Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Wojna niemiecko-polska

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 425 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 12 paź 2017, 08:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/10/0 ... a-roznica/

Niemieckich supermarketów w Polsce jest już 2500. Polskich w Niemczech jest zaledwie 20. Z czego wynika tak duża różnica?
Posted by Marucha w dniu 2017-10-09 (poniedziałek)

Obrazek

Lidlów, Rossmannów, Kauflandów, Praktikerów, Schleckerów i innych niemieckich sklepów o charakterze supermarketów jest już w Polsce ok. 2500. Co istotne – ich liczba stale rośnie.
W każdym segmencie sprzedaży detalicznej (artykuły spożywcze, drogeryjne czy elektronika) osiągają one istotne, jeśli nie największe udziały w rynku, dzięki czemu generują przychody rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych w skali roku!
Osiągnięcie dominacji było możliwe dzięki całkowitemu otwarciu polskiego rynku, specjalnym zwolnieniom podatkowym oraz wsparciu międzynarodowych instytucji finansowych.
Pisałem o tym jakiś czas temu, ale nie zaszkodzi powtórzyć. Dominacja niemieckich supermarketów i sklepów powierzchniowych w Polsce jest wypadkową co najmniej czterech elementów:
1) Po pierwsze: otwarcia polskiego rynku związanego z wejściem naszego kraju do UE;
2) Po drugie: dużego kapitału własnego, który mógł być przeznaczony na inwestycje;
3) Po trzecie: wsparcia jakie właściciele niemieckich sieci handlowych otrzymali od polskich władz (np. ulgi i zwolnienia podatkowe, specjalne strefy ekonomiczne itp.);
4) Po czwarte: wsparcia jakie właściciele niemieckich sieci handlowych otrzymali od międzynarodowych instytucji finansowych.
W zakresie tego ostatniego punktu warto przypomnieć, iż w 2015 roku ujawniono informację na temat pożyczki, jaką Bank Światowy oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju [EBOiR] udzieliły Grupie Schwarz, tj. właścicielowi niemieckich sieci handlowych Lidl i Kaufland. Chodziło o blisko 1 mld dolarów na prowadzenie agresywnej ekspansji w krajach Europy środkowo-wschodniej.
Z kolei w tym roku ujawniono, iż EBOiR przyznał Niemcom kolejny kredyt na wsparcie ekspansji i rozwoju działalności sieci Kaufland w Polsce. Tym razem chodzi o równowartość ok. 425 mln zł.
Efekt tego jest taki, że Lidlów, Rossmannów, Kauflandów, Praktikerów, Schleckerów i innych niemieckich sklepów o charakterze supermarketów lub sklepów wielkopowierzchniowych jest już w Polsce ok. 2,5 tys. Są one w stanie generować przychody rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych w skali roku.
Niestety, ale po otwarciu niemieckiego rynku (po wejściu Polski do UE) nasze firmy nie mogły liczyć na specjalne ulgi i zwolnienia podatkowe, nie miały odpowiedniego kapitału własnego oraz preferencyjnych kredytów od międzynarodowych instytucji.
W kontekście powyższego cieszą każde, nawet drobne osiągnięcia w zakresie „repolonizacji” handlu w Polsce, czy ekspansji polskiego kapitału na rynkach zachodnich. Okazuje się, że w tym roku najszybciej rozwijającą się siecią handlową w Polsce była sieć Dino (właścicielem jest polski kapitał). Z kolei polski LPP (właściciel marki Reserved) do końca roku otworzy swój 20 wielkopowierzchniowy sklep na terytorium Niemiec.

Źródło:
Jaka sieć otwiera obecnie najwięcej sklepów? (DlaHandlu.pl)
http://www.dlahandlu.pl/handel-wielkopo ... 63987.html
Grupa LPP otworzyła siedemnasty salon Reserved w Niemczech (StockWatch.pl)
https://wiadomosci.stockwatch.pl/grupa- ... cje,188288

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0403 ... z-2500.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 13 paź 2017, 08:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Jakim trzeba być "człowiekiem", aby będąc samemu bandytą oskarżać o niegodziwość innych ludzi?
To samo tyczy narodów, które zamiast skruchy za swoje zbrodnie, okazują narodom przez nie krzywdzonym pogardę i niechęć.


Niemcy oczerniają

Reduta Dobrego Imienia domaga się od „Frankfurter Allegmeine Zietung” sprostowania nieprawdziwych informacji podanych na temat organizacji.

„Frankfurter Allegmeine Zietung” w lipcu zamieścił artykuł opisujący jedną z interwencji podjętą przez Redutę Dobrego Imienia – Polską Ligę przeciw Zniesławieniom, gdzie określono ją m.in. jako organizację „ultranacjonalistyczną”, która ma wybielać okupacyjną policję, tzw. granatową.

Reduta podkreśla, że „twierdzenia zawarte w niemieckim dzienniku są nieprawdziwe, stąd wniosek w pozwie o ich sprostowanie”.

– To artykuł celowo wymierzony w naszą organizację, aby zdyskredytować nasze działania i podejmowane akcje w oczach zachodniej elity. „Frankurter Allgemeine Zeitung” jest jednym z najpoczytniejszych dzienników niemieckich, który dodatkowo jest prenumerowany przez ludzi z całego świata – uważa Urszula Wójcik, rzecznik prasowy Reduty Dorego Imienia.

– Dodatkowo chcą osłabić nasz wizerunek także w kontekście toczących się procesów międzynarodowych, m.in. przeciwko niemieckim producentom serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, w którym Reduta składała do sprawy tzw. list przyjaciela sądu (opinię prawną), czy też innych spraw sądowych, np. przeciwko amerykańskiemu gigantowi Facebook czy hiszpańskiemu dziennikowi „El Pais” – dodaje.

Reduta aktualnie prowadzi lub aktywnie wspiera procesy sądowe m.in. przeciwko producentom serialu „Nasze Matki, nasi ojcowie” (ZDF), „El Pais”, „Le Parisien” oraz BBC.

Pozew trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie. Prawnicy reprezentujący RDI podkreślają, że będzie on miał charakter precedensowy. – Po raz pierwszy polski sąd będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, czy polska organizacja może w Polsce, w oparciu o polskie prawo prasowe i przed polskim sądem, żądać publikacji sprostowania w zagranicznym medium – wskazuje mec. Monika Brzozowska-Pasieka. Dodaje, że wyrok będzie miał istotne konsekwencje. – Wyrok nakazujący publikację sprostowania będzie oznaczał, że możemy w przyszłości żądać prostowania informacji nieprawdziwych i nieścisłych, także tych publikowanych i rozpowszechnianych przez zagraniczne media – podkreśla adwokat.

ZB

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... niaja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 15 paź 2017, 08:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/59398-niemieckie-sluzby ... migrantom/

Niemieckie służby zatrzymały kierowcę PKS Szczecinek za to, że… sprzedał bilety imigrantom
Michał Miłosz Opublikowano 14 października 2017

Do zatrzymania polskiego kierowcy doszło podczas przekraczania austriacko-niemieckiej granicy. Niemieckie służby oskarżyły Polaka o nielegalne przewożenie imigrantów. Mężczyzna sprzedał bilety trzem osobom, jak się okazało – imigrantom z Afryki. Mężczyzna wciąż przebywa w niemieckim areszcie.
O zatrzymaniu polskiego kierowcy PKS Szczecinek poinformował Głos Koszaliński. Mężczyzna został zatrzymany za nielegalne przewożenie imigrantów…, którym sprzedał bilety. Polak wciąż przebywa w areszcie. Niemcy mieli postawić warunek polskiemu kierowcy: jeśli przyzna się do nielegalnego przewożenia imigrantów zostanie zwolniony i będzie mógł odpowiadać z tzw. wolnej stopy. Na to nie zgodził się ani obrońca mężczyzny, ani on sam. Argumentem obrony ma być fakt, że imigranci już wcześniej dostali się na teren Niemiec. Teraz jednak w swoich zeznaniach obciążają polskiego kierowcę. Jak dodaje, kierowcy nie mają możliwości sprawdzenia autentyczności dokumentów, którymi legitymują się pasażerowie. Jak poinformowała z kolei rodzina mężczyzny, wciąż nie usłyszał on żadnych zarzutów. Został zatrzymany na polecenie prokuratora. Sprawę polskiego kierowcy bada również Ministerstwo Spraw Zagranicznych a także polski konsulat w Niemczech.
– Nasi kierowcy mają możliwość sprzedaży biletu, ale nie mogą wyręczać służb granicznych, a tego się od nich oczekuje – powiedział w rozmowie z dziennikarzem „Głosu Koszalińskiego” prezes PKS Szczecinek, Eugeniusz Szymonik.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 23 paź 2017, 09:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/10/2 ... chnologie/

Niemcy krytykują nas za przyjęcie Erdogana. Sami sprzedają mu broń i technologie.
Posted by Marucha w dniu 2017-10-20 (piątek)

W ciągu ostatnich dni Niemcy ostro krytykowali Polskie władze za to, że zorganizowały w Warszawie wizytę prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Paul Fluckiger, pracujący dla kontrolowanej przez niemiecki rząd agencji Deutsche Welle, w tekście przeznaczonym do mediów polskojęzycznych podkreślał, że nasz kraj jest pierwszym państwem UE, które po autorytarnej próbie przebudowy Turcji przyjmuje jej kontrowersyjnego prezydenta.
Co ciekawe – Fluckiger nie napisał, że wcześniej Erdogan wizytował u Merkel, a Niemcy ciągle sprzedają mu broń wartą kilkadziesiąt milionów euro.
Nie mam co do tego żadnych wątpliwości – tekst Paula Fluckigera, dziennikarza pracującego dla kontrolowanej przez niemiecki rząd agencji Deutsche Welle, miał wzbudzić wśród Polaków swego rodzaju pedagogikę wstydu. Oto do Warszawy przyjeżdża kontrowersyjny prezydent autorytarnego kraju, który odpowiada za śmierć lub represje wielu osób. Do tego Polska ma być pierwszym państwem UE, które po ubiegłorocznym krwawym stłumieniu wojskowego puczu, przyjmuje z oficjalną wizytą Recepa Tayyipa Erdogana.
To, że Polska wcale nie była pierwszym krajem, który po „autorytarnej próbie przebudowy Turcji” przyjął prezydenta Turcji, udowodniłem już wczoraj. Fluckiger albo nie posiadał w tym względzie elementarnej wiedzy, albo najzwyczajniej w świecie kłamał w celu podkręcenia pedagogiki wstydu u polskich czytelników.
W przeznaczonym do mediów polskojęzycznych tekście zabrakło również informacji o tym, że Niemcy wciąż eksportują mnóstwo broni do rządzonej przez Erdogana Turcji. Władze federalne w Berlinie do końca sierpnia br. wydały 99 zezwoleń na sprzedaż Turcji broni o łącznej wartości 25,36 mln euro. Rok wcześniej takich zezwoleń było 158 o łącznej wartości 69,32 mln euro.
Mając na uwadze powyższe można zaryzykować stwierdzenie, iż Fluckiger dostrzegł drzazgę w oku sąsiada, lecz belki we własnym nie zauważył. Skoro „kontrowersyjną” ma być wizyta prezydenta Turcji w Warszawie, to jak można traktować sprzedaż uzbrojenia do tego państwa przez Niemcy?

Źródło: Niemcy sprzedają do Turcji broń za miliony euro (Dw.com)
http://www.dw.com/pl/niemcy-sprzedają-do-turcji-broń-za-miliony-euro/a-40452651

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0406 ... dogana.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 07 lis 2017, 11:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/60285-deutche-welle-cyt ... pywac-ran/

„Deutche Welle” cytuje kolejnego bezczelnego Niemca Hansa-Gerta Pötteringa – nie rozdrapywać ran
Michał Miłosz Opublikowano 29 października 2017

Były szef Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pöttering wypowiedział się o stosunkach polsko-niemieckich – Nie rozdrapywać ran – powiedział, ponieważ – Utrzymujące się irytacje w stosunkach polsko-niemieckich mogą zostawić trwałe ślady.
Jak doniósł niezawodny dziennik „Deutche Welle” były przewodniczący Parlamentu Europejskiego ostrzega żeby „nie rozdrapywać ran”, ponieważ „utrzymujące się irytacje w stosunkach polsko-niemieckich mogą zostawić trwałe ślady”.

– Pojawiła się odczuwalna przepaść w stosunkach politycznych między naszymi krajami. Nie możemy dopuścić, żeby znowu zostały rozdrapane rany przeszłości. Każdy z nas, w Polsce i w Niemczech, musi się angażować na rzecz naszego partnerstwa. Właśnie zaangażowanie społeczne odgrywa dzisiaj szczególnie ważną rolę. Temu służą niezliczone, społeczne inicjatywy, projekty wymiany. Wszystkie służą wzajemnemu poznaniu się i zrozumieniu. Partnerski stosunek obydwu krajów leży w obopólnym interesie. Istnieje powód do obaw, jeżeli Berlin i Warszawa inaczej pojmują demokrację i trójpodział władzy. Równie negatywnie wpływają na bilateralne stosunki różnice w ocenie wolności prasy, wolności nauki i kultury czy rozbieżności w oczekiwaniach wobec Unii Europejskiej i sposobach podejścia do niej. Od upadku żelaznej kurtyny Polska i Niemcy stworzyły solidny, odporny fundament pozwalający rozmawiać o problemach jak równy z równym i poszukiwać skierowanych w przyszłość rozwiązań, możliwych do zaakceptowania zarówno przez obywa kraje jak i UE. – powiedział w Krakowie Hans-Gert Pöttering, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego, obecny szef zbliżonej do chadecji Fundacji Konrada Adenauera (FKA). Niemiecki polityk był gościem współorganizowanej przez FKA konferencji poświęconej roli Kościoła katolickiego w integracji europejskiej „Dokąd zmierza Europa”.

Komentarz Prawego – Państwo niemieckie nigdy nie zapłaciło odszkodowań za niewyobrażalne bestialstwo i ludobójstwo. Dzisiaj Niemiec znowu sprowadził nieszczęście na Europę w postaci islamskiej szarańczy. Nigdy nie odpowiedzieli za II Wojnę Światową, denazyfikacja była cyrkiem, za to dalej chętnie z pozycji „nadludzi” pouczają Polskę.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 07 lis 2017, 12:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Asindziej napisał(a):
Jak doniósł niezawodny dziennik „Deutche Welle” były przewodniczący Parlamentu Europejskiego ostrzega żeby „nie rozdrapywać ran”, ponieważ „utrzymujące się irytacje w stosunkach polsko-niemieckich mogą zostawić trwałe ślady”.

Jasne, starych ran nie ma co rozdrapywać, bo przecież Niemcy zadają nam na bieżąco kolejne rany.
Nagonka na rząd PiS-u, instrukcje jak i co pisać w mediach, co w nich mówić, co zniszczyć w Polsce, jaką kulturę zainstalować w naszej Ojczyźnie, jak i za ile eksploatować Polaków, jak skutecznie grabić nas Polaków.... itd.
Żeby nie musieć starych ran rozdrapywać, to trzeba zbrodniarzom ukorzyć się i zadośćuczynić ofiarom ich bestialstwa.
Tymczasem im zamarzyło się wygrać II wojnę światową i mimo wszystko przejąć kontrolę nad naszą (a nie ich) Ojczyzną, skolonizować ją i rzucić przed nimi nas na kolana. Dobrze im to szło za czasów III RP, a szczególnie za czasów PO, PSL. Teraz napotkali na opór i na oczekiwanie, a nawet na żądanie zadośćuczynienia za wyrządzone nam krzywdy i wpędzenie nas w wieloletnią niewolę.
To nie jest rozdrapywanie ran, to jest próba ich zagojenia, poprzez przyznanie się do zbrodni, przeproszenie za zbrodnie i zadośćuczynienia za zbrodnie i za konsekwencje tych zbrodni.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 21 lis 2017, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://codziennik24.pl/2017/11/19/merk ... niecznosc/

Merkel: Nasze wojska muszą być obecne w Polsce. To konieczność!
(19 Listopad 2017)(19 Listopad 2017)

– Nasze wojska muszą być obecne w Polsce. To konieczność – powiedziała w kwestii wzmacniania wschodniej flanki NATO kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Merkel od początku była zwolenniczką planu stacjonowania sojuszniczych (w tym w dużym procencie niemieckich) wojsk na terenie Polski. Podkreślała też gotowość do dialogu z Rosją.– To ważne, ponieważ stwierdziliśmy w Sojuszu, że nie wystarczy zdolność do szybkiego przenoszenia wojsk. Konieczna jest także bardziej znacząca obecność na miejscu – powiedziała Merkel w swoim przemówieniu w Bundestagu.

Jak podkreśliła, solidarność sojuszników, zapisana w art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, to podstawa ich bezpieczeństwa: – Ta solidarność musi być i będzie widoczna i wiarygodna.

Przeciwnicy obecności obcych wojsk w Polsce mają obawy, że nasz kraj może zamienić się w istny poligon w przypadku wzajemnych prowokacji przy naszych wschodnich granicach.

za wrealu24.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 24 lis 2017, 21:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Tak niemiecki market Lidl "czyści" kieszenie Polaków. Nawet 70 procent produktów droższych u nas niż za Odrą

Jedna z największych sieci sklepowych na polskim rynku Lidl bez litości czyści kieszenie Polaków. Do takiego wniosku można dojść, czytając najnowszy audyt platformy TakeTask. Wynika z niego, że zdecydowana większość produktów jest u nas wiele droższa.

Pomimo, że politycy i eksperci lubią opowiadać o tym jak „doganiamy Zachód” to nasi sąsiedzi uważają, że już jesteśmy na tyle bogaci, że stać nas by płacić więcej za te same produkty niż oni.

Opublikowany raport wykazuje, że zdecydowana większość towarów z sieci Lidl w Polsce jest kilkadziesiąt procent droższa niż w Niemczech. Dla przykładu, rekordzistą jest ocet balsamiczny Balsamico 500ml. U naszych zachodnich sąsiadów za ten produkt zapłacimy 3,77zł, a w sklepie w Polsce to kwota 6,99zł. To różnica aż 85%.

Lista produktów za które zapłacimy więcej jest bardzo długa. Wymieniane są między innymi: „Mieszanka Studencka” w Polsce 9,99zł, w Niemczech 6,74zł czy też „Nostia Przecier Pomidorowy” za który nad Wisłą zapłacimy 2,19zł zaś nad Renem już tylko 1,48zł.

Według raportu 74% analizowanego asortymentu typu „artykuły spożywcze” i 64% produktów z kategorii „artykuły przemysłowe” jest droższych w sieci Lidl w Polsce niż w Niemczech.

W polskim Lidlu W5 Eco Płyn Do Czyszczenia (1 litr) był droższy o 71%, niż w Niemczech (4,99 zł w porównaniu z 2,92 zł). Natomiast Orlando Przysmak Dla Psa Wołowina (200 gramów) kosztował w polskim sklepie więcej o 60% m(3,99 zł/ 2,50 zł).

Jak wskazują eksperci rynku, sytuacja jeszcze długo nie ulegnie zmianie. Za wyższą cenę według nich odpowiada fakt, iż w Polsce Lidl jest wciąż kojarzony z pewnego rodzaju „marką premium” czyli produktami wyższej klasy, przez co ilość czasu na sprzedaż produktu jest w Polsce większa niż w Niemczech, a w związku z czym marże nakładane przez producentów są także wyższe.

http://nczas.com/wiadomosci/tak-niemiec ... z-za-odra/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 28 lis 2017, 08:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wprawo.pl/2017/11/27/niemiecka-p ... ow-polsce/

Niemiecka prasa nawołuje do eskalacji protestów w Polsce
Przez Last updated Lis 27, 2017

W niemieckiej gazecie „Sueddeutsche Zeitung” ukazał się artykuł Floriana Hassela pt. „Druga część demontażu”. „To gorzkie dni dla zwolenników państwa prawa w Polsce” – pisze Hassel odnosząc się do piątkowych demonstracji przeciw reformie sadownictwa, w których uczestniczyło zaledwie 11 tysięcy osób w całej Polsce (na największej manifestacji w Warszawie było ok. 1,5 tys.)
Hassel stwierdza: „na ulice powinny były wyjść nie dziesiątki tysięcy, tylko setki tysięcy Polaków”. Dlaczego? Według niemieckiego dziennikarza „od lata prezydent Duda nie dopuścił szerszej rzeszy społeczeństwa do udziału w dyskusji nad swoimi projektami. Zamiast tego w zakulisowych rozmowach porozumiał się z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim, komu przypadnie jaka część w całkowitej kontroli nad sądownictwem (…) Dalszym demontażem zawieszonego już państwa prawa w Polsce mają być zmiany w ordynacji wyborczej”.

Niemiecka bezczelność przekracza już wszelkie granice. W swojej teutońskiej pysze i bucie nie mogą pojąć, że Polska nie chce już dłużej być ich kolonią, w której wykonuje się polecenia z Berlina. Przy okazji, Niemcy nadal nie mają rządu i nie wiadomo, czy już wkrótce nie dojdzie do kolejnych wyborów. Może tym powinna zająć się niemiecka prasa, zamiast nawoływać do eskalacji protestów w Polsce? A może niech nawołuje. Takie nawoływanie jasno i wyraźnie pokazuje, na czyim pasku biegają nieszczęśni KODziarze i opozycja totalna.

Źródło: dw.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 29 lis 2017, 12:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://mirekkabala.pl/?p=730

Niemiecka gazeta rozdaje nagrody za plucie na Polskę!
Posted on Listopad 27, 2017 by admin

Niemcy swoich folsdojczów potrafią uhonorować…za opluwanie Polski niejaka Ostaszewska Maja właśnie dostała nagrodę. Ogolić to mało…

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 30 lis 2017, 09:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.radiomaryja.pl/informacje/ro ... ia-polska/

Robert Winnicki zapowiedział złożenie wniosku do CBA ws. niemieckiej firmy Saria Polska
29 listopada 2017 16:23/w Informacje, Polska Radio Maryja

Będzie zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego na działanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ws. niemieckiej firmy Saria Polska, która chce kupić trzy polskie spółki zajmujące się utylizacją odpadów.

Złożenie wniosku do CBA zapowiedział poseł Robert Winnicki. Firma Saria Polska należy do koncernu Rethmann. Parlamentarzysta zwraca uwagę, że UOKiK wydał zgodę na przejecie przez Niemców znacznej części sektora rynku utylizacji w naszym kraju.

Jak dodaje, decyzja urzędu może doprowadzić do monopolu na rynku.

– Problem polega na tym, że biorąc pod uwagę wszystkie spółki, którymi dysponuje ten koncern na rynku polskim, może pozahaczać o monopol, ponieważ według niektórych wyliczeń, koncern Rethmann poprzez swoje spółki córki, będzie w ten sposób kontrolował ponad 90 proc. polskiego rynku utylizacyjnego – powiedział Robert Winnicki.

Co więcej, decyzja zapadła w momencie, gdy następuje próba zlikwidowania przemysłu futrzarskiego w Polsce. Ta branża odgrywa znaczącą rolę w utylizacji odpadów w hodowli drobiarskiej i rybnej.

Zakaz hodowli norek spowoduje, że odpady będą musiały zostać zneutralizowane przez specjalistyczne firmy. W Polsce ten rynek jest zdominowany właśnie przez Niemców.

Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej zwraca uwagę, że spowoduje to także podniesienie cen przez firmy utylizacyjne.

– Wystarczy spojrzeć na kraje, w których taki zakaz został wprowadzony i gdzie dokładnie te same firmy weszły ze swoim potencjałem utylizacyjnym. Tam koszt utylizacji tych produktów ubocznych wzrósł trzykrotnie od ceny wyjściowej, więc za to wszystko zapłacą konsumenci – mówił Szczepan Wójcik.

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych zakłada projekt ustawy o ochronie zwierząt.

Producenci z tej branży protestują i zwracają uwagę, że hodowlą zajmują się głównie małe gospodarstwa rolne, które są źródłem pracy dla blisko 14 tys. osób. Nie wykluczają protestów.

RIRM


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 02 gru 2017, 09:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawica.net/9147

Agentura nie tylko ekologiczna

Dolina Rospudy ginie, tak wyczytałem w Wikipedii.
Wąska, leniwie płynąca przez zarośnięte bagna struga w szuwarach śmieci – tak wygląda Rospuda, o którą przed kilku laty ekolodzy toczyli boje. Przywiązywali się do drzew, by nie dopuścić do budowy obwodnicy Augustowa. Wygrali. Przegrali miejscowi i przyroda, ale dziś „zielonych” Rospuda już nie interesuje.
Dolina Rospudy podlega dewastacji nie z powodu przecinającej ją estakady. Zabija ją natomiast to, że została pozostawiona sama sobie. Dlaczego przy okazji obecnych protestów w Puszczy Białowieskiej „zieloni” nie chwalą się Doliną Rospudy, dlaczego brak jakichkolwiek reportaży w mediach, to przecież nie tylko fizycznie ale i tematycznie bliskie tematy.
W bieżącym roku, już od wczesnej wiosny „zieloni” znowu działają. Bronią Puszczy jak Rospudy, zablokowali wycinkę drzew. Aktywiści Greenpeace i Dzikiej Polski rozpoczęli akcję w Puszczy Białowieskiej blokując pracę ciężkiego sprzętu wycinającego starą część puszczy i rozwinęło banery z hasłami „Stop wycince!” czy „Cała Puszcza parkiem narodowym”. Aktywiści przypinają się łańcuchami do drzew i sprzętu. Konflikt na linii „zieloni” Ministerstwo Środowiska trwa. Sprawa ma być rozstrzygnięta aż w Trybunale Sprawiedliwości UE.
Nieszczęśliwa ta Puszcza Białowieska wraz z jej mieszkańcami i zwierzętami. A najbardziej to na tą Puszczę „zawziął się Germaniec”.
I-a wojna światowa przyniosła największe chyba w historii straty dla puszczy. Wojska niemieckie, wchodzące w skład 12 armii dowodzonej przez gen. Maximiliana von Gallwitza, wkroczyły do Białowieży i puszczy w dniu 17 sierpnia 1915 roku. Okupacja niemiecka tego terenu trwała do grudnia 1918 roku. Pod okupacją niemiecką Puszcza przeszła okres rabunkowej gospodarki na wielką skalę (z szacowanej zasobności Puszczy – 32 mln m³ drewna wycięto 5 mln m³). Niemcy wybudowali ponad 300 km torów kolejki leśnej by ułatwić wywóz drewna. Wzniesiono wielkie tartaki w Hajnówce, Białowieży i Gródku. Wojsko niemieckie przetrzebiło też zwierzynę.
II-a wojna światowa przyniosła podobne straty dla Puszczy jak wcześniejsza. Po komunistycznych rządach władzy radzieckiej po 17 września 1939 r. kolejno nastąpiła po 1941 roku władza niemiecka która chciała wysiedlić całą ludność puszczy (z obawy o partyzantkę). Z inicjatywy Göringa powstał projekt utworzenia wielkiego rezerwatu – państwowego obszaru łowieckiego. Dokonywano także pacyfikacji wsi puszczańskich. W lipcu-sierpniu 1941 roku niemiecki 322 batalion policji wysiedlił mieszkańców około 40 wsi, w większości paląc je całkowicie i rabując inwentarz, plony i cały dobytek. Wycinano sady i zasypywano studnie. Łącznie wysiedlono 7036 osób, a 601 zamordowano. Wysiedlono następujące wsie: Bernacki Most, Budy, Grodzisk, Gruszki, Guszczewina, Janowo, Leśna, Lewkowo Nowe, Masiewo, Masiewo Nowe, Minkówka, Mikłaszewo, Olechówka, Płatna, Pogorzelce, Skupowo, Stoczek, Teremiski, Zabłotoczyzna, Zabrody.
Według mnie tak poprzedni protest ekologów jak i obecny uważam za inicjowany przez Niemcy w ramach obecnego bezprecedensowego ataku różnych instytucji Unii Europejskich na nasze państwo. Nie ulega wątpliwości, że UE jest w głównej mierze sterowana przez Niemcy a w stosunku do nieposłusznych uruchomiane są tego typu organizacje m.in. jak ekolodzy. Ekolodzy podejmują działania zgodnie z poleceniami sponsora. Przecież ci uczestniczy protestów nie robią tego za darmo. Czy zwykły człowiek może porzucić na pewien czas własny warsztaty pracy, czy wziąć urlop wypoczynkowy lub bezpłatnie okolicznościowy. Ktoś finansuje te: podróże, wyżywienie, namioty i inny sprzęt. Podobnie było na Majdanie w Kijowie gdzie „wygadało się” potem Pani Nuland ze St.Zj. na tą „rewolucję godności” przeznaczyli 5 mld dolarów, do tego doszło dofinansowanie miejscowych oligarchów. Na Majdanie było widać że tam niczego nie brakowało: samochody, broń, mundury, wyśmienite jedzenie, piękne namioty z wyposażeniem, bo styropianu tam nie było. Podobnie wygląda protest ekologów protestujących przeciwko planowej i sanitarnej wycince drzew w Puszczy Białowieskiej.
Żeby dopełnić tego obrazu to ekolodzy idą na wojnę z Lasami Państwowymi, nie podoba im się, że nie mają wpływu na polskie lasy. Siedem organizacji ekologicznych (m.in. Greenpeace, ClientEarth czy WWF) złożyło do Komitetu Aarhus (to taka Komisja Wenecka tylko, że do spraw środowiska naturalnego) skargę na Polskę w/s zarządzania lasami. Ekologów boli to, że nie mogą wpływać na decyzje dotyczące gospodarowania polskimi lasami przez Lasy Państwowe. Dodatkowo twierdzą, że obowiązująca w naszym kraju od 1991 roku ustawa o lasach jest niezgodna z ratyfikowaną w 2003 roku Konwencją z Aarhus.
Gdy w Polsce trwa wielka afera, bo na fragmentach Puszczy Białowieskiej (które nie są rezerwatem) dokonuje się okresowej wycinki drzew zasadzonych wcześniej przez człowieka, Niemcy w najlepsze wycinają u siebie stary (liczący 12 tys. lat) las pierwotny, bo przeszkadza im w rozbudowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. Sąd administracyjny w Kolonii właśnie potwierdził, że wycinka gigantycznych połaci lasu Hambach może być kontynuowana.
Niemcy mogą mieć przy granicy z Polską kopalnie i elektrownie na węgiel. Polska przy granicy z Niemcami już nie.
W oddalonej o kilka kilometrów od granicy z Polską niemieckiej miejscowości Janschwalde działa duża elektrownia na węgiel brunatny. Wydobywany jest on z okolicznych kopalni odkrywkowych. 20 kilometrów dalej w polskim Gubinie, miała powstać podobna elektrownia wraz z odkrywkową kopalnią węgla brunatnego. Miała. Przedstawiciele niemieckich gmin przygranicznych wespół z ekologami złożyli jednak tysiące protestów w tej sprawie. Efekt był taki, że realizacja tej inwestycji musiała zostać wstrzymana. Kolejny przykład na to, że Niemcy mogą, a Polska już nie.
Gdy przeprowadzano Nord Stream po dnie Bałtyku to przy tej dewastacji dna Bałtyku nie słychać było głosu sprzeciwu organizacji: ekologicznych, obrońców praw zwierząt, zielonych czy czerwonych itp.”. Natomiast w miejscu, gdzie ma obecnie powstać polsko-duński gazociąg Baltic Pipe, ekolodzy odnajdują siedliska morświnów a przecież każde opóźnienie to strata miliardy dolarów.
Ale czy tylko o agenturalne wrogie nam działanie można posądzać tylko ekologów, mamy przecież tak działających także, a może przede wszystkim polityków. Trzeba tu odnotować zmianę narracji wskazywaniu wroga zewnętrznego, w opinii czołowych propagandzistów obozu rządowego, już chyba głównym wrogiem nie są „agenci Putina” lecz „agenci niemieccy”.
W najnowszym numerze „Sieci” jak podaje „wPolityce” z dnia 25 listopada redakcja ujawnia motywy, jakimi kieruje się Donald Tusk wracając do politycznej debaty. Jego mocne komentarze szkodzące Polsce są w rzeczywistości spłatą długu, jaki ma wobec Angeli Merkel za stanowisko szefa Rady Europy. „Dlaczego Tusk szczuje na Polskę!”, „Bez Tuska w Brukseli trudno byłoby sobie wyobrazić tak ostre ataki na nasz kraj”.
Na łamach tygodnika „Sieci” Stanisław Janecki w artykule „Ich człowiek w Brukseli” pisze o stronniczych działaniach przewodniczącego Rady Europejskiej. Publicysta przedstawia proces dążenia Donalda Tuska do objęcia stanowiska w Brukseli kosztem własnej ojczyzny, a także ujawnia jego antypolskie interesy.
Jako przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk całkiem otwarcie przyznał instytucjom UE prawo ingerowania w polskie sprawy, np. 19 stycznia 2016 r. w wystąpieniu w europarlamencie. Była to zapowiedź niekończącej się antypolskiej kampanii w instytucjach Unii, uzasadnianej m.in. tym, że opowiada się za nią najdłużej urzędujący premier III RP i formalnie najwyższy rangą urzędnik UE pochodzący z Polski. Przynajmniej od początku 2016 r. Donald Tusk stał się jednym z najważniejszych narzędzi antypolskiej polityki forsowanej przez część państw Unii, głównie przez Niemcy, Francję i Holandię, oraz przez Komisję Europejską czy europarlament. Bez Tuska w Brukseli trudno byłoby sobie wyobrazić tak ostre ataki na Polskę wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa czy szefa frakcji liberałów w europarlamencie Guya Verhofstadta
— pisze Janecki.
Trudno nie zgodzić się w tym przypadku z opinią i argumentacją red. Janeckiego.
W sobotę 25 listopada narodowcy na symbolicznych szubienicach na rynku w Katowicach powiesili portrety europosłów z PO, którzy głosowali w PE za rezolucją przeciwko Polsce. Zwrócili tym sposobem uwagę opinii publicznej na ich haniebne zachowanie podobne do działań zdrajców Targowiczan, a że nie powiesili tam portretu D.Tuska wynikło chyba z braku szubienic.
Do działań też wbrew interesom Polski można też zakwalifikować blokowanie budowy rur gazowych przez Polskę, którymi dostarczany był by gaz z Rosji nie tylko do Polski ale i na zachód do Europy a my jako kraj tranzytowy na tym, bez żadnego wysiłku, kasowali byśmy olbrzymie pieniądze. Ale to jest szerszy temat i nie będę go tu rozwijał. Najbardziej mnie w tym bulwersuje argumentacja naszych „wybrańców narodu”, bo zarówno prezydent A.Kwaśniewski jak i premier D.Tusk a obecnie jako Przewodniczący RE, argumentują to interesami banderowskiej Ukrainy a nie Polski. Za taką postawę to niewątpliwie należy się nie tylko Trybunał Stanu ale i Sąd Ludowy.
Szokująca dla mnie wiadomością była informacja że najważniejszego polityka w naszym państwie można też zaliczyć do agentury niemieckiej, ponieważ działa w omawianym przypadku, na korzyść gospodarki niemieckiej a ze szkodą dla interesów Polski i Polaków. Jak podały media, Jarosław Kaczyński podpisał się pod listem popierającym projekt likwidujący hodowlę norek w Polsce ze względów humanitarnych. To ja się pytam dlaczego tylko norek, to samo dotyczy też hodowli świń czy kur? Znany publicysta prawicowy M. Piłka jest tym oburzony i jak podaje prawy.pl z 18.11.2017 r. wnosi:
„ABW powinna zbadać kwestię projektu likwidacji przemysłu futrzanego w Polsce, bo to nie tylko przejaw lewackiego szaleństwa, ale także niszczenie jednej z nielicznych, prawie całkowicie zdominowanej przez polski kapitał, branży polskiej gospodarki” stwierdził Marian Piłka.
„Kaczyński, w ślad za polityką Balcerowicza dostosowywania gospodarki polskiej do zachodnich oczekiwań, chce zniszczyć około 60 tys. miejsc pracy i eksportu o wartości około 2 mld złotych” dodał, odnosząc się do słów prezesa PiS przesłanych Fundacji Viva.
Jarosław Kaczyński w wypowiedzi dla Fundacji Viva powiedział, że forsowana przez PiS ustawa likwidująca przemysł futrzarski w Polsce to element równania Polski do Europy. – Musimy być prawdziwą Europą i to jest krok w tym kierunku – oświadczył Kaczyński.
Lider Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że jest to kwestia stosunku do zwierząt, ale ten argument nie wytrzymuje krytyki, ponieważ wystarczy wprowadzić monitoring hodowli odnośnie do traktowania w nich zwierząt i sprawa będzie załatwiona. Tymczasem działania PiS w tej branży to próba zabicia choroby poprzez zabicie chorego, a na to nie może być społecznego przyzwolenia.
Na planowanych przez PiS przepisach zyskać mogą jedynie Niemcy i Duńczycy. Pytanie tylko, co obiecali oni polskim politykom w zamian za likwidację jednej z ostatnich branż z czysto polskim kapitałem?”
Zgadzam się z argumentacją M.Piłki i od siebie dodam że trudno w wypowiedzi J.Kaczyńskiego doszukać się logiki. Z jednej strony argumentuje że likwidując przemysł futrzarski zbliżymy się do Europy a jednocześnie w tej Europie tj. w Niemczech i w Danii jeszcze bardziej hodowla norek się rozwinie. Wynika z tego że ten J.Kaczyński cierpi na „kompleks europejskości” tak jak członkowie PO i cała reszta lewactwa, a może to też jak D.Tusk „agent Merkel”.
Podobnie wypowiada się poseł R.Winnicki w wywiadzie z 30 listopada 2017 r.:
„Co to będzie oznaczać? To, że do gry wejdą spółki utylizacyjne. I tu pojawia się niemiecki koncern Rethmann, który już dziś kontroluje poważną część polskiego rynku poprzez swoje spółki-córki. W swoim zawiadomieniu do CBA część z nich wymieniłem. Według wyliczeń niektórych ekspertów, może to doprowadzić do tego, że Rethmann w związku z ostatnią decyzją UOKiK może wręcz uzyskać pozycję monopolisty na rynku utylizacji odpadów”.
W niemieckich polskojęzycznych mediach już pojawiły się artykuły o tym, jak to zwierzęta futerkowe cierpią w polskich hodowlach, ale nie piszą że w Danii i Finlandii też cierpią.
Następną gałęzią produkcji rolnej która PiS chce ograniczyć jest produkcja wołowiny na rynki krajów muzułmańskich i wyznania mojżeszowego. Producenci wołowiny są przeciwni projektowi ustawy o ochronie zwierząt, który wprowadza zakaz uboju rytualnego.
Rada Sektora Wołowiny wskazuje, że „główną siłą polskiej wołowiny był w ostatnich latach dynamicznie rozwijający się eksport, który w latach 2005-2016 r. zwiększył się ponad trzykrotnie”. Bardzo ważną rolę w polskim eksporcie wołowiny stanowi ubój rytualny, dzięki któremu odzyskaliśmy 40 rynków w ciągu ostatnich dwóch lat. Jest to efekt pracy polskiego rządu, ministerstwa rolnictwa i branży wołowiny - podkreśliła Rada.
Zdaniem przedstawicieli branży, zakaz uboju rytualnego spowoduje znaczący spadek opłacalności produkcji wołowiny. Przewidywane straty dla producentów bydła wyniosą tylko w przyszłym roku ponad 1 mld zł. Szacuje się, że cena żywca wołowego spadnie o 8-15 proc., gwałtowanie obniżając dochody rolników.
Zdaniem Rady Sektora Wołowiny, „wiele proponowanych przepisów jest niedopracowanych, opartych na nierzetelnych danych”. Ponadto, nie biorą one pod uwagę opinii zainteresowanych stron.
Jest oczywiste że jak my dobrowolnie likwidujemy jakąś gałąź produkcji to wchodzi w to konkurencja a nasi obywatele tracą. Tak od siebie to proponuje tym tzw. miłośnikom zwierząt (i tzw. ekologom też) żeby z własnej kieszeni wyrównali straty tym producentom rolnym którym likwiduje się źródła utrzymania.
Agentura czy głupota? A może jak to śpiewał Młynarski:
Co by tu jeszcze spieprzyć panowie?
Co by tu jeszcze spieprzyć?
O wiele lepiej i normalnie by było gdyby tak „Róbmy swoje” a nie „wpieprzać się” drugiemu do życia, najczęściej go niszcząc, ze swoja ignorancją i arogancją nie ponosząc za to konsekwencji.
- - -
01.12.2017

Czesław Buksiński, inżynier, obecnie na emeryturze, od 1981 r związany z opozycją niepodległościową.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 03 gru 2017, 08:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/12/0 ... -za-3-2-1/

Jest decyzja ws. budowy na Wiśle nowej tamy i elektrowni wodnej. Protesty ekologów za 3, 2, 1…
Posted by Marucha w dniu 2017-12-02 (sobota)

Wszystko wskazuje na to, że niebawem w okolicach Włocławka będziemy mieli prawdziwy wysyp ekologów, a urzędy i ministerstwa zostaną zalane falą oficjalnych protestów i skarg. Wszystko przez porozumienie, jakie wczoraj podpisali ministrowie środowiska, żeglugi śródlądowej oraz energii.
Chodzi o budowę na Wiśle nowej tamy i elektrowni wodnej, która ma odciążyć starą tamę we Włocławku, zmniejszyć ryzyko powodziowe oraz zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne kraju wykorzystując odnawialne źródło energii.
Niestety, ekolodzy zapowiadają totalną blokadę tej inwestycji.
Ministrowie środowiska, gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz energii podpisali wczoraj porozumienie w sprawie budowy na Wiśle w miejscowość Siarzewo niedaleko Włocławka nowej tamy oraz elektrowni wodnej.
Inwestycja ta ma spełnić trzy podstawowe cele: 1) odciążyć z eksploatacji starą tamę we Włocławku, 2) zmniejszyć ryzyko powodziowe w regionie oraz 3) zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne za pomocą czystego źródła energii.
W ramach tej inwestycji ma powstać m.in. jaz o 15 przęsłach, elektrownia wodna o mocy ok. 80 MW, śluza żeglowna z miejscami do postoju jednostek pływających i lodołamaczy, koryto obejścia stopnia (o charakterze zbliżonym do naturalnej rzeki), dwie przepławki dla ryb, czy urządzenia do spływu ryb w dół rzeki. Wszystko ma kosztować około 2,2 mld zł, a realizatorem projektu będzie państwowa Energa.
Co istotne – w regionie województwa kujawsko-pomorskiego jest zgoda ponad politycznymi podziałami co do tego, że nowy stopień wodny musi powstać. Wszyscy posłowie i senatorowie z okręgu toruńsko-włocławskiego skupieni w Kujawsko-Pomorskim Zespołem Parlamentarnym, niezależnie od tego czy są z PiS czy z PO, w sprawie budowy nowej tamy i elektrowni wodnej w Siarzewie mówią jednym głosem.
Niestety, tak jak w przypadku niemal każdej strategicznej dla Polski inwestycji, także i tutaj możemy się spodziewać wysypu protestujących ekologów, którzy już wcześniej zapowiadali, że zrobią wszystko co mogą, aby do budowy na Wiśle nowej tamy i elektrowni nie doszło.
Szlak, po którym płyną rybki jest bowiem ważniejszy od zdrowia i życia mieszkańców Włocławka i okolic, gdzie stara tama nie gwarantuje już 100-procentowego bezpieczeństwa.

Źródło:
MŚ: Jest porozumienie ws. budowy stopnia wodnego Siarzewo, koszt to 2,2 mld zł (Stooq.pl)
https://stooq.pl/n/?f=1208866
Ekolodzy chcą wstrzymać budowę tamy na Wiśle (Wyborcza.pl)
http://torun.wyborcza.pl/torun/1,87119, ... wisle.html

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0414 ... -3-2-1.htm

Ekologia to poważna nauka. Dlatego niezmiernie irytuje mnie nazywanie „ekologami” osób, które nie mają ani formalnego wykształcenia, ani wiedzy w tej dziedzinie, lecz jedynie przejawiają pewną orientację ideologiczną.
Admin



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 04 gru 2017, 09:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/urzednicy-chcieli-od ... ami/212802

Urzędnicy chcieli odebrać im dziecko, rodzice postanowili uciec. Teraz niemiecka policja wydała list gończy za Polakami
Opublikowano: 03 Gru 2017

Pojawiły się nowe informacje o Polakach, którzy zabrali swoje dziecko ze szpitala. Niemiecka gazeta „Westdeutsche Zeitung” poinformowała, że policja wysłała list gończy za rodzicami dziecka. Onet.pl pisze, że ta decyzja budzi kontrowersje również wśród części niemieckich mediów.
W sobotę wieczorem wydano list gończy za parą Polaków. Onet.pl informuje, że nawet część niemieckich mediów pisze o nadgorliwości ze strony policji. Ruch służb jest niezrozumiały również z perspektywy wielu prawników, którzy zauważają, że nikt bezpośrednio nie odebrał rodzicom praw do dziecka.
Jedynym aktem na którym opiera się niemiecka policja jest wyrok sądu, który pozbawia praw zaocznie. To jednak nie jest oficjalne odebranie prawa.
Dlatego ściganie dwójki Polaków z tytułu porwania, którego najprawdopodobniej nie było, budzi kontrowersje.
Uciekli przed urzędnikami?
W piątek informowaliśmy o dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w Niemczech. 18-letnia matka i 24-letni ojciec zabrali swoje 2-dniowe dziecko ze szpitala. Dziennikarze „Bild Zeitung” podali, że najprawdopodobniej przekroczyli już granicę i przebywają na terenie naszego kraju.
Wszystko wskazuje na to, że powodem, przez który zdecydowali się na ten ryzykowny ruch były działania niemieckiego urzędu ds. młodzieży – Jugendamt. Urzędnicy zamierzali odebrać prawo do opieki nad dzieckiem rodzicom. Radio ZET poinformowało, że podstawowym powodem miała być „trudna sytuacja rodzinna”.
Strona niemiecka twierdzi, że informowała o swojej decyzji rodziców i odradzała im próby odebrania dziecka bez zgody urzędników. Z kolei w prokuratura opublikowała komunikat w którym twierdzi, że dłuższy pobyt dziecka poza szpitalem, może poważnie zagrażać jego zdrowiu.

Źródło: Onet.pl, Radio ZET, wprost.pl, „Westdeutsche Zeitung”


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 19 gru 2017, 09:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://www.salon24.pl/u/polska-gospoda ... szych-drog

Polski Bus, symbol taniej komunikacji masowej, zniknie z naszych dróg
Opublikowano: 18.12.2017 13:31. Ostatnia aktualizacja: 18.12.2017 13:52.

Obrazek
Na miejsce Polskiego Busa wchodzi FlixBus. Fot. Facebook/PolskiBus.com


Należącą do szkockiego biznesmena Briana Soutera markę Polski Bus zastąpi na polskich drogach niemiecki przewoźnik FlixBus.

Formalnie Polski Bus wciąż będzie działać, ale jego autokary będą wkrótce przemalowane w barwy FlixBusa. Świetnie rozpoznawalny na polskim rynku przewoźnik zapewnia, że zmiany nie będą gwałtowne. Marka Polski Bus będzie funkcjonować jeszcze do połowy przyszłego roku.

Zobacz także: Wiadomo, gdzie nie polecimy już Ryanairem

– Wszystkie bilety sprzedane przez Polski Bus mają ważność, wszystkie połączenia zostają, nikt niczego nie zamyka. Wszystko będzie działać nie tylko do świąt Bożego Narodzenia, ale nawet Wielkanocnych. To nie przejęcie, a współpraca. To, co się zmienia, to marka. Dla pasażera zmieni się z kolor z czerwonego na zielony. Autokary najpóźniej do połowy 2018 r.będą już jeździć barwach FlixBusa – mówił Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBus, podczas wspólnej konferencji prasowej FlixBusa i Polskiego Busa.

FlixBus deklaruje, że nie będzie wprowadzać cięć w rozkładach jazdy i oszczędzać na wygodzie pasażerów. – Chcemy mieć co najmniej kilkunastu partnerów w Polsce. Przed majówką powinna być nowa siatka połączeń. Będziemy rozwijać siatkę połączeń krajowych – podkreśla Michał Leman.

Zmiany będą dotyczyć także wnętrz autokarów. Zniknie sześć foteli, żeby pasażerowie mieli więcej miejsca na nogi. Do dyspozycji podróżnych będzie internet i gniazdko przy każdym fotelu. Sieć ma być dostępna także po przekroczeniu granicy.

Polski Bus należy do Souter Holdings Poland sp. z o.o. Przedsiębiorstwo weszło na polski rynek w czerwcu 2011 roku. Firma opiera działalność na zasadzie first minute – im bardziej odległy termin i im mniej pasażerów zarezerwowało bilet na dany kurs, tym tańszy bilet. Zakup biletów odbywa się przede wszystkim przez Internet, ale jest możliwy także w stacjonarnych punktach sprzedaży. Przez kilka lat szczególnie obleganą trasą Polskiego Busa był szlak Kraków-Warszawa.

Polecamy: Polska do góry. Awansujemy do grupy państw rozwiniętych

Jesienią 2015 r. przewoźnik wprowadził nową ofertę komfortowych autokarów, Polski Bus Gold i uruchomił nowe połączenia, tym razem do mniejszych miast. Sir Brian Souter przekonywał wówczas, że zamierza dalej inwestować w Polsce, a ceny biletów w jego autobusach będą zawsze przystępne. – Pod względem transportu publicznego Polska była w pewnym sensie ziemią niczyją, bo nie było ani konkurencyjnego przewoźnika autobusowego, ani kolejowego ani też alternatywy w postaci siatki lotów krajowych – opowiadał kilka lat temu szkocki biznesmen. W ciągu sześciu lat firma przewiozła swoimi autobusami 25 mln pasażerów.

FlixBus należy do FlixMobility GmbH – spółki z siedzibą w Monachium. Autobusy FlixBusa dziennie wykonują 200 tys. połączeń do 1,4 tys. miast w dwudziestu sześciu krajach, w tym m.in. w Niemczech, Austrii, Danii, Holandii, Chorwacji, Francji. W 2016 roku autobusy FlixBusa przewiozły 30 milionów pasażerów. Firma zatrudnia 6 tys. kierowców w 250 partnerskich firmach. Spółka powstała w 2013 roku po deregulacji rynku przewozów autokarowych w Niemczech jako konkurencja m.in. dla Deutsche Bahn. Obecnie firma rozwija się oferując połączenia w coraz większej ilości państw Europy. FlixMobility GmbH od 2015 roku działa także w Polsce.


Źrodło: money.pl, onet.pl

KW

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 425 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /