Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 07 lip 2010, 16:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Kłamstwo ma wytrzeszcz i sepleni – część 2

Oto obszerne fragmenty wywiadu, jakiego w roku 2006 Donald Tusk udzielił Michałowi Karnowskiemu w "Salonie Politycznym Trójki" (zwracam uwagę na słowa obecnego w studiu Wojciecha Manna, którego na pewno nie można zaliczyć do osób nieprzychylnych PO czy szeroko pojętemu salonowi):

Michał Karnowski.: - Mam przed sobą raport "Media publiczne według koalicji rządowej". (...) Pan się pod nim podpisuje?

Donald Tusk: - Jestem za niego współodpowiedzialny, oczywiście. Jak za wszystko, co w PO.

M.K.: - Ten raport dotyka też i mojej osoby i radia. Ale o tym za chwilę. Bo na początku chciałem zapytać, skąd tutaj tyle błędów?

D.T.: - Raport bardzo trafnie, bardzo dobitnie przedstawia mechanizm zmian personalnych, szczególnie zmiany władzy w mediach publicznych. I rzecz ciekawa, nikt nie kwestionuje, a rozpętała się prawdziwa burza po tym raporcie, nikt nie kwestionuje istoty tego raportu. Bo to jest raport nie o Panu, nie o dziennikarzach i nie o pracownikach mediów publicznych, tylko o władzy, która - i tego też nikt nie jest w stanie zakwestionować - która z niezwykłą zachłannością, nieporównywalną nawet z SLD w poprzedniej kadencji, rzuciła się na media publiczne. Na wszystkie, bez wyjątku. A jednym z mechanizmów najbardziej gorszących była taka polityczna miotła i próba zorganizowania takiej propagandowo-politycznej czapy we wszystkich mediach publicznych. I to, co kluczowe w tym raporcie, to przygniatające liczby. Liczby nie dotyczące zarobków, bo te nie są porażające, liczby dotyczące godzin emisji, minut emisji, faworyzowania bezprzykładnego do tej pory, faworyzowania obozu rządzącego i o tym chciałbym dyskutować. Za wszystkie błędy, za wszystkie niedociągnięcia w tym raporcie przepraszam. Będziemy cyklicznie publikowali raporty o stanie mediów publicznych i będziemy starali się w następnych raportach być perfekcyjni. (...) To są dane oficjalne, pochodzące z mediów publicznych.

M.K.: - I one pokazują przechył. I ma Pan rację. I nie jest to dobry przechył. W "Salonie Politycznym Trójki" we wrześniu politycy PO gościli 43 minuty, PiS-u 37 minut. Oczywiście było trochę gości zaliczanych jako ministrowie, jako politycy prezentujący pewne kwestie merytoryczne i tak jest zawsze. Ale mam wrażenie, że w tym miejscu, w tym studiu jest parytet. Panie przewodniczący, tak gładko nad tymi błędami przejść nie możemy, bo wytoczono potężne zarzuty wobec konkretnych osób. Chociażby PAP, prezes PAP-u pan Piotr Skwieciński może spać spokojnie, bo fakty wygrały z prawem. Tak podaje raport. Ale wygrało prawo, bo sąd II instancji przyznał rację tym, którzy zmienili władzę PAP.

D.T.: - Tak.

M.K.: - O tym nie ma słowa w tym raporcie.

D.T.: - Istotniejsze z naszego punktu widzenia jest pokazanie, że także PAP, nie tylko media publiczne, stały się przedmiotem właśnie tej zachłanności, tej politycznej agresji ze strony władzy. Ja, Panie redaktorze, ja szczególnie liczyłem też na Pana wrażliwość. Niezależnie od błędów, opozycja ma też ograniczone możliwości sprawdzania pewnych faktów. Najlepszym sprostowaniem tych błędów, o których Pan mówi byłaby pełna informacja dotycząca przedmiotowego zakresu tego raportu. Jeśli państwo, mówię tu o dysponentach, oczywiście nie o Panu, o dysponentach mediów publicznych, przekazaliby pełną informację dotyczącą spraw, o których piszemy, nie byłoby pewnie potrzeby tworzenia takiego raportu.

M.K.: - Ale, Panie przewodniczący, stało się.

D.T.: - Muszę Panu powiedzieć, że co najmniej kilku redaktorów mediów publicznych z tego nowego rzutu, i ta uwaga dotyczy także Pana, było niezwykle wrażliwych i dawaliście temu wyraz publicznie wielokrotnie i to - powiedziałbym - z takim imponującym heroizmem, wtedy, kiedy 5-6 lat temu media publiczne były obiektem zdecydowanie mniejszych nacisków niż dzisiaj. I uważam, że fakt, że nowi redaktorzy, nowi szefowie mediów publicznych są w jakimś sensie z nadania nowej władzy, nie zwalnia z Was obowiązku pełnego krytycyzmu wobec nowej władzy.

M.K.: - Ma Pan rację. I nie tylko w tym studiu, także w innych miejscach wielokrotnie publicznie mówiłem o tym, że polityczny i tak bardzo polityczny mechanizm wyboru władz mediów publicznych, mnie się nie podoba. Mówiłem, że nadzieja na nowe media publiczne poprzez usadowienie w KRRiT polityków została zmarnowana. I myślę, że te wypowiedzi Pan przewodniczący też musiał znać. A w każdym razie ludzie, którzy twierdzą, że przygotowują merytoryczny raport, powinni je uwzględnić. Strona 7. Rafał Jurkowlaniec, Ryszard Hińcza - to mają być dowody na czystkę kadrową w Polskim Radiu. Kim był pan Rafał Jurkowlaniec? Czy on miał kompetencje merytoryczne, żeby być szefem Programu I Polskiego Radia? To jest zdanie pana Schetyny. Kim był pan Ryszard Hińcza, były rzecznik prasowy pana Zbigniewa Siemiątkowskiego? Czy to są naprawdę dowody na czystki kadrowe?

D.T.: - Możemy udawać, że nie widzimy co się dzieje w mediach publicznych. Ja ze względu na - tak zostałem wychowany - nie chciałbym poruszać rodzinnych aspektów, ale myślę, że dzisiaj polityka rodzinna w wydaniu PiS, zarówno w polityce, jak i w mediach publicznych przekracza wszystkie granice przyzwoitości. Ale nie namówi mnie Pan na rozmowę na ten temat, bo obaj będziemy czuli się bardzo zażenowani.

M.K.: - Czytamy na stronie 8, że odszedł Robert Kozak - został zwolniony. A "Wiadomości" za jego czasów odzyskały prestiż i popularność najważniejszego programu informacyjnego w Polsce. Zespół, który wówczas został stworzony przetrwał w zasadzie do dziś. Jednym z fundamentów tego zespołu, dziennikarzem, który przyszedł wraz z Robertem Kozakiem jest Jacek Karnowski, mój brat, który kilka stron dalej występuje jako dowód na pro-PiS-owskość. No to jak to jest? Jest fundamentem niezależności za Kozaka i pro-PiS-owskim dziennikarzem za Rybińskiego?

D.T.: - Co do przekazu, co do tego, co dzieje się w telewizji publicznej w Programie I za rządów Bronisława Wildsteina, wszyscy mamy wyrobioną opinię. I myślę, że też z Pana punktu widzenia lepiej byłoby nie poruszać tego tematu. Ja chciałbym z całą mocą podkreślić, że mechanizm o którym w tym raporcie pokazuje, że za pieniądze podatnika, za abonament, który w dodatku ma wedle intencji rządzących rosnąć i być coraz skuteczniej ściągany, tworzy się z mediów publicznych telewizję i radio rządowe. To jest zresztą pewna koncepcja, Pan może o tym nie wiedzieć, ale ja o tym wiem, bo byłem wielokrotnie rozmówcą polityków PiS-u jeszcze przed wyborami i oni nie ukrywali, że koncepcja mediów publicznych jako mediów rządowych odpowiada im. Ja tylko chciałbym, żeby w sytuacji, w której media publiczne utrzymywane są w dużym stopniu przez specjalny podatek, nałożony na obywateli, żeby obywatele dokładnie wiedzieli, że są przymuszani do opłacania mediów rządowych, a nie mediów publicznych. I przestańmy w związku z tym udawać, ja bym wolał, żeby tak nie było. Ale przestańmy udawać, że szczególnie te najbardziej polityczne fragmenty mediów publicznych mają jakąś misję do spełnienia. Bo mają tak de facto jedną misję do spełnienia. Ochronę wszystkimi dostępnymi metodami rządzących.

M.K.: - W tym studiu to, co Pan mówi jest absurdalne. Jeśli tak jest, granica z tego co wiem, z tego, co widzę, granica tych intencji jest na progu Programu III Polskiego Radia. Możemy prześledzić listę gości Programu III, listę gości politycznych. Pełen parytet, pełna równowaga. Nie mam wrażenia, żebyśmy kogokolwiek w tym radiu zabijali czy chwalili. Strona 10. Chyba największy skandal tego raportu - kupowanie przychylności dziennikarzy. Nic gorszego poza pedofilią i korupcją polityczną powiedzieć o dziennikarzu nie można. Od prowadzenia głównej audycji publicystycznej w Jedynce - "Sygnałów Dnia" - odsunięto dziennikarzy Polskiego Radia, zatrudniając przychylnych partii rządzącej dziennikarzy z TVP i "Dziennika". Jest to element polityki personalnej - uwaga - która polega na tym, że dziennikarze bezkrytyczni wobec PiS otrzymują nowe propozycje pracy zwiększając swoje zarobki i obecność w mediach. Pada tam m.in. moje nazwisko i jest stwierdzenie takie: "Dotychczas dziennikarze otrzymywali 300 zł za program. Teraz dostają 1200 zł. Dotyczy to m.in. Michała Karnowskiego z Programie III." Dostaję za program 225 zł netto. Jest to połowę mniej niż moja poprzedniczka. To jest kłamstwo. To jest potężny zarzut. Co ja mam teraz zrobić?

D.T.: - Za wszystkie te nieścisłości - jeśli to się potwierdzi - z góry przepraszam. Szczególnie jeśli dotyczą konkretnych osób.

M.K.: - Siedmiu. Bo oni też nie zarabiają po 1200 zł za program.

D.T.: - Wydaje mi się, że pełna informacja w tej kwestii będzie najlepszym wyjaśnieniem.

M.K.: - Dobrze, tylko czy suma znosi zarzut? Kupowanie przychylności dziennikarzy? Bo ja mam wrażenie, że tak.

D.T.: - Tak, jak powiedziałem, Panie redaktorze, jeśli mogę coś Panu dzisiaj radzić, to trochę większy spokój, ponieważ tak, jak zapowiedziałem będziemy starali się cyklicznie monitorować to, co się dzieje w mediach publicznych. I żeby Pan nie miał wątpliwości, tak naprawdę naszą intencją i my ją skutecznie przeprowadzimy do końca, jest ochrona niezależności dziennikarzy przed władzą. A nie dokuczanie niektórym dziennikarzom.

M.K.: - Jestem w tej intencji, Panie przewodniczący, całym sercem z Panem. Ale gdy czytam kolejny dowód - rozmowę z Joanną Lichocką z Tomaszem Markowskim z PiS-u - czytam tak: Joanna Lichocka zadaje pytanie: "Donald Tusk jest draniem?". Pan Tomasz Markowski odpowiada: "Zgadzam się z tym w zupełności". I tu się urywa cytat. Natomiast jak podaje dzisiaj "Rzeczpospolita" był dalszy ciąg rozmowy. Pani Joanna Lichocka mówi: "Jestem zaskoczona tym językiem i myślałam, że pan się od niego zdystansuje". To jest manipulacja.

D.T.: - Tak. "Rzeczpospolita" to kolejny przykład...

M.K.: - Ale ja pytam o manipulację, Panie przewodniczący.

D.T.: - Kolejny przykład urządowienia mediów.

M.K.: - Dlaczego Tomasz Żukowski nazwany jest socjologiem sympatyzującym z PiS? Dlaczego jest obrażany naukowiec, którego dorobek jest imponujący? Który ma pewien pogląd na rzeczywistość, ale czy inni politolodzy są uznawani za sympatyzujących z PO?

D.T.: - Nie sądzi Pan, Panie redaktorze, że przekracza Pan granice egotyzmu? Tak naprawdę, proszę się nie gniewać, ale dzisiaj, kiedy niektórzy chcą przywrócić, czy na nowo rozpętać wojnę aborcyjną, dzisiaj, kiedy mamy dyskusję na temat, czy powszechny pobór, czy armia zawodowa, dzisiaj, kiedy mamy dyskusję na temat podatków, Pan uważa, że na pewno miliony radiosłuchaczy i telewidzów podniecają się tym, czy pani Lichocka zarabia 1000 zł czy 1200 zł?

M.K.: - Ja myślę, że podniecają się tym, co PO wczoraj o godz. 12 zrobiła tematem dnia - raportem o mediach publicznych. Raport jest kompromitujący. Panie przewodniczący, Piotr Semka nie był współautorem "Nocnej zmiany". Wszystkie zarzuty personalne, wobec wszystkich osób, z malutkimi wyjątkami, są nietrafione.

D.T.: - Muszę też powiedzieć, że Pańskie zaangażowanie w obronę tego mechanizmu, o którym piszemy, też wprawia mnie w zakłopotanie.

M.K.: - Ale ja nie bronię mechanizmu. Ja Panu przyznałem rację na początku.

D.T.: - W mojej ocenie, a mam także swoją wiedzę, tylko staram się być człowiekiem raczej dyskretnym...

M.K.: - Proszę mówić. Ja się niczego nie boję.

D.T.: - Ale proszę mi wierzyć, że w kolejnym raporcie będziemy starali się być niezwykle drobiazgowi i bardzo precyzyjni. Ale nie ustąpimy w tej sprawie. Nie pozwolimy na to, żeby PiS, Samoobrona i LPR zawładnęły mediami publicznymi czy szkołą.

M.K.: - Ale ja Panu, Panie przewodniczący mówię, że ja też na to nie pozwolę.

D.T.: - Nie. Pan na to pozwala.

M.K.: - W jaki sposób?

D.T.: - Uczestnicząc w tym mechanizmie. Ja nie narzucam tego tematu.

M.K.: - Pan narzucił ten temat, pozwalając wczoraj dwóm swoim politykom przedstawić dokument, który jest nieprawdziwy. Który zarzuca dziennikarzom straszne rzeczy. Nic gorszego powiedzieć nie można. Ja zostałem nazwany dziennikarzem skorumpowanym. To jest nieprawda. I Pan mówi, że ja mam manię, że ja jestem owładnięty? Może kto inny jest owładnięty?

D.T.: - Być może nie byłoby potrzeby publikowania tego raportu, gdyby ta nadwrażliwość, te etyczne emocje, jakie Pan w tej chwili prezentuje, były obecne w wykonaniu nowych dziennikarzy i władzy wtedy, kiedy ten skok na media publiczne był wykonywany. Ja bym życzył nie tylko sobie, ale życzyłby Polsce, żeby ci, którzy władają mediami publicznymi i ci, którzy z nimi współpracują byli tak wrażliwi na nieprzyzwoitość, na brak obiektywizmu, na dyspozycyjność każdego dnia.

M.K.: - I kłamstwa? Kłamstwa też?

D.T.: - I kłamstwa też.

M.K.: - W raporcie też?

D.T.: - A nie wtedy, kiedy w sposób być może niedoskonały pokazujemy jak działa ten mechanizm.

M.K.: - Bardzo niedoskonały.

Wojciech Mann: - Czy ja mogę?

M.K.: - Proszę bardzo.

W. M.: - Jestem poruszony tą rozmową, bo w zupełnie innej dziedzinie, którą jest muzyka i takie dyrdymały, zawsze byłem uczony pietyzmu. Że nawet przekręcenie nazwiska wykonawcy jest naruszeniem etyki dziennikarskiej. I Pan Michał jest dotknięty osobiście.

D.T.: - Przeprosiłem Pana.

W. M.: - Ja wiem. I muszę z wielkim żalem powiedzieć, że przygotowanie takiego dokumentu, niechlujnie, to nie jest sprawa tego, że osobiście jeden z dziennikarzy poczuł się obrażony, choć subiektywnie, z jego punktu widzenia to jest wielka niesprawiedliwość. Ale to jest mówienie o dziennikarzach językiem niedbałym i nie do końca przygotowanym, którego nas oduczano od początku. I to jest troszkę nie fair.

Tak, nawet skrajnie prosalonowy Wojciech Mann nie zdzierżył kłamstw szefa PO i wtrącił się do rozmowy biorąc w obronę (choć w sposób zdecydowanie zbyt delikatny) posądzanego o stronniczość i sprzedajność Michała Karnowskiego. Zdecydowałem się wkleić tak długi passus tej rozmowy, bo jest on po prostu wstrząsającym przykładem zakłamania, buty i hipokryzji człowieka, który od trzech lat udaje premiera Polski a od 4 lipca ma absolutną pełnię władzy.

Jeśli ten człowiek jest w stanie publicznie oczerniać niewinnych ludzi, wbrew faktom oraz wyrokom sądowym, to wyobraźmy sobie, do czego będzie w stanie się posunąć po kilku czy kilkunastu miesiącach swej hegemonii. I myślę, że los mediów (głównie publicznych, choć nie tylko) w najbliższym czasie będzie doskonałym probierzem tego, co czeka całe państwo polskie i większość jego obywateli.

PS. Wypowiedziane przez Tuska słowa „Jestem za niego współodpowiedzialny, oczywiście. Jak za wszystko, co w PO” brzmią wyjątkowo bezczelnie, zwłaszcza w kontekście wielokrotnie wyrażanego przez szefa Platformy rzekomego zniesmaczenia chamstwem Palikota oraz zapewnień o niezależności tego indywiduum.

http://daredevil.salon24.pl/205080,klam ... ni-czesc-2


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 10 lip 2010, 10:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Platforma Obłudy!!

Napisany przez Grzegorz Michalski, z 28-01-2008

Władza zdobyta poprzez kłamstwo, jest - ZDRADĄ PRZECIWKO NARODOWI !!



,, Polak mądry po szkodzie: lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”

Jan Kochanowski

Nie jest tajemnicą, że ostatnie przedterminowe wybory w Polsce, wygrała IV władza czyli antypolskie media, wraz z ogłupioną do granic absurdu młodzieżą. Nie dziwię się polskiej młodzieży która dała się ogłupić przedwyborczej propagandzie, głoszonej przez Platformę Obłudy, która obiecując cuda, wbrew podstawowym zasadom ekonomii , posiada znikomą wiedzę o czasach pogardy i poniżenia. Dziwić się natomiast trzeba tym wszystkim, którzy jak stado baranów poszło do urn wyborczych, głosując na obietnice które przy odrobinie zdrowego rozsądku, zrealizowane być nie mogą!

Ludzie którzy kłamstwem i oszustwem zdobywają władzę, to ZDRAJCY NARODU POLSKIEGO !!
OSZUKUJĄC NARÓD POLSKI, OBIECUJĄC RZECZY BEZ POKRYCIA, POWINNI STANĄĆ PRZED SĄDEM I ZOSTAĆ SKAZANI ZA ZDRADĘ NARODOWĄ! INNYMI SŁOWY, TEN RZĄD, JEST RZĄDEM RODEM Z KRYMINAŁU !!

Jeśli zapowiada się zmiany, to trzeba je realizować. Naród Polski uwierzył, a już dziś gołym okiem widać, że efekty są żadne. Platforma Obłudy sama padła ofiarą swych niemożliwych do realizacji obietnic. Ogromną porażką tych PO-paprańców jest służba zdrowia, a p. Kopacz jest absolutnie niezdolna do pełnienia funkcji ministra.

W swej codziennej wściekłej kampanii przeciwko PiS, Ci kryminaliści na czele z Tuskiem zarzucali PiS brak kadr przygotowanych do sprawowania władzy - dziś śmiało można obarczyć takimi samymi zarzutami tych oszustów z PO. Słuchając ostatnio stenogramu rozmów z posiedzenia Rady Gabinetowej, doszedłem do wniosku, że p. Kopacz nie nadaje się na przedszkolankę, nie wspominając o funkcji ministra zdrowia.
Wyraźnie widać, że ta cudotwórczyni korzysta z planów profesora Religi, a kolejne dymisje świadczą o absolutnej nieudolności cudotwórcy Tuska. Bo jak na przykład w zgodzie z ekonomią podnieść płace lekarzom, nauczycielom i innym grupom zawodowym przy jednoczesnym obniżeniu podatków oraz zwiększeniu wydatków na budowę dróg? Dlatego nadziwić się nie mogę, że uczestnik tz:,, nocnej zmiany”, członek bandy napadającej na rząd J. Olszewskiego który uczciwie zabrał się za oczyszczanie Polski z badziewia – był w stanie ogłupić Naród Polski, wprowadzając w błąd ludzi nauki, kultury i biznesu, profesorów, naukowców i ekonomistów, obiecując cuda. Aby nie być gołosłownym warto przytoczyć choćby kilka faktów rządu Prawa i Sprawiedliwości, gdzie wszystko szło w dobrym dla kraju kierunku:

•1- mieliśmy bezrobocie sięgające 11%,

•2-inwestycje zagraniczne to 10 mld euro, powołano Specjalne Strefy Ekonomiczne= nowe miejsca pracy, duży PKB, wzrost dochodów Polaków [wedłud GUS 10,5 proc. W ciągu roku] poprawa sprzedaży detalicznej i sytuacja gospodarstw domowych

•3-wzrost eksportu o 11,3 % i wyniósł 182,581,8mln zł

•4-nakłady inwestycyjne po dwóch kwartałach 2007 roku wzrosły o 31,4% w stosunku do roku poprzedniego Polska uzyskała bezpieczeństwo energetyczne, poprzez m.in. wykupienie udziałów w noerwskich złożach gazu ziemnego, budowę terminalu do odbioru skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu, utworzenie koalicji państw przeciwnych budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu północnego oraz budowę gazociągu Odessa-Brody i przedłużenie go do Gdańska—zredukowane zostały koszty pracy i obniżone zostały podatki.


Bezpieczne i sprawne państwo:

•1-zaostrzenie przepisów kodeksowych, szczególnie przeciwko przestępczości zorganizowanej, rozszerzenie prawa do obrony koniecznej, wprowadzenie sądów 24 godzinnych.

•2-walka z korporacjami prawniczymi

•3-porządkowanie ksiąg wieczystych

•4-zniesienie majątków od spadków-dawno zgłaszany postulat , który nie realizowały poprzednie ekipy

•5-dekomunizacja i lustracja likwidacja WSI, i powołanie Służby Kontrwywiadu Wojskowego, powołanie CBA, walka z korupcją


Dbałość o rodzinę i społeczeństwo

•1-uruchomiono program zero tolerancji, przeciw przemocy w szkołach, wzrosły nakłady na edukację

•2-zwiększono wysokość odpisu od podatku dochodowego dla osób wychowujących dzieci po 1145 zł

•3- wydłużone zostały urlopy macierzyste o 2 tygodnie Dzięki rządowi PiS Polacy uzyskali możliwość wykupu na własność mieszkań spółdzielczych za symboliczną złotówkę

•4-więcej pieniędzy przeznaczono dla rolników w budżecie państwa, o ponad 10 mld w stosunku do 2006 roku Sukcesem były rokowania z UE dotyczące sposobu wyliczania wielkości zapasów owoców dla nowych krajów, dzięki temu opłata nałożona na Polskę zmniejszyły się 11-krotnie


Za rządów PiS Polska zaczęła prowadzić w pełni suwerenną politykę zagraniczną, wzmacniając swoją pozycję w UE, czego wyrazem stał się szczyt UE poświęcony nowej konstytucji europejskiej i zapisom z Joaniny. Rząd PiS jako pierwszy po 1989 roku nawiązał ścisłe kontakty z Polonią, doprowadzając do przyjęcia ,,Karty Polaka” .

Rządy Popaprańców gwarantują powrót do polityki ludzi skorumpowanych oraz współpracujących z perelowską bezpieką, czyli sami niewinni !! Tajne służby PRL-u jako współpracowników zarejestrowały 10 obecnych posłów i 3 senatorów, m.in. Wacława Martyniuka [LiD], Włodzimierza Cimoszewicza który wg IPN został zarejestrowany 9 września 1985 roku pod nr; 58223, obecnego ministra sprawiedliwości Ćwiąkalskiego krakowska SB zarejestrowała jako kandydata na TW, Konopka senator PO, Kuriata Poseł PO, Edwada Wojtasa [PSL], Eugenisz Czykwim [ LiD], Zbigniew Pawłowicz senator PO, Wiesław Szczepański [LiD], nie wspominając o znanym reżyserze Kazimierzu Kutz, Idąc dalej oraz obserwując działalność ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego oraz takich ludzi jak Bartoszewski, dochodzę do wniosku, że współpraca między Polonią w Ameryce Łacińskiej a Polską, jest już niemożliwa!! Wydanie zakazu kontaktów z działaczem polonijnym i prezesem Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w A.Ł, Janem Kobylańskim przez Sikorskiego, świadczy o jego porażeniu mózgowym. Czytając o tak zidiociałych pomysłach, można pokusić się o stwierdzenie, że MSZ ma już przygotowaną listę osób na emigracji, do których zabroni się zbliżać pracownikom placówek dyplomatycznych. Takie same ataki były na Prezesa KPA Edwarda Moskala, który wyznawał politykę polską, patriotyczną—i za to zwalczano go z całych sił.
Nie wiem czy śmiać się, czy płakać, kiedy czyta się np: styczeń/9/2008, superexpress: opozycja bezczelnie pogania rząd, !!! Zapomniał wół ?

Platforma Obłudy nie ma programu, ten rząd, to kryminalny rząd, który doszedł do władzy oszustwem! Przeciwko temu rządowi protestują Ci, którym miało żyć się lepiej!!! Protesty oszukanych będą się nasilać, ludzie będą domagać się spełnienia obiecanych cudów. Rząd który doszedł do władzy na drodze ocierającej się o kryminał, nie ma racji bytu! Dopóki z życia politycznego oraz publicznego nie znikną komuniści, Polska nigdy nie będzie Polską,- zrozumieć to musi młodzież, nawet ta wierząca w cuda.

Grzegorz Michalski
Przedstawiciel St. Internowani.pl USA/Canada
gregorymichalski@verizon.netTen adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
gmichalski83@gmail.comTen adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... 7&Itemid=4


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 11 lip 2010, 22:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Bezradność przegranych i dobre rady dla Polaków.

Jak wiadomo, piekło dobrymi chęciami nieprzypadkowo wybrukowano. Mądrość ta prowadzi do drugiego stwierdzenia: dobre rady dokładnie obejrzyj przez lunetę syntez i pod mikroskopem analiz. Bądź racjonalny, myśl i niczego nie przyjmuj na wiarę. Popatrz po jakim bruku idą polscy politycy, skąd i dokąd? Wiadomo, niebo gwiaździste nad nami nie ma kantów, zaś piekło moralne w sercu polityków roi się od kantów.

Dobre chęci do domena PO. Nie ustawali w tym parciu na szkło władzy jako opozycja wobec premiera Kaczyńskiego i śp. prezydenta Kaczyńskiego, gdy mieli oni spółę braterską w zarządzaniu Państwem, nie ustawali i potem, po wygranych w 2007 roku wyborach parlamentarnych. Z tamtego czasu pozostała wielka pamiątka: 10 obietnic Tuska, uroczyście podpisanych przed kamerami własnym cyrografem. Pamiętacie jeszcze, co tam zapisano?

Tablice Tuska nie dadzą się zrównać z Tablicami Mojżesza. Nie ta skala i powaga. Tusk wypisał swoje cuda, by dobić wroga, Mojżesz przed obliczem Boga żelaznym rylcem przez wiele dni kuł granit i pokutował, by zreformować prawo i obyczaje Narodu Wybranego. Wirtualne tablice Tuska pewnie więc wkrótce rozsypią się w pył. Ba, sama PO weźmie gumowy penis z rąk Palikota, by je rozwalić na kawałki i przyśpieszyć proces erozji naszej pamięci. Bo wciąż jakaś połowa narodu pamięta, a to wciąż o połowę za wielu.

PO wiktorii Komorowskiego radość w obozie celebrytów i macherów autorytarnych, lub po prostu, autorytetów moralnych, nie trwała długo. Korki od szampana waliły wprawdzie na ekranach monitorów, kazania zwycięzców zostały poprawnie wygłoszone, ale jakoś tak szybko usunięto ambony triumfu. Deklaracje 500 dni zgody, która buduje wydeklamowano, ale jakoś już bez ikry, która rozpalała pierś kandydata Komorowskiego podczas kampanii. Powietrze uszło z balonu.

Na drugi dzień po, PO już miała jasność zupełną, niekwestionowaną. Trzeba wrócić na bruk tego samego placu, który przyniósł nie jedno zwycięstwo w przeszłości. Znów ustawić trybuny dla orkiestr celebrytów i wzmocnić ich grę o kilku bębniarzy z Jamajki.

Usłyszeliśmy rzeczy niesamowite. Mamy całą władzę i wcale jej nie mamy na tyle, żeby dobre chęci zrealizować i reformy przeprowadzić. Czerwonego Morza reform nie da się przejść i ogona nie zamoczyć. Wprawdzie wygrani, przegraliśmy i niewiele zrobimy do wyborów parlamentarnych. Jeżeli zaczniem, to Vincent zmuszon będzie do wyciągania trupów z szafy, Pawlak się zbiesi, zaś skorzysta na tym nasz wróg odwieczny, Kaczyński. Drodzy wyborcy, rozumiecie!

Ten chytry i farbowany lis tylko czeka aż odsłonimy gardę. Wówczas skoczy nam do gardła i zagryzie Polskę nowoczesną, postępową i dostatnią. Tako rozumiecie. Nie ogłaszamy końca wojny, chociaż zgoda buduje. Nie ogłaszamy, bo budowa wymaga pełnej zgody i pojednania. A wróg został tylko upokorzony, lecz nie pokonany.

Został już zaplanowany przez nasz sztab nowy front wojny na najbliższych 500 spokojnych dni. Będzie wprawdzie panowała zgoda pomiędzy wszystkimi władzami konstytucyjnymi Rzeczpospolitej, dla niepoznaki taka szorstka, aby wspierające nas światłe elity i media miały czym napełniać serca naszych kibiców przyzwyczajonych do wojny. To zepchnie szwadrony naszego podłego wroga do defensywy, wypchnie je poza medialne narracje. Ostatecznie, jeżeli to nie wystarczy, by je dobić, będziemy całą dobę nadawać komunikaty Ministerstwa Prawdy, że wszelka podła krytyka władzy płynie z ust jadowitych, z nienawiści i niecnych pobudek. Farbowany lis chce – przecież już to wiecie – zniszczyć Polskę i dobrobyt Polaków. Będzie was uwodził, ale nadal jest największym zagrożeniem dla naszej zgody i pojednania. Dlatego nie spoczniemy, nim nie zostanie obdarty ze skóry i wypatroszony.

Nie ma miejsca na spór, dyskusję i debatę. Albo opozycja zamilknie na 500 dni i przyzna uczciwie, że nie ma nic do zaproponowania Polakom, albo poniesie pełną odpowiedzialność za brak reform, stan gospodarki i państwa. Wina jest ich, zawsze ich. Czasy są trudne. Europa w kryzysie. Zielona wyspa polska to ewenement na skalę światową. Nasza to zasługa. Dlatego nie wystarczy, że Jarosław Kaczyński pokaja się publicznie za grzechy przeszłości. On ma wreszcie zniknąć z polityki. Prawdziwa demokracja tworzy się wokół jedności myśli, słów i czynów, w umysłach światłych elit z Frontu Jedności Narodu. Putin uważa, że ten kierunek rozwoju Polski jest właściwy.

http://piotrfranciszek.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 14 lip 2010, 10:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Podwyżki? Jakie Podwyżki !?

A miało być tak pięknie. Obiecywano nam złote góry, karmiono nas miłymi dla ucha frazesami i wizją lepszej, zgodnej Polski. Dziś już widać, że zgodnej Polski nie było i nie będzie, a jakby tego było mało, wszystkie obietnice Platforma Obywatelska (obywatelska !?) wyrzuciła do kosza. Grunt, że już po wyborach.

No i oczywiście, że zostały one wygrane. Teraz można znaleźć tematy zastępcze, typu “wojna o krzyż”, czy ponowne podjazdy błędnych rycerzy (Palikota i Niesiołowskiego), których w telewizorze widać coraz częściej. A reszta jakoś się ułoży. Obserwując, jak to określił p. Wajda “zaprzyjaźnione media” widzę już kolejną kampanię wojenną przeciwko PiS i Kaczyńskiemu. W przedostatnim numerze “Wprost”, który przejął “niezależny” (przez duże “Y”) dziennikarz Tomasz Lis sama okładka pokazuje bardzo wyraziście stosunek mediów do polityki. Na tej okładce był mniej więcej taki tekst: “Teraz czas na trzecią turę”, a na obrazku twarze Tuska i Kaczyńskiego. Owa “trzecia tura” dotyczy kolejnych wyborów (raczej parlamentarnych, bo samorządowe nie są tak eksponowane medialnie). Ostatnie dwa (parlamentarne i prezydenckie PiS przegrywało – co prawda nieznacznie, ale zawsze to przegrana). Lis nastawia czytelników do kolejnej batalii. Do kolejnej kampanii nienawiści. Muszę z przykrością stwierdzić, że gazety, której jest redaktorem nie mogę wziąć do ręki. Słabi mi się wówczas robi i mam odruchy wymiotne, kiedy czytam tyle bzdetów. Nawet w ostatnim numerze (z Kulczykiem na okładce) naliczyłem 7 artykułów o wyraźnej wymowie przeciwko Kaczyńskiemu. Ile można?


Ale mniejsza z tym. Zostawmy tematy poboczne, tzw. zasłonę dymną. Pomówmy chwilę o konkretach. W kampanii wyborczej padały różne obietnice. Pominę już ewidentne gafy Komorowskiego, takie jak “wyjście z NATO”, czy “Opuszczenie Afganistanu bez zgody NATO”. Odpuszczę nawet sprawę podwyżek dla nauczycieli (rzekomo 30%, co zostało zdementowane przez środowisko pedagogiczne). Rozumiem, że przed kamerami można nieco mijać się z prawdą, czy niektórych rzeczy zwyczajnie nie wiedzieć. Jednak nie można pomijać obietnic konkretnych. I nie jest już istotne, czy chodzi tu o ostatnia kampanią prezydencką, czy wcześniejsza parlamentarną. Obietnice konkretne można rozliczać. Baa, pod kilkoma (do dziś niewypełnionymi) sam D. Tusk raczył się podpisać.

Najgorsze (a może najlepsze) jest to, że większość społeczeństwa (na co wskazują wyniki juz kolejnych wyborów) zwyczajnie tych obietnic nie pamięta, albo nie chce ich dostrzec. Miał być cud, wzrost gospodarczy, druga Irlandia, nauczyciele mieli godnie zarabiać, podobnie jak pielęgniarki, czy lekarze (chociaż oni akurat źle nie mają). Kilkukrotnie obiecywano nawet podwyżki dla budżetówki. Co prawda nie były to podwyżki wielkie, ale miały być systematyczne (każdego roku po kilka procent). I co z tego wynikło?

Dziś czytałem w sieci, że rząd wycofuje się z tych obietnic. Oficjalnym powodem jest zaciskanie pasa przed, czy też po kryzysie (wygodna wymówka, prawda?). W efekcie tej decyzji o podwyżkach mogą zapomnieć policjanci, żołnierze oraz urzędnicy służby cywilnej. A podwyżka wcale nie miała być wielka, ledwie 3%. I rzecz najciekawsza… decyzja ta została podjęta po wyborach. W ich trakcie moglibyśmy usłyszeć nawet obietnicę 30 albo nawet 60% wzrostu płac.

To jest ta nowa jakość w polityce. A Tusk kiedyś powiedział “Musimy tylko wygrać te wybory”. A teraz cierp ciało, coś chciało.

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... 0&Itemid=4


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 16 lip 2010, 06:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Zainicjowane kłamstwo, czy tragiczna niewiedza Nitrasa (PO)?

W związku z wczorajszymi dyskusjami dot. nieoficjalnych informacji o nowych fragmentach stenogramów ujawnionych przez TVN24 (a właściwie jednym fragmentem) chciałbym przytoczyć wypowiedź jednego z polityków PO, który popełnił nie tyle kompromitującą, co idiotyczną gafę. Nie wiąże się to bezpośrednio z dysputą o ujawnionym stenogramie, lecz o sytuacji z roku 2008, kiedy ś.p. Lecha Kaczyński leciał do stolicy Gruzji w celu powstrzymania rosyjskich czołgów przed zajęciem zbrojnym jej terenu.

W programie Rozmowa bardzo polityczna, w TVN24 pod kierownictwem Andrzeja Morozowskiego było wczoraj dwóch gości: Mariusz Błaszczak (PiS) oraz Sławomir Nitras (PO). Podczas rozmów o samolotach, lotach i naciskach wyszła na jaw kwestia feralnego lotu do Tbilisi. Wówczas to poseł PiS podniósł kwestię tego, jak ówczesny premier (zresztą rządzący po dziś dzień) nie chciał udzielić byłemu Prezydentowi samolotu, by ten mógł lecieć i ochronić Gruzinów przed imperialną polityką Rosjan. Dopiero wówczas po interwencji Georga W. Busha ów samolot został wydany Lechowi Kaczyńskiemu, ponieważ samoloty rządowe – jak sama nazwa mówi – są w posiadaniu rządu, nie kancelarii prezydenta. Prezydent Bush dał więc zielone światło Naszej ówczesnej głowie państwa i wyraził dla jego planów pełne poparcie, a Donald Tusk, można by rzecz człowiek działający wówczas na korzyść rosyjskiego lobby, musiał się wycofać ze swoich zamiarów.

Błąd Nitrasa polega jednak na tym, że zarzekał się iż po pierwsze takiej sytuacji nie było, a po drugie nie była możliwa i wg niego Błaszczak kłamał. Otóż nic bardziej mylnego. Wizyta w Gruzji miała miejsce 12 sierpnia 2008 roku. Był to więc okres, kiedy prezydentem Stanów Zjednoczonych był właśnie George W. Bush. Poseł PO jednak przekonywał widzów, że wówczas prezydentem był Barack Obama i sam był o tym święcie przekonany. Naprostujmy więc razem posła Nitrasa, że Obama obejmował swój urząd w styczniu 2009 roku, a więc około pół roku po incydencie w Gruzji. Toteż wypadałoby wiedzieć takie rzeczy, kiedy jest się posłem partii rządzącej i wypowiada się w kwestiach wyjątkowo ważnych z punktu widzenia politologicznego. Aczkolwiek o braku profesjonalizmu wśród niektórych parlamentarzystów nie trzeba mówić, toteż kolejnego do kolekcji mamy. Tylko dlaczego nie dziwi mnie, że jest on z Platformy Obywatelskiej?

Przypomnę, że opisywany incydent miał miejsce 12 sierpnia 2008 roku. Wówczas to ś.p. Prezydent Lech Kaczyński postanowił wyruszyć na teren Gruzji w celu powstrzymania inwazji rosyjskiej. Wyrażając taki zamiar, u jego boku stanęli także przywódcy Litwy, Łotwy, Estonii oraz Ukrainy. Uzyskał także pełne poparcie wspomnianego wyżej prezydenta USA. Mając świadomość tego, że stolica nie może być zajęta przez Rosjan kiedy znajdują się w niej przedstawiciele dyplomatyczni – skutecznie zablokował rosyjski szturm na Narodzie gruzińskim. Wówczas z całego świata napłynęły telefony z gratulacjami od przywódców różnych państw, kiedy Rosja została zatrzymana przez tych kilku prezydentów pod przewodnictwem Lecha Kaczyńskiego. Negatywne głosy pojawiły się jedynie w Naszym kraju ze strony PO i w Rosji, której plany zostały pokrzyżowane. W tej sprawie zabrał głos także dzisiejszy prezydent-elekt Bronisław Komorowski, wypowiadając słynne zdanie jaka wizyta, taki zamach. Dziś to zdanie pozostawiam Waszej ocenie.

Prezydent Lech Kaczyński po tragedii 10-go kwietnia został pośmiertnie odznaczony przez Gruzinów Orderem Narodowego Bohatera Gruzji. Jest to najwyższe odznaczenie w Gruzji i posiada je aktualnie jedynie 4 ludzi na świecie (wśród nich – jedyny żyjący - jest także John McCain – przeciwnik Baracka Obamy w wyborach w 2008 roku).

Na pogrzeb Pary Prezydenckiej, prezydent Gruzji – Micheil Saakaszwili – dotarł w sposób wyjątkowy. Docierając z USA, najpierw lądował w Portugalii, a następnie we Włoszech, Turcji, Bułgarii oraz Rumunii, skąd udał się do Polski na pogrzeb swojego Przyjaciela. Duża część przywódców nie dotarła wówczas tłumacząc swoją nieobecność znajdującą się nad Europą chmurą pyłu wulkanicznego.

http://wlustrze.salon24.pl/208312,zaini ... nitrasa-po


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 17 lip 2010, 14:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
System

31 marca, a więc na 10 dni przed śmiercią prof. Janusza Kurtyki w „Gazecie Polskiej”, ukazał się znakomity wywiad z Nim przeprowadzony przez Józefa Darskiego. Ten wywiad już wielokrotnie był pretekstem do wielu esejów, także moich, ale wciąż żywo staje mi przed oczami ta wymiana zdań z początku rozmowy, kiedy Darski mówi o „okresie przejściowego rozluźnienia kontroli myśli, potrzebnym, by system kłamstwa odzyskał równowagę i powrócił do stanu poprzedniego, z czym mamy teraz do czynienia” („Nowe Państwo” 4/2010).

Kurtyka odpowiada zaś nieco belferskim tonem :): „Pojęcie <wszechogarniającego kłamstwa> odnośmy jednak do okresu komunizmu. Teza o systemie kłamstwa kontrolującym obecnie myśli jest przesadna, zakłada bowiem funkcjonowanie dzisiaj sformalizowanej i agresywnej struktury posttotalitarnej. Wątpię, byśmy mieli do czynienia z alternatywnym rewersem oficjalnego państwa.”

Dziś, gdy patrzymy na to, co się od trzech miesięcy dzieje wokół tragedii smoleńskiej, jej ofiar, śledztwa dotyczącego przyczyn katastrofy (http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my11.txt), na postawy, jak to celnie określił Aleksander Ścios, wielu dziennikarskich kanalii oraz postawy ziejących jakąś patologiczną wprost nienawiścią ciemniaków, można, jak sądzę, z całkowitą precyzją i bez cienia jakiejkolwiek przesady mówić o działającym w Polsce systemie kłamstwa. Jedyne, co pozostało funkcjonariuszom tego systemu, to uruchomić wielopiętrowy, tj. obejmujący różne grupy zawodowe, mechanizm represji, tak by unieszkodliwić najbardziej aktywnych przeciwników systemu. Możemy tego się spodziewać dosłownie na dniach, skoro, jak pisze Ścios, UKE zajęło się „spisem powszechnym” użytkowników Sieci, który może bardzo ułatwić pracę bezpieczniakom bezskutecznie na przestrzeni ostatnich lat próbującym spacyfikować blogosferę i niezależne debaty publiczne.

Zanim więc dojdzie do sytuacji, w której uruchomione zostaną represje w stosunku do obywateli wyrażających swój sprzeciw wobec systemu kłamstwa, należy myśleć o konstruowaniu obiegu alternatywnego, powoływaniu wysp, które będą na potrzeby walki z neokomunizmem tworzyć archipelagi zwartej, antysystemowej opozycji. Zobaczmy, jak błyskawicznie kształt „wyzwolonej z komunizmu” Polski upodobnił się do peerelu, a dawny zamordyzm zastępowany jest nowym. Kto by pomyślał, że – dokładnie tak jak w załganej Polsce Ludowej – głównym zadaniem środowisk dziennikarskich będzie łganie w żywe oczy. Jest tak wiele mediów, a tyle w nich kłamstwa powtarzanego dzień w dzień z niesłabnącym uporem. Ludzi mówiących prawdę w świecie dziennikarskim można policzyć już na palcach i to nie wiem, czy obu rąk.

Wiemy z historii, że system kłamstwa potrafi być bardzo żywotny, potrafi długo funkcjonować, zwłaszcza jeśli wspierają go ościenne państwa, które w osłabianiu Polski widzą swój geopolityczny i ekonomiczny interes. Tym ostrzej więc należy z systemem kłamstwa walczyć.

•http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=719:tu-3-rp&catid=274:dzielnica-publicystow&Itemid=303•http://cogito.salon24.pl/208590,polska-za-zamknietymi-oczami

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... 6&Itemid=4


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 17 lip 2010, 15:16 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Aerolit
pamiętam ten wywiad,szczegolnie,ze
ucieszył mnie wtedy powrot J.Darskiego
przez moment nawet nie pomyslałam,ze za chwilę
dotknie nas TAKA TRAGEDIA
a tak na marginesie wywiadu,
to wszyscy pamętamy,jak ublizano Prezydentowi
Najjasniejszej Rzeczpospolitej Polski
jak szczuli na Niego
i jak zachowywali sie PLASTELINOWI dziennikarze
Kiedy patrze na to wszystko,to przypomina
się
ATMOSFERA NIENAWISCI,PODLOSCI
i niczym nie usprawiedliwionych zarzutow
jakie poprzedziły ZAMORDOWANIE
Błogosłosławionego Kapelana Solidarnosci
Jerzego POPIEŁUSZKI,
wyjątkowo zjadliwy artykuł
utkwił mi w pamięci z pewnej popołudniowej gadzinowki,chyba był TO
"Wieczór" chciałam nawet napisać PROTEST
w sprawie obrzydliwego brukowca,ale STAŁO się,
zamordowali GO
Platforma OSZUSTW i KŁAMST
doskonale wpisuje się w przećwiczone wcześniej scenariusze
wtedy Kapłan Soldarności TERAZ PREZYDENT
zaszczuty
...........na "wymarzoną śmierć"
na onecie własnie ublizają bezmozgowcy
i panu Jarosławowi i sp Prezydentowi
a najbardziej panu Brudzinskiemu,
za co ?
za PRAWDĘ, serd pozdr dla myslących


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 17 lip 2010, 15:39 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Gdy mamy do czynienia z KLAMSTWAMI,z Obłudą,
z "MIESZANIEM w polskich umysłach,WARTO
przypominac
pr
awdziwych Przyjaciół,a takim napewno okazał się PREZYDENT GRUZJI,


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 26 lip 2010, 16:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Gęganie.

Już pierwszego dnia udało się przyłapać panią minister Ewę Kopacz na konfabulacji. Pani Kopacz pierwotnie publicznie twierdziła, że „widziała” polskich lekarzy i prokuratorów pracujących wraz z rosyjskimi lekarzami i prokuratorami przy sekcjach zwłok ofiar, podczas gdy wygląda na to, iż nie mogła tego widzieć, bo wspólna praca nie miała miejsca. W tej sytuacji trzeba wyjaśnić, na jakiej podstawie pani minister Kopacz skonfabulowała sobie tę historię, podobnie jak inni dygnitarze rządu premiera Donalda Tuska – swoje opowieści. I najwyraźniej właśnie ta możliwość pobudza do furiackiego gęgania wszystkich konfidentów razwiedki – zarówno poprzebieranych za polityków, jak i poprzebieranych za dziennikarzy.

http://macgregor.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 05 sie 2010, 20:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
1550% normy

Wygrzebałem to wczoraj.
Tym razem dość poważnie będzie
Makroekonomię pamiętam kiepsko, chociaż kiedyś odrobinę wiedziałem - ale tu nie trzeba specjalisty.
Można odpuścić sobie główny tekst (chociaż też ciekawy), interesująca jest tabelka po lewej stronie, pokazującą zadłużenie państw europejskich w stosunku do produktu brutto.
To są dane z marca 2010 (do nowszych nie dotarłem i nie wiem, czy chce wiedzieć), jakoś nie zakładałbym się o to, że sytuacja się poprawiła. A źródłem jest New York Times, w oparciu o badania instytucji o nazwach podanych pod tabelką.

http://www.nytimes.com/2010/03/12/business/globa...

Wyrobiliśmy taką "normę"??

Ale, zaraz, tu mamy inne dane - ktoś kłamie, czy też w ciągu trzech miesięcy tak się nam polepszyło?

http://gb.pl/pieniadz/lista/polski-dlug-ukryty-p...

Może ktoś bardziej ode mnie kompetentny skomentuje...

http://www.niepoprawni.pl/blog/870/1550-normy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 03 wrz 2010, 18:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
W stercie szmat na posterunku

Polska polityka nie dlatego nie ma mocy, że Migalski pisze listy otwarte do Kaczyńskiego albo że drzwi z napisem PiS skrzypią w te i wewte przy wchodzeniu i wychodzeniu. Nie ma mocy, bo – żadna to zresztą rewelacja – rząd polityki żadnej nie prowadzi i prowadzić nie zamierza. Bo wie, że wystarczy podrzucić „polskiej publicystyce” byle szmatławy temat, by ta ową szmatławość nazwała polityką i w podrzuconych szmatach dusiła siebie i 40 milionów ludzi przez dwa tygodnie. I potem sama się dziwiła, co zresztą jest już paradne, że szmatławość podniesiona przez dziennikarza do rangi „wydarzenia” jest polityką o tak małej mocy.

Realizacja wyzwań prawdziwie politycznych jest poza zasięgiem władzy. Władzy, z której w Europie i na świecie ludzie w oczy się śmieją, że uwierzyła Rosjanom i powierzyła im śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku. I niech Tusk z Sikorskim i Komorowskim nie sądzą, że to uśmiechy aprobaty. Leją z was panowie wszędzie, gdzie się pojawicie. Paradoksalnie w Polsce dla większości sprawa jest wyłącznie oszołomska. W Europie każdy Francuz, Niemiec czy Anglik dowiedziawszy się, że to Rosja prowadzi śledztwo puka się w czoło. Jeździcie po świecie, popytajcie, bo w polskich gazetach śladu na ten temat nie znajdziecie.

Jaka w ogóle jest polityka wewnętrzna? Jeśli rząd społeczeństwu mówi, że go kocha i zachęca do miłości, to wiem, że trzeba się zbroić, a już na pewno rozglądać się za przerejestrowaniem firmy na Cypr. Miłość i podnoszenie podatków. Miłość i bezczelne łamanie obietnic dopiero co składanych. Miłość i kłamstwa w żywe oczy. Miłość i podłość wobec żywych i zmarłych (choć ta podłość akurat się wpisuje w kategorię i kupy się trzyma, bo jedno i drugie to emocje).

Wiem, że jestem przewrażliwiony albo we łbie mi się przewróciło, ale polityka wewnętrzna w Polsce to zmanierowany policjant, dziennikarz, lekarz i urzędnik od grantów europejskich, którzy przy okazji są ludźmi, a nie ludzie, którzy przy okazji są dziennikarzami, policjantami, lekarzami czy urzędnikami. Zmanierowani przynależnością do własnej kasty nie wyobrażają sobie własnej podmiotowości. A już cudzej – w ogóle! W oczach połowy Polski druga połowa jest ekipą do skrojenia. Wynika to wprost z tego, że w oczach rządu cała Polska jest do skrojenia. Proste i konsekwentne. To już w carskiej Rosji było uczciwiej!

Że generalizuję? Pewnie, że generalizuję. Ale co mam robić, kiedy sprawę tak widzę i tak właśnie ona mnie dotyka? Kiedy telewizja i prasa uważa mnie za pierwotny produkt akcji „walka z analfabetyzmem”, któremu to produktowi kiedy się powie, że iluminacje Migalskiego to polityka – ten uwierzy i będzie powielał takie wizje?

Rozpad. Nie ma polskich interesów, nie ma racji stanu, nie ma poczucia przynależności, aprobaty – choćby aprobaty i tolerancji – dla polskiej tradycji społecznej, politycznej czy literackiej. Zachodnia Polska rozpierdzielona jest w drobny mak (Ras Fufu z „małpie zegarek” miał rację), Szczecin wygląda jak miasto-wrak; jak miasto zamówione i nieodebrane, zero kilometrów autostrad oddanych w 2010, ludzie od dziesięcioleci żyją „na zeszyt” w swoim sklepiku; ci zasobniej wyglądający zdławieni kredytem, niemoc, żal, rozpad, atrofia. Emeryci po 1000 złotych na miesiąc, była Sb-cja po 5 tysięcy.

Gdzie jest polityka Polski wobec Rosji, Ukrainy czy Niemiec? Łażenie po czerwonych dywanach i wystawianie pleców do klepania? Wyrażanie radości, że niemiecki rynek pracy otwiera się dla Polaków od 1-go maja 2011? Ogłaszanie, że wszędzie mamy przyjaciół i w sumie aż głupio od niej – tej przyjaźni – zaczynać jakąś konkretną gadkę o bezpieczeństwie energetycznym?!

Nie ma polityki. Jest za to propaganda. I na razie to działa, że polityką nazywa się byle szmaciarstwo. Pożyjemy, zobaczymy jak długo się tak da.

http://oranje.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 24 wrz 2010, 14:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Kłamcy u władzy

Pan minister Rostowski publicznie przyznał, że faktyczny deficyt tegorocznego budżetu to nie oficjalne 48 miliardów, ale około stu. I że przyszłoroczny to też mniej więcej dwa razy więcej niż on sam oficjalne podaje. Ale najlepsze jest, w jaki sposób to przyznał: ot, tak, mimochodem, stwierdzając, że "przecież wszyscy to wiedzą", że prawda jest inna, niż się oficjalnie podaje.
Z lekceważącym machnięciem ręką na tych, których prawdziwym informacjom wielokrotnie gorliwie zaprzeczał i on, i reszta "hołoty zwanej rządem" (jak to śpiewa DJFunkyKoval; przy okazji gratuluję mu wyrażenia tak znakomicie tego, co od dawna czuję, ale nie mogłem sam wyrazić, bo na basie gram bardzo słabo) - a co oni tam gadają, przecież wszyscy wiedzą.

Po prostu, do wczoraj ekonomiści, którzy ostrzegali przed kreatywną księgowością pana Jana Vincenta Jacka, byli panikarzami, frustratami, oszustami i, last but not least, pisowcami. A od dziś są nudziarzami, którzy powtarzają rzeczy wszystkim od dawna znane, a panu ministrowi zwłaszcza, dlatego on się tymi powszechnie znanymi faktami nie przejmuje, on jest dalej, on pyta, niczym finansowy Lenin: "co robić?". A ci tam, nudziarze, powtarzający w kółko o stu miliardach deficytu, o długu publicznym rosnącym codziennie o 300 milionów złotych - jak zwykle o cały etap spóźnieni.

Czy to państwu coś przypomina? Pewnie nie, bo państwo jesteście w większości młodzi. Ale mnie to przypomina do złudzenia zachowanie komunistów. Nie myślę o Gierku czy Jaruzelskim, ale o tej rzeszy drobnych szujek z rozmaitych "Trybun", "Globów" czy "Tu Jedynek", różnych partyjnych nadzorców środowiska dziennikarskiego czy literackiego, działaczy.

Katyń? - dziwili się nazajutrz po Sierpniu. - No co, Katyń, przecież wszyscy wiedzą, ale chodzi o to, żeby ta zamierzchła tragedia nie rzucała cienia na naszą wspólną przyszłość, bo przecież geopolitycznie dla opcji na Moskwę nie ma alternatywy. Propaganda sukcesu? No przecież, co wy, każde dziecko wiedziało, że to pic na wodę, ale teraz nie ma co wracać do przeszłości, trzeba zacisnąć pasa, żeby wyjść z kryzysu.

Tak właśnie mówiły - pamiętam dobrze, bo okres 1980-1982 to moje, jak to się ładnie nazywa, "przeżycie pokoleniowe" - te same obleńce i szuje, które jeszcze tydzień wcześniej głosiły sukcesy "drugiej Polski" i gromiły wichrzycieli na żołdzie "wrogich ośrodków dywersyjnych", godzących w niezłomną przyjaźń polsko-radziecką. Tak to wyglądało.

I tak dokładnie wygląda to teraz. "Bolek"? Przecież wszyscy wiedzieli. I pan premier, który w oczy żywe nam kłamał, i pan minister, który pluł na "karłów moralnych", i pan redaktor, który zarzuty, że plując w telewizji na historyków IPN nie dał im możliwości wypowiedzenia się i obrony, odpierał z przekonaniem, że "swołocz opluwająca wielkiego Polaka prawa głosu mieć nie powinna"; i za tę gorliwą usłużność kasował kolejne miliony, Wiktory i tytuły "dziennikarza roku".

Teraz oni wszyscy będą bez cienia wyrzutów sumienia, bez jednego przepraszam, oznajmiać - no i co tam, "Bolek", co za sensacja, przecież wszyscy to od zawsze wiedzieli. Nie ma co się grzebać w przeszłości, lepiej mówmy teraz o tym, jak wesprzeć rząd w ratowaniu finansów publicznych, w walce z ciemnym, protestującym na ulicach motłochem, który nie rozumie konieczności cięć!

Smoleńsk? Po pół roku, kiedy wszystko już gniło, zniszczało, nawet pan prokurator Parulski zaczął zauważać, że coś chyba z tym zabezpieczeniem wraku i miejsca katastrofy nie tak. Że rosyjskie władze kłamią i wodzą nas za nos, że kontrola naziemna zniknęła, protokołów nie ma, w ogóle, zda się, nie było nigdy w Smoleńsku żadnego lotniska, a jeśli było, to cywilne.

A polski rząd zachował się i zachowuje nadal jak banda służalców nie mających odwagi nawet odezwać się przy Putinie własnym głosem, że ogłoszona w kwadrans po katastrofie wina pilotów czy rzekoma presja śp. prezydenta to tak samo wyssane z palca kłamstwa, jak "czterokrotne podchodzenie do lądowania".

No i co z tego? Kto został za mówienie prawdy opluty, ten jest opluwany nadal, a ci, którzy kłamali, organizowali nagonkę na zabitego prezydenta i mącili wodę, jak gdyby nigdy nic ogłaszają nagle, że "nie są zadowoleni" z zabezpieczenia wraku, ale to drobiazg, bo przecież w końcu pojadą do Smoleńska polscy archeolodzy... No, dobrze, na razie tylko kilku, żeby "przygotować" przyszłe badania.

Gospodarka? Prywatyzacja? Proszę wygrzebać z archiwum "Gazety Wyborczej" wywiad udzielony Dominice Wielowieyskiej przez Jana Krzysztofa Bieleckiego, uważanego za główny mózg Tuska. Mówi w nim słowo w słowo to samo, co dziesięć lat wcześniej mówił Gabriel Janowski, wyszydzony i wyrzucony za drzwi jako wariat.

Przecież wszyscy to zawsze wiedzieli... Tak, trzeba komasować własność państwową, zamiast prywatyzować, wykupywać prywatne banki państwowymi, a ową grupę G-7, o którą wspomniany Janowski czepiał się sejmowej mównicy, by jej nie oddawać Niemcom, dziś zwaną Energą, z powrotem od Niemców odkupić. Ale nie traćmy czasu na te rozmowy, lepiej mówmy, jak pomóc rządowi przekonać Unię Europejską, że oddanie Polski w pacht Gazpromu nie naruszy tutaj interesów niemieckich, bo inaczej zaraz zabraknie nam gazu.

Od czasu peerelu nie mieliśmy w Polsce do czynienia z tak zmasowanym kłamstwem, z przywróceniem kłamstwu roli jednej z równorzędnych, jeśli nie podstawowej, strategii pijarowskiej władzy i establishmentowych mediów. Ani z takim bezwstydem i nonszalancją w traktowaniu własnego kłamstwa jako czegoś oczywistego.

No i czego chcecie ode mnie, że wczoraj mówiłem coś wręcz przeciwnego niż dziś? No co wy, dzieci jesteście? Przecież wszyscy wiedzieli. No, może część frajerów ujadających po internetowych mediach to rzeczywiście spontaniczni idioci, których udało nam się uwarunkować jak psy Pawłowa, ale w końcu na tym polega polityczna skuteczność, nie?

A zresztą, czym się ludzie władzy mają denerwować? Czy którykolwiek z menedżerów, oskarżanych o spowodowanie światowego kryzysu, stracił na nim bodaj centa? Wszyscy jeszcze zarobili i żyją dziś jak pączki w maśle. Na krachu finansowym państwa rządzący też mogą jeszcze zarobić grube miliony, choćby spekulując w odpowiedniej chwili papierami dłużnymi.

Już nie mówię o panu Jacku Janie Vincencie, który po prostu wróci do Londynu i o żałosnym końcu swoich "radosnych reform" będzie przez resztę życia głosił wykłady jako o ciekawym, choć z przyczyn niezależnych od niego nie zakończonym sukcesem kazusie. Ale i reszta znajdzie sobie miękkie lądowanie.

A długi będą spłacać "młodzi, wykształceni i z dużych miast". Jak byli na tyle głupi, żeby nie umieć dodać dwóch do dwóch, i żeby wierzyć oszustom, że trzeba im oddać wszystko, bo inaczej przyjdzie straszny Kaczor i zabroni im się bzykać bez ślubu - to niech spłacają. "Słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak" - jak to pisał poeta.

Rafał A. Ziemkiewicz

http://fakty.interia.pl/felietony/ziemk ... 36029,2789


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 15 paź 2010, 06:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Premier Tusk oszukuje Polaków

W artykule „Sojusznicy i wartości” opublikowanym na stronie internetowej www.pis.org.pl Prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawia swoją ocenę sytuacji w jakiej znalazł się sześć lat po wejściu do UE region Europy Środkowej i Wschodniej. Pisze o neoimperializmie Moskwy i oznakach spadku zainteresowania naszą częścią świata ze strony USA, ocenia skuteczność działania UE.

Tym spośród Państwa, którzy nie zajmują się na co dzień polityką zagraniczną wyjaśniam, że diagnoza postawiona przez pana Jarosława Kaczyńskiego dla większości europejskich analityków i polityków nie jest w najmniejszym stopniu zaskakująca. Krytycznie oceniali sytuację w liście do Baracka Obamy przywódcy większości państw regionu, w tym Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Ten list, przypominam, uzyskał również pozytywną opinię śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podobnie wypowiadają się Richard Pipes, Władimir Bukowski, Halford Mackinder, Simon Araloff.

O co więc chodzi w podniesionym przez Platformę Obywatelską, w tym samego Donalda Tuska krzyku?

ANI JEDNYM ZDANIEM SWOJEGO ARTYKUŁU PREZES PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI NIE ODNOSI SIĘ DO POLITYKI ZAGRANICZNEJ PROWADZONEJ PRZEZ OBECNY RZĄD.

Wbrew marzeniom premiera Tuska Jarosław Kaczyński nie skupia się na własnym boisku, pokazuje jak bardzo nasza część świata wpleciona jest w sieć globalnych interesów, definiuje interesy wielkich graczy, które są dla nas zagrożeniem, opisuje jak śp. Prezydent RP i jego rząd starali się takim tendencjom w polityce międzynarodowej przeciwstawiać.

Mówiąc o tym, że artykuł łamie konsensus w polityce zagranicznej premier Tusk zdołał mnie szczerze rozbawić. Zarówno premier, jak i jego otoczenie znaleźli się w pułapce, którą sami sobie przygotowali. Taki los spotyka polityków, którzy bawią się w tworzenie „narracji”, gry pozorów w polityce zagranicznej. Najpierw mówiło się, że priorytety w polityce zagranicznej , które realizuje Platforma są identyczne jak w poprzednich latach. Zmienił się tylko „styl”. Potem doszło „poprawianie relacji z sąsiadami”. Premier i minister spraw zagranicznych ogłaszali, że „będziemy współpracować z Rosją taką. jaka jest”. Nie będziemy zadawać kłopotliwych pytań, wytykać niekonsekwencji, wykorzystywać naszej pozycji w UE i NATO do wymuszania działań, które respektują nasze podstawowe, powtarzam- podstawowe interesy. Takie jak prawda o Katyniu, współpraca surowcowa bez szantażu, traktowanie Polski jak suwerennego partnera, nie „bliską zagranicę”. Tak dochodzimy do kwestii godności w relacjach międzyludzkich i międzypaństwowych. Minister Sikorski podczas swojej wizyty w Moskwie został odprawiony od drzwi Kremla, nie mógł go zwiedzić. Przeciętny Polak niewiele wie o niuansach gier dyplomatycznych. Nie zdaje sobie sprawy, jak wielkim afrontem, lekceważeniem ministra, a co za tym idzie Polski, była ta sytuacja. Minister we właściwym sobie dobrym stylu, z chłopięcym, szerokim uśmiechem, bez zaciskania zębów przełknął ten afront. Mamy ministra spraw zagranicznych, który raz mówi, że Gazociąg Północny można porównać z paktem Ribbentrop-Mołotow, za chwilę, że będziemy współpracować z Rosją taką, jaka jest. Raz mówi, że powinniśmy przyjąć Rosję do NATO (ale to się nie liczy, bo to było tylko tak sobie, kiedy chciał zostać sekretarzem generalnym NATO), a raz gromi ją za manewry „Zapad”. To duża amplituda nastrojów, jak na ministra spraw zagranicznych. Ten styl podoba się jednak premierowi.

Śledztwo smoleńskie

Ilekroć Federacja Rosyjska uzna, a robi to najczęściej pod wpływem jakiejś zewnętrznej presji, że należy przekazać Polsce partię dokumentów, w trybie pilnym, jako listonosz, jedzie polski minister konstytucyjny Jerzy Miller. To zrozumiałe, jest szefem polskiej komisji. Czy jak będziemy mieli partię dokumentów dla Rosjan, to wezwiemy Władimira Putina? A dlaczego nie? Jest odpowiednikiem ministra Millera w kwestiach wyjaśniania przyczyn katastrofy. Premier Tusk ustawił komisję w nierównej pozycji dla wygody naszego partnera. Może chciał „wyciszyć” takie pytania, jakie powyżej zadałam. Wiadomo, że Putin jest ważniejszy niż Miller, wiadomo, kto ma jeździć i czekać. Czy to taką rację stanu ma reprezentować Jarosław Kaczyński rezygnując z powszechnie akceptowanej w demokracji wolności wyrażania poglądów o sprawach globalnych? Taką wyprzedzającą służalczość?

A teraz przykłady konsensusu w polityce zagranicznej w przeszłości. Premier Donald Tusk twierdzi, że za sprawą Jarosława Kaczyńskiego ten konsensus został złamany. Premier Donald Tusk oszukuje Polaków.

Oto przykłady:

1.W 2006 r. sześciu byłych ministrów spraw zagranicznych opublikowało poza granicami Polski list krytykujący wprost politykę zagraniczną śp. Prezydenta i rządu PiS.
2.Jesienią 2006 roku odbywał się szczyt NATO w Rydze. Na szczyt leciał prezydent w towarzystwie ministra spraw zagranicznych i ministra obrony, czyli mnie i ministra Sikorskiego. W pierwszym dniu tradycyjnie odbywały się ważne, nieformalne, polityczne kolacje. Osobno prezydentów/premierów, osobno ministrów spraw zagranicznych i, również osobno, ministrów obrony. W nagłym trybie chęć odwiedzenia Polski i odbycia ze mną rozmów w tym terminie zgłosił niemiecki minister spraw zagranicznych Frank Walter Steinmeier. Zaproponował, że po rozmowach, na drugi dzień (już po kolacji ministrów NATO) jego samolotem polecimy na Łotwę. Odmówiłam, proponując inne terminy. Ministra niemieckiego na kolacji w Rydze nie było. W polskich mediach niemal mnie zlinczowano za odmowę przyjęcia wizyty, nie dopuszczono moich wyjaśnień. Najgłośniej, w pogardliwych słowach krytykował ówczesny wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (np. na łamach „Rzeczpospolitej”), który w tym okresie przebywał w Berlinie i rozmawiał z ministrem Steinmeierem. No cóż. Minister Sikorski, jako mój następca, nie miał podobnych dylematów. Poleciał samolotem Luftwaffe ze Steinmeierem stawiać twarde warunki unijne Kijowowi. Czy to taką rację stanu miał popierać Prezes Jarosław Kaczyński?
3.Największym znanym w historii polityki zagranicznej i najtragiczniejszym w skutkach złamaniem konsensusu była gra Donalda Tuska i innych ważnych przedstawicieli jego obozu z Rosjanami w sprawie obchodów katyńskich, przeciw własnemu Prezydentowi. Pana miejsce, Panie Premierze w Smoleńsku, po katastrofie, było w pozycji na baczność, w błocie i ciemności przy ciele Prezydenta, a nie w uścisku Putina. Z tego uścisku już się Pan nie wywinie. Nie zazdroszczę Panu.
Śp. Prezydent RP Lech Kaczyński w swoich misjach zagranicznych kierował się żelazną zasadą. W czasie pobytu za granicą nie odnosił się publicznie do spraw krajowych, nigdy nie krytykował rządu, nawet jak się nie zgadzał. Wszyscy tę zasadę respektujemy. Prezes PiS chciał, by jego wizja sytuacji Europy Środkowej i Wschodniej trafiła do kręgów opiniotwórczych na świecie. Z troski o los naszego regionu, jako kontynuator idei I Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność”, myśli i polityki Lecha Kaczyńskiego.

Eurodeputowani PiS uznali ten artykuł za ważny głos w debacie, przesłali swoim kolegom. Parlament Europejski określany jest m.in. jako „forum debaty”. Przekazaliśmy artykuł dyplomatom i innym politykom. Właśnie z tego powodu Prezes odniósł się w artykule do EŚiW, niewiele mówił o Polsce, nie krytykował jej władz. Platforma Obywatelska podniosła niebywałą wrzawę, próbując narzucić kłamliwą interpretację artykułu. Pan znów oszukuje Polaków, Panie Premierze.

Anna Fotyga

http://www.pis.org.pl/article.php?id=17811


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 14 gru 2010, 20:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Cały naród szuka pomysłu dla Platformy Obywatelskiej

Niepostrzeżenie, w cieniu obchodów rocznicy stanu wojennego, umknęło nam ważne wydarzenie polityczne. Otóż skończyła się jesienna ofensywa legislacyjna Platformy i właśnie zapowiedziano ofensywę wiosenną, żeby nie było próżni w kalendarzu. Premier Donald Tusk wyprowadził się z Sejmu, a zapowiedzi na wiosnę dał Grzegorz Schetyna w Gazecie Wyborczej. Będąc bowiem już poważnym marszałkiem, personatem i posesjonatem, ma certyfikat dostępu do świątyni Antypisa i może osobiście odnawiać śluby antypisowskie oraz składać ofiary w imieniu partii.

Na początek, żeby wprowadzić nas wszystkich w pogodny świąteczny nastrój, przytaczam opinię marszałka na temat sytuacji partii obywatelskiej w jego macierzystym regionie. Platforma Obywatelska jest silna na Dolnym Śląsku, poza nieszczęśliwym zbiegiem kilku zdarzeń. W ten sposób zareagował marszałek na sugestię dziennikarki, że Misiak, Chlebowski i Ludwiczuk są jego ludźmi – to nieszczęśliwe zdarzenia. Tak widzi polityczną sytuację Platformy we Wrocławiu i okolicach. Dosłownie to powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, każdy może sprawdzić, link poniżej.

Ale to jest tylko anegdotyczny incydent, niezbędny akcent humorystyczny, a mnie chodzi o sprawę poważną, można powiedzieć res publica,bo przecież polityka dotyczy wszystkich. Grzegorz Schetyna ujawnił bowiem, że przodującym hasłem partii rządzącej na wiosnę ma być „nowy początek” i w tym celu właśnie szukają nowego pomysłu. Musimy zbudować nowy początek. Szukamy tego pomysłu. Wiosną go przedstawimy – mówi Schetyna. Trudno w to uwierzyć, ale chyba na wyczerpaniu jest piarowska wena Tuska i Ostachowicza. Świat się przewraca do góry nogami, sarny gonią za wilkami, jak mawiał pan Zagłoba.

Sam nie bardzo wiem, po co im nowy pomysł, skoro różne koncepty Tuska walają się po całym obejściu i kto zechce, może je sobie wykorzystać. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka z nich w oryginalnym brzmieniu:

1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku*
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

*Zamiast Irak wstaw Afganistan

I pomyśleć, że żaden z tych pomysłów nie został skonsumowany, wszystkie są w dziewiczym stanie, chociaż mocno wyświechtane, jak to zresztą często z dziewicami bywa. Jednak gdy je otrzepać i odrobinę przypudrować, to z daleka jak nic mogą uchodzić za podlotki do wykorzystania.

Mimo wszystko, skoro politycy Platformy chcą koniecznie czegoś nowego, to czy można im odmawiać tego drobnego przywileju? Wszyscy przecież jesteśmy pazerni na błysk nowości, gonimy za nowoczesnością, odnawiamy mieszkania i znajomości, obrastamy w najnowsze gadżety i uwielbiamy prezenty – niespodzianki. Już nie wspomnę, iż ten jakże ludzki pociąg do nowości dotyczy nie tylko przedmiotów, ale i ludzi, idei, sposobu na życie i całego otoczenia rodzaju ludzkiego. Czy można zatem od razu deprecjonować tę na wskroś ludzką słabostkę partii obywatelskiej? Otóż nie powinno się tak robić i właśnie z powodu przymiotnika w nazwie, my obywatele mamy obywatelski obowiązek wesprzeć poszukiwania Platformy Obywatelskiej.

Niech ten pomysł będzie naszym prezentem pod choinkę dla Platformy. Wiem, wiem, zaraz mi zarzucicie, że to kolejna cygańska sztuczka Tuska z tym nowym pomysłem i już w lutym premier będzie udawał głupka, że pierwszy raz w życiu coś słyszy o wiośnie. Jednak zbliża się Boże Narodzenie, tchnijmy w Platformę naszego chrześcijańskiego ducha, nie pożałujmy swoich autorskich pomysłów pro publico bono.

Ja ze wstydem przyznaję, że przeszukałem najtajniejsze zakamarki pamięci i nie wymyśliłem nic oryginalnego. Żeby jednak być w porządku, zgłaszam pewien postulat, który chociaż niezbyt nowy, ale nie był jeszcze przez premiera Tuska eksploatowany w praktyce: Polska od morza do morza, co drugi dzień wolny, co trzeci wypłata. Niech to będzie mój gest dobrej woli, fajka pokoju, widomy znak.

Zatem zgłaszajcie wasze propozycje pod tym blogiem. Co oni mogą nam obiecać, czego jeszcze nie obiecali; darować, czego nie darowali i obniżyć(podwyższyć), czego jeszcze nie przyrzekali obniżyć(podwyższyć)? Jeśli znacie przyrzeczenia, których Tusk ze Schetyną nie zdążyli przez te trzy lata złamać, napiszcie. Spełnijcie swój obywatelski obowiązek.

Co oni mogą nam dać, czego jeszcze nie dawali?

http://seaman.salon24.pl/259525,caly-na ... watelskiej


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Platforma Oszustw i Kłamstw
PostNapisane: 27 sty 2011, 17:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Jak mamy im wierzyć?

Sprawa taksówkarza Ryszarda C., zabójcy Marka Rasiaka z łódzkiego biura poselskiego PiS, jak w pigułce ukazuje nam rzeczywistość, w jakiej żyjemy pod rządami Platformy Obywatelskiej.

Ujrzeliśmy również na przykładzie tego politycznego mordu, czym są polskie wiodące media z dziennikarskim kwieciem oraz dyżurni eksperci, którzy na oczach milionów Polaków wnikali we wnętrze politycznego zabójcy, jego rzeczywiste intencje i motywy.

Dla dobra „partii miłości” ukrywa się przed opinią publiczną członkostwo mordercy w częstochowskiej Platformie Obywatelskiej i za wszelką cenę próbuje się oddalić oskarżenia o to, że tak naprawdę moralną odpowiedzialność za tę śmierć ponosi „polityka miłości” Donalda Tuska i spółki.

Czy wam to czegoś nie przypomina?

Czy wmawianie, że Ryszardowi C. było obojętne, polityka jakiego ugrupowania zamorduje i robienie z niego wariata i szaleńca nie przypomina wam „pijanego” generała Błasika, który na polecenie nietrzeźwego prezydenta rozkazuje załodze samolotu lądować?

Czy przekonywanie, że w zasadzie Tuska, 7 kwietnia mogło spotkać to samo, co Lecha Kaczyńskiego trzy dni później nie przypomina wam opowieści, że tylko przez przypadek nie zginął wcześniej Stefan Niesiołowski?

Czy ci wszyscy eksperci i psycholodzy, którzy przewinęli się przez telewizyjne studia zapewniając o niepoczytalności sprawcy nie przypominają wam eksperta Hypkiego i spółki, którzy od samego początku wiedzą jak było?

Czy nie widzicie podobnego mechanizmu kłamstwa, matactwa i ochrony rządzących w najbardziej podły sposób, czyli zrzucaniem odpowiedzialności na ofiary?

Czy ktoś jeszcze wierzy, że ta ekipa chce prawdy i uczciwego wyjaśnienia tego, co stało się 10 kwietnia w Smoleńsku?

http://kokos.salon24.pl/272696,jak-mamy-im-wierzyc


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /