Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 427 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 13 lut 2018, 12:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31058
Merkel dostrzega rosnącą pozycję Polski

Ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jak odbiera Pan słowa kanclerz Merkel o odpowiedzialności Niemców za holokaust?
– Wypowiedź kanclerz Angeli Merkel odczytuję w kontekście wcześniejszego stanowiska, jakie zajął szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel, który podkreślił, iż to Niemcy ponoszą pełną odpowiedzialność za holokaust, i – jak zaznaczył – jego kraj będzie walczył ze zniekształcaniem historii przejawiającym się w używaniu określenia „polskie obozy śmierci”. Sądzę, że wypowiedzi obu czołowych polityków niemieckich nie były przypadkowe, ale zostały wcześniej uzgodnione.

W jakich kategoriach należy oceniać słowa kanclerz Merkel?
– Na ten problem należy spojrzeć nieco szerzej. Mianowicie Niemcy wcześniej miały określoną, mocną pozycję w Europie, ale w tej chwili borykają się z wewnętrznymi problemami czy wręcz z kryzysem. Zrozumiał to nawet Martin Schulz, który zapowiedział rezygnację z przywództwa w swojej macierzystej partii SPD, co więcej, nie będzie się ubiegał o stanowisko ministra spraw zagranicznych w przyszłym rządzie. Sytuacja Niemiec w Europie na przestrzeni ostatnich dwóch, trzech lat jest coraz trudniejsza. Co więcej, mimo podejmowanych prób coś się nie składa i de facto nie widać końca tego kryzysu. Ponadto mamy konflikt czy też kryzys na linii Polska – Izrael, w którym – w jakimś sensie – stroną stały się również Stany Zjednoczone. W tej sytuacji Angela Merkel próbuje budować swoją pozycję, bo nie uwierzę w to, że tylko szacunek dla faktów, umiłowanie prawdy historycznej – tej prawdziwej, a nie tej tworzonej na zamówienie – skłoniły ją do tak zdecydowanej wypowiedzi o odpowiedzialności Niemiec za holokaust. Proszę też zwrócić uwagę, że czas, w jakim padają te słowa, też nie jest przypadkowy. Nie wątpię jednak w szczerość słów kanclerz Merkel, pomimo iż zostały poniekąd wymuszone sytuacją, bo powiedziała o faktach.

A zatem kanclerz Merkel zmienia front?
– Wypowiadając się o odpowiedzialności Niemiec za holokaust, Angela Merkel stała się sprzymierzeńcem Polski. Wprawdzie nie powiedziała tego wprost, ale widać wyraźnie, że czas nagonki na Polskę, szczególnie za sprawą czynników wewnętrznych, które donosiły na własny kraj, że ten czas się skończył. „Ulica i zagranica” nie zdały egzaminu. Natomiast Merkel stwierdziła wyraźnie, że Niemcy są odpowiedzialne za holokaust, i tylko ta świadomość może być podstawą dobrych relacji z Polską, co jest w żywotnym interesie przede wszystkim Niemiec. Można zatem powiedzieć, że Merkel niejako połączyła chęć utrzymania dobrych relacji z Polską z faktami historycznymi.

Czy i jak słowa Merkel mogą się przyczynić do poznania przez świat prawdy o holokauście?
– Ta prawda o holokauście i odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie dokonane na ludności żydowskiej jest zakłamywana. Wiemy, co się dzieje w Izraelu, gdzie toczy się ostra walka wyborcza i temat ten podnoszony tu i teraz też nie jest przypadkowy. Tak czy inaczej świat chyba tak do końca żyje tym problemem, jaki sztucznie został wywołany. Cały ubiegły tydzień spędziłem w Parlamencie Europejskim w Strasburgu i muszę powiedzieć, że nikt o tym nie mówi. Ani stacje telewizji francuskiej, ani też nagłówki francuskich gazet nie poświęcały uwagi temu tematowi.

Czy zbliżająca się wizyta premiera Mateusza Morawieckiego ma szanse ocieplić relacje i otworzyć nowy rozdział w relacjach polsko-niemieckich?
– Nie szedłbym aż tak daleko i nie określałbym tej wizyty mianem otwierania nowego rozdziału między Polską a Niemcami. Jak pamiętamy – także z niezbyt odległej przeszłości – te rozdziały były zbyt często otwierane i niewiele z tego wynikało. Można natomiast powiedzieć, że po kurzu wyborczym, jaki się unosi w Niemczech po wrześniowych wyborach i późniejszej destabilizacji na niemieckiej scenie politycznej spowodowanej niemożnością stworzenia koalicji rządowej, Angela Merkel zaczyna patrzeć bardziej trzeźwo na sytuację nie tylko we własnym kraju, ale również w Europie. I co istotne – jak się wydaje – dostrzega, bo jako doświadczony polityk musi dostrzec, silną, rosnącą pozycję Polski w Europie i na świecie. Szczególnie Angela Merkel zdaje sobie sprawę, że ubiegłoroczna wizyta prezydenta Donalda Trumpa w Polsce oraz zapowiedzi w trakcie i po zakończeniu tej wizyty oraz kontynuowanie ustaleń m.in. w sprawie projektu Trójmorza czy też nieplanowane spotkanie z prezydentem Dudą, które odbyło się z inicjatywy prezydenta Trumpa w Davos, oraz wizyta sekretarza stanu Reksa Tillersona w Warszawie – to wszystko świadczy o wysokiej pozycji Polski i zacieśnianiu relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Angela Merkel jest świadoma, że niewiele brakuje, żeby Niemcy straciły dotychczasową pozycję sojusznika Stanów Zjednoczonych w Europie na rzecz Polski. Wiedząc to, kanclerz Niemiec woli nie mieć nieuregulowanych relacji gospodarczych czy politycznych z Polską.

W kwestii migracji Merkel uważa, że Unia potrzebuje „wspólnego europejskiego systemu azylowego”, a więc skuteczniejszej ochrony granic zewnętrznych oraz uporania się z przyczynami migracji, a z drugiej strony – wypracowania zasad podziału między państwa unijne obciążeń związanych z kryzysem migracyjnym...
– Przecież nie kto inny jak Angela Merkel, zresztą w sposób niezgodny z prawodawstwem niemieckim, zgotowała swoim rodakom, ale też całej Europie problemy nie tylko gospodarcze, ale też w zakresie bezpieczeństwa związane z migracją. Myślę, że powinna sobie zdawać sprawę ze swoich błędów i być może chce to ucywilizować. Tak czy inaczej, póki co w Radzie Europejskiej czy w Parlamencie Europejskim nie widać wyraźnych działań w tym kierunku, chociaż jeśli chodzi o zasady konstruowania unijnego budżetu następnej perspektywy finansowej, jest zapowiedź nakierowania jednego z priorytetów na politykę migracyjną i bezpieczeństwo zewnętrzne. Mówi się też, że oprócz polityki spójności i wspólnej polityki rolnej, czyli dwóch głównych członów, na które szło gros środków finansowych, trzecim elementem będzie sprawa migracji i sprawa bezpieczeństwa zewnętrznego Unii Europejskiej. Merkel zdaje sobie również sprawę, jak trudna sytuacja czeka Niemcy – jako największą siłę gospodarczą i polityczną w Europie – przy konstrukcji budżetu przyszłej unijnej perspektywy. Przypomnę, że będzie to pierwszy wspólny budżet po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii i w tej sytuacji budżet niemiecki będzie głównym elementem składowym budżetu Unii Europejskiej.

W tej sytuacji zaognianie stosunków z Polską byłoby nierozsądne...
– Dokładnie tak. I Merkel to wie. W tej chwili trwają wstępne prace nad tym, co zrobić z nowym budżetem Unii Europejskiej. W interesie wszystkich państw członkowskich jest, aby budżet następnej perspektywy nie był mniejszy od tego z obecnej perspektywy, która powoli dobiega końca, ale problemem jest, jak załatać dziurę po Brexicie. Najprawdopodobniej padnie propozycja zwiększenia składek. W tej chwili składki do wspólnej unijnej kasy kształtują się na poziomie około jednego procenta PKB danego kraju, natomiast dyskutuje się, czy wspólna unijna danina nie powinna wzrosnąć do 1,1 proc. czy nawet do 1,2 proc. PKB. I tu głos Polski jako jednego z największych krajów Unii będzie się bardzo liczył. Ponadto Polska jest najsilniejszym krajem spośród państw tzw. nowej Europy, a zarazem największym beneficjentem środków finansowych. Więc nasza rola będzie tu znacząca. I to jest jedna kwestia. Ponadto Angela Merkel wie, że Niemcy muszą się zająć sprawami Europy, a czas, jaki sama kanclerz przeznaczała na uporządkowanie spraw wewnętrznych w kraju się kończy.

W CDU też jest niezadowolenie, żeby nie powiedzieć bunt przeciw Merkel…
– Pozycja Angeli Merkel w swojej macierzystej partii, spowodowana m.in. ustępstwami wobec socjaldemokratów, a jednocześnie brak skuteczności w konstruowaniu koalicji rządzącej, zdecydowanie spadła. Wiele wskazuje też, że to będzie ostatnia kadencja Merkel na stanowisku kanclerza Niemiec.

Jedno tymczasem wydaje się pewne, że wrogo nastawiony wobec Polski Martin Schulz nie będzie szefem niemieckiej dyplomacji oraz przewodniczącym SPD. Schulz gaśnie…?
– Tak to wygląda. Wrogo nastawiony do Polski polityk popełniał duże błędy. Sprawia wrażenie człowieka kompletnie nieprzygotowanego do piastowania funkcji, jakie dotychczas sprawował, czy to na poziomie Parlamentu Europejskiego jako jego przewodniczący, ale również jako szef jednej z największych partii w Niemczech. Byłoby niedobrze, gdyby teraz został praktycznie drugą osobą w rządzie niemieckim jako szef dyplomacji i wicekanclerz. Myślę, że dobrze się stało, iż jego partyjni koledzy pomogli mu dojść do jedynego słusznego wniosku, aby wreszcie udał się na polityczną emeryturę. Porozumienie koalicyjne SPD z CDU, które już odtrąbiono jako fakt i sukces, wcale takim nie jest. Żeby było wiążące, wcześniej muszą się wypowiedzieć w referendum członkowie socjaldemokratów. Natomiast zapowiedź Martina Schulza o rezygnacji z przywództwa w partii ma służyć uspokojeniu nastrojów w szeregach SPD, której członkowie nie życzyli sobie jego osoby na stanowisku ministra spraw zagranicznych Niemiec. Tak czy inaczej fakt, że Niemcy od września 2017 roku nie mają rządu, pozostaje faktem.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/194 ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 02 mar 2018, 18:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31058
Niemcy blokują apel polskich Sprawiedliwych – boją się prawdy?

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" i "Suedeutsche Zeitung" wstrzymały publikację apelu polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, który skierowano do rządów oraz parlamentów Izraela i Polski – informuje Salon 24.
„Nie zgadzamy się na skłócanie Żydów i Polaków. Apelujemy, aby nasze dwa narody połączone blisko 1000-letnią, wspólną historią, budowały przymierze i przyszłość w Polsce, Europie, Izraelu i Ameryce, oparte na przyjaźni, solidarności i prawdzie" – napisali Polacy, którzy podczas drugiej wojny światowej ratowali Żydów z Holokaustu.
Apel miał się ukazać, jako ogłoszenie płatne wykupione przez Fundację Jana Karskiego i Fundację PKO BP w największych światowych gazetach. Opublikowały go media z USA (New York Times), Wielkiej Brytanii (Guardian), Izraela (Jerusalem Post) i Francji. Tylko największe niemieckie dzienniki – "Frankfurter Allgemeine Zeitung” i "Suedeutsche Zeitung" zablokowały publikację. Jak podano, zadecydował brak podpisu.
"Pod ogłoszeniem musi być podane nazwisko ogłoszeniodawcy, osoby odpowiedzialnej za treść, która może ponieść odpowiedzialność karną w przypadku, gdy treść ogłoszenia nie jest prawdziwa" – czytamy w Salonie 24. Organizatorzy akcji dziwią się decyzji niemieckich redakcji i zastanawiają się nad faktycznymi jej powodami. Czy jest to realizowanie polityki niemieckich władz.

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swi ... 2615670920


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 08 mar 2018, 13:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31058
Jak zwykle niemiecka nagonka na wyzwalającą się spod niemieckiej kurateli Polskę, realizowana poprzez niemiecko - szwajcarski Onet.
Wygląda na to, że nie dadzą nam pożyć, nie odczepią się od nas.....
I to właśnie takie zachowania świadczą o całej tej oszukańczej polityce odwołującej się do praworządności, poszanowania, solidarności, demokracji, praw człowieka itp. pustych sloganów.


Na rękę Rosji

Z dr. hab. Norbertem Maliszewskim, profesorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, specjalistą ds. marketingu politycznego, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Amerykański Departament Stanu zdementował rewelacje części mediów działających w Polsce o rzekomym ograniczeniu relacji amerykańskich z Warszawą i zawieszeniu dialogu na najwyższym szczeblu. Jak skomentuje Pan to całe zamieszanie?
– Sądzę, że w rozmowach między administracją amerykańską a polską pewnie pojawiły się uwagi dotyczące samej nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, podpisanej i skierowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Być może również pojawiły się uwagi na temat zagrożeń… Natomiast to, co zrobiono w doniesieniach medialnych, to przejaskrawiono owe zagrożenie. W związku z tym Departament Stanu ustami rzecznik Heather Nauert zdementował taką informację, uznając te wiadomości za fałszywe. Trzeba też pamiętać, że relacje polsko-amerykańskie na poziomie strategicznym dotyczącym m.in. bezpieczeństwa czy polityki energetycznej są dzisiaj na znacznie wyższym poziomie, niż to bywało wcześniej. I z tego, co zapowiedział prezydent Donald Trump, będąc w ubiegłym roku z wizytą w Warszawie, nic się również dzisiaj nie zmienia. Natomiast podobnie jak w rodzinie, także w polityce zdarzają się różnice zdań, nieporozumienia, zdarzają się też próby wywierania nacisku na partnera, ale co by nie powiedzieć, trzeba dać odpowiednie rzeczy słowo. Wydaje się zatem, że tytuł mówiący o sankcjach był niepotrzebny. Wywołało to dużo niepotrzebnych emocji, wpłynęło też negatywnie na odbiór społeczny oraz na postrzeganie relacji polsko-amerykańskich. Tak czy inaczej stawianie tak kategorycznych tez przez portal internetowy było zbyt daleko idące.

O czym świadczy fakt, że po publikacji tej – jak się okazuje nieprawdziwej informacji – głos w tej sprawie zabiera tak wysoki urząd amerykański?
– Ważne są relacje polsko-amerykańskie. W tej sytuacji mówienie o sankcjach, użycie – celowo czy nie – takiego, a nie innego sformułowania, w dodatku niezgodnego z prawdą, jest wysoce niestosowne. Po drugie, zakładając, że nawet jeśli wywierano by jakieś naciski na Polskę, odbywałoby się to poprzez kanały dyplomatyczne, a nie za pośrednictwem mediów. To jest podobnie jak z negocjacjami, kiedy używa się pewnych argumentów, aby osiągnąć założony cel. Dementi ze strony amerykańskiej z całą pewnością służy trosce o nasze bieżące i przyszłe relacje i świadczy, że na dobrych stosunkach zależy nie tylko Polsce, ale także Stanom Zjednoczonym. Powtórzę jeszcze raz, że w tej chwili na poziomie strategicznym między Polską a Stanami Zjednoczonymi nic się nie zmienia. Natomiast jeżeli nawet są jakieś drobne, bieżące spory, co się przecież zdarza, to niedobrze się dzieje, kiedy po doniesieniach medialnych rzecznik Departamentu Stanu musi takie informacje dementować.

Komu zależy na psuciu relacji polsko-amerykańskich?
– Nie sądzę, żeby zależało na tym samym dziennikarzom. Chociaż mieli oni motywację, żeby ujawnić materiały, do których dotarli, to mocno dyskusyjny jest zarówno sposób ich przekazania, jak i interpretacja tych materiałów. Natomiast jeśli spojrzeć na szerszy kontekst, to psucie relacji polsko-amerykańskich jest na rękę przede wszystkim Rosji. Przypomnę też, że na dniach należy się spodziewać ostatecznej decyzji ze strony Niemiec dotyczącej gazociągu Nord Stream 2 i w tej sytuacji taki sztucznie podsycany konflikt między Polską a Stanami Zjednoczonymi oczywiście przyciąga uwagę, odwracając zainteresowanie od realnego problemu. Jest to na rękę Rosji, która pod płaszczykiem projektu energetycznego chce realizować znacznie bardziej niebezpieczny projekt polityczny niekorzystny dla Polski i krajów Europy Środkowej i Wschodniej, w tym także dla Ukrainy i krajów bałtyckich.

Czy nie jest tak, że po amerykańskim dementi pozycja Polski wbrew zamierzeniom autorów tej sensacji nie zmalała, ale przeciwnie – wzrosła?
– Intencja dziennikarzy portalu była zapewne taka, aby nagłośnić pewien problem, a w konsekwencji doprowadzić do rozpoczęcia debaty publicznej. Tymczasem rząd ten problem bardzo szybko rozwiązał, co wcale nie zmienia faktu, że pojawiają się efekty uboczne tych medialnych doniesień. Jeżeli nastąpiło dementi ze strony Amerykańskiego Departamentu Stanu, a światło dzienne ujrzały również pewne naciski, to być może we wzajemnych relacjach polsko-amerykańskich – tak jak w rodzinie – jeśli nastąpi oczyszczenie, paradoksalnie szybciej, niż można by się spodziewać, zażegnamy tę całą niepotrzebną nikomu sytuację. Tym bardziej że jak słyszymy, Stany Zjednoczone nie zamierzają zrezygnować ze swoich zobowiązań wobec Polski chociażby w kwestii bezpieczeństwa. Nie ma też mowy o tym, żeby mieli grozić Polsce blokadą finansowania wspólnych projektów wojskowych.

To nie pierwsza nieprawdziwa informacja, która miała zaszkodzić Polsce. Pamiętamy przecież, że przed szczytem NATO w Warszawie informowano, że szczyt się nie odbędzie…
– Jest sporo tez, które wynikają z tego, że część dziennikarzy ma w głowach zestaw wartości ideologicznych, liberalnych, a rządy konserwatywne są dla nich zaprzeczeniem tego, jak powinno wyglądać państwo. W związku z tym w sposób emocjonalny stawiają pewne tezy, które – jak się okazuje – zupełnie się nie potwierdzają. To pokazuje brak dystansu do siebie i do własnych sympatii politycznych czy ideologicznych.

Czy można się uchronić przed tego typu dezinformacją?
– To jest dosyć trudne z tego względu, że często tego typu informacje służą do tego, aby wywoływać pewien chaos. Kiedy zaś powstaje chaos, to wówczas rodzi się miejsce dla różnych narracji politycznych, a strona, w którą uderza fake news, jest spychana do defensywy. Nic zatem dziwnego, że jest to często używane narzędzie polityczne, ale problem jest szerszy, bo część osób, pomimo iż po jakimś czasie tego typu informacje są dementowane czy wręcz zaprzeczone, w dalszym ciągu uważa je za prawdziwe, co wpływa też na ich postawy. W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja i jak najwyższa jakość debaty publicznej. Wtedy wyborcy będą lepiej rozumieli i właściwie interpretowali wydarzenia, a politycy będą zmuszeni do większej odpowiedzialności, mając świadomość, że używanie fake newsów może ich skazywać na powszechne potępienie. Będą zatem musieli się liczyć z konsekwencjami swoich działań i posługiwania się nieprawdą, bo używanie takich narzędzi będzie oznaczało dla nich polityczny niebyt. Jeśli zaś chodzi o media, to trzeba też powiedzieć, że często informacje, jakie się w nich pojawiają, są celowo nadinterpretowane, po to żeby dana teza była bardziej wyrazista, a przez to atrakcyjniejsza w odbiorze. Jest to zatem problem nabrania dystansu do faktów, ale też właściwego pojmowania zadań i misji dziennikarskiej.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/195 ... rosji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 30 mar 2018, 14:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31058
Ucieczka od odpowiedzialności

Niemiecka telewizja ZDF złożyła kolejne odwołanie od wyroku nakazującego przeprosiny za użycie określenia „polskie obozy zagłady”.

ZDF nie chce w sposób właściwy wykonać wyroku krakowskiego sądu, który nakazał przeprosić byłego więźnia Auschwitz Karola Tenderę za naruszenie jego „godności człowieka, tożsamości narodowej, godności narodowej”.

Stacja zamieściła dotychczas jedynie na portalu internetowym okrojone i słabo wyeksponowane przeprosiny, dlatego pełnomocnicy więźnia Auschwitz wystąpili do sądów niemieckich o to, by nakazały ZDF należyte przeprosiny. W styczniu tego roku sąd w Koblencji przyznał rację stronie polskiej, uznając, że wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie można wykonać w Niemczech. Jak podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” reprezentujący w tej sprawie Tenderę mec. Lech Obara, przewodniczący Stowarzyszenia Patria Nostra, „tak znaczące orzeczenie niemieckiego sądu miało zakończyć sprawę raz na zawsze”.

„Postanowienie to miało otworzyć drogę do wykonywania polskich wyroków w tego rodzaju sprawach w całej Europie, gdzie takie określenia występują. Pan Karol Tendera oraz Stowarzyszenie Patria Nostra mieli nadzieję, że w tak delikatnej sprawie stacja ZDF nie podejmie dalszej walki. Okazało się inaczej” – wyjaśnia Patria Nostra w specjalnym komunikacie.

– ZDF wniósł do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe odwołanie od orzeczenia Wyższego Sądu Krajowego w Koblencji – mówi nam Obara. Jak dodaje, w uzasadnieniu odwołania znajdują się mocno krytyczne wobec państwa polskiego stwierdzenia. Jest tam m.in. mowa o możliwym naruszeniu wolności mediów oraz dalsze powoływanie się na tzw. klauzulę porządku publicznego. W praktyce oznacza to, że z jakichś względów podnosi się tu zarzut, jakoby z racji realizacji przez sądy polityki konserwatywnego rządu w Polsce ten wyrok nie nadawał się do wykonania w Niemczech.

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/195 ... nosci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 09 sie 2018, 15:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31058
Adamowicz to przedłużenie niemieckiej łapy sięgającej po Polskę.

Adamowicz wygania Polskę z Gdańska

Niedawno przejeżdżałem przez Gdańsk. Z okna pociągu zauważyłem, że na jednym z budynków (zapewne użyteczności publicznej należącego do magistratu powiewa flaga miasta, natomiast brak jest obok flagi narodowej. Niby nic, ale boli.

Boli tym bardziej, bo słyszę w radiu że prezydent Gdańska zabronił Wojsku Polskiemu udziału w uroczystościach na Westerplatte. Minister Błaszczak uznał to za niebywały skandal i przypomniał prezydentowi Adamowiczowi, że Gdańsk jest częścią Polski.

Chyba jednak nie, a przynajmniej dla Adamowicza. Dla tego pana jest to widocznie nadal niemiecki Freie Staat Danzig, może więc oczekuje na Westerplatte nie wojska polskiego lecz niemieckiego. Może dodatkowo jacyś weterani z gdańskiej SA i SS, a w porcie dodatkowo replika pancernika Schleswig-Holstein. Ironizuję, ale też pytam rząd PiS: gdzie jest wasza siła, władza i sprawiedliwość? Dlaczego dajecie sobie tak grać na nosie? Marszałek Piłsudski jak mu Senat Gdańska bruździł posłał w odpowiedzi ORP "Wicher" i zagroził zbombardowaniem Dworu Artusa. Gdańskie szwaby od razu zmiękły. Nie można teraz posłać policji i wziąć za łeb pana Adamowicza, wsadzić do mamra i mieć święty spokój? Jest przecież ku temu prawna podstawa. Przecież ten człowiek jawnie występuje przeciwko Polsce!

Ps. Napisałem, że prezydent "zabronił", chociaż on tylko raczył nie zaprosić Wojska Polskiego na Westerplatte z okazji uroczystości wybuchu II wojny światowej. Na jedno wychodzi. Gdyby miał totalną pełnię praw i wladzy w mieście pewnie język niemiecki uczynilby językiem urzędowym a sam zmienił imię i nazwisko na bardziej germańskie.

Ps. 2

Po konkretnych słowach ministra Błaszczaka prezydent Adamowicz zmiękł, gdyż ogłosił iż zaprosi Wojsko Polskie na Westerplatte w dniu 1 września. Później pewnie znowu coś wywinie . Ot, niemiecka polityka.....

https://www.salon24.pl/u/zefirek/887249 ... -z-gdanska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 22 sie 2018, 17:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31058
Szefa unijnego gangu, chcą pouczać o uczciwości i życiu w prawdzie jacyś Polacy.....

Niemcy poza prawem?

Zwrócimy się do Sądu Najwyższego ws. wyroku nakazującego ZDF przeproszenie za zwrot „polskie obozy zagłady”.

Obrazek

Poprosimy Sąd Najwyższy o zadanie pytania prejudycjalnego Trybunałowi Sprawiedliwości UE ws. wyegzekwowania w Niemczech polskiego wyroku nakazującego telewizji ZDF przeproszenie za użycie zwrotu „polskie obozy zagłady” – poinformował mec. Lech Obara, reprezentujący b. więźnia Auschwitz Karola Tenderę.

To reakcja na decyzję niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że postanowienie polskiego sądu nie może być egzekwowane w RFN.

– Niemiecki sąd naruszył porządek prawny Unii Europejskiej. Skutki tego orzeczenia będą dalekosiężne. Będziemy podejmować dalsze kroki prawne. Poprosimy Sąd Najwyższy o zadanie pytania prejudycjalnego Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej, korzystając z okazji, jaką będzie zbliżająca się rozprawa ws. apelacji wniesionej przez ZDF od wyroku sądu w Krakowie – podał w środę mec. Obara, reprezentujący byłego więźnia niemieckiego obozu Auschwitz Karola Tenderę.

Wyrok sądu w Krakowie – uznający, że niemiecka telewizja ZDF musi w określony sposób przeprosić na swojej stronie internetowej za użycie zwrotu „polskie obozy zagłady” – nie może być egzekwowany w RFN – uznał niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH).

Postanowienia polskiego sądu nie mogą być stosowane w Niemczech, gdyż byłoby to „oczywistym naruszeniem fundamentalnego prawa wolności opinii oraz mediów” – głosi wydany 19 lipca wyrok, opublikowany we wtorek przez BGH.

Anulował on decyzje niższych niemieckich instancji w tej sprawie i oddalił wniosek 96-letniego Karola Tendery, byłego więźnia niemieckiego obozu Auschwitz i uczestnika obozowej konspiracji. Zgodnie z wyrokiem sądu w Karlsruhe koszty postępowania, wycenione na 4 tys. euro, poniesie wnioskodawca.

JG, PAP

https://naszdziennik.pl/swiat/200451,ni ... rawem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna niemiecko-polska
PostNapisane: 23 sie 2018, 19:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31058
Niemcy to jedni z największych niszczycieli świata, ładu, ludzkości.
Cóż znaczy dla takich gagatków niszczenie prawdy.....


Niemcy nie mogą pisać historii na nowo

Z Markiem Astem, posłem Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczącym sejmowej Komisji Ustawodawczej, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Obrazek

Jak skomentuje Pan Poseł wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe, zgodnie z którym niemiecka publiczna stacja ZDF nie musi przepraszać za „polskie obozy śmierci”?
– Mamy dziwną sytuację, bo z jednej strony kanclerz Angela Merkel mówi o pełnej odpowiedzialności Niemiec za II wojnę światową, tymczasem z drugiej strony niemiecki sąd swoim wyrokiem mówi co innego. To orzeczenie jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, w szczególności że w Niemczech sąd już wcześniej uznał, że wyrok polskiego sądu obliguje stację ZDF do przeprosin i w oparciu o to orzeczenie niemiecka stacja powinna przeprosić za użycie sformułowania „polskie obozy śmierci”.

Tym bardziej rozstrzygnięcie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe pokazuje pewien rodzaj arogancji wobec Polski i Polaków. Idąc tym tropem, to rozstrzygnięcie można byłoby rozumieć czy odczytywać w ten oto sposób, że używanie tego – skądinąd – nieprawdziwego sformułowania „polskie obozy śmierci” poprzez wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości – bądź co bądź najwyższej instancji sądownictwa karnego i cywilnego w Niemczech – de facto jest uznane za dopuszczalne. I tak – w moim odczuciu – trzeba byłoby ten wyrok interpretować. Tak czy inaczej jest to skandal.

Natomiast cała ta sprawa pokazuje, że nie we wszystkich niemieckich instytucjach nastąpiła refleksja na temat odpowiedzialności Niemiec za holokaust i w ogóle za II wojnę światową. Jednocześnie ten wyrok bądź co bądź jednej z najwyższych instancji w Niemczech pokazuje, że – przynajmniej w niektórych instytucjach niemieckich – jest próba wciągania Polski we współodpowiedzialność za zbrodnie nazistowskie.

To ten sam Trybunał, którego prezes podczas niedawnej wizyty prof. Gersdorf w Niemczech mówiła, że Niemcy w szczególny sposób powinni się troszczyć o Polskę. Jak ta „troska” wygląda, wszyscy widzimy…
– To jest przejaw wtrącania się instytucji – w tym wypadku Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe – która powinna być absolutnie apolityczna, a ponadto powinna zajmować się wyłącznie sprawami dotyczącymi prawa niemieckiego, a nie zabierać głos w sprawach prawa polskiego. Widać jednak, że Niemcy poprzez różne instytucje roszczą sobie prawo do wtrącania się w wewnętrzne sprawy Polski – przynajmniej jeśli chodzi o przewodniczącą Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe Bettinę Limperg, którą pan redaktor zacytował. No cóż, jestem tym rozstrzygnięciem oburzony i myślę, że zdecydowana większość Polaków w ten sam sposób będzie odbierała ten werdykt niemieckiego organu władzy sądowniczej.

A może Polska powinna się zwrócić do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu o zbadanie zgodności orzeczenia Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe z prawem europejskim?
– Z tego, co pamiętam, to o takim rozwiązaniu wspominał mecenas Lech Obara, reprezentujący Karola Tenderę, byłego więźnia Auschwitz, który domagał się od niemieckiej telewizji ZDF przeprosin. Wydaje się, że w tym momencie wystąpienie do instytucji europejskich, w szczególności zaś do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, jest jedyną właściwą drogą. Będzie to też okazja, żeby zobaczyć, jak wygląda sprawiedliwość w wydaniu unijnego sądu, który powinien stać na straży przestrzegania prawa przez wszystkie państwa członkowskie, a nie traktować prawa wybiórczo.

Czy i jaki wpływ ten wyrok może mieć na polsko-niemieckie relacje, które i tak są nie najlepsze?
– Z całą pewnością wyrok, który nakazywałby przeprosić Polskę i Polaków za użycie tego typu kłamliwych sformułowań jak „polskie obozy śmierci”, służyłby poprawie relacji polsko-niemieckich, ale takiego orzeczenia niestety nie ma. W tej sytuacji przede wszystkim trzeba sięgnąć do argumentów i przesłanek, jakimi kierował się Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe, wydając taki, a nie inny wyrok. Czytamy tam m.in., że niemieckie media nie mogą być zobowiązane przez zagraniczny sąd do publikacji sformułowanego przez niego oświadczenia, bo byłoby to niedopuszczalną ingerencją w wolność prasy. Co więcej, naruszałoby to niemiecki porządek prawny.

Bądź co bądź taki wyrok z pewnością nie służy poprawie relacji między Polską a Niemcami. Jest to niewątpliwie rozstrzygnięcie bardzo kontrowersyjne, bo – tak jak już mówiłem – niemieckie sądy niższych instancji przychyliły się do stanowiska polskiego, uznając, że rzeczywiście stacja ZDF powinna przeprosić za użycie kłamliwego sformułowania „polskie obozy zagłady”. Muszę przyznać, że jestem w tym momencie zaskoczony i zniesmaczony stanowiskiem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe. Tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiałe, że to my – jako państwo polskie – wycofaliśmy się z ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, w oparciu o którą m.in. za użycie tego typu sformułowań sprawcy czy autorzy byliby ścigani na drodze karnej.

Założyliśmy dobrą wolę właśnie sądów różnych innych państw, że na drodze cywilnej osoby formułujące tego rodzaju nieprawdziwe historycznie, kłamliwe i obraźliwe wobec Polski i Polaków sformułowania czy opinie będą mogły być pociągane do odpowiedzialności. Tymczasem okazuje się, że np. w Niemczech takie osoby będę nie tyle niepociągane do odpowiedzialności, ile jeszcze poprzez tamtejsze sądy bronione. To zły znak.

Może więc to wycofanie się z ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej było błędem?
– Myślę, że na decyzję o wycofaniu się z ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wpływ miało wiele kwestii, że było wiele czynników, które doprowadziły do tego, że Polska z tego prawa i z tego rozstrzygnięcia sejmowego się wycofała. Na pewno ten krok do tyłu nie został wykonany pod naciskiem strony niemieckiej, ale bardziej była to kwestia ułożenia sobie stosunków z państwem Izrael.

Tak czy inaczej skutki dotyczą wszystkich państw, w tym przede wszystkim państwa niemieckiego oraz podmiotów, które dzisiaj mając w ręku ten oto wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe, który de facto znosi poprzednie wyroki sądów niższej instancji, będą mogły praktycznie bezkarnie używać zwrotów czy też sformułowań, które nie dość, że są obraźliwe wobec państwa polskiego i Narodu Polskiego, to w dodatku są sprzeczne z prawdą historyczną o II wojnie światowej i o Niemcach, którzy są sprawcami zbrodni największej w dziejach świata. Nie może być tak, że Niemcy będą pisać historię na nowo i przy pomocy mediów takich jak ZDF przekazywać ją światu. Temu z całą pewnością należy się przeciwstawić.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/200 ... -nowo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 427 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /