Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 15 lip 2013, 20:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/wydarzenia/56172-ws ... tyce.pl%29

wSumie.pl: Pikietowali przeciwko komunizmowi, teraz wzywa ich policja. Jedna z protestujących: Brak słów

Obrazek
Za taki znak można wylądować za kratkami - a nam każą świętować upadek komuny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 20 lip 2013, 06:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
Naród na nieustannym dorobku

Krzysztof losz

Na świecie ekonomiczną pozycję Polski postrzega się często przez pryzmat raportów, które nie oddają rzeczywistej sytuacji materialnej Polaków i stanu naszej gospodarki.

Choć żyje nam się coraz biedniej, a na podstawowe środki do życia wydajemy coraz więcej, to jednak władza zaklina rzeczywistość kreatywną księgowością.

Tymczasem przeciętnemu Polakowi coraz trudniej znaleźć pracę. Z miesiąca na miesiąc przybywa bezrobotnych, a ubywa zakładów. Prowadzenie biznesu w Polsce wymaga nie lada determinacji. Urzędnicy skutecznie „dbają” o to, byśmy nie byli zbyt kreatywni i przedsiębiorczy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że rządzący z premedytacją mrożą polską gospodarkę.

Tylko w pierwszym kwartale pracę straciło ponad 115 tys. osób, to o ponad 20 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Głównie zamykano prywatne firmy. Gospodarka cały czas zwalnia. Z danych GUS wynika, że w tym roku redukcję etatów zadeklarowało 361 zakładów.

Ma to niebagatelny wpływ na poziom życia. W opinii prof. Józefy Hrynkiewicz, ubóstwo dotyka dziś połowę Polaków.

Skali biedy nie oddają jednak raporty m.in. GUS, ponieważ nie bada się osób, które nie mają regularnych dochodów. A na przykład tylko na Podkarpaciu na 130 tys. bezrobotnych 86 proc. nie otrzymuje żadnych zasiłków. Ponadto nie wszyscy są zarejestrowani w urzędach.

Innym problemem jest to, że pod uwagę bierze się wyłącznie to, ile pieniędzy przypada na osobę w rodzinie, pomijając indywidualne potrzeby. Jak podkreśla prof. Hrynkiewicz, w różnych warunkach dochody inaczej trzeba liczyć. Inne są koszty życia osoby schorowanej, inne zdrowej, a jeszcze inne rodziny.

W porównaniu do innych rozwiniętych krajów zachodnich nadal jesteśmy biednym państwem, na dorobku. I ten dystans, niestety, wcale nie ulega zmniejszeniu. Dysproporcje w dochodach pokazuje fakt, że najbiedniejszym Polakom przypada jedynie 6 proc. PKB, a najbogatszym blisko 50 procent.

Wystarczy porównać poziom życia i dochodów klasy średniej w Polsce i na Zachodzie. Polak zarabiający przeciętną pensję, nawet jeśli połączy ją z wynagrodzeniem współmałżonka, musi bardzo mocno pilnować swoich wydatków, aby wystarczyło mu do pierwszego. Zwłaszcza jeśli ma na utrzymaniu dzieci.

O odkładaniu oszczędności trudno jest mu nawet myśleć, bo wszystkie zasoby pieniężne pochłaniają bieżące płatności. To dlatego większość Polaków nie ma żadnych oszczędności, nie odkłada pieniędzy na kontach w bankach, nie kupuje jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, nie gromadzi dodatkowych środków na swoje przyszłe emerytury, bo zwyczajnie nie ma wolnej gotówki.

Dlaczego zarabiamy tak mało? To splot wielu czynników, ale z pewnością spora część odpowiedzialności spoczywa na kolejnych rządach, które w większości robiły niewiele, aby pobudzać rozwój gospodarczy, powstawanie nowych miejsc pracy, aby obniżać koszty zatrudnienia, aby przeciwdziałać nieuczciwym praktykom części pracodawców, którzy oszukują pracowników. Swoje robią też wysokie podatki bezpośrednie i pośrednie (polska stawka VAT należy do najwyższych w Europie), które zabierają nam lwią część naszych dochodów. I niestety, nie widać, aby wysoki poziom fiskalizmu miał spaść, a nawet jest jeszcze gorzej: rząd, który nie radzi sobie z finansami państwa, zadłuża kraj coraz bardziej, kombinuje też, jak z naszych kieszeni wyciągnąć jeszcze więcej pieniędzy, tylko tak żebyśmy się o tym nie dowiedzieli. I jeśli spełnia jakieś zapowiedzi, to te dotyczące podwyżki podatków, a nie ich obniżki.

To jest właśnie ten największy paradoks: pracujących Polaków nie stać na zaspokojenie wielu swoich potrzeb, i to nie tych ekstrawaganckich, ale jak najzupełniej podstawowych, jak trzy posiłki dla dzieci.

To prawda, że polska bieda nie ma oblicza południowoamerykańskich slumsów, ale niestety wiele osób cierpi niedostatek, mimo że ciężko pracują. To bardzo zły sygnał, gdy rodzina nie jest dotknięta bezrobociem, a i tak ma bardzo niskie dochody i musi prosić pomoc społeczną o wsparcie. I niestety powoduje, że wiele młodych osób uznaje, iż jedynym wyjściem dla nich jest emigracja – są przekonani, że tylko taki krok zapewni im życie na wyższym poziomie niż do tej pory, zaś pozostanie w kraju oznacza skazanie siebie i swoich dzieci na biedę.

Podniesienie stopy życiowej wymaga podjęcia wielu działań przez władze, ale nie tylko, choć niewątpliwie państwo ma tu największe zadanie i możliwości.

http://www.naszdziennik.pl/wp/48598,nar ... robku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 21 lip 2013, 14:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://costerin.wordpress.com/2013/06/2 ... w-moskwie/

Baumanów Dutkiewiczów jak mrowków ci u nas , bo nie pożydzili w Moskwie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 24 lip 2013, 10:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezalezna.pl/43983-prokuratura- ... h-spiacych

Prokuratura bratersko broni „Czterech śpiących”
Dodano: 23.07.2013 [16:10]

Prokuratura Rejonowa Praga Północ odwołała się od decyzji sądu, który oddalił w lipcu sprawę pomalowania pomnika tzw. „Czterech śpiących” na warszawskiej Pradze. Sąd uznał wówczas, że w świetle prawa, podobne symbole władzy komunistyczne w Polsce nie są pomnikami i powinny być rozebrane. Ta argumentacja nie satysfakcjonuje prokuratury.

- Stoimy na straży praworządności posługując się głównie kodeksem karnym. Jeżeli dane zachowanie wyczerpuje znamiona przestępstwa jesteśmy zobligowani do skierowania aktu oskarżenia – mówi niezalezna.pl zastępca Prokuratora Rejonowego Pragi Północ Artur Oniszczuk.

Prokuratura odwołała się od decyzji sądu o oddaleniu aktu oskarżenia w sprawie pomalowania pomnika „Braterstwa Broni” (nazywanego „Czterema Śpiącymi) na pl. Wileńskim w Warszawie. N nim Daniel L., Wojciech B. 17 września 2011 r. umieścili napis „Czerwona zaraza”.

Sędzia Ewa Grabowska z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ umorzyła postępowanie uznając, że zachowanie nie wyczerpało znamion przestępstwa. Sąd umarzając postepowanie tłumaczył się m.in. argumentem, że pomnik „Czterech śpiących”, pomnikiem w ogóle nie jest.

- Zdaniem Sądu obiekty te nie spełniają definicji pomnika, bowiem ochronie prawnej podlega obiekt wzniesiony dla upamiętnienia zdarzenia bądź uczczenia osoby, której ta cześć jest należna. Niestety te wymuszone pomniki, bo tak należy je nazwać, są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii Polski oraz - jak słusznie podkreślił obrońca oskarżonego L. - namacalnym symbolem przymusowej sowieckiej okupacji - uzasadniła w orzeczeniu sędzia Ewa Grabowska.

Prokuratura jednak nie zgadza się z argumentacją sądu. - Nie ma definicji pomnika określonej ustawą. Pomnikiem może być każda budowla, każda forma architektoniczna, każda rzecz, która ma upamiętniać określoną osoba albo wydarzenie historyczne. W ten sposób przebiegało rozumowanie prokuratora - informuje praska prokuratura.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 27 lip 2013, 05:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
50 milionów na relikt komuny

Odnowienia i wyeksponowania pomnika Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej z parku Skaryszewskiego w Warszawie, przynajmniej na razie, nie będzie, bo miasto nie ma pieniędzy.

Według przygotowanego projektu rewitalizacji parku Skaryszewskiego w Warszawie pomnik miał być wyremontowany i przesunięty bliżej al. Zielenieckiej.

– Przesunięcie pomnika to był odrębny podprojekt. Miał być on wyremontowany i zyskać inne otoczenie – tłumaczy Dział Parków stołecznego Zarządu Oczyszczania Miasta.

Projekt rewitalizacji parku został przyjęty przez stołecznego konserwatora zabytków i po uwagach ostatecznie zaakceptowany jesienią ubiegłego roku. Według szacunków jego wykonanie miałoby kosztować ok. 50 mln złotych. Ale na razie miasto nie przewiduje na to pieniędzy.

W długoletnim planie finansowym rewitalizacja parku nie figuruje w związku z brakiem funduszy – przyznaje ZOM.

Z takiego obrotu sprawy zadowoleni są radni, którzy opowiadają się za usunięciem tego typu pozostałości z przestrzeni publicznej Warszawy.

– Wydawanie pieniędzy publicznych na remont i wyeksponowanie takiego monumentu byłoby całkowitym nieporozumieniem – uważa Michał Dworczyk, radny klubu PiS. Dodaje, że o takim projekcie rewitalizacji rada nie była informowana. – My jako radni takiej informacji nie mamy, ale czasem dowiadujemy się post factum – zaznacza.

Jednak Zarząd zapowiada, że będzie podejmował starania w celu realizacji poszczególnych elementów rewitalizacji parku. Dokumentacja zawiera „projekt wykonawczy gospodarki parkowym drzewostanem, projekt szaty roślinnej, remontu układu wodnego, odtworzenia ogrodzenia, modernizacji placu zabaw, remontu oświetlenia, sieci energetycznej i iluminacji rzeźb oraz renowacji dróg, placów i ronda parkowego, a także elementów architektury”. Dla ułatwienia projekt został podzielony na podprojekty.

– Prawdopodobnie będziemy występować w kolejnych planach – można wykonywać poszczególne elementy, niekoniecznie całość, ale to zależy od stanu budżetu miasta – słyszymy w ZOM.

Czy podobnie może stać się z projektem odnowienia pomnika Wdzięczności? – O tym decydujemy nie tylko my, bo musimy dostać zgodę od ambasady rosyjskiej – stwierdza Zarząd. – Rozmawia o tym Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, ale nie ma ona od ambasady odpowiedzi – dodaje.

Pseudobraterstwo broni

– Niestety, władze Warszawy cały czas nie mogą sobie z tym, chyba mentalnie, poradzić i ileś tych pomników, które nie powinny istnieć – zaczynając od pomnika tzw. Braterstwa Broni, który, miejmy nadzieję, jednak nie wróci na plac Wileński, poprzez obelisk z parku Skaryszewskiego, a skończywszy na innych – nadal jest w Warszawie – wskazuje Dworczyk. Dodaje, że według ekspertyz prawnych niepotrzebne jest występowanie do strony rosyjskiej o jakiekolwiek zgody, ponieważ dwustronna umowa o grobach z 1994 r. nie dotyczy tego typu pomników.

– Popieram usunięcie z parku Skaryszewskiego tego rozwalającego się pomnika, który nie dziwię się, że jest oblewany. Tego typu monumenty powinny zniknąć, ponieważ po prostu hańbią stolicę i zniekształcają prawdę historyczną, bo żadnego wyzwolenia nie było, tylko kolejne zniewolenie – podkreśla Hubert Kossowski, działacz Światowego Związku Żołnierzy AK i były radny Warszawy.

Kossowski od lat walczy z postkomunistycznymi upamiętnieniami ulokowanymi na Pradze. Jego zasługą jest usunięcie tablicy ku czci Bieruta i KRN z pl. Wileńskiego.

– Jestem za likwidacją wszystkich takich tablic. Kłują w oczy fałszem. To ślady, których nie powinno być – powtarza. Ale głównym punktem jego działań są starania o usunięcie pomnika tzw. Braterstwa Broni na pl. Wileńskim.

– Moje wszystkie działania związałem ze zlikwidowaniem przede wszystkim pomnika pseudobraterstwa broni. Jak najbardziej negatywnie odnoszę się do wszystkich reliktów tamtej przeszłości – mówi Kossowski.

Jednak z brakiem odpowiedzi ze strony ambasady rosyjskiej miasto już sobie poradziło odnośnie do pomnika tzw. Braterstwa Broni. Uznano wówczas, że dopełniono procedury.

Mimo protestów mieszkańców, a zebrano kilkanaście tysięcy podpisów.

– Władze Warszawy z takich społecznych przedsięwzięć niewiele sobie robią – uważa Dworczyk. Nie przyniosło żadnych skutków zebranie kilkunastu tysięcy podpisów. Ratusz nie jest wrażliwy na potrzeby i odczucia warszawiaków i próbuje narzucić swoją wizję rzeczywistości. Na razie nic się nie zmieniło, podjęte decyzje wciąż obowiązują, pomnik cały czas jest w renowacji i ma wrócić na plac Wileński – dodaje radny.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... omuny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 28 lip 2013, 11:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.hli.org.pl/drupal/pl/node/8231

Polacy, jak każdy naród, potrzebują własnej Akademii Nauk. Niestety, takowej nie posiadają, bo PAN z już tylko z nazwy jest polski.

Kopia artykułu:

Polska Akademia Nauk przebada „rodziny gejowskie”
wt., 02/07/2013 - 14:03

Polska Akademia Nauk podejmuje studia nad związkami i rodzinami osób homo- i transseksualnych. Szczegóły przedsięwzięcia opisał dziennik „Rzeczpospolita”.
Badania ankietowe na próbie 1,1 tys. respondentów oraz kilkadziesiąt pogłębionych wywiadów – takimi metodami naukowcy będą diagnozować związki gejów, lesbijek, osób transpłciowych i biseksualnych mieszkających w Polsce.
Kierownikiem zespołu badawczego została dr hab. Joanna Mizielińska z Instytutu Psychologii PAN. Badaczka jest socjologiem i psychologiem, specjalizuje się w gender studies, kulturoznawstwie i filozofii feministycznej. Jest autorką artykułów dotyczących problematyki gender studies i queer theory opublikowanych m.in. w piśmiennictwie feministycznym: „The European Journal of Women’s Studies”, „OSKA”, „Pełnym Głosem”. Jako stypendystka Fulbrighta na Uniwersytecie Princeton w USA, prowadziła badania pod kierunkiem prof. Judith Butler, znanej z radykalnych przekonań feministycznych oraz krytyki tożsamości płciowych.
W rozmowie z dziennikarzami J. Mizielińska stwierdziła, że w Polce żyje ponad dwa miliony osób nieheteroseksualnych, około połowa z nich tworzy związki intymne, a niektóre wychowują dzieci. Niewiele o tego typu rodzinach nie wiadomo. Dotychczasowe, nieliczne badania prowadzono na minimalnych próbach, np. 30-osobowych. W PAN-owskim projekcie przebadane zostaną „kwestie związane z codziennym życiem, problemami, potrzebami i oczekiwaniami przedstawicieli rodzin nieheteroseksualnych żyjących we współczesnej Polsce”.
Przeciwnicy projektu uważają, że wyniki z góry są znane, a badanie ma służyć naciskowi na polityków debatujących nad związkami partnerskimi. Wstępna analiza strony internetowej projektu nasuwa obawy o tendencyjne ustawienie badań już na starcie. Na bannerach wyświetlane są życzenia osób homoseksualnych, np. „Ustawa rozwiązałaby nasze problemy, rozwiała część obaw. Jakie? Dziedziczenie, szpital, podatki, wszystkie zabezpieczenia i ułatwienia, jakie mają legalne związki heteroseksualne” (dostęp: 02.07.2013 r.) albo „Oczywiście niektórzy mówią, że przecież można żyć bez ślubu i jest tak samo. Nie jest tak samo, szczególnie dla nas, osób homoseksualnych. Nie jest tak samo, bo ślub wiąże się ze społecznym uznaniem, co ma ogromne znaczenie” (dostęp: 02.07.2013 r.).
Projekt formalnie zostanie realizowany w Instytucie Psychologii PAN, ale za pieniądze z zagranicznego grantu. Badania finansuje Europejska Rada ds. Badań Naukowych.
Zespół badawczy będzie pracował do 2015 roku, wstępne wyniki mają być znane już za rok. W tej chwili trwa rekrutacja respondentów do badania ankietowego, które odbędzie się jesienią tego roku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 09 sie 2013, 06:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
Z nowego odcinka frontu

Stanisław Michalkiewicz

No co tu ukrywać, z przewielebnym księdzem Wojciechem Lemańskim nie wyszło. Zapowiadało się świetnie i na pokazuchę w Jasienicy służby wysłały swoich najlepszych funkcjonariuszy, co to potrafią i wznosić okrzyki, i pchać samochody. Ale cały scenariusz wziął w łeb wskutek uporczywego milczenia JE ks. abp. Henryka Hosera, który nie wdał się w żadne połajanki z przewielebnym księdzem Lemańskim ani funkcjonariuszami zadaniowanymi w jego obronie i w ogóle – w obronie polskiego Kościoła przed jego biskupami. Jużci wiadomo, że najlepszym kandydatem na prymasa Polski byłby pan redaktor Michnik. Wprawdzie nie ma ani święceń, ani sakry – ale właśnie to byłoby najlepszym dowodem, że tubylczy Kościół nieubłaganie wkracza na nieodwracalną drogę „otwartości”, która ma go doprowadzić do „Żywej Cerkwi”. W rezultacie przewielebny ks. Lemański nie wie już, co ma robić. Ale to jeszcze nic, bo – jak to mówią – czort z nim, jednak na domiar złego nie wiedzą, co robić, ani funkcjonariusze, ani nawet oficerowie prowadzący. W takiej sytuacji w Wojskowych Służbach Informacyjnych, to znaczy – pardon – nie w żadnych Wojskowych Służbach Informacyjnych, bo tych, jak wiadomo, „nie ma”, tylko w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, któremu prezydent Putin przykazał surowie, to znaczy – pardon – prezydent Putin oczywiście przykazał surowie rosyjskiej FSB nawiązanie ścisłej współpracy ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego, więc jak tam zwał tych czekistów, tak zwał – musiała zapaść decyzja, by przewielebnego ks. Lemańskiego na razie odstawić w odstawkę, zaś na plan pierwszy wysunąć „ministrantów”. Właśnie po 30 czy 40 latach przypomnieli sobie, jak to byli molestowani przez księży, z którego to powodu cierpią na bezsenność, impotencję i wiele innych przypadłości – i z tego powodu chcieliby zarobić parę złotych dzięki specjalnemu stowarzyszeniu, które w ich imieniu będzie prawować się z Kościołem katolickim. Któryż niezawisły sąd ośmieliłby się odmówić rejestracji takiej organizacji? A ta natychmiast udzieli swego pełnomocnictwa panu mecenasu Giertychu Romanu, żeby ten dla nich oskubał znienawidzony Kościół katolicki. Pan mecenas już przeszedł na jasną stronę Mocy – ale wiadomo, że najściślej wiąże współudział w czynie. Jak zauważył Stanisław Lem – nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa, byle postępować cierpliwie i metodycznie. Toteż i pan mecenas, oczywiście „bez swojej wiedzy i zgody”, jest podprowadzany do palenia za sobą kolejnych mostów w nadziei, że w końcu przejdzie o jeden most za daleko. Zresztą czort z nim – bo przecież nie o niego tu chodzi, tylko o „Żywą Cerkiew”, która dzisiaj nazywa się oczywiście „Kościołem otwartym” – ale jak zwał, tak zwał – i za Stalina, i teraz chodzi przecież o to samo – by struktury Kościoła katolickiego zostały niepostrzeżenie przejęte przez konfidentów bezpieki, którym prezydent Putin przykazał surowie… Nie chcą oni żadnego rozłamu, żadnej schizmy, bo ta by ich zdekonspirowała, tylko przy zachowaniu pozorów „jedności” próbują jak nie tak, to tak przejąć inicjatywę. Dlatego żydowska gazeta dla Polaków tak się zaangażowała w promocję przewielebnego ks. Lemańskiego – no, a teraz angażuje się po stronie „ministrantów”. Nie tylko zresztą ona, bo akces zgłosił również pan prof. Wiktor Osiatyński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, co to za subwencje od „filantropa”, dzięki którym może sobie po staremu i wypić, i zakąsić, musi się uwijać przy zadaniach zleconych. A ponieważ dzisiaj jest rozkaz, by forsować „Żywą Cer…”, to znaczy, pardon, oczywiście „Kościół otwarty”, to i „ministranci” przypomnieli sobie „molestowanie” sprzed 30 czy może nawet 40 lat, od którego cierpią na bezsenność i impotencję, a funkcjonariusze niezależnych mediów mają nowy odcinek frontu ideologicznego.

http://www.naszdziennik.pl/wp/50399,z-n ... rontu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 12 sie 2013, 22:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/wydarzenia/58845-sl ... tyce.pl%29

SLD na dobre wraca do korzeni! "Czerwień jest symbolem zwycięstwa! Wstańmy i odśpiewajmy hymn światowej lewicy! Do Międzynarodówki!"

Komuna dochodzi do wniosku, że nie musi już ukrywać faktu, że w 1989 nie było żadnego upadku komuny, a jedynie zmiana metod jej działania. Wmówiono ludziom, i to skutecznie, że komunizm jest ściśle związany z rodzajem panującego systemu gospodarczego i ludzie do dziś wierzą, że jak coś jest państwowe, to jest komunistyczne. To się udało i na tym kłamstwie komuna opierała mit swego upadku, a przy okazji pozorując ten upadek przejmowała majątek narodowy pod przykrywką "likwidacji komunizmu", bo rzekomo co prywatne, to już nie komunistyczne. I tak dzisiaj własność w Polsce w większości jest w rękach komuny, ale ponieważ nie jest państwowa, tylko "prywatna", więc rzekomo komunizmu żadnego nie ma. Tylko komuniści wciąż rządzą i narzucają nam swoje nowe metody niszczenia społeczeństwa, głównie przez zmasowaną deprawację w sferze seksualnej. Są dziś milionkroć silniejsi i groźniejsi, niż przed transformacją.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 17 wrz 2013, 15:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/galerie/60112-czy-l ... tyce.pl%29

Czy Leszno to miasto radzieckie? Druhowie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” porządkują polskie groby, bo miasto dba tylko o radzieckie

W sobotę od godz. 16.00 przez prawie trzy godziny druhowie leszczyńskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” porządkowali groby Polaków zamordowanych w 1939 r.
Okazało się, że władze miasta zdecydowanie lepiej dbają o pomnik żołnierzy radzieckich u zbiegu ulic Starozamkowej i Lipowej, niż o groby Polaków spoczywających w zbiorowych mogiłach przy cmentarzu na ul. Kąkolewskiej. Miejsce spoczynku Polaków było tak zarośnięte, że z trudem można było odczytać nazwiska ofiar, wśród których aż 6 było członkami „Sokoła”. Efekt pracy „Sokoła” leszczyńskiego można zobaczyć na zdjęciach.


Nie na tym polega zło, że władze państwowe dbają o groby żołnierzy sowieckich - ostatecznie szacunek dla wroga uszlachetnia. Chodzi o to, że władze państwowe dbając o groby żołnierzy radzieckich, z pogardą pomijają groby zamordowanych Polaków, co świadczy, że władze te właśnie groby Polaków uważają za wrogie. Gdyby nie polska młodzież, groby polskie dawno zginęłyby w niepamięci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 18 wrz 2013, 09:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://mufti.polacy.eu.org/4143/dzialac ... z-policje/

Działacz Młodzieży Wszechpolskiej zatrzymany przez policję
(poleca Mufti Turbanator) Linki, cytaty, nowiny 2013.09.15 12:27

Na 48 godzin w policyjnym areszcie w Legnicy (Dolnośląskie) został osadzony Piotr B., szef miejscowej Młodzieży Wszechpolskiej.

26–latek jest podejrzany przez policję o oblanie w piątek 13 września czerwoną farbą Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej w Legnicy. Do zdarzenia doszło podczas pikiety Młodzieży Wszechpolskiej w sprawie usunięcia monumentu.

Cały tekst: +www.rp.pl
http://www.rp.pl/artykul/21,1048223.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 18 wrz 2013, 10:17 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7563
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
[i]Działacz Młodzieży Wszechpolskiej zatrzymany przez policję
(poleca Mufti Turbanator) Linki, cytaty, nowiny 2013.09.15 12:27

Na 48 godzin w policyjnym areszcie w Legnicy (Dolnośląskie) został osadzony Piotr B., szef miejscowej Młodzieży Wszechpolskiej.

26–latek jest podejrzany przez policję o oblanie w piątek 13 września czerwoną farbą Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej w Legnicy. Do zdarzenia doszło podczas pikiety Młodzieży Wszechpolskiej w sprawie usunięcia monumentu.


Ot wolność nam zafundowali. Wolność i demokrację.

Należy zapytać lemingi : czy za taką wolnością i demokracją głosowali, wybierając w wyborach PO ?

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 18 wrz 2013, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Ot wolność nam zafundowali. Wolność i demokrację.


Wolność dla bolszewii i demokrację, gdzie tylko antypolska mniejszość ma rację.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 25 wrz 2013, 06:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
MSZ rujnuje redakcje

Redakcje polskich mediów na Wschodzie są w krytycznej sytuacji. Dlatego apelują o zmianę zasad finansowania i powrót do regulacji sprzed 2011 roku.

Wydawcy, dziennikarze gazet i portali internetowych poinformowali wczoraj w Senacie o powołaniu Federacji Mediów Polskich na Wschodzie.

– Możemy się jeszcze dużo razy zbierać na takich konferencjach, ale sytuacja jest krytyczna. Po niej muszą nastąpić pozytywne i natychmiastowe konsekwencje – mówił Robert Mickiewicz, prezes Zrzeszenia Mediów Polskich na Litwie.

Wobec fatalnych zmian, jakie rząd i sejmowa większość PO – PSL przeforsowały dwa lata temu, odbierając Senatowi możliwość finansowego wspierania Polaków na Wschodzie, Federacja ma być partnerem dla MSZ.

Chce też, by polska dyplomacja uznała polskie media na Wschodzie za jeden ze składników polityki zagranicznej, szczególnie w zakresie walki o zachowanie polskiej tożsamości narodowej. Postuluje też, by ich wspieranie przez państwo zostało wpisane do priorytetów polityki MSZ.

Federacja domaga się ponadto kwoty 5 mln zł za 2011 r. i wprowadzenia minimum trzyletniego systemu rozliczeniowego, tak by mogła działać w stabilnych i przewidywalnych warunkach. Liderzy polskich organizacji proponują pełną jawność konkursów i weryfikacji podmiotów ubiegających się o dotacje.

45 tytułów zamiast 90

Na konferencję do Senatu przyjechali wczoraj przedstawiciele polskich redakcji z Litwy, Ukrainy, Łotwy i Białorusi.

– Kilka tytułów przestało funkcjonować, miało kłopoty z wydawaniem swoich periodyków – przyznał wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Wprowadzenie trybu rocznych konkursów doprowadziło do sytuacji, w której wydawcy nie znają swojej najbliższej przyszłości.

Politycy opozycji i dziennikarze mówili wprost o konieczności zmian mechanizmu finansowania.

– Wchodzimy w drugi rok realizacji tego pomysłu i należy to jakoś podsumować. Może należy się poważnie zastanowić, by powrócić do systemu poprzedniego. Zastrzeżenia dotyczyły wielu kwestii, ale faktem jest, że całe środowisko Polonii i Polaków na Wschodzie było przeciwko tym zmianom – podkreślał Adam Lipiński (PiS), szef sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Przypomniał, że zmiany wprowadzone w życie w połowie 2012 r. doprowadziły do zawieszenia lub likwidacji działalności wielu z nich. – Wcześniej finansowano 90 tytułów, teraz jest ich 45 – przypomniał poseł. A bez gwarancji wieloletniego finansowania trudno je prowadzić i skłaniać ludzi do współpracy.

Wiceminister spraw zagranicznych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapewniała jednak, że wszystko jest na dobrej drodze, a tylko w tym roku media uzyskały wsparcie w wysokości 4 mln złotych.

– Dodatkowo finansowanie mediów przekazywane było również przez placówki dyplomatyczne, z czego 600 tys. zł otrzymały media na Wschodzie. Było to 80 tytułów i tam przypada 80 proc. środków przeznaczanych przez MSZ na media polonijne – mówiła.

Mętna formuła

W ocenie wiceminister, nowa formuła finansowania prowadzi do konsolidacji mediów i podwyższenia ich wartości edytorskiej.

MSZ rozważa jednak wprowadzenie dwuletnich cykli kwalifikacji projektów. Te zapewnienia nie przekonały jednak przedstawicieli polskich gazet.

Zygmunt Klonowski, wydawca „Kuriera Wileńskiego”, oświadczył, że obecna polityka państwa polskiego w tej dziedzinie jest niejasna.

– Wiedzą, jakie media te mają znaczenie, ale postępują tak jak teraz. „Kurier Wileński” nie wyżyje ze środków, które otrzymał w poprzednim roku. Jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle. W sowieckich czasach w statystykach było dobrze, ale był głód. Dlaczego jest tak, że dziś nie możemy wyżyć ze środków, które dostajemy? – pytał Klonowski.

„Kurier Wileński” dostał w tym roku o 25 proc. mniejszą dotację, co spowoduje redukcje w zespole redakcyjnym.

Mirosław Rowicki, wydawca „Kuriera Galicyjskiego”, odczytał wczoraj wspólne oświadczenie, jakie wystosowały do polskich władz i instytucji państwowych media polskie z dawnych Kresów RP.

„Wszystkie polskie redakcje na wschodzie przeżywały mniejsze lub większe trudności. Niektóre redakcje zostały zmuszone do znacznego zmniejszenia swojej działalności. Zwalniano dziennikarzy, ograniczano nakład, objętość, kontent i zasięg oddziaływania. Niektóre tytuły uległy likwidacji, a ich zespoły redakcyjne uległy rozproszeniu. Problem pogłębiało poczucie braku chęci realnego i merytorycznego dialogu z naszymi środowiskami ze strony MSZ. Skutkiem tego było zachwianie bezwzględnego do tej pory zaufania do struktur państwa polskiego” – piszą wydawcy i redaktorzy polskich mediów na Litwie, Łotwie, Białorusi i Ukrainie.

Romuald Łanczkowski, wicedyrektor Biura Analiz i Dokumentacji Kancelarii Senatu, przyznał, że stary system finansowania nie narażał nikogo na uznanie go za agenta obcego państwa. Tak dzieje się np. na terenie Rosji czy Białorusi.

Ryszard Stankiewicz, redaktor naczelny „Polaka na Łotwie”, rok 2012 nazwał tragicznym.

– Środki dostaliśmy na początku grudnia, dokładnie przed Wigilią – mówił Stankiewicz.

Jak się okazuje, w tym roku sytuacja jest podobna, a pismo jest wydawane dzięki pomocy Fundacji Wolność i Demokracja. Z kolei media na Białorusi, po delegalizacji Związku Polaków na Białorusi, działają pod szyldem firmy komercyjnej. To ich sposób na prowadzenie działalności i zbieranie abonamentu od czytelników.

Irena Waluś, redaktor naczelny „Magazynu Polskiego”, przyznała jednak, że nakład pism zmniejszył się trzykrotnie. Problemem okazuje się również wycofanie się MSZ, a dokładnie konsulatu polskiego w Grodnie, z transportu drukowanych w Polsce gazet na Białoruś, by tam były one dystrybuowane. – MSZ po prostu nam odmówiło dystrybucji gazet, motywując to względami politycznymi.

Maciej Walaszczyk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kresy ... akcje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 26 wrz 2013, 18:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
Wypowiedzieli Polsce wojnę

W ubiegłą sobotę 14 września obchodziliśmy 66 rocznicę urodzin błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. W przyszłym miesiącu minie z kolei 29 lat od jego męczeńskiej śmierci zadanej przez komunistyczny szwadron zawodowych oprawców. Śmierci, której towarzyszyły okrutne tortury z bestialskim wyrwaniem kapłanowi języka. 19 października 1984 roku przyjęty, jako dzień śmierci kapłana nie jest najprawdopodobniej jej prawdziwą datą tak jak nie jest do końca prawdziwy powszechnie podawany do wiadomości przebieg tej potwornej komunistycznej zbrodni.

Młodzi ludzie, dla których osoba księdza Jerzego Popiełuszki jest już tylko postacią historyczną, zapewne wyobrażają sobie, że 19 (?) października 1984 roku komunistyczni zbrodniarze na zlecenie Jaruzelskiego i Kiszczaka zamordowali ukochanego i uwielbianego przez cały bez wyjątków naród i Kościół, bohaterskiego kapłana. Nawet nie zdają sobie zapewne sprawy ile analogii istnieje między dniem dzisiejszym, a atmosferą, jaka panowała niemal trzydzieści lat temu.

Warto, więc przypomnieć, że w tamtych czasach, co do postawy księdza Popiełuszki nie było jednomyślności, powszechnego podziwu, wdzięczności, a ci, którzy dostrzegali jego wielkość, skromność, zawierzenie Bogu, poświęcenie i patriotyzm nie stanowili wówczas przytłaczającej większości.

Reżimowe media przedstawiały ks. Jerzego Popiełuszkę, jako jątrzącego wichrzyciela, który zamiast łączyć to dzielił Polaków, a jego kazania nazywano „seansami nienawiści”. Na czele tej nagonki stał dzisiejszy kumpel Michnika, Jerzy Urban, który pod pseudonimem Jan Ryn publikował kłamliwe obrzydliwe paszkwile i próbował szczuć opinię publiczną przeciwko kapłanowi, po czym już oficjalnie, jako rzecznik prasowy wojskowej junty Jaruzelskiego kontynuował te nieludzkie ataki. Także nie wszyscy hierarchowie kochali księdza Jerzego, choć tym jeszcze żyjącym zapewne wstyd się do tego dzisiaj przyznać.

Czy czegoś wam to nie przypomina? Czy nie widzicie podobieństwa tamtej nagonki z obecną działalnością pewnej codziennej gazety, która po śmierci papieża Jana Pawła II z ulgą zwolniła pedał hamulca, albo mówiąc dosadniej puściły jej zwieracze i dzisiaj dzień bez ataku na Kościół, któregoś z hierarchów czy kapłanów jest dla niej dniem straconym?

Z siatki esbeckich donosicieli jaka oplatała księdza Popiełuszkę, jednym z najbardziej zasłużonych był wieloletni autorytet Gazety Wyborczej i przyjaciel Adama Michnika, ksiądz kapuś Michał Czajkowski, ps. „Jankowski”, który przez niemal ćwierć wieku był płatnym komunistycznym szpiclem. Uczucie do niego ze strony Czerskiej i docenianie jego „zasług” w dialogu chrześcijaństwa z judaizmem przewyższało wielokrotnie miłość, jaką dzisiaj Michnik okazuje księdzu Lemańskiemu.

Esbecki ksiądz donosiciel był właśnie tym, który uroczyście poświęcił budynek „Agory” i zdobył aplauz tego towarzystwa domagając się kuriozalnego zakazu wykonywania w Wielki Piątek w kościołach pochodzącej z VIII wieku pieśni Ludu mój, ludu, jako antysemickiej, zmiany jej treści oraz wydrukowania errat do mszałów.

Warto, o tym wszystkim pamiętać zwłaszcza, kiedy Michnik podczas ostatniej debaty o Kościele zorganizowanej na Czerskiej powiedział cynicznie:

Jestem optymistą, że Pan Bóg ofiarował nam księdza Wojtka - to empiryczny dowód na jego istnienie

Myślę jednak Ojcze Redaktorze, że to nie Bóg ofiarował wam zarówno księdza kapusia Czajkowskiego zdrajcę Maleszkę ps. Ketman czy przywołanego księdza Wojtka. Kto za tym stoi łatwo się domyślić, bo swąd szatana wyczuwa się na kilometry.

Niektórzy pamiętają jeszcze Ojcze Redaktorze „ofiarowanego” wam „wspaniałego” jezuitę, ojca Staszka Obirka, który później zapałał uczuciem do żony izraelskiego dyplomaty, a dziś już jest waszym ekspertem od Kościoła w cywilu.

Bóg jest nieomylny, a więc niemożliwym jest, aby raz zsyłał wam kapusiów bezpieki i zdrajców Kościoła, a innym razem „wspaniałego” księdza Wojtka. Trochę cierpliwości. Jak wspaniały jest ksiądz Wojtek Lemański czas wkrótce pokaże.

Bezpardonowa walka z Kościołem prowadzona przez naszych wrogów jest faktem i tylko ślepiec może nie widzieć, ze ich od dawna już nie zadowala samo opisywanie rzeczywistości. Oni chcą ją tworzyć tak w wymiarze polityczno-społecznym, jak i kościelnym. Tylko skończony idiota uwierzy, że kierują nimi, jak sami obłudnie zapewniają, troska o Kościół i o nową ewangelizację.

Na tej organizowanej przez Gazetę Wyborczą debacie o Kościele Michnik zabawił się również w proroka wieszcząc:

W moim przekonaniu zbliża się taki kryzys Kościoła w Polsce, jakiego ten Kościół nie widział od czasów reformacji

Niepodległa i wolna Polska, która nadchodzi, wkrótce pokrzyżuje wasze zdradzieckie plany i nadzieje. Należy ufać, że dzisiejsza antykościelna krucjata i nieskrywana nienawiść do wszystkiego co polskie, narodowe i katolickie nie pociągnie za sobą niewinnych ofiar.

Słudzy kłamstwa zaczynają się bać, gdyż do Polaków z każdym dniem coraz mocniej dociera przesłanie księdza Jerzego Popiełuszki wypowiedziane na dwa lata przed męczeńską śmiercią:

„Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą.

Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu, na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności.

Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu.

Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość nie zapominała, co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później, jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie”

Tekst ukazał się w tygodniku Polska Niepodległa

http://kokos.salon24.pl/536660,wypowied ... lsce-wojne


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bolszewizm w Polsce, kontynuacja i reaktywacja
PostNapisane: 03 paź 2013, 07:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
Co chce ukryć rząd?

Koalicja rządowa próbuje przemycić poprawkę ograniczającą dostęp do informacji publicznej. Tym razem „ze względu na ochronę prywatności osoby fizycznej”.

Dwa lata temu koalicja rządowa próbowała ograniczyć dostęp do informacji publicznej ze względu na „ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa”. Teraz próbuje taką restrykcję przemycić „ze względu na ochronę prywatności osoby fizycznej”.

Sprawa wyszła na jaw w trakcie posiedzenia sejmowej Komisji ds. Administracji i Cyfryzacji. Posłowie rozpatrywali poprawkę zgłoszoną w drugim czytaniu projektu noweli ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przez dwa miesiące prace nad nią zawieszono ze względu na zdjęcie z porządku obrad. Na ostatnim posiedzeniu Sejm wrócił do drugiego czytania. Ale z jedną poprawką, zaproponowaną przez rząd. Mówi ona, że „przepisów ustawy w zakresie przekazywania informacji publicznej do centralnego repozytorium oraz jej udostępniania w tym repozytorium nie stosuje się do informacji publicznej zawierającej dane podlegające ograniczeniu ze względu na ochronę prywatności osoby fizycznej, gromadzonej oraz udostępnianej w rejestrach publicznych”.

– Wprowadzając ten przepis, bez podania konkretnych kryteriów, de facto wprowadzamy możliwość ograniczenia dostępu do informacji publicznej w kwestiach istotnych. Czy aż tak bardzo PO nie lubi przejrzystości i transparentności? Co politycy Platformy mają do ukrycia przed opinią publiczną? Jakie publiczne informacje chcą utajnić? – dziwi się Artur Górski (PiS), członek komisji administracji. Poseł zastanawia się, kogo dzięki wprowadzeniu do ustawy tej poprawki chcą chronić rządzący i przed kim? – Czy może boją się, że ich brudne interesy zostaną ujawnione i osądzone? – zastanawia się parlamentarzysta.

W posiedzeniu komisji uczestniczyli Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych, i Wojciech Ulitko, zastępca dyrektora Departamentu Prawa Karnego Ministerstwa Sprawiedliwości, wraz ze współpracownikami, którzy zgodnie skrytykowali rządową poprawkę. Wiewiórowski oświadczył wręcz, że narusza ona konstrukcję ustawy.

– Ustawa skonstruowana jest w ten sposób, że w art. 1 wyjaśnione jest, co jest informacją publiczną. W art. 5 wyjaśnione jest, jakie informacje publiczne podlegają ograniczeniu, jeżeli chodzi o ujawnienie ze względu na ochronę prywatności – argumentował.

Co więcej, Bogdan Pękalski, główny specjalista w Departamencie Informatyzacji i Rejestrów Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości, zwrócił uwagę, że osoba, która jest zobowiązana prawem do ujawnienia informacji, musi w pewnym sensie zrezygnować ze swojej prywatności. W szczególności dotyczy to jej danych osobowych, o których mówi poprawka.

– Musi je ujawnić. Czyli nie może się zasłaniać swoją prywatnością, skoro prawo nakłada na nią obowiązek ujawnienia w jawnym rejestrze jej danych osobowych. A w poprawce czytamy, że mają to być dane podlegające ograniczeniu z uwagi na prywatność – tłumaczył sędzia.

Na posiedzeniu komisji doszło do dość dziwnej sytuacji, w której poseł sprawozdawca Waldemar Sługocki (PO) miał pretensje do resortu sprawiedliwości.

– Czy naprawdę nie możecie państwo na gremium rządowym tego w taki sposób przygotować, żeby nie rozdzierać szat podczas posiedzeń komisji? Czy nie możecie państwo zaproponować przepisu, który nie będzie wzbudzał kontrowersji? – pytał wyraźnie poirytowany.

Wojciech Ulitko z resortu sprawiedliwości nie potrafił jednak wyjaśnić, skąd i dlaczego wzięła się kontrowersyjna poprawka. Przyznał też, że nie wiadomo, jak należałoby stosować ten przepis np. w przypadku Krajowego Rejestru Sądowego, gdzie jest mowa o przedsiębiorcach, ale również stowarzyszeniach, fundacjach i osobach prawnych.

– Czy mielibyśmy przekazywać częściowo te informacje? Naprawdę, proszę nas zrozumieć, nie wiedzielibyśmy, jak de facto realizować ten przepis w obecnym kształcie – mówił Ulitko. Nieoczekiwanie Sługocki oświadczył, że poprawka „jest wynikiem refleksji, relacji z otoczeniem, a także rozmów prowadzonych z przedstawicielami poszczególnych ministerstw”.

– Poseł sprawozdawca mówił na posiedzeniu Sejmu, że ta poprawka jest efektem przemyśleń na Radzie Ministrów. Zatem na usta ciśnie się kilka pytań do posła, który jako przedstawiciel Platformy wykonuje polecenia ministrów tego rządu – komentuje poseł Górski.

Ostatecznie posłowie Platformy nie zarekomendowali kontrowersyjnej poprawki. Ale niedługo ustawa będzie głosowana w Sejmie. Jej ewentualne przyjęcie będzie oznaczało nie tylko, że rząd idzie w zaparte, nawet wbrew opinii ministra, ale też, że są informacje, które chce ukryć.

To nie pierwsza próba ograniczenia dostępu do informacji publicznej. Poprzednia okazała się niekonstytucyjna, głównie ze względu na tryb jej przyjęcia. Chodziło wtedy o wprowadzenie możliwości ograniczenia dostępu do informacji publicznej ze względu na „ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa”. Po protestach organizacji pozarządowych i biura legislacyjnego Sejmu, który wskazywał, że taka przesłanka jest zbyt szeroka i nieprecyzyjna, przepis usunięto. Szybko jednak wrócił w trakcie prac w Senacie i ostatecznie został przez koalicyjną większość przegłosowany. Trybunał Konstytucyjny uznał go jednak za niekonstytucyjny.

Maciej Walaszczyk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -rzad.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /