Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 17 gru 2016, 19:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Walczą ale nie o Polskę, nie o Polaków, ale o własne portfele, o przywileje, o władzę, o możliwość dalszego grabienia naszej Ojczyzny. ....o-pozycja... desperacja, targowica.

Opozycja blokuje Sejm

W Sejmie od prawie trzech godzin opozycja blokuje m.in. mównicę sejmową po tym, jak marszałek Sejmu Marek Kuchciński wykluczył z głosowań nad przyszłorocznym budżetem posła PO Michała Szczerbę.

W piątek po południu w Sejmie od prawie trzech godzin opozycja blokuje mównicę sejmową po tym, jak marszałek Sejmu Marek Kuchciński wykluczył z głosowań nad przyszłorocznym budżetem posła PO Michała Szczerby. Nie damy się sterroryzować – oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Z nieoficjalnych informacji PAP uzyskanych po piątkowym, popołudniowym posiedzeniu klubu PiS wynika, że głosowania nad projektem budżetu będą kontynuowane w piątek wieczorem. Taką informację miał przekazać swym klubowym kolegom Jarosław Kaczyński.

Głosowania nad przyszłoroczną ustawą budżetową rozpoczęła przed godz. 15.00 serią wystąpień posłów PO i Nowoczesnej, którzy protestowali przeciwko planowanym przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego zmianom dotyczącym pracy mediów na Wiejskiej.

Jednym z nich był Michał Szczerba. Polityk miał ze sobą kartkę z napisem: „Wolne media w Sejmie”, którą umieścił na pulpicie. Marszałek przywoływał kilka razu Szczerbę do porządku, a gdy ten nie chciał opuścić mównicy, wykluczył go z obrad Sejmu. Poprosił o opuszczenie sali plenarnej, a następnie ogłosił przerwę w obradach.

Po tej decyzji na podwyższenie przy sejmowej mównicy weszła duża grupa posłów PO, PSL, Nowoczesnej i Kukiz'15. Skandowali: „bez cenzury”, „wolne media”, „przywróć posła”. Odśpiewali hymn narodowy.

Przed godz. 17 briefing w Sejmie zwołał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Mamy niezwykłą sytuację w Sejmie, niezwykłą, ale już znaną z historii III RP, bo tak postępowała Samoobrona – powiedział Kaczyński.

Podkreślił, że to powtórzenie tej samej metody działania, która zupełnie dezorganizuje prace Sejmu i która z normalnym funkcjonowaniem parlamentaryzmu czy demokracji nie ma nic wspólnego. Zachowanie opozycji nazwał też „chuligaństwem parlamentarnym”.

– Nie będzie na to zgody, my się nie damy sterroryzować. Z całą pewnością uchwalimy budżet, a także inne ustawy, w tym także tą, o którą być może chodzi. Ja nie mam tutaj pewności, ale uważam, że różnego rodzaju okoliczności pozwalają sądzić, że ci, którzy dziś blokują budżet, są bardzo niechętnie nastawieni do ustawy dezubekizacyjnej – powiedział Kaczyński.

Odnosząc się do wydarzeń, jakie miały miejsce podczas piątkowych obradach Sejmu, Kaczyński wskazał, że „blokowanie mównicy jest oczywiście deliktem z punktu widzenia regulaminu Sejmu”.

– Muszą być z tego wyciągnięte wnioski wobec wszystkich, którzy dopuścili się tego nadużycia, tego rodzaju czynu – zapowiedział. Podkreślił, że Kuchciński miał prawo wykluczenia Szczerby z obrad.

Ścigaj poinformowała, że jej klub złożył w piątek do marszałka Sejmu wniosek o przerwę w obradach Sejmu do soboty i poszerzenie porządku obrad o punkt dotyczący debaty w sprawie mediów. „Nam zależy na pracy, nie chcemy uczestniczyć w awanturze partyjnej, chcemy tylko rozpocząć rzetelną pracę” – zapewniała wiceszefowa klubu Kukiz'15.

W piątek po południu zebrał się klub PiS. Według informacji PAP, Kaczyński powiedział posłom PiS na posiedzeniu klubu, że w piątek muszą być zakończone prace w Sejmie nad budżetem na 2017 rok – dowiedziała się PAP od polityków partii. Nie ma możliwości cofnięcia się. Musimy dzisiaj wygrać – miał mówić szef PiS.

RP, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... litwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 17 gru 2016, 19:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Otoczmy posłów modlitwą

Piątkowe wydarzenia w Sejmie pokazują szczególną potrzebę wsparcia posłów modlitwą.

Polska wymaga głębokich i mądrych zmian w wielu dziedzinach życia, a o kierunkach tych zmian decydują m.in. posłowie. I dlatego warto w naszych modlitwach polecać Bogu posłów, aby zawsze kierowali się w swoich działaniach interesem narodowym, szczególnie teraz, gdy opozycja chce za wszelką cenę sparaliżować próby naprawy państwa przez demokratycznie wybraną większość.

Ważne, abyśmy w intencji polityków modlili się codziennie. Możemy to robić podczas porannej lub wieczornej modlitwy, ofiarować za nich Różaniec lub Koronkę do Miłosierdzia Bożego albo Godzinki. Możemy również korzystać z tekstów specjalnych modlitw, jakie zamieściliśmy na stronie www.zapolske.pl.

Obrazek

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... litwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 17 gru 2016, 19:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Już pora się dogadać

Z dr. Jerzym Bukowskim, rzecznikiem Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, rozmawia Rafał Stefaniuk

Ostatniej nocy w Sejmie doszło do okupowania sali plenarnej przez posłów tzw. totalnej opozycji. Oficjalnie – w imię obrony wolności mediów.
– Wolność mediów jest jednym z fundamentów demokracji i trzeba o nią dbać. Dziennikarzom powinni pomagać w tym politycy, ponieważ obie te grupy społeczne nie mogą funkcjonować bez siebie nawzajem. Jeżeli ogranicza się swobodę dostępu tych pierwszych do drugich, to należy dobrze przemyśleć każdą taką decyzję, aby nie wywoływać niepotrzebnych konfliktów. Przedstawiciele mediów muszą jednak zrozumieć, że i od nich wymaga się – zwłaszcza na korytarzach sejmowych – pewnej powściągliwości i zachowań, które nie utrudniają pracy parlamentarzystom. Uważam, że w obecnej sytuacji konieczne jest jak najszybsze spotkanie Prezydium Sejmu z reprezentacją środowiska dziennikarskiego w celu ustalenia satysfakcjonujących obie strony sposobów sejmowej koegzystencji. Niewątpliwie interesy obu grup są rozbieżne, ale właśnie dlatego potrzeba usiąść do stołu rozmów.

Minister Mariusz Błaszczak wydarzenie to nazwał „próbą drugiej nocnej zmiany”. Stwierdzenie adekwatne do rzeczywistości?
– Z pewnością mamy do czynienia z podobną jak 4 czerwca 1992 roku próbą dokonania przez opozycję zasadniczych zmian na scenie politycznej. Analogiczne jest również zachowanie sporej części mediów, które bez żenady wspierają wszystkich, którym marzy się obalenie obecnej władzy. Jest jednak istotna różnica: tym razem opozycja jest w parlamencie w mniejszości, może więc uciekać się jedynie do obstrukcji i mobilizować do współdziałania różne środowiska społeczne podobnie jak ona nienawidzące Prawa i Sprawiedliwości, a zwłaszcza prezesa tej partii.

Tłumaczenia PiS co do ograniczenia działalności dziennikarzy w Sejmie Pana przekonują? A może jest tak, jak mówi opozycja, że partia Jarosława Kaczyńskiego boi się wolnych mediów?
– Nie sądzę, aby Jarosław Kaczyński bał się wolnych mediów, ale na pewno nie jest ich ulubieńcem i musi brać pod uwagę to, że czegokolwiek nie powie i nie zrobi, zostanie ostro, a bardzo często niemerytorycznie skrytykowany. Nawet gdyby zmienił swój sposób zachowania wobec nich, niewiele by to zmieniło.

Tym razem Jarosława Kaczyńskiego zawiódł nos stratega? Doświadczenie uczy, że tzw. totalna opozycja wykorzysta każdy pretekst do wojny z rządem, więc na tę ewentualność można było się przygotować.
– Nie wiem, czy można mówić o odpowiedzialności prezesa PiS za wczorajsze wydarzenia na ulicy Wiejskiej, ponieważ „zdetonował” je marszałek Marek Kuchciński. Nie sądzę, aby w każdej konfliktowej sprawie radził się on Kaczyńskiego, chociaż oczywiście doskonale rozumie i bezwarunkowo akceptuje linię polityczną, jaką on wyznacza. Mając do czynienia z tak totalną, bezwzględną i nieprzebierającą w środkach opozycją, marszałek Sejmu powinien lepiej przewidywać możliwe następstwa różnych jej poczynań i wykazywać się dużą odpornością psychiczną.

Chwilę po rozpoczęciu awantury w Sejmie na portalach społecznościowych pojawiły się wezwania do przyjścia pod Sejm i do wszczęcia protestu. Według planów Sejm miał głosować nad ustawą dezubekizacyjną. Zbieżność nazwisk i wydarzeń – tak jak w filmach – jest przypadkowa?
– Na pewno znaczną część protestujących w nocy pod budynkiem Sejmu stanowią przeciwnicy obniżania emerytur i rent byłym funkcjonariuszom komunistycznego aparatu terroru. Ale jeżeli niższa izba parlamentu miałaby wczoraj przyjmować projekty innych ustaw, frekwencja byłaby taka sama.

Od pewnego czasu mówi się, że protesty przeciwko rządowi są finansowane przez kapitał zagraniczny. Możemy więc spodziewać się kolejnych tego typu wydarzeń w Sejmie?
– Mamy w tej chwili do czynienia z niewątpliwym przesileniem politycznym i opozycja wykorzysta każdą szansę, aby storpedować prace Sejmu oraz rządu, włącznie z odwoływaniem się do Parlamentu Europejskiego. Można więc z prawdopodobieństwem bliskim pewności spodziewać się kolejnych takich działań. Jeżeli padają natomiast sugestie finansowania ich przez zagraniczny kapitał – zarzut najwyższej rangi, czyli zdrady racji stanu – to trzeba mieć na to stuprocentowe dowody.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... gadac.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 17 gru 2016, 20:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Jestem gotów do mediacji

Oświadczenie Prezydenta RP dotyczące wczorajszych wydarzeń w Sejmie.

Z troską i niepokojem obserwowałem wczorajsze wydarzenia w polskim Sejmie. Chciałbym zaapelować do wszystkich stron sceny politycznej o uspokojenie nastrojów, tak aby prace w parlamencie odbywały się bez przeszkód, w sposób cywilizowany i z należną powagą – zgodnie z zasadami demokracji parlamentarnej.

Wiem doskonale, jak ważny jest dostęp opinii publicznej do informacji w przypadku pracy organów kolegialnych, zwłaszcza Sejmu i Senatu, realizujących władzę ustawodawczą. Rozumiem starania marszałka Kuchcińskiego, by zarówno parlamentarzyści, jak i dziennikarze mieli zapewniony komfort pracy, ale rozumiem też głosy krytyki ze strony przedstawicieli mediów, zaniepokojonych propozycjami obostrzeń. W moim przekonaniu wszelkie zmiany powinny być wprowadzane po konsultacjach z przedstawicielami zainteresowanych redakcji. Tak aby nie było nawet wrażenia, że możliwości relacjonowania prac parlamentarnych są ograniczane.

Obowiązująca w każdej demokracji wolność słowa i pluralizm oznacza także wolność dostępu do informacji, które są przekazywane społeczeństwu za pośrednictwem mediów. Ich rola jest tutaj zatem niezwykle istotna.

Wyrażam jednocześnie głębokie ubolewanie, że sytuacja ta została wykorzystana przez część opozycji jako pretekst do zaburzenia wczorajszych obrad Sejmu. Byliśmy świadkami zachowań, które trudno uznać za godne parlamentarzystów. Jestem przekonany, iż powstały spór uda się jak najszybciej zakończyć. Liczę tutaj na dobrą wolę, zdrowy rozsądek i propaństwową postawę, zarówno ze strony partii opozycyjnych, jak i większości parlamentarnej. Jako głowa państwa jestem gotów do mediacji w tej sprawie.

www.prezydent.pl

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... iacji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 17 gru 2016, 22:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Manifestacje opozycji niekoniecznie były spontaniczne. Zostały uprzednio zgłoszone w urzędzie miasta

Jak wynika z informacji publikowanych na Twitterze, „spontaniczne” manifestacje opozycji, do których doszło w piątek późnym wieczorem, a także w sobotę, zostały uprzednio zarejestrowane w urzędzie miasta. Internauci odkryli te informacje na portalu Biuletyn Informacji Publicznej. O tym, że może dojść do kolejnych manifestacji sugerował również poseł Eugeniusz Kłopotek, który w piątek rano był gościem Adriana Klarenbacha w TVP Info.

Jak czytamy w Biuletynie Informacji Publicznej, już 13 grudnia złożono w urzędzie miasta deklarację informującą o planowanym zgromadzeniu publicznym przed Pałacem Prezydenckim, do którego doszło w sobotę. Opozycja od samego początku podkreśla, że wszystkie zgromadzenia są spontaniczne i wynikają z rzekomego kryzysu demokracji i działań marszałka sejmu oraz partii rządzącej. Wygląda na to, że deklaracje opozycji niewiele mają wspólnego z prawdą. Internauci publikujący na portalu Twitter zauważyli również, że rejestrowano zgromadzenia publiczne, które miały odbyć się pod Kancelarią Premiera w Al. Ujazdowskich. Co ciekawe zgłoszone uprzednio zgromadzenie miało odbyć się w godzinach od 20 do 2 w nocy. Czas trwania manifestacji idealnie odpowiada temu, które odbyło się z piątku na sobotę pod sejmem. Można podejrzewać, że inicjatorzy przedsięwzięcia, w ostatniej chwili podjęli jednak decyzję o zmianie miejsca manifestacji.

O potencjalnych rozruchach i manifestacjach mówił w piątek rano poseł Eugeniusz Kłopotek. - Znowu będzie wielka hucpa, walka, buczenie, krzyczenie i wyzywanie się. Obawiam się, że jeszcze w tej kadencji Sejmu może dojść do rękoczynów – powiedział w rozmowie z Adrianem Klarenbachem.

http://www.pch24.pl/manifestacje-opozyc ... 142,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 18 gru 2016, 09:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Wystąpienie premier Beaty Szydło

https://www.youtube.com/watch?v=GsgZcGfIqeQ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 18 gru 2016, 09:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Pani Premier! Jaka opozycja?

Jeżeli coś wykracza poza standardy demokracji, w tym przypadku - mowa o działaniach sił przeciwnych demokratycznie powołanej władzy, to nie możemy mówić już o opozycji.

Opozycją można nazywać np. Kukiz'15, ponieważ akceptują i stosują przyjęte przez ogół standardy w debacie publicznej, w działalności politycznej, pracy sejmowej itp.

W przeciwieństwie do destrukcyjnych sił politycznych, które blokują przebieg posiedzeń sejmowych i ograniczają możliwość wykonywania obowiązków poselskich powołanym do tego celu przedstawicielom obywateli.

To są działania na szkodę państwa, a nie żadna "opozycyjność". Stosowane przez nich nieregularne metody walki są obce dla naszego porządku prawnego, co nie znaczy, że nie należy ich odpowiednio usankcjonować w aspekcie karnym.

XXI wiek niesie ze sobą wiele nowych zagrożeń hybrydowych, na które musi przygotować się nie tylko Polska, także Europa. To nie tylko zagrożenia o atrybutach quasi-militarnych (jak "zielone ludziki" na Ukrainie) czy stricte terrorystycznych (jak zamachy bombowe w zachodnich stolicach), to również specyficzne działania dezinformacyjne, a także wszelkie czyny dezintegrujące porządek wewnętrzny w sferze instytucjonalnej.

Demokracje zachodnie unikają utożsamiania np. terrorystów z mniejszościami etnicznymi czy religijnymi. Do pewnego stopnia nawet słusznie, ponieważ odwrotna asocjacja rozmywa naturę zjawiska.

Wschodnie - np. Federacja Rosyjska - stosują retorykę zupełnie odwrotną - siły ludzkie oddelegowane na obce terytorium w celu destabilizacji docelowej strefy, nazywają "mniejszością narodową", tylko dlatego, że posiadają rosyjski paszport.

W świetle powyższych - Polsce zdecydowanie bliżej jest do standardów rosyjskich. Panuje tu przekonanie o tym, że mamy do czynienia z opozycją. Tylko dlatego, że dysponują mandatem poselskim. Podczas gdy w całości ignorowany jest fakt destabilizującego wpływu tej grupy.

Lepiej czekać, aż rezydenci z danym wyzwaniem, paszportem lub mandatem w końcu przekroczą usankcjonowaną granicę, co wreszcie pozwoli na ulokowanie ich w odpowiadającej i obecnej w karnistyce kategorii? Może i lepiej, Jeżeli ktoś lubi obstawiać. Tymczasem można tylko obserwować, jak "opozycja" nieubłaganie odrywa nas od zachodnich standardów - kto wie, może za jakiś czas jeszcze zatęsknimy za wschodnimi. Przecież do tego zmierza tak rozumiana "opozycyjność".

http://wstawiony.salon24.pl/740408,pani ... a-opozycja


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 18 gru 2016, 09:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Panie Prezydencie nie czas pilnować żyrandola gdy rząd chcą obalić

Sytuacja polityczna w Polsce jest bez wątpienia nadzwyczajna. Zdarzenia, które zaistniały wokół sejmowej mównicy w piątek i ich kontynuacja - w trakcie piątkowej nocy, wykroczyły daleko poza ramy normalnych parlamentarnych zachowań. Wykraczając poza typowe formy demokratycznych przejawów demokracji, czyli normalnej walki politycznej. Prezydent Andrzej Duda, o dziwo, nadal jednak milczy. W międzyczasie zaś, premier Beata Szydło wygłasza orędzie w którym popełnia zbyt liczne w mojej opinii, polityczne błędy.

Najpierw - w bardzo ostrych słowach oskarża opozycję o destabilizację sytuacji politycznej w Polsce. Następnie, w tonacjach jakby - politycznej amatorszczyzny, prosi opozycje, aby nie skłócała Polaków. Brak politycznego doświadczenia pani Premier, zapewne i brak profesjonalnej dorady, stwarza obraz politycznego zagubienia. Malowany w odcieniach politycznej słabości i tonach politycznej naiwności. Niezbyt to jest wszystko logiczne.

Pani premier myli dodatkowo polityczny kontekst. Myląc świadomie lub nie (żadna w końcowym rozrachunku różnica) jakby i czas i miejsce. Nie jest to bowiem zdecydowanie właściwa pora - na kolejne wyborcze przemówienie. Tymczasem, Premier Beata Szydło - mocno podkreślała w wygłoszonym orędziu - osiągnięcia swojego rządu. Słuchając tego przemówienia, jakby pisanego - pobranego z minionej już ery, ręce opadają. Niestety, ale opadają nie od oklasków. Tyle na temat treści przemówienia/orędzia Pani Premier.

Teraz kolej na moją ocenę (obecnej) sytuacji politycznej w Polsce. Jest ona w skrócie następującą:

Mamy w Polsce do czynienia z całkowicie już jawnymi - próbami odebrania partii politycznej Prawu i Sprawiedliwościowi, nadanej tej partii politycznej w wyniku demokratycznie przeprowadzonych wyborów WŁADZY. Bo o to się rozchodzi i do tego, opozycja bardzo konsekwentnie ZDĄŻA! Właśnie do tego celu, jawnie już, łączące się siły opozycji usilnie zmierzają. Opozycja postawiła sobie za cel - jak najszybsze obalenie obecnego rządu. Dlatego właśnie, już w najbliższym czasie - rzuci praktycznie wszystko na jedną szale. Łącząc się znacznie bardziej - jak to miało miejsce uprzednio. Świadomie łącząc się zarówno w teraźniejszym działaniu, jak i w dalszych, wspólnych celach i zamierzeniach. Idąc praktycznie na całość = nie licząc się z nikim i niczym.

Siły, tak dalece połączonej opozycji nie doceniać, może się okazać nieodwracalnie zgubnym - dla polskiego rządu.

Przecież, oczywistym jest, że polska opozycja - cieszy się poparciem wszelkiej maści europejskiego i światowego lewactwa. Skoro jednocześnie, główne polskie, europejskie i światowe "media" są pod kontrolą lewactwa, to w takiej sytuacji, polska opozycja (w ich własnej ocenie, lecz nie tylko) ma praktycznie wszystko -----> jedynie do zyskania!

Jednym słowem, dla opozycji, będącej w polskim "przypadku" - pośrednimi i bezpośrednimi spadkobiercami PZPR - bój to jest decydujący, bo być może już ostatni. Oczywistym, dlatego właśnie i nie tylko dlatego, stają się dla nich, wspólnie łączące (liczne odłamy polskiej opozycji) cele. Głównym zaś celem, było i jest nadal. Przejąc władzę teraz, bo może się okazać, że pełni władzy, spadkobiercy PZPR = post-komuniści - nie odzyskają już w Polsce nigdy. Przy założeniu, że Polska - pozostanie przez dłuższy okres czasu pod władzą i wpływami PiS.

To właśnie, należy wszystkim, pragnącym aby Polska miała szanse na lepsze jutro, dokładnie wytłumaczyć, następnie w pełni uświadomić. Dlatego też właśnie, partia rządząca (szczególnie zaś obecny polski rząd) - powinna w pierwszym rzędzie - zachować rozwagę, zachowując maksymalny spokój. Unikając zbyt pochopnych decyzji, czyli wszelkich, skierowanych bezpośrednio przeciwko opozycji działań z kategorii "drastycznych". Nie jest obecnie "dobry czas" - na podejmowanie przez polski parlament (lub rząd) jakichkolwiek działań, choćby w najmniejszy, najdalszy sposób - związanych z jakimkolwiek "ograniczeniem" dostępu tzw. mediów do polskiego parlamentu.

To nie był w mojej opinii "dobry pomysł" już od samego początku. Stająć się właśnie z powodu rozwoju sytuacji - pomysłem wręcz fatalnym.

Cóż zatem robić. Najlepsza w obecnej sytuacji, politycznie warunkowana "taktyka" - to w mojej ocenie, wysuwanie na pierwszy plan - osoby Prezydenta RP.

Prezydent Andrzej Duda, powinien w sposób jasny, poprzez klarowny przekaz (dobór właściwych słów) przemówić do wszystkich obywateli.

Absolutnie jednak nie kierując swoich uwag i wskazań w kierunku żadnych konkretnych grup lub osób. Przemówienia Prezydenta - powinny ograniczać się do przypominania i objaśniania obowiązującego w Polsce prawa i wzywania wszystkich obywateli RP - do zachowania spokoju i bezwzględnego, bezwarunkowego przestrzegania prawa.

Marszałek Sejmu zaś w tym czasie, powinien skupić wszelkie swoje działania, na jak najszybszej, pełno-prawnej - analizie sytuacji blokady sejmowej mównicy. Czyli na specyficznych w naturze działaniach posłów opozycji - do których doszło w polskim parlamencie. Właściwa, zgodna z polskim prawem i sejmowym regulaminem - pełna ocena działań posłów opozycji jest konieczna. Wskazanie działań bezprawnych, tych osób, które zaburzyły obrady sejmu RP - powinna zaowocować. Nałożeniem surowych, lecz właściwych = adekwatnym do wagi przewinień kar. Odpowiednie procedury karania posłów są przecież przewidziane w polskim prawie. Będąc zapisane w regulaminie i porządku obrad. Skoro zatem już istnieją, to należy je jedynie sprawnie (prawnie-poprawnie) odpowiednio i proporcjonalnie do winy poszczególnych posłów egzekwować.

Na wszelkie uliczne protesty - reakcja polskiego rządu, może i powinna być tylko jedna. Wysłanie na miejsce wszelkich "protestów" maksymalnych sił porządkowych i Policji. Wysyłanie - dla jak najskuteczniejszego zabezpieczenia bezpieczeństwa protestujących. Wszelkie próby tłumienia protestów, to najkrótsza droga do eskalacji rozmiarów ewentualnych protestów. Jednocześnie otwarcie drogi - do zaistnienia prowokacji.

Donald Trump już w styczniu, zasiadając za biurkiem Oval Office - rozpocznie swoją prezydenturę. Poza okresem prezydentury Ronalda Reagana, niestety, ale dla znakomitej większości amerykańskich prezydentów, zarówno Polska, jak i jej sprawy, były częściowo lub całkowicie nieznajome. Niejednokrotnie będąc wręcz obce. Tak nie jest w przypadku Donalda Trump - który darzy Polskę i Polaków dużą sympatią. Wiedząc o naszym kraju i jego bogatej historii, włącznie z historią ostatnich 5 dekad - zaskakująco wiele. Dużo się przez lata na to złożyło, już i włącznie z okresem jego dzieciństwa. Taki stan rzeczy, jest unikalną szansą dla Polski. Naszej wspólnej ojczyzny - będącej w wyniku swojego geograficznego położenia, podobnie zresztą jak to było od wieków, nadal zawieszoną w geopolitycznej przestrzeni - pomiędzy mocnym rosyjskim młotem i twardym niemieckim kowadłem. President-elect of the United States oraz czas, jego dalszy upływ - jest zatem bezsprzecznie (geopolityka i nie tylko) po stronie Polski. Należy o tym pamiętać.

http://fatamorgan.salon24.pl/740399,pan ... hca-obalic


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 18 gru 2016, 17:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Cyrk zwany opozycją

Nazywając opozycję „cyrkiem” nie odnoszę się rzecz jasna do celów, które przyświecają kolejnym formom oporu przeciw władzy. Te, jak by ich nie widzieć, są jak najbardziej poważne a może nawet groźne.

Zabawne jest natomiast spektrum działań, jakie dla realizacji tych poważnych a może i groźnych celów opozycja od wielu miesięcy podejmuje. Gdyby chcieć scharakteryzować je w możliwie dużym uproszczeniu, można stwierdzić, że opiera się ono na idei „róbmy tak jak kiedyś PiS, tylko bardziej”.

Zabawne jest już samo założenia, że tak się da, bo człowiek o jakimś przyzwoitym minimum ogólnego wykształcenia zna sformułowaną przez Marksa prawidłowość, wedle której historia powtarza się jako farsa. W zasadzie najpierw jako tragedia ale w naszym przypadku farsa jest tak wielka, że można to uznać równocześnie za tragedię.

Komizm działań opozycji, naśladującej niemal we wszystkim to, co robiła partia Jarosława Kaczyńskiego będąc w opozycji, polega głownie na tym, że zasoby pamięci, tej ludzkiej i tej zwanej potocznie „internetami” pełne są ocen ówczesnych działań PiS, wygłaszanych przez tych, którzy teraz „robią tak, jak kiedyś PiS”. Oczywiście ocen, których nie chcieliby usłyszeć pod swoim adresem gdy „robią tak jak PiS”.

To „robienie tak, jak PiS, tylko bardziej” to znakomita zabawa dla tych, którzy śledzą poczynania naszych polityków. Mogą oni próbować przewidywać kolejne kroki „robiących bardziej” i zastanawiać się, kiedy granica między śmiesznością i groteską zostanie przekroczona. Jakkolwiek jest tego blisko, dla mnie takim „przejściem granicznym” będzie pierwsze odśpiewanie przez polityków PO „ojczyznę wolna racz nam zwrócić Panie”. Poza tym uśmiech musi budzić niedostępna najwyraźniej dla polityków PO prawda, że „tak jak PiS tylko bardziej” może odnosić się do przebywania PiS w opozycji.

Choć to, co robi Platforma jest śmieszne, ale jest niczym wobec „modus operandii” rywalizującej z nią partii .Nowoczesna. Kiedy politycy (no powiedzmy…) .Nowoczesnej akurat nie dołączają do Platformy, by „robić tak jak kiedyś PiS tylko bardziej”, skupiają się na tym, by dowieść, że nie znają się na niczym a to, na czym teoretycznie się znają, potrafią koncertowo spartaczyć. Symbolem etosu .Nowoczesnej, partii kierowanej przez człowieka nazywającego siebie „finansistą” jest rzecz jasna stracona subwencja na działalność partyjną ale na mnie wrażenie zrobiły także wystąpienia „broniących konstytucji” posłanek tej partii, które domagały się wszczęcia posłom PiS wykonującym zawody prawnicze postępowań dyscyplinarnych za to jak głosowali w Sejmie.

Na koniec jeszcze KOD. KOD to w zakresie niezamierzonego poczucia humoru klasa sama w sobie. Poziom tej społeczności zilustruję dyskusją na facebooku, którą jeden z radykałów, piszący pod imieniem i nazwiskiem zaczyna ciekawą propozycją:

„Co wy na to, by puścić plotkę o zabitym przez pisowska władze kodowcu xD. Nikt nie będzie pytał o źródła” (pisownia za oryginałem).

Trudno powiedzieć, czy bardziej porywająca jest kreatywność autora czy też zawarta w drugim zdaniu trzeźwa ocena przenikliwości i dociekliwości KOD-owskiego koleżeństwa.

To, co wyżej pisałem, choć niektórych nie przekonam co do tego, wcale nie ma służyć „jeździe” po ugrupowaniach (formalnych i działających nieformalnie), których celów nie podzielam. Jest to wstęp do bardzo zwrócenia uwagi na bardzo ciekawe zjawisko i do pytania z czego ono wynika. Od dłuższego czasu część badani skali społecznego poparcia pokazuje, że na opisane w specyficzny sposób w niniejszym tekście partie chciałaby głosować część wyborców równie liczna jak ci, którzy gotowi są nadal popierać niepodzielnie rządzący PiS. Prywatnie mogę się zdumiewać bo przecież z natury nie lubimy przyznawać się do tych, którzy ostentacyjnie robią nam „siarę”. Tak całkiem poważnie powiem, że na pytanie czemu się tak dzieje i czemu tak wielu gotowych jest popierać tę „siarę” powinien sobie odpowiedzieć PiS. I to jak najszybciej.

http://rosemann.salon24.pl/740450,cyrk-zwany-opozycja


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 18 gru 2016, 17:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Operacja pod Sejmem, operacja NATO i kilka testów

Wzmagająca się histeria - o wszystko. PiS wprowadza stan wojenny, gorszy niż w '81 - bo tamten to było "kulturalne wydarzenie", Kaczyński dyktator i podobne. Groteskowy efekt tej histerii to manifestacje "obrońców demokracji" z utrwalaczami władzy ludowej przestraszonymi o swe przywileje, wszystko w rocznicę stanu wojennego. Potem debata w PE - niedorzeczna jak zwykle. Co ciekawe - bez co ważniejszych i co poważniejszych. Szalone euroniewiasty krzyczały a mniej więcej w tym samym czasie krzyczał też i Lewandowski, że oczy Europy powinny się zwrócić na Warszawę a nie na Aleppo. Potem "spontaniczna" awantura w Sejmie i równie "spontaniczna" manifestacja pod Sejmem. Posłowie opozycji zachowujący się na podobieństwo naćpanej żulii, rękoczyny, przemoc fizyczna wobec polityków PiS w Sejmie i pod Sejmem. Już jawne nawoływanie do obalenia legalnej władzy, do rozruchów i do przemocy. A przecież nikt nie jest tak głupi, żeby nie wierzyć, że na przemoc wobec legalnej władzy i na próby jej obalenia nie będzie reakcji. Czyli wniosek jest jeden - jest to świadome prowadzenie do destabilizacji Polski i do rozruchów na większą skalę. To część jednej operacji.

W tym samym czasie trwa zupełnie inna operacja. 15.12. serwisy informują, że w drogę do Polski wyruszają amerykańscy żołnierze i sprzęt. 4tys.żołnierzy, 90 czołgów, 130 wozów dla piechoty, 20 haubic samonośnych i oddział śmigłowców bojowych. Oddziały pancerne mają dotrzeć do 6.01 do Bremerhaven a do końca stycznia mają się znaleźć w Polsce. Przerzucenie oddziałów z Niemiec do Polski ma być testem na szybkość i sprawność operacji. Kolejny zestaw sprzętu ma trafić do Belgii, Holandii i Niemiec, do tego ponad 100 wojskowych z 10 Brygady Lotnictwa Bojowego (część z tego kontyngentu także ma trafić do Polski). Ponadto niebawem do Polski ma wyruszyć grupa kilkuset żołnierzy, którzy mają zostać ulokowani w pobliżu przesmyku suwalskiego. (dane dot.sprzętu i wojska za: www.rp.pl). To realizacja postanowień szczytu NATO w Warszawie. MON informuje ponadto, że batalion czołgów zostanie przeniesiony do Polski wschodniej.

Całkiem przypadkiem tego samego dnia przebywa w Polsce Giuliani. Spotyka się m.in z Jarosławem Kaczyńskim. Giuliani nie ma obecnie żadnego stanowiska, było trochę różnych spekulacji, kim u Trumpa będzie czy kim nie będzie ale tak czy tak trudno uwierzyć, aby przeleciał sobie przez pół świata całkiem prywatnie, z czystej chęci wypicia kawki u Prezesa PiSu. Giuliani mówi też wyraźnie Kraśce, że dopóki nie dzieją się jakieś dramatyczne historie, to USA nie będzie ingerować w sprawę stosunków prawnych w innych państwach. W tym samym czasie podaje się do dymisji generał Różański. Jego dymisja wywołuje pewne wzmożenie (w nieco łagodniejszych tytułach) czy wręcz nawet wzburzenie. Wzburzone artykuły nie podają jednak nigdzie konkretnych przyczyn dymisji ani żadnych konkretnych informacji do tematu, domagają się natomiast dymisji Szefa MONu i zarzucają mu - bełkotliwie i bez żadnej rzetelnej wiedzy na ten temat - że generał Różański podał się do dymisji z powodu awansowania go przez poprzedników.

I jeszcze jeden dziwny przypadek i koincydencja czasowa - 14.12 szef BBN rozmawiał w Warszawie z byłym Prezydentem Ukrainy Kuczmą (jest oficjalnym przedstawicielem Ukrainy w Trójstronnej Grupie Kontaktowej). Oficjalny komunikat podaje, że rozmowy dotyczyły m.in. roli, jaką Polska może odegrać w podtrzymywaniu zainteresowania Europy i USA sprawą Ukrainy. Tego samego dnia szef BBN rozmawiał też z wiceministrem obrony Ukrainy.

Teraz warto się przyjrzeć jeszcze jednemu "przypadkowi". 14.12 pojawiają się znów pogłoski, tym razem nieco intensywniejsze niż dotychczas, że Rząd RP nie chce Tuska na czele Rady Europejskiej. Nie chce "podobno" i Premier Malty (który był na rozmowach sondażowych w Polsce) "miał usłyszeć". A poza tym dyplomaci przyznają, że konsultacje jeszcze się na dobre nie rozpoczęły a formalnego sprzeciwu Polski jeszcze nie ma. Czyli nieformalnie i nieoficjalnie - ot takie sobie wstępne testowanie. Więc i Tusk (i jego europejski mecenat) postanowił sobie zapewne też wstępnie przetestować, jak to tam z tym powrotem do Polski by było i na co można liczyć. Stąd pewnie wstępnie Wrocław a nie od razu Warszawa, do stolicy monarcha wkracza dopiero wtedy, gdy może być pewien tryumfu. A to póki co nic pewne nie jest.

Ilość dziwnych przypadków i koincydencji w ostatnim czasie zastanawia, przynajmniej tych, którzy odrzucają uzasadnienia metafizyczne. Do tego warto zwrócić uwagę na podróże i spotkania różnych dyplomatów, polityków i wysłanników - i to wcale nie tych na najwyższych szczeblach, chwilowo dość wiele istotnych rzeczy załatwianych jest przez różnych posłańców (w tym kontekście warto też uwzględnić ostatnie spotkania polsko-białoruskie). Jedno jest pewne: Komuś bardzo zależy na destabilizacji Polski i temu służy operacja w Warszawie i pod Sejmem. Gdyby ta operacja - nie daj Boże - powiodła się, szanse na zakłócenie czy wręcz fiasko operacji militarnej zwiększają się wielokrotnie. I o to chodzi - "obrona demokracji" tudzież "obrona wolnych mediów" to jedynie środek, za pomocą którego ktoś chce powstrzymać pewne procesy. No i - jak zwykle - odwrócić uwagę od tego, co istotne.



P.S. W związku z napiętą sytuacją postanowiłam:

1) Do czasu uspokojenia zawiesić wszelką krytykę obozu rządzącego - trwa batalia o wszystko i zadaniem każdego, kto ma na celu dobro Polski powinno być niedopuszczenie do agresji o do obalenia legalnie i demokratycznie wybranych władz.

2) Nie wchodzić w żadne utarczki światopoglądowe czy inne w sprawach, w których się różnię z osobami wspierającymi legalnie wybrane władze i większość sejmową - o co proszę także i innych. Każdy ma jakieś trudniejsze cechy charakteru, każdemu czasami wysiadają nerwy i mogą paść nieprzyjemne słowa. Z mojej strony wszystko wybaczam i proszę o wybaczenie - teraz wszyscy musimy wesprzeć Rząd i Prezydenta w walce, którą wydało im antypolskie draństwo.

3) Trolle, zakłócający i jątrzący będą ze względu na sytuację wywalani natychmiast a komentarze usuwane - czas zabawy, bonmotów i werbalnych naparzanek skończył się. Ponadto informuję niezorientowanych, że trollowisko - po okresie czepiania się mojej rodziny - zaczęło teraz nasyłać na moje komentarze na innych blogach jakichś kompletnych zboczeńców, to zapewne jakaś nowa metoda odwodzenia ludzi od pisania i komentowania. Tym bardziej wszystko won.

http://leonarda.salon24.pl/740444,opera ... lka-testow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 19 gru 2016, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Z tym puczem, to moim zdaniem jeszcze nie koniec, diabeł lewacki nie odpuści, póki ma choć minimum możliwości to będzie kąsać.

Udaremniony pucz

To był zaplanowany pucz: opozycja zablokowała Sejm, a na ulice wyprowadziła demonstrantów, domagając się nawet wcześniejszych wyborów

Pretekstem do działań PO, Nowoczesnej, KOD i części organizacji lewicowych i lewackich było wykluczenie w piątek z obrad Sejmu posła Michała Szczerby (PO) przez marszałka Marka Kuchcińskiego za uniemożliwianie głosowania nad budżetem. Szczerba rzekomo stanął w obronie dziennikarzy relacjonujących sejmowe obrady. Ale o tym, że było to tylko wygodne alibi, świadczą ujawnione potem fakty.

Gdy posłowie zablokowali Sejm, ich zwolennicy zebrali się przed gmachem parlamentu na rzekomo spontanicznej demonstracji. Co znamienne, ta „oddolna” manifestacja przed Sejmem została zgłoszona przez organizatorów władzom Warszawy już trzy dni wcześniej. Posłowie opozycji zawczasu też zamówili tysiąc kanapek, aby być dobrze przygotowani do kilkudniowej okupacji sali plenarnej Sejmu.

Poseł Anna Maria Siarkowska (Kukiz’15) powiedziała w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że akcja opozycji nie była spontaniczna, a była premier Ewa Kopacz i inni parlamentarzyści PO mieli za cel „podpalić Polskę”.

Warto też zwrócić uwagę i na to, że poseł PSL Eugeniusz Kłopotek w piątek rano ostrzegał na antenie TVP Info, że dojdzie do awantury w Sejmie. Poseł tłumaczył podczas wywiadu, dlaczego nie poszedł na czwartkowe spotkanie opłatkowe w Sejmie. – Cóż z tego, że my się podzielimy opłatkiem, a za chwilę… Co będzie? Pan zobaczy, co będzie. Znowu będzie wielka hucpa, walka, buczenie, krzyczenie i wyzywanie się – mówił Eugeniusz Kłopotek.

Swoją kadencję w Trybunale Konstytucyjnym kończy dziś prezes TK Andrzej Rzepliński i wizja utraty ważnego sojusznika w politycznej walce z rządzącymi wyzwoliła wśród polityków Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej nowe pomysły na eskalację konfliktu. Tym razem za pretekst posłużyła zapowiedź marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego ograniczenia dotychczasowych możliwości poruszania się po Sejmie dziennikarzy. W ich wyniku m.in. kamery telewizyjne nie mogłyby zaglądać wszędzie tam, gdzie do tej pory.

Artur Kowalski

Obrazek
puczyści


http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -pucz.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 20 gru 2016, 10:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Tragifarsa w Sejmie

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

Posłowie tzw. opozycji totalnej ciągle okupują salę plenarną Sejmu. Jesteśmy świadkami największego kryzysu parlamentarnego ostatnich lat?
– Trudno stosować jakiekolwiek stopniowanie. W moim przekonaniu jest to coś, co można określić mianem tragifarsy. Posłowie opozycji ewidentnie łamią regulamin sejmowy i prowadzą działania o charakterze destrukcyjnym. Choć wyartykułowane przez nich powody działania ocierają się o groteskę, to wcale nie jest mi do śmiechu. To jest zakłócenie jednego z fundamentu demokratycznego państwa i kwestionowanie wyników wyborów z 25 października 2015 r. Konstytucja i ustawy określają, co wolno funkcjonariuszom publicznym i jak powinni się zachowywać. Poseł powinien w sposób szczególny kierować się literą prawa, a niestety, tu wszelkie zasady są łamane.

Początek protestu miał miejsce, gdy w Sejmie trwało procedowanie ustawy budżetowej. Jej nieuchwalenie – według prawa – skutkuje rozpisaniem przedterminowych wyborów. To ma znaczenie dla zrozumienia kontekstu sytuacji?
– Nie przypuszczam, żeby doszło do realizacji takiego scenariusza i wcześniejszego zakończenia kadencji parlamentu. Być może jest ktoś, kto nad tym pracuje, ale fundamenty państwa są niezagrożone. Teraz ustawa budżetowa będzie procedowana na początku stycznia i myślę, że podejmiemy merytoryczną pracę dla dobra Polaków. Różnie się ocenia ten budżet, ale on daje podwyżki wielu grupom zawodowym, zapewnia finansowanie programu „Rodzina 500+” czy obniżenie wieku emerytalnego. To jest budżet prospołeczny. Jeżeli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, to będzie on uchwalony w terminie.

Myśli Pan o możliwości przeniesienia protestu do Senatu?
– Nie można tego wykluczyć. Jednak mam nadzieję, że senatorowie opozycji zachowają zdrowy rozsądek i umiar, który powinien towarzyszyć izbie refleksji, czyli Senatowi.

Andrzej Duda rozpoczął rozmowy z przedstawicielami opozycji ws. zażegnania kryzysu, który wybuchł w piątek. Deklaracje co do porozumienia są po obu stronach sporu, ale czy są szczere?
– Pozytywnie oceniam rolę prezydenta, który próbuje znaleźć wyjście z tej sytuacji. Tylko czy opozycja jest zainteresowana rozładowaniem napięcia, które sama wywołała? W moim głębokim przekonaniu to nie jest wcale pewne.

Wiemy już, że opozycja domaga się dymisji marszałka Marka Kuchcińskiego. Postulat realny do spełnienia?
– Anarchia, powrót do liberum veto i najgorszych przykładów warcholstwa, które znamy z historii I Rzeczypospolitej, a które doprowadziło państwo polskie do upadku, nie znajdzie dużego poparcia społecznego. Nie każdemu może się podobać polityka rządu, ale krytyka powinna odbywać się w ramach ustrojowych i prawnych. Sianie niepokoju nie przyniesie im żadnych korzyści, a wzmocni jedynie wrogów Polski. W piątek w Sejmie nie stało się nic, co by prawnie, a także moralnie usprawiedliwiało opozycję do tego typu działania i wysuwania takich żądań. Państwo funkcjonuje, każdy ma prawo wyrażać opinię. Protesty są najlepszym dowodem na to, że demokracja nie jest zagrożona. Opozycja zapędziła się w kozi róg i nie ma pomysłu na konstruktywne wyjście z sytuacji. Będą tam siedzieć cały rok? Tak zapowiadają.

Piątkowe posiedzenie w Sali Kolumnowej odbywało się zgodnie z prawem?
– Według moich informacji – jak najbardziej. Są także oficjalne dokumenty państwowe, które to potwierdzają. Według protokołu w głosowaniu brało udział 236 posłów, a więc wymogi formalne zostały spełnione, a budżet uzyskał wymagane poparcie.

Ale prezydent Andrzej Duda, doktor prawa, nie ma już takiej pewności, gdyż poprosił o ekspertyzę w tym zakresie.
– W prawie funkcjonuje pojęcie „ostrożności procesowej”. Myślę, że prezydent, mając możliwość oparcia swojego zdania o konkretne analizy prawne, postanowił z tego skorzystać. Tym samym wytrąca argument swoim oponentom, którzy mogą twierdzić, że prezydent wspiera obóz, z którego się wywodzi. Wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem i nie ma żadnych podstaw do kwestionowania legalności posiedzenia, i jestem przekonany, że potwierdzi to ekspertyza zamówiona przez prezydenta.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ejmie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 21 gru 2016, 08:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Każdy powód jest dobry

Gdy pretekst do okupowania przez Platformę Obywatelską i Nowoczesną sali obrad Sejmu stał się nieaktualny, politycy natychmiast znaleźli sobie inny.

Po spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z liderami wszystkich ugrupowań parlamentarnych i marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim praktycznie za niebyłe uznawane są zaprezentowane przez Kancelarię Sejmu zmiany zasad funkcjonowania mediów w budynkach parlamentu, które miały być wprowadzone od przyszłego roku. Nowe regulacje mają być wypracowywane już we współpracy z dziennikarzami.

Po wydanym przez marszałka kilkudniowym zakazie wstępu od czasu piątkowej okupacji sali obrad Sejmu przez opozycję dziennikarze wrócili wczoraj do parlamentu na swoje miejsca pracy. Stan ten nie spowodował jednak, że politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej automatycznie zakończyli protest. A przecież jako powód puczu podawano właśnie konieczność podjęcia walki „o wolne media”, motywowaną zamiarem wprowadzenia nowych przepisów znacznie krępujących pracę dziennikarzy w Sejmie.

Znalazł się jednak nowy powód kontynuowania protestu. Posłom Platformy i Nowoczesnej wcale nie przeszkadza, że to oni sami doprowadzili do zaognienia sytuacji. Ta część opozycji domaga się ponownego głosowania nad ustawami, nad którymi Sejm już zagłosował na posiedzeniu przeniesionym do Sali Kolumnowej ze względu na blokadę przez tych posłów sali plenarnej, a przede wszystkim miejsca, gdzie zasiada prowadzący obrady marszałek. Chodzi m.in. o przyszłoroczną ustawę budżetową oraz ustawę dezubekizacyjną dotyczącą obniżenia esbekom rent i emerytur.

Artur Kowalski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dobry.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 23 gru 2016, 15:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Kto wie, czy zamach terrorystyczny w Berlinie i pucz opętanych mafiozów z PO i Nowoczesnej, oraz różne uliczne burdy KODomitów nie mają wspólnego mianownika i ... nie stanowią prób obalenia legalnej władzy w Polsce?
Przecież scenariusz berliński mógłby inaczej wyglądać, gdyby nie walczący z islamskimi dzikusami polski kierowca.
Dzikusy uciekłyby z szoferki, a "wciekły lud", w postaci służb, wpadłby do kabiny i "obezwładniłby" polskiego kierowcę, zacierając tym samym ślady wcześniejszego pobicia. Byłoby na Polaka, na Polskę, a tak ... nie udało się. A wszystkie te wydarzenia tak się jakoś zbiegły......, że aż niemożliwym jest tę zbieżność, tę koincydencję ... zlekceważyć.


Akt terroryzmu państwowego

Kilka dni temu przeżywaliśmy kolejny atak terrorystyczny i śmierć polskiego kierowcy, tym razem w Berlinie. To bardzo przygnębiające, tragiczne wydarzenie. Wszyscy współczujemy rodzinom ofiar.

Niestety - przykro mi to mówić - ale to co wydarzyło się w Polskim Sejmie i ma swój dalszy ciąg, ma także wiele znamion aktu terrorystycznego. Najpierw precyzyjnie ukartowany i zrealizowany scenariusz zablokowania obrad Sejmu na sali plenarnej, w trakcie uchwalania budżetu - pod pretekstem obrony wolności prasy. Kiedy z chwilą rozpoczęcia głosowań ze strony opozycji posypały się wnioski formalne i pytania formułowane w sposób oczywisty niezgodnie z regulaminem obrad, zaczęto wieszać plansze na sali itp., było tylko kwestią czasu, kiedy prowadzący obrady Marszałek będzie zmuszony zastosować kary regulaminowe. No i stało się, jeden z posłów PO został wykluczony z obrad, co zdarzało się już w tej kadencji. Tym razem, stało się to pretekstem dla opozycji do gremialnego wtargnięcia na mównicę i tłumnego otoczenia Marszałka uniemożliwiając mu dalsze prowadzenie obrad. Niebywałe chuligaństwo polityczne, to najłagodniejsze słowa, jakie cisną się na usta. Podeptano autorytet i powagę Państwa Polskiego. Wyrazy triumfu na twarzach posłów tłoczących się wokół sejmowej mównicy i radośnie pozujących do zdjęć, były zupełnie nieadekwatne do sytuacji. 16 grudnia 2016 roku stał się czarnym dniem polskiego parlamentaryzmu i jako taki przejdzie do historii. Zablokowanie Sali Plenarnej zmusiło Marszałka do dokończenia obrad w Sali Kolumnowej, w bardzo nietypowych warunkach, ale zgodnie z Regulaminem Sejmu. Kolejnym aktem dramatu były sceny rozgrywające się wokół Sejmu nocą, kiedy zgromadzeni na ulicy KOD –owcy blokowali wyjazdy z Sejmu. Dopuszczali się aktów agresji, obrzucali wyzwiskami i plastykowymi butelkami wychodzących posłów. Atakowano wyjeżdżające samochody.

Opozycja kontynuuje okupację sali sejmowej zapowiadając, że będzie nadal paraliżować prace Sejmu. Wysuwa ultymatywne żądania, równoznaczne z odmową uznania legitymacji rządowej większości do sprawowania władzy. Zorganizowano akcję nękania biur poselskich w całym kraju. Pojawia się postulat przyśpieszonych wyborów. Czy blokowanie pracy parlamentu nie jest formą „zamachu stanu”? Ludzie nieustannie odwołujący się do zasad demokracji - dokonują zamachu na demokrację. Polacy rok temu przy urnach, w demokratycznym akcie wyborczym zdecydowali komu chcą powierzyć władzę w państwie. Opisane wydarzenia w Sejmie - kwestionowanie wyników ubiegłorocznych wyborów – nie jest niczym innym niż aktem terroryzmu państwowego. Zasada jest prosta, terrorystom nigdy nie można ulegać. Gdy zwyciężą raz, będą atakować dalej.

Na razie, środowiska popierające rządową większość spokojnie przyglądają się wydarzeniom. Program realizowany przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, to współczesna wersja przesłań Sierpnia. Żaden rząd po 1989 roku, nie był tak bliski programowo do postulatów NSZZ Solidarność. Partie opozycyjne z kolei kwestionują obniżenie wieku emerytalnego, program 500+ itd.. Jeśli argumentem do podważania legitymacji PiS-u do rządzenia Polską ma być liczebność protestów KOD-u, to zupełnie naturalną reakcją na to jest myśl o zorganizowaniu manifestacji liczniejszej, popierającej politykę rządu. O tym, czy sytuacja już dojrzała do zorganizowania takiej manifestacji niech decydują sami zainteresowani.

Janusz Śniadek

http://januszsniadek.salon24.pl/741444, ... anstwowego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 23 gru 2016, 17:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Czyli Pan Bóg pomieszał Szwabom szyki i teraz plując sobie w brodę będą musieli niedoszłego zamachowca odznaczyć za bohaterstwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /