Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 595 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 40  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 12 lip 2010, 14:57 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/36466


żyjemy w kraju w którym jakiś cieć uważa się za kogoś, kto może "oczekiwać zdecydowanej reakcji hierarchii kościelnej...".
za chwilę zacznie mu się wydawać,że może wydać tej hierarchii jakieś polecenia.

A wracając do spraw poważnych : jak usuną krzyż - to trzeba go będzie znowu postawić, zresztą mamy przecież spore doświadczenie z Krzyżami Katyńskimi...

Ciekawe czasy wracają...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 12 lip 2010, 17:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Paradygmat amnezji

Amnezja staje się głównym aksjomatem polityki miłości. Jej obecnym celem jest wymuszenie zapomnienia o Smoleńsku. Tylko w ten sposób można bowiem zachować zgodę na post (a w zasadzie pseudo) politykę. I właśnie stąd bierze się wojna z krzyżem czy lekceważenie śledztwa i uznawanie nieufnych za „oszołomów”. Problem tylko w tym, że narody bez przeszłości tracą przyszłość. Walka o pamięć i prawdę jest zatem walką o nasze państwowe i narodowe być albo nie być...

10 kwietnia 2010 roku powinien być w polskiej historii momentem zwrotnym. Absurdalny wypadek (a może wcale nie wypadek) pozbawił życia niemal setkę polityków, w tym – co symboliczne prezydentów II i III Rzeczpospolitej. Ludzie wyszli na ulice, do trumien ze zwłokami ofiar ustawiały się ogromne kolejki, a solidarność międzyludzka manifestowała się niezwykle mocno. Pokazała się Polska solidarna, republikańska, przywiązana do wartości i polskości. I to wywołało przerażenie elit, które uległo jeszcze wzmocnieniu po bardzo dobrym wyniku Jarosława Kaczyńskiego. I właśnie efektem tego przerażenia jest obecna wojna z pamięcią o Smoleńsku, której tylko jednym z wymiarów jest walka z krzyżem.

Dążenie do amnezji ma przyczyny niezwykle proste. Otóż Smoleńsk 2010 i to niezależnie od jego przyczyn) obnaża katastrofalną słabość polskiego państwa. Jeśli był to tylko wypadek, to jest on konsekwencją całego ciągu zaniedbań i błędów, tak w wojsku, jak i we władzach cywilnych. Nie byłoby też tej katastrofy, gdyby nie to, że premier Donald Tusk zdecydował się wejść w grę, którą rozpisała rosyjska dyplomacja, by ośmieszyć Lecha Kaczyńskiego. Jeśli zaś była to (co bada, warto przypomnieć, prokuratura) jakaś forma zamachu, to również przyczyną jest słabość naszego państwa. Skutkiem jego słabości jest także to, co dzieje się obecnie po stronie rosyjskiej ze śledztwem, które skupia się na dowodzeniu niewinności Rosjan. I jedno i drugie kwestionuje dość mocno kwestionuje mit najwspanialszego państwa, jakim ma być III RP, a także pokazuje, że wzmocnienie Rzeczpospolitej (o którym nic lub niemal nic nie mówi PO) pozostaje zadaniem do wykonania. O wiele wygodniej jest jednak udawać, że nic się nie stało, niż zabrać się do ciężkiej pracy reformowania państwa i walki o suwerenność Polski.

I to dlatego już w kilkadziesiąt godzin po wygranych wyborach Bronisław Komorowski zabrał się za rzecz, wydawałoby się najmniej istotną, czyli za sugerowanie metropolicie warszawskiemu, by zabrał krzyż sprzed pałacu. Jego obecność tam przypomina bowiem, jakie są źródła jego prezydentury, na czym została ona zbudowana, ale także boleśnie uświadamia, że propaganda sukcesu i świetny PR nie są w stanie zastąpić realnej polityki. I dlatego krzyż musi zniknąć, by nie psuł dobrego nastroju prezydenta i jego ekipy, i by nie wywoływał emocji…

Zwycięstwo takiej polityki oznacza jednak, że nie wyciągniemy wniosków z katastrofy, a ona sama pójdzie na marne. Tylko pamięć (a ta wymaga symboli) daje nadzieję, że na tamtej tragedii (ale również na mordach na oficerach w Katyniu czy Powstaniu Warszawskim – a piszę to z pełną świadomością nieadekwatności porównania) zbudujemy mocne państwo, którego celem będzie – jak w syjonizmie – „niedopuszczenie do powtórki takich sytuacji”. Niedopuszczenie do kpienia z prezydenta, do rozgrywania wewnętrznych konfliktów przez rosyjską dyplomację i do tak bezsensownych śmierci. Jeśli zaś zapomnimy, to może być tylko gorzej.

Walka z krzyżem ma jednak jeszcze jeden cel. Chodzi o skłócenie części konserwatywno-katolickiej opinii publicznej z hierarchią. Sugestie – Grasia czy Komorowskiego – by sprawę krzyża załatwił Kościół (choć to nie on postawił ten symbol) są na to najlepszym dowodem. Tak Graś, jak i sam Komorowski mają pełną świadomość, że usunięcie krzyża przy pomocy służb miejskich czy policji wywołałoby gigantyczny skandal. Próbują więc zepchnąć to na hierarchię, licząc na to, że nie będzie ona chciała otwartej wojny z władzami. Problem polega tylko na tym, że jeśli metropolita warszawski rzeczywiście się na takie działania zdecyduje, to dla odmiany wywoła silną reakcję części (niemałej i często najbardziej zaangażowanej) warszawskich katolików, w tym także księży.

PO będzie to oczywiście na rękę, bo dzięki niemu będzie można przeciwstawiać (na nowo) katolików toruńskich i łagiewnickich i przekonywać, że głównym problemem polskiego Kościoła jest jego upolitycznienie. Straty zaś poniesie Kościół… I tylko on. A dzięki temu będzie bardziej uległy i mniej wymagający od polityków, którzy chętnie fotografują się przy przyjmowaniu komunii, ale nie gdy przychodzi do realizacji kwestii kluczowych dla ludzi rzeczywiście wierzących. Wtedy pokazują figę

http://terlikowski.salon24.pl/206831,paradygmat-amnezji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 09:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Kryptonim „Krzyż”

Zwyciężyło hasło „Zgoda buduje”. Wszyscy oczekiwali, że tak jak zapowiadano, rząd ruszy teraz z kopyta i we wzorowej współpracy z nowym prezydentem zacznie się w Polsce okres przełomowych reform. Niestety, póki, co, nic z tego. Wiadomo, wszyscy rozumieją, ten krzyż.

Wyreżyserowany od początku do końca przez Stankiewicz, Pospieszalskiego i TVP żałobny spektakl pod prezydenckim pałacem z zatrudnionymi aktorami i dziesiątkami tysięcy opłaconych statystów z całej Polski był niczym w porównaniu z akcją „Krzyż”.

Nieletni PiS-owcy i PiS-ówy poprzebierani w stroje ZHP, ZHR i Skautów Europy rzucili elektowi kłodę pod nogi w postaci drewnianego krzyża. Bronisław Komorowski chcąc uniknąć skandalu rozważał nawet zupełnie poważnie jakieś inne miejsce urzędowania niż prezydencki pałac.

Monika Olejnik, Gazeta Wyborcza oraz TVN24 pierwsi zauważyli, że przez ów krzyż niezgody nowy prezydent nie tylko nie dociśnie się do swojego biurka by podpisywać wiekopomne ustawy, ale nawet nie dojedzie do swojej siedziby. Nie zabrał jeszcze głosu szef BOR, ale jako profesjonalista zapewne dostrzeże, że ten właśnie krzyż ustawiony dokładnie w tym miejscu w sposób elementarny uniemożliwi ochronę głowy państwa. Potwierdzi to na pewno jeszcze dzisiaj w TVN24 Jerzy Dziewulski i Gromosław Czempiński.

Usunąć krzyż dla katolika Komorowskiego to nie problem. Główne pytanie na dziś to czyimi rękami to zrobić? Sytuacja jest dość niezręczna gdyż 31 lipca mija kolejna rocznica usunięcia przez SB krzyża katyńskiego z powązkowskiego cmentarza, który to krzyż ustawił tam zamordowany przez szwadrony śmierci Jaruzelskiego i Kiszczaka ksiądz Stefan Niedzielak.

Co prawda Jaruzelski, Urban i Dukaczewski w ostatnich wyborach jak w dym poszli za Bronisławem Komorowskim, ale korzystanie z ich doświadczeń mogłoby źle się kojarzyć nawet światłemu elektoratowi partii postępu.

Padło, więc na Kościół, choć to nie on stawiał ów krzyż, a miejsce, na którym stoi bynajmniej do Kościoła nie należy.

W Zakopanem wielki popłoch. Co będzie jak któregoś dnia do stolicy Polskich Tatr zawita głowa państwa i otrzyma pokój z widokiem na Giewont? Co będzie jak Monika Olejnik, patrioci z Czerskiej i Wiertniczej dojdą do wniosku, że stojący na szczycie metalowy krzyż uniemożliwia prezydentowi zasłużony odpoczynek po wyczerpującej pracy na rzecz reformowania Polski?

http://kokos.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 13:31 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
Krzyż to tylko pośredni problem dla ichniego prezydenta - o wiele poważniejszy jest problem upierdliwej ludzkiej pamięci, której nie wystarczają komunikaty w rodzaju : żałoba była i minęła wobec tego jest po temacie. Ludzka pamięć jednak wraca do tego, jakimi etapami p.o. przejmowała pałac prezydencki, do tego co 10 kwietnia stało się w Smoleńsku i tu w Warszawie w samym pałacu, jak jaśnie pan przejmował najwyższą funkcję w państwie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 14:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/33180

Krzyż ten winien być symbolem, że władze państwowe, jakiekolwiek by one nie były, nigdy już nie pozwolą, by podobna tragedia się powtórzyła. Chęć usunięcia krzyża oznacza, że obecnego prezydenta nie interesuje, czy podobny wypadek znów się zdarzy, czy też nie.

Kopia artykułu:

Stowarzyszenie Ziemiańskie w obronie Krzyża
avatar użytkownika RebeliantkaRebeliantka, pon., 12/07/2010 - 14:13

Otrzymałam od Rafała Gawrońskiego - Prezesa Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce Oświadczenie w sprawie obrony Krzyża postawionego przez harcerzy pod pałacem prezydenckim:
Krzyż harcerski
Oświadczenie Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce w obronie krzyża w Polsce i na świecie.
Po zamachu na samolot Prezydenta RP, w którym zginął Śp. Lech Kaczyński wraz z małżonką oraz towarzyszący mu najwyżsi dostojnicy państwowi i wielu przedstawicieli organizacji pozarządowych, Polskę zakrył mrok i zamarł krzyk naszego orła białego.
Historia osądzi kiedyś tych, którzy spełnili swe groźby wobec Prezydenta RP i wypełnili rolę współczesnej Targowicy. Znów nasz Naród stanął nad przepaścią zepchnięty przez odwiecznych wrogów. Kolejny raz w historii plugawe ręce zdrajców otworzyły bramę naszej twierdzy podpisując polecenie prowadzenia śledztwa dotyczącego zamachu pod Smoleńskiem przez Rosjan, mimo, że brak jest podstaw prawnych ze względu na charakter wojskowy misji Prezydenta RP na groby pomordowanych polskich oficerów w Katyniu oraz innych Polaków w czasie II wojny światowej.
Pod miejscem zamieszkania Prezydenta RP na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie stanął krzyż, który został zrobiony przez harcerki i harcerzy.
W dniu 10 lipca 2010 Polacy przyszli pod krzyż w celu zmówienia modlitwy i w jego obronie. Po uroczystej mszy świętej odprawionej w kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i Św. Józefa tuż obok Pałacu Prezydenta pod przewodnictwem brata tragicznie zmarłego Prezydenta RP Pana Jarosława Kaczyńskiego oraz rodzin innych ofiar tej tragedii, broniąc godności Polski, zmówiono skromną modlitwę w obronie tego symbolicznego krzyża harcerskiego.
Obecna administracja Rządowa pod przewodnictwem potomka germańskiej diaspory w Polsce Tuska oraz potomkowie dawnego państwa totalitarnego zdecydowanie przeciwstawiają się chrześcijańskim symbolom religijnym w Polsce. Do tego stopnia, że próbowano zniszczyć ten krzyż podczas kampanii wyborczej o Urząd Prezydenta RP.
Tylko dzięki zdecydowanemu działaniu Pana Janusza Zielińskiego i powołanego Stowarzyszenia Obrony Krzyża symbol chrześcijaństwa powrócił po kilku dniach nieobecności na swoje miejsce.
Ci, których z nadzieją w sercu wybraliśmy na obrońców praw w Polsce, pogrążyli się w ciemności, albowiem jak pisał do Efezjan Św. Paweł aby być synami światłości nie wystarczy „prawo i sprawiedliwość”, ale konieczna jest jeszcze prawda!
Zostaliśmy perfidnie oszukani według zasad obcych naszej kulturze. Nie traćmy „Ducha” albowiem w tym samym liście Św. Paweł napisał : „Niech nikt was nie zwodzi próżnymi mowami, bo to staje się powodem gniewu Bożego, który spada na buntowników. Dlatego nie bratajcie się z nimi. Bo tego bądźcie całkiem pewni: żaden rozpustnik lub bezwstydnik, żaden chciwiec, to znaczy bałwochwalca nie ma udziału w królestwie Chrystusa i Boga”.
Jakże znamienne są to słowa, ci, bowiem, którzy z bezwstydu i wygody popierają rozwiązłość i dewiację, akceptują aborcję, a nawet eutanazję, reaktywują, jak wyrażał się Jan Paweł II, zorganizowane struktury grzechu (przestępstw), ci, którzy z chciwości władzy lub pieniądza ze służby swojej czynią zdradę nie zbudują królestwa Bożego na ziemi, ani też nie zasłużą na nie w Niebie. Ich królestwo rozpadnie się wcześniej niż sądzimy pod własnym ciężarem przerośniętej biurokracji, a upadek ich będzie wielki.
Czy chcemy oddać się w niewolę, zapomnieć o ludzkiej godności przysługującej dzieciom Bożym, stać się wyrobnikami u innych narodów? Pozbyć się wszelkich praw ? Wyzbyć się wiary ojców i służyć obcym ideologiom? Utrzymywać wydumaną totalitarną machinę? Wyzbyć się naszych skromnych majętności, a z tych które nam jeszcze zostały płacić drakoński haracz? Czy komunizm nas niczego nie nauczył? A obecna ideologia jest gorsza!
„Ocknij się ty, który śpisz !
Powstańże z martwych,
gdy Chrystus cię oświeci
Polska promienieć będzie jutrzenką wolności!
Brońmy krzyża i naszej godności.”
„Baczcie zatem pilnie na swe postępowanie ! Niech nie będzie bezrozumne, lecz zgodne z mądrością. Wykorzystujcie sposobną chwilę, bo nadeszły złe czasy. Nie bądźcie nierozumni, a chciejcie zrozumieć, jaka jest wola Pańska.”
Św. Paweł list do Efezjan.
Krzyż jest symbolem chrześcijaństwa i nie tylko katolicyzmu. Głoszenie zatem swojej historii stało się w Polsce zakazane i zwalczane poprzez usuwanie krzyży.
Ogłośmy swą niepodległość od libertyńskiego systemu pseudowartości, bowiem od tego zależy, czy jest się li tylko zwierzęciem żyjącym jedynie dla zaspokajania swych najbardziej podstawowych potrzeb i natychmiastowej gratyfikacji, czy też człowiekiem na wzór i podobieństwo Boże.
Nie pozwólmy barbarzyńcom ponownych szturmów na naszą cywilizację chrześcijańską i likwidacji krzyży w Polsce i na świecie.
Gawroński Rafał
Prezes Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce.
Warszawa, dnia 10 lipca 2010 r.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 16:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Usuwanie krzyża to uderzanie w polskość - bp Frankowski przypomina

Z ks. bp. Edwardem Frankowskim, sandomierskim biskupem pomocniczym, rozmawia Małgorzata Pabis

Prezydent elekt Bronisław Komorowski wraz ze swoim zapleczem politycznym dąży do usunięcia krzyża, który został ustawiony przez harcerzy przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, po tragicznej katastrofie lotniczej z 10 kwietnia br. Jak Ksiądz Biskup to ocenia?
- Przy tym krzyżu na modlitwie od kilku miesięcy gromadzą się ludzie. On dla nikogo przecież nie jest zagrożeniem, nie czyni nikomu nic złego... Wręcz przeciwnie, mobilizuje ludzi do pamięci o ofiarach tragedii z 10 kwietnia. Uczy też szacunku dla władzy, dla prezydenta, nie tylko dla tego, który zginął w katastrofie, ale wobec każdego prezydenta i dla każdej władzy. Zatem jeśli obecnemu szefowi państwa zależy na szacunku, to powinien cieszyć się z tego, że ludzie szanowali i pamiętają jego poprzednika. Musi przede wszystkim robić wszystko, by i jego Naród szanował. Jednak walka z krzyżem na pewno mu w tym nie pomoże.

Rzecznik rządu Paweł Graś stwierdził, że Pałac Prezydencki jest budynkiem administracji państwowej, a nie "miejscem kultu" i takie symbole jak krzyż nie powinny się tam znajdować...
- Jeżeli taka jest również opinia obecnego prezydenta, to jest to bardzo, bardzo przykre. Wydaje się, że Bronisław Komorowski powinien zdawać sobie sprawę z tego, czym jest krzyż dla Polaków. "Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem" - każdy od dziecka to wie i pamięta. Usuwanie krzyża jest uderzeniem w polskość, w nasze serca, w kulturę, która opiera się na wartościach chrześcijańskich. Przecież krzyż jest dla nas fundamentem, jest gwarantem porządku, ładu w państwie, w rodzinach, w sercach ludzi. Prezydent Narodu, który jest chrześcijański, powinien uszanować ten znak. Krzyż nie powinien mu przeszkadzać.

Prezydent elekt twierdzi, że szanuje krzyż i dlatego chce, aby Kościół umieścił go w "jakimś godnym miejscu"...
- W ten sposób Bronisław Komorowski sam sobie zaprzecza. Jeśli ten krzyż mu nie przeszkadza, to niech go zostawi w spokoju tam, gdzie dziś się znajduje. Zwraca się do władz kościelnych, by zabrały krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego, a przecież to miejsce nie należy do Kościoła. Ludzie ustawili ten symbol przed budynkiem Pałacu Prezydenckiego, co więc władza kościelna ma do tego miejsca? - pytam.

Popatrzmy jeszcze na sprawę krzyża trochę szerzej. Czy obecna "inicjatywa", aby usunąć krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego, nie wpisuje się w jakiś sposób np. w to, że rząd Donalda Tuska nie przyłączył się do 14 państw, które poparły w obronie krzyża Włochy w Strasburgu...
- Myślę, że to jakieś naciski międzynarodowe, central światowych, które w ten sposób próbują, na ile się da nas, Polaków, złamać, zastraszyć. Stwarzane są pewne sytuacje i bada się, jak się zachowamy, jakie podejmiemy działania - czy usuniemy krzyż, czy poprzemy Włochy... Widzimy, że mamy bierną władzę, która nie odważy się stanąć w obronie krzyża. A przecież rząd, prezydent powinni wiedzieć, kogo reprezentują, czyli katolicki Naród, którego bogactwem jest potężne chrześcijańskie dziedzictwo. Polacy muszą się przebudzić i stanąć w obronie krzyża, w obronie wartości, które próbuje się deptać. Nie może tu być bierności, musi być zdecydowana reakcja.

Tych, którzy bronią krzyża, już oskarża się o sianie propagandy, działanie polityczne, przypisuje się im jakieś dziwne poglądy...
- To już jest działanie liberalnych laickich mediów, które uważają, że mają moc kreowania rzeczywistości. To one wywierają naciski na ludzi, one prowokują, wyśmiewają. Nie powinno nas to zniechęcać.

Jako chrześcijanie mamy dziś stawać odważnie w obronie krzyża?
- Nie tylko dziś. Zawsze.

Nie tak dawno Ksiądz Biskup również musiał stanąć odważnie w obronie krzyża, który chcą usunąć władze Stalowej Woli...
- Prezydent miasta wniósł sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego o usunięcie krzyża z jednego z osiedli. A stało się to po tym, jak poświęciłem plac pod przyszły kościół pw. bł. ks. Jerzego Popiełuszki i krzyż, który tam stanął. Przypomnę, że kiedy byłem proboszczem w Stalowej Woli, zwróciłem się do ówczesnych władz o przydzielenie gruntu pod budowę kościoła. Wskazano mi to miejsce. Bardzo się ucieszyłem, bo na tym osiedlu mieszka ok. 10 tys. osób. Tam nie ma innego miejsca na świątynię, a ci ludzie mają przecież zapewnione konstytucyjne prawo, by modlić się w świątyni. Któregoś dnia z mediów dowiedziałem się, że w tym miejscu mają stanąć trzy bloki. Poświęciłem więc plac pod budowę kościoła i poświęciłem ustawiony tam krzyż. Wtedy rozpętała się burza... Obecnie sprawa znajduje się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i nie wiadomo, jaki będzie wyrok. Wiem jedno, że ten krzyż stoi i jest przedmiotem kultu. Ludzie przychodzą, modlą się, składają kwiaty, palą świece. Nikt nie ważył się go jak dotychczas ruszyć.

http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3572359


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 19:28 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 26 lip 2009, 16:55
Posty: 194
mateusz-57 napisał(a):
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/36466


żyjemy w kraju w którym jakiś cieć uważa się za kogoś, kto może "oczekiwać zdecydowanej reakcji hierarchii kościelnej...".
za chwilę zacznie mu się wydawać,że może wydać tej hierarchii jakieś polecenia.

A wracając do spraw poważnych : jak usuną krzyż - to trzeba go będzie znowu postawić, zresztą mamy przecież spore doświadczenie z Krzyżami Katyńskimi...

Ciekawe czasy wracają...


pozwole sobie zacytować jeden z komentarzy pod artykułem danym przez Ciebie

Cytuj:
Paulina: To może na Wawel?

Skoro pałac prezydencki nie jest godnym miejscem dla krzyza w intencji ofiar Smoleńska, to proponuję Wawel. Czy to dość godne miejsce na krzyż wg. rządzacej mafii, czy jeszcze nie do końca?

_________________
członek Klubu Gazety Polskiej
www.radiopl.pl - Niepoprawne RadioPL
PYTANIA DO PALIKOTA m.in Czy Marian Palikot, ojciec Janusza, był poszukiwany przez izraelskie organizacje ścigające zbrodniarzy wojennych?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 19:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Przebrała się miarka!

Krzyż przed Pałacem Prezydenckim, to spontaniczny hołd złożony, przez naród, nie przez polityków ofiarom tragedii smoleńskiej. Postawiony został w miejscu, w którym gromadzili się w dniach żałoby wszyscy Polacy. Obecnie, tak zwane elity, próbują nam wmówić, że Krzyż jest tylko elementem PiSowskiego kultu. Skoro symbol mojej wiary, jest utożsamiany przez ludzi rządzących moim krajem, oraz wpływowe media tylko i wyłącznie z opozycją, nie widzę innego wyjścia jak dla takiej władzy i elit stać się już nie tylko opozycją, ale wyrzec się ich..

Nie chodzi tutaj o moje sympatie, bo politycznie od dawna jestem przeciwnikiem obecnego rządu i nowego prezydenta. Jednak, z uwagi na decyzję moich rodaków, traktowałem rząd Tuska, jako mój rząd, rząd Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, może nieudolny, ale jednak Polski. Podobnie nie chciałem mówić, jak to robiono przez ostatnie 4 lata, że to „nie jest mój prezydent”. Bronisław Komorowski, miał być moim prezydentem, bo przecież ma być zaprzysiężony na Prezydenta Polski. Nie jest tutaj istotne czy się z nim zgadzam czy nie, jako Prezydent Rzeczpospolitej, jest moim Prezydentem, bo jestem Polakiem, obywatelem Rzeczpospolitej.
Niestety w chwili kiedy dowiaduję się, że Krzyż postawiony z porywu serca Polaków, jest uznawany, za „sanktuarium PiSu” i mówią to Ci, którzy obiecywali zgodę, to nie widzę już żadnej więzi pomiędzy mną a przyszłym prezydentem, elitami. Wybieram Krzyż i chcę stać pod jego znakiem, niezależnie komu będzie się go przypisywać.

Czytam artykuł w gw i dowiaduję się, że wszystko i wszyscy broniący Krzyża na Krakowskim Przedmieściu to PiSowcy lub sympatycy PiSu, w takiej chwili zaczynam zastanawiać się, czy świat może jeszcze bardziej zwariować?

Byłem w tamtych dniach na Krakowskim Przedmieściu, chciałem oddać hołd Prezydentowi, ale tez wszystkim którzy polegli na Smoleńskiej ziemi, również tym z SLD, tym z PO, PSL, wszystkim których zastała śmierć ramię przy ramieniu z Głową Naszego Państwa. A teraz dowiaduje się, że Krzyż jest partyjny.

Otóż żaden Krzyż nie jest partyjny, Jeżeli tylko jedna partia staje w jego obronie, to nie jest problem tego ugrupowania, a całej reszty, która nie tylko nie umie uszanować symbolu religijnego, ale także pamięci o swoich koleżankach i kolegach, którzy zginęli.

Nie potrafię zrozumieć, dlaczego ten Krzyż tak przeszkadza, że jest chyba pierwszą sprawą, którą planuje się zająć nowy mieszkaniec Pałacu Prezydenckiego.

Czyżby jednak postawiony w tym miejscu, stał się wyrzutem sumienia dla zbyt wielu, zbyt ważnych w naszym kraju? Czy przypomina o zaniedbaniach, o braku szacunku dla drugiej osoby? Czy szacunek, jakim obdarzyli ten Krzyż zwykli ludzie nie przeraża elit? Zapewne nie doczekamy się odpowiedzi na te pytania, podejrzewam, że Krzyż i tak zostanie przeniesiony w inne miejsce, może padnie obietnica postawienia tablicy pamiątkowej, tylko kto wie, kiedy zostanie zrealizowana. Być może, za kilka miesięcy większość Polaków zapomni o całej sprawie. Przecież już za kilka dni, Miasto, do którego w kwietniu ściągali pielgrzymi z całej Polski, na wielkie narodowe rekolekcje, stanie się sceną dla parady homoseksualistów, której już samo hasło – „Nie lekajcie się” będzie godzić w pamięć o Największym z Polaków. Janie Pawle II.

Jakby tego było mało, 3 miesiące po śmierci Prezydenta, opiniotwórcza gazeta prezentuje listy w obronie Janusza Palikota, człowieka bez honoru, którego celem życiowym było obrażanie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i nie potrafił tego zaprzestać nawet po tragedii Smoleńskiej. Dowiaduje się, że powstał tez ruch wsparcia dla wspomnianego tak zwanego polityka. Tego już na prawdę jest za wiele.

Rząd miał reformować państwo, wspierać miał go wielki przyspieszający w Pałacu Prezydenckim i co mamy? Rząd atakuje symbol wiary Chrześcijańskiej, walczy z pamięcią o największej tragedii w historii naszego kraju po II Wojnie Światowej. W takich działaniach już nie widzę tylko PR, widzę zamach na Polaków. Obiecana „Zgoda” dla widowni Wojewódzkiego, i fanów Palikota, a dla reszty wojna z Krzyżem. Najróżniejsze Palikoty, Wojewódzkie, Niesiołowskie już wzniecają ogień, tylko czekać, aż w imię zgody poprowadzi się na stosy niedobitki po IV RP i „Solidarnych 2010”.

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... 3&Itemid=3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 19:41 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 26 lip 2009, 16:55
Posty: 194
Aerolit napisał(a):
Walka z krzyżem ma jednak jeszcze jeden cel. Chodzi o skłócenie części konserwatywno-katolickiej opinii publicznej z hierarchią. Sugestie – Grasia czy Komorowskiego – by sprawę krzyża załatwił Kościół (choć to nie on postawił ten symbol) są na to najlepszym dowodem. Tak Graś, jak i sam Komorowski mają pełną świadomość, że usunięcie krzyża przy pomocy służb miejskich czy policji wywołałoby gigantyczny skandal. Próbują więc zepchnąć to na hierarchię, licząc na to, że nie będzie ona chciała otwartej wojny z władzami. Problem polega tylko na tym, że jeśli metropolita warszawski rzeczywiście się na takie działania zdecyduje, to dla odmiany wywoła silną reakcję części (niemałej i często najbardziej zaangażowanej) warszawskich katolików, w tym także księży.

PO będzie to oczywiście na rękę, bo dzięki niemu będzie można przeciwstawiać (na nowo) katolików toruńskich i łagiewnickich i przekonywać, że głównym problemem polskiego Kościoła jest jego upolitycznienie. Straty zaś poniesie Kościół… I tylko on. A dzięki temu będzie bardziej uległy i mniej wymagający od polityków, którzy chętnie fotografują się przy przyjmowaniu komunii, ale nie gdy przychodzi do realizacji kwestii kluczowych dla ludzi rzeczywiście wierzących. Wtedy pokazują figę

http://terlikowski.salon24.pl/206831,paradygmat-amnezji


od razu mnie uderzyło, ze się zwracaja do kościoła, a okazuje się że to jest w ich gestii, klasyczne wykrtenacanie kota ogonem, jak zwwsze zrezstą. oczywiscie zwlić na kościół, potem bedie mozna zwlić na kościoł, powidzieć że jest upolitycznione, że mohery itp. itd., a peo zostnie czyste. niby.

_________________
członek Klubu Gazety Polskiej
www.radiopl.pl - Niepoprawne RadioPL
PYTANIA DO PALIKOTA m.in Czy Marian Palikot, ojciec Janusza, był poszukiwany przez izraelskie organizacje ścigające zbrodniarzy wojennych?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 13 lip 2010, 20:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Krzyż prezydencki

W dziwnym kraju żyjemy. Nowemu Prezydentowi, który się mieni być katolikiem, przeszkadza krzyż, który harcerze ustawili koło jego siedziby.

- Krzyż przed Pałacem Prezydenckim to symbol religijny, więc zostanie we współdziałaniu z władzami kościelnymi przeniesiony w inne, bardziej odpowiednie miejsce - stwierdził Komorowski.

Ciekawe, czy również przeszkadza panu Prezydentowi-elektowi krzyż na Giewoncie albo miliony krzyży w szkołach czy zakładach pracy (w tym również w Sejmie RP) oraz na polskich drogach, jak choćby ten, niedaleko miejsca w którym mieszkam:

Wszystkie te krzyże to symbole religijne. Jako Prezydent wywodzący się z opozycji zapewne będzie pan Komorowski kiedyś w Radomiu i będzie też składał hołd ofiarom czerwca 1976. Tablica pod którą składają kwiaty politycy z różnych partii umieszczona jest obok starej, przydrożnej kapliczki uwieńczonej krzyżem. Na kamieniu węgielnym pomnika widnieje zaś drugi krzyż! To wszystko znajduje się na skrzyżowaniu ulic a nie w jakimś kościele.

Krzyż koło pałacu jest z pewnością krzyżem tymczasowym, prowizorycznym. Będzie stał dotąd, aż wszystkie okoliczności śmierci Prezydenta i elity zostaną wyjaśnione, winni ukarani a pamięć poległych zostanie uczczona bardziej trwałymi śladami w naszej kulturze.

Ten krzyż jest tak prowizoryczny jak prowizorycznym jest kamień węgielny pomnika ku czczi radomskiego czerwca 1976. ten krzyż choć milczący woła jednak donośnym głosem i zapomnieć nie daje o swojej sprawie. Nie jest to jedynie symbol religijny. Nie jest to jedynie pamiątka ukrzyżowania naszego Zbawiciela dwa tysiące lat temu. Ten krzyż jest znakiem naszych czasów i dlatego on tak przeszkadza.

Inną, choć podobną sprawą jest likwidacja krzyży przydrożnych przez panią Gronkiewicz-Waltz. Pani Gronkiewicz-Waltz to również katoliczka więc swą decyzję tłumaczyła względami praktycznymi. Krzyże na drogach miałyby rozpraszać uwagę kierowców i być powodem kolejnych wypadków. Otóż, na polskich drogach ustawia się olbrzymie znaki ostrzegające o miejscach częstych wypadków z ofiarami śmiertelnymi. Żeby było śmieszniej te czarne punkty zawierają również bardzo widoczne, rzucające się w oczy dane sponsorów finansujące takie znaki. Jak widać żadne reklamy, nawet te gigantyczne, rozpraszać uwagi skutecznie nie mogą natomiast krzyże, nawet mikroskopijnej wielkości, są śmiertelnym zagrożeniem na drodze.

Dziwne jest to, że taka idiotyczna propaganda może być rozpowszechniana w kraju gdzie ponad 90 procent społeczeństwa to katolicy. Tymczasem nasze polskie przydrożne kapliczki powstawały tak dawno, że pamiętają to może tylko najstarsi ludzie. Obecnie trudno sobie wyobrazić nowe. Trudno wyobrazić sobie w jakim stylu by je tworzono. (Widziałem nowszy przydrożny krzyż ale nie było to w Polsce.) Katolicyzm nie jest już u nas żywy i dynamiczny, oddziałujący na całą kulturę a coraz bardziej staje się częścią niezrozumiałych obrządków spychanych na margines życia.

wtorek, 13 lipca 2010, kuszaba

http://kuszaba.blox.pl/2010/07/Krzyz-prezydencki.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 14 lip 2010, 10:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Zabierzcie ten krzyż!

1. Zabierzcie ten krzyż! Zabierzcie ten krzyż z dziedzińca Pałacu Prezydenckiego, bo nowy prezydent go nie chce! Nowy prezydent, owszem, lubi ambonę, ale krzyż niekoniecznie.

Denerwuje go ten krzyż i niepokoi, do tego stopnia, że w desperacji nawet szuka innej siedziby, w której mógłby pilnować żyrandola bez spoglądania na ten krzyż na dziedzińcu.. Może Belweder, może Pałac na Wodzie, może Pałac – przepraszam za skojarzenie – Myśliwski. Może być nawet i barak, podobny do wieży kontroli lotów w Smoleńsku, byleby pod bramą, jak wyrzut sumienia, nie tkwił ten ponury krzyż!

2. Obrońcy krzyża – nie macie racji! Zapomnieliście już, albo do was nie dotarło, ze wybory wygrała opcja krzyżowi niechetna. Wybory wygrała opcja, która uważa, że miejsce krzyża jest w kruchcie. Wybory wygrała opcja – krzyż a kysz!

3. Z uwagi na wynik wyborów proponuję też, żeby zweryfikować pochopną decyzję kardynała Dziwisza i usunąć z Wawelu Małżonków Kaczyńskich. Ich bezczelne wylegiwanie się na Wawelu razi 10 milionów Polaków, zjednoczonych pod berłem posła PO Janusza Palikota. Trumny Wawelskie należy załadować na przyczepę, zaprząc do niej traktor i przewieźć w jakieś ustronne miejsce, najlepiej tajne i nikomu nieznane. Miejsce nowego pochówku powinno zostać zachowane w tajemnicy zwłaszcza przed Jarosławem Kaczyńskim, żeby uniemożliwić mu cyniczne wykorzystywanie smoleńskich trumien dla jego niecnych gier politycznych.

4. Proponuję również wydanie urzędowego zakazu celebrowania rocznicy 10 kwietnia. Koszmarny jest ten Ruch 10 Kwietnia i ma rację poseł PSL Aleksander Sopliński, że to jakiś sabat czarownic, jakieś misterium voo-do albo zombies. Proponuję, żeby nowy prezydent wniósł inicjatywę ustawodawczą skreślającą dzień 10 kwietnia z obowiązującego w Polsce kalendarza gregoriańskiego.. Niech po 9 kwietnia będzie od razu 11 kwietnia, wtedy zniknie ta cała 10-kwietniowa celebra i ucichną zupełnie niezrozumiałe głosy domagające się – o zgrozo! - wyjaśnienia okoliczności i przyczyn smoleńskiej katastrofy. Co tu wyjaśniać, skoro dzięki obiektywnemu śledztwu wiceprzewodniczącego PO Janusz Palikota wiadomo, że katastrofę spowodował siedzący za sterami samolotu kompletnie pijany o ósmej rano Lech Kaczyński. Każdy, kto poddaje w wątpliwość winę Kaczyńskiego i domaga się wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy, jest zwolennikiem wojny polsko-rosyjskiej i polsko-polskiej.

5. Należy też zabronić noszenia czarnych krawatów i czarnych garniturów. Wszelka żałoba powinna być zabroniona, jako cyniczne wykorzystywanie tragedii smoleńskiej do celów politycznych. Jarosław Kaczyński, jeśli w najbliższym czasie nie zostanie zdelegalizowany, powinien być przymuszony do noszenia krawatów w wesołych odcieniach – z pszczółką Mają na przykład, albo z Guciem, a choćby i z Kaczorem, momen omen Donaldem - a nie w czerni. Dlaczego? Bo czerń, w jego przypadku, oznacza nadużywanie smoleńskiej tragedii dla celów politycznych. Po smoleńskich ofiarach wszyscy mają prawo płakać, tylko nie Kaczyński..



6. A więc zabierzcie ten krzyż! Niech zniknie, wraz z całą pamięcią o tym, co stało się w Smoleńsku 10 kwietnia. To jest nieprzyjemna, niewygodna pamięć....

Janusz Wojciechowski

http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 14 lip 2010, 11:50 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 07 lip 2010, 18:19
Posty: 206
Padanacy napisał(a):
mateusz-57 napisał(a):
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/36466


żyjemy w kraju w którym jakiś cieć uważa się za kogoś, kto może "oczekiwać zdecydowanej reakcji hierarchii kościelnej...".
za chwilę zacznie mu się wydawać,że może wydać tej hierarchii jakieś polecenia.

A wracając do spraw poważnych : jak usuną krzyż - to trzeba go będzie znowu postawić, zresztą mamy przecież spore doświadczenie z Krzyżami Katyńskimi...

Ciekawe czasy wracają...


pozwole sobie zacytować jeden z komentarzy pod artykułem danym przez Ciebie

Cytuj:
Paulina: To może na Wawel?

Skoro pałac prezydencki nie jest godnym miejscem dla krzyza w intencji ofiar Smoleńska, to proponuję Wawel. Czy to dość godne miejsce na krzyż wg. rządzacej mafii, czy jeszcze nie do końca?


z punktu widzenia tych którzy, również na skutek tego,co się stało w Smoleńsku, uzyskali pełny monopol władzy w Polsce - dla tego krzyża spod pałacu prezydenckiego nie żadnego dobrego miejsca, wg nich ten krzyż ma zniknąć, głównie dlatego żeby uniknąć kłopotliwych pytań i skojarzeń co do sposobu przejęcia władzy....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 14 lip 2010, 12:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/991/polsko-k ... sie-faktem

Konfliktem o krzyż Platforma informuje nas, że z premedytacją zorganizowała do spółki z Putinem zamach smoleński. My to i tak wiemy, ale PO teraz głosi to jawnie, wcale tego już nie ukrywa.

Przy okazji walka o krzyż ma pomóc utopić Polskę w morzu nienawiści.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 14 lip 2010, 16:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Pytanie o kompetencje w sprawie wiadomego krzyża

Wydaje mi się ze w debacie wokół krzyża brakuje takiej refleksji:-
Symbolika miejsc nie jest sprawą raz na zawsze ustaloną. To o czym mówią zwolennicy przeniesienia krzyża w inne miejsce, czyli że jest to po prostu tylko miejsce pracy prezydenta i reprezentacyjna ulica miasta było prawdą przed katastrofą samolotu. Obecnie prawda o symbolice tego miejsca się zmieniła – bo w nim modli się kilka miesięcy tłumy Polaków, którzy to miejsce spontanicznie i zgodnie sobie wybrali i przez swoja wytrwałą postawę uczynili to miejsce czymś specjalnym.
Krzyż drewniany przynieśli harcerze i do pewnego momentu można było nazwać krzyż krzyżem harcerzy. Ale już teraz jego symbolika jest inna i chociaż materia może należeć do jakiejś osoby – harcerza, to krzyż jako symbol należy teraz do narodu, coś znaczy dla zbierających się tam tłumów które chcą krzyża i uważają go za ważny w tym miejscu a nie w innym.
Jeżeli mogą coś Panu Prezydentowi doradzić (kto wie, może przeczyta), to nie radzę tłumami kierować jak osłem na marchewkę, że jak się przeniesie przedmiot, to ludzie przestaną się modlić w tym miejscu i pójdą za przedmiotem. Wydaje mi się ze bolączką w tej sprawie dla władz są ludzie, a nie przedmiot. Tlum tam nadal systematycznie bywa i nie widać żeby miało to ustać. Ludzie będą w tym miejscu czynić znak krzyża na własnych piersiach i co wówczas? Będzie się w te piersi strzelać?
Pytanie – w czyich kompetencjach jest teraz ten krzyż?Czy jest on w kompetencji biskupa? Czy w jego kompetencji są także inne krzyże przydrożne? Czy biskup ,ma prawo ludowi jakby chciał, bez uzasadnienia zabrać krzyż pod którym się modlą ludzie? I z jakiego powodu miał by to robić? Np kapliczka między blokami w mojej dzielnicy, założona przez rolników sto lat temu i do dziś pielęgnowana, do kogo należy ? Jest ona także niedaleko czyjegoś biura, czy dyrektor tego biura może ją zlikwidować? Kazać zabrać biskupowi? Czy biskup potulnie ją zwinie, bo taka jest wola niewierzącego (co jest wolą ludu dla biskupa, wola niewierzącego czy wiernych?).
Kto definiuje symbolikę miejsc? Czy dzieje się to z urzędu, nawet najwyższego ? Czy prezydent bierze pod uwagę tzw. rację stanu, czyli ze ludzie, nawet wbrew prawu uważają że coś się należy bo "tego wymaga racja stanu", czy chce władać poza ludem i z urzędy kierować tłumami nawet w sprawach tak drobnych, jak gdzie ma stac krzyż przydrożny?
Zgoda, ten krzyz jest z drewienka-gówienka, zatem zróbmy większy, godniejszy, zaprojektowany pięknie pasujący do otoczenia, z trwałego materiału. Jak on już stanie, to ten mały przenieśmy (a choćby i do kościoła św Krzyza)
I jeszcze na końcu przypomnienie – Głową Państwa tak na prawdę jest Chrystus. Państwa Bożego (por. De Civitate Dei)

http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3573411


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: będziemy znowu walczyć o KRZYŻ ?
PostNapisane: 14 lip 2010, 18:20 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2010, 02:35
Posty: 587
W Nowej Hucie komuchom też nie podobało się żeby stał kościół i krzyż właśnie.

Może jeśli ściągnęliby krzyż, to dobrym pomysłem byłoby się zorganizować i postawić go w tym samym miejscu przed 10 kwietnia przyszłego roku?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 595 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 40  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /