Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 31 sie 2010, 07:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Kilka słów prawdy:

Janusz Śniadek - Nie damy sobie zamknąć ust!



Przewodniczący "Solidarności" Janusz Śniadek oskarża rząd o to, że nie potrafi zapewnić obywatelom bezpieczeństwa - także tego gospodarczego. - Złudna idea taniego państwa zbiera swoje żniwo. Państwo nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom i elitom z prezydentem na czele - powiedział podczas obchodów 30-lecia Solidarności. Dodał, że "S" nie da sobie zamknąć ust mimo oskarżeń o upolitycznienie związku.
Śniadek wystąpił po przemówieniach prezydenta, premiera, Jerzego Buzka, Jarosława Kaczyńskiego i Henryki Krzywonos. Atmosfera na sali była już wtedy bardzo gorąca.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 31 sie 2010, 10:02 
Offline
Dziennikarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2010, 20:05
Posty: 432
Cytuj:
ROCZNICA POGROMU POLAKÓW NA WOŁYNIU

30-08-2010 22:07

Dziś wszyscy mówią o 30. rocznicy zakończenia strajku w Stoczni Szczecińskiej. A ja przekornie przypomnę inną datę. Niestety, dużo bardziej tragiczną.

Równo 67 lat temu doszło do tzw. rzezi wołyńskiej. Ukraińcy, a konkretnie rezuny z UPA, dopuściły się olbrzymiej masakry ludności polskiej w następujących miejscowościach na Wołyniu, na Kresach Wschodnich RP: Gaj, Budy Ossowskie, Jankowce, Kąty, Ostrówki. Warto, trzeba o tym pamiętać. Nie możemy zapomnieć o naszych rodakach bestialsko zamęczonych przez ukraińskich szowinistów. Szkoda, że polskie media w zasadzie przemilczały tę smutną rocznicę. Obowiązek pamięci o Polkach i Polakach, którzy zginęli tylko i wyłącznie dlatego, że przynależeli do Narodu Polskiego musi być naszym udziałem. Mówiąc słowami Adama Mickiewicza: jeśli my zapomnimy o nich, to Ty, Panie Boże na niebie, zapomnij o nas…


http://niezalezna.pl/blog/show/id/3070

Powinniśmy pamiętać o wszystkich rocznicach... A w mediach ciszaaaa...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 26 wrz 2010, 20:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Precz z PiSem - fanatycy na topie

Mamy właśnie dni wzniosłe i podniosłe - Kongres Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Wystąpienia, przemówienia, tudzież analizy i prognozy.
Gdy jednak zabłąkany internauta wejdzie na stronę główną Niezależnego Forum Publicystów czyli Salonu 24, z pewnością nic na temat trwającego kongresu rządzącej w kraju nad Wisłą partii nie przeczyta. Wręcz przeciwnie, mało zorientowany, będzie z pewnością miał wrażenia, że w Polsce rządzi jakiś PiS i jego prezes Jarosław Kaczyński, bo nad tym rządem pochylają się z troską przeliczni blogerzy tutaj na forum obecni. A każdy z nich w miarę swojej wiedzy, inteligencji i temperamentu krytykuje rząd i samego premiera Kaczyńskiego za cały szeregi wystąpień i występków, działań i zaniechań oraz generalnie za oderwanie od rzeczywistości, brak zrozumienia dla tęsknot i potrzeb społeczeństwa z elementarnymi włącznie (sic!) No rzeczywiście, nieciekawie to wygląda - mruknie pod nosem zabłąkany internauta przeczytawszy pobieżnie teksty umieszczone na topie strony głównej przez zatroskaną Administrację Salonu 24 - Biedna ta Polska i biedni ci Polacy- westchnie klikając na Google i pójdzie sobie stąd nie bez poczuciu ulgi. Jednak pozory mylą, o czym zabłąkany internauta zupełnie zapomniał, bo też zupełnie z innego przybłąkał się świata. Głupek jeden.

Obfitość notek impresyjno-analityczno-krytycznych na stronie głównej s24 wcale nie świadczy o tym, że w Polsce rządzi nielubiana czy zgoła znienawidzona partia PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele, tylko o tym, że rządzi hołubiona i ukochana przez światłe elity oraz oświetlany przez nie naród zupełnie inna partia, Platformą Obywatelską nie bez kozery zwana. Niestety, ku cichej rozpaczy większości społeczeństwa oraz światłych elit, Platformie Obywatelskiej jednak nie najlepiej to rządzenie wychodzi (w zaufaniu Wam powiem, że nawet fatalnie). Nie ma jednak na to zgody, nikt tego nie chce i nie może przyjąć do wiadomości, a co dopiero przystać na taki fatalizm. To wykluczone - to niemożliwe, wręcz niewyobrażalne! - o czym zresztą najlepiej świadczą publikowane co tydzień sondaże opinii publicznej.
Odpowiedzialność za wspólne sprawy i za - nie wstydźmy się tego słowa - Ojczyznę bierze jednak górę, zarówno wśród przedstawicieli światłych elit jak i mniej światłego (choć permanentnie i starannie oświetlanego) społeczeństwa. Tego nie można bagatelizować, tego nie można tolerować, trzeba ustalić gdzie leży przyczyna takiego stanu rzeczy, wskazać ją i nazwać po imieniu. Na szczęście prawie wszyscy są w tej materii zgodni. Toteż bez większego problemu ustalono, że praprzyczyną i przyczyną jest istnienie jednej partii politycznej o podstępnej: Prawo i Sprawiedliwość, z jej prezesem Jarosławem Kaczyńskim zwłaszcza, bo to on tam wszystkim rządzi i wszystko zawłaszcza.

To dopiero ten wielki obywatelski i - nie bójmy się tego słowa - patriotyczny zryw przedstawicieli naszych światłych elity, a w ślad za nimi co bardziej światłych przedstawicieli permanentnie oświetlanego społeczeństwa sprawił, że w każdej minucie powstają zaangażowane teksty, które zaangażowana Administracja Salonu 24 umieszcza na topie strony głównej tego Niezależnego Forum na szczęście w większości odpowiedzialnych publicystów. W ten sposób mamy całkiem odpowiedzialny i reprezentatywny przekrój naszego społeczeństwa, czyli zatroskanych o losy Ojczyzny szlachetnych ludzi, Polek i Polaków, poczynając od profesorów (prof. Sadurski), poprzez doktorów i magistrów, a kończąc na szarych, ale entuzjastycznych członków Platformy Obywatelskiej (Mikołaj z Gdańska). Wszyscy oni jak jeden mąż (i żona, syn i córka) pisali, piszą i będą pisać o PiSie. Niezależnie od tego, czy ta partia jest aktualnie u steru władzy, czy tylko chciałby po ten ster sięgnąć - niedoczekanie. Gdyż jak to podkreśla nieustannie i dobitnie sam przewodniczący Donald Tusk najważniejszym zadaniem, które cały czas stoi przed naszym społeczeństwem jest uniemożliwienie partii PiS powrotu do władzy.

Bądźmy więc czujni, bądźmy bezwzględni i piętnujmy PiS i jego prezesa Jarosława Kaczyńskiego, jeżeli chcemy - a przecież wszyscy chcemy, by nasz kraj nadal był zieloną wyspą mlekiem i miodem płynącą. Jeżeli chcemy, a przecież wszyscy chcemy, by został zrealizowany ambitny plan o którym wspomnaił wczoraj przewodniczący Donald Tusk:

Szef rządu zapowiedział kontynuację programu modernizacji Polski. Dodał, że jeśli Platforma będzie rządzić w następnej kadencji, to zamknięty zostanie program budowy autostrad, rozpocznie się budowa dwóch elektrowni atomowych i sieci szybkich kolei, powstanie więcej żłobków, a w każdej gminie będzie centrum sportowo-rekreacyjne - boisko "Orlik".

Wszystkim nam przecież leży na sercu zamkniecie programu budowy autostrad, leżą żłobki oraz boiska "Orlik" w każdej gminie. Bądźmy odpowiedzialni i zaangażowani, bądźmy - nie bójmy się tego słowa - fanatyczni w tym boju i nie dopuśćmy do głosu PiSu. Jako fanatycznie zaangażowani blogerzy piszmy zaangażowane teksty. Wymagajmy również stałego zaangażowania od Administracji, która te teksty będzie umieszczać na topie. To nasz wspólny obowiązek, patriotyczny - nie bójmy się tego słowa !!!

Do boju Rodacy !

PS - polecam: Jak Prezes jakość ostatniej kampanii ocenił.

http://giz3.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 28 wrz 2010, 10:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Znalezione w komentarzach na "fakt.pl"

>>> Wyobraźmy sobie sytuację, w której to rosyjski samolot z Miedwiediewem i najważniejszymi osobami w państwie rosyjskim rozbija się na terytorium Polski. Ciało Miedwiediewa wiezie się do Warszawy i tam nasi lekarze przeprowadzają sekcję. W tym czasie nasi eksperci z prokuratury biorą się do roboty i zarządzają posiekanie co większych fragmentów samolotu na kawałki. Potem ładują to wszystko na ciężarówki i zrzucają na stertę pod gołe niebo. Rosyjscy ministrowie z błagalnymi pielgrzymkami przylatują co rusz do Warszawy by zabierać po kilka tomów akt dotyczących sprawy. Pojawia się też p.o. prezydenta Władimir Putin, któremu na odwal się Tusk wręcza się kilka kartonów papierów. W tym czasie rosyjskie media chóralnie wieszczą wielki przełom w stosunkach rosyjsko-polskich, a premier Putin ogłasza, że śledztwo prowadzone jest wzorowo. Część narodu rosyjskiego próbuje w jakiś sposób uczcić zmarłego prezydenta co zostaje wyśmiane przez Niezawisimają Gazietę i telewizję Rassija 24. Mało tego rosyjskie portale internetowe sugerują, że Miedwiediew stał nad pilotem i zmuszał go do lądowania, a rosyjscy politycy z pierwszych stron gazet wyśmiewają tragicznie zmarłych. W tym czasie wrak samolotu zaczyna rdzewieć, a na miejscu wypadku znajdowane są fragmentu ciał członków rosyjskiej delegacji... <<<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 28 wrz 2010, 11:17 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 05 sie 2010, 17:08
Posty: 604
Wyobrazić to sobie możemy, ale przebieg całej historii byłby zupełnie inny...
U nich nie byłoby Tuska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 05 paź 2010, 20:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Jak pozbyć się "Boga", "Ojczyzny" i jeszcze zarobić?

Jeśli chodzi o akcje bojkotu niektórych wiodących mediów, to odnoszę się do nich dość sceptycznie.

Zważywszy, że podczas okupacji nawoływanie do bojkotu niemieckiej gadzinówki Nowego Kuriera Warszawskiego nie odniosło oczekiwanego efektu, to trudno oczekiwać od dzisiejszego ogłupionego społeczeństwa, i to w czasach pokoju, bardziej patriotycznych zachowań.

Ludzie zachowują się dość wygodnie i egoistycznie, więc zarówno w przypadku Nowego Kuriera Warszawskiego jak i Gazety Wyborczej bojkot przegrywał zawsze z nekrologami, ogłoszeniami drobnymi jak i „atrakcyjnymi” dodatkami do poszczególnych numerów.

Jak pamiętamy z filmu „Trzech kumpli”, pracownik GW Maleszka (TW „Ketman), podczas żałoby po śmierci papieża Jana Pawła II wydawał dyspozycje, aby na ten okres zrezygnować z „ostrych antypapieskich lidów”.

Jeżeli ktoś jeszcze pamięta to właśnie w tamtym okresie „rycerze wolności” z Czerskiej masowo reklamowali swój sztandarowy produkt dołączając do niego różne dodatki dotyczące życia i pontyfikatu Papieża-Polaka.

Wiadomo przecież, że pieniądze nie śmierdzą, a zwiększenie sprzedaży osiągnięte na udawanej miłości i szacunku do postaci, którą uważa się za swojego wroga jest dla tego środowiska normalką i żadnego zgrzytu moralno-etycznego zapewne nikt tam nie odczuł.

Dzisiaj w mediach szeroko reklamowany jest cykl reportaży o „cichociemnych” z dołączonym filmem dokumentalnym na DVD. Wszystko to szczęśliwcy będą mogli nabyć wraz z Gazetą Wyborczą. Problem jednak w tym, że „cichociemnym” w ich życiu i ryzykownych misjach przyświecało hasło „Bóg Honor Ojczyzna”.

Na Czerskiej zaczęto skrobać się w głowę i rozmyślać jak by tu zarobić parę groszy pozbywając się jednocześnie tego kłopotliwego „Boga” i nie mniej kłopotliwej „Ojczyzny”.

Po wielkiej burzy mózgów „Boga” zastąpiła „Młodość”, a „Ojczyznę”, „Odwaga”.

Cały cykl otrzymał współczesną parafrazę starej nacjonalistycznej, szowinistycznej i klerykalnej wersji i brzmi Młodość Honor Odwaga.

Ciekawe, co na to żyjący jeszcze „cichociemni”? Ktoś chyba wyraźnie liczy na ich podeszły wiek oraz postępującą sklerozę.

http://kokos.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 06 paź 2010, 13:01 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 05 sie 2010, 17:08
Posty: 604
JEZDEM I NIE JEZDEM

Ciekawe jaki happening przygotowuje tym razem poseł Platformy na P.(były?)

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 08 paź 2010, 18:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Nieustraszeni pogromcy pisowskich bilingów

Nie mam pojęcia dlaczego, ale w odróżnieniu od żurnalistów z Gazety Wyborczej całkiem łatwo mogę sobie wyobrazić powód, dla którego ABW potrzebowała dane o połączeniach telefonicznych niektórych dziennikarzy. Nie wiem, czy mam przypisać to mojej bujnej wyobraźni, czy też złożyć na karb słabizny imaginacyjnej ludzi z biografiami.
ABW ściągnęła np. dane o połączeniach telefonicznych Moniki Olejnik za prawie dwa lata. Nie wiadomo, do czego specsłużbom były potrzebne te informacje. Pomimo że nie mam sentymentu do tajnej policji politycznej w żadnym ustroju, potrafię na poczekaniu podać przykład jakiegoś racjonalnego motywu ich działalności. Równie dobrze potrafię sobie uzmysłowić, po co specsłużby podsłuchują prominentnych polityków - zresztą po aferze hazardowej Platformy Obywatelskiej, to żadna sztuka, każdy widzi taką potrzebę.
W całym tekście Wojciecha Czuchnowskiego kilkanaście razy użyto słów inwigilacja, kontrola operacyjna i podsłuch w różnych odmianach i przypadkach. A prawie na samym końcu tekstu redaktor z głupia frant oznajmia, że nie wiadomo, czy za żądaniem bilingów szedł również podsłuch. Zarówno ABW, jak i CBA zaprzeczyły, że numery dziennikarzy były objęte kontrolą operacyjną. Więc żeby dopełnić groteski, gazeta jako dowód, że było inaczej, podaje wykaz zleceń służb na bilingi: - Jest to tabela zleceń, które służby składały, by dostać dane o połączeniach oraz wykaz logowań w stacjach bazowych BTS pozwalający prześledzić, gdzie i kiedy znajdował się abonent. Jeszcze inne z groźnych memento Gazety Wyborczej, że służby wykorzystują prawo, nadaje się do kącika humoru zeszytów szkolnych: służby specjalne(...)wykorzystują przepisy ułatwiające im dostęp do połączeń telefonicznych i wykazów rozmów, aby tropić dziennikarskie źródła informacji.
Organ z ulicy Czerskiej od lat pisze sagę o podsłuchach, zwłaszcza z okresu rządów PiS – widocznie te były najgroźniejsze. Jakby mimochodem wspomina się, że śledztwo umorzono w pełni rozkwitu rządów Platformy Obywatelskiej, a zapotrzebowanie na bilingi składało ABW już za szefostwa Krzysztofa Bondaryka. A przecież jego na to zaszczytne stanowisko powołał liberalny premier w ramach szeroko rozumianej polityki miłości.
Gazeta ma generalnie kłopoty z sojusznikami w walce z podsłuchami, bowiem zmieniają się oni w zależności od punktu widzenia. Jeszcze niedawno w tekstach Ewy Siedleckiej na te tematy sojusznikiem było ABW, które wspólnie ze starszym kolegą Januszem Zemke z Komisji Służb Specjalnych zebrali coś ponad dziewięćdziesiąt przypadków rzekomo nielegalnych podsłuchów za czasów rządu PiS. Niestety, wrogie siły w prokuraturze zniweczyły tę herkulesową robotę i umorzyły wszystko jak leci.
Wtedy Siedlecka pisała, że prawo jest w Polsce tak skonstruowane, że nie da się udowodnić nadużywania podsłuchów, a prokuratura sama jest zainteresowana, żeby podsłuch można było stosować jak najszerzej. Mnie to bardzo zaintrygowało wówczas, kto w III RP takie prawo skonstruował, że nie da się udowodnić jego nadużywania? Niestety, pozostałem osamotniony w swoich dociekaniach, bo redaktor Siedlecka jakoś nie pociągnęła tego wątku. A szkoda, bo warto byłoby wiedzieć, gdzie były elity III RP, gdy knuto te złowrogie paragrafy.Nie było przecież tak, że przyszedł Kaczyński z Ziobrą i szachu machu, mamy takie prawo, że IV RP może być bezkarna, hulaj dusza, piekła nie ma. To już dwadzieścia lat transformacji, jak z bicza strzelił, gdzie oni byli przez cały ten czas: Zoll, Filar, Safjan, Sadurski, Gardocki, Winczorek, Stępień, Widacki i inni? Co oni tylko jęzory w mediach strzępią, żadnego wpływu nie mieli? Cóż to za elity, co nie mają wpływu?
W teraźniejszej odsłonie wojny z inwigilacją dziennikarzy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego występuje jako ciemna strona mocy, gdyż nie przyznała się w oficjalnych pismach, że stosowała kontrolę operacyjną. Z kolei niezależna obecnie prokuratura jest podzielona na stronnictwo „wrednych”, umarzające dochodzenia oraz stronnictwo „anielskich", które próbuje dochodzić sprawiedliwości. I tak wredni odsunęli od śledztwa stronę anielskich reprezentowaną w artykule przez prokuratora Marcina Baworowskiego, który zebrał „najważniejsze dowody”. A kiedy już Baworowski poszedł sobie precz, to dwukrotnie rok po roku - w 2009 i 2010 – wredni śledztwo umorzyli. Z tym że granice podziału są nieostre, gdyż według Wyborczej służby wprowadzają w błąd wszystkich jak leci, zarówno sądy, jak i prokuratorów, bez wyjątku.
Pod względem martyrologicznym najbardziej ucierpiała Monika Olejnik, gdyż ABW aż trzykrotnie – o zgrozo! - wystąpiła o dane na temat jej połączeń. Jeśli tak dalej pójdzie, to zostanie do nieba porwana na wozie ognistym jako męczenniczka za wolność mediów. I będziemy do niej pościć. Na szczęście w wyniku tych knowań żadnego uszczerbku nie doznała jej kariera doczesna, czego jesteśmy na co dzień świadkami. Taka ciekawostka. Widocznie nasze służby są jeszcze za słabo wprawione, żeby jej na poważnie zaszkodzić. Gdzie im tam do ruskich!
Ten odcinek sagi o podsłuchach klasycznie podsumowała Ewa Milewicz: co obecny rząd zrobił - i czy w ogóle coś zrobił - aby dziennikarze nie byli podsłuchiwani, aby nie byli poddawani "kontroli medialnej", takiej jak za czasów PiS? Czyli można powiedzieć, że chcieli bezstronnie i obiektywnie, a wyszło jak zawsze.

http://seaman.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 01 lis 2010, 17:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Media i politycy. O szacunku dla zmarłych.

"Wszystkich Świętych" to dzień smutny. Wspominamy zmarłych: kiedyś bliskie, ważne dla nas osoby. Czasem wywołuje to szczery, przyjemny uśmiech, który jednak szybko ustępuję, bo jesteśmy świadomi, jak brutalna jest rzeczywistość i przyszłość. Skazani na pustkę, której zapełnić się tak naprawdę nie da. Tylko osoby silnej wiary, są w stanie docenić ziemski koniec, potraktować go w kategoriach nowego otwarcia, lepszej perspektywy. Większość nieuchronnością śmierci jest przerażona, odpycha te myśli gdzieś daleko, poza doczesność.

Dziś tych myśli odepchnąć się nie da...


Rok 2010 był dla moich rodaków czasem wybitnie bolesnym (wiem, jeszcze trwa, ale już możemy pokusić się o pierwsze podsumowania). Opatrzność Polski znów nie oszczędza, romantyczny, cierpiętniczy patos (mesjanizm) zagościł w świadomości społecznej. Na krótko, za krótko.
Narodowe rekolekcje dość szybko i sprawnie zostały przygaszone przez salon. Ośrodki propagandy zaczęły pracować pełną parą, nie zawiodły "autorytety".

Wielu intelektualistów zobaczyło w wydarzeniach z 10 kwietnia jednostkową wartość, szansę na odświeżenie pamięci o symbolu- Katyniu, jego promocję. Mówiło się także o przełomie w stosunkach polsko-rosyjskich, o pojednaniu. Raziło mnie to podejście: chwilę po tragedii nie można składać deklaracji o płynących z niej profitach, pewne rzeczy muszą nastąpić samoistnie.
Nie mam w tym momencie na myśli stonowanego przemówienia J. Kaczyńskiego skierowanego do Rosjan. To był głos brata poległego Prezydenta, głos potrzebny i szczery. Stanowił reakcję na odruchy solidarności społeczeństwa rosyjskiego, ludzkie gesty.
Najgłośniej o konieczności pojednania władz polskich z kremlowskimi mówili intelektualiści związani z różowym salonem, robili to jeszcze w dniu katastrofy, jeszcze przed formalnym stwierdzeniem zgonu Prezydenta RP. Ów podszepty brzmiały dwuznacznie, stanowiły niewątpliwą wskazówkę, jak powinien postąpić rząd polski w będących następstwem katastrofy kontaktach z Miedwiediewem i Putinem. Skoro pojednanie to na warunkach...wiadomo czyich...

Istniało naturalne oczekiwanie, że nagła, tragiczna śmierć przedstawicieli polskiej elity wojskowej i politycznej, na czele z Prezydentem RP, wywoła niezbędne refleksje, nastąpi opamiętanie, będące wyrazem szacunku dla ofiar katastrofy smoleńskiej. Oczekiwanie to dotyczyło zwłaszcza klasy politycznej i mediów.

Dziś, nieco ponad pół roku po tragedii, wiemy jak płonne ono było. Polskie elity, zwłaszcza polscy politycy oblali ostentacyjnie lekcję z 10 kwietnia. Zamiast iść za głosem narodu, który pokazał, że w trudnych dla państwa dniach potrafi się zjednoczyć, wybrali niespotykaną dotychczas walkę, kontynuację wyniszczającej wojny polsko-polskiej.

Winni są wszyscy politycy, ale winę tą trzeba miarkować, tego wymagają fakty, ludzka przyzwoitość.
Rząd, Platforma Obywatelska i personalnie Bronisław Komorowski wykonali wiele gestów złej woli. Chodzi nie tylko o słowa, które padały z ich ust na temat poległego L. Kaczyńskiego przed 10 kwietnia (, wtedy można je było kulawo tłumaczyć krytyką prezydentury), mam na myśli przede wszystkim to, co mówiło się na temat Prezydenta po jego tragicznej śmierci. Szef PIS nie powiedział złego słowa na temat ś.p. S. Karpiniuka, G. Dolniaka, J. Szmajdzińskiego, etc. Zmarłym należy się szacunek, o zmarłych mówi się dobrze, albo w ogóle. Przynajmniej tuż po śmierci. Rzecz wydawałoby się oczywista.

Ile złego w ciągu pół roku po tragedii powiedzieli/napisali o poległym L. Kaczyńskim, gen. Błasiku, S. Skrzypku, P. Gosiewskim politycy PO i ich akolici z mediów? Wszyscy wiemy. Palikot kłamiąc twierdził, że Prezydent był pijany, że wywierał niedozwolone naciski na pilotów. Wałęsa rzucił, że jedynym osiągnięciem L. Kaczyńskiego było to, że zginął. Redaktor Paradowska piała z zachwytu nad żartem, że duch Gosiewskiego był widziany na peronie we Włoszczowej, a jeszcze wczoraj portal wprost.pl (a za nim gazeta.pl) opisywał w negatywnym świetle gen. Błasika. Tego rodzaju przykłady można mnożyć w nieskończoność.

Jak byście szanowni czytelnicy reagowali w tej sytuacji będąc rodzinami ofiar? Milczelibyście?

Kult, szacunek dla zmarłych to wartość, postawa warta pielęgnacji. Z resztą to nie tylko domena ludzi: np. stwierdzono, że słonie często odwiedzają kości swoich zmarłych krewnych, dotykają je trąbami, w ten sposób "oddają im cześć".
Niestety z bardzo cynicznych powodów nie potrafią szanować zmarłych politycy PO. Jest to wyjątkowo gorszące biorąc pod uwagę, że chodzi o najważniejsze osoby w państwie: Prezydenta RP, posłów na Sejm, szefów najważniejszych instytucji w państwie. Koledzy D. Tuska nie walczyli z politycznymi przeciwnikami, na cel obrali sobie duchy poległych. Rozmiar tragedii smoleńskiej i jej okoliczności wymagał szczególnej delikatności, swoistego kultu, stworzenia atmosfery świętości.

Zamiast niej salon z Palikotem (protegowanym Tuska i Komorowskiego) na czele zgotował nam piekło. Pamiętajmy o tym oddając dziś cześć poległym pod Smoleńskiem.


http://chinaski.salon24.pl/245161,media ... a-zmarlych


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 04 lis 2010, 11:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Zerowa wiarygodność dziennikarzy

RMF FM: Poseł PSL Leszek Deptuła nie dzwonił do żony z pokładu Tu-154 w momencie katastrofy - dowiedzieli się dziennikarze śledczy RMF FM. Media cytują zeznania żony posła PSL, który zginął w Smoleńsku. Miała ona zeznać, że mąż nagrał sie na skrzynkę pocztową jej telefonu w momencie katastrofy. Jak jednak ustalili nasi dziennikarze, takiego telefonu nie było. Jest za to inne nagranie. Prokuratura przeanalizowała billingi obydwu telefonów i stąd wiadomo, że fizycznie takiego połączenia nie było. Prokurator Zbigniew Rzepa potwierdził tę informację. Wiadomość w telefonie pani Deptuły pochodzi od osoby, która dzwoniła z terytorium Polski - powiedział.


Duet dziennikarzy: Krzymowski i Dzierżanowski, wprowadzili opinię publiczną w błąd, jeśli rzeczywiście RMF potwierdziło te ustalenia w prokuraturze. A to oznaczałoby ogromną kompromitację "Wprost". Do żony śp. posła Deptuły dzwonić miał nie on w trakcie tragicznego lotu czy po katastrofie, a być może znajomy - w każdym razie osoba z Polski. Wrzutka dziennikarzy każe zastanowić się nad wiarygodnością ich doniesień. Nie tylko jednak ich, ale też reszty, która milcząco przyjmowała przez parę dni szokujące ustalenia.

Przede wszystkim - o zeznania żony, Krzymowski z Dzierżanowskim, nie pytali w prokuraturze, wiedząc, że ta i tak postawi im zarzuty. Musieli mieć też świadomość, że publikują wobec tego niesprawdzonego newsa. Szkodząc przy tym ewentualnie tym, którzy są najbardziej zainteresowani pracami prokuratury, czyli rodzinom ofiar. Jak się nieoficjalnie dowiedziałem, ogromne ilości tomów akt "wędrują" do dziennikarzy w Warszawie. W ich posiadanie weszli nie tylko Krzymowski i Dzierżanowski. W związku z tym, treść zeznań żony śp. posła PSL była sporej części dziennikarzy po prostu znana. Jednak nikt nie odważył się ich opublikować. I tu wchodzą w grę dwa warianty - albo nie chcieli ryzykować kompromitacją lub też sprawdzili w prokuraturze wcześniej, czy rzeczywiście śledczy potwierdzają ustalenia.

Szkody, jakie wyrządzili dziennikarze opinii publicznej, rodzinom ofiar i sobie, są ogromne. Do mediów może mniej wyciekać z kolejnych tomów akt, podobno dużo ciekawszych. A polityka informacyjna prokuratury wojskowej jaka jest - każdy widzi. Dziennikarz ma obowiązek sprawdzić informację przed jej publicznym podaniem. Tylko tego typu przecieki można uznać za wiarygodne, czego uczy też ten przypadek. Zastanawialiśmy się w Salonie24, jak to możliwe, że TVN24 nie komentuje wrzutki "Wprost". Wytłumaczenie, jakie się nasuwa, jest następujące: dziennikarze tej stacji znali treść zeznań żony śp. Deptuły i dostali być może nawet te same akta. Idąc tropem teorii spiskowej, zaryzykuję stwierdzenie, że wpuszczenie w maliny nie tylko opinii publicznej, ale dziennikarzy "Wprost", miało na celu ich skompromitowanie i dostarczenie argumentów dla Lisa, by pozbyć się Krzymowskiego, który przecież ostał się po czystkach jako jeden z nielicznych ze starego zespołu.

Ta historia pokazuje, że wiarygodność dziennikarzy spadła niemal do zera. Odtąd nie będę miał zaufania do żadnej wrzutki, nawet, jeśli zostanie napisany tekst na podstawie "kopiuj-wklej" z zeznaniami. Krzymowski i Dzierżanowski mogą mieć teraz bardzo poważne kłopoty. A my dużo mniej wiedzieć.

http://wszolek.salon24.pl/245866,zerowa ... iennikarzy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 09 lis 2010, 13:46 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 05 sie 2010, 17:08
Posty: 604
Lansowanie "polskiej Angeli Merkel". Genialni polscy "dziennikarze" ocenili jej szanse na 35 % poparcia. Nowa zadyma w polityce?

http://fronda.pl/news/czytaj/terlikowsk ... geli_merke


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 09 lis 2010, 14:43 
Offline
Dziennikarz

Dołączył(a): 15 lip 2009, 22:09
Posty: 385
Alko,to dobra ilustracja dla tytułu tego wątku. bo otóż Angela Merkel nie jest tu wspomniana, jako synonim zdrowego patriotyzmu gospodarczego. W przypadku Niemiec napiszę - nacjonalizmu( bez zabarwienia pejoratywnego).
Angela została użyta tu ,jako gadżet. Gadżet wspomagający awanturę pt.Kluzik- Rostkowska. Bez takiego wspomożenia mediów p.Joanna przestałaby być gwiazdą po 24. godzinach.
A tak zastępuje Palikota w wydobywaniu najniższych instynktów z naszego, dobrego przecież, narodu. Cieszy się jednodniowym poparciem sondażu ,,wykonanego na próbie 1490 Polaków". Takiej sondzie, w której dzwoni się do ciągle tych samych (a jak się nie zastanie, to się zmyśli).
Tak, prawdziwa Angela Merkel powinna być przykładem, jak się ogrywa innych dla dobra swojego narodu. Za przykład najprostszy niech posłuży jej obrona stoczni w Rostocku przed konkurencją stoczni w Szczecinie. Głupia Kluzik, głupsza niż myślałam. Szkoda.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 09 lis 2010, 18:03 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2572
Alka napisał(a):
Lansowanie "polskiej Angeli Merkel". Genialni polscy "dziennikarze" ocenili jej szanse na 35 % poparcia. Nowa zadyma w polityce?

http://fronda.pl/news/czytaj/terlikowsk ... geli_merke

nie to tylko "rozowy salun" rogrywać chce PIS
lapy precz od PISU
a nieszczęsna Joasia...? uwierzyła kłamcom i judaszom
ale to juz jej problem ja mam natomiast inny związany z nia
od dawna piszę sobie,ze "krol jest nagi,czyli cesarz,zwany słoneczkiem" a tu joasia
wyskakuje,ze ona dopiero pokaże jak nagi jest krol..........no pani JO
ale ktory,czy wciąz ten sam,tzn Tusk,czy nie......nie czytała pani bajek Andersena,a szkoda......


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 10 lis 2010, 22:03 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 05 sie 2010, 17:08
Posty: 604
Beta napisał(a):
Alko,to dobra ilustracja dla tytułu tego wątku. bo otóż Angela Merkel nie jest tu wspomniana, jako synonim zdrowego patriotyzmu gospodarczego. W przypadku Niemiec napiszę - nacjonalizmu( bez zabarwienia pejoratywnego).
Angela została użyta tu ,jako gadżet. Gadżet wspomagający awanturę pt.Kluzik- Rostkowska. Bez takiego wspomożenia mediów p.Joanna przestałaby być gwiazdą po 24. godzinach.
A tak zastępuje Palikota w wydobywaniu najniższych instynktów z naszego, dobrego przecież, narodu. Cieszy się jednodniowym poparciem sondażu ,,wykonanego na próbie 1490 Polaków". Takiej sondzie, w której dzwoni się do ciągle tych samych (a jak się nie zastanie, to się zmyśli).
Tak, prawdziwa Angela Merkel powinna być przykładem, jak się ogrywa innych dla dobra swojego narodu. Za przykład najprostszy niech posłuży jej obrona stoczni w Rostocku przed konkurencją stoczni w Szczecinie. Głupia Kluzik, głupsza niż myślałam. Szkoda.


Beto, poruszyła Pani 2 sprawy: patriotyzm i nacjonalizm oraz sondaże.
Nacjonalizm w wydaniu nazistowskim to oczywiście zjawisko godne potępienia. Nie posądzam Angeli Merkel o ten rodzaj nacjonalizmu. Widzę ją jako przykład patriotyzmu niekoniecznie w wydaniu niemieckim. Daj Boże, abysmy mieli także takich patriotów w Polsce, działających dla Polski. Nie znaczy to, abym uważała, że takich patriotów nie mamy. Ale rzecz dziwna - patriotyzm polski jest utożsamiany z nacjonalizmem. A to już be.
Chyba najbardziej opluwanym jest "nacjonalista" Dmowski...
Drugą sprawą jest sprawa sondaży.Całkowicie się z Panią zgadzam, bo nie wierzę w uczciwość tych sondaży. Wyobrażam sobie podobnie jak Pani, a może nawet idę dalej. Podejrzewam, że jest grupa wybranych do tego celu osób i ona udaje opinie Polaków. Wyniki są z góry założone i to jest po prostu MANIPULACJA.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Hipokryzja w mediach i w polityce
PostNapisane: 16 lis 2010, 12:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31715
Młodzież Wszechpolska Masakruje napieralskiego



Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /