Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Platformy Obywatelskiej gry Polską

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 11 cze 2015, 17:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Tym razem to nie platforma zagrała, ale platformą zagrano.

Rozgrzany kocioł Platformy

Z Beatą Szydło, poseł Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Premier Ewa Kopacz zdymisjonowanych ministrów nazwała „ofiarami podsłuchów”. Znając treść rozmów polityków PO z restauracji, może Pani przyznać, że są to ofiary podsłuchów?
– Nie tylko ci ministrowie, ale i cały rząd powinien się podać do dymisji. I to nie teraz, ale rok temu, kiedy afera taśmowa ujrzała światło dzienne. Przypomnę, że jest to kwintesencja i zarazem podsumowanie wszystkich afer Platformy Obywatelskiej i PSL. Mieliśmy aferę hazardową, Amber Gold, Elewarru. To wszystko zostało niewyjaśnione, a premier mówi, że jej ministrowie są ofiarami. Odwołanie ministrów jest jedynie próbą odwrócenia uwagi społeczeństwa od sedna sprawy. Zwróćmy uwagę na to, że wszyscy rozmawiają o odwołaniach i rekonstrukcji rządu. Niektórzy publicyści, tak jak premier Kopacz, pochylają się nad „ofiarami”. Pomija się to, co jest kluczem w całej sprawie, a więc treści rozmów. A one są bardzo interesujące, bo pokazują, jak władza załatwiała swoje interesy i jakiego języka do tego używała.

Dowiedzieliśmy się, że odwołania są wyrazem „odpowiedzialności za państwo”.
– To są stwierdzenia wpisujące się w zasady marketingu politycznego. Odchodzą ofiary i robią to jeszcze w poczuciu odpowiedzialności za państwo. Teraz mają przyjść nowi, zrobią porządek i będą świetnie rządzić.

Nie wierzy Pani w dobre intencje Kopacz?
– Premier Kopacz przecież nawet nie ukrywa, że tak naprawdę nie zależy jej na Polsce, bo jeżeli wsłuchamy się w jej wczorajsze wypowiedzi, to możemy stwierdzić, że tak naprawdę skoncentrowała się na przepraszaniu wyborców Platformy. Wydaje mi się, że przeprosiny należą się wszystkim Polakom, w tym oczywiście wyborcom PO. Najbardziej przykre w całej sprawie jest to, że Platforma Obywatelska, zamiast kończyć obecną kadencję, podejmując ważne sprawy dla Polski, zajmuje się sobą. Przecież my wchodzimy w tym momencie w okres przygotowania budżetu na przyszły rok i podsumowania budżetu za rok ubiegły. Są jeszcze różne ważne sprawy wymagające rozwiązania, które czekają na dyskusje.

Dlaczego, w Pani ocenie, ucieka się od meritum sprawy?
– To, co ujawniły taśmy, to są rzeczy kompromitujące. Odwołani ministrowie powinni odejść dawno. Tymczasem niektórzy z nich zamiast dymisji otrzymali nagrody. Myślę tu szczególnie o wicepremier Elżbiecie Bieńkowskiej, która zajmuje teraz bardzo wygodną posadę w Brukseli. Jest to próba uciekania od tego, jak to państwo funkcjonowało pod rządami Platformy. Lakonicznie ten ustrój określił minister Bartłomiej Sienkiewicz, mówiąc o kamieni kupie. To jest oczywiście temat niewygodny, bo zbliżają się wybory. Ewa Kopacz wie, że Platforma dostała już od wyborców żółtą kartkę w wyborach prezydenckich, a teraz próbuje uniknąć czerwonej kartki. Polacy mają jednak tego wszystkiego dość i świetnie zdają sobie sprawę z tego, że ten budowany przez osiem lat domek z kart runął.

Uważa Pani, że powinno nastąpić wcześniejsze zakończenie tej kadencji Sejmu?
– Moim zdaniem, nie powinniśmy w tej chwili podejmować tego tematu. My takiego wniosku nie będziemy składać, bo nie bierzemy udziału w tym politycznym teatrze, który się toczy. Wybory są za kilka miesięcy. Najprawdopodobniej w październiku. Myślę, że w tym momencie mieszanie w tym rozgrzanym kotle nie ma zupełnie sensu. Trzeba teraz spokojnie dokończyć kadencje i przeprowadzić kampanię. Wierzę głęboko w to, że po wyborach będziemy mieć dobry rząd.

I będzie to rząd Prawa i Sprawiedliwości…
– Oczywiście, liczę na to. Jestem jednak daleka od triumfalizmu. Dzisiaj Polacy potrzebują uspokojenia, stabilności i rzetelnej oferty, która obudzi w nich nadzieję. A w pierwszej kolejności potrzebujemy uczciwej i normalnej władzy, czyli ludzi, którzy nie będą koncentrować się na załatwianiu własnych interesów politycznych, tylko rzeczywiście zajmą się sprawami, które są dla Polaków najważniejsze.

Premier ma skierować do Sejmu wniosek o odwołanie Andrzeja Seremeta.
– Ewa Kopacz próbuje teraz zrzucić odpowiedzialność na wszystkich wokół. Robi to tylko po to, aby odwrócić uwagę od tego, co wyprawiała Platforma. Oczywiście sprawą naganną jest to, że dochodzi do wyprowadzania dokumentów i sytuacji, kiedy instytucje państwa, w tym prokuratura, nie działają dobrze. Przypomnę, że reformę rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego przeprowadziła Platforma. Dzisiejsze próby odwołania Seremeta mogą być formą przyznania się do tego, że był to błąd. Ale musimy wziąć pod uwagę to, że teraz wszystkie decyzje Kopacz mają podstawę polityczną, a nie merytoryczną. Decyzje te podejmowane są w ogromnych emocjach. Takie decyzje są z reguły decyzjami błędnymi.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... formy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 16 cze 2015, 06:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Ktoś z nas kpi

Według raportu Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych (WISE), górnictwo węgla kamiennego w Polsce nie ma dużego wpływu na naszą gospodarkę. Eksperci twierdzą, że wkład górnictwa we wzrost gospodarczy kraju był bliski zeru. Autorzy WISE stawiają tezę, że górnictwo węgla kamiennego jest przemysłem schyłkowym.

Bardzo mnie zastanawia, komu zależy, żeby lansować takie teorie. Dzisiaj gościłem na uroczystości 90-lecia Głównego Instytutu Górnictwa. Wśród obecnych gości znalazł się Jerzy Buzek. Rzadko kiedy cytuję byłego premiera, zwłaszcza w ostatnim czasie, ale właśnie dziś podczas uroczystości powiedział: węgiel kamienny, nasze złoto! Niech zawsze pozostanie fundamentem naszej energetyki! Jak się więc ma twierdzenie polityka związanego z rządem do opracowania WISE? Kto więc z nas kpi?

Nie znam szczegółów tych badań, ale posiadam pewną wiedzę. Uważam, że ktoś w sposób niepoważny próbuje zagrozić polskiej energetyce. Jeżeli ktoś mówi, że węgiel nie ma wpływu na naszą gospodarkę, to jest to dla mnie daleko niepoważne.

Nasza energetyka nie jest w stanie dokonać wielkich inwestycji w krótkim czasie, nawet gdybyśmy bardzo chcieli, abyśmy mogli zrezygnować z węgla. Powinniśmy poświęcić się teraz opracowaniu sposobów lepszego ocenienia zasobów węgla i bezpieczniejszego, i efektywniejszego wydobywania. Musimy rozpocząć proces wdrażania nowych technologii. Ale zacząć musimy od zmiany sposobu zarządzania na efektywny i sprawny.

Dziwię się, że w czasie, gdy stoimy przed wyzwaniami w sektorze energetycznym i węglowym, niektórym instytucjom daje się możliwość lansowania tez uderzających w górnictwo.

Równolegle do tez mówiących o rozkładzie sektora węglowego forsuje się tezy, że jeżeli mamy używać węgla, to tylko z importu. W mojej ocenie, są to twierdzenia rodem ze służb specjalnych wrogich nam państw.

Mamy się więc uzależniać od obcego węgla, mając swój surowiec pod dostatkiem? Mamy wybitnych górników, naukowców najwyższej klasy i mamy rezygnować z kolejnej gałęzi gospodarki? Nie miejmy banków, stoczni, rolnictwa! Nic nie miejmy! Korzystajmy tylko z tego, co nam inne kraje sprzedadzą, i bądźmy tylko wyrobnikami. Moim zdaniem, tego typu wypowiedzi uderzają w rację stanu Rzeczypospolitej.

Grzegorz Tobiszowski

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... s-kpi.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 23 cze 2015, 15:54 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Od ośmiu lat straszą PiS-em. Oni chyba nie widzą tego, że największe zagrożenie idzie od nich samych ...


Jan Pietrzak: Kopacz i cała PO to ludzie bez godności, skoro mówią o urojonych winach partii opozycyjnej. To jest obłęd.
NASZ WYWIAD




Najważniejsze rozliczenie to odebranie tej szajce złych ludzi władzy. Oni niszczą Polskę. To jest rozliczenie

— mówi portalowi wPolityce.pl Jan Pietrzak.

wPolityce.pl: Beata Szydło jest kandydatem PiS-u na premiera, jeśli partia będzie tworzyć rząd po wyborach. W Pana ocenie to dobry krok?

Jan Pietrzak:Bardzo dobrze życzę pani Beacie Szydło. Mam nadzieję, że ona spełni pokładane przez nią nadzieje. Liczę, że ona się sprawdzi, że będziemy mieli bardzo rozsądną, umiarkowaną, sensowną, rozumną, ale i kompetentną panią premier.

Straszenie PiS-em i Jarosławem Kaczyńskim będzie trudniejsze?

Występ pani Kopacz, przekaz PO jest żenujący. Apeluję do elektoratu: od ośmiu lat każdą decyzję dotycząca naszego życia podejmują ludzie PO i PSL. Od ośmiu lat decydują o wszystkim w Polsce. Nie Kaczyński. Od ośmiu lat jesteśmy pod totalną władzą Platformy. Ona ma wszystkie media, banki, spółki skarbu państwa, służby czy wojsko za sobą. A gdy przychodzi do wyborów PO chce obarczać winą Kaczyńskiego, Macierewicza i PiS. To jest żenujące, to jakiś obłęd.

Ludzie to widzą?

Trzeba im to uświadomić. Rządzący się nie wstydzą. Jak można tak mówić? PO od lat ma pełnie władzy w kraju. Ta władza musi za to, co się w Polsce dzieje, odpowiadać. Za wszystkie afery. To nie Kaczyński z Macierewiczem są winni. Oni nie podjęli żadnej decyzji, bo nie mają na to szans. Wszystkie wnioski i propozycje PiS-u były przez osiem lat utrącane. Pani Kopacz i cała PO to ludzie bez godności, skoro teraz mówią o urojonych winach partii opozycyjnej. To jest obłęd.

Polacy to widzą? Czy mogą dać się PO znów przekonać?

Polacy w jakimś stopniu kupują ten przekaz. Społeczeństwo podlega presji tych wielkich mediów, które są wrogimi, zdradzieckimi narzędziami propagandy. To jest propaganda obłędu nad Polską. To jest propaganda naszych zaborców, której celem jest ogłupianie narodu. Jak można mieć za złe ludziom, którzy od ośmiu lat nie podjęli żadnej urzędowej decyzji, bo nie mają takiej mocy? Jak można mieć do nich o wszystko pretensje? To jest zupełnie niebywałe. Przejawem takiego działania było całe przemówienie Ewy Kopacz, która cały czas mówiła o walce z PiS-em. Ta partia jest przecież w opozycji, nic nie robiła. Nie podjęła żadnej złej decyzji.

Rządzący podjęli złe decyzje? Jak Pan ocenia tę politykę?

Oni złe decyzje podejmowali codziennie. Widzieliśmy wyłącznie złe decyzje, od ośmiu lat. Oni szkodzili Polsce, dzień po dniu, każdego dnia, nieustannie. A teraz mają czelność czepiać się tego PiS-u, który spokojnie i z pokorą czeka na wybory.

Czeka nas okres rozliczeń i kar za poprzednie lata w polityce? Będziemy świadkami rozliczeń?

Najważniejsze rozliczenie to odebranie tej szajce złych ludzi władzy. Oni niszczą Polskę. To jest rozliczenie. A co do kolejnych rozliczeń, to warto pamiętać o działaniu Ruchu Kontroli Wyborów. On odkrył bardzo wiele nieprawidłowości przy okazji tej „próby generalnej”, czyli wyborów prezydenckich. Wiemy, że całe prawo wyborczej jest złe i fałszywe. Bardzo zachęcam, by wszyscy ludzie w Polsce dowiadywali się i zwracali uwagę, że podlegamy fałszerstwu. Prawa wyborcze, komisje są tak umocowane, że to się nie trzyma w ogóle kupy. Ruch Kontroli Wyborów ma przed sobą bardzo ważne zadanie. Polacy nie mogą się zgodzić na kolejną fałszerską kampanię wyborczą.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

autor: Zespół wPolityce.pl

http://wpolityce.pl/polityka/256874-jan ... asz-wywiad

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 26 cze 2015, 08:37 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Kopaczka zamierza maksymalnie wykorzystać czas, który jej pozostał jako premierowi, i sprawić by "żyło się lepiej - ... swoim!" ...


10 rewelacyjnych, tajnych projektów rządu Ewy Kopacz, które w 4 miesiące kompletnie zmienią Polskę



Dotarłem do planów, jakie ekipa Ewy Kopacz chce zrealizować przed wyborami parlamentarnymi, a które zszokują Polaków i uczynią Polskę najbardziej podziwianym państwem w Europie.

Prace nad obniżeniem podatków zapowiada Ewa Kopacz w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. A między udzieleniem wywiadu, a jego opublikowaniem pani premier odniosła jeszcze jeden wielki sukces - doprowadziła do przyjęcia ustawy o in vitro. Poza tym wprowadziła na ekspresową ścieżkę nowelizację ustawy o płatnych autostradach, dzięki czemu w czasie szczytu nie będą pobierane opłaty. I to nie koniec rewelacyjnych posunięć kierowanego przez Ewę Kopacz gabinetu oraz dyrygowanej przez nią wiekszości sejmowej. Udało mi się dotrzeć do innych, na razie tajnych, planów szefowej rządu. Zmienią one Polskę nie do poznania. Mało tego, uczynią z naszego kraju przodujące państwo UE i OECD. Oto zdobyta przez mnie dziesiątka najważniejszych projektów rządu Ewy Kopacz.

Projekt I

Rząd Ewy Kopacz (na podstawie noweli ustawy o ochronie zdrowia) z budżetu sfinansuje płatny seks tym osobom, które nie mają współmałżonka bądź partnera albo mają, ale nie spełniją oni elementranych wymagań. Takie osoby cierpią i się frustrują, popadają w depresję, zmniejsza się wydajność ich pracy i generalnie są nieznośne. Refundacja płatnego seksu będzie więc nie tylko ulżeniem cierpieniu i zapobieżeniem wielu patologicznym zjawiskom, ale także inwestycją w obywateli i w przyszłość. W ten sposób stosunkowo niewielkim kosztem szczęście zapanuje praktycznie w całej dorosłej części społeczeństwa.

Projekt II

Na podstawie nowelizacji ustawy o pomocy społecznej rząd premier Ewy Kopacz sfinansuje z publicznych środków tzw. dodatki entuzjastyczne. Dla osób, które publicznie zechcą wyrazić zadowolenie z władzy PO-PSL, a przy okazji zadowolenie w ogóle. Warto wydać na to pieniądze z budżetu, gdyż obywatel niezadowolony z władzy PO-PSL źle wpływa na innych, psuje atmosferę i obniża morale. Obywatel wyrażający się o tej władzy entuzjastycznie zaraża innych, w tym malkontentów. A sama władza zdecydowania poprawia sobie samopoczucie i w rewanżu chce jeszcze więcej dobrego zrobić dla obywateli.

Projekt III

Z budżetu państwa na mocy rozporządzenia będą opłacane „świadectwa obywatelskiej troski”. Każda osoba zadowlona z władzy PO-PSL będzie mogła wskazać kogoś z rodziny, znajomych bądź sąsiadów, kto narzeka na rzadzących bądź im urąga. Zatroskanym tym faktem osobom zrefunduje się wydatki na urządzenia do podsłuchu i podglądu, żeby mogły swobodnie zdobywać dowody braku patriotyzmu, bo tym w istocie jest obsobaczanie władzy. Za najlepsze „raporty obywatelskiej czujności”, ujawniające np. wyśmiewanie się z premier Kopacz czy jej ministrów, opowiadanie dowcipów o rządzących z PO i PSL, a nawet niewstawanie z kanapy czy fotela podczas wystąpienia wysokiego przedstawiciela władzy w telewizji, będą przyznawane specjalne premie. Do rozważenia są także zagraniczne studia bądź obozy treningowe w dziedzinie obywatelskiej czujności. To wszystko przysłuży się Polsce, bo obywatel zatroskany i donoszący to osoba zaangażowana, gotowa do poświęceń i wytężonej pracy, choćby wywiadowczej.

Projekt IV

Budżet państwa sfinansuje zakup komputerów, tabletów i smartfonów dla osób dzwoniących do „Szkła kontektowego” w TVN 24 i wyrażajacych prawdziwe nastawienie Polaków do rządu Ewy Kopacz i generalnie do władzy PO-PSL. Taki sprzęt będzie też przekazany nieodpłatnie w wieczyste użytkowanie osobom spontanicznie i szczerze wyrażającym w Internecie dobre opinie o władzy oraz z potrzeby serca polemizujacym z hejterami rządu PO-PSL. Dzięki temu władza zasłużenie poprawi notowania w społeczeństwie, a pozytywne emocje przeważą nad negatywnymi, co tylko wszystkim wyjdzie na dobre.

Projekt V

Z budżetu państwa rząd PO-PSL wypłaci tzw. premie wyjazdowe, a te o wyższej wartości osobom, które nie ukończyły 30. roku życia, jeśli zobowiążą się one wyjechać za pracą za granicę. I jeśli zadeklarują, że nie będą chciały wrócić przez co najmniej pięć lat. Takie premie wyjazdowe są opłacalne dla wszystkich, bo te osoby nie będą pobierać zasiłków dla bezrobotncyh, a gdy znajdą pracę za granicą, część zarobionych tam pieniędzy na pewno będą przekazywać rodzinom w kraju. Takie premie wyjazdowe są opłacalne także z tego powodu, że ci, którzy wyjadą, nie będą głosować (albo zrobi to niewielu z nich w lokalach wyborczych na obczyznie) na Pawła Kukiza, PiS czy partię KORWiN. Nie będą też siały defetyzmu w kraju i zarażały innych swoimi negatywnymi ocenami rządów PO-PSL, a przez to nie będą podburzały do buntu czy protestów. Zapanuje więc nastrój zgody i miłości.

Projekt VI

Rząd Ewy Kopacz rozporządzeniem zwolni z radiowo-telewizyjnego abonamentu tych widzów i słuchaczy, którzy zobowiążą się (i będą to potwierdzać na specjalnych urządzeniach) do oglądania co najmniej pięć razy w tygodniu „Wiadomości” TVP i „Faktów” TVN, a także „Kropki nad i” Moniki Olejnik, „Szkła kontaktowego”, poranków w TVN 24 prowadzonych przez Jarosława Kuźniara, publicystycznych programów w TVP Info prowadzonych przez Karolinę Lewicką, porannych audycji w radiu Tok FM prowadzonych przez Janinę Paradowską, Dominikę Wielowieyską i Jacka Żakowskiego oraz „Siódmego dnia tygodnia” Moniki Olejnik w Radiu Zet. Osoby, które udokumentują nadliczbowe oglądanie i słuchanie innych programów z tymi prowadzącymi otrzymają specjalne nagrody rzeczowe, bony prezentowe oraz pamiątkowe medale z podobizną Jakuba Sobieniowskiego. W ten sposób Polacy docenią prawdziwie zaangażowane, ale uczciwe dziennikarstwo, a przez to także docenią rządzących, o których sukcesach wreszcie bezstronnie zostaną poinformowani.

Projekt VII

Na mocy specjalnej ustawy rząd Ewy Kopacz w porozumieniu z prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz zwolni na miesiąc, trzy miesiące, pół roku bądź rok z opłat parkingowych w stolicy te osoby, które co najmniej 20, 50, 100 lub 200 razy dziennie wygłoszą publicznie opinie o braku korków w największym polskim mieście, o znakomitym funkcjonowaniu przepraw mostowych przez Wisłę oraz o ofiarnej pracy straży miejskiej, dla której absolutnym marginesem jest wypisywanie mandatów oraz zakładanie blokad na koła aut. Dożywotnio z opłat parkingowych zwolnione zostaną osoby, które swoje pojazdy okleją dużymi podobiznami Ewy Kopacz oraz Hanny Gronkiewicz-Waltz i zobowiążą się, że ich nie odkleją przez 5 lat. Dzięki temu w Warszawie zapanuje optymizm i dobry nastrój, a to ważne, bo tu rezydują przecież władze państwowe, które muszą się czuć komfortowo, żeby robić dla nas wiele dobrego.

Projekt VIII

Rząd Ewy Kopacz nowelą do ustaw podatkowych zwolni z podatku PIT i CIT osoby prowadzące działalność gospodarczą czy zatrudnione w oparciu o umowy o pracę bądź o dzieło, które na swoich posesjach, działkach, w domach i mieszkaniach urządzą Muzea Złotego Wieku, Pomniki Polskiej Wolności oraz Izby Pamięci Zielonej Wyspy. Zakup mebli oraz innych artykułów stanowiących wyposażenie tych placówek zostanie zwolniony z podatku VAT. Osoby te mogą też liczyć na refundację zakupów alkoholu oraz kosztów cateringu, o ile będą urządzać wernisaże, prezentacje bądź odczyty. Takie osoby zostaną też odznaczone specjalnie ustanowionym orderem Budowniczego Polski Racjonalnej. W efekcie osiągnięcia rządów PO oraz ich ideowych poprzedników zostaną należycie uczczone, upamiętnione i wpisane w największe sukcesy zachodniej cywilizacji.

Projekt IX

W oparciu o nowelizację ustawy o płatnych autostradach rząd Ewy Kopacz zwolni z opłat te osoby, które zdecydują się na przejazd przez tzw. bramki w godzinach 01:00 - 05:00. Zwolnieni z opłat będą także ci, którzy zamiast jechać autostradą prowadzącą bezpośrednio do celu, będą podróżować tymi autostradami, na których akurat panuje najmniejszy ruch. W ten sposób zrównoważony zostanie ruch o różnych porach dnia i nocy oraz wszystkie autostrady będą obciążone w miarę równomiernie. Takie rozwiązanie pomoże także Polakom lepiej poznać swój kraj i odnowić kontakty z ludźmi, do których inaczej nigdy by się nie wybrali.

*Projekt X Specjalnym rozporządzeniem rząd przyzna premie pieniężne, zależne od udokumentowanej liczby przypadków, osobom stosującym tzw. optymalizację wyborczą. Optymalizacja będzie polegała na takich działaniach, które doprowadzą do unieważnienia jak największej liczby głosów oddanych na PiS, na wrzucaniu dodatkowych kart wyborczych z zaznaczonymi kandydatami PO i PSL, na przekonaniu jak największej liczy osób (np. premiami w postaci alkoholu) do zmiany preferencji wyborczych tak, by te osoby nie głosowały na PiS. Optymalizacja będzie też polegała na takim liczeniu głosów na każdym poziomie, by przybywało tych oddanych na PO i PSL, a ubywało oddanych na PiS. Korzyści odniesie całe społeczeństwo, bo w ten sposób Polska będzie racjonalna, nowoczesna, otwarta i chwalona w zagranicznych mediach.

Po wprowadzeniu wszystkich rewelacyjnych pomysłów rządu Ewy Kopacz, które udało mi się przechwycić, jeszcze przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi uda się sprawić, „by ludziom żyło się lepiej. Swoim”.

autor: Stanisław Janecki

http://wpolityce.pl/polityka/257298-10- ... nia-polske

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 08 lip 2015, 08:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Antypolska polityka koalicji

Ze Stanisławem Głowackim, przewodniczącym Sekcji Krajowej Przemysłu Zbrojeniowego NSZZ „Solidarność”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Niedawno media obiegła informacja dotycząca wspólnej polsko-słowackiej produkcji nowej wersji transportera opancerzonego Rosomak. Tyle tylko że na razie mamy jedynie list intencyjny, który tak naprawdę do niczego nie zobowiązuje…
– Z całą pewnością jest to kolejny chwyt wykorzystywany w kampanii wyborczej przez premier Ewę Kopacz, która mówi o sobie, że Polacy wynajęli ją do roboty. Tyle tylko że nie widać ani roboty, ani też jej wymiernych efektów. Zastanawia mnie również, co ewentualnie będziemy produkować, co będą produkować Słowacy czy my dla nich, skoro większość elementów do kołowego transportera opancerzonego Rosomak i tak sprowadzana jest z Finlandii. Dlatego od podpisania listu intencyjnego do realizacji zadania wciąż jeszcze daleka droga. W tej sytuacji trudno określić to, z czym mamy do czynienia, inaczej jak tylko propagandową zagrywką. To ewidentny przykład oszustwa wyborczego. Podpisane ze związkami zawodowymi porozumienia śląskie w 12. punkcie mówiły o podjęciu działań w sytuacji problemów m.in. w Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy w Gliwicach. Decyzje w tej kwestii po naszym spotkaniu m.in. w Ministerstwie Obrony Narodowej miały zapaść w ciągu kilku tygodni. Tymczasem minęło już kilka miesięcy, dwukrotnie były wyznaczane terminy spotkań, które później odwoływano, a programu dla Śląska, jak i dla Bumaru-Łabędy jak nie było, tak nie ma. To tylko pokazuje, że deklaracje można składać, natomiast kiedy przychodzi do konkretów i kiedy mówimy „sprawdzam”, to po drugiej stronie nie bardzo jest co pokazać. I tu mamy ogromny problem, bo życie nie znosi próżni, a nam potrzebne są konkretne działania, wymierne efekty, a nie tylko czcze deklaracje. Na razie na tych deklaracjach wszystko się kończy.

„Solidarność” Przemysłu Lotniczego ponowiła apel do premier Ewy Kopacz o unieważnienie przetargu na śmigłowce dla wojska. To nie pierwsza decyzja rządu dyskryminująca przemysł zbrojeniowy w Polsce…
– To prawda, że jest to tylko jeden z wielu niestety negatywnych przykładów. Już wkrótce możemy mieć do czynienia z czymś, co ma jeszcze większy wymiar finansowy niż wart ok. 13 miliardów złotych przetarg na śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii. Chodzi mianowicie o kwestię oddania bez walki całego programu „Wisła” dotyczącego zakupu systemu rakietowego, gdzie kontrakt opiewa na znacznie wyższą sumę. Nie próbując nawet wykorzystać swojej techniki rakietowej i ewentualnie tylko ściągnięcia w ramach kooperacji przy rozwijaniu polskiego potencjału rakietowego, tak naprawdę transferujemy żywą gotówkę do podmiotów, w tym wypadku podmiotów amerykańskich, które nam dostarczą to wyposażenie. Jest to, moim zdaniem, antypolska i antyprzemysłowa polityka tego rządu.

Czy „Solidarność” oprócz krytyki zrobiła coś w kierunku, aby przeciwdziałać takim wyborom?
– Wystosowaliśmy w tej kwestii stanowisko zarówno do premier Kopacz, jak również do poszczególnych ministrów i oczekujemy na reakcję. Postawiliśmy również warunki, po których, naszym zdaniem, można by ewentualnie udzielić zgody na ściągnięcie tych rakiet ze Stanów Zjednoczonych. No cóż, na razie jest tylko drętwa mowa, gdzie słyszymy, że to jeszcze nie jest czas na rozmowy przemysłowe. Tymczasem jest to absolutnie nieprawda, bo w momencie, kiedy zostanie podpisana umowa na dostarczenie tego sprzętu do Polski, to wtedy, patrząc na przykład niemieckich leopardów, na jakiekolwiek rozmowy przemysłowe nie będzie już czasu. Zresztą kto będzie chciał rozmawiać poważnie, kiedy kontrakt będzie już miał w kieszeni. Mamy zatem kolejny przykład przegranej przez polski rząd szansy na rozwój rodzimego przemysłu obronnego.

Przejdźmy jeszcze z ziemi i powietrza na morze. 21 lat Marynarka Wojenna czekała na zwodowanie polskiego okrętu patrolowego ORP „Ślązak”, który zastąpił szumnie zapowiadane korwety Gawron. Niektórzy mówią, że to wodowanie zakończyło okres wstydu, ale są także głosy, że obecnie polska flota wojenna jest słabsza od tej z 1939 r.
– To ostatnie stwierdzenie nie jest wcale dalekie od prawdy. Rzeczywistość była taka, że w przeszłości, i to wcale nie tak odległej, rozumowanie naszych dowódców i władz było takie, że po co nam marynarka wojenna, sprzęt na morzu, skoro w wypadku zagrożenia inni nas obronią. I nie jest to tylko kwestia ostatniego roku czy dwóch, ale kwestia ładnych paru lat, gdzie zarzucono jakikolwiek rozwój czy modernizację polskiej marynarki wojennej. Przyznam, że zacząłem się nawet zastanawiać, czy polscy dowódcy i polskie władze w ogóle pamiętają, że mamy dostęp do morza, a co za tym idzie, wypadałoby mądrze zabezpieczyć również i tę granicę.

No tak, ale podobno teraz ma być zmiana, bo minister Siemoniak podczas wodowania „Ślązaka” stwierdził, że wcześniej był zakup samolotów F-16 i CASA, co pochłonęło niemałe kwoty, natomiast teraz jest właściwy moment, aby zaczynać intensywny program dotyczący marynarki…
– Po takich deklaracjach niektórzy mogą nawet uwierzyć, że za rządów PO – PSL możliwe byłyby loty międzyplanetarne. Inaczej mówiąc, fajnie to wszystko wygląda i te zapowiedzi ministra obrony są, można rzec, miodem na nasze serca, tyle tylko że jakimś dziwnym trafem przez osiem lat nic się w tej materii nie działo, a w ostatnich kilku miesiącach przed wyborami nagle prace – przynajmniej te w sferze deklaracji – nabrały przyspieszenia. Wypadałoby tylko zapytać: a coście, panowie, robili przez ostatnie osiem lat? Przed wyborami, owszem, można rzucać hasłami na lewo i prawo, trudniej natomiast będzie to zrealizować po wyborach.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... licji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 10 lip 2015, 05:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Senatorowie PO ulegną presji?

Z Czesławem Ryszką, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Środowa dyskusja w Senacie dotycząca projektu ustawy o in vitro wzbudziła wiele emocji. Senatorowie zgłosili szereg poprawek. Co budzi najwięcej wątpliwości senatorów?
– Tych wątpliwości jest wiele i wszystkie dotyczą najbardziej negatywnych zapisów tej ustawy, m.in.: o eugenice, surogacji, selekcjonowaniu zarodków czy możliwości adopcji przez pary homoseksualne. Przede wszystkim mylący i niezgodny z treścią jest już sam tytuł proponowanej przez rząd ustawy, który nie ma nic wspólnego z leczeniem niepłodności. Dlatego zaproponowaliśmy, żeby zamiast „o leczeniu niepłodności” nosiła ona tytuł „o medycznie wspomaganej prokreacji”. Kolejna poprawka mówi o tym, żeby metoda in vitro była dostępna tylko dla małżeństw. Okazuje się bowiem, że zapisy ustawy są tak niejasne i skomplikowane, że mogłyby na niej skorzystać nawet pary homoseksualne. Wykreśliliśmy także możliwość wynajęcia surogatki, a więc tzw. macierzyństwa zastępczego, kiedy kobieta, która przyjmuje do swojej macicy zapłodnioną metodą in vitro komórkę jajową innej kobiety, która sama nie może zajść w ciążę. Co niezwykle istotne, zdefiniowaliśmy zarodek jako organizm ludzki. Poczęcie ma miejsce w momencie połączenia się żeńskiej komórki rozrodczej i z męską, czego w ustawie niestety nie ma. Wczoraj przedstawiciel resortu zdrowia, choć nie powiedział tego wprost, to de facto uznał zarodek jako zlepek komórek. Również w prześmiewczym tonie z ust wielu senatorów słychać było, że jak to mają zygotę traktować jako człowieka. To tylko pokazuje, w jaki sposób do tak ważnych spraw podchodzą politycy ugrupowania rządzącego.

Jedna z poprawek zgłoszonych przez PiS mówi o dopuszczeniu do utworzenia tylko dwóch zarodków, które muszą zostać zaimplementowane do macicy kobiety…
– To bardzo ważna poprawka, która dopuszcza do zapłodnienia tylko dwóch komórek jajowych i oba te zarodki muszą być wszczepione do macicy. To wykluczałoby zamrażanie czy pozostawianie zarodków ludzkich do dalszych nazwijmy to kombinacji. Ponadto niezwykle niebezpieczne jest to, że zaproponowana ustawa dopuszcza również pobieranie plemników od nieletnich chłopców. Dlatego nasza poprawka ma postawić temu procederowi tamę.

To tylko dowodzi, że cały ten projekt powinien trafić do kosza…
– W tej chwili w Polsce mamy wolną amerykankę, jeżeli chodzi uregulowanie tych kwestii. Stąd politycy PO próbują usprawiedliwić to zaniechanie tym, że będą głosować za tą ustawą. Proszę jednak zwrócić uwagę, że ta obecna wolna amerykanka, w której nie ma żadnych eksperymentów na ludzkich zarodkach nie jest aż tak zła jak zapisy ustawy o in vitro forsowanej przez platformę.

PO twierdzi, że wielu Polaków czeka na metodę o in vitro…
– Owszem jednym z argumentów podczas wczorajszej burzliwej debaty były wyniki ankiety przeprowadzonej przez „Gazetę Wyborczą”, gdzie bodajże 78 proc. Polaków opowiedziało się za metodą in vitro, a więc za tym „szczęśliwym” obdarzeniem potomstwem niepłodnych małżeństw. To jednak zwykła manipulacja w stylu tego medium, bo gdyby postawione pytanie brzmiało inaczej i odnosiło się do faktu, a więc sztucznego czy medycznego wspomagania prokreacji, byłoby doprecyzowane i brzmiało, mówiąc brutalnie: czy jesteś za tym, żeby urodził się jeden człowiek, a kilkoro jego braci czy sióstr zostało zabitych, to zaręczam, że odpowiedź respondentów byłaby zupełnie inna. Dlatego nazwa ustawy „o leczeniu niepłodności” jest szatańskim pomysłem, zwyczajnym mydleniem oczu i wprowadzaniem w błąd, stąd ma tak wysokie poparcie Polaków.

Wątpliwości mają też senatorowie PO, a przynajmniej część z nich. A zatem wynik dzisiejszego głosowania niekoniecznie jest już przesądzony…?
– PO owszem ma przewagę liczebną, ale nie wszyscy senatorowie zagłosują za tą szkodliwą ustawą. Z tego co wiem, to pięciu, może sześciu senatorów Platformy na pewno będzie głosowało przeciw tej ustawie. Jednak żeby odrzucić ten projekt, potrzeba tych głosów ok. 15.

Wiele wskazuje, że premier Ewa Kopacz, choć nikt tego oficjalnie nie potwierdza, przedwczoraj podczas spotkania z senatorami PO udzieliła reprymendy zwłaszcza tym, którzy mogliby się wyłamać…
– W kuluarach można usłyszeć, że premier dała senatorom z klubu PO do zrozumienia, jakie są jej oczekiwania i że chciałaby, aby wynik głosowania nie był zaskoczeniem. Kto natomiast zagłosuje przeciwko tej ustawie, to w jesiennych wyborach nie znajdzie się na listach kandydatów Platformy do Senatu. Sugestia jest bardzo wyraźna. Zatem mówienie o tym, że w tej sprawie wśród senatorów Platformy nie będzie obowiązywała dyscyplina partyjna, że nikt nie będzie wchodził w ich sumienia, jest zwyczajnie nieprawdą.

Mamy zatem do czynienia z czymś w rodzaju dobrowolnego przymusu, ale czy dla senatorów PO ważniejsze okaże się sumienie, czy miejsce na liście wyborczej?
– Premier Kopacz wyraźnie stwierdziła w jednej ze swoich wypowiedzi, że każdy reprezentant PO nie został wybrany do Senatu po to, aby reprezentować swoje własne sumienie, ale po to, żeby reprezentować interesy wyborców. Wielu senatorów z pewnością podda się tej presji, bo w wypadku zakończenia politycznej kariery senatora nie będą mieli do czego wracać. Dotyczy to zwłaszcza tych senatorów, którzy zasiadają w Senacie kolejną kadencję. Np. lekarz, który pracuje w Senacie dwie kadencje i nie praktykuje, może mieć poważne trudności. Tym bardziej kłopoty z powrotem na dawniej zajmowane stanowiska mogą mieć inni politycy, którzy byli powiedzmy: dyrektorami czy kierownikami różnych urzędów czy instytucji, a ich miejsca w tzw. międzyczasie zajął już ktoś inny. Nie ukrywajmy – wielu też przyzwyczaiło się do stylu czy poziomu życia oraz całego tego splendoru, jaki towarzyszy funkcji posła czy senatora i byłoby im trudno zrezygnować z całej tej otoczki, także medialnej. Jeżeli chodzi o sumienie, to przecież wszyscy, a przynajmniej zdecydowana większość senatorów twierdzi, że są ludźmi wierzącymi, oczywiście przystępują do Komunii św., co nie przeszkadza im wcale głosować przeciw takim ustawom. Mało tego, wielu mówi, że uszczęśliwia niepłodne małżeństwa. To tylko pokazuje, że można swoje sumienie zagłuszyć.

Głos Episkopatu Polski nie będzie miał znaczenia dla senatorów PO?
– Trudno wnikać w sumienia innych. Skoro jednak władze Senatu – odnosząc się do komunikatu Episkopatu – traktują go jako instrukcję i twierdząc, że biskupi nie będą decydować senatorom, jak mają głosować, to tylko pokazuje atmosferę, jaka panuje w obozie rządzącym. Niestety głos Episkopatu nie ma znaczenia dla wielu senatorów. Kiedy podczas dyskusji powoływaliśmy się na wcześniejsze dokumenty biskupów polskich o in vitro, to pojawiały się nawet głosy, że nie będą nas biskupi pouczać.

Prezydent Komorowski, który wcześniej zapowiadał, że ustawę poprze, teraz podobno ma wątpliwości co do jej konstytucyjności…
– Owszem, prezydent Komorowski przysłał list do marszałka Borusewicza, jak gdyby ostrzegając nawet, że nie podpisze tej ustawy, jeżeli nie będzie ona zgodna z Konstytucją. Przypomnę, że Sąd Najwyższy już wcześniej zakwestionował zgodność tej ustawy z Ustawą Zasadniczą. Ta niezgodność wynika z faktu, że Konstytucja chroni życie. Jeżeli nasza poprawka przeszłaby, co do czego z uwagi na arytmetykę senacką i wywierane naciski na senatorów PO mam spore wątpliwości, a mianowicie, że zarodek w tym najwcześniejszym stadium zostanie potraktowany jako organizm ludzki, to tylko potwierdziłoby, że cała ta ustawa jest niekonstytucyjna. Nie powinno być żadnych wątpliwości, że niszczenie czy zamrażanie ludzkich zarodków na wiele lat to wszystko przeczy konstytucyjnej ochronie życia.

Jak ocenia Pan list prezydenta Bronisława Komorowskiego?
– Nie sądzę, żeby prezydent zmienił zdanie w tej kwestii. Jeszcze kilka dni temu prezydent Komorowski zapowiadał, że podpisze tę ustawę, jak tylko do niego trafi. Natomiast ktoś musiał mu zwrócić uwagę, że poszczególne zapisy tego projektu ustawy mogą być niekonstytucyjne, stąd taka, a nie inna reakcja. Myślę, że chodzi tu o to, o czym rozmawialiśmy wcześniej, a mianowicie o kwestię ochrony życia. List ten marszałek Borusewicz przekazał do senackiej Komisji Zdrowia.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... resji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 15 lip 2015, 09:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Tak wyglądają rządy cyników.

Podwyżkami podatków z lat 2008-15 platformiana władza wydrenowała z naszych kieszeni dodatkowe 60 miliardów złotych!

wpis z dnia 13/07/2015

Obrazek
foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)


By żyło się lepiej ekipa Platformy Obywatelskiej podniosła stawkę VAT, akcyzę, składkę rentową, podatki lokalne, zlikwidowała ulgi, zamroziła progi oraz kwotę wolną. Na przestrzeni kilku ostatnich lat politycy pokroju Ewy Kopacz wielokrotnie pokazywali w jakim miejscu i jak głęboko mają interes zwykłych ludzi, którzy ich utrzymują. Okazuje się, że koszty fiskalnej paranoi PO są gigantyczne. Nieustanne podwyżki podatków oraz dorzucanie nowych obciążeń publiczno-prawnych w latach 2008 - 2015 kosztowało nas wszystkich dodatkowe 60 miliardów złotych! Powtarzam: 60 MILIARDÓW!

- "Przysięgam Polakom, że każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony" - w ten sposób Donald Tusk zachęcał Polaków w 2007 roku do głosowania na Platformę Obywatelską, partię która miała stopniowo obniżać podatki zwykłym ludziom i tym samym sprawiać, by "żyło się lepiej". Wszyscy wiemy co było później. Platformiana ekipa zamiast obniżać podatki rozpoczęła prawdziwy festiwal ich podwyższania i dorzucania nowych obciążeń publiczno-prawnych. Rząd Tuska, później przekształcony w rząd Kopacz, nieustannie dociskał podatkową śrubę, a przez to wydrenował z portfeli obywateli dziesiątki miliardów złotych. Ale po kolei:

1) Pod koniec 2010 roku platformiana ekipa zatwierdziła ustawę podnoszącą wysokość płaconego przez Polaków podatku VAT z poziomu 7 do 8 proc. oraz z 22 do 23 proc. Wyższe stawki tego podatku miały obowiązywać od 2011 do 2013 roku. Okazało się jednak, że pod koniec 2013 roku Platforma podjęła decyzję o utrzymaniu wyższych stawek VAT na lata 2014 - 2016. Szacuje się, że skumulowany obywatelski koszt podwyższenia stawek podatku VAT wyniósł za lata 2011-2015 co najmniej 18 mld zł (roczny koszt to około 4 mld zł).

2) Począwszy od 2008 roku ekipa Tuska i Kopacz utrzymywała kwotę wolną od PIT, kwoty kosztów uzyskania przychodu oraz progi podatkowe na tym samym, dziś już kuriozalnie niskim, poziomie. Szacuje się, że skumulowany koszt tej operacji dla podatników za lata 2008-2015 to około 15 mld zł.

3) Pod koniec 2011 roku Platforma przyjęła ustawę podwyższającą składkę rentową dla przedsiębiorców o 2 proc. Na skutek podwyżki składka ta wzrosła z 6 proc. do 8 proc., co przełożyło się na zwiększenie wpływów do budżetu ZUS o około 6-7 miliardów zł w skali roku. Łatwo można więc wyliczyć, że podwyżka o 1/3 wysokości płaconej przez przedsiębiorców składki rentowej to koszty szacowane na około 22 mld zł (za lata 2012 - 2015).

4) Podwyżki akcyzy, wzrost wysokości podatków lokalnych czy likwidacja ulgi budowlanej i internetowej to kolejne 5 mld zł.

Szybki rachunek pokazuje, że niekorzystne decyzje władzy podjęte w ostatnich kilku latach przyczyniły się do opróżnienia portfeli Polaków na gigantyczną kwotę minimum 60 mld zł. Rzeczywiste koszty mogą być jednak dużo większe, bowiem nie uwzględniam innych - mniej spektakularnych - podwyżek obciążeń publiczno-prawnych, z którymi mieliśmy do czynienia w latach 2008 - 2015.

Platforma na tym jednak nie poprzestaje i idzie za ciosem. W ostatni piątek posłowie tej partii zagłosowali przeciwko wprowadzeniu zasady rozstrzygania wątpliwości podatkowych na korzyść podatnika w jej pierwotnym kształcie (na szczęście zabrakło im 40 głosów, by projekt mówiący o tym, że "niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego rozstrzyga się na korzyść podatnika" całkowicie odrzucić). Wygląda więc na to, że fiskalna paranoja władzy trwa w najlepsze. Jedynym sposobem na jej zatrzymanie będzie definitywne odsunięcie PO od władzy podczas październikowych wyborów parlamentarnych. Pozostaje mieć nadzieję, że do tego czasu Ewie Kopacz nie uda się już w sposób istotny utrudnić życia zwykłym Polakom...

wpis z dnia 13/07/2015

http://niewygodne.info.pl/artykul5/0236 ... datkow.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 22 lip 2015, 07:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Polska coraz mniej konkurencyjna

Najnowszy wpis prof. Andrzeja Kaźmierczaka na blogAiD.

Przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi społeczeństwo bombardowane jest informacjami o sukcesach polityki makroekonomicznej. Według oficjalnych danych statystycznych spada bezrobocie, rosną płace, produkcja i sprzedaż detaliczna. Formułuje się nowe strategie inwestycyjne i obietnice oddania nowych obiektów do użytku. Nagle okazuje się, że można uchwalić ustawę o ochronie polskiej ziemi przed wykupem cudzoziemców, a nawet powstrzymać łupieżczą prywatyzację mienia państwowego. Wsłuchując się w przedwyborcze opinie mainstreamowych mediów, można odnieść wrażenie, że w Polsce właśnie teraz dokonuje się cud gospodarczy.

Skoro jednak jest tak dobrze, to zastanawiające jest, dlaczego prawie połowa młodych obywateli chce z Polski wyjechać. Według badań Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami aż 48 proc. młodych, wykształconych ludzi rozważa emigrację po zakończeniu studiów.

Najważniejszym powodem nie jest może to, że trudno o pracę. Istotne jest też, że polskie firmy mają młodym pracownikom zdecydowanie mniej do zaoferowania niż ich konkurenci na Zachodzie. Po prostu firmy na Zachodzie dają większe możliwości rozwoju oraz lepszą perspektywę pogodzenia pracy zawodowej z życiem prywatnym.

W Polsce rozwija się przedziwne zjawisko rozszerzania się sfery ubóstwa wsród pracujących. Zarobki są na tak niskim poziomie, że nie wystarczają na godziwą egzystencję. Płace umożliwiają jedynie zaspokojenie najprostszych funkcji biologicznych niezbędnych do życia i dalszej pracy. Nie jest u nas znane pojęcie płacy godziwej.

Rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej to droga przez mękę. Drobni przedsiębiorcy, którzy otworzyli własny biznes, marzą raczej o przejściu na bezpieczny etat, a nie myślą o dalszym rozwijaniu firmy.

Właśnie ukazał się doroczny raport World Economic Forum pt. „The Global Competitiveness Report 2014-2015” ukazujący pozycję konkurencyjną poszczególnych krajów w gospodarce światowej. Polska w tym rankingu zajęła 43. miejsce. Ale istotne jest to, że w porównaniu z poprzednim badaniem spadła o 1 miejsce. Polskę wyprzedziły pod względem konkurencyjności takie kraje, jak: Łotwa, Litwa, Mauritius, Azebejdżan, Czechy, Indonezja, Chile i Tajlandia. Polska traktowana jest wciąż jako rynek rozwijający się.

Według wyżej wspomnianego raportu pozycję konkurencyjną danej gospodarki wyznacza sytuacja w 12 obszarach funkcjonowania państwa, które wpływają na rozwój biznesu. Na wspomnianych 12 filarów biznesu składa się stan instytucji państwa, infrastruktury, środowiska makrekonomicznego, zdrowia i wykształcenia podstawowego, wykształcenia wyższego i szkoleń, wydajności rynku dóbr, wydajności rynku pracy, rozwoju rynku finansowego, gotowości do absorpcji technologii, wielkości rynku, poziomu skomplikowania biznesu i wreszcie innowacyjności.

Spadek Polski w rankingu międzynarodowej konkurencyjności nie jest przypadkowy. Raport na przykład wytyka Polsce zły stan rynku pracy. Zwraca uwagę na jego niestabilność, nieelastyczność i nieumiejętność wykorzystania kwalifikacji pracowników. Szokująca jest aż 72. pozycja Polski, jeżeli chodzi o wskaźnik innowacyjności gospodarki. Nasz kraj wlecze się w ogonie ogółu badanych krajów pod względem wydatków firm na badania i rozwój, a także wydatków państwa na zakup nowych technologii. Pod względem wskaźnika innowacyjności gospodarki Polskę wyprzedzają tak słabo rozwinięte kraje, jak: Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej, Macedonia, Tajlandia, Oman, Ghana, Bahrajn, Azerbejdżan, Czarnogóra, Senegal, Zambia i szereg innych krajów, które uznajemy za słabiej rozwinięte.

Nasze sny o wejściu do grupy G20, czyli do grupy 20 najbardziej rozwiniętych krajów świata, można włożyć między bajki. To, że sytuacja jest zła, wszyscy wiemy. Dlaczego jednak pozycja konkurencyjna Polski w świecie uległa ostatnio pogorszeniu, skoro wydatkowaliśmy ogromne fundusze unijne w ramach perspektywy budżetowej 2007-2013?

Polskie społeczeństwo nie nabierze się na przedwyborczy, lukrowany obraz fałszywego cudu gospodarczego, gdyż zbyt dobrze na swoim grzbiecie czuło twardą rękę władzy. Od mediów głównego nurtu szerzących przedwyborczą gierkowską propagandę sukcesu należałoby oczekiwać więcej przyzwoitości.

Wpis dostępny na blogAID

Prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... cyjna.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 23 lip 2015, 18:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Już nie możemy milczeć

Brak mi słów na to, co obserwuję. W tym roku przyjęto konwencję przemocową, ostatnio in vitro, a najświeższym dokumentem Sejmu jest ustawa o uzgodnieniu płci. Oficjalnie ustawa o uzgodnieniu płci ma pomagać osobom obciążonych transseksualizmem. W rzeczywistości jest kolejną bombą wymierzoną w rodzinę. Ciężkie jest życie rodziny w Polsce…

Czas tego parlamentu jest krótki, więc śpieszą się, żeby wysłużyć się homolobby czy lobby in vitro. Robią to w wakacje, kiedy ludzie wyjeżdżają na zasłużony odpoczynek, często z kraju, i to co dzieje się w polityce, za specjalnie ich nie interesuje. Robią to więc za naszymi plecami, licząc, że nikt się o tym nie dowie, że to przemknie w mroku niezauważone.

Nie słyszymy nic o walce z bezrobociem, emigracją czy przestępczością. Nie zajmują się demografią, służbą zdrowia, biedą lub brakiem mieszkań. Za to próbuje się nas „uszczęśliwiać” poprzez wkładanie do prawa gender, in vitro czy wszystkich możliwych homoukładów. Nie zwracają uwagi na to, że takie ustawy tylko rozbijają rodzinę. To jest bomba z opóźnionym zapłonem. Jak wielkie spustoszenie wyrządzą u nas te ustawy, okaże się za kilka lat.

Gdy ktoś głosuje za ustawami uderzającymi w prawo Boże, gdy podważa się Urząd Nauczycielski Kościoła i autorytet Episkopatu, to taki ktoś sam na siebie nakłada ekskomunikę. Chciałbym bardzo, żeby nasz Episkopat poszedł drogą amerykańskich biskupów i zaczął oficjalnie stwierdzać ekskomunikę wszystkich polityków popierających destrukcyjne ustawy. Liczę też na to, że żaden ksiądz nie udzieli tym politykom Komunii. A już niedługo święto 15 sierpnia. W całym kraju odbędą się uroczystości. Wtedy to zwróćmy uwagę, czy Ewa Kopacz i Bronisław Komorowski pójdą do Komunii. Jeżeli tak, to będzie to nic innego jak kolejny przejaw obłudy.

Prawo obowiązuje, ale się nie załamujmy, bo da się przed nim bronić. Pierwsze, co powinniśmy zrobić, to powrócić do praktykowania modlitwy w rodzinach. Twórzmy wspólnoty w rodzinach i wychodźmy na zewnątrz. Kościół proponuje nam uczestnictwo w Domowym Kościele. Dawajmy świadectwo swojego życia innym, a w szczególności naszym dzieciom. Najmłodsi muszą widzieć, jak wygląda normalna zdrowa rodzina i jak rodzice szanują się nawzajem. Trzeba im także tłumaczyć, że świat jest pełen złych wzorców, że promuje się zachowania niezgodne z prawem Bożym, a my musimy trwać dzielnie przy tradycji i wierze.

Skończył się już czas tchórzliwych ludzi. Teraz trzeba nabrać powietrza w piersi i zacząć odważnie bronić wiary, Kościoła, rodziny i człowieka. Gdy w naszych środowiskach w pracy czy szkole, lub gdy stoimy w kolejce w sklepie usłyszymy słowa zachwalające in vitro, homozwiązki czy uzgodnienie płci, to nie możemy milczeć. Już nie możemy się bać. To poszło za daleko.

Trzecia rzecz, którą trzeba zrobić w walce o tradycję i wiarę, to udział w wyborach. Posłowie i senatorowie nie znajdują się w parlamencie, bo sami siebie zatrudnili. To my ich wybieramy. Więc zatrudniajmy tych najlepszych. Stojących twardo po stronie Kościoła, wiary i tradycji. Wtedy wymagajmy, żeby wyrzucili do kosza wszystkie złe ustawy i rozpoczęli budowę dobrej, nowej Polski.

Jacek Kotula

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lczec.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 01 sie 2015, 06:33 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Andrzeja Dudę zablokowano, prezydent Komorowski mówił. "Dziękujemy powstańcom za to, że walczyli o wolność, tę samą, która dziś jest naszym udziałem"



Dziękujemy powstańcom za to, że heroicznie walczyli o wolność, tę samą, której 71 lat temu nie udało się uzyskać, ale dziś jest ona naszym udziałem

— mówił prezydent Bronisław Komorowski podczas uroczystości przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego.

Jak pisaliśmy na portalu wPolityce.pl władze Warszawy nie zgodziły się na wystąpienie prezydenta elekta Andrzeja Dudy. Okazuje się, że organizatorzy uroczystości znaleźli jedynie czas na przemówienie prezydenta Komorowskiego, Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz gen. Ścibor-Rylskiego.

Bronisław Komorowski tłumaczył, że „musimy dziś myśleć o wolności z szacunkiem i wdzięcznością”.

Dzisiaj, 71 lat po tej dramatycznej próbie uratowania polskiej szansy i polskich marzeń o wolnym państwie, kraju i narodzie, tym bardziej musimy myśleć z szacunkiem i z wdzięcznością o polskiej wolności. Dlatego dziękujemy powstańcom za to, że heroicznie walczyli o wolność, tę samą, której wtedy nie udało się uzyskać, ale dziś jest ona naszym udziałem

— mówił Komorowski.

Podkreślił, że w wielu miejscach Polski i Warszawy są pomniki i miejsca, które w sposób symboliczny upamiętniają heroiczną walkę, dramat powstania i klęski.

Przeżywamy te pomniki, stajemy przed nimi, pokazujemy je naszym dzieciom i wnukom dla pamięci i wiedzy o naszym narodzie

— powiedział prezydent.

Najpiękniejszym pomnikiem, najbardziej przemawiającym do nas wszystkich, jest pomnik współczesnej Polski, bo przecież wolna Polska jest częścią tej samej walki o wolność, która była wtedy w 1944 roku bez szans, ale została zrealizowana wiele lat później. Najpiękniejszym pomnikiem zwycięstwa żołnierzy powstania warszawskiego jest wolna Polska, jest piękniejąca z roku na rok Warszawa

— dodał.

Na optymistycznym przekazie prezydenta Komorowskiego cieniem kładą się kolejne polityczne manifestacje, jakie przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego. Bronisław Komorowski obchody wykorzystał już do atakowania opozycji, zaś dziś władze Warszawy wykorzystały Powstanie Warszawskie, by dokuczyć prezydentowi elektowi Andrzejowi Dudzie.

Miejsce, które wyznaczono prezydentowi elektowi mówi wiele…



autor: Zespół wPolityce.pl

http://wpolityce.pl/polityka/261044-and ... m-udzialem

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 01 sie 2015, 07:35 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Coltrane napisał(a):
Andrzeja Dudę zablokowano, prezydent Komorowski mówił. "Dziękujemy powstańcom za to, że walczyli o wolność, tę samą, która dziś jest naszym udziałem"


PO brzydko się bawi, próbując pomiatać prezydentem Dudą.
Ceną za te złośliwości będzie pogłębiający się kryzys państwa




Jarosław Kaczyński popełnił błąd nie przychodząc na zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego. Można zrozumieć żal do nowego prezydenta za słowa wypowiedziane o Lechu Kaczyńskim, brak słowa przepraszam po jego śmierci, czy brak prób ograniczenia roli Janusza Palikota w Platformie Obywatelskiej. Jednak mimo to na zaprzysiężeniu Prezydenta RP szef PiS powinien się pojawić. Nie ze względu na Bronisława Komorowskiego, tylko ze względu na powagę pełnionego przez niego urzędu, ze względu na Polskę, której nowym prezydentem został były marszałek

— pisałem, gdy w 2010 roku Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie. Oficjalne wydarzenia i uroczystości szczególnie mocno wskazują, w jaki sposób podchodzi się do najważniejszych urzędników w państwie i urzędów jakimi kierują.

Tym mocniej zaskakuje sposób, w jaki traktuje się w ostatnich dniach prezydenta Andrzeja Dudę. Zachowanie wobec prezydenta elekta wygląda jak próba pomiatania przyszłym Prezydentem Polski.

Z medialnych informacji wynika, że prezydentowi Andrzejowi Dudzie odmówiono wystąpienia na piątkowych uroczystościach związanych z rocznicą Powstania Warszawskiego. Choć pozostaje to w sferze niepotwierdzonych doniesień, wiadomo, że prezydent elekt nie zabrał głosu. Czas znalazł się za to dla Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Hanny Gronkiewicz-Waltz i gen. Ścibora Rylskiego.

Wydaje się, że decyzja, by prezydent Duda nie zabrał głosu jest czystą złośliwością ze strony władz Warszawy. Jak wskazują eksperci nie ma regulacji związanych z protokołem dyplomatycznym, które dotyczyłyby prezydenta elekta, więc zachowania w tej sprawie mogą być elastyczne.

Niestety stołeczna PO konsekwentnie działa tak, by rolę prezydenta elekta umniejszać. Świadczy o tym i brak zgody na przemówienie Andrzeja Dudy i wyznaczone mu miejsce w czasie piątkowych obchodów.

Andrzej Duda w czasie uroczystości został postawiony w roli drugorzędnego urzędnika (co wynika z miejsca, w którym siedział), zaś w czasie składania wieńca musiał ustąpić miejsca prezydentowi Komorowskiemu, marszałek Sejmu, reprezentacji Senatu i premier Ewie Kopacz. Andrzej Duda wieniec złożył jako piąty. Widać, że organizatorzy manifestowali, że Andrzej Duda nie jest nikim specjalnym dla nich.



Złośliwości pod adresem prezydenta elekta są niezrozumiałe i wpisują się w szalenie niepokojący trend niszczenia państwa, jaki widać za rządów PO. Prezydent elekt, w czasie świąt państwowych, powinien być traktowany należycie i z godnością niemal równą urzędującej głowie państwa. To nie kwestia sympatii do tego, czy innego człowieka, ale przede wszystkim szacunku dla państwa i Polaków. Andrzej Duda jest dziś człowiekiem, któremu Polacy zaufali, któremu powierzyli stery państwa. To ma swoje znaczenie. I powinno mieć dla każdego demokraty.

Rządzący od ośmiu lat Polską ludzie jednak od dawna działają tak, jakby znaczącej części Polaków nie szanowali, gardzili nimi i się z nimi nie liczyli. Tych, którym nie po drodze z establishmentem III RP, PO i PSL uznają za gorszych. A Andrzeja Dudę traktują nie jak przyszłego prezydenta Polski, ale jak prezydenta gorszej Polski. I jak mogą, będą wskazywać, że nie szanują go tak, jak należy.

Kosztem tej działalności będzie kolejny cios w państwo i Polaków. Takie nieodpowiedzialne zabawy mogą prowadzić do bardzo daleko idących szkód. Historia walki z śp. Lechem Kaczyńskim jest tego dobitnym przykładem.

Pytanie, czy i Andrzej Duda stanie się obiektem walki politycznej, która rykoszetem będzie osłabiać Polskę i Polaków? To może dać dramatyczne skutki w państwie, które coraz widoczniej staje się „państwem teoretycznym”…

CZYTAJ TAKŻE: TV Republika: Władze Warszawy odmówiły prezydentowi Dudzie wystąpienia na powstańczych uroczystościach. Zaczyna się?

CZYTAJ TAKŻE: Andrzeja Dudę zablokowano, prezydent Komorowski mówił. „Dziękujemy powstańcom za to, że walczyli o wolność, tę samą, która dziś jest naszym udziałem”

autor: Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/polityka/261045-po- ... ys-panstwa

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 01 sie 2015, 15:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Coltrane napisał(a):
Andrzeja Dudę zablokowano, prezydent Komorowski mówił. "Dziękujemy powstańcom za to, że walczyli o wolność, tę samą, która dziś jest naszym udziałem"

Powstańcy Warszawscy walczyli akurat przeciw takiej karykaturze wolności, która jest rodem prosto spod bagnetów sowieckich i którą reprezentuje w Polsce Komorowski.
A patrząc na to jeszcze z innej strony, to widzimy jedynie atrapę wolności, która wciąż zniewala naszą Ojczyznę.
Wolność, gdyby była i to taka o którą walczyli Powstańcy Warszawscy, to prezydent elekt, Andrzej Duda, mógłby zabrać głos na takiej doniosłej uroczystości, lecz... jednak wolność rozumiana po okupancku nie dopuściła go do głosu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 26 wrz 2015, 16:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Reelekcja kosztem interesów Polski

Cała dyskusja wokół przyjęcia imigrantów pokazuje zderzenie dwóch filozofii. Pierwsza filozofia mówi o wspólnocie narodowej. Są to osoby, które czują się jednością, łączy ich jedna tradycja, historia, kultura. Ojczyzna jest dla nich czymś ważnym i odgrywa szczególną rolę w ich życiu. Według tej filozofii czujemy się za siebie odpowiedzialni. Czujemy się odpowiedzialni także za naszych rodaków, który w XIX i XX wieku zostali wywiezieni z naszych ziem do azjatyckiej część Imperium Rosyjskiego, a potem Związku Radzieckiego. Znaleźli się w Kazachstanie czy na Syberii tylko dlatego, że byli Polakami. To było ich jedyne „przewinienie”.

Moralnym obowiązkiem każdego kraju jest pomoc tym osobom. Ludziom, którzy w najtrudniejszych czasach, mimo represji, mimo że to wiązało się z trudniejszym życiem, trwali przy polskości. Płacili za to cenę, ale uważali, że jest to coś ważnego.

Do Kazachstanu zostało wywiezionych wielu przedstawicieli różnych narodów. Proszę sobie wyobrazić, że potomkowie większości z nich już wrócili do swoich krajów. Niemcy potrafili sprowadzić nad Ren aż milion osób! A państwo polskie w ciągu ostatnich 25 lat nie jest w stanie poradzić sobie z kilkunastoma tysiącami.

To wszystko boli szczególnie mocno, gdy zestawimy to z drugą filozofią, na którą powołuje się Ewa Kopacz. Jest to filozofia „solidarności europejskiej”. Według tej solidarności Ewa Kopacz, która przez osiem lat blokowała polepszenie procesu repatriacji, jedną decyzją sprowadza więcej nielegalnych imigrantów, niż przez ostatnie 15 lat przyjechało do Ojczyzny Polaków z Kazachstanu. Premier polskiego rządu wybiera solidarność z dygnitarzami Unii Europejskiej!

Jak to jest, że przez ostatnie osiem lat nie było pieniędzy dla naszych rodaków z Kazachstanu? Nie można było ich sprowadzić w takiej liczbie, jakiej chcieliby przyjechać, bo nie było pieniędzy i warunków. A teraz jedną decyzją Ewa Kopacz przyjmuje rzesze islamskich imigrantów. Dlaczego? Bo powołuje się na solidarność europejską. Wydaje się, że polskiego premiera powinna w pierwszej kolejności obowiązywać solidarność z Polakami.

Jesteśmy przeciwni sprowadzaniu islamskich gości, gdyż to powoduje niemało komplikacji. Wśród uchodźców z pewnością znajdują się terroryści. Można lubić lub nie politykę Izraela, ale z pewnością jest to silne państwo, które ma wybitne służby specjalne. Premier Izraela Beniamin Netanjahu powiedział, że on imigrantów nie przyjmie, dlatego że jego służby nie są w stanie zagwarantować pełnego bezpieczeństwa obywatelom jego kraju.

Czy polskie służby, które koordynował minister Bartłomiej Sienkiewicz, który podczas prywatnych rozmów mówił, że państwo polskie praktycznie nie istnieje, oraz czy służby, które zostały rozegrane przez kilku kelnerów, poradzą sobie z wyłapaniem terrorystów? Dadzą radę, skoro najlepsze służby, które znają Bliski Wschód jak mało kto, nie są w stanie tego zrobić i o tym mówi otwarcie ich przełożony? Jest to wielkie zagrożenie dla naszego kraju.

Powinniśmy robić wszystko, aby w pierwszej kolejności pomóc Polakom za granicą. Wszyscy pamiętamy te straszne problemy, które napotkali Polacy w Donbasie. Trzydziestoośmiomilionowy kraj po wielu perturbacjach sprowadza garstkę naszych rodaków. Teraz czeka 80 Polaków z Mariupola i ci ludzie nie są ważni. Poszkodowani są tylko nielegalni islamscy emigranci? Naprawdę ten rząd na każdym kroku się kompromituje.

Moja osobista teoria na ten temat jest taka. Donald Tusk walczy o reelekcję na niezwykle atrakcyjnej funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. Żeby tę reelekcję uzyskać, potrzebne jest przede wszystkim wsparcie Angeli Merkel, która w opinii wielu analityków rozdaje karty w Unii Europejskiej. Niestety, dzieje się to kosztem interesów państwa polskiego.

Jan Dziedziczak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 07 paź 2015, 08:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Szewczak: Żenada na koniec rządów PO

Premier Ewa Kopacz majaczy coś o kopalniach atomowych zapewniając, że ma na myśli elektrownię atomową w Polsce, której nie zamierza budować, choć wydano już na nią ponad 300 mln zł, głównie dla polityków PO w ramach specjalnie utworzonej spółki PGE EJ oraz na dodatkowe wydatki. Wicepremier tego rządu Janusz Piechociński, którego inna wicepremier rządu PO-PSL Elżbieta Bieńkowska nazywała pieszczotliwie na taśmach debilem twierdzi, że elektrownia będzie gotowa do 2025 r.

Rzeczywiście premier Ewa Kopacz, nie tylko w kwestiach gospodarczych urasta na prawdziwą królową żenady i obciachu całego 25-lecia, idąc w ślady byłego już na szczęście prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zamiast pilnować żyrandola wyniósł z pałacu prezydenckiego krzesła, garnki, a nawet patelnie, jak donoszą media, a teraz wspólnie z innym „Mędrcem europy” reklamują „Cinkciarzy”. To przecież politycy PO-PSL mieli nie tylko gdzieś przez 8 lat polskie górnictwo, małe firmy budowlane, polskich rolników w czasie suszy czy rodziny z niepełnosprawnymi dziećmi koczującymi w Sejmie, dla których zasiłek dziś jest na skandalicznie niskim poziomie.

Rządząca dziś ekipa wykazała się wyjątkowym dyletanctwem zwłaszcza w kwestiach gospodarczych, finansowych, jak i zarządzania państwem nawet tym teoretycznym. Ci ludzie nigdy nie byli w stanie ogarnąć intelektualnie złożoności problemów polskiego państwa i zagrożeń gospodarczych. Uczynili z Polski po ośmiu latach swych rządów kraj loterii paragonowej, a z życia wielu milionów Polaków zrobili nieustający konkurs, pod hasłem jak żyć za 1500 zł netto czy jak przeżyć za 800 zł netto renty czy emerytury. Ci ludzie na czele z MEN nie potrafili sensownie rozwiązać nawet problemu szkolnych sklepików, a za sukces Pani minister uznała wynegocjowanie powrotu drożdżówek do szkół, podobno w przedszkolach, wśród „starszaków” pojawili się już dealerzy lizaków i żelków. Już za parę miesięcy Polacy będą płacić wysoką cenę za „demolkę” finansów publicznych, w tym polskiego zadłużenia, które rośnie w tempie blisko 400 mln zł na dobę.

Zapłacimy też za skutki fatalnych decyzji i zwykłych kłamstw rządu PO-PSL w sektorze węglowym i energetycznym. Polsce znów jesienią tego roku zaczyna brakować prądu, a podpisany przez premier Ewa Kopacz Pakiet Klimatyczny będzie zabójczy dla polskiego, ciężkiego przemysłu i znacząco podniesie ceny prądu dla polskich rodzin i polskich firm. Rząd PO-PSL już przygotował i zostawi po sobie znaczącą podwyżkę dla wszystkich Polaków za odbiór śmieci w początkach 2016 r. Ten rząd stanął całkowicie po stronie lobby lichwiarsko-bankowego, zdominowanego przez kapitał zagraniczny w Polsce i zgodził się na przyjęcie, bez pytanie Polaków o zgodę, docelowo nawet kilkudziesięciu tysięcy arabskich i afrykańskich emigrantów ekonomicznych. Minister tego rządu Andrzej Halicki z MAC, na odchodne wydaje rozporządzenie dotyczące internetu, które najprawdopodobniej jest niezgodne z polską Konstytucją i które może narazić polskie państwo na wielomiliardowe odszkodowanie. Ten sam rząd PO-PSL z bankierem na czele w MF i premier Ewa Kopacz nagle dowiaduje się, że polski budżet może tracić nawet 46 mld zł rocznie przez międzynarodowe firmy unikające w Polsce płacenia podatku CIT, a z tytułu oszustw w podatku VAT nawet 40-50 mld zł, o czym uparcie piszę i informuję od wielu lat, podobnie jak to czyni Instytut Studiów Podatkowych prof. Modzelewskiego.

Niewykluczone, że po „geniuszach zarządzania” w wydatkowaniu unijnych pieniędzy, którzy uważali, tak jak wicepremier Elżbieta Bieńkowska, że „za 6 tys. zł to pracuje złodziej lub idiota” trzeba będzie zwracać ok. 20 mld zł z powodu niewydanych lub źle wydanych unijnych dotacji budżetu z lat 2007-2013.

Po bajkach z mchu o paproci, jak i o „Zielonej wyspie” szerzonych przez rządowe, medialne tuby z TVN-24 i GW dowiadujemy się, że nawet 40 proc. polskich rodzin żyje poniżej minimum socjalnego, wegetuje, nie stać ich na wakacje, a często nawet na dojazd do pracy. Dalsze więc rządy tej skrajnie nieudolnej ekipy PO-PSL, zwłaszcza w sferze gospodarczej i finansowej to prosta droga do katastrofy i być może właśnie dlatego rządowi i PO tak bardzo zależy na przeforsowaniu na ostatnim posiedzeniu Sejmu ustawy o wyborze płci i tym samym odrzuceniu veta prezydenta Andrzeja Dudy, być może po to, by Polacy nie byli w stanie rozpoznać szkodników i psujów.

Janusz Szewczak

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 5029089732


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platformy Obywatelskiej gry Polską
PostNapisane: 10 paź 2015, 07:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30847
Procedury kuleją

Sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, łamiąc przy tym swój własny regulamin. Na ten fakt zwracaliśmy uwagę Platformie Obywatelskiej. Regulamin przewiduje dłuższy czas rekomendacji i dla dokonania „przeglądu dorobku naukowego” kandydatów. Niestety Platforma, PSL i SLD dogadały się i pierwsza z tych partii wskazała trzech sędziów, dwie następne po jednym i tak dokonali wyboru.

Okoliczności ich wyboru są bardzo kontrowersyjne. Kadencja trzech dotychczasowych sędziów upływa w listopadzie i wybór ich następców można zrozumieć, bo nowy Sejm wtedy dopiero rozpocznie swoje prace. Natomiast absolutnie nie można było wybierać sędziów, którzy swój urząd obejmą dopiero w grudniu. Tego powinien dokonać nowy Sejm. Aby umożliwić sytuację, która ma obecnie miejsce, dokonano zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, a teraz złamano regulamin Sejmu i dokonano wyboru. To jest bardzo zła wiadomość dla przyszłego składu Trybunału. Bez wątpienia sędziowie, wobec których są zastrzeżenia, czy zostali powołani zgodnie z prawem, będą odczuwać dyskomfort w swojej pracy.

Gdy spojrzymy na to, co dzieje się w Najwyższej Izbie Kontroli czy urzędach marszałkowskich, to zaobserwujemy, że obecna koalicja do ostatniej chwili chce poobsadzać na stanowiskach swoich ludzi. To jest negatywne posunięcie, którego każda władza powinna się wystrzegać.

Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się nie wystawiać swojego kandydata na sędziego, bo zgłaszanie osoby z góry skazanej na przegraną jest bezcelowe. Na posiedzeniu Sejmu, kiedy przyjmowano ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, poseł sprawozdawca z Platformy Obywatelskiej Jerzy Kropiwnicki wprost oświadczył, że „teraz my wybierzemy swoich sędziów, a wy będziecie mogli wybierać w przyszłej kadencji”. To powiedział wprost i to jest w protokole z posiedzenia Sejmu.

Z sędziów, którzy zostali wybrani, znam osobiście dwie osoby. Rzeczywiście są to dobrzy prawnicy. Jednakże wiele do życzenia pozostawia sposób ich wybrania. Może warto zapytać ich, w jakich okolicznościach zaproponowano im wejście w skład Trybunału. Bo z tego, co widzimy, procedury kuleją.

Wojciech Szarama

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... uleja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /