Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rolnictwo
PostNapisane: 23 sie 2009, 16:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.blogmedia24.pl/node/17899

Praktycznie poza nielicznymi już większymi zakładami państwowymi w polskim ręku są tylko drobne biznesy w mieście oraz gospodarstwa rolne. Rolnictwo wciąż jest polskim atutem, ale rolnicy mają coraz większe kłopoty, by osiągnąć porządne dochody. Na rolnikach głównie dorabiają się pośrednicy, skupując za grosze produkty rolne. Produkty rolne, których cena skupu nie zmienia się, w detalu drożeją z miesiąca na miesiąc.

Kopia artykułu:

jak to z tym KRUS-em i innymi chłopskimi podatkami jest (ppor Dub)
Portret użytkownika MarylaMaryla, ndz., 23/08/2009 - 12:52
Przegląd prasy i blogów


obserwuję ostatnio nasilone ataki na producentów naszej żywności powszechnej,nawoływania do zrównania KRUS z ZUS,obłożenie podatkiem dochodowym itp.ja się pytam,czy piszący i mówiący o tym ,wiedzą co mówią?czy wiedzą,że litr mleka w skupie to 70 gr,kg wiśni 70 gr,kg jabłek 10 gr,kwintal żyta 25 zł itd.?czy wiedzą o tym ,że narzuca się coraz to nowe wymagania na producentów mleka,coraz to wymyślniejsze i kosztowniejsze?
a teraz załóżmy,że rolnik prowadzi swoje gospodarstwo na zasadach ogólnych,czyli tak jak inny przedsiębiorca,płaci 19% PiT,prowadzi rachunek kosztów co wtedy?ano wtedy okaże się,żę 99 % gospodarstw nie wykaże żadnego przychodu,nie zapłaci ani grosza PiT a rodzina gospodarza ustawi się w kolejce po zasiłki,będzie dla nas lepiej wtedy czy gorzej?obecnie rolnik płaci WAT a niczego odpisać nie może,a jak będzie mógł odpisać to będzie wiecej w budżecie państwa czy mniej?czy wtedy państwo faktycznie zaoszczędzi na KRUS te parę miliardów,czy więcej dołoży niż obecne 16 mld,wie ktoś?


http://ppor.salon24.pl/121295,jak-to-z- ... tkami-jest


Litr mleka 70 groszy - a w detalu za dwa razy większą cenę sprzedawana jest kilkakrotnie rozcieńczona woda wapienna z gromadą wszelakich, groźnych dla ludzkiego zdrowia, trucizn uniemożliwiających przyrządzenie w domu zsiadłego mleka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo
PostNapisane: 26 sie 2009, 20:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.blogmedia24.pl/node/17971

Ceny chleba rosną, a ceny zboża w skupie maleją. Czy nie chodzi tu czasem o celowe niszczenie gospodarstw rolnych - jednej z głównych ostoi polskości w Polsce.

Kopia artykułu:

Palenie zbóż na cele ogrzewania – mały skandal
Portret użytkownika kejowkejow, wt., 25/08/2009 - 21:24

Jedna z grup energetycznych przeprowadziła już pierwsze testy. Wyniki spalania zbóż słabej jakości są bardzo zadawalające - podkreśla w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.
Federacja, której członkom przewodniczy, od kilku tygodni rozmawia z wieloma elektrociepłowniami i przedstawicielami branży energetycznej. Chce umożliwić rolnikom sprzedaż ziaren słabej jakości na cele energetyczne.
Dzięki temu możliwe byłoby ustalenie ceny minimalnej, którą rolnicy otrzymywaliby za zboża. Według wyliczeń prezesa, tonę ziaren producenci mogliby sprzedawać za ok. 380 zł. Obecnie proponowane ceny zbóż dostarczonych do skupu sięgają nawet 180-200 zł/t.
portalspozywczy.pl
Plon ich ogrzewa

Pan Mieczysław z powiatu żnińskiego mówi, że jest gospodarzem starej daty. - I pewnie dlatego trudno mi zrozumieć, że tona nawozu jest dziś tyle warta co trzy tony pszenicy - mówi rolnik. - Porównanie z ceną węgla, czy miału węglowego też kiepsko wypada, więc w tym roku dołączyłem do tych gospodarzy, którzy palą w piecu zbożem. Nie jest to przyjemne uczucie , ale nie mam innego wyjścia. Moje niewielkie gospodarstwo stoi na skraju bankructwa.
Gazeta Pomorska
Ministerstwo Rolnictwa nie komentuje pomysłu federacji.
Zdaniem Józefa Klima, posła PO, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa, pomysł jest niefortunny. - Zboża powinny być wykorzystywane na żywność, paszę albo ewentualnie biopaliwa. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby uruchomić w większym stopniu produkcję biopaliw.

GW
PROSTA ANALIZA RYNKOWA CEN ZBÓŻ
Według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW, w tygodniu 27 lipca - 2 sierpnia, w porównaniu do poprzedniego tygodnia, ceny zbóż konsumpcyjnych obniżyły się o 8-9 proc.
W dniach 27.07-02.08. br. za pszenicę konsumpcyjną w skupie płacono średnio 508 zł/t, a za żyto konsumpcyjne 302 zł/t. Ziarno to było tańsze niż przed miesiącem odpowiednio: o 11 proc. i o ponad 15 proc. W odniesieniu do porównywalnego okresu 2008 r. pszenica była tańsza o ok. 20 proc., a żyto o blisko 43 proc.
W analizowanym okresie jęczmień paszowy był o ok. 8 proc. tańszy niż na początku lipca br., pomimo 5,8 proc. wzrostu cen w porównaniu do poprzedniego tygodnia. Przeciętnie za ziarno to uzyskiwano 389 zł/t. Cena ta była o prawie 28 proc. niższa niż przed rokiem.

CENY WĘGLA i MIAŁU
Podaje ceny wegla w róznych asortymentach za m-c sierpien 2009
LINK http://www.chudak.com.pl/oferty_hurt.php
Zarzucano niszczenie zboża przeze mnie, człowieka wychowanego w kulturze i tradycji uszanowania każdego kłosa i każdej kromki chleba. To jest zarzut absurdalny. Dla człowieka, który przynajmniej 43 razy w swoim życiu siał, zbierał osobiście w trudzie i znoju, niszczenie zboża jest rzeczą karygodną, oczywiście niszczenie zboża, a nie niemieckich śmieci. (Oklaski)
Link Sejm 4 kadencja 58 posiedzenie Poseł Alfred Budner
Ps. Poprawi sie zyskowność niektórych gorzelni
Kejow
kejow - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo
PostNapisane: 25 lut 2011, 11:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
"Dostrzec w rolnictwie polską rację stanu"

Dzisiaj w siedzibie Episkopatu Polski podczas uroczystej gali już po raz siódmy przyznano Nagrodę im. Bp. Romana Andrzejewskiego za rok 2010. Otrzymała ją dr Barbara Fedyszak Radziejowska - socjolog i etnograf, przewodnicząca Kolegium. Nagrodę przyznaje Fundacja "Solidarna Wieś" i tygodnik rolników "Obserwator".

Nagrodę za "prowadzone w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk badania nad aktywnością rolników i kondycją kapitału społecznego polskiej wsi”, a także za "obronę godności rolników i trwałości rodzinnych gospodarstw rolnych zgodnie z ideą solidarności" oraz za "odwagę w dyskusji z opiniami wielu elit, marginalizujących problemy polskiej wsi" wręczył prymas - senior kard. Józef Glemp.
Odbierając ją laureatka podkreśliła, że "sukcesem będzie to, jeśli polscy politycy, poza PSL, dostrzegą polskie rolnictwo, a nie tylko autostrady". Przypomniała niezbyt lubianą przez siebie postac Anrdzeja Leppera, który skutecznie bronił polskich rolników. Pani doktor uważa, że rodziny rolnicze są "fundamentem wolności i niezależności gospodarczej". Wyraziła też nadzieję, że jej publikacje przyczynią się do tego, iż "polscy ekonomiści dostrzegą w rolnictwie polską rację stanu". Trzeba pamiętać, że "czyniąc krzywdę rolnikom, czynimy przede wszystkim krzywdę samym sobie".
Kim jest dr Barbara Fedyszak Radziejowska? To bardzo aktywna kobieta po sześćdziesiątce. Pracuje w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN oraz na Wydziale Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej. Publikuje m.in. w "Gościu Niedzielnym", "Rzeczpospolita" i "Nowym Państwie".
W 2005 była członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich i właśnie z jego ramienia od 4 września 2007 r. weszła w skład Kolegium IPN. Od kwietnia 2010 r. została wybrana na przewodniczącą tego Kolegium.

W badaniach dr Fedyszak-Radziejowska koncentruje się na procesie zmian zachodzących w społecznościach wiejskich pod wpływem integracji Polski z UE. Przedmiotem jej zainteresowań jest przedsiębiorczość wiejska i jej rola w rozwoju gmin wiejskich.
Nagrodę im. bp. Romana Andrzejewskiego (1938-2003), długoletniego krajowego duszpasterza rolników, ustanowiła w 2004 r. Fundacja "Solidarna Wieś". Sama fundacja powstała w 1997 r. z inicjatywy biskupa Andrzejewskiego. Podstawowym celem jej działania jest pomoc w kształceniu rolników oraz wspieranie rozwoju cywilizacyjnego i kulturalnego wsi oraz małych miast - ze szczególnym uwzględnieniem działania na rzecz rozwoju czytelnictwa i społecznych instytucji kształceniowych. Cele te realizowane są m.in. poprzez organizowanie i finansowanie nagród i stypendiów dla osób zajmujących się problematyką rozwoju wsi i miast, które również zostały wręczone podczas tej gali.

Jeszcze w zeszłym roku, ale i w poprzednich latach na takich galach obecna była ówczesna Pierwsza Dama – Maria Kaczyńska. Bardzo brakowało jej życzliwości i uśmiechu podczas tej uroczystości.

zdjęcia W.Ł.

http://sgosia.salon24.pl/281627,dostrze ... acje-stanu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 01 cze 2011, 20:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Dramatyczny apel polskiego ministra - ratunku, katastrofa!

Minister Sawicki dramatycznie apeluje o ratowanie polskiej wsi przed nieszczęśćiem, które sam sprowadził.

1. Minister Rolnictwa Marek Sawicki 27 maja napisał do mnie list, w którym wyraził dramatyczny i wstrzasający apel o ratowanie polskiej wsi.

- Zwracam sie do Pana z apelem o podjęcie pilnych działań w sytuacji, w której zagrozona jest przyszłość polskiego rolnictwa - pisze do mnie minister Sawicki.

Juz te pierwsze słowa wprawiły mnie w osłupienie - jak to? Zagrożona jest przyszłość rolnictwa? Od kiedy?

Jeszcze niedawno słyszałem z ust ministra wyłacznie propagandę sukcesu. Wieś czerpie z Unii garściami, na pieniądzach śpi, a rząd nad wszystkim czuwa i kontroluje sytuację.

Jeszcze niedawno widziałem na sejmowej trybunie premiera Tuska, który wychwalał ministra Sawickiego za dobro, jakiego pod jego rządami doświadcza polska wieś.

Zaledwie kilka tygodni temu Sawicki tak się chwalił sukcesami na rzecz polskiej wsi, że w "Naszym Dzienniku" musiałem mu odpowiedzieć - tańczysz na Titanicu, którym jest tonąca polska wieś.

A dzisiaj Sawicki pisze do mnnie - pośle, ratuj, zagrożona jest przyszłość polskiego rolnictwa!

Co sie stało? Skoro było tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

2. W dalszych słowach swego listu minister Sawicki zawiadamia mnie, ze w dniu 25 maja 2011 roku Komisja Rolnictwa Parlamentu Europejskiego przyjęłą w głosowaniu raport Dessa, dotyczący przyszłości rolnictwa w UE po 2013 roku.

Uświadamia również mnie nieświadomemu, że ten raport zawiera niekorzystne dla Polski zapisy, dotyczace przyszłosci zarówno płatności bezpośrednich, jak również II filaru WPR.

Przypadkowo wiem, ze raport Dessa zawiera niekorzystne dla Polski zapisy. Wiem o tym i dlatego jako jedyny poseł Komisji Rolnictwa 25 maja głosowałem przeciw temu raportowi. Jako jedyny!

Tak więc nie do mnie ten apel, a raczej do własnych kolegów, z PO i z PSL-u, którzy sie temu raportowi nie sprzeciwili.

3. - Przede wszystkim odrzucona została tak ważna dla Polski koncepcja jednolitej w całej UE stawki powierzchniowej płatności bezpośrednich, która zdaniem Polski najlepiej odpowiadałaby realizacji obecnych i przyszłych celów WPR, jak również zapewniłaby konieczne wyrównanie poziomów wsparcia miedzy państwami członkowskim... - ubolewa minister Sawicki.

Czytam to i zastanawiam się, gdzie są granice cynizmu.

Przecież nie kto inny jak właśnie minister Sawicki 17 marca na Radzie Ministrów do spraw rolnictwa w UE, podpisał się pod deklaracją, która wykresliła tę jednolitą stawkę płatnosci bezposrednich. On się pod tym podpisał! Nawet go za to osobiście wychwalał francuski minister rolnictwa Bruno Le Maire, który z uznaniem stwierdził, ze Polska po raz pierwszy zgodziła się, by nie było słowa "flat rate", czy właśnie rzeczonej stawki jednolitej.

Mało mnie szlag wtedy nie trafił, bo to właśnie ja forsowałem tę stawkę jednolitą w Europarlamencie, to ja zgłosiłem poprawke, żeby 60 procent wszystkich płatności było rozdzielane według jednolitej dla wszystkich rolników płatnosci na hektar, a reszta żeby była podzielona według obiektywnych kryteriów zależnych od warunków i sposobu gospodarowania.

Zreszyta, zeby nie wszystko sobie przypisywać - dobrze współpracowalismy w tej sprawie z Siekierskim i Kalinowskim, kolegami z PSL-u.

I ta moja poprawka miała wielkie szanse przebicia się, ale po marcowej kapitulacji Sawickiego oczywiście przepadła wśród zgniłych kompromisów.W Parlamencie nikt bowiem nie osiągnie dla swojego kraju ani centa więcej, niż chce jego rząd. a polski rzad, obiema rękoma Sawickiego podpisał się pod rezygnacją z tej stawki.

A teraz tenże Sawicki do mnie apeluje, żebym walczył o stawkę jednolitą...czysta paranoja!

4. - Projekt raportu zostanie poddany pod głosowanie na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w dniach 22-23 czerwca 2011 r. - informuje mnie minister Sawicki i dodaje, że w związku z wystąpieniem w projekcie raportu szeregu niekorzystnych dla Polski zapisów, które mogą wywrzeć negatywne i nieodwracalne skutki dla polskiego rolnictwa, zwracam sie do Pana (czyli do mnie - JW) z prośbą o podjęcie aktywnych działań, majacych na celu zmiane tych niekorzystnych zapisów - z poważaniem - Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki.

Pawlak (ale nie ten od Tuska, tylko ten od Kargula) zawołałby teraz - ludzie, trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!

Ja bym te niekorzystne zapisy zmienił, gdyby nie marcowa kapitulacja Sawickiego.

A żeby je teraz zmienić, to najpierw trzeba by zmienić ministra, bo to on jednym swoim durnym podpisem wysadził w powietrze całą ideę wyrównania dopłat dla polskich rolników.

70 miliardów złotych poszłooooo...- bo o takie pieniądze na lata 2014-2020 toczy się ta walka. A teraz już sie właściwie nie toczy, bo na polskimi okopami juz wisi biała flaga, wywieszona przez ministra Sawickiego.

5. Odnoszę wrażenie, że do Sawickiego dotarło, z dwumiesięcznym opóźnieniem, że podpisał haniebną kapitulację i teraz najzwyczajniej w świecie "dupokrytki" sobie szuka, żeby wszystko zwalić na europosłów i Europarlament, a najlepiej na Wojciechowskiego.

Mam na ten list jedną odpowiedź - podaj ty się chłopie do dymisji, bo nie rozumiesz tego, co sie wokół ciebie dzieje i szkodzisz, po prostu szkodzisz polskiej wsi i Polsce.



PS. Postanowiłem w tej sytuacji napisać list do premiera Tuska i przesłać go do wiadomosci posłów z sejmowej kKomisji Rolnictwa oraz wszystkich posłów z PSL.

List nastepującej treści.

Bruksela, 31 maja 2011 roku

Pan Donald Tusk

Prezes Rady Ministrów

Szanowny Panie Premierze,

Pragnę zwrócić uwage Pana Premiera na nieodpowiedzialne i szkodliwe zachowania Ministra Rolnictwa Marka Sawickiego w kluczowej dla polskiego rolnictwa sprawie wyrównania dopłat bezposrednich.

Pan Minister Sawicki na Posiedzeniu Rady Ministrów do spraw rolnictwa UE w dniu 17 marca 2011 roku podpisal sie pod deklaracją, która przekreśla w istocie idęę wyrównania dopłat bezpośrdnich dla rolników z nowych krajów członkowskich, w tym polskich.

W szczególnosci w dokumencie z 17 marca minister Sawicki zgodził sie na odstapienie od idei jednolitej stawki płatnosci w całej UE (flat rate), która była jedynym praktycznym sposobem na sprawiedliwe wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich.

Za zgodę na odstapienie od zasady "flat rate" minister Sawicki był nawet osobiście chwalony przez francuskiego ministra rolnictwa Bruno Le Maire, który wyraził uznanie, ze Polska po raz pierwszy zgodziła się, by nie było słowa "flat rate" , czyli jednolitej stawki płatności w całej UE.

Kapitulacja minstra Sawickiego w tej kluczowej dla Polski sprawie zniweczyła moje i innych europosłów wysiłki w Parlamencie Europejskim, aby wprowadzić tę stawkę jednolitą i dzieki niej uzyskać wyrównanie dopłat. W debatach Parlamentu Europejskiego wiekszość posłów opowiada sie obecnie za tymi rozwiązaniami, niekorzystnymi dla Polski, na które zgodził sie minister Sawicki.

Obecnie pan minister Sawicki chyba zdał sobie sobie sprawę ze swojego błędu i w skierowanym do mnie liście z 27 maja br. apeluje o aktywne działania w Parlamencie Europejskim, żeby zmienic niekorzystne dla Polski rozwiązania.

Ale żeby je zmienic, Pan Premier musiałby najpierw zmienic Ministra Rolnictwa, bo to jego działania niweczą nadzieje na rzeczywiste wyrównanie dopłat bezposrednich dla polskich rolników.

Prosze to powaznie rozważyć, gdyz wbrew pańskim opiniom, wypowiadanym w Sejmie, Pan Marek Sawicki to nie jest kompetentny minister. Wrecz przeciwnie, to jest minister, który swoją niekompetencją drastycznie szkodzi polskiej wsi.

Apeluje równiez o to, aby sprawą wyrównania dopłat dla polskich rolników zajął sie Pan Premier osobiscie, gdyż jest to sprawa tak ważna, że powinna być rozstrzygana na najwyzszym szczeblu polskiej reprezentacji w UE.

Z wyrazami poważania

Janusz Wojciechowski

wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Parlamentu Europejskiego

http://januszwojciechowski.salon24.pl/3 ... nt_4465717


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 01 cze 2011, 22:05 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Powinniśmy wszystkimi siłami wspierać rolników. Toć to nasi żywiciele.
Nie ma nic gorszego jak import żywności, za którą trzeba słono płacić, i uzależnienie się Polski od żywicieli z zewnątrz.
Rząd her Thuska działając na szkodę rolników, podcina gałąź na której siedzimy. Ale odnoszę wrażenie, że również to jest celem antypolskiego rządu, na czele którego stoi szwab her Thusk. Im dłużej ten rząd będzie rządził, tym gorzej dla Polski.

Z drugiej strony wątpię, aby Polacy wyciągnęli wnioski z tych czterech zmarnowanych lat, podczas których sytuacja polityczna, gospodarcza i społeczna Polski uległa znacznemu pogorszeniu. Tylko kryzys na większą skalę może sprawić, że Polakom otworzą się oczy. Ale czy trzeba czekać na ten kryzys ? Czy nie można temu wcześniej przeciwdziałać ?

Powtarzam : antypolski rząd szwaba her Thuska, pierwszego matoła w RP, działa ewidentnie na szkodę Polski. W normalnym kraju taki Thusk już dawno dostałby dożywocie.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 06 cze 2011, 10:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2011/06/05 ... ennictwie/

Czy rządzące Polską Szwaby i stalinowskie Żydy chcą urządzić w Polsce horror na wzór ukraińskiego hołodomoru z lat 30-tych? Do 2050 roku ludność Polski zgodnie z zaleceniami Klubu Rzymskiego ma spaść do 15 milionów - pośpiech jest więc wskazany, toteż spieszący się zbrodniarze nie przebierają w środkach.

Kopia artykułu:

Protest przeciwko nowej ustawie o nasiennictwie
Posted by Marucha w dniu 2011-06-05 (niedziela)

Mimo, iż jakiekolwiek apele do obecnego rządu i parlamentu, są, jak to się mawia, „skazane na sukces”, zamieszczamy co następuje, choćby dla udokumentowania draństwa. Ta sprawa jest dużo poważniejsza, niż by mogło się wydawać ludziom, według których żywność pochodzi z supermarketu, a zboża stworzyła żydowska firma Monsanto. – admin

APEL DO RZĄDU I POLITYKÓW OD WYBORCÓW: WYBORCY NIE CHCĄ GMO!
Rząd chce wprowadzić GMO tylnymi drzwiami Ustawą o Nasiennictwie !!!
DOSYĆ!!! ALARM!!!
Szanowny Panie Premierze,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowna Pani Poseł,
Szanowny Panie Pośle,
Zwracamy się do Państwa z pilnym apelem o odrzucenie projektu nowej ustawy
o nasiennictwie, bowiem:
1. Sposób w jaki próbuje się ją przeforsować jest drastycznym przykładem braku poszanowania obowiązującego prawa. Nie przeprowadzono konsultacji społecznych, w tej kluczowej sprawie, dotyczącej każdego Polaka. Nie zaproszono do konsultacji kluczowych organizacji społecznych jak Koalicja „POLSKA WOLNA OD GMO”, stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Instytut Spraw Obywatelskich, EKOLAND, Instytut Zrównoważonego Rozwoju.
2. Z treści obowiązującej ustawy o nasiennictwie z roku 2003 wykreślono zapisy Art. 5 ust 4. W brzmieniu : „Odmian genetycznie zmodyfikowanych nie wpisuje się do krajowego rejestru.” (Dz.U. z 2007 r. Nr. 41, poz. 271 z późn. zm.).
Ustawa zawiera także nieprecyzyjne regulacje w sprawie nasion i roślin GMO, co zostanie wykorzystane jako kolejna furtka prawna przez tych, którym zależy, aby w Polsce uprawiać GMO. To też jest szokujący dowód braku respektu dla żądań zdecydowanej większości WYBORCÓW, którzy chcą Polski wolnej od GMO. W dodatku wszystkie Sejmiki Wojewódzkie (już w latach 2004-2006!) wyraziły swój mocny sprzeciw przeciwko GMO w stosownych uchwałach i rezolucjach opowiadając się za przekształceniem wszystkich województw (czyli całej Polski) w strefy wolne od GMO.
Współistnienie rolnictwa wolnego od GMO z tym stosującym GMO jest bowiem NIEMOŻLIWE, co zostało wielokrotnie udowodnione w praktyce. Skażenie genetyczne zbiorów i ziarna siewnego z tradycyjnych upraw jest nieuniknione i nieodwracalne, a koszty zanieczyszczenia są przerzucane na społeczeństwo.
Ponadto, rząd RP wprowadza w błąd opinię publiczną przekonując, że nie może wprowadzić zakazu na uprawy GMO ze względów prawnych. Sąd UE (dawniej sąd pierwszej instancji) ogłosił 9 grudnia 2010 roku wyrok w którym unieważnił decyzję Komisji Europejskiej, która zabraniała Polsce wprowadzenia zakazu upraw roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). Unieważnienie decyzji KE, która zabraniała Polsce wprowadzenia zakazu upraw roślin genetycznie modyfikowanych oznacza w praktyce, że polski ustawodawca może wprowadzić zapis o zakazie uprawiania roślin GMO do polskiego prawa, podobnie jak zrobiły to inne kraje UE.
Nie jest prawdą, że brak obecnie w Polsce przepisów o zasadach bezpiecznego obrotu i stosowania GMO. Normy prawne w tym zakresie opisuje ustawa o GMO z dnia 22 czerwca 2001 r. Więcej na stronie Koalicji (1).
3. Ustawa ta spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych nasion, a zatem lekceważenie dorobku polskich naukowców, rolników i organizacji rolniczych. To dzięki nim posiadamy własną, różnorodną, przystosowaną do lokalnych gleb i warunków klimatycznych bazę nasion. To dzięki nim mamy zdrową i poszukiwaną na rynku żywność. Tymczasem projekt nowej ustawy o nasiennictwie zawiera m.in. takie zapisy: “…Ilość materiału siewnego odmiany regionalnej roślin rolniczych, jaka może zostać wprowadzona do obrotu, będzie określana, w drodze decyzji, przez ministra właściwego do spraw rolnictwa. Maksymalna ilość materiału siewnego danej odmiany w przypadku rzepaku, jęczmienia, pszenicy, grochu, słonecznika, kukurydzy i ziemniaka wynosi 0,3 % materiału siewnego danego gatunku stosowanego rocznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz odpowiednio 0,5 % dla pozostałych gatunków… Łączna ilość wprowadzonego do obrotu materiału siewnego odmian regionalnych roślin rolniczych nie może jednak przekroczyć 10%…”
Limitowanie dostępu do nasion regionalnych, to celowe niszczenie walorów polskiego rolnictwa, hamowanie rozwoju gospodarczego Polski. Polska wieś to w dzisiejszym wymiarze jakości oraz popytu na tradycyjną i ekologiczną zdrową żywność, wielka szansa dla naszego kraju i dla WPR Unii Europejskiej.
Bezmyślny, lekceważący tradycję i prawo naturalne „owczy pęd” za nowymi technologiami, których nie zweryfikowano zgodnie z zasadami przezorności, ostrożności i zdrowego rozsądku, jest zagrożeniem dla trwałego i zrównoważonego rozwoju, zdrowia i życia, a zatem jest sprzeczny z Konstytucją RP.
Już dziś Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju i Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku alarmują, że „W uprawie znajdują się odmiany nie dostosowane do polskich warunków klimatyczno-glebowych i o nieznanej przydatności dla rolników i przemysłu olejarskiego; coraz bardziej utrudnione i niejasne dla producentów surowca podstawy do podejmowania decyzji w doborze odmian; silna pozycja firm dystrybucyjnych wprowadzających odmiany wg parytetu zysku, a nie jakości i przydatności dla producentów nasion i oleju, co skutkuje bardzo wysokimi cenami materiału siewnego i stosowaniem niekwalifikowanego materiału siewnego oraz rozregulowanie rynku materiału siewnego poprzez wprowadzanie do sprzedaży odmian na wyłączność (Portal Spożywczy 1.06.2011) (2).
Takim patologiom trzeba zapobiegać. Niestety, nowa ustawa w tym nie pomoże, a raczej pogłębi już widoczne niekorzystne trendy.
W związku z powyższym domagamy się:
1. Odrzucenia w całości obecnego projektu nowej ustawy o nasiennictwie.
2. Szerokich konsultacji społecznych, w tym wysłuchania publicznego, nowej propozycji ustawy o nasiennictwie.
3. Prawa do nieograniczonego obrotu nasionami tradycyjnymi, lokalnymi, które są dorobkiem pokoleń rolników i są ich wspólnym dobrem. Tradycyjni rolnicy przez setki lat selekcjonowali swoje nasiona, wymieniali z innymi rolnikami dla pozyskiwania różnorodności odmian i oczekiwanych cech. To nie może zostać zaprzepaszczone.
4. Natychmiastowych regulacji prawnych chroniących nasze rodzime nasiona i weryfikacji pod tym względem planów prywatyzacji polskich central nasiennych oraz umów sprzedaży, które winny gwarantować rolnikom dostęp do rynku dla nasion rodzimych.
DOMAGAMY się również natychmiastowego wprowadzenia zakazu upraw kukurydzy MON810 i ziemniaka Amflora wzorem innych krajów (Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria oraz Szwajcaria).
Z poważaniem,
(… miejsce na podpis …)
(1) http://polska-wolna-odgmo.org/doc/Stano ... wanych.pdf
(2) http://www.portalspozywczy.pl/zboza-ole ... 51783.html

http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/ ... ictwie.pdf


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 17 cze 2011, 12:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.polishclub.org/2011/06/16/po ... orporacje/

Polska jeszcze broni się przed splugawieniem swych upraw przez GMO.

Kopia artykułu:

Polska wieś się broni. 23-24 lipca ogólnokrajowa akcja pt. ‘DNI TRADYCYJNEJ WSI. DOSYĆ niszczenia żywności przez korporacje!"
WALDEMAR GLODEK, 16 CZE 2011 O 13:22

Fundacja ICPPC
[icppc] Projekt ustawy o nasiennictwie

Szanowni Państwo,
Mamy małe zwycięstwo. Nowy projekt ustawy o nasiennictwie wrócił dzisiaj do Komisji Sejmowej.
Dzięki naszej wspólnej akcji ‘APEL DO RZĄDU I POLITYKÓW W SPRAWIE ODRZUCENIA PROJEKTU NOWEJ USTAWY O NASIENNICTWIE’ posłowie zadawali podczas sprawozdania Komisji szereg niewygodnych pytań, cytowali fragmenty naszego APELU, mówili o braku konsultacji. Widać było efekty naszych działań. To budujące, że stajemy się coraz to bardziej skuteczni. DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, którzy włączyli się do akcji, podpisali APEL i nagłośnili całą sprawę. Oczywiście jest to tylko cząstkowe (!) zwycięstwo ale zyskaliśmy trochę czasu i możemy spokojniej się zastanowić jak działać dalej, aby doprowadzić do odrzucenia nowej propozycji ustawy i do tego, aby rząd w końcu wprowadził zakaz na upraw GMO.
Tymczasem zapraszamy Państwa do współpracy w ramach ogólnokrajowej akcji pt. ‘DNI TRADYCYJNEJ WSI. DOSYĆ niszczenia żywności przez korporacje!" Akcję zaplanowaliśmy na 23-24.07. W ramach akcji można robić: edukacyjne spotkania, dni otwarte w gospodarstwach/sklepach/barach/firmach, przedstawienia uliczne, kiermasze i pikniki z tradycyjną żywnością. ZRÓBMY TO RAZEM – setki małych i dużych wydarzeń, które nas połączą. Niech to będzie zabawa I edukacja; niech to będzie NASZE WSPÓLNE ŚWIĘTOWNIE. Prosimy Was o pomoc i włączenie się do akcji ‘DNI TRADYCYJNEJ WSI. DOSYĆ niszczenia żywności przez korporacje!". Dla przypomnienia i inspiracji zapraszamy na http://dnitradycyjnejwsi.pl/ oraz http://wielkipiknik.pl/
WSPIERAJ DZIAŁANIA NA RZECZ POLSKI WOLNEJ OD GMO http://www.icppc.pl/antygmo/pomoz-kampani/
Serdecznie pozdrawiamy,
Jadwiga Łopata i Julian Rose

Za: Info-mail – USOPAL – 16 czerwiec 2011


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 30 cze 2011, 14:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/1992/jutro-g ... -do-poslow

W sejmie szykuje się ustawa mająca być ostatecznym rozwiązaniem rolnictwa w Polsce - odtąd Polska nie będzie miała własnej żywności, a światowe koncerny od jednego pstryknięcia palcem będą mogły wywołać w Polsce zjawisko analogiczne do słynnego hołodomoru na Ukrainie lat 30-tych. Jest to więc największe zagrożenie dla biologicznego bytu Polaków.

Kopia artykułu:

Jutro głosowanie nad ustawą o GMO w Polsce! Napiszcie do posłów!
Agent_Smith, 30 czerwca, 2011 - 00:55

Jutro ma się odbyć głosowanie w Sejmie nad ustawą dopuszczającą GMO w Polsce. Ja już wysłałem maile do posłów (adresy poniżej, trzeba rozdzielic na 3 części). Wyślijcie i wy. Zróbmy coś w obronie naszej żywności i zdrowia i życia nas i następnych pokoleń.
Śmierć śmierdzącej unii euro!
"GMO w Polsce. Organizmy genetycznie modyfikowane, a kwestia polityczna. szczerze polecam lekturę!!! artykuł z portalu ekologia.pl
http://srodowisko.ekologia.pl/wywiady/G ... 15571.html

O tym, kto zabiega o wprowadzenie GMO do polskiego rolnictwa i co się stanie jeżeli nowa Ustawa o Nasiennictwie wejdzie w życie z Sir Julianem Rose ekologicznym rolnikiem z Anglii i współdyrektorem ICPPC – Międzynarodowej Koalicji Dla Ochrony Polskiej Wsi, rozmawia Joanna Szubierajska z Ekologia.pl.
W 1975r. wprowadził Pan ideę rolnictwa ekologicznego w swoim gospodarstwie. Ciężko było przetrwać w tamtych czasach?
Nie byłem pierwszym, ale jednym z pierwszych, którzy zdecydowali się prowadzić farmę bez użycia chemikaliów rolniczych, a z wykorzystaniem technik stosowanych jeszcze przed Drugą Wojną Światową. To były bardzo eksperymentalne metody. Ale opierały się na wierze w biologiczną moc ziemi i w stosowanie płodozmianu, co zostało historycznie udowodnione, jako najlepszy sposób na walkę z chwastami i szkodnikami. Rok 1975, kiedy zacząłem przekształcać moją farmę, był dopiero początkiem, kiedy wchodził termin „organiczny”. Jednak w latach 80. Stworzyliśmy pierwsze „organiczne standardy”. Byłem wtedy członkiem zarządu „Soil Association”. Pracując jako wolontariusze dążyliśmy do tego, by stworzyć zasady rolnictwa wolnego od chemii.
Obecnie na obszar swoich działań, wybrał Pan Polskę, dlaczego?
W 2000 roku na konferencji w Londynie spotkałem Jadwigę Łopatę, która zaprosiła mnie na listopadową inauguracji powstania Międzynarodowej Koalicji Dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC). Już wcześniej interesowałem się polskim rolnictwem, a w szczególności małymi gospodarstwami oraz potrzebą bycia samowystarczalnym.
Jednak przełomowy moment nastąpił w latach osiemdziesiątych. W 1989 roku zaszokowała mnie okładka czasopisma rolniczego, które otrzymałem – tytuł głosił „Polska do rozgrabienia”, a artykuł mówił o tym, że w momencie kiedy Polska jest wolna od komunizmu stanie się obiektem inwazji zachodnich firm rolniczych, które wykupią polską ziemię, by wprowadzić monokultury i rolnictwo chemiczne. Wiedziałem, że to będzie katastrofa, bo pamiętałem co taka rewolucja zrobiła w moim kraju.Czułem, że muszę pomóc bronić Polskę przed zachodnią inwazją, a w szczególności przed kradzieżą polskiego dziedzictwa i niszczeniem środowiska naturalnego
Kiedy przybyłem do Polski, zostałem współdyrektorem Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej WSI - ICPPC. Czułem, że muszę pomóc bronić Polskę przed zachodnią inwazją, a w szczególności przed kradzieżą polskiego dziedzictwa (jakim jest tradycyjne rolnictwo) i niszczeniem środowiska naturalnego. Zresztą Polska ma specjalne miejsce w moim sercu, ale dokładnie nie wiem, skąd się to bierze.
W Polsce podobnie jak w innych krajach zdecydowana większość obywateli wyraża stanowczy sprzeciw dla GMO. Jednak wydaje się, że nasi politycy pozostaję głusi na apele swoich obywateli. Dlaczego tak się dzieje?
Tak się dzieje ponieważ większość polityków bardzo szybko znalazło się pod silnym wpływem korporacji związanych z agrobiznesem, które są nastawione tylko na zysk i które przedstawiają pro-ekologiczne systemy rolnicze jako „przestarzałe” i „niekomercyjne”. Poza tym politycy czerpią swoją wiedzę ze złych źródeł – między innymi od wielkich firm żywnościowych, które kontrolują branże spożywczą, sprzedają chemikalia i GMO, które niszczą naszą ziemię. Ich lobbing działa bardzo prężnie zarówno w Brukseli, jak i w Warszawie.
Zresztą obywatele są kuszeni wspaniałymi obietnicami, które sugerują, że będzie lepiej. Tak jest na całym świecie, także w Anglii. Dlatego ludzie powinni przeciwdziałać złym wpływom politycznym.
Politycy jak mantra powtarzają, że to Unia Europejska wymusza na nas liberalizację prawa dotyczącego organizmów genetycznie modyfikowanych. Czy rzeczywiście przepisy UE nie pozwalają wprowadzić zakazu uprawy GMO w Polsce?
Unia Europejska znajduje się pod wpływem Światowej Organizacji Handlu (World Trade Organisation WTO), która nalega, by zliberalizować rynek GMO. Z drugiej strony UE kieruje się „zasadą ostrożności”, zgodnie z którą nie można wprowadzać na teren krajów Unii Europejskiej nowych, niesprawdzonych technologii, które mogą stwarzać potencjalne ryzyko dla zdrowia ludzi. UE postępuje podobnie jak wcześniej wspomniani politycy. Komisarze i urzędnicy znajdują się pod wpływem silnego lobby firm agrochemicznych, farmaceutycznych i firm zajmujących się dystrybucją materiału siewnego ( w tym GMO), które dążą do liberalizacji przepisów dotyczących ich produktów. Często te duże koncerny mają silne poparcie USA i WTO.
Można powiedzieć, że Unia Europejska znajduje się między młotem a kowadłem czyli między mocnym sprzeciwem obywateli przeciwko GMO, a potężnym lobby korporacji, które domagają się wprowadzenia zasady „wolnego handlu”. Jak na razie Komisja przyznała licencję niewielkiej ilości nasion genetycznie modyfikowanych (są to głównie nasiona kukurydzy) i stwierdziła, że państwa członkowskie nie mogą blokować dystrybucji tych nasion, chyba że mają ku temu racjonalne powody.
Jednakże dziewięć krajów Unii Europejskiej wprowadziło zakaz uprawy GMO – w tym Francja i Niemcy. Komisja grozi nałożeniem grzywny na te kraje i oskarża je o łamanie zasad „wolnego handlu”, które są mocno forsowane przez WTO.
Informację o tym, czy dany produkt jest bezpieczny czy nie, Bruksela uzyskuje od Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (European Food Safety Agency EFSA), organizacji, która ma liczne powiązania z korporacjami, które dążą do uzyskania licencji na swoje produkty w Europie. Korupcja odgrywa tutaj znaczącą rolę.
Moim zdaniem Polska może i zdecydowanie powinna zakazać upraw GMO. Jeżeli tak się nie stanie, jedzenie i uprawy dostaną się pod kontrolę zagranicznych korporacji i cały łańcuch żywnościowy zostanie zanieczyszczony przez GMO, uzależniony od korporacji i w konsekwencji tradycyjne i ekologiczne metody produkcji żywności będą niemożliwe.
Można powiedzieć, że w Polsce prężnie działa lobby GMO?
Nie wiem czy masz na myśli lobby działające na rzecz GMO, czy przeciw GMO? Na pewno w Polsce aktywnie działa lobby, które chce wprowadzić GMO. Takie firmy jak Monsanto, Cargill, Syngenta i Pioneer bardzo ciężko rozpracowują polski rząd. Zresztą Ambasada Stanów Zjednoczonych w Polsce robi to samo. Niestety pro-GMO propaganda działa tutaj bardzo prężnie. W Polsce aktywnie działa lobby, które chce wprowadzić GMO. Takie firmy jak Monsanto, Cargill, Syngenta i Pioneer bardzo ciężko rozpracowują polski rząd.
Aktywnych przeciwników GMO w Polsce jest jeszcze niewielu ale liczb ta sukcesywnie wzrasta. Jest znaczna liczba naukowców, którzy mają jasne stanowisko (poparte niezależnymi badaniami ich zagranicznych kolegów) przeciwko GMO. Kilka dni temu zebraliśmy, tylko w ciągu dwóch dni, poparcie ponad 50 organizacji, 20 naukowców i ponad 300 osób prywatnych pod „APELEM DO RZĄDU I POLITYKÓW OD WYBORCÓW: WYBORCY NIE CHCĄ GMO! Rząd chce wprowadzić GMO tylnymi drzwiami Ustawą o nasiennictwie !!!” To dużo jak na tak krótki czas.
Zresztą nie tylko w Polsce. Fundacje, które teoretycznie powinny zajmować się ochroną naszego zdrowia (między innymi EFSA) działają na rzecz GMO. Zresztą w EFSA wysokie stanowiska zajmują osoby, które działają w przemyśle genetycznie modyfikowanej żywności. Czy możemy mówić tutaj o korupcji?
Tak, jeżeli w grę wchodzą wielkie pieniądze, to musi za tym kryć się korupcja. Masz rację, co do EFSA – członkowie zarządu są bezpośrednio związani z interesami firm biotechnologicznych i zajmujących się nasionami GM. Podobnie Komisja Ochrony Środowiska i Rolnictwa działająca przy Parlamencie Europejskim jest przychylnie nastawiona do GMO.
Zresztą korupcję należy rozumieć szerzej i uważam, że politycy, którzy ulegają wpływom, zamiast słuchać głosu większości obywateli, którzy ich wybrali – też są skorumpowani.
Ostatnio pojawiła się kwestia nowej Ustawy o Nasiennictwie. Co się stanie jeżeli ustawa wejdzie w życie?
Oczywiste jest to, że jeżeli Ustawa o Nasiennictwie przejdzie przez polski parlament to drzwi dla GMO zostaną otwarte. Dzięki temu genetycznie zmodyfikowane nasiona oficjalnie trafiłyby na polską listę nasienną, co dałoby zielone światło przedsiębiorcom i nielicznym rolnikom, którzy chcą uprawiać rośliny genetycznie modyfikowane na polskiej wsi. Jest to tak zwany „Koń Trojański”, który wprowadzi tylnymi drzwiami uprawy genetycznie modyfikowane, mimo iż ustawa dotycząca GMO z 2001 roku wyraźnie upraw zakazuje.
uważam, że politycy, którzy ulegają wpływom, zamiast słuchać głosu większości obywateli, którzy ich wybrali – też są skorumpowani
Wracając do Polski. Pojawiają się także opinie, że nasze uprawy i tak są już zanieczyszczone przez GMO. Może zatem warto odpuścić walkę o Polskę wolną od GMO?
My wiemy tylko o jednej uprawie kukurydzy GMO, która została odkryta i zbadana w 2010 roku. Możliwe, że jest ich więcej ale możliwe też, że jest to propaganda, której celem jest wprowadzenie społeczeństwa w błąd, że nie mamy wyboru. Tymczasem w całej UE jest TYLKO 0, 06 proc. upraw GMO w skali wszystkich upraw. Zatem jest jeszcze szansa, że wprowadzenie zakazu uprawy GMO uratuje polskie i europejskie uprawy przed skażeniem. Poza tym sprzeciwiając się uprawom GMO, sprzeciwiamy się czemuś zdecydowanie większemu: sprzeciwiamy się kontroli korporacji nad system powiązań rolno-spożywczych, walczymy o tradycyjne, rodzinne rolnictwo, zdrowe jedzenie i naturalną różnorodność.
Jest to również dowód naszej determinacji, która świadczy o tym, że jesteśmy dumni z naszego tradycyjnego rolnictwa, które jest regularnie niszczone przez duże firmy agrochemiczne. Stawiając czynny opór i solidaryzując się z ludźmi, którzy myślą i działają podobnie możemy odzyskać kontrolę nad naszym życiem, jak również życiem nie narodzonych przyszłych pokoleń.
Dziękuję za rozmowę
Tłumaczenie: Joanna Szubierajska
*************************
APEL DO RZĄDU I POLITYKÓW OD WYBORCÓW:
NIE CHCEMY GMO!
Szanowny Panie Premierze,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowna Pani Poseł,
Szanowny Panie Pośle,
Zwracamy się do Państwa z pilnym apelem o odrzucenie projektu nowej ustawy o nasiennictwie, bowiem:
1. Sposób w jaki próbuje się ją przeforsować jest drastycznym przykładem braku poszanowania obowiązującego prawa. Nie przeprowadzono konsultacji społecznych w tej kluczowej sprawie, dotyczącej każdego Polaka. Nie zaproszono do konsultacji tak ważnych organizacji społecznych jak Koalicja „POLSKA WOLNA OD GMO”, Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Instytut Spraw Obywatelskich, EKOLAND, Instytut Zrównoważonego Rozwoju.
2. Z treści obowiązującej ustawy o nasiennictwie z roku 2003 wykreślono zapisy Art. 5 ust 4. w brzmieniu : „Odmian genetycznie zmodyfikowanych nie wpisuje się do krajowego rejestru.” (Dz.U. z 2007 r. Nr. 41, poz. 271 z późn. zm. ).
Ustawa zawiera także nieprecyzyjne regulacje w sprawie nasion i roślin GMO, co zostanie wykorzystane jako kolejna furtka prawna przez tych, którym zależy, aby w Polsce uprawiać GMO. To też jest szokujący dowód braku respektu dla żądań zdecydowanej większości WYBORCÓW, którzy chcą Polski wolnej od GMO. W dodatku wszystkie Sejmiki Wojewódzkie (już w latach 2004-2006!) wyraziły swój mocny sprzeciw przeciwko GMO w stosownych uchwałach i rezolucjach opowiadając się za przekształceniem wszystkich województw (czyli całej Polski) w strefy wolne od GMO.
Współistnienie rolnictwa wolnego od GMO z tym stosującym GMO jest bowiem NIEMOŻLIWE, co zostało wielokrotnie udowodnione w praktyce. Skażenie genetyczne zbiorów i ziarna siewnego z tradycyjnych upraw jest nieuniknione i nieodwracalne, a koszty zanieczyszczenia są przerzucane na społeczeństwo.
Ponadto rząd RP wprowadza w błąd opinię publiczną przekonując, że nie może wprowadzić zakazu na uprawy GMO ze względów prawnych. Sąd Unii Europejskiej (dawniej sąd pierwszej instancji) ogłosił 9 grudnia 2010 roku wyrok w którym unieważnił decyzję Komisji Europejskiej, zabraniającej Polsce wprowadzenia zakazu upraw roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). Unieważnienie decyzji KE, która zabraniała Polsce wprowadzenia zakazu upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych oznacza w praktyce, że polski ustawodawca może wprowadzić zapis o zakazie uprawiania roślin GMO do polskiego prawa, podobnie jak zrobiły to inne kraje UE.
Nie jest prawdą, że brak obecnie w Polsce przepisów o zasadach bezpiecznego obrotu i stosowania GMO. Normy prawne w tym zakresie opisuje Ustawa o GMO z dnia 22 czerwca 2001 r. Więcej na stronie Koalicji:
3. Ustawa ta spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych nasion, a zatem lekceważenie dorobku polskich naukowców, rolników i organizacji rolniczych. To dzięki nim posiadamy własną, różnorodną, przystosowaną do lokalnych gleb i warunków klimatycznych bazę nasion. To dzięki nim mamy zdrową i poszukiwaną na rynku żywność. Tymczasem projekt nowej ustawy o nasiennictwie zawiera m.in. takie zapisy: “...Ilość materiału siewnego odmiany regionalnej roślin rolniczych, jaka może zostać wprowadzona do obrotu, będzie określana, w drodze decyzji, przez ministra właściwego do spraw rolnictwa. Maksymalna ilość materiału siewnego danej odmiany w przypadku rzepaku, jęczmienia, pszenicy, grochu, słonecznika, kukurydzy i ziemniaka wynosi 0,3 % materiału siewnego danego gatunku stosowanego rocznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz odpowiednio 0,5 % dla pozostałych gatunków... Łączna ilość wprowadzonego do obrotu materiału siewnego odmian regionalnych roślin rolniczych nie może jednak przekroczyć 10%...”
Limitowanie dostępu do nasion regionalnych to celowe niszczenie walorów polskiego rolnictwa, hamowanie rozwoju gospodarczego Polski. Polska wieś to w dzisiejszym wymiarze jakości oraz popytu na tradycyjną i ekologiczną zdrową żywność, wielka szansa dla naszego kraju i dla Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Bezmyślny, lekceważący tradycję i prawo naturalne „owczy pęd” za nowymi technologiami, których nie zweryfikowano zgodnie z zasadami przezorności, ostrożności i zdrowego rozsądku, jest zagrożeniem dla trwałego i zrównoważonego rozwoju, zdrowia i życia, a zatem jest sprzeczny z Konstytucją RP.
Już dziś Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju i Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku alarmują, że „W uprawie znajdują się odmiany nie dostosowane do polskich warunków klimatyczno-glebowych i o nieznanej przydatności dla rolników i przemysłu olejarskiego; coraz bardziej utrudnione i niejasne dla producentów surowca podstawy do podejmowania decyzji w doborze odmian; silna pozycja firm dystrybucyjnych wprowadzających odmiany wg parytetu zysku, a nie jakości i przydatności dla producentów nasion i oleju, co skutkuje bardzo wysokimi cenami materiału siewnego i stosowaniem niekwalifikowanego materiału siewnego oraz rozregulowanie rynku materiału siewnego poprzez wprowadzanie do sprzedaży odmian na wyłączność” (Portal Spożywczy 1.06.2011) .
Takim patologiom trzeba zapobiegać. Niestety, nowa ustawa w tym nie pomoże, a raczej pogłębi już widoczne niekorzystne trendy.
W związku z powyższym domagamy się:
1. Odrzucenia w całości obecnego projektu nowej ustawy o nasiennictwie.
2. Szerokich konsultacji społecznych, w tym wysłuchania publicznego nowej propozycji ustawy o nasiennictwie.
3. Prawa do nieograniczonego obrotu nasionami tradycyjnymi, lokalnymi, które są dorobkiem pokoleń rolników i są ich wspólnym dobrem. Tradycyjni rolnicy przez setki lat selekcjonowali swoje nasiona, wymieniali z innymi rolnikami dla pozyskiwania różnorodności odmian i oczekiwanych cech. To nie może zostać zaprzepaszczone.
4. Natychmiastowych regulacji prawnych chroniących nasze rodzime nasiona i weryfikacji pod tym względem planów prywatyzacji polskich central nasiennych oraz umów sprzedaży, które winny gwarantować rolnikom dostęp do rynku dla nasion rodzimych.
DOMAGAMY się również natychmiastowego wprowadzenia zakazu upraw kukurydzy MON810 i ziemniaka Amflora wzorem innych krajów (Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria oraz Szwajcaria).
List poparli:
Organizacje
Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, Anna Szmelcer, prezes
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Sir Julian Rose, prezes
Koalicja ‘POLSKA WOLNA OD GMO’, która reprezentuje ponad 400 podmiotów, Paweł Połanecki w imieniu Komisji Sterującej
EKOLAND, Edyta Jaroszewska Nowak,
Greenpaece, Joanna Miś,
Instytut Spraw Obywatelskich, Olaf Swolkień,
Stowarzyszenia Best ProEko, Anna Bednarek, prezes
Instytut Zrównoważonego Rozwoju, Teresa Adamska,
Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Radosław Gawlik,
Małgorzata Tkacz-Janik Radna Sejmiku Śląskiego Przewodnicząca Zielonych 2004
Fundacja PRO SCIENTIAE, Przemysław Ilukowicz,
Górnośląskie Towarzystwo Przyrodnicze, Adrian Kolodziejczyk
Stowarzyszenie Ptaki Polskie – Jacek Karczewski
Yoga International Krakow, Centrum jogi i Ajurwedy
Fundacja Heifer International Polska – Monika Styczek
Fundacja Allternet – mgr inż. Krzysztof Lewandowski
Stowarzyszenie Gospodarstw Agro i Ekoturystycznych Mazowieckie Wierzby – Barbara Polak
STOWARZYSZENIE OKOLICA, mgr inż. arch. Małgorzata Grabowska-Snarska
Stowarzyszenie Turystyczno-Kulturalne w Janowie Podlaskim, Prezes Marzena Grabowska-Nowicka
Polskie Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu, Krzysztof Szczepański
Ptaki Polskie, Tatiana Baranowska
RZECZY NOWE – Ruch Społeczny im. Jana Pawła II, Jacek Andrzej Rossakiewicz,
Stowarzyszenia Dla Ziemi, Ewa Kozdraj
Polski Klub Ekologiczny, Okręg Małopolska, Kazimierz Rabsztyn
Stowarzyszenie Ekologiczne Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej z siedzibą w Śmiłowie, ul. Jachna
VIP
Jadwiga Łopata laureatka nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi
Katarzyna Lisowska, dr hab., członek Komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska
Prof. dr hab. Anna Stachurska, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie
Jacek J. Nowak, dr, profesor kontraktowy Szkoły Wyższej im. B. Jańskiego, wykładowca Zarządzania zrównoważonym rozwojem
prof. dr hab. Ludwik Tomiałojć, emeryt, wykładowca akadmeicki, biolog
Prof. UŚ dr hab. Piotr Skubała, Uniwersytet Śląski, Katedra Ekologii
dr inż. Anna Wondołowska-Grabowska, pracownik Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu
Prof. zw. dr. hab. inż. Magdalena Jaworska Kat. Ochrony Środowiska Rolniczego Uniwersytet Rolniczy w Krakowie
Prof. dr hab. Jan Szyszko. Poseł PiS. Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski. Kierownik Samodzielnej Pracowni Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych SGGW
Lista adresów "emaliowanych" posłów na sejm III RP
Beata.Kempa@sejm.pl, Malgorzata.Kidawa-Blonska@sejm.pl, Ewa.Kierzkowska@sejm.pl, Witold.Klepacz@sejm.pl, Jozef.Klim@sejm.pl, Izabela.Kloc@sejm.pl, Rostkowska@sejm.pl, Eugeniusz.Klopotek@sejm.pl, Slawomir.Klosowski@sejm.pl, Magdalena.Kochan@sejm.pl, Kochan.Witold@sejm.pl, Jan.Kochanowski@sejm.pl, Lech.Kolakowski@sejm.pl, Robert.Kolakowski@sejm.pl, Longin.Komolowski@sejm.pl, Bronislaw.Komorowski@sejm.pl, Zbigniew.Konwinski@sejm.pl, Ewa.Kopacz@sejm.pl, Domicela.Kopaczewska@sejm.pl, Tadeusz.Kopec@sejm.pl, Slawomir.Kopycinski@sejm.pl, Leszek.Korzeniowski@sejm.pl, Roman.Kosecki@sejm.pl, Wojciech.Kossakowski@sejm.pl, Bozena.Kotkowska@sejm.pl, Pawel.Kowal@sejm.pl, Henryk.Kowalczyk@sejm.pl, Boguslaw.Kowalski@sejm.pl, Jacek.Kozaczynski@sejm.pl, Zbigniew.Kozak@sejm.pl, Jerzy.Kozdron@sejm.pl, Agnieszka.Kozlowska-Rajewicz@sejm.pl, Miroslaw.Kozlakiewicz@sejm.pl, Maks.Kraczkowski@sejm.pl, Janusz.Krason@sejm.pl, Leonard.Krasulski@sejm.pl, Elzbieta.Krupa@sejm.pl, Adam.Krupa@sejm.pl, Jacek.Krupa@sejm.pl, Marek.Krzakala@sejm.pl, Adam.Krzyskow@sejm.pl, Piotr.Krzywicki@sejm.pl, Marek.Kuchcinski@sejm.pl, Wlodzimierz.Kula@sejm.pl, Jan.Kulas@sejm.pl, Tomasz.Kulesza@sejm.pl, Jan.Kuriata@sejm.pl, Jacek.Kurski@sejm.pl, Kazimierz.Kutz@sejm.pl, Marek.Kwitek@sejm.pl, Stanislaw.Lamczyk@sejm.pl, Tomasz.Latos@sejm.pl, Tomasz.Lenz@sejm.pl, Izabela.Leszczyna@sejm.pl, Jan.Libicki@sejm.pl, Krzysztof.Lipiec@sejm.pl, Adam.Lipinski@sejm.pl, Dariusz.Lipinski@sejm.pl, Bogdan.Lis@sejm.pl, Krzysztof.Lisek@sejm.pl, Arkadiusz.Litwinski@sejm.pl, Marek.Latas@sejm.pl, Jan.Lopata@sejm.pl, Andrzej.Los@sejm.pl, Marcin.Luczak@sejm.pl, Elzbieta.Lukacijewska@sejm.pl, Krystyna.Lybacka@sejm.pl, Machalek.Marzena@sejm.pl, Krzysztof.Maciejewski@sejm.pl, Antoni.Macierewicz@sejm.pl, Ewa.Malik@sejm.pl, Miroslaw.Maliszewski@sejm.pl, Beata.Malecka-Libera@sejm.pl, Michal.Marcinkiewicz@sejm.pl, Barbara.Marianowska@sejm.pl, Waclaw.Martyniuk@sejm.pl, Gabriela.Maslowska@sejm.pl, Miroslawa.Maslowska@sejm.pl, Jerzy.Materna@sejm.pl, Lipiec@sejm.pl, Zbigniew.Matuszczak@sejm.pl, Marek.Matuszewski@sejm.pl, Kazimierz.Matuszny@sejm.pl, Jaroslaw.Matwiejuk@sejm.pl, Krzysztof.Matyjaszczyk@sejm.pl, Beata.Mazurek@sejm.pl, Antoni.Mezydlo@sejm.pl, Krzysztof.Michalkiewicz@sejm.pl, Janusz.Mikulicz@sejm.pl, Henryk.Milcarz@sejm.pl, Konstanty.Miodowicz@sejm.pl, Aldona.Mlynczak@sejm.pl, Wojciech.Mojzesowicz@sejm.pl, Kazimierz.Moska@sejm.pl, Tadeusz.Motowidlo@sejm.pl, Damian.Raczkowski@sejm.pl, Elzbieta.Radziszewska@sejm.pl, Elzbieta.Rafalska@sejm.pl, Stanislaw.Rakoczy@sejm.pl, Grzegorz.Raniewicz@sejm.pl, Ireneusz.Ras@sejm.pl, Jan.Religa@sejm.pl, Zbigniew.Religa@sejm.pl, Jerzy.Rebek@sejm.pl, Adam.Rogacki@sejm.pl, Jozef.Rojek@sejm.pl, Nelli.Rokita-Arnold@sejm.pl, Tadeusz.Ross@sejm.pl, Grzegorz.Roszak@sejm.pl, Halina.Rozpondek@sejm.pl, Jaroslaw.Rusiecki@sejm.pl, Jakub.Rutnicki@sejm.pl, Arkadiusz.Rybicki@sejm.pl, Slawomir.Rybicki@sejm.pl, Stanislaw.Rydzon@sejm.pl, Zbigniew.Rynasiewicz@sejm.pl, Andrzej.Ryszka@sejm.pl, Marek.Rzasa@sejm.pl, Jan.Rzymelka@sejm.pl, Malgorzata.Sadurska@sejm.pl, Wojciech.Saluga@sejm.pl, Marek.Sawicki@sejm.pl, Grzegorz.Schetyna@sejm.pl, Miroslaw.Sekula@sejm.pl, Dariusz.Seliga@sejm.pl, Jaroslaw.Sellin@sejm.pl, Joanna.Senyszyn@sejm.pl, Edward.Siarka@sejm.pl, Henryk.Siedlaczek@sejm.pl, Izabella.Sierakowska@sejm.pl, Anna.Sikora@sejm.pl, Radoslaw.Sikorski@sejm.pl, Witold.Sitarz@sejm.pl, Aleksander.Skorupa@sejm.pl, Krystyna.Skowronska@sejm.pl, Joanna.Skrzydlewska@sejm.pl, Tadeusz.Slawecki@sejm.pl, Bozena.Slawiak@sejm.pl, Andrzej.Smirnow@sejm.pl, Tomasz.Smolarz@sejm.pl, Anna.Sobecka@sejm.pl, Krzysztof.Sonta@sejm.pl, Aleksander.Soplinski@sejm.pl, Andrzej.Sosnierz@sejm.pl, Lech.Sprawka@sejm.pl, Piotr.Stanke@sejm.pl, Lidia.Staron@sejm.pl, Jaroslaw.Stawiarski@sejm.pl, Stanislaw.Stec@sejm.pl, Franciszek.Stefaniuk@sejm.pl, Jaroslaw.Stolarczyk@sejm.pl, Elzbieta.Streker-Dembinska@sejm.pl, Adam.Struzik@sejm.pl, Stefan.Strzalkowski@sejm.pl, Michal.Stuligrosz@sejm.pl, Marek.Suski@sejm.pl, Pawel.Suski@sejm.pl, Miron.Sycz@sejm.pl, Wojciech.Szarama@sejm.pl, Wieslaw.Szczepanski@sejm.pl, Michal.Szczerba@sejm.pl, Aleksander.Szczyglo@sejm.pl, Jolanta.Szczypinska@sejm.pl, Adam.Szejnfeld@sejm.pl, Andrzej.Szlachta@sejm.pl, Wladyslaw.Szkop@sejm.pl, Jerzy.Szmajdzinski@sejm.pl, Grzegorz.Sztolcman@sejm.pl, Jakub.Szulc@sejm.pl, Krystyna.Szumilas@sejm.pl, Stanislaw.Szwed@sejm.pl, Beata.Szydlo@sejm.pl, Bozena.Szydlowska@sejm.pl, Jolanta.Szymanek-Deresz@sejm.pl, Jan.Szyszko@sejm.pl, Iwona.Sledzinska-Katarasinska@sejm.pl, Adam.Sniezek@sejm.pl, Krzysztof.Tchorzewski@sejm.pl, Robert.Telus@sejm.pl, Ryszard.Terlecki@sejm.pl, Grzegorz.Tobiszowski@sejm.pl, Jan.Tomaka@sejm.pl, Piotr.Tomanski@sejm.pl, Irena.Tomaszak-Zesiuk@sejm.pl, Tadeusz.Tomaszewski@sejm.pl, Jacek.Tomczak@sejm.pl, Cezary.Tomczyk@sejm.pl, Tomasz.Tomczykiewicz@sejm.pl, Donald.Tusk@sejm.pl, Lukasz.Tusk@sejm.pl, Krzysztof.Tyszkiewicz@sejm.pl, Robert.Tyszkiewicz@sejm.pl, Michal.Ujazdowski@sejm.pl, Cezary.Urban@sejm.pl, Jaroslaw.Urbaniak@sejm.pl, Piotr.VanderCoghen@sejm.pl, Andrzej.Walkowiak@sejm.pl, Piotr.Walkowski@sejm.pl, Jaroslaw.Walesa@sejm.pl, Teresa.Wargocka@sejm.pl, Zbigniew.Wassermann@sejm.pl, Piotr.Wasko@sejm.pl, Jerzy.Wenderlich@sejm.pl, Robert.Wegrzyn@sejm.pl, Waldemar.Wiazowski@sejm.pl, Jan.Widacki@sejm.pl, Monika.Wielichowska@sejm.pl, Marek.Wikinski@sejm.pl, Wojciech.Wilk@sejm.pl, Jadwiga.Wisniewska@sejm.pl, Tadeusz.Wita@sejm.pl, Stanislaw.Witaszczyk@sejm.pl, Elzbieta.Witek@sejm.pl, Radoslaw.Witkowski@sejm.pl, Wieslaw.Woda@sejm.pl, Norbert.Wojnarowski@sejm.pl, Edward.Wojtas@sejm.pl, Michal.Wojtkiewicz@sejm.pl, Marek.Wojtkowski@sejm.pl, Ewa.Wolak@sejm.pl, Boguslaw.Wontor@sejm.pl, Slawomir.Worach@sejm.pl, Tadeusz.Wozniak@sejm.pl, Marek.Wojcik@sejm.pl, Waldemar.Wrona@sejm.pl, Marzena.Wrobel@sejm.pl, Adam.Wykret@sejm.pl, Stanislaw.Wziatek@sejm.pl, Jacek.Zacharewicz@sejm.pl, Stanislaw.Zajac@sejm.pl, Jadwiga.Zakrzewska@sejm.pl, Anna.Zalewska@sejm.pl, Pawel.Zalewski@sejm.pl, Renata.Zaremba@sejm.pl, Wojciech.Zarzycki@sejm.pl, Ryszard.Zawadzki@sejm.pl, Marcin.Zawila@sejm.pl, Slawomir.Zawislak@sejm.pl, Lukasz.Zbonikowski@sejm.pl, Ryszard.Zbrzyzny@sejm.pl, Hanna.Zdanowska@sejm.pl, Bogdan.Zdrojewski@sejm.pl, Adam.Zylinski@sejm.pl, Stanislaw.Zelichowski@sejm.pl, Janusz.Zemke@sejm.pl, Stanislaw.Zmijan@sejm.pl, Anna.Glebocka@sejm.pl, Jaroslaw.Zielinski@sejm.pl, Marek.Zielinski@sejm.pl, Wojciech.Ziemniak@sejm.pl, Jerzy.Zietek@sejm.pl, Zbigniew.Ziobro@sejm.pl, Maria.Zuba@sejm.pl, Wojciech.Zukowski@sejm.pl, Jozef.Zych@sejm.pl, Jaroslaw.Zaczek@sejm.pl, Jacek.Zalek@sejm.pl, pavelksawery.zalewski@europarl.europa.eu

Agent_Smith - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 30 cze 2011, 14:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/2334/jutro-ustawa-nasienna-–-protest-anty-gmo

Jeszcze trochę o szykowanej jutro w sejmie zagładzie na Polaków.

Kopia artykułu:

Jutro ustawa nasienna – protest anty GMO
R.Zaleski, 30 czerwca, 2011 - 09:10

Budzi ona protesty, ponad 3 tys osób podpisało petycję w której treści czytamy:
„Szanowni Państwo, nowa propozycja ustawy o nasiennictwie została w trybie pilnym ponownie zatwierdzona w Sejmowej Komisji Rolnictwa w “formie wyjściowej” co oznacza otwarcie Polski na komercyjne uprawy GMO. Teraz ta propozycja wraca do Sejmu gdzie będzie głosowana.”
Sposób w jaki próbuje się ją przeforsować jest drastycznym przykładem braku poszanowania obowiązującego prawa. Nie przeprowadzono konsultacji społecznych w tej kluczowej sprawie, dotyczącej każdego Polaka. Nie zaproszono do konsultacji tak ważnych organizacji społecznych jak Koalicja „POLSKA WOLNA OD GMO”, Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Instytut Spraw Obywatelskich, EKOLAND, Instytut Zrównoważonego Rozwoju.
Ustawa zawiera także nieprecyzyjne regulacje w sprawie nasion i roślin GMO, co zostanie wykorzystane jako kolejna furtka prawna przez tych, którym zależy, aby w Polsce uprawiać GMO. To też jest szokujący dowód braku respektu dla żądań zdecydowanej większości WYBORCÓW, którzy chcą Polski wolnej od GMO. W dodatku wszystkie Sejmiki Wojewódzkie (już w latach 2004-2006!) wyraziły swój mocny sprzeciw przeciwko GMO (...)
Ponadto rząd RP wprowadza w błąd opinię publiczną przekonując, że nie może wprowadzić zakazu na uprawy GMO ze względów prawnych. (...)
Nie jest prawdą, że brak obecnie w Polsce przepisów o zasadach bezpiecznego obrotu i stosowania GMO. Normy prawne w tym zakresie opisuje Ustawa o GMO z dnia 22 czerwca 2001 r. Więcej na stronie Koalicji.
Ustawa ta spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych nasion, a zatem lekceważenie dorobku polskich naukowców, rolników i organizacji rolniczych. To dzięki nim posiadamy własną, różnorodną, przystosowaną do lokalnych gleb i warunków klimatycznych bazę nasion. To dzięki nim mamy zdrową i poszukiwaną na rynku żywność. (….)”
Limitowanie dostępu do nasion regionalnych to celowe niszczenie walorów polskiego rolnictwa, hamowanie rozwoju gospodarczego Polski. Polska wieś to w dzisiejszym wymiarze jakości oraz popytu na tradycyjną i ekologiczną zdrową żywność, wielka szansa dla naszego kraju i dla Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Bezmyślny, lekceważący tradycję i prawo naturalne „owczy pęd” za nowymi technologiami.(..)
W związku z powyższym domagamy się:
1. Odrzucenia w całości obecnego projektu nowej ustawy o nasiennictwie.
2. Szerokich konsultacji społecznych, w tym wysłuchania publicznego nowej propozycji ustawy o nasiennictwie.
3. Prawa do nieograniczonego obrotu nasionami tradycyjnymi, lokalnymi, które są dorobkiem pokoleń rolników i są ich wspólnym dobrem. Tradycyjni rolnicy przez setki lat selekcjonowali swoje nasiona, wymieniali z innymi rolnikami dla pozyskiwania różnorodności odmian i oczekiwanych cech. To nie może zostać zaprzepaszczone.
4. Natychmiastowych regulacji prawnych chroniących nasze rodzime nasiona i weryfikacji pod tym względem planów prywatyzacji polskich central nasiennych oraz umów sprzedaży, które winny gwarantować rolnikom dostęp do rynku dla nasion rodzimych.
DOMAGAMY się również natychmiastowego wprowadzenia zakazu upraw kukurydzy MON810 i ziemniaka Amflora wzorem innych krajów (Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria oraz Szwajcaria).”
Moim zdaniem przyszłością polskiego rolnictwa jest „jakościowa” nie „ilościowa” droga rozwoju. A przyrodę mamy jedną i powstawała ona przez miliony lat. Badania niektórych naukowców mówią o szkodliwości GMO, inni twierdzą że będziemy to wiedzieć za 20 -30 lat. Właściwy temu rządowi styl wprowadzenia ustawy pozostawia wiele do życzenia.

Petycja
http://alert-box.org/petycja/
http://www.polska-wolna-od-gmo.org/
http://www.eioba.pl/a/2ooo/wplyw-gmo-na ... ie-pszczol

R.Zaleski - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 19 lip 2011, 15:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Pawlak, Sawicki, ujawnijcie te uwagi!

Po sobotnim liście premiera Jarosława Kaczyńskiego do premiera Donalda Tuska nastąpiła wreszcie dyskusja o rolnictwie. Nie to, żeby sam Tusk pofatygował się i dał jakąś merytoryczną odpowiedź. Nie , co to, to nie! On dalej stosuje metodę olewactwa. Uznał, że jego to nie dotyczy, niech się Pawlak z Sawickim martwią! A Pawlak, naczytawszy się modnych broszurek, postanowił przemalować krytyki na pochwały, ba, przekuć tę porażkę w sukces!

A więc mamy taki sukces? Udawadniacie nam mistrzowie trwania przy korycie, z niby chłopskiej partii, że polskim chłopom jest tak świetnie, że już niczego więcej nie potrzebują? Bronicie się rękami i nogami przed tym, żeby cokolwiek więcej wyrwać dla polskiego rolnika z unjnego budżetu? Dlaczego się przed tym tak bronicie, żeby nie dać polskiemu rolnikowi tyle samo pomocy unijnej jak rolnikowi francuskiemu i niemieckiemu? Dlaczego ma akurat polski rolnik nie mieć prawa do równej konkurencji?

W porządku, Panie Pawlak! Skoro chcemy rozmawiać o sukcesie i wojowniku Sawickim o dzielnym sercu, to proszę! Proszę nam opisać w szczegółach tę jego heroiczną batalię! Prosimy o więcej, więcej pięknych opisów bohaterskich bitew i zuchwałych starć! A skoro jeszcze nie nastąpiło - według Panów - przesądzające starcie, chcemy też wiedzieć, jak się do niego nasi bohaterowie przygotowują!

Ta historia ma kilka istotnych punktów:

- do 14 marca 2011 r., ostatecznego terminu, należało przesłać uwagi i poprawki do raportu Dessa;

- 2 maja 2011 Komisja Rolnictwa dokonała nowego przeglądu (sprawdzenia) raportu Dessa;

- czerwiec 2011 - odbyło się głosowanie raportu Dessa na posiedzeniu plenarnym; następnie złożony został wniosek Komisji Europejskiej dotyczący budżetu na okres 2014-2020;

- we wrześniu 2010 przedstawiona zostanie propozycja Komisji Europejskiej w sprawie przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej.

W związku z tym apeluję do Pana Premiera Pawlaka i Ministra Sawickiego o ujawnienie, zapoznanie szerokiej opinii publicznej, z dokumentami potwierdzającymi:


- czy i jakie uwagi i poprawki do raportu Dessa zgłaszał polski rząd, dotyczące w szczególności równych dopłat dla polskich rolników (przypomnijmy: obecnie rolnicy polscy dostają ok. 200 euro do hektara, niemieccy - 300 euro, a francuscy - 250 euro)?


- jakie stanowisko polski rząd przedstawił na posiedzeniu Komisji Rolnictwa? Jakie argmuenty przeciwne uznał i dlaczego?


- czy przeciw raportowi Dessa głosowali posłowie PE z Platformy Obywatelskiej i PSL? A jeśli nie, to dlaczego? Jaki jest konkretnie postęp uzyskany w rezolucji czerwcowej wobec dotychczasowego, niekorzystnego dla Polski, podziału dopłat?


- jakie konkretnie czynności zostaną podjęte w celu przeforsowania odpowiednich korekt i uzyskania zapisów w propozcyji KE, realizujących wcześniejsze przyrzeczenia o wyrównaniu dopłat bezpośrednich dla polskiego rolnictwa z rokiem 2013?

Apeluję do Panów Ministrów, zamiast kolejnego pustosłowia, pokażcie te rządowe poprawki, zgłaszane uwagi, dokumenty, pokażcie, kwity! Ujawnijcie tę Waszą srogą brukselską mitręgę! Gdzie ta Wasza walka o równe dopłaty?

http://notatnikmieszczucha.salon24.pl/3 ... e-te-uwagi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 11 sie 2011, 17:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/3988/plantat ... gospodarki

W Polsce systematycznie tępiona jest uprawa chmielu - kolejna dziedzina, z którejś niegdyś słynęliśmy.

Kopia artykułu:

Plantatorzy chmielu - przykładem niszczenia Polski i polskiej gospodarki
Mix, 11 sierpnia, 2011 - 13:13

Na następnym podwórku naszej gospodarki doczekaliśmy się sytuacji w której polski rolnik producent chmielu jest niszczony i degradowany.
To polityka naszych rządów doprowadziła do tego że 80 %
polskich browarów jest w obcych rękach , głównie niemieckich.Nie analizując sytuacji dopuszczono do wyprzedaży tego sektora gospodarki obcemu kapitałowi.Nie dość tego że zyski z tej produkcji generuje obcy kapitał to po głowie dostali plantatorzy chmielu - polski chmiel uważany jest za bardzo dobry gatunkowo.Ale cóż browary już nie polskie kupują chmiel od swoich rodzimych producentów a nasze plantacje by utrzymać się na rynku sprzedają chmiel po 12 zł za kilogram, bez kontraktu za 3 zł za kilogram. Z ponad 1000 plantatorów chmielu zostało niewiele ponad 600 - set.Tym sposobem gdy nie ma regulacji zapewniającej zakup przez browary w pierwszej kolejności rodzimej produkcji chmielu to za lat kilka na terenie naszego kraju przestanie produkować się chmiel.Oto następny przykład rozmontowania polskiej gospodarki.
Wielu z Nas lubi piwo i wypijamy jako społeczeństwo dość dużo tego trunku.Nie zastanawiamy się że pijąc pijemy za zdrowie obcego kapitału, kosztem polskiego rolnika.
Co robi minister rolnictwa, premier , minister gospodarki w tym temacie. Nie musi nic robić Polska się rozwija, jesteśmy zieloną wyspą ale już bez połowy zielonych plantacji chmielu. Ktoś ma zielono w głowie a my jako społeczeństwo kolejny raz nie możemy nic zrobić.

Mix - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 30 wrz 2011, 19:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30917
Jak szkodliwie dla rolnictwa działa rząd PO-PSL

Jak informują media Bank Gospodarstwa Krajowego sprzedał dziś na rynku środki z Unii Europejskiej oraz dolary. Przedstawiciel BGK poinformował, że chodziło o zwyżkę kursu złotówki. Spowoduje to znaczące wpływy do budżetu. Czyli ministerstwo finansów chce załatać w ten sposób dziurę spowodowaną nieudolną działalnością rządu PO-PSL. A jaki to będzie miało skutek dla rolników? Jeśli jutro kurs będzie niekorzystny, rolnicy otrzymają mniejsze pieniądze na dopłaty bezpośrednie w przyszłym roku. Tak więc uratujemy budżet kosztem milionów rolników. Ale cóż, widać wg władz, z tą grupą społeczeństwa nie trzeba się liczyć. Widocznie uważają, że chłopi i tak poprą Pawlaka.

http://interpretator.salon24.pl/347770, ... zad-po-psl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 22 lis 2011, 22:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2011/11/22 ... ie-slinia/

Szykuje się ostateczne rozwiązanie problemu polskiego rolnictwa?

Kopia artykułu:

A gęby do chłopskiej ziemi już się ślinią…
Posted by Marucha w dniu 2011-11-22 (wtorek)

Zamiar obłożenia rolników podatkiem dochodowym, i to już od 2013 roku, oznacza, że polityka rządu Donalda Tuska będzie wobec polskiej wsi zabójcza. Na wieś wkroczą urzędy skarbowe, a w ślad za nimi komornicy. Będzie tania chłopska ziemia na licytacji…

Okazuje się, że premier Tusk jednak potrafi wymówić słowo „wieś”, którego wcześniej, przez 4 lata, wymówić nie potrafił. Wypowiedział to słowo w kontekście dla polskiej wsi jak najgorszym – zamiaru objęcia rolników podatkiem dochodowym, i to już od 2013 roku.

Podatek dochodowy w gospodarstwach rolnych oznacza oddanie rolników pod władzę, a raczej wszechwładzę aparatu skarbowego. Do jednej uciążliwej biurokracji unijnej, związanej z dopłatami, dojdzie druga, o wiele bardziej uciążliwa biurokracja skarbowa. A ta biurokracja ma w Polsce władzę absolutną. Poznało ją tysiące przedsiębiorców, którzy zostali zniszczeni kontrolami i całkowicie dowolną interpretacją prawa podatkowego. Pamiętamy słynną sprawę pana Kluski, ale ja znam setki innych podobnych spraw, gdy z powodu błahych nieprawidłowości, o które nietrudno w gąszczu przepisów, niszczone i licytowane są rodzinne firmy, stanowiące dorobek życia ich właścicieli. Znam przypadek przedsiębiorców transportowych, którzy nie popełnili żadnego błędu, lecz z powodu wprowadzenia ich w błąd przez innych ludzi obłożono ich podatkiem VAT za 5 lat wstecz, co oznacza wyrok śmierci gospodarczej dla ich firm.

Rozliczenia podatkowe rolników będą jeszcze trudniejsze niż rozliczenia przedsiębiorców. Wiadomo, jak trudne jest w rolnictwie obliczanie kosztów, szacowanie strat, jak wiele kosztów czy strat trzeba będzie obliczać „na oko”, jak wielkie będzie pole dowolnej oceny urzędników.
Jest takie powiedzenie: „Kto chce psa uderzyć, ten kij zawsze znajdzie”. Podobnie będzie z rolnikami – jak urząd skarbowy będzie chciał się doszukać dziury w całym, to się jej doszuka i znajdzie pretekst, żeby uczciwego rolnika obłożyć takim domiarem podatkowym, który nieuchronnie doprowadzi gospodarza do bankructwa i licytacji gospodarstwa.

I może właśnie o to chodzi. Ktoś w komentarzu na moim blogu internetowym napisał o „gębach śliniących się do chłopskiej ziemi”. Tak, ja też widzę te „gęby”. Ziemia chłopska jest łakomym kąskiem, nie ma dziś lepszej i bardziej bezpiecznej lokaty kapitału niż zakup ziemi rolniczej, której wartość rośnie, a w sytuacji niedoboru żywności na świecie będzie rosła jeszcze bardziej. Zapewne znajdą się bogaci biznesmeni chętni do wykupu za bezcen chłopskiej ziemi na licytacjach i zapewne też znajdą się nieuczciwi urzędnicy skłonni im w tym pomagać. Można mieć pewność, że pojawi się mafia dążąca do przejmowania chłopskiej ziemi metodą „na dłużnika”.
Mówi się, że rolnicy nie płacą podatków. Płacą je, i to w niemałej wysokości. Podatek gruntowy, który w tym roku wzrasta niemal dwukrotnie. Płacą też ukryty podatek w formie nierówności dopłat bezpośrednich. O ile bowiem wszyscy przedsiębiorcy konkurują w Unii Europejskiej na równych warunkach, o tyle rolnicy konkurują na warunkach gorszych, otrzymują mniejszą pomoc niż rolnicy w zachodniej Europie. A dochody rolników są obecnie tak niskie, że jest to jedna z najuboższych w Polsce grup społecznych.
Mówię tu o rolnikach rodzinnych, właścicielach kilku czy kilkunastohektarowych gospodarstw, a nie o właścicielach wielkich farm, którzy są przedsiębiorcami rolnymi, a nie rolnikami.

Kiedy premier Tusk ogłaszał ten zabójczy dla polskiej wsi pomysł, posłowie koalicyjnego PSL wbijali wzrok w ziemię. Chyba dotarło do nich, że współtworzą rząd na zgubę polskiej wsi. Ale wyrzuty sumienia szybko im minęły. W głosowaniu nad wotum zaufania karnie, jak jeden mąż, poparli rząd Donalda Tuska. Biorą więc pełną odpowiedzialność za krzywdy, jakie pod władzą tego rządu spotykają rolników, a będą spotykać jeszcze częściej.

Janusz Wojciechowski
Autor jest posłem do Parlamentu Europejskiego, wiceprzewodniczącym Komisji Rolnictwa.

http://naszdziennik.pl/index.php?dat=20 ... d=po11.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 05 sty 2012, 22:53 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Kiedyś Polska byłą jedną z potęg, jeśli chodzi o rolnictwo. Przodowaliśmy w produkcji cukru, ziemniaków, mleka. A dzisiaj ? Dzisiaj musimy sprowadzać to wszystko zza granicy. Już nie widać na polach zasianych ziemniaków. Krowę nasze dzieci będą znały z obrazków. A cukrownie dawno padły. Pozostały wspomnienia z lat świetności. I pomyśleć, że to wszystko miało miejsce za komuny ...

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rolnictwo polskie
PostNapisane: 13 sty 2012, 20:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nowyobywatel.pl/2012/01/13/ziemi ... fundystow/

Ziemia dla rolników, nie dla latyfundystów

Minister rolnictwa chce, by ziemia należąca do skarbu państwa trafiała do rolników na powiększenie gospodarstw. W przetargach mają być oferowane mniejsze działki, które są w stanie nabyć rolnicy, a nie duże powierzchnie ziemi rolnej.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, minister Marek Sawicki zapowiedział, że chce doprowadzić „do faktycznego podziału dużych areałów gruntów i oferowania ich miejscowym rolnikom. Nie będzie ofert powyżej średniej powierzchni gospodarstwa rolnego w danym województwie” – zapowiedział Sawicki. Dodał, że konieczna jest zmiana mentalności pracowników Agencji Nieruchomości Rolnych, którzy nierzadko szli po linii najmniejszego oporu i oferowali na sprzedaż jeden wielki obszar, bez dzielenia go na mniejsze części i sprzedaży „w kawałkach”. – „Jeśli oferta będzie dotyczyła np. 530 ha, to wiadomo, że żaden z drobnych rolników do takiego przetargu nie przystąpi” – podkreślał Sawicki.


Zobaczymy.
Jak dotąd ten rząd słynie z tego, że mówi dobrze, a potem robi dokładnie na odwrót.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /