Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 23 sie 2010, 07:24 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
Pięknie, świetnie, tyle, że chciałby się zapoznać, z poglądami na choć jeden z ważkich problemów, które sam pan Dąbrowski zgłosił! Proszę, o ile to możliwe, o łącze do takiej wypowiedzi.

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 31 sie 2010, 13:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Wyrachowanie Henryki Krzywonos

Henryka Krzywonos, niegdyś bohaterka opozycji z czasów PRL, obecnie bohaterka koalicji PO-PSL oraz sprzyjających im mediom, zrobiła wczoraj coś, co dało jej poklask. Jednak mało kto zastanowił się głębiej nad tym, co powiedziała, dlaczego to powiedziała i czy jej słowa miały sens w odniesieniu do faktów.
Przesłuchałem sobie dokładnie wczorajsze przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, potem jeszcze raz przesłuchałem zarzuty Henryki Krzywonos, skierowane pod adresem Prezesa Prawa i Sprawiedliwości i odniosłem wrażenie, że albo Krzywonos źle słuchała albo oboje byli na dwóch różnych zjazdach.

W przemówieniu Kaczyńskiego nie ma ABSOLUTNIE NIC, do czego można by się przyczepić, a już na pewno nie w takim stopniu i za pomocą takich słów, jak uczyniła to wczoraj Krzywonos. W ogóle mozna odnieść wrażenie, że przygotowała sobie to przemówienie nieco wcześniej, spodziewając się płomiennego i agresywnego przemówienia Kaczyńskiego.

Ten jednak przemówił w zupełnie inny sposób, czego ona być może nie przewidziała. Doszła za to do wniosku, że skoro już się przygotowało przemówienie, to trzeba je wygłosić. Jak pomyślała, tak zrobiła i wygłosiła słowa, które nijak się miały do tego, co przed nią powiedział Kaczyński. Długo się zastanawiałem nad motywami postępowania Henryki Krzywonos. Już nawet pomyślałem, że może zfiksowała a może PO obiecało jej jakiś mandat poselski w zamian za taką przysługę.

Ale nie, zamysł wydaje się tutaj bardziej marketingowy. Bo jak się okazuje, dziś jest premiera książki Agnieszki Wiśniewskiej pt.: "Duża solidarność, mała solidarność. Biografia... No czyja? No czyja? Tak proszę Państwa, Henryki Krzywonos. Książka musi na siebie zarobić, musi się zatem doskonale sprzedać, więc trzeba ją jakoś zareklamować, a jak można to zrobić lepiej niż za pomocą szumu wokół bohaterki książki?

A przecież powszechnie wiadomo, że najlepszym sposobem na rozgłos w tym kraju, to dowalenie Kaczyńskiemu, wtedy zainteresowanie mediów gwarantowane jak amen w pacierzu. Coś, co wczoraj wydawać się mogło spontaniczną reakcją, dziś okazuje się po prostu zwykłym chwytem marketingowym. Okazuje się, że Henryka Krzywonos potrafi nie tylko tramwaj prowadzić, lecz całkiem nieźle idzie jej kierowowanie losami książki, której jest bohaterką.
Tylko czy to wypada, by tak piekną rocznicę tak mało pięknie wykorzystywać?

Piotr Cybulski

http://piotrcybulski.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 01 wrz 2010, 06:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Popatrzymy jak ten spontan Henryki Krzywonos rodził się:

Pelen spontan

http://seawolf.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 01 wrz 2010, 15:51 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7565
Lokalizacja: Podlasie
Zaskakujące sondaże

Nic tak nie zaskakuje jak obecny rząd oraz sondaże. Ten pierwszy z racji z tego że (prawie) nic nie robi. Dlatego dużo ciekawsze są sondaże. Przez media przetoczyła się ich kolejna fala. W ten oto sposób, chcąc nie chcąc, mogliśmy się dowiedzieć, że Polacy najbardziej ufają Bronisławowi Komorowskiemu (63 proc.). To może nie jest żaden news, ale już drugie miejsce zastanawia. Zajął je Grzegorz Napieralski (58 proc.). Toż to sensacja! W wyborach prezydenckich dostał coś koło trzynastu, ale ufa mu prawie sześćdziesiąt. Tak trwa ta maskarada zafundowana ludziom przez media. Przynosi ona zresztą wymierne korzyści. Może zapomnimy o podwyżce VAT? Albo o obiecanych autostradach? Ale to jeszcze nic! Poczekajmy do kolejnych sondaży przedwyborczych i wyborów, kiedy to po raz kolejny dojdzie do "zaskakujących" rozstrzygnięć.
Jacek Szpakowski ND

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 03 wrz 2010, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
T. Mazowiecki- pierwszy premier, pierwszy manipulator

Groteskowo brzmią te wszystkie "naturalne" przejawy oburzenia związane z "wygwizdaniem" D. Tuska przez działaczy "Solidarności" podczas gdyńskich uroczystości rocznicowych. W pierwszej, pewnie spontanicznej reakcji sam premier stwierdził, że nie spodziewał się innego przyjęcia. Słusznie.


Rząd PO wybitnie się starał, by podpaść związkowcom, zwłaszcza tym z Trójmiasta. Nie dość, że "skopał" prestiżową kwestię prywatyzacji polskich stoczni (obiecywali złote, katarskie góry; w zamian otrzymaliśmy kompromitujące tłumaczenia "kompetentnych" urzędników podlegających Ministrowi Skarbu Państwa), to jeszcze symptomatycznie sygnował wszystkie, zwłaszcza te wyjątkowo głupie, inicjatywy L. Wałęsy, wymierzone przeciwko dawnym towarzyszom broni i politycznym przeciwnikom/krytykom. D. Tusk w żadnym wypadku nie starł się "wyważyć racje", zrozumieć opinie strony przeciwnej; odwrotnie, wykorzystał cały dostępny aparat władzy, by ostentacyjnie ukarać adwersarzy legendarnego przywódcy "Solidarności" (patrz: groźba rządowej kontroli na UJ-cie, jako efekt publikacji pracy magistranckiej P. Zyzaka).


Co więcej, D. Tusk przybył do Gdyni tuż po (a raczej w trakcie) platformerskiej kampanii wyjątkowo odrażających ataków na ś.p. L. Kaczyńskiego. Poległy w katastrofie smoleńskiej Prezydent RP był szczególnie bliski związkowcom z NSZZ "Solidarność". To efekt nie tylko historycznych zasług L. Kaczyńskiego, ale przede wszystkim jego osobistej troski o sprawy pracownicze, kwestie związane z zabezpieczeniem społecznym, ochroną ludzi pracy przed patologiami systemu kapitalistycznego.


Tusk tolerując zachowanie biłgorajczyka, musiał mieć świadomość, że kiedyś przyjdzie zapłacić za to cenę. Trzeba przyznać, że gwizdy i "buczenie", biorąc pod uwagę obelżywe zarzuty wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PO stawiane pod adresem nieżyjącego Prezydenta, szczucie na nieboszczyków wielu, często młodych (, przez co głupiutkich) ludzi, to wyjątkowo łagodny wymiar kary.

Groteskowo brzmią również zmasowane, nieustające nigdy i nigdzie, ataki na J. Kaczyńskiego. Prezes PIS miał czelność wspomnieć w Gdyni swojego zmarłego brata; oświadczył również, że niektórzy doradcy strajkujących w 1980 r. robotników mięli dość specyficzne pomysły na zawarcie ugody ze komunistyczną władzą.
Dopiero dziś wiemy, dzięki uprzejmości nestora Mazowieckiego (, czemuż on nas trzymał tyle godzin w niepewności?), kogo na myśli miał "szkodnik" J. Kaczyński. Chodzi o zmarłego B. Geremka.

W tym miejscu T. Mazowiecki (, a za nim chwilę później anonimowy "cyngiel" z "Gazety Wyborczej") oskarża Prezesa PIS o niegodne wykorzystywanie opinii zmarłego Brata:

"Oburzenie Henryki Krzywonos było naturalne, ona odczuwała to jako coś niegodnego w stosunku do pamięci zmarłego brata, Lecha. Lech nigdy czegoś takie nie powiedział. Ja pamiętam dokładnie pięć lat wcześniej, jak były obchody 25- lecia Solidarności, jak Lech Kaczyński tutaj w Warszawie publicznie dziękował Bronisławowi Geremkowi i mnie. Wymawiał te dwa nazwiska w kontekście Porozumień Sierpniowych."

Jako dowód "Wyborcza" cytuje wypowiedź L. Kaczyńskiego na temat roli B. Geremka w Sierpniu 1980 r. Nie sa to jednak słowa z 2005 r. (, o których mówił Mazowiecki), ale kurtuazyjne wystąpienie pożegnalne, podczas pogrzebu byłego ministra spraw zagranicznych, polityka Unii Wolności.

L. Kaczyński, człowiek o obrzmiej klasie, nie potrafił nad trumną zmarłego adwersarza politycznego mówić o rzeczach złych; tak się zwyczajnie nie robi. W takich chwilach wspomina się zasługi, czasem wręcz patrzy na postać ze zrozumiałym przymrużeniem oka.
Jakże inna w tych dniach była postawa A. Michnika, który wykorzystał śmierć swojego kolegi do dzikiego ataku na PIS i pośrednio L. Kaczyńskiego...

Wracając do dzisiejszych enuncjacji nestora Mazowieckiego, były premier oskarża:

"Cynizmem jest kreowanie legendy, podczas gdy wiemy, że był prezydentem niezbyt wybitnym. Ale miał swoje osiągnięcia, był człowiekiem z którym można było rozmawiać. Choć jego wielką wadą było to, że zawsze uważał, że Jarosław Jest mądrzejszy. No i ten mądrzejszy Jarosław mu po śmierci robi taką rzecz, która robi krzywdę pamięci brata, którą byśmy spokojnie szanowali i czcili gdyby nie robił z niego nieprawdziwego pomnikowego idola".

Tak, oczywiście. Wszyscy mieliśmy marną przyjemność doświadczać, jak środowisko skupione wokół "Gazety Wyborczej" potrafiło czcić i szanować pamięć po L. Kaczyńskim. Zauważmy, że wtedy J. Kaczyński pozostawał zupełnie bierny, pogrążony w żałobie...Wielu cyngli z Czerskiej (prywatnie przyjaciół T. Mazowieckiego) nie potrafiło sobie mentalnie poradzić z takim niezwykłym zachowaniem lidera PIS. Doszło wręcz do tego, że J. Kaczyński dostawał baty za...za to, że siedzi cicho, że jest nieaktywny, przez co "oszukuje wyborców". Nie będę również, dla przyzwoitości, przypominał jak reagowała "Wyborcza" i jej autorytety na wieść o pochówku L. Kaczyńskiego na Wawelu...a przecież o tym zadecydował "ich" kardynał Dziwisz.

Nowa metoda salonu to wmówienie "tłumowi", że to nie kto inny, a J. Kaczyński "szmaci" pamięć po poległym Prezydencie, po własnycm bracie bliźniaku. Nie inteligent Palikot, nie oaza spokoju marszałek Niesiołowski, nie "Gazeta Wyborcza" i jej autorytety...winny jest zawsze ten sam - szkodnik nad szkodnikami, bójcie się dzieci tego nazwiska, Jarosław. Kaczyński.

http://chinaski.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 25 wrz 2010, 09:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Czy ktoś nowy wepchnął się z długopisem?

Znów rozbawiła mnie GW. A raczej nie tyle ona sama, ile zestaw dyżurnych „autorytetów” czekających od lat z długopisami w dłoniach na sygnał z Czerskiej, że trzeba poprzeć, wyrazić oburzenie, odeprzeć, wyrazić niepokój lub zaufanie. To niekończący się serial: wprawdzie do „Mody na sukces” jeszcze trochę reżyserom GW brakuje, ale 20 sezon na scenie, to nie w kij dmuchał. Dzisiaj GW reżyseruje odwoływanie minister Radziszewskiej. „Ponad osiemdziesiąt osobistości życia publicznego podpisało się pod apelem do premiera Donalda Tuska o zdymisjonowanie pełnomocnika rządu ds. równego traktowania. List zostanie dziś złożony w Kancelarii Premiera.” donosi gazeta. I czytamy dalej: „Wśród sygnatariuszy apelu są naukowcy, aktorzy, artyści, dziennikarze, działacze organizacji gejowskich, organizatorki Kongresu Kobiet m.in. Henryka Bochniarz, prof. Magdalena Środa, Urszula Dudziak, Agnieszka Holland, Olga Jackowska (Kora), prof. Maria Janion, Jolanta Kwaśniewska, Henryka Krzywonos-Strycharska, prof. Wiktor Osiatyński, prof. Wojciech Sadurski, Piotr Pacewicz, Kazimiera Szczuka, Ludwika i Henryk Wujcowie.”

Mały konkurs dla Czytelników: znajdź jedną nową postać wśród wyliczonych autorytetów, zakwalifikuj ją do jednej z wspomnianych wyżej grup. To proste, mam nosa! Panie Henryku, proszę nie podpowiadać!

http://entia.non.sunt.multiplicanda.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 02 paź 2010, 11:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Czemu uciekają...?

Po chwilowym odwróceniu trendu w roku 2010 Polacy zaczęli masowo wracać do Wielkiej Brytanii. Jak to możliwe, że choć PiS już dawno nie rządzi, Polska zaś stała się zieloną wyspą Europy, Polacy wciąż wybierają emigrację? Próbowałem to sobie jakoś wytłumaczyć i znalazłem co najmniej dwie możliwe odpowiedzi.
Pierwsze możliwe rozwiązanie zagadki jest takie, że na podstawie analizy przekazu medialnego i uwagi, jaką prasa i TV poświęcają polskim politykom, powracający do Polski uznały, że wciąż wszystkim rządzi Jarosław Kaczyński. Skoro najważniejsze jest, co Kaczyński zrobił, co powiedział i co pomyślał, to znaczy, ze i sam Kaczyński jest najważniejszy. Powroty były więc przedwczesne, przyczyna wyjazdu (powszechne poczucie beznadziejności pod rządami straszliwych bliźniaków) nie zniknęła.

Druga możliwość to nieustająca obawa przed polską homofobią. W swoim czasie Szymon Niemiec (a może Robert Biedroń...?) pisał, że w obawie przed prześladującym homoseksualistów reżimem Kaczyńskiego, miliony przedstawicieli tej orientacji postanowiły schronić się w Anglii. Ostatnie dni i sprawa minister Radziszewskiej pokazały, ze niewiele się w tej sprawie zmieniło i choć nowy rząd udaje liberalny, terror i prześladowania trwają w najlepsze. Miliony gejów uciekają po raz drugi.

Wszystko można wyjaśnić, wystarczy odrobina dobrej woli.

http://budyn78.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 05 paź 2010, 08:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Nawet lemingi na to nie zasługują...

Czy Janusz Palikot odejdzie z PO czy nie odejdzie? Założy własną partie czy nie założy? Zmiażdży lewicę i oskubie Platformę, czy też nie zmiażdży i nie oskubie? Jak zachowa się Jarosław Gowin? Co zrobi premier po wypowiedzi Andrzeja Halickiego? Odpowiedzi na te pytania i tylko one interesują dziś P.T. Blogerów i Komentatorów Salon24.
Ale nie mnie! Nie interesuje mnie Partia Oszustów razem ze swoim premierem i byłym hrabią Prezydentem. Nie obchodzą mnie brudy wypisywane i wygadywane przez Janusza Palikota, jego komiksy wykpiwające ofiary smoleńskiej tragedii, hipokryzja Jarosława Gowina, ustawiane mecze Donalda Tuska, ani nawet (tu zdradzę moją największą tajemnicę) pisane na jedno kopyto („niech szlag trafi Kaczyńskich!” – nb. jednego już trafił) teksty krakowskiej blogerki. Przestałam się ich wszystkich zusammen do kupy czepiać.
Interesuje mnie za to wyjaśnienie katastrofy. Chcę wiedzieć, dlaczego zginął mój Prezydent z Małżonką i dlaczego wraz z nimi śmierć poniosły jeszcze 94 ofiary. Chcę wiedzieć, kto zawinił. Chcę wiedzieć, dlaczego tuskowy rząd nie za bardzo się stara, aby nam przyczyny tej tragedii przybliżyć.
Interesuje mnie nasze zadłużenie, choć wiem, że ani ja, ani moi najbliżsi nie będziemy go spłacać. Ja – bo jestem za stara, oni – bo nigdy tu nie wrócą. Interesuje mnie – bo ktoś tu jednak zostanie i poniesie odpowiedzialność za dziurawe ręce Partii Miłości. Nawet lemingi na to nie zasługują. Tyle że lemingi wciąż jeszcze wierzą w geniusz Donalda Tuska, a kiedy przestaną wierzyć, będzie już za późno. Już nie będzie co zbierać. I ani Władimir Putin ani Angela Merkel Polsce nie pomogą. Najwyżej Putin Tuska uściśnie, a Angela Merkel go poklepie.
Tylko czy to wystarczy?

http://potwor.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 05 paź 2010, 21:57 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 05 sie 2010, 17:08
Posty: 604
Aerolit napisał(a):
Nawet lemingi na to nie zasługują...

.
Interesuje mnie za to wyjaśnienie katastrofy. Chcę wiedzieć, dlaczego zginął mój Prezydent z Małżonką i dlaczego wraz z nimi śmierć poniosły jeszcze 94 ofiary. Chcę wiedzieć, kto zawinił. Chcę wiedzieć, dlaczego tuskowy rząd nie za bardzo się stara, aby nam przyczyny tej tragedii przybliżyć.
Interesuje mnie nasze zadłużenie, choć wiem, że ani ja, ani moi najbliżsi nie będziemy go spłacać. Ja – bo jestem za stara, oni – bo nigdy tu nie wrócą. Interesuje mnie – bo ktoś tu jednak zostanie i poniesie odpowiedzialność za dziurawe ręce Partii Miłości. Nawet lemingi na to nie zasługują. Tyle że lemingi wciąż jeszcze wierzą w geniusz Donalda Tuska, a kiedy przestaną wierzyć, będzie już za późno.

http://potwor.salon24.pl/


Tuskowy rząd wydaje się w ogóle nie starać o wyjasnienie przzyczyn tej tragedii. A lemingi będą miały co chciały. Mówi się przecież, że każdy głupi swój rozum ma...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 06 paź 2010, 09:20 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
Alka napisał(a):
Aerolit napisał(a):
Nawet lemingi na to nie zasługują...

.
Interesuje mnie za to wyjaśnienie katastrofy. Chcę wiedzieć, dlaczego zginął mój Prezydent z Małżonką i dlaczego wraz z nimi śmierć poniosły jeszcze 94 ofiary. Chcę wiedzieć, kto zawinił. Chcę wiedzieć, dlaczego tuskowy rząd nie za bardzo się stara, aby nam przyczyny tej tragedii przybliżyć.
Interesuje mnie nasze zadłużenie, choć wiem, że ani ja, ani moi najbliżsi nie będziemy go spłacać. Ja – bo jestem za stara, oni – bo nigdy tu nie wrócą. Interesuje mnie – bo ktoś tu jednak zostanie i poniesie odpowiedzialność za dziurawe ręce Partii Miłości. Nawet lemingi na to nie zasługują. Tyle że lemingi wciąż jeszcze wierzą w geniusz Donalda Tuska, a kiedy przestaną wierzyć, będzie już za późno.

http://potwor.salon24.pl/


Tuskowy rząd wydaje się w ogóle nie starać o wyjasnienie przzyczyn tej tragedii. A lemingi będą miały co chciały. Mówi się przecież, że każdy głupi swój rozum ma...



niektóre rybki w akwarium też wykazują się jakimś rodzajem inteligencji...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 12 paź 2010, 11:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Jaka kara za dziennikarskie kłamstwo?

Skandal związany z dziennikarską fałszywką dotycząca rzekomej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego został już wystarczająco udokumentowany. Dla porządku i pamięci przytoczę kilka linków do wpisów, które o tym traktują. Bernard robi ładne zestawienie świętego oburzenia wywołanego przez TVN. Ksymenes zaś zestawia tą rzekoma wypowiedź z realną wypowiedzią urzędującego Prezydenta o tym, że nikt się przecież w Smoleńsku nie powiesił. TVN na dole strony poświęconej relacji z marszu zamieścił malutką czcionką pod reklamami sprostowanie i przeprosiny. Super. Ale informacja i cała nagonka ludziom w głowach została, nie? Jak na razie jedynie Michał Karnowski na portalu wPolityce.pl miał odwagę przyznac się, że został wprowadzony w maliny. Nie mam żadnych wątpliwości, ze nie doczekamy się poważnej dyskusji nad kondycją polskiego dziennikarstwa i granicami manipulacji w polskich mediach.


Przypomina mi się w tym kontekście sprawa sprzed półtora roku. Sprawa ujawnienia danych osobowych Kataryny. Wtedy w podobny sposób okłamywano czytelników i brnięto w bagno szantaży, oskarżeń, analiz, inwektyw i insynuacji. Ponieważ śledziłem sprawę na bieżąco, a Kataryna nie miała skrupułów, żeby ujawniać całą sprawę, widać było gołym okiem, kto kłamie i manipuluje. Dziś główny sprawca tamtego zamieszania, Cezary Michalski, dalej jest znaczącym publicystą Krytyki Politycznej. A dziennikarstwo dostało w prezencie przesuniętą o kolejny stopień granicę manipulacyjnych możliwości.

A ja się zastanawiam kolejny raz, jakimi instrumentami dysponujemy jako obywatele w celu kontroli tej czwartej władzy. Rada Etyki Mediów jest bowiem czystą fikcją, piętnując nieprawomyślnych dziennikarzy, a zamykając oczy na oczywiste kłamstwa (już nie manipulacje) dziennikarzy prawomyślnych. Można zatem kłamać do woli, byle w odpowiednim kierunku. Czym to się różni od mediów komunistycznych?
Zagrożone jest nasze obywatelskie prawo dostępu do rzetelnej informacji!!! Jeśli można wkładać komuś w usta dowolna wypowiedź, to czemu nie dowolne czyny? Czy któregoś dnia dowiemy się, że np. Macierewicz wyciągnął Tuskowi portfel z płaszcza? To już nie jest dziennikarstwo nierzetelne, czy nieobiektywne. To jest dziennikarskie kłamstwo, które w dodatku jest wykorzystywane do kolejnej fali nagonki. Zatem nie jest to w żadnym wypadku przejęzyczenie, czy „błąd wynikający ze słabej jakości nagrania”.

Gdy obywatel pomyli się albo skłamie w zeznaniu podatkowym – ponosi poważne konsekwencje. Gdy lekarz popełni błąd w sztuce lekarskiej – ponosi poważne konsekwencje, do utraty licencji na wykonywanie zawodu. Rolą dziennikarza jest przekazywanie sprawdzonych i rzetelnych informacji. Kłamstwo dziennikarza powinno być piętnowane i w przykładny sposób karane. Kara bowiem oprócz funkcji restauracyjnej (naprawiającej szkody) pełni przede wszystkim funkcje odstraszająco-wychowawczą. Sytuacja gdy dziennikarz może bezkarnie kłamać, łamiąc podstawową zasadę swojego zawodu, jest niebezpieczna dla obywateli i w konsekwencji dla demokracji.

Dlatego jako obywatele powinniśmy żądać przykładnego ukarania winnego tej skandalicznej akcji wprowadzenia opinii publicznej w błąd dziennikarskim kłamstwem z premedytacją.

p.s. linki do moich tekstów o Katarynie:
http://igor.czajka.art.pl/2009/05/kompr ... kiego.html
http://igor.czajka.art.pl/2009/05/apel-dziennika.html
http://igor.czajka.art.pl/2009/05/faszy ... zenie.html
http://igor.czajka.art.pl/2009/06/po-de ... kilka.html

http://igorczajka.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 18 paź 2010, 18:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Pochodnia- nazistowski symbol? Tylko ostatnio tak.

Koronnym argumentem salonu na to, że PIS zbliża się do wzorca formacji totalitarnej (Michnik porównał PIS do KPP, Fakty TVN straszą telewidzów "powiewem roku 1933") są cytowane (zazwyczaj w oderwaniu od kontekstu) słowa J. Kaczyńskiego: "Komorowski został wybrany przez nieporozumienie". Ma to znaczyć, ni mniej, ni więcej, że szef największej partii opozycyjnej kwestionuje wolę większości wyborców, że nie jest w stanie przyjąć do wiadomości własnej porażki.
Nie zwraca się przy tym uwagi opinii publicznej na fakty. Kaczyński wielokrotnie podkreślał, że szanuje wybór Polaków, że nie wierzy w fałszerstwo wyborcze, że planuje skupić swą uwagę na przewodzeniu formacji prawicowej, realnej wobec rządu opozycji.

Wróćmy jednak do tej kontrowersyjnej ponoć wypowiedzi, którą wykorzystują rządzący i ich przyjaciele w celu "dorżnięcia watahy":

Za onet.pl:

"Kaczyński ocenił również, że Komorowski został wybrany na prezydenta przez nieporozumienie, bo - jak tłumaczy - jest przekonany, że "bardzo wiele osób, które na niego głosowały, zapateryzmu w Polsce nie chce".

Kaczyński tłumaczył też, jak rozumie pojęcie "zapateryzm". Jego zdaniem jest to dążenie do tego, żeby wszelkiego rodzaju symbole religijne zniknęły ze sfery publicznej. - To jest dokładnie to samo, co głosili w Polsce komuniści na pierwszym etapie walki z Kościołem. Później w ogóle Kościoła miało nie być. Ale proszę zwrócić uwagę, że komuniści w PRL nie zdobyli się na zaatakowanie na przykład krzyży przydrożnych. Na taką odwagę zdobył się tylko obrońca Wojskowych Służb Informacyjnych prezydent Komorowski - powiedział prezes PiS."

A teraz wnioski wysunięte z powyższego przez intelektualne guru salonu:

Adam Michnik w najnowszym tygodniku "Wprost":
"Teraz mamy powrót tego języka, w stanie jeszcze większego wzmożenia. Jeżeli ktoś mi mówi, że Bronisław Komorowski, demokratycznie wybrany prezydent, został wybrany przez nieporozumienie i że ukrywał, że jest śmiertelnym wrogiem Kościoła katolickiego i krzyża katolickiego, że Polska jest niemiecko-rosyjskim kondominium, to wiem, że nie mam do czynienia z opozycją parlamentarną normalnego typu. Taką opozycją jak teraz PiS była przed wojną partia komunistyczna...(...)".

Czy jednak Kaczyński, upatrując w Prezydencie Komorowskim zwolennika filozofii ograniczania roli Kościoła Katolickiego w Polsce się mylił? Przecież tylko TO i aż TO miał Prezes PIS na myśli, mówiąc, że kandydat PO został wybrany przez nieporozumienie. Sprawdźmy:

P. Wroński (komentarz opublikowany dziś na wyborcza.pl):

"Otoczenie się politykami dawnej UW w takiej sytuacji jest dla prezydenta sytuacją komfortową. Jest to także polityczna manifestacja. Komorowski stanął po stronie tej części Polaków, którzy uważają III Rzeczpospolitą za jeden z największych sukcesów polskiej historii i że obecny prezydent czuje się jej kontynuatorem."

Ikona III Rzeczpospolitej, autorytet i przyjaciel w jednym- dla wszystkich powołanych przez Prezydenta Komorowskiego doradców- Adam Michnik, tak widzi Kościół Katolicki w Polsce:

"Skąd więc bierze się bunt wobec kościoła? - Mamy państwo, w którym funkcjonuje silny Kościół katolicki. Kościół uzyskał bardzo wiele przywilejów, a jego istotna część wciąż przemawia językiem obrońców Świętej Trójcy. Komentatorzy w duchu Radia Maryja dowodzą, że katolicy są już nieomal stawiani przed plutonami egzekucyjnymi i prześladowani. To jakiś absurd, który całkowicie nie liczy się ze zdrowym rozsądkiem słuchaczy. To można raz przełknąć, drugi, trzeci i w pewnym momencie ta szklanka już jest tak pełna, że woda się z niej przelewa. I ta manifestacja pod krzyżem i akcja Palikota to sygnał, że coś takiego nadchodzi albo już nadeszło - mówi Adam Michnik.

Michnik ocenia, że w tej sytuacji wróci spór o dostępność aborcji. Bo z jednej strony są kobiety, które chcą zliberalizowania obecnego prawa, z drugiej zaś ci, którzy chcą jej zaostrzenia. - W końcu przewodniczący Episkopatu abp Michalik sugerował, że tylko Marek Jurek jest kandydatem na prezydenta godnym poparcia ze strony prawdziwych katolików. A on chce jeszcze ustawę zaostrzyć. To nie jest katolicyzm, mówiąc metaforycznie, Wojtyły i Tischnera, to jest katolicyzm raczej bliski wzorom endeckim i radiomaryjnym."

Czy w związku z powyższym, nieuprawnione jest pytanie o to, czy katoliccy wyborcy "mniejszego zła"- B. Komorowskiego, zdawali sobie sprawę, że głosują także na najbliższe otoczenia Adama Michnika z jego skrajnie antykościelnym nastawieniem?

Zapewne mniejsza część tak; reszta- wątpię. Śmieć wątpić miał czelność także J. Kaczyński, lider opozycji, brat zmarłego tragicznie Prezydenta RP, którego nowy gospodarz Pałacu Prezydenckiego wybitnie uczcić nie chce.

Czy to wystarczający argument, by Prezesa PIS odsądzać od czci i wiary? By zarzucać mu działalność antypaństwową, antysystemową? By porównywać uroczystości półrocza tragedii smoleńskiej do wieców nazistów z 1933 r. tylko dlatego, że uczestnicy przynieśli zapalone pochodnie?

Jakoś salon nie miał podobnych skojarzeń, kiedy czczono pamięć po zmarłym Jacku Kuroniu:

"Pochód pamięci Jacka Kuronia z pochodniami przeszedł ulicą Piotrkowską do placu Wolności.
W sobotę wieczorem przeszedł ulicą Piotrkowską marsz pamięci Jacka Kuronia. Łodzianie zatrzymywali się z zainteresowaniem i dopytywali, o co chodzi. Przy al. Piłsudskiego ruszyło z pochodniamiokoło 150 osób. Większość uczestników to działacze młodzieżówki Unii Wolnosci, która miała w weekend w Łodzi obrady, ale niektórzy przyszli specjalnie po to, by oddać hołd Jackowi Kuroniowi. " (cytat ten zamieścił pod moją poprzednią notką bloger Lokaj)

Tymczasem dziś, z pełną powagą posłanka PO Małgorzata Kidawa Błońska brnie w kanał kanał wydrążony przez K. Kolende-Zalewska, T. Wołka i A. Michnika:

"Polska": Co Pani czuje, jak widzi marsze z pochodniami?
M. Kidawa-Błońska: Jestem tym przerażona. Przecież te osoby wcześniej wychodzą z kościoła, a później idą z hasłami nienawiści i nietolerancji. To jest przerażające.

"Polska": Na takiej glebie w 1933 r. rodził się faszyzm?
M. Kidawa-Błońska: Wszystkie złe rzeczy brały się z tego, że ktoś czuł się opuszczony, nieszczęśliwy i przychodził ktoś, kto obiecywał: jak pójdziesz ze mną, to możesz być wielki. Tak, emocje są podobne jak w 1933 r.
(fragment wywiadu z M. Kidawą-Błońską, rzeczniczką sztabu wyborczego B. Komorowskiego, autorką projektu ustawy bioetycznej dla dziennika "Polska")

Pochodnia pochodni nierówna?

http://chinaski.salon24.pl/240134,pocho ... tatnio-tak


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 21 paź 2010, 22:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Mistrzowie rozdwojonego języka

Wszyscy, mam nadzieję, pamiętamy jak Tusk zrównywał polityków PiSu z dinozaurami, jak nazywał zwolenników Kaczyńskich mocherami, jak arogancko i lekceważąco odnosił się do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dziś ten sam człowiek wzywa do opamiętania, zerwania z kampanią oszczerstw i nienawiści.

Znana to metoda ludzi obłudnych i bezwzględnych. Najpierw poniżają, zaszczuwają, a bywa że i doprowadzają niewygodne im osoby do śmierci cywilnej bądź fizycznej, a następnie cynicznie wzywają do pojednania.

Kogo z kim? - pytam.

Wdeptanych w smoleńskie błoto ofiar ze wspólnikami pułkownika KGB? Oblewanych od kilku lat codziennie pomyjami wyzwisk i pomówień z oszczercami i prowokatorami? Ludzi rozpaczliwie broniących godności i wolności z bezczelnymi opryszkami?

http://wiadomosci.onet.pl/raporty/napad ... omosc.html

http://kisiel.salon24.pl/241750,mistrzo ... ego-jezyka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 03 lis 2010, 22:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Pocałunek śmierci dla Kluzik- Rostkowskiej

Powoli, powoli zaczyna się wyłaniać, niczym Wenus z morskiej piany u brzegów Cypru, nowy Prezes (ka) PiS, co prawda na razie w jednej z frakcji , tej z siedzibą na Czerskiej, ale na początek i tak jest super. To znaczy wszyscy członkowie PiS pracujący w redakcji Wyborczej, która stała się biuletynem partyjnym PiS, sądząc z liczby artykułów poświeconych wewnętrznemu życiu tej partii dokonali wyboru.

PO ma „Pogłos”, PiS ma „Wyborczą”. No i wreszcie mamy wyrównanie szans medialnych, a nawet lekki przechył, bo oto, bo Jarosław w charakterystyczny jątrzący i dzielący Polaków sposób ( Ciemną Stroną Mocy, na co wielokrotnie zwracano uwagę w mediach, niestety, żadne wnioski nie są wyciągane, poza mordem w Łodzi, ale , co to za ratunek dla Polski, jeden zabity, to nawet nie jest warte wzmianki) zawładnął dla swoich wewnątrzpartyjnych dyskusji także TVN. Zacna ta telewizja wobec absolutnie nieciekawego tematu, jakim jest Rząd i jego polityka zajęła się głównie dyskusja wewnątrzpartyjną w PiS, konkretnie śmiertelną rzekomo walka między Ziobro i Kluzik- Rostkowską.

Oglądałem TVN jednym okiem przez chyba 2 godziny, w 100% poświecono PiSowi. Nie 95%, nie 98%, nie99%, ale 100% . Ani jednego słowa, nie wypowiedziano na żaden inny temat. Ani jednego innego grymasu nie wykonano, ani dramatycznego zawieszenia głosu, ani jednego sarkastycznego uśmiechu… Jakież zacietrzewienie, podniesione głosy, troska, drobiazgowa analiza i naśmiewanie się ze statutu, nieusuwalności Prezesa ( mnie osobiście to strasznie doskwiera, po prostu wyję po nocach z żalu, ze Jarosława nie tak łatwo odwołać, jak, na pierwszy z brzegu przykład, Donalda Tuska z PO).

Troska i głęboka, nieposkromiona miłość redaktorów TVN do PiS jest znana, oni wszyscy życzą nam jak najlepiej, przestępują z nogi na nogę, żeby zagłosować na PiS, żeby tylko najpierw jakoś odsunąć Jarosława. To samo na Czerskej, oni tam wszyscy to kryptopisowcy, a właściwe to i jawnopisowcy. No, bo popatrzcie sami, ile tekstów nam poświęcają, aż się czuję zażenowany, że nadużywamy gościnnych łamów niezależnej i niezaangażowanej prasy:

•Kluzik-Rostkowska: Mogę być prezesem PiS (03-11-10, 00:00)
•Kluzik-Rostkowska do Kurskiego: "Nie podałeś żadnej recepty, ja tę receptę mam" (02-11-10, 18:39)
•Kluzik-Rostkowska: Rzuciłam dziś rękawicę Ziobro (02-11-10, 16:23)
•"Kluzik-Rostkowska biega z ustawami, a nie z pochodniami" - dyskusja w TOK FM (02-11-10, 13:42)
•Joanna Kluzik-Rostkowska rzuca wyzwanie Zbigniewowi Ziobrze (02-11-10, 01:00)
•Kluzik-Rostkowska: Brak nam pomysłu na odklejenie gęby (30-10-10, 12:43)
•Kluzik-Rostkowska: Kaczyński sam daje przeciwnikom broń do ręki (04-10-10, 13:01)

Starczy spojrzeć na stronę internetową, połowa o PiS.

Nawet sondaż zrobili, kogo czytelnicy wolą, oczywiście 80% dla Kluzik. Gratulujemy, Pani poseł! Zatem najlepszym dla Pani wyjściem byłoby kandydowanie z okręgu zamkniętego – konkretnie to zamkniętego głównym i tylnim, przeciwpożarowym wejściem do redakcji Gazety Wyborczej. Bo w PiSie może być kiepsko…

Zastanawiam się, czy oni naprawdę z całą dobrodusznością wierzą, ze my, pisowcy z przejęciem zagryzamy palce z ciekawości, kogo też nam chce wybrać TVN i Wyborcza? Czy tez raczej doskonale zdają sobie sprawę, że mamy to w d…, a raczej przeciwnie, będziemy głosować dokładnie odwrotnie , niż ONI nam sugerują? Że raczej sobie ręce poodgryzamy, zanim zagłosujemy tak, jak nam mówi TVN?

Czy chamskie, nachalne, bezczelne, impertynenckie, oszalałe lansowanie Kluzik Rostkowskiej nie jest świadomym pocałunkiem śmierci złożonym na czole tej miłej, ale, najwyraźniej niespecjalnie orientującej się, do czego jest używana, niczym chusteczka jednorazowa, osoby, nie mającej zielonego pojęcia o polityce, o ludzkich motywacjach, a wreszcie rozsądku, a wreszcie lojalności, no i na sam koniec instynkcie samozachowawczym.

Coś, jak Marek Migalski. Tyle, że w jego przypadku jest to symbioza. On, jak tlenu potrzebuje widoku kamery przed sobą, a owa kamera potrzebuje, by ktoś popluł przed nią na Jarosława. No, ale on na parę lat jest zabezpieczony materialnie, dzięki Jarosławowi, czego mu nigdy nie zapomni, ani nie wybaczy. A do następnych euro wyborów cos tam wykombinuje. Mam nadzieję, że nie trzeba się będzie posuwać do tego, co Giertych, czyli do zdemaskowania straszliwego spisku Jarosława i Ziobry planujących wymordowanie niewidomych dzieci z domu w Laskach, albo zasugerowanie , ze Ryszard C. jest w istocie trzecim bliźniakiem Kaczyńskim, odnalezionym cudownie ( z Częstochowy, w końcu!).

http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf

http://seawolf.salon24.pl/245885,pocalu ... stkowskiej


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 20 lis 2010, 10:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31618
Przykrycie

Przykrycie jest stałym elementem PR Tuska, Komorowskiego i tych, którym służą od początku rządzenia. Szczególnie intensywnie metodę tę stosuje się w odniesieniu do tragedii smoleńskiej. Już trzy tygodnie po katastrofie próbowano wyeliminować temat z mediów.

Przykrywanie wymaga jednak tematów zastępczych. Stąd epatowanie publiki przejęzyczeniami "wrogów" (chyba spokojnych sumień), popisami Palikotów, Niesiołowskich i Bartoszewskich. Nie jest to łatwe dla ludzi przyzwyczajonych do nic-nierobienia. Trzeba wymyślać kastrację chemiczną, dopalacze, papierosy.

Czasem dobry los pomoże. Powodzie dostarczyły przykrycia na wiele tygodni. Starczyłyby i na dłużej, gdyby nie zawiedzione oczekiwania powodzian wywołujące obawy o bezpieczeństwo Premiera i Prezydenta, gdyby zechcieli ponownie pojawić się na wałach.

Łatwe tematy zastępcze w warunkach nic-nierobienia wyczerpały się już dawno co zmusza do co raz głębszej desperacji. Wrocławskie radio RAM, na przykład, nadało przedwczoraj godzinne ględzenie bab o fryzurach na Sylwestra!

http://dodam.salon24.pl/251611,przykrycie


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /