Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 239 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 16  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Medycyna i ....zdrowie.
PostNapisane: 12 sty 2010, 19:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31186
http://www.polskatimes.pl/fakty/swiat/2 ... ,id,t.html

Dzieciom z probówki grożą cukrzyca i otyłość

Wygląda na to, że procedura in vitro nie jest tak bezpieczna, jak dotychczas sądzono, a powikłania związane z zapłodnieniem pozaustrojowym są znacznie poważniejsze niż tylko ryzyko ciąży mnogiej.
Amerykańscy naukowcy zauważyli, że DNA dzieci poczętych metodą in vitro różni się od DNA pozostałych dzieci i stawia je w grupie zwiększonego zagrożenia chorobami, takimi jak cukrzyca i otyłość, w późniejszym życiu.

Najnowsze badania wyjaśniają, dlaczego dzieci poczęte metodą in vitro są szczególnie narażone na niedowagę w chwili narodzin, a w późniejszym życiu na pojawienie się defektów genetycznych i rozwinięcie rzadkich chorób metabolicznych.

Owe groźne zmiany nie zachodzą w samych genach, ale w tzw. mechanizmach epigenetycznych, niezwiązanych z mutacjami DNA, a polegających na wyciszaniu ekspresji niektórych genów.

- Potencjał różnic epigenetycznych polega na tym, że te zmiany mogą mieć wpływ nie tylko na rozwój embrionu i wzrost płodu, ale przede wszystkim na późniejszą ekspresję genów związaną ze zwiększonym ryzykiem pojawienia się wielu poważnych zaburzeń - wyjaśnił profesor Carmen Sapienza, genetyk z Temple University w Filadelfii, który przewodniczył badaniom.

Co więcej, zdaniem naukowca istnieje poważna obawa, że dzieci narodzone w wyniku zastosowania metody in vitro mogą przekazywać te zmiany genetyczne swojemu potomstwu, co oznacza prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się wadliwych genów w puli genowej całej populacji.
Naukowcy z zespołu dr. Sapienzy pobrali próbki krwi z łożyska i pępowiny 10 dzieci poczętych metodą in vitro i 13 dzieci poczętych metodą naturalną, a następnie przebadali DNA wyodrębnione z komórek krwi, by sprawdzić, czy istnieją różnice w poziomie metylacji.

Metylacja DNA - przyłączanie się molekuł, zwanych grupami metylowymi, do genów, by je wyłączyć, gdy nie są potrzebne - odpowiada za wiele procesów związanych z rozwojem organizmów.

Amerykańscy naukowcy zaobserwowali, że w komórkach uzyskanych od dzieci z ciąż zapoczątkowanych metodą pozaustrojową poziom metylacji był zauważalnie niższy, co oznacza, że w ich przypadku niektóre geny mogą uaktywniać się w niewłaściwych momentach.

- Dowiedliśmy, że poczęcie metodą in vitro może skutkować różnicami w poziomie metylacji DNA, a te różnice mogą mieć znaczący wpływ na siłę ekspresji genów - powiedział dr Sapienza.

Odkrycie może negatywnie wpłynąć na kwitnący przemysł wspomagania zajścia w ciążę u par, u których zdiagnozowano niepłodność. Szczegóły badań publikuje czasopismo "Human Molecular Genetics".

Na razie dr Sapienza nie potrafi jednak wyjaśnić, dlaczego w ogóle pojawiają się zmiany epigenetyczne, które zaobserwował. Jedną z przyczyn może być fakt, że bezpłodne pary mają naturalnie wyższy poziom zmian epigenetycznych w porównaniu z resztą populacji, co być może wyjaśnia też przyczyny ich niepłodności.

Pierwsze dziecko z probówki przyszło na świat w 1978 r. Co roku w Wielkiej Brytanii 40 tys. kobiet poddaje się kosztownemu zabiegowi zapłodnienia metodą in vitro. Każda z nich płaci dziesiątki tysięcy funtów w nadziei, że zarodek, uzyskany w wyniku sztucznego zapłodnienia w laboratorium, zagnieździ się w macicy i rozwinie w ciążę. Rocznie na Wyspach rodzi się 15 tys. dzieci z probówki - ok. 2 proc. wszystkich dzieci - co stanowi dość duży składnik brytyjskiej puli genowej.
Tłum. Lidia Rafa

Jonathan Leake "The Times"

Współczesna medycyna próbuje, ale natura jest o wiele bardziej złożona niż nasza wiedza o niej.
Czy można więc idąc w tzw. marszu rozwoju i postępu, osiągnąć zamierzony cel posuwając się po.... omacku?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medycyna i ....zdrowie.
PostNapisane: 13 sty 2010, 11:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31186
Aborcja i antykoncepcja głównymi przyczynami raka piersi
Łykasz? Chorujesz!


Aborcja i doustne środki antykoncepcyjne kilkakrotnie zwiększają ryzyko zachorowania na złośliwego raka piersi. Takie są wyniki najnowszych badań przeprowadzonych przez amerykańskich naukowców z Seattle. Potwierdza to także sama dr Louise Brinton z National Cancer Institute, która w 2003 r. prowadziła warsztaty mające na celu przekonanie kobiet, że aborcja nie wpływa na zwiększenie ryzyka wystąpienia nowotworu piersi. Brinton przyznaje, iż była w błędzie.

Naukowcy z Centrum Badań nad Rakiem im. Freda Hutchinsona (Fred Hutchinson Cancer Research Center) w Seattle prowadzili badania mające na celu ustalenie zależności między zażywaniem pigułek antykoncepcyjnych i aborcją, a występowaniem tzw. raka potrójnie ujemnego piersi (TNBC). Nowotwór zbiera śmiertelne żniwo wśród kobiet poniżej 45. roku życia. Badacze pracujący pod kierunkiem Jessiki Dolle wykazali, że u kobiet poniżej 18. roku życia, które stosowały pigułki antykoncepcyjne, ryzyko zachorowania na raka potrójnie ujemnego piersi zwiększa się aż o 270 proc. w stosunku do kobiet, które takiej formy antykoncepcji nie stosowały - informuje portal LifeSiteNews. Ryzyko wzrasta nawet do 320 proc. w przypadku kobiet, które przyjmowały pigułki przez prawie pięć lat. Oznacza to, że kobiety, które stosują antykoncepcję hormonalną jako osoby niepełnoletnie, na własne życzenie zwiększają ryzyko wystąpienia raka potrójnie ujemnego piersi aż o 3,7 razy. Kobiety, które przyjmują wspomniane pigułki przez okres pięciu lat, muszą się liczyć z tym, że ryzyko wzrasta u nich ponad czterokrotnie. Na podstawie przeprowadzonych badań amerykańscy naukowcy wnioskują też, że współczynnik zachorowania na raka piersi u kobiet, które dokonały aborcji, wzrasta aż o 40 procent.
Podobne badania w ubiegłym roku przeprowadzili także naukowcy z Chin i Turcji. Wyniki opublikowane przez chińskich badaczy dowodziły, że u kobiet, które dokonały aborcji, ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta o 17 procent. Tureccy naukowcy z kolei wykazali, że ryzyko to wzrasta nawet o 66 procent. Powołując się na powyższe dane, prezes Coalition on Abortion/Breast Cancer (CABC) Karen Malec w listopadzie ubiegłego roku stwierdziła, że są one najlepszym argumentem w amerykańskiej debacie dotyczącej rządowych dotacji na aborcję.
- Aborcja opłacana przez rząd oznacza więcej Amerykanek umierających na raka piersi - podkreśliła. Malec zauważyła, że choć wyniki tych i innych podobnych badań od lat są powszechnie znane, to mimo wszystko rządowa agencja National Cancer Institute (Instytut Nowotworów) oraz American Cancer Society (Amerykańskie Stowarzyszenie Nowotworowe) i pozostałe organizacje pozyskujące fundusze na rzecz walki z rakiem nadal nie podejmują żadnych wysiłków w celu zmniejszenia liczby aborcji. Prezes CABC podkreśla, że w walce z rakiem wiele dałoby już samo rzetelne informowanie kobiet o czyhających na nie zagrożeniach, które wynikają ze stosowania antykoncepcji i aborcji.
Marta Ziarnik

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sw21.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medycyna i ....zdrowie.
PostNapisane: 13 paź 2010, 20:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nwomedia.pl/artykul.php?id=2553

Witamina C pomocna w leczeniu większości chorób. Ostatnio z kręgów NWO sączy się propaganda o rzekomej szkodliwości witaminy C.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medycyna i ....zdrowie.
PostNapisane: 13 paź 2010, 22:45 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3243
Asindziej napisał(a):
Witamina C pomocna w leczeniu większości chorób.

Witamina C czyni cuda...ale jedynie ta naturalna, ze zmielonych ususzonych owocków. Wiem, bo stosuję.
Asindziej napisał(a):
Ostatnio z kręgów NWO sączy się propaganda o rzekomej szkodliwości witaminy C.
i nie tylko na ten temat. Wkrótce tylko patrzeć, jak wszelkie nieużytki obsieją kukurydzą, bo już robią atak na ziółka i homeopatię.

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medycyna i ....zdrowie.
PostNapisane: 14 paź 2010, 14:00 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2009, 19:11
Posty: 808
Moja znajoma z Polski nie mogła mieć dzieci. Dowiedziała się o dziewczynie ze szkoły średniej będącej w niechcianej ciąży. Wszystko z rodzicami dziewczyny uzgodniono.
Po porodzie znajoma dostała to dziecko. Podobnie znalazła inną po paru latach. I tak ma dwoje dzieci. Od lekkomyślnych smarkul. Smarkule pokończyły szkoły, studia, założyły swe rodziny, a aborcji nie było a znajoma ma dzieci...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medycyna i ....zdrowie.
PostNapisane: 04 lis 2010, 22:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nauka.wiara.pl/doc/662214.Zdrowe-buraki

Artykuł uświadamia nam dużą wartość buraków.

Wypijanie pół litra soku z buraków co dnia poprawia krążenie krwi w mózgu, przez co może hamować rozwój demencji w starszym wieku - informuje specjalistyczne pismo "Nitric Oxide: Biology and Chemistry".

Już wcześniej pojawiło się kilka prac dowodzących, że regularne picie soku z buraków może obniżać ciśnienie krwi i poprawiać wydolność fizyczną. Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Wake Forest w Winston-Salem w Północnej Karolinie wykazały, że spożywanie ok. pół litra tego napoju dziennie może szybko poprawić krążenie krwi w mózgu.
"W miarę starzenia się, niektóre obszary mózgu stają się gorzej ukrwione i dotlenione. Uważa się, że ma to związek z pogorszeniem sprawności intelektualnej oraz rozwojem demencji" - tłumaczy kierujący badaniami Daniel Kim-Shapiro.
Buraki, podobnie jak seler, kapusta czy inne warzywa liściaste, w tym szpinak i niektóre odmiany sałaty, zawierają wysokie stężenie azotanów, które bakterie obecne w jamie ustnej przekształcają w azotyny. Związki te pełnią ważną rolą w tkankach niedotlenionych, powstaje z nich bowiem tlenek azotu rozszerzający naczynia krwionośne, a przez to poprawiający dopływ krwi i tlenu.
Badania - oparte o odpowiednią dietę - przeprowadzono w grupie osób w wieku 70 lat i więcej. Zdaniem ich autorów,, wyniki badań sugerują, że azotany dostarczane z dietą mogą poprawiać krążenie krwi w rejonach mózgu odpowiedzialnych za wyższe czynności psychiczne, a przez to spowolnić rozwój demencji w starszym wieku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Medycyna i ....zdrowie.
PostNapisane: 04 lis 2010, 22:39 
Offline
Dziennikarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 wrz 2009, 17:48
Posty: 398
Lokalizacja: CANADA'S OCEAN PLAYGROUND
Asindziej napisał(a):

Artykuł uświadamia nam dużą wartość buraków.

Asindzieju- podpisuje sie pod tym obiema rękami