Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 23 lip 2010, 16:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Palikot i łapacze wierszówek.

Palikot nie jest enfante terrible. Palikot nie jest Stańczykiem. Palikot jest groźny, bo realizuje strategię PO i strategię Komorowskiego.
Dziennikarze, zamiast cytować, Palikota, bo to” lekko, łatwo i przyjemnie”( człowiek się nie narobi, a wierszówka, często w z powiązaniu z uznaniem Szefa, leci), robiąc igrzyska dla gawiedzi powinni omijać go szerokim łukiem.
Palikotowi publicznie grozi się niby palcem, jednakże z zastrzeżeniem, co do formy, a nie treści, głoszonych przez niego poglądów. Niektórzy nawet z tego rezygnują i popierają tezy posła wprost. Mówi to Niesiołowski, Wajda, Graś, Kalisz i sam Komorowski, który co prawda Narodowi obiecuje władzę, która Zgodę Buduje, co nie przeszkadza mu jej rujnować popieraniem chamstwa Palikota w sferze naszego życia politycznego, która do zgody na pewno nie prowadzi. Partia prezydenta –elekta szczerze powiedziała kiedyś, „ że wybory rządzą się swoimi prawami”. Czyli czytaj: obietnice dla gawiedzi, pieczeń dla rządzących. Wyborca jest potrzebny przed wyborami, a jego waga kończy się w momencie wrzucenia kartki do urny. Wtedy już władza mówi: hulaj dusza.
Z wywiadu z Janem Nizinkiewiczem: „- Kiedy ostatni raz widział się Pan z prezydentem Komorowskim?- W ostatnią niedzielę.-(18 lipca!) Prezydent Komorowski krytykował Pańskie ostatnie zachowania, wpisy na blogu, wypowiedzi o Lechu Kaczyńskim?- Nie. To było spotkanie z naszymi rodzinami. Nie rozmawialiśmy o polityce.”.(Dzisiaj pan Palikot zaprezentował pismo z Kancelarii Prezydenta z dnia 9.04.2010 r., które ma być dowodem na to, ze skład delegacji i organizacje prowadziła Kancelaria. To bzdura, ale może w niedzielę jakieś pisemka –podkładki przyjaciel przekazał.)
„Będzie Pan rozliczony za przegraną Komorowskiego w Lublinie?
- Nie, bo to nie moja przegrana, tylko Komorowskiego. Beze mnie Komorowski nie wygrałby tych wyborów prezydenckich. Gdyby nie moja rekomendacja, to Komorowskiemu mogłoby zabraknąć tych 6-7 proc. do zwycięstwa. O tym mówią badania, takie stanowisko przedstawiają też socjolodzy.”.Nie sądzę, aby takie badania prowadził poseł Palikot na własny użytek. Na miejscu dziennikarzy, sprawdziłabym faktury PO i Kancelarii Prezydenta z okresu wyborów i po nich.
Komorowski gra cynicznie razem z Palikotem, tak jak większość posłów PO. Gdyby było inaczej, oficjalnie by protestowali. Tymczasem Bronisław Komorowski powiedział”Jak pan ocenia słowa Janusza Palikota, że skoro prezydent Kaczyński zorganizował wyprawę do Smoleńska, to "ma krew na rękach"?- To, że w pewnym filmie ktoś mówi: "Tusk ma krew na rękach", nie upoważnia żadnego polityka do mówienia, że prezydent ma krew na rękach. Janusz, Palikot stawia czasem pytania w niedopuszczalny sposób. Rzeczywiście trzeba sprawdzić, w jaki sposób organizowano ten lot. Dlaczego tak wiele osób zginęło, dlaczego tak bizantyjski charakter miała delegacja? Dlaczego z prezydentem leciało tylu ważnych ludzi z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa”

Dzisiaj Palikot przedstawia podczas konferencji prasowej dokument, który ma potwierdzić rzekome sprawstwo Lecha Kaczyńskiego, organizacji wyjazdu do Katynia…sic!
Kto pamięta wypowiedź Palikota z 4 marca „Bronisław Komorowski wstawił się za mną. Powiedział premierowi, że jeżeli wyrzuci mnie z partii, to on wycofa się z prawyborów- mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Janusz Palikot.„
Palikot nie musi piastować żadnej wielkiej funkcji w PO. Jak go wyrzucą, to założy jakaś Palikotówkę. Dziennikarze, którzy z chama robią showmana, pomogą mu zdobywać jej zwolenników. A Pałac Prezydencki da mu spokojne schronienie.
Panowie dziennikarze, jeśli już nie macie ochoty bronić zwykłej przyzwoitości w życiu publicznym, to może namówię was do ostracyzmu w stosunku do niebezpiecznego chama z Biłgoraja, przypomnieniem, jak potraktował Wasze koleżanki, umówione z nim na wywiad” Dziennikarki "Rz" próbowały przez kilka dni umówić się na wywiad z Januszem Palikotem. Po długich perturbacjach udało się ustalić termin rozmowy. Jedna z dziennikarek napisała do polityka esemes, że będą czekać w czwartek koło godziny 17. Na to Palikot odpisał:, „Ale nago i po dwu butelkach wina". Niedługo Palikot powie pocałujcie mnie w d…ę, a dziennikarze usłużnie zapytają: a z której strony, panie pośle?. Mariuszu Max Kolonko: to nie Muppety czy Teletubisie :to łapacze wierszówek za cenę utraty resztek przyzwoitości.
P.S.Brawo Szefie Salonu!!!!!!!!!!!!
http://wiadomosci.onet.pl/2201103,11,pa ... ,item.html
http://wiadomosci.onet.pl/2200850,11,pa ... ,item.html
http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kont ... nId,240374
Więcej... http://wyborcza.pl/1,76498,8123320,Komo ... z0uUvL3LLx
http://www.wprost.pl/ar/148261/Palikot- ... kach-wina/

http://1maud.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 23 lip 2010, 17:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
„Zawrócony” - reaktywacja

Jaruzelski z Kiszczakiem mieli Urbana. Tusk z Komorowskim mają Palikota. To jest rzeczywisty rzecznik prasowy obecnej ekipy nic nie ujmując Pawłowi Grasiowi. Wiadomo, rząd musi mieć oficjalnie na tym stanowisku osobę, która potrafi biegle i natychmiast przepraszać po rosyjsku, porzucając na wyzwanie chwili cieciowanie u bauera.

Wywiad udzielony przez Palikota onetowi świadczy o tym, że tym razem wyraziciel zamiarów i dążeń Platformy Obywatelskiej nie skonsultował się z Kaziem Kutzem, który sam przyznał w TVN24, że pomaga i doradza Palikotowi bazując na swoim reżyserskim doświadczeniu.

Świadczy o tym ta oto wypowiedź:

Onet: Pan uważa, że tymi osobami, które były pod Pałacem Prezydenckim i są np. w filmie "Solidarni 2010", które mówiły choćby o krwi na rękach Tuska, powinna się zająć prokuratura z urzędu?

Janusz Palikot: Tak. Te osoby i osoby, z którymi rozmawiała "Gazeta Wyborcza", co było w jednym z artykułów, że pani kasjerka, czy pielęgniarka mówiły o winie premiera i oczerniały rząd – nimi powinna zająć się prokuratura. Zamierzam złożyć na te wszystkie osoby zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura i ministerstwo sprawiedliwości nie wywiązało się ze swoich obowiązków. Myślałem, że przez te trzy miesiące po tragedii i po tych seansach nienawiści, które zostały uchwycone choćby w filmie "Solidarni 2010" jest prowadzone jakieś rozpoznanie przez prokuraturę, są zbierane informacje przez służby specjalne, są gromadzone i weryfikowane informacje, ale okazuje się, że mija kolejny tydzień i śledztwa z urzędu nie ma. Jeśli do piątku prokuratura nie podejmie żądnych działań, to ja w piątek o 15.00 Na konferencji w Chełmie przedstawię zawiadomienie do prokuratury na te osoby, które oskarżały i oczerniały Donalda Tuska i rząd polski winą za te katastrofę.

Skąd ten brak wiary i zaufania w ludzi Bondaryka? Na pewno są zdjęcia prowokatorów spod pałacu prezydenckiego i z rozpoznaniem wrogów ludu nie powinno być kłopotów.

Gdyby Palikot skonsultował się z Kutzem to zapewne ten przypomniałby mu stary, wypróbowany przez SB sposób na identyfikację uczestników anty-premierowskich wystąpień.

Wystarczy taką pielęgniarkę czy kasjerkę namierzyć, zatrzymać i pogonić kilkanaście razy po schodach w górę i w dół jak Tomasza Siwka w filmie „Zawrócony” Kutza, a potem rzucić mordą skierowaną w podłogę na stertę zdjęć uczestników skandalicznych zajść pod pałacem prezydenckim po katastrofie smoleńskiej.

Słuszną linię obrała nasza obecna władza. Dobrze, że kibicuje jej awangarda postępu w postaci „młodych, dobrze wykształconych z dużych miast”.

A co na to kwiat dziennikarstwa, czy protestuje, oburza się? Nic z tych rzeczy. Trzeba przecież pozwolić nowej władzy okrzepnąć.

http://kokos.salon24.pl/210811,zawrocony-reaktywacja


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 24 lip 2010, 05:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Palikot zignorowany przez dziennikarzy

Słyszeliście o tym, jak Palikota potraktowali na konferencji prasowej, którą zorganizował w Sejmie? Kiedy zaczął rzucać kolejnymi abstrakcyjnymi insynuacjami dotyczącymi katastrofy pewien dziennikarz wstał i nie przebierając w słowach powiedział, żeby poseł "w końcu skończył ten cyrk". Po czym wyszedł z sali. Kiedy Palikot, przez moment oniemiały, zaczął odzyskiwać rezon, snując teorię o pisowskim dziennikarzynie wstał kolejny reporter i powiedział: "Albo konkrety albo koniec, bo czasu tracić nie będę." Po sali przetoczyła się tłumiona fala śmiechu. Palikot zupełnie zbity z tropu zaczął coś dukać... Słyszeliście o tym?

No właśnie. Nie słyszeliście. I pewnie długo jeszcze nie usłyszycie. To takie moje małe marzenie. Doczekać momentu, kiedy informacja nie będzie ważna dlatego, że zawiera wulgaryzmy, oszczerstwa, kłamstwa i kolorowe gadżety. Doczekać momentu, kiedy będzie się Informowało, a nie pokazywało "szoł", promując takie miernoty moralne, jak Janusz Palikot. Wiem, że to truizm, ale jedynym orężem tego dziwnego pana jest to, że wszyscy chcą mówić o jego idiotyzmach. To zastanawiające. I zatrważające. Ten człowiek istnieje jedynie dzięki mediom. I dzięki gadżetom. Nie muszę cytować ekwilibrystyk słownych pana P., każdy pamięta co lepsze "kwiatki" - nie rozumiem po prostu dlaczego taki denny poziom wciąż unosi się na powierzchni - mało tego - jest tak popularny, dyskutowany, analizowany, brany w obronę, tłumaczony, powielany. Czy nie ma miejsca w dzisiejszej kulturze na poziom przynajmniej przyzwoity? Jestem z tych, co wciąż naiwnie wierzą, że posłowie i senatorowie powinni reprezentować wszystko, co najlepsze. Nijak nie mogę pojąć, dlaczego w naszym, polskim sejmie premier, marszałek i koledzy z klubu tolerują takie zachowania... Abstrakcją jest również fakt, że kiedy znalazł się odważny (a raczej normalny) człowiek z PO (Filip Kaczmarek), który zgłosił wniosek o wykluczenie posła Palikota z Platformy, to właśnie ten człowiek może mieć teraz problemy, gdyż "złamał zasady regulujące stosunki między członkami Platformy Obywatelskiej". Kuriozum. Prawie tak jak w aferze hazardowej, gdzie winnymi nie są winni, tylko urzędnicy, którzy winę wykryli. Cóż, to Polska właśnie.

W socjologii miasta i kryminologii funkcjonuje koncepcja tzw. "wybitych szyb". Mówi ona, że brak reakcji na łamanie z pozoru mało istotnych norm społecznych (np: porozrzucane śmieci, wybita szyba, graffiti na ścianie) prowadzi do wzrostu przestępczości i łamania innych norm, bardziej istotnych. W zaniedbanej dzielnicy nie będziemy czuli wyrzutów sumienia wyrzucając na chodnik papierek po lodzie. W zaniedbanej dzielnicy wybicie szyby w samochodzie dla pewnych grup będzie wręcz koniecznością. To, co robi Palikot jest dla mnie typowym wybijaniem szyb. On sieje spustoszenie i to nie tylko w kontekście stosunku do PiS, Kaczyńskiego, czy katastrofy smoleńskiej, nie. Ten człowiek demoluje poziom dyskusji, przesuwa granice odpowiedzialności za słowa, zaprasza na podwórko pod szyldem 'tu wolno wszystko'. On wybija szyby. W świetle reflektorów, otoczony kamerami rzuca kamieniami, maluje po murach, kradnie, nie szanuje dzielnicy, w której teraz mieszka. I robi to celowo. Czy ktoś go powstrzymuje? Albo czy ktoś wymienia szyby, zmywa obraźliwe napisy z murów? Nie, prawda? Dzielnica zamienia się w slums. Koncepcja "wybitych szyb" działa świetnie. Już nie tylko Palikot rzuca kamieniami. Codziennie dołączają się weseli kompani, którzy, tak jak Kora widzą w tym groteskowym chuliganie "wyrazistego polityka". Podobnych przykładów "fascynacji" wszędzie dzisiaj pełno, poczynając od przepełnionych elokwencją wynurzeń użytkowników na największych polskich portalch, przez komentarze na blogu Palikota, a kończąc na deklaracjach "ludzi-z-pierwszych-stron-gazet" w najpopularniejszych polskich mediach. Dziwne to. Czy rzeczywiście trzeba w polskim Sejmie kogoś, kto reprezentuje właśnie taki poziom? Czy rzeczywiście Palikota popiera 30% Polaków, o czym krzyczał z pianą na ustach w stronę prof. Staniszkis w czasie jednej z dyskusji? Może już niedługo okaże się, że większość Polaków to takie same świnie, jak pan Palikot. I będzie jak w "Folwarku zwierzęcym" Orwella. Świnie wejdą między ludzi i ciężko będzie odróżnić jedno od drugiego. A może już weszły...?

Palikot kojarzy mi się źle. Przez to negatywnie myślę o Biłgoraju i Lublinie (z góry przepraszam mieszkańców) i mimo, że lubię Żołądkową, to również zastanowię się dwa razy zanim ją kupię. Ale to wszystko bardzo prymitywne skojarzenia. Najważniejsze, że Palikot to Platforma Obywatelska. Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO - to już nie byle jakie skojarzenie. I kiedy myślę o PO - myślę o Palikocie.

Na sam koniec powiew nadziei:
najtrafniej skomentowała jestestwo pana Palikota profesor Staniszkis w programie "Teraz MY" , mówiąc po prostu - "Pana nie ma". Może się kiedyś tego doczekamy i polska scena polityczna odetchnie, gdy zejdzie z niej palikotowy chór. Oby.

http://lubczasopismo.salon24.pl/palokot ... iennikarzy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 24 lip 2010, 06:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Palikot

Z Palkotem mamy problem. Część ludzi zatyka uszy i woli go nie słyszeć a jako receptę zaleca wymowne milczenie, inni widzą siłę oddziaływania i skuteczność jego polityki więc wyciągają wniosek, że i drugiej stronie potrzebny jest ktoś podobny, ktoś, kto będzie używać chwytów na tym samym poziomie i na jedną prowokację będzie odpowiadał drugą, będzie lustrzanym odbiciem posła z Lublina a w końcu obie siły, obie indywidualności się zneutralizują i trzeba będzie wrócić do innej, normalniejszej formy dialogu. Bazyliszka z Lublina pokona jego lustrzane odbicie.

Oba sposoby postępowania nie są moim zdaniem dobrą receptą na sukces. Była nie tak dawno bulwersująca sprawa, gdy w pewnej wiosce jakiś pijak kryminalista terroryzował mieszkańców a ci nie mogąc liczyć na policję wzięli sprawy w swoje ręce i zlinczowali łobuza. Przypomnę, że działo się to we Włodawie, sprawcy zostali skazani a pan prezydent Kaczyński ich ułaskawił. Poseł z Lublina niszczy ład społeczny w naszym kraju podobnie jak robił to łobuz z Włodawy. Jest jak oprych chodzący po ulicach z siekierą a władze nie tylko zwyczajnie go tolerują ale skutecznie go uzbrajają. Całość władzy sprawuje teraz jedna grupa interesów. Poseł Palikot ma dzięki niej taką władzę, że można ją porównać do potężnej broni, bo słowo w jego ustach jest taką właśnie bronią. On swoim słowem operuje zaś jak jakiś szaleniec siekierą i oczywiście w tym jego szaleństwie jest metoda. Ta siekierezada ma za zadanie zdemolować opozycję i zająć czymś gawiedź.

Zamilczeć tego głosu się po prostu nie da kiedy nagłaśniają go potężne megafony. Na miejscu opozycji postarałbym się przeciwnie o jak dokładniejsze udokumentowanie wszelkich akcji i prowokacji posła Palikota oraz brak reakcji lub reakcje pozorowane naszych władz, może to być również w formie filmów dokumentalnych dla szerszej publiczności a następnie umiędzynarodowienie całej sprawy. Przesyłanie materiałów i filmów do wolnych mediów na całym świecie, nagłaśnianie w internecie przetłumaczone na wiele języków i oczywiście zainteresowanie sprawą wiele międzynarodowych instytucji oraz partii politycznych w innych krajach, szczególnie Unii Europejskiej i USA. Działanie posła Palikota dokumentuje bowiem brak poszanowania prawa oraz brak demokracji w naszym kraju a to tworzy sytuację nadzwyczajną. Do tej pory narrację na temat naszej polityki na całym świecie ma tylko jedna strona. Trzeba uczynić starania, aby to zmienić. Zwykłą polityką elit nic się w naszym kraju nie zdziała.

Jak mówi Jarosław Kaczyński wystarczyłaby jedna decyzja Donalda Tuska, aby Palikot przestał swoją niszczycielską działalność, przestałby szkodzić, przestałby niszczyć nasze obyczaje i naszą politykę ale jak widać do tej pory Donaldowi Tuskowi na tym nie zależy, taka sytuacja jest mu wręcz na rękę. Gdyby sprawę maksymalnie upublicznić i umiędzynarodowić Donald Tusk musiałby sprawę jakoś rozwiązać. Voilà!

Czy to wszystko miałoby się odbywać pod szyldem partii PiSu? Nie, bezpośrednio można by powołać "niezależny" Komitet albo Instytut Obrony Demokracji. Na jego dokumenty powoływaliby się dopiero politycy PiSu ale po cichu by ten komitet wspierali.

Dziennikarze w naszym kraju przekonują nas, że żyjemy w demokratycznym państwie. Jest władza i jest opozycja, jest opinia publiczna i niezależne sondaże. Niestety, to tylko narracja i pozory. Dla zachowania tych pozorów każda narracja tworzy sztuczną symetrię między władzą i opozycją. Jest Palikot, to po drugiej stronie jest Kaczyński albo Macierewicz. Im gorsze świństwa wyprawia Palikot to tym ciemniejszy obraz opozycji. Tworząc własne dokumenty na temat naszego życia tworzymy konkurencyjną narrację, której obecnie brak. By tworzyć naszą narrację wystarczą fakty i prawda, nie trzeba po naszej stronie języka Palikotów, Niesiołowskich.

http://kuszaba.blox.pl/html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 24 lip 2010, 07:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7563
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):

Jak mówi Jarosław Kaczyński wystarczyłaby jedna decyzja Donalda Tuska, aby Palikot przestał swoją niszczycielską działalność, przestałby szkodzić, przestałby niszczyć nasze obyczaje i naszą politykę ale jak widać do tej pory Donaldowi Tuskowi na tym nie zależy, taka sytuacja jest mu wręcz na rękę.


Zgadza się. Skoro Donald Thusk do tej pory nie zrobił nic w sprawie Palikota, to znaczy że ten błazen jest tej partii potrzebny. Zresztą wszyscy oni (PO) są w mniejszym lub większym stopniu błaznami, więc trudno, aby działalność Palikota im w jakikolwiek sposób przeszkadzała. Akceptują Palikota, bo sami są do niego podobni. Palikotyzacja polityki to zjawisko bardzo niebezpieczne dla samej polityki, prowadzi do anomalii i degeneracji polityki. Druga sprawa to taka że Palikot ma w Polsce wielu zwolenników. To też nie najlepiej świadczy o polskim społeczeństwie.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 24 lip 2010, 09:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Tachycardia ventricularis, czyli kto mieczem wojuje…

Janusz Palikot zasłynął swego czasu nowatorskim jak na polskie standardy polityczne pomysłem ustawowego wprowadzenia i publikowania w Polsce wyników badań zdrowia sprawujących urząd prezydentów.
„Janusz Palikot dopiął swego. Apelował o stworzenie raportu na temat stanu zdrowia Lecha Kaczyńskiego i być może go w końcu zobaczy. Władze PO dały zielone światło dla sejmowych prac nad jego pomysłem.”
http://www.dziennik.pl/drukowanie/107756

Wpisywało się to w nagłośnioną medialnie akcję przekonywania Polaków, że Lech Kaczyński nie powinien sprawować funkcji głowy państwa z powodu choroby.
Wśród sugerowanych schorzeń przypisywanych Lechowi Kaczyńskiemu, które miały uniemożliwiać mu sprawowanie funkcji głowy państwa brylowały; alkoholizm (uleczalny), Alzheimer(nieuleczalny) i cukrzyca, z którą da się jakoś żyć.
Ze zrozumieniem postulatów posła PO wystąpił TVN24, Gazeta Wyborcza, posłowie PO ze Sławomirem Nowakiem, Grzegorzem Schetyną i Stefanem Niesiołowskim na czele. Oczywiście przez studio telewizji TVN24 przewinęło się stado ekspertów mówiących o niebezpieczeństwach dla państwa w przypadku choroby jego pierwszego obywatela.

Potencjalnym kandydatem na prezydenta z ramienia PO był wtedy zdrowy jak ryba premier-piłkarz Donald Tusk.
No cóż, krótkowzroczna nawalanka polityczna obliczona na kopanie śp. Lecha Kaczyńskiego może wrócić jak bumerang, uderzając ze zdwojoną siłą w elekta Komorowskiego.
Okazuje się, bowiem, że nasz przyszły prezydent cierpi na Tachycardia ventricularis, czyli częstokurcz komorowy.
Choroba ta jest potencjalnym zagrożeniem do życia, ponieważ może przejść w migotanie komór. Każdy przypadek utrwalonego częstoskurczu komorowego jest wskazaniem do natychmiastowego leczenia. Częstoskurcz komorowy bez pulsu wymaga zastosowania szybkiej defibrylacji i rozpoczęcia zabiegu reanimacji (CPR).
Palikot wraz z promującymi go agencjami typu TVN24 i GW mają problem.
Warto docenić takt PiS-u, który o tym wszystkim wie, lecz nie posuwa się do takiej nikczemności, jak wymieniony z nazwiska poseł, jego partia i nadymające ich media.
Czy Palikot wystąpi do Instytutu Kardiologii w Aninie, gdzie leczy się Komorowski o opublikowanie stanu jego zdrowia? Czy temat stanie się ponownie nr 1 w TVN24 i wyląduje na tytułowej stronie Gazety Wyborczej?
Czy na s24 ponownie odezwą się wszyscy ci, którzy bohatersko kibicowali tamtej nagonce zamieszczając „pełne troski” o państwo teksty? Włączam stoper i czekam. Kto pierwszy?

http://kokos.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 24 lip 2010, 11:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Dramatyczny krzyk żony poległego generała. Pamięci A. Błasika

Palikot nie daje o sobie zapomnieć mediom, a media nie dają zapomnieć o Palikocie nam- odbiorcom. Ten swoistego rodzaju układ, zależność wytworzona sztucznie w reakcji na pomyśle rządy znienawidzonego premiera J. Kaczyńskiego, dziś przeżywa swój renesans. Ów propagandową koalicję możemy ujrzeć- od czasu do czasu- w pełnej krasie; tragedia smoleńska, jej przeżywanie przez Polaków wyzwoliła w salonie niebywałą konsternację, chęć zatuszowania wagi wydarzenia, jego symbolicznego, mistycznego wręcz wymiaru. Wespół z Palikotem ofiary tragedii atakują zawzięcie przyjazne Tuskowi media (, mówił o nich niegdyś nestor Wajda); robią to w wyjątkowo brutalny, bezczelny i haniebny sposób. Zdarzają się przypadki wykorzystywania w tej misji osób moralnie dwuznacznych, które dziś dostają szansę wyrównania rachunków, zemsty za dawne porażki.

Tak też należy traktować nieprzypadkowo częste wizyty w mediach (, zwłaszcza w tefałenowskim studio) Tomasza Hypkiego, "eksperta" od lotnictwa. Człowiek ten chętnie przesądza o winie Polaków za katastrofę tupolewa; sypie oskarżeniami pod adresem m.in. gen. Błasika, snuje teorie o "naciskach na pilotów". Skąd czerpię wiedzę dającą mu podstawy do tak poważnych oskarżeń? "Wszystkie dane na to wskazują", "tak mi się wydaje", etc...Takie kontrowersyjne sądy są oczywiście atrakcyjne dla mediów, mają wytworzyć wśród telewidzów/czytelników odpowiednią ocenę wydarzeń tak, by kolejny zamówiony przez biłgorajczyka sondaż pokazywał, że naście milionów rodaków wierzy w winę L. Kaczyńskiego. Tworzenie przez media swoistej legitymizacji Palikota to proces zorganizowany, nieprzypadkowy. Nieważne są w tym kontekście uczucia pojedynczych ludzi, osobiście dotkniętych wydarzeniami z 10 kwietnia:

Ewa Błasik, żona śp. gen. Andrzeja Błasika:
"Ci ludzie już osądzili mojego męża. Zapraszają do programu tzw. ekspertów, którzy nie sprawdzili się w lotnictwie, a teraz mają swoje pięć minut i wyżywają się na moim mężu. Prym wiedzie tutaj pan Tomasz Hypki, który nigdy nie służył w Siłach Powietrznych, a mąż nie zgadzał się z nim w sprawach lotnictwa i nie brał go w ogóle pod uwagę jako eksperta w tych kwestiach"(...)To był człowiek (Andrzej Błasik- przyp. chinaski) z wyobraźnią, na pewno nie znajdował się pod czyjąkolwiek presją, podejrzewam, że nie wiedział, dlaczego ginie. Jestem pewna - mówię tutaj w imieniu mojego męża, który już nie może się bronić - że wolałby raczej sam zginąć, niż narazić czyjeś życie"(...)"W ogóle mam wrażenie, że w Polsce trwa jakiś niekończący się czarny horror, w którym często pojawia się moje nazwisko". (źródło)

Warto również przytoczyć wypowiedziane wczoraj słowa żony T. Merty- Magdaleny Merty:
"Pan Palikot od dłuższego czasu znieważa naszych bliskich, którzy zginęli w katastrofie 10 kwietnia. Znieważa ich pamięć, wyśmiewa, publicznie wykpiwa zarówno ich, jak i nas, ich rodziny. Zachowanie to generuje dodatkowy ból w naszej i tak już trudnej sytuacji (...)Prokuratura traktuje nas jak zło konieczne, a nie jak sojuszników." (źródło)

Nie sądzę, by tego rodzaju wystąpienia wzruszyły prokuratorów, rząd, polityków PO z biłgorajczykiem na czele, szefów telewizji prywatnych. W tych środowiskach liczy się konkretny interes, niestety nie jest to interes zbieżny z oczekiwaniami bliskich poległych pod Smoleńskiem. Mam jednak cichą nadzieję, że zwykli Polacy, nasi współobywatele zrozumieją ból Magdaleny Merty, Ewy Błasik, etc.; zrozumieją, że działalność Palikota to nie jest nic zabawnego, to moralne świętokradztwo, zbrodnia, której odkupić już nie sposób. Mleko się wylało...Ten rząd, rząd D. Tuska, elementarnego ładu moralnego w Polsce nie przywróci, to się im nie opłaca; ład taki przywrócić musi sobie sam suweren- my wszyscy, Polacy.

P.S. Szansą na publiczną manifestację uczucia zawodu, żalu, rodziny ofiar smoleńskiej pożogi otrzymały nie ze strony rządu; okazję stworzyła im opozycja, a ścislej zespół parlamentarny powołany kilka dni temu przez PIS (na jego czele stoi wyklęty A. Macierewicz). Dzieki tej inicjatywie głos M. Merty mógł wogóle zaistnieć w przestrzeni publicznej. Znamienne jak zareagowali na to przedstawiciele III RP:

"Stworzenie i działalność parlamentarnego zespołu do spraw wyjaśniania katastrofy smoleńskiej podobne jest do podpalenia Reichstagu przez nazistów w 1933 roku. (...)Działanie PiS jest krańcowym niebezpieczeństwem dla Polski. Próbuje uruchomić wszystkie złe moce tkwiące w psychologii Polaków, obudzić te najgorsze instynkty, pokazać najprostsze, najbardziej prymitywne skojarzenia."(źródło)
Już wszystko jasne, enuncjacje wdów: Merty i Błasik to wina nazistów z PISu.

http://chinaski.salon24.pl/211112,drama ... -a-blasika


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 27 lip 2010, 19:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Zakazane słowo zbrodnia

1. Przypominacie sobie państwo niedawne konferencje prasowe posła Antoniego Macierewicza i Prezesa Jarosława Kaczyńskiego na których obydwaj użyli słowa zbrodnia aby opisać wszystko to co wydarzyło się przed katastrofą smoleńską, a także po niej.

Ten pierwszy na konferencji prasowej informując o powstaniu zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej, po użyciu słowa zbrodnia, przez następne kilkanaście minut wyjaśniał co miał na myśli używając tego słowa. Dziennikarze informacyjni TVN i Polsatu na te kilkanaście minut zamienili się wręcz w dziennikarzy śledczych, i zaczęli przyciskać pytaniami posła Macierewicza, sugerując wręcz, że użył tego słowa w tradycyjnym jego znaczeniu.

Zresztą natychmiast uruchomiono komentatorów w tym także posłów Platformy , którzy, nie zostawiali suchej nitki na Macierewiczu, sugerując nawet jego chorobę psychiczną w związku z użytym słowem zbrodnia na opisanie wszystkiego tego co jest związane z tragedią smoleńską.

Równie mocno atakowany był na swojej konferencji prasowej Prezes Jarosław Kaczyński. Dopiero po wyjaśnieniu, że nie ma dowodów na użycie słowa zbrodnia w znaczeniu prawniczym w kontekście katastrofy smoleńskiej, dziennikarze dali mu wreszcie spokój.

2. W sobotę doszło do tragedii w niemieckim Duisburgu. Na słynnej Love Parade na skutek paniki, która wybuchła w wielotysięcznym tłumie napierających na siebie z dwóch stron ludzi, zginęło 19 osób ,a około 500 zostało rannych. W poniedziałkowych komentarzach w niemieckich mediach bardzo często pada słowo zbrodnia, w kontekście zaniedbań jakich dopuścili się organizatorzy parady przygotowując to wielkie zgromadzenie.

Zarówno dziennikarze, jak eksperci podkreślają winę organizatorów, którzy popełnili poważne błędy, nie zabezpieczając odpowiedniej liczby wejść i wyjść z terenu na którym odbywało się ta muzyczna impreza. Rodzice ofiar mówią wręcz, że organizatorzy zamordowali ich dzieci. Nikt się na wykorzystanie tego słowa nie oburza, zresztą takiego terminu na opisanie tego co się w Duisburgu stało, używają sami dziennikarze, choć przecież wiedzą, że nikt z organizatorów zbrodni w znaczeniu kodeksowym nie popełnił.

3. Dwa demokratyczne kraje, dwie tragedie w których zginęli ludzie i jakże inne zachowanie mediów. W sprawie tragedii smoleńskiej śledztwo trwa już 3 miesiące i wprawdzie nie znamy przyczyn tej tragedii ale w ciągu tego długiego okresu z wielu publikacji medialnych można już wyciągnąć wnioski, że lot delegacji polskiej na obchody rocznicy katyńskiej, nie był mówiąc najoględniej dobrze przygotowany tak ze strony polskiej jak i rosyjskiej.

Wczoraj właśnie ujawniono treść decyzji numer 40 z 3 lutego podpisanej przez Ministra Obrony Bohdana Klicha w której jest zawarte następujące sformułowanie „ Mając na względzie aktualną sytuację floty 36 specpułku, w oparciu o którą nie ma możliwości zapewnienia na wymaganym poziomie przewozów i bezpieczeństwa realizacji zadań przez konstytucyjne organy państwowe,polecam przeprowadzenie postępowania mającego na celu zawarcie umowy ,której przedmiotem będzie udostępnienie 2 samolotów Embraer 175 od PLL LOT S.A. w latach 2010- 2013”.

Takie sformułowanie w oficjalnej decyzji szefa MON, świadczy o tym, że w tym resorcie już w lutym była świadomość, iż posiadany sprzęt nie zapewnia bezpieczeństwa przelotów najważniejszych osób w państwie i trzeba natychmiast to wyposażenie uzupełnić. Dlaczego przez 3 miesiące się to nie udało, a zrealizowano wynajem w kilkanaście dni po katastrofie? Dlaczego przy takim stanie sprzętu 36 specpułk dalej świadczył usługi transportowe dla najważniejszych osób w państwie?

4. Dlaczego używanie słowa zbrodnia na określenie tego co stało się w Niemczech, nikogo nie oburza, a u nas uruchamia wręcz polowanie z nagonką na tych , którzy odważyli go się użyć. Dlaczego dziennikarze wolnych mediów w Niemczech mogą pozwolić sobie na takie określenia tragedii i nie spotykają ich za to żadne nieprzyjemności , a u nas to dziennikarze napadają na polityków, którzy odważyli się użyć słowa zbrodnia, w kontekście , które precyzyjnie opisali.

Przecież zarówno Niemcy jak i Polska są demokratycznymi krajami z wolnymi mediami, które powinny spełniać funkcję kontrolną w stosunku do władzy na poziomie centralnym jak i lokalnym. A może nasz kraj taki jednak nie jest?

Zbigniew Kuźmiuk

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... 5&Itemid=3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 27 lip 2010, 21:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Niemedialna krew na rękach

Namnożyło się nam ostatnio Inkwizytorów. Oczywiście takich z powszechnego rozumienia, a nie prawdziwych.

Co potępiają ci inkwizytorzy? Zacznę od początku.

Mówienie, że winnymi katastrofy smoleńskiej są piloci, jest w porządku. Mówienie, że pijany Lech Kaczyński (noszący wiele tytułów, ale nie własne) ma krew na rękach jest ok. Mówienie, że gen. Błasik naciskał na pilotów jest ok. Że niektórzy z pasażerów wciąż żyją i robią sobie jaja z Polaków, jest ok. Wszystko co ośmiesza wymiar tej katastrofy i ją bagatelizuje, jest ok. Ośmieszanie ludzi w żałobie po tej katastrofie - nie ma się co usprawiedliwiać, że tylko wybranych - i bagatelizowanie ich uczuć, jest ok.

Mówienie, że to jednak nie jest ok tępią owi inkwizytorzy. Zresztą, dziwnym zbiegiem okoliczności to ci sami ludzie. Najpierw zachowują się ok - to pewnie ta polityczna poprawność - a potem gromią inne zdanie.

Mówienie, że to poważna sprawa nie jest ok. Co będzie jak przypomną sobie słowa premiera Tuska o skali wydarzenia... usprawiedliwieniem pewnie będzie stan szoku, cycuś.

Mówienie, że to Polska narodowa sprawa, nie jest ok. Tępią to inkwizytorzy, bo to niezgodne z linią nowoczesnej Polski. Cholera, ciągle nie wiem co to znaczy nowoczesna Polska :-/

Tak więc róbmy szum w mediach, wystawiajmy emocje uczciwych ludzi na próbę, wszystkim nam potrzebne są igrzyska. Szacunek i prawda, nie mają tu racji bytu.

Najciekawsze jest to, że żyję pośród ludzi i obserwuję. Widzę elektorat PO. Widzę elektorat PiS. Rozumiem z czego wynikają pewne rzeczy, które mają miejsce w internecie, np. na facebooku. Dlatego wolę być w grupie elektoratu PiSu. Lubię dbać o siebie.

http://zbiornikjarasa.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 28 lip 2010, 12:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Wspólny „przekaz dnia”?

Już w lipcu 2008 roku „Dziennik” dotarł do tak zwanych „przekazów dnia”, czyli ściągawek, które powstawały w kancelarii premiera Tuska i stamtąd rozsyłano je do posłów i ministrów z PO.

Żeby było śmieszniej, zawierały one nie ogólne sugestie, ale gotowy do recytowania zestaw wypowiedzi.

Cały ten propagandowy sztab znajdował i znajduje się w departamencie komunikacji społecznej kancelarii premiera, a jego trzon tworzą PR-owcy, którzy zajmowali się wcześniej marketingiem i promocją produktów mlecznych i branży energetycznej.

Wszystko wygląda na to, że na okólnik z owymi „przekazani dnia” oprócz posłów i ministrów z PO trafili także dziennikarze z „zaprzyjaźnionych” z partią miłości mediów, głównie TVN24.

Od kilku dni jak mantrę owa stacja telewizyjna i przedstawiciele zaprzyjaźnionej z nią partii, wtłaczają w głowy gawiedzi dwie „prawdy”.

1. Macierewicz = Palikot

2. Prokuratura jest niezależna, zwłaszcza, że śp. Lech Kaczyński sam wybrał i mianował Prokuratora Generalnego

Jeśli chodzi o przekaz pierwszy to zestawiono w nim jednego z najbardziej odważnych i zasłużonych opozycjonistów z czasów PRL-u i założyciela KOR, który swoją działalność opozycyjną rozpoczął już 1966 roku. Brał udział w protestach studenckich 1968 roku, organizował akcje oddawania krwi dla ofiar grudnia 70. Był pierwszym wydawcą prasy podziemnej oraz brawurowo zbiegł z Głoskowa gdzie był internowany by kontynuować podziemną działalność.

Postawiono znak równości między nim, a szemranym biznesmenem, który do polityki wszedł finansując swoja kampanię przez podstawionych i opłaconych rencistów, studentów i martwe cmentarne dusze. Teraz jest największym niszczycielem dobrych obyczajów w polityce, oszczercą, kłamcą i bezkarnym awanturnikiem. Ciekawostką jest to, że prywatnie jest od kilkunastu lat najbliższym przyjacielem prezydenta elekta, z którym spędza wolne chwile.

Jeżeli chodzi o punkt drugi to cynicznie pomija się fakt, że prezydent Lech Kaczyński rzeczywiście mianował Prokuratora Generalnego, ale zgodnie z ustawą uczynić to musiał. Miał do wyboru dwie kandydatury, na których wysunięcie nie miał najmniejszego wpływu. Można, więc powiedzieć, że gdyby miał wybierać między dżumą i cholerą, na któreś z tych schorzeń musiałby postawić.

Tak oto trwa obróbka medialna miejscowego plebsu mająca zdyskredytować sejmowy zespół wyjaśniający przyczyny katastrofy smoleńskiej i jednocześnie uwiarygodnić śledztwo niezależnej prokuratury, na której czele stoi przecież „człowiek” byłego prezydenta „wybrany” i wskazany osobiście przez niego.

Cała ta kłamliwa propagandowa ofensywa powinna budzić obrzydzenie. Zwłaszcza, że dotyczy największej tragedii narodowej po 1945 roku i dyskredytowania rozpaczliwie czynionych prób jej dogłębnego wyjaśnienia.

http://kokos.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 29 lip 2010, 11:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Marek Migalski

Co by było, gdyby....?

Popuśćmy wodzy wyobraźni – co by było, gdyby dziś rządziło PiS, a prezydentem kraju był Jarosław Kaczyński…

Przed Ministerstwem Edukacji rozbite byłoby już czarne miasteczko. Nauczyciele, korzystając z przerwy wakacyjnej, protestowaliby przeciwko zakłamaniu rządu – obiecano im bowiem 30-procentowe podwyżki już w tym roku, a dostaną 7-procentową we wrześniu przyszłego roku. W „Polityce” ukazuje się wiersz Wisławy Szymborskiej pod tytułem „Cynizm”

Przed Ministerstwem Finansów, na wieść o podwyższeniu podatków, happening urządza organizacja „Lewiatan”. Henryka Bochniarz, ubrana jedynie w worek pokutny, boso, drżąc z zimna, krzyczy do kamery: „Takie podatki wprowadzał tylko Mussolini!”. W wieczornych „Faktach” Ryszard Petru koryguje wypowiedź pani Bochniarz: „To nie Mussolini wprowadzał taki system podatkowy. To Hitler.”

W TVN24 korowód internautów wyrażających swoje oburzenie wobec usunięcia z Facebooka konta „wpadkijarka” oraz konta znanego blogera Azraela. Kora, płacze w studio, Kamil Sipowicz pociesza ją, że przeżyli represje wobec hippisów w latach 70-ych, więc i dziś się nie poddadzą. Kuba Wojewódzki publicznie zjada myszkę swojego komputera (wcześniej bawiąc się nią obscenicznie).

Manuela Gretkowska, na wieść o tym, że ABW przesłuchała zięcia Bronisława Komorowskiego, który wspierał go w wyborach, oświadcza, że ma ciągłe poczucie, że ktoś jest w jej sypialni. A przecież, jak dodaje, od lat nie było tam nikogo, więc kto to może być, jeśli nie siepacze od Kaczyńskiego!?

„Gazeta Wyborcza” urządza akcję „odliczanie” – każdego dnia na pierwszej stronie pojawia się liczba dni, które upłynęły od wyborów oraz liczba „0” przy rubryce – „zrealizowane reformy”. Monika Olejnik w swoim kolejnym felietonie wspomina coś o nieróbstwie, zakłamaniu i lenistwie. Janina Paradowska odpowiada jej w Tok FM – „To nie nieróbstwo – to świadome działanie na rzecz osłabienia państwa. Kaczyński chce pogorszenia warunków życia Polaków, bo tylko wtedy może uprawiać swoje manipulacje”. Jacek Żakowski cieszy się, że jednak mamy pluralizm w mediach i ostre dyskusje.

No, ale szczęśliwie mamy rządy PO i Bronisława Komorowskiego. Dlatego dyskutujemy o Barbarze Blidzie, Smoleńsku, konfliktach w PiS i krzyżu.

http://migal.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 29 lip 2010, 15:23 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
No i Marek na cenzurowanym u Marka.Jednak to jest PiS-owski błąd,a zwłaszcza J.K.,ze daje się dziennikarzom sprowokować na komentarze,zamiast załatwic ,to we własnym gronie.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 31 lip 2010, 07:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
A ja się zacząłem cieszyć z przegranej Jarosława Kaczyńskiego!
Witam

Inspiracją niniejszego tekstu jest krótki post na niepoprawni.pl blogera "sportpomnikow" zatytułowany: "Windą do nieba" (oraz komentarze pod nim).

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

"Chleba i Igrzysk! - Tego chce lud" (zob: przypis) i to - parafrazując - wystarczy do utrzymania władzy i panowania nad pospólstwem po wsze czasy!

Przez wieki dalsze dorzucono jeszcze - w miarę powiększania się ilości synaps u gawiedzi - odpowiednie idee, hasła, motywatory pozamaterialne, itd. Z tejże maksymy wyrosły m.in.: cała teoria marketingu, reklama, inżynieria społeczna (socjotechnika i propaganda), komunizm, faszyzm, globalizm, socjologia... czyli wszystko to, co "pospolitych ludziów" miało totalitarnie lub humanitarnie utrzymywać w "ryzach zniewolenia i posłuszeństwa"!

Chyba jednak największym kuriozum takiego pojmowania rządzenia przez później rozkapryszone władzą "pseudo-elity" było zmuszenie ich przez owe pospólstwo do wymyślenia demokracji, która jako "władza ludu" miała dać tym elitom panowanie wieczne (przecież lud da władzę dawcom "chleba i igrzysk"). Tak się nie stało: zaczęli rządzić dawni biorcy owych konfitur, jednocześnie brutalnie rozprawiając się z jeszcze niedawno ich dawcami (siła fizyczna rośnie w miarę zmniejszania się siły intelektu).

I teraz mamy władzę półinteligentnych "pseudoelit", na którą głosują "takie same wykształciuchy" - zresztą na całym świecie... Stąd "półinteligenci" stosują "kiełbasę wyborczą"!

No cóż... cieszę się, że nie jestem dziś ani rządzącym ani na nich glosującym, czyli jestem "elitą" (nie pejoratywnie) . Elity zawsze były w mniejszości, ale potrafiły zarazić (prędzej czy później) swoją elitarnością innych. W tym sensie współczuję serdecznie "quasi idiotom" na których głosowali podobni im... Kiedyś się to zmieni...

Podobnie było po upadku Cesarstwa Rzymskiego... kiedy rozkwitły kraje europejskie tworząc podwaliny współczesnej cywilizacji zachodniej... i żadne powroty do idei bezpaństwowości nigdy nie przezwyciężą dążności ludzi do rozwoju osobistego w ramach Wspólnoty Wzajemnej (np. narodowej)!

Pozdrawiam

Przypis:
"Chleba i igrzysk (łac. panem et circenses) – okrzyk autorstwa starorzymskiego poety Juwenalisa, który wznosiło rzymskie pospólstwo, domagając się pożywienia i rozrywek.Postulaty te były realizowane, między innymi poprzez igrzyska gladiatorów, podczas których rzucano w tłum monety, czy organizowanie publicznych uczt dla tysięcy osób. Bywało też, że rozdawano chleb, zboże czy pieniądze pojedynczym osobom (w okresie cesarstwa przeznaczano w ten sposób na jedną osobę stałą kwotę; w I w. wynosiła ona 75 denarów); liczba obdarowywanych w ten sposób za rządów cesarza Oktawiana Augusta wynosiła około dwieście tysięcy. Rozdawnictwo tego typu na wzór Rzymu było organizowane przez bogatych obywateli innych miast, a jego szczególną formą były fundusze alimentacyjne wypłacające zapomogi dla sierot. Celem rozdawnictw były nie tyle pobudki humanitarne czy łagodzenie napięć społecznych, a zdobycie popularności potrzebnej w działalności politycznej. Kontakty z ludem były dla cesarzy okazją do poznania panujących wśród niego nastrojów i możliwością wpływania na jego opinię. Do najhojniejszych donatorów należeli między innymi Sulla, Juliusz Cezar, Pompejusz czy Trajan (autor myśli: Lud rzymski można utrzymać w spokoju tylko rozdawnictwem zboża i igrzyskami)." Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Chleba_i_igrzysk

http://krzysztofjaw.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 20 sie 2010, 16:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Dziadek z granatem, dziadek ze słoikiem i inni fachowcy

W sprawach tak nośnych medialnie jak wydarzenia przed Pałacem Prezydenckim, profesjonaliści nie powinni zostawiać wszystkiego w rękach amatorów. I nie zostawiają. Emocje podgrzewane są z niemal naukową precyzją.

Od czasu słynnego wywiadu Prezydenta w Gazecie Wyborczej sytuacja stała się dynamiczna. Mimo, że z reguły trudno jest panować nad żywiołem ludzkich emocji, profesjonaliści i tym razem radzą sobie bardzo dobrze.
Popularyzacja "spontanicznej akcji młodzieży" dała wynik jeszcze lepszy niż sam wywiad. Później fachowemu podgrzewaniu atmosfery sprzyjało pojawianie się coraz to nowych medialnych hitów. Dziennikarze byli w swoim żywiole... A przecież na placu ciągle nie było jeszcze Dody, Joli Rutowicz, ani "pana Kupy".
Mieliśmy za to dziadka ze słoikiem. Był dziadek z granatem. Na miejscu cały czas aktywnie działał szantażysta senatora Piesiewicza... Potem Gazeta Wyborcza dorzuciła do piecyka z emocjami oskarżycielsko popularyzując "obrońcę krzyża", który okazał się ojcem słynnej aktorki filmów porno, a jednocześnie byłej działaczki Unii Wolności. Profesjonaliści sumiennie wypełniają swoje obowiązki...

Wszystko funkcjonuje jak w starym szwajcarskim zegarku.
"Mężczyzna, który przyszedł z granatem w pobliże krzyża pod Pałacem Prezydenckim, nie stanie przed sądem. Prokuratura nie przedstawiła mu żadnych zarzutów" - poinformowała Wyborcza.

Zarzuty? Za dobrze wykonaną pracę? Panowie dziennikarze jak zwykle skorzy do żartów...

http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/ ... i-fachowcy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medialny "szoł" dla pospólstwa
PostNapisane: 23 sie 2010, 07:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Kaczka w oczeretach...

Gdyby ktoś zechciał się odoszołomić i zadał sobie pytanie z gatunku retorycznych - powinno ono brzmieć:

Czemu służy pędzenie kota panu J.Kaczyńskiemu lub dyskusje omijające temat dla niego (zgodnie chyba nie tylko z hasłem wyborczym) najważniejszy, czyli teraźniejszość i przyszłość Polski?

Czytam artykuły samych dziennikarskich znakomitości. Co jeden to lepszy.

Czytam pana EU-posła MM "List otwarty do prezesa Jarosława Kaczyńskiego", czytam replikę p.Kataryny pt "Między Migalskim a Kaczyńskim", replikę na replikę p, Kłopotowskiego pt. "Migalski niechciana nadzieja Kaczynskiego"

... jakże się wszystko pijęknie kręci...siedzą, piją, lulki palą... a z pewnością wiele jest i pojawi się jeszcze ech i ach i pogłosów dookoła wojtek-salonowych..

Spójrzcie - ile nazwisk się pojawia, ile publicity, ile zgiełku....Moze chodzi właśnie o to? O słupek sondażowy? A może tak naprawdę w tym ogólnym hałasie zniknąć ma wiele niezałatwionych, ogromnie ważnych dla Polski spraw lub załatwienie cichcem takich, o których lepiej by Polacy nie wiedzieli? Może tylko chodzi o dalsze ślizganie się "po fali", na diecie? Wiecie-rozumiecie?

Najlepszą chyba (jak do tej pory) znaną mi odpowiedź na zagadkę tarzania J.Kaczyńskiego w wakacyjnym upale dał pan Jerzy Bielewicz w swoim artykule pt. "Natrętny swoją Spolegliwością Pan Migalski".


Nie odejmując od ust panu MM słusznych bardziej lub mniej racji i nie wnikając w zasadność takich czy innych treści - może zajmiemy się rzeczywiście tym, co dla Polski najważniejsze - stanem naszej gospodarki oraz jakością polityki zagranicznej, trochę jakby uzależnionej od czegoś, co jakby z odległej niby autopsji - znajome.

Rozumiem - sezon na ogórki. Jestem skłonny zrozumieć, że na "kaczki" - dziennikarskie również, ale.... dlaczego akurat nie o Donaldzie? Przecież to Kaczor najsłynniejszy, z Ameryki tak bliskiej sercu każdego wizowca i od dziecka nie tylko na Kaszubach dzieciom ulubiony?! Czemu nie o nim? Gdzie się opala? Skąd odchodzi i dokąd, w jakie kreskówkowe seanse zmierza jego eskadra i kuzyni? Przecież to znacznie lepszy i hiciorniejszy temat na zmierzch wakacji.

Może tak znamienite nazwiska zajmą się też Smoleńskiem... stanem naszej gospodarki... zadłużeniem... perspektywami... realizacją obietnic... podatkami... służbą zdrowia... miejscami pracy i ich brakiem..... emeryturami... KRUS-em, ZUS-em. NFZ-em, PFRON-em, autostrad-em, EUR-em...proszę, proszę, ale się tematów, i to wcale niezłych narobiło... proszę swobodnie i zupełnie jeszcze wakacyjnie dorzucić kilka -em... śmiało... śmiało... na pewno się coś znajdzie -em-ciekawszego od tematów jakże przewałkowanych... a wtedy może jakiś zagubiony w oczeretach kaczor da głos, i może wreszcie rzeczywiście na temat...?

Maciej Krzysztof Dąbrowski

http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/ ... oczeretach


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /