Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 08 lis 2017, 23:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Formatowanie polityczne w pełni. Czas III RP minął.

Poseł Adam Andruszkiewicz odszedł z Kukiz` 15, Zbigniew Gryglas odszedł z Nowoczesnej i to jest dopiero początek formatowania się polskiej sceny politycznej, która – czy to się na przykład podoba czy nie Pawłowi Kukizowi – zmierza ku bardzo jasnemu podziałowi na dwa obozy polityczne: patriotyczny i III RP. Innych podziałów nie będzie w Polsce przez długie lata. Nie narodzi się nagle ani nowa super lewica, ani nowa super liberalna partia, która zastąpi Nowoczesną czy PO. Zbyt silne jest przywiązanie do przywilejów, jakie dała III RP wybranym grupom społecznym i politykom, zbyt silna jest też presja na budowanie sprawnego i sprawiedliwego niepodległego państwa, by stanie w ideowym rozkroku mogło przynieść jakikolwiek korzyści polityczne. Kukiz` 15 będzie dalej dryfował w stronę Jana Grabca i Agnieszki Pomaski, co jest wybitną wręcz zasługą wicemarszałka Sejmu Stanisława Tyszki. Jego wpisy na Twitterze w niczym się nie różnią od napastliwych ataków na rząd Prawa i Sprawiedliwości liderów PO. Trudno więc dziwić się młodemu posłowi z Kukiz`15, że zdecydował się na odejście z formacji, która do tej pory nie stworzyła jasnego, czytelnego przekazu, o co jej chodzi w polskiej polityce. Zły PiS, złe PO, zła Nowoczesna, wszystkie partie złe, róbmy politykę bez partii. Ale gdzie to się udało? Nie będzie wielkiej straty po formacji Pawła Kukiza, choć mogła ona odegrać interesującą rolę jako skuteczny recenzent rządów Prawa i Sprawiedliwości. Być może powstanie jakiś obóz środka skupiony wokół Prezydenta Andrzeja Dudy, jakieś kolejne polityczne przepoczwarzenie się III RP w III RP bis, kolejna próba zachowania okrągłostołowych układów, tylko pytanie po co?

Andrzej Duda nie jest już w ekipie Dobrej Zmiany. Zaczął budować swoją własną niezależną pozycję, do czego ma święte prawo, ale dzieje się to kosztem nie tylko zablokowanej reformy sądownictwa, ale także rozczarowaniem części jego wyborców i zamieszaniem na prawicy. Prezydent nie może, ot tak sobie nagle, ujmować się za rodakami, którzy w lipcu tego roku stanęli w obronie kasty sędziowskiej i III RP, skoro obóz polityczny Andrzeja Dudy szedł razem z nim do wyborów pod hasłami głębokiej naprawy państwa. Niestety, Prezydent, wybrany przede wszystkim głosami wyborców PiS, nie potrafi się w tej chwili określić z kim mu bardziej po drodze, nie potrafi jednoznacznie powiedzieć, że idzie razem z Jarosławem Kaczyńskim dokładnie tą samą drogą, w tym samym kierunku, z takimi samymi celami politycznymi. To oczywiście sprzyja atakom na głowę państwa ze strony części środowisk patriotycznych, które prezydenturę Dudy witały z entuzjazmem.


Będzie więc teraz owo formatowanie narastać i przyspieszać, ponieważ część polityków przejrzała na oczy. Tak po prostu. I nie chce wspierać sił politycznych, które zamiast racjonalnej budowy nowego demokratycznego państwa chcą jedynie przypudrować III RP, albo też – jak to mówił swego czasu Paweł Kukiz – rozwalić system. Rozwalić należy, ale nie z takimi ludźmi jak Stanisław Tyszka, nie w radykalnej opozycji do PiS, tylko w strategicznej koalicji dla dobra naszego państwa. Podział na obóz patriotyczny i obóz III RP będzie się przez najbliższe miesiące znakomicie krystalizował, przez co starcia polityczne w 2018 i w 2019 roku będą miały charakter totalny. Nie będzie zmiłuj się, nie będzie przebaczenia. Czy Andrzej Duda mógłby tu być arbitrem? Czy mógłby stać z boku budując swój autorytet? Przecież spór o sądy, choć tak fundamentalny i tak ważny dla reformowania państwa, nie powinien przesłaniać Prezydentowi wyższych celów. Realny kompromis z Jarosławem Kaczyńskim zapewni mu najprawdopodobniej reelekcję, pomimo tego, że dla opozycji znowu będzie tylko Adrianem. Sądami są już znużeni i wyborcy i politycy. Czas na mocne cięcie. Albo Prezydent i jego otoczenie zostanie w obozie politycznym, który chce naprawy państwa, albo będzie – nawet wbrew własnej woli – zbliżał się do opozycji. Kłopoty Beaty Szydło związane z rekonstrukcją rządu są niczym w porównaniu z tym co czeka w najbliższych miesiącach Platformę Obywatelską, Nowoczesną i Kukiz1 15. Kto się nie odetnie od III RP, ten marnie skończy, bo jej czas minął.

https://www.salon24.pl/u/benevolus/8209 ... i-rp-minal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 24 kwi 2018, 07:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Niestety, ale znów odżywa pytanie "Co dalej?"
Tym razem za sprawą prezydenta Andrzeja Dudy. Czyżby o nim należałoby myśleć inaczej niż dotąd?
Niestety coraz bardziej się on odkrywa i coraz mniej w nim tego na czym nam Polakom tak bardzo zależy.


Degradacyjna schizofrenia. Dokąd zatem zmierzamy ?

Rezygnacja z planowanej degradacji generalskich przywódców zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym wywołała konsternację a nawet oburzenie wśród wielu zwolenników obecnej dobrej zmiany, bo tej zmiany do dobrej nie da się zaliczyć.
Ale taki stan rzeczy jest tylko potwierdzeniem schizofrenicznego stanu III RP – podobno kraju wolnego, ale zachowującego ciągłość z systemem zniewolenia – jej poprzedniczką PRLem. Skoro u zarania transformacji nie przywrócono ciągłości z II RP, to i mówienie o III RP jest niejako nadużyciem i wprowadza w błąd, bo żyjemy w PRL- bis i z wolnością mamy ciągłe problemy.
Liczne błędy jakie są i będą popełniane w funkcjonowaniu państwa są niewątpliwie konsekwencją tego błędu fundamentalnego .
Ci, którzy winni być zdegradowani u zarania III RP nadal byli u władzy, a ci, którzy zostali zdegradowani w PRL nieraz pozostają do dnia dzisiejszego zdegradowani i nawet o tym się nie mówi, w podobno wolnym kraju.

Moc degradacyjna reżimu komunistycznego była wielka i trwała. Mocy degradacyjnej i przede wszystkim restytucyjnej – wolny kraj zwany III RP jakoś nie posiada.
Prowadzę swój blog z punktu widzenia akademickiego, nonkonformistycznego, więc przez decydentów zdegradowanego, ale niejako z obowiązku służbowego [obywatela na służbie] nawiązuję do systemu akademickiego, także w III RP stanowiącego zasadniczo kontynuację systemu PRL.
Za główne filary tego systemu uważa się habilitacje oraz profesury – te ostatnie nadawane centralnie przez główne siły polityczne ( przewodniczących Rady Państwa w PRLu, Prezydenta RP – obecnie) rzekomo aby moc ich była wielka.
Mimo, że jesteśmy potęgą profesorską, ale mizerią naukową, moc nadawania profesur -mimo reform – ma być utrzymana w rękach prezydenckich, rzecz jasna po podsuwaniu nominacji przez wyselekcjonowaną komisję centralną, o mocach akademickich niekoniecznie znanych, co najlepiej chyba ilustruje odpowiedź nieżyjącego już b. szefa Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów prof. Tazbira na moje pytania ( w roku 2004 ) o dorobek członków tej komisji „ Z całym przekonaniem mogę podzielić pański pogląd o potrzebie istnienia przejrzystego, powszechnie dostępnego systemu informacji o dorobku naukowym całej kadry naukowej w naszym kraju .
.”Żałować należy, iż takiego, profesjonalnie przygotowanego systemu nie ma dotąd, zaś różne bazy danych funkcjonujące w Internecie są albo niepełne albo tak skonstruowane, że mogą być, jak sam Pan wskazał, źródłem nieporozumień. Potrzeba istnienia takiego profesjonalnego systemu informacji jest więc bezdyskusyjna, co jednak wymaga podjęcia określonych działań ze strony państwowych organów odpowiadających za politykę naukową w naszym kraju, zaangażowania do tego środków finansowych i organizacyjnych. Potrzebne byłoby też zapewnienie odpowiednich podstaw prawnych zapewniających dopływ do systemu informacji pełnych i w sposób obiektywny weryfikowanych…” .
( https://wobjw.wordpress.com/2010/01/02/ ... naukowego/).

W tej materii – mimo upływu czasu i przeprowadzania reform – nie ma istotnych zmian.
Niemal nikogo nie interesuje kto naprawdę decyduje o profesurach, które mają pozostać filarem systemu.
Prezydent ma moc nadawania profesur, ale nie ma mocy ich odbierania [czyli degradowania profesorów] nawet jak profesura jest uwarunkowana działalnością przestępczą (np. plagiatem).
Akademicy odbierają z rąk prezydenta nominacje profesorskie, ale degradacji – nie odbierają, bo są dożywotni.
Gdy przed laty nad możliwością degradacji dyskutowano podnosiły się krzyki, że to byłby zamach nad gwarantowaną konstytucyjnie autonomię nauki.

Dlaczego prowadzenie działalności przestępczej i to na niwie naukowej – a zatem poszukiwania prawdy – ma być chronione prawem i to konstytucyjnym ?

Nie bez przyczyny mamy degradację/dewaluację stopni i tytułów naukowych i jest to degradacja/dewaluacja uwarunkowana prawem i obyczajami akademickimi.

W krajach o wysokim poziomie naukowym żaden prezydent, czy król, nie zajmuje się nadawaniem, czy odbieraniem tytułów naukowych, bo tym się zajmują gremia naukowe, ale u nas przez lata komunizmu procesy awansów akademickich były uwarunkowane politycznie, dostępne dla aprobowanych przez aparat partyjny i tak zostało to środowisko uformowane.
Kto dla przewodniej siły narodu stanowił zagrożenie (realne, czy wyimaginowane) nie awansował, nie mógł pełnić funkcji kierowniczych.
Kiedy w czasach Solidarności okazało się, że studenci zamiast na towarzysza profesora zaczęli się orientować na bezpartyjnego, a nawet opozycyjnego doktora, trzeba było doktora eliminować, prowadzić systematyczną organizację jego niepowodzenia zawodowego, bo stanowił zagrożenie dla istniejącego porządku rzeczy i tak już pozostało i w III RP.

Degradacje akademickie PRLu utrzymano w mocy w III RP, dla tych, którzy stanowili zagrożenie dla beneficjentów PRLu ( nie tylko partyjnych), szczególnie wtedy gdy zagrożenie z ich strony rozszerzyło się na cały patologiczny system akademicki stanowiący raj dla wyselekcjonowanych przez przewodnią siłę narodu.
Z przestrzeni publicznej te problemy całkiem zniknęły, bo autonomiczni bajkopisarze historyczni wyeliminowali słowo ‚ komunizm’, zjawisko politycznych weryfikacji kadr [ w tym degradacji, bez możliwości odwołania !], a nawet w ferworze dziejopisarskim zdegradowali czynnik partyjny i tym samym ekscesy końca PRL przerzucili [w sposób zapewne niezamierzony] na barki profesorów/rektorów. A ci, złożeni autonomiczną epidemią amnezji i demencją starczą, utrzymują w mocy to co mocy prawnej nie powinno mieć.

Przestępca akademicki ma być chroniony prawnie i to konstytucyjnie, aby mu się krzywda czasem nie stała ! Wyklęty przez komunistów ma pozostać wyklęty – co najmniej dożywotnio. I tego stanu rzeczy bronią także ‚NASI”.
Skoro komuniści ułożyli tory, którymi nauka ma się poruszać, to i w III RP, mimo zmian, po tych torach nadal się porusza i kierunku poruszania się nie zmienia.
Znaki drogowe zostały utrzymane. Może jakieś szyny trzeba było wymieniać, śróbki podokręcać, nasypy umocnić, ale kierunek został zachowany.
Jedziemy nie tam gdzie trzeba, ale słychać głosy – utrzymać kierunek !
Mamy wzrost kadr habilitowanych i profesorskich i spadek poziomu nauki, spadek poziomu elit, a wręcz ich brak. Więc co ? Trzeba utrzymać taki system, aby poziom spadku utrzymać ?
Nie można degradować procesu samodegradowania się stopni i tytułów [?!] , nie bacząc na to, że degradacja uczelni – to degradacja państwa !

Brak degradacji generalskich to szok, ale brak degradacji profesorskich – szokiem nie jest.
Jeszcze w czasach wojny jaruzelsko-polskiej postulowałem przenoszenie w stan nieszkodliwości profesorów realizujących dyrektywy zorganizowanej, zbrojnej grupy przestępczej, organizujących procesy samoawansowania się, deprawowania młodzieży akademickiej, zapewniających systematyczną organizację niepowodzenia zawodowego – dla nich i systemu niewygodnych. Solidarności ze mną nie było i nadal nie ma. Solidarność z degradującymi naukę – była i pozostała, jak najbardziej.
Dokąd zatem zmierzamy ?

https://blogjw.wordpress.com/2018/04/23 ... zmierzamy/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 08 sty 2019, 21:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Jak kania dżdżu Polska potrzebuje dzisiaj znaczącej, prawdziwie prawicowej, narodowej, młodej formacji politycznej

Napisane przez Mirosław Kokoszkiewicz

Przestałem już wierzyć, że Prawo i Sprawiedliwość stać na odwagę, której spora część polskich patriotów od tej formacji oczekiwała. Jej odwaga już się wyczerpała, czego naocznie jesteśmy dzisiaj świadkami. Od 2005 r. zawsze głosowałem na partię Jarosława Kaczyńskiego, ale też nigdy nie byłem PiS-owskim żołnierzem z klapkami na oczach.

Ostatnia ekspresowa nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym to moim zdaniem nie tylko kapitulacja, ale rozpaczliwa rejterada ekipy rządzącej. Choćby nie wiem jak tę kapitulację chcieć usprawiedliwić i wytłumaczyć prawicowemu elektoratowi, to dla każdego obiektywnego obserwatora serial pod tytułem Reforma sądownictwa zakończył się totalną porażką. Można by jeszcze próbować zrozumieć polityków PiS, gdyby rzeczywiście chodziło o jakiś merytoryczny, typowo prawniczy spór, ale przecież wszyscy, łącznie z Jarosławem Kaczyńskim, wiedzą doskonale, że w tym wszystkim wcale nie chodzi o żadne niezawisłe sądownictwo, gdyż w istocie jest to typowa i niestety przegrana ideologiczna walna bitwa.

Co się dzieje, jeżeli w takim sporze odda się pole przeciwnikowi? Wtedy przeciwnik na samym wstępie ogłasza wielkie zwycięstwo, po czym przystępuje do dalszej ofensywy, stosując „taktykę salami”, czyli stopniowego i sukcesywnego eliminowania demokratycznych zasad i resztek suwerenności, co robili na przykład komuniści w państwach, które po II wojnie światowej znalazły się w sowieckiej strefie wpływów. Na końcu zawsze chodzi o zainstalowanie nowej, jedynie słusznej władzy. „Taktykę salami” doskonale zaadaptowały do swoich celów środowiska LGBT, które dla neokomuny są dzisiaj czymś w rodzaju proletariatu zastępczego. Tu pod hasłami tolerancji i równości wymuszano legalizowanie małżeństw homoseksualnych, a później niemal natychmiast domagano się dla tych małżeństw prawa do adopcji dzieci.

Porównując lewacko-liberalną Unię Europejską nadzorowaną z Berlina do wilczej watahy, można dzisiaj z pełnym przekonaniem powiedzieć, że PiS, przywracając Małgorzatę Gersdorf na stanowisko pierwszego prezesa Sądu Najwyższego i dopuszczając do orzekania kilkudziesięciu sędziów wcześniej odesłanych na emerytury, zademonstrował gotowość do całkowitego podporządkowania się niemieckiemu samcowi alfa, czyli jak gdyby ze spuszczoną głową zezwolił na realizację brukselsko-berlińskiego planu, którego celem jest odsunięcie w 2019 r. obecnej ekipy od władzy i powierzenie jej zdetronizowanemu w 2015 r. samcowi beta, jak wiemy, od dawna chodzącemu wiernie przy nodze na niemieckiej smyczy. Trzeba być nie lada naiwniakiem, by sądzić, że po tym akcie ustępliwości nastanie spokój, a demoliberałowie oraz lewactwo pozwolą już PiS na spokojne sprawowanie władzy.

Teraz dopiero będziemy świadkami perfekcyjnego i coraz szybszego krojenia tego salami. Pierwsze hasła wzywające do boju już padły. Oto ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher podczas spotkania z zespołem parlamentarnym Polska–Stany Zjednoczone dała wyraźnie do zrozumienia i ostrzegła, że wszelkie ustawy „zagrażające wolności mediów” będą niosły za sobą negatywne konsekwencje. Padło to w kontekście planów repolonizacji polskich mediów i nieśmiało zapowiadanej próby zastosowania rozwiązań ustawowych na wzór tych obowiązujących w Niemczech i Francji. Kolejnym odkrojonym fachowo plasterkiem salami będzie zreformowana dopiero co Krajowa Rada Sądownictwa. Oto Naczelny Sąd Administracyjny skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapytania dotyczące procedury odwoływania się od uchwał KRS wyłaniających kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego. A zatem jeżeli TSUE przestanie grillować Polskę w związku z Sądem Najwyższym, to natychmiast zajmie się KRS-em.

Si vis pacem, para bellum mówi łacińska sentencja, co się przekłada, że jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Prawo i Sprawiedliwość zastosowało swoją własną autorską wersję tego powiedzenia: jeżeli chcesz pokoju, wywieś białą flagę. Najbardziej w tej całej smutnej i szkodliwej dla suwerenności Polski sytuacji ubawił mnie poseł PiS Stanisław Piotrowicz, który w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl powiedział: – Wiemy doskonale, że w polityce liczy się skuteczność i czasami trzeba zrobić jeden krok do tyłu, aby zrobić dwa kroki do przodu.

Szanowny poseł chyba zapomniał, że to jest już drugi krok do tyłu, czyli ciąg dalszy tego swoistego pisowskiego tanga „dwa na dwa”. Jeżeli kiedyś doczekamy się tych zapowiadanych dwóch kroków do przodu, to będą one oznaczały tylko tyle, że stoimy ciągle w tym samym w miejscu, z gębami rządzących pełnymi frazesów o suwerenności i niepodległości.

Przypominam, że tym pierwszym krokiem do tyłu były prezydenckie weta PiS-owskiego nominata, a dzisiaj prezydenta Andrzeja Dudy dotyczące ustaw reformujących SN i KRS. Ten sam prezydent Andrzej Duda wcześniej był bardziej wojowniczy i werbalnie niesłychanie odważny. Podczas spotkania z mieszkańcami Żagania przemówił do ludu niczym prawdziwy narodowy bohater, grzmiąc: – Wiem, że wprowadzane przez rząd PiS reformy napotykają na ostry sprzeciw dotychczasowych elit. Ale chcę powiedzieć wyraźnie, nie zatrzymamy się, nie zatrzyma nas żaden jazgot.

Co się stało później i w którym miejscu jesteśmy dzisiaj – wszyscy doskonale wiemy. Otóż od teraz szanowni rządzący zatrzymać zdoła was już każdy jazgot, zwłaszcza że jazgoczący widzą doskonale, jak w panice opuszczacie okopy i barykady, krzycząc przy tym Bóg, honor, ojczyzna, co czyni tę ucieczkę przeraźliwie żałosną i tragikomiczną.

Przegraliście nie tylko z Fundacją Otwarty Dialog Kozłowskiej i Kramka. Tak na antenie lewackiego Radia TOK FM radował się z rządowej rejterady Marcin Matczak, nowy idol „kasy nadzwyczajnej ludzi”, a wcześniej nikomu szerzej nieznany radca prawny: – W treści i uzasadnieniu jest wskazana kompletna kapitulacja i wycofanie się z wcześniejszych rozwiązań.

PiS został – że tak powiem – napoczęty nie tylko prezydenckimi wetami, ale także tchórzostwem po nowelizacji ustawy o IPN, kiedy szybko wycofano się z sankcji karnych za szkalowanie Polski i przypisywanie nam współudziału w Holokauście.



W tym samym wspomnianym wywiadzie Stanisław Piotrowicz zapytany, co by się stało, gdyby nie było tej nowelizacji i rząd poszedł na twarde starcie z Brukselą, odpowiedział:

– Przede wszystkim uprawdopodobniona byłaby teza lansowana przez opozycję, że Polska zmierza do wyjścia z Unii Europejskiej, a doskonale wiemy, że zdecydowana większość Polaków nie chce wyjścia z Unii. Tego rodzaju działanie polityczne jest dowodem na to, że nie zamierzamy wychodzić z Unii Europejskiej, i myślę, że Polacy dostrzegą to, kto wprowadza w błąd opinię publiczną. Czasami słyszę pytania, dlaczego nie realizujemy polityki w sposób tak twardy i zdecydowany, jak czyni to Viktor Orbán, warto w tym miejscu wspomnieć, że on się cieszy znacznie większym poparciem społecznym.

Przypominam zatem posłowi Piotrowiczowi, że za członkostwem w UE jest dzisiaj 70 proc. Polaków, a reformę sądownictwa popiera aż 80 proc. Cóż takiego się stało, że dzisiaj niemal wszyscy politycy obozu rządzącego w trakcie panicznego odwrotu powołują się na te 70 proc. zwolenników UE, zapominając o tych 80 proc. zawiedzionych dzisiejszą rejteradą rządu? Przecież jest oczywiste, że z tych 70 proc. zwolenników UE większość chce także zmian w sądownictwie. Mówiąc wprost, z tych sondaży jasno wynika, że Polacy chcą członkostwa, ale w UE złożonej z suwerennych państw narodowych. Polacy nie chcą, aby bogatsi i wpływowi sąsiedzi po swojemu meblowali im mieszkania i pisali ich rodzinom grafiki zmywania naczyń i wynoszenia śmieci. Widać także jak na dłoni, że w większości ci sami ludzie chcą członkostwa w UE i jednocześnie żądają reformy sądownictwa.

Jak kania dżdżu Polska potrzebuje dzisiaj znaczącej, prawdziwie prawicowej, narodowej, młodej formacji politycznej. Na tyle silnej, aby zmusiła PiS do odważniejszych działań i skrętu w prawo. Siły politycznej, która stałaby się koalicjantem konstruktywnym, ale też bardzo wymagającym, który nie pozwoli się wchłonąć lub zostać przystawką starych politycznych wyjadaczy, bo jak mówi Pismo:

Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków (Mk 2,21-22).

Przestałem już wierzyć, że Prawo i Sprawiedliwość stać na odwagę, której spora część polskich patriotów od tej formacji oczekiwała. Jej odwaga już się wyczerpała, czego naocznie jesteśmy dzisiaj świadkami. Od 2005 r. zawsze głosowałem na partię Jarosława Kaczyńskiego, ale też nigdy nie byłem PiS-owskim żołnierzem z klapkami na oczach. Często do różnych poczynań i decyzji PiS odnosiłem się krytycznie, za co od czasu do czasu obrywałem. Rządy PiS są dla mnie zaledwie etapem prowadzącym do odzyskania przez Polskę suwerenności i powagi na arenie międzynarodowej. Wszystkim ślepo i gorąco oddanym Jarosławowi Kaczyńskiemu polskim patriotom doradzam schłodzić nieco głowy i serca. Tak, to jest najwybitniejszy polski polityk ostatnich kilku dziesięcioleci, ale i on wraz ze swoją polityczną formacją z wielu powodów nie jest w stanie doprowadzić nas do upragnionego celu, któremu na imię niepodległość. Za słowami starego przeboju zapamiętajmy sobie, że:



Nie z każdej mąki będzie chleb,

Z każdego jabłka wino,

Z każdego pola dziki step,

Z każdego flirtu miłość.

https://polskaniepodlegla.pl/opinie/ite ... olitycznej


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /