Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 06 gru 2014, 17:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7565
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

Oj, będzie się działo ...

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 24 gru 2014, 10:24 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Czy szykują nam kolejną Magdalenkę?

Pamiętam jak chodząc do podstawówki dopadła nas wraz z kolegami mania tworzenia animacji. Było to po jakimś programie typu „Zrób to sam” emitowanym w PRL-owskiej telewizji gdzie na bardzo prostym przykładzie pokazano jak tworzy się filmy rysunkowe. I tak każdy z nas zaopatrywał się w mnóstwo małych karteczek, na których rysował jedną i tę sama postać, której ręce i nogi na kolejnych karteczkach znajdowały się w kolejnych fazach ruchu. Później te karteczki odpowiednio szybko przerzucane ożywiały rysowaną postać sprawiając wrażenie bardziej lub mniej płynnego chodu, biegu czy podskakiwania w zależności od zdolności poszczególnych rysowników i ilości karteczek, na których ten ruch rozrysowano. Pamiętam też jak na samym początku tej zabawy koleżanki i koledzy niewtajemniczeni w cała kuchnię dziwili się, że za pomocą zwykłych kartek papieru można ożywić narysowaną postać wprawiając ją w ruch. Szkopuł był w tym aby potencjalnym widzom przerzucać karteczki z odpowiednią prędkością i nie pomylić ich kolejności. Po jakimś czasie woźna poskarżyła się dyrektorowi, że szkoła zaśmiecona jest mnóstwem takich karteczek, przez co wezwani zostaliśmy do pozostania po lekcjach i posprzątania klas oraz korytarzy. Przypominam sobie, że sprzątając ten bałagan już nikt z pojedynczych rysunków nie był w stanie odtworzyć czy dana postać docelowo miała iść do przodu, do tyłu czy może tylko podskakiwała?

Powróciła mi w pamięci ta historia zaraz po ostatnich wyborach, kiedy zauważyłem, że większość z nas przypomina takich sprzątających, którzy podnosząc kartki co prawda widzą poszczególne fragmenty tej układanki, ale nie potrafią złożyć tego w płynną oraz logiczną całość i wykłócają się o to, jak ta polityczna sekwencja się w Polsce układa i w jakim kierunku zmierza. W filmie „Wielki Szu” główny bohater grany przez Jana Nowickiego tak mówi do początkującego i pobierającego nauki karcianego oszusta taksówkarza Jurka: Widzisz przedstawienie, a nie widzisz rzeczy.
Z większością nas Polaków jest zupełnie na odwrót. My rozróżniamy tylko poszczególne rzeczy, ale nie widzimy i nie rozumiemy całego przedstawienia.

Smoleńską zbrodnię śmiało można określić mianem krwawego zamachu stanu, w którego wyniku System przejął urzędy Prezydenta RP, Prezesa Narodowego Bank Polskiego, Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz wymienił całe dowództwo armii, której elita zginęła nie tylko w Smoleńsku, ale i w Mirosławcu. Pomocy w dojściu do prawdy o tym zamachu nie udzieliły Polsce żadne międzynarodowe instytucje czy organizacje co sugeruje, że była to tak zwana zbrodnia ponad podziałami uniemożliwiająca wybicie się Polski na niezależność i pozostawiająca ją w tym, jak mówi Grzegorz Braun, niemiecko-rosyjskim kondominium pod żydowskim zarządem powierniczym.
Nie można zaprzeczyć, że wielką rolę w wyjaśnianiu tragedii smoleńskiej oraz ujawnianiu celu zamachowców odegrało środowisko „Gazety Polskiej”, dlatego tym trudniej jest mi zrozumieć jak po tym wszystkim redaktor Tomasz Sakiewicz może popadać w taką naiwność i niejako zaprzeczać całej dotychczasowej smoleńskie narracji pisząc po ostatnich wyborach: Te wybory wykazały, że zjednoczony obóz prawicy może wygrać w Polsce wybory. Może uzyskać nie tylkowynik najlepszy, ale przy odrobinie szczęścia może nawet rządzić.
Jeżeli to wszystko czego do tej pory dowiedzieliśmy się o Smoleńsku z mediów red. Sakiewicza i w co ja w większości wierzę jest prawdą to cała ta tak zwana zjednoczona prawica nie ma żadnych szans by rządzić nawet przy odrobinie szczęścia. Czy red. Sakiewicz zna przykład gdzie jakiś reżim, który obejmuje pełnię władzy posługując się zbrodnią i zdradą poddaje się potem uczciwej demokratycznej weryfikacji wiedząc, że może to skutkować nie tylko utratą władzy, ale i powędrowaniem za kratki? Właśnie z tych prostych powodów Jarosław Kaczyński nie mógł wygrać prezydenckiego wyścigu w 2010 roku podobnie jak PiS nie mógł wygrać wyborów w 2011 roku. To dlatego mieliśmy 16 listopada bieżącego roku wyborczy skandal, będący próbą generalną przed przyszłorocznymi wyborami, które z tych samych powodów nie mogą zakończyć się zwycięstwem zjednoczonej prawicy. Zbrodniarze i zdrajcy nigdy nie poddają się demokratycznej uczciwej weryfikacji co pamiętamy przecież z PRL-u.
Jak więc po tym wszystkim, co o Smoleńsku pisały media skupione wokół Gazety Polskiej można dzisiaj snuć optymistyczne dywagacja co do wyniku kolejnych wyborów? Czyżby redaktor Sakiewicz pogubił z mozołem rysowane smoleńskie kartki i zapomniał jak ta jego animacja na początku wyglądała?
I tu przychodzi mi na myśl inne rozwiązanie. Reżim nigdy nie odda władzy w demokratycznych wyborach, ale może się nią z kimś podzielić pod warunkiem zachowania wpływów i uniknięcia kary. Tylko że ten scenariusz przerabialiśmy już w 1989 roku w Magdalence i przy okrągłym stole. Drugi raz do takiego geszeftu nie możemy dopuścić, a coś mi podpowiada, że w miarę degenerowania się systemy III RP mnożą się ludzie, którzy takie plany snują. Oczywiście potrzebna jest do tego kolejna „konstruktywna opozycja” złożona tym razem z „prawicy laickiej”, która położy tamę „nieodpowiedzialnej skrajnej prawicy”, czyli tym polskim patriotom, którzy chcą Polski rzeczywiście wolnej i katolickiej. Dlatego parafrazując słowa Wielkiego Szu, oglądajmy przedstawienie widząc jednocześnie rzeczy i nie gubmy karteczek tylko pieczołowicie je kompletujmy, bo one składają się na całość.

http://kokos.salon24.pl/621834,czy-szyk ... magdalenke


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 30 gru 2014, 15:06 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Prof. Nowak: Nie załamujmy rąk

„Jest nadzieja na trwanie historycznej wspólnoty jaką jest naród polski”.
Znany i ceniony historyk, prof. Andrzej Nowak w Radiu Wnet podsumował mijający rok. W jego ocenie najważniejsze wydarzenia dotyczyły wojny na Ukrainie.
„Najważniejszym wydarzeniem mijającego roku, moim zdaniem, był rozwój konfliktu na Ukrainie, a raczej rosyjskiej agresji na ten kraj. A takim najważniejszym zjawiskiem w 2014 roku było odciąganie opinii publicznej od istotnych i ważnych spraw życia politycznego naszego kraju, w tym z spraw międzynarodowych. Brakuje debaty publicznej nad żywotnymi interesami Polski” – mówił profesor Andrzej Nowak.
Wskazał, że mimo wszystko widać światełko w tunelu. „Wydaję mi się, że mamy powody nie tyle co do optymizmu, lecz do tego aby nie załamywać rąk. Powstaje silny nurt antyszkoły oficjalnej narracji mającej oduczyć Polaków bycia obywatelami. Mamy do czynienia z różnymi działaniami i inicjatywami, które starają się naszą wspólnotowość ratować. Tak się składa, że rozmawiam teraz z przedstawicielką takich inicjatyw, myślę że Radio WNET jest doskonałym przykładem tego o czym mówię. Tak więc jest nadzieja na trwanie historycznej wspólnoty jaką jest naród polski” - tłumaczył sowietolog.
Krytycznie odniósł się również do działalności PiSu, który w jego ocenie przyzwyczaił się do trwania w opozycji. „Główna partia opozycyjna, z którą ja i wielu z nas wiążę nadzieje na przełom w nadchodzącym roku, mam wrażenie jest znużona i w pewnym stopniu przyzwyczajona do funkcjonowania w ramach wiecznej opozycji. Niestety odnoszę wrażenie, że wielu z członków PiS zostało wytresowanych przez ten system, w którym wolno pozostawać opozycji w swoim bezpiecznym getcie, w którym poza okresem wyborczym, kiedy ataki partii rządzącej są zaciekłe, jest wystarczający spokój aby te diety poselskie pobierać” – stwierdził historyk.
TK,RadioWnet.pl

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 2609814237


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 23 mar 2015, 12:25 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Szablę w dłoń Mości Panowie. Tu nie o prywatę chodzi, tu chodzi o Polskę i Jej, i nasze przetrwanie. Odpuścimy, … zrobią z nami koniec.
Takim lewackim kiepom dać się wykończyć to wstyd i hańba dla nas Polaków.


Proroctwa Zagłoby na obecne smutki

Henryk Sienkiewicz, POTOP, tom III

Zagłoba przyłożył palec do czoła.
- Posłuchajcie mojej polityki - rzekł - bo co powiem, to się tak pewno spełni... jako i to jest pewne, że ta szklenica stoi przede mną... Czy nie stoi? co?
- Stoi, stoi! Mów waść!
- Tę bitwę walną albo przegramy, albo wygramy...
- To każdy wie! - wtrącił Wołodyjowski.
- Milczałbyś, panie Michale, i uczył się. Suponując, że tę bit­wę przegramy, wiesz, co dalej będzie?.. Widzisz! nie wiesz, bo już swymi szydełkami pod nosem, jak zając, ruszasz... Otóż ja mówię wam, że nic nie będzie...
Kmicic, który był bardzo żywy, zerwał się, stuknął szklanką o stół i zawołał:

- Marudzisz waść!

- Mówię, że nic nie będzie! - odparł Zagłoba. - Młodziście, to tego nie rozumiecie, że jako teraz rzeczy stoją, nasz król, nasza miła ojczyzna, nasze wojska mogą pięćdziesiąt bitew jedna po dru­giej przegrać... i po staremu wojna pójdzie dalej, szlachta będzie się zbierała, z nią i wszystkie podlejsze stany... I nie uda się raz, to uda się drugi, dopóki moc nieprzyjacielska nie stopnieje. Ale jak Szwedzi jedną batalię większą przegrają, to ich diabli bez ratunku wezmą, a elektora z nimi w dodatku.

Tu ożywił się Zagłoba, wychylił szklankę, palnął nią o stół i mó­wił dalej:
- Słuchajcie, bo tego z lada gęby nie usłyszycie, bo nie każdy umie patrzyć generalnie. Niejeden myśli: co tu nas jeszcze czeka? ile bitew, ile klęsk, o które, wojując z Carolusem, nietrudno... ile łez? ile krwi wylanej? ile ciężkich paroksyzmów?.. I niejeden wątpi, i niejeden przeciw miłosierdziu bożemu i Matce Najświęt­szej bluźni... A ja wam powiadam tak:

-Wiecie, co nieprzyjaciół onych wandalskich czeka? - zguba; wiecie, co nas czeka? - zwy­cięstwo! Pobiją nas jeszcze sto razy... dobrze... ale my pobijemy sto pierwszy, i będzie koniec.

Rzekłszy to pan Zagłoba przymknął na chwilę oczy, lecz zaraz je otworzył, spojrzał błyszczącą źrenicą przed siebie i nagle zakrzyknął całą siłą piersi:

- Zwycięstwo! zwycięstwo!
Kmicic aż zaczerwienił się z radości.
- Dalibóg, ma rację! dalibóg, słusznie mówi! Nie może inaczej być! Musi taki przyjść koniec!
- Już to trzeba waści przyznać, że ci tu nie brakuje - rzekł Wołodyjowski palnąwszy się w głowę. - Rzeczpospolitę można zająć, ale dosiedzieć w niej nie lża... i tak w końcu trzeba się bę­dzie wynieść.

- Ha! co? nie brakuje! - rzekł uradowany z pochwały Zagło­ba. - Kiedy tak, to wam jeszcze będę prorokował.

- Vivat! zwycięstwo!

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... Itemid=100


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 02 maja 2015, 08:10 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Duda: Potrzebna jest zmiana władzy

Kandydat PiS na prezydenta odwiedził Katowice. Andrzej Duda zwrócił uwagę na wielką rolę, jaką Śląsk odgrywa dla polskiej gospodarki. Polityk podkreślił, że zmiana władzy jest konieczna dla uzdrowienia sytuacji w kraju.
Na początku Duda wspomniał postać śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
„Pamiętam moja wizytę w tym miejscu, jaką odbyłem z prof. Lechem Kaczyńskim, mężem stanu, człowiekiem „Solidarności”, ale przede wszystkim wielkim człowiekiem, które niezwykłe znaczenie przywiązywał do godności ludzi, do godności pracy” - powiedział kandydat na prezydenta.

„Niezwykle się cieszę, że jestem zaszczycony możliwością bycia tutaj, spotkania się z państwem właśnie w dniu 1 maja, dniu symbolicznym, bo to dla mnie Święto Pracy, a zarazem święto ludzi pracy. Dzień tak ważny dla wszystkich, którzy pracę rozumieją w sposób właściwy, jako niezwykle ważny element godności ludzkiego życia. Ta godność, to posiadanie pracy, możliwość pracy, a także godne wynagrodzenie, takie które pozwala żyć spokojnie, pozwala na spokojne utrzymanie rodziny, daje człowiekowi życiową satysfakcję, także z wykonywanego zajęcia. Jeżeli dzisiaj mówimy o godnym życiu w bezpiecznej Polsce, to przede wszystkim myślę o Polsce rozwijającej się, silnej, Polsce, gdzie ludzie mają pracę i ta praca pozwala im godnie się rozwijać i mają poczucie codziennego bezpieczeństwa, swojego i swoich rodzin. To jest właśnie ta przyszłość, której mówię , że przyszłość ma na imię Polska, bo to jest niezwykle ważny jej element. Musimy zrobić wszystko, aby tę przyszłość w Polsce zrobić, aby te warunki, które są teraz, zmieniły się na lepsze, aby Polskę naprawić, również w dziedzinie pracy” - mówił Andrzej Duda.

Kandydat PiS na prezydenta odniósł swoje słowa bezpośrednio do Śląska.

„Myślę, że to niezwykle ważne na Śląsku, który jest symbolem pracy, a także Polski przemysłowej, Polski, w której wytwarza się dobra. Śląska, który jest bogaty w surowce. (…) Trzeba sobie powiedzieć jasno, że polskie miasta i Ślązacy ucierpieli na skutek przemian ustrojowych ostatnich 25 lat, upadku zakładów i zniknięcia tysięcy miejsc pracy. Tym właśnie są dotknięte miasta na Śląsku, jak choćby Bytom” - powiedział europoseł.

Andrzej Duda zwrócił uwagę na wyzwania, jakie stają przed Polską. Polityk wskazał również środki, które mogą służyć realizacji celu.

„Dzisiaj, kiedy mówimy o rozwoju Polsku mówimy o tym, co można nazwać osiągnięciem ostatnich lat: po pierwsze - wejście Polski w struktury NATO, a po drugie – wejście Polski do UE. Dzisiaj, kiedy patrzymy, jak władza organizuje pikniki europejskie w całej Polsce, to ja powiem jedno: mam jeden plan – tak dla Unii Europejskiej, ale przede wszystkim dla tego, aby wreszcie Polacy mogli żyć, jak ludzie w państwach na Zachodzie, aby władza wreszcie zaczęła podejmować takie działania, które będą sprzyjały rozwojowi polskie gospodarki, reindustrializacji, chronieniu przemysłu, korzystaniu z naszych zasobów naturalnych, ale także z polskiej myśli technicznej, aby wreszcie Polacy mogli żyć godnie, aby była pewność pracy, spokój, aby rodziny mogły się dobrze rozwijać, aby ludzie zaczęli zarabiać godziwe pieniądze. To wielkie zadanie na najbliższe lata. Brak działań i brak odwagi niczego nam już nie przyniesie. Potrzebna jest zmiana władzy, aby Polskę można było naprawiać. Mam nadzieję, że ta zmiana będzie miała miejsce już niedługo – 10 maja podczas wyborów prezydenckich” - zakończył Duda.

Sztab wyborczy kandydata PiS na prezydenta zaprezentował również spot wyborczy z okazji 1 maja. Klip dotyczy pracy dla młodych ludzi i ułatwień dla przedsiębiorców.


„Jeżeli zostanę wybrany na urząd prezydenta, rządowi oferuję wsparcie wszystkich programów, które będą prowadziły do stworzenia w Polsce nowych miejsc pracy” - mówi kandydat PiS na prezydenta.

„Opracuję program, który nazywam „Polska - mój dom”. To będą preferencje dla przedsiębiorców, którzy będą młodych ludzi zatrudniali. Będzie to system preferencji dla młodych ludzi, którzy będą mieli pomysł i będą chcieli otworzyć działalność gospodarczą” - zapowiada Andrzej Duda.

W spocie Andrzej Duda zapowiada też walkę na rzecz podwyższenia kwoty wolnej od podatku, która w Polsce jest niższa niż w innych państwach Unii Europejskiej.

„Nie jesteśmy gorsi. Polska nie jest gorszym państwem” - mówi Duda.
gah

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 3664990659


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 08 maja 2015, 18:24 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Idźmy na wybory

Nasza cierpliwość skończyła się już dawno. Mimo to postanowiliśmy wstrzymać się z radykalnymi ruchami. To teraz musiało się zmienić.

Na dzień 12 maja 2015 r. zaplanowaliśmy manifestację w Warszawie. Protest rozpocznie się o godz. 11.00 w zielonym miasteczku przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

12 maja jest dla nas szczególnym dniem. 34 lata temu zarejestrowana została NSZZ „Solidarność” RI. Podczas manifestacji nie zabraknie odniesienia do naszych „urodzin”. Wszyscy też o godz. 11.30 spotkamy się na Mszy Świętej polowej.

Naszą manifestację wesprze „Solidarność” pracownicza. Liczymy na to, że pojawią się reprezentanci wszystkich grup zawodowych. Zachęcam, aby w miarę możliwości rolnicy jak najliczniej wsparli manifestację. Rozumiem jednak, że maj jest miesiącem prac polowych. Nie każdy będzie mógł przyjechać, ale na pewno będą reprezentacje wszystkich regionów.

Dzień manifestacji ma szczególny atut. Otóż będziemy znać już wyniki pierwszej tury wyborów. Mamy przekonanie, że wyniki te dadzą nam potężny zastrzyk optymizmu.

Nie będę ukrywał, że w tej sytuacji, która obecnie panuje w Polsce, chcielibyśmy zmiany. Zaapelowaliśmy do rolników, i apel ten teraz ponawiam, do szczególnej mobilizacji do wzięcia udziału w wyborach. Oficjalnym kandydatem „Solidarności” jest Andrzej Duda. Jednakże pozostawiamy wolny wybór w wyborze kandydata. Związek nie jest partią. Pozostawiamy wolny wybór naszym działaczom i sympatykom.

Pełną zgodę związek wykazał w dwóch kwestiach: idziemy na wybory i nie popieramy obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Wszyscy wiemy, jak ważny jest udział w wyborach oraz jakie ustawy podpisywał prezydent Komorowski. Znamy też jego stosunek do rolników. Oczywiście zdarzało mu się odwiedzać gospodarstwa, ale tylko na czas kampanii.

Zdajemy sobie sprawę z tego, ile złego dzieje się w kraju. Przyszedł czas na zimny prysznic na rozgrzane głowy ekipy rządzącej.

Stefan Szańkowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ybory.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 16 maja 2015, 08:22 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Komorowski i rząd to „oni” – nowa wersja komunistycznych kacyków

Obrazek
Komor w Bulu


Problemem Komorowskiego przed drugą turą jest nie to, że ma złą kampanię, lecz, że Polacy dostrzegli wreszcie, iż są przez władzę traktowani w najlepszym wypadku jak plebs, zaś w najgorszym jak bydło.

Jest coś niezwykle zabawnego w obrażonym po pierwszej turze majestacie polityków, stronników i przydupasów Bronisława Komorowskiego oraz PO. Zaczęło się od tak skwaszonej miny obecnego prezydenta po ogłoszeniu exit poll, jakby zjadł bigos ze stuletniej kapusty kiszonej. A pierwsza dama walnęła szczęką o podłoże i w stuporze trwała kilka minut. Potem za pryncypałami swoje zniesmaczenie społeczeństwem, które nie zdało egzaminu wyrazili politycy PO, urzędnicy z kancelarii prezydenta, jego sztabowcy, a wreszcie totalnie „spietrani” pracownicy medialnego frontu w rodzaju Janiny Paradowskiej, Dominiki Wielowieyskiej, Adama Michnika czy Jacka Żakowskiego.

Społeczeństwo powinno nas kochać, a tak szpetnie nas zostawiło na pastwę Dudy, Kaczyńskiego, PiS i IV RP – labiedzili obrażeni nieodpowiedzialnością narodu poplecznicy Komorowskiego. Z ogromną determinacją robili strasznie zawiedzione miny, jęczeli oraz zawodzili. Problemem jest to, że nikt z tego towarzystwa nie zadał sobie pytania, dlaczego społeczeństwo miałoby ich kochać. Od dawna tak prezydent Komorowski, jak jego dwór, tak premierzy Tusk i Kopacz, jak ich ministrowie, tak działacze PO, jak zwolennicy tej partii, a wreszcie medialny zaciąg PO traktowali Polaków, a nawet własnych wyborców totalnie „z buta”. Nie było takiej pychy, lekceważenia, arogancji, zarozumialstwa, obojętności czy nieczułości, jakich obecny prezydent i PO nie okazaliby społeczeństwu. Dla tych „wybrańców” liczyła się tylko wąska grupa pasożytów żerujących na władzy, a jednocześnie dzielących się z nią konfiturami, do których się dzięki władzy dorwali.

Alienacja od problemów zwykłych ludzi prezydenta Komorowskiego i jego dworu oraz rządów Tuska i Kopacz, a także ich zaplecza jest porównywalna z najgorszymi latami rządów komunistycznych kacyków. Posługując się analogią z książki Teresy Torańskiej, obecna ekipa rządząca to „oni” w najczystszej postaci. To znaczy w najbardziej patologicznej postaci. Bezczelni, cyniczni, zdemoralizowani, interesowni, pozbawieni z jednej strony wszelkiej empatii, a z drugiej – niemający najmniejszej ochoty, by cokolwiek robić dla wspólnego dobra. Pod wieloma względami ta ekipa przypomina odesłany przez Węgrów do lamusa, totalnie zdemoralizowany i bezwzględnie pasożytniczy układ rządzący spinany przez premiera Ferenca Gyurcsanya. To degrengolada tej ekipy utorowała drogę do władzy Viktorowi Orbanowi. I nie chodzi mi wcale o to, żeby w Polsce powtórzyć scenariusz Orbana, lecz by wskazać na rozmiary patologii władzy.

Równie zdemoralizowane jak rządzący media głównego nurtu stanowiły osłonę rządzącego obecnie Polską układu. Wskutek tej osłony wielu ludzi obecnej władzy żyło do 10 maja, a spora część żyje nadal, pod ochronnym kloszem. Są przekonani, że duża część społeczeństwa ich kocha, a przynajmniej popiera. Rozczarowanie, a wręcz szok tych ludzi, jakiego byliśmy świadkami po zamknięciu lokali wyborczych, wynika z jednej strony z ich funkcjonowania w nierzeczywistości, a z drugiej z przekonania, że zwykli ludzie nie mają żadnych praw. No może poza prawem do głosownia na nich. Na co dzień społeczeństwo jest traktowane w najlepszym wypadku jak plebs, zaś w najgorszym jak bydło. Dotychczasowe wyniki wyborcze, które zaczadzały ludzi władzy, a jej wyborców czyniły zakładnikami układu, pozwalały sądzić, że wszystko „gra i buczy”. Bo przecież zwolennikami prawicowej opozycji nikt się nie przejmował – jeszcze przed przejęciem władzy przez PO byli traktowani jak bydło, a z czasem już tylko jak podludzie. I nagle 10 maja mieliśmy wielkie „bęc”, bo wprawdzie obecny system jest jeszcze całkiem mocny, ale na oczach milionów otrzymał cios w zęby.

Po wieczornych „bęckach” z 10 maja nie nastąpiła żadna refleksja, nawet u najmocniej „trafionego” Bronisława Komorowskiego, że może coś jest nie tak nie po stronie plebsu i bydła, tylko po stronie władzy. O tym, że żadnej takiej refleksji nie było, świadczy poranne wystąpienie prezydenta 10 maja oraz jego referendalne propozycje. Świadczy też o tym kontynuacja kampanii negatywnej, a wreszcie totalne obrażenie się na społeczeństwo. Za to, że nie chce być plebsem i bydłem, tylko domaga się szacunku i respektowania godności oraz podmiotowości. Problem Bronisława Komorowskiego i wspierającego go układu rządząco-medialnego polega na tym, że kłopoty widzą oni w kształcie kampanii, kondycji kandydata oraz zaangażowaniu sztabu, natomiast realne przyczyny są ulokowane zupełnie gdzie indziej. Właśnie po stronie aroganckiej, pysznej, zdemoralizowanej i wyalienowanej władzy.

Bronisław Komorowski, jego zaplecze, politycy PO oraz ich zastępy ich medialnych janczarów chcą do 24 maja naprawić wszystko ulepszając pracę sztabu, lepiej przygotowując kandydata oraz obrzydzając Andrzeja Dudę, PiS i strasząc ich rządami. Dotychczas to działało, ale teraz może nie zadziałać. Wieczorem 10 maja Polacy zobaczyli obecny układ rządzący z symbolicznie ściągniętymi majtkami i kompletnie in flagranti. Czyli mieliśmy do czynienia ze swego rodzaju iluminacją. Czy jej efekt będzie trwały, to inna sprawa. Miliony ludzi zobaczyły jednak, że za fasadą tej władzy jest tylko brzydka, goła sempiterna. I władza właśnie tam ma obywateli. To może być ten przełom, który zdecyduje, że 24 maja zacznie się w Polsce zupełnie nowy rozdział.

Zdjęcie Stanisław Janecki

autor: Stanisław Janecki

https://ewastankiewicz.wordpress.com/20 ... h-kacykow/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 22 maja 2015, 20:00 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Kukiz: Trzeba iść na wybory

Paweł Kukiz
- Podczas debaty bardziej przekonujący był Duda. To nie zmienia faktu, że - takie mam wrażenie - była to walka poza obywatelami - powiedział serwisowi gosc.pl.

- Koniecznie trzeba iść na wybory i zagłosować zgodnie z sumieniem. Ja niczego sugerować nie będę - oświadczył Kukiz.

http://gosc.pl/doc/2496822.Kukiz-Trzeba-isc-na-wybory


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 25 maja 2015, 09:49 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Pytanie "CO DALEJ?" nabiera coraz głębszego sensu. Powoli naród polski uwalnia swoją Ojczyznę z kajdanów lewackiej niewoli i spod jarzma kolonialnego. Musimy się teraz jeszcze bardziej mobilizować i z odświeżonym zapasem sił ruszyć pospolitym ruszeniem przeciwko tyrani okrągłego stołu.

Nowy okres dla Polski

Z Janem Marią Jackowskim, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

Razem ze zwycięstwem Andrzeja Dudy w wyścigu o fotel prezydenta Platforma Obywatelska traci pełnię władzy…
– I zaczyna się nowy okres dla Polski. Pycha kroczy przed upadkiem. Bronisław Komorowski był apologetą i niebywałym piewcą rzekomych sukcesów III RP. Paradoks polega na tym, że koniec końców okazał się jej grabarzem. Tak zwane elity polityczne, które były beneficjentami III RP, oderwały się od rzeczywistości i realnych problemów Polaków. To jest moim zdaniem główna przyczyna klęski dotychczasowego prezydenta. Andrzej Duda rozpoczyna nowe otwarcie. Przychodzi nowe pokolenie polityków. Dzisiaj jesteśmy świadkami historycznych zmian. Po 26 latach środowisko, które w różnych formacjach politycznych, Unii Demokratycznej, Unii Wolności czy Platformy Obywatelskiej miało decydujący wpływ na politykę Polski, zaczyna tracić swoje wpływy.

Czego oczekuje Pan od nowego prezydenta?
– Przede wszystkim, że przywróci godność Polsce. Wierzę, że stanie się to poprzez realizację obietnic, które złożył w toku kampanii. Szczególnie oczekiwane są te społeczne, dotyczące codziennych bolączek Polaków. Oczekuję, że będzie skutecznym obrońcą interesu narodowego na arenie międzynarodowej. Ważne, żeby był prezydentem znajdującym się blisko ludzi, który wsłuchuje się w ich głos. Mam nadzieję, ze zainicjuje zmiany, które naprawią państwo. Państwo, które w obecnym wydaniu ma znamiona oligarchii, a rządzą nim ludzie, których opinia publiczna z jak najgorszej strony poznała z taśm. A więc pewne elity w pełni korzystają z dobrodziejstw obecnej polityki, natomiast zdecydowana większość Polaków musi coraz ciężej i dłużej pracować, młodzi nie mają perspektyw i wyjeżdżają na emigrację.

Ile dłoni podczas kampanii uścisnął Andrzej Duda?
– Na pewno setki tysięcy. Widziałem, jak narasta fala entuzjazmu wobec jego kandydatury. Zaczęło się od dziesiątek, a potem z tygodnia na tydzień na jego wiece przychodziły tysiące. To wszystko było niesamowite. Andrzej Duda zmierzył się z krzywdzącymi stwierdzeniami. Mówiono, że jest czeladnikiem, że z nim nie można przegrać. A jak się okazało, kolejny już raz Dawid pokonał Goliata. Nie udało by się to, gdyby nie był autentyczny. Pokazał zupełnie nowy styl wejścia do wielkiej polityki.

Na jesieni czekają nas wybory parlamentarne. Od jutra zaczyna się nowa kampania?
– Niewątpliwie kampania będzie dalej trwała. I wiemy, że nie będzie przyjemna. Już prezydent Komorowski stwierdził, że 47 proc. społeczeństwa, które na niego głosowało, to obrońcy demokracji, a cała reszta to nieobliczalni ludzie. To pokazało, kto dzieli społeczeństwo. Widzimy, kto generował konflikty w życiu publicznym i zbijał kapitał na dzieleniu Polaków.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 25 maja 2015, 10:12 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7565
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Pytanie "CO DALEJ?" nabiera coraz głębszego sensu. Powoli naród polski uwalnia swoją Ojczyznę z kajdanów lewackiej niewoli i spod jarzma kolonialnego. Musimy się teraz jeszcze bardziej mobilizować i z odświeżonym zapasem sił ruszyć pospolitym ruszeniem przeciwko tyrani okrągłego stołu.


Dla Komoruskiego, mistrza kamuflażu, "pospolitym ruszeniem" byli ci co głosowali za "polską demokracją i polską wolnością" czyli na ... Komorowskiego ... :roll:

- Te 47 procent to demokratyczne pospolite ruszenie w imię obrony naszej wolności, w imię powstrzymania fali nienawiści i agresji, którą wszyscy niedawno tak głęboko przeżywaliśmy. Tę falę nienawiści i agresji trzeba powstrzymać, to pospolite ruszenie może ją zatrzymać - mówił Komorowski.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 26 maja 2015, 21:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7565
Lokalizacja: Podlasie
Ot i cała Platforma. Jedyne co potrafią to szkodzić Polsce.


Rząd szykuje listę ustaw, które chce uchwalić jeszcze przed zmianą prezydenta?

Obrazek

Jak podaje gazeta Michnika:


Według naszych informacji rząd przygotuje (…) listę ustaw, które mają zostać uchwalone i podpisane jeszcze przed wymianą prezydenta. Mają być na niej m.in. priorytetowa dla Kopacz ustawa o bezpłatnej pomocy prawnej, a także ustawa o in vitro.

Można też obawiać się manewrów związanych z obsadą niektórych stanowisk będących w kompetencji prezydenta (przyspieszone dymisje i od razu nowe powołania na kilka już lat).

Spodziewać można się wszystkiego. Bo Platforma „szanuje demokrację” tylko wówczas, gdy wygrywa. W razie porażki już na drugi dzień zaczyna kopać po kostkach.


autor: Zespół wPolityce.pl

http://wpolityce.pl/polityka/245906-rza ... prezydenta

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 06 cze 2015, 05:38 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Premier Szydło?

Obrazek
Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik


Beata Szydło byłaby doskonałym premierem – taką opinię wyraził prezydent elekt Andrzej Duda.

Po zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich notowania Prawa i Sprawiedliwości zdecydowanie wzrosły. W opinii wielu ekspertów partia Jarosława Kaczyńskiego jest głównym faworytem do zwycięstwa w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Niewiadomą pozostaje, kto miałby stanąć na czele ewentualnego rządu Prawa i Sprawiedliwości. Naturalnym kandydatem wydaje się lider partii Jarosław Kaczyński, lecz wobec braku jego jasnej deklaracji w tej kwestii otworzyła się furtka do spekulacji.

Wśród najczęściej pojawiających się typów wśród komentatorów sceny politycznej znajduje się Beata Szydło, szefowa sztabu wyborczego kandydata PiS na urząd prezydenta. Optymizm wobec tej kandydatury przejawia też prezydent elekt Andrzej Duda.

– Jeżeli ktoś mnie o to pyta, czy ja uważam osobiście, że (Szydło) byłaby dobrym premierem Rzeczypospolitej w tych czasach, w których Polacy tak bardzo oczekują tej dobrej zmiany, takiego bardzo prospołecznego podejścia, to wydaje mi się, że także, jako kobieta, w końcu jakby nie było córka górnika, więc też wychowana w trudnych warunkach czekania na tego ojca [...] – nadawałaby się do tej roli doskonale – mówi Duda.

W ocenie prezydenta elekta głównym atutem byłej szefowej jego sztabu są niesłychane umiejętności organizacyjne.

– Pokazała też wielki talent zarządczy, a tego właśnie potrzeba premierowi. Łączy w sobie takie bardzo dobre cechy w sytuacji, kiedy trzeba naprawiać państwo, ale [...] z uwzględnieniem potrzeb społecznych, wydaje mi się, że taka osoba byłaby właściwą osobą na właściwym miejscu – przekonuje Andrzej Duda.

W Polsce premiera powołuje prezydent RP. Przyjęto zwyczaj, że jest to lider partii, która zwyciężyła w wyborach, bądź osoba wskazane przez to ugrupowanie.

Rafał Stefaniuk, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zydlo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 09 cze 2015, 06:08 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Premier Kukiz

Obrazek
Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik


Z dr. Marcinem Zarzeckim, socjologiem polityki i wicedyrektorem Instytutu Socjologii UKSW, rozmawia Rafał Stefaniuk

Według jednego z ostatnich sondaży nieistniejące jeszcze ugrupowanie Pawła Kukiza zwycięży w jesiennych wyborach parlamentarnych.
Osobiście uważam, że jest to bardziej ruch obywatelski niż partia. Zauważmy, że nie ma jeszcze rozbudowanej struktury, która gwarantuje dla każdego podmiotu politycznego trwałość. Ruch obywatelski, a każdy taki ruch ma taką tendencję, żeby mobilizować się wskutek pewnych wydarzeń. Ruch Kukiza zmobilizował się wskutek braku podmiotowości obywateli, a więc wokół antysystemowości. Ta antysystemowość jest szeroko rozumiana. Był to sprzeciw wobec systemu politycznego, gospodarczego czy także religijnego. Kukiz zgromadził te wszystkie osoby, często różne ideologicznie, i w tej sytuacji, żeby ten ruch przetrwał, to muszą powstać struktury partyjne. Skoro siłą ruchu jest czasowa mobilizacja, to ten poziom napięcia wkrótce musi opaść.

Czego możemy się spodziewać wokół grupy Pawła Kukiza w najbliższych tygodniach?
– Sądzę, że będziemy obserwować próby zagospodarowania tego ruchu dlatego, że wybory pokazały, że on w ogóle istnieje. Ci, którzy go tworzą, mogli się sami policzyć. Będziemy mieli do czynienia z wysypem takich idei, które będą pokazywały, że każda partia jest antysystemowa. W przypadku Platformy będzie to rodzaj obłudy i paradoksu, ale przypuszczam, abstrahując od racjonalności tego typu działań, że takie mechanizmy będą uruchamiane.

Kukiz buduje poparcie na bazie antysystemowości. Ewentualne wejście do Sejmu i współudział w rządzeniu będzie oznaczał jego koniec?
– Oczywiście. Nastąpi to w sposób automatyczny. Kukiz musi teraz uważać, komu podaje rękę, kogo zaprasza i przez kogo jest zapraszany do budowania ruchu. Kukiz w pewnym sensie jest zwycięzcą wyborów prezydenckich, ale to zwycięstwo jest nie do pozazdroszczenia. Dlatego, że nałożyło to na niego zasób odpowiedzialności. Każde jego działanie jest teraz ryzykowne. Musi więc grać nieustannie antysystemowo. Gdy jego program znajdzie wspólne punkty z programem wielkich partii, to Kukiz spotka się z oskarżeniami, że się sprzedał i że ugrywa partykularne interesy, wykorzystując niezadowolonych obywateli.

To jak Pan odbiera jego deklaracje, że na jesieni zostanie premierem bądź wicepremierem?
– To jest deklaracja na kanwie sukcesu, który odniósł. Trudno mi sugerować, że jest to konsekwencja negocjacji, które poczynił. Wydaje mi się, że są to figury retoryczne, którymi się obecnie posługuje. Oczekuje się od niego radykalizmu, a on przejawia postawę buty politycznej. Jest to raczej wynik niedoświadczenia i tego, że oczekuje się od niego zdecydowanych deklaracji, tak jak w tym przypadku, i stał się być może niewolnikiem tych oczekiwań.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... kukiz.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 12 cze 2015, 16:42 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Giżyński: „Rząd techniczny mógłby nastąpić choćby jutro”

Poseł PiS w wywiadzie dla Stefczyk.info mówi o cynizmie koalicji PO-PSL.
Stefczyk.info: Czy to, co się w tej chwili dzieje, to jest koniec rządów Ewy kopacz?

Szymon Giżyński (PiS): Wszystko wskazuje na to, że to powinno „dojechać” do końca. Świadomie używam takiego kolokwializmu, który nie jest przecież zbyt wytworny, żeby pokazać własny, osobisty stosunek do tego, co się dzieje. Jest to pewna konieczność, żeby zgodnie z ustawowym, kadencyjnym okresem odbyły się wybory. Gdyby to było wcześniej, według jakiegoś makiawelicznego pomysłu, oznaczałoby to jakąś pewną szansę uniknięcia części odpowiedzialności, która jest do wyegzekwowania w porządnej, merytorycznej kampanii wyborczej, na którą jesteśmy przygotowani. I której bardzo chcemy, by sytuację panująca w Polsce od ośmiu lat skrupulatnie rozliczyć.

A na teraz co? Rząd techniczny?

Oczywiście wyjściem byłby rząd techniczny, który mógłby nastąpić choćby jutro, gdyby były takie możliwości. Ale ich zapewne nie ma. Ten rząd, w mojej ocenie, zapobiegłby dalszemu psuciu państwa, choćby na te parę miesięcy i rzetelnie mógłby przygotować wybory. Ale wszystko wskazuje na to, że blokująca moc Platformy i jej sojusznika jest na tyle poważna i stanowiąca, że taki scenariusz, optymalny przecież na najbliższe tygodnie, staje się niemożliwy.

Ta rekonstrukcja, właściwie czystka w rządzie, czy to jest ucieczka do przodu?

To jest próba ucieczki do przodu. Ucieleśnienie kopernikańskiej zasady, że „pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy”, tylko, że tutaj sytuacja jest o tyle paradoksalna, że tego „lepszego” pieniądza nie było. Zatem „pieniądz gorszy wypierany jest przez jeszcze gorszy”. No i wszystko wskazuje nawet nie na to, że rezerwy Platformy są na wyczerpaniu, co na to, że ich nigdy nie było. Bo koncepcja i realizatorzy, a było ich bardzo wielu, w niesławie musieli porzucać swoje stanowiska, czyli nie jest to żadna rekonstrukcja. Gdyby teraz zamienić te osoby tymi, które kiedyś sprawowały władzę, byłoby dokładnie to samo. Mielibyśmy te same afery, te same sytuacje tylko z innymi osobami w tych samych rolach.

A dlaczego na tę „rekonstrukcję” i przeprosiny musieliśmy czekać aż rok?

Wie pan przecież, jakiego pyszna i zacietrzewiona Platforma doznała szoku w związku z przegranymi wyborami prezydenckimi. Oni się nie spodziewali takiego wyroku historii i wyroku wyborców. Byli więźniami swojej pychy i zarozumiałości. Uważali, że im się nic nie może stać. Nawet przecież nie wierzyli w to, co robili. To był pełen cynizm. Bo gdyby wierzyli, to by nie mówili, że „państwo jest teoretyczne”, że „kamieni kupa” itd. I ofiarami tego cynizmu padał naród, pozycja międzynarodowa Polski, nasz prestiż i tysiące innych spraw.

Ujawnienie akt śledztwa ws. afery taśmowej to był jakiś moment graniczny, po którym Ewa Kopacz poczuła, że dalej musi zrobić coś spektakularnego?

To są rzeczy, w sensie takim spekulatywnym, drugorzędne. Na pewno jest to kwestia wewnętrznych tarć i walk. Ale nie wchodząc w szczegóły i jakieś personalne motywy - to wszystko jest tyko dowodem na kompletną bezradność, bezduszność, cynizm i instrumentalne traktowanie narodu w wewnętrznych rozgrywkach.

Rozmawiał Marcin Wikło

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 4027474679


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CO DALEJ ????
PostNapisane: 15 cze 2015, 18:49 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31667
Zdarta płyta

Premier Ewa Kopacz w końcu musiała coś zrobić, no i zrobiła, zdymisjonowała kilku ministrów, wiceministrów, zapowiedziała, że nie przyjmie sprawozdania prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, podobno niezależnego od rządu oraz nakazała Radosławowi Sikorskiemu oddać laskę marszałkowską. Acha, przeprosiła jeszcze za taśmy, ale tylko wyborców PO i bliska była powielenia wyczynu Sawickiej z konferencji prasowej. Szkoda tylko, że czekała z tym wszystkim 12 miesięcy.

Cóż można jeszcze dodać, może tyle, że rząd gnije coraz bardziej i nie tylko od głowy, ale i od ogona. Do wyborów pozostało już tylko 4 miesiące i dymisja pani premier nie ma sensu. Niech ta formacja gnije dalej, ale trzeba bardziej pilnować Polski, aby ta ekipa nie dokonała jeszcze większych strat. Dobrze, że mamy już nowego prezydenta, który zapewne będzie tego pilnował.

Andrzej Duda prezydent – elekt wyraził zaniepokojenie sytuacją i stwierdził, że kredyt zaufania właśnie został wyczerpany i nie pomogą kolejne dymisje, powtórzył, aby w tych ostatnich miesiącach rząd nie wykonywał zmian ustrojowych, które służyłyby jedynie doraźnym celom partyjnym.

Na scenie POlitycznego teatru kolejne przetasowania, jak niektórzy mówią, zostały zrzucone z sań kolejne osoby na pożarcie. Ale czy to coś pomoże? Wydaje się, że nie. Ciekawe według jakiego klucza to zrobiono, tym razem? Jest wiele wersji. Są różne frakcje, służby wewnętrzne i zewnętrzne. Trzeba uważać, żeby się nie wplątać mimochodem w jakiś ułożony misternie przez kogoś scenariusz i nie zrobić niedźwiedziej przysługi.

To co się dzieje obecnie, było już testowane kilkakrotnie przez Donalda Tuska. Jemu się udawało otumaniać ludzi, ale Ewa Kopacz to nie Donald Tusk, dlatego pani premier zaraz po dokonaniu cięć w rządzie i nie tylko w rządzie, udała się do Brukseli po wskazówki. Już wieczorem ma powrócić do Warszawy, bo w Sejmie ważne głosowanie w sprawie powstania komisji śledczej, dotyczącej afery taśmowej. Drogo nas kosztuje ta ekipa, oj drogo.

W kręgach kelnerów mówi się, że to jeszcze nie wszystko, że na koniec trzymane są taśmy m.in. z Donaldem Tuskiem i Janem Kulczykiem oraz kompromitujące niektórych wysoko postawionych dygnitarzy filmy video, a… Bury zaciera ręce i nie pcha się przed kamery, może zapomną.
Czeka nas gorące lato i upalna jesień. Dzieje się historia. Ale kto to wszystko posprząta i jak będziemy tym razem nazywać Rzeczpospolitą, okaże się dopiero po wyborach.

Zbigniew Skowroński

http://www.kworum.com.pl/art6276,zdarta_plyta.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /