Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Przestrzeń absurdu

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 28 maja 2017, 09:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Apel do protestujących muzyków.

Jestem zaskoczony minimalizmem Waszego protestu. Nie będziecie tylko grać na festiwalu w Opolu? Bo grać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej – że zacytują klasyka mocno was popierającego. To są półśrodki. Musicie zmieść „dobrą zmianę” akordami, b-molami, kluczem wiolinowym i basowym, a raczej ich brakiem. Zróbcie następny krok w tym celu. Zrezygnujcie z występów dla Lata z Radiem, bo tam też działa „dobra zmiana”. Siepacze kaczystowskiego reżimu będą się lansować na waszej muzyce. Koncert dla Lata z Radiem które pierwszy raz zostało wyemitowane za Edwarda Gierka, nadawało w stanie wojennym. Ocenzurowano wspaniały festiwal piosenki radzieckiej gdzie kandydatki na gwiazdy mogły wygrać promocyjna trasę koncertową po ZSRR - a obecnie go nie ma - zlikwidowano wylęgarnię młodych talentów.

Ostatnio tam w Rosji próbował zrobić karierę kieszonkowy satanista Nergal z zespołem Behemot – ale jak zobaczył przedsionek piekła (zamknęli go na chwilę w areszcie deportacyjnym) to wymiękł i wrócił z podkulonym ogonem do kraju. Tu jednak walczy muzyką z siepaczami kaczystowskiego reżimu, dlatego nie poległ w obronie muzyki w Rosji. Katarzyna S. dała radę na trasie koncertowej w ZSRR. W tamtych szczęśliwych c czasach śpiewali wszystko! Wolno było bezwarunkowo .Nie było cenzury, a opowieści o wszechwładnej Mysiej to potwarz. Nie było tam żadnych żądnych krwi cenzorów. Nie to co za Jacka Kurskiego w TVP – zwanego Kurą – Kayah musiała śpiewać dla niego tak nienawistnie brzmiąco kolędy brr co za doznanie dla niej. Kolędy dla katolików w TVP – i to z jakim obrzydzeniem musiała brać pieniądze, aż mi się nóż w kieszeni otwiera na taką krzywdę dla niej.

Artyści protestujący też powinni zrezygnować z zaproszeń na organizowane jak Polska długa i szeroka imprezy plenerowe przez samorządy Pisowskie – w proteście iść trzeba na całość. Nie może tak być aby jakiś dygnitarz grzał się w świetle Waszego blasku zdobywanego na występach na Kubie w ZSRR, NRD w stanie wojennym. Nie po to szliście na trudne kompromisy z ówczesną władzą aby teraz dla zamordystów grać i śpiewać uwiarygodniając ich tani populizm. Nie możecie takiego potencjału marnować na pisowski reżim.

To są mimo wszystko półśrodki. Artyści protestujący powinni iść na całość jeszcze bardziej. Zabronić emisji swoich utworów w TVP, w Jedynce, Trójce w regionalnych rozgłośniach Polskiego Radia. Poinformować o tym ZAISK że z dniem 1 czerwca ich utwory nie będą się pojawiać w Publicznym radiu i Telewizji, zablokować na You Tube wszystkie utwory „protestantów” ze znaczkiem TVP.

Od takiego ciosu, jak totalny bojkot mediów publicznych, to Jacek Kursi, TVP, Polskie Radio już się nie podniesie. Ja wiem że wam będzie przez jakiś czas ciężko, ale wytrzymajcie w swojej Walce, wszak prowadzona jest w słusznym celu. Może nie będzie tak źle bo jest w Polsce całkiem sporo komercyjnych stacji telewizyjnych i radiowych, mające dla Was atrakcyjne pasma emisji gdzieś między północą, a piątą rano.

Wytrzymajcie dla nas widzów i słuchaczy może zwyciężycie. Istnieje niebezpieczeństwo że na Wasze miejsce przyjdą młodzi łatwi do skorumpowania lecący na tanie pieniądze od obecnej władzy. Możecie być pewni wierności waszej publiki nie wyobrażającej sobie życia bez utworów Pisaka, Kayah, Szymona, Maryli i wielu wielu innych słusznie protestujących.. Bądźcie wytrwali, to nic że wam głód zajrzy czasem w oczy – ale artysta głodny to artysta płodny.

Mariusz Wiącek.

27 maja 2017 r.

http://mariusz-wiacek.salon24.pl/781562 ... ch-muzykow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 01 cze 2017, 16:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Europa szuka azylu w Polsce

Wygląda na to, że to nie program 5oo+ rozwiąże nam problem demograficzny, lecz zrobi to, mimowolnie, Unia Europejska, a szczególnie te kraje które upodobały sobie multi-kulti. Zaczyna ściekać do nas strumyk uchodźców składający się z tradycyjnych mieszkańców owych krajów, którym owe multi-kulti daje się we znaki. Z każdym kolejnym miesiącem strumyk będzie przekształcał się w strumień, strumień w potok, a ten w rwącą rzekę.

Tradycyjnie, jak w latach I RP.
Ostatnio nawet pan Timmermans coraz częściej bywa w Polsce, Czyżby sondował grunt w Polsce pod przyszły azyl polityczny ? Pan Juncker też ostatnio jakby wymięka, czyżby także liczył an jakiś azyl ?

Wygląda na to, że marzenia wszystkich stron sporu ideowego zostaną spelnione, nawet lemingów.
Spełnią się wreszcie marzenia stęsknionych za europejskością, za Zachodem, lemingów. Zamiast tylko wyobrażenia o Zachodzie, będą mieli realny Zachód w Polsce. Zachód tu poszuka azylu przed islamistami.

Powoli do ludzi z Zachodu zaczyna docierać to, co się dzieje w Polsce. Najpierw furorę zrobiło zwykłe małe zdjęcie z polskiego metra i przetarło drogę w sieci, potem pojawiło się wideo z przemówieniem Beaty Szydło. Scenariusz się rozwija we własciwym kierunku. Najnowsze dane pokazują, że nawet rodacy zaczynają powracać z Zachodu, nie ma to jak w domu.

Biedne są z tym wszystkim lemingi, nie nadążają za tempem zmian i szykuje się im kolejny dysonans poznawczy.

Opublikowano: 01.06.2017 16:22.

http://zetjot.salon24.pl/782763,europa- ... u-w-polsce


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 01 cze 2017, 17:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Wygląda na to, że to nie program 5oo+ rozwiąże nam problem demograficzny, lecz zrobi to, mimowolnie, Unia Europejska, a szczególnie te kraje które upodobały sobie multi-kulti. Zaczyna ściekać do nas strumyk uchodźców składający się z tradycyjnych mieszkańców owych krajów, którym owe multi-kulti daje się we znaki. Z każdym kolejnym miesiącem strumyk będzie przekształcał się w strumień, strumień w potok, a ten w rwącą rzekę.


Wolałbym jednak, by Polacy rozmnażali się normalnie, a nie przez napływ obcych uciekinierów, ratujących się przed islamską inwazją.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 03 cze 2017, 15:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
190:0, czyli całkowita izolacja Polski w Europie i na świecie


1. Wczoraj zawaliła się całkowicie narracja opozycji i zaprzyjaźnionych z nią mediów rozpowszechniana od momentu powstania rządu premier Beaty Szydło o całkowitej izolacji Polski w Europie i na świecie.


W głosowaniu na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych w tajnym głosowaniu na 192 głosujące kraje, Polska otrzymała aż 190, nikt nie był przeciwny, dwa kraje wstrzymały się od głosu.


To prawda, że startowaliśmy jako jedyny kraj z Europy Środkowo – Wschodniej, ale wcześniej nasza dyplomacja uzgodniła z Bułgarią, wycofanie tego kraju ze starań o członkostwo w Radzie, w zamian Polska popierała bułgarskiego kandydata na szefa ONZ.


Ta jednomyślność wszystkich głosujących potwierdza z jednej strony skuteczność gigantycznej pracy naszej dyplomacji i to zarówno tej z Kancelarii Prezydenta i samego Andrzeja Dudy, ale także dyplomacji rządowej i samego ministra Witolda Waszczykowskiego, z drugiej natomiast pozycję Polski w Europie i na świecie i brak jakichkolwiek wątpliwości, co do przestrzegania demokracji i praworządności w naszym kraju.


2. Przypomnijmy, bowiem, że już blisko 2 lata totalna opozycja prowadzi działania przeciwko demokratycznie wybranemu prezydentowi i rządowi według pomysłu lidera Platformy Grzegorza Schetyny „ulica i zagranica”.


Ta „zagranica” to regularne wizyty liderów opozycyjnych partii w instytucjach europejskich albo spotkania z przedstawicielami zagranicznych ambasad w naszym kraju i „donoszenie” na Polskę w oparciu o półprawdy, albo wręcz kłamstwa o zagrożeniach dla praworządności i demokracji.


Stąd już 4 debaty w Parlamencie Europejskim i dwie rezolucje przeciwko naszemu krajowi, w których aż roi się nieprawd, ale to nieważne dla opozycji liczy się to, że instytucje europejskie potępiają Polskę.


To przynosi niestety ogromne szkody naszemu krajowi, ale opozycja ma ciągle nadzieję, że być może przez nacisk głównie europejskich instytucji na obecną władzę, uda się jej samej do władzy w powrócić.


3. Ta strategia i taktyka na szczęście nie przynosi opozycji sukcesów, a wczorajszy dzień był dla niej wręcz koszmarem, bo osiągnięcie przez Polskę aż 190 głosów poparcia i żadnych głosów przeciwnych, świadczy o jej totalnej klęsce.


Już wcześniej zresztą opozycja musiała „połykać własne języki”, w związku zaproszeniem wicepremiera i ministra finansów Mateusza Morawieckiego na spotkanie krajów należących do G-20.


Ponieważ Niemcy byli gospodarzem tego posiedzenia w połowie marca i mieli możliwość zaproszenia na nie gości według własnego uznania, takim ważnym zaproszonym przedstawicielem krajów z Europy Środkowo-Wschodniej była właśnie Polska.


Tegoroczne posiedzenie krajów G-20 było głównie poświęcone nowym regulacjom w światowym systemie finansowym, a także przeciwdziałaniu unikania podatków przez wielkie korporacje, dobrze się stało, że Polska była, więc uczestnikiem tego szczytu.


To był kolejny dowód na to, że opowiadania opozycji o tym jakoby Polska i rząd premier Beaty Szydło byli w jakieś międzynarodowej izolacji, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, co więcej stroną zapraszającą w tym przypadku były także Niemcy.


4. Później w ramach tej izolacji był jeszcze udział naszego kraju w największych na świecie targach przemysłowych w Hanowerze, w których Polska była krajem partnerskim Niemiec.


W ramach tych targów z Polski wystawiało się aż 200 firm, mieliśmy największy na targach narodowy pawilon, w którym prezentowaliśmy między innymi elektryczny samochód, ogniwa fotowoltaiczne, różnego rodzaju roboty, a więc produkty o wysokim poziomie technologicznym, a udział w nich skończył się dla naszego kraju ogromnym sukcesem.


Ba w podsumowaniach roku 2016 okazało się, że w Polska w roku 2016 przyciągnęła aż 10 mld USD zagranicznych inwestycji bezpośrednich, czyli najwięcej od roku 2007 i to także nie może świadczyć o jakiejkolwiek izolacji naszego kraju, w tym przypadku przez inwestorów zagranicznych.


Wczorajszy poparcie naszego kraju na niestałego członka RB ONZ jest jednak rezultatem wręcz nokautującym opozycję, miejmy, więc nadzieję, że od tej opory, aby nie narazić się na śmieszność, odstąpi ona od gadania o izolacji Polski.


Opublikowano: 03.06.2017 08:38.

http://zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/78312 ... na-swiecie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 09 cze 2017, 17:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Incydenty i zamachy

Gdzie nie spojrzeć – strach bierze…
nadeszły straszne czasy:
jest zamach na demokrację,
na samorządy, na lasy…
Na sądy, na Trybunał…
Do tego
wieść hiobowa:
Zamach na Konstytucję,
na szkołę,
na wolność słowa…

Gdzie nie spojrzeć – strach bierze…
urósł do rangi symbolu
kolejny straszliwy zamach
…na festiwal w Opolu…

Tymczasem
z naszych mediów
komunikat płynie
o serii incydentów
w Paryżu
czy Londynie…

Bo w niespokojnych czasach
ogólnego zamętu
Trzeba umieć odróżnić
zamach od incydentu…


http://fraszki-ulotki.info/2017/06/incy ... machy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 13 cze 2017, 20:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
W Polsce mamy dwie rzeczywistości. Jedną realną, a drugą wydumaną.
Wielu Polaków nie wie komu wierzyć. A przecież prawda może być tylko jedna.


Dwie rzeczywistości, czyli Fakty TVN i Wiadomości TVP

Na okładce ostatniego numeru tygodnika "Do Rzeczy" [nr 24/2017] widnieje wielki napis "TVP kontra TVN - wreszcie mamy wybór". Wewnątrz numeru znajdujemy artykuł Marcina Makowskiego "Polska w lustrzanym odbiciu" [zajawka - {TUTAJ

(link is external)}]. Makowski pisze na wstępie:

""Fakty” i „Wiadomości” są dla swoich widzów niczym Gondor i Mordor, Real i Barcelona, Imperium i Rebelia. Oczywiście to, kto jest kim, zależy od sympatii politycznych, ale nawet bez nich jedna rzecz wydaje się oczywista: pomiędzy flagowymi produkcjami TVN i TVP panuje nie mniejsza dychotomia. Aby się przekonać, jaka wizja Polski i świata przebija z obu przekazów, co je łączy, a co dzieli, przez siedem dni na przełomie maja i czerwca z notesem w ręku uważnie śledziłem oba serwisy informacyjne.".

Większą część artykułu zajmuje opis zawartości obu programów informacyjnych od poniedziałku 29.05 do niedzieli 4.06. Po dokonaniu owego przeglądu Makowski konkluduje:

"Po szczegółowej tygodniowej obserwacji obu programów skala ideowego pęknięcia jednak zaskakuje. Nie chodzi nawet o przedstawianie tych samych wydarzeń raz jako klęski, innym razem jako zwycięstwa. We wszystkich wydaniach obu programów większość materiałów to po prostu różne wydarzenia. Inny obraz tego samego dnia. Odmienne akcenty. Tutaj nie było Parady Równości, tam prezydent nie poleciał do Gruzji. Tam nie wspomniano o szczycie klimatycznym w Katowicach, tu przemilczano przekazanie działki redemptorystom z Torunia. W "Faktach" od tygodnia wspomina się o śmierci Igora Stachowiaka, "Wiadomości" od tygodnia krytykują Ewę Kopacz w kontekście sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

Formatowanie wydarzeń do pożądanego światopoglądu to w mediach informacyjnych niestety chleb powszedni. To jednak "Wiadomości" robią wyłom w obowiązującym w Polsce przekazie. Jakkolwiek sa momentami toporne, pozwalają spojrzeć na rzeczywistość szerzej niż tylko przez pryzmat pochwały europejskości, lewicowości i liberalizmu. Nikogo z odpowiedzialnego dbania o obiektywizm ten stan nie zwalnia, ale przynajmniej daje wybór. A to naprawdę dobry punkt wyjścia.".

Tyle Makowski. Punkt wyjścia - ale do czego? Byłoby dobrze, by autorzy serwisów informacyjnych uświadomili sobie, iż powinny one przede wszystkim informować o faktach, zaś ich funkcja propagandowa powinna być drugorzędna. Wybór wyborem, ale przeciętny telewidz nie ma ani czasu ani tzw, głowy do oglądania kilku serwisów informacyjnych i porównywania ich ze sobą. Widząc sprzeczność miedzy informacjami oraz ich interpretacjami - szybko dojdzie do wniosku , że "telewizja kłamie". Od tego momentu cała propagandowa para będzie szła w gwizdek.

Opublikowano: 13.06.2017 19:20.

http://emerytka.salon24.pl/785826,dwie- ... omosci-tvp


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 08 lip 2017, 09:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Pouczaczy jakoś nie było słychać gdy gangi PO - PSL rozkradały nam Ojczyznę i oddawały Niemcom we władanie.
Nie krzyczały też te pouczcze gdy podnoszono wiek emerytalny, gdy okradały nas piramidy finansowe, gdy niszczono nam dzień święty - niedzielę, gdy odmawiano wsparcia rodzinom niepełnosprawnych itd. Teraz nawet na ulicach siadają i kładą się, gdy im odebrano przywilej gnębienia Polaków, nadany im przez Niemców. Ot obrońcy demokracji i praworządności. Nawet handlarze kobietami do zagranicznych burdeli bronią ręka w rękę z pismakami GW i szczekaczami TVN "zagrożonej" demokracji.


Dywersanci znad Wisły

Prezydent USA Donald Trump nie słucha „dobrych rad” nadwiślańskich medialnych autorytetów. Czyżby amerykański przywódca nie czytał nawet najbardziej postępowych z polskich gazet? Rozwiązanie tego problemu znalazł jeden z komentatorów „Gazety Wyborczej”. Na łamach amerykańskiego dziennika „New York Times” namawiał do krytyki polskiego rządu. Co powinien powiedzieć Donald Trump w Warszawie?

„Jest kwestią zasadniczej wagi, by skupił się na erozji demokracji w Polsce i zaznaczył, że proces ten nie leży w interesie Ameryki” – orzekł publicysta „GW” po wyliczeniu długiej listy dowodów upadku polskiego państwa.

Donald Trump znów nie dostosował się do porad żurnalistów. Nie mówił o upadku polskiej demokracji i praworządności. Nie wspomniał też, że nasz Naród nie dorósł do demokracji. Zachwycał się polską historią i bohaterstwem Polaków. Przypomniał, że od wieków jesteśmy wierni Bogu, rodzinie i Ojczyźnie. „Polacy to wspaniały naród” – mówił amerykański prezydent.

Bywalcom europejskich salonów polityczno-medialnych trudno będzie zaakceptować takie słowa. Mimo to więszość z nich powstrzymuje się przed pouczaniem przywódcy USA. Nikt nie idzie w ślady jednego z polskich polityków chwalących się opinią, że „miejsce Donalda Trumpa jest w śmietniku”. Opinia Rzecznika Praw Obywatelskich sugerująca, że Naród Polski „współuczestniczył w realizowaniu holokaustu” również nie znalazła oficjalnego poparcia brukselskich biurokratów. W ostatnich miesiącach ideowi dywersanci znad Wisły mogą czuć się nieco osamotnieni.

Piotr Tomczyk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... wisly.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 30 sie 2017, 09:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Rozumowanie unijnych kacyków, wprawdzie jest wyrachowane i nacechowane troską o własne tyłki, czyli o Niemcy, Francję, a nie o "tych z Europy Środkowej", ale przedstawiane jest nie na płaszczyźnie zdroworozsądkowej analizy, ale w obszarze "logiki inaczej", czyli w obszarze absurdu.

Niższy wiek emerytalny kobiet to przywilej, a nie dyskryminacja

List Piotra Dudy, przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, do Komisji Europejskiej w sprawie bezprawnego działania Komisji wobec wieku emerytalnego.

Szanowny Pan Jean-Claude Juncker

Przewodniczący Komisji Europejskiej

Szanowny Panie Przewodniczący!

Dziękuję za odpowiedź w sprawie wieku emerytalnego, którą w Pańskim imieniu otrzymaliśmy od Marianny Thyssen i Very Jourovej. Niestety potwierdziła ona nasze obawy, że Komisja Europejska kwestionuje zróżnicowanie wieku emerytalnego wchodzące w życie z dniem 1 października br. Tym samym nie mając do tego tytułu prawnego, próbuje ingerować w suwerenne decyzje polskich obywateli.

NSZZ „Solidarność” wskazuje, że ustawowe zróżnicowanie powszechnego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest zgodne z polską Konstytucją.

Przypominamy, że 15 lipca 2010 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący powszechnego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Orzekł, że art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie, w jakim przewiduje, że ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku emerytalnego wynoszącego co najmniej 60 lat dla kobiet i co najmniej 65 lat dla mężczyzn, jest zgodny z art. 32 i art. 33 Konstytucji.

Podkreślamy, że emerytura to prawo, a nie obowiązek, a ustawa określa minimalny wiek emerytalny. Każdy ubezpieczony ma prawo podjąć decyzję o momencie zakończenia aktywności zawodowej.

W tym samym orzeczeniu Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zróżnicowanie powszechnego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn nie powoduje dyskryminacji kobiet, natomiast stanowi uprzywilejowanie wyrównawcze usprawiedliwione w świetle norm konstytucyjnych i wcześniejszego orzecznictwa Trybunału. Trybunał wskazał, że mimo zachodzących przemian społecznych oddziałujących na zrównywanie ról obu płci w społeczeństwie, również obecnie można mówić o występowaniu różnic wynikających z pełnienia przez kobiety szczególnej roli w społeczeństwie i rodzinach. Dotyczy to zwłaszcza pełnionych przez kobiety funkcji macierzyńskich i wychowawczych w rodzinie, a także równoczesnego obciążenia kobiet zarówno pracą zawodową, jak i obowiązkami rodzinnymi. Tym samym niższy wiek emerytalny kobiet to przywilej, a nie dyskryminacja. W tym kontekście stanowisko Komisji Europejskiej jest nieuzasadnione.

Proszę pamiętać, że w świetle kodeksu pracy, jak również jego wykładni przyjętej w uchwałach składów siedmiu sędziów Sądu Najwyższego w ostatnich latach, nabycie uprawnień emerytalnych nie może być wyłączną przyczyną wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę. Tym samym kobiety, które nabyły uprawnienia emerytalne, mają możliwość kontynuowania aktywności zawodowej, opłacania składek na wyższe świadczenie emerytalne w przyszłości. Kobiety mogą także zdecydować o zakończeniu aktywności zawodowej, chociaż wiąże się to z otrzymywaniem niższych świadczeń emerytalnych, lecz jest rekompensowane innymi korzyściami osobistymi lub rodzinnymi. Ponadto w systemie emerytalnym ustawodawca wprowadził pewne mechanizmy finansowe, które pozwalają zmniejszyć różnice między wysokością emerytur kobiet i mężczyzn związane z krótszym okresem opłacania składki.

W związku z powyższym NSZZ „Solidarność”, nie zgadzając się z interpretacją Komisji Europejskiej, ocenia groźby wyrażone w liście sygnowanym przez Mariannę Thyssen i Very Jourovej, że Komisja monitoruje sytuację i podejmie stosowne działania, jeżeli jest to niezbędne do zapobiegania dyskryminacji, za bulwersujące i niedopuszczalne. Dlatego na najbliższym posiedzeniu Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” podejmiemy decyzję, jaka będzie reakcja wobec działań Komisji Europejskiej w tej sprawie.

Jednocześnie apelujemy, aby Komisja Europejska, która zresztą nie ma do tego legitymacji prawnej, uszanowała wolę obywateli i zaprzestała bezprawnych działań wobec Polski w związku z wchodzącym w życie 1 października przywróconym wiekiem emerytalnym.

Piotr Duda

NSZZ „Solidarność”

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... nacja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 07 wrz 2017, 08:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/56955-czego-lewacy-nie-daruja-polakom/

Czego lewacy nie darują Polakom
Anna Wiejak Opublikowano 5 września 2017

Bycie katolikiem wyklucza bycie Polakiem, ponieważ Polacy nie wyznają katolicyzmu, ale „religię etniczną” – taki obraz wyłania się ze słów niemłodej już adeptki pióra i obelgi Manueli Gretkowskiej, która w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem po raz kolejny „błysnęła intelektem”.
Trzeba przyznać, że należy ona do osób, które zaprasza się do mediów nie po to, żeby mówiły z sensem, ale żeby po prostu cokolwiek mówiły, zapewne przy ogromnym zdumieniu samych słów, które gdyby nawet miały wyobraźnię dużo większą niż człowiek, nie byłyby w stanie wyobrazić sobie takich figur retorycznych, zestawień pojęciowych, peryfraz, porównań czy nawet onomatopei…
– Mieliśmy epokę oświecenia i romantyzmu, a teraz epokę debilizmu grzmiała jaśnie oświecona zwolenniczka zabijania dzieci poczętych, dla której ochrona życia ludzkiego to ciemnogród, a aborcja – wolność. – Od niemal 300 lat graniczymy z Niebem i mamy już koronowanego Jezusa Króla i mamy już dokąd pójść. To nie jest droga do współczesności, to jest pielgrzymka na kolankach w drugą stronę. (…) To jest myślenie sarmackie, to jest myślenie o religii i państwie. Myślę, że problemem Polski był i jest katolicyzm – stwierdziła, zaliczając najwyraźniej myślenie o państwie i religii jako zarezerwowane dla wszystkich oprócz Polaków.

Rzeczywiście katolicyzm jest obok patriotyzmu najgorszą zmorą wszelkiej maści lewactwa, bo nie pozwala topić w kloace największych dla społeczeństwa wartości. I tak gdyby nie katolicyzm i patriotyzm profanujący pomniki polskich bohaterów pracownicy knajpy „Bułka z masłem” beztrosko „zaliczaliby” kolejne pomniki, a tu problem – nie pozwalają i jeszcze grożą wymierzeniem sprawiedliwości. Gdyby nie patriotyzm i katolicyzm nie byłoby pospolitego ruszenia w obronie Powstańców Warszawskich i producent Tigera mógłby nadal bez konsekwencji szargać ich dobre imię i pamięć. Koniec końców, gdyby nie ten katolicyzm i patriotyzm można byłoby wcisnąć Polakom każdą ohydę i okrzyknąć ją pięknem w czystej postaci. Nic zatem dziwnego, że lewactwo ma z tymi pojęciami naprawdę poważny problem, stanowią bowiem barykady nie do przezwyciężenia przez tęczowo-aborcyjne lobby.
Ale wróćmy do Gretkowskiej i jej pożal się Boże analiz sytuacji w Polsce. Otóż wydaje się ona tak nienawidzić polskich katolików, że zaprzecza ich przynależności do Kościoła katolickiego, a nawet do całego chrześcijaństwa.
– Myślę, że w Polsce chrześcijaństwo się w ogóle nie przyjęło. To jest smutne, bo jak poskrobać, to nie jest to katolicyzm. Papież udzielił wywiadu, po którym polscy katolicy będą kompletnie w problemie, bo papież Franciszek powiedział, że chodził na psychoanalizę, bo nie wystarczał mu konfesjonał, a dodatkowo miał kontakty z dziewczynami i z nimi rozmawiał. Jak poskrobać głębiej, to jest to religia etniczna, katolicyzm w Polsce przez ostatnie 300 lat służył jedynie do wyrażania opinii politycznych. Im mocniejszy jest Kościół, to tym religijność w Polsce jest płytsza i to jest program endecji sprzed 100 lat – perorowała Gretkowska. Z całego tego pseudointelektualnego wywodu wyłania się, obok jawnej nienawiści do Polaków i katolików, skrajna ideologizacja myśli, których nieszczęsna nie potrafi nawet ułożyć w zrozumiały dla odbiorcy sposób. Zresztą nie musi ich układać, a w zasadzie nie może, ponieważ tylko w braku logiki w wywodzie może ona ukryć tak wielkie nagromadzenie kłamstw. Zauważmy, że nie tylko ona stosuje ten chwyt, ale zdecydowana większość lewaków i lewaczek, często tak zapętlających się w swoich słowociągach, że dochodzących do granic absurdu.
Dalej Gretkowska przekonuje: „Polska nie może być samodzielnym krajem, to są bzdury, to co oni opowiadają. Każdy kraj musi być w koalicji we współczesnej Europy, jeżeli nie ma Europy, to mamy Eurazję”. Gretkowskiej – podobnie jak i większości lewaków mających kolektywizację wpisaną w DNA – zwyczajnie nie mieści się w głowie, że Polska może być niepodległa i samodzielnie funkcjonować na arenie międzynarodowej. Jej nienawiść do niepodległości Polski i sarmatyzmu, który niewątpliwie wyróżniał Polaków na tle innych narodów, jest wprost zwierzęca, natomiast umiłowanie rozpasanej, genderowej Europy tak wielkie, że w 2015 roku oskarżała Rosjan (a nie eurokratów) o spowodowanie napływu imigrantów do Europy. Wyrażała wówczas przekonanie, że fala migracji to moskiewski plan i wynik sprzeciwu świata wobec przejęcia przez Rosję Ukrainy. – Kurek z imigrantami syryjskimi odkręcają Rosjanie. Za te sankcje, które Europa nałożyła, dostała emigrantów – przekonywała wówczas Gretkowska.
To, czego lewacy nigdy Polakom nie darują, to umiłowanie polskości. Manuela Gretkowska nie stanowi w tej materii żadnego wyjątku. Należy jedynie żałować, iż Polacy dopuszczają do sytuacji, w której to właśnie takie osoby są zapraszane na salony największych telewizorni, a plecione przez nie androny – przedstawiane jako głębokie analizy. Warto by zrobić bojkot wszystkich promujących lewactwo i antypolonizmy stacji telewizyjnych – nagły spadek oglądalności poważnie nadszarpnąłby żyjące z reklam budżety. Ale może jesteśmy zbyt tolerancyjni i zbyt mało asertywni, aby tym razem też się postawić…

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 18 wrz 2017, 08:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Kownacki o Niemcach: Dzieci i wnuki zwyrodnialców pouczają nas, co to jest demokracja

https://www.wprost.pl/kraj/10068025/Kow ... racja.html

http://natemat.pl/213871,dzieci-i-wnuki ... -powstania

https://oko.press/wnuki-hitlerowskich-z ... fobie-pis/

Jakie oburzenie!!!!
A gdzie są ci oburzacze, a szczególnie ci oburzacze z nadania, gdy Polakom przypisuje się niemieckie zbrodnie, nazywając nas nazistami, równorzędnymi do Niemców mordercami Żydów, czy "producentami" obozów zagłady?
A prawda w oczy kole, oj kole.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 19 wrz 2017, 08:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Polska zaczyna być nie tyle zieloną wyspą, co normalną, bezpieczną, wyspą w morzu unijnego gałgaństwa.

Po ratunek do Polski

Rodowita Norweżka prosi o azyl w Polsce, bo w ojczyźnie grozi jej odebranie dziecka przez urzędników państwowych

Obrazek

Do Urzędu ds. Cudzoziemców trafiła precedensowa sprawa Silje Garmo i jej córki, którą norweskie władze usiłowały kobiecie odebrać. Jak się okazuje, nie tylko ona uciekła do Polski. Wkrótce kilka kolejnych osób złoży wnioski o ochronę przez nasze władze przed zakusami wszechwładnego w Norwegii Urzędu ds. Opieki nad Dziećmi Barnevernet (BV).

Wprawdzie Norwedzy z racji międzynarodowych porozumień mogą przebywać w Polsce praktycznie bez ograniczeń, ale Oslo może wnioskować o wydanie Eiry, która ma niecałe osiem miesięcy, a jej matce grozi ekstradycja. Silje Garmo nie chce się w Polsce ukrywać przez norweskimi organami, ale walczyć o swoje prawa, godność i reputację.

Większość interwencji BV dotyczy osób ubogich, z nizin społecznych, imigrantów. Ale Garmo jest wykształcona, zamożna, dobrze zorientowana w prawie i norweskich realiach, nie ma mowy o tzw. niedostosowaniu kulturowym. – Teraz rozumiem, skąd się wzięło stwierdzenie, które słyszałam w USA, że Norwegia to ostatnie komunistyczne państwo nowoczesnego świata. Ten, kto się sprzeciwia władzy, jest wysyłany do psychiatry i pozbawiany wszelkich praw. To jest dla mnie bardzo smutne, bo zawsze byłam bardzo dumna z Norwegii. Mój przodek pisał norweską konstytucję, a ja z tego kraju muszę uciekać – mówi.

Kobiecie odebrano starszą córkę Frøyę mającą obecnie 12 lat. Urząd zainteresował się nią z powodu donosu. Bez bliższego zbadania sprawy stwierdzono, że nadużywa leków przeciwbólowych, potem doszedł zarzut „chaotycznego stylu życia” i przewlekłego przemęczenia. Rzecz w tym, że ani w Norwegii, ani w Polsce żaden lekarz nie stwierdził, by była pod wpływem leków przeciwbólowych, choć pojawiła się ku temu okazja podczas dłuższego pobytu w szpitalu. Kobieta przy swoim rzekomo chaotycznym stylu życia była jednak w stanie uciec ze specjalnego ośrodka dla młodych matek i z Norwegii, zorganizować sobie życie w obcym kraju, gromadzić dowody, dokumenty i prowadzić obszerną korespondencję, cały czas zajmując się dzieckiem.

Podczas drugiej ciąży BV cały czas monitorował wyniki badań krwi Silje Garmo, by znaleźć dowód na lekomanię matki. Niczego nie stwierdzono, ale to nie przekonało urzędników. Matkę postawiono przed wyborem: albo odebranie dziecka od razu po urodzeniu, albo pobyt na obserwacji w specjalnym ośrodku.

Piotr Falkowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 23 wrz 2017, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=30923

Polska: Pierwsi uchodźcy z Norwegii
22 września 2017 12:15

Norweżka Silje Garmo uciekła z dzieckiem do Polski i wystąpiła o azyl, aby uniknąć odebrania jej dzieci przez norweską tzw. opiekę społeczną. Opisała swoją sytuację w wywiadzie dla dziennika „Super Express”.
„Kiedy złożyłam wniosek o azyl jako Norweżka, polski urzędnik myślał, że się przesłyszał. Dopytywał kilkukrotnie, czy aby nie jestem z Czeczenii” – opowiada Silje. Jak zaznaczyła, zanim wybrała Polskę, sprawdziła, „jakie jest podejście do praw matek i polityka rodzinna”.
Pytana, czy nie przestraszyły jej twierdzenia zachodnich mediów o tym, że „Polska zmierza ku dyktaturze” i że ma „kłopoty z demokracją”, odpowiedziała: „studiowałam prawo i nauki polityczne, zatem umiem odróżnić propagandę od informacji”.
„Ja jestem pierwszą, która wystąpiła o azyl. W Polsce odebranie matce dziecka musi być naprawdę z konkretnych powodów. Barnevernet, instytucja państwowa, która w Norwegii chce mi je odebrać, robi to bez konkretnego powodu.” – mówi Garmo. – „Donos złożył ojciec mojego najstarszego dziecka. Na tej podstawie Barnevernet zarzuciła mi, że nadużywam leków przeciwbólowych, prowadzę chaotyczny tryb życia oraz mam zespół przewlekłego zmęczenia.” Podkreśliła, że w Norwegii to wystarczy do odebrania matce dziecka. „Barnevernet ma pozycję, która pozwala jej działać przed jakimikolwiek decyzjami sądu. (…) Bez nakazu sądu odbyło się przeszukanie mojego mieszkania, przeglądanie dokumentów medycznych. To wszystko na podstawie zmyślonego podejrzenia, że życie mojej córki może być zagrożone.” – powiedziała Silje.

(Na podstawie PAP)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 20 paź 2017, 08:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Rozprawa z Damianem

Obrazek

Sąd w Wałczu skazał młodego obrońcę życia za prezentowanie plakatu z ofiarą aborcji.

Sąd, na wniosek policji, uznał, że działacze pro-life prezentowali „nieprzyzwoite” treści na plakatach. – Według sądu, „nieprzyzwoite” było to dziecko po aborcji przedstawione na bannerze – mówi „Naszemu Dziennikowi” Damian Krasowski. Dziewiętnastolatek angażuje się w działania Fundacji Życie i Rodzina. Zbierał m.in. podpisy pod akcją „Zatrzymaj aborcję”. Został skazany za dwie kilkugodzinne manifestacje pro-life z sierpnia i września br. przy ulicy Kilińszczaków w Wałczu.

W uzasadnieniu wyroku z 19 września sędzia Małgorzata Dering stwierdziła, że Krasowski 21 sierpnia „w trakcie zgromadzenia przeciwko aborcji trzymał nieprzyzwoity wizerunek, tj. banner przedstawiający płód dziecka, na którym dokonano aborcji, na którym było widać dużo krwi, a zwłoki płodu były powykręcane w nienaturalny sposób, co spowodowało liczne zgłoszenia przez przechodniów zgorszonych tym wizerunkiem”. Natomiast podczas drugiej pikiety, z 9 września, „znajdując się w miejscu publicznym i będąc odpowiedzialnym za organizację tego zgromadzenia, dopuścił jego uczestników do prezentowania nieprzyzwoitego wizerunku banneru przedstawiającego płód dziecka po aborcji”. Sąd uznał go za winnego naruszenia art. 141 kodeksu wykroczeń, który mówi o karaniu za „umieszczanie” w miejscu publicznym „nieprzyzwoitych” napisów lub rysunków. Krasowski otrzymał 500 zł grzywny, ale ponieważ nie pracuje, sąd zwolnił go z kosztów sądowych i zapłaty kary. – Jestem zdumiony, że został wydany wyrok na tego młodego człowieka, który zasługuje na szczególny szacunek i wyróżnienie za determinację w jego działaniach – mówi nam Andrzej Subocz, lekarz i radny Wałcza, ojciec siedmiorga dzieci.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ianem.html

Nieprzyzwoite (mówiąc najdelikatniej) jest mordowanie dziecka, przez jego rozrywanie, a napiętnowanie tej zbrodni zasługuje na szacunek i wymaga zrozumienia. Sąd i policja widzą jednak to inaczej. Nie widzą zbrodni i w swoim zaciemnieniu (po omacku) winnego odnajdują w człowieku który się tej zbrodni w pełni swego człowieczeństwa przeciwstawia.
Postawię więc pytanie ile człowieczeństwa jest w ludziach, którzy ścigają normalność, a nie dostrzegają patologii?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 07 lis 2017, 19:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
W chorym świecie jest coraz trudniej żyć normalnym zwykłym szarym ludziom. Patologia drąży umysły ludzkie i stacza je w otchłań jałowego seksu niepowiązanego z naturalnym procesem rozrodczym, czyli z rozmnażaniem się. Homokopulatory nie mają rodzin, nie mają własnych dzieci, ale walczą o zniżki. Po co? Czy potrzeba im więcej niż rodzinom z dziećmi?

Zniżki dla pederastów

Pederaści, i ogólniej ludzie LGBT, tworzą różne lobby polityczne. Walczą o to by uzyskać zniżki podatkowe.
Małżeństwo, czyli związek dwojga ludzi różnej płci, ma różne zniżki – czy to w podatku dochodowym, czy spadkowym, czy innym. Ludzie LGBT uważają, że ci normalni ludzie dostają te zniżki ze względu na sposób zaspokajania potrzeb seksualnych. Ci zboczeńcy zaspokajają te potrzeby inaczej, ale uważają, że zniżki się też im należą. Ogólna zasada jest jakoby taka, że jeśli państwo ustanawia zniżki za to jak ktoś zaspokaja swoje seksualne instynkty, to powinno się to rozdzielać sprawiedliwie – wszystkim zboczeniom po równo. Bo sprawiedliwość to równość, szczególnie seksualna. Więc czy mi się chce z babą, chłopem, owcą, dziuplą w drzewie czy własną ręką, to powinienem mieć taką samą zniżkę. To jest logiczne.
A w demokracji jest tak, że im większy nacisk społeczny się wytworzy, tym większa szansa na zmiany w prawie w naciskanym kierunku. A nacisk społeczny jest związany z liczbą ludzi, którzy to popierają. Im większy odsetek popiera zmiany prawa, tym większa szansa, że się prawo zmieni.
Zgadzam się z tym, że istnieją związki homoseksualne. Są ludzie tej samej płci, którzy zaspokajają sobie nawzajem potrzeby seksualne i ci ludzie w tych związkach są sobie bliscy. Ich bliskość polega na tym, że sobie nawzajem wsadzają członka w odbyt. Uważam też, że istnieją załogi jachtów i sądzę, że ludzie pływający razem też są sobie bliscy. Ich bliskość polega na tym, że ze sobą rozmawiają, wspólnie pełnią wachty, gotują sobie i razem piją. Istnieją też onaniści, którzy zaspokajają swoje chęci seksualne w samotności. Nikt z nich nie ma zniżek podatkowych za swoje hobby.
Oceńmy więc prawdopodobieństwo skutecznej walki o zniżki podatkowe w demokracji. Kto ma więcej szans, by załatwić sobie zniżki podatkowe: pederaści, onaniści czy żeglarze?
Jeśli chcemy walczyć o zniżki w związku z tym jak ludzie zaspokajają swoje potrzeby seksualne, to uważam, że jest większa szansa o wywalczenie zniżek dla onanistów niż dla homoseksualistów, bo onanistów jest wielokroć więcej niż homoseksualistów. Więc jeśli zależy nam na walce o zniżki seksualne dla jak największej liczby ludzi, to należy porzucić pederastów i skupić się onanistach.
A jeśli nie chodzi o seks tylko o zniżki z jakiegokolwiek powodu, to lepiej walczyć o zniżki dla żeglarzy, a nie pederastów, bo żeglarzy jest więcej.
Jakby nie podejść do problemu, to pederaści są nieważni, nieistotni, niewarci uwagi. To zbyt duży margines, to nisza. Nie warto angażować się politycznie w ich sprawy. Nie warto ich używać w propagandzie.

Grzegorz GPS Świderski

https://www.salon24.pl/u/gps65/819938,z ... pederastow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przestrzeń absurdu
PostNapisane: 24 lis 2017, 18:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30842
Gorczakow, Tusk i „naziści”

Felieton • tygodnik „Najwyższy Czas!” • 24 listopada 2017

„Nie wierzę nie zdementowanym wiadomościom” - mawiał książę Aleksander Gorczakow, rosyjski minister spraw zagranicznych za panowania Aleksandra II. Również za panowania tego cesarza, nazywanego w Rosji „Carem Oswobodzicielem” bo nie tylko zlikwidował pańszczyznę i uwłaszczył chłopów, ale w dodatku nadał Rosji ustrój sądowy, który uczynił z niej państwo praworządne aż do przesady, w Sankt-Petersburgu, podobnie zresztą, jak i w innych stolicach, intryga goniła intrygę, więc i każdą wiadomość należało traktować cum grano salis. Toteż książę Gorczakow wierzył tylko w wiadomości zdementowane; jeśli dajmy na to, Ministerstwo Spraw Zagranicznych energicznie coś zdementowało, to w oczach księcia dopiero wtedy mogła być uznana za wiarygodną. Toteż kiedy taki tęgi wirtuoz intrygi, jak pan prezes Jarosław Kaczyński, w przemówieniu wygłoszonym przy okazji obchodów rocznicy odzyskania niepodległości energicznie zdementował fałszywe pogłoski, jakoby wysunięty przezeń pomysł „dążenia” do uzyskania od Niemiec reparacji wojennych, był tylko rodzajem „teatru” obliczonego na emocjonalne rozhuśtywanie naiwniaków, utwierdziłem się w przekonaniu, że tak właśnie musiało być, że pan prezes Jarosław Kaczyński właśnie w tym celu ten pomysł wysunął. Pan prezes w ogóle powiedział kilka interesujących rzeczy, między innymi i to, że już wkrótce zostanie w Warszawie wzniesiony pomnik tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pozostałych ofiar katastrofy smoleńskiej i że wtedy „poznamy prawdę”. Skąd pan prezes Jarosław Kaczyński wie, że „prawdę” - cokolwiek by to miało znaczyć – poznamy właśnie wtedy – tajemnica to wielka, chyba, że pan prezes już wie to, o czym my jeszcze nie wiemy – że na przykład w wielkiej tajemnicy przygotowywana jest do podania do wierzenia jakaś ostateczna „hipoteza” na temat katastrofy smoleńskiej, awansowana do rangi „prawdy”. Wszystko to być może, bo – jak powiada poeta - „na tym świecie pełnym złości nigdy nie dość jest przezorności”, zatem i do tych rewelacji trzeba podchodzić cum grano salis. Nawiasem mówiąc, prof. Jurij Czirikow, będąc w wieku 15 lat zesłanym do łagru w okolicy Workuty, w brygadzie jagodników, czyli zbieraczy jagód poznał chłopa, w typie chłopskiego filozofa, który cesarza Aleksandra II oceniał z szacunkiem, ale krytycznie i to właśnie za uwolnienie wszystkich chłopów, jak leci. Chłopi są rozmaici – tłumaczył zgorszonym inteligentom. - Jeden rozumie wolność tak, że nikt mu nie będzie przeszkadzał w prowadzeniu gospodarstwa i w ogóle – i takim wolność trzeba było dać. Ale inny uważa, że wolność, to możliwość próżnowania, a jeszcze inny – że to możliwość okradania wszystkich dookoła. I takim wolności car-ojczulek nie powinien dawać, bo w tego tylko Sodoma i Gomora. A on obdarował nią wszystkich, jak leci. Dobry był car, ale też dużo biedy narobił. Ten chłop, skazany, o ile pamiętam, na bezterminowy pobyt w łagrze bez prawa korespondencji (a do kogóż miałby pisać, kiedy wszyscy członkowie jego rodziny po drodze zdążyli już powymierać?), z pewnością nie znał fraszki Adama Mickiewicz o wolności („Bo wolność jest jak gdyby posiadanie fletu; jeśli weźmie go człowiek muzyki nieświadom, piersi straci i uszy zatruje sąsiadom”), ale przecież rozumował dokładnie tak samo.

Wracając do pana prezesa Kaczyńskiego, to nie tylko energicznie zdementował wiadomość, jakoby „dążenie” do uzyskania od Niemiec reparacji wojennych było rodzajem „teatru”, ale zapowiedział jakieś nie mniej energiczne działania w tym kierunku. Warto zwrócić uwagę, że zapowiedział to tego samego dnia, kiedy na zaproszenie pana prezydenta Andrzeja Dudy, do Warszawy przyjechał Donald Tusk, by wziąć udział w obchodach rocznicy odzyskania niepodległości. Obecność Donalda Tuska na tych uroczystościach oznacza, że pan prezydent nie tylko stanął dęba swemu wynalazcy i dobroczyńcy, ale że konsekwentnie pali za sobą mosty. Rzecz w tym, że jednym z priorytetów politycznych pamiętliwego prezesa Kaczyńskiego, jest wytarzanie Donalda Tuska w smole i pierzu – a tymczasem staje on obok prezydenta na honorowej trybunie w Warszawie – stolicy państwa, którego naczelnikiem jest przecież pan prezes Jarosław Kaczyński! Trudno o większą ostentację ze strony pana prezydenta Dudy, który swój zamiar zawetowania ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa ogłosił po 45-minutowej rozmowie telefonicznej z Naszą Złotą Panią z Berlina, która dostarczyła mnóstwa dowodów, że Donald Tusk jest rodzajem jej faworyta, którego ma nadzieję w roku 2010 wystrugać na prezydenta Polski, do której wjedzie na białym koniu.

Ale to jeszcze nic w porównaniu z tym, że pan prezydent Duda, emancypując się spod kurateli prezesa Kaczyńskiego, jest skazany na kaptowanie politycznych sojuszników. Stare kiejkuty z pewnością aż przebierają nogami, żeby zaoferować panu prezydentowi swoją przyjaźń i usługi – ale jako to z kiejkutami bywa – nie bezinteresownie. Toteż kiedy Donald Tusk pakował kosmetyki przed podróżą do Warszawy gruchnęła wieść o porozumieniu, jakie pan prezydent Duda zawarł w panem prezesem Kaczyńskim w sprawie parytetów na dobór sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Prawo i Sprawiedliwość wyznaczy 9 sędziów do KRS, a obóz zdrady i zaprzaństwa – sześciu. Oczywiście Krajowa Rada Sądownictwa dzięki temu zachowa, a nawet umocni swój apolityczny charakter, no a sędziowie desygnowani do KRS, zapewne po złożeniu swoim protektorom stosownych deklaracji, zachowają swoją sławną niezawisłość, niczym Joanna d’Arc niewinność. „Kto chce ten niechaj wierzy, kto nie chce, niech nie wierzy, nam na tym nie zależy więc wypijmy jeszcze! Hej, ha kolejkę nalej, hej, ha kielichy wznieśmy, to zrobi doskonale morskim opowieściom!” - śpiewamy w biesiadnej piosence morskiej i kolonialnej. Wspomniane porozumienie dowodzi, że pan prezes Kaczyński, na skutek emancypacji pana prezydenta Dudy, który musi w związku z tym poszukiwać sobie sojuszników, dobra zmiana będzie odtąd realizowana z udziałem starych kiejkutów, a co za tym idzie – pod ogólnym i coraz wnikliwszym nadzorem niemieckiej BND i Naszej Złotej Pani. W tej sytuacji opowieści pana prezesa Kaczyńskiego, jakoby „dążenie” do uzyskania przez Polskę od Niemiec reparacji wojennych nie było żadnym „teatrem”, tylko priorytetem politycznym rządu w Warszawie możemy spokojnie włożyć między bajki tym bardziej, że dzięki ścisłej koordynacji, jaka na tym etapie dziejowym występuje między niemiecką i żydowską polityka historyczną, „prasa międzynarodowa” bije na alarm z powodu „60 tysięcy nazistów”, jacy 11 listopada mieli przedefilować przez Warszawę. Zatem również z tego powodu nawet „dążenie” będzie na dłuższą metę trudne do uprawiania, bo któż się zgodzi, żeby dobrzy Niemcy futrowali jakimiś reparacjami „nazistów”, co to w Polsce właśnie zmartwychpowstali?

Stanisław Michalkiewicz

http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4079


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /