Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 24 lip 2015, 10:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawicarzeczypospolitej.org/aktu ... pokaz,1613

Marian Piłka: Postkolonialna bariera
07-05-2015

Postkolonialna bariera
8 maja prezydent Bronisław Komorowski fetuje, niedawno uchwalony przez Sejm RP, Narodowy Dzień Zwycięstwa. Jakiego zwycięstwa?

Polska odniosła w swojej historii wiele zwycięstw. Zwyciężyliśmy w 1920 roku i w 1980 tworząc Solidarność. Wielkie zwycięstwa odnieśliśmy pod Wiedniem, Beresteczkiem, Chocimiem, Kircholmem, Orszą, Grunwaldem, na Psim Polu czy pod Cedynią. Tych zwycięstw było znacznie więcej. To na tych i innych polach bitewnych wykuwana była wielkość naszej Ojczyzny. Naszym obowiązkiem jest pamięć o bohaterstwie i ofiarności naszych przodków, którzy nie szczędzili krwi w walce o wolność i wielkość Polski. Ale pamięć, to nie tylko hołd naszej wielkiej historii. To przede wszystkim kształtowanie naszej wspólnoty narodowej, kształtowanie dumy z dokonań naszych przodków, to zastrzyk moralnej siły koniecznej do trwania i rozwoju każdej wspólnoty. To wyznaczanie poziomu naszych aspiracji i mobilizowanie współczesnych pokoleń do sprostania największym wyzwaniom współczesności i przyszłości. Pamięć zwycięstw, to walka o przyszłość naszej Ojczyzny, o jej godne miejsce wśród współczesnych narodów.

Ale 8 maja, a tym bardziej 8 maja 1945 roku, Polska nie odniosła żadnego zwycięstwa. Zwycięstwo odniósł Związek Sowiecki, także w tej wojnie zwyciężyły Stany Zjednoczone i Wlk. Brytania oraz Francja, która została wyzwolona spod niemieckiej okupacji, ale nie Polska. Polska utraciła połowę przedwojennego terytorium państwowego, zginęło ponad 6 mln. jej obywateli, Warszawa została zamieniona w morze gruzów, a władze polskiego państwa z wicepremierem, Delegatem Rządu RP na Kraj i Komendantem Głównym Armii Krajowej, armii walczącej od początku wojny z niemieckim okupantem, zostały aresztowane wraz z dziesiątkami tysięcy żołnierzy i wywiezione do Związku Sowieckiego. Polska z II wojny światowej wychodziła nie tylko jako okaleczony naród i zrujnowany kraj, ale przede wszystkim jako naród powtórnie zniewolony, tym razem przez drugiego współsprawcę wybuchu wojny i jej zwycięzcę - Związek Sowiecki. Wychodziliśmy z wojny jako naród, który znowu utracił swoja wolność. Gdy na ulicach Moskwy, Nowego Jorku, czy Paryża i Londynu ludność świętowała i radowała się z zakończenie wojny, Polacy mieli poczucie własnej klęski. Najtrafniej uchwycił to Jerzy Andrzejewski w skądinąd zakłamanej książce "Popiół i diament". Ale opisując moment ogłoszenia z ulicznych megafonów komunikatu o zakończeniu wojny trafnie zauważył, że Polacy wysłuchali go w milczeniu, a następnie rozeszli się do swoich zajęć. Polacy nie świętowali, bo nie mieli poczucia zwycięstwa, mieli poczucie wielkiej klęski. Był to czas, gdy za walkę z Niemieckim okupantem trafiało się do sowieckiego łagru, albo pod ścianę przed pluton egzekucyjny.

Uznanie zakończenia II wojny światowej za "Narodowy Dzień Zwycięstwa” to nie tylko fałszowanie historii, to przede wszystkim wpisywanie się w narracje historyczną tych, którzy przyczynili się do utraty niepodległości w czasie II wojny światowej, a przede wszystkim wpisywanie się w narrację Związku Sowieckiego, który nie tylko przyczynił się do rozpętania tej wojny, ale zniewalał nasz naród przez kolejne 45 lat. To świętowanie i radość z naszej niewoli, chęć uczestnictwa niewolnika w obchodach wydarzeń, które jego właściciel uznaje za wiekopomne dla swojej dominacji i który oczekuje od nas takich aspiracji i takiej pozycji, jaką uzyskaliśmy w konsekwencji jego zwycięstwa. "Narodowy Dzień Zwycięstwa" 8 maja to fetowanie własnej klęski i wyraz postkolonialnej mentalności. To kapitulacja z własnej podmiotowości w wymiarze historycznym i rezygnacja z podmiotowości w wymiarze polityki współczesnej.

Jak pisał Orwell: "Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość. Kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość". W 26 lat po upadku komunizmu w Polsce, Polacy nie kontrolują swojej przeszłości, bo nie kontrolują swojej teraźniejszości i nie kontrolują swojej przyszłości. Taka jest nauka płynąca z uchwalenia i obchodów "Narodowego Dnia Zwycięstwa".

Pierwszym wymogiem odzyskania własnej podmiotowości jest kontrolowanie własnej przeszłości. To fundamentalny wymóg własnej wolności. Bez własnej wizji historii jesteśmy skazani na narodowe wykorzenienie i narodową klęskę. Żaden naród nie może istnieć bez patriotyzmu, a duma z własnej przeszłości i szacunek dla własnych bohaterów, to podstawa naszej tożsamości, bez której nie ma szans także na własna politykę.

Państwo polskie nie prowadzi polskiej polityki historycznej. W ostatnich latach nie obchodziliśmy 900-lecia obrony Głogowa i zwycięstwa na Psim Polu, nie świętowaliśmy zwycięstwa pod Kłuszynem, ani zajęcia Moskwy, a obchody 150-lecia Powstania Styczniowego spotkały się z ostentacyjną niechęcią obozu rządowego. Na obchody70-lecia wybuchu II wojny światowej zaproszono przedstawicieli państw, które tą wojnę wywołały. Prezydent Komorowski, w imieniu państwa polskiego, uznał nasz naród za współwinny zbrodni ludobójstwa na narodzie żydowskim, a tablica upamiętniająca to ludobójstwo w Muzeum Żydów Polskich potwierdza to kłamstwo. Państwo polskie sfinansowało filmy Ida i Pokłosie obciążające nasz naród tą zbrodnia, a telewizja publiczna wyemitowała niemiecki film propagandowy także obciążający nasz naród zbrodnią dokonana przez Niemcy. W polskiej szkole władzę ograniczają naukę historii i literatury polskiej. To wszystko prowadzi do kulturowego i narodowego wykorzenienia, do niszczenia przywiązania młodego pokolenia dla własnego narodu, niszczy narodową dumę i patriotyzm wśród młodego pokolenia. Żaden naród nie może istnieć i rozwijać się bez patriotyzmu, bez narodowej dumy i wierności narodowej tradycji. Niszczenie narodowej dumy i świętowanie obcych zwycięstw, które są naszymi klęskami, to niszczenie narodu. To działanie w interesie naszych wrogów, którzy dążą do zdezintegrowania naszego narodu i zaniku jego instynktu samozachowawczego.

Odzyskanie własnej przeszłości, to przede wszystkim odbudowa własnej tożsamości i własnego patriotyzmu, to budowanie optymizmu historycznego w oparciu o wspaniałe sukcesy naszej przeszłości. To budowanie dumy z roli, jaką nasz naród odegrał w przeszłości. Od obrony chrześcijańskiej Europy przed Tatarami, Turkami i bolszewikami, dumy z piękna naszych gotyckich i barokowych kościołów, z osiągnięć naszego ustroju w postaci zasady neminem capitivabimus i filozofii Pawła Włodkowica nienawracania pogan mieczem, to duma z tolerancji religijnej i początków demokracji, to wreszcie duma z naszej nieustępliwej walki o wolności, postawy św. Maksymiliana, dzieła Solidarności i Jana Pawła II. To pamięć naszych wielkich zwycięstw militarnych w których walczyliśmy w obronie cywilizacji chrześcijańskiej. To wszystko buduje przywiązanie do naszego narodu i wiarę w jego przyszłość. Ale także w naszej historii odnieśliśmy wiele klęsk, walcząc w słusznej sprawie, w sprawie wolności własnego narodu i wolności innych. Tym którzy walczyli należy się nasza część, nasz szacunek dla ich ofiary. Uznanie, że często na przekór wszelkim siłom, walczyli o to, co jest najważniejsze dla każdego narodu: o wolność. Ich ofiara także nie może być zapomniana, bo jest świadectwem wielkiej miłości do naszego narodu i jest dla nas wzorem i przykładem, jak zachować się w najtrudniejszych momentach naszego życia. I im winniśmy cześć. To także buduje optymizm historyczny, bo po latach klęsk, przychodziły zwycięstwa.

Odzyskanie własnej historii, szacunek dla tych, którzy walczyli o naszą wielkość i dla tych, którzy w najbardziej beznadziejnej sytuacji walczyli o nasz honor, jak żołnierze niezłomni walczący z komunistycznym zniewoleniem, to warunek naszej podmiotowości i wolności. Dlatego musimy z całą siłą przeciwstawić się pedagogice wstydu lansowaną przede wszystkim przez "kulturowych" neobolszewików, oskarżającej nasz naród o wszelkie możliwe historyczne zbrodnie. Ta bolszewicka propaganda oskarżająca żołnierzy powstańców warszawskich, w ogóle Polaków o współudział w ludobójstwie niemieckim, ma na celu nie odkrywanie prawdy, ale dyskredytowanie naszego narodu, niszczenie jego patriotyzmu i dumy z własnej polskości. To działalność wrogów naszego narodu i jako taka musi być odrzucona i potępiona.

Dlatego od pięciu lat, każdego roku, w dniu 9 maja, w dniu w którym spadkobierca Związku Sowieckiego, współczesna Rosja, fetuje swoje zwycięstwo w II wojnie światowej, Prawica Rzeczypospolitej składa kwiaty i modli się na warszawskich Powązkach przy symbolicznym grobie Jana Stanisława Jankowskiego, Delegata Rządu na Kraj, najwyższego rangą przedstawiciela władz Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, przebywającego w okupowanej Polsce i aresztowanego przez Armię Sowiecką. W momencie świętowania przez Sowiety swego zwycięstwa przebywał w sowieckim więzieniu i prawdopodobnie tam został zamordowany w 1953. Ten gest przypomina prawdę historyczną, że zakończenie II wojny światowej nie było polskim zwycięstwem, było polską klęską, w której straciliśmy niepodległość i ofiarę poniosła najbardziej patriotyczna część polskiego narodu. Ten gest, to próba odbudowania polskiej historii, polskiej polityki historycznej, to próba w wymiarze historycznym podkreślenia potrzeby naszej podmiotowości, nie tylko w wymiarze przeszłości, ale także w wymiarze teraźniejszości i przyszłości.

Odbudowa własnej tożsamości historycznej jest podstawą narodowej polityki, polityki obliczonej na realizowanie własnej, a nie narzuconej przez innych, wizji interesu narodowego i własnego miejsca we wspólnocie europejskich narodów. Tylko naród o silnej historycznej tożsamości, dumny z własnej przeszłości, przywiązany do własnej tradycji, broniący własnych interesów, naród ożywiony patriotyzmem, jest w stanie podmiotowo kształtować własną przyszłość. Natomiast naród zgadzający się na dominacje innych, naród świętujący obce zwycięstwa, realizujący obce narracje historyczne, to naród rezygnujący z własnej niezależności i podmiotowości. To w konsekwencji naród rezygnujący z własnej wolności, to naród dekadencki, schyłkowy, realizujący tylko obce oczekiwania i obce interesy, niezdolny do walki o własną niezależność i własne miejsce we współczesnym świecie. Dlatego odzyskanie własnej historii, to odzyskanie własnej podmiotowości i własnej wolności, to wstęp do własnej polityki. To zerwanie z polityką dryfowania, w której cele narodowe wyznaczają inni i próba kształtowania samodzielnie własnego losu. Dlatego tak ważne jest wyzwolenie się z postkolonialnej historii, bo to nie jest nasza historia.

"Narodowy Dzień Zwycięstwa", to utrwalanie tylko mentalności postkolonialnej, blokującej podmiotowość mentalną naszego narodu, to bariera blokująca naszą wolność i podmiotowość. Ci którzy świętują zwycięstwa naszych wrogów nie są w stanie realizować polskich interesów. Polsce potrzeba narodowego przywództwa, a nie okupantów państwowych stanowisk. Polsce potrzeba przywództwa, które wyznaczy kierunki naszego narodowego rozwoju, a takie przywództwo jest także przywództwem przywracającym sens naszego historycznego i moralnego przeznaczenia. Czas na odrzucenie postkolonialnej mentalności i odrodzenie naszego Narodu.


Marian Piłka
historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 26 lip 2015, 10:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/muzeum-historii-po ... szawskiej/

Muzeum Historii Polski powstanie na terenie Cytadeli Warszawskiej
22 lipca 2015 05:43



21 lipca 2015 r. na posiedzeniu Rady Ministrów została przyjęta uchwała w sprawie ustanowienia programu wieloletniego „Budowa Muzeum Historii Polski w Warszawie”. Następnie został podpisany list intencyjny pomiędzy instytucjami zaangażowanymi w realizację inwestycji. List w obecności premier RP Ewy Kopacz podpisali: minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Małgorzata Omilanowska, wiceprezes Rady Ministrów, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego prof. Zbigniew Wawer i dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro.
„Budowa realizowana będzie w ramach wieloletniego programu rządowego opiewającego na 310 mln zł. W pierwszym roku, czyli w 2016 r., pierwsza transza wyniesie 11,6 mln zł” – poinformowała premier na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.
Siedziba MHP o powierzchni około 24 tys. m2 powstanie na terenie Cytadeli Warszawskiej w zespole muzealnym, do którego należeć będzie już istniejące Muzeum X Pawilonu, budowane Muzeum Katyńskie oraz Muzeum Wojska Polskiego. Muzeum Historii Polski zajmie główne miejsce w całym kompleksie w tzw. Cytadeli Muzeów. „Otwarcie muzeum będzie miało miejsce w 2018 r. Chcielibyśmy, by to otwarcie nastąpiło w listopadzie w 100. rocznicę odzyskania niepodległości” – powiedziała premier, Ewa Kopacz.
Natomiast minister Omilanowska powiedziała, że jest bardzo szczęśliwa, iż muzeum zostanie zbudowane i, że „uchwała została podjęta jednogłośnie przez wszystkich członków rządu”. Podziękowała również dyrektorowi Robertowi Kostro za jego wieloletnie starania i walkę o to, aby muzeum powstało.
Koszty realizacji Programu wieloletniego „Budowa Muzeum Historii Polski w Warszawie” w latach 2016-2019 nie przekroczą kwoty 310 mln zł. Program zostanie sfinansowany z budżetu państwa.
W nowym gmachu Muzeum znajdzie się przede wszystkim ekspozycja stała Muzeum. Narracyjna wystawa w sposób innowacyjny przedstawi najważniejsze wątki dziejów Polski, w tym historię polityczną, kultury, życia społecznego i obyczajów. Centralne miejsce znajdzie w niej historia polskiej wolności. Wystawa, opowiadająca chronologicznie o dziejach Polski, będzie złożona z siedmiu galerii: Polska Piastów i Jagiellonów, Dawna Rzeczpospolita, Wiek XIX. Pod zaborami, II Rzeczpospolita, II wojna światowa, PRL i aneks (tematy po roku 1989). Wystawa stworzona będzie z oryginalnych obiektów oraz środków audiowizualnych, scenograficznych, multimedialnych. W nowym gmachu znajdzie się sala wystaw czasowych, które będą uzupełniały i wzbogacały treści zawarte w wystawie stałej. Powstanie tym samym unikatowy ośrodek muzealny, odwiedzany przez turystów z kraju i zagranicy oraz stanowiący centrum popularyzacji historii i dialogu na temat dziedzictwa narodowego.
* * *
Muzeum Historii Polski: wystawy, wydarzenia, edukacja
Ponad 30 wystaw, setki najrozmaitszych wydarzeń w kraju i za granicą oraz 60 publikacji książkowych – takim dorobkiem może się pochwalić Muzeum Historii Polski w ciągu swojej blisko 10-letniej historii. Łącznie w działaniach Muzeum udział wzięło ponad 1 milion osób, a same wystawy (w tym te internetowe) obejrzało prawie 1,5 miliona widzów.
Muzeum powstało w 2006 roku i prowadzi aktywną działalność wystawienniczą, przedstawiając najważniejsze wątki polskiej historii – państwa i narodu. Proponuje bogatą ofertę edukacyjną, której celem jest szerzenie wiedzy o polskim dziedzictwie, budowanie postaw obywatelskich w duchu szacunku dla tradycji i otwartości na świat. Muzeum przedstawia polskie dzieje w powiązaniu z historią innych narodów Europy, szczególnie tych, które żyły na obszarze dawnej Rzeczypospolitej.
Efektem tych działań są liczne wystawy jak m.in. „Dwudziestolecie. Oblicza nowoczesności” i „Pod wspólnym niebem” na temat I Rzeczypospolitej i jej bogactwa kulturowego, obie zorganizowane w Zamku Królewskim w Warszawie, czy międzynarodowa wystawa „Jan Karski. Człowiek Wolności” prezentująca losy polskiego emisariusza, pokazana w ponad 20 krajach na świecie. W 2012 roku Muzeum jako jedna z pierwszych polskich Instytucji rozpoczęła współpracę przy międzynarodowym projekcie Google Cultural Institute, w ramach której do dziś powstało dziewięć multimedialnych wystaw (www.wystawy.muzhp.pl). Wystawy, programy edukacyjne i publikacje Muzeum były wielokrotnie nagradzane, w tym najbardziej prestiżową nagrodą muzealniczą Sybilla oraz prestiżową nagrodą książkową Klio.
W ciągu prawie swojej 10-letniej historii Muzeum zorganizowało wiele rozmaitych wydarzeń, z których część na stałe wpisała się w kalendarz imprez kulturalnych w Polsce. Wśród nich należy wymienić corocznie organizowany „Przystanek Niepodległość” z okazji Święta 11 listopada i plebiscyt „Wydarzenie Historyczne Roku”, w którym wyróżniane są najciekawsze przedsięwzięcia historyczne w Polsce organizowane w danym roku. Z blisko 1000 wydarzeń połowa poświęcona była działalności edukacyjnej, w ramach której organizowane były konkursy filmowe dla szkół, spektakle teatralne, gry miejskie oraz lekcje muzealne.
Muzeum znaczną część swojej działalności prowadzi w internecie. Pod auspicjami MHP prowadzonych jest blisko 20 różnych stron internetowych. Wśród najważniejszych należy wymienić „Jan Karski. Niedokończona misja”, internetową bazę bibliograficzną czasopism humanistycznych – BazHum czy popularny serwis historyczny – www.dzieje.pl, którego każdego roku odwiedza ponad 1,5 miliona użytkowników.
Muzeum Historii Polski jest instytucją, która wprowadza tradycję w nowoczesność. Przejawia się to nie tylko w sposobie pojmowania swojej misji, ale także w postawie wobec odbiorców. Sformułowane na nowej stronie internetowej zasady otwartego udostępniania cyfrowych zasobów Muzeum przyczynia się do popularyzacji historii poprzez ułatwienie dostępu do źródeł wiedzy i materiałów wspierających edukację i rozwijanie indywidualnych pasji. MHP oferuje wszystkim równy, otwarty dostęp do posiadanych cyfrowych zasobów i umożliwia dalsze korzystanie ze znacznej części stworzonych materiałów.
Deklaracja Polityki Otwartości czyni z MHP pioniera wśród polskich muzeów historycznych i włącza je do elitarnego grona otwartych instytucji kultury. Deklaracja ta jest wyrazem otwartej postawy, gotowości i chęci dzielenia się ze swoimi odbiorcami zasobami, które znajdują się pod opieką Muzeum.
Muzeum realizuje program współpracy zagranicznej z innymi muzeami, instytucjami akademickimi oraz edukacyjnymi w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Rosji, Francji i Niemczech. Prowadzi również specjalny fundusz stypendialny dla zagranicznych historyków interesujących się historią Polski. W ramach ogólnopolskiego programu grantowego „Patriotyzm Jutra” Muzeum Historii Polski rozdysponowało 12 mln zł i dofinansowało blisko 650 projektów, których celem jest odkrywanie i upowszechnianie wiedzy z zakresu historii Polski oraz wspieranie inicjatyw angażujących społeczności w działania poświęcone pielęgnowaniu i promowaniu lokalnego dziedzictwa i kultury.
W Radzie Muzeum Historii Polski zasiadają najwybitniejsi polscy historycy, wśród nich między innymi prof. dr hab. Andrzej Friszke, prof. dr hab. Wojciech Roszkowski oraz prof. dr hab. Henryk Samsonowicz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 14 sie 2015, 10:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/26221 ... jnowsze%29

Łuk narodowej chwały – czyli jak upamiętnić zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 roku
opublikowano: 2015-08-13 17:55:11 · aktualizacja: 2015-08-13 19:03:51


fot. tygodnik ABC


W nowym wydaniu tygodnika „ABC” polecamy obszerny artykuł o inicjatywie Jana Pietrzaka, artysty, satyryka, ale też szefa Towarzystwa Patriotycznego, który wpadł na pomysł, by setną rocznicę Cudu nad Wisłą uświetnić postawieniem wielkiego łuku triumfalnego w Warszawie.
Chcemy zbudować pomnik dumy, godności i heroizmu
— mówi pomysłodawca, podkreślając, że jest to inicjatywa całkowicie ponad podziałami politycznymi.
Uczestnicy Bitwy Warszawskiej nie należeli ani do PiS, ani do Platformy. Chodzi o to, żebyśmy nie wpychali obecnych podziałów politycznych w tę sprawę
— podkreśla Pietrzak, który zapowiada na 16 sierpnia sprzedaż cegiełek dla fundatorów.
Nie chcemy żadnych funduszy od państwa. A od miasta oczekujemy tylko wyznaczenia miejsca. Moją ideą jest, by łuk został sfinansowany z pieniędzy społecznych, ze składek, żeby nikt nam nie wypominał, że cokolwiek odbieramy głodnym dzieciom
— podkreśla. Towarzystwo Patriotyczne rozprowadza już w tym celu pamiątkowe cegiełki o nominałach 50, 100, 500 i 1000 zł ze znakiem wodnym, wydrukowane w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
W niedzielę 16 sierpnia na Nowym Mieście o godz. 17 w Warszawie odbędzie się wielki koncert pieśni legionowych i patriotycznych zatytułowany „Niech żyje Polska”. Tam również będzie można wykupić cegiełki i stać się tym samym fundatorem warszawskiego łuku triumfalnego. Jak będzie wyglądał nowy monument?
Kształt budowli zostanie wyłoniony w konkursie, rozpisanym natychmiast po tym, gdy miasto wyznaczy miejsce, gdzie łuk upamiętniający Bitwę Warszawską mógłby stanąć.
To będzie konkurs międzynarodowy, zaprosimy do niego zarówno polskie, jak i zagraniczne pracownie architektoniczne
— zapewnia Jan Pietrzak.
Skupcie się! Mamy już tylko pięć lat na zbudowanie monumentu, który urbi et orbi głosić będzie chwałę polskiego oręża, w setną rocznicę zwycięstwa europejskiej cywilizacji nad wschodnią barbarią
— podkreśla Pietrzak na łamach nowego wydania tygodnika „ABC”.

Obrazek

W nowym wydaniu tygodnika „ABC” – jak co tydzień, w każdą środę zestaw emocjonujących, ciekawych i zaskakujących tekstów do przeczytania. Zapraszamy do lektury i na stronę tygodnika http://www.abctygodnik.pl oraz na profil ABC na Facebooku.

Zdjęcie "ABC" - Tygodnik aktualny, bezkompromisowy, ciekawy

autor: "ABC" - Tygodnik aktualny, bezkompromisowy, ciekawy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 03 wrz 2015, 11:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.ngopole.pl/2015/09/01/polska ... ej-europy/

Polska stawiając opór agresji Niemiec we wrześniu 1939 roku broniła cywilizacji wolności w imię całej Europy
01/09/2015

Obrazek

Ta prawda powinna być stałe przypominana społeczności międzynarodowej. Nie chodzi w żadnym razie o nachalne eksponowanie własnych zasług. W tym wypadku chodzi o wartości podstawowe, bez których nie może obejść się ludzkość chcąca żyć w pokoju i sprawiedliwości. Opór Polski był aktem niezgody na barbarzyństwo, które uderzało w podstawy egzystencji wolnych narodów. W tym kontekście trzeba powiedzieć o destrukcyjnych skutkach kampanii niektórych publicystów prawicowych, którzy w imię opacznie pojmowanego realizmu głoszą tezę o tym, że Polska mogła i powinna zawrzeć sojusz z Hitlerem. Pogląd ten nie tylko nie wytrzymuje konfrontacji z historyczną rzeczywistością, ale także odbiera silny tytuł moralny będący w posiadaniu Rzeczpospolitej. Ludzie ci wykorzystują łatwowierność czytelników i głoszą naiwne przekonanie, że można było łatwo obrać inną polityczną drogę niż zderzenie z Hitlerem. Szkody tej narracji są oczywiste. To prawda, że o sukcesie narodów decyduje potencjał polityczny i ekonomiczny, który musimy rozbudować w najbliższych latach. Ale nie bez znaczenia jest czynnik jakim są zasługi historyczne. Dojrzałe narody potrafią wykorzystać ten czynnik do promocji własnego punktu widzenia na sprawy całkowicie współczesne. Ci którzy kwestionują zasługi Polski, która oparła się agresji Niemiec źle służą Rzeczpospolitej osłabiając wymowę przewagi historycznej, która nie jest bez znaczenia dla współczesnych relacji politycznych i urzeczywistniania naszych interesów.

Kazimierz Michał Ujazdowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 01 paź 2015, 09:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/luk-triumfalny-w-100 ... est-zgoda/

Łuk triumfalny w 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej? Jest zgoda
Opublikowano: 25 wrz 2015

Przedstawiciele warszawskiego ratusza i części środowisk patriotycznych doszły do porozumienia w sprawie lokalizacji łuku triumfalnego, który ma zostać odsłonięty w 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej, czyli w 2020 r.

Monument ku czci zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 r. ma stanąć na Osi Saskiej – na trawniku między jezdniami ul. Marszałkowskiej, która przecina Ogród Saski. To wynik spotkań przedstawicieli ratusza, Towarzystwa Patriotycznego (Jan Pietrzak, Rafał Ziemkiewicz), Fundacji Patriotycznej „Serenissima”, Stowarzyszenie Rodu Rodziewiczów i Jana Żylińskiego.

– Spotkań w tej sprawie było już kilka. Do tej pory każda z czterech organizacji miała swój pomysł na lokalizację łuku. Zrobiliśmy analizę urbanistyczną i wyszło, że Oś Saska jest najlepsza. W poniedziałek udało nam się osiągnąć kompromis – mówił wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, który zajmuje się polityką pomnikową Warszawy.

Platforma zmienia zdanie

Platforma Obywatelska, która rządzi Warszawą, do tej pory odrzucała projekty środowisk patriotycznych chcących budowy łuku triumfalnego ku czci Bitwy Warszawskiej. Jednak w ostatnim czasie politycy zmienili zdanie i zaczęli uważniej słuchać patriotów, którzy chcą uczcić zwycięstwo nad bolszewikami.

– Zazwyczaj stawiamy pomniki klęski, a to upamiętnienie poświęcone ma być zwycięstwu. Poza tym, nie będzie przeciwko komuś wymierzone – tłumaczył się z decyzji Wojciechowicz

Jeszcze nie na 100 proc.

Jak się okazuje decyzja o lokalizacji łuku triumfalnego jest tylko wstępną zgodą ratusza. – Nie jest to jeszcze zgoda formalna, ale na pewno krok do przodu – mówiła Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika prasowego Urzędu m.st. Warszawy.

Wstępne kroki musiały zostać jednak podjęte, by przejść do dyskusji i konkretów.

– Chciałem doprowadzić do sytuacji, w której będę mógł przedstawić pani prezydent i Radzie Warszawy materiał do dyskusji i podjęcia decyzji – wyjaśnił wiceprezydent.

Pomysł ma ocenić konserwator zabytków i miejska rada zajmująca się architekturą. Wciąż nie ma jednomyślności co do stylu w jakim zostanie wykonany łuk.

Źr.: warszawa.wyborcza.pl
Fot. Wikimedia/Galiniak


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 11 paź 2015, 10:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpiecz ... mpaign=rss

Ponieważ Polacy nie władają swoim państwem, politykę historyczną Polski muszą prowadzić obcy. Robią to tak, jak potrafią.

Kopia artykułu:

Hinduska gra o obronie Westerplatte [+VIDEO]
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Sobota, 10 października 2015 o godz. 10:10:45

Hinduski programista Satyajit Chakraborty z firmy Flying Robot Studios w Kalkucie przygotował minigrę strategiczną o obronie polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte we wrześniu 1939 roku.

“Warfront Defenders: Assault On Westerplatte” to internetowa minigra strategiczna, która powstały przez inspirację autora jednym z najsłynniejszych bojów polskich żołnierzy podczas ataku Niemiec w 1939 roku. Nie jest to jednak wierne odwzorowanie sytuacji ani symulacja. To raczej połączenie gry typu „tower defence” i RTS. Gra ma oferować wydawanie żołnierzom prostych rozkazów, zmianę ich ekwipunku, a także sztuczną inteligencję dopasowującą się do stosowanej przez graczas taktyki.
Ma to być pierwsza część, otwierająca serię podobnych gier. Sam autor przyznaje, że nigdy nie był w Gdańsku a swoją wiedzą na temat oblężenia Westerplatte czerpał z książek i Internetu.

http://www.youtube.com/embed/11QztSy5mCc

Trailer gry.
Nowastrategia.org.pl / youtube.com / Kresy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 15 paź 2015, 21:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Koniec obrażania

Stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Jana T. Grossa, który na łamach „Die Welt” stwierdził, że „Polacy w trakcie wojny zabili więcej Żydów niż Niemcy”. Za podstawę śledztwa uznano art. 133 kodeksu karnego, który stanowi: „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Można mieć nadzieję, że to początek ścigania za obrażanie Polski w mediach. Do tej pory mieliśmy cały szereg składanych do prokuratury wniosków osób urażonych używaniem przez zachodnią prasę zwrotu „polskie obozy koncentracyjne”, które nie spotkały się z odpowiednim działaniem organów ścigania. Twierdzono, że prywatne osoby nie mogą czuć się obrażone, gdy ktoś przypisuje nam zbrodnie dokonane przez Niemców podczas II wojny światowej i nie ma podstaw prawnych do składania skargi.

Jest to interpretacja bardzo wątpliwa. Przecież każdy może czuć się urażony tego rodzaju sformułowaniami i ma prawo złożyć odpowiednie zażalenie do organów prokuratorskich. Dobrze się więc dzieje, jak prokuratura wszczyna śledztwo w tego typu sprawach. Miejmy nadzieję, że w innych sytuacjach śledczy zachowają się podobnie.

W sprawie Grossa aż 125 osób złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Prokuratura poinformowała, że wpływają kolejne zawiadomienia. Wygląda na to, że Polacy mają już dość obrażania naszego Narodu. To bardzo pozytywne zjawisko. A już sama liczba wniosków wywiera nacisk na prokuraturę, aby podjęła sprawę.

Procesy wytaczać trzeba, ale jest to ostateczność. Oprócz tego trzeba prowadzić zakrojoną na szeroką skalę politykę historyczną. To państwo polskie powinno robić. Niestety na razie robi to w sposób niedostateczny. Nie wygramy bitwy o pamięć bez większego zaangażowania w kulturę i edukację. Musimy wydawać książki w obcych językach, organizować za granic

http://m.naszdziennik.pl/artykul/145485


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 21 paź 2015, 07:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Liczy się tylko zwycięstwo

Z Filipem Frąckowiakiem, dyrektorem Muzeum Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego w Warszawie, rozmawia Rafał Stefaniuk

Jutro w Izbie Pamięci Pułkownika Kuklińskiego o godz. 11.00 odbędzie się konferencja poświęcona polityce historycznej Polski. Dlaczego uznał Pan, że warto podjąć ten temat?
– Rządy Platformy, a więc dwa Donalda Tuska i obecny Ewy Kopacz, robią wszystko, aby polityka historyczna zniknęła, a przez to, żeby Polacy nie poznawali swojej historii. Zwróćmy uwagę, że drastycznie zmniejszono liczbę godzin historii. Bywa, że w niektórych szkołach uczy się historii tylko do 1939 roku. Program nauczania nie uwzględnia ważnych lektur historycznych, a jeżeli są to ograniczone do fragmentów. Nie wspomnę już o tym, że w Muzeum Katyńskim nie znajdziemy nic o śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przecież już stawiamy pomniki dla zmarłych 10 kwietnia 2010 r., a więc to za chwilę część polityki historycznej. Mam nadzieję, że wraz z przyjściem nowego rządu to wszystko się zmieni. Podczas tej konferencja ja wspólnie z prof. Janem Żarynem i Mariuszem Błaszczakiem chcielibyśmy nakreślić priorytety tej nowej polityki historycznej.

Jakie są to priorytety?
– Powiem o tym, co ja chcę jutro poruszyć. Dla mnie istotne jest, aby uruchomić inicjatywy oddolne. Będąc bardziej precyzyjnym, to one są, tylko należałoby je wspomóc. Sytuacją niedopuszczalną było niewpuszczenie grup rekonstrukcyjnych na uroczystości otwarcia panteonu Żołnierzy Wyklętych. Przecież to ci ludzie bezinteresownie zajmowali się podtrzymywaniem pamięci o Niezłomnych. To nie są urzędnicy, którzy robią to z powodów służbowych i jeszcze dostają za to pieniądze. Chciałbym też umożliwić działanie takim instytucjom jak Izba Pamięci Pułkownika Kuklińskiego. Przypomnę, że zlikwidowano Izbę Pamięci Księdza Prałata Peszkowskiego, bo miasto skąpiło dosłownie kilkuset złotych na czynsz. W mojej ocenie takie inicjatywy oddolne trzeba wesprzeć, aby funkcjonowały w przestrzeni publicznej.

Dlaczego powinniśmy walczyć o pamięć. To ma jakieś znaczenie, że ktoś zmienia fakty z zeszłego wieku?
– Polityka historyczna łączy się ściśle z polityką bezpieczeństwa państwa. Żyjemy na takim miejscu na ziemi, w takim kraju, i jesteśmy naznaczeni taką historią, że w sprawach przeszłości nie możemy milczeć. Jeżeli nie będziemy przypominać o trudnych momentach z naszej historii oraz o tych wielkich, z wybitnymi osiągnięciami i wspaniałymi zwycięstwami, to nigdy Polska nie będzie nowoczesna, a tym bardziej bezpieczna.

A więc słowa Józefa Piłsudskiego: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” pozostają aktualne?
– To jest kwintesencja tego, co jutro zamierzamy przedstawić.

Ostrołęka nie otrzymała dotacji państwowej na Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Izba Pamięci Pułkownika Kuklińskiego stoczyła batalię z Hanną Gronkiewicz-Waltz o swoje istnienie. Dlaczego państwo nie wspiera inicjatyw tego typu?
– Z Izbą Pamięci Pułkownika Kuklińskiego było tak, że nasze problemy wynikły z resetu stosunków pomiędzy Donaldem Tuskiem a Władimirem Putinem, a tym samym ogłoszenia okresu przyjaźni. W mediach szerokim echem niosły się peany ku czci przyjaźni polsko-rosyjskiej. Jak więc w centrum Warszawy mogło być muzeum poświęcone pamięci pułkownika Kuklińskiego? Obecny rząd robi wszystko, aby w kwestii historii ogłupić Polaków, żebyśmy myśleli, że fajna jest tęcza, że fajne są kolorowe fontanny, że fajne jest show z okazji powstania Pałacu Kultury. Nie mówi się przy tym, dlaczego Pałac powstał i że był wizytówką naszego okupanta.

Możemy zwyciężyć w walce o pamięć z takimi krajami jak Rosja czy Niemcy?
– Zwycięstwo to jest bardzo dobre słowo. Musimy toczyć walkę i zwyciężyć m.in. z tymi, którzy piszą i mówią o „polskich obozach koncentracyjnych”. To wszystko jest elementem polityki historycznej. Na tę walkę muszą znaleźć się pieniądze. Konieczne jest korzystanie z usług kancelarii prawnych i musimy z pozwami i działaniami wyjść poza granice Polski. Kluczem jest więc wpływanie na opinię publiczną za granicą.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... estwo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 03 lis 2015, 07:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Kompromitująca nominacja IPN

Z prof. Mieczysławem Rybą, wykładowcą z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Instytut Pamięci Narodowej ogłosił nominacje w III edycji ogólnopolskiego konkursu na Audycję Historyczną Roku. Wśród nominowanych znalazła się Walentyna Łojewska, dziennikarka białoruskiego Radia Racja, która niegdyś w swojej twórczości opisywała żołnierzy mjr. Łupaszki czy kpt. Burego jako morderców, gwałcicieli czy złodziei. Panie Profesorze, to odpowiednia nominacja?
– Warto się zastanowić, w imię czego podjęto decyzję o tej nominacji. Czy to jest przeoczenie, czy może ta decyzja zapadła mimo wiedzy o jej poglądach. Jeżeli jest to drugi powód, oznacza to, że polityka historyczna dalej funkcjonuje w ramach relatywizmu i fałszywego dialogu, który rzekomo ma łączyć. Natomiast w kontekście zamętu wokół mjr. Łupaszki i kpt. Burego takie działanie IPN sprawia, że myli się nam, kto był bohaterem, a kto ofiarą.

Na ile prawdopodobne może być to, że IPN nie sprawdził dorobku zawodowego Łojewskiej?
– Bez wątpienia w obu sytuacjach, a więc wiedzy lub jej braku, jest to rzecz kompromitująca. Gdy mówimy o inicjatywach organizowanych lub wspieranych przez IPN, to dorobek zawodowy każdego z uczestników musi być weryfikowany. Jednak gdyby była to decyzja celowa, byłoby to jeszcze gorsze, niż gdyby doszło do niewiedzy lub pomyłki.

Łojewska została nominowana do konkursu za audycję pt. „Wciąż ich widzę”, opowiadającą o pacyfikacji wsi Zaleszany w województwie podlaskim. Przedmiotem pacyfikacji byli współpracujący z Sowietami białoruscy kolaboranci. Według Łojewskiej, żołnierze Narodowego Zjednoczenia Wojskowego dowodzeni przez kapitana „Burego” dokonali tam zbrodni. Można jednoznacznie ocenić, co stało się 69 lat temu na Podlasiu?
– To jest zadanie dla historyków, którzy tę sprawę chcą wyjaśnić. Ale jeżeli jest to audycja poruszająca ten trudny temat, to możliwe, że nominacja IPN może mieć podłoże dialogu w stosunku do osób reprezentujących tego typu poglądy. Pamiętajmy, że w czasach komunizmu NSZ były organizacją całkowicie deprecjonowaną i zaliczoną do kategorii bandytów. W pewnych liberalnych środowiskach chciałoby się wrócić do takiej oceny działalności oddziałów. Jednakże nawet, gdyby w jednostkowych przypadkach doszło do niewłaściwego działania któregoś z oddziału, nie może to rzutować na ogólną ocenę NSZ.

Jak wielkie było zjawisko kolaboracji ludności białoruskiej z Sowietami i komunistami po wojnie?
– Już od 1939 r. ten problem istniał. On występował wśród ludności białoruskiej i ukraińskiej jako bardzo poważy. Przypuszczam, że po II wojnie światowej tego typu zjawiska były nader częste. Pokłosia tego sporu są do dzisiaj obecne na Białostocczyźnie, szczególnie na tych obszarach, które zamieszkują liczne grupy Białorusinów. Tam ciągle wisi kwestia oceny działalności komunistycznej konkretnych osób. Ta sprawa jest ciągle obecna w świadomości ludzkiej. Ciężko mi przytoczyć dokładne liczby, bo szczegółowych badań na ten temat nie prowadziłem.

Skoro punktem wyjścia naszej rozmowy jest konkurs na audycję historyczną, to muszę zapytać, jak ocenia Pan sposób przybliżania przez media historii.
– Mało osób wie o tym konkursie, a co dopiero o historii najnowszej. Kwestie te media liberalne pomijają. Niestety, media publiczne również przyjęły taki profil. Sprawy związane z historią, a szczególnie z historią Polski, uznawane są za mało istotne. Media te funkcjonują w podobny sposób jak media komercyjne i przez to misja edukacyjna jest marginalizowana.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... a-ipn.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 12 lis 2015, 09:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Niepodległość nie jest dana raz na zawsze

Wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy z okazji Święta Niepodległości

Szanowni Państwo Marszałkowie i Marszałkowie Seniorzy,
Szanowna Pani Premier, Panowie Premierzy,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowni Państwo Parlamentarzyści,
Szanowni Państwo Prezesi Trybunałów i Sądów,
Szanowni Panowie Generałowie, Państwo Oficerowie i Podoficerowie,
Żołnierze,
Wszyscy Zgromadzeni Goście,
Drodzy Rodacy!

Zadrżał przed chwilą ten plac, zadrżał pięknie. Od salwy armatniej, na cześć naszej niepodległości. 97 lat od 11 listopada 1918 roku, 97 lat niepodległości, niestety z 50-letnią przerwą. I to jest właśnie nasza historia, historia, o której musimy pamiętać zwłaszcza my, Polacy, ale także i inni, którzy znajdują się w podobnej sytuacji i położeniu geopolitycznym. Niepodległość, suwerenność i wolność nie są dane raz na zawsze. Trzeba o nią się starać, po to, żeby o nią nie walczyć, tak jak musiały walczyć pokolenia naszych prapradziadków i dziadków przez 123 lata, kiedy Polska niepodległości nie miała, kiedy krwawili się w trzech powstaniach i innych mniejszych zrywach niepodległościowych. Kiedy walczyli w różnych armiach, cały czas mając Polskę w sercu, na myśli i na bagnetach. I przez lata nie mogli jej odzyskać.

Na szczęście zachowała się w rodzinach, dzięki pielęgnowaniu tradycji, dzięki tym zrywom, dzięki tym, którzy tworzyli polską literaturę czasów zaborów, dzięki tym, którzy uczyli młodzież pięknej historii naszej Ojczyzny i tego wszystkiego, co ważne, byśmy przetrwali. To, że niepodległość udało się w 1918 roku odzyskać, to wielka zasługa polskich żołnierzy, tych, którzy walczyli z bronią w ręku. O nich dziś, w tym miejscu, tu, przy Grobie Nieznanego Żołnierza, powstałym w II Rzeczypospolitej i wielkiego jej symbolu, symbolu wolnego i niepodległego państwa polskiego – o nich przede wszystkim musimy pamiętać. Ale nie wolno nam także zapominać o tych wszystkich, którzy o Polskę walczyli bez broni w ręku – piórem, słowem, instrumentem muzycznym. To także są bohaterowie niepodległości, bohaterowie wolności. To oni także – czy może przede wszystkim oni – przez te lata budowali to wielkie poczucie wspólnoty, budowali tą więź, tkankę społeczną i patriotyczną, która w każdym państwie jest niezbędna.

Najcenniejsza jest niepodległość
Najcenniejszą rzeczą dla narodu jest wolne, suwerenne i niepodległe państwo, ale to działa też i w drugą stronę – najcenniejszą rzeczą w państwie jest naród, który ma poczucie wolności, który jest niezłomny w dążeniu do tego, by swoje niepodległe i suwerenne państwo utrzymać i mieć. Tacy właśnie jesteśmy my, Polacy, od pokoleń. Mamy prawo być z tego dumni. Bo jeżeli popatrzymy na naszą piękną, choć czasem trudną historię, na to, co nastąpiło po II Rzeczypospolitej, na napaść, jakiej ulegliśmy z dwóch stron i nie byliśmy w stanie przetrwać, i na 50 lat, najpierw okupacji, a potem braku prawdziwej niepodległości i suwerenności, to także mamy prawo patrzeć na te czasy z podniesioną głową. Bo umieliśmy wyjść z tamtej opresji, umieliśmy pokonać przeciwników bez broni w ręku, ale dzięki niezłomności tych, którzy wtedy o Polskę walczyli.

Ale kiedy to się stało, kiedy przeszliśmy do prawdziwej ofensywy? Tym, którzy tamtych czasów nie pamiętają, przypomnę, a przed tymi, którzy je pamiętają i wtedy walczyli, chylę dzisiaj głowę. To zryw poznaniaków w 1956 roku, ale byli sami. To zryw studentów w 1968 roku, ale wtedy udało się na studentów popędzić robotników, bo jeszcze nie rozumieliśmy tego, co najważniejsze, jeszcze nie odzyskaliśmy wtedy tej pamięci. Ona została przywrócona tutaj, na tym placu, w 1979 roku! Tam, gdzie stoi ten krzyż, stał Ojciec Święty Jan Paweł II i powiedział: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi”. To było więcej niż salwa armatnia. Może nie zadrżały budynki i okna, ale zadrżały serca w całej Polsce. Ludzie zobaczyli, że są razem, że myślą jednakowo i że mają jednakowe oczekiwania. Stali się na powrót wspólnotą – już nie byli podzieleni na studentów, robotników, inteligencję i innych, ale byli razem, byli Polakami, którzy chcieli odzyskać wolność i wydobyć się z zakłamania, którzy nie chcieli dłużej trwać w odrętwieniu, w pseudodobrobycie, którego tak naprawdę nie było, choć każdy miał swoją małą stabilizację. Ludzie doszli do słusznego wniosku, że to za mało i że byli cały czas oszukiwani. Że chcą być wolni, tak jak wolni byli wcześniej w II RP ich ojcowie i jak wolny jest Zachód Europy, który niektórzy z nich widzieli.

Piękna „Solidarność”
Szanowni Państwo, z tego wziął się wielki zryw „Solidarności” – największego i najpiękniejszego ruchu społecznego, jaki chyba powstał na świecie, a z całą pewnością w czasach komunistycznych za żelazną kurtyną. Jedynego, prawdziwie wolnego, zrodzonego z wolnej myśli, przed którym ugięła się władza. „Solidarność”, choć chciano ją zniszczyć, zadeptać, potem w latach 80., przez stan wojenny, przez to wszystko, co się działo, gdy władza narzucona z Moskwy broniła się tutaj wszelkimi siłami, to jednak ten naród, ponosząc ofiary, poprzez cierpienie, krew przetrwał. Poprzez tych, którzy w tamtych czasach byli niezłomni. Którzy nawet kiedy załamywali ręce, to potrafili się podnieść. Kiedy wychodzili z więzienia, wracali z powrotem do działalności podziemnej. Byli nieugięci, ale za nimi stał naród i dlatego w 1989 roku to my, Polacy, doprowadziliśmy do zawalenia się żelaznej kurtyny i zburzenia muru berlińskiego. To od nas to wszystko się zaczęło – musimy o tym pamiętać i świat powinien o tym pamiętać. Możemy iść z podniesioną głową. Odzyskaliśmy niepodległość, odzyskaliśmy suwerenność, zaczęliśmy odzyskiwać wolność – w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie tylko taką, że nikt z zewnątrz niczego nam nie narzuca, że za poglądy nie zostaniemy aresztowani. Ale i wolność rozumianą przez to, że mamy poczucie, że żyjemy w państwie prawdziwie sprawiedliwym, państwie, które równo traktuje wszystkich swoich obywateli, państwie, w którym władza jest zawsze uczciwa.

Jeżeli dzisiaj mówimy, że są niedostatki obecnej, wolnej Polski, to one są jeszcze cały czas w tym zakresie. I jeżeli mówimy o naprawie Rzeczypospolitej, o dobrej zmianie, to mówimy, że te zmiany właśnie do tego muszą prowadzić – żeby Rzeczpospolita była dla wszystkich równa. Żeby była w stanie zaradzić tym, którzy wprowadzają innych w błąd, żeby była w stanie przed poszkodowaniem zabezpieczyć, a w razie poszkodowania pomóc i ukarać tych, którzy ich skrzywdzili.

Chcemy, by była to taka Rzeczpospolita, gdzie wymiar sprawiedliwości potrafi ukarać gangsterów, ale nie karze ludzi, którzy walczyli o silne państwo. Nie skazuje ich na drakońskie kary, bo to zwyczajnie niesprawiedliwe. To niszczy tkankę społeczną i podważa wiarę w praworządność.

Silne filary silnego państwa
Szanowni Państwo, państwo silne, o którym minister Eugeniusz Kwiatkowski w II RP mówił, że tylko takie jest w stanie przetrwać w tym miejscu Europy, to państwo, które musi dostrzegać każdego obywatela i być oparte na silnych filarach. Na filarze silnej gospodarki, z której profitów wszyscy korzystają, dzięki której wszyscy się bogacą i podnosi się poziom życia całego społeczeństwa, a nie tylko jego części. To system prawny, który jest trwały, stabilny, a przede wszystkim przestrzegany. Warto przypomnieć słowa Marszałka Piłsudskiego, który dawno temu powiedział: Urodziłem się w państwie bezprawia. Urodziłem się w państwie, gdzie wygodnie i dobrze mogło żyć się tylko takim, którzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie. Ja marzyłem o państwie silnego prawa, takiego prawa, którego obywatel może być pewny, bo nie zależy od niczyjego kaprysu albo innego widzimisię. Takie państwo trzeba właśnie budować i to jest zadanie, które dzisiaj stoi przed nami. A ponieważ wciąż je realizujemy, mam nadzieję, że w najbliższym czasie przyśpieszymy w tym zakresie znacząco.

Polityka historyczna i patriotyczna
Jeszcze jedna rzecz jest niezwykle ważna – polityka patriotyczna i historyczna. Dziś właśnie, w tym miejscu, ją prowadzimy. Dziękuję wszystkim organizatorom tej uroczystości, dziękuję żołnierzom – potomkom i następcom tych, którzy walczyli o niepodległość Ojczyzny i odzyskali ją w 1918 r., a później bronili jej w 1939 r., w latach czterdziestych, w Powstaniu Warszawskim. Tym, którzy są potomkami i następcami Żołnierzy Niezłomnych, którzy do ostatniej kropli krwi nie złożyli broni. Wszystkim tym, którzy dzisiaj tu przybyli – rodzicom, którzy przyprowadzili tutaj swoje dzieci tak pięknie machające naszymi polskimi barwami. Bardzo serdecznie dziękuję. To jest właśnie polityka historyczna. To jest właśnie to, dzięki czemu chce się krzyknąć: Niech żyje Polska wolna i niepodległa, nasze wspaniałe państwo!

Dziękuję!

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... awsze.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 17 lis 2015, 07:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Odkłamać historię

Jutro w Belwederze zbiera się szerokie i niejednorodne środowiskowo grono środowisk państwowych, naukowych i społecznych, a także publicystów. Prezydent Andrzej Duda chce przygotować strategię polityki historycznej państwa.

Jak zapowiedział podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski, będą – jeśli przyjmą zaproszenie – także przedstawiciele środowisk, które w latach 90. podawały w wątpliwość wartość polityki historycznej jako takiej.

– Myślę, że w niektórych wypadkach kontestują wartość zaangażowania państwa w tym obszarze. Będzie to spotkanie osób, które mają różne poglądy i z różnych perspektyw patrzą na historię Polski w państwowym wymiarze – podkreślił.

Dodał, że obecnie działa kilkadziesiąt instytucji publicznych i wiele środowisk zajmujących się szeroko rozumianą polityką historyczną. Wydaje się, że nadszedł moment, w którym należy sformułować zręby strategii państwa polskiego w prowadzeniu polityki historycznej, a Kancelaria Prezydenta jest do tego znakomitym miejscem.

W ocenie historyka prof. Mieczysława Ryby, przede wszystkim trzeba uporządkować sytuację wewnątrz kraju, a nade wszystko trzeba pójść w przestrzeń edukacyjną, ponieważ młode pokolenia od wielu lat wychowywane są w Polsce w duchu niemal ahistorycznym, wiedza historyczna przekazywana w szkole pozostawia bardzo wiele do życzenia.

– Następnie konieczna jest cała perspektywa działań popularyzatorskich, nie tylko w sferze różnych publikacji, ale także w sferze artystycznej, filmowej. Przypomnę tu chociażby państwowe dotacje dla filmów historycznych, które popularyzują wiedzę nie tylko wewnątrz kraju, ale i na zewnątrz, szczególnie takie kwestie, które są istotne dla dobrego wizerunku Polski, ale także dla wiedzy, którą powinien posiadać każdy Polak – podkreśla historyk.

Jak zauważa profesor, trzeba promować dobry wizerunek Polski w aspekcie prawdziwościowym, a nie ideologicznym. Ponieważ współczesna polityka historyczna państw jest prowadzona nade wszystko w odniesieniu do II wojny światowej i czasu totalitaryzmów, to Polska, jak mało który kraj, ma się czym pochwalić, walcząc o wolność z oboma zbrodniczymi totalitaryzmami.

– To wszystko trzeba spiąć w całość. Polityka historyczna powinna mieć wymiar zewnętrzny i wewnętrzny – podkreśla prof. Ryba, a także przypomina, że wszyscy nasi sąsiedzi, a szczególnie główne, najsilniejsze państwa europejskie, prowadzą bardzo aktywną politykę historyczną, niekoniecznie jednak robią to w sposób prawdziwościowy.

– Rosja stara się pokazać swoją wielką zasługę w walce z Niemcami hitlerowskimi, przemilczając zbrodnie komunistyczne, dużo jest w tym fałszu. Niemcy z kolei starają się przeformatować wizerunek Niemca zbrodniarza, który wpisywał się w przestrzeń polityki Hitlera, na rzecz tego Niemca pokrzywdzonego, wypędzonego. Taki przekaz realizowany jest bardzo konsekwentnie poprzez projekty filmowe i edukacyjne. Natomiast Ukraińcy ostatnio zmierzają do tego, aby gloryfikować OUN-UPA. Są to treści fałszywe i wymagające naszej reakcji, bo to jest zakłamywanie historii – podkreśla prof. Ryba.

Jutrzejsze spotkanie będzie pierwszym, które rozpocznie prace nad opracowaniem strategii i określi, w jakiej formule będą one kontynuowane.

Izabela Borańska-Chmielewska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... torie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 21 lis 2015, 13:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://parezja.pl/powstanie-polska-liga ... awieniu-2/

Powstanie Polska Liga Przeciw Zniesławieniu
20 listopada 2015

Szef MSZ Witold Waszczykowski poinformował, że powstanie polskie lobby zajmujące się polityką historyczną. Jego praca będzie polegała na kreowaniu własnej narracji historycznej, podobnie jak robią to Izrael, Rosja czy Niemcy.

„Już zdecydowaliśmy, że będziemy tworzyć własne lobby, które się będzie zajmowało polityką historyczną. Będziemy tworzyć własną narrację, zakładamy, że będziemy się uczyć z lobby izraelskiego, z polityki historycznej rosyjskiej, która jest niekorzystna dla nas, ale która odnosi sukcesy. Albo z polityki historycznej Niemiec” – stwierdził Waszczykowski.

„Dziś nikt na świecie nie wie, kto wywołał II wojnę światową, ale wie, że ją wywołali jacyś naziści. Musi powstać Polska Liga Przeciw Zniesławieniu, która będzie przedstawiać polską narrację, że byliśmy ofiarą w historii” – dodał.

Pikio.pl/mn


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 23 lis 2015, 09:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historia.org.pl/2015/11/22/minis ... -historii/

Ministerstwo kultury zapowiada konkurs na megaprodukcję o polskiej historii
WOJTEK DUCH | 22 LISTOPADA 2015 18:40

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w trakcie festiwalu Camerimage zapowiedział rozpisanie konkursu na produkcję filmową promującą polską historię.


Piotr Gliński / fot. CC BY-SA 3.0 pl


Minister kultury i dziedzictwa narodowego w trakcie odbywającego się w Bydgoszczy Camerimage - Międzynarodowego Festiwalu Filmowego ogłosił rozpoczęcie przygotowań do realizacji wielkiego projektu filmowego promującego polską historię.
Pierwszym etapem realizacji produkcji ma być konkurs, a sam film ma zostać zrealizowany z funduszy niezależnych od budżetu państwa.
Do tej pory ministerstwo nie podało informacji o jakimkolwiek zawężeniu zakresu tematycznego lub chronologicznego. Więcej szczegółów poznamy po ogłoszeniu konkursu.
W Polskiej historii jest wiele postaci i wydarzeń, które stanowią gotowy scenariusz na filmowy megahit, o czym pisaliśmy tutaj.
Zapowiedzi powstania takiego filmu pojawiały się w obu tegorocznych kampaniach wyborczych. Poparcie dla tego pomysłu deklarował zarówno Andrzej Duda, jak i PiS.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 30 lis 2015, 09:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historia.org.pl/2015/11/28/w-sej ... polskiego/

W Sejmie powstał Zespół Historii i Tradycji Wojska Polskiego
JAN LANDE | 28 LISTOPADA 2015 17:00

W Sejmie powstał Parlamentarny Zespół Historii i Tradycji Wojska Polskiego. Obecnie należy do niego 21 posłów, którzy mają zająć się popularyzacją historii.

Celem powołania Zespołu jest wspieranie postulatów wysuwanych przez organizacje kultywujące tradycje niepodległościowe lub tradycje oręża polskiego.
Do zadań Zespołu należy w szczególności krzewienie i kultywowanie tradycji niepodległościowej oraz popularyzacja historii Wojska Polskiego oraz wspieranie postulatów wysuwanych przez organizacje zajmujące się promowaniem tradycji niepodległościowych lub tradycji oręża polskiego.
Obecnie do Zespołu należy 21 posłów i 2 senatorów. Najwięcej z nich, bo aż 14 pochodzi z PiS. Ponadto 7 reprezentantów jest z Kukiz15, a 2 z .Nowoczesnej. Zespół ma obradować na posiedzeniach, które odbywają się nie rzadziej niż raz na kwartał.
Oby posłowie wywiązywali się ze swoich obowiązków lepiej niż poprzednicy z poprzedniej kadencji, gdy Zespół Miłośników Historii nie zrobił właściwie nic dla promocji polskiej historii, o czym pisaliśmy tutaj.
http://historia.org.pl/2012/09/06/posel ... torycznej/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka historyczna
PostNapisane: 28 lut 2016, 10:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/02/2 ... gierskiej/

2016 Rokiem Solidarności Polsko-Węgierskiej
Posted by Marucha w dniu 2016-02-27 (sobota)

Obrazek

Sejmowa komisja przyjęła specjalną uchwałę z okazji 60. rocznicy powstania antykomunistycznego na Węgrzech i Poznańskiego Czerwca, ustanawiającą rok 2016 Rokiem Solidarności Polsko-Węgierskiej. W piątek trafi pod obrady Sejmu.
„Dla uczczenia 60. rocznicy antykomunistycznego buntu w Poznaniu w czerwcu 1956 r. oraz 60. rocznicy powstania na Węgrzech w październiku i listopadzie 1956 r. Sejm i Senat RP oraz Zgromadzenie Narodowe Węgier przekonane o szczególnym znaczeniu rocznicy dla wspólnej historii obu narodów ustanawiają rok 2016 Rokiem Solidarności Polsko-Węgierskiej” – czytamy w treści uchwały przyjętej przez Senat i sejmową Komisję Kultury i Środków Przekazu.
Podkreślono w niej, że „bohaterski zryw Polaków i Węgrów był przejawem naszego odwiecznego pragnienia wolności i protestu przeciwko zniewoleniu całego regionu wskutek narzuconego po II wojnie światowej podziału Europy”.
„Wzajemna solidarność i pomoc naszych narodów w 1956 r. stanowią szczególną wartość, którą należy wspólnie upamiętnić” – zaznaczono.
W ubiegłym tygodniu uchwała została przyjęta przez Senat, zaś w piątek ma trafić pod obrady Sejmu. W poniedziałek przyjmie ją Zgromadzenie Narodowe Węgier.

PAP / wsumie.pl / Kresy.pl

http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-s ... egierskiej


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /