Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 07 sie 2013, 20:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Kłamstwo jako metoda sprawowania władzy w III RP i fundament założycielski obecnego systemu

Kłamstwo powszechne, patologiczne, okazjonalne, wyrafinowane i prymitywne stało się w ostatnich latach podstawową metodą sprawowania i utrzymania władzy, jak i rozwiązywania najważniejszych problemów społecznych i kontaktowania się z polskim społeczeństwem. W dobie rządów obecnej koalicji kłamstwo stało się fundamentem założycielskim i podwaliną obecnego systemu władzy. Konsekwentnie jest ono wspierane przez media mętnego nurtu. Czyli samo kłamstwo całą dobę sączone nieustannie staje się substytutem prawdy. Prawdziwy leming nie jest w stanie dziś odróżnić prawdy od kłamstwa. Kłamstwo rządzących stało się dziś cnotą i zaletą, predestynuje do zajmowania najwyższych stanowisk w państwie. Jest nie tylko równoprawne z prawdą, ale znacznie bardziej od niej pożądane i skuteczne. Jest prawdziwym fundamentem założycielskim władzy. Żeby nie być gołosłownym, oto tylko garstka przykładów z ostatniego okresu.

W oczywisty sposób mija się z prawdą kłamie zarówno Premier jak i jego ministrowie, gdy mówią, że obecna nowelizacja budżetu nie dotknie zwykłych obywateli, jak i wtedy gdy mówią, że w tym roku spadnie bezrobocie.

Min. Ochrony Środowiska M. Korolec został ostatnio trzykrotnie przyłapany na ordynarnym kłamstwie: w sprawie samej ustawy śmieciowej, niesegregowania przez niego śmieci i daty szczytu klimatycznego przewidzianego na 11 listopada.

MF J.V.Rostowski używa tej metody niczym chleba powszechnego i bicza na opozycję zarazem. Mówił, że budżet na 2013 r. jest stabilny, bezpieczny, dobrze policzony i nie będzie wymagał nowelizacji. Że dług publiczny maleje choć rośnie, a za jego 6-ciu lat urzędowania nowy dług publiczny wzrósł o 350-390 mld zł, że kto jak kto, ale PO nie będzie odnosić podatków.

Min. Infrastruktury S. Nowak kręcił nie tylko w sprawie swoich zegarków, ale mijał się z prawdą w sprawie oszczędnej, profesjonalnej i dobrze nadzorowanej budowy autostrad w Polsce, które miały być gotowe na Euro 2012 oraz, że nowe radary i 1,5 mld zł dochodów z mandatów to działania wyłącznie dla dobra i bezpieczeństwa kierowców i przechodniów.

Min. Zdrowia B. Arłukowicz w sprawie ustawy o refundacji leków twierdził, że będzie ona służyć wyłącznie dobru polskich pacjentów. Wielokrotnie też zapewniał, że czego jak czego, ale środków finansowych na leczenie polskich pacjentów, nawet tych najciężej chorych nie brakuje.

Min. Sportu J.Mucha ma coraz większy problem z wyjaśnieniem polskiemu społeczeństwu, jak to było naprawdę z dopłaceniem ponad 6 mln zł do koncertu Madonny. Widać, że słynna bajkowa Kozucha - Kłamczucha musi już czuć na plecach oddech platformerskiej konkurencji.

Kłamano regularnie i od samego początku, zarówno w kwestii tragedii w Smoleńsku, w sprawie rury gazowej po dnie Bałtyku, że rzekomo nie przeszkodzi statkom wpływającym do Świnoujścia. Kłamano przez wiele lat w sprawie przydatności, racjonalności i korzyści płynących dla polskich emerytów z tytułu funkcjonowania tzw. OFE. Kłamano bezczelnie w sprawie lobbingu i ewentualnej sprzedaży Puławskich i Tarnowskich Azotów rosyjskiej firmie Acron. Kłamano rano, kłamano wieczorem, kłamano cały czas gdy idzie o stan gospodarczych fundamentów tzw. "Zielonej wyspy". Okłamano nas bezpardonowo gdy idzie o tzw. tanie, przyjazne państwo, czego najlepszym przykładem są gigantyczne premie wypłacane wysokim urzędnikom państwowym i samorządowym oraz pomysł wyrzucenia 100 mln zł na idiotyczny szczyt klimatyczny.

Niestety, te Himalaje tupetu, zakłamania, półprawd i ordynarnych kłamstw widoczne są każdego mijającego dnia. Moralnym karłom i prawdomównym inaczej wydaje się, że rozgrywają partię życia w tym pokerze oszustów gdzie publiczności odebrano głos. Bajka o Grzesiu, co oszukał ciotkę, jest tu jak najbardziej na miejscu. Fałszerze oczywistych faktów, sumień i mąciciele umysłów, zbudowali już tak absurdalnie wysokie barykady z kłamstw, że sami z nich nie zejdą. Kłamstwo jako substytut prawdy, jako skuteczna metoda zdobycia i utrzymania władzy została zwłaszcza w ostatnich latach naszego życia politycznego i społecznego doprowadzona wręcz do perfekcji.

Nikt nie jest już w stanie spamiętać kolejnych rządowych kłamstw zawartych w kolejnych rządowych expose, o tym , że będą nas leczyć i uczyć dobrze opłacani nauczyciele i lekarze, że będziemy jeździć szybkimi pociągami 250 km/h, że każde polskie dziecko znajdzie miejsce w żłobku i przedszkolu, że młodzi Polacy będą masowo powracać z zagranicy, że będziemy dumni z Polski pod każdym względem.

Kłamstwo opanowało serca i umysły rządzących nie tylko w Polsce, ale szczególnie tu nad Wisłą przynoszą one dziś największe spustoszenie.

Janusz Szewczak

Komentarze: http://wpolityce.pl/artykuly/59660-klam ... go-systemu

Politycy PO wstydzą się biało-czerwonych symboli. Woleli przypiąć żonkile. W ostatnią rocznicę powstania w warszawskim getcie zarówno Donald Tusk, jak i Hanna Gronkiewicz-Waltz, przypięli do swoich ubrań żonkile, upamiętniające bohaterów tamtego zrywu. Niestety - Powstanie Warszawskie okazało się dla polityków PO mniej ważne. Podczas oficjalnych obchodów Powstania Warszawskiego ani Donald Tusk, ani prezydent stolicy nie przyozdobili się symbolami Powstania lub biało-czerwonymi kotylionami. Fotografie polityków PO na dowód pod linkiem:

http://niezalezna.pl/44409-politycy-po- ... ac-zonkile

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 30 sie 2013, 06:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Szklana pułapka PO

Wszyscy są strasznie zdumieni, że człowiek odwołujący się do wartości moralnych osiągnął 20 procent poparcia w Platformie Obywatelskiej. Szef partii zwanej obywatelską jest zbulwersowany tym dziwolągiem do tego stopnia, że postawił delikwentowi ultimatum – jeśli jeszcze jeden raz wypowie się przeciwko jedynie słusznej linii, to wykopie rewizjonistę na zieloną trawkę. Aktualni faworyci premiera zastrzygli uszami i już ostrzą maczety na rewizjonistę.

Jak to możliwe, że w ugrupowaniu, którego szefa interesuje wyłącznie tu i teraz oraz ciepła woda w kranie, jedną piątą głosów zgarnia gość nawołujący, żeby nie zostawiać spalonej ziemi przyszłym generacjom obywateli? - dziwują się uczeni politolodzy. Obiektywny do szpiku kości i niezawisły do krwi ostatniej dziennikarz Jacek Żakowski nazywa Jarosława Gowina chwastem i niedwuznacznie sugeruje natychmiastowe wyrwanie; bohater partii Stefan Niesiołowski obwołuje go nienawistnikiem i też radzi go wyplenić, ale nieco później.

Już tylko to wystarczy, żeby wyrobić sobie zdanie na temat adekwatności przymiotnika „obywatelska” w nazwie partii – to jest kamuflaż i dzisiaj naprawdę mało kto ma wątpliwości co do tego. Partia już chyba wyłącznie żartobliwie zwana obywatelską jest klasyczną partią władzy, coś na kształt i wzór postkomunistów, zwłaszcza z końcowego stadium rządów, kiedy już tylko zacierano co wyraźniejsze ślady po żniwach na poletku skarbu państwa. I to wygląda dopiero na początek równi pochyłej.

Zjazdowa tendencja w sondażach przybiera na sile od kilku miesięcy, to już truizm. Mnożą się porażki platformerskich samorządowców. W Warszawie, ostoi i zagłębiu wyborczym Platformy, bez trudu i wręcz jakby od niechcenia zebrano niemalże ćwierć miliona podpisów za referendum w sprawie odwołania HGW. Wczoraj pierwsze spektakularne odejście ogłosił poseł John Godson, bardzo ozdobny parlamentarzysta, który był dumą Platformy, dopóki nie okazało się, że na serio traktuje swoje obywatelskie przekonania, swoją wiarę i sumienie.

W mieście Łodzi doszło dzisiaj do rozłamu w platformerskich władzach miasta. Platforma straciła większość w Radzie Miasta za sprawą własnych radnych, którzy wyłamali się z dyscypliny i za pomocą opozycyjnych radnych przeforsowali kandydaturę nowej przewodniczącej. Łódzcy rewizjoniści jedynie słusznej linii odnieśli znaczący sukces, a kto wie, czy nie znaczący dla całej partii. To jest bowiem kolejny sygnał dla innych, że partia murszeje i trzeba się ratować na własną rękę.

A przecież Łódź i region łódzki to był bastion Platformy, wystarczy wymienić nazwiska tamtejszych prominentów PO – Zdanowska, Kwiatkowski, Niesiołowski, Biernat, Grabarczyk, Godson, Śledzińska-Katarasińska, Radziszewska. Sama śmietanka, creme de la creme partii rządzącej. Ministrowie, szefowie komisji sejmowych, marszałkowie, faworyci i zausznicy premiera. I oni, taka silna drużyna, a jednak nie potrafili zachować jedności w Radzie Miasta, nie ustrzegli partii przed rozłamem, nie byli w stanie zdyscyplinować członków. To jest nie tylko sygnał, to także impuls dla pozostałych. Dla Warszawy w szczególności.

Jeszcze gonią resztkami nadziei. Wujek Czerski Dobra Rada sączy im do uszu złote myśli. Tyleż uczeni co usłużni socjolodzy służą swoimi opracowaniami i prognozami. Mainstream medialny wspiera jak może, ale już dyskretnie, gdyż musi zadbać o resztki własnej wiarygodności. Jeszcze się odwijają, Tusk się odgraża Gowinowi; Graś mówi, że ciepły deszcz pada; Niesiołowski pluje w brodę sobie i rozmówcom, a Rostowski się wije. Ale woda już zaczyna nad nimi zamarzać, to widać, słychać i czuć. I oni to widzą. Sponsorzy również.

Parafrazując końcową frazę z pierwszej wersji „Szklanej pułapki” - jeśli tak potężne zawirowania mają miejsce w trakcie letniej przerwy wakacyjnej, to co się będzie działo po otwarciu sezonu politycznego?

http://seaman.salon24.pl/529962,szklana-pulapka-po


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 15 paź 2013, 07:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Pięciu na stu

Krzysztof Losz

Różnych komentarzy można było się spodziewać po referendum w Warszawie i różne, mniej lub bardziej mądre, rzeczywiście padały. Ale wszystkich przebiła Hanna Gronkiewicz-Waltz. To prawda, że pani prezydent ocaliła stanowisko, bo frekwencja przy urnach okazała się niższa niż wymagane przez prawo 29,1 procent. Ale też tylko pięciu na stu głosujących ją poparło. I w tej sytuacji można było się spodziewać, że pani prezydent nabierze trochę pokory, bo jednak skala niezadowolenia z jej władzy okazała się bardzo duża. I gdyby przeciwnicy Gronkiewicz-Waltz bardziej postarali się podczas kampanii referendalnej (błędy, jakie w niej popełniono, to materiał na przynajmniej kilka obszernych artykułów), Warszawa już szykowałaby się do przedterminowych wyborów prezydenckich.

Pani prezydent zdaje się zupełnie nie dostrzegać tego niezadowolenia i negatywnych ocen. Zachowuje się tak, jakby referendum było jej wielkim tryumfem, choć nawet jej koledzy partyjni mówią o żółtej kartce od wyborców dla władz Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz stwierdziła jednak, że liczba wyborców, których zawiodła, nie jest duża. Bagatelizowała po prostu skalę rozczarowania społecznego, bo ponad 320 tys. ludzi to jest ta „nieduża liczba”. A tak w ogóle według pani prezydent, to wszystko było dobrze, zaszwankowała tylko „komunikacja z warszawiakami” i dlatego doszło do referendum. Tak jakby jej rządy to było jedno pasmo sukcesów i tylko dobrych i mądrych decyzji.

Można by się oczywiście nie przejmować słowami pani prezydent, bo pewnie po wielu tygodniach trwogi o stanowisko i ogromnego stresu musiała odreagować. Tylko że to nie najlepiej wróży na przyszłość. Prezydent Warszawy, stojąc przed widmem wyrzucenia z ratusza, zmieniła swoją politykę, zaczęła realizować postulaty, które od dawna były do niej bezskutecznie adresowane. Że zniknie na trwałe wszechobecna do niedawna arogancja i lekceważenie obywateli. Jednak ledwie kilka godzin po zakończeniu głosowania Hanna Gronkiewicz-Waltz znowu pokazała „arogancką twarz Platformy Obywatelskiej”, nieprzejmowania się krytyką. Tak jakby pani prezydent żadnej nauczki z referendum nie wyciągnęła, nie zauważyła żółtej kartki od wyborców, bo od razu butnie zaczęła zapowiadać również start w wyborach za rok i kolejny, trzeci już tryumf. Tylko że nawet w samej PO wielu osobom taki scenariusz się nie podoba i woleliby, żeby Donald Tusk jednak namówił Gronkiewicz-Waltz do zmiany politycznych planów. Tym bardziej że sondaże dla PO są wciąż niekorzystne, a referendum nie pozwoliło na odbudowanie zaufania wyborców.

http://www.naszdziennik.pl/wp/56848,pieciu-na-stu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 24 paź 2013, 07:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Powrotna fala

Piotr Tomczyk

„Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce” – ogłaszała Platforma Obywatelska jeszcze przed przejęciem władzy.

Wreszcie po ponad sześciu latach przygotowań rząd Donalda Tuska podjął pierwsze działania zmierzające do odwrócenia emigracyjnej fali. Kiedy tylko amerykański ambasador w Polsce Stephen Mull zamieścił na Twitterze wpis zachęcający naszych rodaków do udziału w loterii amerykańskich wiz imigracyjnych, zareagował szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski.

„Uprzejmie zniechęcam do udziału. Wybierajmy Polskę” – skontrował amerykańskiego dyplomatę Sikorski.

Dzięki genialnej akcji polskiego MSZ łomoczący do naszych drzwi kryzys demograficzny został – już chyba ostatecznie – pokonany. Kraj przestanie się wyludniać, a ludziom będzie się żyło dostatniej.

http://www.naszdziennik.pl/wp/57668,powrotna-fala.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 31 paź 2013, 17:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Korupcja pod flagą Najwyższych Standardów

Z całego zamieszania wokół programu „Platforma na Swoim” najbardziej zapadła mi w pamięć wypowiedź ministra Pawła Grasia. Chyba ze względu na jakąś patologiczną otwartość tego wyznania, wręcz bijącą z tych słów: „W Platformie Obywatelskiej wszystkie wybory odbywają się według ustalonych reguł(...)ta walka jest naprawdę autentyczna”. Nic nie pozostaje, jak tylko pogratulować zasad i szczerości. To jest naprawdę wielka rzecz, gdy polityk tak otwarcie przyznaje, że korupcja polityczna jest wpisana do reguł jego partii.

Inną regułę partii już wyłącznie w żartach nazywanej obywatelską zaprezentował minister Sławomir Nowak. Aferę korupcyjną podczas wyborów regionalnych na Dolnym Śląsku nazwał „skandalem z nagraniami”. Piękna fraza. Leszek Miller musi żałować, że nie wpadł na analogiczny pomysł, gdy rozwijała się afera Rywina. Np. mógłby ją Miller zneutralizować określeniem „skandal podsłuchowy Michnika” - to by mogło odwrócić fatalny trend, który skończył się upadkiem SLD. No, ale gdzie Millerowi do Tuska, który w propagandzie zostawił daleko w tyle komunistów.

O rzekomych najwyższych standardach PO pisałem już tyle razy, że nie mogę uniknąć powtarzania się, ale co tam, nigdy dość odkrywania prawdziwej twarzy partii Donalda Tuska. Wszyscy wiemy, w jaki sposób wymiguje się szczwany złodziej przyłapany na gorącym uczynku, z łapą po łokieć zanurzoną w cudzej kieszeni: - To nie była moja ręka! A co mówi Platforma Obywatelska, kiedy po raz kolejny jej czcigodni prominenci okazują się zwyczajnymi aferzystami: - To nie były nasze standardy!

Kiedy bowiem szef klubu parlamentarnego kombinuje na cmentarzu ze skorumpowanym biznesmenem; senator korumpuje wybory samorządowe, a prezydent miasta promuje aferalną spółkę, która nawzajem skorumpowała aparat władzy w mieście (takie „obywatelskie sprzężenie zwrotne” – wynalazek PO), to Platforma Obywatelska wypiera się standardów, którymi delikwenci kierowali się w aferalnym procederze. W takim razie narzuca się pytanie, skąd one wzięły się w tej partii, kto je wdrożył, kto dał przykład i zielone światło? Nie wiadomo, złotouści kaznodzieje na czele z premierem Tuskiem wolą nie komentować.

Natomiast sprawa ma się całkiem inaczej, gdy już granat wybuchnie w szambie zaś media rozdmuchają sprawę i Platforma jest zmuszona wyrzucić kolejnego obwiesia na zbitą twarz. Wtedy cała wierchuszka i pośledni towarzysze zachłystują się nieprzytomnym zachwytem nad swoimi wysokimi standardami. A gdzie one były do tej pory – przecież dopóki nie ujawniono afer dla szerokiej publiczności, to w standardach Platformy mieścili się z wielką swobodą zarówno senator Ludwiczuk, jak i poseł Chlebowski oraz prezydent Karnowski. Dzisiaj mieszczą się europoseł Protasiewicz, poseł Wojnarowski i inni kolesie Donalda Tuska do specjalnych poruczeń.

Czy oni zmieniają te standardy jak rękawiczki – niektóre są na oficjalne wystąpienia, a do użytku wewnętrznego jeszcze inne? Jakoś tak bowiem się dziwnie składa, że wysokie standardy Platformy Obywatelskiej są zawsze mądre po szkodzie. Ale też na krótko, bo gdy tylko minie chwilowe uniesienie etyczne, to zaraz mamy następną aferę czcicieli najwyższych standardów. Wygląda na to, że w ugrupowaniu Donalda Tuska te zachwalane standardy zaczynają obowiązywać członków od momentu, gdy zostaną nagrani na taśmie, oczywiście bez swojej zgody i wiedzy.

Kilka lat temu z hukiem zbankrutowała sieć kantorów wyborczych Platformy Obywatelskiej w Wałbrzychu. Ówczesny szef struktur tego regionu Jacek Protasiewicz z miedzianym czołem wydał wtedy oświadczenie, że jego ugrupowanie ma „najwyższe standardy spośród partii politycznych i najlepszych ludzi”. Ale gdzie były te standardy - albo inaczej – jakimi standardami kierowali się ludzie Platformy w Wałbrzychu, gdy organizowali tę systemową korupcję, kupując masowo głosy w wyborach samorządowych? Nikt wówczas nie zadał takiego pytania ani Protasiewiczowi, ani Tuskowi.

Ten sam Protasiewicz po wybuchu kolejnej afery – tym razem taśmowej - w rządzie Tuska, zachwalał „twarde, pryncypialne podejście premiera do utrzymywania wysokich standardów w polityce”. Ale dlaczego premier Tusk ma „twarde i pryncypialne podejście” dopiero po szkodzie, kiedy afera ujrzy światło dzienne i stanie się publicznym skandalem? Czy premier Tusk nie mógłby się postarać, żeby jego ludzie na bieżąco działali według tych surowych standardów, a nie tylko byli w ich imię wyrzucani, gdy się już nakradną do syta? Państwo byłoby wtedy naprawdę tańsze.

Główny bohater obecnych zawodów, czyli Grzegorz Schetyna został kiedyś zagadnięty przez dziennikarkę, na temat dziwnej cechy jego regionu: - „Coś złego zaczyna się dziać u pana na Dolnym Śląsku. Misiak, Chlebowski, Ludwiczuk... To pana ludzie”. Schetyna odpowiedział wówczas, że to „nieszczęśliwy zbieg kilku wydarzeń”. Tymczasem chwilę potem w pełni zakwitła afera wałbrzyska, czyli systemowe kupowanie głosów przez partię Tuska w wyborach samorządowych. Fakt, że dzisiaj następca Schetyny na stanowisku szefa regionu dolnośląskiego, europoseł Jacek Protasiewicz zdobył to stanowisko podobnymi metodami dowodzi, że rację ma Paweł Graś, gdy mówi, że PO ma ustalone reguły na każde wybory. Nie dopowiada tylko, że wśród tych reguł jest jedna główna, niezastąpiona i wręcz żelazna – to korupcja.

A póki co, trwa kolejny, któryś już z rzędu kryzys korupcyjny w partii Donalda Tuska i premier zmienia portki co godzinę. Puenta żywcem wyjęta z Raymonda Chandlera.

http://seaman.salon24.pl/545003,korupcj ... standardow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 01 lut 2014, 13:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Po czym poznać ustrój?

Dawno temu pewien działacz PZPR bronił decyzji obsadzenia ważnego, i oczywiście intratnego stanowiska, przez nieudacznika. Argumentem była wrażliwość społeczna, bowiem nieudacznik miał dużą rodzinę.

Zastanawiam się, czy takie socjalistyczne podejście obowiązuje nadal w kapitalistycznej, zdawało by się, Polsce. Postawę socjalistyczną i kapitalistyczną najkrócej można scharakteryzować w ten sposób. Socjalista to ktoś, kto pracuje, żeby mógł wypoczywać im dłużej, tym lepiej. Kapitalista wypoczywa po to, by móc pracować jak najwydajniej.

Administracja domu, w którym mieszkam zatrudniała dwóch hydraulików o takim właśnie wyraźnie zróżnicowanym podejściu do pracy. Pierwszy z nich najwyraźniej lubił swoje zajęcie, był bardzo kompetentny w tym co robił. Drugi wolał się przechwalać, a robotę odkładać i poprawiać po wielokroć to co zrobił. Pierwszy z nich stawiał na kompetencje, drugi na piar. Przyszła redukcja etatów. Kogo zwolniono?

Czekam na odpowiedzi.

Małgorzata Todd

www.mtodd.pl lub http://sklep.mtodd.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 29 mar 2014, 13:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Spółdzielnia PZPO

Platformerska maszynka do produkcji władzy i pieniędzy funkcjonuje w najlepsze. Od lat trwa proces przyjmowania w szeregi PO ludzi skompromitowanych politycznie, mających w swoim życiorysie wpisane jako talent: „umiejętności transferowe i translokacyjne”. W gabinecie osobliwości bez talentów ustawia się obok siebie manekiny polityczne o kompletnie odmiennych – powiedziałbym nawet – sprzecznych i wrogich sobie poglądach politycznych, społecznych, etycznych, religijnych, kulturowych.

Rozumując zdroworozsądkowo, jak można uwierzyć w cuda POrlandii, która nie widzi problemu i nie słyszy występującej dysharmonii w sytuacji, gdy obok siebie siedzą Rosati z Niesiołowskim, Arłukowicz z Libickim, Kluzik-Rostkowska z Rasiem, Kolarska-Bobińska z Biernackim, Hübner z Gronkiewicz-Waltz, Grupiński z Kamińskim, Mężydło z Kopacz, a Sławomir N. z odbiciem Sławomira Nowaka w złotym zegarku? (Godsona, Żalka, Gowina już nie ma, za to jest Protasiewicz, politycznie ciągle żywy).

Informacja o przyjęciu Michała Kamińskiego do PO większości obserwatorów polskiej sceny politycznej w ogóle nie zdziwiła, tak jak nie zdziwię się, gdy pewnego dnia Platformę Obywatelską zaczną zasilać takie tuzy indywidualności, jak Tomasz Lis na żywo, Magdalena Środa i po kolejnych wcieleniach politycznych Janusz Palikot, Robert Biedroń, Leszek Miller czy Aleksander Kwaśniewski. PO stopniowo wchłania lewicowo-libertyńską scenę ideologiczną, stając się coraz bardziej bezkształtną, bezideową, postmodernistyczną meduzą o nazwie PZPO (Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska).

Co to oznacza?

To znaczy, że PO jest de facto tworem antypolitycznym, działającym nie tyle według klasycznej strategii demokratycznej, ile postmodernistycznej, w myśl zasady: „Dążyć do władzy za wszelką cenę, utrzymać władzę za wszelką cenę. Reszta to błahe szczegóły”. Produkt „Kamiński” jest tylko kolejną odsłoną postmodernistycznej antykultury i służy tu raczej jako przykład do demaskacji głównych przesłanek płynących z reżyserki elit PO. Symulakra polityczna, znaki, które wysyła logo PO, jest powszechnym nabieraniem obywateli. Za logo nie ma nic. Pustka. Zarówno intelektualna, jak i ideologiczna oraz duchowa. Spektakl, w którym role odgrywają polityczni naturszczycy. Co gorsza, PO realizuje polską wersję filmu „Czeski sen”. Za plandeką supermarketu szczere pole.

Nie można dwóm panom służyć

W PO jest miejsce dla każdego, kto jest na tyle cyniczny, aby móc potem patrzeć w lustro. Taki projekt może działa sprawnie pod względem public relations, zdobywania kolejnych głosów wyborców, wysysanych co wybory, ale potem wyrzucanych jako zbędnych, bo platforma spółdzielcza wykreśliła tymczasem pojęcie „obywatelska” ze swego rdzenia, jeśli kiedykolwiek o tę obywatelskość walczyła. Z etosem politycznym, polską racją stanu niewiele ma ona w każdym razie wspólnego. PO, nawiązując tu do cytatu Jezusa z Nazaretu, nie dwóm panom służy, ale całym ich legionom, w zależności od tego, jak zawieje wiatr, co przyniesie wydarzenie medialne. I tak będzie się ustawiać przed kamerami, mikrofonami, szpaltami usłużnych mediów mainstremowych, aby władza sama w szpony spływała.

Kameleon z Gdańska, który co roku przymierza inną maskę

Donald „Panowie, policzmy głosy” Tusk lawiruje (nie mylić z ewolucją) od ponad trzech dekad. Od postawy antyklerykała, który realizuje antykatolicki program w czynie kolektywu studenckiego, przez pozę człowieka szanującego tradycję, wiarę, wreszcie po rolę lidera centrolewu. Lukrowane historyjki dla Polaków w programie red. Młynarskiej, depesza gratulacyjna do nowo wybranego Papieża Franciszka wysłana rok temu i pohukiwanie, że przed księdzem to on nie będzie klękać (tak jak gdyby o klękanie przed księdzem w Kościele chodziło).

Przy okazji wspomnianej depeszy jakże groteskowa wydała mi się ona w kontekście uprawianej „polityki miłości i dobrobytu” w Polsce. Tusk zapewniał w niej o swojej lojalności wobec Stolicy Apostolskiej i gotowości do obrony kultury chrześcijańskiej w Europie i w świecie. Nie wiem, dlaczego tak mało osób wraca do tych rewelacyjnych treści. O rządzie Tuska wiele można bowiem powiedzieć, ale nigdy że był lub jest prochrześcijański.

Czy obroną wartości chrześcijańskich możemy nazwać zablokowanie starań setek tysięcy obywateli Polski działających w obronie życia od momentu poczęcia? Albo produkowanie ustawy o dofinansowanie przez państwo metody in vitro, której premier jest radykalnym zwolennikiem? Albo wyrzucenie do kosza prawie miliona podpisów polskich obywateli, którzy chcą ratować dzieci? Albo wprowadzanie do szkół programu ideologii gender i edukacji seksualnej? Czy szerzeniem kultury chrześcijańskiej jest kneblowanie i pacyfikacja osób wierzących w swoich szeregach partyjnych, które sprzeciwiły się wprowadzeniu w życie ustawy o związkach partnerskich? Premier jest jej radykalnym zwolennikiem. Czy obroną wartości chrześcijańskich jest twarde, wręcz bezwzględne zachowanie status quo w kwestii tzw. kompromisu aborcyjnego? Jezus powiedział do swoich uczniów, że „po owocach ich poznacie”, natomiast nie po słowach, szczególnie jeśli są wielkimi deklaracjami. Symulakrę polityczną, Platformę Obywatelską i jej plastikowego lidera ratują przypadkowe wydarzenia albo strategia suto wynagradzanych PR-owców. Tym razem to Ukraina uratowała PO od topieli, a więc znów wiatr historii, tragicznej historii w tym przypadku stał się pomocnikiem Tuska w łowach na władzę.

Niespodziewane zaś wypadki, jak na przykład heroiczny i pełen determinacji protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie RP, zostają zmarginalizowane przez usłużne, rządowe media, dzięki czemu przemysł i produkcja władzy nie zwalniają tempa.

Dr Tomasz M. Korczyński

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -pzpo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 04 kwi 2014, 07:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Świat według Przestępczej Organizacji jest oczywisty. My i nasi kolesie tak. Kolonizatorzy Polski tak. Naród polski nie.

Ani złotówki więcej

Rząd deklaruje, że chce rozmawiać z opiekunami osób niepełnosprawnych o zmianach w PFRON, stopniu dofinansowania do sprzętu rehabilitacyjnego czy likwidacji barier architektonicznych. Ale podwyżki świadczeń od 1 maja do wysokości minimalnego wynagrodzenia nie będzie.

Sejm uchwali dziś ustawę w sprawie podwyższenia świadczeń pielęgnacyjnych dla rodziców opiekujących się niepełnosprawnymi dziećmi wymagającymi całodobowej opieki. Kluby rządzącej koalicji nie zgadzają się na wprowadzenie do ustawy poprawek opozycji o szybszym, niż zakłada rząd, podniesieniu kwoty świadczenia.

Przed głosowaniem nad całością ustawy o świadczeniach rodzinnych posłowie zajmą stanowisko wobec zgłoszonych poprawek. Dotyczą one zarówno wysokości świadczenia pielęgnacyjnego, jak i waloryzacji jego kwoty. Posłowie będą mogli opowiedzieć się, czy zgadzają się z protestującymi w Sejmie rodzicami dzieci niepełnosprawnych, by kwotę świadczenia podnieść od razu do wysokości obecnej płacy minimalnej i czy są za wprowadzeniem do ustawy zapisu, by w ślad za zmianą wysokości płacy zmieniała się również kwota świadczenia pielęgnacyjnego. Żadnego z tych rozwiązań nie chce przyjąć koalicja PO – PSL. Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny negatywnie zaopiniowała wczoraj idące w tym kierunku poprawki klubów opozycyjnych.

Waloryzacja niepewna
Zgodnie z przygotowanym przez rząd, a zgłoszonym przez posłów PO i PSL projektem, wysokość świadczenia pielęgnacyjnego ustalono na 1 tys. zł od maja br. –wzrost z 820 zł obecnie, do 1,2 tys. od stycznia 2015 r. i do 1,3 tys., ale dopiero od 2016 roku –co odpowiada kwocie dzisiejszej płacy minimalnej. Waloryzacja tych świadczeń, podobnie jak wielu innych ich rodzajów, zależy od decyzji rządu. Ustawowo zapisano, że co 3 lata rząd dokonuje weryfikacji wysokości świadczeń. Oznacza to, że jeżeli rząd uzna za stosowne, może podwyższyć świadczenie o ustaloną przez siebie kwotę.

Szybszego podniesienia świadczenia chce opozycja. Twój Ruch złożył poprawkę, by świadczenie wzrosło do 1,3 tys. zł od początku przyszłego roku. Solidarna Polska natomiast postuluje, aby wysokość świadczenia pielęgnacyjnego nie była ustalona kwotowo, lecz wynosiła tyle, ile płaca minimalna. Świadczenie takiej wysokości –według poprawki klubu SP –wypłacane byłoby od maja tego roku. Przewodniczący klubu SP Arkadiusz Mularczyk wyjaśniał, że poprawka jego ugrupowania jest zbieżna z tym, czego oczekują protestujący w Sejmie rodzice. –Chodzi o to, żeby wysokość świadczenia, podobnie jak najniższego wynagrodzenia, podlegała dostosowaniu do bieżących cen towarów i usług, kosztów energii. Obecny proces weryfikacji, który proponuje rząd, nie daje bowiem możliwości dostosowania wysokości świadczeń pielęgnacyjnych do zmieniających się na rynku cen –uzasadniał Mularczyk.

Nieco inaczej wysokość świadczenia pielęgnacyjnego – nad czym też dzisiaj posłowie zagłosują –proponuje uregulować Prawo i Sprawiedliwość. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego nie chce, by –jak proponuje rządząca koalicja – ustalać sztywną kwotę świadczenia, lecz by jego wysokość uzależnić nawet nie od płacy minimalnej (o wysokości której i tak ostatecznie decyduje rząd), lecz od średniej płacy w gospodarce za ostatni kwartał roku poprzedniego. Wraz ze zmianą przeciętnego wynagrodzenia zmieniałaby się również kwota świadczenia pielęgnacyjnego. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Stanisław Szwed (PiS) informował, że chodzi o ustalenie świadczenia w wysokości 50 proc. przeciętnej płacy. – Jeżeli przyjęlibyśmy takie rozwiązanie, to kwota świadczenia wyniosłaby 1327 zł netto, czyli porównywalnie z tym, co proponuje rząd. Dodatkowo istniałby ten mechanizm corocznej waloryzacji świadczenia pielęgnacyjnego –stwierdził Szwed. Wyjaśniał, że Prawo i Sprawiedliwość wzięło pod uwagę, iż jesteśmy obecnie w trakcie roku budżetowego. Dlatego proponuje, by taki mechanizm ustalania wysokości świadczenia zaczął obowiązywać od przyszłego roku. – Myślę, że przyjęcie tej poprawki spowodowałoby też zakończenie protestu rodziców w Sejmie – ocenił poseł PiS.

Okrągły stół
Negatywnie do pomysłów opozycji ustosunkował się wczoraj minister pracy i polityki społecznej. – Po dyskusjach ze środowiskiem rodziców jest przyspieszenie dojścia wysokości świadczenia do minimalnego wynagrodzenia, i to podtrzymujemy. (…) Zaproponowaliśmy takie rozwiązanie, które jest realne i możliwe i rząd zabezpiecza na nie finansowanie – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister pracy krytycznie ocenił też propozycje zmiany sposobu waloryzacji tego – jako jedynego – rodzaju świadczeń rodzinnych, zaznaczając, iż można podjąć dyskusję w sprawie nowych metod weryfikacyjno-waloryzacyjnych, ale wszystkich świadczeń rodzinnych.

Złożył jednak ważną deklarację wystąpienia w kolejnych latach o podwyżkę świadczenia pielęgnacyjnego w ślad za zmianą płacy minimalnej. – W świadczeniach rodzinnych mamy mechanizm weryfikacji i jeszcze raz powtórzę swoją deklarację: nigdy nie składałem deklaracji dotyczących pieniędzy, pierwszy raz złożyłem ją wczoraj na forum Sejmu. (…) W 2015 r., na wiosnę, rozpoczynają się dyskusje o weryfikacji. Zgłoszę podniesienie tego świadczenia w relacji do minimalnego wynagrodzenia na rok 2017 i 2018. Pewnie jeżeli będzie potrzeba urealnienia na rok 2016, to też taka możliwość istnieje – stwierdził Kosiniak-Kamysz, który jednak zdecydował się na start w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Minister pracy zadeklarował chęć dalszych rozmów z opiekunami niepełnosprawnych. – Obiecałem rodzicom, że będzie powołany zespół – „okrągły stół”. Możemy rozmawiać o zmianach w PFRON, o stopniu dofinansowania do sprzętu rehabilitacyjnego, do turnusów rehabilitacyjnych, do likwidacji barier architektonicznych, także o usprawnieniu działań w samorządzie – przekonywał. Według Kosiniaka-Kamysza, część zmian w tym zakresie można zrealizować stosunkowo szybko, gdyż jest to kwestia zmian rozporządzeń ministra pracy.

Artur Kowalski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... iecej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 17 kwi 2014, 07:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Tylko Wiadomości Nieprawdziwe

Pinokiusz Długonos

„ŁAPA” przeciwko korupcji

Jak podała jamajska telewizja TWN, już w najbliższych dniach polski rząd zakończy prace nad wdrożeniem antykorupcyjnego programu „ŁAPA”. Zgodnie z nim, spośród pracowników administracji państwowej wyłoniona zostanie grupa „Łowców Anonimowych Plotkarzy Antykorupcyjnych”, której zadaniem będzie rejestrowanie i zgłaszanie prokuraturze wszelkich przypadków rozsiewania pogłosek o panoszącej się w naszym kraju korupcji.

Według informatorów TWN, pełnomocnikiem rządu ds. „ŁAPA” będzie eurodeputowany Jacek Protasiewicz, zaś jego zastępczynią zostanie najprawdopodobniej była posłanka PO Beata Sawicka.

W ramach ponadpartyjnego porozumienia pracownikami „ŁAPA” mogą zostać także działacze wszystkich partii politycznych, którym kiedykolwiek udało się zatrudnić któregoś z krewnych lub znajomych w zarządzie KGHM.

Cena niezależności

Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Panującego Rządu zaprotestował przeciwko nagonce wymierzonej w niezależnych ekspertów, jaka rozpętana została w ostatnich dniach w niektórych polskich mediach. „Z faktu, że niezależny ekspert otrzymuje co miesiąc wynagrodzenie wypłacane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów nie wynika jeszcze, że utracił on swą niezależność. Przeciwnie. Wartość wystawianych przez niego faktur może stanowić najlepszy dowód jego niezależności” –stwierdził podczas konferencji prasowej występujący w imieniu TPPR Michał Liczykrupa, niezależny ekspert lotniczy. Na dowód swego twierdzenia Liczykrupa zaprezentował dziennikarzom kopię jednej z wystawionych przez siebie faktur. „Jak widać, rząd jednorazowo zapłacił mi tylko 6 tysięcy 500 złotych. Kwota jest mała, a mimo to fakturę wystawiłem. Nie zależało mi na tym, żeby płacili za rok z góry. Teraz nikt nie powinien już wątpić w moją niezależność” – ocenił reprezentant TPPR.

http://www.naszdziennik.pl/wp/74813,tyl ... dziwe.html

Taki jest właśnie świat według PO.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 10 kwi 2015, 19:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
W kokpicie trwała balanga, latały butelki, rozlegały się pijackie śpiewy …

W podmoskiewskim studio nagrań praca jest spokojna, pośpiechu nie ma. Pięć lat minęło? No i co? Paliaczki taki mają rząd, że minie drugie pięć lat i trzecie, a ich premierzyna i tak nie ośmieli się nawet podnieść wzroku na cara. Spokojnie więc powstają kolejne wersje „prawdziwej zawartości czarnych skrzynek”. Są gotowe na kolejne okazje, gdy pojawi się taka potrzeba. Potrzeba się pojawiła, nasz prezydent głupoty gada i na krzesła włazi, trzeba go wspomóc. Więc kolejna z „nowych wersji odczytu” została odpalona.

I od rana kagiebiowscy pułkownicy turlają się ze śmiechu, że w Polszy reżimowe przekaziory tak karnym chórem i z tak nabożną czcią powtarzają wyprodokowane pod Moskwą rewelacje. A zasklepione lemingi porumieniały w podniecenia, że znowu można dowieść swej nowoczesności nie kwestionując nowych „ustaleń” i oburzając się na sceptycznych oszołomów. świat zażenowany, że tak liczni Polacy na serio biorą nowe moskiewskie cuda? To i dobrze, niech świat widzi, że Paliaczki mózgów używać nie potrafią i godności za grosz nie mają. Niech świat widzi, że z takim partnerem dla nikogo w żadnej sprawie.

Wszak polscy prokuratorzy „uczestniczyli w odsłuchiwaniu nagrań z kokpitu” w ten oto sposób, że Rosjanie mieli na uszach słuchawki i odsłuchiwali, a polski prokurator Grzywna patrzył jak oni odsłuchują. I nie śmiał ten polski prokurator poprosić, by i jemu rosyjscy koledzy dali słuchawki. A potem wpisał do protokołu ów prokurator, że „uczestniczył w odsłuchiwaniu”. W normalnym kraju za tego rodzaju kłamstwo zostałby zdegradowany i postawiony w stan oskarżenia za mataczenie, by ukryć przyczyny śmierci swego prezydenta. Ale w Kraju Priwislanskim ten prokurator ma się świetnie, podobnie jak jego liczni, jeszcze bardziej zasłużeni koledzy. Jak choćby minister spraw zagranicznych, który uznał, że by ustalić przyczynę śmierci prezydenta, wrak samolotu, w którym on zginął – jest niepotrzebny.

W podmoskiewskim studio nagrań trwa spokojna praca. Przed wyborami parlamentarnymi zostaną ujawnione kolejne nieznane fragmenty nagrań. Dowiemy się, że tuż przed katastrofą w kokpicie Tu-154 trwała dzika balanga, rzucano butelkami o ściany, dziewczyny siadały pilotom na kolanach, a zamroczeni alkoholem i narkotykami generałowie recytowali dzieła Lenina oraz śpiewali na głosy „Podmoskownyje wiecziera”. Polacy nie uwierzą? Ależ oczywiście, że uwierzą. TVN, Wyborcza i inne moskiewskie tam-tamy wbiją Paliaczkom w łepetyny, że to właśnie odczytali biegli, a kto wątpi ten szaleniec i wojenny podżegacz.

autor: Maciej Pawlicki

https://ewastankiewicz.wordpress.com/20 ... ie-spiewy/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 23 maja 2015, 05:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Płace według Bieńkowskiej

Ze słynnych taśm prawdy dowiadujemy się, że w opinii komisarz Elżbiety Bieńkowskiej za 6 tys. zł w Polsce mogą pracować idioci albo złodzieje. Taką opinię była wicepremier wyraziła w rozmowie z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem.

Niestety, z płacami w Polsce jest zupełnie odwrotnie niż sugeruje to komisarz Bieńkowska. Polska we wszelkich rankingach i porównaniach międzynarodowych jeśli chodzi o wysokość płac, ich relacje i udział w stosunku do PKB, wypada bardzo źle.

Coraz większa też jest, co zresztą wynika z wypowiedzi komisarz Bieńkowskiej, rozbieżność w zarobkach najlepiej i najgorzej zarabiających. Z roku na rok zwiększa się liczba pracowników, którzy otrzymują najniższe, przewidziane przez ustawę, wynagrodzenie. Są to zjawiska bardzo niepokojące.

Najwyższy czas, aby tym najsłabiej zarabiającym ulżyć. Tylko nie poprzez podnoszenie płacy minimalnej, bo to mogło by się odbić na interesie małych przedsiębiorstw. Szczególnie tych przedsiębiorstw, które funkcjonują w niewielkich miejscowościach biedniejszych regionów Polski. Nie możemy zapominać o rozbieżnościach terytorialnych w naszym kraju.

Skoro podniesienie płacy minimalnej jest złym pomysłem, to ludziom można ulżyć poprzez podniesienie kwoty wolnej od podatku. To byłby mechanizm automatyczny, czyli prosty. Także sprawiedliwy i łatwy w realizacji. Tak udałoby się uniknąć zatrudniania dodatkowych urzędników, którzy dzieliliby podatników na kategorie i przyznawali im dodatkowe profity.

Działałoby to, jak już wspomniałem, automatycznie, a więc tanio. Co prawda kwota nominalna byłaby jednakowa dla wszystkich Polaków, ale najbardziej ulżyłaby najbiedniejszym i najsłabiej zarabiającym. Dlaczego? Bo proporcjonalnie w odniesieniu do ich wielkości dochodu byłaby największa.

Poza wymiarem ekonomicznym sytuacji z zarobkami w Polsce jest jeszcze wymiar moralny wypowiedzi komisarz Bieńkowskiej. W rozmowie z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem była wicepremier pokazuje przede wszystkim arogancję władzy i jej lekceważenie dla istotnych bytowych problemów przeciętnych Polaków.

dr Marian Szołucha

Autor jest doktorem nauk ekonomicznych.

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-fin ... skiej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 05 cze 2015, 06:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Niereformowalni POpaprańcy

Jeżeli czołowi politycy Platformy Obywatelskiej naprawdę uważają, że do wyborczego zwycięstwa parlamentarnego może ich poprowadzić jesienią Ewa Kopacz, porażka Bronisława Komorowskiego była tylko epizodem bez poważniejszych konsekwencji, a zatrudnienie internetowych hejterów pozwoli im odzyskać głosy młodych wyborców, to znaczy, że są nie tylko naiwnymi durniami, ale - używam tego słowa z poczuciem pełnej odpowiedzialności - idiotami, których dla dobra Polski należy jak najszybciej odesłać na śmietnik historii.

http://bukojer.salon24.pl/652659,nieref ... popaprancy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 05 cze 2015, 08:38 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 08:13
Posty: 762
PLATFORMA ZATRUDNIA OPŁACANYCH TROLLI INTERNETOWYCH

Dwa dni temu, 03.06.2015 pani premier Ewa Kopacz oficjalnie przyznała, że Platforma zatrudni 50 do 100 trolli internetowych, mających “hejtować” PiS i prezydenta elekta Andrzeja Dudę na portalach internetowych. Czytam więc informacje na ten temat i przecieram oczy ze zdumienia. Nie wierzę. Czytam jeszcze raz, w innej gazecie - to samo piszą. Zaglądam do kalendarza - 1 kwietnia już dawno za nami. Nie potrafię sobie z tą myślą poradzić.

Przecież to jest ewenement na skalę europejską (wyłączając może rosyjską część Europy). Po takiej informacji w przeciągu najdalej pół godziny pani premier powinna podać się do dymisji. Oświadczyła mianowicie, że nasze podatkowe pieniądze (PO jest przecież dofinansowana z budżetu państwa) będą przeznaczone na oszustwo internetowe polegające na tym, że konkretne osoby za pieniądze (podatkowe oczywiście) będą udawać swoje poglądy i oszukiwać nas, że tak faktycznie sądzą oraz piszą swoje a nie narzucone im opinie. Jakże to nazwać, jeśli nie oszustwem? W przypadku reklam odbiorca musi zostać poinformowany o tym, że ma do czynienia z reklamą - tutaj tego elementu nie będzie i jeszcze ktoś gotowy jest uznać, że opinie które czyta są faktycznymi opiniami osób, które je piszą. Na tym polega oszustwo. Nie można tego porównać do “fali hejtu” (określenie ze słownika POwców) wylanej przed wyborami prezydenckimi na PO. Ta fala hejtu była spontaniczną reakcją ludzi na 8 lat zmarnowanych przez Platformę. Nikt im nie zapłacił za wyrażenie swej opinii w internecie. Tutaj natomiast sytuacja jest zgoła inna.

Partia rządząca nieprzerwanie od 8 lat ma raczej niewielki mandat do tego, żeby żółć swej krytyki wylewać na partię opozycyjną (PiS w tym przypadku). Robi to jednak nader często i częstokroć "dowiadujemy się”, że za wszystko co złe odpowiada właśnie PiS z “prezesem” (ulubiona złośliwość platformersów) na czele. Niemniej to jeszcze byłbym skłonny zaakceptować. Ale jaki jest sens atakowania i krytykowania prezydenta elekta, który dopiero za dwa miesiące obejmie urząd? On dopiero za 2 miesiące będzie miał w ogóle szansę podjąć jakąkolwiek decyzję, jako prezydent Rzeczpospolitej. Dzisiaj możemy krytykować odchodzącego prezydenta i naprawdę jest za co, ale nowego?

Rozumiem, że PO bolą obietnice wyborcze prezydenta elekta Dudy. Dobrze, można o nich dyskutować, ale powiedzmy sobie prawdę: obietnice Andrzeja Dudy to kropla w morzu tego, co obiecało PO w roku 2007. Pamiętamy ten obiecany cud gospodarczy, podatek liniowy, obniżkę podatków w tym VAT, likwidację senatu, sieć autostrad na Euro, powroty z emigracji i uzdrowienie służby zdrowia. Plus wiele innych. Jak więc dzisiejsza nadgorliwość wielu dziennikarzy w stosunku do Dudy licuje z kompletnym brakiem rozliczenia Platformy za złożone nierealne obietnice? Gdzie zasada obiektywizmu dziennikarskiego i traktowania polityków równą miarą? Dudę rozliczymy z pewnością za 5 lat, ale czemu dziś nie rozliczamy tych, którzy obiecywali gruszki, wiśnie a nawet pomarańcze i mango na wierzbach w roku 2007 i 2011?

I tu dochodzimy do sedna. Powiążmy dwa fakty, o których wspomniałem powyżej. Jeśli PO oficjalnie mówi, że będzie płacić ludziom za wyrażanie narzuconych im opinii w internecie, to na ile wiarygodni są dziennikarze, artyści, sportowcy i inni celebryci, którzy dziś wyrażają publicznie swe opinie polityczne w mediach? Czy nie uprawnione w tej sytuacji jest pytanie, ile ci dziennikarze i celebryci biorą za swoje rzekome poparcie PO? Czy oni też może są opłacanymi przez PO oszustami? Nazwisk chyba nie muszę wymieniać.

Standardami politycznymi PO bardzo nas w ten sposób zbliżyła do Moskwy. Putin też ma sztab trolli internetowych, siedzących i piszących pożądane przez niego opinie. Podobnie ma “swoich” dziennikarzy i celebrytów pobierających swe srebrniki. Czy jednak do takich standardów dążymy?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 06 cze 2015, 14:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31128
Ziemkiewicz: Działacze PO będą hejterami?

Partia rządząca wyda na autopromocję przed najbliższymi wyborami co najmniej 50 milionów złotych - sporą część, dla obejścia limitu narzuconego prawem wyborczym, w ramach niekonstytucyjnego referendum konstytucyjnego – podał Rafał Ziemkiewicz.
W felietonie „Platforma hejterów” na portalu interia.pl publicysta przypomniał, że premier Ewa Kopacz, zapowiedziała zatrudnienie przed wyborami 50 zawodowych hejterów i zatrudni jeszcze 50 następnych.

„Żeby było jeszcze śmieszniej, kiedy ktoś te mądrości pani premier wyniósł do gazet, jej rzeczniczka, pani Kidawa Błońska, oznajmiła, że wypowiedź wyrwano z kontekstu, bo tych stu to tylko awangarda, a chodziło o to, że członkowie PO zostaną specjalnie przeszkoleni i będą hejterami wszyscy. Głupota jest tu tak wspaniale spiętrzona, niczym krem na wykwintnej tortoletce, że po prostu nie wiadomo, od czego zacząć. Chyba od tego, że ani pani Kopacz, ani pani Kidawa, nie wiedzą nawet, co znaczy słowo "hejter", i że jest to słowo pejoratywne. Że zapowiedź, iż wszyscy członkowie PO będą hejterami, brzmi jak zapowiedź, że wszyscy będą żulami albo chuliganami” - pisze Ziemkiewicz.
Jak wyjaśnił publicysta, PO może pozwolić sobie na takie pomysł gdyż na kampanię poświeci dwa razy więcej niż ma w swych zasobach PiS.
„A przecież poza tym, co może kupić za 50 milionów, dysponuje PO wiernopoddańczym oddaniem mediów, których z partyjnych pieniędzy opłacać nie musi” – dodał i przypomniał statystyki czasu antenowego jakie TVP poświeciło na poszczególnych kandydatów na prezydenta.
„W kwietniu o Bronisławie Komorowskim mówiono przez 6,5 godziny, o Jarubasie i Palikocie około 1,5 godziny, o Dudzie 22 minuty, a o Kukizie 18 minut” – wymienia publicysta.

Jak zauważył Ziemkiewicz, gdyby o wyniku wyborów decydowały tylko zasoby finansowe i telewizja, to z góry byłoby po meczu. „Na szczęście, każde miliony można roztrwonić bez sensu, a ekipa zarządzająca III RP w swych szeregach ma prawdziwych mistrzów w tym zakresie” – ironizuje.
Jak zauważył publicysta, takie działania świadczą o tym, że „Platforma nie rozumiała, dlaczego ludzie na nią głosują, i że bynajmniej nie dlatego, że oceniają dobrze jej zdolności do rządzenia. Tak samo nie może teraz zrozumieć, dlaczego to, co dotąd w niej ludziom nie przeszkadzało, nagle przeszkadzać zaczęło.”

Jednocześnie Ziemkiewicz zaznaczył, że w internecie generalny ton drastycznie różni się od tego, co mówią telewizje.
„Całe to towarzystwo nie pojmuje rzeczy podstawowej - tego, czym jest ów straszny, groźny internet, który odarł je z powagi i autorytetu. Im się wydaje, że to też coś takiego jak Gazeta Wyborcza czy TNV-24, tylko na tablecie albo smartfonie. I że wystarczy tam narzucić odpowiednio błagonadiożnyj kontent, a użytkownikom sieci wygładzi się zwoje mózgowe równie łatwo jak telewidzom” – dodaje Ziemkiewicz i wyjaśnia:
„Otóż, kiedy człowiek ogląda telewizję, waszą telewizję, to jest skazany na to, co mu pani Pochanke czy Tadla powie i pokaże. Może ją wyłączyć, ale nie może jej dopytać. (…) Otóż internauta, inaczej niż telewidz, nie musi "drogiej pani z telewizji" wierzyć - kliknie sobie w filmik przedstawiający niezmontowane zajście i już widzi, że w kilku jej zdaniach aż roi się od kłamstw.”
I publicysta dodaje:

Słowem, dla wszechwładzy PO jest internet tym samym, czym dla wszechwładzy PZPR była "Wolna Europa" - w tym sensie, że skutecznie dziurawi balon propagandy dmuchany przez Lisów i Michników. Tyle że słuchacze "Wolniuchy" nie mieli ze sobą nawzajem kontaktu i nie redagowali jej sami. To sprawa, że internet jeszcze trudniej zagłuszyć.

Ziemkiewicz radzi także Platformie: „Weźcie te pięćdziesiąt milionów przepijcie i przeżryjcie, póki możecie. Bo czas się kończy.”
interia.pl/mmil

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 3975922051


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat według PO
PostNapisane: 06 cze 2015, 20:07 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Hejterom wybaczam. Przepełnionym pogardą chamom nigdy! A oni naprawdę nic nie zrozumieli



Głośno jest w sieci o płatnych hejterach Platformy Obywatelskiej. Mówi się o tym i pisze, choć w moim mniemaniu temat nie jest wart aż takiego rozgłosu. Potwierdza tylko to, co o PO wiemy - że kroczy prostą drogą na skraj wodospadu.

Przy okazji tych internetowych dyskusji wyłazi jednak z działaczy PO to, czego powinni się wstydzić. To, co na obecną równie pochyłą ich skierowało. Chamstwo i pogarda, która Polakom już się ulewa, której już nie da się zapudrować świecidełkami w stylu pendolino.

Taki dialog na twitterze zaobserwowałem:

Internauta @lostson pisze:

Za moje pieniądze władza walczy z moimi poglądami. Ktoś ma jeszcze wątpliwości odnośnie określenia tej władzy jako reżim?

Na to odpowiada @wtyburski:

A jakie Ty chłopcze masz pieniądze?

Słabo?

Obrazek

Wiktor Tyburski przedstawia się jako „geograf, członek PO”. Jest radnym powiatu lęborskiego, byłym starostą. Wytłumaczę może jeszcze, dlaczego czepiam się akurat jego. Przecież w machinie PO to pionek. Jest wielu ważniejszych, którzy wykazują się nie mniejszym chamstwem i nie mniejszą pogardą dla tych, którzy kiedyś im wierzyli i ich wybierali.

Na tym jednak przykładzie widać, że Platforma psuje się i od głowy i od ogona. To organizm nie do uzdrowienia. Jako człowiek wierzący nieczęsto mówię o przypadkach beznadziejnych, ale ten naprawdę trudno określić inaczej.

autor: Marcin Wikło

http://wpolityce.pl/polityka/255109-hej ... zrozumieli

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /