Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Islam - atak na Polskę

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 323 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 19 maja 2017, 06:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Coltrane napisał(a):
W chwili obecnej trzeba Europę ratować przed islamem. A jedynym rozsądnym wyjściem jest wypędzenie islamistów z Europy !

Z saracenami musieli walczyć już nasi przodkowie, gdyż próbowali podbić Europę.
Nasi przodkowie jednak mieli więcej rozumu i więcej instynktu samozachowawczego i pognali saracenów z Europy.
Teraz wywrotowcy lewaccy próbują użyć saracenów do zniszczenia chrześcijaństwa w Europie i do zniszczenia naszej rozbudowanej kultury.
Dla władców świata wystarczy abyśmy byli tak ograniczeni umysłowo jak dzisiejsi saraceni, wtedy będą mogli spokojnie nami manipulować.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 19 maja 2017, 07:16 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Dla władców świata wystarczy abyśmy byli tak ograniczeni umysłowo jak dzisiejsi saraceni, wtedy będą mogli spokojnie nami manipulować.


O ile i ich samych nie dosięgnie kulka islamska. Albo jakaś bombka nie wysadzi ich w powietrze.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 19 maja 2017, 09:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
O ile i ich samych nie dosięgnie kulka islamska. Albo jakaś bombka nie wysadzi ich w powietrze.


Jak dotąd ani jedna bombka nie wybuchła bez woli służb specjalnych. Ani jedna kula nie wystrzeliła bez woli tych samych służb. Wszystkie zamachy zostały dokonane przez służby, albo rozmyślnie pozwolono im się dokonać. A służby specjalne na całej Ziemi pracują wiadomo dla kogo. Tak więc wiadome siły władające światem ani troszkę nie muszą obawiać się islamistów, którzy są dla nich jedynie użytecznym narzędziem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 21 maja 2017, 09:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/05/1 ... rowokacja/

Zdjęcie pokazujące zwykłe normalne życie, a jaka reakcja? Jak by kto kij w mrowisko włożył. Zaledwie ćwierć wieku temu taki obrazek był czymś oczywistym w całej Europie Zachodniej. Najazd islamu to nic w porównaniu z degeneracją duchową tamtejszych ludzi, którą można określić gwałtowną zapaścią cywilizacyjną. Tu widać najlepiej, że odejście od Boga oznacza gwałtowny upadek rozumu.

Kopia artykułu:

Słynne zdjęcie z polskiego metra „to rasistowska prowokacja”
Posted by Marucha w dniu 2017-05-19 (piątek)

Kiedy jeden z amerykańskich dziennikarzy umieścił na Twitterze coraz bardziej popularne zdjęcie z polskiego metra, wśród użytkowników zawrzało.
Internauci zauważyli bowiem, że nie było w nim żadnej różnorodności – jedynie Polacy, nikogo czarnoskórego, czy ubranego charakterystycznie dla religii innej niż chrześcijaństwo. Mieszkańcy Warszawy szybko weszli jednak w polemikę z tymi komentarzami.
„To metro w Polsce. Zauważyliście coś niezwykłego?” – podpisał opublikowane przez siebie zdjęcie dziennikarz. Wtedy internauci zaczęli więc głowić się, o co mu chodziło. Jedni zwracali uwagę na to, jak czysto jest w wagonie, a inni kojarzyli fryzurę i zarost jednego z pasażerów z Adolfem Hitlerem. Dla niektórych dziwne było, że ktoś czyta książkę.
Najistotniejszym zarzutem okazał się jednak ten dotyczący całkowitego braku różnorodności w Polsce.

Obrazek
Muzułmańska „różnorodność”


Fakt ten zauważyło najwięcej Francuzów i Brytyjczyków, którzy od razu publikowali zdjęcia ze środków transportu w swoich krajach, będących istnymi mieszankami kultur. Polacy bardzo szybko odpowiedzieli jednak na zarzuty o rasizm i brak otwartości na inne nacje, zauważając, że wśród nich żyje przecież bardzo wielu Ukraińców, czy Niemców. A nie jest to koniec listy mniejszości narodowych i etnicznych w naszym kraju.
Zdjęcie szybko nazwano także na Twitterze „rasistowską prowokacją”. Pod nim pojawiła się bowiem masa komentarzy, które nie krytykowały braku różnorodności, a raczej go gloryfikowały.
Wiele osób dziwiło się brakiem bomb i bałaganu, a inni stwierdzali, że koniecznie muszą się przeprowadzić do Polski. Trudno uwierzyć, że jedno zdjęcie potrafiło wywołać tyle emocji i sprowokować niepotrzebne, krytyczne słowa względem chyba każdej kultury. Wiele osób twierdzi, że od początku był to zaplanowany zabieg.

https://pikio.pl/a/slynne-zdjecie-z-pol ... prowokacja


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 23 maja 2017, 11:15 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
LOL! Wpisali PCh24.pl na listę „islamofobów”. Czy po tym zamachu naiwni islamofile przejrzą na oczy?


Raport o „islamofobii” w Polsce, czyli jak powoli wprowadzać prawo szariatu

Obrazek

Turecka Fundacja ds. Badań Politycznych, Ekonomicznych i Społecznych (SETA) od dwóch lat publikuje raporty na temat tzw. islamofobii w Europie. Zarówno w pierwszej edycji opracowania – za 2015 rok, jak i w najnowszej (2016) portal PCh24.pl oraz dwumiesięcznik „Polonia Christiana” zostały wymienione jako media przyczyniające się do szerzenia „islamofobii”.

Po co właściwie powstaje ten raport? SETA przedstawia się jako instytut badawczy non-profit, zajmujący się „innowacyjnymi badaniami na temat aktualnej, dokładnej wiedzy oraz analiz w dziedzinie polityki, gospodarki i społeczeństwa”, aby informować decydentów i obywateli o zmieniających się warunkach politycznych, gospodarczych, społecznych oraz kulturowych.

Portal Euroislam.pl, również wymieniony jako islamofobiczny, podaje, że SETA „jest to think tank założony przez tureckich islamistów, którego podstawową działalnością jest wspieranie rządu AKP poprzez analizy, ale także przez uzasadnianie działań dążącego do islamistycznej dyktatury prezydenta Erdogana”.

Siyaset, Ekonomi ve Toplum Araştırmaları Vakfı (SETA) powstała w roku 2006, po umocnieniu pozycji Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) i jest kojarzona z Recepem Tayyip Erdoganem. Założycielem i dyrektorem SETA do 2009 roku był islamski teolog Ibrahim Kalın, obecnie sekretarz generalny prezydenta Turcji. Dyrektorem zarządzającym fundacji prowadzącej biura w Ankarze, Stambule, Kairze i Waszyngtonie, jest Burhanettin Duran, który propaguje wdrażanie zasad islamskiego prawa szariatu w życiu publicznym. Zrezygnował z pracy na stołecznym Uniwersytecie Sehir w proteście przeciwko decyzji nowego rektora, który nie chciał wpuszczać na uczelnię kobiet w burkach.

SETA prowadzi także działalność antykurdyjską. Pod koniec 2016 roku jej filia w Waszyngtonie podjęła starania, by prezydent elekt Donald Trump uznał syryjską Kurdyjską Unię Demokratyczną (PPYD) za organizację terrorystyczną.

Polską część najnowszego raportu na temat islamofobii opracował dr Konrad Pędziwiatr. Według portalu Euroislam.pl, dokument „jest również kolejnym narzędziem polityki zagranicznej i wewnętrznej władz tureckich”. Prezydent Erdogan wykorzystuje „poczucie prześladowania i niechęci wobec muzułmanów” do umacniania islamistycznej tożsamości oraz budowania poparcia dla partii AKP.

SETA ma ambicje wpływania na decyzje polityków europejskich i pełnienia funkcji forum dialogu międzynarodowego, po to, by Europa pozostała tzw. społeczeństwem otwartym, inkluzywnym, wciąż chętnie przyjmującym imigrantów. Turecki think tank chce także, dzięki rosnącej liczbie tureckich imigrantów, wywierać coraz większy wpływ na lokalne wybory w poszczególnych państwach.

W raporcie na temat rzekomej islamofobii w 2015 roku Enes Bayrakli i Farid Hafez – odpowiedzialni za redakcję opracowania – napisali, że „antyislamski rasizm stwarza coraz większe zagrożenie dla demokratycznych podstaw europejskich konstytucji i ładu społecznego, jak również współistnienia różnych kultur w całej Europie”. Dlatego, zdaniem autorów, poszczególne podmioty, zarówno organizacje jak i państwa czy społeczeństwa obywatelskie, powinny uznać powagę tej kwestii i opracować konkretne strategie mające na celu przeciwdziałanie islamofobii.

Europejski Raport Islamofobii (EIR) wyróżnia, na tle innych tego typu opracowań przygotowanych przez rozmaite organizacje korzystające z funduszy miliardera George’a Sorosa, opis występujących w krajach Europy Wschodniej postaw – w przekonaniu autorów – islamofobicznych.

Jak turecka fundacja definiuje islamofobię?

Chociaż do tej pory nie ma powszechnie przyjętej definicji islamofobii, autorzy opracowania powołali się na definicję portalu islamophobiaeurope.com 7. Kiedy mówimy o islamofobii – czytamy tam – mamy na myśli antymuzułmański rasizm. Podobnie jak w przypadku antysemityzmu, badania pokazały, że etymologiczne komponenty tego słowa niewystarczająco oddają pełne znaczenie i zastosowanie tego terminu.

Przedstawiciele SETA wyjaśnili, że islamofobia występuje wtedy, gdy grupa dominująca w danym społeczeństwie dąży do ustanowienia, utrzymania i rozszerzenia swojej władzy poprzez stygmatyzowanie wyznawców islamu i uczynienie z nich „kozła ofiarnego” – prawdziwego bądź wymyślonego – a także pozbawienie ich dostępu do zasobów czy też pewnych praw.

Z islamofobią – według SETA – mamy do czynienia wtedy, gdy generalizuje się i przedstawia muzułmanów w negatywnym świetle. Zdaniem SETA, lęk przed islamem jest wygodnym środkiem mobilizowania ludzi przeciwko wyznawcom Allaha i wprowadzania niekorzystnych dla nich przepisów prawa, nawet jeśli w danym kraju nie dopuszczają się oni przestępstw.

Dlatego turecki think tank postuluje, by islamofobię uznać za przestępstwo i dokładnie ją monitorować oraz ujmować we wszystkich badaniach europejskich. Powinno się też – tego sobie życzy fundacja – przyjąć odgórnie prawo zabraniające „mowy nienawiści” wobec muzułmanów we wszystkich państwach europejskich, a także zezwolić wyznawcom Allaha na swobodny kult oraz obyczaje szariackie.

SETA chce powołania rzeczników obrony praw mahometan w każdym kraju, indoktrynacji dziennikarzy, prawników i policji odnośnie islamofobii, surowego karania „przestępstw z nienawiści” wobec wyznawców islamu, wreszcie powołania za pieniądze podatników instytucji, która promowałaby alternatywny (czytaj: pozytywny) wizerunek muzułmanów.

Wreszcie – co tylko potwierdza, że wyznawcy islamu powszechnie dążą do wprowadzenia szariatu – organizacja domaga się przyjęcia przez kraje, w których żyje mniejszość muzułmańska, prawa uwzględniającego islamskie obyczaje w szkołach (np. nauczanie Koranu, noszenie przez dziewczynki burek i opuszczanie przez nie zajęć z kultury fizycznej, itp.) bądź też czy w miejscu pracy (dni wolne dla wyznawców islamu, czas na modły, noszenie hidżabu, itp.).

Główny problem – ksenofobia

Raport na temat rzekomej islamofobii w Polsce dla SETA przygotowuje od wielu lat zafascynowany islamem dr Konrad Pędziwiatr, socjolog, adiunkt w katedrze Studiów Europejskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Jak stwierdził on w wywiadzie udzielonym 15 kwietnia 2016 roku organizacji promującej sorosowską wizję społeczeństwa otwartego: mediumpubliczne.pl, pytany o to, czy boi się islamu odparł: „Nie, fascynuję się nim”. Dopytywany o to, czy dalej się fascynuje, nawet po atakach w Brukseli, odpowiedział: „Tym bardziej. Podczas studiów doktoranckich w Belgii to miasto było moim domem i głównym obszarem badan terenowych”.

„Ale przecież zamachowcy byli muzułmanami” – kontynuowała dziennikarka, na co dr Pędziwiatr odparł: „Byli też Belgami, więc idąc tym tropem, powinniśmy się obawiać także Belgów”.

Socjolog skrytykował w tym wywiadzie niechętną postawę rządu premier Szydło wobec przyjmowania imigrantów. Stwierdził także, iż proces przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu oraz Afryki powinien odbywać się powoli, co ograniczy wzrost nastrojów antymuzułmańskich i ksenofobicznych, a co za tym idzie – nie przyczyni się do wzrostu popularności partii skrajnie prawicowych. – Jeśli chcemy wyhodować sobie potwora ksenofobicznego nazizmu, to jest to najlepsza recepta. Możliwości adaptacji ludzi oraz możliwości inkorporacji imigracyjnych są ograniczone. Dlatego trzeba to robić w sposób przemyślany, który nie naruszy znacząco tkanki społecznej – zasugerował.

W przekonaniu adiunkta Pędziwiatra, muzułmanie są w Europie obecni od wielu pokoleń i dlatego powinni mieć zagwarantowane szerokie prawa, a partie – jak to widać na przykładzie Europy Zachodniej – muszą coraz bardziej liczyć się z ich głosem.

Pędziwiatr w najnowszym raporcie o islamofobii w Polsce sugeruje, powołując się na badania, że jesteśmy jednym z najbardziej uprzedzonych wobec muzułmanów narodów w Europie. Postrzegamy ich jako zagrożenie dla wartości i naszego stylu życia oraz bezpieczeństwa. Adiunkt przekonuje, iż negatywne postrzeganie, zwłaszcza Arabów, nie znajduje uzasadnienia, ponieważ Polacy mają znikomy kontakt z wyznawcami islamu.

Jego zdaniem, to negatywne postrzeganie wynika z przesadzonych doniesień medialnych, stygmatyzujących wyznawców islamu. Media, zwłaszcza „prawicowe” odpowiadają za „straszenie zalewem muzułmańskich uchodźców”.

Pędziwiatr wymienia wśród mniej lub bardziej islamofobicznych środków przekazu tygodniki: „wSieci” i „Do Rzeczy” oraz dwumiesięcznik „Polonia Christiana”, głównie z powodu okładki i zawartości magazynu (listopad-grudzień 2015). Te historie o „zalewie imigrantów” i późniejsze wypowiedzi polityków miały wpłynąć na przesadzone szacunki dotyczące liczby muzułmańskich imigrantów w Polsce.

Zdaniem Pędziwiatra, pisanie o islamskiej inwazji i zagrożeniu dla obecnych obyczajów powinno być surowo karane, ale politycy nie chcą tego robić.

Adiunkt ubolewa także, że pomimo interwencji rektorów wyższych uczelni u przedstawicieli rządu w związku z rzekomymi atakami na muzułmańskich studentów, ówczesny minister edukacji Jarosław Gowin nic nie zrobił. W kwietniu 2016 roku z kolei premier Szydło zdecydowała się rozwiązać radę do spraw walki z rasizmem i ksenofobią, powołaną w 2011 roku przez rząd Donalda Tuska.

Pędziwiatr skarży się na radykalną zmianę nastrojów społecznych w okresie od maja 2015 roku, gdy Polacy byli rzekomo otwarci na imigrantów, do jesienią 2015 roku i później, gdy zaczęliśmy postrzegać islam jako zagrożenie wewnętrzne. Do zmiany tych poglądów miały przyczynić się media, także publiczne, jak TVP i Polskie Radio.

Czas skończyć z rasizmem!

Socjolog winą za zmianę nastrojów obarcza także Kościół i obecność katolicyzmu oraz pamięć o bohaterach narodowych w przestrzeni publicznej. Przywołuje pojęcie „sakralizacji społeczeństwa” i przytacza stanowisko Michała Buchowskiego, któremu przeszkadzają krzyże w szkołach, pomniki bohaterów narodowych, religia w szkołach, „restrykcyjne” prawo aborcyjne. Wszystko to ma się przyczyniać do rozwoju czegoś w rodzaju nacjonalizmu katolickiego, dla którego islam jest zagrożeniem.

Pędziwiatr próbuje dowieść, że „uprzedzenia” wobec islamu narosły po słynnym Sylwestrze w Kolonii, gdzie doszło do licznych napaści seksualnych na kobiety. Adiunkt pisze: „pomimo faktu, iż jak podawały raporty policyjne pośród atakujących prawie nie było uchodźców, wiele gazet, zwłaszcza prawicowych w Polsce wiązało to wydarzenie niemal bezpośrednio z napływem uchodźców w 2015 roku”. Socjolog twierdzi, że gazety, które opisywały napływ imigrantów jako „inwazję” zyskały „dowód”, że muzułmanie przyjeżdżają, by „gwałcić nasze kobiety” i „kraść nasze pieniądze”.

Za taką narrację autor wini głównie portale internetowe. Według Pędziwiatra, dzieje się tak dlatego, że Polacy informacji o muzułmanach oraz islamie poszukują właśnie w sieci. Bardzo nie podoba mu się, że Miriam Shaded była zapraszana do telewizji Polsat i Republika. Za islamofobiczne media, które miały szerzyć negatywny wizerunek muzułmanów uznał portale: Euroislam.pl., Fronda.pl., PCh24.pl., Ndie.pl., wPolityce.pl., wSieci.pl., PolskaLigaObrony.pl, RuchNarodowy.net, ONR.com.pl. Ubolewa, że wiele z tych witryn zyskało sporą popularność dzięki negatywnemu przedstawianiu islamu, podczas gdy np. grupa, która walczy z ksenofobią „YES for refugees – No to racism and xenophobia” ma na Facebooku zaledwie 8 tysięcy followersów.

Magazyn „Polonia Christiana” i portal PCh24.pl, obok Frondy.pl zostały zaliczone do „bardziej umiarkowanych islamofobów”. Z kolei chwalone za walkę z islamofobią są – poza organizacjami finansowanymi z funduszy norweskich czy sorosowskich – „Tygodnik Powszechny” oraz miesięcznik „Znak”.

Pędziwiatr domaga się od władz spełnienia całego szeregu postulatów: zdecydowanej walki z „islamofobami”; przykładnego, surowego ich karania, na równi ze sprawcami wszelkich przestępstw zaliczanych do postępowego katalogu „mowy nienawiści”; reaktywowania rady do spraw walki z rasizmem i ksenofobią lub powołania nowego organu w celu zajęcia się kwestią „rasowej ksenofobii” na najwyższym poziomie; ustanowienia nowego mechanizmu gromadzenia danych dotyczących przestępstw związanych z nienawiścią i zatrudniania przez organy państwowe osób odpowiednio przeszkolonych do rejestracji tego typu występków. Socjolog oczekuje także prowadzenia we wszystkich szkołach, uczelniach, mediach i placówkach kulturalno-oświatowych indoktrynacji w kierunku stworzenia społeczeństwa inkluzywnego.

Agnieszka Stelmach

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 25 maja 2017, 10:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 26 maja 2017, 01:22 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3210
„Europo, powstań z kolan, bo będziesz codziennie opłakiwała swoje dzieci”

msies, pl publikacja: 24.05.2017 aktualizacja: 17:46
Obrazek

Premier w przemówieniu odniosła się do kwestii terroryzmu (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
Antoni Macierewicz odbudowuje to, co PO zrujnowała; dokonuje zmian, które przywracają polskiej armii siłę; liczę, że doprowadzi je do końca – powiedziała Beata Szydło podczas debaty w Sejmie nad wnioskiem o wotum nieufności dla szefa MON. Premier odniosła się również do zagrożenia terroryzmem. Wezwała Europę do „obudzenia się z letargu”.

– Od blisko dwóch lat skutecznie realizujemy strategię Bezpieczna Polska – mówiła szefowa rządu. Zaznaczyła, że jednym z jej filarów jest współpraca z sojusznikami NATO i równolegle rozwój polskiej armii.

– Stworzenie nowoczesnego zbrojeniowego zaplecza technologicznego, zwiększenie potencjału osobowego, ale też zapewnienie należytego poczucia wyjątkowości służby dla ojczyzny, chociażby poprzez utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej – to elementy tego filaru – dodała Szydło.

Jak mówiła, budowa bezpiecznej Polski powinna być wspólnym celem wszystkich, niezależnie od bieżącego sporu politycznego. Premier skrytykowała również opozycję za - jak mówiła - próbę podważenia pozycji szefa MON.

– Podważanie po raz kolejny pozycji polskiego ministra obrony w przededniu ważnego sojuszniczego spotkania (szczytu NATO) nie jest mądre, nie jest odpowiedzialne, jest szkodliwe, jest nie tylko nieroztropnością, jest kardynalnym błędem – oświadczyła premier. Zwracając się do polityków opozycji podkreśliła, że to jest ich odpowiedzialność.

– Jak często mówicie: czyny i słowa zostaną zapamiętane, to będzie dla was gorzki rachunek. Gierki i igraszki z tego fundamentalnego zadania, jakim jest bezpieczna Polska nie przejdą bez oceny – powiedziała Szydło.

Premier podkreśliła, że nie ma nic cenniejszego niż bezpieczeństwo ojczyzny i bezpieczeństwo naszych obywateli. – Nie powinno być tutaj różnic zdań, ani najmniejszych wątpliwości. Nas polityków dzielą poglądy, ale zawsze powinna łączyć troska o dobro wspólne, o Polaków, Polskę, o spokój i bezpieczeństwo obywateli. Jesteśmy za to wspólnie odpowiedzialni – powiedziała szefowa rządu.
Szydło podkreśliła również, że jej rząd inwestuje i rozwija polski przemysł obronny. – Nowoczesna, silna armia oparta na rozwoju przemysłu obronnego tu, w Polsce, jest zauważona i doceniana – podkreśliła szefowa rządu. – To nasz rząd przeznacza najwięcej pieniędzy na armię, w tym na jej modernizację – zauważyła.

Premier stwierdziła, że polski rząd wyposaża armię w nowoczesny sprzęt i łączy bezpieczeństwo oraz rozwój. – To są dwa fundamenty, na których budujemy przyszłość Polski i chcemy budować tę przyszłość w oparciu o polski przemysł, również polski przemysł obronny. Nie wyprzedajemy zakładów, ale je odbudowujemy i będziemy konsekwentnie to robili – podkreśliła.

Szefowa rządu przypomniała niektóre z podpisanych przez polski rząd kontraktów zbrojeniowych, w tym m.in. umowę na dostawę 500 samochodów Jelcz przeznaczonych dla Wojsk Obrony Terytorialnej oraz umowę na zakup polskich moździerzy z huty Stalowa Wola. Premier w swoim wystąpieniu podkreśliła też, że służby, w tym Straż Graniczna, są zaangażowane w zapewnianie Polsce bezpieczeństwa.

– Dlaczego wspominam właśnie o Straży Granicznej akurat w tym momencie, gdy dyskutujemy o polskiej armii? Dlatego, że dla nas budowanie bezpieczeństwa Polski, to także skuteczna i efektywna współpraca pomiędzy poszczególnymi służbami. Traktujemy bezpieczeństwo Polski i Polaków systemowo, a nie wybiórczo, jak państwo to robiliście – powiedziała premier, zwracając się do posłów PO i PSL.

– Ważne jest dla nas zarówno rozwijanie polskiej armii jak i bezpieczeństwo zapewniane przez służby podległe ministrowi Błaszczakowi. Dziś, dzięki m.in. wysiłkom ministra Macierewicza, wojsko polskie doskonale współpracuje z policją, ze strażą pożarną, czy ze strażą graniczną. I efekty tej współpracy widzieliśmy podczas perfekcyjnie przeprowadzonej akcji zabezpieczenia ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży – powiedziała premier.
„Utopia niekontrolowanego otwarcia granic”

Beata Szydło podkreśliła, że w kontekście budowania bezpieczeństwa Polski, nie sposób nie odnieść się do największego kryzysu bezpieczeństwa wspólnoty europejskiej, jakim - według niej - obecnie jest kryzys migracyjny.

– Dzisiaj na tej sali rozmawiamy od rana o bezpieczeństwie - mówiliśmy o funkcjonowaniu służb, mówimy w tej chwili o funkcjonowaniu polskiej armii. My w naszym rządzie bardzo poważnie - jako fundamentalne zadanie - traktujemy bezpieczeństwo Polski, Polaków, i chcemy, aby wszystkie służby ze sobą w tych newralgicznych momentach współpracowały – zaznaczyła szefowa rządu. Stwierdziła również, że rząd nie zgadza się z „utopią niekontrolowanego otwarcia granic” i potrafi dostrzec płynące z tej strony zagrożenia.

– Ja nie wiem, co opozycja ma realnie do zaproponowania w tej kwestii, tyle razy państwo zmienialiście zdanie, że ciężko odróżnić prawdę od manipulacji. Ale warto przypomnieć, że decyzje rządu PO i premier Ewy Kopacz zmuszałyby nas do przyjęcia znaczącej liczby emigrantów, a Polacy tego dzisiaj nie chcą. I my się temu nie sprzeniewierzymy – zapowiedziała Szydło.

– Polska nie zgodzi się na żadne szantaże ze strony Unii Europejskiej. Nie będziemy uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit. My chcemy pomagać ludziom, a nie elitom politycznym – podkreśliła premier. Jak mówiła rząd PiS uważa, że „najskuteczniejsza pomoc jest tam, gdzie ten problem ma swój początek”. – Chcemy pomagać i pomagamy i będziemy rozwijać pomoc humanitarną – zapewniła.

Beata Szydło obszernie mówiła o kwestiach bezpieczeństwa (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
„Europo, obudź się z letargu”

Premier apelowała również do elit politycznych w Europie. – Mam odwagę zadać elitom politycznym pytanie w Europie: dokąd zmierzacie, dokąd zmierzasz, Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie będziesz opłakiwała swoje dzieci – mówiła premier.

– Jeżeli nie dostrzegacie tego, że dzisiaj zagrożenie terrorystyczne jest faktem, który każdego dnia może dotknąć każde państwo w Europie i uważacie, że Polska nie powinna się bronić, to idziecie ręka w rękę z tymi, którzy wymierzają tę broń przeciwko Europie, przeciwko nam wszystkim - powiedziała szefowa rządu zwracając się do opozycji.

Wskazała, że „bezpieczna Polska to wielkie zadanie i nie wolno go wykorzystać do bieżącej politycznej awantury, nie wolno tego robić, bo spokój i bezpieczeństwo obywateli nigdy nie może być zakładnikiem politycznego cynizmu”.

– Dlatego chcę powiedzieć o tym, co jest dla nas fundamentalne, co dziś, szczególnie po wydarzeniach, które miały miejsce w Manchesterze, po kolejnym ataku terrorystycznym, kiedy zginęli niewinni ludzie – mówiła premier. Wskazała, że zamachowcy uderzyli w niewinnych ludzi, w tym w dzieci.

– Chcecie się na to zgodzić, chcecie doprowadzić do tego, by Polska była bezbronna? Dzisiaj ta debata nad wotum nieufności wobec ministra obrony jest przede wszystkim debatą nad stanem bezpieczeństwa Polski. Tak, my to bezpieczeństwo z dnia na dzień odbudowujemy i nie dopuścimy do tego, żeby polskie dzieci nie mogły bezpiecznie pójść do klubu, do szkoły czy na plac zabaw. Nigdy się na to nie zgodzimy – oświadczyła premier.
Elity „zaślepione poprawnością polityczną”

Premier mówiła również, że nie ma nic cenniejszego niż wolność ojczyzny i bezpieczeństwo Polaków. – I właśnie Antoni Macierewicz jest tym politykiem, który gwarantuje, że polska armia zostanie odbudowana, będzie sprawna, będzie silna, będzie ważnym elementem Sojuszu Północnoatlantyckiego, i będziemy mogli się czuć bezpiecznie, my, tutaj w Polsce – powiedziała szefowa rządu.

– Ale bezpiecznie będzie mogła czuć się Europa, bo bycie w UE, to nie znaczy zgadzanie się na poprawność polityczną, tylko to jest branie odpowiedzialności również wtedy, kiedy elity polityczne w Brukseli tej odpowiedzialności brać nie mogą, zaślepione poprawnością polityczną – dodała premier. Oświadczyła, że Polska nie da się zaszantażować i nie ulegnie poprawności politycznej.

– Czas wreszcie powiedzieć sobie jasno, że Polska będzie bezpieczna wtedy, kiedy będzie miała silną armię, kiedy wszystkie służby będą odpowiednio przygotowane, wyposażone do tego, by bronić bezpieczeństwa Polaków – mówiła Szydło.

– Musimy sobie wszyscy odpowiedzieć na tej sali, wszyscy w Europie: czy chcemy polityków, którzy mówią, że musimy przyzwyczaić się do ataków, a zamachy terrorystyczne, nazywając je incydentami, czy chcemy polityków silnych, którzy dostrzegają zagrożenie i skutecznie z nimi walczą, a takim jest Antoni Macierewicz – oświadczyła premier.
PAP

http://www.tvp.info/30927655/europo-pow ... zieciwskiz

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 02 cze 2017, 08:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://forumemjot.wordpress.com/2017/0 ... a-wolnosc/

To jest właśnie najgorsze - sądowo-policyjne wsparcie na islamskich najeźdźców. Gdyby nie to, ludność Europy poradziłaby sobie łatwo z najeźdźcami. Tymczasem medialne prasowanie mózgów europejskiej ludności na masową skalę oraz bezkarność zapewniona przez służby państwowe daje najeźdźcom ogromną przewagę, która siłą rzeczy musi przeważyć. Dlatego ludność Europy, jeśli chce przetrwać, najpierw musiałaby wystąpić przeciwko mediom i żydomasońskiej władzy. Ta sama patologia wspierania islamskich zwyrodnialców istnieje w Polsce, choć jeszcze islamistów na masową skalę u nas nie ma. Są tylko zamaskowane wojenne przyczółki pod postacią takich właśnie punktów sprzedaży kebabów. Są na ogół puste, dochodów nie przynoszą, popularnością się nie cieszą, ale trwają i czekają na swój czas.

Kopia artykułu:

Algierczyk, który brał udział w zabójstwie Polaka w Ełku, wyszedł na wolność
Opublikowano 01/06/2017 by emjot

Obrazek
Fot. Adam Bajkowski / Forum


Prokuratura Okręgowa w Suwałkach zmieniła zarzut stawiany Algierczykowi, właścicielowi baru z kebabem w Ełku, w pobliżu którego 31 grudnia 2016 doszło do zabójstwa 21-letniego mężczyzny.
Teraz nie jest on już oskarżony o współudział w zabójstwie, ale o udział w bójce i nieudzielenie pomocy poszkodowanemu.
— Ze względu na to, że nowy zarzut jest lżejszy od poprzedniego, — Algierczyk został zwolniony z aresztu.
Algierczyk, po 5 miesiącach za kratami, wyszedł z aresztu po wpłaceniu 30 tys. poręczenia majątkowego.
Został też objęty dozorem policyjnym i zakazem opuszczania kraju.
Jak informuje suwalska prokuratura, Algierczyk przyznał się do nowych zarzutów i wyraził chęć poddania się karze bez przeprowadzania rozprawy sądowej.
Jeśli prokuratura zgodzi się na to, — dochodzenie wobec niego zostanie wyłączone z głównego nurtu śledztwa, w którym głównym podejrzanym o zabójstwo 21 – letniego Daniela jest, — przebywający w areszcie, — Tunezyjczyk.
Śledztwo ma się zakończyć jeszcze w tym miesiącu, skierowaniem aktu oskarżenia do suwalskiego sądu.
Sprawa dotyczy głośnych wydarzeń, które miały miejsce w noc sylwestrową w Ełku.
Z lokalu gastronomicznego, prowadzonego przez cudzoziemców wyznania muzułmańskiego, wybiegł 21-letni Daniel, zabierając stamtąd dwie butelki napojów.
W pościg za młodzieńcem ruszyły dwie osoby z baru – kucharz pochodzący z Tunezji oraz właściciel — Algierczyk. — Gdy dogonili Polaka, doszło do szarpaniny.
Algierczyk szarpał i przytrzymywał 21-latka, a Tunezyjczyk zadał chłopakowi ciosy nożem, które okazały się śmiertelne.
Śledztwo rozpoczęła Prokuratura Rejonowa w Ełku.
Wkrótce, ze względu na wagę sprawy, śledztwo przejęła suwalska prokuratura okręgową.
— Obu napastnikom postawiła zarzut współudziału w zabójstwie.
Po śmierci 21-latka w Ełku wybuchły zamieszki, doszło do zatrzymań w sumie ponad 30 osób. podejrzanych m.in. o rzucanie w policyjne radiowozy i funkcjonariuszy oraz bar (obecnie już zamknięty) kamieniami, petardami i butelkami, ustalono też domniemanego sprawcę podpalenia mieszkania cudzoziemca zatrudnionego w barze z kebabem.
— Wszyscy staną przed sądem; większość chce dobrowolnie poddać się karze.
Już na początku lutego bieżącego roku obrona składała wniosek o zwolnienie z aresztu Algierczyka.
— Wówczas jednak sędzia okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy w Ełku prawidłowo zastosował przepisy dotyczące tymczasowego aresztu i wziął pod uwagę zebrane dowody, które wskazują na prawdopodobieństwo popełnienia przez oskarżonego przestępstwa dużej miary. — Dlatego nie został on wtedy wypuszczony z aresztu.
Przypomnijmy, iż jest to kolejny podejrzany o poważne przestępstwo obcokrajowiec, który w ostatnim czasie opuszcza areszt.
Kilka tygodni temu Sąd Okręgowy w Białymstoku warunkowo uchylił areszt wobec czterech Czeczenów oskarżonych o wspieranie tzw. Państwa Islamskiego i udzielenie pomocy rannemu bojownikowi ISIS.

***

Adam Białous
017-06-01

Za:
http://www.pch24.pl/algierczyk--ktory-b ... z4ikEnL75B


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 04 cze 2017, 11:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/swiat/342758-nasz-w ... +Najnowsze)

NASZ WYWIAD. Miriam Shaded po atakach w Londynie: "Im mniej muzułmanów w Polsce, tym bardziej bezpiecznie możemy się czuć"

A ja twierdzę, że im mniej żydomasonów w Polsce, tym mniej banderowców i islamskich bandytów, i tym bardziej bezpieczni będą Polacy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 04 cze 2017, 14:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Obowiązkowa kwota imigrantów jak kwota mleka!

Wiecie dlaczego nastąpiło rozszerzenie UE na Europe Wschodnią? Dla czystego interesu! Bo inwestując w polską infrastrukturę niemiecki urzędnik wie, że inwestuje w niemiecką gospodarkę. On wie, że euro wydane w Polsce na infrastrukturę daje jego państwu handlującemu z Rosją, Ukrainą i Litwą aż 60 Ct zysku. On wie, że Polacy są mocni w machaniu szabelką, a Polska jako kraj nie ma żadnej strategii długofalowej, 25% eksportu idzie do Niemiec. On wie, że Polacy działają tylko indywidualnie lub w małych grupach, a państwo polskie istnieje tylko teoretycznie. On wie, że do Niemiec należą media i banki. A kto ma media i banki, ten sprawuje faktyczną władzę. Gdyby Polska miała jeszcze jakiś argument na swoją obronę jak Węgry? Ale go nie ma. Wiedzcie zatem, że to Niemcy - wasi właściciele dadzą wam wycisk, a nie wy - niewolnicy im. Ku przestrodze!

Nasi umiłowani właściciele z Francji i Niemiec postanowili, że:

"Porozumienie francusko-niemieckie opiera się głównie na potrzebie wprowadzenia jednolitego systemu przyjmowania uchodźców obejmującego po równo wszystkie państwa europejskie.Oznacza to w praktyce, że państwa Europy Środkowo-wschodniej w tym Polska przyjmować będą rok rocznie nawet do kilku tysięcy imigrantów.

Pod koniec roku przedstawiony zostanie dokładny plan dotyczący przydzielenia imigrantów do poszczegółnych państw. Wprowadzonych zostanie także kilka zmian w obecnie obowiązującym prawie azylowym, m.in gwarancja bezpłatnej pomocy prawnej uchodźcom. Zmianie ulegnie także sposób rejestracji imigrantów oraz rozpatrywania ich wniosków o azyl.

Przywódcy Francji i Niemiec apelowali w Berlinie także o europejską solidarność, która w przypadku uchodźców ma się wyrażać w bezkrytycznej i rzeczywistej pomocy wszystkich państw członkowskich. W razie jednak niedotrzymywania przyjętych ustaleń przez pojedyncze państwa konieczna będzie ingerencja Komisji Europejskiej.

Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że we francusko-niemieckim porozumieniu nie chodzi o dobro Europy a o odciążenie Niemiec, które jawią się imigrantom jako raj na ziemi. W tym roku w Niemczech liczba azylantów ma przekroczyć 800 tys.-czterokrotnie więcej niż w roku ubiegłym."

(prostozmostu/rmf24)

Polacy od czasów I RP, gdzie prywata miała się dobrze, to naród zdrajców i sprzedawczyków. Nie należy z Polakami walczyć szablą. Trzeba ich przekupić - o tym doskonale wiedzieli zaborcy.10.000 czy 6000 € od łebka za imigranta, to dla Polaka dobry biznes. Stawiam dolary przeciwko fistaszkom, ze liczba imigrantów arabsko-afrykańskich w Polsce przekroczy milion za 10-15 lat.

Po co to wszystko? Związek pracodawców niemieckich mówi wprost:

"Die deutschen Arbeitgeber dringen auf Lockerungen im Asylrecht, um geflüchtete Menschen möglichst schnell in die Berufswelt zu integrieren.
Die Politik müsse dafür sorgen, «dass Asylbewerber nicht viele Monate vom Arbeitsmarkt ferngehalten werden», sagte der Präsident der Bundesvereinigung der Deutschen Arbeitgeberverbände, Ingo Kramer, der «Süddeutschen Zeitung». Nötig seien Deutschkurse vom ersten Tag an und ein Bleiberecht für junge Menschen in Ausbildung. Die steigenden Flüchtlingszahlen wertete er als Chance für den Jobmarkt. «Wir brauchen in den nächsten zwanzig Jahren viel mehr Arbeitskräfte, als dieses Land hervorbringen wird», sagte Kramer und sprach von 500 000 freien Stellen in Deutschland."

Tłumacząc na polski: związek pracodawców niemieckich chce wręcz poluzowania polityki wobec azylantów, gdyż są to zdolni ludzie młodzi bez alternatyw życiowych. Tylko tacy zostaną w Niemczech, a dla nich potrzeba kursów przyuczających do zawodu. Mówi się o stworzeniu 500.000 miejsc pracy. Oczywiście kosztem reszty społeczeństwa, ale o tym cicho sza.

Ale po co zatrudniać Polaka w Polsce, skoro można wynająć azylanta z obozu. Już widzę oczyma wyobraźni jak autobus Amazonu podjeżdża pod ośrodek.

Prof. Bauman mówi:

"Socjolog Zygmunt Bauman oznajmił dziś we włoskiej Pordenone, że jeśli Europa w ciągu następnych 30 lat nie przyjmie co najmniej 30 milionów imigrantów, "stanie w obliczu upadku demograficznego, który spowoduje upadek cywilizacji europejskiej".
Mieszkający w Wielkiej Brytanii znany polski socjolog w wystąpieniu podczas festiwalu nauki we włoskim mieście mówił o strachu, jaki wywołuje imigracja w społeczeństwach zachodnich, głównie - jego zdaniem - za sprawą polityków.
- Polityka prawicy i centrum podsyca iluzję, że można powrócić do dawnej sytuacji, eliminując imigrację. Z takimi obietnicami wygrywa się wybory, ale także politycy wiedzą, że to puste obietnice, gdyż kapitał przemysłowy potrzebuje coraz więcej imigracji - powiedział Bauman.
"Ludzie poszukują nowych form"
Pytany zaś o drogi wyjścia z kryzysu globalnego, odparł: - Nie jestem prorokiem, ale faktem jest, że coraz więcej ludzi szuka nowych form.
- Od Tunezji po Hiszpanię, od Egiptu po Grecję, a nawet Nowy Jork, ludzie wychodzą na ulice, by powiedzieć "nie". To niebywały fenomen, o którym nie wiemy jeszcze, czy będzie miał siłę nowej propozycji - ocenił Bauman."

PAP
18.09.2011 22:15

Proszę zwrócić uwagę na datę - trwała Arabska Wiosna. Jest teraz jasne, ze celem tego zamieszania jest ratowanie systemu emerytalnego przez wchłoniecie ogromnej liczby imigrantów wojenno-ekonomicznych.

Jakiś czas temu na pewnym forum napisałem, że za kasę Polak Polaka sprzeda i tylko jest kwestia ceny, aby Niemcy dopięli swego. Mimochodem rzuciłem w którejś rozmowie, że wystarczy zabrać rządowi kasę, by ten zmiękł i wykonał niemieckie życzenia. I proszę:

"- Musimy rozmawiać na temat sposobów zwiększania presji - powiedział de Maiziere niemieckiej telewizji ZDF. Dodał, że niektóre państwa, które przeciwstawiają się rozdzielaniu migrantów między unijnych członków, były beneficjentami funduszy strukturalnych UE.
Szantaż?
Powiedział, że zgadza się w sugestią szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, iż należy "rozmawiać na temat ograniczenia (tym państwom) pieniędzy otrzymywanych w ramach funduszy strukturalnych". Wyraził jednocześnie żal, że niektórzy członkowie UE nie wykazują odpowiedniej "solidarności" w kwestii kryzysu migracyjnego.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec podtrzymał poprzednią prognozę, która zakładała, że do końca roku do kraju przyjedzie ok. 800 tys. uchodźców. Agencja Reutera przypomina, że niektórzy niemieccy politycy mówili nawet o liczbie 1 mln migrantów.
- Nie chcę zmieniać dotychczasowej prognozy - podkreślił de Maiziere, dodając, że "wszystko co się powie w tej kwestii wywołuje dziwny efekt psychologiczny"

Wystarczy zabrać zgniłej "Zielonej Wyspie" unijną kroplówkę, aby polski rzad robił co jego niemiecki Pan każe. I czy będzie rządzić PiS czy PO, to nie ma żadnego znaczenia, bowiem:

"Cieszcie się tym co macie ... ponieważ prawdziwi właściciele tego kraju nie chcą by się to zmieniło. Mówię teraz o prawdziwych właścicielach. O grupach wielkich, bogatych interesów, które kontrolują sytuację i podejmują wszystkie istotne decyzje.
Dajcie sobie spokój z politykami. Umieszcza się ich na widoku byście mieli wrażenie, że macie wolność wyboru...ale nie macie. NIE macie wyboru. Macie WŁAŚCICIELI. Jesteście ich własnością. Oni są posiadaczami WSZYSTKIEGO! Posiadają wszystkie znaczące obszary ziemi. Posiadają i kontrolują korporacje. Od dawna opłacają Senat, Kongres, urzędy stanowe, korytarze rad miejskich, mają sędziów w kieszeni i są właścicielami wszystkich dużych koncernów medialnych, a więc kontrolują praktycznie wszystkie wiadomości i informacje, które są wam przekazywane. Trzymają was ZA JAJA! Płacą co roku miliardy dolarów na lobbying ... lobbying by dostać to czego chcą..."

George Carlin

PS. Test jest kompilacją moich notek z ubiegłego S24. Moje przewidywania sprawdziły sie w 100 procentach.

http://pancernik76.salon24.pl/782560,ob ... wota-mleka

Cytuj:
"Socjolog Zygmunt Bauman oznajmił dziś we włoskiej Pordenone, że jeśli Europa w ciągu następnych 30 lat nie przyjmie co najmniej 30 milionów imigrantów, "stanie w obliczu upadku demograficznego, który spowoduje upadek cywilizacji europejskiej".


Aby zrozumieć dalekosiężną perfidię tego planu z przesiedleńcami afrykańsko - azjatyckimi i naiwne usprawiedliwianie przed ludnością Europy tego barbarzyńskiego pomysłu zanalizujmy tylko jeden argument Baumana.
Otóż gdyby chodziło lewackim zarządcom UE o poprawę demografii, to najprościej, najkorzystniej, najbezpieczniej i najlojalniej wobec Europejczyków byłoby wzmocnienie polityki prorodzinnej, prospołecznej, a młodych nowych mieszkańców Europy zaczęłoby przybywać coraz więcej.
A więc można było. Można było tego dokonać nie niszcząc Iraku, Libii, Syrii, Tunezji itd.
Skoro postąpiono inaczej niż nakazywała by logika i uczciwość, to oznacza, że lewackim kacykom z UE chodzi o co innego niż o brak rąk do pracy.
I w ten sposób wracamy do naszych wizji i opisów powodów, i celów dla których Europę poddaje się bez walki islamskim saracenom.
Wizji których jest sporo na naszym forum, w różnych miejscach i omawiających temat obowiązkowych przesiedleń saracenów do Europy.
Tak jak Hitler (a być może Hitler, był tylko wykonawcą tego planu) zrównał Warszawę z ziemią, tak dzisiejsze zasoby lewackich kacyków postanowiły (lub tylko realizują czyjś plan) zrównać Europę z ziemią.
A co z nami Europejczykami?
Europejczycy obudźcie się, ta zbrodnia naprawdę się dzieje. Obudźmy się zanim będzie już ... po nas.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 07 cze 2017, 10:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Zanim nad Wisłę przyjadą imigranci

Obrazek

Lewicowo-liberalni komentatorzy nad Wisłą, w ślad za kolegami z Zachodu gubią się w oparach własnych absurdów, wypowiadanych na gorąco w związku z kolejnymi zamachami islamistów. Kto pierwszy odważy się porzucić tonącą ideologiczną łajbę?

Gdy w mediach nad Wisłą trwał monolog (żartobliwie nazywany debatą) na temat włączenia Polski w struktury UE, na miano wroga Europy oraz europejskich wartości zasługiwał każdy, kto zgłaszał jakiekolwiek zastrzeżenia wobec tej dziejowej konieczności. Dzisiaj „prawda czasu” zmieniła się na tyle, że miejsce ówczesnych „oszołomów” zajmuje w politycznie poprawnym przekazie obóz Jarosława Kaczyńskiego. Tego samego, któremu – ani w latach 2003-2004, ani obecnie – nawet przez myśl nie przeszłoby, że Polska mogłaby do Unii nie wejść bądź też ją opuścić. Wystarczy jednak każda próba, zaledwie drobny przejaw suwerennej polityki, by wywołał on prawdziwą furię tutejszych rzeczników euro-establishmentu.

Tymczasem z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień krwawe zamachy stają się codziennością sytych metropolii zachodniej części Europy. Jej bezradne społeczeństwa (bo przecież już nie narody, roztopione zawczasu w multikulturowym tyglu) chwytają się coraz to bardziej dziecinnych sposobów leczenia pozamachowych traum. Rzecznicy polityki niemieckiej kanclerz oraz jej unijnych akolitów muszą uciekać się do coraz dziwaczniejszych retorycznych wygibasów. Wszystko, byleby tylko nie dotknąć istoty problemu, byle nie przyznać się do klęski absurdalnej polityki. Gdyby nie tragizm sytuacji, w jakiej znalazła się Europa, lektura tych oratorskich popisów mogłaby dostarczyć niemałej rozrywki.

Mimo że policje i służby Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Francji od dawna pracują w trybie alarmowym i nie ma tygodnia by nie docierały do nas doniesienia o kolejnych udaremnionych zamachach, to i tak europejskie ulice spływają krwią coraz częściej. „Barbarzyńskie akty terroru” w nagłówkach wielu mediów zastąpione zostały już jednak „incydentami”. Politycy i komentatorzy przekonują nas teraz, że do takich obrazków jakie dotarły do nas z Londynu i Manchesteru, musimy się po prostu przyzwyczaić.

Kto wie, być może trzeźwe oceny sytuacji na kontynencie, wygłoszone w ostatnich dniach przez prezesa PiS czy też premier Beatę Szydło, są tylko wynikiem sondażowej kalkulacji. Zapewne nie przekonamy się o tym w stu procentach, bo nic nie wskazuje, by mogły się odwrócić społeczne nastroje w kwestii kryzysu imigranckiego oraz ewentualnego przyjęcia przez nasze państwo tak zwanych uchodźców. Tutaj, pomimo nieustannej kampanii propagandowej, prowadzonej z lądu, wody i eteru, niewiele już się może zmienić. Świadczy o tym chociażby „prawicowy” przechył nastrojów w internetowych komentarzach. Dotyczy to nawet niektórych mediów skrajnie nieprzychylnych obozowi PiS, za to nie dość surowo traktujących wymóg ideologicznego sita w publikowaniu opinii czytelników.

To Europejczycy organizują zamachy!

Niezależnie od intencji szefowej rządu, wezwanie: „Europo, powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie będziesz codziennie opłakiwać swoje dzieci!” nadzwyczaj trafnie oddaje powagę sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Tym bardziej interesująco brzmią reakcje opozycji na postawę obozu władzy w kwestii imigranckiej. Jak tu nie otworzyć szeroko ze zdumienia oczu, kiedy z ust byłego ministra spraw wewnętrznych słyszymy tak naiwną diagnozę, jak wypowiedziana przez Bartłomieja Sienkiewicza w programie Moniki Olejnik: – To nie alokacja uchodźców z Syrii decyduje o tym, czy są zamachy, czy nie. Zamach w Wielkiej Brytanii to zamach w państwie, które dotychczas nie przyjęło ani jednego uchodźcy na mocy alokacji.

Być może nie tak dawny szef resortu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo Polaków nie zdawał sobie sprawy, iż daje w ten sposób do ręki kolejne argumenty przeciwnikom przyjmowania jakichkolwiek imigrantów – również przysłowiowych już matek z dziećmi, których Afryka i Bliski Wschód przysyłają nam akurat jak na lekarstwo. Mogą się one przecież „zradykalizować” (czytaj: na poważnie przyjąć wymagania islamu) jeśli nie w tym, to w następnym pokoleniu. Tak jak we Francji czy Wielkiej Brytanii właśnie.

Choć te słowa nie padły wprost, sens wypowiedzi Sienkiewicza brzmiał: to Europejczycy, Brytyjczycy wymordowali swoich rodaków w Manchesterze i Londynie.

Równie ciekawą, utrzymaną w podobnym tonie diagnozę zaserwował nam lider środowiska lewicowej „Krytyki Politycznej”, w rozmowie dostępnej na portalu wp.pl: – Ludzie, którzy robią zamachy, nie są imigrantami, tylko to są ludzie, którzy są już w Europie od dekad. Są wychowani w kulturze europejskiej (…). Mieliśmy tu do czynienia kilka dekad temu ze znacznie bardziej krwawym terroryzmem ETA czy IRA. Łatwo zapominamy o takich rzeczach, ale w statystykach terroryzm islamski jeszcze długo, długo nie dogoni tego, z czym mieliśmy do czynienia wcześniej, i to rdzennie europejskim – stwierdził Sławomir Sierakowski.

Dalej było równie odkrywczo: – Nikt nie zaczyna, tak jak Jarosław Kaczyński albo Beata Szydło, od krzyczenia na Europę. To była wyjątkowa reakcja, która się nie spotyka nigdzie ze zrozumieniem, która jest znowu przykładem mówienia o Polsce, że to jest naprawdę jakiś dziwaczny kraj, któremu nie udało się przez 25 lat przekonać Zachodu, że jest taki sam jak Zachód, i normalny, i zasługuje na solidarność, trwałe włączenie w struktury europejskie. No nie, to jest szkodzenie Polsce i szkodzenie sobie – mówił jeden z liderów „kawiorowej lewicy”.

Warto przysłuchać się słowom Sławomira Sierakowskiego tym uważniej, że nie tak dawno wygłosił on publicznie tyleż wulgarnie szczerą co kreatywną definicję prezentowanej przez swoje środowisko suwerenności („W mojej organizacji 90 procent dotacji pochodzi z zagranicy. To nam zapewnia niezależność w Polsce i bardzo dobrze, bo Kaczyński może nam skoczyć”, Tok FM, 24 listopada 2016 r.).

Jak bardzo by nie starali się lewicowi i liberalni komentatorzy, trudno będzie im jednak dorównać poziomowi wypowiedzi Anny Pamuły z „Gazety Wyborczej”. – Załóżmy, że przyjmujemy 7 tysięcy uchodźców. Wśród nich jest jeden zamachowiec. Wysadza w powietrze i ginie dziesięciu Polaków. Ale uratowaliśmy życie tych 6 999, które przecież uciekały przed wojną – usłyszeli widzowie porannego programu TVN24. Wciąż nie wiedzą jednak, co będzie, gdy w tym samym gronie przybyszów znajdzie się siedemdziesięciu albo stu terrorystów. Europejskie służby same przyznają bądź co bądź, że nie są w stanie zweryfikować prawdziwej tożsamości imigrantów.

Warszawa: wspaniałe przeżycie

Trudno uwierzyć, że cytowane powyżej stwierdzenia lewicowych zaklinaczy rzeczywistości były wypowiadane na poważnie. Ich autorom – oraz słuchaczom czy też czytelnikom – można jednak zadedykować poniższe słowa. Dowodzą one, że przy minimum uczciwości i dobrej woli można opuścić tę dryfującą, utopijną, ideologiczną wyspę i powrócić do rzeczywistości. Słowa te wypowiedziała nie działaczka ONR, ani nawet PiS, lecz lewicowa pisarka, „obrończyni praw kobiet i dzieci” (wszyscy wiemy, co oznacza to w panującej dziś nowomowie), norweska autorka wydanej w Polsce książki, pt. „Islam. Jedenasta plaga”:

– W Oslo widać coraz więcej mężczyzn w tradycyjnych arabskich białych strojach, widać coraz więcej salafitów z brodami. Półtora roku temu nasze służby alarmowały, że w całej Norwegii są sympatycy Państwa Islamskiego. Co to znaczy? To znaczy, że postępuje islamizacja, coraz szybsza islamizacja. I nie skończy się, póki politycy czegoś z tym nie zrobią. Dlatego wizyta w Warszawie jest dla mnie wspaniałym przeżyciem: nie widać zasłon na twarzach i salafickich strojów – wyznała Hege Stornhaug w rozmowie z Grzegorzem Linderbergiem (euroislam.pl/wp.pl).

Pisarka jeszcze pod koniec minionego wieku, na bazie osobistych doświadczeń z islamem, próbowała przekonać swoich ideowych pobratymców, że w kwestii obcej kulturowo imigracji głęboko się mylą. Natrafiła jednak na ścianę.

– W latach 80. i 90. mieliśmy bardzo silny ruch antyrasistowski, który nie chciał rozmawiać na temat problemów z tradycyjną kulturą muzułmańską. Mieliśmy też bardzo silne lewicowe organizacje imigrantów, one też nie chciały o tym rozmawiać. Ich stanowisko było takie, że jedyny problem z integracją polega na tym, że Norwegowie są rasistami wobec ludzi o ciemnej skórze – wspomina dzisiaj tamte doświadczenia.

Przesłanie Hege Stornhaug trafiło jednak do zwykłych czytelników a książka stała się bardzo popularna wśród zamożnej części społeczeństwa w kraju autorki. Mówi ona, że wiele takich osób przeniosło swoje inwestycje do Stanów Zjednoczonych i krajów azjatyckich. – Stracili wiarę w Europę Zachodnią – podsumowuje pisarka.

– Bardzo często spotykam się z pytaniami od osób i z lewicy i z prawicy (od normalnych osób, nie żadnych wariatów), dokąd radziłabym im wyjechać. Mówię im, że ja bardzo poważnie myślę o Europie Wschodniej jako miejscu, gdzie za kilka lat przeniosę się na emeryturę. Latem zamierzam wyruszyć w drogę samochodem i sprawdzić Polskę, jak i Węgry – stwierdziła Stornhaug.

To nie odosobniony głos. Podobnych nie brakuje również w innych krajach, zwłaszcza dotkniętych krwawym terrorem. Wbrew propagandzie, ludzie zaczynają się orientować, że „islamski radykalizm” to już nie kwestia pojedynczych ekscesów, ale zaawansowany rak toczący ich społeczeństwa. Wypowiadane jeszcze niedawno półżartem przypuszczenia, że czeka nas fala imigrantów z Zachodu, stają się coraz bardziej realne.

Roman Motoła

https://www.pch24.pl/zanim-nad-wisle-pr ... 116,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 07 cze 2017, 10:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
To nie są absurdy, tylko wojna propagandowa prowadzona przeciwko wszystkim Polakom. Zachodnie narody już zdegenerowano, więc nie tylko przyjmują najeźdźców, ale w dużej masie walczą z tymi, którzy chcą się jeszcze opierać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 01 lip 2017, 09:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/06/2 ... szych-lat/

Muzułmanki w polskim przedszkolu. Wciskają dzieciom kit o „religii pokoju”. Islamska indoktrynacja od najmłodszych lat.
Posted by Marucha w dniu 2017-06-29 (czwartek)

Na portalu YouTube pojawiło się nagranie z początku 2016 roku pokazujące wizytę muzułmanek w polskim przedszkolu.
Muzułmanki przedstawiły się i zaczęły opowiadać dzieciom o swojej religii.
Zaczęły oczywiście od kłamstwa, że obowiązkiem każdego muzułmanina i każdej muzułmanki jest szanowanie wszystkich innych religii.
Prowadząca wykład kobieta przekonuje dzieci, że muzułmanie wyznają, że wszystkie religie pochodzą od jednego Boga, dlatego muzułmanie szanują wszystkie religie.
Potem pani muzułmanka zaczyna opowiadać o filarach islamu i na tym nagranie się kończy.
Oczywiście islam nie jest żadną religią pokoju. Islam jest całym systemem społeczno – politycznym o wybitnie wojennym charakterze. Celem islamu jest podbój świata i ustanowienie islamskiego porządku.
Wersetów w Koranie nakazujących fizyczną walkę jest mnóstwo i nie można z tym polemizować.
Muzułmanie wiedzą jak wciskać kit Europejczykom, żeby nie byli podejrzliwi. Od lat mówią o tym, że islam to „religia pokoju” a islamiści to tylko margines i ekstremiści, którzy przecież są w każdej religii. Jakoś ciężko znaleźć nam jednego Polaka, który by się wysadził w powietrze w tłumie ludzi z imieniem Jezusa na ustach…
Gdzie są ci wszyscy lewicowcy, którzy walczą z religią w placówkach oświatowych? Czyżby walczyli tylko z prawdziwie pokojowymi naukami Jezusa z Nazaretu a wojenny i rewolucyjny islam im nie przeszkadzał?
Jest to bardzo prawdopodobne bo celem lewicowych rewolucjonistów jest zniszczenie cywilizacji opartej m.in. na chrześcijaństwie i islam jest w tym dziele zniszczenia ich sprzymierzeńcem.

http://wolnosc24.pl/2017/06/29/muzulman ... lat-video/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 04 lip 2017, 11:15 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Robią z nas barany na rzeź! Władze Warszawy radzą, aby słuchać poleceń terrorystów i z nimi nie walczyć

Obrazek

Rządzona przez Hannę Gronkiewicz-Waltz Warszawa promuje filmik, w jaki sposób zachowywać się w przypadku ataku terrorystów. W skrócie: mamy nie walczyć, nie uciekać gwałtownie, nosić spuszczone głowy, wykonywać polecenia i się nie buntować. W skrócie: najlepiej spokojnie dać się zabić.

Taka polityka przynosi wymierne efekty, zwłaszcza w przypadku ataków terrorystycznych. 47-letni Roy Larner z Peckham został ogłoszony bohaterem brytyjskich mediów, gdyż podczas ostatniego zamachu, gdy kilkadziesiąt osób bezładnie uciekało przed trzema zamachowcami uzbrojonymi w… noże, on stawił im czoła z potłuczoną butelką. Media nazywają go bohaterem, bowiem jego działanie „umożliwiło ucieczkę kilkudziesięciu innym ludziom”. Tymczasem gdyby jeszcze kilku ludzi zachowało się normalnie, jak Larner, a nie jak tchórze, to i ofiar byłoby mniej. Zamiast tego mężczyźni wybiegali z baru z piwem, starając się go nie rozlać. To skutek wieloletniej indoktrynacji pod hasłem „każda przemoc jest zła” czy „donoś, nie walcz”. Wychowani na twardych prawach islamu terroryści nie mają z tym problemu i tną równo. W ich mentalności Europejczycy to zniewieściali tchórze, którzy mają być ich niewolnikami, bo nie zasługują na to, co mają.

W szkole dzieci są uczone bierności w obliczu zagrożenia: mają zwrócić się do władzy (nauczyciela), który rozwiąże za nie problem. Do czego prowadzi takie myślenie? Każdy z nas jest wstrząśnięty filmami pokazującymi egzekucje dokonywane przez Państwo Islamskie. Dorośli mężczyźni w pełni sił czekają spokojnie na egzekucję. Mają świadomość, że zaraz zostaną zabici, spaleni żywcem czy unicestwieni w inny straszny sposób. Mimo to nie walczą, nie wiją się, nie gryzą. Spokojnie czekają na swój koniec. Świat zachodni propaguje społeczeństwo pełne miłości i poprawności politycznej. Walka z terroryzmem ogranicza się do malowania kredkami na chodnikach pokojowych haseł.

Powtórka z historii

Gdyby obecne wychowanie młodzieży przenieść w okres międzywojnia, zapewne nie byłoby bohaterskich akcji podziemia polskiego w czasach okupacji. Nie byłoby też Żołnierzy Wyklętych.

Co ciekawe, na Zachodzie już wówczas panował chory duch pacyfizmu. Wykorzystały to Niemcy. Skutkiem było 60 mln ofiar. I tu dochodzimy do smutnej prawdy. Uczenie pokory wobec napastnika nie przynosi niczego dobrego. Prędzej czy później skończy się to konfrontacją. W Wielkiej Brytanii wpaja się dzieciom szacunek do terrorystów. Tak, do tych samych, którzy najchętniej nabiliby głowy naszych pociech na płoty. Tamtejsze dzieci są uczone akceptowania każdego człowieka, nawet tego, który je atakuje. Jeszcze gorsza jest sytuacja we Włoszech. Okazuje się, że do przeprowadzenia tam zamachu terrorystycznego nie jest wymagana bomba, karabin czy nóż. Wystarczy głośny huk wśród tłumu dorosłych mężczyzn oglądających publicznie mecz. Uciekając przed byle hałasem, tratują kobiety, starców czy nawet dzieci.

Tresowanie ludzi

Polacy stwarzają większe problemy. W grę wchodzi narodowy charakter i stosunkowo krótki okres tresury według europejskich standardów. Jeszcze 30 lat temu bójki w barze w sobotnie popołudnia były narodowym sportem. Teraz jednak powszechnie uczy się dzieci w szkołach i przedszkolach, że mają się nie bronić przed napastnikiem, ale o wszystkim powiedzieć opiekunowi. W tym szaleństwie jest metoda. Pokojowe, nienauczone samodzielnego myślenia masy są łatwiejsze do kontroli. Nie kwestionują autorytetów, nie pytają, nie podnoszą buntu. Są bierne na przemoc zarówno ze strony terrorystów, jak i władzy. W ostateczności godzą się na ograniczenie swoich praw w imię tego, aby władza obroniła je przed terroryzmem.

Najbardziej klasycznym przykładem tego, do czego prowadzi takie wychowanie, jest rzeź, jaką urządził 22 lipca Andreas Breivik. Przez ponad półtorej godziny polował sobie na ludzi i nikt nie próbował go powstrzymać. Zamordował w tym czasie 69 osób. Psychologowie bierność Norwegów próbowali tłumaczyć zaskoczeniem, brakiem obycia z agresją, wreszcie faktem, że większość mordowanych była nastolatkami. Podkreślano, że kluczowym elementem decydującym o bierności było poczucie zagrożenia. W skrócie fakt, że jeden Breivik polował na wszystkich, sprawił, iż wszyscy uciekali.

W podobny sposób zachowywały się zaszczute przez miesiące i lata ofiary niemieckich obozów zagłady. Gdy w 1943 r. do Treblinki przypadkowo trafiło kilku uczestników walk z Niemcami, podjęli decyzję o buncie. W wyniku walki, którą rozpoczęli, zabili nie tylko kilkudziesięciu strażników (Niemców i Ukraińców), ale doprowadzili do tego, że Niemcy w obawie przed tym, co opowiedzą uciekinierzy, zamknęli obóz i starali się zlikwidować ślady jego istnienia, a to uratowało już życie tysiącom.

Dzisiejszy konflikt to walka cywilizacji. Młodzi islamiści nie mogą ścierpieć, że lalusiowaci mieszkańcy Zachodu są bogatsi i żyją lepiej od nich. W takiej sytuacji dochodziło zawsze do konfrontacji, w której trzeba było bronić własności. Bardziej niż z religii wynika to z pogardy dla wartości obecnej Europy czy Ameryki. Poprawność polityczna, promocja tolerancji czy akceptacji dla różnych dewiacji, odrzucenie wartości, takich jak chociażby Bóg, prowadzi do sytuacji, w której młody mężczyzna ucieka (z piwem!) przed terrorystą, zamiast stawić mu czoła. A ten, który miał odwagę walczyć, pokazywany jest jak egzotyczne zwierze, chociaż on jeden zachował się normalnie. Warto pamiętać starą prawdę, że tchórz umiera tysiące razy, a człowiek odważny tylko raz.

https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/4 ... ie-walczyc

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam - atak na Polskę
PostNapisane: 04 lip 2017, 15:04 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Oto co to znaczy być członkiem PO - to : za wszelką ceną sprowadzić nieszczęście na głowy Polaków.
Czy tych 11 prezydentów miast ("parszywa jedenastka") zdają sobie sprawę z tego, co zamierzają zrobić ??



Prezydenci miast chcą przyjąć imigrantów. Wszechpolacy zapowiadają protesty

Obrazek

Młodzieżowa organizacja zapowiada protesty przeciwko sprowadzaniu do Polski „obcych kulturowo i etnicznie imigrantów”. To reakcja na stanowisko prezydentów 11 miast. Włodarze chcą, wbrew postawie rządu, sprowadzić nad Wisłę przybyszów z krajów islamskich.

Zdaniem rzecznika prasowego Młodzieży Wszechpolskiej grupa 11 prezydentów miast w Polsce to „parszywa jedenastka”. W taki sposób Mateusz Piławski określił samorządowców z Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia.

W piątek 30 czerwca w Gdańsku prezydenci tych miast podpisali wspólną deklarację. Wyrażają w niej gotowość oraz chęć przyjmowania przez Polskę uchodźców oraz imigrantów zwanych uchodźcami.

W tekście dokumentu można przeczytać między innymi o otwartości dużych miast na procesy migracyjne oraz różnorodność mieszkańców. Nie wiadomo jednak skąd włodarze zaczerpnęli dane o tak rozumianej otwartości wielkich ośrodków, wszak organizacje niechętne przyjmowaniu imigrantów działają najprężniej właśnie w miastach i to tam odbywają się antyimigranckie manifestacje.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej 3 lipca przed warszawskim Urzędem Miasta rzecznik prasowy MW zapowiedział protesty przeciwko polityce wąskiej grupy samorządowców. Piławski zwrócił uwagę na zagrożenie bezpieczeństwa w krajach przyjmujących przybyszów oraz fakt, że politykę zagraniczną prowadzi w Polsce rząd a nie miasta. Deklaracja prezydentów to polityczna zagrywka przed wyborami – uważa reprezentant narodowców.

– Pierwszym aktem tej obywatelskiej troski będzie 12 pikiet w najbliższą sobotę [tj. 8 lipca - red.], na które już dziś zapraszamy wszystkich mieszkańców. Będzie to okazja do wyrażenia zdania o dokumencie podpisanym przez 11 prezydentów, których potomni – o ile za deklaracjami pójdą czyny – zapamiętają właśnie jako „parszywą jedenastkę” – mówił rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej.

Źródło: wprost.pl

MWł

https://www.pch24.pl/prezydenci-miast-c ... 799,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 323 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /