Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Polska racja stanu
PostNapisane: 21 cze 2016, 07:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30319
W "totalnej opozycji" dominuje gangsterska racja stanu.
A w niemieckim bałaganie politycznym szowinistyczna racja stanu.


Kampania, która uderza w bezpieczeństwo Polski

Z gen. dyw. Romanem Polką, byłym dowódcą jednostki specjalnej GROM, w latach 2006-2008 zastępcą szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Panie Generale, Frank-Walter Steinmeier w niemieckim „Bild am Sonntag”, krytykując manewry wojskowe Anakonda, ostrzegł przed ograniczaniem się w polityce wobec Rosji do wojskowego odstraszania i „wymachiwania szabelką”. Czy te ćwiczenia zakończone w Polsce, manewry, to rzeczywiście była jedynie – symboliczna parada czołgów na wschodniej granicy Sojuszu – jak twierdzi szef niemieckiej dyplomacji?
– Po pierwsze, zakończone ćwiczenia Anakonda 16 nie były żadnym wymachiwaniem szabelką tylko odpowiedzią na realne zagrożenie ze strony Moskwy, zagrożenie, którego przejawem są działania Rosji chociażby na Ukrainie. Ponadto ze strony Rosji na naszej granicy mamy ćwiczenia prowadzone potężnymi siłami. Po drugie, Niemcy – członek Sojuszu Północnoatlantyckiego, a szczególnie minister spraw zagranicznych takiego państwa powinien mieć świadomość, że ćwiczenia Anakonda 16 były odpowiedzią na współczesne zagrożenia, co ważne – były dobrze zorganizowane, dobrze przeprowadzone i tak naprawdę NATO po raz pierwszy od wielu lat przypomniało sobie o tym, że aby realizować art. 3 traktatu Sojuszu Północnoatlantyckiego, który mówi o budowaniu zdolności obronnej Sojuszu, to musi wspólnie ćwiczyć. I to się dzieje, zresztą po raz pierwszy od poszerzenia NATO na wschodniej flance i świadczy o spójności Sojuszu. Natomiast zachowanie Steinmeiera i głosy, jakie dochodzą do nas z Niemiec, przypominają działanie agentury obcego wpływu w tym kraju. Wystarczy tylko wspomnieć, że ostatnio kanclerz Angela Merkel wzmocniła komórki niemieckiego kontrwywiadu, zdając sobie sprawę z tego, że różnego rodzaju agentury mogą działać w tym państwie. Tymczasem okazuje się, że pani kanclerz ma we własnym rządzie takiego dobrze umocowanego agenta. Na szczęście społeczeństwo niemieckie bardzo negatywnie zareagowało na wypowiedź Franka-Waltera Steinmeiera, co pokazuje, że tak jak bezczelne były pamiętne kłamstwa Putina o „zielonych ludzikach”, tak również dzisiaj wypowiedź szefa MSZ Niemiec jest zaprzeczeniem tego, co wspólnie budujemy, czyli politykę obronną, która ma zresztą nie tylko nam, ale również Niemcom zapewnić bezpieczeństwo.

W ramach budowania tej jak Pan to określił – polityki obronnej – Amerykanie wyślą do Polski żołnierzy i sprzęt pancerny. Czy nasz udział w zwalczaniu tzw. Państwa Islamskiego to cena, jaką zapłacimy za to zaangażowanie militarne NATO?
– Zanim odpowiem na to pytanie, przypomnę dyskusję – jedną z wielu – jaką miałem ze śp. prezydentem Lechem Kaczyńskim, przed kampanią wyborczą w 2005 r., kiedy Platforma wzywała do tego, aby jak najszybciej wycofać się z Iraku. Rzeczywiście wycofaliśmy się z Iraku, ale sprawy zostały niezałatwione. I pamiętam, że prezydent Kaczyński mówił, że nie powinniśmy się tego robić. Ponadto zwracał uwagę, że jeśli chcemy zadbać o nasze bezpieczeństwo, to przede wszystkim musimy budować spójność NATO. We współczesnym świecie, wobec zmieniającej się sytuacji geopolitycznej sami nie jesteśmy w stanie się obronić przed taką potęgą, jaką jest Rosja, zresztą chyba żaden kraj europejski nie jest do tego zdolny. Dlatego tylko wspólne działanie jest w stanie odstraszyć Putina.

Na czym ma polegać to wspólne działanie?
– To współdziałanie powinno się przede wszystkim przejawiać w tym, że wspólnie dbamy nie tylko o wschodnią flankę NATO, ale pamiętamy też o południowej flance i to nie tylko dlatego, że stamtąd może przyjść zagrożenie terrorystyczne dla Polski, ale dlatego, że kraje na południowej flance też mają swoje problemy, mają prawo mieć swoje obawy, a my musimy pokazać, że nie patrzymy jedynie na czubek własnego nosa, ale potrafimy działać razem w trudnych sytuacjach. Po to mamy wojsko, po to mamy armię, żeby zapewniła nam bezpieczeństwo, ale musimy działać wspólnie i skutecznie.

Jak ocenia Pan zapowiedziany dzisiaj przez Platformę – związany z misją polskich żołnierzy w Iraku i Kuwejcie – wniosek o wotum nieufności wobec ministra Macierewicza, rzekomo w trosce o bezpieczeństwo Polski?
– Minister Antoni Macierewicz to człowiek, który ma skórę – można powiedzieć – pancerną. Zarówno wtedy, kiedy przedstawiał listę agentów komunistycznej bezpieki, jak również później wielokrotnie wykazał się zdecydowaniem i determinacją. Intryg, które knuto przeciwko Antoniemu Macierewiczowi, było wiele i sądzę, że zdążył się już do tego przyzwyczaić czy uodpornić na takie zarzuty i także tym razem da sobie radę. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli komuś zależy na dobru Polski, to szczególnie przed tak ważnym dla Polski wydarzeniem jak szczyt NATO w Warszawie nie powinien rzucać bezpodstawnych oskarżeń, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i są zwyczajnie wyssane z palca. Nie ma sensu robić z tego kampanii, która szkodzi nie tyle samemu ministrowi Macierewiczowi, ale uderza w bezpieczeństwo Polski. To nic innego jak próba wprowadzenia chaosu i zamieszania przed lipcowym szczytem NATO. Jeśli zaś mówimy o ośmiu latach rządzenia Platformy, za ministrów: Klicha czy Siemoniaka to powiedzmy sobie jasno, że w tym czasie nic się w armii nie działo, a z całą pewnością nic dobrego. Natomiast minister Macierewicz – co warto podkreślić – jest bardzo dobrze odbierany wśród żołnierzy. Np. doświadczonym kombatantom z misji irackiej czy afgańskiej pozwolił w końcu służyć w armii. Z tego wynika to, że ci doskonali żołnierze mają zapewniony byt i co niezwykle istotne z nimi w szeregu Polska jest lepiej broniona.

Panie Generale, czy nasze zaangażowanie w Kuwejcie czy Iraku, choć jak słyszymy – tylko w misjach szkoleniowych – mimo wszystko nie jest zaproszeniem terrorystów do Polski?
– Musimy sobie uświadomić, że jeżeli w tamtym rejonie toczy się wojna, to znaczy, że jest to obszar działań bojowych. Co również ważne – działania rozpoznawcze wcale nie są mniej niebezpieczne od działań bojowych, np. samoloty rozpoznawcze czasem też są strącane. I szczerze mówiąc, nie podoba mi się to, że wysyłając naszych żołnierzy w strefę wojny, informujemy, że nie będą oni tam, na misji, prowadzić działań bojowych. Tak czy inaczej będą w warunkach bojowych, ale to jest tylko jeden aspekt tej sprawy. Natomiast to, czy się narażamy terrorystom, otóż nie łudźmy się, bo tak czy inaczej odkąd w 2001 r. weszliśmy do Afganistanu, czy w 2003 r., kiedy wkroczyliśmy do Iraku i czy się nam to podoba, czy nie, to i tak jesteśmy postrzegani jako część zachodniego sojuszu i tego nie zmieni nasze zaangażowanie czy też jego brak w Kuwejcie czy Iraku. Jeśli terroryści będą mieć możliwość uderzenia w Polskę, jeżeli będzie się im to opłacało, to z całą pewnością to zrobią. Natomiast to, co nas ratuje czy też działa na naszą korzyść, to fakt, że jesteśmy społeczeństwem jednolitym religijnie i kulturowo. Trudno się u nas ukryć ludziom o obcej kulturze i to, że nie popełniliśmy błędów Francji czy Belgii i nie mamy u siebie uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, a co za tym idzie – nie mamy radykalnego islamizmu, to jest dla nas bardzo ważne. Zamachy w Belgii czy we Francji pokazują wyraźnie, że władze i służby tych państw, choć doskonale zdają sobie sprawę, że mają u siebie zwolenników Daeszu, co już stanowi potencjalne zagrożenie kolejnymi zamachami terrorystycznymi, to tak naprawdę nic z tym nie robili i nie robią. I to jest prawdziwy dramat.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska racja stanu
PostNapisane: 24 lip 2016, 10:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30319
Problem Rzezi Wołyńskiej, a polska racja stanu

Wobec dyskutowanego ostatnio szeroko tematu Rzezi Wołyńskiej i sporu wokół oficjalnego stanowiska Polski w tej sprawie, niżej podpisany postanowił wtrącić swoje zdanie na ten temat.

Rozważając problem należy najpierw zdefiniować fakty niepodlegające dyskusji. A oto one:

1 Rzeż Wołyńska i czystka etniczna w Małopolsce Wschodniej były niczym nie usprawiedliwionym, niesprowokowanym ludobójstwem na narodzie polskim, dokonanym przez organizacje OUN i UPA, przy sporym udziale ukraińskiej ludności cywilnej.

2. Nie można w żadnym wypadku mówić o symetrii postępowania Ukraińców wobec Polaków i Polaków wobec Ukraińców (dotyczy to zarówno dwudziestolecia międzywojennego, jak i Akcji Wisła).

3. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że my, Polacy powinniśmy starać się uzyskać od Ukrainy nie tylko moralne zadośćuczynienie i przeprosiny, ale być może również odszkodowanie finansowe, przy możliwości adekwatnego odszkodowania dla Ukraińców poszkodowanych w Akcji Wisła. Nie ulega także wątpliwości, że w naszym interesie leży to, by na Ukrainie nie gloryfikowano zbrodniarzy narodu polskiego.

4. Jest dla Polski korzystne istnienie Ukrainy, jednak najlepiej- w stałym konflikcie z Rosją ( nie jest dla nas istotne kto ma Krym i Zagłębie Donieckie, ale im dłużej będzie trwał o te terytoria spór, tym dla nas lepiej).

Z powyższych punktów wynika, że odpowiedzieć należy nie na pytanie: czy, ale: jakim sposobem i w jakim momenciezmusić Ukraińców do realizacji punktu trzeciego!

Aby mądrze odpowiedzieć na tak postawione pytanie, trzeba wpierw postawić inne.

Skoro istnienie Ukrainy leży w naszym interesie, istotne dla dalszych rozważań jest to, czy polska pomoc dla Ukrainy w konflikcie z Rosją, ma dla przetrwania tej pierwszej znaczenie krytyczne?

Moim zdaniem, na to pytanie twierdząco może odpowiedzieć wyłącznie oderwany od rzeczywistości megaloman, ale dla porządku rozważmy te dwie możliwości.

Założenie A

Ukraina przetrwa lub upadnie niezależnie od polskich działań i polskiej pomocy.

W tej sytuacji są znów dwie możliwości:

a) Ukraina - czy udzielimy jej pomocy, czy nie udzielimy - przetrwa.

W tej sytuacji należy od razu i bez najmniejszego pardonu żądać od Ukraińców realizacji tego, o czym mówi punkt trzeci. Bo jak nie teraz to kiedy? Kiedy będzie silniejsza? Oczywiście trzeba uzależnić od tego polską pomoc pod każdym względem.

b) Ukraina nie przetrwa.

W tej sytuacji również nie ma powodu, żeby zwlekać, choć ma to znaczenie mniejsze pod względem geopolitycznym, większe dla nas samych, zwłaszcza rodzin pomordowanych na wschodzie Polaków.

Proste, prawda?

Jeżeli uznamy, że Polska nie jest w stanie pomóc Ukrainie w konflikcie z Rosją tak, by zapewnić jej przetrwanie - co wydaje mi się oczywiste - należy wszelką pomoc uzależnić od realizacji naszych żądań! I to od jutra!

Nieco trudniejsza jest sytuacja przy

założeniu B -

Ukraina przetrwa, jeśli jej pomożemy, w przeciwnym przypadku zostanie wchłonięta przez Rosję.

Wtedy - i tylko wtedy - należy znaleźć odpowiedni moment dla wysuwania żądań. Jednak, ponieważ realizacja żądań w zakresie moralnego zadośćuczynienia, oraz zaprzestania gloryfikowania morderców, nie wiążą się z żadnymi nakładami finansowymi ze strony Ukrainy, nie ma powodu, by przynajmniej tych żądań nie zgłosić od zaraz, uzależniając udzielenie realnej pomocy od ich spełnienia ( a przynajmniej udając, że uzależniamy)!

Z całą pewności nie ma też powodu, byśmy unikali nazywania rzeczy po imieniu. Mord jest mordem, bestialstwo jest bestialstwem, a ludobójstwo - ludobójstwem! Wiemy też kto był temu winny! Jak wykazano wyżej, dalsze głaskanie Ukraińców nie ma żadnego uzasadnienia! Nic nam nie daje!

Każdy polityk, który twierdzi, że łagodzenie tego problemu podyktowane jest polską racją stanu - opowiada bzdury!

Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że przyjmowanie do Polski imigrantów zarobkowych z Ukrainy również jest działaniem na dłuższą metę szkodliwym. Wpuszczamy tu ludzi, którzy powinni raczej budować swój własny kraj, co - jako się rzekło - leży w naszym interesie; ludzi, którzy powinni raczej bronić swego kraju, bo jego obrona również jest w naszym interesie! Nie ma żadnej gwarancji, że oni wtopią się w nasze społeczeństwo i nasz naród, a wobec podsycanych przez władze Ukrainy instynktów i nastrojów antypolskich, ich obecność w Polsce może sie w pewnych warunkach stać niebezpieczna. Zamiast zatrudniać Ukraińców, należy zrobić wszystko, by poprzez zmniejszenie kosztów pracy umożliwić polskim pracodawcom takie podniesienie wynagrodzeń za pracę, by można było ściągnąć z powrotem do Polski rodaków z Europy Zachodniej!

Zdaję sobie sprawę, że to co napisałem jest cyniczne. Ale i tak jest niczym w stosunku do tego, co zrobiono moim rodakom w 1943 roku... Mogę napisać te słowa tylko dlatego, że mojej babci, wraz z dwoma synami, w tym z moim śp. tatą, udało się na początku wojny przedostać z położonego w Województwie Stanisławowskim Stryja, na tereny Generalnej Guberni (w tym czasie dziadek, który był zawodowym żołnierzem, służył w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich w Afryce Północnej, walcząc między innymi, w obronie Tobruku). Tylko dzięki temu przyszedłem na świat...

Lech Mucha

Tekst ukazał się drukiem w tygodniku Polska Niepodległa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska racja stanu
PostNapisane: 17 maja 2017, 14:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30319
Pudzianowski: Polska nie przyjmie żadnych imigrantów! Brawo!

Obrazek

"Nie można pozwolić na to, by morderczy islam rozprzestrzeniał się na świecie".
„Premier Beata Szydło: Polska nie przyjmie żadnych imigrantów! Nie ma takiej możliwości...!!!!! BRAWOOOOO” - pisze Mariusz Pudzianowski na swoim fanpage'u na Facebooku.

Pudzianowski od wielu miesięcy krytykuje politykę państw zachodnich w kwestii przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu. Zawodnik MMA jest właścicielem firmy transportowej, która ucierpiała z powodu ataków imigrantów koczujących w dżungli w Calais.

Sportowiec chwali zdecydowane stanowisko premier Szydło ws. przyjmowania uchodźców.

„Premier Beata Szydło wyraziła się wprost i jednoznacznie odnośnie przyjmowania islamskich imigrantów, bo takie jest podłe stanowisko Unii Europejskiej. Nie można pozwolić na to, by islam zniszczył i zapanował na całym świecie” - napisał.

„Islam to potworne zagrożenie dla całego świata...” - dodał Pudzianowski.

Pięciokrotny zdobywca tytułu najsilniejszego człowieka świata widzie w islamie problem dla całego świata.

„Stanowisko rządu w tej kwestii jest jasne. Nie można pozwolić na to, by morderczy islam rozprzestrzeniał się na świecie”.

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 0118699952


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska racja stanu
PostNapisane: 19 maja 2017, 18:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30319
Winnicki: "Niech Polska pozostanie polska"

Ruch Narodowy mówi zdecydowane "nie" multikulturalizmowi - mówił na piątkowej konferencji prasowej prezes RN poseł Robert Winnicki (nierz.). Zapowiedział jednocześnie, że organizacje narodowe będą protestowały przeciwko dyktatowi Brukseli ws. uchodźców.
Komisja Europejska zagroziła we wtorek rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców; te trzy kraje nie relokowały dotychczas ani jednej osoby. KE wezwała trzy państwa członkowskie do niezwłocznego rozpoczęcia relokacji.

Na piątkowej konferencji prasowej Winnicki przedstawił stanowisko organizacji narodowych w sprawie ultimatum stawianego Polsce przez KE. Zdaniem posła, Bruksela "ingeruje w sposób nieuprawniony w polską rzeczywistość wewnętrzną i naszą politykę imigracyjną". "Bruksela przekracza kolejne granice wtrącając się w wewnętrzną politykę państw członkowskich" - ocenił.
Według posła, polski rząd prowadzi "dobrą i mądrą politykę migracyjną". Winnicki wyraził też poparcie dla stanowiska rządu w tej sprawie. Sprzeciwianie się przyjmowaniu imigrantów spoza Europy jest, jego zdaniem, uzasadnione "przykładem Europy Zachodniej".
"Mówimy zdecydowane +nie+ multikulturalizmowi i zaznaczamy, że organizacje narodowe będą protestowały przeciwko dyktatowi Brukseli" - oświadczył prezes Ruchu Narodowego. Zaapelował do polskiego rządu, by nie ulegał presji i kontynuował "twardą politykę" w sprawie pozaeuropejskich imigrantów.

"Ruch Narodowy stoi na stanowisku, że nawet jeśli Europa nie może w całości być europejska, to niech Polska pozostanie polska" - podkreślił.
Członek zarządu Ruchu Narodowego Witold Tumanowicz poinformował, że najbliższy z protestów organizacji narodowych odbędzie się w Warszawie we wtorek 23 maja przed siedzibą Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Protest ma przebiegać pod hasłem: "Nie dla imigrantów, nie dla UE".
We wrześniu 2015 roku państwa członkowskie UE zgodziły się na przeniesienie 160 tys. uchodźców z Włoch oraz Grecji; termin na zakończenie działań wyznaczono na wrzesień 2017 roku. Dotychczas tylko nieco ponad 18 tys., czyli około 11 proc. ustalonej liczby osób, zostało faktycznie przeniesionych.

Premier Beata Szydło we wtorek oświadczyła, że nie ma w tej chwili możliwości, by do Polski byli przyjmowani uchodźcy. "Na pewno nie zgodzimy się na narzucanie Polsce, ani innym krajom członkowskim jakichkolwiek przymusowych kwot" - podkreśliła. (PAP)

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 0135836476


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska racja stanu
PostNapisane: 26 maja 2017, 01:28 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3127
Opublikowany 24 maj 2017
„Europo, powstań z kolan, bo będziesz codziennie opłakiwała swoje dzieci”
Podważanie po raz kolejny pozycji polskiego ministra obrony w przededniu ważnego sojuszniczego spotkania (szczytu NATO) nie jest mądre, nie jest odpowiedzialne, jest szkodliwe, jest nie tylko nieroztropnością, jest kardynalnym błędem – powiedziała Beata Szydło w środę w sejmowej debacie nad odwołaniem szefa MON Antoniego Macierewicza. Premier odniosła się również do zagrożenia terroryzmem. Wezwała Europę do „obudzenia się z letargu”.


_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska racja stanu
PostNapisane: 23 gru 2017, 17:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30319
Ministerstwo musi istnieć

Z prof. Janem Szyszko, ministrem środowiska, rozmawia Krzysztof Losz

Panie Ministrze, pojawiły się informacje, że PiS rozważa likwidację Mini-sterstwa Środowiska. Czy rzeczywiście?
– Takie informacje widzę tylko w mediach, oficjalnie nic mi na ten temat nie wiadomo. Kwestia ewentualnej likwidacji Mini-sterstwa Środowiska nie była podnoszona na żadnym posiedzeniu władz partii lub naszego klubu parlamentarnego, nie słyszałem jej także podczas moich rozmów z koleżankami i kolegami z rządu. Niemniej rzeczywiście niepokojące jest to, że jest coraz więcej sygnałów świadczących o tym, że jest koncepcja przyłączenia resortu środowiska do Ministerstwa Energii, z tym że Lasy Państwowe byłyby przeniesione pod kuratelę ministra rolnictwa. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

Na czym Pan Minister opiera swój optymizm?
– Nie widzę takiego zagrożenia, jeśli spojrzymy na program Prawa i Sprawiedliwości. Nasz program bowiem podkreśla od początku konieczność ochrony rodzimego środowiska, polskich lasów, naszych zasobów przyrodniczych. A do realizacji tych celów niezbędne jest istnienie ministerstwa, którym kieruję.

Zakładając negatywny scenariusz, czym groziłaby taka zmiana w strukturze rządu?
– Byłby to bardzo zły pomysł, choć on się co jakiś czas pojawiał w przeszłości od ponad 20 lat w głowach polityków Unii Wolności, ludzi z kręgów liberalno-lewackich. Myślę, że to oni są źródłem tych informacji, mogą nawet robić jakąś medialną kampanię przeciwko mnie i Ministerstwu Środowiska. Robią to z premedytacją, gdyż chodzi im o przejęcie kontroli nad ogromnymi pieniędzmi, czego dowód mieliśmy w czasach rządów PO – PSL, gdy Lasy Państwowe próbowano przekształcić w spółkę Skarbu Państwa, aby potem łatwiej było sprzedać ich majątek. Dlatego uruchomiliśmy wtedy akcję obrony lasów, zbierając pod wnioskiem referendalnym 3,5 mln podpisów. I na pewno nasze działania spowodowały, że plany prywatyzacji lasów zarzucono. Dziękuję przy tej okazji Czytelnikom „Naszego Dziennika”, Słuchaczom Radia Maryja i Widzom Telewizji Trwam, że mocno mnie wspierali w tych zabiegach.

Doniesienia o rekonstrukcji strukturalnej rządu mówią też o tym, iż większość zadań Ministerstwa Środowiska przejęłoby Ministerstwo Energii. Jakie by to miało skutki?
– Taka decyzja byłaby bardzo złym wyjściem, gdyż resorty energii i środowiska mają zupełnie odmienne cele i zadania, których nie da się zrealizować pod jednym szyldem. Likwidacja mojego resortu byłaby przede wszystkim niewskazana z punktu widzenia ochrony środowiska. My przecież mamy bardzo wiele do zrobienia w tej dziedzinie. I to jest też nasza wielka szansa, gdyż my mamy być liderem w Europie w zakresie wdrażania rozwiązań prośrodowiskowych. Przykładem są skuteczne zabiegi Polski, aby do bilansu emisji dwutlenku węgla zaliczać także jego pochłanianie przez lasy. Ministerstwo Środowiska to także zasoby geologiczne Polski, którymi trzeba tak gospodarować, żeby służyły rozwojowi gospodarczemu. Nie tylko przemysłu, ale również obszarów niezurbanizowanych. Mam świadomość, że istnieją w Polsce wpływowe grupy, osadzone w mediach i dużym biznesie, które by chciały zamknąć Ministerstwo Środowiska, po to żeby przejąć kontrolę nad tymi bogactwami. Nie tylko nad węglem, gazem, ale również nad innymi surowcami i zasobami wód geotermalnych. Rząd PiS docenił znaczenie naszych bogactw naturalnych, gdyż dopiero my daliśmy narzędzia Głównemu Geologowi Kraju, którym jest mój zastępca prof. Mariusz-Orion Jędrysek, aby mógł sprawować skuteczny nadzór nad naszym majątkiem ukrytym w ziemi.

Z tego wynika, że resort środowiska musi dalej istnieć.
– Nikt nie może mieć co do tego żadnych wątpliwości. Mam nadzieję, że doniesienia, o których mówimy, okażą się zwykłymi plotkami.

Dziękuję za rozmowę.
Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... tniec.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /