Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Medialne bestie
PostNapisane: 24 lip 2011, 17:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Ryszard C. i Anders Breivik

Kiedy 19 października 2010 roku Ryszard C. z Częstochowy zastrzelił w łódzkiej siedzibie PiS, Marka Rosiaka, dosłownie nikt z medialnych salonowych siewców nienawiści czy „partii miłości”, którzy tę anty-pisowską nagonkę rozpętali nie uderzył się w pierś.

Dla tych wszystkich myśliwych, którzy od kilku lat prowadzą barbarzyńskie polowanie z nagonką, sumienie czy poczucie winy to pojęcia obce. Skoro niewygodnym się stało, że wyhodowany przez nich morderca to były członek Platformy Obywatelskiej, który na dodatek swoją nienawiść wykrzyczał do mikrofonów i kamer to należało rozpocząć propagandowo-manipulacyjny medialny spektakl.

Polegał on wbijaniu w głowę tubylczej ludności, że mięliśmy do czynienia z krwawym aktem w wykonaniu wariata-szaleńca i tak naprawdę ofiarą równie dobrze mogli paść działacze innych partii.

Po łódzkiej politycznej zbrodni w swoje piersi powinien mocno się uderzyć i przemyśleć własne postępowanie nr 1 wśród polityków ziejących nienawiścią, czyli Stefan Niesiołowski. O moralnym upadku tego człowieka świadczy bezkarne do tej pory kłamstwo.

Jak można w obliczu takiej tragedii dopuścić się takiej nikczemności by siebie przedstawić, jako główny cel Ryszarda C.? Oto, co mówił wówczas wicemarszałek polskiego parlamentu i jak relacjonowały to media:

„Ryszard C. miał odwiedzić łódzkie biuro polityka PO we wtorek, 19 października, czyli w dniu zabójstwa, między godz. 8 a 9 rano. Dotarliśmy do portiera, który pilnuje porządku w budynku. - Ten mężczyzna podszedł do mnie i spytał o pana posła Niesiołowskiego. Zachowywał się normalnie. Odpowiedziałem mu, że biuro jest jeszcze zamknięte. Wtedy zapytał mnie, gdzie mieści się siedziba PiS. Wytłumaczyłem mu. Podziękował i poszedł - opowiada nam portier.

Czy kule wystrzelone przez Ryszarda C. (62 l.) były przeznaczone dla Stefana Niesiołowskiego (66 l.)? Wczoraj okazało się, że dwie godziny przed krwawym zamachem w siedzibie PiS szaleniec pojawił się w biurze wicemarszałka Sejmu. - Miałem ogromne szczęście. Już podziękowałem Bogu za drugie życie - mówi Niesiołowski.”

W poniedziałek o wszystkim opowiedział Aleksandrze Woron (49 l.), dyrektor biura poselskiego wicemarszałka. Ta od razu poinformowała Niesiołowskiego i zgłosiła się do prokuratury

- Kiedy o wszystkim się dowiedziałem, mróz przeszedł mi po plecach. Przecież gdyby nie posiedzenie Sejmu, minąłbym się z tym człowiekiem w drzwiach. Zwykle o tej porze przychodzę do pracy. Te wszystkie kule mogły być dla mnie - mówi nam Niesiołowski. Przekonuje jednocześnie, że te informacje ośmieszają tezę Jarosława Kaczyńskiego, który od początku uważał, że to był zamach na PiS.

Dziś wiadomo już, że Ryszarc C. nie jest wariatem, a jego nienawiść skierowana była do jednej konkretnej partii politycznej. Wiemy również, że historyjka Niesiołowskiego to od początku do końca wyssane z palca kłamstwo.

I oto nie niepokojony niewygodnymi pytaniami przez dziennikarzy polityk rządzącej partii dalej z powodzeniem funkcjonuje na scenie politycznej ciągle z zapamiętaniem rąbiąc to pisowskie drzewo.

Nagle doszło do norweskiej tragedii. Anders Breivik przed sześciu laty usunięty został z opozycyjnej partii prawicowej, więc te same polskie media i dziennikarze znaleźli się w zupełnie innej sytuacji. Tu już nie należy, jako pierwszej wersji forsować niepoczytalności czy wariactwa. Nie należy wmawiać opinii publicznej tego, że ofiary były przypadkowe.

Trzeba głosić, że morderca to ultra-prawicowiec i to na dodatek „chrześcijański fundamentalista”.

Świat gnije gdyż owładnęła go dyktatura poprawności politycznej, która wymusza życie w kłamstwie i manipulacji, a dwie zupełnie różne narracje na temat tragedii w Łodzi i Norwegii są tego najlepszym dowodem

http://kokos.salon24.pl/326887,ryszard- ... rs-breivik

Kilka komentarzy:

Fundamentalizm
to jest niewatpliwie po stronie Platformy Obywatelskiej. Ja sie zgadzam, ze nawet katolik np. Fritzl moze byc bestia ale nie katolicy czy zydzi (za Polanskiego) odpowiadaja bo w kazdej stajni jest kulawy kon. Jednak okreslenie "chrzescijanski fundamentalizm" jest obzydliwe. Czy juz moge jawnie pisac o fundamentalizmie zydowskim albo jehowickim? Czy ktoras z tych religii, jej przywodcy nawoluja do mordowania? No przeciez nie! Do mordowania nawolywal Palikot z PO i to sa fakty!


Nasze media zaprawiły się już na tyle dobrze w kłamstwie i cyniźmie ,że raczej innych komentarzy nie ma co oczekiwać.
A nawiasem mówiąc,jaki bieg nadano sprawie zamachu w Łodzi i dlaczego trwa zmowa milczenia co do dalszego jej ciągu?


Fundamentem chrześijaństwa jest przecież "miłość bliźniego swego jak siebie samego"!
Rymplum: "Czy juz moge jawnie pisac o fundamentalizmie zydowskim albo jehowickim?"

Prosze zauwazć, że użycie w tym kontekście terminu "fundamentalizm" jest diametralnie fałszywe, bo właściwie oznacza on oparcie postawy życiowej na fundamentach wiary, zaś fundamentem chrześijaństwa jest przecież "miłość bliźniego swego jak siebie samego".

Zatem zarówno u sprawcy masakry w Oslo, jak i u tego z PO z Łodzi, należy doszukiwać się nie fundamentalizmu lecz po prostu dewiacji.
Pozdrawiam


Żadne inne media światowe nie mówiły o fundamentaliźmie chrześcijańskim!
Od włoskich,poprzez CNN,Euronews,SKY i ARD!!
Tylko TVN24 i Polsatnews...
Ciekawe co "wymysli" jutro GW?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 25 lip 2011, 08:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Tereso, opamiętaj się !

Teresa Torańska komentując wyrok sądu skazujący poetę, Jarosława Rymkiewicza za wyrażenie swojej opinii, stwierdza : „Nie wiem, czy przed sądem nie powinien odpowiadać także dziennikarz, który z Rymkiewiczem rozmawiał.”

Boże, czas umierać.

http://janinajankowska.salon24.pl/32631 ... mietaj-sie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 25 lip 2011, 18:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
O śp. Marku Rosiaku i synagodze w Białymstoku

Dokładnie od 27 kwietnie 2007 roku, czyli dnia, w którym Barbara Blida poniosła śmierć podczas próby samookaleczenia, cała salonowa armia oraz wszystkie wiodące media próbowały ten niewątpliwy dramat przedstawić, jako polityczny mord dokonany przez „krwawą juntę” Kaczyńskiego i Ziobry. Mimo upływu czterech lat oraz wiedzy, że zmarła strzelała do siebie z tak zwanej „bezpiecznej” i niepenetrującej amunicji, więc oczywistym jest, że nie miała zamiaru się zabić, nadal trwa kłamliwa kampania w tej sprawie.

Obrzydzenie musi budzić to, co wyprawiali nad trumną Barbary Blidy; Miller, Kalisz, Siwiec i reszta tej komuszej sfory czy sam Bul- Komorowski, który w kulminacyjnym punkcie kampanii prezydenckiej, po czterech latach od dramatycznego wypadku, pojechał na Śląsk by na oczach całej Polski składać wyrazy współczucia rodzinie.

Ten sam Komorowski, któremu sen z powiek spędzali wszyscy ci, którzy opłakiwali dopiero, co pochowane ofiary smoleńskiej katastrofy i który dwoił się i troił by pozbyć się wraz z krzyżem, żałobników sprzed prezydenckiego pałacu.

Olbrzymie zaangażowanie mediów i dziennikarzy w ten taniec na grobie Barbary Blidy uwieńczył haniebny i kłamliwy film Sylwestra Latkowskiego z Adrianną Biedrzyńską w roli szamocącej się z funkcjonariuszami ABW, „ofiary politycznego mordu”.

Aż w końcu nadszedł dzień 19 października 2010 roku i zjednoczone elity III RP wraz z zaprzyjaźnionymi mediami, celebrytami i będącymi na ich każde skinienie pożytecznymi idiotami otrzymali dokładnie to, na co chcieli przerobić nieszczęśliwy wypadek Blidy. Przepraszam, ale poprawię. Dostali prawie to, co chcieli.

Do łódzkiego biura Prawa i Sprawiedliwości wdarł się Ryszard C. i dokonał klasycznego politycznego mordu głośno artykułując przed mikrofonami i kamerami na oczach milionów Polaków swoją nienawiść.

Wydawać by się mogło, że mając taki klasyczny i książkowy przypadek politycznego mordu, salon porzuci naciągany na siłę jak ośla skóra na bęben, przypadek śp. Barbary Blidy.

Nic się jednak takiego nie stało. O prawdziwej politycznej zbrodni na Marku Rosiaku ucichło, a przypadek Barbary Blidy zawędrował dzięki komuchowi Markowi Siwcowi aż na europejskie salony, czyli do Parlamentu Europejskiego. Po czterech latach z wyjątkową podłością media wespół z Platformą Obywatelską i SLD dalej tańczą nad trumną Barbary Blidy wykorzystując jej śmierć w nadchodzącej kampanii wyborczej.

Sprawa zabójstwa Marka Rosiaka z uwagi, iż morderca to były członek Platformy Obywatelskiej, a wyhodowana przez PO i media jego nienawiść skierowana była na Prawo i Sprawiedliwość oraz Jarosława Kaczyńskiego, doprowadziły salon do stworzenia sytuacji kuriozalnej.

Dzięki zakłamanym mediom powstało wrażenie, że to Marek Rosiak został zabity już cztery lata temu, a śmierć Barbary Blidy to świeża zeszłoroczna rana. Bezkarne pozostało też kłamliwe jak dziś wiemy doniesienie do organów ścigania, że jakoby morderca wcześniej szukał Stefana Niesiołowskiego.

Do dziś nikt nie zdjął krwawych stygmatów z ciała tego pseudo-męczennika. Nikt również publicznie przed kamerami nie napiętnował kłamców, którzy tę historyjkę wymyślili.

Przez cały czas wszyscy sądzili, że prezydent zarządzi wybory parlamentarne na 23 października. Kiedy Komorowski zasugerował, że będzie to raczej 9, a nie 23, dosłownie nikomu nie przyszło do głowy, że jedynym powodem tej zaskakującej zmiany dat było to, że 19-go października minie równo rok od zamordowania Marka Rosiaka.

Pójście do urn cztery dni po obchodach tej rocznicy niebyło by dla PO i zaprzyjaźnionych z nią mediów zbyt korzystne. Zwłaszcza, że od rana 22 października rozpoczynałaby się cisza wyborcza.

I tak oto polityczny mord w Łodzi podlega takiej samej próbie zmarginalizowania i zatarcia w społecznej pamięci jak smoleńska katastrofa gdyż ofiary pechowo nie znajdowały się po tej właściwej stronie barykady, a odpowiedzialnych szukać wypadałoby wśród myśliwych z partii miłości i szerzących nienawiść mediów idących karnie w anty-pisowskiej nagonce.

Oczywiście metody niszczenia politycznych wrogów i manipulowania ludnością tubylczą opisane tu przeze mnie są podłe i nikczemne, ale niestety nie nowe.

Zawsze trzeba starannie wyselekcjonować taki przypadek, który pozwoli zrealizować polityczny cel. I wbrew pozorom to nie ofiara jest najważniejsza choćbyśmy słyszeli głośne szlochy i żałobne lamenty.

Najważniejszy jest polityczny i znienawidzony wróg, z którego chcemy uczynić kata.

Metodę tę do perfekcji doprowadził i rozpropagował niejaki Jan Tomasz Gross. Na jego przypadku zwanym „zbrodnia w Jedwabnem” możemy dokładnie zapoznać się z anatomią tej manipulacji z powodzeniem stosowanej przez PO i zaprzyjaźnione z nią media, rozbierając ten mechanizm na części.

Na trzynaście dni przed masakrą żydowskich mieszkańców miasteczka Jedwabne, w odległym zaledwie o 65 km Białymstoku dwa niemieckie bataliony policyjne, 309 i 316 spaliły Wielką Synagogę w Białymstoku przy ulicy Suraskiej wraz z około 2000 uwięzionych w niej Żydów.

Jednak w tę zbrodnie nawet stając na swej wyćwiczonej w krętactwach głowie, nie udałoby się Grossowi wkręcić Polaków.

Chcąc nie chcąc Gross musiał poprzestać na mniej okazałej niż murowana synagoga, drewnianej i krytej strzechą stodole i przenieść akcję swego antypolskiego dzieła do nieodległego Jedwabnego.

Śp. Marek Rosiak to taka symboliczna białostocka synagoga z dwoma tysiącami wymordowanych Żydów, której jednak nie dało się politycznie wykorzystać do własnych celów. Mord się odbył, ofiar było odpowiednia ilość, lecz niestety kaci nie za bardzo pasowali do stworzonego przez autora lub mocodawców scenariusza.

Sprawa Barbary Blidy zaś to odpowiednik Jedwabnego. Tu już dzięki różnym propagandowym chwytom i manipulacyjnej medialnej maestrii dało się wycisnąć sporo politycznego zysku i zaprząc do mordu Polaków, bagatelizując odpowiedzialność niemieckiego okupanta.

Przykro to mówić, ale ludzie pokroju wymienionych przeze mnie komuchów, dziennikarzy i polityków PO czy pseudo-historyków, zaangażowanych w kreowanie katów i wtykanie im na siłę zakrwawionych toporów w dłonie, tak naprawdę owe ofiary mają w tak zwanym głębokim poważaniu.

Najsmutniejsze jest to, że ten sam naród, który za czasów komuny w swojej większości bezbłędnie demaskował wszelkie medialne kłamstwa i manipulacje, dziś zdaje się być bezradnym i ulegać podobnym sztuczkom.

http://kokos.salon24.pl/327172,o-sp-mar ... ialymstoku


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 26 lip 2011, 19:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Naziol Sobieski

Aż mnie szlag trafia, że nie mogę się odczepić od tematu tragicznego zamachu w Norwegii, ale to juz właściwie dawno przestało chodzić o ten zamach, teraz już i tak wszyscy piszą o polskiej polityce, o tym, kogo nienawidzą i kogo zamierzają w związku z tym zamachem medialnie skopać. Właściwie to widzieliśmy to od pierwszych chwil, jeszcze nie opadły odłamki szkła, jeszcze nie wsiąkła w piasek krew ofiar, a już trwała obróbka mózgów biednych konsumentów papki podawanej, jako informacja.

Tak, jak od pierwszej chwili po tragedii smoleńskiej smsy rządowe wtłaczały ludziom wersję o czterech podejściach , winie pilotów i kogoś na pokładzie, no, ciekawe, kogo, hmmmm, no, przez szacunek dla Pana Prezydenta nie powiemy kogo, mryg, mryg- tu mrugano porozumiewawczo, pozostawiając zgadnięcie , kto jest winowajcą widzom, jak w każdym porzadnym teleturnieju, widza sie podprowadza pod samą odpowioedź, ale zgadnąć już musi sam, i zakrzyknąć triumfalnie: „Kraków, no przecież, Kraków!” Albo „Wisła, patrz, Zośka, ten baran w studiu nie zgadł, że Wisła!”, tak i teraz, po tragedii norweskiej, od razu, czy moze po pierwszej godzinie, gdy podejrzewano islamistów, do masowej świadomości wprowadzono zbitkę „prawicowy , chrześcijański fanatyk”.

Od tego, to już tylko krok od skojarzenia z PiS, tylko czekałem na to, i jakież zaskoczenie, doczekałem się! Prasa triumfalnie donosi: zbrodniarz pochwalił PiS! Pisowiec! Kaczysta, nooo, nic dziwnego! Jakoś nie eksponuje się w mediach zdjęcia mordercy w masońskim fartuszku, a szkoda, bo morderca bardzo ładnie wyszedł. Przystojny, wysoki, oczy błękitne, ubranko masońskie świetnie leży, no, rasowy nordyk, choć, tu dysonans poznawczy, fanatyczny zwolennik Izraela, templariuszy, wróg papieża, wróg islamu i Palestyńczyków. Wielbiciel anyfaszysty z norweskiego ruchu oporu.

Wielu ludzi po kilku latach takiej obróbki reaguje , jak pies Pawłowa, bez zastanowienia przyjmując wszystko, jak leci, pod warunkiem, oczywiście, że jest skierowane przeciwko „kaczorom”, a teraz , to już tylko jednego, który miał czelność nie wsiąść do tego samolotu, rozwalając misterny plan i komplikując niepotrzebnie historię Polski, tak sprawnie kierowanej w koleiny dla niej wybrane.

Nie mogę się powstrzymać, by nie przytoczyć kilku zdań z komentarzy to mojego felietonu w Rzepie na ten temat. Uśmiałem się setnie, więc nie będę samolubem i Wam też coś śmiesznego podrzucę. Wszak nie po to jest światło, by pod korcem je trzymać, jak słusznie pisze Michalkiewicz.

Pewien produkt kilkuetniej obróbki, reprezentant ( nie sposób o tym wątpić) nowoczesnej europejskiej, wielkomiejskiej i wykształconej elity pisze: „I te wszystkie oszalałe z nienawiści brednie w tym 'artykule' powyżej pisze zwolennik partii, którą ten psychopata z Norwegii podziwiał.... Ja już naprawdę nie rozumiem jak można tak skurwiałe w swoim chamstwie teksty pisać i jeszcze domagać się poważnego traktowania. Nie rozumiem jak tak oszalała z nienawiści zgraja pod nazwą PiS ma jeszcze czelność pretendować do rządów w europejskim kraju. Opanujcie się trochę, przecież nawet wy chyba macie resztki sumienia żeby zdać sobie sprawę jak łajdackie rzygi wylatują z waszych ust.”

Koniec cytatu. Oczywiście w pełni zdaję sobie sprawę , jak ładackie rzygi wylatują z moich ust, zastygając w formie skurwiałych w swym chamstwie tekstów, ale przecież dlatego jestem pisiorem, inaczej byłbym gdzie indziej, nie? Chyba logiczne ;-)))))

Wystarczyła wzmianka o PiS, gdzieś tam na jednej z 1500 stron jego manifestu, razem z kilkudziesięcioma innymi partiami, by z westchnieniem ulgi typowy leming przestał się kłopotać skomplikowanym światem i podążył utartym szakiem, gdzie wszystko jest ładnie poukładane i podane do bezmyślnego powtarzania. Ba, nawet Unabomber szcześliwie nazywa się tak samo, jak złowrogi Jarosław Vader Kaczyński, dzięki czemu za jednym zamachem można napisać:

„Obydwaj kaczyńscy ten z USA i nasz krajowy znani są z niszczenia wszystkiego i wszystkich. Czy ci wasi politycy to nie czasem hieny?”

Odpowiadam, oczywiście, jak najbardziej, dlatego ich lubimy i w ogień za nimi wskoczymy. Ku waszej bezsilnej rozpaczy i wściekłości.

Ale nie dość na tym, podejrzewam, że i Jan III Sobieski stanie się pisowcem i kaczystą – macierewistą, bo i jego pochwalił norweski morderca. Noo, sorry , Wasza Wysokość, ale , jak jechać po całości, to po całości. Nic osobistego, ale walka z kaczyzmem, imerializmem i reakcją nie przewiduje wyjątków, ani zawahań. Tylko patrzeć, jak Wyborcza znajdzie zapomniany rękopis, w którym będą wyjaśnione prawdziwe motywy odsieczy wiedeńskiej, mianowicie przeprowadzenie czystek etnicznych w Wiedniu i likwidacja miejscowego getta, Turcy szwendający się wówczas pod miastem to była tylko przykrywka. Do obrazu „Sobieski pod Wiedniem” domalowana zostanie w Photoshopie pospiesznie płonąca nieopodal stodoła, z husarzami- katoendekami pląsającymi wokół w szatańskim tańcu.

http://www.wsieci.rp.pl/opinie/seawolf

http://freepl.info/seawolf

http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/

http://niezalezna.pl/bloger/69/wpisy

http://seawolf.salon24.pl/

http://seawolf.salon24.pl/327620,naziol-sobieski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 27 lip 2011, 16:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Toyah: Do ostateczności. Do zatracenia

To nie moje są słowa, jak śpiewa Kazik Staszewski. To się dzieje naprawdę.

Tragedia, która miała miejsce ostatnio w Norwegii budzi oczywiście grozę, jednak – tak jak to zwykle jest z tego typu zdarzeniami – daje nam szansę zastanowić się nad światem i miejscem, jakieśmy sobie w tym świecie znaleźli. Jedni wykorzystują tę szansę tak, inni inaczej, a jeszcze inni – jeszcze inaczej. Dziś chciałem trochę na temat właśnie wykorzystywania szans.

Otóż jeszcze w sobotę, do Szkła Kontaktowego zadzwoniła pewna pani Barbara z Warszawy – jak się przedstawiła, psycholog i pedagog – i poinformowała nas wszystkich, że ona od poprzedniego dnia, a więc od dnia owej norweskiej masakry, nie może sobie znaleźć miejsca. A najbardziej w tym wszystkim jej chodzi o tę nienawiść. Że oto taki młody człowiek, ze zwykłej nienawiści, dokonuje aktu takiej destrukcji, a ona – mimo że psycholog i pedagog – nie jest w stanie pojąć tego typu zaplątania. A – wciąż mówi ta pani – przecież to, co się stało w Norwegii, nie jest tylko sprawą Norwegów. Ta nienawiść jest również obecna w innych miejscach świata. Również i u nas, w Polsce. I to zupełnie „niezależnie od politycznych barw”, choć trzeba przyznać – głównie jednak „po stronie Prawa i Sprawiedliwości”.

Bo weźmy na przykład – wciąż relacjonuję to, co mówi ta pani – ten „wypadek” w Łodzi, gdzie ów zdesperowany człowiek, przez tą całą pisowską nienawiść i te „wystąpienia różnych posłów”, został doprowadzony „do ostateczności”. Dokładnie tak. „Wypadek”, do którego doszło, ponieważ pewien człowiek został „doprowadzony do ostateczności”.

To nie moje są słowa, jak śpiewa Kazik Staszewski. To się dzieje naprawdę. Te słowa padły dopiero co w wieczornej audycji telewizji TVN24, a co jeszcze ciekawsze, prowadzący program, zamiast wyjaśnić owej pani pedagog i psycholog, że tam gdzie ona zaszła, jest już tylko płacz i zgrzytanie zębów, powiedział jej, że „zgadza się z nią w pełni”. Tak było. Ja niczego nie zmyślam. Oto sposób, w jaki szansa, jaką w tak – przyznaję – okropny sposób została nam dana, jest wykorzystywana przez Nowego Człowieka – Panią Barbarę z Warszawy i jej nauczycieli.

Już parę razy zdarzało mi się mówić, że przeszliśmy bardzo długą drogę, żeby się znaleźć tu gdzie dziś jesteśmy. I zawsze przychodzi kolejny dzień, który każe nam zrewidować nasze przekonania i uznać, że wciąż jesteśmy w drodze. Do zatracenia. Ktoś za to z całą pewnością będzie musiał odpowiedzieć. I chyba już wiem dokładnie, kto.

http://solidarni2010.pl/n,668,13,toyah- ... cenia.html

w całości:

http://toyah1.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 28 lip 2011, 12:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Zamach

Trudno pisać o tak strasznym zamachu, jak ten, którego doświadczyli Norwegowie. Krąży wiele sprzecznych informacji, lewicowe media piszą, że sprawca był członkiem prawicowej partii i chrześcijańskim fundamentalistą, prasa prawicowa pisze, że był masonem. No, jednym słowem, każdy widzi to, co chce zobaczyć i pisze, co mu pasuje. Moim zdaniem, jeśli ktoś pozuje do zdjęcia w fartuszku masońskim, to raczej nie jest fundamentalistą katolickim, bo to tak, jakby Martin Luther King chodził z plakatem „bić czarnuchów”, albo Palikot osobiście trzymał na bucie jedną z nóg namiotu Solidarnych 2010, drugą nogą oganiając się kopniakami od swoich własnych zwolenników.

Na razie wiemy tyle, że zginęło ponad 90 niewinnych osób i że sprawca dostanie maksymalnie 21 lat. To znaczy , jak się sędzia wkurzy, bo jak nie, to może mniej. Wychodzi 3 miesiące kary za jednego zamordowanego. Nie tak znowu wiele. Okazyjnie, można powiedzieć. Jakbym w czasie swoich wojaży po Spitsbergenie zastrzelił szarżującego misia polanego, zamiast uciekać do łodzi, dostałbym chyba więcej i nie wykpiłbym się trudnym dzieciństwem. Tak to już jest w Norwegii, że za wielokrotne morderstwo dostaje sie kilka lat w komfortowych warunkach, można pracować, wysługa liczy się do emerytury i jeszcze urlop z więzienia dadzą od czasu do czasu. Nic, tylko mordować, zwłaszcza masowo, bo to naprawdę tanio wychodzi.

Jedno przykuło moją uwagę. Wyczytałem w „Wyborczej” cały cykl artykułów o nadchodzącej fali terroryzmu prawicowego, wyczytałem, ze morderca jest członkiem prawicowej Partii Postępu, potem doczytałem, że nie jest, tylko był. Do 2006 roku. Jak w Łodzi BYŁY członek PO Ryszard C. mordował ludzi z PiS za to, że byli w PiS, za nic innego, to jakoś nikt nie pisał, nie tylko, że był dawniej w PO, ale w ogóle nic o PO nie było. Ba, nie dość na tym, zaraz się Ośmiodziurowy Stefan zaczał żalić przed kamerami, że to on był celem, nie żaden Kaczyński, co prawda morderca mówił, że Kaczyński, ale, kto by tam słuchał szaleńca. Kto wie, może nawet Stefan w to sam wierzył, już tego nie sprawdzimy. Śledzić meandry umysłu Dziurawego Stefana niepodobna, trop się urwie za pierwszym zakrętem. I tak dobrze, że nie wyobraził sobie, że leciał z gen. Sikorskim w Gibraltarze, dopiero by było! Tego, to już chyba nawet w TVN by nie kupili. Chociaż, kto wie?

Wtedy leciała smsowa wersja, że to Kaczyński sam jest sobie winien, bo kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, więc teraz, zgodnie z tą logiką, oczekuję, że Kuczyński z Kutzem ogłoszą, że zabici sami są sobie winni, bo po cholerę się pchali na tę wyspę. Chcieli, to mają. Było nie siać wiatru.

A poważnie, to pominąwszy skalę zbrodni - mord na wyspie Utoya i mord w Łodzi, i mord w Oklahomie łączy wiele podobieństw. Przede wszystkim stricte polityczny motyw. Nienawiść. Różni je skala i wykorzystane środki techniczne. Tam zwolennik opozycji mordował zwolenników rządu, u nas - odwrotnie, ofiarą padła opozycja. Ale tragedia, cierpienie zamordowanych i ich rodzin są te same. Norwega stać było na lepszy karabin niż członka PO (byłego, byłego, niechaj będzie) i miał więcej amunicji. Ryszard C. żalił sie przecież, że nie zabił Jarosława Kaczyńskiego, bo miał za mały pistolet. Poza tym - co ich różni? W USA w WTC walnęły Boeingi, w Polsce - przy zachowaniu skali, w Pałac Kultury i Nauki im. J. Stalina walnęłaby motolotnia lub samolot rolniczy „Gawron”. Taki to i polski bieda - terroryzm. Ale nie wywołujmy wilka z lasu, kto wie, co jeszcze zobaczymy.

Są przesłanki, by sądzić, że coś się szykuje przy okazji tych wyborów, zobaczymy. W każdym razie pare rzeczy zastanawia. Cały czas leci, 24/7, rządowa propaganda nienawiści, nakręca się kolejnych Ryszardów C., opozycję wyzywa się od faszystów. Przywódcę opozycji właściwie nie wiadomo już jak nazywać, bo kończą się dostępne w języku polskim nawet najbardziej fantazyjne epitety, po tym, jak został nazwany faszystą, Gomułką, Hitlerem, Stalinem, pedofilem, nekrofilem, Neronem, wreszcie „ch..”, został już chyba tylko Pol Pot, Mengele i Sinobrody, a potem nie wiadomo, co będą pisać, chyba tylko jakieś nieartykułowane okrzyki i charknięcia. Impas.

No i uderzenie w kibiców, jedno z lepiej zorganizowanych i (co dla niektórych zaskakujące, ale to fakt) patriotycznych środowisk, przejęcie mediów, próba spacyfikowania antyrządowych stron internetowych, seria procesów mających zrujnować podsądnych kosztami przeprosin, próby zamknięcia ust opozycji poprzez zakazy używania billboardów czy płatnych reklam, policja kupująca LRADy, czyli głośniki do rozpraszania demonstracji i obezwładniania ludzi za pomocą kierunkowej wiązki dźwiękowej o określonej częstotliwości, w wersji mobilnej i stacjonarnej, tajemnicze głośniki instalowane na ulicach, a przecież co i raz słyszymy, jak to trzeba, wicie, rozumicie, zaciskać pasa i ciąć wydatki, słyszymy, jak to Pan Premier „będzie namawiał kolegów”, by nie wydawać pieniędzy na to, czy owo, no, jak widać, na to, to Pan Premier nie zapowiadał, że „bedzie namawiał kolegów”, albo „będzie się starał przekonać kolegów”. Albo rzeczywiście starał się namawiać, a oni nie posłuchali. Mogło tak być.

http://seawolf.salon24.pl/327954,zamach


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 29 lip 2011, 06:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Hodowca breivików

Według łódzkiej prokuratury okręgowej motywem morderstwa działacza PiS z Łodzi i ciężkiego zranienia drugiego była przynależność polityczna obu ofiar. Świadkowie tragedii potwierdzają, że Ryszard C. krzyczał, iż chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego i "powystrzelać pisowców". Po norweskiej hekatombie na wyspie Utoy odezwały się liczne głosy o społecznym i ideologicznym tle zbrodni Breivika, a przecież Ryszard C., morderca z Łodzi, też nie spadł z księżyca.

Czegoś słuchał chętniej, coś oglądał z większym zainteresowaniem, czyjeś sugestie go przekonały, jakieś wypowiedzi trafiały do niego bardziej niż inne. Ryszard C. miał swój kontekst, z którego wychynął nagle w Łodzi i zrobił to, co zrobił.

"Jeszcze jedna bitwa, dorżniemy watahy"– mówił pod koniec kampanii wyborczej Radosław Sikorski w październiku 2007 roku. Ta fraza zrobiła fantastyczną karierę w Polsce, powtarzana była z lubością we wszystkich mediach, dorzynanie watahy znał każdy, stało się klasykiem. Dla kogoś niezrównoważonego ta wypowiedź musiała zabrzmieć jak wezwanie do czynu.

Nie znam nikogo i nie spotkałem takiej interpretacji, która by nie odnosiła tej brutalnej wypowiedzi Sikorskiego do PiS. Ryszard C. popełnił swój zbrodniczy czyn w październiku 2010. Z Platformy Obywatelskiej został usunięty za brak aktywności cztery lata wcześniej, w 2006 roku. Musiał znać te słowa Sikorskiego, jeśli w minimalnym stopniu interesował się polityką, a co do tego nie ma wątpliwości. Być może Ryszard C. chciał się wykazać aktywnością. Nie ma również wątpliwości, że Radosław Sikorski ma swój niebagatelny udział w wyhodowaniu naszego rodzimego breivika.

Nie znam drugiej podobnie nienawistnej frazy wypowiedzianej przez polityka III RP, która by się sprawdziła w życiu z taką krwawą dosłownością. Można z nią porównać jedynie wypowiedź Donalda Tuska, który z sejmowej mównicy groził posłom opozycji, że wyginą jak dinozaury, jeśli nie poprą rządu. Argument, że dosłowne traktowanie takich słów jest nadużyciem, nie ma w tym przypadku zastosowania, bo chodzi przecież o gatunek breivików – oni wszystko pojmują dosłownie. Ryszard C. to udowodnił. Normalnych ludzi nienawistne frazy polityków co najwyżej zabolą, breivikom nie dają spokojnie żyć, dopóki się nie wyładują.

W kwietniu tego roku Janusz Palikot, lider ruchu poparcia Janusza Palikota wygłosił absurdalną tezę, że „wielkim marzeniem Jarosława Kaczyńskiego jest to, żeby teraz on zginął. I wskutek jakichś zamieszek fanatyk czy szaleniec go zabił. Wtedy cała ta rodzina, formacja przechodzi na pozycję taką jak Chrystus, czyli że ofiara jest tak duża, że nikt już o tym nie dyskutuje”. Nie można wykluczyć, że jakiś kolejny czub potraktował tę wypowiedź dosłownie i w swoim chorym umyśle zapragnął spełnić rzekome marzenia Jarosława Kaczyńskiego. Tak się produkuje breivików.

Całkiem niedawno Gazeta Wyborcza zaatakowała niezależną prokuraturę w kontekście umorzonego przez nią śledztwa w sprawie samobójczej śmierci Barbary Blidy. Prokuratura bowiem rzekomo chroni polityków, którzy dopuścili się nadużycia władzy, a rację ma śledczy Kalisz, który bezskutecznie domaga się postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Gazeta Wyborcza jest bardzo opiniotwórcza i jej sugestie trafiają do setek tysięcy czytelników. Także do zbzikowanych umysłów mających obsesję na tle byłego premiera i ministra sprawiedliwości. Kto wie, czy któremuś z nich nie trafi do głowy zgoła chore przesłanie: że skoro państwo jest bezradne, a prokuratura pisowska, to trzeba samemu wymierzyć sprawiedliwość?

Minister Sikorski wczoraj oświadczył, że w Polsce nie brakuje ludzi myślących tak jak Behring Breivik. Na pewno są tacy. Jednak nikt uwierzy, że Ryszard C., polityczny morderca z Łodzi, sugerował się hasłem „Tusk pod sąd”, które nieśli ludzie 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że myślał Radosławem Sikorskim. O dorzynaniu watah. Raczej na pewno o tym myślał.

PS. Już po napisaniu tego tekstu przeczytałem wywiad w GW, w którym Ewa Siedlecka odpytuje doktora nauk medycznych Jerzego Pobochę na okoliczność breivików. Doktor w pewnym momencie oznajmia, że mord łódzki był motywowany nienawiścią do polityków w ogóle. Czyli można krzyczeć, że chce się zabić Jarosława Kaczyńskiego, a mieć na myśli Donalda Tuska. Bardzo zabawna teza, gdyby nie śmiertelny kontekst.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ ... ia,79652,1

http://www.rp.pl/artykul/693777-Sikorsk ... eivik.html

http://www.polskatimes.pl/opinie/392517 ... nac-z-rak-

http://wyborcza.pl/1,86116,9899231,Blid ... rawem.html

http://seaman.salon24.pl/328203,hodowca-breivikow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 30 lip 2011, 10:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
*** B E Z K A R N O Ś Ć *** A D A M A *** M I C H N I K A

System sądowniczy nie został nigdy zdekomunizowany. Zdaniem sądu funkcjonariusze ZOMO strzelali bez rozkazu i spontanicznie.

Każdy, kto chroni mordercę przed sądem jest przestępcą. Ochrona polskiego stalina Jaruzelskiego przed odpowiedzialnością za pomocą bełkotu o honorze to największa podłość jaką kiedykolwiek dziennikarz czy polityk zrobił tu, na tej ziemi. Ochrona medialna polskich stalinów to największa znana mi podłość dziennikarska. Kontynuatorzy polskiego stalina Wojciecha Jaruzelskiego jak Ryszard Caba są dzięki Michnikowi i jego obronie komunistycznych przestępców pewniejsi swojej bezkarności.

Najpóźniej w chwili wzięcia w obronę Wojciecha Jaruzelskiego Adam Michnik zdradził demokrację i opuścił wspólnotę ludzi przyzwoitych. Zdanie to odnosi się do wszystkich przeciwników lustracji i dekomunizacji. Atrapy opozycjonistów i zwykli konfidenci to obraz własnego środowiska wytworzony przez Michnika w imieniu neostalinowskiej lewicy laickiej: wobec Ewy Milewicz i tych wszystkich, którzy obecnie poparli Michnika i jego ruch obrony podłości.

Adamowi Michnikowi i jego neostalinowskim kolegom nie podaje ręki i nie daje zarobić: nie czytam gaziety, ani nie kupuje żadnych produktów, na których zarabiać mogą neostalinowcy.

http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/326 ... -h-n-i-k-a


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 08 sie 2011, 09:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
"Wyborcza" i Białoruś jednym głosem

"Gazeta Wyborcza", jak można było przypuszczać, obrała jedyną możliwą linię oceny tragicznej śmierci A. Leppera. Właśnie ta niebywała przewidywalność jest chyba najlepszym dowodem na mieliznę intelektualną obecną w wytworach publicystów uzależnionych mentalnie (i finansowo) od Nadredaktora. Na jakość, zasadność argumentacji już dawno nikt na Czerskiej nie zwraca uwagi. Fakty nagina się do granicy wytrzymałości, dopasowuje do obranych wcześniej, słusznych tez i robi czytelnikowi wodę z mózgu. Michnikowszczyzna za nic ma prawomocne orzeczenia sądów, ostateczne postanowienia prokuratury, ustalenia różnorakich komisji - o ile nie potwierdzają one tez zawzięcie forsowanych przez Gazetę. Kalizm w najczystszej postaci obecny jest tylko w jednym miejscu w Warszawie.

O geniusz w tej materii otarła się właśnie A. Nowakowska, która oczywiste - z punktu widzenia praktyki prowadzenia postępowania przygotowawczego - stwierdzenia, tyle że wypowiedziane przez Z. Ziobro:

"prokuratura ws. śmierci Leppera powinna przeprowadzić wnikliwe śledztwo", "nie powinna w sposób tak prosty przyjmować jednej możliwej wersji wydarzeń",

porównała do kuriozalnego oświadczenia białoruskiego MSZ:

"Apelujemy do polskich władz o przeprowadzenie obiektywnego i wszechstronnego śledztwa tej tragedii. Zalecamy stronie polskiej zaprosić niezależnych ekspertów międzynarodowych, którzy pomogą wykluczyć jakiekolwiek wątpliwości w obiektywności śledztwa".

O ile pierwsze zdanie z komunikatu przedstawiciela reżimu Łukaszenki nie budzi większych wątpliwości, o tyle drugie - sugerujące, że polskie organa ścigania nie są zdolne do przeprowadzenia obiektywnego, rzetelnego śledztwa - muszą budzić zażenowanie. Wypowiada je wszak reprezentant państwa autorytarnego, w którym nie obowiązują zasadnicze reguły demokracji, opozycja jest ciemiężona, a wymiar sprawiedliwości działa de facto na zlecenie dyktatora. Ziobro natomiast to przedstawiciel opozycji, były Minister Sprawiedliwości oskarżany co prawda zbrodnie, których jednak potwierdziła ani niezależna prokuratura/sądy, ani komisja sejmowa pod przewodnictwem polityka rządzącej partii. Poza tym w żadnym miejscu Ziobro nie sugeruje, by śledztwu ws. śmierci Leppera przyglądali się niezależni eksperci!

Mimo to Nowakowska stwierdza:

"Bredniom białoruskiego MSZ jakoś sekunduje Zbigniew Ziobro, główny adwersarz Leppera przy tzw. aferze gruntowej, czyli wymierzonej szefa Samoobrony prowokacji CBA, która położyła kres jej koalicji PiS."

Pionta może być tylko jedna:

"...szkoda, że Ziobro skoro już udziela rad, nie powiedział jakie inne wersje wydarzeń prokuratura powinna rozważyć. Aż boję się pomyśleć."

Oczywista aluzja do haniebnych, oszczerczych wypowiedzi J. Żakowskiego z piątku:

"Jak do mnie ta informacja o jego tragicznej śmierci dotarła, to nie pomyślałem sobie o Andrzeju Lepperze, tylko pomyślałem o Andrzeju Czumie. Jak się czuje Andrzej Czuma, który zaproponował raport zaprzeczający istnieniu nacisków. – A tu odchodzi człowiek, który był ofiarą tych nacisków, brutalnej prowokacji, zmontowanej od początku do końca, właśnie z wymuszaniem na funkcjonariuszach publicznych różnych działań."

Stwierdzenia Ziobry stanowią tzw. oczywistą oczywistość. Taka niepodziewana, zagadkowa śmierć wymaga wnikliwego śledztwa. Każde postępowanie przygotowawcze, także to, winno być prowadzone w oparciu o rozważenia jak najszerszego wachlarza wersji śledczych, które - w miarę przeprowadzonych czynności - są stopniowo eliminowane. Taka jest praktyka działań prokuratury i podległych jej służb. Pani Nowakowska, albo o tym nie wie, albo - co przypuszczam - wie, ale ma to głęboko. Najważniejszy cel - porównanie słów jednego z liderów opozycji do narracji łukaszenkowskiej, osiągnięto. Tylko to się liczy. Nie sądzę, by wierny czytelnik "Wyborczej" oczekiwał od jej redaktorów prawdy obiektywnej, nie mówiąc o standardach i przyzwoitości. Zdaje się, że na Białorusi jest podobnie.

http://chinaski.salon24.pl/331438,wybor ... nym-glosem



Najciekawsze było jednak zjawisko bezdechu w mediach po oświadczeniu Sakiewicza.

Jeśli ktoś nie dostrzega wpływu agentury na kształt podawanych nam informacji to ma poważny intelektualny problem ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 08 sie 2011, 11:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2011/08/06 ... i-leppera/

A tu wspomniane wyżej oświadczenie białoruskiego MSZ. Uczciwie trzeba przyznać, że na Białorusi jest zamordyzm, jednak chyba znacznie łagodniejszy od tego w Polsce, bo tam trup nie pada tak gęsto, a i skazanie dzieciaka na 10 miesięcy więzienia za antyrządowy napis na murze to na Białorusi niewyobrażalne science fiction - daleko naszym sąsiadom do poziomu zamordyzmu, jaki osiągnęła Polska pod rządami PO. Z drugiej strony na Białorusi zamordyzm jest propaństwowy, a ostro tępieni są zwolennicy opcji wyprzedania majątku narodowego w obce ręce - jednym słowem białoruski zamordyzm ostro rozprawia się z tamtejszą targowicą pragnącą oddać Białoruś w ręce UE albo Rosji. W Polsce natomiast właśnie targowica rządzi i w sposób zamordystyczny tępi wszelkie objawy patriotyzmu.

Kopia artykułu:

Białoruski MSZ wydał oświadczenie w sprawie dziwnej śmierci Leppera.
Posted by Marucha w dniu 2011-08-06 (sobota)

Zaskakujący apel Białorusi po śmierci Leppera

Białoruskie MSZ z głębokim smutkiem odebrało wiadomość o śmierci Andrzeja Leppera, którego nazwało „wybitnym polskim politykiem” oraz bezkompromisowym obrońcą interesów prostych ludzi” – podano w komunikacie prasowym ambasady Republiki Białoruś w Polsce. Jednocześnie Białoruś zwraca się do polskich władz o rzetelne dochodzenie w sprawie wyjaśnienia śmierci Andrzeja Leppera.
Białoruskie MSZ zwraca się do polskich władz o rzetelne dochodzenie w sprawie wyjaśnienia śmierci Andrzeja Leppera. „Apelujemy o przeprowadzenie obiektywnego i wszechstronnego śledztwa tej tragedii” – czytamy w komunikacie prasowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych Białorusi. Białoruski MSZ twierdzi, że Andrzej Lepper „często był narażany na naciski i prześladowania jako bezkompromisowy obrońca interesów prostych ludzi”.
„W Polsce i poza jej granicami Andrzej Lepper słynął, jako bezkompromisowy obrońca interesów prostych ludzi. Z tego powodu często był narażony na naciski i niezasłużone prześladowania” – dodał cytowany w komunikacie rzecznik MSZ Białorusi Andrej Sawinych.
W jego opinii „śmierć słynnego polityka przed wyborami parlamentarnymi w Polsce wzbudza zaniepokojenie”. „Tą sytuację komplikuje fakt, że to nie była pierwsza śmierć wśród kierownictwa partii w tym roku” – głosi oświadczenie Sawinycha (polskie media napisały o samobójstwie byłego doradcy Leppera ds. kultury Wiesława Podgórskiego, do którego doszło w czerwcu br. – PAP).
Ponadto złożył kondolencje krewnym i bliskim zmarłego.

„Wydawał się taki mocny” – blogerzy o śmierci Andrzeja Leppera
http://blog.onet.pl/41617,archiwum_goracy.html

Czy Andrzej Lepper to postać, której będzie brakować w polityce?
http://andrzej-lepper-nie-zyje.debata.blog.pl/

Andrzej Lepper – barwny szwarccharakter
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/andrzej ... omosc.html

Andrzej Lepper nie żyje (zdjecia: 12)
http://wiadomosci.onet.pl/fotoreportaze ... -maly.html

http://cyklista.wordpress.com/2011/08/0 ... i-leppera/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 09 sie 2011, 08:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Aneta Krawczyk i Żakowski, kaczyści!

Co mnie podkusiło, by przeczytać komentarz Żakowskiego, nie wiem, doprawdy. Miałem ciężki dzień w pracy, stąd też i późniejsza pora tego felietonu. Właściwie, może by tak wznowić pisanie o statku, bo mój dziennik pokładowy zalega odłogiem. No, może i coś skrobnę, jak będzie spokojniejszy dzień w polityce. Ale tu, jak zawsze mi się przypomina strzelec Kiszulko z „Monte Cassino” Wańkowicza, co to chciał oszczędzić naboje, „ale jak oszczędzisz, kiedy lazo”, Niemcy, znaczy się.

No i ja też, nie mam nastroju do reportaży z ciepłych krajów, zwłaszcza, że tu, gdzie jestem, mój śliczny, lśniący statek pokrywa się właśnie równą warstwą pyłu z pobliskiej kei, gdzie przeładowują jakiś piasek, kruszywo, cement, czy co tam jeszcze. Więc nie jestem w nastroju do opiewania krajobrazu.

No, ale miałem pisać o Żakowskim. Otóż napisał on coś, co nawet, jak na niego jest dość osobliwe.

„Bez względu na to, co ostatecznie zdetonowało rozpacz Andrzeja Leppera - choroba syna, kłopoty finansowe, uwiąd partii, marginalizacja czy cokolwiek innego - nie ma powodu wątpić, że nie tylko jego polityczna kariera, ale też życie prywatne i zwykłe poczucie osobistej godności zostały zniszczone przez oszczercze oskarżenia, w które zwalczający go politycy IV RP zaangażowali podległy im aparat państwa. Od tajnych służb i prokuratury po media publiczne i częściowo prywatne.

Gwiazda Leppera gasła, od kiedy wszedł w koalicję z PiS i LPR, ale zdmuchnięcie jej było skutkiem wymyślonych w gabinetach władzy fikcyjnych oskarżeń znanych, jako "afera gruntowa" i częściowo fałszywych (m.in. ojcostwo dziecka Anety K.), a częściowo niewyjaśnionych oskarżeń o przestępstwa seksualne.”

Zaraz, zaraz, panie Żakowski, co Pan pisze, jeszcze nie wszyscy zapomnieli, że przecież afera z Anetą Krawczyk, swoją drogą, fenomenu, który nie potrafi wskazać tatusia swojej córeczki, nawet za trzecim, czy czwartym podejsciem, podając nawet w swej desperacji pewnego pasażera z przedziału kolejowego, którego zapomniała zapytać o imię, a i on też się nie narzucał z wizytówką, zanim zniknął na peronie, przecież ta afera to dzieło „Gazety Wyborczej”, w której właśnie teraz Pan Żakowski pisze, że to wina PiS, IV RP, Kaczyńskiego i Ziobry. I, że owa kaczystowska dyktatura zaangażowała przeciwko biednemu Lepperowi, media publiczne „i, częściowo prywatne”. Te prywatne, to właśnie „Wyborcza”, jakby ktoś nie pamiętał. Jak widać, Wyborcza bardzo nisko ceni swoich czytelników, sugerując, że mają pamięć łątki- jednodniówki i podobne IQ. Co smutniejsze, Wyborcza ma tu zupełną rację, tak właśnie jest.

Zatem cyngle „Wyborczej” to najemnicy kaczyzmu? Przebóg, toż przecież i sam Żakowski pod to podpada, dżizas, wszędzie zdrada, wszędzie macki Antoniego O Strasznych Oczach i Okrutnego Zbigniewa, znikąd pomocy i ratunku!

Najpierw Czuma, teraz Żakowski, wszędzie pisowscy szpiedzy! Nic dziwnego, że się Tuskowi nic nie udaje, mimo, przecież tak szlachetnych intencji. No, tyle, że sobie parę goli strzeli w czwartki, tyle jego pociechy, bo poza tym, kicha, gdzie się nie obejrzysz, katastrofa i zielony, dymiący krater zamiast wyspy.

Bo Premier Donald Tusk jest zbyt szlachetny! Tak, tak właśnie przeczytałem, Żakowski nie może się nadziwić nadmiernej szlachetności MAK Donalda, posiadacza Toli. „Mamy więc demonstrację niewzruszenie szlachetnej osobowości, wysokiej kultury politycznej” Ho, ho, ładnie, ależ brązowy nosek!

Ale jest tez i przygana, bo, co za dużo, to i niezdrowo, surowo napomina Żakowski. Szlachetność, szlachetnością, ale „tam, gdzie władza angażuje aparat państwowy, by dla politycznych korzyści wykańczać obywateli (nie tylko konkurentów), na szlachetną wyrozumiałość miejsca być nie może”.

Oj, żebyś Pan nie wykrakał! Może tak się zdarzyć, że się z tymi słowami zgodzimy i nie wykażemy przesadnej szlachetności w ściganiu i karaniu zdrajców i morderców.

Swoją drogą, pisać takie słowa, w kraju, w którym zamordowano Marka Rosiaka i w którym cudem przeżył jego kolega z poderżniętym gardłem, ( choć zdaniem „Szkła Kontaktowego”, nie mam mowy o poderżnięciu, ot, dwa razy przecięto gardło, ot i wszystko, nie ma, o czym gadać) to wyjątkowe draństwo, żeby nie napisać dosadniej, a mniej cenzuralnie. W kraju, gdzie właśnie mamy kolejne dziwne samobójstwo, które ZNOWU rodzi więcej pytań, na które nie mamy odpowiedzi. Na tym gościńcu leży coraz więcej trupów, a zabawa trwa.

http://seawolf.salon24.pl/331642,aneta- ... i-kaczysci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 16 sie 2011, 06:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Głupia odpowiedź na propozycję Kaczyńskiego

Cena benzyny PB95 może wkrótce osiągnąć 6 zł za litr - uważają eksperci Polskiej Izby Paliw Płynnych. Wskazują, że należy m.in. obniżyć akcyzę i ograniczyć nakładane na paliwa parapodatki.

Prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Halina Pupacz. zaapelowała do rządu i partii politycznych o działania systemowe, które spowodują ustabilizowanie paliw, m.in. obniżenie podatków na nie nałożonych. "Obniżenia fiskalne to nie tylko VAT i akcyza, to również inne, ukryte parapodatki".

Podobnego zdania są były wiceminister finansów i były minister budownictwa Mirosław Barszcz oraz Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

"Wyższe koszty paliwa, zwłaszcza oleju napędowego, przedkładają się natychmiast na wyższe koszty transportu. Pamiętajmy, że cena każdego towaru w każdym sklepie zawiera w sobie ten czynnik akcyzy, VAT i opłaty paliwowej" - mówił Barszcz na wtorkowej konferencji, a Robert Gwiazdowski wyjaśniał, że cena paliwa zależy również od podatków i "tu wpływ jakiś jest".



Na dzisiejszej konferencji prasowej, Jarosław Kaczyński powiedział - Nie trzeba być kierowcą, aby wiedzieć, że benzyna stała się bardzo droga. W cenie benzyny około 50 procent to są podatki, m.in. akcyza i można ją po prostu obniżyć. Mamy dwie wielkie firmy państwowe i tutaj możemy oddziaływać, mamy mechanizm konkurencji, więc jak te firmy obniżą ceny to i inne stacje obniżą. Tą metodą można pomóc Polakom, którzy mają teraz duże wydatki. Trzeba to zrobić.


Jarosław Kaczyński powiedział dokładnie to, co powiedzieli eksperci.



No i się zaczęło... polityczni wandale nie opuszczą żadnej okazji, by "skopać" prezesa PiS-u...

- Od szefa opozycji oczekiwałbym bardziej przemyślanych propozycji. A te są w rodzaju propozycji Pchły-Szachrajki - szydził premier Donald Tusk - Podpowiadać dziś rządowi, by rozdawał pieniądze, to zabawa benzyną. To są propozycje politycznego piromana.

No pięknie... idąc tokiem myślenia Tuska, politycznymi piromanami są eksperci Polskiej Izby Paliw Płynnych oraz ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.



Jeszcze dalej posunął się Palikot, który na oficjalnej stronie RPP opublikował tekst, cyt:

"Jarosław Kaczyński zwołał na dziś konferencję Stop Benzynie po 6 złotych! Przecież ten człowiek nigdy nie trzymał rękojeści dystrybutora w ręce! Nie ma prawa jazdy,samochodu. Całe życie na państwowym wikcie samochodowym. Jarku, przestań piep***, zrób prawo jazdy! Kup samochód!"



Sądząc po komentarzach, teksty "chwyciły" - Jarku, przestań pierdolić, kup samochód! - za Palikotem powtarzają ekonomiczni ignoranci.

A ja mam pytanie do tych mądraluszków - czy, żeby wypowiadać się na temat cen paliw koniecznie trzeba być kierowcą? A o tym, że cena taksówki czy biletu na tramwaj/autobus/samolot/inne zależy od ceny benzyny słyszeli? Czy słyszeli o wpływie ceny paliwa na cenę chleba?

Czy naprawdę ci, którzy szydzą z propozycji Kaczyńskiego, nie zdają sobie sprawy z tego, że SIEBIE wystawiają na pośmiewisko?

--

Benzyna PB95 może wkrótce kosztować 6 zł za litr


Mocna odpowiedź na pomysł Kaczyńskiego: Jarku, przestań p****, zrób prawo jazdy!

http://mampytanie.salon24.pl/332873,glu ... czynskiego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 23 sie 2011, 07:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Gazeta Wyborcza to pasożyt państwowych urzędów i firm

I znów pomimo kryzysu polskie urzędy, koleje i media wydadzą 2.0-2.5zł na Gazetę Wyborczą, co daje ok.10-15 zł/tyg., 40-60zł/mies., 480-720zł/rok ! Jak widać od dwudziestu lat ta kłamliwa gazeta codzienna pasożytując na państwowych urzędach i firmach, zarobiła w każdym ok.10 tys., co w skali kraju daje kwoty kosmiczne za które można by wyżywić wiele głodujących dzieci, a tymczasem wyhodowano w ten sposób grono pożytecznych idiotów, które nie potrafi rozeznać się w polityce i głosuje na genetycznych kłamców podpowiadanych im przez redaktorów tejże gazety. Bez państwowych pieniędzy Gazeta Wyborcza, by upadła i tego się boją na Czerskiej najbardziej. W ich interesie jest aby wybierać do rządzenia swoich czytelników.

Tymczasem pierwszą decyzją jaką w państwowych urzędach powinno się wykonać po przejęciu władzy to odgórnie zakazać kupowania tego prywatnego produktu propagandy. Problem Agory zostałby szybko rozwiązany. Podobną dyrektywę należałoby wprowadzić na kolei i w metrze dotyczacą Agorowych elektronicznych informatorów. Powinni stamtąd uciec jak TVN24 z rozpadających się peronów Centralnego w Warszawie.

Państwowe urzędy i spółki skarbu państwa powinny mieć również nakazane aby swoje rachunki lokowały w bankach należących do skarbu państwa, bo w tej chwili urzędy, elektrownie, przedsiębiorstwa panstwowe, cały sektor państwowy wspomaga prywatne, zachodnie banki na czym te zarabiają, a te sprawy powinny być odgórnie uregulowane z korzyścią dla Polskich podatników. Tym powinni się zajmować posłowie Sejmu RP, bo tu uciekają do prywatnych właścicieli ogromne środki z budżetów państwowych i publicznych. Nie może być tak, że jak kolejna ekipa dochodzi do władzy to zaraz zmienia rachunki bankowe największych firm państwowych i urzedów na banki znajomych jak to miało miejsce w wypadku PO. Większość powędrowała do Pekao SA zarządzanego przez Jana Krzysztofa Bieleckiego...

http://szestow.salon24.pl/332319,gazeta ... dow-i-firm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 23 sie 2011, 10:20 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Medialne bestie,dyżurni Funkcjonariusze
czy po prostu plastelinowi "dziennikarze" jak niegdyś nazwał ich pan W.Łysiak
przed chwilą z wielkim: obrzydzeniem "przysłuchiwałam sie takiej jednej funkcjonariuszcze na pewnej stacji telewizyjnej
sercem,duszą i kiesą oddanej platformie,SZOK :roll: młoda czarnulka
niczym prokurator z dawnych lat przesłuchiwała posła z PISu,ba przesłuchiwała i napadała
niczym dawny funkcjonariusz na swoją ofiarę
za chwilę
zmieniła się w dzielnego adwokata/adwokata diabła/i niczym
młoda lwica dzielnie wystąpiła w obronie Platformy miłościwie nam rządzącej,
a oto dziurawe perełki owej paniusi
"niby wybory" co to znaczy...pyta rozwścieczona Młoda
"bałagan,Polska w Budowie: jakim prawem takie określenie?...POzew za to do sądu
czy coś w tym rodzaju
ot młodzi,wsciekli nowi Funkcjonariusze prasowi,czyli klienci rządzącej partii
oby nie dostać się w ich łapska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialne bestie
PostNapisane: 23 sie 2011, 18:44 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
I stał się Cud,
merdialni funkcjonariusze czegoś nie wiedzą... :o
a czego i KTO?
ano tvn24 nie wie gdzie jest Kadafi....prawdziwy CUD,naprawdę nie wiedzą,mimo,że une wszystko wiedzą
pozdr :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /