Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 397 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 04 mar 2017, 10:00 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Musicie to przeczytać! Co o nas piszą w żydowskich mediach? Antypolonizm kwitnie pomimo wyciągniętej dłoni polskich władz

Obrazek

Żądam interwencji od polskiej władzy, gdy moja ukochana Ojczyzna jest deprecjonowana na arenie międzynarodowej, mimo iż my, Polacy wyciągamy rękę do pojednania i chcemy dobrych relacji z Żydami, którzy wielokrotnie czynili i wciąż czynią nam krzywdę. Do tego zachęcam również Was drodzy Czytelnicy. Stop antypolonizmowi! Jeśli my przestaniemy krzyczeć, jestem przekonany, że kamienie wołać będą.

W połowie stycznie bieżącego roku, podczas wizyty w państwie Izrael, prezydent RP Andrzej Duda podczas spotkania z prezydentem Reuvenem Rivlinem wypowiedział wojnę wszelkim przejawom antysemityzmu: Nigdy nie może być, nie tylko wśród polityków, ale także i wśród zwykłych ludzi, obywateli świata, zgody na nienawiść, zgody na antysemityzm? Mimo, iż Duda nie wspomniał o walce z antypolonizmem, na pierwszy rzut oka, wydawać by się mogło, że filojudaistyczna polityka prezydenta i polskiego rządu, doprowadzi do powstrzymania od lat prowadzonej polonofobicznej propagandy, która bez pardonu uderza w polski naród, przez wieki będący azylem gościnności dla Żydów. Nic bardziej mylnego. Po wizycie prezydenta w Izraelu, antypolonizm nabrał olbrzymich rozmiarów.

Obrazek

Żydowskie media sprytnie wykorzystały naiwność polskich władz i w antypolskiej propagandzie nabrały wiatrów w żagle. Kampania nienawiści wymierzona w Polaków, jaką obserwowałem przez ostatnie trzy tygodnie na izraelskich portalach oraz w gazetach, sięgnęła zenitu, co świadczy o totalnej porażce polskich władz w relacjach z państwem Izrael. Można odnieść wrażenie, że owocem pielgrzymek polskich władz do Ziemi Świętej, jest ciche przyzwolenie na żydowską polonofobię. Czy tego oczekiwaliśmy po wizycie Dudy w Ziemi Świętej?

„Orgia morderstw: Polacy polowali na Żydów”

Założony w 1918 roku, najstarszy dziennik izraelski Haaretz, zamieścił artykuł pt. „Orgia morderstw: Polacy polowali na Żydów”, zainspirowany skrajnie polonofobicznymi aberracjami urodzonego w Polsce żydowskiego historyka z Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN, Jana Grabowskiego, który od lat zajmuje się przekłamywaniem fenomenu zagłady Żydów przez Polaków. Do niedawna nie był w stanie oszacować, ilu Żydów – w jego mniemaniu – zginęło z rąk Polaków. Teraz zaś podaje szacunkową liczbę.

– Polacy, którzy „polowali” na Żydów, przekazywali ich nazistom. Ponad 200 tysięcy, bezpośrednio lub pośrednio zostało zabitych przez Polaków w czasie II wojny światowej – ku uciesze żydowskiego medium powiedział pracujący na Uniwersytecie w Ottawie Jan Grabowski.

Haaretz jest pod wielkim wrażeniem działalności historyka, który niczym Jan T. Gross fabrykuje polonofobiczne oszczerstwa. Żydowski dziennik, w oparciu o rewelacje Grabowskiego, sugeruje że Polacy na ogromną skalę współpracowali z nazistami. Cytując książkę Grabowskiego „Polowanie na Żydów”, dziennik podaje za przykład Dąbrowę Tarnowską. Haaretz twierdzi, że niemal 5 tysięcy mieszkających w tej miejscowości Żydów zostało zamordowanych bezpośrednio lub pośrednio przez Polaków. Oczywiście, dziennik podkreśla, że w polskim narodzie znaleźli się także tacy, którzy mimo narażania swojego życia oraz najbliższych pomagali Żydom przetrwać wojnę, jednak jasno sugeruje, że wobec „polskiej orgii morderstw”, była to absolutna mniejszość.

„Polacy pomagali z chciwości”

Obrazek
Rodzina Ulmów

Haaretz, opierając się na publikacji Grabowskiego, próbuje obalić fakt, który nie idzie w parze z przemysłem Holokaustu, stwierdzając że w zdecydowanej większości, pomoc której udzieliła Żydom chociażby rodzina Ulmów z Podkarpacia „nie była podyktowana altruizmem, ale chciwością”.

– W związku z tym, badania Grabowskiego kwestionują panującą opinię, zgodnie z którą większość z tych, którzy pomagali Żydom byli „sprawiedliwi”. Grabowski opisuje kilka przypadków, w których Polacy ratowali Żydów, następnie wyłudzali od nich pieniądze, w niektórych przypadkach mordowali ich, gdy Żydzi stawiali opór – pisze żydowski dziennik.

Haaretz opisuje historię żydowskiego stomatologa, Jakuba Glaszterna, który znalazł schronienie w domu polskiej kobiety. W sytuacji gdy Glaszternowi skończyły się pieniądze, który ponoć płacił za schronienie u Polki, bez środków znieczulających wyrwał sobie zęba, w którym skrywał diament. Oddał zęba z drogim kamieniem kobiecie, za co otrzymał kanapkę i szklankę wódki. W podobnym tonie pisze Noah Lederman w artykule „W poszukiwaniu domu Poppy’ego” w magazynie Tablet. Opisuje historię żydówki z Otwocka, która twierdzi, że Polacy sprzedali jej sąsiadów nazistom za worek ziemniaków.

Na tym nie koniec. Haaretz opisuje rzekome zezwierzęcenie Polaków na tle seksualnym, twierdząc że Żydówki, którym brakowało pieniędzy, by zapłacić za schronienie, płaciły Polakom w naturze. Podobno były wykorzystywane i gwałcone, a najczęściej następnego dnia oddawane hitlerowcom.

To jedne z wielu antypolskich łgarstw żydowskich mediów. Ciekaw jestem czy publicyści świadomie nie wspomnieli o zbrodniach Judenratów, żydowskiej policji i Sonderkommando, próbując zrzucić winę na heroicznych Polaków?

„Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”

Zaledwie dzień po wizycie prezydenta RP w Izraelu, żydowski portal „Heritage. Florida Jewish News” postawił powielić i przypomnieć opinii publicznej skrajnie antypolskie łgarstwa Jana T. Grossa.

– Badania Grossa dowodzą, że w czasie II wojny światowej Polacy zamordowali więcej Żydów niż Niemców – pisze Heritage.

W dalszej części, portal „przypomina” o zbrodni w Jedwabnem, która według autora była owocem bliskiej kolaboracji Polaków z niemieckimi nazistami. Publikacja portalu została zatytułowana „Ujawniamy kontrowersyjne odkrycia na temat polsko-żydowskich relacji”, tym samym u samego początku sugerując, że Polacy nienawidzili i wciąż nienawidzą żydowskiej społeczności, a antysemityzm to nasza naczelna cecha.

„Antysemityzm rośnie w Polsce, kraju prawie bez Żydów”

Wydawany w Stanach Zjednoczonych żydowski tygodnik Forward, powszechnie znany jako The Jewish Dialy Forward, opublikował artykuł pt. „Antysemityzm rośnie w Polsce, kraju prawie bez Żydów”. Opierając się na badaniach Michała Bilewicza związanego z Krytyką Polityczną, twierdzi że „antysemicka mowa nienawiści staje się coraz bardziej do zaakceptowania i cieszy się rosnącą popularnością w Internecie oraz w polskiej telewizji”. Don Snyder, autor artykułu, pisze że w przeciwieństwie do 2014 roku, obecnie większość Polaków to antysemici, a młodzi ludzie od dziecka są przyzwyczajani do mowy nienawiści.

– Ponad połowa Polaków – 55,98 procent – nie zaakceptuje Żyda jako członka rodziny. Jedna trzecia Polaków – 32,20 procent – nie zaakceptuje Żyda jako sąsiada, a 15,1 procent nie zaakceptuje Żyda jako współpracownika – pisze Snyder.

Cytując Michała Bilewicza, kierownika Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, Snyder sugeruje, że rzekomo antysemickie postawy idą w parze z narastającą „islamofobią”, która „według Polaków jest finansowana przez Georga Sorosa, będącego ucieleśnieniem żydowskiej konspiracji”

Podobnie jak w powyższym artykule, również Time of Israel w publikacji pt. „Widać wzrost antysemityzmu w Polsce”, krytykuje roztropność Polaków wobec najazdu islamskich fundamentalistów, co żydowscy publicyści, niczym lewicowi propagandziści nazywają „islamofobią”. Autor krytykuje brak otwarcia się Polaków na asymilację z muzułmanami, co według niego jest efektem „populizmu” Jarosława Kaczyńskiego, który buduje strach przed „widmem” bojowników ISIS.

Stop antypolonizmowi

Polonofobicznych łgarstw, których zdecydowany wzrost zaobserwowałem w przeciągu ostatnich trzech tygodni po wizycie prezydenta RP Andrzeja Dudy w Izraelu jest znacznie więcej. Niestety nie jestem w stanie opublikować wszystkiego na łamach krótkiej publikacji.

Średnio zorientowany Polak dostrzeże, że żydowskie, antypolskie publikacje w sposób iście bezczelny uderzają w prawdę o Polakach, którzy w zdecydowanej większości w czasie II wojny światowej stawali w obronie eksterminowanych Żydów. Czy pisząc o rzekomo polskich „orgiach morderstw”, świadomie nie wspomnieli o zezwierzęceniu Żydów z Sonderkommando, Judenratów czy policji żydowskiej? Dlaczego powielają kłamstwa Jana Grabowskiego czy zajadłego polonofoba Jana T. Grossa, twierdzącego że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców? Dlaczego świat i polska dyplomacja milczą, gdy państwo polskie, które wypowiada wojnę, niemalże obcemu narodowi polskiemu antysemityzmowi, jest obrzydliwie policzkowane? Czy nie jest wyrazem skrajnego faryzeizmu i szowinizmu, gdy Żydzi imputują Polakom brak chęci asymilacji z islamistami, zaś sami partycypują w mordzie na Arabach, kreują konflikty na Bliskim Wschodzie oraz jawnie głoszą w nienawiść do chrześcijaństwa i Jezusa, którego bez poniesionych konsekwencji w IsraeliTV nazywają „nazistą”, a Maryją „ku***”? Jak długo Polska będzie milczeć? Jak długo polskie władze będą się kajać przed społecznością, wśród której jest tylu oszczerców i antypolonitów?

Żądam interwencji od polskiej władzy, gdy moja ukochana Ojczyzna jest deprecjonowana na arenie międzynarodowej, mimo iż my, Polacy wyciągamy rękę do pojednania i chcemy dobrych relacji z Żydami, którzy wielokrotnie czynili i wciąż czynią nam krzywdę. Do tego zachęcam również Was drodzy Czytelnicy. Stop antypolonizmowi! Jeśli my przestaniemy krzyczeć, jestem przekonany, że kamienie wołać będą.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=EorNrQsQ2Yg[/youtube]

http://www.jta.org/2017/01/25/life-reli ... olish-bias
http://www.timesofisrael.com/anti-semit ... in-poland/
http://www.thenews.pl/1/10/Artykul/2915 ... -Holocaust
http://www.timesofisrael.com/polish-jew ... c-tv-boss/
http://www.heritagefl.com/story/2017/01 ... /7427.html
http://www.haaretz.com/world-news/europ ... CC6CDD1894
http://www.tabletmag.com/jewish-life-an ... ppys-house
http://forward.com/news/world/360967/an ... -refugees/
http://www.heritagefl.com/story/2017/01 ... /7427.html

Zdjęcie: polishexpress.co.uk

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 21 mar 2017, 06:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Jakich czasów się doczekaliśmy. Już prawda, gołe fakty, to za mało, aby ocenić rzeczywistość. W okresie powszechnego zakłamania wszystkiego co prawdziwe, szczere, uczciwe, mądre, godne, moralne, normalne, pojawia się potrzeba wiary w to, że jednak lewactwu nie uda się wywrócić rzeczywistości na lewą stronę. Czasy obecne są aż obrzydliwe.

Wierzę, że prawda zwycięży

List prezydenta z okazji rocznicy otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich przybyłych na obchody rocznicy powstania Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Z okazji pierwszego jubileuszu tej wyjątkowej instytucji chcę złożyć wyrazy uznania i gorąco podziękować jej inicjatorom i twórcom oraz wszystkim pracownikom. Ze wzruszeniem wspominam uroczystość otwarcia muzeum, w której miałem zaszczyt i przyjemność przed rokiem uczestniczyć. Bardzo się cieszę, że to szczególne miejsce pamięci jest coraz chętniej odwiedzane przez licznych gości z Polski i zagranicy.

Podobnie jak wcześniej Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, tak teraz także muzeum w Markowej staje się symbolem prawdziwej, dobrej wspólnej pamięci obu naszych narodów. Pamięci o bogatych wielowiekowych dziejach Rzeczypospolitej Przyjaciół, która była dla Żydów ziemią Polin, i o silnej więzi solidarności łączącej Polaków i Żydów. Więzi, której nie zdołał złamać nawet terror i zbrodnie niemieckich nazistów.

Wielką zasługą tego miejsca jest upamiętnianie wszystkich Polaków ratujących Żydów – i tych, których losy są już znane, i także wszystkich tych, którzy wciąż pozostają bezimienni. Wydobycie historii tych wspaniałych ludzi na światło dzienne jest powinnością nas, żyjących, dlatego musimy kontynuować badania i poszukiwania.

Jestem jednak przekonany, że tu, w Markowej, postawiliśmy milowy krok na drodze do ukazania światu dramatu i bohaterstwa ówczesnych mieszkańców naszego kraju.

Wierzę, że prawda o dziejach Zagłady – o eksterminacji narodu żydowskiego i o pomocy niesionej współobywatelom przez ratujących ich Polaków – będzie docierać do coraz szerszych kręgów społecznych i elit opiniotwórczych w Polsce i Europie, Izraelu i Stanach Zjednoczonych.

Życzę Państwu, aby muzeum w Markowej nadal dobrze służyło wypełnianiu tego ogromnie ważnego zadania.


Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
www.prezydent.pl

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ciezy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 05 cze 2017, 15:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Antypolonizm - stan permanentnego zaprzaństwa

Antypolonizm jest tak stary jak nienawiść cudzoziemskich "dobroczyńców" wobec naszej kultury i naszego stylu życia, którzy wielokrotnie w naszej historii tak bardzo chcieli "przytulić" nas do swojej sowieckiej lub obecnie europejskiej piersi, że z dekady na dekadę brakowało nam wprost narodowego oddechu:) Jedni wynajmowali do tego celu sorosowych, zawodowych propagandystów inni bazowali na krajowych miernotach-zaprzańcach ( Tusk, Kopacz, Sikorski, Komorowski i cała reszta tej antypolskiej hołoty ) aby tylko nas upokorzyć i pokazać, że w oczach obecnej IV Rzeszy i wspierającego Niemców Turańskiego kacapstwa, znów jesteśmy bezsilni.

Naprzeciw temu zwierzęcemu antypolonizmowi wychodzi w szranki polski duchowny: ks. prof. Waldemar Chrostowski:)...i chwała Mu za to!

https://www.youtube.com/watch?v=HcSCTzuq0DA

http://katowiczanin.salon24.pl/783750,a ... aprzanstwa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 26 lis 2017, 10:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/61562-internetowy-syste ... olonizmem/

Internetowy system „Rycerz” pozwoli na skuteczną globalną walkę z antypolonizmem
Jan Bodakowski Opublikowano 25 listopada 2017

Jak informuje Reduta Dobrego Imienia Polski „W najbliższą sobotę, 25 listopada, przy ul. Foksal 3/5 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich odbędzie się konferencja „Support Poland! Wspieraj Polskę!”. Celem spotkania jest wymiana doświadczeń z Polonią w zakresie obrony dobrego imienia Polski i zaprezentowanie przygotowanego przez Redutę Dobrego Imienia systemu do zgłaszania, analizowania i archiwizacji oszczerczych materiałów w mediach zagranicznych”.

Według RDIP „konferencja jest zwieńczeniem kilkumiesięcznej pracy polegającej na budowie sieci korespondentów i wolontariuszy na świecie, którzy będą zgłaszać, analizować i reagować na oszczerstwa dotyczące Polski, pojawiające się w szeroko rozumianych mediach zagranicznych”.


Cel konferencji wyjaśnia Mira Wszelaka, Prezes Reduty Dobrego Imienia. Jej zdaniem istnieje potrzeba „aby Polonia wspólnie działała na rzecz Polski. Poczynając od zgłaszania przez pojedynczych ludzi przekłamań wpływających na odbiór Polski, aż po inicjowanie działań wspierających rozwój naszego kraju na różnych poziomach: wizerunkowym, historycznym, gospodarczym. Doniesienia mediów zachodnich o Marszu Niepodległości, pokazują, że takie działanie jest konieczne. Musimy reagować na to co o nas mówią i piszą. Szczególnie jeśli media posługują się zmanipulowanymi lub nieprawdziwymi informacjami. Żaden Polak, któremu dobro naszej Ojczyzny leży na sercu, nie może pozostać bierny wobec kłamstw o nas i naszej historii, tym bardziej że nieprzychylny przekaz w mediach zachodnich wpływa nie tylko na relacje gospodarcze i polityczne, ale także na bezpieczeństwo państwa”.

Według RDIP skutecznym „narzędziem pracy dla pozyskanych korespondentów z zagranicy będzie centralnie zarządzany system informatyczny „Rycerz”. Aplikacja, dostępna zarówno na urządzeniach mobilnych jak i poprzez stronę www, ułatwi korespondentom redagowanie komunikatów i ich wysyłkę. Wolontariusze zgłaszają do systemu informacje o prawdopodobnym oszczerstwie, podając kraj i język oszczerstwa, opisując zdarzenie, rodzaj zniesławiającego medium, dodając jednocześnie załączniki potwierdzające oszczerstwo. Korespondenci regionalni dokonają analizy takiego zgłoszenia i weryfikacji. Przygotują także wezwanie do redakcji z prośbą o sprostowanie oszczerczego materiału. Zaakceptowana treść wezwania będzie w sposób automatyczny rozsyłana do osób współpracujących z Redutą Dobrego Imienia, z poleceniem do masowego rozsyłania sprostowań fałszywych informacji za pośrednictwem Twittera, Facebooka, emaila lub innych narzędzi komunikacyjnych”.

Jak informuje RDIP „konferencja „Support Poland! Wspieraj Polskę!” jest podsumowaniem prac przy projekcie. Do udziału w konferencji zaproszeni zostali wybrani zagraniczni koordynatorzy RDI – korespondenci regionalni oraz przedstawiciele Polonii z różnych krajów”.

Mira Wszelaka stwierdziła, że RDIP chce „stworzyć sieć stałych korespondentów na całym świecie, których celem będzie obserwacja lokalnych mediów i redagowanie komunikatów. Zadaniem stałych korespondentów w poszczególnych krajach będzie także pozyskanie wolontariuszy, którzy zaangażują się w masową wysyłkę komunikatów i sprostowań do określonych osób, redakcji lub organizacji. Chcielibyśmy aby wolontariuszami były osoby, które będą interweniować w mediach społecznościowych, używając w komunikacji języków narodowych. W dzisiejszych czasach niezwykle ważne jest sprawne funkcjonowanie i odkłamywanie rzeczywistości w mediach nowoczesnych. Do tego będziemy dążyć”.

Według informacji RDIP „konferencja „Support Poland! Wspieraj Polskę!” jest częścią projektu pod tym samym tytułem, realizowanego przez Redutę Dobrego Imienia – Polską Ligę przeciw Zniesławieniom w ramach konkursu Ministerstwa Spraw Zagranicznych: Dyplomacja Publiczna 2017 – komponent „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2017″”.

Opracował Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 05 mar 2018, 11:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Najbardziej zagrożona w Polsce jest normalność, dzięki lokalnym sprzedawczykom i unijno - niemieckim kolonizatorom.

Praworządność nie jest zagrożona

Z dr. Krzysztofem Kaszubą, prezesem Zarządu Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Oddział Wojewódzki w Rzeszowie, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jak ocenia Pan pomysł Platformy Obywatelskiej dotyczący „wielkiej narodowej debaty” w sprawie przyjęcia euro?
– Ta debata toczy się już przecież od 2009 roku, kiedy to ówczesny premier Donald Tusk ogłosił, że Polska będzie gotowa w 2015 roku do przyjęcia euro. Dyskutują ekonomiści i przedsiębiorcy, dyskutują politycy. Zdecydowana większość podkreśla, że ewentualne przyjęcie przez Polskę euro to perspektywa nie kilku, ale kilkunastu lat. Wielka narodowa debata jest oczywiście potrzebna, ale jej głównym tematem, co po raz kolejny potwierdziły wydarzenia ostatnich tygodni, powinny być trzy tematy. Pierwszy to ocena i napiętnowanie zakłamanej antypolskiej propagandy w Izraelu i Stanach Zjednoczonych, wspieranej głównie przez nowoczesną platformę antypolskiej targowicy. Drugi to ocena i prawda o antypolskich programach zaboru mienia Polaków, w latach 90. XX wieku, w ramach tzw. Programu Powszechnej Prywatyzacji i Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Trzeci temat to skala i zakres reparacji za zniszczenia Polski dokonane przez okupantów, którzy we wrześniu 1939 r. dokonali z dwóch stron napaści na nasz kraj.

Jakie konsekwencje mogłoby przynieść dla Polski przyjęcie w stosunkowo krótkim odstępie czasowym waluty euro?
– Najważniejsze konsekwencje to utrata własnej waluty i związanych z tym możliwości podejmowania decyzji gospodarczych w interesie Polaków, polskich przedsiębiorstw i polskich przedsiębiorców. Przyjęcie waluty euro to dodatkowe koszty związane z jej wprowadzeniem. Koszty dla gospodarki i rządu, czyli polskich podatników. Zmiana waluty to także nowe ceny. Praktyka pokazuje, że na zmianie obowiązującej w danym kraju waluty, pomijając mechanizm prawa popytu i podaży, najczęściej zarabia ten, kto cenę stanowi, a nie przeciętny konsument.

Czy powinno się odbyć ogólnonarodowe referendum w tej sprawie, o czym już wcześniej wspominał chociażby prezydent Andrzej Duda?
– Jak najszybciej należy przeprowadzić referendum w sprawie zmiany Konstytucji RP. Jego elementem może być kilka innych pytań, w tym także dotyczące wprowadzenia euro.

Komu dzisiaj służy waluta euro, które państwa są największymi beneficjentami tej waluty?
– Twarde dane ekonomiczne za ostatnie kilkanaście lat, takie jak: wartość PKB w przeliczeniu na mieszkańca, wartość eksportu, saldo budżetu państwa, cena 10-letnich obligacji rządowych, wyraźnie pokazują, że bezdyskusyjnym beneficjentem euro są Niemcy, niemieckie przedsiębiorstwa oraz niemieccy konsumenci. Za Niemcami jest długa przerwa, a dalej są Holandia i Luksemburg.

Jeden z argumentów zwolenników przyjęcia euro mówi o tym, że pozostając poza strefą euro, stawiamy się na marginesie Unii Europejskiej. Czy i na ile jest to zasadne twierdzenie?
– Tego typu stwierdzenia stawiają na marginesie przede wszystkim ich autorów. Wielka Brytania, Szwecja, Dania, Czechy potwierdzają, że zachowując waluty narodowe, dokonały bardzo dobrego wyboru. Stan gospodarek tych krajów, wycena ich obligacji rządowych, poziom stopy bezrobocia to marzenie polityków, ekonomistów i obywateli takich krajów członków strefy euro, jak Włochy, Hiszpania, Portugalia czy Grecja. Przecież to właśnie w tych czterech krajach południa Europy jest najwyższe bezrobocie w Unii Europejskiej, wśród młodych na poziomie ok. 50 proc. To oznacza, że co drugi młody człowiek w tych krajach nie posiada tego, co najważniejsze dla normalnego człowieka, obok zdrowia, mianowicie dobrej, satysfakcjonującej pracy.

Jakie warunki powinny zostać spełnione przed przyjęciem waluty euro, aby się nie pogrążyć?
– Zwolennicy przyjęcia euro zapominają, a może nie wiedzą, że dawno temu, w 1961 roku kanadyjski ekonomista Robert Mundell, który w 1999 r. otrzymał nagrodę Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii, przedstawił warunki, jakie są potrzebne do przystąpienia do optymalnego obszaru walutowego. Te warunki to m.in. wysoka elastyczność cen i płac oraz mechanizm rynkowy prowadzący do optymalnej alokacji czynników produkcji. Polska gospodarka ma jeszcze wiele słabych punktów: ogromny dług publiczny, ogromne zadłużenie zagraniczne, duży deficyt budżetowy, należy też wymienić nieracjonalną i niebezpieczną strukturę własnościową z dominującym udziałem inwestorów zagranicznych. I to, co najważniejsze dla zdecydowanej większości Polaków, mianowicie niski poziom płac i niskie PKB na mieszkańca w porównaniu ze średnią unijną. Te słabości Polski to m.in. efekty działalności tych polskojęzycznych polityków, którzy najgłośniej krzyczą o konieczności szybkiego wejścia do strefy euro.

Przez 25 lat wyprzedano ogromną część polskiej gospodarki. Czy biorąc pod uwagę kierunek obrany przez rząd PiS oraz premiera Morawieckiego, jest możliwe odrobienie – przynajmniej części – strat?
– Straty musimy odrabiać i to jest pewne. 25 lat prymitywnej tzw. prywatyzacji, jawnie antynarodowa polityka gospodarcza antypolskich polityków, głównie „specjalistów od unii wolności i platformy oszustów”, to wszystko odbija się dzisiaj negatywnie. Ponadto bieżąca, haniebna antypolska aktywność w Brukseli, Stanach Zjednoczonych i Izraelu nowoczesnej platformy targowiczan pogłębiają straty i blokują rozwój. Odrabianie strat zajmie wiele dekad. Szybkie wprowadzenie radykalnych zmian w systemie prawnym i podatkowym może znacząco skrócić czas potrzebny na dogonienie bogatych krajów Unii Europejskiej. Warto jednak pamiętać, że źródłem bogactwa najbogatszych krajów w Europie była także eksterminacja i ludobójstwo Inków, Azteków i innych narodów Ameryki, narodów Azji i Afryki, haniebne niewolnictwo, prymitywny kolonializm i wojny, które wzbogaciły pośrednio wiele rządzących dzisiaj światem korporacji finansowych i przemysłowych. Polska w tym procederze nie uczestniczyła.

Polska gospodarka może być silna – także bez euro?
– Przykłady Czech, Szwecji czy chociażby Danii pokazują dobitnie, że jest to możliwe. Oczywiście potrzebne są optymalne warunki prawne i podatkowe, dobry klimat inwestycyjny, by kreatywność przedsiębiorców była optymalnie powiązana z aktywnością i kwalifikacjami pracowników. Chodzi też o to, żeby dochody milionów pracujących Polaków były adekwatne do dochodów przedsiębiorstw i zysków właścicieli.

Jak ocenia Pan próbę uzależnienia dotacji unijnych od „stanu praworządności”?
– Obserwacja sytuacji społeczno-gospodarczej i stanu praworządności w krajach Unii Europejskiej, np. w takich państwach, jak Hiszpania, Grecja, Niemcy, Malta, Cypr czy Francja, pokazuje, że na ich tle np. w Polsce mamy podobny stan praworządności na poziomie organizacji instytucji i regulacji prawnych. Próba uzależnienia dotacji unijnych od „stanu praworządności” z hasłem w tle, że ma to dotyczyć Polski, to prymitywny brukselski antypolonizm. Problemem Polski jest skandaliczny poziom decyzji i werdyktów podejmowanych przez ludzi w czarnych togach, zbyt często łamiących elementarne zasady prawa, prawdy i sprawiedliwości.

W obliczu Brexitu wspólna kasa unijna się skurczy. Jak należy ocenić propozycję premiera Morawieckiego dotyczącą zwiększenia składek czy chociażby wskazanie nowych źródeł finansowania, a niekoniecznie zmniejszania dotacji?
– Ostatnich kilkanaście lat funkcjonowania Unii Europejskiej pokazało, że dużo środków można było wykorzystać efektywniej. Oszczędności są możliwe i potrzebne. Na przykład zrównanie poziomu wsparcia dla europejskich rolników w wiodących krajach Unii Europejskiej z otrzymywanym przez polskich rolników. Potrzebne, a wręcz niezbędne, są także racjonalne oszczędności w apanażach unijnych urzędników, ale także racjonalna alokacja zasobów na cele rozwoju społeczno-gospodarczego. Zamiast tysięcy genderowych, antyrodzinnych i antychrześcijańskich programów więcej pieniędzy należy przeznaczać na programy edukacyjne, naukowe i proinnowacyjne wspierające kreatywność przedsiębiorców i aktywność pracowników. I właśnie ta druga część propozycji premiera Morawieckiego, tj. określenie nowych źródeł finansowania, powinna być przedmiotem poszukiwań, dyskusji i realizacji.

Czy unijne elity są jednak skłonne zaakceptować pomysł polskiego premiera?
– Teoretycznie tak. Przecież wszyscy mają świadomość, że jest to temat ważny dla większości członków Unii Europejskiej. Jest tylko jeden problem, mianowicie premier Mateusz Morawiecki w ostatnich tygodniach pokazał, że potrafi godnie reprezentować dumne dziedzictwo historyczne Polski i Polaków. Organizowane w Stanach Zjednoczonych, Izraelu i niestety także przez polskojęzyczną targowicę, antypolskie, głównie żydowskie, zakłamane kampanie i prowokacje nie sprzyjają pomysłom polskiego premiera.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/195 ... ozona.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 13 mar 2018, 19:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
,,Kto tę sprawę podnosi, zostaje natychmiast okrzyczany jako antysemita…”. Autor tego tekstu sam później wyjechał do Izraela. Nikt tak trafnie nie opisał pamiętnych wydarzeń

Ale menadżerzy tych grup nazywają się wzajemnie od dawna inaczej. Dla Puławian Natolińczycy to „chamy”, a dla Natolińczyków Puławianie to „żydy”. Obie nazwy świadczą chlubnie o ideologicznym wyrobieniu i głębi socjalistycznych przekonań jednych i drugich.(…)

W kształtowaniu opinii publicznej Puławianom udaje się dokonać jeszcze jednej niebywale zręcznej wolty. Udaje im się mianowicie wykorzystać sprawę żydowską do likwidacji tak bardzo niewygodnego dla nich problemu odpowiedzialności osobistej. Za wyczyny z okresu stalinowskiego. Kto tę sprawę podnosi, zostaje natychmiast okrzyczany jako antysemita. Przykładem tego, jak manipulowano straszakiem antysemityzmu tam, gdzie czyjeś pochodzenie żydowskie nie miało najmniejszego znaczenia i gdzie naprawdę chodziło o coś całkiem innego, może być nieco późniejsza już sprawa Burgina. Juliusz Burgin był w czasach stalinowskich dyrektorem jednego z departamentów Ministerstwa Bezpieczeństwa. Z tej racji został po październiku przesłuchany przez specjalną komisję do badania działalności wspomnianego resortu. (oś istotnego musiało w trakcie tego przesłuchania wyjść na jaw, skoro natychmiast po przesłuchaniu Burgina odwołano ze stanowiska rządowego, które wówczas zajmował. Zanim wiadomość o jego odwołaniu mogła ukazać się w prasie, „Przegląd Kulturalny” zamieścił idiotyczny i histeryczny artykuł Burgina o tym, jak Żydzi uciekają z Polski do Izraela, nie mogąc znieść poniżeń i upokorzeń, które ich na każdym kroku w Polsce spotykają. Cel był jasny: stworzyć wrażenie, jakoby dymisja była represją za artykuł, odwrócić tym samym uwagę od ciemnej przeszłości i jednocześnie rzucić podejrzenie, że wszystko razem było rozgrywką na tle rasowym.

Z artykułem Burgina podjęła najzupełniej słuszną polemikę trójka młodych redaktorów z „Po Prostu”, o których zaczęto natychmiast po kawiarniach szeptać: „to antysemici!”. Miałem w Warszawie znajomą, zwyczajną aferzystkę i złodziejkę, Żydówkę, która oskarżała o antysemityzm wszystkich, którzy wysuwali pod jej adresem pretensje finansowe. Dobra szkoła grupy Puławskiej odnosiła rezultaty. Doszło do tego, że ludzie naprawdę zaczęli wierzyć, że tylko antysemici żądają odpowiedzialności za zbrodnie stalinizmu i że po to, aby do antysemityzmu nie dopuścić, należy z żądań tych zrezygnować. Ten kto żądał ukarania ubeka-nieżyda, też był okrzykiwany antysemitą. Wielokrotnie powtarzany absurd był w końcu brany na serio.

fragment artykułu ,,Chamy i Żydy” [1962 r.]

- Witold Jedlicki

https://niezlomni.com/cytat/kto-te-spra ... -wydarzen/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Antysemityzm, czy antypolonizm?
PostNapisane: 24 kwi 2018, 07:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
W Jedwabnem powinna zostać wznowiona ekshumacja

Ekshumacja w Jedwabnem, gdzie 10 lipca 1941 r. doszło do masowej zbrodni na ludności żydowskiej, powinna zostać wznowiona – ocenił w środę wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. Podkreślił, że przerwanie prac spowodowało, że zbrodnia na Żydach nie została wyjaśniona.

– Bardzo źle się stało, kiedy ekshumacja w Jedwabnem miała miejsce i że została przerwana. Należało ją przeprowadzić za wszelką cenę do końca. Podejmując decyzję o tym, żeby przerwać, tak naprawdę ta sprawa nie została wyjaśniona. I ona będzie zawsze wracała, dopóki badania do końca nie będą przeprowadzone – powiedział Szwagrzyk podczas zorganizowanego przez IPN wideoczatu pt. „Ekshumacje. Kto już ma swój grób, a kto jeszcze czeka...”.

Wiceprezes Instytutu przypomniał, że dotychczasową niedokończoną ekshumację w Jedwabnem przeprowadzono w ramach śledztwa prokuratury IPN, które zostało umorzone.

– Moje stanowisko jest takie: (śledztwo) powinno zostać podjęte, a prace w Jedwabnem wznowione. Takie jest moje stanowisko – podkreślił Szwagrzyk.

– Dopóki nie zostaną przeprowadzone pełne naukowe prace archeologiczne w Jedwabnem, nie posuniemy się ani o krok w tej sprawie – dodał wiceprezes IPN.

Z konkluzji śledztwa, które IPN umorzył w tej sprawie w 2003 r., wynika, że zbrodni na Żydach w Jedwabnem dokonali Polacy, którzy działali z niemieckiej inspiracji. Powodem umorzenia było niewykrycie sprawców – innych niż ci, których za tę zbrodnię skazano po wojnie. Mimo umorzonego postępowania w sprawie tej zbrodni wciąż istnieje możliwość jego wznowienia, ale pod warunkiem, że pojawiłaby się uzasadniająca taką decyzję nowa okoliczność.

Ekshumacja w Jedwabnem odbyła się w 2001 r. na przełomie maja i czerwca. Sprawa wznowienia prac, które miałyby ostatecznie zamknąć sprawę odpowiedzialności za mord z 10 lipca 1941 r., podnoszona jest już od wielu lat. Decyzję o nieprzeprowadzaniu pełnej ekshumacji w Jedwabnem podjął jeszcze w 2001 r. ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński.

RP, PAP

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/196 ... macja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 397 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /