Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 05 paź 2011, 10:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Coltrane napisał(a):
Aerolit napisał(a):
Jej ewentualna kolejna już tragedia jest w łapach szkodników i bezużytecznych idiotów.


Prawda jest taka, że bez pomocy tych "bezużytecznych idiotów" szkodniki niewiele mogliby w stanie zrobić, nie mogliby nawet zaistnieć w eterze. Bez wydatnej użytecznych idiotów szkodniki nie byliby w stanie zniszczyć Najjaśniejszą Rzeczypospolitą.


I tu jest rola dla Polaków świadomych sytuacji geopolitycznej wokół naszej Ojczyzny.
Musimy postawić skuteczną zaporę dla antypolskiej propagandy i podjąć się wysiłku wychowywania szczególnie najmłodszych Polaków w duchu naszych wartości i naszej kultury.

Pamiętam jak po lekcji historii porażony informacją, że Józef Piłsudski to niemiecki szpieg, powiedziałem o tym mojemu Dziadkowi. A Dziadek aż się żachnął i wykrzyknął z całej swojej głębi: "co oni głupie są?".
To była moja prawdziwa lekcja historii.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 05 lis 2011, 23:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek
Ludzie Platformy kochają Polaków...na śmierć


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 08 lis 2011, 09:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
ROZŁAM W PIS, PCHŁY I KONIEC PLATFORMY

Wszyscy dyskutują czym rozłam ziobrzystów zagrozi Prawu i Sprawiedliwości. Ja tymczasem myślę, że ten rozłam, jeśli się dokona, najgroźniejszy będzie dla Platformy.

Nim przejdę do rzeczy przytoczę za Wikipedią:
Pchły (Siphonaptera, Aphaniptera) – rząd owadów zaliczanych do podgromady owadów wtórnie bezskrzydłych... Dorosłe pchły atakują żywiciela i ssą krew. W ciągu doby potrafią jej wypić 20 razy więcej, niż same ważą. W przypadku braku swojego preferowanego żywiciela poszukują innych... jeśli nie znajdują, giną.

PIS był przez całe lata jej jedynym żywicielem Platformy. Innych żywicieli nie widać. Więc gdy zabraknie PISu bezskrzydła Platforma... dopowiedzcie sobie Państwo sami.

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)

http://salonowcy.salon24.pl/361503,rozl ... -platformy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 19 gru 2011, 12:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Przesłanie Havla...

Słowa tego wielkiego myśliciela jak i polityka, kieruję ku rozwadze i przemysleniu, Premierowi naszego Rządu Donaldowi Tuskowi. Oto one:

"Prawda i miłość musi zwyciężyć nad kłamstwem i nienawiścią"

Zastanawiam się czy wypowiadając te słowa Havel nie miał na mysli Polski. To co dzieje się w naszym państwie pod przywództwem Tuska przekroczyło wszelkie granice przyzwoitości. Ostatnie wystąpienie w Sejmie Premiera jak i jego nominowanego "rzecznika" Niesiołowskiego dowodzi, że nienawiść zawładnęła umysłami ścisłego kierownictwa Platformy Obywatelskiej . Każda wypowiedź członka tej partii jest ostrym atakiem na PiS i bezpośrednio na jej lidera Pana Jarosława Kaczyńskiego. Pan, Panie Tusk jest animatorem tych wszystkich ataków i Pan jest w stanie postawić barierę i powiedzieć STOP tej nienawiści.

Przytoczę słowa blogerki salonu 24 relacjonujące tą żenującą debatę sejmową i chciałbym aby Pana twarz po przeczytaniu tego oblała się rumieńcem wstydu. "Palikot z Millerem ścigali się dzisiaj w Sejmie, kto lepiej zrobi Tuskowi "dobrze". Widać po dyskusjach nad UE, że w koalicji szykuje się wakat po PSL-u. Konkurenci ścigali się w mówieniu bzdur na temat swojej proeuropejskości. Wygrał Palikot, bo na dodatek bardziej chamsko zaatakował PiS, a to w PO punktuje. Potem wystąpił Niesiołowski, który udając chorego psychicznie zmieszał z błotem i opluł wszystko co mu się z PiS-em kojarzyło, a jak wiadomo jemu z PiSem kojarzy się całe zło tego świata - no może oprócz Biedronia i Grodzkiej. Niesiołowski przeszarżował, pomimo , że dla sprowokowania PiSu, jego wystepy były ujęte w "planach rzeczowej debaty", które sporządziła PO. Tusk siedział zniesmaczony, co widząc Rostowski siedział cicho, a oddalony nieco bufon Radoslaw Sikora, obecne nazwisko Sikorski, bił brawo i śmial się całą gębą, żeby nie powiedzieć mordą, nota bene troszkę zapuchniętą ". KROWA 2 103 I 16.12.2011 01:08.

http://sophia.salon24.pl/374518,przeslanie-havla


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 25 sty 2012, 17:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Zadziwiający przypadek Stefana N czyli gomułkowszczyzna

Z wydarzenia, które najpewniej było wczoraj wydarzeniem dnia, choć mogło być wydarzeniem miesiąca a może nawet i roku, czyli telemostu z naukowcami, badającymi w USA przyczyny zdarzenia w Smoleńsku, utkwiły mi właściwie dwa zdarzenia peryferyjne. Winę za to bezsprzecznie ponoszą organizatorzy bo rzecz była zapowiadana z dużym wyprzedzeniem a wykonanie wyglądało, jakby wpadli na to pięć minut przed przybyciem zaproszonych gości i widzów.

Nie wiem więc jak to jest z tym skrzydłem (choć z uwagi na deficyt informacji zwizualiziowałem to sobie sam i mógłbym przyjąć ich wersję o skrzydle, co nie mogło przelecieć 100 metrów) bo moją uwagę przykuło co innego. Najpierw zrobił to pan Hypki, który wyraził się w TVP Info o autorach prezentacji jako o „dwóch uczniach”. Zaciekawił mnie bo naprawdę nie mam pojęcia ani gdzie pan Hypki miał okazję nauczać Biniendę i Nowaczyka a jeszcze bardziej to, gdzie, z jakim skutkiem i w jakich specjalnościach sam pobierał nauki. Zważywszy na miejsce zatrudnienia, niezbyt służące naukowej karierze, ostatnie pytanie nie jest od rzeczy.

Jeszcze ostrzej i przez to bardziej inspirująca dla mnie wypowiedział się pan Stefan Niesiołowski. Jakkolwiek nie mam wątpliwości, że z racji wyuczonej specjalności nie są mu obce byty, charakteryzujące się naturalnymi właściwościami lotnymi, chyba przesadził. Wyraził się na temat swych kolegów „nieuki z Ameryki” zaś „pokazywanie Macierewicza, Kaczyńskiego i tych nieuków z Ameryki, że samolot się rozpadł, jakieś wykresy”* raczył uznać za kompromitację. Staram się jakoś zrozumieć to o Kaczyńskim i Macierewiczu ale nie wiem doprawdy co złego albo i kompromitującego jest w pokazywaniu wykresów i prezentacji. Skoro jest, to pewnie dotyczy również pani Anodiny i pana Millera, którzy również nie szczędzili nam tej formy upublicznienia swych ustaleń. Choć tu akurat pan Niesiołowski nie byłby pewnie taki surowy. Można to wysnuć z jego oceny wątpliwości, które pojawiły się wraz z nowym odczytem stenogramów. „Każdy może się mylić - uważa poseł PO. Ktoś zakwestionował zapisy fonograficzne i co z tego wynika? -spytał poseł i dodał, że niewiele.”*

Przyznam, że w tej całej wypowiedzi mnie akurat zainteresowało jedno, w tej sprawie akurat całkowicie poboczne stwierdzenie pana posła. „Żeby to jeszcze było dążenie do prawdy, ale to jest dążenie do władzy”* zdemaskował działania politycznych konkurentów pan Stefan Niesiołowski. Kto ma samozaparcie i śledzi regularnie występy szanownego posła, albo ma pecha natknąć się na nie co jakiś czas, zauważy, że frazy o „chęci dorwania się Kaczyńskiego i PiS” do władzy, wypowiadane z taką dawka emocji, że każdego innego by rozsadziły, są dla Niesiołowskiego tym, czym dla Katona Starszego było sławetne „Ceterum censeo Carthaginem esse delendam”.

Rzecz w tym, że w systemie, zwanym demokracją, w którym funkcjonuje chyba i sprawuje władze partia z panem Niesiołowskim w składzie, i ona i wszystkie pozostałe istnieją po to, by się „dorwać” czy tam „dążyć” do władzy. Robienie z tego zarzutu przez polityka akceptującego reguły systemu zwanego czasem „ludowładztwem” powinno budzić oczywiste zdziwienie. Chyba że…

Obserwując nadekspresję, która towarzyszy każdemu niemal wystąpieniu pana Stefana Niesiołowskiego zastanawiam się zarówno nad przyczynami tej uciążliwej przypadłości jak też powodami, dla których jest ona z jakimś wręcz brakiem wrażliwości i litości prezentowana przez media społeczeństwu.

Gdyby uwzględnić tylko to pierwsze, czyli wspomniana nadekspresję, można by rzecz skwitować, że Niesiołowski to po prostu wariat i nie warto przejmować się tym, co bredzi nie nadążając przy tym przełykać śliny. Nie warto się przejmować… Tylko powiedzcie to tym wszystkim TeVałeNom, Polsatom i innym „zaprzyjaźnionym”, w których zawsze może liczyć na jakiś przytulny „kącik entomologa” na wizji lub w eterze. No i partii macierzystej, że nie jest właściwym tak wystawiać chorobe na widok publiczny.

Zatem tłumaczenie stanem psychicznym odpada.

Przyszło mi oto na myśl, że jest dla obecnej władzy ów pan Niesiołowski taką współczesną wersja Stańczyka. Nie oburzaj się czytelniku szanowny. Taki Stańczyk jakie czasy i jaka władza. Zatem tak, jak to bywało drzewiej, zadaniem bła… znaczy pana Niesiołowskiego, jest przekazywanie w swoim osobliwym stylu „wszystkiego, co Platforma chciałaby przekazać ale boi się powiedzieć”.

W przypadku, który wskazałem wyżej i tych, do których tylko nawiązałem, stara się więc Platforma, ustami swego Stańczyka Turbo, przekazać i opozycji i społeczeństwu prosty komunikat: „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!” Stąd bierze się to doprowadzane do granic zejścia śmiertelnego ciągłe oburzenie pana Stefana normalnym w każdej innej demokracji faktem, że „PiS dąży do władzy”. I nazywanie tego bezczelnością, niegodziwością i czym tam jeszcze z niezbyt rozbudowanego słownika „mowy demokracji” owego pana.

I tak oto przeszliśmy od urwanego skrzydła do Towarzysza Wiesława. Zaiste karkołomna eskapada…

* http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/ ... z-usa.html

http://rosemann.salon24.pl/384792,zadzi ... owszczyzna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 02 lut 2012, 15:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=51180

NIK: Tomasz Arabski bezpodstawnie odmówił prezydentowi Kaczyńskiemu samolotu

Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że Tomasz Arabski, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, bezpodstawnie odmówił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiego w 2008 roku samolotu, gdy ten chciał lecieć do Brukseli.


Zawsze to było oczywiste - oczywiście tym czynem Szwaby i Żydy dokonały procesu wychowawczego na Polakach, by pokazać, że takie chamstwo wobec przeciwnika jest czymś naturalnym. Nie cześć, nie szacunek - ale właśnie propagowanie powszechnego schamienia w stosunkach między ludźmi. Bo skoro ludzie władzy mogą stosować wobec siebie tak podle chamskie zagrywki, to tym bardziej uchodzi to zwykłemu człowiekowi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 02 lut 2012, 16:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Asindziej napisał(a):
Zawsze to było oczywiste - oczywiście tym czynem Szwaby i Żydy dokonały procesu wychowawczego na Polakach, by pokazać, że takie chamstwo wobec przeciwnika jest czymś naturalnym. Nie cześć, nie szacunek - ale właśnie propagowanie powszechnego schamienia w stosunkach między ludźmi. Bo skoro ludzie władzy mogą stosować wobec siebie tak podle chamskie zagrywki, to tym bardziej uchodzi to zwykłemu człowiekowi.

Bolszewicka dzicz opanowawszy najwyższe stanowiska i funkcje w Polsce, demonstruje swój prymitywizm i swoją podłość. Dla nich takie zachowanie to norma. Wśród Polaków jednak obowiązują inne kryteria zachowań. Zapewne polskojęzyczni tubylcy są zachwyceni takimi formami sprawowania władzy. Jeszcze jakiś czas i im bolszewicka dzicz władająca dziś Polską pokaże gdzie jest ich miejsce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 16 mar 2012, 08:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Nim przed Trybunał postawię, przyjmij zaproszenie na kawę

Wśród wielu zarzutów jakie można sformułować wobec Platformy Obywatelskiej jest taki, że jest ona najzwyczajniej niepoważna i z tak poważnej sprawy jaką jest polityka państwa robi coś na wzór polityki gminnej. Posłowie Platformy Obywatelskiej chcą postawić przed Trybunałem Stanu Premiera Jarosława Kaczyńskiego i Ministra Zbigniewa Ziobry. W tym samym czasie Premier z Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zaprasza Jarosława Kaczyńskiego na rozmowy na temat pomysłów PO o deregulacji zawodów.

To może przypomnijmy art. 198 pkt 1 obowiązującej Konstytucji Rzeczypospolitej:
„Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: Prezydent Rzeczypospolitej, Prezes Rady Ministrów oraz członkowie Rady Ministrów, Prezes Narodowego Banku Polskiego, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, osoby, którym Prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie ministerstwem oraz Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych.”

Czyli Trybunał Stanu to nie jest zebranie u cioci na imieninach, gdzie karą może być dwuminutowa nagana wzrokowa lub wystawienie do kąta. To nie jest także partyjny sąd koleżeński, który wypowiada się, czy kolega Andrzej miał rację mówiąc o koleżance Basi, że nie kontaktuje z rzeczywistością i przywłaszczyła trzy długopisy z partyjnego majątku. To jest najpoważniejszy Trybunał Rzeczypospolitej przed którym stają najwyżsi jej urzędnicy za popełnienie najpoważniejszych przestępstw. I co na to mówi Premier Tusk? Ano zaprasza na kawę.

Czy racjonalnym jest, gdy komuś na kim ciążą zarzuty morderstwa, który wkrótce ma stanąć przed Sądem, powierzamy opiekę nad schorowaną babcią? Czy racjonalnym jest, gdy komuś na kim ciążą zarzuty bardzo poważnych kradzieży, dajemy do przechowania dużą sumę pieniędzy? Gdy komuś na kim ciążą zarzuty przestępstw seksualnych, dajemy do opieki grupę kolonistek? No przecież takie zachowania ze wszechmiar są niepoważne. No ale nie w Polsce Donalda Tuska. Jego partia chce postawić Kaczyńskiego i Ziobrę za działanie na szkodę Polski, po czym on z tym samym Kaczyńskim chce rozmawiać o najważniejszych sprawach Rzeczypospolitej. Nem tudom.

Przecież oczywistym powinno być, że jeżeli kogoś chcemy postawić przed Trybunałem Stanu to pierwszą sankcją jaka takiego człowieka dotyka jest infamia ze strony tych, którzy go oskarżają. Oskarżyciele oskarżonego, a nawet jego rodzinę czy sympatyków, zaczynają omijać szerokim łukiem, nie rozmawiają z nimi, nie podają im ręki, ba, potrafią się nawet wrogo do nich odnosić. Ale w końcu czyn oskarżonego był tak haniebny, że sam sobie jest winny sprowokowania takiego zachowania.

Platformo! Przecież wy Kaczyńskiego chcecie postawić przed Trybunał za złamanie Konstytucji. I tam nie może go spotkać kara grzywny, czy 21 – dniowych prac społecznych. Tu stawką jest długoletnie więzienie, pozbawienie praw publicznych. I tego żądacie dla Kaczyńskiego. Po czym tego samego Kaczyńskiego chcecie zaprosić do rozmów o to czy poprze wasze pomysły deregulacyjne? Weźcie się na coś zdecydujcie. Chociaż raz bądźcie konsekwentni.

http://grudqowy.salon24.pl/399407,nim-p ... ie-na-kawe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 06 kwi 2012, 18:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
"Są biura podróży" - Sławku Nowaku

Dlaczego Sławku Nowaku został ministrem od transportu i kolei – ano już jakiś czas temu udzielał dobrych Radek w zakresie podróżowania. O śp. Prezydencie wypowiedział się był łaskawie – informując, że jest wolnym człowiekiem i są biura podróży – jakby ODRADZAJĄC PODRÓŻOWANIE SAMOLOTEM RZĄDOWYM (TUPOLEWEM).


Archiwalne materialy przed Katastrofa Smoleska. Jak PO traktowala Prezydenta

Natomiast problem Pana Tuska [Donalda, tego z tzw. Platformy Obywatelskiej i to JEJ Niezwykłego Członka, tej Platformy, że się tak wyrażę] polegał na tym, że - tu zacytuję:

"nie potrzebuje Pana Prezydenta".

Bronisław Komorowski: „…państwo polskie… zdało egzamin. …”
Wielu Polaków, którzy odebrali zachowanie tego państwa w tych pamiętnych dniach wprost przeciwnie ,...

Platformo rządź dalej! Lemingi Cię kochają. Szczególnie Sławku Nowaku, który dzisiaj wygląda tak

http://piotr.salon24.pl/406082,sa-biura ... wku-nowaku


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 16 kwi 2012, 06:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Niesiołowskiemu puszczają nerwy

- Proszę się zamknąć! - krzyczał Stefan Niesiołowski, poseł Platformy Obywatelskiej, na Adama Hofmana, rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, na antenie Radia Zet. Poszło o piątkową debatę na temat uchwały w sprawie zwrotu wraku i wystąpienia premiera.

Do agresywnego słownego starcia pomiędzy politykami doszło w niedzielnym programie "7. dzień tygodnia". Dyskusja dotyczyła ostatniej debaty sejmowej na temat uchwały zaproponowanej przez klub Prawa i Sprawiedliwości. Obligowałaby ona Rosjan do zwrotu Polsce wraku samolotu Tu-154M, w którym zginęła polska delegacja razem z prezydentem Lechem Kaczyńskim. W wyniku sprzeciwu posłów PO dokument nie został przyjęty. Przed głosowaniem doszło do ostrej wymiany zdań między premierem Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS.
Hofman stwierdził wczoraj, że zachowanie szefa rządu było "czymś, czego do tej pory nie wiedzieliśmy". - Przykrycie uchwały, która była niewygodna dla Platformy, to jest jedna sprawa, bo wiem, że Donald Tusk nie chce drażnić Rosjan, być może razem z nimi ma coś do ukrycia w sprawie katastrofy smoleńskiej. Ale żeby nie chcieć, żeby wrak wrócił do Polski? Wszyscy widzieliśmy: wrak jest cięty, myty, niszczony. Dlatego uchwała wzywająca do jego zwrotu powinna zyskać poparcie całego Sejmu. Mówienie, że takich uchwał się nie przyjmuje, jest nieprawdą, bo wiele takich uchwał było adresowanych do rządów Białorusi, Japonii czy Kuby - wyliczał Hofman.
Na odsiecz Tuskowi pośpieszył poseł PO. - Wystąpienie premiera było piękne, wzruszające, znakomite i niezwykle trafne w swojej diagnozie. Kaczyński oskarżył premiera o agenturalność, a to jest poziom politycznego szamba, do którego stoczył się Kaczyński ze swoją kliką. Premier odpowiedział mu słusznie, że dość już grania trupami, bo nie ma podstaw do mówienia o zamachu. Ta uchwała wpisała was w najgorszą tradycję Targowicy, wy chcieliście wysłać adres do Rosji, żeby interweniowała w Polsce ponad głową polskiego rządu - zarzekał się Niesiołowski. Zdziwiony wyjaśnieniami swego interlokutora Hofman zapytał, jaką interwencję ma on na myśli. - Chodziło o to, żeby Rosja oddała wrak. Proszę swoich głupot tu nie wylewać - zauważył Hofman. Tego Niesiołowskiemu było już za wiele. Podniesionym głosem zaczął strofować rzecznika PiS, by "nie przerywał i nie bredził". - To proszę głupot nie gadać i swoich fobii tu nie wylewać - odparował Hofman. - Pan głupoty i chamstwo wylewa cały czas, więc proszę się zamknąć, jeśli można - ripostował Niesiołowski. - Leków pan dziś nie wziął? Pomyliły się panu pudełka z lekami? - rzucił kąśliwie Hofman.
Po czym zapytał dziennikarza prowadzącego program, czy go prowadzi.
- A co, pan go będzie teraz prowadził? Proszę wyjść! Albo ja pana zaraz wyprowadzę - ostrzegał poseł PO. Zarzucił jednocześnie Hofmanowi "niebywałe chamstwo".

Jacek Dytkowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po29.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 15 maja 2012, 07:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Nie odbierajcie PO Niesiołowskiego!!!!

Nie dopisujmy teorii której nie ma – nie obwiniajmy nas wszystkich za niego, parlamentu, Polski, Polaków, świata.. Niesiołowski to nie wypadek przy pracy – to pewna postawa polityczna która znalazła głębokie uznanie w PO i to nie po raz pierwszy przecież znajduje się w parlamencie z tego ugrupowania. Nie jest to jakiś marginalny działacz tej partii ale osoba desygnowana przez to ugrupowanie na najwyższe zaszczyty. Nie wiem dlaczego jest jakaś zmowa odbiera PO Stefana Niesiołowskiego – partia go promuje, powierza mu wszelkie zaszczyty a media starają się ten fakt ignorować, udawać że jest to jakiś Stefan nie wiadomo skąd – taki anonimowy, bez życiorysu, przynależności partyjnej, bez zaplecza..

Stefan Niesiołowski to przecież esencja PO – to pewien model kreowania obyczajów politycznych, drogi politycznej czy wizji kontaktów z mediami, stosunku do opozycji i ludzi którzy mają inne poglądy – i to trzeba uszanować, a przynajmniej tego jakże wyraźnego sygnału nie ignorować, bo to fałszuje obraz i niweczy starania partii o zaistnienie i wyróżnienie z ogólnej masy politycznej. Sygnał jest jasny – identyfikujesz się z PO – identyfikujesz się z poziomem dyskusji Stefana Niesiołowskiego.

http://patafon.salon24.pl/417322,nie-od ... olowskiego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 21 maja 2012, 07:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Protasiewicz: Niesiołowski działał w afekcie

Hmmm.

Co jeszcze poseł Niesiołowski może zrobić w afekcie? Może wykole komuś oko poselskim piórem? Albo pogryzie kolegę z parlamentarnej ławki, z ruchu naćpanej hołoty? Poziom agresji bądź, co bądź przekroczył strefę skażenia. Ja obstawiam, że ten pan, zwany "musującym Stefanem", jako pierwszy da komuś po pysku. I pewnie będzie to ktoś ze środowiska katolickiego talibanu. I co wtedy? Czy i jak zareaguje taliban? Podskoczyć dwu milionom rozwścieczonych moherów, żądnych krwi odwetu? Żeby było jasne! Stefan jesteś be!!! Staruszkom wychodzącym z kościoła mówię zawsze dzień dobry, albo wybieram drugą stronę chodnika.

A co jeśli poczciwy Stefek zaatakuje jakiegoś czerwonego pająka, zwanego też czasem "komuchem", "esbekiem", "złodziejem"; w jaki sposób zareaguje lewica? Trybunał stanu? To już nikogo nie wzrusza. Pewnie przyjdzie mu stanąć oko w oko z J.M. liderem i usłyszeć: "to my kradliśmy na potęgę, ale to co wy teraz panie S robicie to nawet przeszło nasze biznesowe pojęcie". Odtąd nie wstyd wieszać portretów Gierka na scianach socjalistycznych osiedli.

A jeśli już tak nawet się przydaży, że uczepi się gardła jakiegoś homo nie wiadomo z ruchu palimopa? Broń cię panie Stefku. Ci zaraz wypiszą go z kościoła i zmienią płeć. Nigdy nie wiadomo, czy palą czystą, czy może białe do nosa? W ruchu warto (jak pokazują operacyjne foty) się zaopatrywać, ale nigdy z nim walczyć.

A może to specjalny zawodnik, taki mega gladiator, przygotowywany i głodzony w ekstremalnych warunkach politycznej jatki? Urastający do gabarytów grubego zwierza, równemu władcy mentalnej krainy ludu pisonów? O nie! Panie Stefku to już lepiej na jednostkę wojskową się rzucić, dużo łatwiej. Mamy redukcję armii a pisonowie mają nową flankę, zagrzewaną do walki dźwiękami Dudy.

A tak naprawdę to o co chodzi? O utrzymanie tego stanu politycznego pata, podziału bez możliwości wyjścia? Czy ktoś nam to wszystko utrwala robiąc za plecami interes kosztem naszego kraju? Chcę w to wierzyć, że wszystkie te obozy wierzą w to, co robią. Że mimo wszystko polityk ma sumienie, serce, rodzinę, coś wartościowego, nie wiem, kota, psa, w szkatułce broszkę po babci? Cokolwiek w co wierzy.

Gdyby się jednak okazało, że nie wierzą a robią to co robią tylko dla pieniędzy i władzy, nie wyobrażam sobie końca tej drogi. Jest zbyt smutny i przykry.

Może się okazać, że opcja pierwsza jest najlepszą z możliwych.

http://marekpol.salon24.pl/417001,prota ... -w-afekcie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 16 lip 2012, 08:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Polityczna mowa nienawiści

W ostatnim czasie zanotowaliśmy w Sejmie kolejny powrót do postulatów nowelizacji kodeksu karnego w zakresie tzw. mowy nienawiści. Przypomnijmy, że już w poprzedniej kadencji Sejm dyskutował nad rozszerzeniem art. 256 kk określającego obecnie karę za nawoływanie do nienawiści z powodów rasowych, narodowościowych i religijnych o powody związane z orientacją seksualną.

Sytuacja sprowadza się do tego, że grupa organizacji pozarządowych skupiających modne mniejszości domaga się wpisania do polskiego prawa własnej wizji świata, używając przy tym sztucznie skonstruowanych wyrażeń o nieokreślonym znaczeniu, takich jak mowa nienawiści. Spór, jaki toczy się na ten temat, poza tym, że ma charakter moralny, prawny i kulturowy, jest też częścią bieżącej gry politycznej oraz elementem długofalowego procesu politycznego, jaki obecnie obserwujemy.

Oprócz projektów zakładających kryminalizację homofobii, zgłoszonych przez SLD i Ruch Palikota, własną inicjatywę w tej sprawie zapowiedziała Platforma Obywatelska.

Jest to kolejny sygnał zdecydowanego przesuwania się PO jako partii teoretycznie liberalnej w stronę ideologii wojującej lewicy. Jeszcze w roku 2008, po objęciu rządów, partia Donalda Tuska starała się dystansować od postulatów aktywistów homoseksualnych i trzymać się środka w tego typu sporach, powołując się na istniejący w społeczeństwie konsensus obyczajowy.

W publikacjach Kampanii przeciw Homofobii z 2009 roku PO przedstawiana też bywała jako część obozu homofobicznej prawicy. Obecnie, co wynika z przekazanych przez media wypowiedzi reprezentantów Klubu Parlamentarnego PO, także liberałowie chcą spenalizować nienawiść przeciwko mniejszościom.

I czynią to obecnie w zgodzie z całą lewicą, doklejając do prześladowanych mniejszości seksualnych także grupy domniemanie prześladowane za wiek, niepełnosprawność i inne cechy naturalne, wśród których zajmujący się projektem PO poseł Mariusz Witczak 29 czerwca br. wymienił także... kolor włosów (sic!).

Polityczny konformizm

Cóż, skoro BBC i CNN na marginesie Euro przestrzegały, że w Polsce szaleje rasizm, a angielscy piłkarze wrócą do domu w trumnach, to nie ma się co dziwić, że PO za nasz poważny problem uważa mowę nienawiści w stosunku do osób o odmiennym kolorze włosów.

Ilość dowcipów o blondynkach jest doprawdy zatrważająca i zapewne Sejm po wypowiedzi posła Witczaka zajmie się i tym problemem. U niektórych stopień ideologicznego zaczadzenia jest już bowiem tak wielki, że nie widzą śmieszności własnej ideologii. Inni ją widzą i są tym trochę zażenowani, więc, tak jak Witczak, żartują, dają do zrozumienia, że do całej kwestii mają stosunek ironiczny.

Jest to sygnał rozpoznawczy politycznego konformizmu, który sprawia, że PO zawsze przyłącza się do silniejszych. W sprawach obyczajowych dzięki mediom i popkulturze silniejsze są dzisiaj mniejszości i lewica, a więc i na tym polu w Sejmie dokonuje się integracja rządzących liberałów z lewicą. Umacnia to nieformalny układ polityczny (kryptokoalicję rządu z częścią opozycji) i nadaje mu ideologicznie skrajny, libertyński charakter.

Dlaczego PO i jej elektorat, złożony też z małżeństw wychowujących dzieci i posyłających je na lekcje religii, daje sobie narzucić język i zmiany prawne prowadzące do rozpuszczenia systemu wartości, na których opiera się jego codzienne życie Oczywiście z głupoty polegającej na bezmyślnym przejmowaniu wizji świata rodem z mediów głównego nurtu. Ale w jeszcze większym stopniu z postawy konsumpcyjnej.

Pokolenie, które dało się owładnąć bakcylowi bogactwa i które myśli tylko o pieniądzach, bez trudu odpuszcza sobie udział w sporach moralnych, które wydają się mu stratą czasu potrzebnego na zarabianie. Lekceważąc zaangażowanie moralne, a dla wygody i zysku przyjmując poglądy mainstreamu, średnie pokolenie infekuje się jednak ideologią rewolucji genderowej. I tak PO w sprawach ideologicznych staje się konformistyczną przybudówką lewicy.

Wykalkulowana przewrotność

Powrót tematu mowy nienawiści do Sejmu jest też przez PO wykalkulowany jako temat zastępczy. Spraw, które trzeba czymś przykryć, jest coraz więcej - skandale finansowe przy budowie autostrad, zapowiadane zwolnienia nauczycieli, a przede wszystkim niedawne umorzenie cywilnego śledztwa w sprawie odpowiedzialności za katastrofę smoleńską.

Chodzi tu jednak nie tylko o zwykłą wrzutkę - wymazanie ze świadomości telewidzów niepokojącej informacji o tym, że premier i ministrowie zostali właśnie uwolnieni od wszelkiej odpowiedzialności za przyczynienie się do tej strasznej katastrofy. Celem jest tu coś więcej odwrócenie pozycji moralnych, z jakich władza i opozycja prowadzą po Smoleńsku spór polityczny.

Analiza katastrofy smoleńskiej jest sytuacją, w której opozycja i media sądzą rząd PO z powodu niedopełnienia elementarnych obowiązków, skandalicznej gry z Rosjanami i obstrukcji w prowadzeniu śledztwa. Natomiast temat mowy nienawiści, rzekomego prześladowania mniejszości, rasizmu i tym podobnych postaw przypisywanych stale prawicy i Kościołowi pozwala na zamianę ról.

Teraz to już nie opozycja sądzi władzę za Smoleńsk, demontaż państwa i afery. To władza razem z prześladowanymi mniejszościami sądzi teraz prawicę i Kościół za prześladowanie ze względu na płeć, orientację, narodowość, kolor skóry i kolor włosów - w imieniu ofiar, których lista stale się wydłuża. Bardzo to sprytne posunięcie, pozwalające przechwycić inicjatywę w dyskursie publicznym.

Kolejną nową okolicznością, która obecnie zmienia wymowę odgrzewanych projektów lansowanych od lat przez Roberta Biedronia, jest będące właśnie w toku prawne ograniczenie wolności zgromadzeń. Z jednej strony nikt nie wie, czym jest mityczna mowa nienawiści. Z drugiej organizacje monitorujące polskie życie społeczne pod kątem mowy nienawiści przywołują jej liczne przykłady, zaczerpnięte z prasy, np. z Naszego Dziennika, Rzeczpospolitej, Gościa Niedzielnego, Super Expressu i szeregu innych tytułów.

Chodzi więc także o to, żeby za pomocą znowelizowanego kodeksu karnego kontrolować treść publikacji w prasie. Nie jest to więc nic innego, jak próba wprowadzenia tylnymi drzwiami cenzury. Proces Jarosława Marka Rymkiewicza pokazał, jak można wykorzystywać złe prawo i rozgrzane sądy do tłumienia poglądów niewygodnych dla władzy. Po projektowanych zmianach możliwości te byłyby znacznie szersze.

I co najistotniejsze, otwierałyby drogę do praktycznej penalizacji moralnego nauczania Kościoła, zwłaszcza w sprawach etyki seksualnej i rodziny. Zbieżność nowego prawa o zgromadzeniach publicznych z próbą ograniczenia wolności słowa pod pretekstem walki z mową nienawiści niedwuznacznie wskazują, że obóz rządowy obiera kurs na ograniczenie swobód demokratycznych.

Totalitaryzm liberalny

To zaś, co kryje się za pojęciem mowy nienawiści, przekonuje, że nie mamy tu do czynienia ze zwykłą putinizacją, tylko z otwarciem drogi do rozwiązań totalitarnych.

Do istoty totalitaryzmu należy bowiem ideologiczna i prawna kontrola nad językiem. W nowomowie chodzi o to, że kiedy ludzie nie będą mogli powiedzieć pewnych rzeczy, nie będą mogli ich także pomyśleć.

I vice versa - o to, żeby sam język poprzez swoje sztucznie skonstruowane i ocenzurowane słownictwo z góry determinował to, co ludziom pomyśleć wolno. Język - jak pisze Robert Biedroń - za pomocą którego posługujemy się każdego dnia, kształtuje społeczną świadomość. Słowa nadają rzeczom cechy, oceniają, wartościują. Nazywając, tworzymy rzeczywistość, która nieopisana, po prostu nie istnieje1.

O to właśnie chodzi! Do niedawna nikt nie wiedział, że istnieje coś takiego jak mowa nienawiści. Wystarczyło jednak, żeby ktoś przetłumaczył z angielskiego takie zmyślne określenie, a już wszyscy uwierzyli nie tylko w to, że mowa nienawiści istnieje, ale i w to, że powinna być karana przez sądy. Biedroniowe tworzenie rzeczywistości przez nazywanie rzeczy to nowomowa, a zamiar postawienia aparatu państwowego na straży nowomowy to czysty totalitaryzm. I PO wchodzi w te buty, co poniekąd przewidziała przed kilkoma laty prof. Anna Pawełczyńska, tworząc w książce Głowy hydry pojęcie totalitaryzmu liberalnego. On właśnie stoi u bram.

Kary za domniemaną intencję

Problematyka związana z mową nienawiści ma więc istotne znaczenie polityczne doraźne i długofalowe. Akcentując to znaczenie, o którym rzadko się pisze, nie powinniśmy jednak zapominać o tym, o czym pisze się dużo o prawnej, obyczajowej i moralnej istocie problemu.

Aktualnie obowiązujące prawo nie zezwala na stosowanie wyzwisk pod adresem ludzi innej narodowości, rasy czy wyznania. Ma rację mec. Wiesław Johann podkreślający w komentarzu do tej sprawy, że godność ludzka jest obecnie, na poziomie obowiązującego prawa, chroniona w stopniu wystarczającym.

Aktualnie obowiązujące prawo nakłada sankcje na używanie słów powszechnie uważanych za obraźliwe, a tradycyjne, obyczajowe normy współżycia międzyludzkiego zakazują używania określeń obraźliwych, wulgarnych, a także wszelkiego perfidnego poniżania kogokolwiek, w tym osób o innej tożsamości niż nasza własna. (Przypomniał o tym niedawno powszechny wybuch oburzenia na nikczemne wypowiedzi Wojewódzkiego i Figurskiego o Ukrainkach).

Także społeczne potępienie dla poniżania i prześladowania mniejszości powinno być regulowane przede wszystkim przez dobre obyczaje. W przypadku chamskich incydentów trzeba więc mówić o upadku obyczajów i potrzebie wychowania, a nie postulować wprowadzanie kolejnych sankcji karnych.

Upadek obyczajów w połączeniu z rozrostem ideologicznej legislacji jest bowiem zawsze objawem kryzysu społecznego. Proponowane zmiany w kodeksie karnym są zaś ideologiczne, gdyż ich istotą nie jest karanie za dyskryminację czy poniżanie innych (to już w prawie jest), tylko de facto karanie za jakiekolwiek negatywne oceny innych, w tym także za uzasadnione polemiki czy normalną krytykę.

To właśnie zmienia pojęcie mowy nienawiści. Zmusza ono, by karać nie za czyny lub słowa, tylko za domniemaną intencję takiej mowy, którą ma być nienawiść.

O każdej zaś wypowiedzi krytycznej, nawet bardzo kulturalnej językowo, można powiedzieć, że wynika nie z tego, z czego wynika (z racji merytorycznych), tylko z nienawiści do osoby krytykowanej jako członka jakiejś grupy.

I tak stwierdzenie, że szanowny poseł Biedroń mija się z prawdą, będzie zakwalifikowane jako wyraz nienawiści do homoseksualistów, a zdanie, że pani redaktor Monika Olejnik myli się, będzie zakwalifikowane jako wyraz nienawiści do blondynek.

Jako mowę nienawiści kwalifikuje się bowiem już teraz wszelkie w ogóle poglądy, które z jakiegokolwiek powodu nie podobają się aktywistom mniejszościowym i zwolennikom otwartego społeczeństwa.

Dotąd wolno było jednak polemizować publicznie z Biedroniem i Moniką Olejnik, a nie jest pewne, czy będzie to jeszcze możliwe po przyjęciu przez parlament nowych przepisów.


--------------------------------------------------------------------------------

1 R. Biedroń, Próba definicji mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści, [w] Raport o homofonicznej mowie nienawiści w Polsce, red. G. Czarnecki, Kampania przeciw Homofobii, Warszawa 2009, s. 7.


--------------------------------------------------------------------------------

Autor jest historykiem literatury, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jagiellońskiego i Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum w Krakowie. W 2007 r. w rządzie PiS pełnił funkcję sekretarza stanu w MEN.

Prof. Andrzej Waśko

http://www.naszdziennik.pl/mysl/4017,po ... wisci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 20 kwi 2013, 09:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31522
Mistrzowie mowy nienawiści

Czesław Ryszka

Platforma Obywatelska zmienia art. 256 par. 1 kodeksu karnego, karzący za publiczne nawoływanie do nienawiści. Do tej pory był on dość ogólnie sformułowany, zakazując głównie publicznego propagowania któregoś z totalitarnych ustrojów oraz nawoływania „do nienawiści wobec grupy osób lub osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej i rasowej”. Obecnie będzie karane ponadto „nawoływanie do nienawiści politycznej, społecznej, naturalnych lub nabytych cech osobistych lub przekonań”.

Minister Michał Boni już zwrócił się do duchownych katolickich, aby przeciwstawili się „mowie nienawiści i wszelkim objawom nietolerancji”, i wprost dodał, że do mowy nienawiści należą także „kazania, gdzie padają słowa deprecjonujące polski rząd”. Krótko mówiąc, minister z PO chce, aby biskupi i kapłani nie zabierali głosu na tematy społeczno-polityczno-gospodarcze, w sprawach uchwalanych ustaw, debat w parlamencie, rozporządzeń ministerialnych, wyroków sądowych... Jednym słowem - mają siedzieć cicho także wówczas, gdy parlament uchwala ustawy sprzeczne z Dekalogiem, gdy ktoś publicznie drwi z katolickiej i chrześcijańskiej moralności, gdy osoba publiczna po prostu jawnie grzeszy. Dodać trzeba, że jakimś totalnym absurdem ma być powołanie rady, która będzie orzekać o tym, co jest mową nienawiści. Oczywiście, w jej składzie będą wyłącznie autorytety, wskazane przez jedyną partię miłości, czyli PO.

W tym duchu myśląc, jednoznaczne nauczanie Kościoła w sprawach wiary i moralności byłoby niczym innym, tylko właśnie „mową nienawiści”, a bardzo wielu wybitnych kaznodziejów powołana rada skazałaby na więzienie. Na pewno według tejże rady „mową nienawiści” posługiwał się z dawnych kaznodziejów ks. Piotr Skarga, a ze znanych nam współcześnie - kard. Stefan Wyszyński, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, bł. Jan Paweł II, a także wielu obecnych biskupów, którzy zabierają krytyczny głos na temat aborcji, eutanazji, homoseksualizmu, związków partnerskich, in vitro, filozofii gender, ateizmu… a także innych ciężkich grzechów i bluźnierstw, jakich dopuszczają się współcześni Polacy.

A czyż mową nienawiści nie będzie też przypomnienie premierowi jego niespełnionych obietnic albo, nie daj Boże, wypomnienie mu, że opowieść o inwestorze z Kataru ratującym polskie stocznie była wyssana z palca na potrzeby kampanii wyborczej?

Wspomniałem ks. Piotra Skargę (1536 - 1612), wybitnego jezuitę, pierwszego rektora Akademii Wileńskiej, twórcę wielu instytucji dobroczynnych, kaznodzieję nadwornego króla Zygmunta III. Akurat zakończył się Rok Jubileuszowy ks. Skargi, uchwalony przez Sejm RP. Nie bez ironii muszę napisać, że jego sławne osiem „kazań sejmowych” pasuje jak ulał do naszej rzeczywistości. Jestem przekonany, że nie wyszedłby za nie z więzienia po 2 latach - co przewiduje wspomniany art. 256 par. 1 kpk.

Przypomnę, że ks. Skarga nauczał w czasach, kiedy Polska była jeszcze potęgą, liczyły się z nami wszystkie ościenne imperia. Dlaczego więc ostrzegał w jednym z kazań: „Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszytkim, co zebrał, utonąć musi”. Jakież to było wtedy czarnowidztwo! Czyż jednak ten obraz się nie sprawdził? Czy nie oddaje też dobrze obecnej rzeczywistości? Żyjemy w cieniu największej współcześnie katastrofy, a premier milionom Polaków wmówił, że jak mają ciepłą wodę w kranie i prąd w gniazdku, to znaczy, że państwo zdało egzamin.

Ks. Skarga proroczo zauważył „domowe choroby” i „domowe grzechy”, które prędzej czy później groziły upadkiem Rzeczypospolitej. Były to według niego: brak miłości ojczyzny i ofiarności obywateli, rozbite rodziny, niezgoda, egoizm, samowola, budowanie demokracji bez wartości ewangelicznych, ustanawianie niesprawiedliwych praw, powszechność grzechów publicznych, bluźnierstwa przeciwko Bogu i ich bezkarność. A ich przyczyną, jak podkreślał ks. Skarga, były ataki i wyśmiewanie wiary katolickiej w narodzie.

Wołał więc niestrudzony kapłan o wytężoną pracę nad reformowaniem życia, o naprawę obyczajów, o poprawę stosunków społeczno-politycznych, o poszanowanie religii katolickiej, która uczy praw Bożych i jest fundamentem wszelkiego budowania. Nie lękał się potępić zerwania Sejmu z 24 marca 1597 r. Jego zdaniem, Rzeczpospolita zginie z powodu zła moralnego i wolności diabelskiej posłów i innych obywateli. Dlatego zwracał się do rządzących słowami: „Pan Bóg podniósł was na wysokie urzędy. Nie dla was jednak, żebyście własnych pożytków pilnowali, ale dla ludu, abyście nam sprawiedliwość i pokój zapewniali”; „Matka nasza, ojczyzna miła, spina nas i wiąże, abyście się nie targali, a zgodę i jedność miłowali”; „Ale dużo jest zdrajców, którzy nie kochają Ojczyzny, zwłaszcza kiedy nie daje im ona osiągać prywatnych korzyści”; „Złe prawo gorsze jest niż tyran najsroższy”.

Ks. Skarga musiałby dziś mocno się nagłowić, aby nie zamilknąć, ponieważ mistrzowie mowy nienawiści nie darowaliby mu jednej chwili spokoju.

* * *

Czesław Ryszka
Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997 - 2001, w latach 2005-2011 senator RP;

http://www.niedziela.pl/artykul/103923/ ... nienawisci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Nienawiści i Nienawistników
PostNapisane: 23 paź 2013, 14:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/ar ... wisci.html

Już te szumowiny nam pokazały, co wedle ich mniemania jest nienawiścią, a co miłością. Otóż miłość to pełen jadu słowotok takiego np. Niesiołowskiego albo Hartmana, natomiast nienawiść to np. niedawne kazanie arcybiskupa Józefa Michalika.

Bezduszny SBek Boni tak naprawdę swą krytyką chwali internet, jako ostatnią ostoję, gdzie można znaleźć prawdę, gdzie można przeczytać słowa ludzi mających jeszcze serca.

Kopia artykułu:

Boni: Internet zwielokrotnia słowa nienawiści
18.09.2013 17:05, aktualizacja 18.09.2013 17:57

Wolności nie zawsze towarzyszy odpowiedzialność za słowo. Współcześnie to internet zwielokrotnia słowa nienawiści - ubolewał minister cyfryzacji Michał Boni, otwierając w Warszawie konferencję poświęconą mowie nienawiści w debacie publicznej.

Spotkanie pod hasłem "Mowa nienawiści w debacie publicznej - gdzie spoczywa odpowiedzialność?" zorganizowały Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji i Rada Europy z udziałem środków pochodzących z mechanizmów finansowych Norwegii i Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

"Wiele osób zaangażowanych w ruch "no hate speech movement" dostrzega, że internet otworzył szeroką przestrzeń dla działań, w których oprócz szans rozwoju pojawiają się także różnorakie zagrożenia. Wolności nie zawsze towarzyszy odpowiedzialność za słowo" - powiedział Boni.

"W świecie współczesnym mowa nienawiści ma dodatkowy turboakcelerator. Niestety jest nim internet" - ocenił minister.

Sieć - zwracał uwagę Boni - pozwala na szerokie oddziaływanie, upowszechnia i zwielokrotnia słowa nienawiści, a zarazem wykorzystuje anonimowość.

Według Boniego "ten efekt masy powoduje, że zaczynamy obojętnieć". Łatwiej jest bowiem napiętnować kilkadziesiąt głosów nienawiści. Gdy idą one w setki tysięcy, ci, którzy wiedzą, że to złe, mają poczucie bezradności albo nawet i obojętności, co sprzyja poszerzaniu się mowy nienawiści.

Boni podkreślił, że groźne są i czyny, i mowa nienawiści. "Powinniśmy podjąć wszelkie działania, które będą tamowały mowę nienawiści (...), ale jednym z najważniejszych zadań jest też to, byśmy z pełną świadomością budowali tamę dla tego przeobrażania się słów nienawiści w akty nienawiści, słów w przemoc" - podkreślił minister.

Zwrócił uwagę, że potrzebne są nie tylko normy prawne, lecz też społeczne współdziałanie. "Może staroświecko mówiąc potrzebne jest nam nowe braterstwo" - zauważył.

Sekretarz generalny Rady Europy Thorbjorn Jagland podkreślał, że mowa nienawiści zagraża stabilności demokracji, podstawowym wolnościom i wartościom europejskim. Wzywał do zjednoczonego oporu wobec szerzenia dyskryminacji.

"Historia pokazuje wciąż na nowo, że mowa nienawiści prowadzi nie tylko do podziałów w społeczeństwie, ale również do aktów przemocy wobec poszczególnych osób, a także do masowych mordów" - mówił dyplomata. Podkreślił, że obojętność wobec mowy nienawiści to "moralne samobójstwo".

"Aby zrozumieć dynamikę, którą mowa nienawiści może zapoczątkować, powinniśmy się uczyć na przykładzie holocaustu i jego źródeł. Holocaust był możliwy tylko ze względu na to, że odhumanizowano Żydów. Inaczej tysiące ludzi nie mogłyby się dołączyć do uprzemysłowionego mordowania" - przypomniał Jagland.

Choć Boni ocenił, że w dziedzinie mowy nienawiści Polska ma wiele do zrobienia, to według Jaglanda nasz kraj radzi sobie lepiej od innych.

"W latach 90. widzieliśmy wielkie zaangażowanie w budowanie instytucji demokratycznych i społeczeństwa obywatelskiego. Natomiast dzisiaj widzimy, że głowę podnosi zagrożenie ze strony różnych ekstremizmów, zaś ze strony społeczeństwa widzimy wzrost obojętności" - ubolewała natomiast Ingrid Schulerud z norweskiego MSZ.

Boni przypomniał, że w środę w Muzeum Historii Żydów Polskich zainaugurowano polską edycję kampanii "Młodzież walcząca z mową nienawiści". Warszawska konferencja o odpowiedzialności w debacie publicznej to element tej kampanii.

Uczestnicy dwudniowej konferencji dyskutować będą m.in. o tym, jak krajowe i międzynarodowe rozwiązania prawne wpływają na mowę nienawiści w debacie publicznej, czy pojęcie mowy nienawiści jest klarowne, jaki jest w demokracji wpływ mowy nienawiści używanej przez polityków, a jaki pochodzącej od zwykłych obywateli oraz w jakich okolicznościach i jak jej przeciwdziałać.

Nie ma jednej powszechnie przyjętej definicji mowy nienawiści. Jedna z przytoczonych w środę na warszawskiej konferencji mówi, że mowa nienawiści to wszelkie formy wypowiedzi, które szerzą, propagują czy usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm i inne formy nienawiści bazujące na nietolerancji.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /