych na osobę.

Czy program „Rodzina 500+” jest idealny? Z całą pewnością nie. Trudno nie zgodzić się z zarzutem, że dla wielu rodzin 500+ nie stanowi znacznej zapomogi. Czy jednak winna temu jest źle napisana ustawa? Moim zdaniem nie. Problemem jest brak postawy właściwiej społeczeństwu obywatelskiemu. Brak refleksji o wyższych wartościach niż tylko własnych potrzebach (szczególnie dotyczy to rodzin, dla których 500+ nie jest koniecznością, ale miłym prezentem od państwa). Żaden z rządów nie zrobił nic, by to zmienić. Żaden z rządów nie próbował zwiększyć zaufania obywateli do instytucji państwa. Silniejsze jest zakorzenione w nas przekonanie "trzeba brać póki dają" niż chłodna refleksja, by zrezygnować należnych mi pieniędzy na rzecz naprawdę potrzebujących. Niestety również rządząca partia nas do tego nie zachęca, ani nie proponuje żadnych zastępczych możliwości. Brak również programów pobocznych dla Rodziny 500+ – słuszne rozwiązanie w postaci propozycji „Obligacji Rodziny 500+” jak dotąd można określić tylko i wyłącznie klapą. Niewątpliwie jednak program ten jest przełomem i być może najważniejszą ustawą wprowadzona po roku 1989. Trzeba jednak pamiętać, że jest to dopiero pierwszy krok na drodze ku lepszej przyszłości. Wciąż polskie rodziny potrzebują wsparcia, a niż demograficzny stanowi w perspektywie nadchodzących lat realne zagrożenie. Pozostaje ponadto problem Polaków na emigracji zarobkowej, których należałoby konsekwentnie zachęcać, aby wrócili do ojczyzny. Są to wielkie wyzwania stojące nie tylko przed rządzącymi, ale również przed każdym z nas. Jednak „Rodzina 500+” daje nadzieję, że wreszcie doczekaliśmy się w Polsce nie tylko perspektywicznego myślenia, ale przede wszystkim działania.

Przemysław Koźmiński

Za: Rebelya.pl

http://www.rodzinakatolicka.pl/index.ph ... -efekt-500

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 29 mar 2017, 17:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://newsroom.salon24.pl/767159,progr ... ie-zmienic

Jeśli coś dobrze działa, to po co to psuć? Nawet jeśli jakieś pary cwaniakują dla kilkuset złotych, to znaczy, że ich sytuacja musi być trudna. Rodziny, które są dostatnie i pomocy nie potrzebują, takich kombinacji robić nie będą. Te zmiany oznaczają koszta większe niż oszczędności, i tylko po to, by tym nielicznym cwaniakom żyjącym w trudnych warunkach wyrwać te kilka setek, które jest im niezbędne do godnego życia w sensie materialnym.

Kopia artykułu:

Program 500 plus czekają poprawki. Co może się zmienić?
28 marca 2017 r.

500 plus do poprawy. Minister rodziny Elżbieta Rafalska chce "doprecyzować wiele przepisów, które nastręczają trudności interpretacyjnych". Co to oznacza?

Dokument podsumowujący pierwsze 12 miesięcy obowiązywania programu 500 plus już w najbliższych dniach trafi na Komitet Stały Rady Ministrów, a następnie do rządu i Sejmu. Zdaniem szefowej resortu rodziny, w połowie kwietnia powinien być on przedmiotem debaty parlamentarzystów. W przeglądzie systemu wsparcia rodzin mają się pojawić propozycje poprawek.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", chodzi o poprawki, które mają przede wszystkim zapobiec wyłudzaniu pieniędzy z rządowego programu. Zmienić miałyby się również przepisy dotyczące innych świadczeń rodzinnych.
Samotny rodzic

Pobieranie 500 plus miałoby być utrudnione osobom, które podają, że samotnie wychowują dzieci, a tak naprawdę pozostają w nieformalnych związkach. Wtedy jeden z rodziców ubiega się o wsparcie, występując jako samotny opiekun. Dzięki temu pomija dochód partnera, a tym samym łatwiej mu uzyskać świadczenie na pierwsze dziecko. Resort chce sprawdzać, czy "samotny" rodzic wystąpił o alimenty wobec drugiego. Jeżeli tego nie zrobi, jego wniosek o 500 plus na pierwsze dziecko zostanie odrzucony.
Zmniejszanie dochodu i ryczałtowcy

Ministerstwo chciałoby też zatrzymać proceder, w którym ktoś zwalnia się z pracy, tylko po to żeby zaraz zatrudnić się u tego samego pracodawcy, ale za niższe wynagrodzenie, aby dzięki zaniżaniu dochodu uzyskać środki z 500 plus. Resort chce nałożyć ograniczenie w takich przypadkach, jednak nie byłoby ograniczenie bezwzględne, a obowiązywałoby na przykład przez kilka miesięcy.

Kolejna z propozycji zakłada doprecyzowanie dochodu przy ryczałtowcach. Resort rodziny chce wprowadzić zasadę "jest przychód, są dochody" dla osób rozliczających się na podstawie ryczałtu. Minister Rafalska przyznała, że jest pewien problem z deklarowaniem dochodu przez osoby prowadzące działalność gospodarczą w oparciu o ryczałt, które wykazują, że nie mają dochodu albo ten dochód jest znikomy.
Terminy i waloryzacja świadczeń

Minister Rafalska proponuje ujednolicenie terminów składania wniosków o świadczenie rodzinne i wychowawcze. Obecnie w pierwszym przypadku okres zasiłkowy trwa od 1 listopada do 31 października, w drugim - od 1 października do 30 września.

Zmianie ma ulec także zapis dotyczący waloryzacji innych świadczeń rodzinnych. Zastosowany ma zostać mechanizm znany z programu 500 plus. Obecnie weryfikacja wysokości wsparcia jest przeprowadzana na podstawie danych Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Niezbędne są również konsultacje z Radą Dialogu Społecznego. Po zmianach o wysokości świadczenia decydowałby jednak arbitralnie rząd.

KJ

Źródło: PAP, Dziennik Gazeta Prawna, TVN24 BiS

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 05 maja 2017, 11:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
O nowej Konstytucji zdecyduje suweren, nie politycy

Z Andrzejem Maciejewskim, politologiem, ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, posłem Ruchu Kukiz’15, przewodniczącym sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jak ocenia Pan inicjatywę prezydenta Andrzeja Dudy, który proponuje referendum w sprawie zmiany Konstytucji RP?
– Kukiz’15 był tą siłą polityczną, która szła do wyborów parlamentarnych w 2015 r. pod hasłem zmiany Konstytucji. I bynajmniej nie chodziło nam o zmiany kosmetyczne, np. nowelizacje, które miałyby być jedynie sztuką dla sztuki, ale o głębokie zmiany. Sądzę, że po wystąpieniu prezydenta Andrzeja Dudy pojawiło się nie tylko przysłowiowe, ale bardzo realne światełko w tunelu. Prezydent zapowiedział referendum w tej sprawie i jako poseł Kukiz’15 bardzo się cieszę, że pojawia się kierunek rozmowy, debaty o ewentualnych zmianach w Konstytucji RP.

Polacy dojrzeli do zmiany Konstytucji?
– Sądzę, że sytuacja geopolityczna w Europie i na świecie dojrzała do tego, aby w Polsce zmienić Konstytucję.

Co konkretnie ma Pan na myśli?
– Przypomnę tylko, że jako Kukiz’15 szliśmy do wyborów z programem, który umożliwi wprowadzenie zmiany systemu politycznego na prezydencki z mocną Konstytucją, z Konstytucją obywatelską, w której jednoznacznie i bardzo wyraźnie wybrzmi trójpodział władzy na władzę ustawodawczą, sądowniczą i wykonawczą. Na razie w Polsce ten podział nie funkcjonuje, de facto go nie ma. Jednocześnie wskazywaliśmy na potrzebę, aby obecna Konstytucja, którą Paweł Kukiz nazywa post-PZPR-owską, bo – przypomnę – została uchwalona, kiedy większość w parlamencie miała lewica – spadkobiercy PRL-u, a przewodniczącym Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego był Aleksander Kwaśniewski, który tę Ustawę Zasadniczą pisał – można rzec – pod siebie. Warto też przytoczyć inne fakty, a mianowicie, że ówczesny prezydent Lech Wałęsa, co by o nim nie powiedzieć, był przeciwnikiem tej Konstytucji a zwolennikiem silnego systemu prezydenckiego. Jednocześnie wskazywał, że Konstytucja forsowana pod dyktando lewicy wprowadzi bałagan. Trzeba przyznać, że Wałęsa miał rację, bo obecnie obowiązująca Konstytucja de facto wprowadziła bałagan decyzyjny.

W Polsce zawsze zasadne było i wciąż jest pytanie: na co realny wpływ ma prezydent, który jest wybierany w wyborach bezpośrednich przez Naród?
– Zgadza się. Przecież w Polsce nie ma osoby o tak silnym umocowaniu społecznym jak prezydent, a słynne już targi o tzw. resorty prezydenckie: obrony, spraw zagranicznych czy spraw wewnętrznych zawsze były zarzewiem konfliktów. I niezależnie od tego, jaka siła rządziła w Polsce i z jakiej opcji wywodził się prezydent, a były to różne opcje, to zawsze był ten dylemat, zawsze były niejasności, wątpliwości, czego przejawem było słynne już szarpanie się z flagą unijną między Leszkiem Millerem a Aleksandrem Kwaśniewskim, czy spory, kto ma zajmować fotel podczas unijnych szczytów – czy premier Donald Tusk, czy prezydent Lech Kaczyński. Działań, które pokazują bezwład obecnej Konstytucji, jest zatem wiele. Według wciąż obowiązującej Ustawy Zasadniczej nie wiadomo, ani kto rządzi, kto ponosi odpowiedzialność, ani kto kogo i za co ma rozliczać. To pokazuje, że obecnie w Polsce nie ma silnego organu decyzyjnego władzy wykonawczej, za to jest swoisty bezwład i brak kontroli.

I to jest argument do zmian?
– Dokładnie. To nie przypadek, że po 27 latach wolnej Polski tak dużo mamy afer, skandali, nierozwiązanych problemów społecznych, bo nie ma jasno określonej odpowiedzialności. Premier zawsze może powiedzieć: to nie ja, to prezydent i vice versa. I tak ta spychologia trwa w najlepsze. Inaczej mówiąc, potrzebny jest jeden silny organ władzy wykonawczej o najsilniejszym umocowaniu, czyli w wyborach bezpośrednich, i tyle. Polska tradycja zawsze była oparta na silnej władzy wykonawczej. I jak pamiętamy z historii, tak długo jak silna była władza wykonawcza, kiedy było jasne, kto rządzi i jakie ma uprawnienia, tak długo Polska była silnym i rozwijającym się państwem. Problemy pojawiały się wówczas, kiedy następowało rozdrobnienie władzy. I dokładnie taką samą sytuację mamy dzisiaj. Historia pokazuje, że wyczucie polityczne jest potrzebne zawsze. Przykładem jest Konstytucja kwietniowa z 1935 r., która była Konstytucją sanacyjną, często krytykowaną, ale był to akt, który zagwarantował ciągłość władzy polskiego prezydenta i szyta była na czas wojny i okupacji komunistycznej. Władza prezydencka była wtedy przekazywana na następną osobę na zasadzie ciągłości. Czyli ktoś w tamtym czasie przewidział i wyczuł potrzebę chwili dla Polski. I dzięki tej Konstytucji kwietniowej udało się tę ciągłość zachować, a prezydent Ryszard Kaczorowski był ostatnim prezydentem RP na uchodźstwie.

Polsce potrzebny jest dzisiaj silny prezydent?
– Sytuacja geopolityczna na świecie wymusza niejako na Polsce potrzebę silnego prezydenta i silnej władzy, a nie bezwładu i chaosu.

Tylko czy obecne elity polityczne są zdolne wypracować konsensus niezbędny do uchwalenia nowej Konstytucji?
– Proszę zwrócić uwagę, że od propozycji prezydenta Dudy minęła zaledwie doba, a obecne elity już się obrażają, że chce on się pytać o zdanie suwerena. Część polityków czuje się tak pewnie, tak pojmuje swoją rolę, że oburza się na to, że ktoś chce ich pominąć, że nie ich, ale naród chce zapytać o zdanie, czyli że chce ominąć polskie prawo. Takie myślenie jest niedorzeczne. Przypomnę, że aktualna Konstytucja, zanim ją opracowano i uchwalono, też była poddana referendum. Jakie ono było, to pamiętamy, ale suweren został zapytany o zdanie. Jeżeli dzisiaj tzw. opozycja totalna, ta najbardziej zatwardziała boi się głosu suwerena, to jest to nie tylko dziwne, ale wręcz niezrozumiałe. Tymczasem po to jest głos suwerena, po to jest demokracja, żeby większość rządziła, a nie trzech czy pięciu liderów partii politycznych. Niestety, na tym dzisiaj polega demokracja w Polsce, że w parlamencie rządzi pięciu liderów, którzy na dobrą sprawę mogliby wykonywać całą robotę za 460 posłów. Fakty są bowiem takie, że to ci liderzy decydują o tym, kto i jak ma głosować, i przesądzają o zmianach w Polsce. Czy o to w tym wszystkim chodzi? Chyba nie!

Wymagany 50-procentowy próg uda się osiągnąć podczas ewentualnego referendum konstytucyjnego?
– Jeżeli referendum poprzedzi uczciwa kampania z udziałem wszystkich stron, jeżeli uda się zmobilizować obywateli, to osobiście nie sądzę, że Polacy będą obojętni w kwestiach dotyczących przyszłości swojej ojczyzny.

Chyba nie wierzy Pan w siłę i destrukcyjną rolę niektórych mediów?
– Zgadzam się z panem, że społeczeństwu można sprzedać gotowy nic nie warty produkt, jeśli będzie on dobrze opakowany. Media też mają swoje metody i techniki manipulacji i potrafią skutecznie zniechęcić nawet do dobrych inicjatyw. Tak jak było to w przypadku referendum o JOW-ach, którego „sprawcą” był mający przed drugą turą wyborów nóż na gardle prezydent Komorowski – referendum, które w ogóle nie wzbudziło zainteresowania polityków najważniejszych ugrupowań, którzy stanęli z boku, za wyjątkiem Ruchu Kukiz’15. Byliśmy wtedy jedyną siłą polityczną, która się przejęła tym referendum, podczas gdy wszyscy pozostali politycy pojechali na ryby, na grzyby, do lasu czy do cioci na obiad. To pokazuje, że nie wolno traktować ludzi w sposób instrumentalny. Referendum jest w Polsce bardzo niedocenianym instrumentem władzy, a jednocześnie bywa lekceważone przez rządzących.

Z czego to lekceważenie wynika?
– Dzieje się tak, bo jest to głos ludu. Politycy Platformy i Nowoczesnej obawiają się, co będzie w sytuacji, kiedy większość społeczeństwa, korzystając ze swoich uprawnień, opowie się za systemem prezydenckim. Przecież retoryka w stylu, że ktoś ogłupił Naród, nie przejdzie. Jeśli ludzie widzą, że Polski nie stać na utrzymanie dwuwładzy, tego całego bezwładu decyzyjnego, nie stać nas na utrzymanie rozbuchanego nadmiernie aparatu władzy, bo z jednej strony rządzi premier, a zwierzchnikiem armii jest prezydent, pytanie jest też: kto podejmuje decyzje w polityce zagranicznej czyli, że jest jeden wielki galimatias, to czas najwyższy, aby po 27 latach, kiedy mamy już nowe pokolenie obywateli, którzy nie znają już PRL-u, nie wiedzą, jak to wyglądało, chyba że z opowiadań, a jednocześnie wyrażają chęć życia w Polsce i trzeźwo myślą, to warto, aby właśnie ci młodzi Polacy napisali dla siebie nową Konstytucję. Niech opowiedzą się: czy chcą tego, co jest obecnie w Polsce, co zastali, nie mając wcześniej na to wpływu, czy może chcą zmiany wzorem silnych państw, potęg takich jak chociażby Stany Zjednoczone, gdzie obowiązuje system prezydencki. Podobnie jest we Francji, gdzie też jest system prezydencki.

Wracając na polski grunt, czy można powiedzieć, że prezydent Andrzej Duda ze swoją inicjatywą ma w Kukiz’15 sojusznika, sprzymierzeńca?
– Zamykam oczy i znając Pawła Kukiza oraz moich klubowych kolegów, inicjatywie prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącej referendum konstytucyjnego mówię tak. Natomiast sądzę, że większy problem może mieć Prawo i Sprawiedliwość. Inicjatywę prezydenta Andrzeja Dudy odczytuję bowiem jako pewną próbę wyrwania się od korzeni. Jak to jest w słynnym już „Uchu prezesa”, czyli „koniec z siedzeniem u pani Basi na taborecie”. Sądzę, że prezydent wybija się na większą niż dotąd niezależność, co więcej, tym gestem chce pokazać, że stać go na ponadpartyjną samodzielność. W związku z tym większy problem może mieć tutaj nie Platforma czy Nowoczesna, ale właśnie Prawo i Sprawiedliwość.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... itycy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 06 maja 2017, 08:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Karty w rękach Andrzeja Dudy

Z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, historykiem i wykładowcą akademickim oraz członkiem Kapituły Orderu Odrodzenia Polski, rozmawia Rafał Stefaniuk

Obrazek

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział rozpoczęcie dyskusji i referendum nad zmianą Konstytucji. Jak odbiera Pan tę inicjatywę?
– Obecnie obowiązująca Konstytucja zawiera cały szereg zapisów, które powodują wszelkie możliwe patologie: od pomieszania kompetencji do paraliżu poszczególnych organów władzy państwowej. To najboleśniej odczuwa urząd prezydenta w kwestii obronności i przy prowadzeniu polityki zagranicznej. Nie tak dawno w Polsce trwał spór o Trybunał Konstytucyjny. Pamiętamy, jak niespójne było prawo i jak wiele interpretacji przedstawiali prawnicy. Często niespójnych ze sobą lub też wykluczających się. Inną kwestią są sprawy moralne i ideowe. Konstytucja zawiera zapis definiujący małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Jednak wiele organizacji lewicowych próbuje omijać to, przedstawiając alternatywne nazwy. Przykłady można mnożyć. Tak więc pomysł prezydenta wydaje się rozsądny. Jednakże trzeba zapytać, dlaczego to spotkało się z tak wielkim oporem opozycji politycznej. Członkowie opozycji – z wyjątkiem Ruchu Kukiz’15 – argumentują to tak, że przy tej większości parlamentarnej prace nad zmianami Konstytucji są niemożliwe. Tylko że gdy powstawała Konstytucja z 2 kwietnia 1997 r., to opracowywała ją większość postkomunistyczna – z SLD i PSL. W wyniku ordynacji wyborczej i rozdrobnienia prawica nie miała swojej silnej reprezentacji w Sejmie. I co? I nie było żadnego problemu w powstaniu i przyjęciu tej Konstytucji. Tym samym utrwalono system stworzony przy Okrągłym Stole. Myślę szczególnie o władzy sądowniczej, która jest gorącym strażnikiem obecnego systemu.

W Pana ocenie powinniśmy dyskutować o zmianach w Konstytucji czy o napisaniu jej od nowa?
– Jeżeli myślimy o gruntownej naprawie państwa, to Ustawa Zasadnicza musi być logiczna i tworzyć pewną całość. Pojedyncze zmiany mogą jedynie stanowić puder, który ma przykryć niedoskonałości, ale one i tak będą. Tym samym kolejne lata będą upływać nam w atmosferze sporów kompetencyjnych. Dlatego Konstytucja powinna być napisana od nowa. Pytanie tylko, czy to jest możliwe. Czy odpowiednia większość powstanie w parlamencie. Dlatego wydaje mi się, że odwołując się do społeczeństwa, prezydent chciał, aby Naród wymusił na politykach gotowość do zmian.

W którą stronę powinien ewoluować nasz system polityczny? Coraz częściej mówi się o systemie prezydenckim.
– I to wcale nie jest bezpodstawne. Prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych. Tym samym jego mandat jest bardzo silny. To nie jest wybranie partii, która uzyskuje 25 proc. i jest zmuszona zawierać koalicję, aby rządzić. Prezydent RP musi uzyskać ponad 50 proc. poparcia, a nie jest to możliwe bez zaufania. Kolejna sprawa to ogarniające władzę w Polsce, na różnych szczeblach, rozproszenie odpowiedzialności. Wybornie jest, gdy wiadomo, kto za co odpowiada. Dzisiaj – z racji sytuacji politycznej – tarcia są minimalne. Jednak gdy prezydentem był Lech Kaczyński, dochodziło do bardzo mocnych sporów o „krzesło” czy „samolot”. Pokazuje to także katastrofa smoleńska, gdzie rozdzielono wizyty w Katyniu. Dlatego uważam, że mandat prezydenta jest tak mocny, że powinien mieć większe kompetencje. Oczywiście, parlament też powinien mieć wiele do powiedzenia w kreowaniu polityki państwa, ale to już wymaga szczegółowych ustaleń.

W nowej Konstytucji powinny znaleźć się zapisy przywracające karę śmierci oraz dające Polakom prawo do posiadania broni?
– Na pewno są to sprawy ważne dla środowisk wolnościowych, ale – według mnie – nie tak bardzo istotne dla ostatecznego kształtu Konstytucji. W sprawie kary śmierci jednoznacznie wyraził się Kościół katolicki i przy tej wykładni bym pozostał. Co do prawa do posiadania broni, to sprawa wymaga merytorycznej debaty. Jednakże nie uważam, że jest to tak ważna kwestia, żeby musiała znaleźć się w Konstytucji. Mogą ją przecież rozwiązywać inne akty prawne.

Andrzej Duda mówi o potrzebie merytorycznej debaty nad nową Konstytucją. Potrzeba to jedno, ale czy to nie będzie okazja do rozgrywania politycznych interesów przez opozycję?
– Myślę, że każdy będzie próbował ugrać coś dla siebie. Skoro jest to inicjatywa prezydenta, to na nim spocznie największa odpowiedzialność, która daje też pewne korzyści. Andrzej Duda będzie rozdawać karty, a tym samym postawił się w uprzywilejowanej pozycji i przy dobrze dobranej strategii będzie mógł ugrać najwięcej. Opozycja z pewnością to rozumie, więc przygotuje sobie kilka trików. Każdej istotnej ustawie towarzyszą spory i gra polityczna. Tak było nawet przy tak ważnej ustawie jak ta chroniąca życie z jesieni zeszłego roku. Czeka nas więc wiele ciekawych wydarzeń.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -dudy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 19 maja 2017, 09:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://ruchspoleczny.com.pl/index.php/c ... iznesmenem

Wiceminister wyjaśnia: Komornik musi być funkcjonariuszem publicznym, a nie biznesmenem

Mamy nadzieję, że ustawa odbuduje zaufanie do komorników
-– powiedział na antenie TVP Info Michał Wójcik. Wiceminister sprawiedliwości odniósł się do planowanych przez resort zmian dotyczących pracy komorników. Stwierdził, że mają one „zakończyć patologie”.
Nagrywanie egzekucji czy konieczność wykonywania ich osobiście przez komornika, a nie asesora – to niektóre z wprowadzanych zmian w projekcie ustawy o komornikach. Dokument we wtorek został przyjęty przez rząd.
Będziemy żyli w nowych realiach
-– powiedział Wójcik, który stwierdził, że ustawa „zakończy patologię”.
Komornik musi być funkcjonariuszem publicznym, a nie biznesmenem - czytaj dalej.
http://wpolityce.pl/polityka/340071-wic ... iznesmenem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 13 lip 2017, 08:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://businessinsider.com.pl/wiadomosc ... om/0m2m27t

PGR trafią w ręce rolników?
11 lip, 10:59

Słynne PGR-y, kojarzone dziś z poprzedni epoką, mogą przejść renesans. PiS pracuje bowiem nad programem aktywizacji regionów wiejskich i polską wieś chce ożywić, reaktywując majątki po Państwowych Gospodarstwach Rolnych. Zniszczone chlewnie lub stodoły mają trafić w ręce tych, którzy będą mieli na nie plan.
- Kompleksowy program wsparcia jest potrzebny, żeby dokonała się aktywizacja obszarów, gdzie są niewykorzystane budynki będące w gestii Agencji Nieruchomości Rolnych - powiedział Krzysztof Jurgiel, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jego słowa cytuje Radio Szczecin.
Radio Szczecin informuje, że teraz specjalne zespoły powołane przez wojewodów mają przeprowadzić analizę tego, które byłe PGR mogą znów zostać wykorzystane. Udostępnieniem budynków dla rolników zajmie się Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który zastąpi likwidowane: Agencję Rynku Rolnego oraz Agencję Nieruchomości Rolnych. KOWR zacznie działać od 1 września.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 27 lip 2017, 07:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Reforma tylko gruntowna

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił, że rząd jest zdeterminowany do przeprowadzenia gruntownej reformy sądownictwa.

Obrazek

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił, że rząd jest zdeterminowany do przeprowadzenia gruntownej reformy sądownictwa.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości konsekwentnie łagodzą medialny wydźwięk nieporozumień na linii Prawo i Sprawiedliwość – prezydent Andrzej Duda. Niespodziewane dla partii rządzącej weto głowy państwa do ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości spowodowało natomiast, że teraz wszyscy czekają na zapowiadany ruch prezydenta Dudy, który zaanonsował przedstawienie własnych projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił wczoraj podczas konferencji prasowej, że rząd otrzymał od społeczeństwa w wyborach silny mandat do przeprowadzenia reformy. – Pozorne zmiany nas – mówię chyba o całym naszym środowisku – nie interesują. Musimy być uczciwi wobec polskich, naszych wyborców – podkreślał minister Ziobro.

Jak zaznaczył, reforma wymiaru sprawiedliwości była jedną z kluczowych zapowiadanych przez rządzących podczas kampanii wyborczej – obok tych już zrealizowanych: wprowadzenia programu „Rodzina 500+” oraz obniżenia wieku emerytalnego. – Chcemy też dokończyć realizację naszych zobowiązań w zakresie rzeczywistej reformy sądownictwa. Ruch należy do prezydenta – mówił Ziobro.

Wspólny projekt?
Minister sprawiedliwości odniósł się również do zarzutów Andrzeja Dudy, który podnosił m.in., że proponowane rozwiązania nie były z nim konsultowane. Ziobro zaznaczył, że na przełomie marca i kwietnia spotkał się z prezydentem, przedstawiając m.in. zamiary swojego resortu, a chociaż ustawa o Sądzie Najwyższym nie była inicjatywą rządową, lecz poselską, to jednak – mówił minister sprawiedliwości – trudno było nie rozmawiać o kwestiach związanych z regulacjami funkcjonowania Sądu Najwyższego.

Wsparcie prezydenta „na gruncie prawnym” zapowiadał wczoraj wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Jednakże wcześniej zarówno ze strony wiceministra Wójcika, jak i wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego można było usłyszeć krytyczne komentarze dotyczące decyzji Andrzeja Dudy o zawetowaniu reformy wymiaru sprawiedliwości – prezydent spośród trzech ustaw w tej sprawie podpisał jedynie ustawę o ustroju sądów powszechnych.

O tym, że nie ma „wojny na górze” między rządem a głową państwa, przekonywał we wtorek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, nie odmawiając sobie jednak uszczypliwości pod adresem prezydenta. Medialny wydźwięk nieporozumień łagodził wczoraj także marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Powtórzył to, co mówi większość polityków obozu rządzącego – że decyzja Andrzeja Dudy była zaskoczeniem, jednak to już jest historia. – Będziemy robili wszystko, aby wymiar sprawiedliwości zmienić – by służył przede wszystkim Polkom i Polakom – podkreślał marszałek Karczewski. Potwierdził także, że Senat będzie współpracował z prezydentem w sprawie przeprowadzenia referendum dotyczącego zmian w Konstytucji. Wniosek o ogłoszenie takiego referendum, które miałoby się odbyć 11 listopada przyszłego roku, prezydent zapowiedział 3 maja. Decyzję o ogłoszeniu referendum musi zatwierdzić Senat.

Artur Kowalski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... towna.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 22 wrz 2017, 08:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://parezja.pl/granice-obrony-konic ... ez-polsce/

Granice obrony koniecznej poszerzone. Zasada „mój dom moją twierdzą” również w Polsce
Przez Redakcja - 20 września 2017

Kolejna zapowiedziana przez ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego zmiana wchodzi w życie. Zbigniew Ziobro staje „po stronie napadniętych, a nie po stronie napastnika, przestępcy, bandyty”.

Rząd przyjął właśnie projekt rozszerzający granice obrony koniecznej przy odpieraniu napaści na mieszkanie, dom, lokal czy ogrodzony teren.

Według oficjalnego komunikatu: „W praktyce chodzi o odstąpienie od skierowania sprawy do sądu i wymierzenia kary obywatelowi w przypadku przekroczenia przez niego granic obrony koniecznej, w sytuacji zaatakowania napastnika wdzierającego się do jego domu, mieszkania czy na posesję”.

Projektodawca uznał, że nowa regulacja była konieczna, by nie dochodziło do karania osób, które broniąc się przed napastnikiem, naruszały jego dobra prawne, co również podkreślono w rządowym komunikacie: „Jednak nie powinno dochodzić do uprzywilejowania napastnika kosztem napadniętego, a prawo nie może chronić osoby, która dopuszcza się przestępstwa”.

źródło: polskaniepodlegla.pl / PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /