Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie
http://polskie-forum.pl/

Zdziczenie
http://polskie-forum.pl/viewtopic.php?f=3&t=1723
Strona 10 z 10

Autor:  Aerolit [ 11 cze 2017, 16:52 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

Smutno jest patrzeć na ludzi opętanych obłędem głoszonym w TVN, w GW, czy przez gangi polityczne typu PO, Nowoczesna, PSL.
Ludzie ci, sami odczłowieczeni, nie rozumieją naturalnych ludzkich odruchów, nie rozumieją szacunku dla tragicznie zmarłych i nie rozumieją szacunku Polaków do samych siebie. Walczą o stołki dla swoich mentorów, walczą przeciw całej naszej Ojczyźnie, walczą też (choć tego nie rozumieją) przeciw sobie samym. Walczą bo im tak napaskudzono do głów, podobnie jak zatruto mózgi islamskich dżihadystów.
Niczym nie różnią się od banderowców, dżihadystów i innych terrorystów.
Przykład Cyby świadczy, że potrafią z nienawiści nawet zabijać.
Tak łatwo jest ludzi mniej rozgarniętych deprawować. A tak trudno z tych odmętów deprawacji ludzi tych wyrwać.


Prawda będzie zwyciężała

Obrazek

Ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej pokazały bezmiar rosyjskiego barbarzyństwa, a także bezmiar barbarzyństwa ówczesnych polskich władz – mówił prezes PiS w sobotę podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej.

– Prawda zwycięża, dochodzimy do prawdy, ekshumacje pokazują bezmiar barbarzyństwa rosyjskiego, ale także bezmiar barbarzyństwa polskich władz tego czasu – mówił Jarosław Kaczyński do zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim. – To, co się działo, te trumny, w których niekiedy są ciała ośmiu osób, to nic innego jak barbarzyństwo – dodał.

Zwracał uwagę, że to barbarzyństwo ma w Polsce swoich obrońców. – Słyszymy ich, wiemy, w czyim interesie robią tutaj awantury – mówił.

– Dowiadujemy się, czego chcą ci, którzy są naszymi przeciwnikami, chcą Polski, która się cofnie do PRL, chcą Polski, w której katolicy, czyli większość nie będzie miała praw – podkreślał.

Chcą bowiem, podkreślał prezes PiS, by na ulicy nie można było się modlić, tak jak komuniści w PRL, a przejawem tego są okrzyki „do kościoła!”.

– Prawda będzie zwyciężała, będziemy wiedzieli coraz więcej, co działo się po katastrofie, i coraz więcej o tym, co było tej katastrofy przyczyną – oświadczył Kaczyński.

JG, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ezala.html

Autor:  Aerolit [ 12 cze 2017, 14:14 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

Zachowania nie mieszczące się w kanonie kultury i do tego wymierzone w kulturę, w wiarę, w polskość, w ludzi i w pojedyńczego człowieka, to nic innego jak odradzanie się barbarzyństwa wśród kreatorów, moderatorów i uczestników tego żałosnego zdziczenia.

Zostawcie tych ludzi w spokoju!

Sobotnie wydarzenia w Warszawie napełniły mnie głębokim smutkiem. Sceny w wykonaniu Obywateli RP jako żywo przypominały ataki na modlących się pod krzyżem Polaków, tuż po katastrofie smoleńskiej. Nie mogę tego, co się tam działo rozdzielić od szokujących rewelacji ujawnionych na taśmach księdza Sowy. Ale po kolei.

Tak wiem, że tym razem nikt nikogo nie obsikał, wszak u pewnej restauratorki celebrytki już nie dawali piwa za darmo, a kto by chciał za swoje sikać? Ale to żadna pociecha. Leżący i pod kamery ustawiony działacz „legenda”, wynoszony przez policję miał wreszcie swoje pięć minut. Chłop kiedyś kierowca PKS-u, dziś odziany w elegancki garnitur i o twarzy pielęgnowanej najlepszymi kosmetykami, postanowił nauczyć motłoch rezonu. Ci lepsi obywatele RP podobnie jak KOD-owcy wydają się nie zauważać problemów zwykłych ludzi, których w Polsce jest zdecydowanie więcej.

Wszak jak uczyć luksusu, to uczyć – jak wynika z najnowszych odsłon nagranych rozmów, przedstawicieli tego „zlinkowanego” towarzystwa „luksusowego” światka.

Luksus upamiętnienia ofiar nie dla polskiego motłochu, nie po stokroć nie! Z tego powodu, ów były kierowca PKS-u postanowił położyć się na ulicy, nie bacząc na swój elegancki garnitur i leżał tam niczym Rejtan - bo nie dla motłochu luksusy wspominania swoich bliskich i swoich polityków…

No dobrze, nie będę dalej złośliwy.

Kochani Obywatele RP!

Co Wam przeszkadza w tym, że ludzie się modlą, że wspominają? Czy boicie się czegoś?

Napiszę Wam czego się boicie.

Boicie się każdej integracji, każdego drgnienia sumień i duszy, bo wy na dzieleniu ludzi zbijacie polityczne i materialne kokosy. Wasza grupa, tych lepszych, tych wtajemniczonych, gardzących tymi, których nazywacie niezaradnymi, przegranymi, niedostosowanymi, tak naprawdę okazała się wrzodem na ciele polskiego państwa.

Napiszę wprost, bo mi wstyd za Was. Przyznajecie się do różnych nacji, jak wynika z taśm część z Was uważa się za Żydów, część za Niemców i jeszcze jest między Wami hierarchia, kto ma dwa pokolenia wstecz udokumentowane a kto mniej…

Tak naprawdę to i Żydzi i Niemcy będą się Was wstydzić, bo nikt nie znosi farbowanych lisów, takich co przyklejają się na chwilę żeby porobić swoje interesy pod spódnicą innej nacji. Łazicie ze zdjęciami matek w nadziei, że to będzie przepustką do lepszego życia.

A Wasze matki o tym wiedzą? Wiedzą jak hańbicie własną nację?

Mam propozycję, jak Wam tak w Polsce źle do wyjeżdżajcie śmiało! W Niemczech szybko przekonacie się, że tu nie robi się tak łatwo przekrętów, w Izraelu też jak Wam się skarbówka do czterech liter dobierze to zobaczycie, że nie ma żartów.

Tam nie da się wrzeszczeć, że antysemici Was atakują, tak jak w Niemczech nie zawyjecie, że ci wstrętni polscy faszyści was nienawidzą i to z tego powodu sypie się wasz biznes. Nie tu nie da się położyć komuś na drodze w garniturku i być delikatnie wyniesionym… Opór wobec policji jest bezwzględnie karany, a i w dupę można zarobić srogo.

Ja jestem Polsce wdzięczny za wszystko, co mnie tam spotkało. Były czasy dobre i złe. Lecz Polska mnie ukształtowała swoją wspaniałą historią i ciepłem ludzi, których tam spotkałem. Prawdziwych Polaków, prawdziwych Żydów i prawdziwych Niemców.

Nie, nie zarzucicie mi żem polskim narodowcem, bo ja w rubryce narodowość podczas spisów powszechnych zawsze inną narodowość wpisywałem… A dokumentów mam nie na dwa pokolenia wstecz, ale na wiele, wiele więcej… Nigdy się z tym nie kryłem, i nigdy nie spotkała mnie za to szykana. Ale żyłem uczciwie i skromnie, wierząc w to, że bycie porządnym człowiekiem jest najważniejsze, że tego za żadne pieniądze nie da się kupić…

Dajcie już tym biednym ludziom spokój!

Oni mają inne marzenia od waszych. Chcą uczciwie pracować, wychowywać dzieci, cieszyć się wnukami… Większość tych ludzi nie marzy, aby jeździć najnowszym wypasionym Porsche i wpieprzać przysłowiowe ośmiorniczki. Oni będą modlić się, pracować i dbać o pamięć przeszłych pokoleń, budując skromnie swoją przyszłość.

Przyjrzeliście się kiedyś krajobrazowi Polski? Potraficie go zrozumieć?

A są tam Kościoły i Bożnice, są Cerkwie i Meczety. I jest krzyż na Giewoncie ogarniający swoimi ramionami całą Polskę. Krzyż, który w Adobie wymazywaliście z reklamowych folderów Polski, kiedy wasi koledzy rządzili Polską przez osiem lat. Wspierałem wtedy Górali na Podhalu, aby wziąć pod ochronę nie tylko ten rzeczywisty krajobraz kulturowy, ale też ten reprodukowany w mediach.

Wyjdźcie kiedyś na rynek krakowski i zastanówcie się, z jakiego powody dachy kamienic wyglądają tak jak wyglądają?

Nie, wam to nie przyjdzie do głowy. Więc wyjaśniam - to po to, aby ukrócić sąsiedzkie spory, aby każdy właściciel kamienicy dbał o dach nad własną głową i nie spierał się o „modrzewiową dziegciem wyprawioną” rynnę, która kiedyś przebiegała po styku kamienic, odwadniając gotyckie niegdyś szczyty. Dla mnie to symbol unikania sąsiedzkich sporów. A Wy? Wy zdajecie się jedynie dążyć do tego by każdy walczył z każdym…

Polska jest dużym wspaniałym krajem, może pomieścić i wykarmić wszystkich swoich obywateli, których mogłoby być nawet dwa razy więcej…

A Wy „obżerając” się tak, że już Was mdli chcecie jeszcze więcej i będziecie tak żreć jak mityczny Uroboros, aż zeżrecie własne ogony i znikniecie?

Zastanówcie się nad tym i może jest jeszcze dla Was nadzieja, że się opamiętacie, że zaczniecie szanować każdego człowieka, że przestaniecie nazywać innych przegranymi…

http://alpejski.salon24.pl/785450,zosta ... -w-spokoju

Autor:  Aerolit [ 20 cze 2017, 16:05 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

Polscy imigranci na Syberii - taką narrację proponuje Paweł Wroński z GW

Redaktor Paweł Wroński, prawdziwy chart politycznej poprawności z „Gazety Wyborczej” nie jest trollem internetowym, nie jest jakimś tam marnym dziennikarzyną, nie jest też z pewnością szambem, które precyzyjnie ostatnio zdefiniował Tomasz Lis. To publicysta pełną gębą. We wpisie zamieszczonym na Twitterze, sugeruje jednoznacznie, że pomoc na miejscu uchodźcom z obozów w Libanie czy w Syrii to utopia. Czyni to w bardzo specyficzny sposób:

„Polskim imigrantom na Syberii w czasie II WŚ powinno się pomagać na miejscu.: )”*


Jest oczywiście tak, że można i trzeba pomagać ofiarom wojny w Syrii, które dziś nie mają gdzie mieszkać, są bez środków do życia, ale nie szturmują Europy i nie chcą opuszczać swojej ziemi. Pomagają im na bieżąco polski rząd, polski kościół, organizacje humanitarne. Redaktor Wroński wie o tym doskonale, sięga jednak do czasów odległych, do polskiej Golgoty Wschodu, do morderczych deportacji, żeby udowodnić swoje racje. Szyderczo - to najdelikatniej powiedziane. Czytających ten wpis trafia dosłownie szlag. Padają mocne słowa pod adresem jego autora, na przykład: „bydlę”. Inni piszą: Szok! Szokujące! Paweł Wroński pochodzi z redakcji gazety trzymającej się ponoć najwyższych, bo europejskich standardów dziennikarstwa, nie może być więc mowy o pomyłce, o jakimś niezrozumieniu tematu. No bo sens tych słów nie wymaga nawet interpretacji. Tak jak w czasach II WŚ nie można było pomóc zesłańcom na Syberii, tak i teraz nie można realnie pomóc ofiarom wojny syryjskiej, tam na miejscu, trzeba ich - trzymając się logiki Pawła Wrońskiego - zabrać do nas, do Polski. Z tej nieludzkiej ziemi. To bez znaczenia, że Polaków, z ich ojczyzny, deportowano w bydlęcych wagonach na Syberię pod groźbą kary śmierci tam, gdzie nie chcieli być. Syryjczycy z obozów w Libanie są nadal u siebie, są razem, w sowim kręgu kulturowym.


To prawda, że kraj jest częściowo zrujnowany, że część ofiar wojny uciekła do Europy. Ale większość Syryjczyków czeka przede wszystkim na pokój, na zakończenie konfliktu. Zaledwie 5% tak zwanych uchodźców, którzy dotarli do Europy, pochodzi z Syrii, a i tak nie ma pewności, czy wszyscy ci Syryjczycy przybyli właśnie stamtąd, czy są nimi naprawdę. Paweł Wroński decyduje za nich, wie lepiej, co jest czymś normalnym dla środowiska Wyborczej, które zawsze chciało decydować za nas – i przed i po 1989 roku. Które od zawsze uczy nas poprawnego myślenia i odpowiednich zachowań. Stosując rozumowanie Pawła Wrońskiego, mamy się zachować wobec Syryjczyków tak jak wobec Polaków zachowało się sowieckie NKWD, mamy ich siłą wywieźć z ojczyzny do Polski i zatrzymać tu, bo tak chce czołowy publicysta europejskiej gazety. Bo tylko wtedy będzie można powiedzieć, że zachowaliśmy się humanitarnie. Humanitaryzm na siłę, pod przymusem. Może zdziałał tu jakiś genotyp kulturowy? Absurd tego rozumowania jest oczywisty, ale o tym Paweł Wroński wie doskonale.


I właśnie dlatego, żeby to jeszcze mocniej wybrzmiało, uderza w polską pamięć, posługując się instrumentalnie losem syryjskich kobiet i dzieci, posługując się z premedytacją tragicznym losem setek tysięcy Polaków, których zagłodzono na śmierć albo zamordowano. Właśnie dlatego polskich zesłańców nazywa imigrantami. Tylko po, by wywołać w nas negatywne emocje, by jeszcze bardziej je podkręcić, by w końcu ktoś nie wytrzymał. To działanie celowe, przykład cynicznej wojny ze wszystkim co zajmuje szczególne miejsce w naszej tradycji historycznej. Będziemy Was ranić, obrażać i prowokować. Niektórzy Sybiracy żyją, więc jeszcze lepiej. Jeszcze bardziej boli, o to właśnie chodzi. Pokazać zachodnim mediom polską premier jako antysemitkę, więcej, postawić ją w roli strażniczki czystości polskiej rasy (!), a więc faszystki, jak to raczył wypluć z siebie europoseł z PO Janusz Lewandowski. I jest po tamtej stronie aplauz, jest szum, jest wiele „polubień”. Powiem więcej, gwałtowne reakcje na ohydne wpisy i oszczercze tezy, tych ludzi podniecają, są dowodem, że ich walka z polskością nie idzie na marne.


Niestety, po Smoleńsku doszło do ostatecznej moralnej degrengolady ludzi, którzy wtedy stanęli po stronie Rosjan, po stronie kłamstwa, którzy milczeli, gdy szydzono z cierpienia rodzin ofiar katastrofy, Dziś ze spokojem mówią, że można było od razu wszystkich razem, do jednego dołu, bo wiadomo było, że wszystko zostało pomylone. Wszyscy wiedzieli – mówi Bronisław Komorowski, zapewne szczerze. To jest całkowity upadek, a im głębszy, tym więcej mamy na co dzień - agresji, prowokacji, zimnej gry przeciwko Polsce. Z nadzieją, a może nawet z pełnym przekonaniem, że dojdzie w końcu do odwetu, na który ci ludzie czekają, którego skrycie pragną. Wielu Polaków jest znieczulonych praniem mózgów, jakie im zrobiono po 1989 roku, przestali się dziwić, że się nie dziwią, kiedy były prezydent RP mówi o pomieszanych szczątkach ludzkich z taką obojętnością jakby to dotyczyło bałaganu w jego garażu. Od początku wiedzieliśmy – taki jest ich przekaz. To prawda, od samego początku wiedzieliśmy mniej więcej kto nas zdradził, teraz główni aktorzy wychodzą na scenę. Cyngle przygotowują jedynie grunt pod finał.

http://benevolus.salon24.pl/787431,pols ... onski-z-gw

Autor:  Asindziej [ 11 wrz 2017, 09:20 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

https://pl.sputniknews.com/opinie/20170 ... nik-rosja/

Jakim trzeba być degeneratem, by choć w myśli porównywać pomnik wielkiego króla i Polaka z pomnikami bolszewickiej dziczy oznaczonej szatańskim symbolem czerwonego pentagrama.

Kopia artykułu:

Polskie pomniki - świętość, radzieckie - hańba
15:15 10.09.2017(zaktualizowano 09:52 11.09.2017)

Krzysztof Szczerski udał się do Wiednia, aby interweniować w sprawie zniszczenia powstającego pomnika króla Jana III Sobieskiego - choć jeszcze nie opadł kurz po zburzeniu mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance.

Taka postawa nazywa się „filozofią Kalego". W powieści Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy" czarnoskóry służący Kali podzielił się swoim życiowym credo: „Kali ukraść krowę — dobrze, Kalemu ukraść krowę — źle".
Taką samą filozofię wyznaje Polska wobec historycznych miejsc pamięci. Nie ma praktycznie miesiąca bez doniesień o zniszczeniu, zburzeniu czy zbezczeszczeniu radzieckiego pomnika, mogiły czy tablicy pamiątkowej.
Władza nie tylko te zdarzenia bagatelizuje, ale wręcz im kibicuje i sama usuwa je z przestrzeni publicznej w ramach „dekomunizacji" rozpoczętej po ponad 70 latach. Ale wiadomość, że w Wiedniu ktoś pomalował farbą powstający dopiero pomnik polskiego władcy — zelektryzowała szefa gabinetu prezydenta.

Krzysztof Szczerski udał się do Wiednia na obchody 334. rocznicy Bitwy pod Wiedniem, ale również po to, aby wyjaśnić, jak doszło do zniszczenia pomnika króla Sobieskiego. Bo to przecież fakt niesłychany, aby wandale niszczyli pamięć o naszych bohaterach narodowych i deptali polskie świętości!
— Właśnie lecę do Wiednia na jutrzejsze uroczystości związane z rocznicą bitwy pod Wiedniem; będę na miejscu także prosił o informacje w sprawie zniszczenia polskiego obelisku na Kahlenbergu — powiedział wczoraj minister w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Okazuje się, że wczoraj doszło do aktu wandalizmu — cokół, który jak na razie jest jedynym widocznym elementem pomnika (postać Sobieskiego ma być gotowa na odsłonięcie dopiero w przyszłym roku) został oblany czarną farbą, pojawił się na nim również napis „gówno". Pomazany został także pomnik stojący po sąsiedzku — upamiętniający udział Kozaków w odsieczy wiedeńskiej.
— Pomnik ten został pomalowany na niebiesko. Zrobili to zadymiarze, którzy szukają rozładowania własnej energii. Przykre, że tak się dzieje — powiedział ksiądz Roman Krekora — rektor pobliskiego kościoła św. Józefa na Kahlenbergu.

Czy to rzeczywiście sprawa, która wymaga interwencji dyplomatycznej aż na poziomie Kancelarii Prezydenta? Najwyraźniej tak, bo poziom oburzenia, który incydent wywołał nad Wisłą, jest ogromny.
Sędzia Trybunału Stanu i były marszałek Sejmu Józef Zych, który również ma wziąć udział w wiedeńskich uroczystościach, stwierdził, że mamy do czynienia z „groźnym zjawiskiem wymierzonym przeciw Polsce". Dorobiono do tego teorię, iż zniszczenie pomnika Sobieskiego zwiastuje kolejne zagrożenie islamizacją Europy.
— Biorę udział w uroczystościach rocznicowych w Wiedniu od lat, ale jeszcze nie zdarzyło się, żeby mały polski kościółek na Kahlenbergu był tak mocno chroniony przez policję. W okolicach są dziesiątki samochodów policyjnych, trwają kontrole pojazdów, a nad wzgórzem krąży policyjny śmigłowiec — mówi Zych. Pomnik został już oczyszczony, wczoraj zaś odbyły się w okolicy dwie manifestacje — za oraz przeciw przyjmowaniu imigrantów.

Tylko dla przypomnienia: wczoraj zniknęło z powierzchni ziemi mauzoleum żołnierzy radzieckich w Trzciance. W ostatnim czasie zaś akty wandalizmu dotknęły m.in. mogiłę Czerwonoarmistów w Ossowie, pomniki Wdzięczności Armii Czerwonej w Olsztynie i Szczecinie, pomnik Czołgistów w Gdańsku. Jakoś nie słychać świętego oburzenia.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Autor:  Aerolit [ 11 gru 2017, 21:05 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

Nasi wrogowie to wściekli z goryczy utraty władzy barbarzyńcy, myślący jedynie jak się wzbogacić czyimś kosztem i jak uciec prawu spod młotka.

Kaczyński na miesięcznicy: Nasi wrogowie nie spoczną

Obrazek
92. miesięcznica. fot. PAP/Paweł Supernak


Musimy pamiętać o jednym: te marsze się skończą, ale misja będzie trwała - powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS, podczas wystąpienia z okazji 92. miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie.

- Mogę powiedzieć to, o czym mówię od dawna, jesteśmy coraz bliżej. Kiedyś mówiłem to z głębokim przekonaniem, ale nie potrafiłem odpowiedzieć kiedy to będzie. Dziś jesteśmy przeświadczeni, że to już tylko kilka miesięcy, kilka miesięcy do momentu, w którym powstaną pomniki i kilka miesięcy do chwili, w którym będziemy mieli raport komisji smoleńskiej - powiedział Jarosław Kaczyński na miesięcznicy.

Zobacz: Politycy komentują miesięcznicę. "PiS pokazało, że stoi tam, gdzie kiedyś ZOMO"
- Te marsze się skończą, ale misja będzie trwała, bo w naszym życiu pojawiło się bardzo, bardzo wiele zła. Bardzo wiele zła, coraz bardziej bezczelnego, coraz bardziej agresywnego, coraz bardziej mającego poczucie bezkarności - dodał. Przekonywał, że "temu trzeba się przeciwstawić". - To jest nasze zadanie - zwrócił się do zgromadzonych.

Zobacz: Kaczyński wyjawił, kiedy będzie ostatnia miesięcznica. Obywatele RP protestowali

- Nasi przeciwnicy, nasi wrogowie nie spoczną - mówił prezes PiS. Zdaniem Kaczyńskiego wrogowie chcą doprowadzić kraj "do ciężkiego kryzysu". - Aby wróciło to co Polskę niszczyło, Polskę okradało, to co doprowadziło Polskę do degradacji naszego narodu - przemawiał. - Nie dopuścimy do tego by ten cel został zrealizowany - powiedział podczas miesięcznicy.

źródło: PAP

KJ

https://www.salon24.pl/newsroom/828560, ... ie-spoczna

Autor:  Aerolit [ 12 sty 2018, 20:52 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

Schyłek miesięcznic

Coś w ostatniej chwili wypadło, autobus uciekł sprzed nosa - i tak dalej i podobnie z drobnymi niepowodzeniami dnia codziennego. Na mszę w Archikatedrze dotarłam w ostatniej chwili. To znaczy wydawało mi się, że dotrę tam w ostatniej chwili, ze cztery minuty jeszcze były. Nie dotarłam jednak punktualnie, ponieważ zaraz przy przystanku „Uniwersytet” stał gęsty kordon policji i szczelnie odgradzał przejście w kierunku Placu Zamkowego. Nic nie pomogło, żadne prośby ani wyjaśnienia, że chodzi o mszę - panowie uprzejmie ale stanowczo kierowali wszystkich na tyły Krakowskiego i trzeba było lecieć dookoła.

Lecę więc posłusznie dookoła co sił w nogach – kolejne uliczki również szczelnie odgrodzone kordonem policji, w różnych punktach stoją duże grupy policjantów i sporo wozów policyjnych. Wszystko z powodu tzw.”Obywateli RP”, których agresywne zadymy miałam okazję obserwować kilka miesięcy temu. Teraz agresja ogólna jeszcze wzrosła, są ataki na biura poselskie więc porządku i bezpieczeństwa trzeba pilnować, także bezpieczeństwa owych „Obywateli RP” (strach pomyśleć, jaki wrzask wywołałby Zachód i totalna, gdyby coś się stało). Słuszne wprawdzie ale nieprzyjemne to wszystko, wręcz odpychające. Dopiero od Trębackiej udaje się przejść na Krakowskie a i to ledwo, kordon robi się coraz ciaśniejszy. Jeszcze przepuszczają ale niechętnie, lepiej nie pytać tylko szybko przelecieć. Pan idący obok zapytał, czy może przejść i natychmiast było „a po co, a dokąd”. Zapewne słusznie i zgodnie z procedurami ale również niezbyt przyjemnie i również odpychająco.

Na Krakowskim też pełno policji, po środku ulicy i dalej na Placu Zamkowym stoją barierki i kordony policjantów mające odgradzać uczestników Marszu Pamięci od agresorów. Znów koncepcja słuszna i znów nieprzyjemnie i odpychająco. Lecę dalej wzdłuż barierek a równolegle do mnie idzie facet, który bez przerwy coś psioczy. A to na Kaczyńskiego, a to na PiS. Robi to tak, żeby wciągnąć przypadkowych ludzi w wyrzekania. Jednym słowem wie, czego chce i na kogo kierować wściekłość.

- Gorzej niż za stanu wojennego! Jak za komuny (tu pada słowo niecenzuralne)! I to tylko po to, żeby taki ten … (tu używa znów słowa niecenzuralnego) Kaczyński mógł sobie przejść środkiem ulicy! I kto za to ma zapłacić!?

Ludzie nie reagują, robią swoje i idą w swoją stronę. Potem zaczepia mnie i ględzi do mnie kilka razy ten sam tekst. W końcu wyjaśniam pajacowi, jak się mają sprawy.

- Proszę się zwrócić do „obywateli RP”, bo to przez nich to wszystko.

- Taaaak? To ja jestem obywatelem RP. A ty nie jesteś obywatelką RP! Jesteś komuch, bolszewik, Ruska! Czerwona! Zjeżdżaj do Moskwy, bo tam twoje miejsce! – Wykrzykuje i dorzuca jeszcze parę propozycji po rosyjsku.

Dodatkowo postanawia pouczyć mnie o historii i bluzga, że „ten wasz Anders to Żyd i zdrajca a jego dezerterzy stworzyli Izrael”. Na wszelki wypadek mówię – czy to wariatowi czy „obywatelowi RP” - żeby się ode mnie odczepił. „Obywatel” na to donosi na mnie do policjantów z kordonu, że jestem wariatką i gadam sama do siebie. Policjanci nie reagują - ok., nie są od orzekania wariactwa a „gadanie do siebie” przestępstwem w końcu nie jest. Dla reporterskiej rzetelności podkreślam, że nie wiem, czy gość jest wariatem w rozumieniu medycyny czy „tylko” „obywatelem RP”. Widziałam, że na Placu Zamkowym przyłączył się do grupki „obywateli” i przyjaźnie się z nimi przywitał.

Do Katedry nie można wejść – poustawiane jakieś zasłony a pomiędzy nimi kilku funkcjonariuszy przeprowadza kontrolę osobistą jak na lotniskach. Stoi kolejka, bo zbadanie wykrywaczem metalu nieco trwa, do tego kontrola torebek i tłumaczenie prawdziwemu mężczyźnie ze służb, że długi metalowy przedmiot to pędzelek do pudru a podłużna, metaliczna kasetka to puderniczka. I znów jak wyżej - wszystko zrozumiałe ale nieprzyjemne i odpychające. W końcu dostaję się do środka, porządnie spóźniona i już po czytaniu Ewangelii. W środku efekty tego co słuszne, nieprzyjemne i odpychające widoczne są gołym okiem – mało ludzi, dużo mniej niż na wcześniejszych miesięcznicach. Włączam się porządnie zdekoncentrowana w mszę ale natychmiast stwierdzam, że jest zupełnie inaczej niż jeszcze rok temu. Coś się skończyło, coś się zużyło, energia wyparowała.

Marsz po mszy. Inaczej niż kiedyś – do Placu Zamkowego od Kanonii, przedtem przez wąskie podwórko na zapleczu Katedry. Jest jednak dużo więcej ludzi niż w kościele, najwyraźniej część uczestników przychodzi już tylko na Marsz. Antoni Macierewicz dostaje olbrzymie brawa, ludzie rozmawiają o ostatnich przepychankach politycznych ale nie komentują niczego złośliwie, nie pomstują i nie wyzywają na tych, którzy wg mediów mają być winni odsunięciu AM i PBS. To jakoś tam dobrze wróży - może emocje w końcu opadną. Marsz tym razem na spokojnie – zadymiarze są oddzieleni i znajdują się daleko i nie udaje im się zakłócić uroczystości. Jedynie na wysokości Kolumny Zygmunta stoi grupka kilkudziesięciu osób i pokazuje w kierunku Marszu białe róże, inni wywijają tęczowymi flagami. Nie drą się jednak, zapewne dostrzegli w końcu, że nikomu normalnemu nie podobają się bluzgi na „Zdrowaś Maryjo” ani wybuczanie „Ojcze Nasz”. Może zresztą modlitwy tylu ludzi wpłynęły dobrze i na agresorów, czego im z całego serca życzę.

Wiec pod Pałacem Prezydenckim. Też spokojnie, wycie zadymiarzy słychać jedynie z oddali. Na ostatnich miesięcznicach, na których byłam, terroryzowali nas wyzwiskami i wrzaskami, dosłownie ocieraliśmy się o ich idiotyczne transparenty, dopóki ktoś nie wpadł na pomysł, żeby zasłaniać je własnymi. Teraz nie było to już – na szczęście – potrzebne, najwyraźniej nie dostali zgody na tłoczenie się i zakłócanie legalnego zgromadzenia na Krakowskim. Wystąpienie Prezesa Kaczyńskiego jest dostępne w sieci więc nie będę tego wątku rozwijała. Jak wiadomo – ze strony Prezesa PiS padła już pewien czas temu deklaracja o zakończeniu miesięcznic 10.04.18. Słuszna deklaracja, bo ta formuła się po prostu wyczerpała i miałam okazję przekonać się na własne oczy, że wszystko jest ciągnięte na siłę.

Wyjście spod Pałacu okazuje się utrudnione – znów trzeba do autobusu lecieć gdzieś w kółko. Po drugiej stronie barierek stoi garstka „obywateli RP” i KODziarzy i wykrzykuje coś w rodzaju „Wolność, równość, demokracja”. Kilkoro trzyma tęczowe flagi. Potem niewielka grupka odłącza się (także ci z tęczowymi flagami) i zmierza w kierunku Pl.Trzech Krzyży z butnymi okrzykami na ustach „Na Sejm!”. Marsz tęczowych rokoszan na Sejm wygląda dość groteskowo.

Ze 20 metrów od barierek zagaduje mnie kobieta koło osiemdziesiątki z laską. Wraca z miesięcznicy i pokazuje na „obywateli RP”.

- Kto to w ogóle jest? To jakieś sługusy Moskwy!

Starsza pani okazuje się dość krewka i wygraża laską w stronę „obywateli”, mówię jej na to, że trzeba na spokojnie i nie można dać się sprowokować, bo tylko na to czekają. Rozmawiamy jeszcze chwilę, kiedy nagle wystaje przy nas rosła i potężna kobieta z włosami pofarbowanymi na agresywny kolor. KOD lub „obywatele”, trudno powiedzieć, wyszła spośród intruzów zakłócających miesięcznicę.

- Taaak? Kto jest sługusem Moskwy?

Zachowuje się wyjątkowo agresywnie, przez moment mam wrażenie, że nie miałaby problemów zwyzywać czy nawet przyłożyć starszej kobiecie. Natychmiast zwracam się do starszej pani z prośbą o spokój i nie wdawanie się w dyskusję. Na agresję reaguję apolitycznie.

- Kto pani tu pozwala zaczepiać ludzi na ulicy i wtrącać się do cudzych rozmów? – Rzucam groźnie w stronę „obywatelki”.

- No to kto jest tym sługusem Moskwy? – Naciera dalej.

- Proszę się stąd w tej chwili oddalić i nie wtrącać się do rozmów obcych osób! – Powtarzam znów swoje a do starszej pani dodaję na głos, że teraz kręci się tutaj pełno chamstwa i wariatów. „Obywatelka” słyszy to, prycha coś ale po zmierzeniu sił decyduje się w końcu zostawić nas w spokoju. Na odchodnym coś jeszcze gniewnie złorzeczy ale już nie bardzo słyszę co.

I tak to właśnie wszystko w tej chwili wygląda. Na obrzeżach uroczystości obywatele polscy i „obywatele RP” wyzywają się wzajemnie od sługusów Moskwy a za barierkami i ścisłymi kontrolami maszerują niedobitki ogromnego ruchu społecznego zapoczątkowanego w dniu tzw.katastrofy w ruchu lotniczym (a coraz więcej przesłanek świadczy o tym, że raczej działania zamierzonego).

https://www.salon24.pl/u/leonarda/83573 ... iesiecznic

Autor:  Kolumb [ 13 sty 2018, 12:28 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

W temacie miesięcznic w całej rozciągłości zgodzę się z autorką bloga powyżej. To Obywatelom RP i Koderastom można podziękować za te środki ostrożności i koszty z nimi związane.

Co nie oznacza, że patrzę na ten temat bezkrytycznie.

Mieszkam za granicą. Mam w domu polską telewizję. TV Polonię, TVP Info oraz TV Trwam. O 19:30 mam zwyczaj oglądać wiadomości TVP - to moja podstawowa łączność z tym, co się na codzień dzieje w Polsce. Każdego 10-go miesiąca, kiedy z przyzwyczajenia włączam TV o 19:30 na TVP Info idzie na żywo msza smoleńska. Przełączam więc na TV Polonię, a tam niespodzianka ... msza smoleńska na żywo. Zgadnijcie, co idzie w tym czasie na TV Trwam. I tak co miesiąc. Bez wyjątku. Ja wiem, że to drobiazg, ale takie rzeczy naprawdę irytują. Nie mam nic do mszy i do tego, że rodziny chcą się pomodlić. Ale czy naprawdę wszystkie trzy kanały dostępne legalnie dla Polaków za granicą muszą w tym czasie puszczać to samo? Czy ta nadgorliwość jest tu potrzebna?

Autor:  Aerolit [ 13 sty 2018, 13:52 ]
Tytuł:  Re: Zdziczenie

Polonia nie jest odbierana w Polsce, więc pozostaje Info.
A Trwam zawsze transmitowała msze smoleńskie.

Strona 10 z 10 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/