Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 397 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 25 wrz 2015, 07:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30908
Przypadek Jana Tomasza Grossa

Kiedy Jan Tomasz Gross pisał swoją książkę „Sąsiedzi”, wszyscy historycy wiedzieli, że jest ona napisana poza wszelkimi regułami rządzącymi pracami naukowymi. Tłumaczono, że jest to pewna projekcja postmodernistyczna i że Gross uczynił dobrze, bo książka wywołała „bardzo potrzebną” w Polsce dyskusję związaną z rzekomym udziałem Polaków w holokauście. Nie wiem do dziś, na czym miało polegać owo „dobro” wynikające z tak nonszalanckiej publikacji, ale zastanówmy się, co było dalej. Ośmielony poparciem polskich mediów i amerykańskich kół propagandowych Gross wydawał kolejne publikacje, coraz bardziej atakujące Polskę i Polaków. Doszedł już do totalnego absurdu, gdy w „Złotych żniwach” opisał niewyobrażalny rabunek, jakiego mieli się dopuścić Polacy na swoich żydowskich ofiarach. Winni mieli być wszyscy: od zwykłych chłopów począwszy, a na biskupach kończąc. W międzyczasie ten „historyk-skandalista” otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej z rąk prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. I tak Rzeczpospolita rękami swoich władz nagrodziła człowieka, który zarabia pieniądze na niszczeniu wizerunku Polski.

Ośmielony takim stanem rzeczy Gross w czasie trwającego obecnie kryzysu imigracyjnego zaatakował jeszcze mocniej. Stwierdził, że Polacy dlatego nie chcą przyjmować islamskich uchodźców, że w przeciwieństwie do Niemców nie rozliczyli się ze swojej wojennej przeszłości. Uznał, że w czasie wojny zabiliśmy więcej Żydów niż Niemców i że ta świadomość generuje w nas współczesne postawy antysemickie i islamofobiczne.

Z tego wszystkiego płyną wręcz tragiczne wnioski dla nas. Otóż stosunek do Grossa polskich mediów i elit politycznych doskonale świadczy o stanie naszej warstwy przywódczej, o jej kondycji moralnej i intelektualnej. Po drugie, z najnowszych wypowiedzi przyjaciela Adama Michnika możemy wywnioskować, o co tak naprawdę chodziło w pseudohistorycznej nagonce związanej z Jedwabnem, pogromem kieleckim itd. Wielu myślało, że celem jest proste dążenie do wymuszenia odszkodowań. Wydaje się jednak, że może tu chodzić o ważniejszy cel: o kwestie kulturowo-ideologiczne. Wmówienie winy Polakom musiało wywoływać kompleksy, narodową traumę kulturową, na bazie której można by o wiele łatwiej stworzyć społeczeństwo multikulturalne. Niemcy noszący na sobie piętno drugowojennych zbrodni okazali się o wiele bardziej skłonni wejść w budowę multikulturalnego projektu państwa wielonarodowego. Wszelki opór musiałby bowiem u nich rodzić skojarzenia z czasami II wojny. Opór Polaków miałoby rozerwać wmówienie nam współwiny za holokaust. Oczywiście w takim projekcie propagandowym uczestniczył nie tylko sam Gross, ale cały świat lewicowo-liberalnej elity w naszym kraju.

Patrząc zatem na wojnę kulturową, która dokonuje się w naszej Ojczyźnie, również na gwałt, jaki zadawany jest nauczaniu historii ojczystej (także w szkołach), musimy domagać się, by nowa polityka w tym zakresie po październikowych wyborach miała zupełnie odmienny wymiar. Walka o prawdę historyczną jest w dużej mierze również walką o przyszłość polskiego państwa i polskiego narodu.

Wpis dostępny na blogAiD.

Prof. Mieczysław Ryba

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... rossa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 26 wrz 2015, 06:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30908
Gross – oszczerca z polskim orderem

Dzisiaj na słowa Grossa widowiskowo oburzają się nawet jego wieloletni chwalcy, ale nie zmienia to ani na jotę nurtu prowadzonej przeciwko Polsce brudnej kampanii, której kolejna fala rozlała się po świecie.

Niemal dwie dekady temu, w kwietniu 1996 roku symbolicznie rozpoczął się atak na Polskę ze strony „Przedsiębiorstwa Holokaust”. Izrael Singer, przez szereg lat sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów oświadczył, że jeśli Polska nie spełni majątkowych roszczeń jego środowiska, będzie „atakowana i upokarzana na arenie międzynarodowej”. Sam Singer został później zdymisjonowany za defraudacje, ale jego groźba pozostała w mocy. Raz za razem, ze strony międzynarodowych mediów i eksponowanych figur słyszymy więc o „polskich obozach koncentracyjnych”, współwinie za Holokaust, nietolerancji, ksenofobii i toczących nasz naród rozmaitych paskudnych przypadłościach.

Na czołowego stręczyciela polskiego wstydu wytypowany został zrządzeniem nieznanej opaczności Jan Tomasz Gross, socjolog z równie zagadkowych przyczyn występujący też jako autorytet w dziedzinach historii i etyki zbiorowej. Choć nie prowadził rzetelnych badań mogących ukazać rzeczywiste tło i skalę problemów, o których pisał w kolejnych książkach, od lat licytuje się sam ze sobą na rzucane pod adresem Polaków coraz to poważniejsze oskarżenia. Swobodnie rzuca przy tym wziętymi wprost z sufitu liczbami, ku uciesze dekonstruktorów narodowych "mitów".

Performer ów znajduje za każdym razem celebryckie grono admiratorów. Chociaż co rusz zdają się oni protekcjonalnie poklepywać go po ramieniu i mówić z rubasznym śmiechem: „No, teraz Janek to przesadziłeś”, przecież jednak nie odsyłają go wraz z owymi bredniami na księżyc, gdzie właściwe miejsce dla Grossowych fantazji. Ba, uwiarygadniają je zapraszając do płomiennych dysput ich autora, potrafią rozprawiać o nich z pełną powagą i kolportować je w świat. Kłamstwa, choć wielokrotnie już obalone przez prawdziwych historyków, ale wciąż po stokroć powtarzane, stają się więc oficjalną „prawdą” celebrowaną od święta, choćby w Jedwabnem (przy uroczystej asyście reprezentantów państwa i Kościoła), zaś na co dzień, systematycznie, na łamach mediów miejscowych i zagranicznych.

Skoro ten sposób sprawdza się doskonale, dlaczego nie użyć go znowu? Tak się akurat złożyło, że kolejny performance Grossa przypadł na okres przygotowań do unijnych szczytów mających zdecydować o nowym społecznym eksperymencie – przymusowym imporcie przez kraje eurosojuzu wielotysięcznych, egzotycznych rzesz nowych klientów opieki społecznej – w sile wieku, pełnosprawnych, przeważnie płci męskiej. Nieskorych do pracy, za to chętnie wyciągających ręce po dżizję, czyli podatek, który wypłaci im z własnej woli w postaci sowitych świadczeń socjalnych „niewierna” Europa, zanim w końcu podłoży głowę pod islamski topór. Znów usłyszeliśmy zatem przy tej okazji tak dobrze znany Grossowy motyw o naszym morderczym antysemityzmie i braku współczucia dla żydowskich ofiar.

Przeciw, a nawet za!
Żeby uzyskać należyty efekt, performer musi eskalować napięcie, przykłada więc Polakom z coraz grubszej armaty. Jego wyrażone na łamach dziennika „Die Welt”, w kontekście sporu o imigrantów stwierdzenie, że nasi rodacy mieli w czasie wojny wymordować więcej Żydów niż Niemców to już potężny kaliber. Znamienne i typowe dla środowiska sprzyjającego autorowi „Sąsiadów” były wypowiedzi uczestników dyskusji zorganizowanej przez „Krytykę Polityczną” po skandalicznym artykule. Jak relacjonuje „Newsweek”, Barbara Engelking, szefująca Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy Polskiej Akademii Nauk orzekła mianowicie, że Gross ma prawdopodobnie rację, twierdząc, iż Polacy zabili w czasie wojny więcej Żydów niż Niemców, ale nie uprawnia to do „uproszczeń, uogólnień i pośpieszności”. „Mamy dług wdzięczności wobec Grossa. Nasze samopoczucie bez niego byłoby z pewnością lepsze, ale dzięki niemu Polska przeżyła najważniejszą po 1989 roku debatę. Przekłuł balon polskiej niewinności” – mówił z kolei Marcin Zaremba. W roli krytyka karkołomnych tez Grossa wystąpił natomiast Aleksander Smolar. Obok słów polemiki określił się on jednak jako wieloletni przyjaciel autora tekstu w „Die Welt” i wyraził swój „szacunek dla tego, co [Gross] zrobił dla oczyszczenia polskiej historii swymi przełomowymi książkami o Jedwabnem”.

Niby więc krytykują, ale zarazem uznają głoszone wcześniej przez Grossa fałszywe tezy. Niby się oburzają, ale równocześnie chwalą, dając pole do kolejnych kalumnii wypowiedzianych w trakcie dyskusji przez „bohatera wieczoru”. Czytamy bowiem dalej w relacji tygodnika: «To, co Polacy zrobili z Żydami jest traumą do dziś. Traumą oczywistą, bo ludzi nie wolno zabijać» - mówił Gross i dodał: - «To jest historia potworna. Zabijanie Żydów było w Polsce publicznym procesem przy poklasku społeczności. Nie trzeba być bezpośrednim mordercą, wystarczy obecność i aprobata dla zabijania».

Niech przemówi Gross
„W Ameryce zajmowanie się Holocaustem przynosi świetne pieniądze. A jeśli jeszcze dostarczysz «dowody» potwierdzające, że Polacy to obrzydliwi antysemici, to wtedy masz gwarancję, że ogłoszą Cię tu bohaterem” – mówił prof. Norman Finkelstein, autor „Przedsiębiorstwa Holokaust”. Kolejne paszkwile wychodzące spod ręki Grossa pisane są bowiem, owszem, na użytek pedagogiki wstydu, jakiej jesteśmy poddawani w Polsce przez okres III RP, jednak przede wszystkim z myślą o czytelniku międzynarodowym, który ma blade pojęcie o realiach wojennej historii w Europie Środkowej. Wystarczy, że przyswoi on sobie powtarzaną po wielokroć pojęciową zbitkę: Polak-katolik-morderca Żydów. Wiarygodności „ustaleniom” Grossa dodawać ma przekaz, że jest on Polakiem (to daleko idące niedopowiedzenie) oraz fakt, że jego książki publikuje na tutejszym rynku wydawnictwo nazywane wciąż katolickim (Znak). W polskich realiach by poznać „metodologię” Grossa niepotrzebne są drobiazgowe studia. Wystarczy po prostu pozwolić mu mówić.

No właśnie, jakież to „oczyszczenie polskiej historii” zafundował nam autor tak głośnych w świecie „Strachu” czy „Złotych żniw”? Finkelstein nazwał „Sąsiadów” książką „wielkości komiksu i o takiej mniej więcej wartości intelektualnej”, zaś ks. prof. Waldemar Chrostowski stwierdził: „używanie słowa «prawda» w kontekście nawiązywania do Grossa jest obraźliwe dla pojęcia prawdy” zapewne z powodu specyficznego warsztatu stosowanego przez bohatera warszawskich i nowojorskich salonów. Ten ostatni już w latach 70. formułował kuriozalne, ahistoryczne tezy dotyczące Polski z czasów niemieckiej okupacji. W książce Polish Society under German Occupation Gross przekonywał, iż „Polacy cieszyli się większą wolnością w okresie 1939-1944 niż w ciągu całego stulecia”. Wielość struktur konspiracyjnych w okupowanej Polsce przypisywał „swobodzie politycznej” funkcjonującej rzekomo na terenie Generalnej Guberni. „Trudno przypuścić, by podziemne organizacje mogły powstać i istnieć w takiej liczbie, gdyby było inaczej” - pisał.

„Udział Polaków-katolików w prześladowaniu i mordowaniu współobywateli Żydów był zjawiskiem rozpowszechnionym na terenie całego kraju.” (…) „Zabijanie Żydów w Polsce po wojnie nie było traktowane jako zbrodnia, lecz raczej jako forma kontroli społecznej w obronie wspólnych interesów. Zabójcy Żydów nie podlegali ostracyzmowi ze strony społeczności lokalnej” – czytamy z kolei w „Strachu”.

Tropiciel cmentarnych hien
Klasyczną manipulacją w stylu Radia Erewań popisał się Gross również w „Złotych żniwach” traktujących o Polakach-katolikach-hienach cmentarnych, okradających ciała ofiar Holokaustu z kosztowności. Przez cały „esej” przewija się motyw okładkowej fotografii mającej ukazywać naszych rodaków-złodziei ujętych przez wojsko na terenie obozu w Treblince. Jak ustalili dziennikarze „Rzeczypospolitej”, zdjęcie owo przedstawia w rzeczywistości ludzi zmobilizowanych przez dróżnika Lucjana Sikorę do uporządkowania rozrzuconych po obozie szczątków, a nie przyłapanych na kradzieży „żydowskich zębów i pierścionków”, co wielokrotnie wmawiał czytelnikom Gross i akompaniująca mu „Gazeta Wyborcza”. Według kierownika obozowego muzeum, autor „Złotych żniw” w Treblince był, o zdjęcie pytał, ale nawet go nie obejrzał i nie interesowały go inne wersje zdarzeń niż ta, którą ostatecznie opisał.

Dzisiaj na słowa Grossa oburzają się nawet jego wieloletni chwalcy, ale nie zmienia to ani na jotę nurtu prowadzonej przeciwko Polsce brudnej kampanii, której kolejna fala rozlała się po świecie. Oprócz sądowych pozwów kierowanych przeciwko oszczercy należy zadbać o odebranie mu nadanego przez Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP. Trzeba protestować przeciwko rozsiewanym w zagranicznych mediach fałszom, ale na własnym podwórku Polacy muszą posprzątać sami.

Roman Motoła

http://www.pch24.pl/gross---oszczerca-z ... 391,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 28 wrz 2015, 12:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 28 wrz 2015, 14:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2015/09/27/artur-zukow-279/

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 04 paź 2015, 09:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30908
Antypolonizm wyssali z mlekiem matek

Ostatnią dziką nagonkę środowisk żydowskich na Polskę zwieńczył zawodowy łgarz Tomasz Gross pędząc do niemieckiego „Die Welt” gdzie stwierdził między innymi: "W tym przypadku historia nie jest żadną metaforą. Wręcz przeciwnie: korzenie postawy wschodniej Europy, która teraz pokazuje swoje ohydne oblicze, biorą się bezpośrednio z drugiej wojny światowej i z czasów tuż po jej zakończeniu. Polacy byli nie bez racji dumni z oporu, jaki stawiali nazistowskim okupantom, ale faktycznie podczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców."
Oczywiście nie mogło zabraknąć komplementów kierowanych w kierunku Niemców - kat płaci, a więc i od ofiary wymaga. Dlatego też Gross dodaje: "Był to długi i trudny proces, ale niemieckie społeczeństwo, które było świadome swoich historycznych zbrodni, nauczyło się stawiać czoło moralnym i politycznym wyzwaniom, jakim jest też obecny napływ uchodźców. Kanclerz Angela Merkel w kryzysowym momencie wykazała się swego rodzaju przywództwem, które powinno zawstydzić wszystkich wschodnioeuropejskich polityków".
Zacznijmy od tego, że Gross wbrew temu jak sądzi wiele osób nie jest historykiem, ale publicystą, który studiował fizykę na Uniwersytecie Warszawskim. Choć nazywany jest „historykiem Holokaustu” jest, co najwyżej domorosłym historykiem zatrudnionym przez „Przedsiębiorstwo Holokaust” chcące wyłudzić od Polski 65 mld dolarów.

Dlatego trzeba Grossowi po raz kolejny przypomnieć, dlaczego Hannach Arendt, wielka żydowska myślicielka XX w. nazywana „sumieniem narodu żydowskiego” pisała w swojej książce „Eichmann w Jerozolimie”: Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej historii.
Taka jest prawda. Po niemieckich ludobójcach najwięcej żydowskich ofiar na sumieniu mają sami Żydzi. "Judenraty i policja żydowska ochoczo uczestniczyli w okradaniu oraz wysyłce swoich współbraci do gazu i bez ich udziału niemożliwe byłoby dokonanie zbrodni ludobójstwa na tak wielką skalę."
Na tym tle wyraźnie widzimy jak małym i nikczemnym człowiekiem jest Gross. Jego kłamliwe książki i tourne, jakie odbywał po Polsce w asyście Michnika mają jeszcze inne podłoże. Gross spłaca w ten sposób dług tak zwanym komandosom z marca 68 roku, na których wraz ze swoją żoną, Irena Grudzińską donosili podczas przesłuchań przeprowadzanych przez SB. Książki, „Sąsiedzi” „Strach” oraz „Złote Żniwa” napisane do spółki z żoną to nie tylko paszkwile napisane na obstalunek „Przedsiębiorstwa Holokaust”, ale także swoiste zadośćuczynienie pary kapusiów za winy, jakich dopuścili się w 1968 roku wobec żydowskich trockistów walczących w PRL o władze w wojnie frakcyjnej „Chamów” z „Żydami”. Gross jest człowiekiem nikczemnym oraz śmierdzącym obrzydliwym tchórzem o moralności alfonsa. Już dawno polskie państwo powinno wytoczyć mu proces za szkalowanie narodu polskiego oraz uznać za personę non grata, która nie ma prawa wjazdu na terytorium Rzeczpospolitej.
Korzystając z usług Grossa państwo niemieckie w sposób dobitny ukazuje nam po raz kolejny jak „stawia czoło moralnym i politycznym wyzwaniom” organizując współczesny – tym razem antypolski Judenrat z Grossem w jego składzie.

http://kokos.salon24.pl/671183,antypolo ... kiem-matek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 08 paź 2015, 13:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.pch24.pl/polacy-to-mordercy- ... 648,i.html

Żydowskie polakożerstwo już dawno przekroczyło w swych kłamstwach granice absurdu. Dowodzi to żydowskiej, bezinteresownej nienawiści do Polaków, i tłumaczy, dlaczego żydzi tak chętnie brali w ludobójstwie Polaków podczas II wojny światowej i zaraz po niej. Dziś też nas mordują, ale metodą informacyjno-ekonomiczną. Korzystają z faktu, że wytępili nasze elity i nie pozwalają, by narodziły się nowe.

Kopia artykułu:

Polacy to mordercy Żydów i właściciele niewolników – uważa tegoroczna laureatka nagrody NIKE
Data publikacji: 2015-10-08 10:00
Data aktualizacji: 2015-10-08 13:08:00

Obrazek
Simona Supino / Forum


Zdaniem tegorocznej laureatki Nagrody Literackiej „Nike”, Olgi Tokarczuk, Polacy zafałszowali własną historię. Pisarka poddaje w wątpliwość tolerancyjny charakter I Rzeczpospolitej. Jej zdaniem Polacy byli kolonizatorami, „większością, która tłumiła mniejszość”, właścicielami niewolników i mordercami Żydów.

„Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk zostały nagrodzony w tym roku Nagrodą Literacką „Nike”. Książka opowiada o losach Jakuba Franka, żyjącego w XVIII wieku polskiego Żyda z Podola, twórcy judaistycznej sekty frankistów. Taka tematyka stała się doskonałą okazją dla pani Tokarczuk, by wygarnąć Polakom. Istnieje także dodatkowy kontekst – sceptycyzm wobec przyjmowania imigrantów.

- Zaczynam myśleć, że my śniliśmy własną historię. Wymyśliliśmy sobie historię Polski, jako kraju niezwykle tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. (…) Ale kiedy przyszedł test, okazuje się, że nie jesteśmy w stanie zdać tego egzaminu - powiedziała Tokarczuk w programie „Minęła dwudziesta” TVP Info.

- Trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów – stwierdziła pisarka.

Warto zwrócić uwagę, że tezy pani Tokarczuk nie są oryginalne, a podobnych ataków na Polaków dopuszcza się inny „twórca” hołubiony przez to samo lewicowo-liberalne środowisko – Jan Tomasz Gross. Amerykański historyk żydowskiego pochodzenia stwierdził niedawno, że w trakcie II Wojny Światowej Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców. Gross został za swoje słowa skrytykowany nawet przez środowisko „Gazety Wyborczej”, widać więc, że pani Tokarczuk siląca się na wielkie historyczne analizy nie wyciągnęła wniosków ze sprawy swojego starszego, ideowego towarzysza.

Za książkę pt. „Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka” Jan Tomasz Gross został w 2001 roku finalistą konkursu Literackiej Nagrody „Nike”.

Wedle ukraińskiej wersji Wikipedii pani Tokarczuk ma ukraińskie pochodzenie. Wikipedia polskojęzyczna o tym nie wspomina.

Źródło: tvp.info
MWł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 08 paź 2015, 15:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 01 gru 2015, 10:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=84288&utm_sour ... medium=rss

Działalność polakożerczych i antyludzkich organizacji winna być w Polsce zakazana.

Kopia artykułu:

Wrocław okrzyknięty stolicą rasizmu. Dowód? Plakat z podobizną rotmistrza Pileckiego…
Aktualizacja: 2015-11-30 10:37 am

W sieci pojawił się filmik ukazujący Wrocław jako miasto pełne faszystów i nazistów terroryzujących ulice. Jednym z dowodów na to jest m. in upamiętnienie przez kibiców… rotmistrza Pileckiego.

Obrazek
foto: youtube.com


„Centrum Postaw Antyrasistowskich ma zaszczyt przedstawić krótki film oficjalnie promujący Europejska Stolica Kultury 2016 pt. wspaniałe życie we Wrocławiu!” – czytamy w zapowiedzi materiału. Filmik odwołuje się do oficjalnych materiałów Europejskiej Stolicy Kultury. Na poparcie tezy o „brunatnym Wrocławiu” wykorzystano m. in. zdjęcia z protestów przeciwko działaczom komunistycznej bezpieki takich jak major-profesor Zygmunt Bauman, oraz akcji upamiętniających bohaterów walczących z komunizmem jak i nazizmem. W materiale pojawiają się hasła typu: „polscy faszyści terroryzują wrocławskie społeczeństwo obywatelskie”.
Dowodem na „faszystowskie oblicze” miasta stały się także obrazki z trybun piłkarskich, na których upamiętniono rotmistrza Witolda Pileckiego. Wrocław zdaniem twórców filmiku na wieloletnie tradycje ataków na mniejszości narodowe i imigrantów.
Do sprawy odniosło się m. in. biuro Europejskiej Stolicy Kultury, Wrocław 2016: „W porozumieniu z naszym działem prawnym zarówno jako biuro Europejskiej Stolicy Kultury, Wrocław 2016, jak i osoby prywatne podjęliśmy interwencję w celu natychmiastowego zablokowania i usunięcia tego skandalicznego materiału z serwisów Youtube, Facebook i Twitter”.
– Poprosiliśmy wszystkie portale internetowe, na których został opublikowany film, o jego natychmiastowe usunięcie. Na filmie pojawia się bezprawnie logotyp Europejskiej Stolicy Kultury, który jest znakiem prawnie chronionym. Film ten przedstawia w bardzo negatywny i tendencyjny sposób Wrocław i jego mieszkańców – informuje Barbara Zielińska-Mordarska, dyrektor wydziału komunikacji społecznej urzędu miejskiego Wrocławia.
Film wciąż jednak jest dostępny w internecie.

Źródło: niezalezna.pl

luk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 01 gru 2015, 11:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Działalność polakożerczych i antyludzkich organizacji winna być w Polsce zakazana.


Popieram.

Prezydent Duda powinien wprowadzić zakaz działalności wszelakim skrajnie antypolskim organizacjom, w pierwszej kolejności zamykając Gazetę Wyborczą. Gdybym był prezydentem, to bez wahania dla przykładu zdelegalizowałbym KOD (Komitet Obrony Demokracji), ażeby inni nie mieli czelności tworzyć takie antypolskie twory, które działają na szkodę Polski. W Konstytucji powinien znaleźć się zapis o zakazie działalności takich organizacji. Tylko że jak do władzy dojdzie kolejna hydra III RP np. Nowoczesna lub partia Zandberga :mrgreen: , to zaraz wykorzystają ten zapis do zdelegalizowania organizacji patriotycznych i narodowych, uznając je za organizacje o podłożu faszystowskim lub rasistowskim ... Trzeba więc tak zadziałać, aby te hydry nie mogły się odrodzić. Inaczej będą to tylko działania połowiczne, które nie przyniosą spodziewanych efektów.

Marszałek Piłsudski wiedziałby co z tymi organizacjami zrobić.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 01 gru 2015, 12:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Marszałek Piłsudski wiedziałby co z tymi organizacjami zrobić.


Wczasy w Berezie Kartuskiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 24 lut 2016, 23:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30908
Zabrać zdrajcy order

„Gazeta Wyborcza” próbuje wyperswadować prezydentowi Andrzejowi Dudzie zamiar pozbawienia Tomasza Grossa, Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP przyznanego mu w 1996 roku przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Paweł Wroński - jak to ma w zwyczaju - pokrętnie pyta:„Konsultacje powinny objąć także zasadnicze pytanie: czy ta decyzja będzie formą ukarania prof. Jana T. Grossa, czy też jej skutkiem będzie ośmieszenie Polski?”

Odpowiem pytaniem na pytanie. Co bardziej ośmiesza Polskę? Odebranie odznaczenia antypolskiemu kłamcy i oszczercy czy zgoda, aby osoba szkalująca Polskę na arenie międzynarodowej paradowała z orderami nadanymi przez Rzeczpospolitą? A teraz kolejny argument przemawiający zdaniem Wrońskiego za pozostawieniem Grossa w spokoju: „Jego największą zasługą było otwarcie kopniakiem drzwi, czyli przypomnienie o zbrodniach na Żydach popełnionych polskimi rękami na Podlasiu. Publikacja stała się początkiem dyskusji, która przeorała polską świadomość”.
Ja myślę, że największą zasługą Grossa dla środowiska „Gazety Wyborczej” było zupełnie coś innego. On kopniakiem próbował zamknąć drzwi, za którymi znajdowała się zbrodnicza przeszłość i antypolska działalność zdrajców Polski typu Stefan Michnik czy Bolesław Gebert – tak niewygodna dla środowiska z ulicy Czerskiej. Jak to robił? W „Upiornej dekadzie” pisał: „Komuniści pochodzenia żydowskiego pracowali w bezpieczeństwie, jako komuniści, a nie, jako Żydzi”
Oto odkrycie godne Nobla. Tylko, dlaczego Gross nigdy nie poszedł dalej tym tropem i nie napisał, że szmalcownicy pochodzenia polskiego denuncjowali Żydów, jako szmalcownicy, a nie, jako Polacy? Posługując się tą logiką Polakami można nazywać tylko kierownictwo i żołnierzy Armii Krajowej, którzy tych szmalcowników likwidowali.

W 2001 roku prof. Jerzy Robert Nowak napisał książkę „100 kłamstw J.T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem”, w której dosłownie zmasakrował nie tylko „historyczny warsztat” Grossa, ale przede wszystkim antypolskie intencje autora. Wroński i to potrafi usprawiedliwić pisząc: „Gross pełni jednak ważną funkcję w naszej polskiej dyskusji tożsamościowej. Można go porównać do termometru. To prawda, pomiar bywa niedokładny, zwiastuje jednak gorączkę w przypadku, gdy my bardzo chcielibyśmy, aby w ogóle nie było choroby”.
Czy na niedokładność termometru zrzuci też szanowny redaktor słowa Grossa o tym, że „w czasie okupacji Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”?
Redaktorze Wroński - ja jednak jestem odmiennego zdania i skomplementuję Grossa. On, jako termometr jest wręcz perfekcyjnie dokładny. Zgodnie z obstalunkiem „Przedsiębiorstwa Holokaust” został tak skonstruowany i zaprogramowany, aby Żydzi mieli zawsze 36,6, a Polakom nie schodziło poniżej 40 stopni i taki pomiar od wielu lat obowiązuje. Tekst Wrońskiego kończy się słowami: "Nie przesądzam decyzji prezydenta Dudy. Wywierana jest na niego mocna presja ze strony własnego zaplecza politycznego i środowisk "patriotycznych". Z punktu widzenia polityka to rzeczywiście wielka pokusa, aby z odebrania odznaczenia Janowi T. Grossowi uczynić symbol. Ogłosić koniec "pedagogiki wstydu" i stanąć na czele obrońców "Polski bezgrzesznej" - by tworzyć nowy model polityki historycznej. W tej wizji Polska będzie heroiczną ofiarą, a wszelkie rysy na tym wizerunku będą wypierane ze społecznej świadomości. I cóż z tego, że będzie to obraz zakłamany?"
Z tego epilogu wyłania nam się ukryta między wierszami „prawda” Michnika i s-ki mówiąca, że obowiązywać ma po wszech czasy wersja o jednej tylko „bezgrzesznej” nacji i jedynej w dziejach ludzkości „heroicznej ofierze”. Swój artykuł Paweł Wroński zatytułował „Zabrać „zdrajcy” order?, co tylko na pierwszy rzut oka wygląda jak mój tytuł. Nie, nie dokonałem plagiatu. Bez znaku zapytania i wzięcia zdrajcy w cudzysłów jest to coś zupełnie innego, pod czym – wierzę – podpisałyby się miliony moich rodaków.

http://kokos.salon24.pl/698298,zabrac-zdrajcy-order


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 25 lut 2016, 03:57 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Asindziej napisał(a):
Coltrane napisał(a):
Marszałek Piłsudski wiedziałby co z tymi organizacjami zrobić.


Wczasy w Berezie Kartuskiej.
lepiej w kamieniołomach ,by łupali kamień na nasze Polskie Drogi :)drogi,ktore tak zaniedbali przez ostatnie 8 lat
Dobrego,Nowego Dnia :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 25 lut 2016, 04:03 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
super wiadomość TU :
To byłaby wspaniała wiadomość."
Nie będzie Michnik (Szechter) pluł nam więcej w w twarz ... "Wyborcza" na sprzedaż"Czy Kaczyński zwolni Michnika?"http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=2199&start=15#69085
czekam z utęsknieniem na Ten Dzień...
pozdr :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 09 lip 2016, 12:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30908
Jonny Daniels, szef Fundacji Holocaustu : Polska jest dziś najbardziej przyjaznym dla żydów miejscem do życia. A wszystko dzięki postawie polskiego rządu...

Polska dla Żydów jest dziś jednym z najbezpieczniejszych krajów Europy - powiedział Jonny Daniels, szef Fundacji Holocaustu cytowany przez portal www.algemainer.com. Ciekawe jak zareaguje na to "Gazeta Wyborcza" i inne "polskie" media, które na każdym kroku widzą faszytów?

Daniels powiedział: W Polsce Żydzi czują się zupełnie inaczej niż w Paryżu, Brukseli i Berlinie, gdzie nie można czuć się bezpiecznym chodząc w jarmułce - stwierdził Jonny Daniels, dyrektor Fundacji Holokaust. Idalej: "Podczas uroczystości z okazji rocznicy powstania w getcie warszawskim zorganizowanej przez największe organizacje żydowskie w Polsce po raz pierwszy w historii prezydent i premier Polski byli obecni. Andrzej Duda to pierwszy prezydent, który odwiedził pomnik na cmentarzu żydowskim w Warszawie".

Daniels podkreślił także znaczenie wystąpienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Białymstoku, podczas uroczystości upamiętniającej spalenie tamtejszej synagogi.

I taka jest prawda - Polska jest dziś najbardziej racjonalnym, przyjaznym dla człowieka miejscem do życia. A wszysko dzięki postawie polskiego rządu i kultury zwykłego Polaka. Niech Gazeta Wyborcza i inne media, które straszą Zachód antysemityzmem w Polsce zamilczą i przeproszą!!!

za:www.fronda.pl/a/polska-dla-zydo…

https://gloria.tv/article/gGBvAGAj9SAN3DyMFLigrHxTj


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 12 wrz 2016, 09:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30908
Antysemityzm, uprzedzenie czy forma samoobrony?

Poza „Warszawską” nie znam innej znaczącej gazety, która łamiąc poprawność polityczną potrafiłaby tak otwarcie, odważnie i co najważniejsze uczciwie pisać o stosunkach polsko-żydowskich oraz ich historii. Nikt na prawicy nie podejmuje tak często jak nasz tygodnik tego tematu. Zresztą o działaniach żydowskiego lobby nie piszemy tylko w polskim kontekście. Dlatego też oczywistą konsekwencją tej naszej publicystyki było wyciągnięcie przeciwko nam wielkiej i sprawdzonej w okładaniu niepokornych sękatej pały, czyli okrzyczenie nas antysemitami – oczywiście nie podając żadnych przykładów tego rzekomego antysemityzmu. Nie zdziwiło i nie zaskoczyło nas to, że owe dobrze znane już armaty wytoczyli przeciwko nam także ludzie podający się za bojowników działających po tej samej prawicowo-patriotycznej stronie barykady. Nie mam wątpliwości, że zarówno z prawej jak i lewej strony ujawniły się siły, które chcą nas zastraszyć i zamknąć nam usta.

Przyznam szczerze, że mnie samego problem antysemityzmu nurtuje już od bardzo wielu lat i jeszcze w całkiem młodym wieku zastanawiała mnie jedna rzecz, o której tak wtedy jak i dzisiaj nikt nie ma śmiałości głośno powiedzieć. Ja rozumiem, że panuje terror poprawności politycznej i o Żydach można pisać albo dobrze, albo wcale. Jednak pytanie, które krążyło mi po głowie już od bardzo wielu lat, dawniej przecież odważnie padało, tylko, że działo się to w czasach, kiedy ten knebel politycznej poprawności nie był jeszcze tak szczelny i głęboko wciśnięty w gardła polityków, historyków, publicystów i dziennikarzy.

Aby przejść do rzeczy na początek chciałem opowiedzieć Czytelnikom pewną prawdziwą historię. Z przyczyn oczywistych nie padną żadne nazwiska ani nazwy miejscowości. Otóż w mieście „A” mieszka sobie ambitna, wpływowa i zamożna pani „B” z uczęszczającym do gimnazjum synkiem „C”. Synalek jest rozpieszczonym i rozwydrzonym gówniarzem, który uważa, że jest pępkiem tego świata i wszystko mu się należy. W poczuciu całkowitej bezkarności obraża innych uczniów i z pogardą odnosi się do nauczycieli. Jednak dyrektor szkoły na wszystko przymyka oczy i namawia do tego samego całe grono pedagogiczne, ponieważ bardzo wpływowa pani „A” współfinansuje także wycieczki szkolne, dokłada się do wymiany okien i parkietu na sali gimnastycznej. Jednak coraz częściej i głośniej reagują rodzice innych dzieci, którzy codziennie wysłuchują od swoich pociech opowieści o skandalicznym zachowaniu gagatka. Proszą szkołę o rozwiązanie problemu i twierdzą, że ich córki i synowie już dość mają towarzystwa tego młodego panicza, który uważa się za ulepionego z lepszej gliny arystokratę. Żeby nie przedłużać powiem, że młodzian przenoszony jest przez matkę z gimnazjum do gimnazjum, kuratorium bombardowane jest skargami na kolejnych dyrektorów, a wpływowa mamusia za pomocą swoich licznych kontaktów i znajomości uruchamia miejscowe media, które jej rozwydrzoną pociechę przedstawiają, jako ofiarę prymitywnego i zacofanego polskiego motłochu. Kiedy synalek kończy gimnazjum matka wraz z nim przenosi się do dużego miasta "D". Tam jej ukochany syn idzie do liceum i serial się powtarza według znanego już Czytelnikom powyższego scenariusza. Powiem na zakończenie tej historii, że owa mamuśka do dziś winą za wszystko obarcza kolejne szkoły, kuratoria oraz rodziców, którzy mieli to wątpliwe szczęście, że ich dzieci zetknęły się w szkolnych ławach z tym młodym pyszałkowatym chamem. Matce do dziś nawet nie przeszła przez głowę myśl, że cała wina, albo przynajmniej jej spora część może tkwić w jej syneczku.

Chyba każdy już domyśla się, jakie pytanie dotyczące antysemityzmu chodzi mi pogłowie. Najlepiej, jeżeli nie będę formułował go sam, ale, sięgnę do gotowej odpowiedzi udzielonej w wydanej w 1894 roku książce „Historia i przyczyny antysemityzmu” żydowskiego autora, Bernarda Lazare, znanego w tamtych czasach we Francji krytyka literackiego, publicysty i polemisty. Warto zwrócić uwagę na logiczność i oczywistości jego wywodu: Gdyby tę wrogość, a nawet awersję, okazywano jedynie wobec Żydów w jednym czasie i w jednym kraju, byłoby łatwo zdefiniować ograniczone powody tej złości, ale ta rasa, wręcz przeciwnie, była przedmiotem nienawiści dla wszystkich narodów, pośród których się osiedlała. A zatem, skoro wrogowie Żydów należeli do najróżniejszych ras, skoro mieszkali w krajach bardzo od siebie odległych, skoro byli rządzeni bardzo różnymi prawami, zarządzani przez przeciwne zasady, skoro nie mieli ani takich samych zasad moralnych ani zwyczajów, skoro ożywiało ich inne usposobienie, które nie pozwalało im oceniać niczego w taki sam sposób, to dlatego należy stwierdzić, że ogólny powód antysemityzmu zawsze leżał w samym Izraelu, a nie w tych, którzy walczyli z Izraelem.

Już w bliższych nam czasach podobnie na genezę antysemityzmu patrzył zmarły w 1967 r. pochodzący z Pensylwanii w USA prof. Jesse H. Holmes. W swojej pracy, „The American Hebrew” pisał: To wcale może nie być przypadek, że antagonizm skierowany przeciwko Żydom występuje niemal wszędzie na świecie gdzie żyją Żydzi i nie-Żydzi. A skoro Żydzi są wspólnym elementem tej sytuacji, wydaje się prawdopodobne, na pierwszy rzut oka, że powód tego jest w nich, a nie w bardzo różniących się od siebie grupach odczuwających ten antagonizm.

Czy nieuprawnione jest twierdzenie, że wrogi stosunek do Żydów występujący wszędzie tam gdzie się oni osiedlali był uzasadnioną reakcją obronną różnych społeczności i narodów? Bo jak inaczej to wytłumaczyć, jeżeli działo się tak od wieków w wielu miejscach na świecie, pod rożnymi szerokościami geograficznymi i na dodatek w czasach, kiedy nie istniał nie tylko Internet, ale także radio, telewizja i prasa w dzisiejszym rozumieniu tego słowa? Nie można w takim razie mówić o jakimś wielkim międzynarodowym antyżydowskim spisku. Nawet w czasach przed Chrystusem, Żydów oceniano niezwykle negatywnie. Sięgnijmy do Starego Testamentu i „Księgi Estery” przytaczając fragment dekretu króla Persji Artakserksesa: Gdy zapanowałem nad licznymi narodami i gdy podbiłem cały świat nie nadużywając władzy swojej, lecz z łaskawością i łagodnością stale sprawując rządy, chciałem cicho unormować życie podwładnych, królestwo umocnić spokojnie aż po granice i przywrócić wszystkim ludom upragniony pokój. Gdy pytałem moich doradców, jak by to można dokładnie przeprowadzić, Haman, który wyróżniał się przy nas mądrością i niezmiernie przychylnym usposobieniem oraz odznaczał się niezachwianą wiernością, zajmując drugie miejsce w królestwie, wskazał nam, że wmieszał się pomiędzy inne szczepy całego świata pewien naród wrogo usposobiony, który przez swoje prawa sprzeciwia się wszystkim narodom i stale lekceważy zarządzenia królów, tak iż stanowi przeszkodę w rządach nienagannie sprawowanych przez nas nad całością.

Jak widzimy antysemityzm jest przynajmniej tak stary jak Stary Testament. Czy Żydzi nie przypominają do złudzenia owej opisanej przeze mnie na początku matki, która w swojej zaślepionej i chorej miłości nie potrafiła zmierzyć się z prawdą o własnym dziecku? Dlaczego dziś nikt nie ma już odwagi by za Bernardem Lazarem i prof. Jeske H. Holmesem odpowiadać identycznie i logicznie na pytania oraz formułować podobnych opinii, które przecież każdemu myślącemu człowiekowi same powinny przychodzić do głowy? Wiele mówi się dzisiaj o nadchodzącej klęsce wszystkich tych, którzy terroryzują narody polityczną poprawnością. Czy owa klęska dosięgnie też przedstawicieli żydowskiego lobby, które na prawo i lewo wymachuje pałką antysemityzmu tłumiąc wszelką krytykę oraz mówienie prawdy o nich samych, powołując przy tym do życia drapieżny żydowski monopol na cierpienie? Aby uprzedzić zarzuty o „żydożerstwo” od razu mówię, że nie pisałem tego tekstu by usprawiedliwiać pogromy i zbrodnie ludobójstwa popełnione na Żydach. Chodzi mi o przywrócenie normalnej i wolnej dyskusji prowadzonej już po wypluciu tego knebla wetkniętego światu przez żydowskie lobby.

A na koniec kilka zapomnianych i dotyczących Żydów cytatów autorstwa ludzi wielkich i znanych. Oto istny wysyp „spiskowców” i „antysemitów” oraz samo nasuwające się pytanie. Jak oni się przeciwko Żydom sprzymierzyli i sprzysięgli skoro żyli w różnych państwach i czasach na przestrzeni niemal 2,5 tys. lat?

Tacyt: Prawa żydowskie stoją w sprzeczności do praw wszystkich innych narodów. Pogardzanym jest u nich wszystko, co dla nas jest święte i odwrotnie: miłe jest wszystko, co w nas obrzydzenie wzbudza. Żyją ściśle zespoleni, wspierając się nawzajem, nienawidząc natomiast obcych i rozkładając ich.

Cycero: Żydzi należą do sił ciemności i zła. Wiadomo, jak liczna jest ich klika, jak się popierają i jaki wpływ wywierają. Jest to naród łobuzów i oszustów.

Seneka: Obyczaje tej najbardziej zbrodniczej nacji osiągnęły takie wpływy, że dosięgają wszelkich krajów.

Św. Tomasz z Akwinu: Żydom nie powinno się pozwolić, aby zatrzymali to, co uzyskują z lichwy; najlepiej byłoby, aby skłonić ich do pracy tak, że mogliby zarabiać na życie zamiast nie robić nic oprócz pielęgnowania swego skąpstwa.

Napoleon Bonaparte: Niedawno dopiero minął ten czas, w którym rząd widział się zmuszonym położyć tamę działalności czynnej tej nieużytecznej dla francuskiej społeczności kasty żydowskiej, która byłaby doszła do zupełnego zawładnięcia majątkami i nieruchomościami całych departamentów przez wzrastającą co godzina potęgę swą pieniężną środkami lichwy i z niej wypływających zastawów hypotecznych. Celem więc naszym będzie zniszczyć skłonności żydowskiej ludności, a przynajmniej wykorzenić o ile się tylko da tę niepohamowaną chęć do zatrudnień, szkodliwych nie tylko dla Francyi, ale dla całego świata, dla wszystkich krajów, dla cywilizacyi i dla porządków społecznego życia.
Johann Wolfgang von Goethe: Naród żydowski nigdy nie był wiele wart... Mało posiada cech szlachetnych, a wszystkie wady razem wziąwszy innych narodów.

Franciszek Liszt: Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, pośród których mieszkają dziś Żydzi, będą musiały stanąć przed problemem całkowitego ich wypędzenia - problemem życia i śmierci, zdrowia lub chronicznej choroby, pokojowej egzystencji albo nieustających niepokojów społecznych.

Geroge Washington: Oni działają przeciwko nam skuteczniej, niż armie wroga... Należy żałować, iż każdy stan, dawno temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i największych wrogów szczęścia dla Ameryki.

Benjamin Franklin: W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj.

Mark Twain: Protestanci prześladowali katolików – ale nie pozbawiali ich życia. Katolicy prześladowali protestantów – ale nigdy nie pozbawiali ich możliwości pracy na ziemi czy w warsztacie. Jestem przekonany, ze Ukrzyżowanie nie ma wiele wspólnego ze stosunkiem świata do Żydów; że przyczyny tego są znacznie starsze niż tamto wydarzenie. Zapewne prześladowanie Żydów nie ma nic wspólnego z uprzedzeniami religijnymi.

Stanisław Staszic: Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza dla Polski, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swoich ojców... tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.

Roman Dmowski: Antysemityzm to protest przeciw potędze Żydów i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwo europejskie

http://kokos.salon24.pl/726320,antysemi ... samoobrony


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 397 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /