Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 24 cze 2011, 09:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Dzicy, wściekli, nieudolni

Smierdakowszczina (Smierdiakow - jeden z bohaterów powieści "Bracia Karamazow" Fiodora Dostojewskiego) to odrażająca synteza zwyrodnienia moralnego, tchórzostwa i zdziczenia. Określenie to trafnie oddaje stan kondycji całej grupy polityków, którzy dawno już stracili umiarkowanie i zdrowy rozsądek w doborze kryteriów i sposobie prezentowania zarzutów wobec ośrodków i osób kontestujących formułę uprawiania przez nich zajęcia klasycznie definiowanego jako roztropna troska o dobro wspólne. Paradoksalnie, ton obu arcyprostackich wypowiedzi: Michała Kamińskiego i Radosława Sikorskiego, będących matrycą manifestów wojujących bezbożników z czasów głębokiej komuny, potwierdza tylko prawdziwość słów, które padły w Brukseli: rządząca Polską klasa polityczna z całym swoim sztafażem ostentacyjnie okazywanej wrogości wobec społecznikowskiej pasji toruńskich redemptorystów jest niecywilizowana i totalitarna w swoich zapędach. Zdziczała, a przez to niebezpieczna. Formatowanie ludzi Kościoła, osób duchownych, jako wrogiego obozu można odczytać jako próbę kanalizowania przez obóz rządzący płynących coraz silniejszym nurtem negatywnych nastrojów społecznych i przekierowania ich w stronę ośrodka niekontrolowanego przez koalicję - Radia Maryja oraz inicjowanych przez nie projektów. Niech Sikorski wytłumaczy się lepiej z braku skutecznej ścieżki działań wobec oczekujących na pomoc litewskich Polaków, a przed każdym wpisem na Twitterze weźmie zimny prysznic. Od pohukiwania na kapłanów zręczności w dyplomacji nie przybędzie, a kompulsywne zaspokajanie antykościelnych obsesji i gadulstwa w sytuacjach, gdy nie ma się nic ciekawego do powiedzenia, jest do opanowania. "Nie nauczyłem się wprawdzie nigdy grać na harfie ani lutni, ale wiem za to, jak doprowadzić miasto małe i bez znaczenia do wielkości i chwały" - "Nasz Dziennik" dedykuje specjalnie panu Sikorskiemu frazę Temistoklesa, genialnego ateńskiego stratega i dyplomaty, bo minister Sikorski ani Polski do chwały doprowadzić nie potrafi, ani na lutni nie gra.

Katarzyna Orłowska-Popławska

http://www.naszdziennik.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 24 cze 2011, 19:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
„Miro” miał rację, III RP to „Dziki Kraj”

Często zdarza się tak, że największym bohaterstwem podczas akcji gaszenia pożaru wykazuje się sam podpalacz.

Kryminalistyka zna również wcale nierzadkie wypadki, kiedy zaginionego dziecka z największą determinacją i poświęceniem poszukuje pedofil-morderca, który je wcześniej zgwałcił i udusił. To on spieszy z pomocą rodzinie, którą najczęściej zna gdyż mieszka w sąsiedztwie i od dawna obserwował swoją ofiarę.

Oczywiście wszystko tylko po to, aby odwrócić od siebie uwagę i zmylić trop.

Jeżeli chodzi zaś o świat polityki to niektórzy zapewne jeszcze pamiętają jak rzecznik komunistycznego rządu Jerzy Urban apelował w 1986 roku o zbiórkę pięciu tysięcy koców i śpiworów dla biednych i bezdomnych mieszkańców USA. Organizował tę propagandową akcję, podczas gdy w Polsce straszyły puste półki w sklepach, a matki bezskutecznie poszukiwały mleka w proszku dla swoich małych pociech. O śpiworach i kocach można było jedynie pomarzyć.

Cynizm, podłość, kłamstwo, nienawiść, wyrachowanie, przebiegłość, strach przed poniesieniem konsekwencji, pogarda dla własnego narodu, hipokryzja, wyobcowanie ze świata rzeczywistego, egoizm, poczucie wyższości.

To z tych cech składa się ów trujący polski koktajl i tylko od zastosowanych proporcji poszczególnych składników zależy, którego z wyżej wymienionych złoczyńców otrzymamy, jako produkt końcowy i którego z opisanych wyżej społecznych szkodników; mordercę-pedofila, piromana czy Urbana ujrzymy w akacji finałowej.

Ekipa, której my Polacy powierzyliśmy rządy w naszym kraju zdaje się być cały czas pod wpływem owego koktajlu, a poczucie bezkarności i władzy absolutnej doprowadziło ich do wyjątkowej wprost bezczelności i arogancji, co przyswoiły sobie również nadworne media.

Co mam na myśli?

Otóż ostatnio w osłupienie wprawiają mnie relacje, głównie TVN24, TVP i Gazety Wyborczej dotyczące sytuacji na Białorusi oraz komentarze na ten temat, tak zwanych autorytetów i ludzi władzy.

To rozdzieranie szat z powodu zatrzymania jakiegoś telewizyjnego operatora, śledzenie z ręką na pulsie procesu współpracującego z Czerską, aresztowanego dziennikarza Andrzeja Poczobuta i ciągłe wylewanie strumienia łez nad biednymi Białorusinami, którym Łukaszenko zabrania swobodnego wyrażania swoich poglądów.

Nie chce być źle zrozumiany. To wszystko, o czym te media trąbią donośnie, dzieje się na Białorusi rzeczywiście. Mnie chodzi o coś zupełnie innego.

Cóż to za bezczelna i pozbawiona krzty przyzwoitości banda politycznych i medialnych oszustów będących na usługach władzy. Jakaż to zgraja hipokrytów, kłamców i tchórzy.

Opiszcie najpierw ten nasz rodzimy grajdoł szemranych interesów, jakim uczyniliście Polskę. Wyduście z siebie, choć słówko o demokratycznych standardach rządu, z którym tak wspaniale zaprzyjaźniliście się. Napiszcie coś o dzisiejszej Polsce, z której ręka w rękę z władzą stworzyliście republikę bananową i pośmiewisko.

Zanim zaczniecie gdzie indziej gasić pożary i nieść pomoc uciśnionym i pozbawionym demokratycznych standardów opiszcie uczciwie mój kraj. W normalnym demokratycznym państwie prawa należałoby się to nam Polakom, jak psu zupa.

Otóż ta moja dzisiejsza Polska, to państwo, którego prezydent objął urząd łamiąc bezczelnie konstytucję. Podstawą przejęcia najwyższego stanowiska w państwie był początkowo czerwony pasek na ekranie TVN24, wzmocniony później telefonem od prezydenta Rosji, Miedwiediewa, czyli głowy państwa, w którym łamane są wszelkie demokratyczne standardy i na którego czele stoją byli funkcjonariusze komunistycznych służb specjalnych.

Polska to kraj, w którym milczy się na temat procesu sądowego z prezydentem w tle, wytoczonemu przeciwko zgnojonemu i zastraszonemu przez byłych oficerów WSI, i służby dziennikarzowi Wojciechowi Sumlińskiemu. W tym „dzikim kraju” milczy się o pobitym przed prezydenckim pałacem dziennikarzu oraz innym zatrzymanym po demonstracji pod rosyjska ambasadą. Tylko w takim „dzikim kraju” można ukręcić łeb aferze z udziałem prominentnych polityków partii rządzącej, z których jeden to były konstytucyjny minister.

To dziennikarze z tego „dzikiego kraju” rwą szaty, gdy białoruski dyktator rozpędza u siebie manifestacje i milczą, kiedy w stolicy ich własnego państwa kilkudziesięciu umundurowanych osiłków walczy z jednym namiotem rozstawionym przez słabą kobietę.

Tylko w „dzikim kraju” możliwe jest to, aby stado pajaców udających dziennikarzy rozpaczało nad szykanowanymi obywatelami Białorusi i przechodziło do porządku dziennego, kiedy na ich własnym podwórku chłopak za napis na murze krytykujący rząd dostaje dziesięć miesięcy w zawieszaniu, a kibice płacą masowo grzywny za napisy na transparentach kpiące z premiera rządu.

Tylko „dziki kraj” może nasyłać o szóstej rano uzbrojone służby specjalne do domu internauty, który ośmielił się pożartować z głowy państwa. Te same służby czy wymiar sprawiedliwości były bierne, kiedy lżono i spotwarzano śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Tylko w „dzikim kraju” „Mirów” i „Zbychów” można wykreować na prezydenta tak wątpliwą moralnie i intelektualnie postać i przydzielać portki z lampasami czy dodatkowe generalskie gwiazdki indywiduom, które zdegradowane powinny zostać do stopnia szeregowca i powędrować za kratki.

Tylko w „dzikim kraju” można walczyć z krzyżem, żałobą i pamięcią po ofiarach narodowej tragedii pod Smoleńskiem, w której zginął Prezydent RP i niemal setka towarzyszących mu osób, a jednocześnie cztery lata czynić świętą oraz nową Berezą Kartuską, postkomunistkę zamieszaną w aferę węglową, która sobie sama zadała nieumyślnie śmierć.

Wreszcie tylko w „dzikim kraju” można współczuć skazanemu w Rosji Michaiłowi Chodorkowskiemu i psioczyć na kremlowski bezwzględny reżim, który steruje całkowicie wymiarem sprawiedliwości i organami ścigania oraz jednocześnie wychwalać po chwili ten sam reżim za wspaniałą i szczerą współpracę w smoleńskim śledztwie oraz bronić do upadłego słuszności oddania Kremlowi owego śledztwa wraz z wszystkimi kluczowymi dowodami.

Takiej schizofrenii i zakłamania mogą dopuścić się tylko ludzie, którzy własnych obywateli mają za stado tępaków i debili.

Różnica między Polską, a Białorusią zaczyna sprowadzać się jedynie do tego, że nasz przywódca uwielbia przywdziewać strój piłkarza, a tamten kocha ubiór hokeisty.

Czy Polacy w końcu zmądrzeją? Czy musi dojść do kompletnego upadku i sięgnięcia dna? Czy musimy czekać aż w finale tak jak w „Karierze Nikodema Dyzmy” pojawi się, gdy już będzie za późno, jakiś współczesny hrabia Ponimirski i wykrzyczy nam prosto w twarz śmiejąc się do rozpuku?

„Milczeć!!!

Z was się śmieję! Z was! Elita! Cha, cha, cha... Otóż oświadczam wam, że wasz mąż stanu, wasz Cincinnatus, wasz wielki człowiek, wasz Nikodem Dyzma to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! Idiota, niemający zielonego pojęcia nie tylko o ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania! Przyjrzyjcie się jego mużyckiej gębie i jego prostackim manierom! Skończony tuman, kompletne zero! Daję słowo honoru, że nie tylko w żadnym Oksfordzie nie był, lecz żadnego języka nie zna! Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, o moralności rzezimieszka. Sapristi! Czy wy tego nie widzicie? Źle powiedziałem, że on was za nos wodzi! To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał! Wy! Ludzie pozbawieni wszelkich rozumnych kryteriów. Z was się śmieję, głuptasy! Z was! Motłoch!..”.

Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie (25/2011)

http://kokos.salon24.pl/318431,miro-mia ... dziki-kraj


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 28 cze 2011, 17:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Odnowiona w Duchu Świętym

Pani Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz to jedna z najbardziej znanych członkiń Ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Jak wiadomo celem tej katolickiej odnowy charyzmatycznej jest dążenie do Jezusa poprzez działanie Ducha Świętego oraz ewangelizacja chrześcijan.

Na tym polu ma Pani Hania nie lada osiągnięcia. Chyba największy rozgłos przyniosło jej wsparcie, jakiego udzieliła nocnemu najazdowi współczesnych Hunów na krzyż, który stał na Krakowskim Przedmieściu.

Jest też prekursorem obok Donalda Tuska tak zwanej polityki sondażowej. Co pół roku w stolicy CBOS na zlecenie władz miasta przeprowadza sondaż zwany „Barometrem warszawskim”. Właśnie w ostatnim barometrze Warszawiacy zostali zapytani o to:

Czy należy dodatkowy pomnik zlokalizować w centrum miasta, czy też ten, który jest na cmentarzu powązkowskim, jest wystarczającym hołdem dla tragicznej śmierci załogi i pasażerów Tupolewa?

Każdy socjolog bez trudu zauważy, że pytanie jest tak skonstruowane, aby zasugerować odpowiedź. Ponadto sondaż poprzedzony był bezprzykładną, jeśli chodzi o poziom podłości, ogólnopolską medialną akcją, która miała przekonać, że stawianie pomników prezydentowi państwa, który zginął podczas pełnienia obowiązków to lekka przesada.

Okazuje się, że70, 9 procent Warszawiaków nie chce w Warszawie pomnika Lecha Kaczyńskiego i na tej podstawie rzecznik prasowy ratusza, Bartosz Milczarczyk stwierdził, że „takie wyniki sondażu oznaczają tylko jedno - pomnika nie będzie.”

Widać jak na dłoni, że Hanna Gronkiewicz Waltz nie tylko jest już zupełnie odnowiona w Duchu Świętym, ale i zna niemal na pamięć Nowy Testament, a szczególnie przyswoiła sobie ten fragment Ewangelii według św. Mateusza, w którym jest opisane pewne głosowanie poprzedzone chyba najgłośniejszą w dziejach świata manipulacją:

„ Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa.

Pytał ich namiestnik:, Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił? Odpowiedzieli: Barabasza.

Rzekł do nich Piłat: Cóż, więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem? Zawołali wszyscy: Na krzyż z Nim!

Namiestnik odpowiedział: Cóż właściwie złego uczynił? Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: Na krzyż z Nim!

Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz.

A cały lud zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze”.


Mateusza 27: 20-25

http://kokos.salon24.pl/319576,odnowion ... hu-swietym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 29 cze 2011, 10:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Różnica między Polską, a Białorusią zaczyna sprowadzać się jedynie do tego, że nasz przywódca uwielbia przywdziewać strój piłkarza, a tamten kocha ubiór hokeisty.

Jest i druga różnica - przywódca Polski stara się robić wszystko, by Polska jako państwo była jak najbardziej zniewolona, podczas gdy przywódca Białorusi robi wszelkiego rodzaju polityczne piruety i wywijasy, by Białoruś miała jak najwięcej swobody jako państwo. Obaj przywódcy dla realizacji swych celów ograniczają swobody wewnętrzne, przy czym w Polsce władza wobec społeczeństwa wykazuje nawet cechy okrucieństwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 29 cze 2011, 21:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Wojciech Wencel

Rząd celebrytów

Archeolodzy, którzy w odległej przyszłości dokopią się do skamielin z epoki Donalda Tuska, nie będą zachwyceni. Znajdą toi toie zamiast autostrad, wraki wagonów kolejowych i niedokończone stadiony. Żaden eksponat nie da się złożyć do kupy.

Felieton z cyklu "Listy z podziemia", "Gazeta Polska" 15 czerwca 2011

Prasa popularnonaukowa będzie zestawiać nas z mieszkańcami Atlantydy czy innymi Majami, na próżno próbując dociec, jaki kataklizm zatrzymał rozwój polskiej cywilizacji. Tylko wykopaliska prowadzone w miejscu, gdzie stoi gmach TVN 48, doprowadzą do spójnych wniosków. Dzięki dobrze zachowanej dokumentacji audiowizualnej uda się stwierdzić, że pod panowaniem Tuska wykształcił się nowy gatunek homo politicus.

Termin „celebryta” pojawił się w obiegowym języku polskim na początku 2009 r., gdy zjawisko „parcia na szkło” stało się niemal powszechne. Wcześniej funkcję medialnych autorytetów pełnili tzw. eksperci, głównie socjologowie. Przed kamery zapraszano też popkulturowe gwiazdy, ale raczej po to, by opowiedziały o nowej płycie czy roli w serialu. Nikt nie pytał ich o poglądy polityczne. Dopiero gdy polski rząd zamienił się w agencję reklamową, a jego polityka zaczęła przypominać sprzedaż opakowań po perfumach, uaktywnili się dystrybutorzy kiczu. Dotąd żyli w swoim świecie wyściełanym okładkami kolorowych czasopism. Plotkowali o imprezach, romansach, ciuchach, angażach, tantiemach, lekcjach jazdy konnej, urlopach, furach i posesjach. Gdy odzwierciedlenie własnego próżniactwa znaleźli w polityce, uświadomili sobie, że wreszcie mają światu do powiedzenia coś niezwykle istotnego. To mianowicie, że PiS jest obciachowe, a PO sexy. Dla redaktorów TVN 48 nie mogło być lepszego prezentu.

Celebrytów można rozpoznać po wyglądzie. Niektórzy są obwieszeni świecidełkami jak choinka w Boże Narodzenie albo noszą na głowie watę cukrową. Innym wystarczy jeden szczegół świadczący o wrodzonym luzie, np. zielone trampki lub fantazyjnie przycięta bródka. Również ich stadne odruchy są łatwe do przewidzenia. Kto raz oglądał „Drugie śniadanie mistrzów”, na pewno zastanawiał się, co się dzieje z rzeczonym śniadaniem po wyłączeniu fleszy. Czy jest wkładane do lodówki z myślą o kolejnym programie, czy też wyrzucane do kosza? Bo choć stół ugina się od przysmaków, Marcin Meller i jego goście nigdy nic nie jedzą. Widocznie uważają, że im nie wypada. Andrzej Mleczko nie je, bo jest dość gruby, Maria Czubaszek – bo jest damą, a ks. Kazimierz Sowa – bo nie samym chlebem człowiek żyje. A poza tym wszyscy mają świadomość, że jedzenie głupio wypada w telewizji. Celowo wspominam o treści celebryckich żołądków, a nie komentarzy politycznych, bo jedno z drugim jest ściśle powiązane. Jeśli stadne fobie zaczynają się na poziomie jedzenia, to na czym mogą się skończyć?

Celebryci przypominają trochę przedszkolaków. Wyłącznie w swojej grupie starszaków czują się bezpiecznie. Czasem któryś obrazi się na pana premiera. Ale gdy trochę oddali się od grupy, już wie, że zabłądził. Wraca i zapewnia szefa rządu, że w gruncie rzeczy bardzo go lubi. Nie musi przepraszać, wystarczy, jeśli opowie o swoich emocjach: poczuciu krzywdy i tęsknocie. Premier też człowiek. Wspólnymi siłami da się rozwiązać problem.

Z tego zaklętego kręgu nie ma ucieczki. Nawet jeśli ktoś – jak Paweł Kukiz – zachowuje się bardzo niegrzecznie, to nie na tyle, żeby zagłosować na PiS. Taka decyzja wymagałaby bowiem przyznania, że dawniej było się frajerem bądź konformistą, a to nie mieści się w celebryckiej konwencji. Lepiej pomstować na ogólną słabość polskiej polityki, niż splamić swój mozolnie budowany wizerunek.

Trzeba przyznać, że Donald Tusk w roli przedszkolanki radzi sobie znakomicie. Autor „Śniadania mistrzów” Kurt Vonnegut nie wymyśliłby dla niego bardziej przewidywalnej wyborczej maszynerii. Byłoby jednak miło, gdyby wprowadził w swoim przedszkolu śniadaniową dyscyplinę. Dopóki wszyscy celebryci nie wyczyszczą talerzy, nie będzie leżakowania. Bo inaczej wyborcze parowozy rozpadną mu się jak składy PKP. I pryśnie jedyna szansa na zapisanie się w historii.

http://wojciechwencel.blogspot.com/2011 ... rytow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 30 cze 2011, 23:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 01 lip 2011, 11:30 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7533
Lokalizacja: Podlasie
Zombies - elektorat PO ....

To się w pale nie mieści ! I takie coś miało miejsce nie w jakiejś liberalnej Francji czy USA, ale w Polsce. W ponoć katolickiej Polsce !

Patologia i dno, jak mówi jeden z komentarzy.
I drugi komentarz :
"Takie beda Rzeczypospolite jakie ich mlodziezy chowanie".Obserwujac ten krotki film strach ogarnia.

Dokąd my zmierzamy ? Co się stało z Polską ?

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 12 lip 2011, 15:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Postbolszewizm w działaniu — czyli prowokatorzy i łgarze z Polsatu w Częstochowie...

"głośno komentowali i wyśmiewali homilię, a także wypowiedzi dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka, Jarosława Kaczyńskiego oraz pozostałych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy uczestniczyli w Eucharystii"

Postbolszewizm w działaniu — czyli prowokatorzy i łgarze z Polsatu w

Jak ekipa Polsatu prowokowała obecnych na mszy...

"głośno komentowali i wyśmiewali homilię, a także wypowiedzi dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka, Jarosława Kaczyńskiego oraz pozostałych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy uczestniczyli w Eucharystii"

Jak podaje Nasz Dziennik:

(...) Śledzący sprawę senator Czesław Ryszka (PiS) zauważa, że jeśli pozew nie wpłynie, wówczas sprawa zostanie umorzona. - Jeśli natomiast pozew zostanie złożony, wówczas obiecuję panu Andrzejowi, że zrobię wszystko, aby otrzymał on wszelką pomoc prawną.

Mówię "jeśli", gdyż wiele wskazuje na to, że Polsat pozwu nie złoży, ponieważ to pracownicy tej stacji rozpoczęli bójkę, co może potwierdzić wielu świadków - dodaje senator Ryszka. Dowodem świadczącym przeciwko stacji Polsat będą z pewnością filmy, które nagrywali świadkowie zajścia telefonami komórkowymi.

Pielgrzymi, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że pracownicy Polsat News od samego początku zachowywali się podczas Mszy św. niestosownie, głośno komentowali i wyśmiewali homilię, a także wypowiedzi dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka, Jarosława Kaczyńskiego oraz pozostałych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy uczestniczyli w Eucharystii. - Widać było, że nudzący się podczas Mszy św. dziennikarze od samego początku szukali jakiegoś ciekawszego tematu, zaczepnie komentując padające słowa i bez zgody filmując reakcje modlących się.

Pod koniec Mszy św. podenerwowana dziennikarka odbierała też liczne telefony, po których ekipa przemieściła się w miejsce bardziej zatłoczone - zauważa jedna z obecnych na Jasnej Górze kobiet. - Widziałam, jak kilka osób podchodziło do nich, pytając o akredytację, na co oni odpowiadali, że ją posiadają.

Tymczasem wiemy, bo mówił o tym ojciec Tadeusz, że żadne z mediów o akredytację nie wystąpiło - mówi z kolei w rozmowie z naszą redakcją pani Małgorzata Kotlarczyk z Krakowa.

* * *

To co zbolszewizowana ekipa telewizyjna Polsatu wyczyniała na Mszy Świętej w Częstochowie doskonale ukazuje antypolską nienawiść właścicieli stacji telewizyjnych oraz ich leninowskich szmat medialnych do religi katolickiej oraz osób wierzących w agenturalnym PRL-bis... A także ich bolszewicką nienawiść do Polaków o polskiego patriotyzmu...

Więcej danych o prowokacyjnych działaniach działaniach leninowskich szmaciarzy z Polsatu znajduje się w materiale opublikowanym przez "Nasz Dziennik".

Oczywiście ekipa leninowskich politruków z Polsatu sprowokowała swoją sensację dnia. Wiele postbolszewickich mediów w PRL-bis powtórzyło łgarstwa propagandzistki Ewy Żarskiej z Polsatu.

_______

Cytat za: Marta Ziarnik "Prowokacja Polsatu", Nasz Dziennik, 12 lipca 2011, Nr 160 (4091), http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po03.txt

http://blogmedia24.pl/node/50092


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 12 lip 2011, 16:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Przy takich okazjach dobrym pomysłem byłoby chyba filmowanie takich ekip Polsatu i TVNu, a potem publikowanie ich zachowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 12 lip 2011, 20:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Narzędzia ludzi i Boga

Byłam na wczorajszym Marszu Pamięci. Rok temu widziałam niesłychane sceny, gdy policja nie reagowała na widok osób potrącanych, poturbowanych i obrażanych przez palikotowców. Tym razem policja ochraniała kocią muzykę, jaką urządzała niewielka grupa młodzieży koło rogu Hotelu Europejskiego. Ktoś dał na tę kocią muzykę zezwolenie, ktoś policji kazał ich ochraniać. Karne szpalery w rynsztunku bojowym stały dookoła tej grupy, początkowo o pół metra jeden od drugiego, potem o metr. Chroniły przed rozchodzącymi się uczestnikami Marszu, choć nikt tej grupki nie atakował, trudno było nawet komentować, taki był hałas.

Ryczące na cały regulator głośniki uniemożliwiały nie tylko wysłuchanie części przemówień pod Pałacem, które wygłaszali uczestnicy Marszu, a była to legalna manifestacja, zgłoszona itp., krótka; choć np. gdy przemawiała Jadwiga Chmielowska z Solidarności Walczącej, zamilkli nawet ci od kociej muzyki. HałASY Uniemożliwiały zwykłą rozmowę.

Zdumieni cudzoziemcy pytali, dlaczego policja chroni grupki, zakłócające porządek publiczny straszliwym wyciem i nagłośnionym jazgotem, i co na to właściciele hoteli Europejski i Bristol, których okna wychodzą na Krakowskie.

Zapytałam miłego młodego policjanta, dlaczego chroni ludzi, którzy zakłócają porządek publiczny. Patrzył wzrokiem boleściwym, nic nie mówił, uśmiechnął się w końcu smutno.

Przed szpalerem stało paru „dyrygentów”, którzy wrzeszcząc wniebogłosy machali rękami, zachęcając „muzyków” do jeszcze większego hałasu. Zapytałam jednego z nich, co tak mu się podoba w tym występie. „Muzyka, wspaniała muzyka!” – wrzasnął i zaczął dyrygować jeszcze intensywniej.

Po mszy pochód ruszył na Krakowskie. Nad domami kładła się w stronę Pałacu przepiękna, wyrazista tęcza.

http://tbochwic.salon24.pl/323467,narze ... dzi-i-boga


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 13 lip 2011, 08:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Prowokacja jasnogórska, czyli krótkie nogi kłamstwa

Wczoraj podkreślałem, że napad na ekipę Polsat News filmującą jasnogórską pielgrzymkę Radia Maryja mógł być tylko rzekomy. Nie musiało minąć wiele czasu, aby moje przypuszczenia się potwierdziły. "Nasz Dziennik" – opierając się na informacjach ze strony częstochowskiej komendy policji – przedstawia wersję wydarzeń mocno odbiegającą od tej nagłaśnianej wczoraj przez dziennikarzy Polsatu.

Jak się okazuje, nikt nie pobił reporterki Polsat News (ona sama nie zgłosiła policji pobicia), dziennikarze PN zachowywali się co najmniej dziwnie, a pielgrzymi nie atakowali, a co najwyżej próbowali bronić pana Andrzeja, agresywnie potraktowanego przez ekipę PN.

Oczywiście, można zwrócić uwagę, że "Nasz Dziennik" jest blisko powiązany z organizatorami pielgrzymki. Ale co z tego, skoro podaje konkretne fakty i cytuje rzecznika lokalnej policji? Jeśli ktoś mógłby zanegować relację "ND", to Polsat News – ale PN jeszcze wczoraj zaczął nagle milczeć na temat incydentu.

Muszę przyznać, że jestem nieco zawiedziony postawą pracowników Polsat News. W ostatnich miesiącach jeśli oglądam w ogóle jakąś polską stację informacyjną – to właśnie PN. PN wydawał się być, w formie i treści, nieco mniej napastliwy od TVN24. Niewykluczone, że w przypadku jasnogórskiej prowokacji zadecydowały osobiste predyspozycje członków telewizyjnej ekipy. Tak jak piałem wczoraj: wśród pracowników mediów nie brakuje ekstremistów.

Prawdziwą siłę kamery ukazali dziennikarze TV Trwam. Na ich nagraniu widzimy ekipę PN uciekającą nie przed wrogim tłumem, a przed obiektywem:



Prowokatorom sztuka się jednak udała – wczoraj "pobicie" było przecież jednym z newsów dnia. Kolejny raz (który to już?) prymitywna manipulacja wystarczyła, aby umacniać społeczne podziały. I cóż z tego, że kłamstwo ma krótkie nogi, skoro tak szybko nimi przebiera?

http://rybitzky.salon24.pl/323655,prowo ... i-klamstwa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 28 lip 2011, 15:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/20 ... ienawisci/

Żydowska organizacja "Otwarta Rzeczpospolita" pod pozorem walki z nienawiścią postanowiła zgodnie z żydowską tradycją szerzyć nienawiść poprzez poczucie krzywdy milionów ludzi skazanych za swoje poglądy. Już nie tylko głoszenie nienawistnych tekstów ma być karalne - karalne ma być także pisanie tekstów, które mogą być wykorzystane do szerzenia nienawiści. A któryż to tekst napisany przez człowieka nie nada się do takiego wykorzystania? Zatem tak naprawdę organizacja ta planuje zakaz publikowania jakichkolwiek tekstów pod jakimkolwiek pozorem, bo za każdy taki tekst będzie można być skazanym, jeśli zbrodniczy zamysł tej organizacji zostanie zrealizowany.

Ponadto te żydowskie dzikusy zamierzają wprowadzić w Polsce odpowiedzialność zbiorową, która i tak już jest w Polsce stosowana wbrew naszym wielowiekowym tradycjom przez wojewodów (np. karanie dziesiątków tysięcy kibiców z powodu zachowania kilku). Ta dzicz zajmująca wysokie posady w naszym państwie cofa nas do epoki jaskiniowców. Teraz żydowska organizacja chce, by karać zbiorowo wszystkich uczestników demonstracji za to, że jakiś podstawiony prowokator krzyknie, by kogoś tam zamordować. Takiej dziczy nie było na ziemiach polskich od czasów zlodowacenia, a nawet zaryzykuję twierdzenie, że nawet przed zlodowaceniem Polska takich zwyrodnialców nie oglądała.

Kopia artykułu:

Ostateczne rozwiązanie problemu nienawiści
28 Lipiec 2011

Źródło: http://sierp.libertarianizm.pl/?p=728

Jacek Sierpiński

"Inicjatywa „Otwartej Rzeczpospolitej” jest najdalej idącą propozycją ograniczenia wolności słowa i dostępu do informacji, z jaką spotkałem się w Polsce po 1989 roku. Propozycją tak kuriozalną, że aż trudno uwierzyć, iż ją wysunięto."
Bartłomiej Kozłowski zwrócił mi uwagę na inicjatywę Stowarzyszenia przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”, zmierzającą do zmiany treści art. 256 § 1 Kodeksu karnego. Artykuł ten przewiduje obecnie karę dla tego, kto „propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość”. Wkrótce, zgodnie z projektem posłów SLD znajdującym się aktualnie w sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do zmian w kodyfikacjach, kara może grozić temu, kto „publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub wywołuje albo szerzy nienawiść lub pogardę na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, płeć, tożsamość płciową, wiek, niepełnosprawność bądź orientację seksualną”.
Inicjatywa „Otwartej Rzeczpospolitej” idzie znacznie dalej. Według nich karze powinien podlegać ten, kto „publicznie rozpowszechnia informacje, które mogą doprowadzić do propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, albo szerzenia nienawiści lub pogardy na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, płeć, tożsamość płciową, wiek, niepełnosprawność bądź orientację seksualną”. Czyli karalne powinno być już nie tylko samo propagowanie totalitarnego ustroju lub „szerzenie nienawiści lub pogardy”, ale również publiczne rozpowszechnianie wszelkich informacji, które mogą kogoś zainspirować do takich zachowań.
A zainspirować do takich zachowań może cokolwiek. Na przykład wiadomości o zbrodniach dokonywanych przez członków jakiejś grupy narodowościowej lub religijnej. Informacje o atakach terrorystycznych na World Trade Center, w Madrycie czy Londynie z pewnością zainspirowały – a przynajmniej mogły zainspirować – sporo ludzi do szerzenia nienawiści lub pogardy wobec muzułmanów. Gdyby wówczas obowiązywały przepisy proponowane przez „Otwartą Rzeczpospolitą”, dziennikarze informujący o zamachach mogliby zostać na ich podstawie pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
Tak samo pociągnięty do odpowiedzialności mógłby zostać dziennikarz piszący dajmy na to o kryminalistach narodowości romskiej. No bo przecież przeczytanie jego artykułu może doprowadzić kogoś do szerzenia nienawiści lub pogardy wobec Cyganów w ogóle. Właściwie już doprowadziło – wystarczy poczytać sobie niektóre komentarze: „Cyganie wracajcie do Indii. Wy was tu nie chcemy”, „Jeszcze nie spotkałem psa, który zachowywałby się jak niektórzy cyganie”, „Wszędzie tam gdzie te dzikie pasożyty tam kłopoty i syf z malarią”, „Po za tym nie mówi się Rom. Bo to słowo sugeruje jakąś pozytywną grupę etniczną. W języku polskim mówi się Cygan, Cyganisko ewentualnie złodziej”, „Miejsce Roma jest w atmosferze”…
Kara groziłaby również za np. wspominanie, że jakaś osoba oskarżana lub skazana za zbrodnie stalinowskie – jak na przykład Józef Różański, Stefan Michnik czy Salomon Morel – miała pochodzenie żydowskie. Nie mówiąc już o wskazywaniu faktu, że „wielu polskich Żydów uczestniczyło w budowie reżimu komunistycznego w Polsce w latach 1944-1956, zajmując eksponowane stanowiska w PZPR”. Bo wszak może to doprowadzić niektórych do szerzenia nienawiści do Żydów w ogóle. Ba, samo wspominanie o zbrodniach stalinowskich – a także hitlerowskich – jako takich również mogłoby być ryzykowne. Któż zaręczy, że nie wiedza o Auschwitz nie prowadzi niektórych do nienawiści do Niemców, a wiedza o Katyniu – do nienawiści do Rosjan?
Za rozpowszechnianie informacji o kimś takim, jak Anthony Morley – „najpiękniejszy brytyjski gej”, który okazał się kanibalem – również groziłaby kara. Jak dowodzą niektóre komentarze pod tą informacją: „pedalstwo jest zboczeniem”, „homoseksualizm to choroba psychiczna”, „w tym środowisku takie odchyły to norma”, „jedno zboczenie pociąga za sobą drugie”, „kochają i odżywiają się inaczej, nic dziwnego” – taka informacja zawsze może doprowadzić kogoś do szerzenia nienawiści, a co najmniej pogardy ze względu na orientację seksualną.
Niewykluczone, że karą zagrożone byłoby nawet rozpowszechnianie Koranu, Talmudu czy Biblii. Bo jak dobrze poszukać, to można znaleźć tam treści, które mogą różnych ludzi doprowadzić do szerzenia nienawiści na tle różnic wyznaniowych – i historia dowodzi, że często się to zdarzało.
I tak dalej, i tak dalej. Właściwie można powiedzieć, że karalne byłoby informowanie o wszystkich negatywnych zjawiskach. Bo wielu ludzi tak ma, że za negatywne zjawiska obwinia różne kozły ofiarne – czy to Żydów, czy imigrantów, czy homoseksualistów, czy też Kościół i katolików. A sporo ludzi ma też tak, że upatrują receptę na te zjawiska w „rządach silnej ręki”, nierzadko w stylu faszystowskim czy komunistycznym.
Dozwolony byłby tylko obraz świata, w którym wszyscy się kochają, nie ma żadnych konfliktów, zbrodni ani wojen. A jeśli nawet się zdarzają, to są wynikiem działań ludzi bez narodowości, rasy, przynależności etnicznej, orientacji seksualnej, płci, wieku i stanu zdrowia. Tak, aby nikt nie skojarzył ich z tymi cechami, nie uogólnił i nie zaczął szerzyć pogardy lub nienawiści.
Inicjatywa „Otwartej Rzeczpospolitej” jest najdalej idącą propozycją ograniczenia wolności słowa i dostępu do informacji, z jaką spotkałem się w Polsce po 1989 roku. Propozycją tak kuriozalną, że aż trudno uwierzyć, iż ją wysunięto. I że zrobiło to stowarzyszenie, którego celem jest „przeciwdziałanie (…) postawom godzącym w godność człowieka”. Bo twierdzenie, że należy zabronić komuś rozpowszechniania jakiejś – nawet prawdziwej! – informacji tylko dlatego, że może zainspirować ona kogoś innego do szerzenia nienawiści lub pogardy jest postawą godzącą w godność człowieka.
A dodatkowo „Otwarta Rzeczpospolita” proponuje jeszcze zmianę Kodeksu wykroczeń „poprzez penalizację w tym trybie udziału w zgromadzeniach, w toku których dochodzi do artykulacji „mowy nienawiści””. Czyli kara za wykroczenie ma spotkać każdego uczestnika zgromadzenia, podczas którego ktoś – choćby podstawiony prowokator – krzyknie „Żydzi do gazu!” albo choćby „baby do garów!”. Odpowiedzialność zbiorowa. Której Stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita” domaga się całkiem jawnie, z uwagi na to, że „praktyka orzecznicza wskazuje na niemożność imiennego ustalenia sprawców przestępstw mowy nienawiści w toku manifestacji czy też zgromadzeń publicznych”.
Być może autorzy obu tych pomysłów uważają, że w ten sposób zlikwidują lub przynajmniej ograniczą pogardę lub nienawiść, jaka występuje w społeczeństwie polskim na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, płeć, tożsamość płciową, wiek, niepełnosprawność bądź orientację seksualną. Ale jeśli tak myślą, to się mylą. Ograniczanie wolności wypowiedzi, dostępu do informacji i zgromadzeń w tak skrajnej formie na pewno wywoła jeszcze większą nienawiść. Skierowaną oczywiście w dużej mierze przeciwko „żydokomunie”, „pedałom”, „muslimom”, „czarnuchom”, Cyganom i innym grupom, które w zamierzeniu miało chronić.
Bo nie wyrwie się nienawiści z serca człowieka kneblując mu usta. Przeciwnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 17 sie 2011, 07:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Grill pod kopcem Powstania Warszawskiego

Strażnicy miejscy oddelegowani do pilnowania "ognia pamięci" na Kopcu Powstania Warszawskiego w stolicy urządzili tam sobie grillową biesiadę - poinformował portal Fronda.pl.
"Poczynając do 2004 roku, 1 sierpnia o godz. 21 na Kopcu Powstania odbywają się uroczystości, podczas których rozpalony zostaje <ogień pamięci>. Wznieca się go ogniem przyniesionym przez <sztafetę pokoleń> z Grobu Nieznanego Żołnierza. Płonie przez 63 dni, do 2 października, kiedy to zakończyło się Powstanie Warszawskie. Przez ten czas ognia pilnują m.in. warszawscy strażnicy miejscy, którzy zawsze licznie biorą udział w innych oficjalnych uroczystościach rocznicowych. Ale chyba nie wszyscy potrafią uszanować miejsce, które powstało z gruzów zburzonej po upadku Powstania Warszawy. Portal Solidarni2010 opublikował fotografie, na których widać jak oddelegowani do pilnowania ognia pamięci strażnicy miejscy większą uwagę przywiązują do pilnowania ognia, ale tego pod rusztem" - czytamy na stronie internetowej Frondy.
Portal zapytał o tę sprawę biuro prasowe stołecznej Straży Miejskiej. Osoba pełniąca dyżur pod nieobecność rzecznika prasowego SM zapewniła,że zajmie się ustaleniem, którzy strażnicy pełnili służbę na kopcu i wyjaśnieniem tej kwestii.
"Artur Jarecki, szef Solidarności'80 w Straży Miejskiej zastanawiał się, czy to aby nie jest nagroda za gorliwe usuwanie zniczy i kwiatów z Krakowskiego Przedmieścia podczas obchodów rocznicy katastrofy pod Smoleńskiej. To teraz wypadałoby nagrodzić bohaterskich strażników, za to,że przytachali na Kopiec grilla a nie upiekli kiełbasek wprost nad <ogniem pamięci>..." - napisała Fronda.

http://bukojer.salon24.pl/333872,grill- ... szawskiego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 19 sie 2011, 16:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Dziczeją nie tylko "politycy", "dziennikarze", celebryci, lemingi, dewianci, gangsterzy, ale objawy zdziczenia możemy również obserwować wśród przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.

Nergal niewinny ?

W ostatni czwartek sąd rejonowy w Gdyni uniewinnił Nergala od zarzutów obrazy uczuć religijnych przez zniszczenie Biblii podczas koncertu w gdańskim klubie Ucho.Nergal, podarł wtedy Biblię i rozrzucił jej strzępy wśród publiczności, nazywając ją przy tym m.in. "kłamliwą księgą". Potem kartki Biblii zostały spalone przez fanów zespołu. W trakcie występu Darski nazwał też Kościół katolicki "największą zbrodniczą sektą".

W uzasadnieniu wyroku sędzia Krzysztof Więckowski powiedział, że działanie oskarżonego było "swoistą formą sztuki", zgodną z "metalową poetyką grupy Behemoth" oraz kierowaną do "określonej i hermetycznej publiczności".


No cóż można powiedzieć...

Powiem tak, jako długoletni fan ciężkiej muzy oraz fan polskiego death metalu wcale nie cieszę się z tego wyroku.

Bywałem kilka razy na koncertach Behemotha, jak również w 2007 na żywo, nie w internecie, widziałem jak Nergal podczas jednego z zagranicznych koncertów drze Biblie, wykrzykuje, że to kupa gówna, krzyczy pieprzyć to i nie wieży w nic, co w niej napisane, spalić, zniszczyć. Opowiadał też, że był w Izraelu, zwiedzał święte miejsca i że niczego nie poczuł, żadnej świętości... Sala była pełna, ale jakoś nie było wielkiego entuzjazmu i poklasku...nikt też nie zabrał się do palenia kartek.

Stojąc tam wtedy pomyślałem też, że facet po prostu przesadza...zaśmierdziało mi to tanim efekciarstwem i chęcią zszokowania publiki i potrzebą odróżnienia się od innych zespołów, bo powiedzmy sobie szczerze metalowa publika jest przyzwyczajona do wielu różnych dziwnych zagrań swoich muzycznych pupili i ciężko ich czymkolwiek jeszcze zaskoczyć i nic dziwnego, że zeznający w sądzie mówili, że to nie obraziło ich uczuć religijnych...

Mnie osobiście jako katolika ta sytuacja wkurzyła i obraziła, a przyzwyczajony jestem do różnych chwytów metalowych zespołów. Według mnie Nergal posuwa się jednak za daleko w tym co robi i przekracza już pewne granice nie tylko artystycznego przedstawienia, show.

Nergal idzie dalej, nie poprzestaje jedynie na tekstach gdzie zawarte są nazwijmy to mroczne treści, czy imagu, on po prostu stara się aktywnie walczyć z chrześcijaństwem. Oczywiście zawsze mówi, że on chce ludziom dać wybór, aby spojrzeli na pewne sprawy z otwartym umysłem itd. ale jednocześnie z drugiej strony prowadzi swoją małą misję. Ma swoje od dawna ugruntowane przekonania i na każdym kroku stara się to podkreślać, wylansować.

Przecież każdy wie, że mając te kilkanaście lat jest się podatnym na różne wpływy, lepsze gorsze, częściej gorsze, większość jest odporna na cały ten satanistyczny syf i lansowany styl życia przez gwiazdy metalu ale wielu po prostu ulega mnie czy bardziej i zapewnienia Nergala, że on tylko daje wybór, wskazuje inną drogę, że ufa w ludzki rozum jest mydleniem oczu...bo przecież przy takim nasileniu przekazu jaki prezentuje Behemoth podczas koncertów i swojej twórczości, w moim odczuciu to nahalna indoktrynacja.

Poza tym chyba nikt nie ma wątpliwości, że Nergal lansuje satanizm i to jest fakt. Nie jestem ani związany z Radiem Maryja, ani z telewizją Trwam, ani z PiSem i obiektywnie mogę to powiedzieć i jeśli ktoś temu zaprzecza to jest w dużum błędzie.

Nergal po ogłoszeniu wyroku mówi: "Bardzo mnie cieszy, że w końcu inteligencja wygrała z religijnym fanatyzmem. Jednak wciąż jeszcze dużo jest do zrobienia w tej kwestii... Ale jestem pewien, że kroczę właściwą ścieżką do niczym nie skrępowanej wolności! Bitwa wygrana, ale wojna jeszcze się nie skończyła. Heil Satan!"

Coś mi się wydaje, po tym co robi i mówi Nergal, że to właśnie on jest fanatykiem...

Pijąc piwo z Behemothem po jednym z koncertów chciałem Nergalowi zadać pytanie jak to jest, że walczy tylko z religią chrześcijańską...a co z pozostałymi religiami???

Nergal powiedziałby pewnie to co w wywiadach mówi, że wychował się w Polsce gdzie obecna jest jak to mówi „mitologia” chrześcijańska, ją zna i jej się sprzeciwia.

Tylko, że bardzo łatwo kwestionować, krytykować czy negować religię chrześcijańską, przecież raczej mało prawdopodobne, aby za to groziła jakaś kara...to zresztą potwierdził sąd (w sumie nic się nie stało), a katolicy po prostu nie mają tyle werwy do obrony swojej religii jak przedstawiciele innych wyznań.

Zastanawiam się, co by się wydarzyło gdyby Nergal podarł Koran?...Właśnie Adam, dlaczego nie inne księgi, przecież wg. ciebie religie zniewalają umysł, a więc również religia muzułmańska. Szybko by się jednak okazało, że skończyłoby się to dla niego tragicznie, bo za mniejsze nadużycia różni artyści odczuli nieprzyjemności od wyznawców Allaha.

Co to za wojownik, co atakuje jedynie „słabszych” nieskorych do odwetu i obrony?

Źle się stało, że Nergal nie ma wyroku, to jest przyzwolenie dla takich praktyk w Polsce...

Tymczasem, jeśli ktoś wypowie się nietaktownie o mniejszościach narodowych czy seksualnych od razu naraża się na krytykę, a gdy ktoś nawet drze Biblię to może liczyć na przymróżenie oka, wzięcie w nawias tłumaczone sztuką i wolnością wypowiedzi. To jakiś absurd...

A czy np. środowiska gejowksie nie poczułyby się dotknite, gdyby na przykłąd spalono podczas jakiegoś wystąpienia tęczową flagę symbolizujcą ich środowisko. Miałyby prawo protestować przeciwko takim praktykom i dochodzić w sądzie swych praw..czy wtedy Nergal powiedziałby, że to jest gejowski fanatyzm?? O co chodzi?

Poza tym jest jeszcze jedna sprawa. Z wiadomych względów death metal w Polsce jest niszą, muzycy mają często problem z próbami, koncertami, bo ich twórczość spotyka się ze sprzeciwem władz i nie tylko. Swoim zachowaniem Nergal raczej nie pomaga w wyjściu tej muzyki z podziemia i aby metal nie był kojarzony jedynie z satanizmem, a facet w długich włosach z amatorem kotów i cmentarza...teraz tym bardziej będzie tak kojarzony a to jest krzywdzące dla wielu świetnych zespołów tego nurtu w Polsce, które odnoszą spore sukcesy za granicą oraz dla fanów.

Nergal ma być jurorem, chce wynieść metal w Polsce na salony. Raczej nie jest najlepszym kandydatem na promotora, zresztą wiele jest uwag krytycznych na większości stron poświęconych tej muzyce dotyczących działań Nergala. Dużo osób związanych z tym środowiskiem uwaza Nergala po prostu za pajaca...

Każdy kij ma dwa końce, a przegięcia i popadanie w skrajności zawsze jest niewskazane, czy to w muzyce, sztuce czy w religii. Róbta co chceta ale z umiarem.

http://piterklu.salon24.pl/334534,nergal-niewinny

Sprawa być może nie była by warta dostrzeżenia jej, ale .... przemawia ona do nas prostym językiem informującym trzeźwo myślących o tym w jakim kierunku zakrzywia się nam rzeczywistość i w kierunku jakich manowców próbują najgłupszych z nas wywieść. Wyuzdanie, prymitywizm, naiwność i nienawiść do wszystkiego, co dotychczas budowało najpiękniejsze ścieżki (karty) w rozwoju ludzkości.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 20 sie 2011, 07:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31041
Orzeł i reszka

Recydywista Wojewódzki

Prawie wyciszona została informacja o uprawomocnieniu się nałożonej przez KRRiT na TVN kary niemalże pół miliona złotych. W tej stacji 25 marca 2008 r., w programie Jakuba Wojewódzkiego jego prowadzący zachęcał swoich gości w osobach rysownika Marka Raczkowskiego i aktora Krzysztofa Stelmaszyka, by wtykali miniaturki polskiej flagi w atrapy psich odchodów. Członkowie ówczesnej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w przyjętej uchwale stwierdzili, że telewizja TVN przez emisję tego programu naruszyła art. 18 ust. 1 Ustawy o radiofonii i telewizji zakazujący m.in. propagowania "działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym". W ślad za tym na stację telewizyjną została nałożona kara w wysokości 471 tys. złotych.
Telewizja odwołała się od decyzji KRRiT do sądu. W 2009 r. sąd pierwszej instancji uchylił karę, nie dopatrując się czynu znieważenia symboli narodowych, a prokuratura umorzyła postępowanie ze względu na "rozrywkowy charakter" programu. Jednakże sąd apelacyjny w postanowieniu ogłoszonym 11 sierpnia 2011 r. nie podzielił tego poglądu, dopatrzył się w czynie aktu propagowania znieważenia flagi narodowej i podtrzymał uzasadnienie dla kary oparte na 18 art. ust. 1 Ustawy o radiofonii i telewizji. Stacja TVN teraz jest zobligowana, by zapłacić karę, choć się z nią nie zgadza i zapowiada wniosek o kasację postanowienia do Sądu Najwyższego, a gdyby to nie przyniosło efektu, odwołanie do Strasburga.

Charakterystyczne, że Jakub Wojewódzki jest w pewnym sensie "recydywistą". W 2006 r. telewizja Polsat (z którą był wtedy związany) została ukarana również półmilionową karą za naruszające godność żarty jego gościa Kazimiery Szczuki w programie tej stacji z niepełnosprawnej Magdaleny Buczek, znanej z anteny Radia Maryja twórczyni Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci. Polsat także się odwoływał, ale przegrał w sądzie. Również rysownik Marek Raczkowski jest "recydywistą", bo w programie radia TOK FM (właściciel Agora) wiosną 2006 roku w rozmowie z Jerzym Urbanem przyznał, że razem z artystką Agnieszką Brzeżańską wetknęli 70 malutkich biało-czerwonych flag w psie odchody na trawnikach w Warszawie.

Reakcją na wyczyny Jakuba Wojewódzkiego oraz fakt, że minister kultury powierzył temu skandaliście scenariusz koncertu z okazji objęcia przez Polskę prezydencji w UE, była instalacja Ludwika Dorna zatytułowana "Prezydencja w Kubie". Były marszałek Sejmu 1 lipca zaaranżował instalację artystyczną, która polegała na wpinaniu w odsłonięte i wypięte pośladki trzech klęczących włochatych postaci (ubranych w białe koszule z napisami "kuba gminna", "kuba powiatowa" i "kuba wojewódzka") flagi Unii Europejskiej przy wtórze "Ody do radości" Ludwika van Beethovena oraz wypowiedzi prezydenta Komorowskiego o tym, jak ważnym symbolem jest flaga narodowa. Autor instalacji następująco wyjaśniał jej ideę: "Jest to wyakcentowanie odważnej i otwartej decyzji pana premiera Donald Tuska i ministra Zdrojewskiego, by pana Jakuba Wojewódzkiego uczynić kulturalną twarzą polskiej prezydencji". Następnie dodał: "Tworzę dzieło sztuki podatne na każdą interpretację; to jest artystyczny komentarz w formie instalacji, którą każdy może rozumieć, jak chce".

Trzeba przyznać, że Ludwik Dorn w widowiskowy sposób odwrócił kota ogonem. Obnażył i ośmieszył metody skandalistów III RP, którzy za pomocą prostackich chwytów usiłują niszczyć i deprecjonować narodowe symbole oraz wartości.

Jan Maria Jackowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... 20&id=main


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /