Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 595 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 24 sty 2012, 09:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
A tu są konsekwencje wrogiej wobec Krzyża postawy Nycza, który dał przykład jak Kościół sam sprząta po sobie Krzyże z miejsc publicznych. Teraz platformianym dzikusom łatwiej jest zabrać się za inne Krzyże.

Apel o poszanowanie wartości

Po raz kolejny ks. bp Edward Frankowski, biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej, zaapelował o poszanowanie krzyża i wartości chrześcijańskich. Swój apel skierował w czasie Eucharystii sprawowanej w intencji rozwiązania sytuacji na osiedlu Młodynie, gdzie z tzw. Kokoszej Górki nakazem sądu ma zostać usunięty krzyż.
Nie pomagają sprzeciw mieszkańców i prośby kierowane do prezydenta miasta. W homilii ks. bp Edward Frankowski wspominał m.in., jak podczas jego pracy duszpasterskiej w Stalowej Woli władze komunistyczne często usuwały krzyże. Ksiądz biskup nawiązał również do czytanego w kościołach oświadczenia Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski dotyczącego odmowy przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji obecności Telewizji Trwam na tzw. multipleksie. Prosił o wsparcie modlitewne w tej intencji.
Po Mszy św. w sali parafialnej odbyło się spotkanie opłatkowe. Jego organizatorami byli: proboszcz ks. Jerzy Warchoł oraz Terenowe Biuro Radia Maryja w Stalowej Woli.

MB

http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... 24&id=main


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 mar 2012, 12:53 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
zastanawiałem się,czy ten temat nie powinien trafić do wątku o kibicach piłkarskich, ale sądzę że bardziej odpowiedni jest wątek dotyczący walki o Krzyż.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/24699-na ... a-koscioly

Pozornie to tylko głupi bełkot jakiegoś komucha - ale jest to chyba próba otwarcia kolejnego pola w wojnie o Krzyż - i nie tylko.

Mam nadzieję,że właśnie kibice odpowiednio zareagują.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 mar 2012, 13:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
PZPN najpierw uderzył w jedno polskie godło - w orła, a teraz uderza w drugie polskie godło, czyli krzyż. To wszystko jest szwabska i żydowska robota, by dać Polakom znać, że nie są u siebie, że nawet własnych symboli narodowych nie wolno im eksponować. Jak za hitlerowskiej okupacji.

Jestem pewien że PZPN robi to na ciche polecenie ludzi z PO - z własnej inicjatywy takich numerów by nie robili. Ludzi z PZPN interesują tylko pieniądze - bezczeszczenie polskich symboli narodowych interesuje tylko szwabów z PO.

A tzw. treści ksenofobiczne, czyli sławiące naród, naszą historię i patriotyzm Polacy w ramach walki z okupantem muszą wnosić teraz na stadiony podczas Euro, by pokazać przed kamerami całego świata, że Polska jest pod okupacją. Tak jak w PRLu wywieszano transparenty z napisem "Solidarność".

Stadiony i inne miejsca publiczne jak najbardziej są miejscami dla wyrażania uczuć religijnych i narodowych - szczególnie wtedy, gdy imprezy są międzynarodowe. Zawsze tak było, od kiedy istnieje futbol, że na stadionach wyrażano uczucia nie tylko związane z futbolem - tylko w krajach totalitarnych nie wolno na stadionach wyrażać poglądów politycznych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 mar 2012, 16:24 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
tu pojawia się jeszcze jeden problem: wprowadza się jakieś milicyjne regulaminy, którymi usiłuje się ograniczać to co obywatelom gwarantuje Konstytucja.
Ale co tam jakiemuś ochroniarzowi Konstytucja - on ma stosować regulamin...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 18 cze 2012, 07:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Kradzież krzyża pod osłoną nocy

Na Kokoszej Górce w Stalowej Woli już nie ma krzyża. Został skradziony w nocy z piątku na sobotę.

Jak udało się ustalić, krzyż na swoją prywatną posesję przeniósł Czesław Krzysztof Obara, który wcześniej zgłosił chęć usunięcia krzyża za przysłowiową złotówkę. Mieszkaniec Stalowej Woli znany jest ze swoich ateistycznych poglądów. Informację o kradzieży krzyża potwierdza policja. Zawiadomienie o przestępstwie złożył jeden z księży z parafii pw. Opatrzności Bożej w Stalowej Woli.
- Mężczyzna krzyż postawił w swoim ogrodzie. Tłumaczył nam, że zabrał go, by uchronić krzyż przed zniszczeniem - powiedział Paweł Międlar, rzecznik podkarpackiej policji. Funkcjonariusze wszczęli w tej sprawie postępowanie. Wiadomo, że Czesław Obara zgłosił się już na policję, gdzie złożył wyjaśnienia. Mężczyzna podkreśla, że bez sądu krzyża nie odda. Jednocześnie informuje, że w najbliższym czasie uda się do swojego proboszcza, żeby wykreślił go z ksiąg kościelnych. - Obara wmurował krzyż pod swoim domem w innej gminie - około 15 km od Stalowej Woli. Deklaruje, że jest osobą niewierzącą i chce wystąpić z Kościoła. Na pewno nie zrobił więc tego w dobrej wierze, choć mówi, że chce zakończyć konflikt. Moim zdaniem, krzyż stał się tu przedmiotem zabawy, a Obara traktuje go przedmiotowo. To bardzo trudna sprawa, a my czujemy się bezsilni. Mamy tylko nadzieję, że kwestia ta zostanie jak najszybciej wyjaśniona - podkreśla radny PiS Lucjusz Nadbrzeżny. Dodaje, że może krzyż, o który tak długo toczy się walka w Stalowej Woli, stanie się narzędziem nawrócenia tego, który pod osłoną nocy go wykradł.
Z całej sytuacji wydaje się zadowolony Marian Pędlowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Stalowej Woli, który zapowiedział, że w związku z zaistniałą sytuacją postępowanie w sprawie krzyża umorzy, a tytuł wykonawczy z urzędu skarbowego, który nakazał ściągnięcie 4 tysięcy złotych z parafii pw. Opatrzności Bożej, wycofa. Walka o pozostanie krzyża na osiedlu Młodynie zaczęła się właściwie zaraz po jego ustawieniu w 2009 roku. Wszystko za sprawą miejscowych władz, które chciały go usunąć z miejsca, gdzie miał powstać kościół pw. ks. Jerzego Popiełuszki. Sprawę wielokrotnie opisywaliśmy na łamach "Naszego Dziennika".

Małgorzata Pabis

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=wi03.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 26 cze 2012, 06:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Demokracja według Palikota

Posłowie Ruchu Palikota chcą skierować pozwy przeciw Sejmowi o naruszenie ich dóbr osobistych. Twierdzą oni, że dobra osobiste posłów ateistów narusza krzyż wiszący w sali obrad Sejmu, zagrażając ich wolności sumienia i wyznania. W kategoriach prawnych taka argumentacja nie może się obronić, co potwierdza m.in. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Lautsi i in. v. Włochy (nr skargi 30814/06).
Także w świetle prawa polskiego należy przyjąć, że krzyż wiszący w sali Sejmu nie może w żaden sposób naruszyć dóbr osobistych człowieka, gdyż jest on symbolem religijnym legalnie zarejestrowanej wspólnoty kościelnej, w tym przypadku Kościoła katolickiego. Ponadto krzyż jest wyrazicielem pewnych wartości, które w naszym państwie są aprobowane przez zdecydowaną większość obywateli. Jego obecności w przestrzeni publicznej nie neguje także większość parlamentarna. Działania zapowiadane przez posłów Ruchu Palikota nie mogą przynieść oczekiwanych przez nich rezultatów, dlatego też należy uznać, że jest to jedynie kolejna prowokacja polityczna. Ta partia po raz kolejny pokazuje, że nie rozumie, na czym polega idea demokracji, tolerancji, wolności, a nawet idea prawa. Gdyby przyjąć, że poszczególne jednostki mogą w jakiś sposób czuć się dyskryminowane tylko przez to, że nie akceptują pewnych wartości lub zachowań innych osób, to można stwierdzić, że Ruchowi Palikota bliżej do partii anarchistycznych niż demokratycznych. W społeczeństwie pluralistycznym, które charakteryzuje różnorodność poglądów, zawsze znajdzie się jednostka niezadowolona z przyjętego przez większość systemu wartości. Gra nienawiścią do określonej grupy społecznej, w tym wypadku katolików, to zbijanie krótkotrwałego kapitału politycznego. Ruch Palikota postępuje zgodnie ze starą zasadą propagandy, jeśli znajdziemy jakiegoś wroga, to wokół działań przeciwko niemu uda nam się zbudować wspólnotę. Są to jednak zachowania destrukcyjne społecznie i w dalszej perspektywie nie należy im wróżyć ani sukcesu, ani większego poparcia. Symptomatyczne, że Ruch, który w hasłach i na billboardach wyborczych deklarował, że najważniejsza jest gospodarka, faktycznie koncentruje się wyłącznie na walce z Kościołem.

dr Sławomir Hypś

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=wi07.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 09 lip 2012, 17:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Mocna i ważna homilia biskupa Libery w obronie krzyża Jaki kolejny Wielki Brat zaczyna usadawiać się u nas, w nas

Homilia Biskupa Płockiego Piotra Libery wygłoszona 11 listopada 2011 r. w bazylice katedralnej w Płocku. Podajemy skrót za Portalplock.pl:

Chętnie mówi się w tych dniach o kryzysie Kościoła, o tym, że jest on rzekomo największym przegranym tegorocznych wyborów. Ale to nie Kościół, którego nawet „bramy piekieł nie przemogą”, jest przegrany! On pochyla się dzisiaj z bólem nad Polską i pyta:


Ojczyzno Umiłowana, co z Tobą się dzieje kilka miesięcy po beatyfikacji Jana Pawła II, któremu tyle obietnic jak córka ojcu składałaś w tamte dni? Czemu ci, których już biblijna Księga Mądrości tak dosadnie nazywa, zaczynają nadawać główny ton rozmowie o Tobie, wracając do wyświechtanych haseł o zdejmowaniu krzyży, o związkach partnerskich, o potrzebie zmiany prawa aborcyjnego, o rzekomym niepłaceniu podatków przez księży (przypomnę, że księża płacą zarówno podatek na państwo, jak i podatki wewnątrzkościelne), o konieczności usunięcia lekcji religii ze szkół?


Czy nie słyszeliśmy już kiedyś tych haseł? Tylko że wtedy był u nas system totalitarny, narzucony przez Wielkiego Brata ze wschodu! Co więc dzieje się dzisiaj? Jaki kolejny Wielki Brat zaczyna usadawiać się u nas, w nas? I czy to nie na tym podłożu rodzą się takie zachowania, jak te przebranego za księdza młodego płocczanina, który zadaje na Tumskiej obsceniczne pytania przechodniom, filmuje te sceny i publikuje w lokalnej Telewizji Internetowej? Co na ten temat żona tego człowieka, której przyrzekał miłość i uczciwość w płockiej farze? Co na ten temat on sam? Ktoś powie:

nie róbmy mu reklamy, machnijmy ręką, to zwykła zabawa....

Czy jednak ten ślub kościelny i związana z nim przysięga były też jedynie zabawą, spektaklem?

Czy nie ma żadnej granicy, której przekroczenie kończy się nie tylko samowykluczeniem z Kościoła, ale i z grona ludzi honoru? Czy znieważenie sutanny nie jest czymś analogicznym do znieważenia żołnierskiego munduru? Czy sutanna Księdza Skorupki spod Ossowa, zakrwawiona sutanna Jana Pawła II, sutanna Księdza Jerzego wydobyta z nurtów Wisły nie ma już żadnego głębszego znaczenia?

Czy w Polsce 2011 roku wszystkie wartości, symbole, autorytety wolno ośmieszyć, a ośmieszenie to uznawać za show, happening, reklamę? A może takie zachowania i przyzwolenie na nie stanowi część jakiejś większej całości, skoro z naszego rynku zaczynają znikać ostatnie niezależne wobec dominującego nurtu liberalnego gazety, programy telewizyjne i tygodniki? A może to wszystko wpisuje się w jakiś świadomie tworzony program dla Polski? No, bo to tak dobrze ośmieszyć, ukazać moralną słabość kraju, z którego pochodził „największy wróg” dla wielu środowisk niewiary – Błogosławiony Papież Jan Paweł Wielki? No, bo to tak wygodnie uderzyć w kraj, z którego według objawień św. Siostry Faustyny ma wyjść iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Jezusa Chrystusa!

Tak, wiem - to są mocne słowa w ustach dobrodusznego, zazwyczaj uśmiechniętego biskupa Piotra. Chcę jednak, żeby właśnie dzisiaj, 11 listopada 2011 roku, wybrzmiały one na Tumskim Wzgórzu w Płocku, jednej z najstarszych stolic naszej Ojczyzny! I żeby zostały wysłuchane!

Wierzcie mi, Kochani nie uprawiam czarnowidztwa ani „strategii podejrzeń”. Oto prosty dowód: kto z nas tak naprawdę zna historię sejmowego krzyża??

Ale nie tę tak chętnie opowiadaną przez główne media: o potykającym się i spadającym z krzesła pośle
AWS podczas wieszania tego krzyża. Żeby ją dobrze zrozumieć, cofnijmy się wpierw nie do tamtej nocy z października 1997 roku, ale do pierwszej połowy XVII wieku, a więc do czasów, kiedy to (podam tylko kilka przykładów): odbywała się kanonizacja św. Kazimierza - syna króla Kazimierza Jagiellończyka; kiedy to jeden ze świetnych rodów Rzeczpospolitej rozpoczynał budowę wymownej Kalwarii, nazwanej od imienia tego rodu Zebrzydowską; kiedy to, a dokładnie 4 lipca 1610 roku, wojska hetmana polnego Stanisława Żółkiewskiego odnosiły wielkie zwycięstwo nad wielokrotnie liczniejszą armią moskiewską pod Kłuszynem; kiedy Rzeczpospolita zdobywała w 1611 roku Smoleńsk i zwyciężała w 1621 roku pod Chocimiem; kiedy w Toruniu miało miejsce Colloquium charitativum – rozmowa miłości z reformatorami - wyjątkowy w całej Europie przykład tolerancji i woli dialogu. Marszałkiem sejmu i wielkim kanclerzem Rzeczpospolitej był wtedy światły doradca królewski Jerzy Ossoliński. Towarzyszył on księciu Władysławowi, późniejszemu królowi, w wyprawie moskiewskiej; w 1633 r. odbył słynny wjazd do Rzymu dla podkreślenia związków Rzeczpospolitej, a szczególnie nowo wybranego króla Władysława IV ze Stolicą Apostolską; w roku 1645 zaś przewodniczył wspomnianemu Colloquium charitativum. Dodam, że znał także Mazowsze – często je przemierzał. W swojej młodości kilka lat pobierał nauki w sławnym kolegium jezuickim w naszym Pułtusku, a w owym poselstwie do Wiecznego Miasta miał kilku rycerzy i kanoników płockich.

To właśnie kanclerz Ossoliński, w tymże roku 1645, ze znakomitego złoża dębu i hebanu ufundował ołtarz Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boskiej na Jasnej Górze. Na tym ołtarzu ojciec Augustyn Kordecki będzie potem sprawował Najświętszą Ofiarę, gdy Jasną Górę będą oblegać Szwedzi. Przy hebanowym ołtarzu Ossolińskiego będzie biło serce narodu, gdy Polska na 150 lat zostanie zmazana z mapy Europy przez zaborców. Przy tym ołtarzu, olśniewającym majestatyczną urodą, przez długie wieki będą się modlić tłumy pielgrzymów. Tutaj będzie klękał marszałek Józef Piłsudski i generał Józef Haller. Tu w macierzyńską niewolę Maryi będą oddawali naród prymasowie Hlond i Wyszyński. Tu swoje pielgrzymie kroki będzie kierował Błogosławiony Papież Jan Paweł Wielki.

Nie zapominajmy - do dziś ten właśnie ołtarz – ołtarz fundacji marszałka Sejmu i kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego zdobi kaplicę jasnogórską. Podczas niedawnej jego renowacji konserwatorzy wymienili fragmenty starego hebanu. Omodlone przez Papieża, królów, hetmanów, wodzów, marszałków i tłumy pielgrzymów drewno zostało jednak zachowane.

Gdy nieco później grupa posłów zwróciła się do przeora paulinów z prośbą o ofiarowanie krzyża do sali plenarnej Sejmu, tak by krzyż ten mógł tam powrócić po przeszło półwieczu nieobecności, podjęto decyzję, że do jego wykonania zostanie użyte to właśnie drewno - heban z ołtarza Kaplicy Cudownego Obrazu. Dalej wszystko toczy się już szybko: 18 października 1997 r. delegacja parlamentu odbiera krzyż z rąk ojców paulinów. Senator Ligia Urniaż-Grabowska, współpracująca w stanie wojennym z Prymasowskim Komitetem Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom, lekarka opiekująca się Barbarą Sadowską po zabójstwie jej syna Grzegorza Przemyka, obserwatorka z ramienia Episkopatu Polski podczas procesu zabójców księdza Jerzego Popiełuszki w Toruniu, przywozi krzyż z Jasnej Góry do klasztoru sióstr sakramentek na Nowym Mieście – miejsca hekatomby setek warszawiaków w czasie Powstania Warszawskiego. 19 października 1997 roku omodlony przez siostry krzyż, pani Marianna Popiełuszko, podczas rocznicowej Mszy Świętej za Ojczyznę, kładzie na płycie grobu syna męczennika, a po Mszy przekazuje z powrotem do rąk senator Urniaż-Grabowskiej. Ta przewozi go na Wiejską i 20 października, około godziny 1.00, po krótkiej modlitwie, zostaje zawieszony w Sali plenarnej Sejmu.

Oto opowieść o sejmowym krzyżu – pełna szlachetnych ludzi, dat i czynów. Wspomniałem już, jak najczęściej ją przedstawiano. Wiemy też dobrze, jak się ją chce teraz przedstawiać - jako powód strasznych cierpień rzekomo oświeconej, rzekomo całkowicie neutralnej, rzekomo prześladowanej przez klerykalną, ciemną i mesjanistyczną większość - niewierzącej mniejszości w naszym kraju. Czy jednak narracja, którą przedstawiłem, nie jest bliższa naszej polskiej historii i polskiej tożsamości? Wystarczy tylko zapytać się, gdzie była ta biedna, nieszczęśliwa mniejszość, gdy jeszcze 25 lat temu nie tylko nie wolno było wieszać krzyża w miejscach publicznych, ale praktykujący chrześcijanin nie mógł być ani oficerem w wojsku towarzysza generała Jaruzelskiego, ani pracownikiem administracji? Gdzie była, gdy tzw. „nieznani sprawcy” bili wspomnianą senator Ligię Urniaż-Grabowską, gdy potem zatrzymywali ją wraz z córką i internowali w Darłówku?

Pragnę – Umiłowani – żeby to wszystko wybrzmiało dzisiaj na Tumskim Wzgórzu w Płocku i żeby zostało usłyszane i wysłuchane, bo w gruncie rzeczy w całym tym sporze chodzi o to, na czym budujemy dzisiaj nasze niepodległe państwo.

Preambuła Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej stwierdza:

W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, [....] ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej[...].

Czy ci, którzy chcieliby dzisiaj zdejmować krzyż lub obok niego wieszać w sejmie symbole innych religii czy ideologii, zdają sobie sprawę, że występują przeciwko porządkowi konstytucyjnemu Rzeczpospolitej??!!

Przecież źródłem zasad zawartych w uroczystej Preambule do niej jest „kultura zakorzeniona w chrześcijańskim dziedzictwie narodu i wartościach ogólnoludzkich”, które w naszym kraju właśnie krzyż, a nie półksiężyc, nie gwiazda Dawida, nie masońska kielnia, nie młot i sierp, wyraża!

Wiemy dobrze, jak bardzo dba się o rozdział sfery religijnej i sfery państwowej w Stanach Zjednoczonych. Ale właśnie w USA, w tych dniach, Izba Reprezentantów uchwaliła rezolucję, która ma promować jako jedyne oficjalne motto Ameryki: „In God We Trust” – „W Bogu pokładamy nadzieję”. Decyzję o uznaniu słów „In God We Trust" za oficjalne motto Stanów Zjednoczonych podjął prezydent Eisenhower w 1956 roku, w okresie tzw. zimnej wojny. Był to w tamtych czasach sposób na pokazanie zasadniczej różnicy w podejściu do historii, do życia, do wartości między wolnym światem a ZSRR, nazwanym później przez prezydenta Regana „imperium zła”. Czy inaczej było w naszych polskich dziejach, gdy broniliśmy krzyża? W Polsce nowa „ideologia zła” zaczyna dzisiaj przyjmować postać walki z rzekomym katolickim fundamentalizmem. Przedstawiciele tego nurtu „z troską pochylają się” nad komunistycznymi oprawcami, szpiegami z lat PRL-u i tajnymi współpracownikami ówczesnego reżimu. Gotowi są wybaczać im bez najmniejszego aktu skruchy i zadośćuczynienia z tamtej strony, dawać im wysokie emerytury i odznaczenia. Zarazem zrobią wszystko, by zapominać pełne chwały dni naszej Ojczyzny, jak choćby te, które przed chwilą opowiedziałem; by rozmywać moralne i chrześcijańskie źródła „pierwszej Solidarności”, „skreślać” z pamięci jej prawdziwych bohaterów. Przywdziewają przy tym maskę ironii i zabawy, często, niestety, pociągającą sporą część młodzieży. W ten sposób na aksjologicznej pustce postpeerlowskiego nihilizmu z jednej strony oraz bezideowego cynizmu z drugiej powstaje bezbożna plazma - produkt taktyki, opartej na profanacji i kpinie ze świętości.

Czuwajcie... czuwajmy...! Bo w gruncie rzeczy – powtarzam raz jeszcze - w tych zmaganiach chodzi o właściwe miejsce dla wartości, na których można kształtować państwo; którymi trzeba kierować się w służbie temu państwu, w służbie chorym i słabym, w służbie porządkowi Rzeczpospolitej w policji i w wojsku; w których można wychowywać dzieci i młodzież w rodzinie i w szkole.
Czuwajcie zatem, czuwajmy... Amen.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/18835-mo ... -nas-w-nas


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 28 paź 2012, 12:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2012/10/28 ... na-rysach/

Wiadomo już, że nie będziemy walczyć o krzyż - ta walka już trwa, tu i teraz.

Kopia artykułu:

Spór o krzyż na Rysach
Posted by Marucha w dniu 2012-10-28 (niedziela)

Dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego chce usunąć krzyż z Rysów – donosi „Gazeta Polska Codziennie”. Stalowy dwumetrowy krzyż pojawił się na najwyższym szczycie górskim w Polsce przed miesiącem. Stanął w miejscu innego krzyża, wzniesionego w 2009 r. i poświęconego ratownikom TOPR, który decyzją dyrektora TPN został usunięty jesienią 2010 r.

Nie wiadomo kto postawił kolejny krzyż, jednak według dyrektora TPN Pawła Skawińskiego, uczynił to nielegalnie – bez zgody dyrekcji Parku i właściwej dla Rysów parafii św. Józefa Oblubieńca N.M.P. w Małem Cichem.
– Takie inicjatywy są dość efemeryczne, pojawiają się nie wiadomo skąd, ktoś to robi, bez żadnego uzgodnienia – dodaje Szymon Ziobrowski z Dyrekcji TPN. [Oczywiście Boga wolno chwalić tylko po uprzednim uzgodnieniu z odpowiednimi władzami - admin]
„GPC” przypomina, że pierwszy krzyż na najwyższym polskim szczycie Tatr został ustawiony w 1938 r. Zdemontowano go podczas okupacji. Kolejny, wzniesiony w 2009 roku został usunięty rok później, w apogeum walki o Krzyż Pamięci przed Pałacem Prezydenckim. Krzyż z Rysów zdjęto, kiedy po katastrofie smoleńskiej turyści zaczęli umieszczać przy nim biało-czerwone wstążki i chorągiewki, zdjęcia śp. Lecha i Marii Kaczyńskich oraz karteczki z modlitwami za dusze ofiar katastrofy. Krzyż został przeniesiony do kaplicy na Rusinowej Polanie.
Decyzja dyrekcji TPN o usunięciu krzyża z Rysów wzbudza wśród górali kontrowersje. Podkreślają, że nikomu nie przeszkadza ustawiony w 1988 r. przez opozycję polską i czechosłowacką drewniany krzyż na szczycie Grzesia w Tatrach Zachodnich. Krzyże stoją także na Giewoncie oraz na najwyższym w Tatrach – Gerlachu (na terenie Słowacji).

Źródło: niezalezna.pl

http://www.pch24.pl/spor-o-krzyz-na-rysach,7005,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 04 gru 2012, 10:43 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
wracam do tego wątku :

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 10 gru 2012, 07:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Zły dostaje szału i traci rozum widząc, że nachalna antypolska i antyreligijna polityka przynosi również pozytywne owoce. Otwieranie się umysłów, wzrost rozumienia obecnych antykulturowych trendów i konieczność potrzeby przeciwstawienia się im. Zły zyskuje zwolenników, ale siły dobra też rosną w niespotykanym dotąd tempie i odradza się w Polsce głęboka duchowość. Niestety niewielka jest w tym zasługa hierarchów kościelnych. Dzieje się to dzięki O. Rydzykowi i Radiu Maryja.

Pokłosie palikotyzmu

Z prof. Jackiem Bartyzelem z Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu rozmawia Anna Ambroziak

Wczoraj rano doszło do zbezczeszczenia Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w sanktuarium na Jasnej Górze. 58-letni mężczyzna rzucił w niego fiolką z czarną substancją. Obraz chroniony jest szybą, więc sama Ikona nie uległa uszkodzeniu.
- Wydarzenie to jest przykładem chrystofobii, zjawiska, które ma miejsce nie tylko w Polsce. Tego rodzaju incydenty zdarzają się niestety na całym świecie. I to, zapewne nieprzypadkowo, w krajach katolickich. Mam tu na myśli choćby niedawne wydarzenia w Argentynie, Francji czy w roku ubiegłym we Włoszech.

Gdzie leży źródło tego rodzaju ekscesów?
- Na tego typu zachowania istnieje niewątpliwie przyzwolenie werbalne ze strony środowisk lewicowych. Mam na myśli ową agresję werbalną ze strony niektórych polityków, którzy na tej nienawiści do Kościoła katolickiego budują swój obraz.

Są też dziennikarze, koncerny medialne żerujące na tych emocjach.
- Przeciętny odbiorca słucha tego, co sączą media głównego nurtu. W mediach tych celebrytami są politycy, którzy ostentacyjnie sieją tę nienawiść do Kościoła. Jak inaczej można odczytać niektóre wypowiedzi choćby Janusza Palikota, który jawnie domaga się zdjęcia krzyża z sali sejmowej? Tę werbalną agresję media podają jako wzór, styl życia, którego nie należy nawet tłumaczyć, usprawiedliwiać, a który sam w sobie jest usprawiedliwieniem. W efekcie przeciętni słuchacze, którzy często mają przecież sami jakieś problemy z wiarą czy pielęgnują w sobie osobiste urazy wobec Kościoła typu: wikary był opryskliwy albo za dużo zażądano za jakąś usługę, dają posłuch właśnie takim przekazom medialnym. W tych ludziach tkwi jakiś resentyment, jakaś zaciekła niechęć wobec Kościoła. A politycy i media będący na ich usługach jeszcze to podsycają. W efekcie tego rodzaju wypowiedzi, jakie serwuje choćby pan Palikot, stają się aktem przyzwolenia na tego typu zachowanie wobec Kościoła, z jakim mieliśmy do czynienia wczoraj na Jasnej Górze.

Mężczyzna odpowie za publiczne znieważenie miejsca czci religijnej, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności. W toku postępowania ma być zbadana kwestia jego poczytalności.
- Ale czy to jest choroba psychiczna? Tego wstępnie nikt nie jest w stanie ustalić, choć wykluczyć tego nie można. Jeżeli ktokolwiek podejmuje tego typu działanie, to rodzi się słuszne przypuszczenie, że jego osobowość może być zachwiana. W tym wypadku jest pewne, że nie mamy tu do czynienia z działaniem pod wpływem jakiegoś nagłego impulsu, bo jasnogórskie sanktuarium to nie jest kościół, do którego można wejść ot tak, przechodząc ulicą: trzeba się tam wybrać, przejść spory kawałek drogi, wejść przez bramę, przejść przez dziedziniec. Musi zatem być to działanie jakoś zaplanowane i przemyślane.

Wyobraża Pan sobie, jakie larum podniosłoby się, gdyby ktoś sprofanował meczet lub synagogę?
- Katolicy są neutralizowani bagatelizującymi określeniami. Natomiast w wypadku innych wyznań eksponuje się od razu motyw nienawiści rasowej czy nietolerancji. Ów incydent na Jasnej Górze jest wypadkową dwóch czynników. Po pierwsze, owego rozpowszechnianego tolerancjonizmu, który jest nakierowany na ochronę wszystkich innych, poza katolikami - a na płaszczyźnie narodowej wszystkich innych poza Polakami. Drugą sprawą jest to przyzwolenie polityczne, o którym mówiłem wcześniej.

Profanacja Cudownego Obrazu jest bardzo bolesna dla katolików. Jest symbolem wiary i narodowej wspólnoty. To pojęcia, które dziś niestety stają są niemodne, przebrzmiałe, a nawet ośmieszane...
- I właśnie dlatego sugestia niepoczytalności sprawcy jest nieprzekonywująca. Kto atakuje Cudowny Obraz, ten musi zdawać sobie sprawę z tego, że uderza w sam duchowy rdzeń katolicyzmu w Polsce, w ten nierozerwalny splot tożsamości religijno-narodowej i krynicę wiary pozwalającej wspólnocie przetrwać najcięższe opresje. Sam określa się więc jako wróg publiczny tego, co od wieków jest w Polsce ortodoksją publiczną, toteż tak właśnie, z całą surowością należną wrogom publicznym, winien być potraktowany.

Dlaczego głos katolików jest dziś tak marginalizowany?
- Ponieważ świat, w którym żyjemy, został zdominowany przez wyznawców ideologii będących świadomym zaprzeczeniem ładu opartego na przesłaniu Ewangelii. Lecz i katolicy są tej sytuacji po części winni, albowiem zazwyczaj owłada nimi katolicyzm nazbyt uległy, anemiczny i bojaźliwy, pozwalają, by wyparował gdzieś katolicyzm płomienny, wojujący i ofensywny, zdolny budzić respekt i strach jego wrogów.

Dziękuję za rozmowę.
Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... tyzmu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 10 gru 2012, 11:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Nie wierzę w spontaniczność tej profanacji - uważam, że człowiek ten, na pewno nie wierzący, dostał pieniądze za ten czyn. Za np. 100 tys. złotych i gwarancję bezkarności lub bardzo niskiego wyroku każdy antykatolik to zrobi, a to dla takiego np. Palikota są grosze. A gwarancje bezkarności ma zapewnioną, bo rządy w Polsce są wrogie tak samo Chrześcijaństwu, jak i Polakom.

Normalnie nikt na taki czyn by się nie odważył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 10 gru 2012, 12:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Asindziej napisał(a):
Nie wierzę w spontaniczność tej profanacji - uważam, że człowiek ten, na pewno nie wierzący, dostał pieniądze za ten czyn. Za np. 100 tys. złotych i gwarancję bezkarności lub bardzo niskiego wyroku każdy antykatolik to zrobi, a to dla takiego np. Palikota są grosze. A gwarancje bezkarności ma zapewnioną, bo rządy w Polsce są wrogie tak samo Chrześcijaństwu, jak i Polakom.

Normalnie nikt na taki czyn by się nie odważył.

Uważam podobnie, chodź chodzi mi po głowie jeszcze jeden problem. Czy ten obrzydliwy czyn nie miał dwu intencji. Jedna to rozpocząć otwartą wojnę z kościołem i z katolikami, a druga to odwrócić uwagę poskiego społeczeństwa od czegoś, co nie powinno być ich zdaniem zauważone. Ci ludzie mają chore umysły i nie są w stanie czynić dobra. Dlatego widzimy ich aktywność tylko w tym co jest szkodliwe dla Polski i dla Polaków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 10 gru 2012, 15:11 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
no cóż, podział jest faktem, mamy Duchownych i duchownych :
http://wpolityce.pl/wydarzenia/42356-ks ... u-palikota


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 14 gru 2012, 12:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2012/12/11 ... a-polakow/

Przebudźmy sumienia Polaków!
Posted by Marucha w dniu 2012-12-11 (wtorek)

Profanacja, która miała miejsce na Jasnej Górze może się powtórzyć. Sumienie naszego narodu pilnie potrzebuje przebudzenia. Antykatolicki kurs w Polsce i na całym świecie zaostrza się.

Obrazek
Fot.Marek Maruszak / FORUM


W niedzielę całą Polskę obiegła smutna i przygnębiająca wiadomość o profanacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Zaatakowano miejsce drogie i święte dla każdego katolika i Polaka, miejsce w którym bije serce narodu polskiego.

Akt ten powinniśmy widzieć w kategoriach symbolicznych, bowiem tak świętokradczego czynu ostatni raz dopuścili się w XV wieku… heretyccy husyci. Od tego czasu mimo zakrętów polskiej historii i dramatycznych wydarzeń, jakie miały miejsce w naszym kraju, obraz był bezpieczny. Ani najeźdźca szwedzki, ani hitlerowski, ani nawet ateistyczni komuniści nie ważyli się podnieść ręki na obraz Jasnogórskiej Pani.

Akt ten jest kolejnym w czarnej serii bluźnierstw skierowanych przeciwko krzyżowi i Matce Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Ciągle mamy w pamięci bluźnierczą okładkę jednego z tygodników szydzącą z wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Trzeba pamiętać też o ubiegłorocznym wybuchu antykatolickiej wściekłości pod Pałacem Prezydenckim, gdzie szydzono z krzyża i modlących się ludzi.

Kończący się rok przyniósł niestety doniesienia o powtarzających się aktach skierowanych przeciwko najświętszym dla katolików symbolom, jakim były koncerty pseudoartystki ukrywającej się pod pseudonimem Madonna, doszło też do profanacji Biblii, której dopuścił się posługujący się satanistyczną symboliką muzyk, dwukrotnie dopuszczono do ścięcia krzyża w Przemyślu, mieliśmy wreszcie wielką antykatolicką ofensywę lewicy spod znaku SLD i Ruchu Palikota. Swoją walkę z krzyżem podjął także rektor bydgoskiego uniwersytetu, nakazując zdjęcie symbolu męki i śmierci Jezusa Chrystusa z budynku uczelni.

Ten antykatolicki kurs niestety zaostrza się, zarówno w Polsce jak i na świecie. Jeśli nie obudzimy naszych sumień i nie będziemy przeciwdziałać np. domagając się od władz poszanowania dla symbolów naszej wiary, sytuacja znów się pogorszy. Tym bardziej, że profanacji w Częstochowie dopuścił się Polak, co dobitnie pokazuje w jakim stanie jest sumienie narodu – świadczy to o wielkim problemie duchowym Polaków. Trzeba więc podejmować zwielokrotniony wysiłek na rzecz wzmożenia naszej osobistej pobożności.
Warto pójść za wezwaniem płynącym z Jasnej Góry i od biskupów o modlitwę wynagradzającą za grzechy bluźnierstwa. Trzeba ją podejmować nie tylko w parafiach ale także w rodzinach i w naszych codziennych modlitwach. Sprofanowano wszak wizerunek naszej Matki i Królowej, o orędownictwo której prosiło tak wiele pokoleń Polaków.

Arkadiusz Stelmach

http://www.pch24.pl/przebudzmy-sumienia ... 677,i.html

W czasach ciemnoty i nietolerancji, człowiek który usiłował by sprofanować najświętszy symbol Polskiego Kościoła, zostałby albo natychmiast rozerwany na krwawe strzępy przez wiernych, albo nieco później, wyrokiem sądu, przez konie.
A dziś? Stanie się bohaterem plugawych, antykatolickich gadzinówek – po czym zostanie wybrany do Sejmu. Głosami Polaków-katolików.
Admin.





http://www.bibula.com/?p=64965

Ruch Palikota broni bandytę, który zaatakował obraz Matki Boskiej
Aktualizacja: 2012-12-13 10:33 am

Poseł Ruchu Palikota Armand Ryfiński wziął w obronę, w imieniu swojej partii, bluźniercę, który zbezcześcił w niedzielę obraz Matki Boskiej w Częstochowie. Ryfiński nazwał obraz Matki Boskiej Częstochowskiej „bohomazem” i stwierdził, że bluźnierca, który obrzucił go farbą „powinien odpowiadać z wolnej stopy”. Zbagatelizował też ów czyn, stwierdzając, że „obraz nie został uszkodzony”.

http://www.pch24.pl/ruch-palikota-broni ... 757,i.html




http://marucha.wordpress.com/2012/12/10 ... -krzyzowi/

Ks. Boniecki znów przeciw krzyżowi
Posted by Marucha w dniu 2012-12-10 (poniedziałek)

W Sejmie nie powinien wisieć krzyż – powiedział na spotkaniu z cyklu „Kościół otwarty” ks. Adam Boniecki. Mimo zakazu prowincjała zakonu Marianów, duchowny na spotkaniu chętnie udzielał wywiadów.
– Jeśli komuś przeszkadza krzyż w takim miejscu, to nie powinien on tam wisieć. Nie można nikogo zmuszać, żeby na ten krzyż patrzył – powiedział „Gazecie Polskiej Codziennie” były naczelny „Tygodnika Powszechnego” [Sami nie wiemy, czy ks. Boniecki to bardziej ksiądz, czy rabin - admin]

Słowa te padły w kontekście akcji Janusza Palikota przeciwko obecności krzyża w Sejmie. Ks. Boniecki stwierdził, że nie chce, by w ten sposób obrzydzano krzyż.
Ksiądz wypowiedział te trudne do zrozumienia słowa po debacie na temat Kościoła otwartego i jego wrogów, w której oprócz ks. Bonieckiego uczestniczył dominikanin o. Maciej Zięba [O. Zięba to swego czasu członek polskiej gałęzi Komisji Trójstronnej. Co to jest ta Komisja, nie ma sensu przypominać. - admin]
– Spotykamy się ostatnio z silnymi atakami na Kościół otwarty – mówiła dziennikarka Ewa Kiedor, prowadząca spotkanie. Wskazywała postawę abp. Józefa Michalika i bp. Antoniego Dydycza. – Biskup Dydycz powiedział, że „Kościół otwarty jest martwy. Coś może umierać, a jednocześnie zatruwać innych” – cytowała.
Ks. Boniecki nie zawahał się skrytykować hierarchów. – Reprezentują ludzi wystraszonych i ich przekonania – powiedział. – Kościół zamknięty jest zalękniony, niepewny wiary – mówił ks. Boniecki.
– Zalękniony, że każde naruszenie tożsamości spowoduje rozsypanie się jej i zagubienie – dodał o. Zięba.
Zakaz wypowiedzi dla mediów został wydany księdzu Bonieckiemu przez zakon marianów w ubiegłym roku po wypowiedziach dotyczących obecności krzyża w Sejmie i w związku z obroną satanistycznych gestów Adama „Nergala” Darskiego. Podczas spotkania prócz dziennikarzy “Gazety Polskiej Codziennie” rozmowę z księdzem Bonieckim przeprowadziła również dziennikarka TVN24 Brygida Grysiak.

Źródło: niezalezna.pl

http://www.pch24.pl/ks--boniecki-znow-p ... 650,i.html

Zdaniem postępowych katolikówniarzy, jacy zaglądają do gajówki, pozbycie się krzyża z przestrzeni publicznej to zapewne kolejny “genialny pomysł”, umacniający pozycję Kościoła oraz zyskujący mu rzesze nowych wiernych.
Admin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 18 wrz 2013, 14:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.fronda.pl/a/prof-hartman-wzy ... 30056.html

Prof. Hartman wzywa ministra Sienkiewicza do wyrzucania krzyży
Dodane przez: Tomasz P. Terlikowski | 13.08.2013, 13:20 | komentarzy: 80

Wojujący bezbożnik, jakby żywcem przeniesiony z czasów bolszewickich, czyli niezawodny prof. Jan Hartman wezwał właśnie ministra Bartłomieja Sienkiewicza do wyrzucenia wszystkich krzyży z posterunków policji.
- Wszelkie przejawy klerykalizacji policji, a zwłaszcza udział policji w uroczystościach religijnych, wydatkowanie środków resortowych na cele religijne oraz manifestowanie sympatii dla jednej z religii w pomieszczeniach służbowych jest bezprawne i jako takie również poniżające dla godności polskich policjantów – oznajmił Hartman.
Jego zdaniem „obecność krzyży w biurach policji jest gwałtem na konstytucji i naruszeniem fundamentów ustroju wolności”. - W żadnej instytucji publicznej, a już zwłaszcza w takiej, która posiada znacznie kompetencje władcze, nie powinny być eksponowane symbole światopoglądowe i religijne. Nie tylko dlatego, że ich obecność mogłaby sugerować bezprawne faworyzowanie przez państwo zwolenników danego światopoglądu bądź religii, lecz również dlatego, że w miejscu związanym z władzą i zagrożeniem zastosowaniem przemocy, symbolika taka wzbudzać może w obywatelach sugestię, że również i ona ma sens władczy. Inaczej mówiąc, krzyż na ścianie komendy dla niektórych obywateli znaczyć może nie tylko „tu wierzy się w Boga i tym samym uważa się, że niewierzący są w błędzie”, lecz również: „tu sprawuje się władzę państwową w imię krzyża – jesteśmy przeto świeckim ramieniem władzy boskiej i kościelnej” - przekonywał filozof.
- Minister Sienkiewicz jest odpowiedzialny za przywrócenie rządów prawa w polskiej policji, która sama wszak ma stać na straży prawa – napisał na blogu „Polityki” Hartman. - A jeśli Minister ma inne zdanie, to bardzo proszę – niechaj znajdzie prawnika, który uzasadni prawo policjantów do wywieszania krzyży na komendach oraz chodzenia w mundurach na pielgrzymki. Wprost nie mogę się już doczekać, co też ów doradca wymyśli! - zakończył...

TPT/Polityka.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 595 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /