Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pakiet klimatyczny
PostNapisane: 06 lip 2013, 06:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31706
Wypowiedzenie pakietu klimatycznego

Jarosław Kaczyński zapowiedział na kongresie PiS, że po dojściu do władzy zostanie wypowiedziany pakiet klimatyczny oraz nastąpi przywrócenie węgla jako podstawowego surowca energetycznego Polski. Ta deklaracja wywołała burzę oklasków, sprawa ma bowiem kluczowe znaczenie dla przyszłości Polski. Szczególnie że niedawno została podjęta niekorzystna dla naszego kraju decyzja Parlamentu Europejskiego, który poparł pomysł Komisji Europejskiej, by zawiesić sprzedaż części uprawnień do emisji dwutlenku węgla, co szczególnie uderza w Polskę.

Zgodnie z protokołem z Kioto, państwa wysoko rozwinięte muszą wypełnić konkretne zobowiązania redukcji emisji gazów cieplarnianych w tzw. pierwszym okresie rozliczeniowym (lata 2008-2012). Polska te wymogi wypełniła z nawiązką, gdyż od naszego kraju wymagano zmniejszenia emisji CO2 o 6 proc. w stosunku do roku 1988, tymczasem faktyczna redukcja wyniosła 32 procent.

Stało się to dzięki restrukturyzacji przemysłu dokonanej na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku. W ocenie PiS, oznacza to ponad 500 mln ton dwutlenku węgla do dyspozycji Polski w okresie rozliczeniowym 2008-2012. Ponadto limit ten mógł zostać powiększony o kilkadziesiąt milionów ton rocznie, gdyby tylko w rozliczenie włączyć pochłanianie CO2 przez polskie lasy.

Co z tego, skoro zapisy pakietu klimatyczno-energetycznego nakładają na państwa wymóg 3 x 20, czyli 20-procentowej redukcji CO2, 20-procentowego zwiększenia efektywności wykorzystania energii oraz zwiększenia do 20 proc. wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych w ogólnym bilansie energetycznym do 2020 roku. Rząd Tuska – przyjmując zapisy zmieniające ducha konwencji klimatycznej i protokołu z Kioto, pomijające osiągnięcia naszego kraju w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych – naraża nas na drastyczny wzrost cen energii.

Pakiet klimatyczny to w gruncie rzeczy drastyczny podatek nałożony na Polaków i na naszą gospodarkę. Koszty zmian w sektorze energetycznym (dekarbonizacja) do 2015 wyniosą 5 mld zł, a w roku 2030 ok. 13 mld złotych. Łącznie dodatkowe koszty wyniosą 22 mld zł, a ta kwota w dalszych latach będzie sukcesywnie rosła.

Z kolei z szacunków Komisji Europejskiej wynika, że ograniczanie emisji CO2 ma kosztować Polskę do 2030 roku od 2,1 do 4,5 mld euro rocznie! Wzrost ceny energii elektrycznej będzie oznaczał zmniejszenie PKB od 1 do 2,2 procent. To przyczyni się do zapaści gospodarczej kraju, blokady rodzimych zasobów energetycznych i do uzależnienia Polski od obcych technologii i obcych źródeł energii.

Droga do wypowiedzenia pakietu klimatycznego została zablokowana już rok temu, gdy koalicja PO – PSL odrzuciła wniosek PiS o zarządzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego. W sytuacji nasilającego się kryzysu w UE obecnie jest jeszcze lepsza koniunktura do renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego przyjętego przez rząd PO – PSL.

Problemem jest jednak nieudolność i niekompetencja obecnych polskich władz. To Donald Tusk w 2008 roku pogrzebał polskie atuty w dyskusji o emisji CO2 i przyjął niekorzystne zapisy pakietu klimatycznego, zgadzając się na niekorzystny dla nas rok 2005 jako bazowy. Gdyby przeforsowano, co ustalono podczas rządów PiS, rok 1990 – w stosunku do którego zredukowaliśmy emisję o ponad 30 proc. – to pakiet klimatyczny byłby dla nas bezpieczny. Niestety, obecna ekipa zmieniła te ustalenia, a teraz kłamliwie próbuje przerzucić winę na opozycję, zamiast działać dla dobra Polski.

Jan Maria Jackowski

http://www.naszdziennik.pl/mysl-felieto ... znego.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pakiet klimatyczny
PostNapisane: 20 gru 2018, 16:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31706
Polska powinna iść własną drogą

Z Kazimierzem Grajcarkiem, międzyzwiązkowym koordynatorem ds. polityki klimatycznej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Za nami szczyt klimatyczny ONZ COP24. Jak oceniłby Pan ustalenia, jakie zapadły w Katowicach?
– Podstawowe ustalenia, jakie zapadły podczas szczytu w Katowicach i zostały zawarte w 133-stronicowym dokumencie końcowym, dotyczą przede wszystkim tego, że droga, która miałaby doprowadzić do realizacji porozumienia z Paryża, jest wciąż otwarta, i że cały czas będzie trwało dopracowywanie szczegółów. Natomiast na Polsce, która objęła prezydencję i będzie ją sprawować do kolejnego szczytu COP25, spoczywa obowiązek prowadzenia czy też koordynowania dalszych prac nad tym procesem, a w przyszłym roku, bodajże na czerwiec, zaplanowano spotkanie podsumowujące. Jeśli chodzi o ustalenia szczytu, to będą one dobre, kiedy wszystkie państwa przystąpią do realizacji porozumienia katowickiego, jeśli nie – to będzie tak, jak było dotąd. Innymi słowy państwa Unii Europejskiej będą chciały być w gronie pierwszych, którzy zrobią największy wysiłek w tym kierunku, podczas gdy inni pozostaną w blokach startowych i nie zrobią nic. Jeśli tak by się stało, to będziemy mieli problem.

Droga jest zatem otwarta?
– Owszem, kierunek jest wytyczony, droga otwarta i to jest wartość, że do takiego porozumienia w ogóle doszło. Oczywiście nie było to łatwe, bo rozmowy były bardzo trudne. Fakt faktem, deklaracje zawsze można składać i niewiele to kosztuje. Takie stosunkowo łatwe deklaracje zostały złożone w 2015 roku podczas COP21 w Paryżu, również w ubiegłym roku podczas COP23 w Bonn, ale kiedy mowa jest o konkretach, kiedy przychodzi do realizacji i mowa jest o pieniądzach, to pojawia się problem. Niestety, ale tak to wygląda.

Dlaczego tak trudno zrealizować coś, co jest konieczne?
– Tym pytaniem dotknął pan redaktor niejako dwóch tematów. Po pierwsze, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście jest tak, że jeśli chcemy istnieć, to człowiek musi wykonać wysiłek w tym kierunku. Zdania na ten temat są podzielone. Podobno większość stanowią naukowcy, którzy mówią, że człowiek ma jednak wpływ na środowisko i ocieplenie klimatu, ale są również tacy, którzy uważają, że nie. Jednak gdybyśmy odstąpili od tego i zaprzestali dyskusji na ten temat, to pozostałaby nam kwestia do rozwiązania: czy chcemy żyć w czystym środowisku i czy rzeczywiście nawet niska emisja CO2 szkodzi środowisku i ludziom, a w związku z tym i tak trzeba coś z tym zrobić.

Ale dlaczego tak trudno to idzie…?
– Sprawa jest prosta, mianowicie chodzi o to, że podstawowy cel, jaki mieli lobbyści stojący za biznesem, który rozwijał energetykę inną niż węglowa, został przez nich osiągnięty. Dlatego że nowe rozwiązania stosowane w energetyce, jeśliby je wprowadzać drogami promocji itd., byłyby bardzo drogie, natomiast tutaj zapadła decyzja polityczna, że należy wprowadzać tego typu rozwiązania proponowane przez lobbystów. I tak też się stało. Tak się stało czy staje zarówno w Unii Europejskiej, ale to się także dokonuje w niektórych państwach świata. Lobbyści i producenci nowych rozwiązań produkcji energii technologii niskoemisyjnych osiągnęli swój cel. I teraz jest trudno, dlatego że m.in. wspomniani producenci energii, ale też inni musieliby się podzielić kosztami z tymi państwami, których nie stać na wdrożenie nowych niskoemisyjnych technologii. I to wtedy jest problem, bo nikt nikomu nie chce nic dać za darmo – nawet jeśli miałoby to służyć dobru wspólnemu.

Czy i jakie wymierne efekty z tego szczytu wynikają dla Polski, jakie są rezultaty COP24 dla polskiej suwerenności energetycznej w dużej mierze opartej na węglu?
– Szczerze mówiąc, to osobiście uważam, że nie jest to dobry prognostyk, może poza tym, że w Katowicach wyraźnie wybrzmiała deklaracja, iż każde państwo, że wszystkie państwa świata powinny działać na rzecz czystego środowiska, ale mogą w tym kierunku podążać własną drogą. Innymi słowy my jako Polska też możemy iść własną drogą, czyli korzystać z węgla, natomiast ograniczać emisję zanieczyszczeń. Mogłoby się wydawać, że jest to proste, czytelne i w gruncie rzeczy bardzo dobre rozwiązanie, ale Komisja Europejska stoi na stanowisku, że jednak trzeba na nas wymuszać te działania, do których namawiają lobbyści, i to jest już dla nas mniej korzystne.

Co zatem zwycięży: czy racjonalność, czy dyktat unijnych elit, za którymi stoją lobbyści?
– Nie sądzę, żeby rozsądek wziął górę, bo tak już jest, że tam, gdzie jest potężne lobby z ogromnymi pieniędzmi, a lobbyści mają przemożny wpływ na polityków, tam trudno o racjonalność i w większości zwycięża interes. Ponadto w przyszłym roku czekają nas wybory do Parlamentu Europejskiego, gdzie lobbyści będą pewnie zmuszeni wyłożyć duże pieniądze na kampanię dla tych polityków, którzy dla nich pracują w Komisji Europejskiej, żeby ten przychylny im front był kontynuowany także w przyszłej kadencji europarlamentu. Jedyna możliwość – z mojego punktu widzenia – kożystna dla Polski to całkowita wymiana władzy w Parlamencie Europejskim, a co za tym idzie – także nowe rozdanie w Komisji Europejskiej. Tylko wówczas ta polityka szaleńczego, chocholego tańca może się zakończyć. Natomiast jeśli społeczeństwa poszczególnych państw członkowski Unii, w tym również polskie społeczeństwo ponownie postawi na szaleńców – tych, którzy podejmowali niedobre decyzje, to nic dobrego dla Polski, ale także dla innych krajów wspólnoty się nie wydarzy.

Obecny rząd jest pierwszym, który miał odwagę powiedzieć „nie” dla wygaszania górnictwa węglowego, co wskazywałoby, że węgla można używać w sposób bardziej ekologiczny. Ale to kosztuje, czy stać nas na to?
– Nie bardzo wiem, dlaczego dalsze używanie do produkcji energii węgla, którego póki co mamy w Polsce pod dostatkiem, miałoby nas kosztować więcej. Owszem, teraz kosztuje, dlatego że płacimy ogromne pieniądze za emisję CO2, co nie ma nic wspólnego ani z ekonomią, ani z czystością środowiska. To są pieniądze wydawane tylko po to, żeby karać tych, którzy mają zasoby i używają węgla. Natomiast my proponowaliśmy zupełnie inne rozwiązania, tyle że Komisja Europejska na to się nie zgodziła. Rzeczywiście obecny rząd jest pierwszym, który powiedział, że będzie korzystał z węgla, ale to jest też pierwszy polski rząd, który wyznaczył termin, kiedy będzie budowana elektrownia jądrowa. I te dwie informacje ze sobą się wykluczają, a przynajmniej się gryzą – tak myślę i tak to widzę. Czas pokaże. Uważam, że trzeba się bacznie przyglądać działaniom władz, kogo to interesuje, powinien czytać dokumenty, a myślę tu przede wszystkim o środkach masowego przekazu, bo niektóre informacje, jakie płyną od rządu, są niestety kakofonią, są niespójne. Wygląda to tak, że jeden minister mówi jedno, a inny mówi coś zupełnie przeciwnego. To pokazuje, że polityka obecnego rządu w sprawie wykorzystania w Polsce węgla pewnie dopiero się dociera.

Zakończony szczyt COP24 w Katowicach uważa Pan za sukces Polski?
– Jeśli chodzi o organizację i bezpieczeństwo uczestników, którzy przybyli do Katowic z całego świata, to z pewnością należy uznać ten szczyt za sukces Polski. Co do dialogu, intensywnego dialogu prowadzonego przez prezydenta COP24, wiceministra Michała Kurtykę, także był to sukces, natomiast jedna rzecz, która się nie udała – z mojego punktu widzenia – to sprawa, że jednak środowiska naukowe, związkowe, biznesowe i rządowe – mam tu na myśli polską stronę – nie wydały wspólnego stanowiska w sprawie polityki klimatycznej. Byłby to rzeczywiście sukces Polski, bo świat otrzymałby jasny komunikat, że słowa, jakie zostały wypowiedziane, czy też dokumenty końcowe, jakie zostały podpisane, są w konsensusie – nazwijmy to – społecznym w Polsce. Tak się jednak nie stało i trzeba nad tym ubolewać. Natomiast wszystko inne, a więc praca polskiego rządu, organizatorów, ale również miasta Katowice i służb, w tym policji, które zabezpieczały COP24, to wszystko było na najwyższym poziomie.

Mam Pan spore doświadczenie, bo uczestniczył Pan w wielu konferencjach tego typu...
– Była to 18. konferencja klimatyczna ONZ, w której miałem przyjemność uczestniczyć, i w porównaniu z innymi, które odbywały się w różnych częściach świata, ta katowicka była modelowa. W niektórych państwach COP odbywał się pod obstawą pojazdów opancerzonych, czołgów, kordonów policji czy wojska, co już samo w sobie tworzy określony klimat. Każde państwo dba o swój wizerunek i Polska naprawdę w tym wymiarze wywiązała się znakomicie na tle innych, co bardzo pozytywnie buduje nasz wizerunek na świecie. Nasi goście byli zakwaterowani nie tylko w Katowicach, ale także m.in. w Krakowie, Bielsku-Białej, Częstochowie czy Tychach i wszędzie mieli okazję poznać polską gościnność oraz wysoką jakość usług hotelarskich. Doskonale spisali się także polscy wolontariusze – młodzi ludzie, którym należy się podziękowanie, bo bardzo sprawnie wywiązywali się ze swoich zadań i bardzo sprawnie służyli wsparciem uczestnikom konferencji.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/204 ... droga.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pakiet klimatyczny
PostNapisane: 02 gru 2019, 16:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31706
Tu nie chodzi o klimat

Z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, historykiem, wykładowcą z KUL i WSKSiM, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Strajki, protesty klimatyczne docierają także do Polski. Komu zależy, żeby ten temat był obecny w naszej przestrzeni, kto próbuje nami manipulować?
– Z jednej strony są to umyślne działania ideologów rewolucji neomarksistowskiej. Protesty klimatyczne to etap rewolucji kulturowej, gdzie człowiek jest zredukowany do poziomu tylko i wyłącznie zwierzęcia czy świata przyrody, a bogiem jest klimat czy ziemia. Druga rzecz to są oczywiście interesy wielkich państw zachodnich, które szukają różnych kruczków czy rozwiązań prawnych w przestrzeni gospodarczej – takich, które mają obniżyć konkurencyjność wschodzących gospodarek, takich jak Polska. Wiemy, że nasza gospodarka jest oparta na węglu, że nasza niezależność energetyczna – w dużym stopniu – jest oparta na węglu, w związku z czym tworzy się ideologię węglową. Tylko ktoś naiwny może sądzić, że tu może rzeczywiście chodzić o klimat. To jest nowoczesna forma próby kolonizacji czy też kontroli nie za pomocą wojska, ale przy pomocy różnych nacisków, systemów i de facto próba dominacji jednych nad drugimi. A zatem nie mamy prostej konkurencji, ale mamy do czynienia z prostą manipulacją, żeby wyszło na korzyść silniejszych, bardziej rozwiniętych dyktatorów europejskich. Jestem w stu procentach przekonany, że gdyby struktura energetyczna takich krajów jak Francja czy Niemcy była – jak nasza – oparta na węglu, to wymyślono by, że to panele słoneczne czy pozyskiwanie energii elektrycznej z farm wiatrowych jest nieekologiczne, bo dajmy na to ich wyprodukowanie powoduje negatywne skutki dla środowiska itd. I państwa, które z tego korzystają, powinny z tego zrezygnować. Taki jest ten system i taki sposób działania przećwiczony już na wielu innych przykładach, z którego się korzysta i to się prędko nie zmieni.

Niemcom, którzy – jak pokazują badania – produkują dwa razy więcej CO2 od nas i jeszcze przez co najmniej 50 lat zamierzają używać węgla, jakoś to nie przeszkadza, podczas gdy nam zabrania się korzystać z własnych zasobów czarnego złota?
– Dokładnie tyle, że Niemcom nikt tego nie wypomni, a nam i owszem. Dlatego tym bardziej należy się uzbrajać w wiedzę, argumenty, przygotowywać dokumenty, które to wykazują nasze racje i tylko w takiej sytuacji będziemy mogli sprawnie wygrywać różne zewnętrzne i wewnętrzne naciski, pokazując czarno na białym, że inni – szczególnie ci główni gracze – emitują więcej CO2 niż Polska. Oczywiście jest to skomplikowana gra, gra na czas, bo my – w przeciwieństwie do Niemiec czy Francji – nie mamy aż takiej siły czy przebicia, żeby wymuszać na Brukseli korzystne dla nas rozwiązania. W związku z czym musimy stosować różne techniki – używając języka sportowego – bardziej porównywalne do judo niż do boksu.

Jeśli chodzi o Brukselę, może być jeszcze trudniej, zwłaszcza że ekspertem Komisji Europejskiej w sprawach klimatu, odpowiedzialnym za Europejski Zielony Ład, będzie znany z niechęci do Polski Frans Timmermans.
– To, że Frans Timmermans jest niechętny wobec Polski, to raz, a dwa, że jest to polityk znany z rewolucyjnych poglądów. Pamiętamy, że w poprzedniej kadencji atakował Polskę za brak tzw. praworządności, uczestniczył w kampanii Roberta Biedronia, a więc jest doskonale rozeznany w sprawach LGBT i dookreślony w tych poglądach, które promował. I to dlatego teraz przesuwa się go w tym kierunku, gdzie nową falą tej rewolucji jest radykalny ekologizm, który z prawdziwą ekologią ma niewiele wspólnego, natomiast jest bardzo groźną falą rewolucyjną – jeśli mówimy o życiu człowieka. Z drugiej strony Frans Timmermans doskonale wpisuje się w interesy tych wielkich graczy, więc używa się tego człowieka, aby atakował od strony ideologicznej, podobnie jak Donalda Tuska używa się do tego, żeby – z innej perspektywy – cisnął polski rząd, więc powierza mu się różne stanowiska, czy to szefa Rady Europejskiej, czy teraz przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej.

Sytuacja Polski jest taka, że musimy się bronić politycznie przed naciskami z zewnątrz, ale równie, a może nawet bardziej niebezpieczne jest to, że z przeróżnymi lewackimi nurtami pod płaszczykiem ekologii próbuje się docierać do umysłów polskich dzieci i młodzieży. Jak poradzić sobie z tym problemem?
– Jest pytanie, czy jako państwo, społeczeństwo, czy Kościół jesteśmy przygotowani, aby tę inwazję systemowo odkłamywać? Osobiście wątpię. Ponadto warto mieć świadomość, że nasza polska naiwność jest bardzo daleko posunięta. Można nawet powiedzieć, że z natury jesteśmy narodem naiwnym i już nasi wieszczowie, w tym Adam Mickiewicz w utworze „Pan Tadeusz”, mówił, że „[…] co Francuz wymyśli, to Polak polubi”. I dzisiaj jest podobnie, gdzie zachodni mocarze wymyślają coś, żeby mieć z tego korzyści, a my w to wierzymy, tak jakby to była objawiona prawda. To jest bardzo duże zagrożenie, bo sami sobie jesteśmy w stanie wyrządzać krzywdę, a ktoś w sposób cyniczny to wykorzystuje i aplikuje nam różne pomysły ideologiczne.

Jak docierać do polskich dzieci i młodzieży, ale także do mniej świadomych dorosłych, żeby się nie wiązali z „zieloną religią” i nie dawali się wykorzystywać?
– Od tego jest szkoła, gdzie na zajęciach z przyrody czy biologii – w programach nauczania – powinny się znaleźć kwestie naukowej ekologii, czyli prawdziwy szacunek czy poszanowanie dla praw przyrody, a nie wykrzywianie kręgosłupów myślowych młodych ludzi. Zarazem – w tym procesie edukacyjnym – powinny być obnażane pseudoekologiczne tezy czy cała ta ideologia. Tak jak to było na przykładzie ataku na śp. prof. Jana Szyszko, gdy był ministrem środowiska. Z jednej strony słyszymy, że trzeba walczyć się z emisją CO2, a z drugiej pozwala się gnić – zaatakowanym przez kornika drukarza – milionom drzew w Puszczy Białowieskiej, która gnijąc, emituje niewyobrażalne ilości CO2, co więcej pseudoekolodzy i wtórujący im w sposób bezmyślny ludzie nie widzą w tym sprzeczności. Przecież w normalnym naukowym dyskursie da się to wykazać, tylko trzeba chcieć, nie należy się bać. I o ile na arenie międzynarodowej różne techniki uników, markowania, że wszyscy, jeśli chodzi o węgiel, mamy złoża, że nasza gospodarka owszem jest oparta na węglu, tylko że w Niemczech bardziej i te techniki muszą być stosowane, o tyle w kształceniu społeczeństwa nie powinno być najmniejszych kompromisów. W systemach szkolnych, w mediach publicznych, ale też w przekazie publicznym powinno się z całą mocą obnażać wszelkie manipulacje, które są robione na niewyobrażalną skalę.

Kto powinien zająć się tą edukacją?
– Instrumenty ku temu ma rząd czy właściwy resort edukacji, który ma szkoły, tworzy programy nauczania oraz przygotowuje podręczniki. Są też organizacje społeczne, ale również ogromna jest tu rola Kościoła, bo ideologia lewicowa czy lewacka jest jedną z tych, która jest i będzie jeszcze bardziej nastawiona na tzw. depopulację. I tak na sposób neomarksistowski będzie się mówić, że to człowiek przez swoją nadmierną w sensie ilościowym egzystencję jest obciążeniem m.in. klimatycznym dla ziemi. To jest ideologia niezwykle groźna, jeśli mówimy o poszanowaniu życia ludzkiego, zresztą wiemy, jaki jest stosunek tych środowisk (tzw. ekologicznych) do aborcji itd. Dlatego absolutnie trzeba – również na tym poziomie – poruszać te kwestie, stąd niezbędne jest zaangażowanie różnych grup czy środowisk, a jeśli rząd mieni się prawicowym, a więc tym, który jest konserwatywny, to powinien zadziałać i zrobić wszystko od strony edukacyjnej, aby tam, gdzie jest manipulacja, została ona obnażona. Największym wrogiem ideologii jest wiedza, ale wiedza oparta na badaniach naukowych, a nie lansowana przez przywiązujących się do drzew pseudoekologów czy wręcz ekoterrorystów.

Jaką w tej zdrowej edukacji rolę mają rodzice?
– Rolą rodziców jest wychowanie i ukształtowanie dziecka zgodnie z wyznawanym systemem wartości moralnych i społecznych, ale rodzice często nie są specjalistami od ekologii. Wielu jest zapracowanych, więc trzeba im dać odpowiednie narzędzia i pomóc. Oczywiście, jeśli mówimy o Kościele, który naucza w sferze ogólnej, to również uczula rodziców, że właściwa edukacja ekologiczna nie jest bez znaczenia. Weźmy chociażby ideologię antymięsną, cały ten marksizm kulinarny, który ogarnął ogromne przestrzenie, szczególnie młodych dziewcząt, czasem czyniąc nawet spustoszenia zdrowotne. Warto sobie uświadomić, że te wszystkie lewackie trendy nie są bez znaczenia, że po pierwsze wpływają na kondycję życia biologicznego, a po drugie na psychikę, świadomość i postrzeganie świata, na umiejscowienie człowieka w całej hierarchii bytowej, który według tej ideologii nagle przestaje być panem czy gospodarzem ziemi, a jest sprowadzany do poziomu szkodliwego zwierzęcia, które nadmiernie tę ziemię eksploatuje. To wszystko ma wymiar zagrożenia, ale ktoś musi to rodzicom uświadomić, że to nie jest zabawa. Tylko pozornie może się wydawać, że ktoś się bawi w dajmy na to różne weganizmy i z tego nic nie wynika, tymczasem to bardzo krótkowzroczne myślenie, bo jest akuratnie odwrotnie.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/215 ... limat.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /