Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 266 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 25 wrz 2017, 08:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/slawomir-tom ... -grzegorza

Mieszkańcy Kurowa w ostatniej drodze mściwie zadźganego Grzegorza
Sławomir Tomasz Roch - 24 Września, 2017 - 03:27


kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Michała Archanioła w Kurowie


Osada Kurów położona w powiecie puławskim w województwie lubelskim oddalona od Lublina 35 km w której mieszka 2811 mieszkańców. Doszło tam do zabójstwa w nocy z soboty na niedzielę (16/17 września 2017 r). Zwłoki znalazł nad ranem pod jednym z bloków przy ul. Wojska Polskiego w Kurowie jeden z przechodniów i natychmiast zawiadomił policję.
Po przybyciu na miejsce policjanci ustalili, że ma na ciele ślady od licznych uderzeń nożem. Zamordowanym okazał się Grzegorz Kijowski 32-letni bramkarz miejscowej drużyny piłkarskiej Garbarnia Kurów, która gra w A-klasie. W ostatnią sobotę zespół KS Garbarnia Kurów przegrał w Piaskach z miejscową Piastovią 3-2 i po powrocie do Kurowa część zawodników wybrała się do baru, wśród nich był Grzegorz.
Policjanci ustalili, że tej nocy po pewnym czasie 32-latek wyszedł z baru i skierował się do swojego mieszkania przy ul. Wojska Polskiego. Przed blokiem czekał na niego Ukrainiec 36 letni Siergiej V, który rzucił się z nożem na piłkarza, zadając Jemu kilkanaście ciosów. Następnie przeszukał mężczyźnie kieszenie, zabrał posiadaną przez niego gotówkę oraz kartę płatniczą. Po dokonaniu zabójstwa wrócił do gospodarstwa przy ulicy Fabrycznej gdzie mieszkał, (zajmował się pracami przy warzywach, m.in. ścinał kalafiory) spakował swoje rzeczy i udał się na przystanek. Jeszcze tego samego dnia przy pomocy karty bankomatowej znalezionej w portfelu ofiary usiłował wypłacić z bankomatu w Kurowie większą sumę pieniędzy.ustalili, że Ukrainiec zamierzał wyjechać na Ukrainę, namierzyli autobus i kilka kilometrów przed granicą w Dorohusku, zatrzymali Siergieja V. Mężczyzna przyznał się do winy. Powiedział, że powodem zabójstwa była sprzeczka między nim a Grzegorzem. Jak przyznał puławskim policjantom, to nie było jego pierwsze zabójstwo. W przeszłości zabił kobietę za co 15 lat siedział w ukraińskim więzieniu.
19 września Siergiej V. został doprowadzony do prokuratury gdzie usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 22 września w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Michała Archanioła w Kurowie o godzinie 14 odprawiona została pogrzebowa Msza Święta za Ś.P. Grzegorza Kijowskiego. Mszę odprawił proboszcz tej parafii ks. Wiesław Andrzej Cieszko, który nawiązał do czytanej ewangelii „Wskrzeszenia młodzieńca z Naim” Ewangelia wg Św. Łukasza 7, 11-17.
Nawiązując do tej zbrodni powiedział również m.in. „Życie człowieka jest święte i nie można jego w taki sposób pozbawiać. Co skłania człowieka do takiego bestialstwa, że drugiego może pozbawić życia w sposób haniebny i zbrodniczy.” W ostatniej drodze Ś.P. Grzegorza uczestniczyło b. wielu mieszkańców gminy Kurów oraz kibice i piłkarze KS Garbarni, którzy wyróżniali się posiadaniem szalików tego klubu. Po uroczystościach żałobnych na cmentarzu głos zabrał Prezes zespołu piłkarskiego KS Garbarnia Maciej Wiejak, i w przejmujących słowach pożegnał Grzegorza i przedstawił historie jego piłkarskiej drogi.

Ukraińcy walą do Polski oknami i drzwiami

W lipcu 2016 r pisałem na łamach stron Kresowych o innym brutalnym ataku Ukraińca na lubelskiego taksówkarza w dniu 15 lipca 2016 r. . Taksówkarza zaatakował na lubelskim Sławinku przy ul. Lawendowej, barbarzyńca z Ukrainy. 25 letni Vitalij N. Ukrainiec chciał poderżnąć gardło taksówkarzowi, ten broniąc się został poraniony w ręce i szyję. Ostatecznie cudem uniknął śmierci ponieważ zdołał uciec z samochodu o własnych siłach i zatrzymał przejeżdżające auto, a jego kierowca wezwał pomoc. Taksówkarz trafił do szpitala, miał poderżnięte gardło i szereg innych ran. Koszt opłaty za kurs który został zamówiony wynosił 15 zł.
W kontekście tych zbrodni należy zadać fundamentalne pytanie, skąd u młodych ludzi jest skłonność do tak drastycznych zbrodni. Może podstawą tych zbrodni jest wychowanie w rodzinach banderowskich, gdzie przechwalano się dokonanym ludobójstwem na Polakach. Możliwe jest, że dziadek tych ludzi był w UPA-OUN, aby mordować Polaków, a następnie grabić ich dobytek inwentarzowy. Wiktor Juszczenko takich zbrodniarzy UPA-OUN podniósł do rangi bohaterów i skoro mogli czynić takie zbrodnie przodkowie, bez ponoszenia konsekwencji to w młodych umysłach jest przekonanie, że dzisiaj można również tak czynić, znaczy mordować Lachów.
Rząd Rzeczypospolitej Polskiej szczyci się, że nie zgodził się na przyjęcie emigrantów z Bliskiego Wschodu i dlatego Polska jest bezpieczna. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej również szczyci się tym, że Polska przyjęła pod swój dach około miliona Ukraińców ale jakoś nie odnosi się do tego, czy z tego tytułu również Polska jest bezpieczna. Bo jak pokazują powyższe przypadki jest poważne zagrożenie zbrodniami dokonywanymi przez Ukraińców.
Najwyższy czas podjąć poważną dyskusję na temat przyjazdu Ukraińców do Polski na tzw. Kartę Polaka. W rozkazach UPA-OUN z 1943 r czytamy: „…przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. (…) zniszczyć wszystkie ściany kościołów i innych polskich budynków kultowych; zniszczyć drzewa przy zabudowaniach tak, aby nie pozostały nawet ślady, że tam kiedykolwiek ktoś żył, zniszczyć wszystkie polskie chaty, w których poprzednio mieszkali Polacy.” Kto dzisiaj szuka śladów swoich przodków na Ukrainie zobaczył może, że ten rozkaz został wykonany.
Na Wołyniu pozostało po 1945 r. niewielu Polaków, głównie w większych miastach, a dzisiaj przyjeżdża do Polski kilka tysięcy młodzieży z terenów wiejskich, powołując się na polskie korzenie i otrzymują Kartę Polaka. Należy podnieść wyraźny głos sprzeciwu wobec nieograniczonego przyjazdu Ukraińców do Polski bo jak widzimy istnieje coraz większe zagrożenie bezpieczeństwa w naszej Ojczyźnie ze strony Ukraińców.

Zdzisław Koguciuk

P.S
Otrzymałem 23 września 2017 r. e-maila tej treści: „Zwracam się z prośbą o zamieszczenie powyższej relacji na możliwych stronach internetowych, w prasie, radio i TV oraz zapoznanie wszystkich Kresowian. Z poważaniem Zdzisław Koguciuk.” Co też z przyjemnością czynię. Podkreślenia w tekście pochodzą od autora bloga S. T. Roch

Zdzisław Koguciuk
20-560 Lublin
tel. 698967884
E-mail: zdzislawko@poczta.onet.pl

Sławomir Tomasz Roch - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 15 paź 2017, 09:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=31218

Kraków: Protest przeciw wizycie ukraińskiego historyka
13 października 2017 21:53

13 października Międzynarodowe Centrum Kultury działające w Krakowie zorganizowało dyskusję panelową „Pamięć dziedziców dawnej Rzeczypospolitej – wspólna czy skonfliktowana?” Jednym z panelistów zaproszonych przez organizatorów był Jarosław Hrycak, ukraiński historyk znany w Polsce z głoszenia tez, które nie tylko rozmijają się z prawdą historyczną, ale również godzą w poczucie honoru narodowego Polaków. Ponieważ MCK otrzymuje na swoją działalność pieniądze publiczne, udostępnianie przez nie trybuny dla tego rodzaju poglądów nie mogło nie spotkać się z reakcją Dzielnicy Małopolskiej organizacji Falanga.
Falangiści ustawili się przed wejściem do Centrum i rozdawali osobom zamierzającym wziąć udział w spotkaniu lub odwiedzającym MCK ulotki z informacją o tym, jakie poglądy głosi zaproszony przez nie prelegent. Znalazło się na niej również ostrzeżenie przed nadskakiwaniem stronie ukraińskiej w polityce zagranicznej oraz falangistowska refleksja nad tym, jakie miejsce przedrozbiorowa Rzeczpospolita powinna zajmować w myśleniu politycznym współczesnych Polaków.
Po pewnym czasie dało się zauważyć rosnące zainteresowanie akcją – z budynku zaczęły wychodzić na zewnątrz osoby, które same prosiły nas o ulotki. Nasza obecność spotkała się również z nerwową reakcją władz Międzynarodowego Centrum Kultury, jednak ich pogróżki zostały zignorowane. Ulotki trafiły w ręce około stu osób, wśród nich również samego Jarosława Hrycaka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 18 paź 2017, 07:56 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 27 paź 2017, 07:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=97900#utm_sour ... medium=rss

I cóż z tego, że Polska będzie najbogatsza na świecie, gdy w niej Polaków nie będzie, lecz jakiś obcy lud. To nie zbawienie - to przekleństwo.

Kopia artykułu:

W 2018 roku w Polsce pracować będzie 3 mln Ukraińców. Eksperci: to „zbawienie” dla naszej gospodarki
Aktualizacja: 2017-10-26 12:06 pm

Opublikowano raport „Barometr Imigracji Zarobkowej”.

Jak twierdzi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service, „To, że pracownicy z Ukrainy zarabiają mniej niż Polacy jest mitem. Zarabiają tyle samo, co pokazuje, jak wielki problem mamy na rynku pracy, gdzie jest wciąż 150 tys. wakatów”.

Stawki dla pracujących w naszym kraju obywateli Ukrainy przekroczyły już poziom ustawowej pensji minimalnej, tj/ 13 złotych brutto na godzinę, co przy umowie zleceniu daje wypłatę „na rękę” w wysokości 9,73 zł. Inglot uważa, że stawka będzie zbliżać się do 14-15 zł za godzinę pracy.

„W tym samym okresie [2014-2017] Polska z punktu widzenia transferów finansowych, tj. wysyłanych przez obywateli pieniędzy, stała się z krajem imigracyjnym. Przez lata byliśmy państwem emigracyjnym. Najprościej rzecz ujmując, więcej środków jest obecnie z Polski wysyłanych za granicę, niż trafia do nas z innych państw. Według szacunków Personnel Service do końca roku w Polsce złożonych zostanie około dwóch milionów oświadczeń o zatrudnieniu osób z Ukrainy. Ponad 900 tys. z 948 tys. dokumentów o zatrudnieniu cudzoziemca złożonych do końca czerwca dotyczyło obywateli Ukrainy. W przyszłym roku liczba zatrudnionych obywateli Ukrainy ma sięgnąć trzech milionów. Dane ukraińskich urzędów mówią o tym, że w modelu idealnym do Polski mogłoby przyjechać łącznie 5,4 mln Ukraińców” – informuje portal Money.pl.

* ZOBACZ RÓWNIEŻ: 42 proc. Polaków uważa, że napływ pracowników z Ukrainy hamuje wzrost płac

Portal informuje, że wielu eskpertów jest zdania, że „zmiany prawa powinny zmierzać przede wszystkim w stronę zatrzymywania napływowych pracowników w Polsce na stałe.” Chodzi przedw wszystkim o rodziny z dziećmi. „Po osiedleniu w naszym kraju zazwyczaj porzucają bowiem pomysł na powrót do ojczyzny, dzięki czemu zmniejsza się transfer gotówki za granicę i rośnie konsumpcja” – podaje portal.

Inglot proponuje całkowite otwarcie rynku pracy dla specjalistów w branżach, w których widoczny jest stały deficyt pracowników lub w odniesieniu do których prognozuje się, że taki deficyt się pojawi. „Gdyby nie dwa miliony pracowników z Ukrainy, sytuacja na polskim rynku pracy byłaby zaburzona. Doprowadziłaby do braku równowagi między podażą a popytem na pracę, co spowodowałoby gwałtowne podwyżki płac. Oczywiście w UE zarabia się trzy razy więcej niż w Polsce, ale te kraje dochodziły do tego kilkadziesiąt lat. My musimy na to poświęcić jeszcze kilkanaście. Nie można tego zrobić w 2-3 lata” – powiedział Inglot. Jak dodał „Pracownicy z Ukrainy są zbawieniem dla gospodarki z punktu widzenia koniunktury. Fala imigracji nałożyła się na pędzący pociąg rozwoju gospodarczego i firmy wchłonęły tych pracowników”.

Kresy.pl / Money.pl

Za: Kresy.pl (26 października 2017)
https://kresy.pl/wydarzenia/x2018-roku- ... ospodarki/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 28 paź 2017, 08:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/60186-pijany-ukrainiec- ... tal-9-lat/

Ukraińcy nie tylko są do Polski sprowadzani, ale do tego faworyzowani względem Polaków.

Kopia artykułu:

Pijany Ukrainiec zabił autem dwie nastolatki i dostał… 9 lat
Michał Miłosz Opublikowano 27 października 2017

W sylwestrowy wieczór w Jeleniej Górze przy ulicy Sobieskiego o godz. 23.54 pijany 27-letni obywatel Ukrainy Vladyslav K. kierujący z dużą prędkością samochodem terenowym marki jeepem cherokee uderzył w dwie nastolatki (14 i 16 lat), które przyszły podziwiać pokaz ogni sztucznych zabijając je na miejscu. Miał 1,8 promila w wydychanym powietrzu. Teraz dostał wyrok – 9 lat i 1 miesiąc pozbawienia wolności.

Jak potwierdzili świadkowie kierowca tuż przed wypadkiem stracił panowanie nad pojazdem. Po uderzeniu w dziewczyny auto ścięło latarnię przebiło, barierkę tuż przed mostkiem i wpadło rzeki Kamienna. Niestety sprawcy zdarzenia oraz jadącej z nim pasażerce nic poważnego się nie stało. podinsp. Małgorzata Gorzelak z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze potwierdziła, że kierujący pojazdem 27-letni obywatel Ukrainy, miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Pasażerką była 23-letnia Ukrainka.

Dziewięć lat i jeden miesiąc więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia samochodów. Vladyslav K. został oskarżony o to, że w sylwestrową noc spowodował wypadek, w którym zginęły 14-letnia Sara i 16-letnia Marysia. Gdy przechodziły chodnikiem, uderzył w nie kierowca jeepa. Nastolatki zginęły na miejscu. Kierowca wjechał jeszcze w barierkę wiaduktu i wpadł do rzeki. Z samochodu wyciągnęli go strażacy. Był pijany. Miał niemal dwa promile alkoholu w organizmie. Zdaniem prokuratorów K. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Biegli obliczyli, że jechał z prędkością nie mniejszą niż 90 km/h w miejscu, gdzie jechać można było maksymalnie 50 km/h. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze potwierdził, że nie było wątpliwości co do winy Ukraińca. I mimo że jego zachowanie (jazdę pod wpływem alkoholu) należy piętnować, to pod uwagę należy też brać pewne okoliczności łagodzące. Mężczyzna dotychczas nie był karany, był rzetelnym pracownikiem, chwalonym przez swojego szefa. Poza tym nie chciał spowodować takich szkód. Prokuratura chciała najwyższego możliwego wymiaru kary, czyli 12 lat więzienia, ale biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, sąd skazał K. na 9 lat i 1 miesiąc pozbawienia wolności. Zasądził także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz zadośćuczynienie rodzinom ofiar – po 50 tysięcy złotych odszkodowania. Adwokat Ukraińca twierdził, że to nie on prowadził samochód, a jego współpasażerka. Faktem jest, że po wypadku wychodziła z samochodu przez drzwi kierowcy, pojawili się też świadkowie zeznający, że widzieli ją za kółkiem. Wacław Majewski, adwokat Vladyslava K. zapowiedział złożenie apelacji i podniesienie w niej powyższej kwestii raz jeszcze.

Komentarz Prawego – Jazda pod wpływem alkoholu lub narkotyków to usiłowanie zabójstwa. Jeśli w takim stanie ktoś doprowadzi do śmiertelnego wypadku – jest to morderstwo z premedytacją. Panie ministrze Ziobro to jest chyba nawet pilniejsze od alimenciarzy i równie ważny jak podejście sądów do przypadków obrony koniecznej w której ucierpiał sprawca przestępca.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 10 lis 2017, 11:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Ponowne zamrożenie

Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny wstrzymało prace nad ustawą umożliwiającą karanie osób gloryfikujących OUN-UPA.

Obrazek
Na Grobie Nieznanego Żołnierza są już tablice poświęcone obrońcom polskich osad walczących z UPA Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik


Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny wstrzymało prace nad ustawą umożliwiającą karanie osób gloryfikujących OUN-UPA.

Po ostatnich stanowczych komentarzach najważniejszych osób w państwie o relacjach polsko-ukraińskich wydawało się, że prace nad nowelą ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej zgłoszoną przez Ruch Kukiz’15 i Ministerstwo Sprawiedliwości nabiorą szybkiego tempa. Proponowane zmiany stawiają w jednym szeregu ludobójstwo na Polakach dokonane przez Ukraińską Powstańczą Armię oraz zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej i Związku Sowieckiego. Projekt ten zakłada również, że jakiekolwiek formy propagowania ideologii banderowskiej w Polsce będą karane. Grozić za to miałoby do trzech lat pozbawienia wolności.

Niestety, mimo zapowiedzi projekt po raz kolejny nie znalazł się w agendzie prac sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. – Wniosek w sprawie skreślenia tego punktu z porządku dziennego złożyli marszałkowie: Marek Kuchciński i Ryszard Terlecki. To jest dla mnie skandal, żeby w wolnej Polsce trzeba było tak długo czekać na penalizację ludobójczej ideologii banderowców – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Tomasz Rzymkowski, poseł Ruchu Kukiz’15.

Tymczasem niektórzy spekulują, że powodem wykreślenia projektu z agendy prac posłów mogła być planowana na grudzień wizyta prezydenta Andrzeja Dudy na Ukrainie. Wstrzymując prace nad ustawą, Prawo i Sprawiedliwość miałoby nie pogarszać złych relacji polsko-ukraińskich. – To jedynie wymówka – uważa Rzymkowski.

Poseł Ruchu Kukiz’15 z trybuny sejmowej domagał się przywrócenia prac nad nowelizacją ustawy o IPN. Niestety, jego apele nie przyniosły pozytywnych rezultatów. – Okazuje się, że te wszystkie mocne komentarze przedstawicieli rządu oraz Prawa i Sprawiedliwości o zmianie kursu naszej polityki wobec Ukrainy i rozpoczęcie egzekwowania naszych podstawowych praw to tylko teatr – podkreśla Tomasz Rzymkowski.

Kto relatywizuje historię
Ponowne „zamrożenie” projektu nowelizacji ustawy o IPN jest zaskoczeniem także dla niektórych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. – Nie wiem, dlaczego Sejm nie podjął prac nad tą ustawą. Ze zdziwieniem przeczytałem tę informację – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” senator Jan Maria Jackowski. W jego ocenie, Ukraińcy przykładem Niemców i Rosji fałszują historię, a to wymaga od państwa polskiego stanowczej reakcji. – Współczesna Ukraina prowadzi proces relatywizowania historii i przedstawia katów jako ofiary. Z tego powodu strona polska powinna reagować w sposób twardy i stanowczy – akcentuje senator.

Jak potrzebna jest ustawa penalizująca banderyzm, przekonaliśmy się wczoraj. Na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie zawisły tablice ku czci obrońców osiedli polskich Wołynia i Małopolski Południowo-Wschodniej przed upowskimi ludobójcami. Prezes ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz stwierdził, że jest to „upamiętnienie czekistów”. Niestety, jego słowa nie pociągną za sobą żadnych skutków prawnych, gdyż nowelizacja ustawy o IPN, która umożliwiałaby ściganie Wiatrowycza, od ponad roku znajduje się w „zamrażarce”. I nie wiadomo, kiedy miałaby być dalej procedowana.

Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zenie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 16 lis 2017, 09:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/11/1 ... za-zenada/

Usunięto obrońców Birczy z Grobu Nieznanego Żołnierza. Żenada!
Posted by Marucha w dniu 2017-11-13 (poniedziałek)

Przykre, a nawet szokujące, jest podmienianie nowo zamontowanych tablic w Warszawie, tylko dlatego, że jakiemuś zwolennikowi Bandery w Kijowie to się nie podoba. Jest to uderzenie w polską suwerenności. Tym bardziej, że stało się to w dniach, w których słowa „niepodległość” i „patriotyzm” odmieniane są przez wszystkie przypadki.
10 listopada br., w przeddzień Święta Niepodległości minister obrony narodowej odsłonił na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie tablice z nazwami dwudziestu wsi i miasteczek na Wołyniu i Lubelszczyźnie oraz w Małopolsce Wschodniej, które stawiły opór napastnikom z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej.
Obrońcami byli członkowie samorzutnie tworzonych samoobron, wspierani przez żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Wielu z nich poległo, ale dzięki ich heroicznej postawie miejscowości uratowano od zagłady, a ich mieszkańców od okrutnej śmierci.
Odsłonięcie tablic było efektem wieloletnich starań rodzin ofiar UPA oraz różnych organizacji kresowych i patriotycznych. Wsparcia udzieliło też kilku posłów, w tym Michał Dworczyk i Tomasz Rzymkowski, a także działacze społeczni np. Ewaryst Fedorowicz i Marcin Palade.


Tak wyglądała tablica 9 listopada /Ewaryst Fedorowicz/


Jednak na parę dni przed uroczystością, która była zaplanowana na 11 listopada, doszło do kolejnych nieporozumień pomiędzy MON a Kancelarią Prezydenta RP.
Skutkiem tego pan prezydent Andrzej Duda nie wziął udziału w odsłonięciu tablic, a sama uroczystości została przesunięta o dzień wcześniej. Zresztą to nie pierwszy, kiedy to prezydent Duda uchyla się od upamiętnienia ofiar UPA i SS Galizien [ciekawe dlaczego? – admin].
Największym jednak zaskoczeniem było podmienienie tablic, które zamontowane zostały na Grobie Nieznanego Żołnierza parę dni wcześniej. Jeszcze wieczorem 9 listopada na jednej z tablic widniała nazwa Birczy na Podkarpaciu, która w latach 1945 i 1946 została trzykrotnie obroniona przez polskich żołnierzy. Nazwa ta zniknęła dnia następnego, co od strony technicznej wymagało podmienienia tablicy w porze nocnej. Pomimo zapytań ze strony dziennikarzy przedstawiciele tak MON, jak i Kancelarii Prezydenta RP, dawali wymijające odpowiedzi.
Jednak z informacji nieoficjalnych wynika, że uczyniono to pod presją strony ukraińskiej, a zwłaszcza Wołodymyra Wiatrowycza, szefa IPN w Kijowie, który od lat neguje banderowskiej ludobójstwo na Polakach, Żydach i innych narodowościach oraz atakuje polskich patriotów.
W tych dniach zarzucił on publicznie, że polskich wiosek przed UPA bronili „czekiści”. Tej narracji, popieranej przez prezydenta Petro Poroszenkę, w niesłychanie uległy sposób podporządkowali się niektórzy przedstawiciele obecnego obozu władzy w Polsce.


A tak wygląda zamontowana tablica /Ewaryst Fedorowicz/


Co do meritum sporu o Birczę, to wbrew twierdzeniem Wiatrowycza i polskich sympatyków nacjonalizmu ukraińskiego wioski tej nie broniło ani UB, ani radzieckie NKWD.
Jedna z najlepszych badaczek tych spraw, Ewa Siemaszko pisze:
W Birczy, napadanej wielokrotnie, miały miejsce trzy ważne walki z UPA, które uratowały miasto. Po stronie polskiej ataki banderowskie odpierali żołnierze frontowi z 17 DP, 9 DP i 12 DP oraz milicjanci – byli akowcy, którzy specjalnie wstąpili do MO, by bronić ludności. Żołnierze wcześniej walczyli z Niemcami, byli wśród nich kresowianie (np. żołnierz 27. WDP AK, Stefan Dominik Demczuk „Ryś”, przedwojenny zawodowy żołnierz, podoficer, w „Dwudziestej Siódmej” był w zwiadzie konnym I/19 pułku Zgrupowania „Osnowa”).
Generalnie zarzut, że walczący z UPA w Birczy to komuniści, nie ma podstaw. Nie było tam NKWD, jak podaje na podstawie kłamliwych źródeł ukraińskich Wikipedia. Dzięki desperackiej skutecznej obronie UPA nie dała rady spalić miasta i wyrżnąć ludności. Spośród ludności cywilnej w Birczy z rąk UPA zginęło 44 Polaków znanych z nazwiska, straty obrony (żołnierze i milicjanci) to siedemdziesiąt kilka osób.
Podsumowując, bardzo dobrze się stało, że doszło w końcu do upamiętnieniu bohaterskich obrońców z Kresów. Przykre jednak, że ustawiczne konflikty pomiędzy MON a Kancelarią Prezydenta RP uniemożliwiły odsłonięcie pamiątkowych tablic w Narodowe Święto Niepodległości.
Przykre, a nawet żenujące, jest także podmienianie nowo zamontowanych tablic w Warszawie i to tylko dlatego, że jakiemuś zwolennikowi Bandery w Kijowie napisy na tych tablicach się nie podobają. Jest to uderzenie w polską suwerenności. Tym bardziej, że stało się to w dniach, w których słowa „niepodległość” i „patriotyzm” odmieniane są przez wszystkie przypadki.

(mpw)

Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Polski duchowny katolicki, publicysta, działacz społeczny, historyk Kościoła, działacz opozycji antykomunistycznej w okresie PRL.

http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isako ... ign=chrome


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 28 lis 2017, 06:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Poroszenko stawia na Tuska

Szkalowanie Polski przez Donalda Tuska wykorzystuje we własnych celach ukraiński przywódca Petro Poroszenko.

Antypolskie wypowiedzi przewodniczącego Rady Europejskiej pozwalają na rozgrywanie wewnętrznych konfliktów przez inne kraje, nie tylko w strukturach Unii Europejskiej.

– Dziękuję Donaldowi Tuskowi, jako przewodniczącemu Rady Europejskiej i jako Polakowi, za to absolutnie strategiczne postrzeganie przyjaźni ukraińsko-polskiej. To odpowiedzialne stanowisko odpowiedzialnego człowieka – powiedział Petro Poroszenko po spotkaniu z politykiem. Kancelaria Poroszenki wybrała właśnie ten cytat z jego wypowiedzi do zaprezentowania całemu światu na Twitterze, a nie na przykład słowa o zapewnieniu Tuska, że UE nigdy nie uzna aneksji Krymu. Ukraiński prezydent wyraźnie chwali byłego polskiego premiera, by pośrednio skrytykować obecne władze, jako rzekomo niewystarczająco odpowiedzialne i rozumiejące strategiczne znaczenie Ukrainy.

Zdanie to padło w piątek w trakcie szczytu Partnerstwa Wschodniego. Podczas negocjacji poprzedzających spotkanie przywódców Ukraina nie otrzymała żadnego wsparcia ze strony Donalda Tuska, którego urząd zresztą nie brał w nich udziału, natomiast Polska cały czas opowiadała się za sformułowaniami, o które zabiegała też Ukraina. Ostatecznie to się nie powiodło, ale przeszkodą był opór państw zachodnich, a nie Polski. Chodziło o to, by w deklaracji szczytu znalazł się zapis o możliwym przyszłym członkostwie Ukrainy (a także Gruzji i Mołdawii) w UE. Premier Beata Szydło sama stwierdziła, że deklaracja końcowa „powinna być bardziej ambitna”. – My cały czas będziemy apelowali, by UE otwierała się na kraje Partnerstwa Wschodniego, i będziemy ambasadorami tych państw – powiedziała.

Premier Szydło, zapytana przez „Nasz Dziennik”, zapewniła, że nie ma mowy o osłabieniu poparcia Warszawy dla prozachodnich aspiracji Kijowa bez względu na spory w kwestiach historycznych.

Piotr Falkowski Bruksela

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... tuska.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 02 gru 2017, 09:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawica.net/9158

Kuriozalna odpowiedź MON ws. usuniecia Birczy z grobu Nieznanego Żołnierza

W piątek wczesnym popołudniem Oddział Mediów Centrum Operacyjnego MON przesłał portalowi Kresy.pl odpowiedź ws. zapytania ws. informacji o usunięciu Birczy z tablicy przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Zostało ono wysłane do ministerstwa 10 listopada i oznaczone jako „pilne”. Pytaliśmy w nim, „czy to prawda, że MON rozważa usunięcie Birczy z tablic kresowych, które będą odsłaniane na Grobie Nieznanego Żołnierza”. Już po wysłaniu zapytania potwierdzono, że faktycznie na tablicy nazwy Birczy już nie było.

Obrazek

MON odpowiedziało w następujący sposób:
Uprzejmie informujemy, że podnoszona przez Pana kwestia zmiany treści na tablicy upamiętniającej wydarzenia historyczne – Bircza nie pozostaje obojętna resortowi obrony narodowej. Ponadto informujemy, że decyzja o jej usunięciu podyktowana była koniecznością wyboru spośród 200 miejscowości o podobnym charakterze, podobnych wartościach historycznych. Pragniemy podkreślić jednocześnie, że w planach Ministerstwa Obrony Narodowej w najbliższej przyszłości pozostaje uczczenie w należyty sposób miejscowości zajmujących miejsce w historii.
Po pierwsze, jest to niezwykle infantylne. Takie stwierdzenie mogłoby paść w sytuacji, gdyby Birczy wcześniej nie było na pomniku - mówi portalowi Kresy.pl dr hab. Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa, który skomentował odpowiedź MON. – W sytuacji, gdy Bircza była na tablicy, a następnie została z niej usunięta oznacza to, że zrobiono to z jakiś istotnych powodów.
Prof. Zapałowski uważa, że ktoś, kto doradzał MON „kompletnie nie miał wiedzy na temat Birczy i jej roli w obronie ludności przed ludobójstwem oraz jej znaczenia strategicznego”.
Powiem wprost, obrona Birczy miała strategiczne znaczenie w kwestii pozostawienia jej w graniach państwa polskiego. Tak naprawdę, w tym czasie toczyła się gra między Stalinem a Chruszczowem, który chciał, żeby granica między USRR a Polską była na Sanie. Tak, jak po zajęciu Polski w 1939 roku. W związku z tym, destabilizacja i opanowanie tego terenu przez UPA było na rękę przede wszystkim Chruszczowowi - czyli komunistom ukraińskim. To, że Bircza obroniła się, w dużym stopniu wpłynęło na to, że ten scenariusz nie został realizowany - mówi historyk.
Chruszczowowi chodziło o destabilizację całego tego obszaru i pokazanie, że Polacy nad nim nie panują. I rzeczywiście, od jesieni 1945 r. do operacji Wisła, Bircza na obszarze kilku okolicznych gmin była jedyną miejscowością pod polską kontrolą. Dlatego miała strategiczne znaczenie i stała w poprzek planom Chruszczowa. On wykorzystywał banderowców do destabilizowania tego terenu - wyjaśnia ekspert. Dodaje, że na tym terenie często miano do czynienia z wypuszczaniem przez sowietów banderowców schwytanych przez Polaków.
– A nawet, w rejonie Korczowej, dochodziło do walk polskiej milicji z Armią Czerwoną, która wspierała UPA.
Prof. Zapałowski przypomina również, że ostateczne ustalenie granic nastąpiło dopiero w latach 1946-47.
– W 1948 roku do Polski wróciło kilkanaście wsi, włącznie z Medyką - zaznacza.Takie stanowisko ministerstwa jest w związku z tym nie do zaakceptowania - podkreśla Zapałowski.
źródło:
Kresy.pl

Nadesłał(a): Hetman Koronny | 1 grudnia 2017 kom: 5


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 23 gru 2017, 12:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wprawo.pl/2017/12/21/kramek-kozl ... ty-dialog/

Kramek i Kozlovska bezkarni! Sąd oddalił wniosek MSZ o zawieszenie zarządu Fundacji Otwarty Dialog
Przez Last updated Gru 21, 2017

Sąd Rejonowy w Warszawie oddalił wniosek Ministerstwa Spraw Zagranicznych o zawieszenie zarządu i wyznaczenie zarządcy przymusowego Fundacji Otwarty Dialog. Jako przyczynę podano względu formalne, tj. niewłaściwego adresata pisma, w którym MSZ wezwało władze fundacji do usunięcia uchybień w działalności zarządu. W ocenie sądu MSZ skierowało pismo, w którym wezwało do usunięcia przez fundację treści uznanych za nawołujące do „podejmowania nielegalnych działań”, do zarządu Fundacji „The Open Dialog Foundation” zamiast do Fundacji Otwarty Dialog. Tymczasem – jak wskazuje warszawski sąd – w sensie prawnym są to różne organizacje, o osobnych numerach KRS.
MSZ zapowiada złożenie zażalenia. „Należy zauważyć, że z treści samego pisma z dnia 7 sierpnia 2017 r. jednoznacznie wynika, w jakiej sprawie i do której Fundacji jest ono skierowane (publikacja autorstwa Bartosza Kramka znalazła się na stronie Fundacji Otwarty Dialog, a nie The Open Dialog Foundation), a sama Fundacja Otwarty Dialog wymiennie posługuje się w mediach firmą zarówno w języku polskim, jak i w wersji anglojęzycznej” – argumentuje MSZ.

Pismo wzywające do zaprzestania naruszeń, do którego odnosi się sąd w uzasadnieniu postanowienia, zostało zaadresowane do Ludmiły Kozłowskiej, która pełni funkcję prezesa zarządu obu fundacji oraz „do wiadomości Bartosza Kramka, członka Rady Fundacji Otwarty Dialog, bo tylko w tej fundacji pan Kramek pełni funkcje przewodniczącego Rady”. Resort dyplomacji podkreśla zarazem, że w swoim piśmie nie sprecyzowało numeru KRS organizacji.
Jak widzicie, zabawa w „obronę demokracji” trwa w najlepsze, a sąd udaje Greka.

Źródło: gazetaprawna.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Banderowcy w Polsce
PostNapisane: 21 mar 2018, 11:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Narodowcy spalili wizerunki Bandery. Jest reakcja Ukrainy

Ambasada Ukrainy w Polsce potępia manifestację zorganizowaną przez niektóre polskie organizacje nacjonalistyczne pod Ambasadą tego kraju w Warszawie - poinformowała w oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej Ambasada.
W poniedziałkowym proteście wzięli udział przedstawiciele Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej oraz Obozu Narodowo-Radykalnego. Zebrani zaopatrzeni byli we flagi m.in. ONR oraz Młodzieży Wszechpolskiej. Trzymali transparenty: "StopAntipolonism, Defend the truth"; "Banderowiec nie jest moim bratem". Skandowano: "Szuchewycz morderca, Bandera zbrodniarz", "Banderowcy ludobójcy", "Kijów wolny od faszyzmu", "Banderowcy naziści".
Podczas manifestacji spalono wizerunki Stepana Bandery oraz Romana Szuchewycza.
W oświadczeniu zamieszczonym w poniedziałek na stronie internetowej Ambasady Ukrainy czytamy, że podczas poniedziałkowej manifestacji w Warszawie "głoszono antyukraińską propagandę". - Świadomie lub nieświadomie, ale ich działania i wypowiedzi podsycają nietolerancję i grają na korzyść Kremla, w którego polityce imperialnej nie ma miejsca na istnienie wolnej Ukrainy, wolnej Polski i demokratycznej Europy - dodano.
- Jednocześnie jesteśmy wdzięczni obywatelom Polski, którzy przybyli w tym samym czasie pod Ambasadę, aby w przeciwieństwie do nacjonalistycznej retoryki wyrazić solidarność z Ukrainą i narodem ukraińskim pod hasłem "Za Godność Waszą i Naszą!" - napisano w oświadczeniu.
Ambasada podziękowała również wszystkim tym, którzy wykazali "siłę i odwagę godnie bronić ukraińsko-polskiego braterstwa i partnerstwa strategicznego przeciwko populizmu, manipulacjom i sztucznie napędzanym antagonizmom" między Polską a Ukrainą.
Prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki powiedział m.in., że obecnie na Ukrainie "bandyci, mordercy, ludobójcy są wynoszeni na piedestał". - Ukraina czci kolaborantów Hitlera, czci morderców i prześladowców nie tylko Polaków. Przychodzimy tutaj w obronie państwa i narodu polskiego - powiedział Winnicki.
Przed ambasadą Ukrainy m.in. Warszawski Strajk Kobiet zorganizował kontrmanifestację. - Nacjonaliści u nich i u nas odradzają się, niestety. Dlatego tutaj stanęliśmy, aby temu zapobiec - powiedziała Agnieszka Czerederecka z Warszawskiego Strajku Kobiet. Zwróciła uwagę, że odradzający się nacjonalizm może być groźny dla obu krajów. - Może wywoływać antagonizmy między naszymi narodami. Nasza historia jest taka, a nie inna, trudna i lepiej, żeby starać się porozumieć i prowadzić dialog - podkreśliła.
PAP

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 2770110235

Polski nacjonalizm wyrasta z miłości do Ojczyzny, do rodziny, do rodaków. W stosunku do obcych jest życzliwy, bądź ostrożny, ale nie agresywny.
Ukraiński nacjonalizm też wyrasta z wewnętrznej potrzeby posiadania ojczyzny, ale jest nienawistny w stosunku do obcych. Gdy mógł (lata wojny) to okazał się nawet zbrodniczy wobec obcych i to w dodatku odrażająco zbrodniczy.
Porównywanie obydwu nacjonalizmów i zrównywanie ich jest albo głupotą (niewiedzą), albo manipulacją.
Te dwa nacjonalizmy, to dwa zupełnie inne światy, nie mające nic wspólnego, a tym bardziej nie mające wspólnego mianownika


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 266 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /