Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 07 wrz 2016, 07:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Bitwa o „być” hodowli świń

Sejm przyjął w poniedziałek specustawę w związku z pojawianiem się kolejnych ognisk afrykańskiego pomoru świń.

Ustawą nie zwalczy się choroby, ale umożliwi podjęcie ważnych działań w tej walce. ASF jest bardzo niebezpieczne i może stanowić zagrożenie dla całej produkcji wieprzowiny w Polsce. Pojawia się wiele pytań: skąd się wzięło, jaki jest sposób rozprzestrzeniania, jaka jest w tym rola dzików, a jaka człowieka – zarówno po stronie rolników, jak i służb weterynaryjnych. Są to bez wątpienia kwestie, na które trzeba poszukać odpowiedzi.

Niestety pojawił się inny istotny problem. W wyznaczonych strefach związanych z występowaniem ASF są zdrowe zwierzęta (ich mięso nie jest dla ludzi szkodliwe), z którymi nie wiadomo co zrobić. Pomimo tego, że są to zdrowe zwierzęta o pełnowartościowym mięsie, przedsiębiorcy nie chcą ich kupować. Rolnicy bardzo się irytują, bo świnie przerastają i ponoszą straty.

Dlatego podjęliśmy decyzję, że tzw. jednostki sektora publicznego, czyli np. Agencja Mienia Wojskowego, będą mogły złożyć zamówienie do zakładów przetwórczych (tych, które zdecydowałyby się kupować zdrowe i żywe zwierzęta ze stref ASF) z pominięciem drogi przetargowej. Istotą tego rozwiązania jest to, aby były to zwierzęta, które tam były hodowane, a nie te przywiezione i sprzedawane na następny dzień.

To jest bardzo ważne, bo daje większe możliwości ministrowi rolnictwa i jego kolegom z rządu do szybszego reagowania podczas kryzysowych sytuacji.

Przyjęta specustawa nie precyzuje, w jaki sposób walczyć z afrykańskim pomorem świń, a jedynie stara się pomóc rolnikom. I tak bez skomplikowanej procedury ma doprowadzić do tego, że zwierzęta ze stref ASF mają być zagospodarowane.

Równolegle ministerstwo rolnictwa przygotowuje kolejne rozwiązania ustawowe, które mają zapobiec rozpowszechnianiu się ASF. Tutaj potrzebna jest absolutna współpraca, z jednej strony służb weterynaryjnych, a z drugiej rolników. I na rolnikach spoczywa tu wielka odpowiedzialność za zabezpieczenie gospodarstwa (czyli bioasekuracja, której rolnicy nie lubią). To jest kwestia zapobieżenia jakimkolwiek możliwościom kontaktu zwierząt z wirusem – poprzez ściółkę, paszę czy bezpośredni kontakt z zakażonymi zwierzętami. Wektory mogą być różne, a odpowiedzialni mają być wszyscy.

Nie może być tak, że rolnicy mówią: „to nas nie interesuje, to jest sprawa państwa”. Państwo musi udostępnić środki, odpowiednie służby, również przeprowadzić uzasadniony odstrzał dzików. Natomiast tylko we współpracy jest nadzieja, że zapanujemy nad tym wirusem. Jeżeli nam się to nie uda, to niestety, hodowla świń w Polsce jest poważnie zagrożona.

Jan Krzysztof Ardanowski

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-pol ... -swin.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 10 wrz 2016, 14:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/informacje/29257- ... podarce.pl)

Unia nałożyła na Polskę karę 700 mln zł. Będziemy się odwoływać

Na Polskę została nałożona kara 700 mln zł za nieprawidłowe wydatkowanie pieniędzy dla wsparcie grup producenckich z branży owocowo-warzywnej. Obecnie Polska jest na etapie odwołania się od tej decyzji - poinformował wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki.


Polska prosiła UE o pomoc w sprawie rosyjskiego embarga na polskie owoce. Pomoc wreszcie nadeszła.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 13 wrz 2016, 07:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Ile troski, a ile polityki?

Związek Sadowników RP zorganizował wczoraj demonstrację na ulicach stolicy. Producenci jabłek domagali się podjęcia negocjacji z Federacją Rosyjską w celu zniesienia sankcji na produkty rolne.

Sprawa jest o wiele bardziej złożona niż tylko rosyjskie embargo. Przede wszystkim my nie mamy żadnego wpływu na działanie Rosjan. Tam polityka międzynarodowa przekłada się na kontakty handlowe. Wydano rozkaz i Rosjanie nie chcą już kupować polskich jabłek.

W sprawie odzywają się grzechy przeszłości. Należy zadać pytanie, dlaczego przez wiele lat rozwój sadownictwa w Polsce oparty był głównie na odmianach, które cieszyły się zainteresowaniem tylko w Rosji, a które trudno ulokować na innych rynkach. Dlaczego polityka rolna była tak krótkowzroczna?

Odzyskać rynek rosyjski będzie wyjątkowo trudno. Na naszych oczach Rosja staje się dużym producentem jabłek. Rozwój sadów na południu Syberii, wzdłuż rzeki Amur, sprawił, że ich rynek przestał być uzależniony od dostaw naszych owoców. To musiało się przełożyć na sytuację polskich sadowników.

Z pewnością trzeba wzmocnić akcję promocyjną, by przekonywać polskich konsumentów do kupowania jabłek, oraz tych zagospodarowanych w inny sposób, np. soków jabłkowych. Jest wiele do zrobienia i Związek Sadowników RP powinien się na tym skoncentrować.

Mam duże wątpliwości, a z tego, co mi wiadomo, podziela je wiele osób, związane z mechanizmem wycofywania owoców z rynku w celu darmowego rozdawnictwa. To przybrało patologiczną postać. Wygląda to tak, że za dobrą cenę odkupuje się jabłka od części sadowników. Następnie były one rozdawane bezpłatnie przez organizacje charytatywne czy parafie, a one potem wracały na rynek. Można je było spotkać na małych osiedlowych straganach i ryneczkach. Tym samym psuto rynek sprzedaży jabłek tym sadownikom, którzy „nie załapali się” na mechanizm pomocy. Tak nie powinno być.

Może część tych jabłek należałoby wycofać i przeznaczyć je, nie na cele konsumpcyjne, ale np. na produkcję biogazu lub na zniszczenie? Wiem, że jest to trudne do zaakceptowania, ale co z tego, że wydamy publiczne pieniądze na owoce, które potem wrócą na rynek i tak zepsują interes innym sadownikom?

Musimy szukać możliwości zagospodarowania jabłek na szereg różnych sposobów. Oczekiwałbym właśnie takich propozycji ze strony Związku Sadowników RP, a nie działań protestacyjnych. W mojej ocenie, protesty mają charakter polityczny. A to wynika także z faktu, że szefem tego związku jest poseł PSL Mirosław Maliszewski.

Co więcej, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, poseł Kukiz’15 – Jarosław Sachajko – poinformował mnie, że Związek Sadowników RP do tej pory nie przekazał do Sejmu żadnej informacji o sytuacji podażowo-popytowej na rynku sadownictwa.

Trzeba się więc zastanowić, czy ten protest ma na celu rozwiązywanie problemów sadowniczych, czy ma tylko charakter polityczny, wpisując się w politykę PSL krytykowania obecnego rządu – często za problemy, które narastały przez lata, gdy to osoby spod znaku zielonej koniczyny kierowały resortem rolnictwa.

Jan Krzysztof Ardanowski

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-pol ... ityki.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 14 wrz 2016, 12:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/37040-zachodni-kapital- ... ducenckie/

Zachodni kapitał chce przejąć polskie grupy producenckie
Anna Wiejak Opublikowano 13 września 2016

Obrazek

Do grup producenckich znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej zgłaszają się zachodni partnerzy z pytaniami, ile kosztuje udział w takiej grupie – poinformował poseł Mirosław Maliszewski (PSL) podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
– Ja dzisiaj mogę zacytować producenta jednej z grup, który powiedział, że zgłosił się do niego partner z zachodniej Europy i zapytał – grupa znajduje się w trudnej sytuacji finansowej – ile jest wart udział w jego grupie. On powiedział, że jest wart 8 zł – taka jest mniej więcej wartość księgowa pomniejszona o kredyt. On powiedział: „Ja mogę ci dać złotówkę i się ciesz, że tę grupę przejmę. I tym sposobem możecie doprowadzić do tego, że za chwilę będziecie mówili, że na rynku owoców deserowych mamy sytuację wypisz, wymaluj, jak na rynku owoców przetwórstwa – ostrzegał.
Podobne ostrzeżenia wysunął Waldemar Żółcik ze Stowarzyszenia Polskich Eksporterów Owoców i Warzyw-Unia Owocowa. – Ktoś chce przejąć ten rynek. I musimy pomyśleć, jak wzmocnić te firmy – powiedział, zauważając, iż producenci zostali obecnie pozostawieni samymi sobie.
Mechanizm osłabiania polskich grup producenckich jest wielopłaszczyznowy – uderzenia nadchodzą z różnych stron. Jednym ze sposobów jest zaniżanie cen owoców przemysłowych przez zdominowany przez zachodni kapitał rynek przetwórców. Ale nie tylko. – Mamy do czynienia na rynku owoców przemysłowych z rzeczami niedopuszczalnymi. Rolnicy i sadownicy informują, że skupujący owoce na potrzeby przetwórców ceny podają popołudniu albo wieczorem, kiedy już dostawca dostarczy owoce na punkt skupu i nie ma praktycznie możliwości zareagowania na taką czy inną cenę. Drugim problemem jest to, że rynek przetwórców w Polsce to rynek zagraniczny. Zdecydowana większość zakładów przetwórczych jest w obcych rękach. Przychodzą informacje, że przywożą owoce z innych państw, będąc w polskiej bazie owoców – wyliczał poseł Dariusz Bąk (PiS), tłumacząc, iż trzeba szukać sposobów, aby wymusić, żeby producenci kupowali owoce od polskich producentów. W przeciwnym bowiem razie mocno zadłużone grupy producenckie czeka przejęcie.
Dariusz Bąk przypomniał, że podmioty zagraniczne otrzymywały od państwa polskiego pomoc, aby mogły się rozwijać. Dlaczego w wśród warunków udzielenia takiej pomocy nie znalazło się zobowiązanie do kupowania surowca wyłącznie od polskich producentów? To pytanie należałoby zadać przedstawicielom poprzedniego rządu i pociągnąć ich do odpowiedzialności za zaniechanie i działania na szkodę polskich rolników.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 14 wrz 2016, 12:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/37014-rolnicy-wreszcie- ... po-ludzku/

Rolnicy: Wreszcie traktuje się nas po ludzku
Julia Nowicka Opublikowano 13 września 2016

Obrazek
Daniel Obajtek


Rolnicy są zadowoleni z prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa [Daniela Obajtka – przyp. red.] – mówi Marian Czyryło Związek Zawodowy Rolnictwa i Obszarów Wiejskich „Regiony”.
Panie powiedz ministrowi i komu trzeba, że wreszcie traktuje się nas po ludzku, że sprawy idą w dobrym kierunku i niniejszym to uczynię i pójdę do pana ministra i pani premier i powiem, że rolnicy są zadowoleni z prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – poinformował podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa w Rozwoju Wsi Marian Czyryło.
– Spotkałem się z wielką życzliwością w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – powiedział, zaznaczając, iż od momentu zmiany ekipy rządzącej widać wyraźną zmianę na dobre – dodał, zaznaczając, iż bardzo się cieszy z inicjatywy owoce w szkole. – Jest to zwrot społeczeństwu tych pieniędzy, które społeczeństwo zainwestowało w grupy sadownicze, w grupy producenckie – zaznaczył.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 17 wrz 2016, 08:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskaracja.com/zrobic-by-polski ... urencyjne/

Co zrobić, by polskie rolnictwo było konkurencyjne?

W Polsce mamy silny przerost zatrudnienia w rolnictwie, co ma niekorzystny wpływ na tempo wzrostu gospodarczego. Ogranicza też rozwój gospodarstw rolnych. Osoby zbędne w tym sektorze mogłyby pracować tam, gdzie byłyby bardziej produktywne i mogłyby lepiej wykorzystać swoje możliwości.


Rolnictwo ma dostarczać nie zysk, ale zdrową żywność. Im mniejsze gospodarstwa i więcej ludzi na roli, tym zdrowsza żywność, ale mniejszy zysk. Im większe latyfundia, tym gorsza jakość żywności, ale za to zysk większy. Wedle żydowskiej ekonomii najważniejszy jest zysk, a wedle polskiej ekonomii najważniejsza jest jakość.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 22 wrz 2016, 10:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kierunki.info.pl/2016/09/sytuacja-polskiej-wsi/

Sytuacja polskiej wsi
21 WRZEŚNIA 2016 O 10:00 / KOMENTARZY (1)

Obecna sytuacja na polskiej wsi nie jest taka kolorowa jak przedstawiają ją media głównego nurtu, które ukazują prowincje jako pro unijną i pazerną na środki z UE, dzięki którym rolnicy mają żyć zamożnie. Jednak nastawienie gospodarzy do wspólnoty i zasobność ich portfeli wygląda zgoła inaczej.
Aby w pełni zrozumieć dzisiejsze położenie polskiego rolnictwa, musimy zdawać sobie sprawę jakie zmiany spowodowało wejście Polski do UE. Wejście do Unii spowodowało wzrost kosztów produkcji nie współmierny do zysku. (Aby zobrazować skale dla nie wtajemniczonych posłużę się przykładem. W 2004 r. koszt związany z zakupem tony nawozu wynosił ok. 500 zł , natomiast cena pszenicy za tonę wynosiła ok.700 zł. W 2015 r. 1 t nawozu kosztowała ok. 1200 zł a cena 1 t pszenicy ok. 600 zł).Wartość gruntów wraz z wejściem dopłat również poszybowała w górę (obecnie średnia cena za ha wynosi ok. 40 tyś natomiast przed członkostwem w UE – ok. 3,5 tyś zł) to skutecznie blokuje rozwój średnich gospodarstw, których nie stać na to, aby zwiększyć areał, rolnicy mający na utrzymaniu rodziny nie zaryzykują też olbrzymim kredytem na rozwój gospodarstwa, ponieważ przy obecnych cenach płodów rolnych kredyt ten może spowodować utratę płynności finansowej. Brak środków na zakup ziemi skutecznie wykorzystują obcokrajowcy wykupując grunty na zachodzie kraju. Według danych Transnational Institute z 2015 r. w rękach obcego kapitału znajduje się ok. 200 tyś. ha ziemi ornej. Przez Unię Europejską polski rolnik przestał być także panem własnego gospodarstwa .W świetle nowych przepisów, aby uzyskać dopłaty trzeba, uprawiać rośliny niekoniecznie dochodowe, ale takie jakie określają przepisy UE. Same dopłaty bezpośrednie nie są również jak niektórzy uważają fortuną, którą leniwy polski chłop przejada, dziś bez dopłat, które często słusznie określane są mianem jałmużny, wręcz niemożliwy jest zakup środków ochrony roślin czy nawozu potrzebnego aby wyruszyć wiosną w pole. Oczywiście za sprawą dofinansowania zakupiono wiele nowych maszyn jednak, aby uzyskać dofinansowanie, trzeba było posiadać wkład własny czyli w większości przypadków wiązało się z zaciągnięciem kredytu, który przy dzisiejszej koniunkturze stał się gwoździem do trumny wielu gospodarstw.
Ogólnie rzecz biorąc, bilans plusów i minusów przemawia przeciw Unii co też znajduje poparcie w zdaniu samych rolników, którzy wbrew temu co mówi mainstream, przeważnie są przeciwni UE. Unia postrzegana poprzez pryzmat głupich przepisów i decyzji takich jak np. wprowadzenie bezcłowego importu zbóż z Ukrainy.
Problemem który ma również Polska wieś jest również brak zainteresowania jej losem jakiejkolwiek partii politycznej, o prowincji pamięta się raz na 4 lata kiedy potrzeba krzyżyka na karcie wyborczej. Między wyborami o rolniku się nie wspomina, a też często lekceważy jego ciężką prace na roli. Naszym obowiązkiem jako polskich nacjonalistów jest przybliżyć ideę narodową na obszarach wiejskich która jest tu mało albo wcale nie znana, a za to mogłaby zdobyć szerokie poparcie ponieważ mieszkańcy wsi są przywiązani do religii katolickiej, konserwatywni w swych poglądach zdecydowanie życzliwszym okiem będą spoglądać na wizje Polski narodowo-katolickiej niż lewicowo-liberalnej, którą próbuje się na wszelkie sposoby zaszczepić w naszym narodzie. Jednak aby tak się stało musimy mieć konkretne plany zmian tylko wówczas w narodowcach mieszkańcy wsi zobaczą siłę które będzie potrafiła zmienić Polskę na lepsze.
Reasumując polskie rolnictwo boryka się głównie z problemem opłacalności produkcji, kilkunastohektarowe, bądź większe lub gospodarstwa w których rodziny pracują od pokoleń, są likwidowane ponieważ z pracy na roli ciężko wyżyć. Młodzi chcieliby żyć na wsi, założyć tu rodziny, kontynuować prace swoich ojców, lecz z powodu braku rentowności gospodarstw są zmuszeni szukać pracy za granicą i często znajdują ją u niemieckich czy szwajcarskich bauerów, stając się parobkami Europy. Jeśli nic się nie zmieni wkrótce polska wieś podzieli los wsi ukraińskiej, czyli dziury gdzie żyje garstka starych ludzi, z której młodzi uciekli w poszukiwaniu pracy. Rolnictwo to jedna z kluczowych gałęzi gospodarki , obecnie znajduje się w kryzysie i potrzebuje wsparcia jednak rządzący, ani o tym myślą zamiast tego zamierzają sobie podnieść pensje.

Sympatyk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 30 wrz 2016, 08:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/stop- ... ci-2016-09

STOP TTIP & CETA: Bronimy polskiego rolnictwa i żywności
OPUBLIKOWANO WRZESIEŃ 29, 2016PRZEZ A303W POLSKA

Do Pani Premier Beaty Szydło i Pana Ministra Rolnictwa Krzysztofa Jurgiela

Obrazek

Jesteśmy zaniepokojeni tym, że planowane porozumienia handlowe między Unią Europejską a USA i Kanadą (TTIP i CETA) mogą zniszczyć polskie rolnictwo. Napływ żywności zza oceanu doprowadzi do upadku wielu gospodarstw rolnych w naszym kraju. Osłabi też ochronę konsumentów przed GMO oraz szkodliwymi środkami chemicznymi masowo używanymi w produkcji żywności w Ameryce Północnej.
Apelujemy do polskiego rządu o dążenie do całkowitego i jednoznacznego wyłączenia z umów TTIP i CETA wszystkich kwestii, które mają negatywny wpływ na tradycyjne rolnictwo rodzinne i rolnictwo ekologiczne, a także wysoką jakość i bezpieczeństwo polskiej żywności. Jeśli inne kraje nie zgodzą się na ten postulat, Polska powinna umowy odrzucić.
Kampania jest wspólną inicjatywą Akcji Demokracji, Forum Rolnictwa Ekologicznego, Instytutu Globalnej Odpowiedzialności (IGO), Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO), Stowarzyszenia Ekoland i Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych im. Świętego Franciszka z Asyżu.

Obrazek

Po szczegóły odsyłamy do źródła:

Źródło: https://dzialaj.akcjademokracja.pl/camp ... rce=member


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 03 paź 2016, 09:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aspektpolski.com/nie-oddamy-ziemi-niemcom/

Nie oddamy ziemi Niemcom!



Zmiany w prawie mają uniemożliwić obywatelom Niemiec odzyskiwanie pozostawionych w Polsce nieruchomości — pisze „Rzeczpospolita”. Do tej pory do sądów trafiło już około 300 spraw z pozwów niemieckich. Przygotowania do odpowiedniej nowelizacji prawa podjął minister Jarosław Gowin.
Chodzi głównie o posiadłości należące do spadkobierców dawnych właścicieli, którzy w latach 60 XX wieku emigrowali do RFN. Niemcy, którzy upominają się o swoją własność, uważają, że decyzje, na podstawie których majątek trafił m.in. do gmin, wydane zostały z „rażącym naruszeniem prawa”.
Jak pisze „Rzeczpospolita”, od wejścia Polski do Unii Europejskiej do sądów trafiło już blisko 300 spraw z pozwów niemieckich. Najwięcej roszczeń dotyczy nieruchomości na Warmii i Mazurach. W tym rejonie Skarb Państwa przejął ponad 13 tys. nieruchomości późnych przesiedleńców.
Przygotowanie odpowiednich nowelizacji prawa, które pozwolą powstrzymać te działania to plan Jarosława Gowina. Zmiany polegałyby na tym, że gmina nie mogłaby zwrócić danej nieruchomości, jeśli od jej wydania minąłby znaczny upływ czasu. Do tej pory stowarzyszenie Partia Nostra stworzyło dwie propozycje ustawodawcze, które dodatkowo ochronią samorządy przed roszczeniami ze strony Niemiec.

za onet.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 03 lis 2016, 07:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Pomór idzie z Ukrainy

Afrykański pomór świń (ASF) zbliża się do Polski przez Ukrainę. To drugi, po Białorusi, rejon, skąd może do Polski dotrzeć ta choroba.

Służby weterynaryjne na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie już od dawna są w stanie gotowości, bo kolejne ogniska ASF ujawniane na Ukrainie coraz bardziej zbliżają się do Polski. Według ostatnich danych w obwodach rówieńskim i wołyńskim, czyli leżących w pobliżu granicy z Polską, odnotowano w ostatnich dwóch miesiącach prawie dziesięć ognisk ASF, a jedno z nich weterynarze odkryli w miejscowości Kortelisy, tylko ponad 50 km od Polski.

Zagrożenie jest tym większe, że spośród 600 tys. sztuk trzody chlewnej hodowanych w tych dwóch obwodach około 500 tys. jest trzymanych w niewielkich gospodarstwach rolnych lub w chowie przydomowym, gdzie zasady bioasekuracji nie są za bardzo przestrzegane, gdyż ludzie nie mają pieniędzy na zakup mat dezynfekcyjnych, odzieży ochronnej czy na ogrodzenie gospodarstw. Ponadto polskie służby weterynaryjne obawiają się, że wiele przypadków ASF jest na Ukrainie ukrywanych albo w ogóle nie jest zgłaszanych, więc w rzeczywistości ta choroba może być jeszcze bliżej granicy polsko-ukraińskiej, niż wynika to z oficjalnych danych władz Ukrainy.

– Najszybciej ASF mogą stamtąd przynieść dziki, dla których Bug nie jest przeszkodą nie do pokonania – mówi przyrodnik Leszek Rzepecki.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-pol ... rainy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 08 lis 2016, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/40523-polska-nie-moze-o ... e-swiatlo/

Polska nie może ochronić swojej produkcji chociaż WTO dała zielone światło
Julia Nowicka Opublikowano 7 listopada 2016

Wprawdzie Światowa Organizacja Handlu (WTO) zdecydowała, że kraje mające nadwyżki produkcyjne danego produktu będą mogły wprowadzić na tenże produkt cła, to Polska tego nie zrobi.
Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, rząd w Warszawie nie posiada takich prerogatyw – w jego imieniu może to uczynić jedynie Komisja Europejska, jednakże ta nie zamierza tego zrobić. Takie cła można byłoby wprowadzić chociażby w przypadku cukru, aby chronić i rozwijać rodzimą produkcję. Problem jednak w tym, że KE prowadzi w tej branży politykę odwrotną od oczekiwanej przez państwa członkowskie. Nieoficjalnie mówi się, że wszelkie cła na cukier pochodzący spoza UE mają zostać zniesione.
Oznacza to, że czeka nas niekontrolowany napływ cukru trzcinowego z Tajlandii, Indii oraz innych krajów, który wyprze rodzimą produkcję na całym obszarze UE – obostrzenia sanitarne i środowiskowe są w UE najbardziej wyśrubowane na świecie, co oznacza, że po otworzeniu rynku rodzima produkcja nie będzie mogła konkurować z importowanymi produktami.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 15 lis 2016, 09:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Zbędne kontrole

Rolnicy domagają się zmniejszenia liczby kontroli, jakim mają podlegać gospodarze zbywający żywność w ramach sprzedaży bezpośredniej. Ministerstwo rolnictwa jest temu przeciwne

Producenci rolni podkreślają, że przepisy ustawy o sprzedaży żywności przez rolników zakładają, iż będą oni tak samo traktowani jak duże przedsiębiorstwa wytwarzające żywność na skalę przemysłową. Czyli będą kontrolowani przez wszystkie możliwe inspekcje i służby, które mogą od nich żądać spełniania surowych norm produkcji, które dotyczą zakładów spożywczych. Dlatego rolnicy domagają się zmiany projektu ustawy, której miałaby dokonać sejmowa komisja rolnictwa.

Według gospodarzy, nie ma potrzeby obejmowania ich wymagającymi kontrolami, gdyż skala produkcji żywności w gospodarstwach będzie niewielka – do 20 tys. zł rocznie (bez podatku). – Mała skala i ograniczenia ilościowe tej działalności są wystarczającym powodem zastosowania minimalnych przepisów sanitarnych – uważa Edyta Jaroszewska-Nowak, właścicielka gospodarstwa rolnego i członek stowarzyszenia „Ekoland”.

Podobne stanowisko prezentuje Jadwiga Łopata, rolnik z Małopolski. Zwraca uwagę na fakt, że w innych krajach europejskich sprzedaż bezpośrednia żywności jest zupełnie inaczej traktowana przez państwo, które „nie nasyła” kontroli na rolników.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-pol ... trole.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 16 lis 2016, 10:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/pastwo/7997-7997

Ministerstwo Rolnictwa uderza w biologiczne podstawy Narodu Polskiego.

Kopia artykułu:

Ministerstwo Rolnictwa niszczy polskich rolników i konsumentów
Opublikowano: poniedziałek, 14, listopad 2016 19:44

Ponad podziałami politycznymi w obronie dostępu do dobrej żywności od rolników stanęli posłowie PiS, Kukiz’15 i PO podczas posiedzenia podkomisji do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników. Niestety Ministerstwo Rolnictwa pozostało na swoim sztywnym, skostniałym stanowisku jakie zajmuje od lat, twierdząc, że przepisy UE nie pozwalają na zmiany!
Jak to możliwe, że we wszystkich innych krajach UE rolnicy mogą sprzedawać żywność wytworzoną w domu bez zbędnych, wygórowanych przepisów sanitarno-higienicznych, bez ciągłych kontroli i kar, a polscy nie mogą? Nie mogą, bo wg. interpretacji polskich urzędników, przepisy UE na to nie pozwalają. Dlaczego urzędnicy, którzy powinni służyć polskiemu społeczeństwu i zadbać o to, aby Polacy mieli łatwy dostęp do dobrej jakości żywności od polskich rolników, już od kilku lat mówią „nie pozwolimy na to?!”
…Najistotniejszy jest problem przepisów sanitarnych i tu nie ma naszej zgody na stwierdzenie, że rolniczy handel detaliczny musi spełniać wymogi rozporządzeń 852/2004, 853/2004 i innych wspólnotowych aktów prawnych. Mała skala i ograniczenia ilościowe tej działalności są wystarczającym powodem zastosowania minimalnych przepisów sanitarnych, które zawarte są w rozdziale III załacznika do rozporządzenia WE 852/2004. Te wymagania są też wystarczające w odniesieniu do produktów przetworzonych pochodzenia zwierzęcego w myśl punktu 13 preambuły rozporządzenia 853/2004…” – mówiła Edyta Jaroszewska-Nowak, rolniczka, która przyjechała z daleka, podobnie jak wielu innych rolników w nadziei, że ich głos zostanie usłyszany przez posłów i urzędników.
Wygląda na to, że posłowie już zrozumieli, że powinni pomóc polskim rolnikom. Teraz urzędnicy muszą wykazać dobrą wolę i uznać, że wymogi zawarte w rozdziale III załącznika do rozporządzenia WE 852/2004 są wystarczające dla osiągnięcia celów w zakresie higieny żywności, w przeciwnym razie ustawa pozostanie martwa i stanie się kolejną porażką, podobnie jak ustawa PO-PSL.
…Ustawa proponowana przez stronę rządową jest zagmatwana i nakłada wygórowane restrykcje weterynaryjne, karne i fiskalne na rolnika.
Proponowanie podobnych rozwiązań prawnych dla rolników, którzy produkują, przetwarzają i chcą sprzedać w sezonie małe ilości żywności, w porównaniu z tymi, których produkcja jest zdecydowanie większa, doprowadzi do dalszego niszczenia i upadku mniejszych gospodarstw rodzinnych…skomentowała Elżbieta Pilch, rolniczka która wytwarza smakowite sery.
…W przypadku sprzedaży bezpośrednio od rolnika należy przestać mówić o przetwarzaniu i produkcji, lecz nazwać to właściwie, mówić o wytwarzaniu żywności. Taki rolnik jest wytwórcą, rzemieślnikiem, tworzy żywność, używając swoich rąk. W związku z tym proponujemy derogację/wykluczenie tej małej wytwórczości rolniczej spod generalnych przepisów i kontroli zawartych w omawianej propozycji ustawy. Sprzedaż małych ilości żywności należy traktować jako bezpośrednie relacje między obywatelem a rolnikiem, tak jak ma to miejsce w innych krajach UE. Natomiast zamiast kontroli urzędnicy powinni składać wizyty rolnikom, aby im doradzić, co należałoby zmienić i poprawić… Takie podejście urzędników do rolników np. w Anglii spowodowało wspaniały renesans niepasteryzowanych serów twardych…- mówiła Jadwiga Łopata z Małopolski, laureatka ekologicznego Nobla, właścicielka edukacyjnego gospodarstwa.
Bardzo cenny głos konsumentów:
…W Polsce mamy dość agresywną ofensywę supermarketów i od kilku lat powstają ruchy konsumenckie, aby walczyć, dosłownie walczyć, o dostęp do zdrowej żywności. Mówi się teraz o zdobywaniu, już nie kupowaniu, ale zdobywaniu i wyszukiwaniu dostępu do zdrowej żywności. Według zapisów, jakie są w proponowanej ustawie, takie grupy jak kooperatywy spożywcze nie będą mogły kupować od rolnika…- mówiła Nina Józefina Bąk z warszawskiej Kooperatywy „Dobrze”
…Wyjeżdżam bez nadziei na dobrą ustawę. Będziemy z żoną dalej robić to, co robimy, nigdzie nie zgłaszając i nie prosząc nikogo o zgodę. Będziemy to robić na własną odpowiedzialność, bo konsumenci domagają się dobrej jakości żywności….- podsumował Eugeniusz Nieparko, zawiedziony rolnik z lubuskiego…a mówił w imieniu tysięcy rolników i milionów konsumentów.
ZDJĘCIA:

TRANSMISJA z posiedzenia nadzwyczajnej podkomisji do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (druk nr 935) (RRW)
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transm ... 65003BFDB5
KONTAKT:
Edyta Jaroszewska-Nowak, Ekoland O/Zachodniopomorski, tel.: 609 64 53 86, edytaj66@tlen.pl
Jadwiga Łopata, tel./fax.: 33 8797114, biuro@icppc.pl,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
UWAGA!!! WAŻNE INFORMACJE:
A) W dniu 15.11.16 r.o godz. 8.00 w s.106 (Sejm) jest posiedzenie Komisji Rolnictwa. To jest OSTATNIA(!) SZANSA NA WPROWADZENIE ZMIAN w rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (druk nr 935) przed kolejnym głosowaniem w Sejmie.
B) Poniżej załącznik (treść) do rozporządzenia WE 852/2004 rozdział III:
ROZDZIAŁ III
WYMAGANIA DOTYCZĄCE RUCHOMYCH I/LUB TYMCZASOWYCH POMIESZCZEŃ (JAK DUŻE NAMIOTY, STRAGANY, RUCHOME PUNKTY SPRZEDAŻY), POMIESZCZEŃ UŻYWANYCH GŁÓWNIE JAKO PRYWATNE DOMY MIESZKALNE, ALE GDZIE REGULARNIE PRZYGOTOWUJE SIĘ ŻYWNOŚĆ W CELU WPROWADZANIA DO OBROTU, I AUTOMATÓW ULICZNYCH
1. Pomieszczenia i automaty uliczne, na tyle, na ile jest to rozsądnie praktykowane, będą tak usytuowane, zaprojektowane i skonstruowane oraz utrzymywane w czystości i dobrym stanie i kondycji technicznej, aby uniknąć ryzyka zanieczyszczenia, w szczególności przez zwierzęta i szkodniki.
2. W szczególności i w miarę potrzeby:
a) muszą być dostępne odpowiednie urządzenia, aby utrzymać właściwą higienę personelu (włącznie ze sprzętem do higienicznego mycia i suszenia rąk, higienicznymi urządzeniami sanitarnymi i przebieralniami);
b) powierzchnie w kontakcie z żywnością muszą być w dobrym stanie, łatwe do czyszczenia i, w miarę potrzeby, dezynfekcji. Będzie to wymagać stosowania gładkich, zmywalnych, odpornych na korozję i nietoksycznych materiałów, chyba że przedsiębiorstwa sektora spożywczego mogą zapewnić właściwe organy, że inne użyte materiały są odpowiednie;
c) należy zapewnić warunki do czyszczenia i, w miarę potrzeby, dezynfekcji narzędzi do pracy i sprzętu;
d) w przypadku gdy, jako część działań przedsiębiorstwa sektora spożywczego, czyszczone są środki spożywcze, należy ustanowić odpowiednie przepisy, aby dokonywać tego w sposób higieniczny;
e) należy zapewnić odpowiednią ilość gorącej i/lub zimnej wody pitnej;
f) należy zapewnić odpowiednie warunki i/lub udogodnienia dla higienicznego składowania i usuwania niebezpiecznych i/lub niejadalnych substancji i odpadów (zarówno płynnych, jak i stałych);
g) należy zapewnić odpowiednie udogodnienia i/lub warunki dla utrzymywania i monitorowania właściwych warunków termicznych żywności;
h) środki spożywcze muszą być tak umieszczone, aby unikać, na tyle, na ile jest to rozsądnie praktykowane, ryzyka zanieczyszczenia.
=======
C) Punkt 13 preambuły rozporządzenia 853/2004:
…Państwa Członkowskie powinny mieć swobodę w zakresie rozszerzania lub ograniczania zastosowania wymogów niniejszego rozporządzenia do handlu detalicznego na mocy ich prawa krajowego. Niemniej jednak, mogą ograniczyć ich stosowanie wyłącznie w przypadku gdy uznają, że wymogi rozporządzenia (WE) nr 852/2004 są wystarczające dla osiągnięcia celów w zakresie higieny żywności…
==============================================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl
WEŹ UDZIAŁ W WARSZTATACH W EKOCENTRUM ICPPC www.eko-cel.pl


Za: http://bezposrednioodrolnika.pl/ministe ... nsumentow/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 17 lis 2016, 09:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/41096-kolejne-uderzenie ... -rolnikow/

To uderzenie nie tylko w rolników, ale w podstawy biologiczne istnienia Narodu Polskiego. Polacy są zmuszani, by kupować śmietnikowe żarło oferowane przez wielkie korporacje żydomasońskich trucicieli.

Kopia artykułu:

Kolejne uderzenie w polskich rolników
Julia Nowicka Opublikowano 16 listopada 2016

Obrazek

Sejm, przyjmując rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników odrzucił poprawkę klubu Kukiz’15 zwiększającą kwotę przychodu z prowadzonej przez rolników sprzedaży detalicznej zwolnionego z podatku do 30 tys. złotych.
– W obecnej sytuacji polskiego rolnictwa, tragicznych cen na wszystkie produkty rolne, zgodę na CETA w części handlowej, która zniszczy małe i średnie gospodarstwa rolne powinniśmy zadziałać tak, aby małe i średnie gospodarstwa zaczęły egzystować normalnie – apelował do posłów Jarosław Sachajko. – Strona społeczna prosiła o 75 tys. Długo rząd mówił w projekcie, że to będzie 40 tys., zostało marne 20 tys. – nie krył rozczarowania. Mimo tego Sejm odrzucił poprawkę zwiększającą wspomnianą kwotę do 30 tys. złotych.
Za całością ustawy głosowało 402 posłów, przeciw było 37, jeden poseł wstrzymał się od głosu.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 29 lis 2016, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-z ... mpaign=rss

Szokująca zmiana polityki PIS otwierająca Polskę na uprawy GMO
OPUBLIKOWANO LISTOPAD 28, 2016PRZEZ A303W POLSKA



Szanowni Państwo,
pikieta przeciwko GMODnia 25.11.2016 Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw. Organ odpowiedzialny za opracowanie projektu – Ministerstwo Środowiska.
W projekcie ustawy wspomnianej wyżej są m. in. zapisy:
Art. 49a. 1. Ustanawia się terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefą wolną od GMO, z zastrzeżeniem (!!!) ust. 2.
2. Uprawę GMO prowadzi się (!) wyłącznie w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze położonym na terenie gminy, zwanej dalej „strefą wskazaną do prowadzenia upraw GMO”…
Podkreślić trzeba, że tym razem już nie mówi się zupełnie o uprawach eksperymentalnych, nie ma takiego pojęcia – są uprawy, a więc wszystkie uprawy łącznie, na czele z uprawami komercyjnymi!
Wspomniany projekt przeczy obietnicom PiSu, który – w osobie Pana Ministra profesora Jana Szyszki – niejednokrotnie deklarował wprowadzenie bezwarunkowego zakazu upraw GMO.
Jest niezgodny z Ramowym Stanowiskiem Rządu RP, które mówi, że Polska ma być krajem wolnym od GMO.
Narusza Konstytucję RP, ponieważ :
a) zezwala na niszczenie środowiska,
b) zezwala na narażanie na szwank zdrowia Obywateli RP,
c) narusza zasadę własności rolnej.
UWAGA! W dodatku dzieje się to wszystko w czasie, kiedy Komisja Europejska pozwala krajom na wprowadzanie zakazów upraw GMO! W 2015 roku wprowadzono bardzo ważną poprawkę do prawa dotyczącego inżynierii genetycznej, zmieniającą dyrektywę 2001/18/WE. Na mocy tej nowej dyrektywy 2015/412/EU państwa członkowskie UE otrzymały prawo wprowadzenia całkowitego (!!!) zakazu upraw GMO na swoim terytorium.
W związku z powyższym żądamy:
1. Wprowadzenia w proponowanej ustawie zapisu o całkowitym i bezwarunkowym zakazie uwalniania GMO do naturalnego środowiska (w celach komercyjnych i eksperymentalnych).
2. Wydania odpowiednich rozporządzeń dla służb w celu skutecznego egzekwowania wyżej wspomnianego zakazu.
3. Aby Rząd PiS wytłumaczył się przed wyborcami z tej zaskakującej zmiany w stronę upraw GMO.
-…Z uwagi na mocne stanowisko PiS (w przeszłości), który opowiadał się przeciwko GMO, partia zyskała silne poparcie społeczeństwa, które było zawsze podejrzliwe wobec genetycznie modyfikowanych roślin i wprowadzania ich do łańcucha pokarmowego…- podkreśla Edyta Jaroszewska – Nowak, rolniczka, przewodnicząca Stowarzyszenia EKOLAND o/Zachodniopomorski.
-…Nowe propozycje powyżej omawianej ustawy rządu PiS są BARDZO kontrowersyjnym zwrotem od jego dotychczasowego stanowiska! Odbieramy to jako wyraźny gest POPARCIA DLA KORPORACJI KOSZTEM ZDROWIA, NIEZALEŻNOŚCI I WOLNOŚCI POLAKÓW…- dodaje Jadwiga Łopata, laureatka ekologicznego Nobla.
-…Proponowane nowe przepisy o uprawach GMO nie są w stanie uchronić Polaków i Polskę przed zagrożeniami ze strony GMO. Bezwarunkowy zakaz upraw GMO jest konieczny w sytuacji, gdy szybko rośnie liczba publikacji wyników badań naukowych potwierdzających wcześniej rozpoznane i oraz nowe zagrożenia ze strony GMO dla zdrowia i środowiska, zwłaszcza gleby. Co więcej, uprawy GMO to nie tylko uzależnienie rolników od obcych korporacji, ale w rezultacie zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju, Polski … – zauważa prof Jacek Nowak
-…Jeśli rząd RP tego chce, to może zakazać BEZWARUNKOWO uprawiania GMO w CAŁYM KRAJU na mocy nowej dyrektywy 2015/412/EU, podobnie jak zrobiły to inne kraje, które chcą być wolne od GMO – np. Niemcy, Austria czy Francja, która ma całkowity zakaz uprawy kukurydzy MON810 oraz 8 innych odmian kukurydzy GM, które są dopiero w procesie autoryzacji (1507×59122, 1507, 59122, Bt11, GA21, MIR604, Bt11*MIR604*GA21). I TAKIEGO ZAKAZU OCZEKUJEMY!…- podsumowuje Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC.
LINK DO projektu ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12 ... 228401.pdf

KONTAKT:
Edyta Jaroszewska-Nowak, tel. 6096453386
prof Jacek Nowak, tel. 887027862
Jadwiga Łopata, tel. 33 8797114
==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl

INFORMACJE DODATKOWE:
PRZYPOMINAMY FAKTY:
A. Już w latach 2004-2006 wszystkie Sejmiki Wojewódzkie zadeklarowały chęć tworzenia stref wolnych od GMO, podpisując odpowiednie, oficjalne dokumenty. Tym samym cała Polska ogłosiła się strefą wolną od GMO!
B. W Polsce podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej 70-80% konsumentów jest przeciw GMO!
C. JUŻ OD DAWNA WIADOMO, ŻE NIE JEST MOŻLIWA koegzystencja/współistnienie/sąsiadowanie upraw tradycyjnych i GMO.
D. Propozycja „Ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 czerwca 2016 ” zawiera zapisy utrudniające prowadzenie upraw GMO, ale są one NIEWYSTARCZAJĄCE. Np.:
1. „utworzenie strefy wskazanej do upraw GMO wymaga zgody Ministrów Rolnictwa i Środowiska po wcześniejszym zasięgnięciu opinii rady gminy” – to będzie tak samo łatwe do „załatwienia”, jak było/jest np. w przypadku sprzedaży ziemi.
2. „pisemne oświadczenie posiadaczy gruntów położonych w odległości 3 km od gruntu, gdzie ma być prowadzona uprawa, że nie sprzeciwiają się temu” – to można załatwić np. „za flaszkę” bo naród jest biedny i ogłupiony przez ciągłą propagandę. W DODATKU DUŻE GOSPODARSTWA W WIELU PRZYPADKACH NIE BĘDĄ POTRZEBOWAŁY ZGODY SĄSIADÓW, BO UPRAWY BĘDĄ WEWNĄTRZ ICH AREAŁU.
GUS: W 2015 r. gospodarstwa rolne zajmowały 16,3 mln ha gruntów w ogólnej powierzchni kraju wynoszącej 31,3 mln ha. W gospodarstwach indywidualnych znajdowało się 14,9 mln ha gruntów, z kolei gospodarstwa rolne osób prawnych i jednostek niemających osobowości prawnej posiadały 1,4 mln ha łącznego areału gruntów.
Najwięcej gospodarstw rolnych znajdowało się w grupie obszarowej 1–10 ha obszaru użytków rolnych, a zatem 1030 tys. – to 73,2% gospodarstw rolnych posiadających użytki rolne. Zajmowały one TYLKO 28,2% areału gospodarstw rolnych.
Gospodarstw rolnych posiadających powyżej 10 ha użytków rolnych było 352 tys., zajmowały one 26,8% powierzchni gospodarstw rolnych, w tym gospodarstw użytkujących więcej niż 15 ha użytków rolnych było 207 tys.
Gospodarstw rolnych z obszarem użytków rolnych powyżej 1000 ha zaobserwowano jedynie 270, użytkowały one 3,7% całkowitej powierzchni gospodarstw rolnych oraz 790 gospodarstw posiadających od 500 do 1000 ha użytków rolnych, zajmujących 3,7% obszaru ogólnego gospodarstw rolnych.
http://www.gospodarz.pl/aktualnosci/art ... untow.html
Wystarczy kilka dużych gospodarstw, które podejmą uprawę GMO aby zanieczyścić całą Polskę.
3. „dokumentację potwierdzającą, że uprawa nie będzie miała negatywnego wpływu na środowisko” – to przypomina np. wymaganą dokumentację przy budowie wież przekaźnikowych telefonii komórkowej – czyli zasady: “papier wszystko przyjmie, a urzędnicy przymkną oko”!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /