Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 21 sie 2014, 10:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Kiedy odbierzemy rządzącym dziś hienom Polskę i zaczniemy o nią dbać, tak jak tylko każdy z nas umie, to będziemy musieli wiele w Niej ponaprawiać. Pozwoliliśmy chuliganom lewackim nas niszczyć przez ćwierć wieku, to i skala szkód jest porażająca.
Ale musimy podołać temu zadaniu, dla tych co przyjdą po nas.
Chuliganów politycznych będziemy musieli przykładnie, już bez "grubej kreski" ukarać, aby nikt nigdy już nie odważył się podnieść ręki na Matkę Ojczyznę.


Pieniądze na wyciągnięcie ręki

Dr Piotr Grabowski

Wybory samorządowe traktowane są przez wielu jako wybory lokalne, marginalne. Tymczasem wybieramy w nich radnych, którzy będą decydować o wydatkowaniu naszych pieniędzy przepływających przez „lokalne” budżety: gmin, miast, powiatów i samorządu wojewódzkiego. Śmiem twierdzić, że wybory samorządowe, które odbędą się w listopadzie, będą miały większe znaczenie niż przyszłoroczne wybory parlamentarne. To wynik tych pierwszych zdecyduje o tym, czy w Polsce rozpocznie się niezbędny proces reformy systemu społeczno-gospodarczego, czy też dalej postępować będzie proces rozkładu.

O tym, że praktycznie nie ma obszaru systemu w Polsce, który nie wymagałby natychmiastowej naprawy, nikogo przekonywać nie trzeba. Wszystkich problemów stojących przed Polską nie sposób tutaj opisać, ale chciałbym zwrócić uwagę na jedno pilne zadanie, którego rozwiązanie leży w gestii władz samorządowych.

Nasze pieniądze nie w naszym banku
Budżety samorządowe to pieniądze płacone w formie różnych podatków przez mieszkańców danej gminy, miasta, powiatu, województwa. Jest to wspólny zasób gospodarczy służący realizacji interesów danej społeczności (podatników). Jednostki samorządu terytorialnego, realizując określone zadania społeczno-gospodarcze, na bieżąco korzystają z usług bankowych.

I w tym miejscu pojawia się sygnalizowany problem, który wymaga rozwiązania. Otóż obsługą finansową samorządów zajmują się wyłącznie banki komercyjne, co gorsza, w większości banki zagraniczne. Biznes bankowy należy do najbardziej dochodowych, stabilnych i jednocześnie najmniej ryzykownych spośród wszystkich rodzajów aktywności gospodarczej.

Nie bez powodu Mayer Rotshschild mawiał: „Dopóki jestem w stanie kontrolować przepływ pieniądza w danym kraju, nie dbam o to, kto w nim stanowi prawo”.

A w Polsce pieniądz publiczny stanowi tworzywo dla prywatnego, w znacznej większości zagranicznego biznesu bankowego, co jest zdecydowanie sprzeczne z interesem publicznym. Aby wyobrazić sobie skalę tego zjawiska (de facto marnotrawstwa środków publicznych), przytoczmy kilka liczb.

W roku 2013 wydatki wszystkich samorządów w Polsce wyniosły ponad 183 mld złotych. Według szacunków w roku 2014 przekroczą 204 mld złotych. Tyle pieniądza publicznego, czyli surowca do robienia biznesu bankowego, my jako podatnicy dostarczamy bankom komercyjnym w ciągu tylko jednego roku.

Ale sam przepływ pieniądza to nie wszystko. Samorządy dla realizacji swoich zadań zaciągają kredyty. Rzecz zupełnie naturalna. Na koniec roku 2013 zadłużenie samorządów wyniosło blisko 70 mld złotych. Na koniec 2014 przekroczy według prognoz 75 mld złotych. Kto pożycza pieniądze samorządom? Oczywiście banki komercyjne, w szczególności zagraniczne. Rzecz jasna, nie pożyczają altruistycznie, ale w celu osiągnięcia zysków, a te nie są małe.

Miasto Łódź, zadłużone na poziomie ponad 2 mld zł, płaci rocznie ponad 70 ml zł samych odsetek. Odsetki Sejmiku Województwa Łódzkiego, przy zadłużeniu ponad 400 mln zł, to blisko 20 mln złotych. Tylko te dwie jednostki samorządu terytorialnego – miasto Łódź i sejmik – w latach 2006-2013 zapłaciły ponad 430 mln zł samych odsetek z tytułu zaciągniętych kredytów. Kto i komu?

Odpowiedź jest prosta. My, podatnicy, mieszkańcy miasta Łodzi i województwa łódzkiego wypłaciliśmy ponad 430 mln zł (!!!) (ponad 100 mln euro) akcjonariuszom i udziałowcom banków, w zdecydowanej większości zagranicznych. Nie inaczej jest w innych miastach i województwach.

W skali kraju odsetki płacone od zaciągniętych przez samorządy kredytów przekraczają ponad 1 mld zł rocznie. Z racjonalnym postępowaniem i efektywnym zarządzaniem nie ma to nic wspólnego. To jest mniej więcej tak, jakby właściciel piekarni zgromadzone zapasy mąki oddał za darmo konkurencji, a sam kupił mąkę na kredyt.

Rodzą się więc pytania. Czy te antyspołeczne, sprzeczne z interesem podatników działania wynikają z niewiedzy (głupoty) rządzących? Czy jest to świadome niszczenie rodzimego systemu gospodarczego w imię doraźnych, krótkoterminowych interesów politycznych i ekonomicznych?

Czy można inaczej?
Nie tylko można, ale trzeba, jeśli chcemy zbudować system społeczno-gospodarczy, w którym finanse publiczne mają służyć wszystkim, a nie stanowić źródło gigantycznych zysków jedynie dla wybranych. Przykładów, jak tego dokonać, dostarczają rozwiązania krajów wysoko rozwiniętych: Niemiec, Austrii, Szwajcarii itd.

Rozwiązaniem modelowym może służyć ostatni z wymienionych, Szwajcaria, w której sieć banków komunalnych (Kantonalbanken) stanowi w dosłownym tego słowa znaczeniu sieć, barierę uniemożliwiającą przepływ pieniądza publicznego do prywatnych instytucji finansowych.

Mechanizm ich funkcjonowania jest banalnie prosty. Kantony, odpowiednik naszych województw, powołały własne instytucje finansowe (banki), których celem jest zatrzymać pieniądz publiczny i zarządzając nim, przyczyniać się do wzrostu zamożności społeczności lokalnej. Zyski wypracowane przez banki nie uciekają „na zewnątrz” do zagranicznych akcjonariuszy, ale pozostają w systemie finansów publicznych, służąc lokalnej społeczności (podatnikom). Właścicielem banku kantonalnego są de facto mieszkańcy danego kantonu.

Racjonalność w cenie
U podstaw rozwoju tego typu samorządowych instytucji finansowych leży racjonalne założenie, że zasób pieniądza publicznego jest własnością danej społeczności lokalnej (jednostki samorządowej), która go tworzy, płacąc podatki. Budżet gminy jest własnością mieszkańców gminy, pieniądze w budżecie powiatu należą do mieszkańców powiatu itd.

Firmy wykorzystują posiadane zasoby (aktywa) dla maksymalnego pomnażania bogactwa swoich właścicieli. Tak samo pieniądz publiczny (budżety samorządów) powinien w maksymalnym stopniu służyć społeczności, która ów zasób tworzy, a nie stanowić podstawy dla prywatnego biznesu bankowego.

W Szwajcarii banki komunalne nie pozwalają na odpływ pieniądza publicznego do banków prywatnych. W Polsce niestety takiej sieci zatrzymującej pieniądz podatnika nie mamy. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby podobny system zacząć budować. Potrzeba tylko determinacji i woli rządzących. Potencjał ekonomiczny w postaci ilości pieniądza publicznego jest wystarczający do utworzenia banku samorządowego w każdym z województw.

Przedstawione w tabeli dane jednoznacznie pokazują, że nawet najmniejsze województwo opolskie dysponuje potencjałem ponad 4 mld pieniądza samorządowego rocznie. Tyle środków przepływa przez wszystkie jednostki samorządu terytorialnego (gminy, miasta, powiaty, województwo) w ciągu zaledwie jednego roku w tym regionie.

Szczegółowe rozwiązania funkcjonowania banku należy naturalnie poprzedzić gruntowną analizą, ale zasadniczo powinny to być podmioty, które obsługują budżety jednostek samorządu terytorialnego i oferują uniwersalne produkty bankowe dla mieszkańców regionu i rodzimych przedsiębiorstw. Właścicielem banków samorządowych powinny być bezwzględnie jednostki samorządu terytorialnego.

Reasumując – ekonomia i prawidłowe postrzeganie dobra wspólnego przemawiają za tworzeniem tego typu instytucji. Jest jednak pewien problem natury pozaekonomicznej. Racjonalność polityczna (utrzymanie władzy) oparta na czteroletnich cyklach wyborczych nie pokrywa się niestety z racjonalnością ekonomiczną, która wymaga horyzontu dłuższego niż cykl wyborczy.

Powstanie banków kantonalnych w Szwajcarii to w większości druga połowa XIX wieku. Legitymują się ponadstuletnim doświadczeniem działalności, wrastaniem w rynek, w świadomość mieszkańców. Nie znaczy to, że pozytywne efekty funkcjonowania banków samorządowych w Polsce będzie można zauważyć dopiero za kilkadziesiąt lat. Jednak czteroletnia kadencja może okazać się zbyt krótka, biorąc pod uwagę złożoność i czasochłonność procesu związanego z samym prawnym aspektem powołania nowego banku.

Kolejnym problemem będzie nieuchronny bezkompromisowy atak lobby bankowego, które z pewnością użyje wszystkich sił i środków, aby nie dopuścić do powstania banków samorządowych. Wyobraźnia podpowiada występy przeróżnej maści ekspertów straszących i kpiących. Nie da się, bo: „dyrektywy UE i ustawa o zamówieniach publicznych zabraniają, głupi pomysł, nigdzie to nie funkcjonuje, ograniczenie zasady konkurencji, niesprawdzona teoria, czasy globalizacji itd.”.

Czy nowym koalicjom rządzącym po jesiennych wyborach w Polsce lokalnej wystarczy determinacji, aby rozpocząć proces budowy sieci finansowych instytucji samorządowych? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że taki proces należy zainicjować, bo bankowa repolonizacja przynajmniej pieniądza samorządowego jest warunkiem koniecznym rozwiązania problemów społeczno-gospodarczych stojących przed samorządami i w konsekwencji przed Polską.

Banki samorządowe „obrabiające” pieniądz lokalny (publiczny i prywatny) będą kluczowym akceleratorem rozwoju gospodarczego w regionie. Rezygnacja z tego wyzwania będzie skutkować dalszą stagnacją rodzimej małej i średniej przedsiębiorczości, wzrastającą dominacją kapitału zagranicznego na poziomie regionalnym, a w konsekwencji quasi-kolonialną strukturą systemu społeczno-gospodarczego. Od poziomu centralnego do lokalnego.

Autor jest doktorem ekonomii, radnym Sejmiku Województwa Łódzkiego – PiS.

http://www.naszdziennik.pl/wp/92521,pie ... -reki.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 27 paź 2014, 19:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Musimy w tym śmietniku III RP oddzielić ziarno od plew. Inaczej nic z naszej Ojczyzny nam nie pozostanie.
Bandytom przeznaczyć należne im w historii miejsce na kartach pogardy, a BOHATERÓW umieścić w panteonie chwały.


Kiedy pogrzeb, gdzie Panteon?

27 września 2014 roku to data, kiedy na warszawskich Powązkach w 70 rocznicę utworzenia Polskiego Państwa Podziemnego miał odbyć się wielki uroczysty pogrzeb szczątków pomordowanych Polskich Żołnierzy Niezłomnych wydobytych z z dołów śmierci, do których nocami ich ciała w latach 1945-56 wrzucali komunistyczni oprawcy.
W mediach służących Systemowi cisza na ten temat podobnie jak cisza zapanowała w sprawie Panteonu Polskich Bohaterów, który miał zostać wzniesiony na powązkowskiej kwaterze „Ł”. Nie ma uroczystego pogrzebu i nie ma Panteonu. Mało tego, nie ogłoszono nawet konkursu na jego budowę. Przypadek?
„Nie ma przypadków, są tylko znaki” mawiał śp. ksiądz Bronisław Bozowski. Dlatego nie jest też żadnym przypadkiem wiadomość o tym, że w ubiegłym tygodniu na cmentarzu w Koszalinie z honorami wojskowymi pochowano kolejną komunistyczną gnidę, czyli stalinowskiego prokuratora i mordercę sądowego, Wacława Krzyżanowskiego. Tego samego, który domagał się kary śmierci dla 17 letniej Danuty Siedzikówny „Inki”.
Przyparty w tej sprawie do muru szef MON Tomasz Siemoniak oznajmił, że taki uroczysty pogrzeb stalinowskiego prokuratora to „wstyd”, ale trudno brać za dobrą monetę słowa ministra, który prężył się nie tak dawno w pozycji na baczność podczas uroczystego pogrzebu, jaki III RP urządziła zdrajcy narodu polskiego i komunistycznemu zbrodniarzowi Wojciechowi Jaruzelskiemu, agentowi informacji wojskowej o pseudonimie „Wolski”, który tuż po wojnie w okolicach Częstochowy i Piotrkowa Trybunalskiego ścigał i zabijał Żołnierzy Niezłomnych zgrupowanych w Konspiracyjnym Wojsku Polskim dowodzonym przez kapitana Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”.

Powiem posługując się mało dyplomatycznym językiem, że krew mnie zalewa, kiedy kolejne kreatury i beneficjenci okrągłego stołu przy każdej okazji mielą kłamliwymi ozorami i odmieniają przez wszystkie przypadki słowa o „obaleniu komunizmu” i „odzyskaniu wolności” w 1989 roku. Nie ma wolności i suwerenności w kraju, w którym do dzisiejszego dnia zdrajców, oprawców i morderców polskich bohaterów narodowych chowa się z honorami w asyście wojskowej i jeszcze towarzyszy temu salwa honorowa. Nie rozwalimy nigdy tego komunistycznego żelbetonu, jeżeli najpierw nie rozkruszymy marmurów, granitów, piaskowców i i lastryka, z których postawiono nagrobki komunistycznym oprawcom oraz partyjnym aparatczykom i usadowiono je bezpośrednio nad dołami śmierci z naszymi pomordowanymi bohaterami po to by zbrodnia na zawsze została w ukryciu.
Nie ma miejsca na powązkowskiej „Łączce” dla tego szemranego czerwonego towarzystwa. Cała kwatera „Ł” powinna zostać przeznaczona na Panteon Polskich Bohaterów. Czas oddać im sprawiedliwość i zadbać o to aby nie spoczywali w towarzystwie swoich komunistycznych oprawców.
Nie da się zbudować nowej Polski zapominając o historii i naszych bohaterach. Nie można usprawiedliwiać wstrzymywania i spowalniania ekshumacji pod fałszywymi pretekstami i celowo piętrzonymi tak zwanymi obiektywnymi trudnościami. Siedem dziesięcioleci to już wystarczający czas na wydobycie historycznej prawdy na powierzchnię i oddanie hołdu skrycie pomordowanym Żołnierzom Niezłomnym, których rodziny w dzień Wszystkich Świętych nie miały gdzie złożyć wiązanek kwiatów oraz zapalić świeczek i zniczy. Dzień uroczystego pogrzebu i otwarcie Panteonu Polskich Bohaterów na Powązkach kiedyś w końcu nastąpi i stanie się Wielkim Świętem oraz przebudzeniem całego Polskiego Narodu.

http://kokos.salon24.pl/612406,kiedy-po ... ie-panteon


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 30 paź 2014, 07:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
My Polacy, dumny naród, daliśmy z siebie zrobić bezradnych tubylców wobec przebiegłych kolonizatorów.
Za grosze pracujemy dla nich i niszczymy sami siebie stawrzając sobie warunki do samounicestwienia.
Tak dalej być nie może.....


Polak potrafi, lecz nie zawsze

Ostatnio miałam okazję rozmawiać z rolnikami oraz sklepikarzami. Przykro patrzeć, jak marnują się owoce i warzywa wyprodukowane w Polsce. Jabłka przemysłowe skupowane są za grosze. Owoce konsumpcyjne idą na przemiał, ponieważ nie ma dla nich rynku zbytu. Papryka, kalafior i inne warzywa nie mają również nabywcy. Serce boli, gdy to obserwuję, bo wiem, ile trzeba pracy i pieniędzy, by je wyprodukować.

Zupełnie przypadkowo trafiłam na giełdę owocowo-warzywną. Producenci zachwalali swój towar. Niestety, kupujących było mało. Radziłam, by dostarczali towar bezpośrednio do sklepów, gdzie ludzie chętnie go kupią po niższej cenie. Odpowiadali, że żadne zagraniczne sklepy nie chcą go brać, bo do nich towar jest przywożony tirami spoza kraju. Polskie sklepy też nie przyjmują owoców i warzyw, bo zaopatrują się w polskich hurtowniach. Z kolei sklepikarze mówili, że nie kupują na giełdzie, gdyż producenci owoców i warzyw zaopatrują się w zagranicznych marketach. Dlatego zaopatrzenie robią w polskich hurtowniach. Zastanawiałam się, kto ma rację i przyznałam ją sklepikarzom. Upadło bardzo dużo małych, rodzinnych placówek handlowych, gdyż wielu Polaków zaopatruje się w sklepach zagranicznych. Korzystają na tym obcokrajowcy i to nie jest w porządku.

W mojej miejscowości też jest taki sklep. Wybrałam się tam, żeby porozmawiać z kupującymi. Przed sklepem było dużo samochodów, do których ludzie wkładali siatki wypełnione towarami. Zapytałam, dlaczego wspierają zagranicznych właścicieli, a nie polskich sklepikarzy. Przecież przez ten sklep upadło u nas kilka małych sklepów. „Może jest trochę taniej i dużo ludzi tu kupuje” – odpowiadali. […]

Dlaczego Polak z Polakiem nie potrafi się porozumieć? Producenci owoców i warzyw liczą straty. Sklepikarze muszą zamykać sklepy. Polacy powinni porozumieć się i wspierać, by nikt nie tracił. W naszym kraju są ludzie biedni i głodni. Dlaczego nie mogą w polskich sklepach kupić taniej owoców i warzyw? Zadbajmy o to sami.

Józefa Kusz, Krasnobród

http://www.naszdziennik.pl/wp/106039,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 15 gru 2014, 08:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Komu zależy na prawdziwej, uczciwej i podmiotowej państwowości?
"Po czynach ich poznacie".


Czy podróże jeszcze kształcą

Echa afery madryckiej nie dają Adamowi Hofmanowi, Mariuszowi A. Kamińskiemu i Adamowi Rogackiemu spać spokojnie. Na nic zdały się tłumaczenia, że przepisy sejmowe można interpretować na różne sposoby, że posłowie działali zgodnie z prawem. Nie przekonują nawet słowa o rezygnacji wyrzuconych z PiS posłów z instytucji odwoławczej w imię dobra partii, która – tak na marginesie – otrzymała cios z najmniej spodziewanej strony, i to w gorącym okresie wyborczym. Nie pomogła nawet awantura rozpętana wokół niejasnych rozliczeń podróży i imprez marszałka Radosława Sikorskiego, którą zdaje się trójka podróżników chętnie przekułaby na swoją korzyść. Nic nie jest w stanie rozmiękczyć serca prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który jak na złość idzie w zaparte i nie chce na powrót przyjąć wyrzuconych na łono partii.

Niby w polityce nie ma rzeczy niemożliwych, ale na razie przyjęta przez posłów-podróżników taktyka nie trafiła na podatny grunt. Prezes najwyraźniej ma im za złe, że nie wyjaśnili całej sprawy od razu jak należy, a teraz próbują się jakoś wywinąć. – Gdyby te słowa padały od razu, gdyby te argumenty były wysuwane od początku, to można by na to spojrzeć inaczej, ale oni poprzednio co innego mówili, w związku z tym, to, co w tej chwili mówią, mnie nie przekonuje – powiedział Kaczyński. Nie można tu zapomnieć, że partia, która chce walczyć z nadużyciami w państwie, musi z takimi sytuacjami umieć sobie poradzić, a pierwszym sprawdzianem jest czystość we własnych szeregach.

Nic więc dziwnego, że metoda „zero tolerancji” znajduje tu zastosowanie. I o tym eksposłowie PiS powinni pamiętać. Ponadto wciąż przecież w rozpętanych w Sejmie „wojnach kilometrowych” jeszcze wszystko zdarzyć się może. Zwłaszcza że każdy dzień przynosi nowe fakty, a oskarżyciel marszałek Sikorski sam wzięty pod lupę będzie się mocno wił, szukając sposobu na to, jak by tu wyjść z twarzą z całego zamieszania. Oświadczenia w internecie, straszenie sądem zdaje się już nie przekonają opinii publicznej, że marszałek nie ma nic za uszami. Trzeba będzie w końcu pokazać papiery. I szkoda tylko, że na razie to poza rankingiem kilometrażowym posłów z całej tej zawieruchy niewiele wynika. A mówią, że podróże kształcą.

Marcin Austyn

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... talca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 25 maja 2015, 10:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Prezydent Andrzej Duda: Głęboko wierzę w to, że możemy odbudować wspólnotę

Wierzę, że (…) po pięciu latach mojej prezydentury wielu moich rodaków powie, że Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków, że nikogo nie wyklucza i robi wszystko, by nie było podziałów – mówił w swoim wystąpieniu po ogłoszeniu pierwszych wyników wyborów prezydent elekt.

– Bardzo dziękuję, za to piękne przywitanie, dziękuje prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu za rywalizację w tej kampanii wyborczej i z gratulacje, które mi złożył – rozpoczął swoje wystąpienie Andrzej Duda. – Przede wszystkim chciałem podziękować Polakom, którzy poszli do wyborów i zagłosowali na swojego kandydata.

Chciałbym, żeby frekwencja była coraz wyższa. Mam nadzieję, że w następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej. Przede wszystkim dziękuję tym, którzy oddali głos na mnie. Jestem bardzo wdzięczny – podkreślił.

– Dziękuję szefowej mojego sztabu Beacie Szydło, była wspaniałym dobrym duchem tej kampanii. To dzięki niej sztab działał tak sprawnie. Chciałbym podziękować wszystkim pracownikom sztabu, ale przede wszystkim załodze Dudabusa – dodawał.

– Wiem, widzę po wynikach, że opowiedzieli się za mną ci, którzy wcześniej zagłosowali na innych kandydatów. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali, wszystkim, którzy zawiesili moje banery i plakaty – kontynuował Andrzej Duda.

– Głęboko wierzę w to, że możemy w naszym kraju odbudować wspólnotę. Jestem przeświadczony, że możemy być razem, że razem możemy naprawić nasz kraj – mówił.

– Jest wielkim moim marzeniem, żeby spełniły się te słowa, które mówiłem w kampanii, że prezydenta wybiera naród i prezydent ma służyć narodowi. Dlatego drzwi Pałacu Prezydenckiego będą otwarte. To nie będzie prezydentura zamknięta, będziemy rozmawiali – zapowiedział Duda.

– Chociaż w demokracji różnimy się w poglądach, to wspólnotę buduje wzajemny szacunek i życzliwość, i do tego chcę się przyczynić – zaznaczył. – Chciałbym, żebyśmy w Polsce zaczęli to odtwarzać. Wierzę, że będę mógł się do tego przyczynić, a po pięciu latach mojej prezydentury wielu moich rodaków powie, że Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków, że nikogo nie wyklucza i robi wszystko, by nie było podziałów, byśmy byli wspólnotą – podkreślił prezydent elekt.

– Jeszcze raz dziękuję za udział w wyborach, za głosy, które zostały na mnie oddane, ale najmocniej muszę podziękować dwóm paniom, które wytrzymały trudy tej kampanii – zwrócił się na zakończenie do swojej żony Agaty i córki Kingi.

https://ewastankiewicz.wordpress.com/20 ... wspolnote/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 30 maja 2015, 19:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Szewczak: "Dotrzymać słowa i nie zawieść ludzi - to nie będzie proste"

Dotrzymać słowa i nie zawieść ludzi - to nie będzie proste, zwłaszcza po kolejnych prowokacjach tonącej koalicji PO-PSL, po szkodach, błędach i chaosie jaki z pewnością zafunduje nam jeszcze ustępująca ekipa premier Kopacz przez najbliższe miesiące. Każdy ma swoją FIFĘ - ta swoista nasza FIFArządzi co najmniej od ośmiu lat.

Pewnie, że można, a nawet trzeba, nie tylko rządzić inaczej, ale też i lepiej. I wcale, po 8-latach rządów PO-PSL nie będzie to jakąś nadzwyczajną sztuką, tym bardziej, że szkody poczynione przez tą ekipę trzeba będzie naprawiać latami, a koszty tzw. cudów Tuska i Rostowskiego będą ponosić nawet przyszłe pokolenia.

Nowym, starym szefem Zespołu Doradców premier E. Kopacz został J. Lewandowski, na spółkę z J.V.Rostowskim, a to mistrzowie w zadłużaniu i wyprzedaży majątku narodowego, co najmniej klasy S. Blattera czyli klasy światowej. W związku z tym nowemu prezydentowi A.Dudzie i jego ekipie w naprawie państwa i postawieniu spraw z głowy na nogi będzie potrzebny niezwykły spryt, precyzja, profesjonalizm i nieustanna presja opozycji i polskiego społeczeństwa na odchodzący w siną dal rząd PO-PSL. Kłamstwa i obietnice bez pokrycia oraz totalna ignorancja w wielu ważnych dziedzinach stały się przecież fundamentalną metodą rządzenia tej ekipy „skompromitowanych twarzy” i przegranych spraw.

Konieczny jest audyt tych ośmiu lat cynicznych rządów, pełnych patologii, marnotrawstwa publicznych pieniędzy i bezkarnej korupcji. Taki audyt powinien już być praktycznie gotowy. Tyle, że 9 milionów Polaków, w tym zwłaszcza ludzie młodzi mają już dość gospodarowania na miarę „Sztukmistrza z Londynu” skrzyżowanego z „bankowymi słupami”. Służalczość i uległość wobec wielkich i silnych, a zwłaszcza bliskiej zagranicy, a jednocześnie pogarda i bezwzględność wobec biednych i słabszych, własnych obywateli była w znacznej mierze wyznacznikiem kariery w rządach PO-PSL. Pewne jest jedno, że ten rząd nie cofnie się przed żadną niegodziwością. Nie będzie też miał litości czy wyrzutów sumienia wobec opozycji czy polskiego społeczeństwa, byle tylko pozostać przy władzy.

Chcesz mieć pokój szykuj wojnę. Ta wojna z opozycją i tymi, którzy jeszcze czują i myślą po polsku trwa przecież znacznie dłużej niż przez ostatnie 8 lat. I ona wcale nie osłabnie w najbliższych miesiącach kampanii wyborczej. Trzeba więc bardzo skutecznie, sprytnie i niezwykle profesjonalnie punktować rząd „zgranych twarzy” i skompromitowanych polityków ukazując Polakom bezsens i szkodliwość działań tej ekipy, zarówno dla naszej przyszłości jak i zasobności naszych portfeli. Przez najbliższe miesiące w sprawach gospodarczych i finansowych rządzić będzie chaos i decyzyjna rosyjska ruletka oraz strach o stołki, bo rząd E.Kopacz nie ma żadnego pomysłu na to, co dalej z Polską.
Byle tylko wytrwać do wyborów, bez większych strat wizerunkowych i kolejnych kompromitujących wpadek. Wszystko co można było obiecać obiecał już dawno premier D.Tusk. Opozycja musi też niezwykle mądrze poszerzać swój elektorat. Potrzeba więc będzie w tym najbliższych miesiącach, nie tylko sprawnych polityków o twardym kręgosłupie, ale też przede wszystkim pełnokrwistych menedżerów, którzy czują nie tylko gospodarkę, ale i media i którzy będą umieli celnie wypunktować kolejne gospodarcze i finansowe idiotyzmy.

Trzeba pomyśleć czy nie warto zawczasu przygotować całą paletę kandydatów w formie zwartej ekipy na ważne funkcje i stanowiska, którzy mają przede wszystkim realne szanse na zwycięstwo, ale i sympatię wyborców, a nie tylko są „nasi”. Ci, którzy umieją zaoferować coś nowego, konkretnego powinni być na wagę złota. Trzeba codziennie domagać się wyjaśnienia zarówno tych starych jak i nowych afer, pokazywać antyspołeczne posunięcia jak i zwykłe błędy czy kompromitujące potknięcia obecnego rządu. A, tych z pewnością nie zabraknie.
Wtedy sukces przyjdzie sam. Trzeba też być przewidywalnym, a przede wszystkim uczciwym wobec Polaków i już teraz mówić społeczeństwu prawdę, że bilans wynikły z audytu po ośmiu latach rządów PO-PSL może okazać się wręcz dramatyczny i zaskakujący oraz że czeka nas prawdziwie herkulesowy wysiłek w dziele naprawy polskiego państwa, a zwłaszcza polskich finansów publicznych, o czym wspominał już w kampanii prezydent Andrzej Duda.

Nie ma bowiem takiej skali kompromitacji, czy fal tsunami niszczących polskie państwo, jego kondycję tożsamość i fundamenty, które nie byłyby do przełknięcia przez środowisko PO i skupione wokół tej władzy tzw. salony, jeśli tylko będą one dalej w stanie utrzymać swą uprzywilejowaną, materialną pozycję. Media w Polsce, niestety stały się trwałym i ważnym elementem umacniania, a nie kontrolowania władzy. Dla nich gra toczy się o setki milionów złotych, a nawet przetrwanie niektórych tytułów i redakcji. Z pewnością nie ustanie interesowna pomoc i wsparcie ze strony „pluszowego” czy resortowego dziennikarstwa i przychylnych ludzi mediów dla obecnej władzy. Tym bardziej trzeba robić swoje, ceniąc i ważąc każde słowo, robić to coraz lepiej i coraz skuteczniej nie dając się wpuszczać w przysłowiowe maliny. Niech sitwa polemizuje tam sama z sobą. Lepiej spotykać się ze zwykłymi ludźmi w świetlicach czy parafiach, czy też towarzyszyć ledwo żywym pacjentom w kilometrowych kolejkach do lekarzy - specjalistów, rozmawiać z bezrobotnymi w Urzędach Pracy, dłużnikami walczącymi z komornikiem. Bankierzy nie przejdą od razu na stronę opozycji, podobnie jak wielkie zagraniczne sieci handlowe, z własnej woli nie wesprą finansowo polskiego budżetu i polskiego państwa, a pseudoliberałowie z nowej-starej partii R.Petru, L.Balcerowicz nie podejmą skutecznej walki z poszerzającą się z sferą biedy i wykluczenia.

To musimy zrobić sami, zyskując przyczółki. Tym bardziej ważna jest więc racjonalność, profesjonalizm i wręcz chirurgiczna precyzja obnażania nieudolnych działań tego rządu, który raczej nie zrezygnuje z prowadzenia ekonomicznej wojny z własnym narodem. Nie wspominając już o straszeniu opozycją i nowym prezydentem A.Dudą. Tej obecnej ręki, która tak skutecznie dorwała się, zarówno do polskich portfeli, jak i publicznego skarbca, nie należy ani na minutę spuszczać z oka, a każdy jej fałszywy ruch bezlitośnie piętnować. Trzeba z pewnością, w tych najbliższych miesiącach twardości charakterów, trafnych analiz i olbrzymiej czujności. Trzeba sięgać po najlepszych, bo sytuacja finansowa polskiego państwa, jak i gospodarstw domowych będzie się niestety pogarszać, pomimo szumnych zapowiedzi. Z tej mąki już chleba nie będzie. Im będzie bliżej wyborów, tym ludzie PO będą bardziej bezwzględni w rozprawie z opozycją, a jednocześnie bardziej hojni i beztroscy w wydawaniu publicznego grosza. Polacy naprawdę mają już dość Polski, jako kraju pełnego absurdów, bezprawia, tuszowania afer, totalnej niemocy, nieudolności władzy, skandalicznie niskich płac i nędznych emerytur. Mają dość marnotrawstwa pieniędzy, sprzedajności tych tzw. „elit władzy”, czy uczynienia ze spółek Skarbu Państwa prywatnych folwarków rządzącej ekipy.

Polacy chcą mieć Polskę dobrze rządzoną, sprawiedliwą, prawdziwie liczącą się w Europie. Trzeba tylko dać Polakom szansę i uważnie wsłuchać się w ich głos. Ta szansa jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko tego nie zmarnować, dotrzymać słowa i nie zawieść zwykłych ludzi.

Janusz Szewczak

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 3913751134


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 02 cze 2015, 07:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Żeby Polska była Polską, a nie kolonią obcych i rajem dla złodziei.

Ujawniamy kto stoi za prezydentem Dudą: sukces i nadzieja na bardziej sprawiedliwą Polskę

Niemożliwe stało się możliwe, najwyraźniej Polacy zaczęli wyciągać wnioski z ostatnich ośmiu lat pogardy i zamiatania kolejnych afer pod dywan.

Najwyraźniej mają już dość koalicji PO-PSL, wykrzywionej z nienawiści twarzy red. naczelnego „GW” Adama Michnika straszącego dyktaturą i innych pomagierów z tzw. łże-elit grożących średniowieczem. Polacy zaczęli patrzeć wreszcie na politykę przez pryzmat własnego portfela, coraz bardziej rozumieją, że „Zielona Wyspa” zamieniła się w Saharę.

Teraz nadchodzi czas naprawy Rzeczpospolitej, nie będzie łatwo, ale jest to absolutnie możliwe. Potężne lobby lichwiarsko-bankowe, zagraniczne sieci handlowe i niemieckie gazety niewątpliwie przecierają oczy ze zdumienia, tyle przecież zainwestowali w 8-letnie rządy PO-PSL. Teraz z pewnością rabunek polskiej „półkolonii” będzie utrudniony. TVP i TVN-24, Newsweek czy DGP nagle przestały się martwić skąd prezydent Andrzej Duda weźmie pieniądze na realizację swoich wyborczych obietnic.

Prawdziwe tsunami nadejdzie dopiero jesienią, ale już w sierpniu na jaw wyjdzie skala spustoszeń i nieprawości, jakich przez ostatnie lata dopuścili się ludzie PO-PSL. Wygaszanie Polski zostanie zatrzymane, a szanse na repolonizację struktur finansowych, ponowne uprzemysłowienie i nowe miejsca pracy dla młodych czas zacząć realizować. Zwycięstwo myślących po polsku, a zarazem profesjonalistów przyprawia ludzi pokroju A. Szejnfelda, J. Czapińskiego czy T. Lisa o palpitację serca, bo to dowód na to, że może być lepiej, mądrzej i bardziej sprawiedliwie.

Układ zamknięty pęka, a dzięki zwycięstwu A.Dudy miliony Polaków odzyskuje nadzieję na lepsze jutro. Nowy prezydent musi zbudować potężną intelektualnie Narodową Radę Rozwoju, ludzi z charakterem, praktyków i wybitnych teoretyków. Tego naprawiania Polski, bowiem będzie co nie miara, a kłód rzucanych pod nogi prezydentowi A.Dudzie, bez liku. Szansa na bezpieczne i dobre państwo już jest, trzeba ją tylko umiejętnie wykorzystać i jesienią pokazać rządzącym gest Kozakiewicza. Źli ludzie pomału tracą Polskę, zwykli Polacy zyskują nadzieję.

Pogarda wobec własnego narodu, mimo wszystko nie popłaca. Czas skończyć z ekonomiczną wojną prowadzoną od lat przeciwko Polakom i nowy prezydent Duda może to zapoczątkować.

za: wPolityce.pl

https://januszszewczak.wordpress.com/20 ... wa-polske/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 09 cze 2015, 21:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Ile byłym esbekom?

Obniżenie emerytury za członkostwo w Wojskowej Radzie Ocalenia Narodowego byłoby „niesprawiedliwe” – uważa Sąd Najwyższy i sugeruje odrzucenie projektu Solidarnej Polski dotyczącego obniżenia emerytur byłym funkcjonariuszom SB.

Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego ocenia, że „projekt należałoby uznać za nienadający się do dalszego procedowania”.

„Ponowne obniżenie wskaźnika byłoby sprzeczne z porządkiem prawnym nieprzewidującym powtórnego stosowania sankcji już raz zastosowanej wobec danej osoby” – czytamy w analizie Biura.

– Ta analiza jest żenująca merytorycznie i w ogóle pokazuje, jak wyalienowani są sędziowie, albo świadomie wiedzą, jak sytuacja wygląda i wprowadzają w błąd – stwierdza poseł Patryk Jaki (SP).

– Byli funkcjonariusze SB to nie są osoby, które są w trudnej sytuacji materialnej, ale one są beneficjentami tego systemu, mieszkają w willach z basenami – podkreśla poseł. – Największa niesprawiedliwość polega na tym, że dawni oprawcy żyją kilka poziomów lepiej niż ofiary. A ofiary systemu komunistycznego mają problemy, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego. Ten projekt miał przywrócić elementarną sprawiedliwość – zaznacza Jaki.

SP podkreśla, że obecnie świadczenia emerytalne byłych funkcjonariuszy SB to średnio 4,5 tys. zł, a pobiera je co najmniej 25 tys. osób. Dlatego projekt chce je obniżyć do możliwie najniższego poziomu, zmniejszając podstawę wymiaru świadczeń za służbę w SB za każdy rok z obecnego 0,7 proc. do 0,25 proc. Obniżka miałaby także dotknąć członków WRON oraz nieco mniejsza okresów pracy esbeków w innych organach, jak MO. Ale to także nie podoba się Sądowi Najwyższemu.

„Propozycja zmniejszenia wskaźnika za inne okresy służby niż w organach bezpieczeństwa narusza zasadę sprawiedliwości i równości przy ustalaniu formuły wymiaru świadczeń” – twierdzi SN.

TK i prawnicy podkreślają, że można kwestionować prawa „niesłusznie” nabyte, a do takich zaliczają się przywileje emerytalne byłych funkcjonariuszy służb specjalnych.

Ponadto, według wyroku sądu, stan wojenny został wprowadzony nielegalnie przez grupę przestępczą na czele z gen. Wojciechem Jaruzelskim. WRON była organem formalnie administrującym PRL w okresie stanu wojennego.

SP przypomina również, że dwa lata temu Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił skargę 1,6 tys. osób dotyczącą obniżenia im wysokości świadczenia emerytalnego za okres pracy w służbach specjalnych PRL. Jaki zwraca uwagę, że projekt ten już został zaakceptowany przez Komisję Ustawodawczą, ale ze względów formalnych musiał zostać ponowiony. Rok temu SN nie chciał zajmować stanowiska, ale teraz zmienił zdanie. Nie ma woli politycznej do przyjęcia tego projektu – ocenia Jaki.

Zenon Baranowski

http://m.naszdziennik.pl/artykul/138495


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 09 sie 2015, 08:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Szydło: Jestem gotowa naprawiać państwo

Jestem gotowa wspólnie z wami podjąć to wielkie wyzwanie naprawy polskiego państwa. Jestem w stanie podjąć to wyzwanie i mam stalową wolę przeprowadzenia wraz z wami tej zmiany – powiedziała w sobotę na wiecu w Stalowej Woli (Podkarpackie) kandydatka PiS na premiera Beata Szydło.

Dodała, że Polakom nie chodzi dziś o zmiany na listach wyborczych, ale o zmianę jakości rządzenia.

Wiceprezes PiS podkreśliła, że wiele się uczy, podróżując po Polsce i słuchając Polaków. – Uczę się tego, czego Polsce potrzeba i jaka Polska ma być – mówiła.

Kandydatka PiS na premiera powiedziała, że to właśnie w czasie tych podróży narodził się program, który prezentuje.

– Na spotkaniach mówicie o tym, co was boli, i wszędzie słychać jedno, „dzisiaj władza nas nie słucha, dziś władza żyje swoim życiem i zostawiła nas samych sobie”. Dziś trzeba bardzo głośno upominać się o to, żeby nie tylko słuchać obywateli, ale też i słyszeć, co oni mówią – zaznaczyła Szydło.

W jej ocenie, dzisiaj jest „stalowa wola w Narodzie Polskim naprawy polskiego państwa i zmiany”. Zdaniem Szydło, Polacy potrzebują dziś pracy, godnej płacy, szacunku i „władzy, która jest mądra ich mądrością i która ich słucha”.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nstwo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 15 wrz 2015, 07:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Ustawy już czekają

Czas słuchania już się kończy i z tego, co usłyszeliśmy zaczyna się czas realizacji – powiedziała Beata Szydło. Poinformowała także, że następna część kampanii PiS będzie upływała pod hasłem „Praca, nie obietnice”.

Po raz kolejny Szydło powtórzyła, że jej ugrupowanie przygotowało priorytetowe ustawy, które będą realizowane po wyborach.

– To są pierwsze ustawy, które w ciągu pierwszych 100 dni rząd Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli Polacy nam zaufają, będzie realizował – powiedziała Szydło. Dodała, że pojawią się kolejne ustawy w późniejszym okresie.

Jak stwierdziła wiceprezes PiS, przygotowane projekty, które oczekują na złożenie w Sejmie, wynikają z oczekiwań Polaków.

– Polacy dzisiaj nie oczekują rewolucji, nie obiecywania gruszek na wierzbie […], ale potrzebują konkretów. Potrzebują takich rozwiązań, które pozwolą im normalnie żyć – przekonywała Szydło.

Wśród proponowanych przez PiS rozwiązań prawnych jest m.in. wprowadzenie obowiązku szkolnego dla dzieci od 7. roku życia, 15-procentowy podatek CIT dla małych przedsiębiorców czy dodatkowe ubezpieczenia dla rolników.

– Pamiętamy o naszym zobowiązaniu priorytetowym, obniżeniu wieku emerytalnego – podkreślała wiceprezes PiS.

Największa opozycyjna partia chciałby także przeprowadzić zmiany w systemie podatkowym. Jak obiecywała Szydło, odbędzie się to bez podnoszenia podatków. Kluczowe ma stać się uszczelnienie ich pobierania.

– Chcemy doprowadzić do tego, żeby ci, którzy płacą uczciwie podatki w Polsce, nie musieli się obawiać. A ci, którzy unikają płacenia podatków, żeby szczelny system podatkowy w Polsce pozwalał, żeby nie było więcej takich procederów – tłumaczyła kandydatka PiS na premiera.

Zaprezentowała także nowe hasło PiS: „Praca, nie obietnice”. – Z takim hasłem idziemy do wyborów. Z takim hasłem idziemy do obywateli – akcentowała.

Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ekaja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 26 wrz 2015, 17:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Przeciw deprawacji władzy

Joanna Szczerbińska

Najnowsza książka Białego Kruka – „Dialogi o naprawie Rzeczypospolitej” zawiera rozważne i arcyciekawe rozmowy toczone między Leszkiem Sosnowskim, cenionym prezesem Białego Kruka, znakomitym wydawcą, wybitnym redaktorem i publicystą, a prof. Krzysztofem Szczerskim, politologiem o uznanym autorytecie, jednym z najciekawszych polityków III RP. To książka frapująca dla wszystkich interesujących się polityką, a dla samych polityków – lektura wręcz obowiązkowa, zaś dla każdego myślącego patrioty – niezbędny oręż w walce z antypolską i antychrześcijańską kampanią.

Obrazek

Tak się składa, że premiera zaplanowanej wiele miesięcy temu książki „Dialogi o naprawie Rzeczypospolitej” (tytuł jest świadomym nawiązaniem do patriotycznej rozprawy Frycza Modrzewskiego) zbiega się z rozpoczęciem przez prof. Krzysztofa Szczerskiego nowej, jakże ważnej funkcji sekretarza stanu, odpowiedzialnego za sprawy międzynarodowe u boku naszego nowego prezydenta. Tym bardziej więc ważne jest poznanie jego poglądów na świat, Ojczyznę, przemiany ustrojowe w Europie i Polsce, agresywne modernistyczne trendy, wiarę, rolę polityki, zarówno w życiu samego posła Szczerskiego, jak i narodu oraz Kościoła. Z rozmów jasno wynika, że Krzysztof Szczerski stanowczo sprzeciwia się demolowaniu ludzkich sumień, lansowaniu życia bez Boga, kłamstwom medialnym, pozbawianiu obywateli przynależnych im swobód, permanentnemu lekceważeniu woli narodu, manipulowaniu historią, dominacji marketingu politycznego. Głosi zasadę lansowaną już przez ks. Piotra Skargę, że władzę należy sprawować, „własnych pożytków zapomniawszy”.

http://www.niedziela.pl/artykul/120570/ ... cji-wladzy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 09 paź 2015, 06:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Można żyć bez podatku dochodowego

Ostatnie wybory prezydenckie pozwoliły na zaistnienie na naszej scenie politycznej partiom tzw. antysystemowym. Głównym postulatem ekonomicznym wszystkich tych ugrupowań jest likwidacja podatku dochodowego.

Podatek dochodowy, ani ten od osób fizycznych, ani ten od osób prawnych, nie jest głównym źródłem dochodów państwa. Dwa najważniejsze to podatki pośrednie: VAT i akcyza. Oczywiście uszczerbek wynikający z likwidacji PIT i CIT byłby mimo to istotny. Natomiast nie jest tak, że te podatki są podatkami nie do zastąpienia.

Można pomyśleć o zrekompensowaniu takiego uszczerbku w wpływach do budżetu po likwidacji PIT i CIT za pomocą podatku obrotowego, ostatnio najczęściej zwanego podatkiem przychodowym. Pomysły pojawiające się w debacie na ten temat przewidują ustawienia tego podatku na poziomie od 1 do 2 proc.

Mógłby być to podatek odprowadzany przez wszystkie przedsiębiorstwa albo tylko przez ich część. W każdym razie byłby on prosty w obliczeniu i stosunkowo łatwy w egzekucji. A przy tym trudny, co akurat jest pozytywne, w manipulacji, czyli czymś, co ostatnio zwykło się eufemistycznie nazywać optymalizacją podatkową.

Innym aspektem całej sprawy jest również to, o czym powinniśmy pamiętać, że przy uszczuplaniu wpływów do budżetu nie możemy zostawić samej sobie strony wydatkowej. Każde istotne obniżanie podatków lub likwidowanie podatku, w tym przypadku dochodowego, musi oprzeć się o równoległą redukcję wydatków publicznych.

Trzecim i ostatnim wątkiem, na który warto zwrócić uwagę, rozmawiając o pomysłach na reformę systemu podatkowego w Polsce, jest fakt, że nie każda obniżka podatków musiałaby doprowadzić do uszczerbku wpływów do budżetu państwa. Są takie miejsca – oczywiście trzeba je odpowiednio zdiagnozować, by nie doprowadzić do załamania w finansach publicznych – w których obniżenie podatków paradoksalnie mogłoby przynieść wzrost wpływów do budżetu. Są więc takie miejsca, w których wierzchołek Krzywej Laffera już został przekroczony.

Myślę, że w pierwszej kolejności trzeba wskazać na akcyzę i stawki akcyzowe od np. napojów alkoholowych. Przypomnę, że 1 stycznia 2014 r. podniesiono, aż o 15 proc., akcyzę na napoje wysokoalkoholowe. Licząc, jak kalkulowało Ministerstwo Finansów, wtedy jeszcze pod przywództwem Jacka Rostowskiego, na dodatkowe wpływy na poziomie 760 mln zł. Okazało się, że wpływy nie wzrosły, a spadły.

Wpływy spadły i możemy domniemywać, że wzrosła szara strefa, przemyt i wiele negatywnych zjawisk wokół niego. Na pewno nie spadło spożycie alkoholu, bo to jest, pamiętajmy, sprawa istotna, bo zdrowotna, o której zawsze powinniśmy pamiętać.

Reasumując, o reformie systemu podatkowego rozmawiać należy, podatki dochodowe z pewnością mogłyby zostać, jeżeli nie zlikwidowane, to zredukowane. Zastąpić je powinien podatek obrotowy, zwany przychodowym, no i wydatki należy uporządkowywać, a w pewnych miejscach ograniczać, jeżeli ciężar podatkowy nałożony na obywateli i przedsiębiorców ma się zmniejszać.

Dr Marian Szołucha

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-fin ... owego.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 09 paź 2015, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Podatek dochodowy służy czystemu dręczeniu ludzi. Przecież jeśli nie zapłacę 100 złotych podatku dochodowego, to tą stówę wydam w sklepie i tym samym zapłacę około 20 zł VATu. Wyjdzie na to samo bez wypełniania formularzy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 23 paź 2015, 22:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30617
Kaczyński – szansa na normalność

Po pierwsze, ustalmy, że nie jest normalnie. Jeśli zwolennicy rządu nienawidzą zwolenników opozycji i vice versa, to nie jest normalne. Jeśli zwolennicy rządu głośno twierdzą, że dojście opozycji do władzy będzie narodową tragedią, a opozycja twierdzi, że dalsze trwanie rządowej koalicji jest narodową tragedią, to nie jest normalne. Jeśli główne media zajmują się przez osiem lat przykrywaniem wpadek rządu, i jeśli coś krytykują, to tylko opozycję, to jest zupełnie nienormalne. To znaczy, że nie działa jeden z głównych mechanizmów demokracji. Jeśli wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie przez lata skazać oczywistych przestępców, a tempie rewolucyjnym skazuje byłego szefa CBA za przekroczenie przepisów przy ściganiu przestępców na trzy lata bezwzględnego więzienia, to jest po prostu chore.

Czy się to komuś podoba czy nie III RP jest ciągle jeszcze w stanie przepoczwarzania się z PRL-u w prawdziwą demokrację i wcale nie jest oczywiste do kogo nam bliżej pod względem standardów demokratycznych: do Niemiec czy do Białorusi. Czas by się wreszcie do końca przepoczwarzyła. Jest na to szansa.

Jarosław Kaczyński uznał, że powinien włączyć się w kampanię wyborczą pod jej koniec, żeby potwierdzić, iż łagodny wizerunek kandydatki na premiera to nie trik wyborczy, lecz twardy element programu partii. Jarosław Kaczyński przestrzega przed triumfalizmem i chęcią odwetu, przed chciwością i popełnieniem grzechów poprzedniej władzy. Po wyborach nie będzie żadnych działań antydemokratycznych i bezprawnych. Przeciwnie, prawo zostanie umocnione, demokratyczne procedury usprawnione, w sejmie będą szanowane prawa opozycji.

Oczywiście, wielu zwolenników ancien regime (dotychczasowego porządku) nie wierzy w to, co mówi Kaczyński. Mają prawo. Jednak wielu naukowców (wezmę przykład z własnego środowiska), którzy mieli okazję poznać Jarosława Kaczyńskiego, wie, że te wszystkie obietnice są na poważnie, bo taka jest właśnie wizja Kaczyńskiego państwa polskiego. Bo Kaczyński jest jednym z niewielu polityków, który realizację idei sprawnego i dobrego państwa przedkłada zdecydowanie nad własne korzyści i ambicję. Kaczyński zamierza zaprosić do rządu grono prawdziwych, bezpartyjnych fachowców. Chce żeby rząd był naprawdę silny i sprawny. Nie chce powtórzyć błędów okresu 2005-2007. Czy to się uda? Nie wiadomo. Ale jest szansa. Tylko Jarosław Kaczyński ma dziś możliwość zakopania głębokich podziałów w polskim społeczeństwie i wyprowadzenia Polski na drogę do normalnej demokracji.

Jeśli ktoś jednak sądzi, że Jarosław Kaczyński proponuje nową „grubą kreskę”, to się grubo myli. Śledztwo smoleńskie zostanie wznowione, bo sprawa ta musi zostać rzetelnie wyjaśniona, bo to jest jeden z tych rowów do zasypania – ale nie musi się ono toczyć przy reflektorach i kamerach. Bo nie należy do najważniejszych bieżących spraw do załatwienia. Nie będzie odwetu i rozliczeń, ale każde uzasadnione podejrzenie przestępstwa musi zostać zbadane. Pewne sprawy muszą wrócić do prokuratury. Ci którym uda się udowodnić złamanie prawa zostaną skazani. Bo to właśnie jest normalne, że przestępstwa nie pozostają bezkarne!

Można nie wierzyć w to, co mówi dziś Kaczyński. Można uważać że wybór jest wyłącznie między złodziejami, oszustami i fanatykami. Można uważać, że cała ta polska polityka to szambo. Tylko jakie to smutne. Ja wolę wierzyc w szansę.

http://janmak.salon24.pl/675541,kaczyns ... normalnosc


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Naprawa Rzeczypospolitej
PostNapisane: 26 paź 2015, 11:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2015/10/25/ ... a-narodow/

Rzeczpospolita Obojga Narodów.
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-10-25

Pani premier powiedziała dzisiaj, że jak PIS dojdzie do władzy to cofnie Polskę o 500 lat. A tak właśnie wtedy wyglądała :)

Obrazek

Rzeczpospolita Obojga Narodów

Artur Zasada


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /