Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 28 lut 2014, 12:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Dzicz peowska niezależnie od uszeregowania w strukturach partii zawsze pozostanie dziczą. Hołota zawsze będzie hołotą, cham chamem.
Tylko w ptasim móżdżku mogło zrodzić się poczucie, że skoro jestem szychą to mi wolno więcej, a może nawet wszystko. Konkluzja jest taka, że tę dzicz przynoszącą nam wstyd wszędzie i będącą podstawą do niskiej oceny Polski i Polaków należy wysprzątać ze struktur władzy i doprowadzić do tego, aby znalazła się na takim szczeblu życia społecznego do jakiego dojrzała.



Jak tam było, to było - nie dowiemy się nigdy. Niemcy słyną z chamstwa, brutalności i zakłamania, więc ich doniesienia na żadną wiarę nie zasługują. Wiemy, jak bezczelnie potrafią kłamać, prosto w twarz. A jeśli chodzi o członków PO, to trzeba przyznać, że pod względem chamstwa i zakłamania bardzo starają się dorównać swym szwabskim idolom.

Mamy więc słowa szwabskich kłamców wobec słowa POwskiego kłamcy. Ponieważ Protasiewicz robi za Polaka, to Niemcy robią z niego pijaka, ale nie po to, by krzywdzić Protasiewicza, lecz by obrzucać kalumniami Polskę. Stąd prasa szwabska rozdmuchuje nic nie znaczący incydent, by umocnić w szwabskich łbach nienawiść i pogardę do Polski. Sądzę, że chamski urzędnik niemiecki zachował się rzeczywiście w typowym dla szwabów stylu, widząc podchmielonego Polaka. A podpity Protasiewicz zareagował pewnie tak, jak zareagowałby każdy na chamskie traktowanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 23 kwi 2014, 08:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Fikcja wieloletnia

Dr Cezary Mech

Okazuje się, że w upublicznionym wczoraj Wieloletnim Planie Finansowym Państwa (WPFP) na lata 2014-2017 znaleziono kreatywny sposób na pobudzenie gospodarki Polski. Zgodnie z przygotowanym dokumentem w tym roku polska gospodarka wzrośnie o 3,3 proc., w 2015 r. o 3,8 proc., a przez następne dwa lata będzie się rozwijać w tempie 4,3 procent. W efekcie po długich latach Polska spełni zalecenia Komisji Europejskiej i obniży deficyt finansów publicznych do poziomu, który pozwoli zdjąć z naszego kraju tzw. procedurę nadmiernego deficytu.

W 2015 r. deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,7 proc. PKB liczonego według metodologii unijnej ESA2010. Według Ministerstwa Finansów oznacza to, iż spełnimy kolejne kryterium przyjęcia wspólnej waluty euro. Należy się spodziewać, że ukierunkowana debata będzie utyskiwała nad brakiem odmrożenia progów podatkowych, a także wynikającą z tego ukrytą podwyżką PIT, w tym roku na skalę 6,5 mld zł, skutkującą dwukrotnym wzrostem podatku od minimalnej pensji z 378 do 769 zł rocznie. Jak i przesunięcia planowanego obniżenia o 1 pkt. proc. stawek VAT na ostatni 2017 rok WPFP. Inni odczytają, że rząd nie planuje zabrania przywilejów zarówno prawnikom, mundurowym, górnikom czy nauczycielom, jak i reformy KRUS, co jednych będzie bulwersowało, a inni odetchną z ulgą.

Mało kto w natłoku informacji i kontrolowanych przecieków zwróci uwagę na przyczynę tak szybkiego polepszenia perspektyw finansowych naszego kraju wynikających z przejęcia aktywów przeznaczonych na wypłatę emerytur w OFE na skalę 150 mld złotych. Ta forma kreatywnej księgowości pozbawiająca zabezpieczenia przyszłych emerytur spowodowała, że Polska pozornie zmniejszyła swoje zadłużenie, gdyż analogiczny wzrost długu ZUS nie jest w ogóle liczony w rachunkowości europejskiej, i jednocześnie zmniejszyła wydatki budżetowe związane z jego obsługą, które obecnie kumulują się w tej instytucji.

Takie działanie na krótką metę pozwoliło na dodatkowe zadłużanie się za granicą i przyspieszyło wyprzedaż polskich przedsiębiorstw znajdujących się w portfelach OFE. To właśnie ten wzrost „ukrytych” wydatków budżetowych w połączeniu z osłabieniem kryzysu w Europie jest przyczyną krótkoterminowego wzrostu. Zawsze w zapasie jest również możliwość kolejnego „skoku” na resztę środków w OFE, w sytuacji kiedy rząd znajdzie się w nieprzewidywanych tarapatach. Z tym że taka krótko- wzroczna polityka skończy się analogicznie jak w rodzinie hulaki, który zaciąga kredyty, zastawia mieszkanie w lombardzie i póki ma co wynieść z domu, to rodzina się wyżywi, sprzedając butelki i wyjmując resztę pieniędzy z kieszeni.

Nikt nie liczy strat związanych z emigracją 2,5 mln Polaków. Wychowanie każdego kosztowało 100 tys. euro – razem 250 miliardów. W efekcie już w najbliższych latach Polska zderzy się z koniecznością wypłaty emerytur, gdy z jednej strony środków na nie już nie będzie, a z drugiej płacący podatki będą robili to, ale za granicą. Gdy nasze nieliczne dzieci wyemigrują, kto spłaci narosłe długi i należne nam emerytury?

http://www.naszdziennik.pl/wp/75327,fik ... etnia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 25 kwi 2014, 09:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2014/04/24 ... h-wymogow/

Mówiąc językiem Kidawy- Błońskiej: to jednak nie jest taki spot, który wynika z różnych takich wymogów
Posted by Marucha w dniu 2014-04-24 (czwartek)

Obrazek

Małgorzata Kidawa-Błońska, tłumacząc dlaczego rząd wydał 7 mln zł na spot promujący UE stwierdziła: “Jest taki wymóg, że co roku ma być prowadzona akcja promująca UE i jej ideały”.
Problem w tym, że rzecznik Komisji Europejskiej – Cezary Lewanowicz – mówi zupełnie coś innego: “Nie ma i nigdy nie było, wymogu nakładającego na państwa członkowskie organizowania akcji promocyjnych ideałów Unii Europejskiej.”

Obrazek

Czytaj więcej:
Rząd nagrał spot na 10-lecie, bo “jest wymóg promocji UE”? Tak twierdzi Kidawa-Błońska, rzecznik KE mówi inaczej (NaTemat.pl)
http://natemat.pl/99603,rzad-nagral-spo ... wi-inaczej

http://niewygodne.info.pl/artykul3/0120 ... ymogow.htm

Realizacja spotu reklamującego Unię Europejską kosztowała bagatelne 7 milionów złotych, więc nie ma się o co awanturować. Ci, co trzeba, zarobili ile trzeba – a wszystko inne to zwykła, polska zawiść.
Admin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 26 cze 2014, 08:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Gęba władzy

Dr Cezary Mech

Afera podsłuchowa jest szeroko komentowana w największych gazetach finansowych świata, to ważne źródło informacji dla inwestorów.

Sprawa pokazuje, co o perspektywach gospodarczych Polski myślą sami rządzący w naszym kraju.

Inwestorzy postrzegają nasz kraj jako ten, który zanotował w ostatnim ćwierćwieczu ponaddwukrotny wzrost dochodu narodowego. Z drugiej strony chcą zrozumieć, dlaczego Polska pozwoliła sobie narzucić kosztowne regulacje, które sprawiają, że nasza produkcja nie jest konkurencyjna na rynkach pozaunijnych. To samo dotyczy rozwiązań, które powodują, że Polacy milionami emigrują za granicę.

Dla inwestorów zagranicznych obraz elit, które rządzą krajem, jest kluczowy. To na jego podstawie będą odpowiadać na pytanie, czy są w Polsce osoby zdolne do wydobycia kraju z zapaści, która daje szanse na długoterminowe inwestycje, czy też lepiej nastawić się na korupcyjne krótkoterminowe spekulacje.

Niestety, z afery taśmowej zagraniczni inwestorzy dowiadują się, że motywem działań NBP może być chwilowe polepszenie sytuacji rządu.

Dowiadują się też, w jaki sposób w Polsce wybiera się ministrów finansów, z rzekomo „patriotycznym zacięciem”, że oligarchowie wykorzystują państwo do własnych interesów, a Polska po przyjęciu traktatu lizbońskiego jest w fazie likwidacji instytucjonalnej.

Ważną eksponowaną informacją jest też diagnoza polskiego udziału w wojnach NATO, który kosztuje nas dziesiątki miliardów, bezceremonialnie wypowiadana przez urzędującego szefa MSZ, z którą zgadza się były wicepremier.

Z afery taśmowej wyłania się obraz, w jaki sposób w Polsce dobiera się fachowców na najwyższe stanowiska. Tłumaczenie ministra skarbu, że w przypadku kluczowych nominacji decyzje pochodzą z „dużych wierchów”, a on je tylko „żyruje” i musi umieć tym procesem „zarządzać”, choć wie, że polecane osoby nie mają żadnych kwalifikacji, to ważny sygnał dla potencjalnych inwestorów.

Zwłaszcza że jednym z antybohaterów afery jest osoba organizująca pracę Komisji Nadzoru Finansowego.

Opinia publiczna w Polsce powinna tę sprawę potraktować z najwyższą powagą, bo od niej zależy, czy w przyszłorocznych wyborach nastąpi wymiana elit władzy na lepsze, czy też proces upadku Polski będzie kontynuowany.

Autor jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu RP, prezesem UNFE i podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, autorem programu gospodarczego PiS z 2005 roku.

http://www.naszdziennik.pl/wp/83238,geba-wladzy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 28 wrz 2014, 19:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Kłamstwo stało się fundamentem antypolskiej polityki wszystkich antypolskich partii z PO na czele.

Żyć bez kłamstwa

Izabela Brodacka 2014-9-28

Sołżenicyn postulował życie bez kłamstwa („жить не по лжи” ). Napisał nawet książkę pod takim tytułem, w której pisze: „Самый доступный ключ к нашему освобождению: личное неучастие во лжи! Пусть ложь всё покрыла, всем владеет, но в самом малом упрёмся: пусть владеет не через меня!”

W swobodnym tłumaczeniu:
„Najbardziej dostępny klucz do naszego wyzwolenia: osobiste nie uczestniczenie w kłamstwie. Niech kłamstwo obejmuje wszystko, niech wszystkim włada, uprzyjmy się jednak przy minimum - niech włada, ale nie przeze mnie!”.

Wątpię czy problematyka tej książki zainteresuje kogoś w czasach gdy kłamstwo stało się podstawowym sposobem funkcjonowania polskich elit, a właściwie gangów politycznych. Kłamstwo bezczelne, jawne bez najmniejszych konsekwencji. A przecież nie musi tak być.

Pozwolę sobie przytoczyć trzy historyczne przykłady reakcji społeczeństw na kłamstwa ich przywódców.

1)Afera Profumo – polityczny skandal z roku 1963 w Wielkiej Brytanii. John Profumo sekretarz stanu do spraw wojny ( Secretary of State for War), minister w rządzie Partii Konserwatywnej i prywatnie mąż aktorki Valerie Hobson wdał się w romans z showgirl Christine Keeler. Kiedy wyszło na jaw, że Keeler była jednocześnie kochanką Jewgienija Iwanowa, attaché morskiego ( naval attaché ) ambasady Związku Radzieckiego sprawa ta ze względu na bezpieczeństwo narodowe stanęła na forum Parlamentu. Profumo zaprzeczył, że znajomość z Keeler miała erotyczny charakter. Dosłownie: zaprzeczył, ze w ich znajomości było coś „niewłaściwego”. ( 'denied there was any "impropriety" in their relationship'). Pod naciskiem opinii publicznej musiał jednak przyznać się do kłamstwa, ustąpić z funkcji ministra i członka parlamentu. Rząd Konserwatystów upadł, a władzę po wyborach przejęła Partia Pracy.

2) Afera rozporkowa (Zippergate). W 1998 roku stażystka w Białym Domu Monica Levinsky ujawniła, że między nią a prezydentem Billem Clintonem doszło do kontaktów seksualnych. Miał być to seks oralny. Sprawą zajął się prokurator Kenneth Starr. Clinton zaprzeczył, że miał stosunki seksualne z Levinsky. Monica zdecydowała się zeznawać, a dowodem w sprawie była poplamiona nasieniem prezydenta jej sukienka, którą (swoją drogą nie wiedzieć czemu) przechowywała kilka lat bez prania. Za kłamstwo przed sądem Clinton z trudem uniknął impeachmentu, natomiast za kłamliwe zeznania pod przysięgą w sprawie o molestowanie seksualne, wytoczonej mu przez Paulę Jones, komisja dyscyplinarna Sądu Najwyższego w Arkansas opowiedziała się za odebraniem mu stanowej licencji, uprawniającej go do wykonywania zawodu prawnika.

3) Afera na Węgrzech -17 września 2006 roku, węgierskie radio publiczne zaprezentowało na antenie fragmenty nagrań, w których można usłyszeć jak urzędujący premier Węgier Ferenc Gyurcsány podczas zamkniętego zebrania Węgierskiej Partii Socjalistycznej przyznaje się, że jego rząd kłamał tylko po to, aby wygrać wybory i zdobyć władzę w kraju. Premier powiedział wówczas: „Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem.....I nic nie zrobiliśmy w ciągu tych czterech lat. Nic. Nie możecie mi podać ani jednego poważnego posunięcia rządowego, z którego moglibyśmy być dumni, poza tym, że na końcu odzyskaliśmy władzę z gówna. Nic. Kiedy trzeba będzie rozliczyć się z krajem, zapytają co zrobiliśmy w ciągu tych czterech lat, I co powiemy?...Nie ma wielu opcji. Nie ma, dlatego, że spieprzyliśmy. Nie tylko trochę, ale bardzo.”

Węgrzy masowo wyszli na ulicę. W rezultacie rząd kłamczuchów upadł.

Wracając do Sołżenicyna. Podaję w wersji oryginalnej rosyjskiego opracowania.

Писатель призывал в этой статье каждого литератора и творческого человека поступать так, чтобы из-под его пера не вышло ни единой фразы, «искривляющей правду», не высказывать подобной фразы ни устно, ни письменно, не цитировать ни единой мысли, которую он искренне не разделяет, не участвовать в каких-либо политических акциях (демонстрациях и пр.), которые не отвечают его желанию, не голосовать за тех, кто недостоин быть избранным, и т. п.

W swobodnym tłumaczeniu:

Pisarz nawołuje każdego literata i twórcę aby postępował tak, żeby spod jego pióra nie wyszło ani jedno zdanie „wykrzywiające prawdę”. Powinien nie wypowiadać takich zdań ani ustnie ani na piśmie oraz nie cytować ani jednej myśli, której szczerze nie podziela, nie uczestniczyć w jakichkolwiek politycznych akcjach ( demonstracjach itp.) które nie odpowiadają jego dążeniom, nie głosować na tych którzy nie są godni być wybranymi.

Wyobraźmy sobie jak zmieniłoby się nasze życie gdyby nie tylko ludzie pióra, ale wszyscy zechcieli stosować się do tych prostych zasad. A przede wszystkim gdybyśmy zdecydowali się nie głosować na niegodnych. A niegodni naszego wyboru są kłamcy.

Donald Tusk i jego kamaryla specjalizują się w kłamstwach. Parafrazując słowa Ferenca Donald mógłby powiedzieć: Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem.....I nic nie zrobiliśmy w ciągu tych siedmiu lat. Nic. Nie możecie mi podać ani jednego poważnego posunięcia rządowego, z którego moglibyśmy być dumni, poza tym, że na końcu zdobyłem władzę z gówna ( mam na myśli stanowisko w UE) Nic. Kiedy trzeba będzie rozliczyć się z krajem, zapytają co zrobiliśmy w ciągu tych siedmiu lat, I co powiemy?...Nie ma wielu opcji. Nie ma, dlatego, że spieprzyliśmy. Nie tylko trochę, ale bardzo.



Tusk kłamał w sprawie inwestorów z Kataru i został na tym złapany. Kłamał również w sprawie afery Amber Gold. Twierdził, że nie był uprzedzany, że jego syn pracuje w podejrzanej firmie. Ten fakt ujawniły nagrania polityków w restauracji „Sowa i Przyjaciele” . Równie wulgarne jak wypowiedzi węgierskiego premiera.

Kopacz skompromitowała się kłamstwem w sprawie katastrofy smoleńskiej, opowiadając jak rosyjska ekipa starannie przekopuje ziemię na metr w głąb. I niby nigdy nic zostaje premierem. Jej koledzy partyjni nie widzą w kłamstwie nic złego, a prasa zamiast się tym zająć z lubością rozwodzi się nad klimakteryjnymi nastrojami pani marszałek.

Sołżenicyn w grobie się przewraca.
Tekst drukowany w numerze 39 ( 380) "Gazety Warszawskiej"

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 10 lis 2014, 16:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
FIRMA Z RZESZOWA ZLECA PISANIE KOMENTARZY NA FORACH PORTALI INTERNETOWYCH.

Firma z Rzeszowa zleca pisanie komentarzy na forach portali internetowych.

Tak jesteście manipulowani [nieautoryzowany wywiad z manipulatorem]

Pogotowie Wyborcze. by Cezary Krysztopa Listopad 7, 2014
Śledząc internetowe fora, natrafiłem na link do ogłoszenia na Gumtree o tytule „Kampania wyborcza – udział w dyskusjach na forach” i mniej więcej takiej treści: „Jeśli jesteś politycznym blogerem zlecimy ci pisanie komentarzy na różnych forach internetowych. Wymagane merytoryczne komentarze i wysoka kultura osobista”. Treść ogłoszenia podaję z pamięci, ponieważ zniknęło zanim zrobiłem screena. Wybaczcie mi ten brak rewolucyjnej czujności. Natomiast, a jakże natychmiast na ogłoszenie odpowiedziałem:

„Witam. Chętnie podjąłbym się takiego zajęcia. Jestem politycznym blogerem od kilku lat. Jakiego rodzaju komentarze są potrzebne?”

Na co otrzymałem odpowiedź:

„Szanowny Panie, ma Pan działającego bloga? Jeśli tak, proszę o podesłanie adresu. Pozdrawiam. Marek M.”

Powyższy mail przyszedł z adresu internetowego wybory@infinity.org.pl. Niestety wpadł mi do „spamu” i odpowiedziałem dopiero po paru dniach, ze wolałbym zachować anonimowość i czy jest taka możliwość. Odpowiedzi się nie doczekałem, więc spróbowałem inaczej:

„Witam. To może spróbuję inaczej, bo nie mam czasu na zabawę. Zagram w otwarte karty. Nazywam się Cezary Krysztopa i rzeczywiście jestem od lat politycznym blogerem. Jednak zainteresowany pana ofertą jestem w innym kontekście. Otóż proceder kupowania komentarzy internetowych przez partie polityczne bardzo mi się nie podoba i uważam, że wyborcy powinni o nim wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego w jaki sposób się nimi manipuluje. Możliwości widzę dwie: 1. Opublikuję to czego się na temat tego procederu dowiedziałem i jeszcze dowiem, ponieważ nie ustaję w poszukiwaniach, łącznie z adresem firmy, pana nazwiskiem i dostępnymi kontaktami, 2. Jeśli odpowie mi pan na parę pytań odnośnie tego procederu odpowiedzi opublikuję anonimowo i z pana autoryzacją. Natomiast nie obiecuję, że nie będę się przyglądał temu czy pan tego procederu nie kontynuuje w przyszłości. Z poważaniem. Cezary Krysztopa”

A w międzyczasie sprawdziłem co to za firma „Infinity”. Otóż firma jak twierdzi na oficjalnej stronie internetowej, że oferuje „skuteczną reklamę w internecie” i może się pochwalić wieloma rekomendacjami, w tym firm takich jak GfK Polonia, Marko i innych. Firma jeśli dobrze zrozumiałem należy do Piotra Jaskółki (patrz „kontakt”) i to z nim jak sądzę jako „Markiem M.” rozmawiałem. A odpowiedź na maila otrzymałem następującą:

„Szanowny Panie, dziękuję, że zagrał Pan w otwarte karty. Ja również zamierzam, proszę dać mi trochę czasu na przygotowanie informacji dla Pana. Pozdrawiam, Piotr J.”

W kolejnych mailach zadałem szereg pytań, na które uzyskałem odpowiedzi (poniższy zapis ułożony jest według logiki „rozmowy” a nie zgodny z kolejnością maili, ponieważ zdarzało się, że w kolejnych mailach zadawałem pytania dodatkowe dotyczące odpowiedzi na pytania poprzednie)

Cezary Krysztopa: Która partia zleciła panu organizację kampanii komentarzy w internecie?

Piotr Jaskółka: Żadna z partii nie zleciła mi takiej kampanii (jestem niemal pewien, że żadna z partii nie robiła tego i nigdy nie zrobi bezpośrednio). W zasadzie ogłoszenie można byłoby uznać za trolling gdyby nie to, że osoby aktywne na forach mogą pomóc mi w realizacji kampanii reklamowych – czym zresztą osoby te są zainteresowane (jeśli kontaktował się Pan z innych maili z pewnością wie Pan, że pytałem o to). Zainteresowanie polityką jest dodatkowym atutem.

Jest też kilka innych wniosków, które jak to często bywa w przypadku takich „prowokacji” się nasuwają, ale nie o to Pan pytał.

Zdaję sobie sprawę, że może Pan nie przyjąć moich wyjaśnień i nie mam nic przeciwko, aby drążył Pan ten temat. Chciałem sprawdzić, czy tego typu zlecenia – poza tym, że się o nich mówi – można z powodzeniem zrealizować. I jestem już praktycznie pewien, że można. Chętnie podzielę się z Panem moimi wnioskami. W tej chwili kilkaset osób czeka na sygnał do działania – skala zjawiska jest ogromna jak na wyjątkowo skromne środki do realizacji w porównaniu z tym, czym dysponują politycy.

Odpowiedzi na pytania 2-4 w świetle powyższego nic nie wniosłyby.

Podtrzymuję w mocy pytania, na które pan jeszcze nie odpowiedział. I nie rozumiem. Stworzył Pan nawet specjalny adres mailowy ze słowem „wybory”. Za niecałe dwa tygodnie rzeczywiście są wybory i twierdzi pan, że to co pan robi nie ma kontekstu politycznego, że jest tylko prowokacją? Bardzo przepraszam, ale to nie brzmi wiarygodnie. Tym bardziej, że jak sam pan wie, taka działalność nie jest niczym nowym ani odkrywczym. W jakim celu firma zajmująca się reklamą w internecie robi miałaby robić takie prowokacje? Czy prowadzenie firmy polega na robieniu psikusów?

Oczywiście że ma kontekst polityczny, bo w takim kontekście zostało to osadzone celowo aby zwiększyć zainteresowanie. Zainteresowanie polityką jest dla mnie istotne jednak sądziłem, że będzie trudno znaleźć osoby zainteresowane tematem i jednocześnie orientujące się, na czym polegają takie działania i skłonne w ten sposób działać. Myliłem się, zainteresowanie jest ogromne. Mimo, że „działalność nie jest niczym nowym ani odkrywczym” jak Pan słusznie zauważył, to poza sporadycznym mówieniem o tym niewiele się w tej sprawie robi. Mi udało się to na moje potrzeby sprawdzić i być może to wykorzystam w celach komercyjnych. Moi klienci także narażeni są na takie działania – nie mogę pozostawać wobec tych działań bezczynny.

O jakich wnioskach Pan mówi?

Pan ocenia takie działania pod kątem politycznym lub nazywa Pan je psikusem. Ja tymczasem sprawdzam działanie mechanizmów, które (czy mi się to podoba czy nie) działają i które można wykorzystać na wiele sposobów. Możemy mieć zupełnie różne wnioski dotyczące takich działań.

Zajmuję się reklamą w internecie. To wszystko. Nie zajmuję się uprawianiem polityki. Tylko czasem te działania się przenikają (np. ochrona wizerunku, obrona przed tego typu działaniami). Są ciekawsze miejsca do tropienia afer, tutaj Pan jej nie znajdzie :)

Nie wierzę panu, w sieci są tacy którzy handlują komentarzami politycznymi, a pan akurat chciał „tylko sprawdzić”. Jaki ma to sens dla pana firmy? Bo ja tu widzę tylko zagrożenie związane z utratą wiarygodności. Jeśli nie planuje pan prowadzić podobnych kampanii to po co Pana firmie badanie „rynku politycznego”?

Sprawdzam, jakie jest zainteresowanie „szeptanką” (czy jakkolwiek to nazwiemy) w tematach politycznych. Nie wiedziałem tego a teraz już wiem. Produktem, który w ten sposób można promować nie musi być partia czy kandydat – Pan również zdaje się ma taki produkt. Poza tym tego typu usługę można wykorzystać do obrony przed takim samym atakiem. Nie uzyska Pan ode mnie odpowiedzi, w jaki sposób do własnych celów wykorzystam to, czego się dowiedziałem.

Jeśli wie Pan, że w sieci są tacy, co handlują takimi komentarzami (a nie tylko przypuszcza) to będę wdzięczny za konkretną informację i także chętnie się temu przyjrzę. Myślę jednak, że poza ogólną wiedzą o samym zjawisku niewiele więcej jest Pan w stanie powiedzieć.

Czy zna pan inne, podobne przypadki?

Oczywiście: http://goo.gl/FW76Cz . Ogromna liczba komentarzy w sieci jest opłacona. Istnieją serwisy internetowe, które ułatwiają realizację tego konkretnego typu zleceń, można też w bardzo prosty sposób zlecić to w dowolnym serwisie – znajdą się chętni. Jak już pisałem – chciałem bliżej poznać skalę tego zjawiska.

Jest Pan oburzony (jak sądzę), bo chodzi o politykę. Tymczasem na nikim nie robią wrażenia aranżowane spoty wyborcze, retuszowane plakaty, ulotki nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Jeśli popatrzymy na politykę jak na misję, to wszystko to staje się wręcz obrzydliwe. Jeśli spojrzy Pan na to jak na produkt, który ma się sprzedać, to wszelkie skuteczne praktyki znajdują uzasadnienie i czy to się mi lub Panu podoba, czy nie będą stosowane. Większość komentarzy dotyczy wzmocnienia przekazu zawartego w artykule komentowanym, tak więc nie jest to tworzenie nowych informacji.

Czy zna pan przypadki zlecania podobnych kampanii przez podmioty zagraniczne?

Nie znam. Nie sądzę, aby tak to działało pomimo potężnych budżetów, jakie przeznaczają na takie działania inne państwa. Zwykle zleceniodawca stara się zachować anonimowość, jest to bardzo proste.

Jakie są Pana sympatie polityczne? Na kogo Pan głosuje?

To moja prywatna sprawa i nie ma to nic wspólnego z tematem o którym rozmawiamy.

Wydaje mi się, że powiedziałem już wszystko co było do powiedzenia w tym temacie, być może nawet więcej niż było konieczne. Nie ukrywałem kontaktu do siebie (choć mogłem), nie próbowałem sprawy rozegrać „po cichu”, wręcz przeciwnie. Nie ma tu drugiego dna i żadnej afery.

Nie taka była umowa, jeśli tak pan stawia sprawę, to nie czuję się nią związany.

Odpowiedziałem na Pana pytania.


Pytania, na które Piotr Jaskółka nie odpowiedział:

Jakiego rodzaju miały to być komentarze?

W jakich mediach te komentarze mają się pojawić?

Czy to pierwsze tego typu zlecenie jakie realizuje pana firma?

Jakie są Pana sympatie polityczne? Na kogo Pan głosuje


Może to bez znaczenia, ale jeśli chodzi o tego samego Piotra Jaskółkę, to jest też gitarzystą w metalowej kapeli. Jego poczynaniom będę się przyglądał i doradzam to również tym, którym się wydaje, że przekaz „wiodących mediów” jest najlepszym źródłem informacji o Polsce i świecie. Tak właśnie drogie dzieci się Wami manipuluje, a potem Wy powtarzacie te wkręcone Wam za wasze (tak tak, wasze, te które dostają partie z podatków) pieniądze bzdury, a co gorsza pod ich wpływem podejmujecie polityczne decyzje. Tak być nie musi, ale inaczej może być tylko jeśli włączycie szare komórki.

http://dakowy.e-kei.pl//index.php?optio ... temid=100A najlepszym memento tego tekstu niech będzie to co zostało po ogłoszeniu pana Piotra Jaskółki na Gumtree: Ta oferta była tak atrakcyjna, że jest już nieaktualna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 23 lis 2014, 21:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Szewczak: Polacy przestają wierzyć w państwo

Od dawna zasadniczo powątpiewałem i jednocześnie próbowałem zakwestionować w swej publicystyce cały szereg oficjalnych, propagandowych, rzekomych, wiekopomnych sukcesów gospodarczych i świetnych wskaźników i dokonań ostatniego 25-lecia – pisze Janusz Szewczak.
Po tej obecnej, wyborczej, nieprawdopodobnej kompromitacji, mega-manipulacji i pojawiających się podejrzeniach o fałszerstwa, tylko ludzie złej woli lub ułomni umysłowo mogą jeszcze wierzyć w profesjonalizm i rzetelność w kraju nad Wisłą.
Zwłaszcza gdy idzie o wszelkiego rodzaju oficjalne dane, wskaźniki makroekonomiczne czy sondaże. Poddawałem w wielką wątpliwość, zgodność z rzeczywistością niektórych danych podawanych przez GUS, NBP czy MF dotyczących np. polskiego dobrobytu, wysokiego wzrostu PKB, poziomu przeciętnego wynagrodzenia w Polsce, ostatnio w wysokości aż 3981zł, co dotyczy przecież wyłącznie dużych firm zatrudniających ponad 9-ciu pracowników, a nie małych firm do 9-ciu osób, które stanowią zdecydowaną większość w Polsce.
Można też mieć zasadnicze wątpliwości co do wielkości produkcji przemysłowej, prawdziwego popytu konsumpcyjnego, poziomu zadłużenia publicznego czy poziomu inflacji, która nagle zamieniła się w deflację.Papier jest cierpliwy i wszystko może przyjąć, nawet kilka krzyżyków naraz. Skoro jeden głos wyborczy może tu i ówdzie kosztować tylko 10zł to znaczy, że wszystko w Polsce jest na sprzedaż - to tylko kwestia ceny. Co najmniej od 7-miu lat można reagować wyłącznie totalną wesołością, gdy czyta się kolejne sondaże CBOS-u o notowaniach rządzącej PO czy o zadowoleniu Polaków z rządu premier E. Kopacz, z której to rządu zadowolonych jest 53 proc. Polaków, a niezadowolonych tylko 22 proc. Po ostatnim wzroście wyniku wyborczego PSL w pięknej Gdyni, gdzie łany zbóż i pola buraków, aż o 1100proc. co poniektórzy mogą zwątpić nawet w prawdziwość wyników Totolotka. Nic dziwnego, że redaktor M. Olejnik puszczają nerwy, bo rzeczywistość jest całkiem inna, coraz bardziej ponura i zafałszowana niż to w co wierzy i wbija nam niezwykle agresywnie do głów dziennikarka TVN-u.
W Polsce nie tylko wyniki wyborów samorządowych mogą jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i super-macherów z dnia na dzień skoczyć do poziomu Himalajów. Tyle, że to coraz częściej Himalaje absurdów i zakłamania. Wszystkie chwyty są dozwolone zwłaszcza gdy idzie o dziesiątki miliardów przyszłych inwestycji. Bajki o potężnym wzroście gospodarczym w Polsce, o których tak głośno trąbi się przez ostatnie 7 lat mogą również okazać się wielce wątpliwe, tak jak wybory do sejmików, zwłaszcza jeśli ktoś niezależny i kompetentny przeliczył by te oficjalne dane ponownie uwzględniając realnie poniesione przez Polaków koszty. Przecież blisko połowa z tego rachunku owych rzekomych gigantycznych sukcesów to wyniki i zyski firm zagranicznych działających w Polsce.
Dywidendy transferowane z Polski co roku są raczej w wysokości ok. 10mld euro czyli ponad 40mld zł. Do tego dochodzą inne transakcje finansowe i transfery, co razem może dać nawet 80mld zł trafiających z Polski za granicę. Nikt przy zdrowych zmysłach i odrobinie przyzwoitości, po tym co stało się z wynikami jaki i samym przebiegiem wyborów samorządowych, obecnej władzy wierzyć już nie powinien. Trudno będzie bowiem uwierzyć w oficjalne liczby, dane wskaźniki ekonomiczne i finansowe, choć wielu od dawna miało zasadnicze wątpliwości co do ich precyzyjności i uczciwości, jak i zwłaszcza w zapewnienia o kolejnych sukcesach gospodarczych.
Kłamstwo, oszustwo i kompletna nieudolność stała się dziś fundamentem sprawowania władzy, pozory zastąpiły demokrację, manipulacja konstytucyjne zasady, a nieufność i podejrzenia zastąpiły zaufanie niezbędne do sprawowania władzy. Ci bardziej krytyczni i samodzielnie myślący, a nie zaprzedani obecnym elitom władzy od dawna ostrzegali, że to co nam dziś serwują zarówno wysocy urzędnicy państwowi, media głównego nurtu, dyżurni, ekonomiczni eksperci elity władzy ze studia TVN-24 czy wreszcie bankowi analitycy. to w coraz większym stopniu ewidentna lipa.
GUS podał właśnie, że PKB za III kw. wzrósł ponad oczekiwania, aż o 3,3 proc. szkoda tylko, że zapomniano uświadomić Polakom, że ma to związek z nową metodą liczenia tzw. ESA 2010, która już uwzględnia przemyt towarów, handel narkotykami czy prostytucję.
Limit wciskanego kitu polskiemu społeczeństwu, zwłaszcza przez ten aktualny, wyborczy numer zaczyna się wyczerpywać. Po tym skandalu i kompromitacji na skalę światową, widać już wyraźnie, że mamy do czynienia z potężnym uderzeniem w i tak już słabą polską demokrację. By utrzymać się przy władzy wszystkie chwyty będą dozwolone.
Możemy mieć do czynienia z tzw. wchodzeniem na rympał i to razem z drzwiami. Niewielu dziś Polaków wierzy w profesjonalizm PKW i uczciwość tych wyborów, podobnie jak w propagandowe zapewnienia o świetnej kondycji polskiej gospodarki i finansów. Kto teraz uwierzy rządzącej ekipie PO-PSL, że w Polsce spada znacząco bezrobocie, nawet to na papierze, że sfera biedy się zmniejsza - choć tak naprawdę się zwiększa, że nie ma w Polsce głodnych dzieci, że zagraniczne banki działające w Polsce czując wsparcie wysokich urzędników państwowych, nie chcą wykończyć krajowej, lokalnej konkurencji np. spółdzielczości finansowej.
Dla wielu Polaków po tym co się stało z wyborami samorządowymi, polskie państwo przestaje być ich państwem.** Cytując klasyka prezydenta RP B. Komorowskiego, po tym wyborczym koszmarze wielu Polaków poczuło się jak przysłowiowa "teściowa bita karpiem w Boże Narodzenie".

Janusz Szewczak

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 2291753409


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 03 lut 2015, 07:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Duda: Platforma podpala Polskę

"Jeżeli rządowi z gardła niczego się nie wytarga protestami, to sami z siebie niczego nie dadzą".
Piotr Duda, szef „Solidarności” uważa, że Platforma Obywatelska podpala Polskę. W jego ocenie partia rządząca rozwiązuje problemy, które sama wcześniej tworzy.

„To nie ja podpalam Polskę. Piromanami można nazwać PO. Sami sobie podpalają Polskę, a potem chcą to gasić” - mówił Piotr Duda w TVN24. Szef "Solidarności" wskazał, że "jeżeli rządowi z gardła niczego się nie wytarga protestami, to sami z siebie niczego nie dadzą".
Odnosząc się do strajku rolników Duda wskazał, że kierowany przez niego związek wspiera protestujących. „Co ci ludzie mają zrobić? Na polu strajkować? Nie wierzę Sawickiemu, że jest gotów do rozmów, bo gdyby tak było, to już dawno problemy rolników byłyby rozwiązane” – tłumaczył Duda.
I odnosił się również do dialogu w Polsce, który jest stale w ogromnym kryzysie. „Zabiegamy o spotkanie z Kopacz, ale na razie jest cisza. Rozmawiamy z ministrem Kosiniakiem-Kamyszem, ale on mało może, PSL jest ubezwłasnowolnione przez większego koalicjanta” - mówi Duda.
Szef "Solidarności" stwierdził, że jeżeli do rozmów z premier nie dojdzie, "ma gotowe scenariusze działania".
TK,Tvn24.pl

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 2903467599


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 23 mar 2015, 10:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Czarno na białym. Co też i po co może wozić aż 16 Bronkobusów.

21 marca 2015 r. | Nr 12/2015 (195)

Małgorzata Todd

Szanowni Państwo,

Co oznacza określenie "Obywatelski"? Jeśli komuś jeszcze kojarzy się z Platformą to proponuję rozpatrzyć kilka faktów czarno na białym.

Obywatelski projekt ustawy o Referendum w sprawie Lasów Państwowych - podpisany przez 2 miliony 500 tysięcy osób czeka od maja 2014 r. na wokandę, a w międzyczasie próbowano w Sejmie opanowanym całkowicie przez PO i PSL przegłosować sprzedaż lasów - naszego ostatniego dobra narodowego.

Obywatelski projekt ustawy o Referendum dot. wieku emerytalnego - podpisany przez 1 milion 500 tysięcy osób został odrzucony przez Platformę „Obywatelską” już w pierwszym czytaniu.

Obywatelski projekt ustawy o Referendum edukacyjnym „Ratuj maluchy” - podpisany przez ponad 900 tys. osób też odrzucony przez Platformę „Obywatelską” w pierwszym czytaniu. Przy tej ostatniej sprawie miało miejsce ciekawe spotkanie między Karoliną Elbanowską, obywatelką dowodzącą, że należy uszanować głos prawie miliona osób, a posłanką PO Ligią Krajewską ripostującą: „ale w Polsce jest 38 milionów obywateli”. Rzeczywiście, warto jednak wziąć pod uwagę, że na tę posłankę głosowało, jak oznajmia pismo, 3,6 tys. obywateli naszego kraju, ale mimo to uważa się ona za władną odrzucenia głosów 900 tys.

Oto jak wygląda demokracja w wydaniu Platformy „Obywatelskiej”. Skoro już jesteśmy przy liczbach, to zastanówmy się co też i po co może wozić aż 16 Bronkobusów. Relikwie? Na to chyba jeszcze za wcześnie. Klony? Brak dowodów. Popiersia z gipsu? Są dobrze schowane. Tytuły hrabiowskie? Śmierdzą. A może tylko same portrety, przed którymi młodzież szkolna oraz urzędnicy wszelkiej maści oddają hołd w obawie przed szykanami ze strony zwierzchników, albo po prostu utratą pracy?

Małgorzata Todd

P. S. Kartagina została zburzona, PKiN im. Stalina jeszcze nie, ale pamiętajmy, że 10 maja musimy odwołać Komoruskiego, dla którego „ofiary czasów stalinowskich były ofiarami właśnie tych Żołnierzy Wyklętych”. Jeśli to przejęzyczenie, to nie słyszałam, żeby za nie przeprosił.

Proponuję zbierać fakty, za które podziękujemy mu w pożegnalnej laurce.

Oto początek listy:

- za parasol ochronny nad sowieckimi agentami z WSI;

- za wypędzenie ponad 2 milionów Polaków za chlebem i podniesienie jednocześnie wieku emerytalnego;

- za podniesienie podatku VAT.

Wojskowe Służby Informacyjne dokonywały oszustw na gigantyczną skalę, śledztwa przeciwko oficerom WSI były blokowane, działalności fundacji Pro Civili - to temat posiedzenia sejmowej komisji. Nie brakuje również sensacyjnych faktów o akcji WSI w SKOK Wołomin i powiązaniach Bronisława Komorowskiego z WSI.

http://dakowski.pl//index.php?option=co ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 25 kwi 2015, 06:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Lody się kręcą, a Polakom kolejka po jałmużnę leczenia wciąż się wydłuża....

Przyspieszona prywatyzacja szpitali

W tym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport poświęcony ocenie jednej ze sztandarowych „reform” rządu Donalda Tuska i jego minister zdrowia Ewy Kopacz, mianowicie przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego.

Przekonywano wtedy opinię publiczną, że takie przekształcenia doprowadzą do lepszego zarządzania majątkiem w ochronie zdrowia i w konsekwencji poprawią wyniki finansowe szpitali, a także ułatwią dostęp pacjentów do usług medycznych i w konsekwencji skrócą kolejki.

NIK stwierdza, że cele te nie zostały osiągnięte, sytuacja finansowa przekształcanych w spółki szpitali poprawiała się tylko okresowo (po oddłużeniu za pomocą pieniędzy budżetowych), a później wracała „do normy”, czyli generowania strat, a kolejki oczekujących pacjentów nie tylko się nie skróciły, ale niestety wydłużyły.

NIK skontrolowała całościowo lub częściowo aż 74 ze wszystkich 174 szpitali, które do 30 kwietnia 2014 roku zostały objęte przekształceniami organizacyjno-prawnymi, czyli zostały przekształcone w spółki (na 530 wszystkich szpitali).

Stwierdziła, że aż 38 z nich w wyniku kolejnych przekształceń pozbyło się udziałowców w postaci jednostek samorządu terytorialnego i w konsekwencji stały się w pełni podmiotami prywatnymi, ze wszystkimi tego konsekwencjami w postaci utraty wpływu przez samorząd na poziom usług medycznych świadczonych dla ich mieszkańców.

Potwierdziła także, że nie poprawiły się wyniki finansowe tych jednostek (dalej generują straty), nie skrócono także kolejek oczekujących na usługi medyczne i nie poprawiła się ich jakość.

Przypomnijmy tylko, że uchwalona przez większość koalicyjną Platformy i PSL i podpisana przez prezydenta Komorowskiego nowelizacja ustawy o działalności leczniczej weszła w życie w połowie 2011 roku.

Ustawa ta wymusza na organach założycielskich Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej (głównie samorządach) ich przekształcenie w spółki prawa handlowego.

Te, które tego nie zrobią, muszą pokryć ich ujemny wynik finansowy w ciągu 3 miesięcy od zatwierdzenia sprawozdania finansowego (czyli najdalej w połowie następnego roku po zakończeniu roku gospodarczego).

Powoływanie spółek prawa handlowego w miejsce SPZOZ oznacza zmianę filozofii funkcjonowania ochrony zdrowia w Polsce.

Zamiast ochrony zdrowia zorientowanej na pacjenta (mimo wszystkich ułomności dotychczasowego systemu) mamy wprowadzenie do ochrony zdrowia wszystkich reguł systemu rynkowego z jego podstawową kategorią – zyskiem.

Organy spółki prawa handlowego (zarząd, rada nadzorcza) bowiem, zgodnie z kodeksem spółek, muszą być oceniane przez właściciela przez pryzmat osiąganego wyniku finansowego.

Co więcej, zarząd, który doprowadzi do powstania w spółce strat, które w konsekwencji będą powodowały konieczność uszczuplenia jej majątku, odpowiada za tę sytuację pod rygorami kodeksu karnego. Aby tak się nie stało, zarząd musi pilnować, aby corocznie spółka przynosiła zysk, a przynajmniej nie osiągała ujemnego wyniku finansowego.

Nieuchronnie prowadzi to do poszukiwania „pacjentów zyskownych”, czyli takich, których leczenie daje zysk, i unikania „pacjentów deficytowych”, których leczenie przyniesie straty.

W przekształconych szpitalach takie procesy widać już bardzo wyraźnie, pacjenci „przynoszący straty” są coraz częściej przesyłani do szpitali niebędących spółkami, i tylko dzięki temu, że tych nieprzekształconych w spółki jest ciągle ponad 300, tego rodzaju praktyki są możliwe.

Niestety ustawa z 2011 roku zapoczątkowała bardzo niebezpieczne dla pacjentów procesy w ochronie zdrowia, teraz, jak wynika z kontroli NIK, „reforma” nie poprawiła ani wyników finansowych tych placówek, ani nie poprawiła dostępności pacjentów do ich usług.

Niestety widać także intensywny proces rugowania samorządów z własności placówek ochrony zdrowia (aż 38 szpitali), co oznacza najprawdopodobniej proces uwłaszczania się na publicznym majątku ochrony zdrowia „za psie pieniądze” przez prywatnych inwestorów.

Proces kręcenia lodów na majątku ochrony zdrowia, zapowiadany kiedyś przez byłą posłankę Platformy Beatę Sawicką, trwa więc w najlepsze.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... itali.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 20 paź 2015, 06:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Nie umie czytać czy łże?

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... y-lze.html
Im bliżej do wyborów, tym więcej Joanny Muchy. Rzecznik sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej tradycyjnie atakuje SKOK-i, dodając przy tym, że afera SKOK jest największą w ostatnim 25-leciu.

Moje zdanie w tej kwestii jest takie. Kompromitacje byłej minister sportu nie mają granic. Joanna Mucha jest takim samym znawcą SKOK-ów jak III-ligowego hokeja. Z ogólną wiedzą ekonomiczną też u niej słabo, skoro jako minister sportu dołożyła do organizacji koncertu skandalistki Madonny na Stadionie Narodowym prawie 5 mln zł.

Była Pani minister! Nie ma żadnej afery SKOK-ów! Co najwyżej jest afera SKOK Wołomin. To w tym SKOK-u pod nadzorem urzędników podległych premierowi z Platformy Obywatelskiej, a więc ekipy KNF, dopuszczono do tego, że Polacy zostali ograbieni na 1,5 mld zł.

Joanna Mucha nie ma pojęcia o funkcjonowaniu SKOK-ów. Każdy SKOK jest oddzielną spółdzielnią. Aferą tego środowiska było rozkradanie pieniędzy SKOK-u Wołomin przez wysokich funkcjonariuszy WSI. A to jest środowisko, jak pokazała kampania prezydencka, bliskie Bronisławowi Komorowskiemu, który już na szczęście nie jest prezydentem.

My jako środowisko jesteśmy zdania, że powinna powstać komisja śledcza w tej sprawie. I niech to nastąpi zaraz po wyborach. Wtedy z pewnością dowiemy się, kto inspirował tę brudną kampanię przeciwko środowisku, kto ją finansował, które firmy PR stały za tymi działaniami, oraz jak wysocy urzędnicy państwowi manipulowali faktami. Bo z ust wielu polityków słyszeliśmy pomówienia i kłamstwa. Przypomnę, że tygodnik „Wprost”, na który powołują się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, już dwukrotnie opublikował przeprosiny wobec senatora Grzegorza Biereckiego. Gazeta stwierdza, że wszystkie „fakty” były pomówieniami.

Wydaje się więc, że Platforma albo nie umie czytać, albo świadomie łże. Nie ma także głębszych pomysłów na kampanię wyborczą poza opluwaniem ważnych polskich instytucji ruchu spółdzielczego. A gdy już na siłę szuka się afery, to nie wiem, czy można znaleźć większą aferę po transformacji ustrojowej jak 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej na spółkę z PSL.

Janusz Szewczak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... y-lze.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 20 paź 2015, 09:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Przedwyborcze kłamstwa rządu ws. migrantów

Szpital w Białej Podlaskiej wytypowany do badania chorób zakaźnych u imigrantów. Janusz Szewczak demaskuje przedwyborcze kłamstwo rządu.

„Trzeba być niemałym idiotą, żeby zlokalizować taki ośrodek badania na choroby zakaźne w centrum Białej Podlaskiej, przy dworcu kolejowym i dworcu autobusowym,” grzmi Janusz Szewczak.

Wczoraj przedstawiciele rządu przy wtórze pracowników medialnych TVP gwałtownie dementowali możliwość zawleczenia do Polski chorób zakaźnych przez imigrantów. Okazuje się jednak, że to kolejne przedwyborcze kłamstwo, bowiem są już od dawna wytypowane ośrodki do przyjęcia uciekinierów, w tym szpital mający ich wszystkich rejestrować i badać pod kątem roznoszenia chorób zakaźnych.

Szpital zupełnie do tego nieprzygotowany, schowany daleko na wschodzie Polski, na Podlasiu. Opowiada o tym w rozmowie z Leszkiem Sosnowskim w najnowszym numerze miesięcznika „WPIS – Wiara, Patriotyzm i Sztuka” Janusz Szewczak, kandydujący z tego regionu na posła z ramienia PiS-u.

Leszek Sosnowski: Podlasie zdaje się być całkowicie zapomniane przez polski aparat władzy, czy nawet gorzej – jest skazane na zapomnienie przez wszystkich, jakby wymazywane z mapy.

Janusz Szewczak: Widać wyraźnie, jak teoretyczne państwo polskie - pod wodzą nieomylnego Donalda Tuska, który ostatecznie wybrał emigrację, i jego spadkobierczyni, pani Kopacz - karało i karze ten region Polski, kierując pieniądze przeznaczone na inwestycje jedynie na zachód Polski, na Poznań, Wrocław, Gliwice, Katowice oraz na Warszawę.

Czyli tam, gdzie wygrywała Platforma i gdzie najsilniejsze są wpływy niemieckie.

Niektórzy tak mówią, ale z drugiej strony teraz, gdy przyszło do przyjmowania tzw. uchodźców, a prawdę mówiąc emigrantów ekonomicznych, okazało się, że prawie wszystkie ośrodki dla uchodźców skoncentrowane są we wschodniej Polsce – aż cztery ośrodki znajdują się w lubelskim - a nie ma ani jednego w zachodniej części Polski. Tak więc, jeśli chodzi o kłopoty, to władza Platformy Obywatelskiej i PSL-u bardzo o nie tutaj, na wschodzie Polski, zadbała.

Zadbała, żeby tych kłopotów i problemów dodać, a nie ująć.

Tu powstaną gigantyczne problemy z imigrantami, bo te ośrodki są do tego zupełnie nieprzystosowane. A przecież może pojawić się zagrożenie epidemiologiczne, jakaś choroba zakaźna, dyzenteria.

Podobno jest już wyznaczony szpital w Białej Podlaskiej, który będzie tych uchodźców badał na przenoszenie chorób zakaźnych.

Jest wyznaczony taki szpital, który nie ma nawet stosownej karetki do przewiezienia zakaźnie chorego pacjenta, bo najbliższa jest w Lublinie, a nie w Białej Podlaskiej.

Czy są zatem tutaj zabezpieczenia ludności przed ewentualnym rozprzestrzenieniem się różnych epidemii?

Nie ma takiej możliwości. To są otwarte ośrodki, z których oni w każdej chwili mogą wyjść – nie można trzymać tam ludzi pod bronią, czy za kratami. Trzeba być niemałym idiotą, żeby zlokalizować taki ośrodek badania na choroby zakaźne w centrum Białej Podlaskiej, przy dworcu kolejowym i dworcu autobusowym, gdzie błyskawiczne rozprzestrzenianie się np. cholery czy ospy jest zagwarantowane.

Dodajmy, że nie są to tylko spekulacje osobników niechętnych imigrantom i obozowi rządzącemu; na greckiej wyspie Kos zanotowano już nawet przypadki cholery, a właśnie stamtąd regularnie są „eksportowani” tzw. uchodźcy dalej w głąb Europy.

W Białej Podlaskiej taki nosiciel groźnej choroby zakaźnej może sobie po prostu wsiąść do pociągu i pojechać np. na dyskotekę do Warszawy, nie mówiąc już o tym, że może przejść wszystkie sklepy w okolicy, mieć kontakt z wieloma ludźmi, których może zarazić.

A poza tym, zarażenie następuje nie tylko przez bezpośredni kontakt, można zarazić się i w inny sposób – poprzez odpady, ścieki.

No więc właśnie. Z tego, co udało się nam dowiedzieć, system kanalizacyjno-burzowy ośrodka dla zakażonych imigrantów w Białej Podlaskiej połączony jest bezpośrednio z miejskim, to nie jest zamknięty obieg. Przecież przypadki dyzenterii, inaczej czerwonki, zanotowano ostatnio w Austrii, na stadionie sportowym, na którym przebywali imigranci. Tam służby sanitarne na szczęście działają nieporównywalnie sprawniej niż u nas, utworzyły natychmiast ścisły kordon sanitarny itp. To nie jest błaha sprawa, taka epidemia czerwonki rozprzestrzenia się błyskawicznie. Niegdyś całe armie były dziesiątkowane przez czerwonkę, nie ma z tym żartów. (…)

Zwykli ludzie na Podlasiu, na Lubelszczyźnie chcieliby, aby państwo w końcu okazało im szacunek. Istotne jest bowiem też poczucie, że państwo działa w ich interesie, a nie przeciwko nim, co unaocznia historia z uchodźcami. Wpakowali ich do nas, mimo iż Polacy nie wyrazili na to zgody, że się przeciwko temu buntują. Mimo to chcą parę tysięcy – na razie parę tysięcy - imigrantów wpakować do ośrodka w Białej Podlaskiej. Naprawdę nie wiadomo, na czym miałoby polegać zabezpieczenie tej akacji, mamy tylko słowa pani premier, że jest dobrze, że wszystko będzie pod kontrolą, i władza sprawdzi, który muzułmański imigrant ma dobre zamiary, a który złe...

Imigranci arabscy na Podlasiu to gwarantowany potężny konflikt społeczny, nie tylko choroby zakaźne.

Z pewnością, tym bardziej, że oni się wcale do pracy nie garną, a tam i tak pracy nie ma; w niektórych powiatach jest ponad dwudziestoprocentowe bezrobocie.

No, właśnie, to czego tam chcą ci imigranci?

Oni mogą nic od nas nie chcieć, tylko że jeśli Niemcy zamkną za chwilę wszystkie możliwe granice i nie wpuszczą ich więcej do siebie, nawet tych z Polski – co na pewno się stanie i jak im dojedzie kolejny milion – to imigranci zaczną się buntować. A jak to wygląda, możemy od pewnego czasu obserwować w innych krajach. Już niemiecka prasa mówi o potężnych problemach sanitarnych, wiadomo, że Bawaria się sprzeciwia na potęgę, że niektóre miasta czy landy nawet grożą władzy centralnej.

Imigrantów mogą tu przysłać także samolotami.

A tak, bo mało kto w Polsce wie, że Biała Podlaska ma olbrzymie lotnisko, jedno z największych w Polsce, wojskowe, na razie praktycznie do niczego nie wykorzystywane.

http://www.fronda.pl/a/demaskujemy-klam ... &#comments


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 23 paź 2015, 08:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Platforma oszukała nie tylko górników

Z Dominikiem Kolorzem, przewodniczącym Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Co sprawiło, że mniej, niż zapowiadano, górników i solidaryzujących się z Wami przedstawicieli innych branż dotarło na dzisiejszy protest w Warszawie?
– Taki był plan. Od samego początku mówiliśmy, że musimy być sprytniejsi od PR-owców Platformy Obywatelskiej. Powiedzmy to otwarcie, że atmosfera na Śląsku wśród górników, ale nie tylko, jest tak napięta, że większa grupa osób wsparta dodatkowo prowokatorami mogłaby spowodować, że demonstracja wymknęłaby się spod kontroli. Znowu w prorządowych mediach przedstawiano by nas jako chamów, którzy nic nie robią, biorąc pieniądze podatników, przyjechali i znów, paląc opony, utrudniali życie mieszkańcom Warszawy. Nie chcieliśmy zatem dać argumentów ustępującej władzy. Mając to wszystko na uwadze, w ubiegły piątek zapadła decyzja, że na happening do Warszawy uda się tylko około sześciuset osób. Myślę, że tym ruchem zaskoczyliśmy wszystkich, ale tak miało być.

Platforma jest zdziwiona i nie bardzo wie, czemu miał służyć ten dzisiejszy protest, a w wypowiedziach polityków tej formacji przewijały się opnie, że macie pracę, wypłaty na czas, ponadto jako związkowcy utrzymujecie się z etatów. Wygląda na to, że do Warszawy przyjechaliście w celach rekreacyjnych…?
– To nie prawda. Ludzie, którzy jeszcze parę dni będą sprawować władzę w Polsce, są zdolni tylko do kłamstw, oszustw i manipulacji. Nie zrobili nic dla polskiego górnictwa i zarzekanie się przed kamerami premier Kopacz nie zmieni faktów. Dlatego do Warszawy przyjechaliśmy pokazać, że Platforma, nie dotrzymując porozumienia z 17 stycznia, oszukała nie tylko górników i Ślązaków, ale wszystkich Polaków. Złożenie w trumnie atrybutów tej władzy w postaci ośmiorniczek, taśm prawdy, drogich cygar czy „taniego” wina za pięćset złotych butelka, a wcześniej pozostawienie przed Urzędem Rady Ministrów wierzby z gruszkami symbolizującej niespełnione obietnice tej formacji politycznej, to wszystko ma swój wymiar. Oczywiście można się spodziewać, że większość mediów stworzy inny, rozbieżny z rzeczywistością, własny przekaz, że górników było mniej, bo uwierzyli w zapewnienia premier Ewy Kopacz. Ale nic z tych rzeczy, bo wszystko od początku do końca było zaplanowane w taki, a nie inny sposób i zostało w mojej ocenie wykonane bardzo dobrze.

Czy organizowanie protestu na kilka dni przed wyborami ma sens?
– Oczywiście, że ma sens. Przecież jako Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy na początku października, kiedy stało się jasne, że porozumienie ze stycznia z tym rządem nie zostanie dotrzymane, zapowiedzieliśmy, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zmienić partnera po drugiej stronie stołu. Nie wierzymy, żeby tych ludzi z koalicji PO – PSL, którzy kręcili, kombinowali, oszukiwali przez ostatnie osiem lat, stać było jeszcze na uczciwość. Z nieuczciwymi partnerami, mówiąc wprost – z szulerami do stołu się nie siada i koniec kropka.

Nie ukrywa Pan zatem, że był to protest przeciwko Platformie?
– Zdecydowanie tak. To był happening przeciwko Platformie, zarówno ten w Warszawie, jak i akcje propagandowe w stu miastach w Polsce uświadamiające społeczeństwo jak przez ostatnie osiem lat było oszukiwane.

A zarazem była to forma poparcia dla PiS?
– Nie mówiliśmy, na kogo głosować, za to wyraźnie wskazywaliśmy, na kogo nie głosować. Myślę, że Polacy są rozsądni i wiedzą, jakiego wyboru dokonać w niedzielę przy urnach – czy ponownie postawić na szulerów, czy może dać dobrą zmianę i pozwolić wykazać się innym.

Kadencja się kończy, rządy Platformy też, ale nierozwiązane problemy zostają. Nie obawia się Pan, że po wyborach ci, którzy zgotowali ten pasztet, umyją ręce, a spadkobiercą tego chaosu, zresztą nie tylko w górnictwie, będzie nowy rząd?
– Zgadzam się z panem, że w wielu dziedzinach życia panuje chaos, a górnictwo jest tym szczególnie gorącym kartoflem, jaki zostanie podrzucony przez Platformę nowemu rządowi. Natomiast radziłbym nowej władzy, która mam nadzieję obejmie po wyborach rządy w Polsce, aby odkryli karty, które koalicja PO – PSL skrzętnie ukrywa, i wskazali górnikom i wszystkim mieszkańcom Śląska imiennie, kto za ten bałagan jest odpowiedzialny. Chodzi także o przekręty i dile gospodarcze, które jestem pewien, że w spółkach węglowych miały miejsce.

Cisza i spokój, powaga, słowem – dzisiejsza manifestacja znacząco odbiegała od poprzednich, do których górnicy nas przyzwyczaili…
– Powtórzę jeszcze raz, że taki był plan. Nie chcieliśmy sprowokować, aby w piątek na czołówkach „Gazety Wyborczej” czy innych prorządowych mediów ukazały się zdjęcia górników wybijających szyby, palących opony itp., bo tym przysłużylibyśmy się Platformie. Owszem, chcieliśmy się im przysłużyć, ale w inny sposób, i myślę, że to się nam udało. Zresztą na ostatnim pożegnaniu odchodzącej w niebyt władzy, podobnie jak na każdym pogrzebie – niezależnie czyim – wypada zachować się stosownie do sytuacji. I właśnie taka intencja nam przyświecała.

Wspomniał Pan, że Warszawa nie była jedynym miejscem górniczego protestu, wybrzmiał on także w innych regionach kraju…
– To fakt, że w innych regionach Polski otrzymaliśmy wsparcie, ale była to akcja propagandowa. Związkowcy NSZZ „Solidarność” rozdawali ulotki, co dla górnictwa, ale także w innych obszarach, zrobiła Platforma przez osiem lat rządów. Rząd Platformy czy to pod przywództwem Donalda Tuska, czy Ewy Kopacz to ta sama władza, która oszukała Polaków i nie rokuje na przyszłość. Skoro sami nie chcą ustąpić, to trzeba im odebrać władzę, ale w demokratyczny sposób. Wybory to najlepsza okazja.

Prezydent Andrzej Duda powołał dziś Radę Dialogu Społecznego, która zastąpi komisję trójstronną. Jej pierwszym przewodniczącym został szef „Solidarności” Piotr Duda. Jakie nadzieje wiąże „Solidarność” z tą nową instytucją?
– Wiążemy duże nadzieje, bo za rządów koalicji PO – PSL dialog społeczny był tylko na papierze. Teraz stało się tak, jak proponowaliśmy jako związki zawodowe od lat. Przedtem mieliśmy platformę dialogu społecznego, a dzisiaj mamy nowe ramy dialogu społecznego wynikające z nowej ustawy o Radzie Dialogu Społecznego, które oznaczają dialog rządzących, pracodawców i pracowników, a nie dyktat władzy, gdzie strona społeczna ma pełnić rolę kwiatka do kożucha. Teraz partnerzy społeczni mają większe możliwości, ale jak ten dialog będzie rzeczywiście wyglądał, okaże się w praktyce. Na pewno część powołanej dzisiaj Rady Dialogu Społecznego – mam na myśli przedstawicieli obecnego rządu – w niedługim czasie się zmieni. I praktycznie RDS zacznie swoje prace w momencie, kiedy ukonstytuuje się nowy rząd.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nikow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 08 gru 2015, 10:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
To nie była niezręczność, to był zamach na TK

Ze Stanisławem Piotrowiczem, posłem PiS, przewodniczącym sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Jeszcze w tym tygodniu mogą ruszyć prace nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. Propozycję ma wypracować zespół powołany w ramach Narodowej Rady Rozwoju. W jakim kierunku powinny pójść zmiany?
– Trudno mi konkretnie odpowiedzieć na to pytanie. Sądzę jednak, że zmiany będą polegały na tym, co sugerowali wcześniej konstytucjonaliści. W szczególności powinna zostać rozstrzygnięta kwestia kadencyjności prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. Zresztą wielokrotnie było postulowane, że kadencyjność na stanowiskach prezesa i wiceprezesa TK jest naturalną konsekwencją wybieralności.

Platforma podchodzi do pomysłu sceptycznie…
– Panie redaktorze – a do czego Platforma podchodzi z zachwytem? Chyba tylko do tego, żeby nic nie robić, niczego nie zmieniać, bo to, co jest, jest im jak najbardziej na rękę.

Nowoczesna.pl też nie jest zachwycona, ale chce się spotkać z prezydentem, a Ryszard Petru wystosował nawet list do Andrzeja Dudy w tej sprawie…
– Prezydent Andrzej Duda jest otwarty na rozmowy z różnymi ugrupowaniami. Choć kadencja prezydenta jest dopiero na progu, to Andrzej Duda już wielokrotnie potwierdził, że jest otwarty na głos obywateli, na głos ugrupowań politycznych, udowodnił, że wsłuchuje się w to, co poszczególne środowiska mają do powiedzenia, i po konsultacjach podejmuje swoje decyzje. Jak się okazuje, podejmuje decyzje bardzo rozważnie i roztropnie. Mało tego, warto przypomnieć, jak wielka była wrzawa i jak wielką presję usiłowano wywrzeć na prezydenta, żeby zaprzysiągł wszystkie pięć osób wybrane na stanowisko sędziego przez Platformę w październiku. Prezydent nie uległ tej presji, miał wątpliwości natury konstytucyjnej. Mało tego, po ostatnim wyroku TK okazało się, że te wątpliwości były jak najbardziej uzasadnione. Przecież to nie kto inny jak TK stwierdził, że dwóch sędziów zostało wybranych w następstwie złamania Konstytucji przez Platformę. A zatem w tym zakresie prezydent Duda miał rację. Jeśli dziś ktoś naciska na prezydenta, żeby zrobił to czy tamto, to myślę, że powinien się zreflektować, że skoro w przeszłości prezydent Duda miał rację, w związku z tym może zachować trochę umiaru. W ostatnim czasie Platforma podnosiła, że w Polsce obowiązuje trójpodział władzy, ale w tym samym przepisie konstytucyjnym jest także zapis o równowadze tych władz, a więc o autonomii każdej z nich. Dlatego nie znajduje uzasadnienia prawnego ingerencja TK w prace parlamentu, nie znajduje również uzasadnienia prawnego ingerencja TK czy też próby takiej ingerencji, próby wywarcia presji na prezydenta RP. Chcę podkreślić, że praworządność to przestrzeganie prawa przez wszystkich bez wyjątku, w tym również przez instytucje państwowe.

Co konkretnie przestrzeganie prawa oznacza w tym wypadku?
– Przestrzeganie prawa tzn. postępowanie zgodnie z prawem i w granicach prawa. Odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie pod wpływem polityków Platformy i związania przynajmniej niektórych sędziów TK dość wyraźnie z tym ugrupowaniem politycznym obecny Trybunał ma skłonności do występowania poza granice prawa. Tzn. wypowiada się w kwestiach, które na mocy Konstytucji RP nie przynależą do jego kompetencji.

Czy Pana zdaniem można prawnie zabezpieczyć, żeby kryzys wokół TK, podobny do tego, z jakim dzisiaj mamy do czynienia, wywołany przez poprzednią koalicję rządzącą PO – PSL, w przyszłości nie miał miejsca?
– Dobrze pan redaktor zauważył, że ktoś złamał obowiązujące standardy, że dopuściła się tego Platforma wespół z PSL. Od tego się przecież wszystko zaczęło. Powołali osoby na stanowiska z wyprzedzeniem, a tym samym wkroczyli w kompetencje przyszłego parlamentu. I w tym należy upatrywać przyczyny całego zamieszania. A zatem nie przestrzegano prawa w tym zakresie, co zresztą potwierdził TK. Dzisiaj robi się wrzawa, a ci, którzy byli sprawcami tego bałaganu, dzisiaj usiłują udawać Greków. Były minister sprawiedliwości Borys Budka przeprasza za błąd, natomiast drugi sprawca tego zamętu, ten, który jest twarzą złamania Konstytucji RP, który wniósł tę poprawkę – poseł Platformy Robert Kropiwnicki – powiada enigmatycznie, że to była niezręczność. Tymczasem trzeba powiedzieć głośno bez owijania w bawełnę, że był to zamach na TK. Jeden przeprasza i twierdzi, że to był błąd, drugi nazywa to niezręcznością, ale prawda jest taka, że był to zamach na TK.

Chce Pan powiedzieć, że TK dał się wciągnąć w tę polityczną grę?
– Dokładnie, i nad tym należy ubolewać. Niestety, sędziowie TK wypowiadali się na ten temat publicznie, przesądzali przed rozprawą treść wyroków, które mają zapaść, demonstrowali swoje poglądy polityczne i przywiązanie do Platformy, czego im nie wolno, bo to podważa zasady, wiarygodność i bezstronność takiego sędziego, jego niezawisłość. Dlatego trzeba przywrócić i zapewnić TK pluralizm. Ten pluralizm jest zapewniony wtedy, kiedy kolejne parlamenty uzupełniają skład TK w miarę zwalniania – wraz z upływem kadencji – stanowisk sędziowskich. Gdyby tej zasady przestrzegano, nie byłoby tego całego zamieszania. Warto przypomnieć, że jeden z wielkich demokratów prof. Andrzej Zoll, używających dziś mocnych słów, w 1997 r., kiedy to samo, co teraz Platforma, próbował zrobić SLD wespół z PSL, krzyczał o zamachu na TK, ale w czerwcu tego roku już nie krzyczał. Natomiast dzisiaj w ostrych słowach mówi o końcu demokracji. Powstaje pytanie, gdzie prof. Zoll był w czerwcu.

No dobrze, ale może to prawo powinno być bardziej precyzyjne, co wykluczyłoby wszelkie próby nadinterpretacji czy wręcz żonglowania przepisami?
– Proszę zwrócić uwagę, że gdyby Platforma nie wzięła się za majstrowanie przy TK, to pewniej dzisiaj nie mielibyśmy tego kryzysu. I owszem, w oparciu o to, co Platforma zrobiła w czerwcu, rzeczywiście teraz trzeba doprecyzować przepisy. Ale to pokazuje jednocześnie, że życie wyprzedza ustawodawcę. Mamy oto sytuację, kiedy ustawodawca musi podążać za życiem i skoro rzeczywistość pokazała, że możliwe są nadużycia w tej mierze, to ustawodawca musi dostroić prawo do tego, żeby podobnym incydentom zapobiec na przyszłość.

Europoseł Janusz Lewandowski twierdzi, że sprawa TK w Polsce trafi do PE i europejskich trybunałów. W podobnym tonie kilka dni temu wypowiadał się Grzegorz Schetyna. Czemu to ma służyć?
– W mojej ocenie, mamy do czynienia z próbą przeniesienia sporu krajowego na forum międzynarodowe. Ale jeśli przyjrzeć się faktom, to wychodzi na to, że Grzegorz Schetyna będzie musiał zawiadomić instytucje Unii Europejskiej, że oto w Polsce sędziowie TK napisali ustawę o TK, zawiadomić, że sędziowie TK wdali się wdali się w działania o politycznym charakterze. Pewnie chce zawiadomić instytucje UE również o tym, że Platforma złamała Konstytucję RP oraz że weszła w kompetencje przyszłego parlamentu. Jeśli już, to chyba właśnie o tym politycy tego ugrupowania chcą zawiadomić opinię międzynarodową, bo takie a nie inne są fakty.

Ale intencją tej „skargi” będzie coś zupełnie innego, a mianowicie próba zdyskredytowania rządu PiS na arenie międzynarodowej i pokazanie, że pod Waszymi rządami Polska nie jest wiarygodnym partnerem…
– No cóż, politycy Platformy mają w zanadrzu tylko pustosłowie, bez żadnych merytorycznych argumentów. Argumenty i fakty świadczą o czymś zupełnie innym.

Jak skomentuje Pan zachęcanie przez Ryszarda Petru społeczeństwa do udziału w masowych protestach przeciwko PiS? Jedna z takich demonstracji ma się odbyć 12 grudnia o godz. 12.00 przed siedzibą TK.
– Miejsce zapowiadanego protestu może świadczyć o tym, że Ryszard Petru szykuje protest przeciwko TK. Zazwyczaj bywa tak, że przeciwko rządowi protestuje się przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, przed Sejmem przeciwko decyzjom podejmowanym przez parlament. Wychodzi na to, że przed TK odbędzie się demonstracja przeciwko Trybunałowi. Widocznie Ryszard Petru uważa, że TK posuwa się za daleko.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... na-tk.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 09 lut 2016, 17:29 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Za rządów PO zabierano dzieci ubogim, a teraz jak rodziny mają otrzymać pomoc finansową, to członkowie Platformy jazgoczą bezwstydnie



„Wiadomości” podały, że w ubiegłym roku było 61 przypadków odebrania dzieci z powodu ubóstwa. Taka była polityka prorodzinna Platformy.


Powyższa liczba nie jest pewna, bo w sądach ponoć trwa korekta i zacieranie śladów, stanęło ostatnio na liczbie około 30 dzieci. Szkoda oczywiście każdego sponiewieranego dziecka, ale generalnie nie o liczby tutaj chodzi, tylko o filozofię rządów Tuska i Kopacz. Jak ludzie żyją w biedzie to jeszcze zabierzmy im dzieci, by ich dobić. Przecież nie będziemy się użalać na nieudacznikami. Stworzyliśmy piękne państwo wolności liberalnej. Przecież można było kraść dowoli, brać łapówki i być w klice. Jak ktoś nie potrafił sobie dać w tych cieplarnianych warunkach rady, to co my możemy poradzić.

W głowie żadnego z platformerskich polityków nie pojawiała się refleksja, że może tę sprawę należy rozwiązać inaczej. Może tej rodzinie trzeba zwyczajnie pomóc materialnie. Przecież przekazanie dziecka do rodziny zastępczej albo do Domu Dziecka wiązało się z kosztami. I nikt z tych geniuszy nie wpadł na to, że gdyby tymi pieniędzmi wspomóc biedaków, to los ich dzieci byłby lepszy.

Tutaj należy zaznaczyć, że gnębienia za ubóstwo dopuszczali się ludzie, którzy przyzwyczaili się luksusowego życia na koszt społeczeństwa. Przecież większość tej partyjniackiej zbieraniny pod szyldem PO, to zwykłe szkodniki i darmozjady.

Co oni przez lata rządów zrobili dobrego dla Polski?

Tu zostawiam państwu pole do wysiłku intelektualnego. Ostrzegam nie będzie łatwo.

Jeszcze trudniejszym quizem okazało się moje pytanie zadane na jednym z portali społecznościowych jak to się uczenie mówi w mediach, a po normalnemu na Twiterze.

Pytanie było tylko pozoru proste. Czy wśród czołowych polityków Platformy można znaleźć kogoś porządnego? Zróbcie sobie państwo prywatną kwerendę. Przelećcie w głowie po tych platformerskich twarzach. O kim z nich, ze słynną ręka na sercu można powiedzieć, że jest porządnym człowiekiem?

O Donaldzie Tusku? O Ewie Kopacz? O Grzegorzu Schetynie? O Sławomirze Neumanie? O Julii Piterze? O Januszu Lewandowskim? O Andrzeju Halickim? O Adamie Szejnfeldzie… Długo by wymieniać.

Jest jeszcze liga kompletnego upadku: Stefan Niesiołowski czy Michał Kamiński.

Z tej formacji wywodzi się także Bronisław Komorowski. Jego pożegnanie z prezydenturą nie przejdzie do historii jako synonim uczciwości, a przede wszystkim klasy.

I teraz finał. To właśnie ci politycy, ostentacyjnie protestują przeciwko programowi 500+, wspomagającemu polskie rodziny. Może ten program nie jest doskonały, ale jest. Ileż członkowie PO znaleźli w nim defektów, błędów i zagrożeń dla budżetu. Ile robią harmidru.

A na Facebooku PO można znaleźć taki plakat.



Pogubili się. W kampanii zapewniali, że się nie da dać, teraz chcą dać jeszcze więcej niż PiS, kiedy mogą swobodnie robić z gęby cholewę i obiecywać gruszki na wierzbie w dowolnych ilościach.

Najgorsze jest jednak to, że pogubili się jako ludzie. Dla nich los biedaków i ich dzieci to tylko jasełka przydatne do sejmowej naparzanki.

Jakie to szczęście, że ta partia idzie na dno. I to bez krzty honoru.

http://wpolityce.pl/polityka/281020-za- ... ezwstydnie

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /