Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 170 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Lęk przed prawdą
PostNapisane: 13 cze 2017, 07:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30910
Lewactwo boi się prawdy, niczym diabeł święconej wody. Dla tych duchowych zwyrodnialców życie mas w ciemnocie ich ideologicznych pouczeń jest fundamentem dla sprawowania władzy. Wiedzą, że mądrzejsze masy to koniec ich (nie)rządów.

Prawda zabolała

List naukowców, parlamentarzystów i działaczy społecznych w obronie ks. prof. Tadeusza Guza.

Krosno – Rzeszów – Opole – Jarosław, 12 czerwca 2017

Odpowiedzią na prawdę, jeśli jest niewygodna – jest atak.

Tak się dzieje w przypadku Księdza Profesora Tadeusza Guza z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Spotykają go ataki za głoszenie Prawdy, którą głosi, a głosi w sposób zdecydowany, odważny, bezkompromisowy.

Nieprzeciętna wiedza naukowa (filozoficzna i teologiczna), mądrość Księdza Profesora, zdobyte doświadczenie w kraju i za granicą, przy tym bogata osobowość o walorach wielkiej kultury i szacunku dla drugiego człowieka sprawiają, że słuchacze Jego wykładów, referatów, wystąpień na różnych spotkaniach są zachwyceni. Ksiądz Profesor ma odwagę mówić prawdę, choćby za cenę ataków na Jego osobę.

Ostatnio naraził się za prelekcję wygłoszoną 13 maja br. na Konferencji zorganizowanej przez Ministerstwo Środowiska i WSKSiM w Toruniu. Temat prelekcji brzmiał: „Filozoficzna analiza ideologicznych podstaw animalizacji człowieka i humanizacji zwierząt i drzew”. To był „ból do głowy” dla organizacji ekologicznych i lewackich. To dla nich temat trudny do pojęcia i przyjęcia, wszak wymagałby głębszego studium, a na to nie ma u nich – jak widać – dobrej woli i chęci szukania Prawdy w tej materii. Łatwiej więc jest atakować Księdza Profesora i to wiadomo przez „Gazetę Wyborczą”, która specjalizuje się w takich atakach, gdy tylko ujrzy prawdę o czymś, co jest niewygodne.

„Gazeta Wyborcza” już nas nie dziwi, natomiast dziwi i zasmuca stanowisko Uczelni KUL. Rzecznik prasowy KUL Lidia Jaskuła oznajmiła w swoim oświadczeniu, że stwierdzenia Księdza Profesora Guza „szkodzą dobremu imieniu uniwersytetu”, a sam Ksiądz Profesor zostanie zobowiązany do przeprosin (tak czytamy w „Wyborczej”). Wypowiedź Pani Rzecznik w imieniu Władz KUL – była bez konsultacji z Księdzem Profesorem i oparta na wielu przekłamaniach i błędach, których dopuściła się „Gazeta Wyborcza” (tylko w dwu artykułach „Wyborczej” było 13 kłamstw i wiele błędów). Należy zapytać: kto kogo ma przepraszać? Kogo ma przepraszać Ksiądz Profesor? Czy inni profesorowie też mają przepraszać po swoich wykładach, bo może akurat komuś coś się nie podoba?

Dziwi nas bardzo i zasmuca stanowisko Władz Uczelni, i to katolickiej, iż nie bronią swego Profesora tak zasłużonego dla świata nauki, a tym samym dla Katolickiej Uczelni. Winno być dumą, że Uniwersytet ma Profesora, który w bieżącym roku otrzymał z rąk Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Andrzeja Dudy profesurę belwederską, że wcześniej otrzymał Nobla Lubelskiego, przyznanego za książkę roku: „Filozofia Prawa III Rzeszy Niemieckiej”, i że otrzymuje od ludzi te „zwykłe nagrody” w postaci uznania, podziwu, szacunku, wdzięczności. To powód do dumy, iż Uczelnia i Polska ma taką Osobę, która głosi Prawdę o Bogu, o świecie, o polskiej rzeczywistości w sposób kompetentny. Mówi się, że uczelnia to Alma Mater, a cóż to za Alma Mater, która nie broni swoich Dzieci, tylko staje po stronie wrogów Boga i człowieka i ulega ich presji? Czyżby to była wyrodna Mater? Bardzo to smutne i gorszące.

Księdza Profesora Tadeusza Guza obroni Prawda, którą z taką pasją, oddaniem głosi. My tylko powiemy, że solidaryzujemy się z Księdzem Profesorem i czekamy na dalsze Jego wystąpienia.

Pozostajemy z głębokim szacunkiem i wdzięcznością

Poseł na Sejm Stanisław Piotrowicz
Poseł na Sejm Janusz Sanocki
Senator Grzegorz Peczkis
Prof.zw. dr hab. Bogumił Grott
Prof.zw. dr hab. Czesław Partacz
Prof. nadzw. dr hab. Barbara Jedynak
Prof. nadzw. dr hab. Bogusław Paź
Prof. nadzw. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Doc. dr Elżbieta Wolanin-Jarosz
Dr hab. Andrzej Zapałowski
DrLucyna Kulińska
Dr Tatiana Kożak-Siara
Dr Tomasz Dziurla
Dr Marek Kawa – Wiceprzewodniczący Rady Miasta Opole
Dr Bogusław Kuźniar
Dr Ryszard Ślązak
Elżbieta Głuszko (lek. med.)
Małgorzata Szternal (lek. med.)
Stanisław Srokowski
Ewa Siemaszko
Janina Kalinowska – Przewodnicząca Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu z/s w Zamościu
Florian Kuriata – Prezes Stowarzyszenia Kresowian w Dzierżoniowie
Witold Listowski – Prezes Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich
Danuta Skalska – Prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa w Bytomiu i jednocześnie redaktor„Lwowskiej fali” Radia Katowice
Rafał Solski – Prezes Towarzystwa Przyjaciół Anny Jenke
Stanisław Żółkiewicz – Prezes Stowarzyszenia Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich
Mec. Zdzisław Malinowski
Mgr Teresa Kaniowska
Mgr inż. Kazimierz Długosz z Małżonką
Mgr Stefania Majsterkiewicz
Mgr Anna Stróżewska
Mgr Grzegorz Wysok
Maria Siara
Zofia Dec
Edwarda Mikuła
Anna Pałka
oraz inni wdzięczni słuchacze i uczestnicy spotkań z Zacnym Księdzem Profesorem
dr. hab. Tadeuszem Guzem

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olala.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lęk przed prawdą
PostNapisane: 14 cze 2017, 06:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30910
Manipulacje prawdą

Wiele kłamstw, błędów i fałszywych wniosków „Gazety Wyborczej” i Gazety.pl o wystąpieniu toruńskim ks. prof. dr. hab. Tadeusza Guza.

Dwa artykuły opublikowane na nośnikach internetowych Gazeta.pl i „Gazeta Wyborcza”: Kacper Sulowski, „Ks. prof. z KUL o ekologach: to odmiana nazizmu. Rektor żąda wyjaśnień” z dnia 4.06.2017 r. oraz autor nieznany, „Ekologia to odmiana zielonego nazizmu”, zawierają (razem wzięte) szereg kłamstw i błędów, które z konieczności prowadzą Autorów tych przyczynków-paszkwili do istotnie fałszywych wniosków. Z racji na przestrzeń „Naszego Dziennika” zechcę się skupić na omówieniu tylko tych najważniejszych.

Pierwsze kłamstwo „Gazety Wyborczej”: „Ks. prof. z KUL o ekologach: to odmiana nazizmu”!
W Toruniu na konferencji naukowej: „Jeszcze Polska nie zginęła – wieś” w dniu 13 maja 2017 r. nie mówiłem w ogóle o ekologach i tym samym nie nazwałem ich „odmianą nazizmu”, lecz o „ideologach” i „ideologii” podszywających się chytrze pod prawdziwych ekologów, a de facto ich celem, jak każdego ideologa, jest deformowanie umysłów i charakterów wielu ludzi w kwestii ich właściwego, tzn. zgodnego z prawdą, stosunku do przyrody jako Dzieła Objawionego w Jezusie Chrystusie Boga Stwórcy. Okazuje się, że to „Gazeta Wyborcza”, wkładając w moje usta takie słowa, sama po raz pierwszy utożsamia „ekologów” z „nazizmem”. Dobrze, że opinia publiczna w Polsce może się dowiedzieć, jak faktycznie myśli pismo kierowane przez dr. h.c. UW Adama Michnika na temat prawdziwych stróżów przyrody w Rzeczyposplitej Polskiej i miłośników przyrody, którzy troszczą się o nią po prostu, jak trzeba, czyli o ekologach jako ekologach.

Drugie kłamstwo „Gazety Wyborczej”: „Ekologia to ateistyczny, materialistyczny i nihilistyczny neokomunizm”!
Na nadmienionej konferencji nie przemawiałem na temat ekologii i stąd nie wypowiedziałem tych słów, lecz zaznaczyłem, że „w ideologii ekologizmu, jako zielonego, ateistycznego, materialistycznego i nihilistycznego neokomunizmu, dokonywana jest radykalna negacja Boga, jako Stworzyciela Polski, Polaków i Polek, zwierząt i roślin”, czego nie da się zakwestionować. To kłamstwo „Gazety Wyborczej” jest paradoksalnie o tyle cenne, że obnaża rozumienie przez nią Nauki Polskiej, w tym także ekologii, przez wielu ze środowiska „Gazety Wyborczej”, a mianowicie, że nauka to ideologia. Ja nie dlatego już prawie 30 lat pełnię misję naukową – głównie, choć nie wyłącznie – w naukach filozoficznych, ażeby dyskredytować jakąkolwiek naukę jako naukę. Ale jako człowiek nauki, poddany pozytywnym ocenom najznamienitszych instytucji naukowych Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Federalnej Niemiec, odnoszę się ze stosownym respektem względem każdej nauki jako nauki. Świetnie się jednak stało, że Współpracownik Redaktora Naczelnego „Gazety Wyborczej” wprawdzie poprzez zakłamanie mojej wypowiedzi, ale jednak wypowiedział ideologiczną tożsamość tego dziennika i ujawnił, co od momentu zapoznania się z ideologicznym programem Adama Michnika pragnąłem uczynić, iż jest to ideologia prawdziwie „ateistycznego, materialistycznego i nihilistycznego neokomunizmu”, z którym Redaktor Naczelny jest powiązany gdzieś od lat 80. XX wieku, kiedy rzekomo przechodził na stronę „Solidarności”, nie tylko więzami przyjaźni! Przecież Panu Redaktorowi Sulowskiemu nie wypsnęło się to określenie ot, tak – ono już długo istniało, ale potrzebowało właściwego kontekstu na jego uzewnętrznienie. Co więcej, „Gazeta Wyborcza”, pewnie nawet wielu jej Pracowników nie posiada takiej samoświadomości, jest na terenie Polski głównym partnerem ideologii neomarksizmu, względnie neokomunizmu światowego, w procesie neokomunizacji Rzeczypospolitej Polskiej oraz rozprawy z Kościołem Katolickim i Narodem Polskim, a oczywiście po drodze z nauką polską, mediami polskimi, gospodarką polską, handlem w Polsce etc. KOD jest przy tym tylko biednym odpryskiem ideologicznym.

Trzecie kłamstwo „Gazety Wyborczej”: „Z największą agresją o ekologach wypowiadał się ks. prof. Tadeusz Guz”!
Skoro jest już wiadomym, że ani o ekologach, ani o ekologii nic nie mówiłem, to jasnym jest, że nie mogłem mówić o nich z „agresją”. Zresztą, gdyby Pan Redaktor Sulowski uważnie przesłuchał choćby jedno z moich wystąpień, to z pewością doświadczyłby, że dla mnie osoba ludzka, i to każda, jest w swojej godności nietykalna, niezależnie od swoich poglądów, religii itp. Nigdy zresztą w mojej prawie 30-letniej naukowej działalności publicznej czy prywatnej w kraju i za granicą nikogo nie obraziłem i przed Panem Bogiem wyznaję, że nawet nie miałem takiego duchowego zamiaru. Co więcej, zawsze z żelazną konsekwencją podkreślam, że przykazanie miłości Boga i miłości człowieka jako bliźniego jest absolutnie w mocy wiążącej nasze ludzkie sumienia. Przykład: na jednym ze spotkań ze mną w AMICUSIE na Żoliborzu, u stóp relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki, zostałem publicznie zapytany przez sędziwego Pana: „Jaki jest stosunek ks. profesora do Adama Michnika?”. Odpowiedziałem wówczas z wewnętrzną prawdą mojego ducha m.in.: „Na płaszczyźnie człowieczeństwa Adam Michnik jest moim Bratem”, ponieważ ja wierzę w Pana Boga, który jest wieczną Miłością. To, że nie akceptuję jego dla Polski zasadniczo niebezpiecznego nurtu ideologicznego, nie zwalnia mnie z miłowania jego jako bliźniego. A zatem także ekologów jako ekologów oraz wszystkich ideologów, ale tylko w ich nietykalnym człowieczeństwie, miłuję faktycznie jak siostry i bracia, chociaż nie podzielam ich różnych ideologii ekologizmu. A prosta, ale rzetelna miłość drugiego wyklucza agresję jako przejaw nienawiści do drugiego i dlatego ani jedna moja wypowiedź z Torunia nie ma znamion agresji.

Czwarte kłamstwo „Gazety Wyborczej”: „…jak mówił”: „zapędy ekologów” „nie kończą się” na „’animizacji człowieka’, czyli zrównanie go do poziomu zwierząt, ale o doprowadzenie do całkowitej zagłady ludzkości”!
Zacytuję cały kontekst mojej wypowiedzi z Torunia, aby każdy Czytelnik mógł się samodzielnie rozprawić z tym kłamstwem red. Kacpra Sulowskiego z „Gazety Wyborczej”. To powiedziałem: „W ideologii ekologizmu, jako zielonego, ateistycznego, materialistycznego i nihilistycznego neokomunizmu, dokonywana jest radykalna negacja Boga jako Stworzyciela Polski, Polaków i Polek, zwierząt i roślin. Neomarksistowski nurt myślenia przechodzi dalej od totalnej opozycji względem Boga Objawionego do przejściowej animalizacji człowieka, aby go jednak ostatecznie doprowadzić do całkowitej zagłady”. A więc o żadnych „ekologach” nic nie powiedziałem!

Kardynalne błędy albo świadome paktowanie z kłamstwami „Gazety Wyborczej” byłego Posła i Wiceministra środowiska za premiera Jerzego Buzka Radosława Gawlika (Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA)
Czyżby Radosław Gawlik w swojej racjonalności nie odróżniał pomiędzy nauką a ideologią (Sokrates nauczył nas tego już ok. 2400 lat temu!) oraz pomiędzy ekologami (faktycznie stróżami i miłośnikami przyrody) a ideologami (ewidentnymi niszczycielami przyrody). Przecież ja w moim przemówieniu rozprawiałem się krytycznie negatywnie tylko z ideologami i ideologiami, które niszczą środowisko, a nie z ekologami. Jeżeli Pan Gawlik ma odrobinę trzeźwego patrzenia na świat, to widzi, co wyprawiają ideolodzy, którzy domagają się aborcji na życzenie czy zabijanie myśliwych klasyfikują jako moralne dobro, a zabijanie zwierząt, na co sam Pan Bóg Objawiony w Jezusie Chrystusie zezwolił, jako moralne zło. Czyż takie postawy nie są prawdziwymi skandalami? Fałszywy wniosek wyciągnął Pan Gawlik, sądząc, że moja interpretacja ochrony środowiska jako daru Bożego, z którego należy korzystać, jak Boski Stwórca w Piśmie św. i poprzez Urząd Nauczycielski Kościoła katolickiego przykazał ludziom, jest „kompletnym zaprzeczeniem idei chrześcijaństwa”! Wprost przeciwnie, moją wolą i konkretną działalnością naukową pragnę stale wcielać w życie naukowe i dydaktyczne cudowną pełnię nauczania Boga chrześcijańskiego i Jego Kościoła św. Prawie 500 publikacji naukowych i popularnonaukowych (także w obych językach), wydanych w kraju i za granicą, i tysiące wykładów, przemówień, homilii, seminariów i debat z przeróżnymi środowiskami oraz tysiące godzin dyskusji na wielu kontynentach świadczą same za siebie.

Ponadto Pan Gawlik wypowiedział sprzeczny z Prawem Polskim sąd o mnie: „Naszym zdaniem takie poglądy zupełnie dyskredytują księdza profesora z wykładania na uczelni. Oczekujemy od rektora zdecydowanych działań”. Okazuje się, iż, obiektywnie patrząc, żądanie byłego posła i wiceministra RP jest w świetle powyższego wyjaśnienia oparte na kłamstwach i dlatego jest ono nie tylko niedorzecznością, lecz godzi zasadniczo w regulacje prawne RP, w których „dobra osobiste człowieka” takie jak m.in. „twórczość naukowa”, „pozostają pod ochroną prawa cywilnego” (DzU 2017.459 j.t.).

Przejęcie przez „Gazetę Wyborczą” fragmentu istotnie w swojej treści zakłamanego (12 kłamstw, wiele rażących błędów i sprzeczności!) „Listu otwartego w sprawie szkalującej wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza”, skierowanego do Księdza Rektora prof. dr. hab. Antoniego Dębińskiego w maju 2017 r.
Względem całego tekstu „Listu otwartego…” odniosę się w innym miejscu, natomiast radykalnie sprzeciwiam się postawionemu mi w nim i powielanemu przez „Gazetę Wyborczą” zarzutowi „mowy nienawiści”, „porównywania ekologów do nazistów”, „poglądów zamkniętych, szowinistycznych, pseudonaukowych, sprzecznych z istotą chrześcijaństwa”, „zaprzeczenia tradycji tolerancji, ekumenizmu, otwarcia na świeckich” itd. Pozwalam sobie w tym kontekście zacytować fragment mojego listu do Księdza Rektora Dębińskiego z dnia 17 stycznia 2017 r.: „’Veritatem in caritate face re’ – słowa św. Pawła Apostoła, które ongiś stanowiły konstytutywną część naszego uniwersyteckiego herbu, głęboko wpisały się w duchowość mojej ludzkiej, kapłańskiej i naukowej postawy. Nie wyobrażam sobie i osobiście nie akceptuję innego przekazu na jakikolwiek temat, nie mówiąc o temacie Braci i Sióstr odłączonych, jak tylko, jak uczy Sobór, ’by odnosić się do nich z wielką uprzejmością i miłością’ (Dekret o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele, nr 16) bliźniego, do czego w moich wystąpieniach poświęconych ich myśli permanentnie nawiązuję i proszę moich słuchaczy o postawę modlitwy i na wskroś uczciwej miłości bliźniego w stosunku do każdego człowieka jako człowieka, w tym także do wszystkich chrześcijan protestanckich. […] Nie możemy przecież w relacjach z nimi akceptować innej miary jak tej, którą jest nasz Pan i Bóg jako ’Miłość’ (1 J 4,7-8).

Sobór Watykański II naucza, że urzeczywistnianie dobrze pojętej miłości chrześcijańskiej przez ’katolików’ w ich ’działalności ekumenicznej’ powiązane jest wprawdzie z ’braterską współpracą z braćmi odłączonymi’, ale ’z wykluczeniem […] wszelkiego pozoru indeferentyzmu i pomieszania pojęć, jak też niezdrowej rywalizacji’ (Dekret o działalności misyjnej Kościoła, nr 15). Uniknie się tych niebezpieczeństw, według nauczania soborowego, jeśli ’katolicy […] zdobędą lepszą znajomość doktryny i historii, życia duchowego i kultowego, psychologii religijnej oraz kultury właściwej braciom’ (Dekret o ekumenizmie, nr 9). M.in. dlatego podjąłem wieloletnie i ogromnie żmudne studia pism Marcina Lutra, aby lepiej zrozumieć kształt myśli protestanckiej w sensie źródłowym, co niejednokrotnie było zaskoczeniem nawet dla biskupów protestanckich, takich jak Landesbischof Heubach”, którzy darzyli mnie i wciąż darzą serdeczną życzliwością.

Następne kłamstwo „Gazety Wyborczej”: „Przełożeni wydali księdzu zakaz wypowiadania się o Lutrze i reformacji”!
Nic takiego nie miało miejsca! Prośba Przełożonego to nie zakaz! Ksiądz Arcybiskup i Metropolita Lubelski Stanisław Budzik „poprosił” mnie w obecności Księdza Rektora KUL prof. Antoniego Dębińskiego w dniu 11 stycznia 2017 r. o to, abym „powstrzymał się od wypowiedzi na temat Marcina Lutra i reformacji”, chociaż na moje pytanie o ewentualne merytoryczne rozbieżności moich interpretacji pism Lutra z prawdą, ani Ksiądz Arcybiskup, ani Ksiądz Rektor nie przedłożyli mi żadnych zarzutów. Księdzu Arcybiskupowi chodziło tylko o kwestię „dialogu ekumenicznego”, a nie naukowej rozprawy nad tekstami Lutra.

O moim stanowisku w sprawie rzeczowego dialogu, jako kontynuacji wieloletnich rozpraw ekumenicznych w Niemczech jako kraju reformacji, napisałem we wspomnianym liście do Księdza Rektora KUL: „Moją pełną gotowość do systematycznych debat na powyższy temat wyraziłem już pisemnie i ustnie wielokrotnie i nadal ją podtrzymuję, co też nadmieniłem Księdzu Rektorowi, zarówno względem Osoby Ks. Dyrektora naszego uniwersyteckiego Instytutu Ekumenicznego prof. dr. hab. Sławomira Pawłowskiego, jak też i względem wówczas urzędującego Ks. Dziekana Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji prof. dr. hab. Piotra Stanisza, ks. prof. dr. hab. Leszka Adamowicza, pełniącego wówczas funkcję Dyrektora Instytutu Prawa Kanonicznego oraz względem Pani Redaktor Naczelnej ’Naszego Dziennika’ Ewy Nowina Konopki, którą poprosiłem, aby jakiekolwiek argumenty, które mogą się pojawić ze strony Braci i Sióstr protestantów, zostały w pełni przez Redakcję ”Naszego Dziennika„ opublikowane, ponieważ tylko na drodze pełnej otwartości i bezwzględnego szacunku można konstruktywnie budować dialog i jedność w chrześcijaństwie w Polsce. Pomimo upływu prawie dwóch lat żaden z artykułów tego typu się nie pojawił. Także JE Ks. Bp dr Krzysztof Nitkiewicz w rozmowie z Panią Redaktor Naczelną, w której wyraził swoją negatywnie krytyczną opinię o moich publikacjach na temat reformacji, został poproszony, aby jako Przewodniczący Rady ds. Ekumenizmu przy Konferencji Episkopatu Polski krytycznie odniósł się do moich artykułów na temat kasacji sakramentu małżeństwa w myśli Marcina Lutra w jego piśmie z 1530 roku ’Von Ehesachen’ i jego pierwszej w historii prawodawstwa Europy propozycji rozwodu, z czego nie skorzystał, twierdząc: ’[…] nie znam się na tym i poprosiłem specjalistów, aby napisali pismo do ’Naszego Dziennika’, które po upływie ponad 1,5 roku jeszcze nie nadeszło. […] Pragnę również poinformować Księdza Rektora, iż Ks. Bp Nitkiewicz nigdy nie zwrócił się do mnie w celu wyjaśnienia tej sprawy, chociaż jest to koniecznością moralną w etosie Dobrej Nowiny Jezusa z Nazaretu”.

Zarzuty Ks. dr. Rafała Pastwy, Redaktora Lubelskiego „Gościa Niedzielnego”, zostały w powyższym tekście pozbawione swojego uzasadnienia i wynikają częściowo z jego niewiedzy, a częściowo z ignorancji. Jeżeli Ks. dr. Pastwę „szokuje” moja wola poznania prawdy o reformacji, a zainwestowałem w to – zgodnie z wolą dotychczasowych Pasterzy Kościoła Lubelskiego oraz śp. Księdza Prymasa kard. Józefa Glempa – wiele żmudnych lat studiów i ani razu nie rozminąłem się z prawdą, a Ks. Pastwa używa w tym kontekście argumentu „ad hominem”, to pozostawiam to bez komentarza. A ponadto warto zapytać i Ks. Red. „GN” Pastwę w Lublinie, i Pana Red. „GW” Sulowskiego, dlaczego nie szokuje Państwa zakwestionowanie przez Lutra naszego katolickiego „Credo”, wszystkich dogmatów nauki katolickiej, sakramentów św. oraz dlaczego nie szokuje Państwa teza Lutra: „Bóg nie może być Bogiem, zanim najpierw nie stanie się szatanem”; „św. Franciszek i św. Dominik są największymi bluźniercami Boga” oraz żądanie, aby św. Piotra i jego następców nazywać „antychrystami”, „kardynałom poobcinać języki…”, „podpalić Synagogi”, „ograbić Żydów ze złota, srebra i wszelkiej majętności”, co III Rzesza Niemiecka istotnie w nawiązaniu do antysemickiego programu Lutra konsekwentnie zrealizowała. Czyżby Ks. dr Rafał Pastwa jako kapłan rzymskokatolicki i Pan Kacper Sulowski jako reprezentant rzekomo walczącej z przejawami antysemityzmu w Polsce „Gazety Wyborczej” przeszli na stronę m.in. antyboskiej i antyeklezjalnej, antypapieskiej i antysemickiej ideologii?

Oświadczenie władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II,
oparte na mnóstwie kłamstw i dlatego radykalnie niesprawiedliwych sądach „Listu otwartego…” o moim wystąpieniu toruńskim oraz wyrażone względem dziennikarzy „Gazety Wyborczej” przez Panią Rzecznik Prasową KUL dr prawa Lidię Jaskułę, pragnę z oczywistych racji pozostawić do osobistego komentarza każdego z Czytelników „Naszego Dziennika”, któremu dziękuję najserdeczniej za wierność prawdzie w miłości Boga i miłości człowieka.

Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz

http://www.naszdziennik.pl/mysl/183777, ... rawda.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lęk przed prawdą
PostNapisane: 14 cze 2017, 10:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30910
Kara za odmowę

TVP wyciągnie konsekwencje wobec osób, które zablokowały spot reklamowy „Naszego Dziennika”.

Telewizja Polska złożyła już wyjaśnienia dotyczące skandalu z odmową emisji reklamy naszego weekendowego magazynu sprzed trzech tygodni, w którym ostrzegaliśmy przed szerzeniem w polskich szkołach ideologii gender. Uzasadnienia tej decyzji zażądała od prezesa TVP Jacka Kurskiego Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. To efekt skargi, jaką na ocenzurowanie spotu wnieśli Marek Jurek i Krzysztof Kawęcki, liderzy Prawicy Rzeczypospolitej.

– Krajowa Rada zajęła się sprawą. Myślę, że została ona załatwiona pozytywnie – zareagowano niemal natychmiast: ukarano pracownika, poprawiono procedury. Odpowiedź TVP będzie podstawą pisma, które teraz KRRiT skieruje i do skarżącego, i do skarżonego – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Janusz Kawecki, członek KRRiT.

W Radiu Maryja prof. Kawecki poinformował, że władze Telewizji Polskiej ustaliły wszystkie fakty związane z odmową publikacji reklamy oraz udział osób uczestniczących w tym wydarzeniu. Przywołał też wyjaśnienia złożone przez TVP.

– Zostanie wymierzona kara porządkowa osobie N.N., która opiniowała spot reklamowy pod względem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa, i uszczegółowiono zasady postępowania związane z weryfikacją otrzymanych materiałów, mającą na celu ich dopuszczanie do emisji lub odrzucanie – cytował prof. Kawecki fragmenty pisma prezesa TVP Jacka Kurskiego.

Decyzję władz Telewizji Polskiej europoseł Marek Jurek ocenia jako właściwą, ale spóźnioną.

– Dobrze, że TVP zmienia stanowisko. Szkoda, że nie zrobiła tego od razu, kierując się sprawiedliwością i nie przyglądając się, czy będą protesty. Na uznanie zasługuje postawa prezesa KRRiT Witolda Kołodziejskiego. Pozostaje zadość-uczynienie za szkody wyrządzone opinii publicznej – zaznacza Marek Jurek.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dmowe.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lęk przed prawdą
PostNapisane: 09 wrz 2017, 08:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://stopaborcji.pl/precz-z-nazizmem- ... atowicach/

Swastyka - symbol skradziony przez Niemców Słowianom jako symbol aryjski, salut rzymski - skradziony przez Niemców Rzymowi. Za te głupie symbole dziś ściga się ludzi i oskarża o faszyzm. Najbardziej bezczelne jest to, że właśnie ścigający faszystów to są prawdziwi naziści, którzy promują w świecie nazistowskie idee. Bo nie swastyka ani salut rzymski są najważniejsze, ale głoszona ideologia. Dziś dzięki Niemcom to właśnie UE jest organizacją nazistowską, więc współczesnym symbolem nazizmu jest niebieska flaga z gwiazdkowym kółkiem.

Kopia artykułu:

Precz z nazizmem! Pikieta w Katowicach
utworzone przez Stop Aborcji | Wrz 8, 2017 | Aktualności, Komórka Katowice | 0 komentarzy



1 września, w rocznicę niemieckiej agresji na Polskę, obrońcy życia przypomnieli mieszkańcom śląskiej aglomeracji, iż nadal w majestacie prawa państwowego mordowani są ludzie. Na katowickim rynku zorganizowano pikietę ‘’Precz z nazizmem! Nazizm to eugenika, eutanazja i aborcja!’’. Przechodniom został zaprezentowany bardzo wymowny przekaz wizualny, jak i rozdano dziesiątki ulotek.
Przypomnijmy w skrócie czytelnikom zarys tragicznych w skutkach wydarzeń z ubiegłego stulecia. 14 lipca 1934 r. przyjęto w Niemczech ustawę o zapobieganiu narodzin potomstwa obciążonego chorobą dziedziczną. Wejście w życie tej ustawy było sygnałem do rozpoczęcia masowej sterylizacji. Zwolennicy eugeniki, nauki badającej możliwości rozwoju osobników o dodatnich cechach dziedzicznych przez selekcję na drodze genetycznej pochwalali tę ustawę, która jak mówiono zahamuje „rozmnażanie się” rzekomo „małowartościowych” ludzi.
Niemcy obiecywali sobie po wprowadzeniu w życie tej ustawy spełnienie marzeń o społeczeństwie „czystej rasy aryjskiej”, w którym nie było miejsca dla „chorych” i „słabych”. Ustawa zawierała listę chorób dziedzicznych które kwalifikowały obciążone nimi osoby do przymusowej sterylizacji: np. „wrodzony debilizm”, epilepsja, schizofrenia, zespół ślepoty i głuchoty. Zgodnie z tą ustawą do przymusowej sterylizacji zakwalifikowano również osoby z wadami fizycznymi i alkoholików. Ustawa spotkała się z zainteresowaniem przede wszystkim tych lekarzy, którzy wiązali z nią nadzieje na spełnienie marzeń o genetycznie perfekcyjnym społeczeństwie bez „elementów małowartościowych”.
1 września 1939 r. Niemcy napadają Polskę. Działalność ludzi owładniętych fanatyzmem rasowym, eugeniką i eutanazją doprowadza do II wojny światowej. W październiku 1939 r. Hitler zanotował w piśmie antydatowanym na 1 września, dzień rozpoczęcia wojny, iż nieuleczalnie chorzy mogą dostąpić ” łaski śmierci ” (sic!). 9 marca 1943 roku na okupowanych przez niemców ziemiach polskich ukazało się rozporządzenie zezwalające polkom na aborcję bez jakichkolwiek sankcji i kar z tego tytułu. Chodziło oczywiście o stworzenie idealnej „rasy panów”. Niemieckie dzieci miały rodzić się idealne. A polskie? Najlepiej gdyby w ogóle ich nie było, w końcu w myśl rasistów spod znaku swastyki byli to podludzie.
Pamięć po tych ludziach to rodzaj zobowiązania. Musimy ciągle i konsekwentnie przypominać, do jakich zbrodni doprowadzili Niemcy. Musimy przypominać, jaką tragedią jest wojna i zorganizowana państwowa przemoc sterowana przez zbrodniarzy.
Dzisiaj nazistowska ideologia przybiera na sile w majestacie prawa. Organizacje „pro-choice” (ang. za wyborem, na rzecz wyboru) podnoszą głowy i narzucają swoją chorą z nienawiści ideologię. Przypomnijmy jeszcze, iż jednym z zarzutów przedstawionych hitlerowskim zbrodniarzom podczas tzw. późnych procesów norymberskich było „zachęcanie lub zmuszanie niearyjskich kobiet do poddania się aborcji, świadczeniu im usług aborcyjnych oraz wyłączeniu jurysdykcji sądów polskich w sprawach o dokonanie aborcji”.
W świetle powyższego, jakże bulwersujące jest, iż stanowione obecnie prawo pozwala mordować ludzi nienarodzonych co do których występuje tylko i wyłącznie podejrzenie o chorobę! Jednocześnie to samo prawo wytacza procesy za ukazywanie prawdy o aborcji obrońcom życia.
To rodzi pytania. Czy dzisiejsze kliniki aborcyjne nie są zwyczajnie kontynuacją Niemieckich Obozów Śmierci? Jak długo jeszcze aborcjoniści z czarnych protestów będą terroryzować polskie społeczeństwo? Jak długo tolerowane będzie sączenie jadu nienawiści i polityka ogłupiania przez media? I czy nadal w imię wygodnego życia i kultu szczęścia będzie postępować proces zezwierzęcenia ludzkości?

Sławomir Czech – Fundacja Pro-Prawo do Życia; komórka Katowice


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lęk przed prawdą
PostNapisane: 06 mar 2018, 21:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30910
Szokujące słowa posła Nowoczesnej. Według niego rzeź wołyńska miała miejsce bo Polacy... zbyt wiele wymagali!

- Polacy ponad miarę wymagali od ukraińskich pracowników, oni przynajmniej tak tłumaczą się dlaczego nastąpiła Rzeź Wołyńska - tłumaczył Paweł Pudłowski z Nowoczesnej w poniedziałkowym programie "Minęła 8".
- Uważam, że dyplomacja polska powinna zabiegać o jak najczęstszy dialog z Ukrainą i o rozmowę o historii, która jest trudna. Rzeczywiście, wymagaliśmy będąc tam pracy ponad miarę i Rzeź Wołyńska… - tak poseł Pudłowski komentował manifestację ukraińskich nacjonalistów we Lwowie. W tym momencie Adrian Klarenbach nie wytrzymał: Gdzie, gdzie? Wymagaliśmy czego? Panie pośle, co pan mówi? Przepraszam, ale czy wy w Nowoczesnej wszyscy macie jakieś nowoczesne podejście do historii? O czym pan mówi? - pytał Klarenbach.
- Mówię o tym, że Polacy ponad miarę wymagali od ukraińskich pracowników, oni przynajmniej tak tłumaczą się dlaczego nastąpiła Rzeź Wołyńska. Czy pan redaktor tego nie słyszy? Miny świadczą o tym że jednak słyszy - odpowiedział Pudłowski.
-W takim razie, Gdy szedł Bandera, czy też ludzie związani z OUN/UPA i „riezali” swoich za to, że się związali z Polakami, to było też wymaganie czegoś ponad stan? Proszę mi powiedzieć, czy ci Ukraińcy, którzy ponieśli śmierć za to, że ratowali Polaków, też od nich wymagano ponad stan? O czym pan mówi w ogóle? - pytał Klarenbach. W odpowiedzi usłyszał, że jego wzbudzenie jest dowodem na to jak trudna jest ta historia.
- Nie. Ona jest bardzo prosta. W tym wypadku jest zero-jedynkowa - przekonywał Klarenbach. - Nie, historia naszych relacji z Ukrainą jest bardzo trudna, o czym również świadczą obrazki ze Lwowa. Właściwa reakcja, po tamtej stronie, powinna być, podobnie jak reakcja polskiego MSW na to co się dzieje podczas Marszu Niepodległości - tłumaczył Pudłowski.
Po zakończeniu programu poseł skomentował swoje słowa za pośrednictwem Facebooka. - Choćbyśmy bardzo chcieli historia relacji Polski i Ukrainy nie jest jednoznaczna, czarno-biała czy „zero-jedynkowa”. Zaznaczam przy tym, że potępiam rzeź wołyńską i głosowałem za uznaniem jej jako aktu ludobójstwa. Są jednak karty naszej wspólnej historii, które również przez Polaków pisane byłby krwawymi zgłoskami. Do nich należą lata wyzysku ludności ukraińskiej. Nie usprawiedliwiają one mordów, ale są częścią naszej wspólnej historii i są przez Ukraińców podnoszone - napisał.

Jak dodał Pudłowski, nasze pojednanie "wymaga otwartości na wszystkie te dzieje i wzajemną wrażliwość wyrządzonych cierpień." - W interesie polskiej racji stanu jest by nasze narody pogodziły się z inną percepcją i oceną naszych krajów co do zdarzeń które miały miejsce. Moim zdaniem, powinniśmy pokazać, że po naszej stronie jest wola budowy dobrych relacji, że dostrzegamy również nasze grzechy. Na pojednaniu, udanej współpracy strategicznej i gospodarczej tak Polska jaki i Ukraina zyskają - przekonuje.

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 2648527009


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 170 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /