Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Głos Polonii
PostNapisane: 27 lip 2011, 10:03 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7565
Lokalizacja: Podlasie
Głos Polonii: do wszystkich Polaków w Polsce i poza Polską

Z wielką troską i niepokojem przyjmujemy nadchodzące z Polski wiadomości, które rodzą poważne obawy o przyszłość naszej Ojczyzny. Choć różne koleje losu rozsypały nas po całym świecie i związały z innymi krajami zamieszkania, dla większości Polaków więzi z Polską mają fundamentalne znaczenie, a sprawy Ojczyzny zawsze stoją w centrum zainteresowania. Czasem wydaje się, że z dystansu łatwiej nam, niż wielu Rodakom w Kraju, dostrzec jak bardzo sytuacja w Polsce odbiega od światowych standardów i jak bardzo różni się od sytuacji, do której przywykliśmy jako obywatele krajów demokratycznych.

Trudno nam pojąć, jak to jest możliwe, że Polska, która jako pionier przemian po okresie powojennego zniewolenia stanęła w uprzywilejowanej startowej pozycji, by stać się krajem silnym i bogatym, wybrała drogę zupełnie przeciwną. Na skutek wielu błędnych decyzji zmarnowano chyba wszystkie szanse, które można było zmarnować. Dzisiaj widzimy Polskę pozbawioną większości majątku narodowego, zyski wypracowane przez Polaków wyprowadzane są na zewnątrz, kraj jest potężnie zadłużony, budżet państwa opiera się głównie na wzrastających podatkach VAT i akcyzie ściąganych z wszystkich, przy zaledwie niewielkich wpływach pochodzących od firm działających w Polsce. Pauperyzacja wielkich grup społeczeństwa podtrzymuje stałe fale emigracyjne, w których młodzi, wykształceni Polacy, pozbawieni perspektyw poszukują chleba na obczyźnie i ciężką pracą pomnażają dobrobyt innych. Polska, z jej żyzną ziemią, z niezwykłymi bogactwami naturalnymi, a przede wszystkim z nadzwyczaj utalentowanymi i przedsiębiorczymi ludźmi, powinna być liderem rozwoju, a stała się maruderem, krajem ze słabą gospodarką, zepchniętym do roli podrzędnego państwa tracącego coraz bardziej polityczną pozycję.

Pobieżne spojrzenie na Polskę okiem gości przyjeżdżających z zewnątrz może dostarczać przyjemnych wrażeń, bo nasza Ojczyzna jest piękna i atrakcyjna, a bieda, zatroskanie i sprawy rodzące niepokój o przyszłość są starannie skrywane. My także bywamy w Polsce, często w jej głębi, na peryferiach wielkich metropolii, na prowincji. Tam, dzięki kontaktom z rodzinami i przyjaciółmi widzimy problemy, z jakimi borykają się ludzie, widzimy miasteczka i wioski bez jakichkolwiek inwestycji, z zanikającą podstawową infrastrukturą, niszczone przez kataklizmy, ogarnięte strukturalnym bezrobociem, wyludnione z młodzieży i pozbawione perspektyw rozwoju. Polska jest dzisiaj bardzo źle rządzona, a można wręcz uznać, że jest z premedytacją niszczona.

Ponad dwa lata temu wielu z nas sygnowało list "Przestańcie szkodzić Polsce!". List ten skierowany był do najwyższych władz Rzeczypospolitej z mocnym protestem przeciw działaniom Rządu RP, który nie tylko zaniedbał podstawowe i służebne wobec Narodu obowiązki, ale wręcz blokował pożyteczne oddolne inicjatywy, niszcząc cenne zarodki społecznej aktywności. Właśnie wtedy nasz protest zwrócił uwagę na szkodliwe działania Rządu RP, który bezdusznymi administracyjnymi metodami zablokował oryginalne inicjatywy skupione wokół Radia Maryja, służące szerokiej społeczności i będące wzorcowym przykładem oddolnej pracy organicznej. Mimo, że protest podpisało 35 tysięcy sygnatariuszy, obejmując swoim zasięgiem całą Polskę i Polonię z wielu krajów świata, w tym setki ludzi z tytułami naukowymi i z ważnymi stanowiskami, nie doczekaliśmy się ze strony adresatów żadnej, choćby tylko zdawkowej reakcji. Nasz list kompletnie zlekceważono. Taka sytuacja byłaby zupełnie nie do pomyślenia w krajach, w których mieszkamy i to doświadczenie bezpośrednio uzmysłowiło nam dramatyzm sytuacji w jakiej znalazła się nasza Ojczyzna.

W ostatnich dniach politycy rządzący Polską, wspierani przez publicystów i komentatorów, wzburzyli się faktem, że Ojciec Tadeusz Rydzyk dyrektor Radia Maryja ośmielił się nazwać publicznie taki styl sprawowania władzy totalitaryzmem. Wzburzeniu temu nie towarzyszy jednak żadna refleksja nawiązująca do analizy sytuacji i własnego postępowania, która mogłaby pomóc w zrozumieniu genezy takiej oceny. Dlatego pragniemy zdecydowanie poprzeć punkt widzenia Ojca Dyrektora, bo także w naszej ocenie mamy w Polsce do czynienia z działaniami rządu, które noszą znamiona totalitaryzmu.

Pamiętamy prorocze słowa bł. Jana Pawła II ostrzegające, że demokracja bez wartości łatwo może się przekształcić w zakamuflowany totalitaryzm. Słowa te, prawdopodobnie nie przez wszystkich wtedy zrozumiane, stały się nagle niezwykle aktualne dzisiaj. Właśnie przy współudziale polityków, którzy stworzyli polski ład medialny zachowujący prawdziwie PRL-owski monopol, pełen zakłamania, fałszu i pozornego pluralizmu, świat polskiej polityki stał się kompletnie wyzuty z wszelkich wartości i jest poddawany ciągłej dalszej demoralizacji. Paradoksalnie, sytuacja polskiego kapłana - o.T.Rydzyka, który od wielu lat jest obiektem bezprzykładnych, niewybrednych i obraźliwych, a co najgorsze zupełnie bezkarnych ataków propagowanych w większości mediów, jest najbardziej wyrazistą ilustracją bezmiaru hipokryzji polityków, którzy tak dosadnie oburzają się dzisiaj na nazwanie rzeczy po imieniu. Gdy widzimy polityka z najwyższych kręgów władzy, pełniącego dzisiaj funkcję jednego z marszałków Sejmu RP, który raz po raz w ordynarnych słowach publicznie obraża polskiego kapłana i biskupów, to nie możemy pojąć, jak może funkcjonować państwo, w którym tak kompromitujące zachowania nie prowadzą do natychmiastowej dymisji. Nie dziwi później, że w przestrzeni publicznej pojawiają się pod adresem o.Rydzyka najbardziej wulgarne i obraźliwe insynuacje wypowiadane i wypisywane przez ludzi bez żadnej odpowiedzialności.

Totalitarne działania przybierają różne formy, ale zawsze mają na celu ubezwłasnowolnienie człowieka, pozbawienie go godności i uczynienie go niewolnikiem niezdolnym do korzystania z przyrodzonego prawa do wolności, także do prawa czynienia dobra. Takie działania powinny być zawsze napiętnowane, bo prowadzą do kompletnego rozkładu społeczeństwa, które pozbawione godności i podstawowych wolności przestaje być uczestnikiem normalnego rozwoju. Polacy dobrze wiedzą, co to jest totalitaryzm. Zetknęli się bezpośrednio z jego najostrzejszą formą, gdy ubezwłasnowolnienie następowało jako skutek przemocy i terroru. Znają jednak także inne formy, gdy w schyłkowym okresie PRL przemoc stosowano tylko wybiórczo, a pozbawianie ludzi przynależnych im praw odbywało się w inny, bardziej wyrafinowany sposób.

Dzisiaj niewątpliwie mamy do czynienia z kontrolowanym przez władze narastającym procesem ubezwłasnowolnienia ludzi. Działania te opierają się na oplataniu jednostki siecią ograniczeń wykorzystujących wiele narzędzi, od przymusu ekonomicznego, poprzez administracyjne rygory bezdusznej biurokracji, chaos prawny, w którym nikt nie zna swoich praw, bo prawnicy mogą nadać prawnym zapisom zupełnie dowolne interpretacje, aż po terror medialny, w którym króluje kłamstwo, a przestrzeń publiczna wypełniona jest jednostronną propagandą serwowaną przez zniewolonych ludzi, którzy zupełnie bezpodstawnie nazywają się dziennikarzami. Jeżeli powszechnie dostrzegane jest kompletne załamanie funkcji trzeciej władzy i coraz mniej Polaków szuka sprawiedliwości w sądach, nie wierząc w ich uczciwe działanie i skuteczność swoich skarg, to mamy do czynienia z ubezwłasnowolnieniem jednostki, które każdy ma prawo nazwać sytuacją państwa totalitarnego, tym bardziej gdy dotykająca go opresja pochodzi od instytucji państwowych.

Znamienny przykład tragedii rodziny Olewników ilustruje najbardziej drastycznie taki stan rzeczy, a fakt, że źródłem niewyobrażalnych krzywd były instytucje państwowe i wysoko ulokowani mocodawcy pozostający w istocie do dzisiaj bezkarni, każe głośno krzyczeć o wszelkich objawach rodzących się totalitarnych tendencji w strukturach państwowych. Codziennym potwierdzeniem takich skłonności u ludzi władzy w Polsce jest utrzymywanie, a nawet pogłębianie monopolu informacyjnego, który obejmuje publiczne środki przekazu i komercyjne media. Tworzą one kompletnie zafałszowany obraz rzeczywistości, wpływają bezpośrednio na zanik rzetelnej debaty publicznej i prowadzą nieuczciwą, agresywną i represyjną walkę z niezależnymi mediami, które są w nieporównanie słabszej sytuacji. Niezależność Radia Maryja jest od dawna solą w oku dla decydentów tego monopolu i tutaj zawsze należy szukać motywacji i źródeł ataków na Ojca Dyrektora, które w ostatnich dniach przybrały tak zjadliwy, a przecież groteskowy w swej przejrzystości totalitarny charakter. Dla nas, przyzwyczajonych do całkiem innego sposobu działań polityków rządzących w krajach naszego zamieszkania, sytuacja jest oburzająca i musi wywoływać zdecydowane protesty.

Jesteśmy pod wrażeniem wielkich dzieł, które udało się stworzyć Ojcu Tadeuszowi Rydzykowi wraz z małą grupą niezwykle ofiarnych ojców redemptorystów, ale przy ogromnym, spontanicznym poparciu wielu Polaków, często bardzo ubogich materialnie, za to silnych i bogatych duchem. Sami także wspieramy te dzieła, bo wiemy, że służą naszej Ojczyźnie i wnoszą prawdę w polskie życie publiczne, a zwłaszcza dobrze służą naszym związkom z Polską. Nie pozwolimy tych dzieł niszczyć i potępiamy wszystkich, którzy starają się im szkodzić, zwłaszcza jeśli czynią to w imieniu państwa polskiego, uzurpując sobie prawo do rządzenia Narodem tak mocno doświadczanym w ostatnich stuleciach.


Niejako równolegle i niezależnie, ale dostrzegając te same totalitarne tendencje w dzisiejszej sytuacji Polski, zwróciliśmy uwagę na bezprecedensowe szykany wobec Prezesa największej partii opozycyjnej PiS - Pana Jarosława Kaczyńskiego. Cała sytuacja, w której człowiek pełniący funkcję sędziego, niewątpliwie politycznie motywowany, próbuje upokorzyć tak znaczącą i zasłużoną postać polityczną skierowaniem na badania psychiatryczne, jest dla nas czymś zupełnie absurdalnym i trudnym do przyjęcia w cywilizowanym kraju. Jeśli dodać, że dzieje się to w ramach procesu sądowego, w którym

J. Kaczyński jest pozwany przez człowieka z piętnem kłamcy, przyłapanego na oczach całej Polski na gorącym uczynku, w sprawie związanej z upadkiem poprzedniego rządu, to sprawa nabiera wymiaru niezwykle poważnego i skrajnie kompromitującego polskie władze. Trudno o bardziej wyrazistą ilustrację, dającą podstawy do oskarżeń o działania totalitarne. Znane w Polsce nazwisko sędziego wykonującego tę usługę będzie zapisane w galerii czarnych postaci ostatnich lat, a grozy dopełnia scenariusz, w którym podobno premier Rządu RP ma przemawiać w Brukseli w imieniu Polski przejmującej prezydencję UE dokładnie w tym samym czasie, gdy biegli psychiatrzy otworzą swój gabinet przyjmując Prezesa J. Kaczyńskiego.

Działania te, wykorzystujące instytucję sądu do haniebnych represji politycznych, przekraczają wszelkie granice i muszą wywołać burzę, która w końcu uwolni Polskę od ludzi tak opacznie pojmujących państwo prawa, demokrację, wolność i godność obywateli.

Przyglądając się politycznej scenie w Polsce, nie widzimy wielu ludzi, którzy mogliby stanąć obok Prezesa Jarosława Kaczyńskiego i przyrównać własne zasługi dla Polski, własną przenikliwość polityczną, czy też format swojej osobowości. Jeżeli ktoś bezkarnie może publicznie kwestionować zdrowie psychiczne takiego polityka, to już wszystko inne może też pozostawać bezkarne. W takiej sytuacji stajemy się po prostu bezradni i zaszokowani bezczelnością tego postępowania, a jednak widzimy, że to naprawdę się dzieje. Po chwili wszakże stajemy przed tym wyzwaniem, bo nasze polskie dusze nie pozwolą na trwanie takiej sytuacji.

Z premedytacją nie nawiązaliśmy wcześniej do wydarzenia, które wstrząsnęło Polską - do katastrofy smoleńskiej. A jednak w zakończeniu przywołamy ten tragiczny element, bo jego wymowa spina jakby klamrą obraz sytuacji w Polsce, jaki staraliśmy się nakreślić, by wyjaśnić nasz ogromny niepokój, który stawia przed nami niecodzienne wyzwania wobec najbliższej przyszłości. Blisko 15 miesięcy, które minęły od dnia katastrofy smoleńskiej i bieg śledztwa w tej sprawie, który rodzi ponurą analogię do wielu lat kłamstwa o zbrodni katyńskiej, to obraz ubezwłasnowolnionej Polski. To zbiorowe zniewolenie powtarza się w indywidualnym losie wielu Polaków, którzy czują się dzisiaj podobnie ubezwłasnowolnieni i z niepokojem patrzą w przyszłość. Są jednak nadzwyczajne moce w naszym Narodzie i te moce dzisiaj trzeba obudzić, by w pełnej mobilizacji i w jedności dokonać cudu otwarcia nowego rozdziału w historii Polski. Wzywamy wszystkich Polaków do dokonania tego cudu w nadchodzących wyborach jesiennych. Trzeba odsunąć od polskich spraw ludzi, którzy niszczą Polskę. Trzeba to zrobić w naszym wspólnym interesie, by każdy, w kim bije polskie serce, mógł współuczestniczyć w budowie Ojczyzny naszych marzeń. Polacy mieszkający poza Polską chcą uczestniczyć w tym dziele, chcą budować więzi Polski z krajami swojego zamieszkania, chcą inwestować w Polsce, często bywać w Ojczyźnie i trwać w polskich tradycjach, kulturze i obyczajach, zawsze wierni Bogu i Polsce. Dlatego musimy razem wygrać Polskę i wyrwać ją z opresji.


Tak nam dopomóż Bóg!

Lista sygnatariuszy w linku :
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=112972

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Głos Polonii
PostNapisane: 18 maja 2012, 06:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Bez dystansu do Smoleńska i Telewizji Trwam

W Chicago rozpoczęło się zebranie Rady Dyrektorów Kongresu Polonii Amerykańskiej. Może okazać się ono przełomowe. Powód? Wzrost niezadowolenia ze sposobu kierowania organizacją przez dotychczasowy zarząd pod kierownictwem Franciszka (Franka) Spuli.


Dyskusja na temat roli organizacji po zmianach politycznych w kraju trwa w Kongresie od dawna. Po 1989 r. uznano, że Polska odzyskała niepodległość, a więc może sama rządzić się tak, jak uznają jej obywatele w demokratycznych wyborach. Jednak Polonia amerykańska wciąż interesowała się sprawami kraju i starała się czynnie wspierać jego dążenia. Najważniejsza kampania polityczna KPA to batalia o ratyfikację przez Kongres Stanów Zjednoczonych umowy o przystąpieniu Polski do NATO w 1999 roku. Wciąż aktualna pozostaje kwestia wizowa, ale już w sprawie akcesji do Unii Europejskiej Polonia była podzielona. Tym niemniej aż do śmierci poprzedniego prezesa organizacji Edwarda Moskala w 2005 roku, największa organizacja polonijna na świecie była aktywna i chętnie angażowała się w sprawy Polski.
Nowy prezes wywodzi się ze struktur organizacji polonijnych w USA. Swoją funkcję zawdzięcza zajęciu po Moskalu stanowiska prezesa Związku Narodowego Polskiego. Sam KPA zrzesza osoby indywidualne i inne organizacje. Związek Narodowy Polski jest największą z nich. Obecnie pełni funkcję kasy pożyczkowej i firmy ubezpieczeniowej. Ma więc pieniądze i wpływy. Spula, tak jak wcześniej Moskal, połączył kierowanie oboma strukturami. O ile KPA utrzymuje się ze składek i nie korzysta z dotacji rządowych: ani polskich, ani amerykańskich, o tyle Związek Narodowy Polski miał w ostatnich latach problemy finansowe, w których pomógł mu polski Skarb Państwa. Może to jest przyczyną widocznej dla większości działaczy utraty niezależności kierownictwa Kongresu. Obecnie głos z centrali KPA w Chicago jest echem głosu Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie, a Spulę można często zobaczyć w towarzystwie prezydenta Bronisława Komorowskiego i ministra Radosława Sikorskiego.

Silna opozycja
Polakom w USA to nie zawsze się podoba. Kiedy setki naszych amerykańskich rodaków przychodzą protestować pod konsulatami Rzeczypospolitej przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam, kierownictwo organizacji mającej oficjalnie reprezentować ich interesy - milczy. Zupełnie inaczej niż Spula i jego otoczenie Polonia patrzy też na badanie katastrofy smoleńskiej. Spotkania z prof. Wiesławem Biniendą czy posłem Antonim Macierewiczem gromadzą setki ludzi, podobnie jak wizyty rodzin ofiar. Nic dziwnego, że gdy 16 lutego Rada Wykonawcza ze Spulą na czele wydała oświadczenie, że organizacja w obu tych sprawach nie będzie zabierać głosu, znaczna część jej członków poczuła się oszukana. Zaczęła narastać opozycja. Niektóre okręgi, m.in. z New Jersey, Kalifornii i Florydy, zaczęły działać na własną rękę, wysyłać listy z protestami do władz polskich i amerykańskich, organizować spotkania i manifestacje, wyraźnie wbrew stanowisku zarządu.
Na trzydniowym posiedzeniu Rady Dyrektorów, w której wezmą udział także większe delegacje poszczególnych okręgów, musi dojść do spięcia. Uchwały proponowane przez coraz silniejszą opozycję idą w poprzek polityki struktur organizacji, nad którymi kontrolę ma Spula. W sobotę siedzibę Kongresu ma odwiedzić Bronisław Komorowski, który weźmie udział w szczycie NATO rozpoczynającym się w niedzielę. Gdy prezydent był w USA w grudniu 2010 roku, spotkał się ze Spulą, ale nie był w Chicago, jak to uczynił podczas swojej pierwszej podróży za Ocean Lech Kaczyński. Wielu Polaków w USA miało o to pretensje. Teraz Komorowski ma okazję naprawić błąd, jednak nie wiadomo, jaką formę będzie miało spotkanie głowy państwa z amerykańską Polonią. Wiele może zależeć od tego, co wydarzy się dziś na posiedzeniu Rady. Prezydent może nie chcieć spotykać się z rodakami, którzy będą mu zadawać niewygodne pytania, w tym o Smoleńsk i o Telewizję Trwam.
Spula prawdopodobnie przetrwa najbliższe dni na stanowisku i pozostanie na nim aż do zjazdu KPA planowanego na październik. Obecne posiedzenie jest wszakże dla niego i wewnętrznej opozycji poważną próbą sił i okazją do "policzenia się". Zwolennicy bardziej aktywnej polityki organizacji, zabierania głosu w sprawach krajowych i niezależności Kongresu od polskiego MSZ nazywani są frakcją niepodległościową, co jest nawiązaniem do głównego celu organizacji założonej w 1944 roku, jakim było działanie na rzecz odzyskania wolnej Polski. Za oceanem coraz więcej Polaków widzi symptomy ponownego zagrożenia niepodległości i kieruje swoją uwagę tam, gdzie i środowiska patriotyczne w kraju. Na pewno w Ameryce, tak ceniącej wolność, nie uda się ich głosu zamknąć przy pomocy organizacyjnego szlabanu i prędzej czy później dojdzie do poważnych zmian w KPA.

Piotr Falkowski Chicago

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sw03.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Głos Polonii
PostNapisane: 27 mar 2019, 17:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
List otwarty do prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej

Jan Sporek marzec 25, 2019

Szanowny Panie Prezesie;

Z ogromnym zaskoczeniem przeczytałem Pański list, skierowany do dyrektorów krajowych, w którym zakazuje Pan dyrektorom udziału przedstawicieli Kongresu Polonii Amerykańskiej w protestach przeciwko Ustawie S447.
Piszę po polsku, bo jest Pan prezesem polonijnej organizacji.
-Stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu nas „nieznanymi, nierozpoznawalnymi organizatorami ulicznych protestów”, („the obscure organizers of the street demonstrations”).
Proszę się liczyć ze słowami i opiniami, bo pisze Pan o polonijnych patriotach.
Przypomnę Panu, że jesteśmy przedstawicielami tej Polonii, która obroniła Pomnik Masakry Katyńskiej w Jersey City, NJ. Polonii, którą Pan dwukrotnie zignorował i okłamał, ogłaszając swój udział w uroczystościach rocznicowych pod Pomnikiem i dwukrotnie nie dopełniając swoich obietnic.
-Pisze Pan, że rozpoczęliście akcję w kierunku usunięcia Polski z listy Terezińskiej.
Zatem zgadzacie się Państwo, że Deklaracja Terezińska była w porządku i 45 innych państw powinno wyłożyć pieniądze. Takie podejście powoduje, że potwierdzacie zasadność tej Konferencji nie tylko w stosunku do owych 45 państw, ale i do Polski.
I jeszcze pytanie: czy jest Pan na 100% pewien, że Bartoszewski podpisał tę deklarację?
-Pisze Pan, że S447 jest już Prawem Publicznym, o numerze 115-171, podpisanym przez Prez. Trumpa, w dniu 9 maja, 2018.
Tak, to jest prawda, ale o tym, że Rezolucja S447 była planowana, Polonia wiedziała kilka miesięcy wcześniej i, zanim odbyło się głosowanie na Kapitolu, zanim Prezydent złożył swój podpis, zorganizowała w Waszyngtonie akcję lobbowania przeciwko niej.
To, gdzie wtedy był Pan i Zarząd Kongresu Polonii Amerykańskiej, żeby wesprzeć tę akcję i nie dopuścić do głosowania? Szydzi Pan z „ulicznych protestów”, pisząc, że „na stronie KPA opublikował Pan protest, w ubiegłym roku”. I, co nie przeczytał go żaden kongresman, Prezydent też nie wszedł na stronę KPA? Pan kpi ze swoich dyrektorów, czy z Polonii w całości?
-Pisze Pan, że Zarząd KPA, na spotkaniu w dniu 18 marca, 2019 „ocenzurował sens protestów ulicznych, jako stojących w sprzeczności z polityką KPA”. A dalej, że „zabrania Pan udziału członków KPA, w tych protestach, z flagami i emblematami Kongresu”..
Brawo, czyli zamordyzm, z lat 60 PRL-u. Skąd mamy wiedzieć, jaka jest „polityka” KPA i kto o tej polityce w ogóle wie; - Pan i kilku dyrektor? A gdzie Polonia?
-I na koniec pisze Pan, że „zamiast protestować, powinniśmy wesprzeć KPA w dążeniu do prawdy o Polsce i Polakach podczas II Wojny Światowej”.
Bardzo mi się to zdanie podoba, tylko znowu -, kto wie o tych „dążeniach”, o stanowisku KPA w kwestii Polski w ogóle? Pan i Zarząd i może kilku członków? Zapomniał Pan o 9 milionach obywateli polskiego pochodzenia?

Szanowny Panie Prezesie, muszę Pana poinformować, że nasze protesty mogą tylko pomóc KPA w realizacji wspomnianych „dążeń”. Politycy liczą się z ilością, a nie „protestami zawieszanymi na stronach internetowych”, adresowanymi do wąskiej grupy odwiedzających te strony.
Byłoby cudownie, gdyby działania Kongresu Polonii Amerykańskiej uzyskały takie poparcie społeczne, jakie uzyskała idea protestów ulicznych na 31 marca, 2019; otóż nowojorską demonstrację wspierać będą demonstracje w Chicago, IL. Bostonie, MA, Los Angeles, CA, New Britain, CT, Filadelfii, PA, Clearwater, FL; w Sztokhomie, w Szwecji, oraz w Polsce; Warszawa, Wrocław i Kraków.
Zapewniam Pana, że pierwszy poprę każdą propolską inicjatywę KPA, jeśli tylko poinformuje Pan o niej Polonię, a nie wyłącznie dyrektorów krajowych KPA.
I na koniec powiem Panu, że z rozrzewnieniem wspominam rządy Prezesa Alojzego Mazewskiego, po którego odejściu, niestety Jego następcy (nie tylko prezesi, ale i dyrektorzy-karierowicze chorzy na piastowanie, co najmniej trzech funkcji, byle być ważnym), sprowadzili KPA do poziomu nic nieznaczącej organizacji, która w dodatku staje przeciwko oddolnym ruchom polonijnej społeczności i, która nie ma z tą społecznością żadnego kontaktu. Czy Pan wie, że są środowiska, w których w ogóle nie organizuje się zebrań oddziałów KPA? Czy Pan wie, że są w terenie prezesi, którzy nigdy nie zostali legalnie wybrani? Czy Pana obchodzi, że Polonia straciła najbardziej reprezentatywną organizację, jaką kiedyś był Kongres Polonii Amerykańskiej? Zdaje Pan sobie sprawę, jak ta nazwa dumnie brzmi? I coście z tym zrobili? Powinien się Pan wstydzić, a nie łajać Polonii za patriotyczne zrywy. Pomnika, wg genialnego Konsula i prezesa Izby Handlowej oraz Klubów Gazety Polskiej też podobno nie było szans uratować. A teraz się pisze, że „dyplomacja osiągnęła sukces, bo działała wielokierunkowo”. Zdecydujcie się, dyplomaci, prezesi, władcy, czy jesteście z Polonią przed walką, czy dopiero po odniesieniu sukcesu?

Bez grzecznościowych formułek…

Jan, Janusz Sporek
„Nikomu nieznany, nierozpoznawalny, prosty działacz polonijny, a dokładnie: Dyrygent, - sześciokrotnie dyrygował w Carnegie Hall, pedagog, pianista, producent i organizator ponad 120 koncertów muzyki polskiej, w tym ponad 30 w najbardziej prestiżowych salach koncertowych, założyciel kilku chórów polonijnych, były Dyrygent Generalny Związku Śpiewaków Polskich w Ameryce, były prezes Fundacji Chopinowskiej, były prezes i założyciel Klubu Gazety Polskiej (dopóki była normalność), publicysta, dziennikarz radiowy i telewizyjny, (wszystkie, polonijne stacje radiowe w N. Jorku i telewizja US Polsat), organizator kilkunastu wieców Polonii w obronie dobrego imienia naszej Ojczyzny, jak i ws katastrofy smoleńskiej, przewodniczący Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim i Gloria Artis.
Więcej grzechów nie pamiętam, a za te wszystkie serdecznie nie żałuję..

http://sporek.com/blog/?p=594


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /