Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 25 sty 2019, 14:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31574
Rozkręcacze wszelkiej nienawiści mającej na celu skłócać Polaków wokół wymyślonych i nie istniejących realnie problemów, teraz swoją nienawiść skupiają na walce z nienawiścią, czytaj na walce z PiS-em.
Wmawiają mniej rozgarniętym Polakom, że synonimem słowa nienawiść jest słowo PiS.

Tak długo jak te chore problemy wymyślane przez cwaniaczków lewackich będą nas angażować emocjonalnie (bo do poziomu intelektu, te problemy nie dorastają), tak długo będziemy się między sobą żreć, a oni będą gromadzić POparcie, tak konieczne do POwrotu do władzy i dalszego ograbiania Polski i nas Polaków.

Powiemy im (nienawistnikom) dość?????


Czy Adam Michnik i Jarosław Kurski podadzą się dymisji?

Niezawodna (w dzieleniu społeczeństwa) Gazeta Wyborcza piórem Wojciecha Czuchnowskiego zainsynuowała kilka dni temu, że morderca Stefan W. w więzieniu został poddany indoktrynacji przez TVP. Jak wiadomo miecz może być bronią obosieczną, zaś plucie pod wiatr może się źle skończyć dla plującego. Nie inaczej jest tym razem.

Dla mnie osobiście nie ma znaczenia, co oglądał i czytał Stefan W. w więzieniu, jednakowoż dla czytelników GW i widzów TVN informacja na ten temat jest kluczowa. Skoro tak, to warto przeczytać wywiad ze współwięźniem, który spędził w celi 7 miesięcy razem ze Stefanem W. Rzeczony współwięzień dość klarownie (facet z wyższym wykształceniem) opisuje zwyczaje, które panowały w ich celi. Okazuje się, iż mieli w niej telewizor, należący do jeszcze innego współwięźnia. Oglądali głównie sport i seriale, zaś poglądy polityczne wyrabiali sobie na podstawie informacji z kanałów Polsat i TVN. Zonk, nieprawdaż? Stefan W. nie czytał w zasadzie książek, ale pożyczał czasami Gazetę Wyborczą. Lubił za to rozwiązywać krzyżówki. Kolejny niemiły zonk dla Michnika i jego dziennikarzy.

Współwięzień opisał również to, co dla racjonalnie myślących ludzi nie jest zaskoczeniem. Stefan W. brał leki, których odstawienie mogło zamienić go w bestię. Krytycznie wyraża się również o polskim systemie penitencjarnym. Owszem, łatwo przewidzieć, że zaraz pojawią się irracjonalne głosy sugerujące, że to wina PiS. Jasne. Bo przecież wcześniej nie było w Polsce systemu penitencjarnego, ani nawet więzień i było fajnie, ale przyszedł Ziobro z Kaczyńskim i wszystko zepsuli. Przeginam? Niezupełnie. Wczoraj dyskutowałem z pewnym doktorantem, który przekonywał mnie, że wśród zwolenników PiS nienawiść jest normą, a po stronie przeciwnej wyjątkiem. Gdy mu pokazałem słynne ostatnio wyniki badań w tej materii, przeprowadzonych przez Uniwersytet Warszawski i przeczących jego tezie, stwierdził, że są one niewiarygodne. Nie umiał odpowiedzieć dlaczego. Poprosiłem go więc o ujawnienie konkurencyjnych badań, które prowadzą do odmiennych wniosków. Nie potrafił. W tym momencie skończyliśmy rozmowę konstatacją, że dopóki nie pokaże dowodu na swoją tezę - poza jego własnymi przemyśleniami - to obowiązują badania warszawskie. Nie powiem, aby był zadowolony.

Konkludując, nieudacznicy z totalnej opozycji nie potrafią nawet dobrze zatańczyć na trumnie śp. Pawła Adamowicza. Grilując PiS bezsensownymi oskarżeniami sami są coraz mniej wiarygodni dla milczącej większości. Mnie to akurat nie przeszkadza.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... wa/8nfxtpd

Opublikowano: 24.01.2019 08:54.

https://www.salon24.pl/u/beem-deep/9287 ... ie-dymisji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 12 sie 2019, 21:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31574
Debata na niskim poziomie

Z politologiem dr. Krzysztofem Kawęckim rozmawia Mariusz Kamieniecki

Dymisja marszałka Marka Kuchcińskiego jest okazją do poważniejszej refleksji na temat stanu polskiego parlamentaryzmu. Jaka jest Pana diagnoza?
– Stan polskiego parlamentaryzmu jest wynikiem jakości polskiej polityki. Warto przypomnieć bardzo bogate tradycje polskiego parlamentaryzmu, różne ustrojowe oryginalne rozwiązania na tle całej Europy. Mam na myśli parlamentaryzm I Rzeczypospolitej, ale także parlamentaryzm II Rzeczypospolitej do zamachu majowego w 1926 roku, który zakończył okres parlamentaryzmu II Rzeczypospolitej. Jest zatem do czego się odwoływać, jest tradycja, żywa tradycja polskiego parlamentaryzmu. Tym bardziej należałoby oczekiwać czy wymagać, żeby poziom, jakość parlamentaryzmu była odpowiednio wysoka i satysfakcjonująca. Jeśli chodzi o parlamentaryzm II Rzeczypospolitej, to należy ocenić go bardzo wysoko i tu bynajmniej nie chodzi o ocenę ustroju, bo to było zdefiniowane przez Konstytucję marcową z 1921 roku, ale o ocenę prac samego ówczesnego parlamentu, który zrobił bardzo wiele, jeśli chodzi o Sejm Ustawodawczy (1919-1922), a także późniejsze prace. Należy podkreślić, że jakość parlamentu tworzą ludzie i jeśli chodzi o współczesne czasy, to jakość polityków, parlamentarzystów II Rzeczypospolitej była dużo wyższa niż obecnie. Czasy ówczesne cechowała znakomita jakość mówców i to w różnych opcjach – nie tylko w szeregach narodowej demokracji, ale również wśród ludowców czy socjalistów, a więc można powiedzieć, że na forum Sejmu były polityczne gwiazdy, parlamentarzyści, którzy potrafili mówić piękną polszczyzną, posiadających charyzmę, co więcej, ci ludzie mieli coś do powiedzenia.

Jak na tym tle wygląda Sejm po 1989 roku i obecnie?
– Badania prowadzone przez CBOS pokazują, że jeśli chodzi o ocenę prac Sejmu i Senatu po 1989 roku, to oceny te na przestrzeni lat się zmieniały. Paradoksalnie najwyższe poparcie społeczne było dla Sejmu kontraktowego, ale wiemy dlaczego, bo był to okres pewnych nadziei – w moim przekonaniu – w dużym stopniu nieuprawnionych, ale związanych z upadkiem komunizmu. Później ta dobra ocena parlamentu się zmieniała i w zasadzie można powiedzieć, że choć różne były oceny poszczególnych kadencji, to generalnie pozytywna ocena polskiego Sejmu oscylowała na poziomie niespełna 30 procent, a nawet była niższa. Również ostatnie badania dotyczące oceny działalności parlamentu, przeprowadzone w tym roku, pokazują pewien wzrost, bo około 32 proc. respondentów pozytywnie ocenia Sejm i 33 proc. Senat. Co by jednak nie powiedzieć, przeważają negatywne oceny.

Jaką rolę w spojrzeniu Polaków na Sejm odgrywają media?
– Większość społeczeństwa, która ocenia prace parlamentu, w dużym stopniu kształtuje swoją opinię na podstawie przekazu mediów i komentarzy dziennikarzy. Jest to zrozumiałe, bo ludzie, którzy na co dzień nie śledzą wydarzeń na politycznej scenie, nie są w stanie w sposób obiektywny, wnikliwy, mniej emocjonalny ocenić pracy Sejmu, która obejmuje nie tylko posiedzenia plenarne, ale przede wszystkim prace w komisjach, działalność legislacyjną itd.

Ale nie trzeba być zbytnio wtajemniczonym w prace Sejmu, żeby na podstawie transmisji telewizyjnych z obrad na sali plenarnej czy z posiedzeń komisji wyrobić sobie własne zdanie.
– To prawda. Mamy niestety pewną – można rzec – symbiozę pseudopolityków i mediów, które szukają sensacji. Obecność mediów, dziennikarzy i kamer niewątpliwie wpływa na poziom i de facto na obniżenie debaty w Sejmie, co więcej, zachęca to polityków, którzy nie mając wiele do zaproponowania Polakom, zwyczajnie się lansują w świetle kamer. Jak wielokrotnie mogliśmy się przekonać podczas tej kadencji, dotyczy to przede wszystkim posłów Platformy i Nowoczesnej, którzy przy każdej okazji próbowali zbić kapitał. Widać, że jedna i druga strona – politycy i media komercyjne – są zainteresowane tylko przekazem, bo merytorycznie nie są w stanie sformułować jasnego, odpowiedzialnego stanowiska, dlatego preferują taki, a nie inny styl debaty. Badania oceny działalności Sejmu i Senatu potwierdzają, że jest ona zróżnicowana w zależności od wyborców. Generalnie wyborcy partii, które dominują na polskiej scenie politycznej, pozytywnie oceniają parlament, natomiast ci, którzy są po stronie opozycji, wystawiają negatywne oceny. I tak wspomniane wcześniej badania CBOS-u z marca tego roku pokazują, że większość, bo aż 66 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości pozytywnie ocenia prace parlamentu, a tylko 9 proc. wyborców Platformy wystawia pozytywną ocenę.

Z czego wynika ta negatywna ocena wyborców opozycji?
– Ocena Sejmu jest oczywiście oceną polityczną. Natomiast ta negatywna ocena wyborców Platformy wynika z faktu, że ich formacja jest w opozycji, a nie z oceny własnych posłów, którzy podczas prac parlamentu zachowują się w sposób przekraczający granice kultury politycznej. Co ciekawe, również tylko 13 proc. wyborców Kukiz’15 pozytywnie ocenia prace Sejmu, ale to z kolei wynika z antysystemowego przekazu, który ta formacja przyjęła. Trzeba zatem powiedzieć, że oceny parlamentu wynikają z takich, a nie innych preferencji wyborczych.

Kto psuje wizerunek obecnego parlamentu? Wina za obniżony prestiż parlamentu spada tylko na opozycję?
– Wydaje się, że jest to świadoma działalność opozycji, która działając w taki, a nie inny sposób, m.in. utrudniając prowadzenie obrad Sejmu, nie mówiąc już o często niestosownych zachowaniach, wypowiedziach, sama podważa autorytet parlamentu. Przecież takich kłótni, o takim natężeniu i w takiej intensywności, takiej agresji ze strony opozycji, jaka miała miejsce w dobiegającej końca kadencji Sejmu, nie znajdzie się w całej historii polskiego parlamentaryzmu. To, co się wydarzyło podczas tzw. puczu w polskim Sejmie na przełomie 2016 i 2017 roku, blokowanie mównicy, okupacja sali plenarnej, coś podobnego nigdy wcześniej nie miało miejsca. Ale politykom opozycji chodziło tylko o to, żeby osłabić instytucję państwową, jaką jest parlament, bo w ten sposób – w ich przekonaniu – osłabiają demokratycznie wybraną większość parlamentarną czy rząd. Jednak opozycja sama sobie zaszkodziła, a sceny, które cała Polska miała okazję obserwować podczas tzw. puczu, tylko ośmieszały posłów opozycji.

Czy faktycznie był powód do dymisji marszałka Marka Kuchcińskiego, bo choć złamania prawa – jak słyszymy – nie było, to politycznie, a zwłaszcza moralnie, etycznie można mieć duże wątpliwości, ale czy cała ta sprawa nie była dla opozycji okazją do politycznej zemsty?
– Jeśli rzeczywiście uznalibyśmy, że prawo w tym wypadku nie zostało złamane, to jednak dobre obyczaje zostały absolutnie przekroczone. Natomiast przy tej okazji rzeczywiście mamy do czynienia z działaniami zaprogramowanymi, także w sposobie ujawnienia działań związanych z przelotami marszałka Kuchcińskiego, które pojawiają się nagle ze strony zarówno opozycji, jak i mediów, co wygląda na skoordynowaną akcję. Oczywiście nie zmienia to oceny sytuacji, ale pokazuje, że opozycja nie jest wiarygodna, bo tu nie chodzi tylko o to, że politycy Platformy – na dużą większą skalę – dopuszczali się tego typu działań, które dzisiaj tak krytykują. Również fakt, że ten motyw pojawia się w trakcie kampanii wyborczej, nie jest przypadkowy, ale pokazuje grę wyborczą, wykorzystywanie tej sytuacji, co też nie jest rzeczą dobrą. Jednak niezależnie od różnych ocen marszałek Kuchciński rzeczywiście obrady Sejmu prowadził w sposób sprawny, potrafił sobie radzić z bardzo trudnymi sytuacjami, które prokurowała opozycja swoimi różnymi wystąpieniami, i zapewne stąd również ten atak.

Skoro dotykamy tego tematu, to czy sprawa lotów byłego już marszałka Marka Kuchcińskiego wpłynie na kształt kampanii, a przede wszystkim na wynik wyborów?
– Gdyby doszło do podobnych sytuacji podważających wiarygodność deklaracji obozu Zjednoczonej Prawicy, to wtedy mogłoby to mieć wpływ na notowania. Nie sądzę, żeby taka sytuacja zaistniała, aczkolwiek uważam, że reakcja ze strony kierownictwa PiS-u powinna być szybsza i bardziej zdecydowana. Dobrze, że nastąpiła reakcja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który potrafił wyciągnąć pewne wnioski, bo zdaje sobie sprawę, jakie mogą być koszty polityczne. Prezes Kaczyński nie osłaniał za wszelką cenę swojego partyjnego kolegi, z którym związany jest właściwie od początku działalności politycznej. Spóźniona reakcja, aczkolwiek uprzedzająca debatę w Sejmie, wynikała z nieprecyzyjnych informacji przekazywanych przez marszałka Kuchcińskiego, który nie podawał jasnych komunikatów, a które były później weryfikowane przez liberalne media, opozycję i wykorzystywane w przekazach. Nie wiem, jak cała ta sprawa zakończyłaby się, gdyby nie stanowcza reakcja prezesa Kaczyńskiego, który – po raz kolejny – pokazał, że jest liderem, że potrafi odczytać grę opozycji, odpowiedzieć na oczekiwania opinii publicznej i podejmować trudne decyzje w przeciwieństwie do innych polityków PiS, którzy się pogubili.

Dziękujemy za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/211 ... iomie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /