Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 12 lut 2013, 22:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2013/01/07 ... iskalnego/

Oto jak zdrajca przekonuje Polaków, że zawiśnięcie na szubienicy jest korzystne dla zdrowia.

Nie ważne, że jest żydem - jeśli reprezentuje Polskę i jest jej obywatelem, to tym samym jest zdrajcą, bo działa przeciw dobru swojego państwa.

Kopia artykułu:

Komisarz Lewandowski straszy Polaków w kwestii przyjęcia paktu fiskalnego
Posted by Marucha w dniu 2013-01-07 (poniedziałek)

Wykluczenie się z procesów decyzyjnych we Wspólnocie Europejskiej, domniemane usytuowanie na obszarze unijnych peryferii – taki obraz przedstawia unijny komisarz finansów w przypadku niezgody Polski na ratyfikację paktu fiskalnego.
Jest to doskonały komentarz do toczącej się od kilku tygodni wśród Polaków dyskusji, przy czym głos w tej sprawie uzewnętrznili sami narodowcy, stawiając się na posiedzeniu komisji parlamentarnej z okazajonalnym transparentem „Pakt fiskalny – stop”. Okazuje się bowiem, iż decydujący ma nie być polski interes narodowy, a szantaż ze strony instytucji Wspólnoty Europejskiej.
Lewandowski dodał także, iż jeszcze w lutym UE powinna uchwalić budżet dla europejskiej unii monetarnej w całkowicie nowym kształcie. Punktem spornym ma być tzw. rabat, czyli rekompensata dla krajów dopłacających do funcjonowania wspólnoty. Pieniędzy będzie do podziałów mniej, zaś członków więcej, gdyż 1 lipca do Wspólnoty Europejskiej dołączy Chorwacja, która według Chorwackiego Urzędu Statystycznego boryka się z bezrobociem rzędu 20%.

Obrazek
Gadajcie sobie, gadajcie, a ja i tak mam was w dupie na samym dnie!


Na podstawie: money.pl

http://www.autonom.pl/?p=3775

“…decydujący ma nie być polski interes narodowy, a szantaż ze strony instytucji Wspólnoty Europejskiej”.

A niby czyj interes narodowy ma reprezentować Aaron Langman, ksywa “Janusz Lewandowski”, jeden z największych kryminalistów ekonomicznych w historii Polski, inicjator rozkradania polskiej gospodarki?
Admin.



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 13 lut 2013, 00:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7498
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Oto jak zdrajca przekonuje Polaków, że zawiśnięcie na szubienicy jest korzystne dla zdrowia.

Nie ważne, że jest żydem - jeśli reprezentuje Polskę i jest jej obywatelem, to tym samym jest zdrajcą, bo działa przeciw dobru swojego państwa.


Żyd zostanie żydem, i o tym mogliśmy, my Polacy, już niejednokrotnie się przekonać. Szkoda tylko że tzw. lemingi są głupie i ślepe, i jeszcze bronią tych żydów, nie mówiąc o tym, że na nich głosują.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 13 lut 2013, 11:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Asindziej napisał(a):
Oto jak zdrajca przekonuje Polaków, że zawiśnięcie na szubienicy jest korzystne dla zdrowia.

Nie ważne, że jest żydem - jeśli reprezentuje Polskę i jest jej obywatelem, to tym samym jest zdrajcą, bo działa przeciw dobru swojego państwa.


Żyd zostanie żydem, i o tym mogliśmy, my Polacy, już niejednokrotnie się przekonać. Szkoda tylko że tzw. lemingi są głupie i ślepe, i jeszcze bronią tych żydów, nie mówiąc o tym, że na nich głosują.


Gdyby zrzekł się polskiego obywatelstwa i wszelkich związków z Polską, to wtedy występowałby jako otwarty wróg Polski i na miano zdrajcy by nie zasługiwał. Ale będąc obywatelem Polski działając na jej szkodę, godzien jest miana zdrajcy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 20 lut 2013, 23:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2013/02/20 ... -fiskalny/

Kolejna zbrodnia dokonała się na naszych oczach.

Kopia artykułu:

Sejm zgodził się na pakt fiskalny
Posted by Marucha w dniu 2013-02-20 (środa)

Sejm przyjął projekt ustawy zezwalającej na ratyfikację unijnego paktu fiskalnego. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że zaskarży tę decyzję do Trybunału Konstytucyjnego.
Za przyjęciem chwały opowiedziało się 282 posłów, przeciwnego zdania było 155 posłów, jeden poseł wstrzymał się od głosu. Głosowało 438 posłów.

Obrazek
Minister Rostowski: “Pakt fiskalny wzmocni naszą pozycję w Europie”. Na zasadzie głupiego Jasia, któremu pozwolono przyglądać się weselu zza płota.


Pakt fiskalny na dzisiejszym głosowaniu w Sejmie uzyskał poparcie ze strony Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Ruchu Palikota oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej, które zadeklarowały w trakcie wczorajszej debaty, że opowiedzą się za umową międzynarodową pozwalającą na ingerencję organów unijnych m.in. w budżety państw członków strefy euro.
Przeciw paktowi zagłosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski.
MM

http://naszdziennik.pl/polska/24583,sej ... kalny.html

Podobno tak właśnie sądzą żydopolskie lemingi o pakcie fiskalnym: 35% przeciw, 42% za, 23% nie wie co o tym myśleć.
Zakładając, że wyniki ankiety (http://www.bankier.pl) są prawdziwe, oznacza to mniej więcej, że 42% lemingów jest gotowych wejść w umowę, która NIC im nie daje, oprócz prawa przyglądania się, co robią i co decydują poza naszymi głowami decydenci unijni -
oraz narażania się na wysokie kary za ewentualnie nieprzestrzeganie jej postanowień.


Obrazek

O co chodzi w “pakcie fiskalnym”?
Posłużmy się artykułem z http://niezalezna.pl

http://niezalezna.pl/38615-o-co-chodzi- ... -fiskalnym

O co chodzi w pakcie fiskalnym?
Dużo się o nim mówi, ale trudno wytłumaczyć na czym polega. Pakt fiskalny. Wygląda na to, że jedyne, co rząd Donalda Tuska otrzyma za ratyfikowanie paktu będzie okazjonalne uczestnictwo polskiej delegacji (bez prawa głosu) w szczytach euro. „Codzienna” w kilku punktach wyjaśnia jego założenia i konsekwencje.

Czym jest pakt fiskalny (PF)?
Pakt fiskalny jest umową międzynarodową zawartą przez 25 z 27 państw Unii Europejskiej, w tym wszystkie państwa strefy euro. Z podpisania dokumentu zobowiązującego państwa –sygnatariuszy do permanentnej dyscypliny budżetowej wyłamały się w marcu 2012 r. Wielka Brytania i Czechy. Umowa została ratyfikowana przez 18 państw UE i tym samym pakt fiskalny wszedł w życie na początku 2013 roku.

Na czym polega dyscyplina PF?
PF przewiduje tzw. złotą regułę wg, której roczny deficyt strukturalny państw, które do niego przystąpiły nie może przekroczyć 0,5 proc. PKB. Kto przekroczy ten limit zapłaci w ramach sankcji do 0,1 proc PKB na rzecz Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS) czyli przyszłego funduszu ratunkowego eurolandu. Sankcje zostaną uruchomione automatycznie.

Co da Polsce podpisanie paktu?
Ratyfikując umowę Polska zobowiązuje się zachować dyscyplinę budżetową, jeżeli jej nie dotrzymamy – będą wysokie kary finansowe, które zasilą EMS, ale Polska jako państwo spoza strefy euro nie będzie mogła – mimo podpisania PF zabiegać o ewentualną pomoc finansowa z tego funduszu ratunkowego. Wygląda więc na to, że jedyne, co rząd Donalda Tuska otrzyma za ratyfikowanie PF będzie okazjonalne uczestnictwo polskiej delegacji (bez prawa głosu) w szczytach euro.

Kto jest pomysłodawcą PF?
Główną orędowniczką paktu fiskalnego jest kanclerz Niemiec, Angela Merkel, ale za inicjatora tego ponadnarodowego projektu uznaje się b. prezydenta Europejskiego Banku Centralnego, Jean–Claude’a Tricheta, który w 2007 r. zaproponował by UE utworzyła unię fiskalną w celu zharmonizowania polityki finansowej we wszystkich państwach członkowskich. Tak wyglądały początki.
Nadzór nad przestrzeganiem zapisów
Zapisy paktu fiskalnego mają zostać zakorzenione w prawie narodowym państw członkowskich. Nad właściwym przyjęciem PF będzie czuwać Trybunał Sprawiedliwości. Angela Merkel nalega by to Komisja Europejska miała prawo zaskarżyć państwo działające wbrew zapisom PF właśnie do Trybunału Sprawiedliwości.

Autor: odh


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 21 lut 2013, 07:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Bezsilna Polska w Europie

Ostatnia debata w Sejmie poświęcona informacji premiera o jego negocjacjach budżetowych w Brukseli i nad wnioskiem rządu o ratyfikację paktu fiskalnego w zasadzie nie odbiegała od dotychczasowej „normy”. Telewidzowie mieli do wyboru zestaw poglądów, jak to się dziś popularnie mówi – „zero-jedynkowy”. Między rządem a opozycją utrzymuje się tak wielka przepaść, że nie ma mowy o porozumieniu, a już szczególnie w tej sprawie.

Stanowisko premiera, które wspierał chór członków Platformy, PSL, Ruchu Palikota i SLD, sprowadza się w zasadzie do podtrzymania jedynego politycznego dogmatu tej formacji władzy: bycia zawsze i za wszelką cenę „w Europie”. Każde posunięcie polityczno-gospodarcze czołowych gremiów Unii Europejskiej i wszystkie decyzje przywódców państw należących do UE, nawet gdy nie mają one umocowania w strukturach decyzyjnych UE, rząd traktuje jako kolejną okazję do zamanifestowania swojego oddania i poświęcenia Europie. Zawsze gdy próbuje się narzucić niekorzystne dla przyszłości Polski rozwiązanie, powraca sprawdzony w czasie referendum akcesyjnego do Unii Europejskiej koronny argument: jesteś za Europą czy przeciw Europie. Nawet nie mówią już o Unii Europejskiej, tylko o Europie, jedynym remedium na polskie bolączki, jedynej drodze do zapewnienia rozwoju i bezpieczeństwa.

To totalne podporządkowanie się przewodniej polityce Unii Europejskiej budzi skojarzenia z podobną determinacją w czasach, gdy polscy komuniści stali na straży socjalizmu i przywódczej roli ówczesnego Związku Sowieckiego. W zasadzie nie usłyszeliśmy od premiera żadnych faktów (te są bowiem niekorzystne, gdyż wbrew jego zapewnieniom uzyskaliśmy w Brukseli mniej, a nie więcej), a jedynie żarliwe wyznanie miłości do „mocnych standardów” europejskich, które mają „chronić polskiego podatnika i państwo przed nadmiernymi ryzykami”. Wystąpienie premiera nie pozostawia żadnych złudzeń co do przyszłej roli Polski w strukturach UE, systematycznie osłabianych, bo sterowanych bezpośrednio przez główne państwa Unii. Rządzące „elity” już dawno pogodziły się z faktem, że o polskiej kondycji gospodarczej decydować będą gremia Unii Europejskiej, a o polityce finansowej osobne umowy międzyrządowe narzucone przez najmożniejszych i najsilniejszych w Unii. Celem bowiem jest ostateczne wprowadzenie waluty euro i jeszcze silniejsze związanie Polski z interesami UE, a szczególnie Niemiec. O kraju tym zwykło się w Polsce pisać, jak wielkie ponosi on ciężary w związku z utrzymaniem strefy euro, ale nic nie pisze się o sukcesie, jaki odnosi od lat, będąc największym beneficjentem rozszerzonej UE.

Wszystko wskazuje na to, że PiS nie zatrzyma ratyfikacji przez Sejm paktu fiskalnego. Pani marszałek Ewa Kopacz postarała się już o odpowiednie ekspertyzy prawników (suto ostatnio nagrodzonych), z których wynika, że będzie można głosować zwykłą większością. Dla ludzi myślących w kategoriach silnego, suwerennego państwa, posiadającego realny wpływ na swój budżet, a za jego sprawą na podział dochodu narodowego, nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ustalenia paktu fiskalnego przenoszą poważnej wagi kompetencje państwa polskiego na poziom międzynarodowy, od tego państwa już niezależny. I mimo że zgodnie z Konstytucją RP głosowanie w tej sprawie wymaga większości 2/3 głosów, a nie zwykłej, sądzę, że premier Donald Tusk przeforsuje kolejny krok na drodze do uzależnienia Polski od zewnętrznych, międzynarodowych struktur. Stawiając, jak mówi, na silną Europę z Polską, oddala nam niestety perspektywę silnej Polski w Europie.

Wojciech Reszczyński

http://www.naszdziennik.pl/mysl-felieto ... ropie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 02 mar 2013, 13:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/index.php?option=co ... aktualnoci

Zbrodnia dokonała się, jawnie, przy świetle reflektorów, przy głośnych fanfarach. Wróg ogłosił, że odniósł kolejny sukces - Polska wystawiona została na lawinę kolejnych straszliwych ciosów, który uczynią życie Polaków nieporównanie cięższym, niż teraz.

A propaganda będzie wyć, że jest źle, gospodarka pada, bezrobocie rośnie, bo jest światowy kryzys, na który biedny rząd nie ma żadnego wpływu. Propaganda o kryzysie ma tłumaczyć wszystkie kataklizmy ekonomiczne, jakie rządzący Polską sprowadzą na Polskę, rozmyślnie, z premedytacją, tak jak zrobiono to z paktem fiskalnym, który rychło da nam się odczuć w postaci kolejnego drastycznego wzrostu nędzy i biedy w Polsce.

Kopia artykulu:

Pakt Fiskalny: Zdrada posłusznie przyklepana
piątek, 01 marca 2013 17:50

27 lutego, mimo wielu podnoszonych przez prawników wątpliwości co do konstytucyjności zarówno samego Paktu Fiskalnego, jak i trybu jego przyjęcia przez Sejm, prezydent RP Bronisław Komorowski podpisał ustawę umożliwiającą mu ratyfikację tego dokumentu.

- Prezydent analizował kwestię Paktu Fiskalnego z punktu widzenia konstytucyjnego i nie znalazł w procedurze jego zatwierdzania takich elementów, które powodowałyby konieczność odesłania ustawy do TK - poinformował w czwartek prezydencki minister Olgierd Dziekoński.

Zaznaczył przy tym, że przyjęcie Paktu Fiskalnego przez Polskę to „sygnał, że bez względu na to, czy będziemy przyjmowali walutę euro, czy też nie, to jednak chcemy, aby nasza gospodarka, struktura instytucjonalna naszej gospodarki, była spójna ze strukturą instytucjonalną gospodarek czołowych krajów UE”.

Problem w tym, że o ile taką pewność zdają się mieć rządzące nami „elyty”, o tyle skonfrontowane z rzeczywistością społeczeństwo może nie udźwignąć nałożonych na siebie restrykcji – nałożenie kagańca w postaci Paktu Fiskalnego polskiej gospodarce, uniemożliwi jej rozwój, co będzie miało przełożenie na gwałtowne ubożenie polskich obywateli.

Sekretarz Stanu w KPRP podkreślał, że przyjęcie Paktu Fiskalnego sytuuje Polskę w tej grupie państw UE, „które wierzą w możliwość poprawy architektury instytucjonalnej UE w sferze gospodarczo-finansowej”.

Jak wygląda ta „poprawa” unijnej polityki finansowej świetnie widać na przykładzie chociażby Grecji czy Hiszpanii i wydaje się zupełnie niezrozumiałe, dlaczego rząd i prezydent zdecydowali się pozwolić, aby ludzie, którzy doprowadzili do tak dramatycznej sytuacji gospodarczej kraje zachodu, decydowali o polskich finansach, o tym, jakie reformy wolno nam wdrożyć, a jakich nie, w końcu zaś na prowadzenie przez nasz kraj samodzielnej polityki budżetowej.

W tym kontekście niewiarygodnie wprost wybrzmiewa inne stwierdzenie ministra Dziekońskiego, a mianowicie, że przyjęcie przez Polskę Paktu Fiskalnego to „czytelny sygnał dla otoczenia zewnętrznego, że jesteśmy w stanie przyjąć na siebie pewne zobowiązania, które gwarantują bezpieczeństwo struktury gospodarki polskiej”.

Pakt Fiskalny, co do tego niezależni eksperci i ugrupowania opozycyjne nie mają wątpliwości, nie tylko, że w żaden sposób nie zabezpiecza polskiej gospodarki, ale ją w pewien sposób ubezwłasnowolnia.

Jedyne, co zabezpiecza ten szkodliwy na wskroś dokument, to miejsce przy stole decydentów strefy euro dla premiera Donalda Tuska, przy którym to stole nie będzie miał nawet prawa głosu, oraz korzyści finansowe dla instytucji unijnych w sytuacji, kiedy Polska zostanie obłożona karami za niedotrzymanie warunków przyjętej umowy, co niestety jest bardziej niż prawdopodobne.

Za to i za nic więcej zdecydowano się przehandlować jeden z głównych wyznaczników polskiej suwerenności.

Anna Wiejak
Źródło: prezydent.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 16 kwi 2013, 23:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/1448/jest-zg ... ariuszy-ob

Teraz Niemcy będą mogli rozstrzeliwać Polaków zgodnie z prawem uchwalonym przez "polski" sejm.

Kopia artykułu:

Jest zgoda Sądu Najwyższego i Biura Analiz Sejmowych na ustawę o pomocy funkcjonariuszy obcych służb!
ciociababcia, 4 kwietnia, 2013 - 09:34

Jest zielone światło dla niebezpiecznych regulacji
Za: http://www.niewygodne.info.pl/


Sąd Najwyższy oraz Biuro Analiz Sejmowych nie zgłasza zastrzeżeń związanych z projektem ustawy, która umożliwia wezwanie do Polski funkcjonariuszy obcych państw na pomoc.
Zdaniem Sądu Najwyższego oraz sejmowych ekspertów – zgoda na działalność formacji z krajów trzecich oraz stosowanie przez funkcjonariuszy m.in. środków przymusu bezpośredniego oraz używanie broni palnej nie jest niebezpieczna. Powstaje pytanie - czy forsowany przez Platformę Obywatelską projekt kontrowersyjnej ustawy przejdzie przez Sejm??!

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/20 ... ych-sluzb/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 19 kwi 2013, 21:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/content/adamowicz ... janie-czul

I znów we własnym kraju Polacy będą musieli oglądać obrzydliwe rosyjskie bukwy.

Kopia artykułu:

Adamowicz chce wprowadzić rosyjskie napisy informacyjne na ulicach Gdańska, aby Rosjanie "czuli się swobodnie"
Ursa Minor, 10 kwietnia, 2013 - 13:48

W wywiadzie dla jednej z rosyjskich gazet prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zapowiedział wprowadzenie rosyjskich napisów informacyjnych na ulice miasta. Chce dołożyć starań, aby Rosjanie czuli się w Gdańsku swobodnie. – Prezydent przejmuje prorosyjski kurs swoich kolegów z PO – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Stanisław Pięta z PiS.
Wywiad z prezydentem Gdańska ukazał się na łamach „Rossijskiej Gaziety” – oficjalnego dziennika rządu Federacji Rosyjskiej. Paweł Adamowicz, przedstawiając w nim swoją wizję stosunków polsko-rosyjskich i odnosząc się do rosnącej liczby turystów z Rosji, a szczególnie z obwodu kaliningradzkiego, zapowiedział, że chce rozwijać współpracę z Rosjanami. – Planujemy przetłumaczyć na wasz język jak najwięcej nazw w miejscach publicznych. Jest to kwestia czasu. Staramy się być jak najbardziej prorosyjsko zorientowani, aby mieszkańcy Kaliningradu czuli się u nas swobodnie – stwierdził w wywiadzie Paweł Adamowicz. – To jest biznes, to są kontakty, lecz dla mnie, jako polityka regionalnego, również bardzo ważny instrument stworzenia realnych polsko-rosyjskich związków oraz przezwyciężenia istniejących stereotypów [dotyczących Rosji i Rosjan]. Oczywiście wymaga to czasu oraz konsekwentnych działań, lecz jest to możliwe – mówił prezydent Gdańska. – Uczyłem się języka rosyjskiego wtedy, kiedy wielu moich rodaków uważało go za język wroga, lecz mnie to sprawiało przyjemność. Zdałem egzamin na piątkę – chwalił się swoją znajomością języka sąsiadów Adamowicz w wywiadzie przeprowadzanym przez Ariadnę Rokossowską, wnuczkę sowieckiego marszałka Konstantego Rokossowskiego, ministra obrony narodowej PRL w czasach stalinowskich.
W rozmowie prezydent nie wytłumaczył jednak, co ma na myśli, mówiąc o zmianach nazw w miejscach publicznych. Wyjaśnień udzielił nam rzecznik prasowy prezydenta Antoni Pawlak. – Gdańsk od dłuższego czasu przeżywa istny najazd turystów z Rosji, szczególnie z obwodu kaliningradzkiego. Aby turystom ułatwić poruszanie się po Gdańsku, chcemy, by wzorem napisów po niemiecku i angielsku w miejscach związanych z handlem i turystyką (centra zakupowe, muzea, galerie sztuki) pojawiły się również informacje w języku rosyjskim – poinformował „Codzienną”.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

http://niezalezna.pl/40216-adamowicz-gdansk-po-rosyjsku


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 02 sty 2014, 07:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Wojna, zdrada, okupacja

Wojciech Reszczyński

Jak to możliwe, żeby szeroki obóz dominującej w III RP władzy, wraz ze swoimi mediami, nie zdawał sobie sprawy z zapaści cywilizacyjnej: politycznej, gospodarczej i kulturowej, do jakiej doprowadził Polskę, szczególnie po ostatnich sześciu latach rządów Donalda Tuska? Jak możliwe było tak długie kontynuowanie polityki państwa wbrew podstawowym interesom jego obywateli? Te dramatyczne pytania coraz częściej pojawiają się nie tylko w niezależnej publicystyce. A w konstruowanych odpowiedziach równie często padają słowa o wojnie z Narodem, zdradzie i wewnętrznej okupacji.

Określenia te z definicji wskazują na świadomą, celową działalność, realizowaną według jakiegoś z góry założonego planu, mającego na celu maksymalne osłabienie Polski. Wykluczają zatem przypadek, niewiedzę, nieudolność, a wszechobecna korupcja jest jednym ze sposobów prowadzenia tej polityki. Trudno uznać za przypadek zlikwidowanie polskiego przemysłu obronnego, stoczniowego, rybołówstwa, kopalń węgla, oddanie w obce ręce olbrzymiej większości banków, cukrowni, cementowni. Nie da się nazwać nieudolną polityką społeczną zmuszenia prawie trzech milionów Polaków do porzucenia kraju w poszukiwaniu pracy. Trudno uznać za przypadkowe okradzenie Polaków z majątku narodowego poprzez dawne Narodowe Fundusze Inwestycyjne, a dziś kradzież składek z OFE, które – jak powiedział premier – i tak nie są własnością obywateli.

To dobrze, że Leszek Balcerowicz, tak zaangażowany po stronie złodziejskich OFE, biega dziś po studiach telewizyjnych z egzemplarzem Konstytucji, przypominając, że jest ona najwyższym prawem Rzeczypospolitej i że, o zgrozo, ta najwyższa ustawa jest oficjalnie łamana. Kiedy Balcerowiczowi chodzi tylko o OFE, ten darmowy pokarm od naiwnych Polaków dla zagranicznych spekulantów, popatrzmy na inne zapisy notorycznie łamanej Konstytucji. Na nasze nierealizowane prawo do ochrony zdrowia i równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej. Na lekceważony przez rząd konstytucyjny obowiązek wspierania rozwoju budownictwa mieszkaniowego, w szczególności socjalnego. Na fikcyjną politykę państwa mającego obowiązek zmierzać do „pełnego zatrudnienia” i wspierania programów walki z bezrobociem. Przypomnijmy też odebranie przez rząd ponad 150 tysiącom Polakom tzw. zasiłków opiekuńczych dla osób niepełnosprawnych. To bodaj najbardziej haniebny przykład łamania Konstytucji przez politykę Donalda Tuska, gdyż dotknął on najbardziej potrzebujących i bezbronnych obywateli.

A nasze prawo do rozpatrzenia sprawy przez sąd bez „nieuzasadnionej zwłoki”? A co z osądzeniem zbrodni przeciwko ludzkości, które choć nieulegające przedawnieniu, nie mogą doczekać się wokandy. No i spójrzmy w końcu na cały zestaw konstytucyjnych praw dotyczących wychowania dzieci. Czy jest dziś, pod rządami Donalda Tuska, możliwe wychowywanie ich zgodnie z przekonaniami rodziców, skoro już w przedszkolach forsuje się antyrodzinną, sprzeczną z dobrem dziecka i rodziców ideologię gender? A gdzie prawo do zapewnienia dzieciom przez ich rodziców wychowania i nauczania religijnego zgodnie z własnymi przekonaniami. A co z przygotowywaną przez rząd ustawą o finansowaniu Kościoła z odpisu podatkowego, która zmusi obywateli, wbrew Konstytucji, do ujawnienia swojego światopoglądu czy wręcz wyznania religijnego.

Prawda jest taka, że zapisami obowiązującej nas Konstytucji najmniej przejmuje się rząd, najwięcej, ale tylko z racji swojego umocowania polegającego na badaniu ustaw w zgodności z Konstytucją – Trybunał Konstytucyjny. Nie on jednak odpowiada za tworzenie ustaw lub ich brak, a w ten sposób można dowolnie kształtować politykę państwa, zaprzeczając zasadom ujętym w Ustawie Zasadniczej – poczynając od art. 1 Konstytucji mówiącego o Polsce jako dobru wspólnym wszystkich obywateli, państwie kierującym się zasadami sprawiedliwości społecznej. Polityka rządu, która zamiast wzmacniać, osłabia państwo wewnętrznie i na arenie międzynarodowej, występuje przeciwko podstawowym interesom obywateli, nie kieruje się dobrem wspólnym, a sprawiedliwość społeczną ma za nic – upodabnia się do władzy okupacyjnej.

http://www.naszdziennik.pl/wp/64013,woj ... pacja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 16 sty 2014, 22:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Gdzie jest Rejtan?

Co Ci się stało, Polsko? Gdzie są nasi opozycjoniści, gdzie patrioci? Kilka dni temu dokonano następnego zamachu na nasz kraj, legalizując zdradę państwa, jaka niewątpliwie jest sprowadzanie na teren Rzeczypospolitej obcych formacji zbrojnych. Ustawa o “bratniej pomocy” idzie dalej niż prawo komunistyczne, bo wtedy Jaruzelski musiał jeździć do Moskwy I zabiegać o gwarancje, na kolanach wręcz prosić o zapewnienie, ze jeśli trzeba, to pomogą, a teraz każdy komendant może legalnie sprowadzić sobie Specnaz czy jednostki specjalne Bundeswehry. Czy 200 komandosów może przeprowadzić zamach stanu? Czy 200 komandosów może zając Urząd Rady Ministrów I TVP?

Przypomina mi się film Psy Wojny, zachęcam, obejrzyjcie. Tam wystarczyło kilkudziesięciu najemników aby obalić niewygodny rząd, a film oparty jest na faktach autentycznych (Gwinea). Proszę zwrócić uwagę, ze taka ustawę się wprowadza w momencie, kiedy jedyna partia opozycyjna ma najwyższe notowania I poparcie społeczeństwa. Ale milczy. Posłowie coś tam ględzą w Sejmie, ale nie ma to żadnego znaczenia. Polski już nie ma, mamy za to Zangaro, państewko z książki Forsytha. I ja rozumiem, ze zdrajcy i sprzedawczyki wprowadziły ta ustawę, oni pracują dla dobra swoich mocodawców. Ale dziwi mnie, ze nikt nie rozdziera szat, ze nikt nie krzyczy “zdrada, zdrada!”. Dlaczego Ci, którzy z wyboru społeczeństwa maja walczyć o wolna Polskę nie rozdzierają szat? Dlaczego nie krzyczą “Po moim trupie?”. Bo pokupowali sobie za drogie garnitury, nie chcą ich zniszczyć? Dlaczego w PiS-ie nie ma ani jednego Rejtana?

Ostatnio głośno się zrobiło o Nelsonie Mandeli, przywódcy murzynów z RPA. Przypominam, ze ten laureat Pokojowej Nagrody Nobla w latach 1960-1990, oprócz tego ze siedział w wiezieniu przez 30 lat, to kierował zbrojna organizacja murzyńska ANC czyli Afrykańskim Kongresem Narodowym, która dokonała setki aktów sabotażu. Dopiero po 30 latach walki zbrojnej możliwy był pokój. I to właśnie przywódca organizacji zbrojnej, jakim był Mandela, dostał Pokojowa Nagrodę Nobla.

Pragnę również przypomnieć o tym, ze IRA walczyła o wolna Irlandię od 1921 roku. Natomiast 30 stycznia 1972 roku, w Derry, brytyjscy żołnierze zabili 13 osób biorących udział w demonstracji, które to wydarzenia znamy pod nazwa “krwawej niedzieli”. Akcje IRA przekształciły się w regularna wojnę partyzancka i trwały aż do 1994 roku! Dopiero wtedy, po 22 latach oporu zbrojnego, możliwy był pokój w Irlandii, kraju katolickim. W Polsce tez mieliśmy nasza własną “krwawą niedziele”, czyli czarny czwartek. W Grudniu 1970 roku zabito- według źródeł rezimowych- 41 osob a rannych zostalo ponad 1100 osob, tysiace aresztowano. Ciąg zbrodni na Narodzie Polskim prawie się zakończył w Magdalence. Mamy “okrągły stół” i przekształcenie naszej Ojczyzny w kraj 3-ciego świata.

Gdzie jesteś Polsko?

miecz damoklesa

http://ewastankiewicz.wordpress.com/201 ... more-17843


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 17 sty 2014, 08:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7498
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Gdzie jest Rejtan?

Co Ci się stało, Polsko? Gdzie są nasi opozycjoniści, gdzie patrioci? Kilka dni temu dokonano następnego zamachu na nasz kraj, legalizując zdradę państwa, jaka niewątpliwie jest sprowadzanie na teren Rzeczypospolitej obcych formacji zbrojnych. Ustawa o “bratniej pomocy” idzie dalej niż prawo komunistyczne, bo wtedy Jaruzelski musiał jeździć do Moskwy I zabiegać o gwarancje, na kolanach wręcz prosić o zapewnienie, ze jeśli trzeba, to pomogą, a teraz każdy komendant może legalnie sprowadzić sobie Specnaz czy jednostki specjalne Bundeswehry. Czy 200 komandosów może przeprowadzić zamach stanu? Czy 200 komandosów może zając Urząd Rady Ministrów I TVP?


Oby "bratnia pomoc" w pierwszej kolejności poza kolejnością powystrzelała Tusków, Komorowskich itd., czyli wszystkich zdrajców naszej Ojczyzny ...

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 04 mar 2014, 07:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Zdrada jest dziś medialnie obleczona w szaty pracy dla Polski.
Zakłamanie, a przez to ogłupianie mniej świadomych mas jest już w Polsce przemysłem. Wraz z postępującą destrukcją życia publicznego, burzliwie rozwija się (odradza się) świadomość i rozumienie sytuacji naszej Ojczyzny i roli samozwańczych elit w Jej niszczeniu. Wciąż rośnie liczba ludzi którzy przejrzeli na oczy, dlatego lewacki diabeł tak intensywnie zabrał się za deprawację dzieci, aby wyrównać swoje straty.
Tu też przegra, a czas w którym skończy się jego kacykowanie w Polsce, jest już coraz bliższy. Dziś mamy okres w którym wszelkie diabelskie sługusy muszą się ujawnić, nie mogą już działać skrycie, bo potrzebne są lewakom "wszystkie łapska na pokładzie" ich tonącego okrętu.
Lewacka fantasmagoria zatraciła swoją moc wpływu na jałowe głowy. Nędza jak zwykle otwiera oczy. Czas więc wskazywać, komu tę nędzę Polska zawdzięcza.


Wygwizdany za Baumana

Wrocławianie wybuczeli wystąpienie Rafała Dutkiewicza. Do przemawiającego z okazji święta Żołnierzy Wyklętych prezydenta ludzie wołali: „Gdzie jest Bauman?”.

Kilka tysięcy mieszkańców stolicy Dolnego Śląska wzięło udział w zorganizowanych już po raz czwarty wrocławskich obchodach Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uroczystości odbywały się przed pomnikiem Ofiar Terroru Komunistycznego 1945-1956 na wrocławskim cmentarzu Osobowickim. To jedyne miejsce w Polsce, gdzie w niemal niezmienionym kształcie zachowały się kwatery więźniów (nr 81A i 120), ofiar terroru komunistycznego w latach 1945-1956. Na 22 polach pogrzebano blisko 840 osób.

– To miejsce jest wyjątkowe i szczególne dla naszej pamięci i historii. Stalinowski terror zakładał ściganie, aresztowanie, prześladowanie, a następnie skazanie wielu polskich patriotów. Chodziło także o wymazanie z pamięci tych, którzy na nią zasłużyli – podkreślił w swoim wystąpieniu dr Wojciech Trębacz z wrocławskiego IPN. Dokonywało się to poprzez pochówek w bezimiennych grobach, obowiązywał też zakaz szukania grobów. Dzięki pracy kilku osób w latach 80. ubiegłego wieku udało się ocalić od zniszczenia kwatery, których nie wymazano z cmentarnego rejestru. Cmentarz Osobowicki zapisze się w polskiej historii jako miejsce, od którego wszystko się zaczęło, bo prace ekshumacyjne prowadzone pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka były zaczątkiem poszukiwań mających na celu ustalenie miejsc pochówku żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego w całym kraju.

Zbigniew Lazarowicz, syn zamordowanego na warszawskim Mokotowie ppłk. Adama Lazarowicza, przywołując słowa bł. Jana Pawła II: „Całym sobą trzeba płacić za wolność”, nawoływał, by ci bohaterowie na zawsze pozostali wzorem patriotycznej postawy.

Przemówienie prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza część uczestników uroczystości przyjęła gwizdaniem, skandowała: „Hańba! Gdzie jest Bauman?”. Nawiązano w ten sposób do faktu, że w ubiegłym roku Dutkiewicz był na Uniwersytecie Wrocławskim jednym z inicjatorów wykładu Zygmunta Baumana, funkcjonariusza KBW, formacji stworzonej do zwalczania poakowskiej partyzantki. W ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Centrum Edukacyjnym „Konspira” zorganizowano drugi maraton filmów połączony z kiermaszem książek oraz spotkanie z profesorem Szwagrzykiem.

Marek Zygmunt, Wrocław

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... umana.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 02 lip 2014, 07:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Zdrada jest zdradą

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Bierut i Cyrankiewicz w rocznicę zabrania Wilna i Lwowa powinszowali sowieckiej tak zwanej Litwie i Ukrainie, wyznając raz jeszcze winę Polski, że tyle wieków gnębiła te zagrabione ziemie. „Rok 1984” Orwella już przyszedł. Już słowo „zdrada” nic nie znaczy – a raczej „zdrada” nazywa się „dobrem ojczyzny”. Oburzać się? Raczej myśli się o tym, co powiedział Aleksander Wielopolski: „Gilotyna bez złości pracowała dla dobra świata”. Bez złości – te wszystkie Bieruty powinny być kiedyś wygnane na zawsze z Polski, aby po prostu przywrócić ład w terminologii, aby wiedziano, że „zdrada” – to „zdrada”.

Fragment pochodzi z „Dzienników”, t. 1, 4.11.1949 r.

--------------------------------------------------------------------------------

Podbój Polski przez Związek Sowiecki można nazwać kolejnym zaborem, ale trzeba też pamiętać, że pojawiły się nowe elementy. W czasie zaborów „twierdzą był każdy próg”, a więc domy polskie były wolne od obcych, a jeśli rządzili nami obcy, to było jasne, że to są ludzie obcy i że niepodległej Polski nie ma. Polska nie istniała na mapie politycznej, a na czele ziem, które dawniej do Polski należały, stawał zazwyczaj ktoś, kto ewidentnie nie był Polakiem, jak np. Wielki Książę Konstanty, brat cara, a więc Rosjanin. Tymczasem na czele PRL Sowieci starali się postawić jak najwięcej ludzi, których pochodzenie nie było łatwe do rozszyfrowania, ale którzy mogli sprawiać wrażenie, że są Polakami, na co miało wskazywać nazwisko, życiorys i umiejętność swobodnego posługiwania się językiem polskim. Ale właśnie ci ludzie, wystawieni i zaakceptowani przez Sowietów, wypowiadając się z urzędu i po polsku, mieli za zadanie reprezentować interesy sowieckie i sowiecki punkt widzenia, tak jakby to był nasz polski punkt widzenia. Mieli nie tylko chwalić Sowietów, ale potępiać gdzie się da Polskę i Polaków. Robili to dość sprawnie. A może nadal robią?

http://www.naszdziennik.pl/wp/83806,zdr ... drada.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 17 mar 2015, 07:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Rządy geniuszy od „ekonomii antynarodowej”

Z dr. Krzysztofem Kaszubą, ekonomistą, rektorem Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie, rozmawia Mariusz Kamieniecki

W piątek w Rzeszowie prezydent przekonywał, że podnoszenie poziomu wydatków na siły zbrojne daje dobre efekty, i apelował do konkurentów, aby powstrzymali się od krytyki zwiększania wydatków na siły zbrojne. Krótką pamięć ma prezydent, przecież czy to nie na skutek działań rządu PO (ministra Rostowskiego) i przy poparciu prezydenta w 2013 r. w ramach cięć ograniczono budżet MON o blisko 3 mld zł?

Jak do tej pory widać wyraźnie, że wydatki na siły zbrojne przynoszą największe profity głównie amerykańskim, izraelskim i niemieckim firmom i koncernom. W dodatku wielu specjalistów podkreśla, że polskie władze wydają miliardy złotych na sprzęt, który za kilka lat będzie trafiał na złom. Przerażenie i gniew wywołują miliardy złotych stracone na samolot Iryda, korwetę Gawron, czołg Goryl, armatohaubicę Krab. Czy polskie firmy naprawdę nie potrafią wyprodukować przyzwoitego samolotu wojskowego, czołgu czy podwozia? Skandaliczna umowa podpisana 17 grudnia 2014 r. przez HSW z koreańskim Samsung Techwin o dostawie 120 podwozi do kraba za kwotę ok. 320 mln dolarów dowodzi, że rzeszowskie stwierdzenia prezydenta o „dobrych efektach” i apel o zaprzestanie „krytyki zwiększania wydatków na zbrojenia” mijają się z elementarnym interesem narodowym Polski. Znany, nie tylko w Japonii, miłośnik seitaishōgun, czyli „głównodowodzący wojskami przeznaczonymi do podboju barbarzyńców”, mijał się z prawdą w piątkowe południe w Rzeszowie także co do „rosnącego poziomu wydatków na zbrojenia”. O ile, według GUS, realny udział wydatków obronnych w PKB w latach 2005-2007 wynosił odpowiednio: 1,99, 2,00, 2,04 proc., to w latach 2012 i 2013 wyniósł 1,76 proc. Sprawą kluczową dla Polski i Polaków są nie tylko globalne wartości środków przeznaczanych na polskie siły zbrojne. Najważniejsze jest ich racjonalne przeznaczenie, głównie na rozbudowę i wykorzystanie polskiego potencjału produkcyjno-innowacyjnego polskich firm i ośrodków badawczych.

Pozostańmy jeszcze w Rzeszowie. Podpisując na Uniwersytecie Rzeszowskim projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych ze wspieraniem innowacyjności, prezydent stwierdził, że ustawa ta może zagwarantować polskiej gospodarce skuteczne konkurowanie z innymi państwami na rynku światowym. Czy trochę nie za późno…?

Według Bloomberga, Polska zajmuje 25. pozycję wśród najbardziej innowacyjnych krajów świata. To m.in. efekt opóźnień związanych z tworzeniem przyjaznego prawa dla przedsiębiorców, w tym braku wspierających aktywność w zakresie szeroko rozumianej innowacyjności. Pamiętajmy o tym, że same ustawy to tylko drobny element w systemie. Firma Grant Thornton podała, że w 2014 r. w Polsce weszły w życie łącznie 25 634 strony nowego prawa. W Czechach podobno tylko 4 tysiące. W produkcji zbędnych, sprzecznych z innymi ustaw jesteśmy mistrzami świata. Jakim cudem przedsiębiorcy mają się zapoznać z tymi ustawami i po co? Jakość i maksymalna zwięzłość ustaw to początek sukcesu w działalności gospodarczej i kreowaniu innowacyjności. Kluczową sprawą jest to, co tak znakomicie przemilcza prezydent Komorowski i inni pozbawieni patriotyzmu gospodarczego specjaliści z platformy paserów, szmalcowników i grabieży majątku narodowego. Bez silnych polskich przedsiębiorstw, produkujących skomplikowane produkty finalne, nie jest możliwe, jak mówi prezydent Komorowski, „skuteczne konkurowanie z innymi państwami na rynku światowym”.

Jak w kontekście wspierania innowacyjności przez prezydenta odczytać fakt, że polscy wynalazcy, nie mogąc się przebić w kraju, sprzedają patenty swoich wynalazków za granicą?

Powodów jest wiele. Polska nie wykorzystuje swoich możliwości patentowych. Stosunkowo rzadko zgłaszamy swoje wynalazki poza granicami kraju – rzadko w Europie, a jeszcze rzadziej, ze względu na wysokie koszty, na cały świat. To sprawia, że tak naprawdę nie chronimy swoich rozwiązań poza Polską. W Polsce długo, czasem kilka lat, czeka się na ochronę wynalazku. U nas patenty są głównie zgłaszane przez uczelnie, które niestety nie mają środków na związane z tym procedury. Patenty są dla uczelni źródłem dotacji i grantów, ale niestety ich komercjalizacja to jak do tej pory zjawisko nieznane. W świecie komercjalizacji służy współpraca z biznesem, dużym i małym. W Polsce duży biznes produkuje głównie detale i podzespoły i jest najczęściej własnością kapitału zagranicznego. Mały biznes ma z kolei m.in. ograniczone zasoby finansowe i trudną ścieżkę pozyskania środków finansowych na rozwój, głównie w bankach będących własnością kapitału zagranicznego. W efekcie w ilości uzyskiwanych patentów na milion mieszkańców mamy wskaźniki kilkadziesiąt razy gorsze od Szwajcarii czy Luksemburga.

Jednym z priorytetów po reelekcji prezydenta Komorowskiego ma być poprawa konkurencyjności gospodarki. Jak w kontekście tych deklaracji, biorąc pod uwagę np. warunki prowadzenia działalności gospodarczej, wyglądało ostatnie pięć lat polskich przedsiębiorców?

To temat na wielogodzinny wykład. Jeśli popatrzymy na rankingi Banku Światowego „Doing business”, np. za rok 2015, to teoretycznie widać poprawę. Polska znalazła się na 32. pozycji wśród 189 ocenianych krajów i wśród 21 krajów, które dokonały postępów w minimum trzech analizowanych obszarach. Eksperci Banku Światowego do wyróżniających się zmian w Polsce zaliczyli: obniżkę kosztów podłączania do sieci elektroenergetycznych, uznawalność elektronicznych wypisów z ksiąg wieczystych oraz zwiększenie przepustowości portu w Gdańsku. Ta ostatnia to chyba najbardziej intrygująca zmiana. Przepustowość wzrosła, ale polskie stocznie praktycznie zniknęły. Gdyby tylko połowa z nich dalej oferowała swoje produkty, to przecież tysiące miejsc pracy oferowałyby małe, średnie i duże polskie firmy, przy okazji pozyskując pieniądze na działalność innowacyjną. Były plusy, ale np. tysiące przedsiębiorców protestowało przeciwko arbitralnej zmianie interpretacji tzw. umów o dzieło. Interpretacja przepisów, rosnące kary i obciążenia z tego tytułu to jedna z większych zmór polskiego przedsiębiorcy. Wysokie koszty m.in. energii i gazu, rosnące podatki od nieruchomości, wysokie koszty pracy dla mikro i małych firm nie sprzyjają poprawie konkurencyjności. Horrory w funkcjonowaniu instytucji tzw. wymiaru sprawiedliwości, nieuczciwi, nienaruszalni sędziowie, przestępcze praktyki wielu komorników trudno zaliczyć do czynników poprawiających konkurencyjność polskich przedsiębiorców.

Profesor Kieżun w swojej książce pt. „Patologia transformacji” wskazuje, że stan polskiej gospodarki w dużej mierze jest efektem planu Balcerowicza, tak zachwalanego również przez prezydenta Komorowskiego. Czy i na ile uprawniona jest teza, że za prezydentury Bronisława Komorowskiego znaleźliśmy się na gospodarczych peryferiach Europy?

Profesor Kieżun, rzecznik polskiego patriotyzmu gospodarczego, stwierdził po prostu oczywisty fakt. Tak zwany plan Balcerowicza w części dotyczącej jednorazowych działań, jak: urealnienie stopy procentowej, ceny kredytu, wprowadzenie (korzystnego dla zagranicznych inwestorów) sztywnego kursu walutowego i złotego przywiązanego do dolara, był prosty. Zabrakło, na szkodę Polski i Polaków, a ku radości i zadowoleniu zagranicznych koncernów i inwestorów, myślenia kategoriami polskiego interesu narodowego, polskiego patriotyzmu, nie tylko gospodarczego, ale także tego najważniejszego – polskiej wspólnoty narodowej, o którą walczyli kiedyś powstańcy oraz ofiary stalinowskiego i niemieckiego ludobójstwa.

Mógłby Pan wymienić kilka przykładów tych antynarodowych działań?

Można je mnożyć. Pierwszym przykładem tych antynarodowych i antypolskich działań jest to, że zamiast racjonalnego protekcjonizmu i ochrony wybranych gałęzi przemysłu mamy pełne otwarcie granic dla towarów z Niemiec i innych krajów. Drugim jest mordowanie polskich przedsiębiorstw, które u schyłku lat 80. zrealizowały inwestycje i były w fazie spłaty kredytu. Możemy do tego dodać także mordowanie polskich przedsiębiorstw państwowych uzyskujących dobre wyniki poprzez obłożenie ich tzw. popiwkiem, podatkiem od ponadnormatywnych wynagrodzeń. Ten przypadek to chyba raczej powód do wielkiego wstydu dla profesora twierdzącego, że jest rzecznikiem wolnego rynku. Zabranianie wypłaty Polakom większych wynagrodzeń za to, że wypracowali zysk? Bank Pekao SA, PZU SA, sprzedane za czasów wicepremiera Balcerowicza za 10 proc. wartości, albo inaczej za roczny zysk netto. W tym samym czasie miliony studentów ekonomii na całym świecie, także w Stanach Zjednoczonych, Holandii i Włoszech, uczyło się, że dobry biznes, z rosnącymi zyskami, stabilną bazą klientów sprzedaje się za 10 do 15 rocznych zysków netto. No, ale przecież jeden z akuszerów tych antynarodowych i antypolskich prywatyzacji jako szef banku zarobił prawie 10 milionów euro za niecałe 10 lat niby-prezesowania utworzonemu 17 marca 1929 r. Bankowi Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna. Nic dziwnego, że ten to właśnie akuszer przez ostatnich kilkanaście lat był szefem zespołu „doradców gospodarczych” premiera, a dzisiaj prezydenta Europy, w sposób perfekcyjny przyczyniając się do wzrostu zadłużenia Polski i rosnącej skali niewolniczego podporządkowania się strukturom międzynarodowym. Listę największych „sukcesów” tych geniuszy „ekonomii antynarodowej” uzupełnia sprawnie przeprowadzona akcja z opcjami walutowymi w 2008 r. i frankowa gilotyna dla prawie 2 milionów Polaków. W sensie stanu posiadania przez Polaków majątku narodowego tj. banków i dużych przedsiębiorstw; w sensie ilości miejsc pracy dla Polaków, wysokości kwoty wolnej od podatku, wysokości przeciętnej (bez beneficjentów specjalnych) emerytury, długu publicznego (liczonego tak ładnie przez prof. Balcerowicza), sprawnego wojska znaleźliśmy się na peryferiach Europy.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... dowej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdrada Ojczyzny
PostNapisane: 01 maja 2015, 08:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Zdrajcy są wśród nas

Niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza (BND) zdaniem niemieckiego uznanego dziennikarza śledczego i pisarza, Jurgena Rotha jest autorem raportu, według którego 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku doszło najprawdopodobniej do zamachu z użyciem materiału wybuchowego. Pojawiają się też sygnały, że w sejfach BND istnieje raport mówiący o powiązaniach Donalda Tuska z Gazpromem. Co jeszcze znajduje się w rękach niemieckiego wywiadu? Tu już nie potrzebujemy żadnego osobowego źródła informacji by z cała pewnością stwierdzić, że są oni w posiadaniu akt agenta STASI o pseudonimie „Oscar”, który działał w gdańskiej „Solidarności”. Choć nie ma na to twardych dowodów to wielu działaczy Wolnych Związków Zawodowych, takich jak Kazimierz Maciejewski, Krzysztof Wyszkowski czy Lech Zborowski twierdzi, że bardzo prawdopodobnym jest, iż „Oscar” to Donald Tusk.

Wiemy dzisiaj z całą pewnością, że Tusk uczestniczył w dyplomatycznym spisku polegającym na osłabianiu pozycji prezydenta Lecha Kaczyńskiego i obniżeniu rangi jego wizyty w Katyniu, do której miało dojść 10 kwietnia 2010 roku. W spisku tym uczestniczył sam Putin, a bardzo aktywną rolę odgrywał ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce Władimir Michajłowicz Grinin, dobry znajomy Putina jeszcze z czasów jego agenturalnej działalności w NRD. To Grinin był tam w latach 1982-86 ambasadorem.

Co podpowiadać powinien nam dzisiaj tak zwany chłopski rozum? Otóż nawet gdyby smoleński zamach był od początku do końca pomysłem FSB i Putina to nie dałoby się go dokonać bez zaangażowania ulokowanej w Polsce rosyjskiej agentury i uaktywnienia tak zwanych nielegałów. Wystarczy znać książkę Sławomira Cenckiewicza, „Długie ramię Moskwy” by wiedzieć, że największa kuźnią kadr sowieckiej agentury mogli być szkoleni przez GRU wysocy oficerowie byłych Wojskowych Służb Informacyjnych. WSI były dla Rosji całkowicie przejrzyste. To może wyjaśniać nam niezwykłą posmoleńską medialną aktywność gen. Marka Dukaczewskiego czy płk Aleksandra Makowskiego. Obu panów łączy nie tylko służba w WSI i nienawiść do Antoniego Macierewicza. Nie bez znaczenia jest również fakt, że zarówno Dukaczewski jak i Makowski wywodzą się z ubeckich dynastii zasłużonych w utrwalaniu władzy ludowej.
Moim zdaniem tylko w jeden sposób można interpretować nieustannie okazywane poparcie, jakiego w mediach udziela Komorowskiemu szkolony przez GRU gen. Marek Dukaczewski.
Zwłaszcza, że w tle pojawiają się nieustannie informacje po powiązaniach Komorowskiego z „wojskówką”.
Zapewniam też, że to nie przypadek, iż 15 lutego 2010 roku, na niecałe dwa miesiące przed zamachem wezwano będącego na emeryturze agenta i oficera wywiadu PRL, Tomasza Turowskiego i mianowano go kierownikiem wydziału politycznego przy Ambasadzie RP w Moskwie. To jemu powierzono współorganizację wizyty śp. Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku.

Zastanawiam się czasami jak poczuje się ta część rodzin smoleńskich, która dzisiaj daje się używać władzy do uwiarygodniania wersji katastrofy forsowanej przez sektę pancernej brzozy? Jak zareagują, kiedy okaże się, że Tusk chcąc się pozbyć politycznych konkurentów cynicznie i na zimno poświecił także własnych ludzi oraz polityków koalicyjnego PSL, a wśród nich Grzegorza Dolniaka, Sebastiana Karpiniuka, Arkadiusza Rybickiego, Leszka Deptułę, Wiesława Wodę i Edwarda Wojtasa?
Przyznam, że nie chciałbym się znaleźć w ich skórze. I nie chodzi mi tylko o spojrzenie w oczy ludziom żyjącym. Jak będąc już po tamtej stronie wytłumaczą się kiedyś swoim bliskim, którzy zginęli w Smoleńsku?

http://kokos.salon24.pl/643283,zdrajcy-sa-wsrod-nas


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /