Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Walka z Polską
PostNapisane: 02 lip 2010, 20:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Krzywa wzrostu i biedy

Pracownikom madryckiego metra zapowiedziano obcięcie płac o 5%. Związki zawodowe zwołały wiec. Siedem i pół tysiąca pracowników zebranych na wiecu i postanowiło strajkować. Metro zamarło.

W Warszawie pani Agnieszce pracodawca zaproponował obniżkę pensji o tysiąc złotych, czyli o 50%. Pani Agnieszka odmówiła. Zwolniono ją. Nie należy do żadnych związków zawodowych. W Grecji odbywa się kolejny strajk generalny przeciw polityce cięć wydatków socjalnych. Ulice są pełne demonstrantów. Knajpki, kafejki, restauracje są pełne demonstrantów. Grecja, Hiszpania to kraje ogarnięte kryzysem. Mają duże kłopoty z deficytem budżetowym. Polska to kraj wzorowy.

Polacy nie strajkują. Pracują od świtu do nocy. Zdecydowana większość nie jeździ na urlopy. Po pracy idą do domu, żeby zdążyć się wyspać przed następnym kilkunastogodzinnym dniem pracy. Nie stać ich na jedzenie poza domem. Nie stać ich na strajki, nie stać ich na życie. Są smutni, martwi, burkliwi i samotni. I tą postawą zapewniają, że krzywa wzrostu rośnie.

Hiszpanie i Grecy swój kryzys i swoje protesty i strajki omawiają wieczorami w pełnych radosnego gwaru barach. Oni żyją. A my? My mamy wzrost.

Kiedy jest bieda bogaci zwykle usiłują zaciskać pasa biednym. Na Zachodzie Europy biednym się to nie podoba, więc się buntują. Na Wschodzie jesteśmy jak pani Agnieszka. Nie stać nas na bunt, bo każdy jest sam, osobno spożywa żelazne racje, jakie mu przydziela jaśnie państwo zatroskane kryzysem i nadmiernym deficytem.

Bo najłatwiej zabrać słabemu, choćby po to, żeby silni i potężni nie musieli sobie odejmować kawioru od ust.

Bogaci mówią biednym, że nie stać nas na rozdawnictwo i dalej garną do siebie ile się da. Logika tej manipulacji jest prosta. Ilekroć pieniądze trafiają do kieszeni ludzi zamożnych stają się bodźcem rozwoju gospodarczego, przedsiębiorczości. Te w kieszeni pracownika to czynnik podnoszący koszty pracy i zmniejszający konkurencyjność gospodarki. Nic tak nie hamuje wzrostu gospodarczego i ducha przedsiębiorczości jak przyzwoite płace.

Niskie płace natomiast zachęcają inwestorów i są dźwignią wzrostu. Każda złotówka wydana na pomoc bezrobotnym, biednym, chorym, samotnym matkom i wielodzietnym rodzinom to gwóźdź do trumny rozwoju kraju. Bo nie wolno ludzi rozleniwiać. Zawsze mogą podjąć na czarno pracę za stawkę niższą od płacy minimalnej.

Taka niewolnicza praca jest szczególnie pożyteczna, bo daje przedsiębiorcom upragnioną konkurencyjność. Ale rozpieszczeni socjalem będą się bezczelnie domagać umów, płatnych urlopów i wyżej opłacanych nadgodzin. Dopiero gdy obetniemy „przywileje socjalne” ludzie zrozumieją jak wielkim przywilejem jest możliwość podjęcia jakiejkolwiek pracy, na dowolnych warunkach za dowolną płacę wypłacana niekoniecznie regularnie.

I to się sprawdza, to daje wyniki. My mamy wzrost, a oni nie. Polska biedą i wyzyskiem stoi. Polityka ograniczania środków na pomoc społeczną nie wynika wyłącznie, ani przede wszystkim ze szczupłości środków budżetowych. Jest ona pochodną polityki dyscyplinowania siły roboczej, która nie mając żadnej alternatywy musi przyjąć każde nawet najbardziej niekorzystne warunki zatrudnienia i przyczyniając się do wzrostu wydajności opartego na wyzysku.

Zwolnienie najbogatszych z opłacania ZUS-u od zarobionych pieniędzy powyżej określonej kwoty, to bodziec pro-rozwojowy, podobnie jak ulgi podatkowe dla tych, którzy mogą na siebie wydać środki, aby je następnie odpisać od podstawy opodatkowania. Natomiast zniżka na przejazdy koleją dla ubogiego emeryta czy studenta, to już w języku liberalnej propagandy przywilej socjalny, który należy eliminować dla dobra kraju i jego wzrostu gospodarczego.

Niewątpliwie budowa piramid była sukcesem faraonów i kapłanów starożytnego Egiptu. Niemały też udział w tym sukcesie mieli ciągnący bloki kamienne niewolnicy. Do dziś podziwiamy dokonania cywilizacji Egiptu i pamiętamy nazwiska faraonów, których doczesne szczątki kryją te imponujące budowle. Tylko bezpośredni autorzy, niewolnicy poszli w zapomnienie.

Podobnie będzie z panią Agnieszką. W końcu będzie musiała pójść do pracy za nędzne wynagrodzenie, zapewne na czarno. A owoce jej wysiłku skonsumuje Tusk i spółka chwaląc się w Brukseli wskaźnikiem wzrostu i zachęcając inne kraje do pójścia polską drogą. A będzie rosła krzywa wzrostu i biedy.

Piotr Ikonowicz

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... 2&Itemid=2


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 02 lip 2010, 20:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Czy Polaków wolno zabijać?

Przed wyborami do sejmu w 2007 roku, w artykule „Pytanie wyborcze” postawiłem przed rodakami taki oto dylemat: Czy chcesz być zdrowym i bogatym, czy chorym i biednym? Odpowiedź była jednoznaczna, naród wybrał to drugie – wybrał PO. Nastąpiły lata destrukcji i ośmieszania państwa polskiego, likwidacji rodzimego przemysłu, fali prześladowań dla przeciwników politycznych. Zchamienie polskiej debaty politycznej osiągnęło szczyt.

Tym razem, wobec wymuszonych śmiercią prezydenta w katastrofie lotniczej wyborów, pytanie jest inne: Czy Polaków wolno zabijać?

I nie ma tu znaczenia, czy śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób była wynikiem zrządzenia losu, czy celowego działania – zamachu. Istotne jest to, jaką odpowiedź dadzą Polacy tym, którzy ucieszyli się z tej śmierci. Czy powiedzą OK, nie ma sprawy, nas wolno zabijać i czerpać z tego korzyści, czy też pokażą, że się nie damy, że korzyści ze śmierci naszych przywódców nie będzie, pokażą tym ucieszonym gest Kozakiewicza. Zginął nasz prezydent, ale nie cieszcie się! – mamy drugiego, bardzo podobny w dodatku.

Gdybym nawet był zwolennikiem PO – a nie jestem – czy też jakiejkolwiek innej partii, w tych wyborach głosowałbym na „Kaczora”. Tego opluwanego i niszczonego przez lata przez wszystkich tych, którzy boją się lub nienawidzą wolnej, silnej Polski, 40-milionowego narodu, zorganizowanego we własne, sprawne państwo. Niech się nie cieszą z naszego nieszczęścia – niech się nas boją! Niech wiedzą, że zagonieni w kieracie codziennych obowiązków nie przejmujemy się zbytnio polityką. Nie mamy czasu na analizowanie pokrętnych komentarzy w mediach, czasem dajemy się im nabierać, czasem w nie wierzymy. Ale w momentach decydujących potrafimy się zatrzymać, zastanowić i przejrzeć na oczy. Potrafimy zrozumieć, co jest naszym interesem, a co nie jest. Potrafimy okazać szacunek dla naszych odwiecznych wartości. Potrafimy być Polakami.

I to nie jest tylko kwestia chwilowej emocji. To jest nasz biznes. Członkowie narodu, który nie budzi szacunku, jest uważany za głupawy, nie rozumiejący świata, nieporadny i nie potrafiący karać swoich prześladowców, tylko w bardzo wyjątkowych wypadkach robią karierę. Na ogół są skazani, zwłaszcza za granicą, na pracę znacznie poniżej swych kwalifikacji, na życie w warstwach społecznych znacznie bardziej zbliżonych do dna niż do śmietanki.

Stereotypy są najczęściej niesprawiedliwe, tym niemniej trudne do przełamania. Reaguje się na nie automatycznie, bez zastanowienia i weryfikacji. Gdy spotykamy nieogolonego faceta w burej, flanelowej koszuli i podartych portkach, nie bardzo chcemy zaprosić go na kawę i pogadać i interesach. Łatwo sobie wyobrazić wizerunek, który spowoduje naszą odwrotną reakcję.

Podobnie jest ze stereotypami narodowymi. Sami przecież inaczej traktujemy różne narodowości. Nas też oceniają – i tak nas traktują. „Marka”, jaką wypracujemy sobie u innych, ma bardzo duże znaczenie dla naszych interesów, a więc również dla łatwości ich robienia – lub wręcz przeciwnie. Gdy ciągle będziemy zachowywali się jak naród bez kręgosłupa, inni też to dostrzegą i będą bezwzględnie wykorzystywać.

Dlatego w tych wyborach nie mamy wyboru. Musimy pokazać światu, że Polaków nie wolno zabijać. A gdy giną, nikt z tego nie odniesie korzyści. A gdy ktoś przyczynił się do ich śmierci – poniesie zasłużoną karę.

Stawiając krzyżyk na wyborczej karcie, chcąc nie chcąc odpowiesz światu – czy Polaków wolno zabijać?

Ryszard Nowak
rn@szwecja.net

http://iskry.pl/index.php?option=com_co ... Itemid=115


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 05 lip 2010, 15:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Koniec alibi Platformo

Koniec alibi Platformo. W ciągu trzech miesięcy uchwalcie te wszystkie ustawy, te wszystkie reformy, w których Wam przeszkadzał Prezydent Lech Kaczyński. Teraz nikt Wam niczego nie zawetuje, w niczym nie przeszkodzi, więc koniec gry w piłkę, koniec żartów, macie mandat - zmieniajcie Polskę. Reformujcie służbę zdrowia, wprowadźcie podatek liniowy i jednomandatowe okręgi wyborcze, a także zróbcie wszystko, co przewiduje Wasz znakomity program.
I macie 500 dni spokoju do wyborów parlamentarnych. Będziemy Wam patrzeć na ręce i rozliczymy skrupulatnie.

Janusz Wojciechowski

http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 07 lip 2010, 07:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
O ile wyskoki Palikota w czasie kampanii wyborczej , jakkolwiek było to sq.. stwo czystej wody, dało sie jakos logicznie wytłumaczyć chęcia sprowokowania Kaczyńskiego i jego sztabu do gwałtownej reakcji i nastepnie do eksploatowania tej reakcji w mediach, lub też, w wariancie B , do ośmieszenia PiS w oczach specyficznego PO wskiego elektoratu, jako cieniasów, którym jawnie i bezczelnie pluja w twarz, a oni nic. To było logiczne, choć chamskie, nieetyczne, nieuczciwe itd, itd. Ale dało sie wyjasnić w jakiejs chorej logice. Po co Palikot robi to dzisiaj, po wyborach? To jest zagadka. Nie sądzę, że ten człowiek jest szalony, bądź głupi. jest sq.. synem, draniem, ale nie głupcem. Nie jest błaznem, wszystko robi na zimno, ewentualnie na zlecenie. Więc co to za zlecenie? czy PO planuje ponowna konfrontację juz teraz, w tym roku? Czy idzie na przedterminowe wybory, zanim straci ten mały margines przewagi nad PIS? Ciekawe. Jedno jest pewne, to nie jest przypadek, lapsus, pomyłka, wyskok, to jest początek tego, co będziemy widzieli w najbliższych dniach i tygodniach.

Niestety.

http://seawolf.salon24.pl/204993,sorry


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 12 sie 2010, 17:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
StM: Jankiel znowu gra do tańca

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1726

Komentarz • „Dziennik Polski” (Kraków) • 11 sierpnia 2010

Okazuje się, że Lenin wszystko przewidział. Wprawdzie mówił, że państwem może rządzić „kucharka”, ale nie bądźmy drobiazgowi. Dominik Taras nie jest kucharką, tylko kucharzem, ale poza tym – wszystko się zgadza, zwłaszcza gdy sprawy wezmą w swoje wypróbowane ręce organizatorzy prowokacji, którzy edukację pobierali jeszcze w sowieckiej woroszyłówce. Również zgodna z leninowskimi normami życia partyjnego jest organizatorska rola prasy. „Gazeta Wyborcza”, której argusowe oko potrafi wytropić każdą dłoń wzniesioną w rzymskim pozdrowieniu, wprost nie może się nachwalić „zabawy”, jaką „młodzi”, co to „skrzyknęli się” tym razem nie SMS-ami, tylko facebookiem (bo WSI muszą przetestować różne narzędzia mobilizacji agentury) i konsekwentnie nie zauważa pogardy i nienawiści, będącej treścią tej „zabawy”.
Za czasów Lenina facebooka jeszcze Łomonosow nie wynalazł, więc uczestnicy bluźnierczych manifestacji stawiali się na „zabawę” na wezwanie redakcji „Bezbożnika” – pisma wydawanego przez Związek Wojujących Bezbożników, kierowany przez niejakiego Minieja Izraelewicza Gubelmana. W PRL bezpieka również i u nas założyła podobną organizację pod nazwą Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli, w której działał pan filozof Jan Woleński – który tak naprawdę nazywa się Hetrich. Jak partia kazała, to był ateistą, a jak kazała co innego, to został członkiem Zakonu Synów Przymierza, czyli loży B’nai B’rith, której dyskretnie patronuje również ambasador USA w Warszawie, pan Feinstein. Słowem – kolejne pokolenie awangardy postępowej ludzkości dokazuje cały czas tak samo, robiąc wodę z mózgu kolejnemu pokoleniu mniej wartościowego narodu tubylczego, które nie przepuści żadnej okazji, żeby się „zabawić”, zwłaszcza gdy zagra Jankiel

http://macgregor.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 13 paź 2010, 11:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Hej Kolenda Kolenda…

Świat stanął na głowie. Przynajmniej tak to wygląda z polskiej perspektywy. Próbuję znaleźć sobie odpowiedź na pytanie, czy traktowanie Polaków, jako zwykłych idiotów ich obraża czy może rzeczywiście w większości jesteśmy idiotami, a przekaz medialny jest jak najbardziej słusznie dostosowany do naszych możliwości rozumienia świata? Wiadomo, target rządzi.
Kolejną sprawą, która mnie niepokoi jest stan naszej pamięci. Sądząc po tym, co serwują nam media, przypominamy bardziej niż ludzi, rybki, które nie są nawet w stanie zapamiętać wydarzeń z jednego okrążenia akwarium.
Pal licho manipulacje Katarzyny Kolendy-Zaleskiej czy plucie zatrutą śliną przez Wajdę czy Bartoszewskiego. Być może spędzili wakacje na indonezyjskiej wyspie Komodo wśród tamtejszych waranów.
Najbardziej zadziwiły mnie jednak słowa Janusza Palikota w programie Rymanowskiego i udawana przez salon powaga, z jaką je potraktowano.
- Przede wszystkim przestraszyłem się tego, że Jarosław Kaczyński w końcu doprowadzi do rozlewu krwi w Polsce. Ja obserwuję jego działalność od kilku miesięcy, wyraźnie w kierunku podburzenia ludzi w Polsce i tego, żeby ktoś - nie do końca panujący nad swoimi emocjami - targnął się na Komorowskiego
Słowa te wypowiedział człowiek, który większość swojej politycznej kariery poświęcił podłym i nikczemnym atakom i prowokacjom wobec zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, a akcji podburzania przeciw niemu ludzi nie zaniechał nawet po smoleńskiej katastrofie.
Powiedział to człowiek, który nie wzbudził wielkiego medialnego zainteresowania taką oto wypowiedzią:
"Przyjdzie taki dzień, że Jarosław będzie już rozmawiał z siłami ostateczności. Być może jeszcze w tym roku. I wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok. Tego się trzymam, w to wierzę."
W zasadzie dzisiaj już wszystko jest możliwe.
Kto wie, czy w niemieckich przepastnych archiwach nie znajdzie się jakiś sensacyjny wywiad z Hitlerem, w którym będzie on ubolewał nad falą rozlewającego się w III Rzeszy antysemityzmu oraz rozpaczał nad dużą śmiertelnością więźniów w Auschwitz spowodowaną lekkomyślnym spaniem zimą przy otwartych oknach i odmową picia mleka i tranu?
Skoro z zaprzańca i renegata można było w III RP uczynić „człowieka honoru” i „ojca polskiej demokracji” to wszystko jest możliwe i sporo jeszcze przed nami.

http://kokos.salon24.pl/238458,hej-kolenda-kolenda


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 13 paź 2010, 14:45 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 05 sie 2010, 17:08
Posty: 604
Inwigilacja dziennikarzy (m.ni. Stokrotki)

SĄD NAD NARODEM.

To, co Platforma wyczynia teraz - to jest poddawanie rządów okresu 2005-2007 czyli rządu Jarosława Kaczyńskiego i PISu rozliczaniu a także poddawanie woli Narodu krytyce. Te rozliczenia są przedwczesne - tego dokona historia Ale uwaga: rządy Platformy będą rozliczane skrupulatnie, jak nigdy dotąd.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 13 paź 2010, 15:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/38049

Media polskojęzyczne prowadzą agresywną wojnę przeciwko Polsce.

Kopia artykułu:

Czy przeciwko Polsce prowadzona jest wojna ideologiczna?
avatar użytkownika stan35stan35, wt., 12/10/2010 - 22:36
Po niedzielnych wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu , łże elity IIIRP zaczynają dostawać "małpiego rozumu" i grozić zastosowaniem "niedemokratycznych metod" w obronie demokracji.
Ałtorytet TVN-u, niejaki Król wystąpił jako "obrońca demokracji" inaczej. Paligłup jawnie podjudza do siłowej rozprawy z opozycją, a czerski biskup Życiński TW "Filozof" rżnie głupa, nawołując do podania sobie ręki przez Kaczyńskiego i Komorowskiego. A wojna przecież trwa! Ludzie myślą, że wojna, to musi być tylko wojna "gorąca", a to przecież nieprawda. Te same cele, co przy pomocy wojny "gorącej" można osiągnąć przy pomocy wojny ideologicznej i taka wojna jest toczona z Narodem Polskim. W Polsce dokonywany jest bowiem "przewrót ideologiczny", którego istotę objawia w swym wykładzie Jurij Bezmienow, były agent KGB i specjalista w tej dziedzinie. Polecam film z jego wykładem, a podczas jego oglądania proszę analizować to co się działo i dzieje w Polsce przez ostatnie 20 lat po 89 roku.Tytuł filmu "Jak zniszczyć państwo"
http://www.youtube.com/watch?v=92PIuOx_ ... re=related
Jest też ciekawy artykuł na ten temat w ND:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my61.txt
Pisał też na ten temat Michalkiewicz na swoim blogu:
"Przed rozbiorem – oduraczyć!
Pruski teoretyk wojny, Karol Filip Gottlieb von Clausewitz twierdził, że „wojna jest przedłużeniem polityki”. To prawda, ale w takim razie politykę możemy śmiało uznać za przedłużenie, czyli inną postać wojny. Co więcej – w dzisiejszych czasach front ideologiczny jest znacznie ważniejszy, niż militarny z tego choćby względu, że wobec ogromnej siły niszczącej współczesnych broni, wojna właściwie traci sens ekonomiczny. Myśl tę znakomicie wyłożył Janusz Szpotański w poemacie „Caryca i zwierciadło”, wkładając w usta Carycy Leonidy następujące słowa: „Niszczyć swą zdobycz – kakij smysł? Zdzieś subtelniejszy nużen zmysł, zdzieś tolko mój się urok przyda! Atomnych nielzia nam kartaczy, nam nada tolko oduraczyć!” A pod dyskretnym nadzorem razwiedki, duraczeniem zajmują się dzisiaj trzy odcinki frontu ideologicznego: programy edukacyjne, media i przemysł rozrywkowy."
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1745
Polecam.
stan35 - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 13 paź 2010, 15:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/2334/media-mordercy

Przykład Rwandy pokazuje, że media mogą być źródłem dla ludobójstwa. Czy podobnie w Polsce dziennikarze-mordercy chcą doprowadzić do sytuacji, gdy lemingi w ramach walki z obciachem będą masowo mordować mohery?

Kopia artykułu:

Media mordercy
R.Zaleski, 12 października, 2010 - 22:07

O tym jak niszczącą siłę w stosunku do społeczeństwa mogą mieć współczesne media, pokazały wydarzenia w Rwandzie w 1994 roku. Widzę wiele podobieństw metod medialnej nagonki w tym kraju w latach 1990 -1995 do tego co robią media w Polsce w ostatnich latach. Oczywiście nie sądzę że skutki będą podobne.
Opisując rwandyjskie media w 1994 roku autorzy używali następujących sformułowań:„Słowa które padały z radia RTLM otworzyły bramy piekieł” ,”Zabici przez radio” , „radio maczeta”, „głos zagłady”, „radio morderca”,”zabójcy mieli radio w jednej ręce a maczetę w drugiej”, „narzędzie masowej zagłady”.
W Rwandzie kryzys powstał po katastrofie lotniczej, zestrzeleniu rakietą podchodzącego do lądowania samolotu 7 IV 1994 w której zginęli prezydenci Rwandy i Burundi. Obwiniono o to Tutsich - 15% tową mniejszość etniczną w tym kraju. Zaraz potem wojska ONZ uciekły i zaczęło się ludobójstwo w które włączyła się większość społeczeństwa. Zabito prawie 1mln ludzi. Większość ofiar znała swoich zabójców. Większość zabito maczetami. Faktem jest że ten konflikt plemienny miał długą tradycję, że za granicą Tutsi mieli swoja partyzantkę. Przed konfliktem Rwanda jednak była spokojnym krajem nazywanym afrykańską Szwajcarią. Jego przyczyną była prawdopodobnie gwałtowna utrata popularności przez rządzących, którzy zdecydowali się uciec w wywołaną przez siebie wojnę domową. Mówiło się także o wpływach zewnętrznych. Nie była to wyjątkowa sytuacja w historii
Jak mogło dojść do tak niewyobrażalnej zbrodni. Zbrodni popełnionej nie przez jakieś niewielkie grupy ale przez większość społeczeństwa?
Grunt pod nią przygotowywany był przez długiego lata. Od 1990 zaczęła się propaganda gazety. Uzupełniało ją rządowe radio i telewizja, ale wiodąca rolę odgrywało radio komercyjne RTML o nowoczesnej formule przeniesionej z zachodnioeuropejskich czy amerykańskich odpowiedników.
Wiele schematów i trików propagandowych wzięte zostało z gazety. Gazeta ta „była pionierem w szerzeniu nienawiści”
Schematy i środki były głównie takie:
1.”Syndrom oblężonej twierdzy – wszyscy muszą się zjednoczyć wokół rządu i być przygotowani na uderzenie prewencyjne”. „Stałe podgrzewanie napięcia politycznego”„Historie o rzekomych spiskach i okrucieństwach” Tutsich.
2.”Demonizacja i dehumanizacja przeciwnika – przedstawienie ofiar jako istot niższego rzędu, żałosnych ale niebezpiecznych.... Istoty pozbawione ludzkich cech, posępne, złe.”
3.Istotną rolę odgrywała muzyka, ballady zwłaszcza jedna o przewrotnym tytule ” Nienawidzę tych Hutu”.„Humorystyczne piosenki i skecze wzywały by wytępić karaluchy”,”węże”
4.„Udało im się nam wmówić że się do niczego nie nadajemy...wyrośliśmy jedni na uległe ofiary inni na potencjalnych katów.”
5.”Codziennie radio Hutu mówiło że są karaluchami, są winni za wszelkie niedostatki które cierpią Hutu. Prawowici mieszkańcy Rwandy.”
6..„Nie wiem dlaczego zacząłem nienawidzić Tutsich...podjąłem to przez naśladowanie, wygodę” potem było ludobójstwo ”Radio mówiło żeby zabijać Tutsich” „ludzie byli opętani w tamtym czasie”.
7.”Ustalenie jakiegokolwiek kompromisu uznawano za niemożliwe, w audycjach.
Inwazję ich armii za nieuchronną”.
A teraz mały test: przypasuj poszczególne określenia do punktów powyżej.
Piosenki - „Kaczory to potwory””Po trupach do celu”;
„Wojna polsko polska”„Mochery na stos”„sekta”„dożynanie watach”„wyginiecie jak dinozaury”
„fanatycy”„faszyzm”„elektorat wiejski, słabo wykształcony”„nienawiść” „frustraci”„talibowie”
„szkodniki””polityczna nekrofilia” Niesiołowski: ”podłość””zamach na demokrację””agresywny i prymitywny””kreatury i szmatławcy””tępi fanatycy””ma manie prześladowcze”.Pasuje? I to nawet bez cytowania P....ota.
Nie chodzi mi tutaj o to kogo się krytykuje, ani o to że się krytykuje, tylko jak to się robi.
Czy te stwierdzenia są rozpowszechniane jako prawdziwe przez dziennikarzy? Jaki jest tego efekt widać w mojej przedostatniej notce.
W Polsce media nie mówią żeby zabijać Pisowców, za wyjątkiem neutralnego cytowania P...ota „zabijemy, wypatroszymy .... „. Jednak schematy działania propagandy i jej nośniki są podobne. Każdy na podstawie podanych przykładów może ocenić sam. Celem tych działań nie jest fizyczne likwidowanie człowieka. Ta propaganda ma zabić człowieka w człowieku. Zabija w Polakach, Polaków, ich poczucie wspólnoty, obywatelski sposób myślenia, ich patriotyzm, przywiązanie do tradycji, religijność, szacunek dla innego człowieka, w ogóle umiejętność samodzielnego myślenia. To jest atak na naszą kulturę której podstawą jest wolność i tolerancja a nie tylko na konkretną partię. Nie muszę zresztą wysilać się w opisach, wystarczy otworzyć gazetę, włączyć TV.
Wracając do Rwandy. Niezbędnymi elementami do realizacji ludobójstwa, oprócz propagandy były bojówki i tolerancja dla ich działań przez rządzących, którzy całą tę zbrodnię wymyślili. Wszyscy wiedzieli, że władze akceptują ataki, bojówkarze wiedzieli że są bezkarni. Ofiary właściwie się nie broniły.
Polski misjonarz, będący wtedy w Rwandzie mówił, że najpierw była silna propaganda przez radio, potem pojawili się bojówkarze którzy podburzali do wypędzenia z domów Tutsich”.
Tak to się zaczynało:„Zobaczyłem jak grupa młodych mężczyzn otoczyła kobietę z plemienia Tutsi, która wyglądała jakby wracała z zakupów. Napastnicy zupełnie zwyczajnie wyrwali kobiecie torbę, zabrali biżuterie, zabrali pakunki i kopniakiem przewrócili na ziemię..... Było to na środku ruchliwej ulicy. Nie znalazł się nikt kto by odważył się jej pomóc. Wszyscy odwracali tylko wzrok.”
Pod krzyżem, w centrum stolicy „bojówki”, bo tak ich obrońcy krzyża nazywają atakują bezkarnie co noc od miesięcy. W nocy z 14 na 15 VIII, pod pałacem, jeden z obrońców został kopnięty w klatkę piersiowa przez jakiegoś osiłka. Kiedyś ćwiczyłem karate, stąd wiem, że kopniecie jest kilkakrotnie silniejsze niż uderzenie ręką. A są uderzenia ręka w klatkę piersiową, które powodują zawał.„Po powrocie do Opola Jan Klusik stale uskarżał się na ból w klatce piersiowej” pisze Gazeta Polska. 16 IX nagle zmarł. Jeśli to kopnięcie było przyczyną jego śmierci, to czyją ofiarą jest Jan Klusik. Mediów, polityków, policji, bojówkarzy czy ich wszystkich?
Masakra w Rwandzie z psychologicznego punktu widzenia bojler 83
Media a ludobójstwo w Rwandzie Maciej Konarski
Widziałem katechistów z maczetami ks Jacek Waligórski
Ocalona by mówić I Ilibagizy
Rwanda and Radio RTML Media Effects S.Straus
O wybiórczości mediów Zdzisław Sztorm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 17 paź 2010, 20:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Niech nikt nie wpadnie na pomysł porównania sytuacji w III RP z sytuacją przez zamachem majowym. Wówczas chodziło o kształt Polski. Teraz chodzi o Polskę.

http://bogatko.salon24.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 17 paź 2010, 23:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/2171/inzynie ... kpzr-w-tle

Walka z Polską toczona jest przez najgorsze szumowiny z okresu PRL oraz ich potomstwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 18 paź 2010, 11:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/64/trzecia-proba

Czy obecnie jesteśmy w trakcie trzeciej próby zamordowania Narodu Polskiego?

Kopia artykułu:

Trzecia próba
Andrzej.A, 16 października, 2010 - 21:50

Teza:Jesteśmy świadkami trzeciej próby dokonania wynarodowienia ludzi zamieszkujących obszar nad Wisłą.
Dowód:
Pierwsza próba wynarodowienia była prowadzona przez okupantów w latach 1794 do 1918. Pomimo różnych szykan ze strony władz państw okupacyjnych kultura i nauka w Polsce i wśród Polaków kwitła w najlepsze. Szykany te były skądinąd niezbyt dotkliwe (w porównaniu z tym co my wiemy co to mogą być szykany) i dotykały raczej ludzi, którzy ewidentnie zagrażali władzy. Robili bomby, rzucali je w urzędników okupanta itd., itp.Jak powszechnie wiadomo próba ta zakończyła się totalnym niepowodzeniem. Wybuch POLSKOŚCI po 1918 roku zaowocował pokoleniem Kolumbów, super patriotycznej młodzieży, którzy przez całą II WŚ walczyli w taki lub inny sposób z kolejnymi okupantami (chociaż tymi samymi). Nauczeni doświadczeniem poprzedników kolejna próba miała już inny charakter.
Druga próba wynarodowienia zaczęła się od systematycznej i planowej eksterminacji elit intelektualnych, naturalnych przywódców. Wszyscy znamy te słowa: Palmiry i Katyń. To w tych miejscach po naradzie jaka miała miejsce w Krakowie pomiędzy wyższymi oficerami Gestapo i NKWD dokonano mordów na Polakach wykształconych. Tylko z tego powodu ażeby reszta nie miała wzorca, nie miała się do kogo i do jakiej postawy odnieść. Dość powiedzieć, że przed wojną było w Polsce 80'000 ludzi z maturą bądź wyższymi studiami, a po wojnie pozostało ich tylko 20'000. Skuteczność zatem wyniosła 75%.Z różnych przyczyn ta próba również się nie powiodła. Podział kontynentu na wrogie sobie obozy spowodował potrzebę żeby jednak nie wytępić ze szczętem ludzi o pewnych walorach intelektualnych nad Wisłą do końca. Powoli, niezwykle opornie, ale jednak. Tu i ówdzie pojawiali się ludzie, którzy jaki taki poziom reprezentowali i to pomimo ograniczeń, punktów za pochodzenie przy przyjmowaniu na studia wyższe, to jednak główny trzon studentów stanowili ludzie, którzy sami mieli rodziców wykształconych. Powiem więcej, niektórzy spośród członków nomenklatury kompartii również chcieli dołączać do tego ekskluzywnego grona i niektórzy to robili, przechodząc na stronę Narodu, a przeciwko okupantowi. Tak dotrwaliśmy do roku 1989, gdzie owszem, ta elita intelektualno – przywódcza była skarlała w porównaniu z taką samą elitą okresu przed II WŚ, ale jednak coś sobą reprezentowali.
I tu dochodzimy do trzeciej próby, która rozpoczęła się, przyjmijmy umownie, w 1989 roku i trwa do dzisiaj. Tu zastosowano zupełnie inną taktykę, nie szykany – jak w pierwszej próbie, nie morderstwa jak w drugiej, ale wskazano fałszywe cele. Wskazano fałszywe cele głównie ludziom młodym, jeszcze uczącym się, studiującym, bądź też wchodzącym dopiero w dorosłe życie. Jednocześnie drastycznie obniżono poziom nauczania we wszystkich typach szkół i na wszystkich poziomach nauczania. Na skutki wystarczyło tylko poczekać i skutki są. Matura, która przed II WŚ była dosyć znaczącym dokumentem w tej chwili jest nic nie wartym świstkiem papieru. Obniżając poziom nauczania wbija się od razu w dumę każdego, kto jako pierwszy w danej rodzinie maturę zdał. Potem takiego delikwenta wysyła się na „studia” i nieszczęście gotowe.
Ludzie, którzy za tym stoją musieli dokładnie prześledzić historię i dojść do takich wniosków. Szykany nic nie dadzą, przymus uczenia się nawet o języku ojczystym w języku okupanta też nic nie da (patrz Syzyfowe Prace Żeromskiego). Metoda skrajna fizycznej eliminacji też się nie sprawdziła, bo może się wymknąć nawet nie 25 a 5 procent i odbudują. Dlatego wytworzono nową jakość – fałszywe cele, do których mają dążyć ci pseudo wykształceni, te wykształciuchy jak ich określono. I te wykształciuchy powoli wyprą ludzi rzeczywiście rozumnych i rozważnych, po prostu będzie ich więcej.Postęp technologiczny w dziedzinie mediów i oddziaływania medialnego na społeczeństwo wyraźnie umożliwia takie działania. Ale nie jest to główna przyczyna istniejącej sytuacji. Najpierw musi się pojawić podłoże, na którym można taki eksperymenty skutecznie uprawiać. A to zapewnia odpowiednie wykształcenie a właściwie jego brak.Czyli jest tak. Kiepskie szkoły produkują już nawet nie pół ale ćwierć inteligentów, potem niby „wyższe studia” w szkole „wyższej” w przysłowiowym Pcimiu Dolnym uzyskuje licencjat i od razu wielkie panisko.Jeśli dodatkowo przypomnimy sobie, że Uniwersytet Warszawski zawarł umowę sponsorską z Gazpromem, a dla odmiany Uniwersytet we Wrocławiu już od pewnego czasu jest sponsorowany przez różne fundacje z Niemiec to, to jest horror. Bo jak ktoś daje pieniądze to wymaga. Czy rektor jednego z drugim uniwerku nie zdaje sobie z tego sprawy, nie sądzę. A skoro zdaje sobie z tego sprawę, to znaczy, że jest agentem wpływu lub jest uwikłany w jakiś inny sposób.
Tak zwani inteligenci wyszli z wojny i okresu PRL niezwykle poturbowani. Ten i ów podpisał jakieś kwity, których się teraz wstydzi. Wiele trzeba było samozaparcia żeby się nie ześwinić, bo w końcu nie każdy jest takim gierojem, żeby wytrzymać codzienną młóckę w domu typu: „Patrz, ten Kowalski to przecież przygłup przy Tobie, a ma wyższe stanowisko bo się zapisał do PZPR-u.”. Mało kto jest w stanie coś takiego wytrzymać. Ale to co nastąpiło po 1989 roku sprowadziło całe to kuszenie i zastraszanie z poprzedniego okresu do błahostki. Do błahostki dlatego, że tamto było jawne, a to obecne jest ukryte.Z jednej strony niby „wyższa kultura” prezentowana przez media, z drugiej konieczność zarabiania coraz większej ilości pieniędzy aby człowieka było stać na to żeby być cool i trendy. A co jest cool i trendy dyktowały te same media, które mówiły o „wyższej kulturze”. I na to wszystko przychodzi człowiek niby wykształcony, w każdym razie jemu się tak wydaje i głupieje. To nie jest jego wina, on po prostu jest bez szans. Rodzice i starsi nie mieli możliwości (czasu) przekazania mu prawidłowych wzorców postępowania i zachowania, natomiast media owszem bardzo chętnie wzięły go w obroty. Mechanizm promujący ludzi, którzy się kształcą uległ zwyrodnieniu. Promuje się miernoty, które mają „właściwe poglądy”. Dzieła, które nie powinny ujrzeć światła dziennego są dofinansowywane przez Ministerstwo Kultury lub inne, a pozycje wartościowe są spychane na margines.
W takim oto miejscu naszej historii jesteśmy w chwili obecnej. Ludzie, którzy powinni przewodzić społeczeństwu w realizowaniu jego coraz wyższych ambicji sami z rozmysłem zaniżają poziom, mówiąc jednocześnie, że tak jest lepiej, nowocześniej.
Trzecia próba wynarodowienia Polski trwa, a obrana strategia na razie uznana być może za skuteczną. Ci, którzy tym zarządzają jak na razie wygrywają.Zobaczymy co przyniesie przyszłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 19 paź 2010, 21:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2010/10/19/ ... potrzebna/

TVP Polonia powinna zarabiać na reklamach. Dlatego musi ograniczyć emisję niedochodowego Teatru Telewizji, filmów dokumentalnych i edukacyjnych na rzecz programów typu talk-show, o większej oglądalności – takie m.in. tezy usłyszeli członkowie Rady Programowej TVP Polonia od nowego szefa anteny Witolda Laskowskiego. Jego stanowiskiem zdziwieni są parlamentarzyści. Zwracają uwagę, że przecież głównym zadaniem tej stacji nie jest zarabianie pieniędzy, ale popularyzowanie historii i kultury polskiej wśród Polaków mieszkających na całym świecie.

Szwabski kulturkampf w Polsce trwa - wszystko to logicznie współgra z aktualnie trwającą likwidacją Muzeum Narodowego (pod pozorem braku pieniędzy). Takie postępowanie nie dziwi - przecież rządzące szwabskie hordy potrafiły wyłożyć z budżetu pieniądze na film pornograficzny, więc niech się nikt nie zdziwi, jak wkrótce pojawią się w Polsce państwowe domy rozpusty, które będą dofinansowywane z budżetu. Na pewno taki czyn ani trochę nie byłby sprzeczny z polityką kulturalną narzucaną Polsce od 2007 roku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 20 paź 2010, 10:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
A SKĄDŻE TO, JAKŻE TO, CZEMU TAK GNA?

Adam Michnik – Smoczy Język polskiej polityki, nazwał kiedyś Kiszczaka człowiekiem honoru. Nobilitując zabójcę księdza Popiełuszki nadał odznaczenia honorowe całemu środowisku aparatu przemocy i terroru komunistycznego państwa. Od tej chwili mogli się poczuć bezkarnie. I poczuli się bezkarnie. Ze związków kryminalistów chowu ubeckiego i degeneratów z blokowisk narodziły się polskie grupy przestępcze początku lat dziewięćdziesiątych. Dziękujemy wieszczu!

Jednolita, skorumpowana masa, obejmująca również służbę więzienną, policję, prokuratury, sądy, słowem: cały niemalże ówczesny wymiar sprawiedliwości (nieuwikłane wyjątki potwierdzają regułę) rządziła niepodzielnie całym światem politycznym i gospodarczym dekady po bardzo umownym odzyskaniu wolności.

To wszystko przy pieniu mediów, że „mafii nie ma”, a największym polskim zmartwieniem jest odradzanie się myśli niepodległościowej.

Fałsz polegał na tym, że odrodzenie się tej myśli groziło im, ale nie Polakom.

Asy polskiego dziennikarstwa zdobywały polityczne szlify na imprezach u Baranin, Kaszanek i Baleronów, opłacani jeśli nie w gotówce, to w koniakach, bo taniej.

Słusznie pisze pan poseł Dorn o „brudnej wspólnocie”; wypada tylko bliżej przyjrzeć się owemu brudowi, bo brud brudowi nierówny.

Brudna wspólnota, czy też koalicja strachu, jeśli czegoś boi się szczególnie to normalności. Normalności rozumianej jako s a m o d z i e l n e osiąganie pozycji społecznej w konkurencji na wolnym rynku. A jeśli nie do końca wolnym, to przynajmniej nie rozróżniającym „resortu”.

Każdy, kto nie dostrzegał istnienia tego brudu – spoiwa całej postpeerelowskiej rzeczywistości nie miał szans na zaistnienie albo na przetrwanie w polityce.

Skrytobójstwa są powszechnością w neopeerelu tak jak były nim w peerelu właściwym. Michał Falzmann, Walerian Pańko, Marek Karp (posiadacz wiedzy o wspólnych związkach polskich prokuratorów i gangsterów z oficerami GRU), Marek Papała, Grzegorz Michniewicz.

Niekiedy „wróg ludu” mógł liczyć na łaskawą nagrodę w postaci pozostawienia życia i odarcia z godności, jak Romuald Szeremietiew.

Czasami jednak plenił się tak obficie, że trzeba było mordować samolotami.

Dzisiejszy mord jest pierwszym w nowej, ludowej serii.

Jest ich, potencjalnych zabójców, byłych milicjantów, UB-eków – przekonanych, że wszystko co wiąże się z obozem niepodległościowym stanowi dla nich śmiertelne zagrożenie, tysiące.

Są uzbrojeni, bo każdy ubek pozostawił sobie broń, a jeśli nie to bez trudu uzyskał na nią pozwolenie.

Są przekonani, że obóz niepodległościowy dowolnego nurtu stanowi dla nich zagrożenie, i są przekonani słusznie.

Obóz niepodległościowy (każdego nurtu) musi rozliczyć komunizm, bo ten rak jest zabójczy.

Dlatego nie dziwię się łódzkiemu morderstwu politycznemu.

Elektorat siły założonej i kierowanej przez dzielnych sowieckich wywiadowców z WSI musiał tak zadziałać i będzie tak działał nadal – WPROST mobilizowany do zbrodni ustami Kuców, Wajdów, Niesiołowskich i całego tego postsowieckiego marginesu.

Pretekstem do użycia siły, powodem do zbrodni, będzie dla nich wszystko,co kojarzy się z przyszłym sądem. Krzyż, orzeł w koronie, modlitwa, Wawel. Boją się tego. Odziedziczyli to po przodkach odsiadujących wyroki w przedwojennych, polskich zakładach karnych.

W grupie, zwłaszcza wobec samotnych, niespodziewających się ataku, zachowają się tak jak kryminalni, którzy dopadną znienawidzonego klawisza, prokuratora, sędziego podczas więziennego buntu.

Bo żyjemy od 65 lat w sytuacji buntu kryminalistów.

To wycie o zrównaniu krytyki postępowania z obelgą wobec osoby, modlitwy z kopem w twarz, bukietu kwiatów ze strzałem z Waltera, to typowe dla komunistycznych i nazistowskich oprawców „pójście w zaparte”.

I zachęta do dalszych zbrodni, przy apelach o „uspokojenie nastrojów” kierowanych do potencjalnych ofiar.

Kiedyś pretekstem była wkurzająca jarmułka i broda (stres wystarczający, by donieść Gestapo) albo czyste panokcie i zegarek (zagrożenie cięzką nerwicą usprawiedliwiające doniesienie do NKWD)

...

Naczytałem się dzisiaj tony głupot, które noszą dumne miana „analiz socjologicznych”, „politologicznych”.

Mądre to tak, jak rozważania, czy partia Bieruta pójdzie na kompromis z „Partią z Lasu”, albo zawodzenia, że „Zaplute Karły” wykorzystują proces szesnastu politycznie.

Lub apele, by przejść nad śmiercią kilkudziesięciu tysięcy polskich żołnierzy podziemia do porządku dziennego, dla wyższego dobra jakim jest komunistyczny raj.

Każdy głupi widzi, że się nie opłaca.

Putinowska Polska będzie tak samo ponurym krajem jak Polska peerelowska. Ból większy, bo wielu z nas otarło się o normalność – rana będzie świeża.

Kto rok temu twierdził, że istnieje w Polsce jakiś dwubiegunowy układ, był ślepy; kto twierdzi tak dzisiaj jest nieuczciwy albo głupi.

Ale uspokajam nerwy: nie będziemy strzelać w odwecie. Tak jak od wieków: sąd, wyrok, resocjalizacja. I modlitwa. I tą ostatnią się sowieciarze udusicie. Nie wy pierwsi w historii, bo przy modlitwie rakieta jądrowa to pikuś.

http://hekatonchejres.salon24.pl/240936 ... mu-tak-gna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z Polską
PostNapisane: 20 paź 2010, 18:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/38376

Autor proponuje, by tak jak w czasach hitlerowskiej okupacji Polacy założyli własne, podziemne i niezależne o rządzącej bolszewii państwo.

Kopia artykułu:

Odpowiedź na polityczny mord
avatar użytkownika RebeliantkaRebeliantka, śr., 20/10/2010 - 12:47
Nie wiem, czy to morderstwo jest skutkiem nakręcania spirali nienawiści, czy kolejnym elementem mającym nienawiść potęgować. Nie wiem, czy Ryszard Cyba to opętany samotnik, czy wynajęty cyngiel.
Wiem za to coś innego.
W Polsce, katolickiej Polsce z najpiękniejszymi tradycjami walki o chrześcijańską Europę, wdrożono na naszych oczach przemyślany proces unicestwiania wartości. Podżeganie do zbrodni, totalne kłamstwo i manipulacje w mediach, opluwanie przeciwników politycznych i katolików, odbieranie godności ludziom, otwarta grabież majątku należącego do narodu rzekomo w imię jego interesów, zaprzeczanie faktom historycznym, antywychowanie w szkołach - oto z czym mamy do czynienia na co dzień.
To nie już tylko rywalizacja polityczna.
To walka z narodem i jego historycznymi i religijnymi tradycjami. To walka z katolicką Polską.
Polacy do Kościoła. Bez Pana Boga nie wygramy ze zbrodniarzami i ich mocodawcami.
Co robić ponadto?
Budować podziemne państwo i gospodarkę alternatywną.
Każda inicjatywa samoorganizacji społeczeństwa jest na wagę złota.
W oficjalnym obiegu nie ma na kogo liczyć. Albo głupcy, albo tchórze, albo sprzedajni funkcjonariusze w służbie szatańskiej mafii.
Zakładajmy własne media, tajną policję narodową, tajne banki i nieoficjalne kasy zapomogowo-pożyczkowe, własne sądownictwo, własne ośrodki naukowe, komplety nauczania dla młodzieży, grupy samopomocy w różnych sprawach.
Skończyć z tą państwową fikcją.
Hołota, która opanowała państwo i media się nie zmieni.
Dość iluzji.
Rebeliantka - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /