Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 18 lip 2014, 09:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/uczen ... oryjny-ser

Takie nam tu "frykasy" szykują.

Kopia artykułu:

Uczeni tworzą pierwszy na świecie "laboratoryjny ser"
John Moll, śr., 2014-07-16 09:58

Obrazek
Źródło: www.freedigitalphotos.net


Wiele wskazuje na to, że w przyszłości niemal cała żywność będzie nienaturalnego pochodzenia - jeśli nie GMO to będą to jakieś laboratoryjne twory. Będą nas przy tym zapewniać, że żywność ta jest zdrowa i niczym się nie różni od naturalnej a dopiero z czasem okazałoby się iż coraz więcej ludzi, oczywiście z nie wiadomo jakiej przyczyny, zaczyna chorować. Do takiego świata prawdopodobnie zmierzamy. Naukowcy kiedyś stworzyli tzw. mięso in vitro - dziś tworzą ser, również w laboratorium.


Najnowszy twór został opracowany przez biohakerów z kalifornijskiego Counter Culture Labs i BioCurious. Odkryli oni sposób na stworzenie genów proteinowych sera na podstawie sekwencji krowiego DNA. Geny te zostały umieszczone wewnątrz zmodyfikowanych genetycznie komórek drożdżowych. Wraz z ich wzrostem powstaje białko sera, które jest potem oddzielane od drożdży.


Uczeni następnie połączyli białka z masłem roślinnym, z cukrem pochodzenia roślinnego oraz z wodą. W ten sposób stworzyli, jak to określili twórcy, prawdziwie wegańskie mleko, które następnie może zostać przekształcone w wegański ser. Autorzy badań twierdzą, że powstały w ten sposób ser będzie zdrowszy.

"Żyjemy w niezrównoważonym świecie. Ser który spożywamy dziś, jest produkowany przez krowy mleczne, które, mimo że tworzą pyszne mleko i ser, tworzą wyjątkowo duże emisje dwutlenku węgla. Tworząc alternatywną drogę do sera, możemy pomóc środowisku oraz zwiększyć dostęp do smacznej i zdrowej żywności" - powiedzieli twórcy laboratoryjnego sera.

Przypomnijmy, że w zeszłym roku w Holandii opracowano laboratoryjne mięso, które według profesora Marka Posta ma doprowadzić nawet do rewolucji żywieniowej. Wtedy, tak samo jak w przypadku sera in vitro, wskazywano na to że laboratoryjna produkcja żywności pozwoli ograniczyć emisję CO2.


Jednak wielu ludzi krytycznie podchodzi do takich metod tworzenia produktów spożywczych. Jedynym rozwiązaniem, aby ludzie jedli żywność laboratoryjną, jest jej wymieszanie z tą naturalną, bez tworzenia jakichkolwiek oznaczeń na opakowaniach, czyli tak jak obecnie postępuje się w przypadku żywności GMO.

Źródło: Dailymail.co.uk
http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/ ... genes.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 22 sie 2014, 06:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Biofałszerstwo

Co piąty spożywczy produkt ekologiczny nie spełnia norm jakości. Nieuczciwi producenci wykorzystują zainteresowanie Polaków zdrową żywnością i pod szyldem „eko” lub „bio” sprzedają wyroby, które niewiele mają wspólnego z takimi produktami.

Bardzo niepokojące wyniki przynosi raport Inspekcji Handlowej, z którego wynika, że aż 22 proc. towarów ekologicznych nie spełnia wymogów jakościowych lub jest źle oznakowanych. To bardzo dużo. I nie chodzi o to, że ta żywność jest niezdrowa, ale o to, że wbrew oczekiwaniom konsumentów nie są to produkty ekologiczne, a zwyczajne przetwory owocowo-warzywne, płatki, makarony, miód czy napoje. Klient kupuje więc w sklepie nie to, co chce, ale podróbki. Ponieważ Polacy coraz częściej szukają na półkach zdrowej żywności, a konkurencja na rynku jest też coraz ostrzejsza, niektóre firmy ulegają pokusie fałszowania swoich wyrobów. Liczą – często słusznie – że konsumenci chętniej wybiorą produkt z dopiskiem „bio” niż zwykłą żywność, zwłaszcza jeśli cenowo niewiele się od siebie różnią.

Tymczasem eksperci i handlowcy wskazują, że właśnie niska cena powinna być dla nas ostrzeżeniem. – Żywność ekologiczna jest droższa od tej wytwarzanej metodami przemysłowymi, bo droższy jest surowiec, który przetwórnie kupują od rolników. Także sam proces technologiczny generuje dodatkowe koszty, bo nie można stosować choćby sztucznych konserwantów – mówi Karol Poniewierski, współwłaściciel firmy handlowej, która zajmuje się również sprzedażą ekologicznej żywności.

Produkt z zielonym liściem
Tymczasem żywność „bio” nie zawsze na to miano zasługuje. I nie trzeba być specjalistą, aby odkryć takie oszustwo. Wystarczy już dokładne obejrzenie i przeczytanie etykiety na opakowaniu. Prawdziwa żywność ekologiczna jest oznaczona przez zielony liść z dwunastu gwiazdek – taki symbol obowiązuje w całej UE. Ponadto na każdym opakowaniu powinien być podany numer jednostki certyfikującej, która kontroluje, czy dany produkt jest rzeczywiście „eko”, i wpuszczając go na rynek, gwarantuje, że ma wymaganą jakość. Z etykiety powinniśmy się też dowiedzieć, czy żywność pochodzi z kraju unijnego, czy też z innego kontynentu. Najważniejszy jest oczywiście skład, bo takie wyroby nie mogą zawierać konserwantów, sztucznych barwników czy innych polepszaczy. Niektórzy przedsiębiorcy wykorzystują jednak to, że konsumenci rzadko czytają informacje zawarte na opakowaniach i sprzedają im podrabianą „ekologiczną” żywność. Robią to, mimo że sporo ryzykują, bo w razie wpadki mogą zapłacić dużą grzywnę, odpowiadającą maksymalnie 10 procentom całkowitych przychodów firmy. Do tej pory jednak aż tak surowych kar nie było, mandaty wynoszą zazwyczaj kilka lub kilkanaście tysięcy złotych.

Sektor rolnictwa i przetwórstwa ekologicznego systematycznie rośnie. Według ostatnich danych Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, mamy w kraju ponad 26,5 tys. gospodarstw ekologicznych, które zajmują obszar 670 tys. hektarów. Do tego dochodzi kilkaset przetwórni. Cały rynek żywności ekologicznej ma wartość 700 mln zł, czyli jeden Polak statystycznie kupuje rocznie bioprodukty za około 18 złotych. W krajach zachodnich ten wskaźnik jest kilkadziesiąt razy wyższy, ale to wynika z poziomu ich zamożności. Polacy zarabiają mniej, a w dodatku często większość zarobionych pieniędzy wydają na żywność i dlatego szukają w sklepach w miarę tanich produktów spożywczych.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... rstwo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 06 lis 2014, 14:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nauka.wiara.pl/doc/2229045.Alter ... fastfoodow

Alternatywa dla fastfoodów?
DODANE 2014-11-05 09:41

Pierniki mające szereg właściwości prozdrowotnych wypiekają naukowcy z Olsztyna. Ciasteczka te powstają m.in. z myślą o zdrowym stylu odżywiania dzieci i młodzieży i mają być alternatywą dla tzw. "śmieciowego jedzenia".

Obrazek
HENRYK PRZONDZIONO /FOTO GOŚĆ No to do roboty. I do jedzenia :)


W olsztyńskim Instytucie Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN prozdrowotnymi właściwościami wypieków zajmuje się doktorantka, mgr Małgorzata Przygodzka. Opracowuje ona receptury pierników wzbogacanych w polifenole.
Jak wyjaśniła PAP mgr Małgorzata Przygodzka, polifenole występujące naturalnie w gryce, stanowiącej jeden z komponentów pierników, odgrywają bardzo ważną rolę. Mają one właściwości przeciwutleniające; zapobiegają chorobom serca i całego układu krwionośnego, są ważne w profilaktyce miażdżycy, spowalniają starzenie się organizmu, w tym skóry. To także związki, które przeciwdziałają tak zwanemu stresowi tlenowemu. Jest to stan zakłóconej homeostazy organizmu, w którym dominują reakcje wolnorodnikowe, wywołane nadmiarem obecności reaktywnych form tlenu (RTF) na niekorzyść procesów przeciwutleniających. Stres oksydacyjny może prowadzić do wielu chorób, w tym nowotworów.
Naturalne polifenole występujące w mące gryczanej użytej do wyrobu pierników, olsztyńscy naukowcy chcą jeszcze dodatkowo wzbogacić o polifenole pozyskane z innych naturalnych źródeł. Doktorantka pracuje też nad piernikami z dodatkiem przypraw zapewniających im prozdrowotne właściwości. Ciastka z takimi przyprawami będą miały ponadto lepsze walory smakowe i zapachowe.
Pierniki z polifenolami mają zastąpić suplementy diety, stać się jednym z jej składników.
"Chodzi o to, by zamiast łatwo dostępnych dziś suplementów diety i licznych produktów farmaceutycznych dostępnych bez recepty, w których występują syntetyczne polifenole, młodzi ludzie sięgnęli po pierniki wzbogacane w polifenole pochodzące z naturalnych źródeł. Docelowo zmierzamy, aby 50 gramowe opakowanie pierników zastąpiło dostępne dziś na rynku preparaty farmaceutyczne"- podkreśliła mgr Małgorzata Przygodzka.
Opracowywane receptury pierników są poniekąd odpowiedzią na zakaz tzw. "śmieciowej żywności", który ma wejść w życie w polskich szkołach we wrześniu 2015. "Chcemy zaproponować młodym ludziom, by zamiast czipsów, batonów czy paluszków kupowanych w sklepikach szkolnych czy automatach sięgnęli po te prozdrowotne ciastka. Zaproponowane przez nas produkty zaliczane są do grupy żywności funkcjonalnej" - wyjaśniła Małgorzata Przygodzka.
Naukowcy nie zdradzają receptur ani nazw przypraw, ponieważ po opracowaniu przepisów chcą je opatentować. Nawiązali już współpracę z piekarnią, by wymyślony przez nich prozdrowotny produkt mógł trafić do konsumentów.
Małgorzata Przygodzka mówi, że opracowywanie receptur takich produktów to przyjemna praca.
"Dysponujemy w Instytucie piecem do wypieku produktów, podobnym do tego, jakiego używają piekarnie. W upieczonych piernikach badamy poziom związków polifenolowych oraz nowo powstałe związki odpowiedzialne za kreowanie walorów sensorycznych. W naszym laboratorium sensorycznym sprawdzamy, czy produkt jest po prostu smaczny i będzie akceptowalny przez konsumentów, gdyż gryka nadaje produktom specyficzny, lekko goryczkowy posmak. Dlatego pracuję nad taką recepturę pierników, która będzie najlepiej odpowiadała konsumentom" - podkreśliła mgr Małgorzata Przygodzka.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 10 sty 2015, 16:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/mcdo ... ow-2014-10

McDonald – 10 przerażających faktów
OPUBLIKOWANO PAŹDZIERNIK 4, 2014PRZEZ A303W ZDROWIE

Zanim polecisz do ulubionego fast fooda, może spojrzysz na ten artykuł. Czy wiesz, że jest duża szansa że zjesz zmielone chrząszcze i kacze piórka w burgerze?



Poniżej niektóre z najbardziej obrzydliwych dodatków które jesz kiedy „gościsz się” w McDonaldzie:
Siarczan amonu – używany w masowej produkcji chleba, jak również używany jako nawóz i zabójca bakterii w mocnych domowych środkach czyszczących. Niewiarygodnie, FDA uznała go za bezpieczny w małych ilościach znajdowanych w produktach spożywczych, ale kwestię tę podniesiono z uwagi na to jak oddziałuje na ludzi, którzy codziennie jedzą chleb. Siarczan amonowy wiąże się z podrażnieniem przewodu pokarmowego, wywołując biegunkę i nudności.
Olej silikonowy – Chicken McNuggets są pełne dimetylopolisiloksanu, oleju silikonowego często używanego w produkcji soczewek kontaktowych i innych produktów medycznych. Dimetylopolisiloksan jest także środkiem przeciwpieniącym.
TBHQ – trzeciorzędny butylohydrochinon – znajduje się w 18 daniach w McDonaldzie. Zwykle jest na liście „przeciwutleniaczy”, ale nie mówi się iż jest środkiem SYNTETYCZNYM o właściwościach przeciwutleniajacych, a NIE naturalnym przeciwutleniaczem. Zapobiega utlenianiu tłuszczów i oleju, co pomaga przedłużać ważność produktów przetworzonych. Używa się go we wszelkiego rodzaju przetwarzanej żywności, ale także w produkcji lakierów, werniksów i pestycydów. Używany jest również w kosmetykach i perfumach w celu zmniejszenia parowania i poprawy stabilności. Jest konserwantem chemicznym tak groźnym, że tylko 5 g może cię zabić, ale nie panikuj, FDA ówi że ogólnie uważany jest za bezpieczny (generally regarded as safe = GRAS).
L-cysteina – używają jej fast foody, jest to aminokwas otrzymywany z ludzkich włosów, kaczego puchu i świńskiej szczeciny, dla wzbogacenia smaku i zmiękczania chleba i wyrobów ciastkarskich. Skraca również czas pieczenia masowo produkowanego chleba. Głownie produkują go Chiny w procesie rozpuszczania włosów lub puchu w kwasie i rozsyłany na cały świat jako spulchniacz chleba.
Leki na receptę – naukowcy z Johns Hopkins University przetestowali pióra kur hodowanych masowo i wykryli ciekawe fakty. Do kurzej karmy dodaje się antydepresanty i inne leki na receptę żeby osiągnąć „drób” dla fast foodów. Kury te są hodowane na stałej diecie recepturalnej, leków bez recepty i leków zakazanych.
Glikol propylenowy – jest to składnik chemiczny występujący w płynie przeciw zamarzaniu, e-papierosach i fast foodzie.
Kwas karminowy – produkowany z chrząszczy koszenilowych, jest stosowany do barwienia żywności, szczególnie czerwonego mięsa. [ulubione żelki też]
Dimetylopolisiloksan – występuje w niemal wszystkich jadłospisach smażonych fast foodów, jak również w soczewkach kontaktowych, plastelinie, kosmetykach, szamponach i odżywkach do włosów, politurach, płytkach żaroodpornych itd.
Dwutlenek krzemu – zwykle dodawany do przetworzonego mięsa drobiowego i wołowego by zapobiec zbicie się go w bryłę, i jest na liście składników w chili z Wendy i Taco Bell. Eksperci uważają że nie jest niebezpieczny dla człowieka, ale ciekawe jest to, że oprócz tego że nie pozwala na zbrylanie się mięsa, jest również składnikiem także ziemi okrzemkowej używanej jako naturalny środek owadobójczy.
Celuloza – masa celulozowa drzewna występująca w niemal każdym menu fast foodowego. Wykorzystywana praktycznie we wszystkim od sera do salad dressing, od mufinkek do syropu truskawkowego. Używana do zagęszczania i stabilizacji żywności, zastępowania tłuszczu i zwiększania zawartości błonnika. Obniża koszty poprzez minimalizowanie składników takich jak olej lub maka. Proszkowaną celulozę produkuje się poprzez gotowanie drewna w chemikaliach w celu wyodrębnienia celulozy, następnie jest oczyszczana. Zmodyfikowane wersje wymagają dodatkowego przetwarzania, takiego jak działaniu kwasu dla dalszego rozkładu błonnika. Oto kilka restauracji fast foodowych włączających celulozę do ich dań: McDonald, Arby, Jack in the Box, KFC, Pizza Hut, Sonic, Taco Bell i Wendy.
Dziękuję za przeczytanie tego artykułu, proszę o dzielenie się ta informacją z rodziną i przyjaciółmi klikając w linki poniżej.

10 Horrifying Facts About McDonalds

http://healthydebates.com/10-horrifying ... mcdonalds/

MRHEALTH – 1.10.2014


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 19 sty 2015, 11:56 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3200

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 01 kwi 2015, 10:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://tylkonauka.pl/wiadomosc/mieso-la ... agu-10-lat

Nie zazdrościmy przyszłym pokoleniom doznań kulinarnych.

Kopia artykułu:

Mięso z laboratorium może zastąpić naturalne w ciągu 10 lat
John Moll, pon., 2015-03-30 11:54


Źródło: Kadr z Youtube


Czy ktoś ma ochotę na mięso, które powstało w laboratorium? Profesor Mark Post, naukowiec który stworzył pierwsze na świecie mięso in vitro twierdzi, że żywność tego typu stanie się w przyszłości bardzo popularna - stanie się wręcz luksusem, a w ciągu 10 lat nawet zastąpi naturalne mięso w sklepach.

W 2013 roku, Mark Post z holenderskiego uniwersytetu w Maastricht oświadczył iż hoduje pierwszego na świecie "laboratoryjnego hamburgera". Ten nienaturalny twór powstał z komórek macierzystych, które zebrano z odpadów z rzeźni. Post dodawał do nich substancje spożywcze, co doprowadziło do ich wzrostu do tkanki mięśniowej, a następnie umieścił je na specjalnych rusztowaniach z rozpuszczalnych cukrów.

Dzięki aplikowanym impulsom elektrycznym, komórki zmuszano do kurczenia się i rozkurczania. Chodziło o to aby hodowane przez nich mięso było aktywne fizycznie, podobnie jak w przypadku zwierząt hodowlanych które są codziennie w ruchu. Uczeni izolowali również komórki macierzyste tkanki tłuszczowej hodując je na pożywce, uzyskując coś w rodzaju smalcu in vitro.

https://www.youtube.com/watch?v=jJrSdKk ... r_embedded

Stworzone przez Marka Posta laboratoryjne mięso, które wyceniono na ponad milion złotych, zostało następnie spożyte w Londynie przez naukowca ds. żywienia Hanni Rutzler i pozytywnie ocenione. Badania wskazują, że mięso produkowane sztucznie może doprowadzić do rewolucji żywieniowej, pozwoli zmniejszyć zużycie energii oraz znacznie zredukować emisję gazów cieplarnianych i zapotrzebowanie na tereny hodowlane.

Co ciekawe, nad sztucznym mięsem pracuje dziś wiele zespołów badawczych a każdy z nich ma swój pomysł na tworzenie laboratoryjnej żywości. Przykładowo profesor Mitsuyuki Ikeda z Environmental Assessment Center w Okayamie twierdzi, że żywność można tworzyć ze składników odżywczych z ludzkich odchodów. Opracowane przez niego mięso przeszło nawet przez wstępne testy.

Dziś, Mark Post w dalszym ciągu uważa że mięso in vitro podbije świat i zastąpi jego naturalny odpowiednik. Jego zdaniem może do tego dojść już w ciągu 10 lat. W tym czasie naukowiec wciąż ulepsza swój wynalazek, aby jego mięsne twory były lepsze w smaku. Post uważa, że sztuczne mięso ma szansę na sukces, może powstrzymać masową rzeź zwierząt i zapewnić żywność dla stale powiększającej się liczby ludności, ponieważ z jednej komórki macierzystej można stworzyć aż 10 tysięcy kilogramów mięsa.

Na podstawie: http://www.dailymail.co.uk/news/article ... ntist.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 20 lip 2015, 09:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.infonurt3.com/index.php?opti ... obry-miod-

O miodzie i pszczołach słów kilka... Jak rozpoznać dobry miód



O tym, że pszczoły są pożyteczne, nie trzeba już nikogo przekonywać, dzięki nim mamy miód oraz coś znacznie ważniejszego, a mianowicie żywność, która dzięki zapylaniu przez pszczoły jest tak okazała i dostępna dla człowieka.Chciałbym poprzez ten artykuł zwrócić uwagę, iż warto jeść miód ze względów zdrowotnych oraz ochronnych, ponieważ nabywając miód naturalny, wspieramy lokalnych pszczelarzy, a tym samym wspieramy same pszczoły.
Miód od starożytności był znany i wykorzystywany jako środek leczniczy oraz słodki dodatek do jedzenia.

Obrazek

ImageSt Eugene De Mazenod
Address: 1252 Steeles Ave W, Brampton, ON L6Y 0A9
Phone:(905) 451-1422
niedziela, 19 lipiec
Piknik z zespołem Mr. System

Brampton – Parafia św. Eugeniusza de Mazenod – 1252 Steeles Ave. West, 1252 Steeles Ave. West, Brampton
Brampton, Park MB Ludźmierskiej przy parafii św. Eugeniusza, 1252 Steeles Ave., godz. 13:00, wstęp wolny.

...................................................................................
Polska Famacjas przy nowym kościele Polskim w Brampton

polonia ave.
Jóżef Iglar b.sc. phm
tel. 905-460-0505 ( Fax o519)
..................................................................................................
Ten pszczeli produkt ceniony jest od tysięcy lat, a najlepiej świadczy o tym fakt, że znajdowano go w piramidach, wraz z innymi przedmiotami, z jakimi wysyłano zmarłych do wieczności. Miód produkują pszczoły miodne głównie z nektaru lub spadzi. Miód w postaci płynnej nosi nazwę patoka, natomiast w postaci skrystalizowanej to krupiec.

W Polsce miodów mamy co niemiara: wielokwiatowy, rzepakowy, akacjowy, lipowy, gryczany, malinowy, spadziowy oraz inne.

W Kanadzie najbardziej popularne są rzepakowy oraz wielokwiatowy.

W tym miejscu zachęcam do kupowania miodu bezpośrednio w pasiekach (od samych pszczelarzy), których w Kanadzie jest bardzo dużo, a radzę wystrzegać się miodu sklepowego, który ma niewiele wspólnego z prawdziwym miodem.

Zdradzę teraz kilka wskazówek, jak rozpoznać dobry miód: nabieramy miód na łyżeczkę i przelewamy go na płaską powierzchnię (może być talerzyk), jeżeli miód ścieka równomiernie, nie przerywa się i tworzy na talerzyku stożek, to jest to miód prawdziwy.

Miód sztuczny będzie jednolity oraz rozleje się po talerzu. Kolejną metodą jest wlanie łyżeczki miodu do szklanki z zimną wodą, jeżeli będzie rozpuszczać się równomiernie tworząc smugi w wodzie, to jest pewność, że jest to miód dobrej jakości.

Miody sztuczne rozpuszczają się równomiernie i szybko. Waga ma tu również znaczenie, w litrowym słoiku nie powinno być mniej niż 1,4 kg miodu.

Najważniejszym warunkiem świadczącym o prawdziwości miodu jest krystalizacja. Poprzez krystalizację rozumiemy naturalny proces przejścia miodu ze stanu płynnego w stan stały, niezmieniający jego właściwości. Świadomość wielu ludzi w tym zakresie często jest bardzo niska, mylnie nazywa się miód skrystalizowany miodem scukrzonym, a tym samym sztucznym. Czas krystalizacji jest bardzo różny i uzależniony jest od rodzaju miodu. W przypadku miodu akacjowego czas krystalizacji może wynieść nawet jeden rok. Pamiętajmy, sztuczne miody nigdy się nie krystalizują.

Cena jest również istotna. Miód jest produktem wysokiej jakości, co przekłada się na cenę.

Na sklepowych półkach znajdziemy duży wybór miodów sztucznych do nabycia za niższą cenę, jednak warto wybierać produkty naturalne. W Kanadzie cena za 1 kg miodu waha się w granicach 10-15 dolarów kanadyjskich.

Warto jeszcze wspomnieć o właściwościach ogólnych miodu, których wpływ na organizm jest ogromny:

– Działa bakteriobójczo i uodparniająco,
– Wpływa korzystnie na nasze serce, łagodząc praktycznie wszelkie jego dolegliwości, wspomaga układ krążenia, szczególnie zalecany przy nadciśnieniu,
– Nieoceniony w walce z chorobami o podłożu psychicznym,
– Systematycznie przyjmowany likwiduje bezsenność,
– Zalecany również osobom cierpiącym na migrenę,
– Neutralizuje działanie substancji, takich jak alkohol, kawa czy tytoń.
Omówię jeszcze właściwości dwóch najbardziej popularnych miodów występujących w Kanadzie:

RZEPAKOWY– w stanie płynnym kolor słomkowy. Krystalizuje się szybko, w ciągu kilku dni po odbiorze.
Po skrystalizowaniu jest biały lub kremowy, o konsystencji drobnoziarnistej, mazistej. W smaku bardzo słodki. Zapach kwitnącego rzepaku, z czasem woń słabnie. Miód o największej ilości glukozy i aminokwasów.
Jest polecany osobom cierpiącym na schorzenia: serca i naczyń wieńcowych, w stanach zapalnych dróg oddechowych, pomocny w leczeniu stanów zapalnych wątroby, woreczka żółciowego i przewodu pokarmowego, zalecany we wszystkich stadiach marskości wątroby, ma również silne właściwości odtruwające i stymulujące metabolizm komórkowy.

WIELOKWIATOWY – w stanie płynnym kolor żółty. Po skrystalizowaniu kolor jasnobrązowy. Łagodny, o woskowym zapachu. Może też posiadać różne barwy i smak, uzależnione od rodzaju oblatywanego kwiatu. Jest polecany osobom w stanach: wyczerpania fizycznego i psychicznego, schorzeniach serca i naczyń krwionośnych, w homeopatii, w alergii dróg oddechowych, w stanach zapalnych wątroby (wspomaga jej funkcje detoksykacyjne) oraz znacząco uzupełnia niedobory witamin i biopierwiastków.

Miód sam w sobie posiada niezliczenie wiele właściwości odżywczych, ponadto istnieje sposób na ich podwojenie.
Do szklanki z ciepłą wodą dodajemy dwie łyżeczki miodu i zostawiamy na całą noc. Tak przygotowany przez nas napój wypijamy rano przed posiłkiem. Odżywczy nektar doda nam energii na cały dzień.

Piotr Szyszko, pszczelarz z Alberty


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 22 sie 2015, 20:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Dowiedz się dlaczego nie powinieneś jeść Nutelli

Obrazek

Najstraszniejszą rzeczą, o której ludzie nie wiedzą, jest to, że Nutella zawiera glutaminian sodu (MSG), znany również jako E621, ukryty sprytnie pod nazwą sztucznego aromatu „wanilina”, która jest oznakowana na każdym słoiku Nutelli. Zawiera również toksyczny emulgator z GMO – lecytynę sojową oraz olej palmowy.

Nutella została wprowadzona do sprzedaży w 1964 roku przez włoską firmę Ferrero, która nadal produkuje ten produkt. Jako dzieci uwielbialiśmy Nutellę w latach 1970. i 1980., ale rodzice wtedy nie zwracali zbyt wielkiej uwagi na etykiety ze składnikami.

Według oficjalnej strony internetowej Nutelli, składniki są następujące: „cukier, olej palmowy, orzechy, kakao, mleko odtłuszczone, serwatka (z mleka), lecytyna sojowa (emulgator), wanilina (sztuczny aromat)”. Nutella twierdzi, że ich produkt nie zawiera „żadnych sztucznych barwników i sztucznych konserwantów”, a przecież każdy z tych składników jest mocno przetworzony, co oznacza, że w Nutelli nie ma naturalnych składników.

Wanilina to sztuczny aromat – zawiera MSG. Gdy większość ludzi widzi nazwę waniliny, myślą o wanilii. Jednakże jest to prawdopodobnie jeden z najbardziej szkodliwych składników Nutelli. Zapach i smak wanilii to zwykłe chemikalia. Dzięki technologii można je zrobić tanio z ropy naftowej w laboratorium.

Największym producentem waniliny w świecie są Chiny, a ponad 90% produktów spożywczych zawiera wanilinę z Chin, w tym Nutella. Najgorsze jest to, że wanilina zawiera nieoznakowany MSG. Nie jest składnikiem odżywczym, witaminą lub minerałem i nie przynosi żadnych korzyści dla zdrowia. MSG wykazuje działanie pobudzające mózg, więc myślimy, że coś smakuje lepiej niż w rzeczywistości jest, a tym samym jemy więcej.

Olej palmowy to najsilniejszy czynnik rakotwórczy. Jeżeli etykieta na produkcie mówi „tłuszcz roślinny”, na 99 procent jest to olej palmowy. Kwasy tłuszczowe zawarte w tym oleju, stopniowo sklejając komórki krwi powodują rozwój nowotworów różnych narządów, mogą wywołać atak serca, bezpłodność i impotencję. Olej palmowy jest dodawany prawie do wszystkiego: produktów mlecznych, pieczywa, wyrobów cukierniczych, jedzenia dla niemowląt. Negatywne skutki stosowania oleju palmowego są podstępnie ukrywane. Olej palmowy jest bardzo szkodliwy dla zdrowia. Eksperymenty przeprowadzone na Uniwersytecie technologii chłodniczych w Petersburgu wykazały, że temperatura topnienia oleju palmowego jest wyższa od temperatury ciała ludzkiego, dlatego NIE JEST on przyswajany i NIE JEST wydalany z organizmu. „Gromadząc się, olej palmowy prowadzi do chorób serca i otyłości” – wyjaśnia lekarz Niezależnego Laboratorium „InVitro”. „Ma dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, które zwiększają poziom cholesterolu i wspierają rozwój miażdżycy.” Badania przeprowadzone z udziałem dzieci wykazały, że kwas palmitynowy, mieszając się w jelitach z wapniem tworzy nierozpuszczalny związek, który jest wydalany z dziecka. W efekcie dziecko zaczyna odczuwać niedobór wapnia, który jest niezbędny dla wzrostu i rozwoju. Naukowcy udowodnili, że olej palmowy w jedzeniu dla dzieci pogarsza mineralizację kości, co powoduje wzdęcia, odbijanie i pojawienie się kolki. Olej palmowy kosztuje 30-40 procent mniej od tłuszczu mlecznego.

Lecytyna sojowa jest to produkt odpadowy zawierający rozpuszczalniki i pestycydy, i ma konsystencję od lepkiego płynu do twardego plastiku. Jest najczęściej używana jako emulgator, aby powstrzymać wodę i tłuszcze przed rozwarstwianiem się w żywności, takiej jak margaryna, masło orzechowe, czekoladowe cukierki, lody, śmietanka do kawy oraz jedzenie dla niemowląt. Pomaga również zapobiegać psuciu się produktów co sprawia, że jest środkiem konserwującym i przedłuża trwałość rynkową. Większość soi produkowanej na świecie jest zmodyfikowana genetycznie (GMO). Genetycznie zmodyfikowana soja zawiera wysokie stężenie toksyn.

Pozbawiona minerałów serwatka jest produktem ubocznym powstającym przy produkcji sera. Serwatka w proszku jest dodatkiem powszechnie używanym w środkach do smarowania, aby uniknąć koagulacji produktu. Wytwarza się ją przez suszenie serwatki, która została poddana obróbce cieplnej w celu usunięcia części minerałów. Stosowana jest również jako pasza dla zwierząt, a także w przemyśle farmaceutycznym. Poziom demineralizacji tego rodzaju serwatki może przekraczać 90%, czyniąc ten składnik całkowicie bezwartościowym w kwestii odżywiania.

Więc wyrzuć to toksyczne smarowidło i poszukaj zdrowszej alternatywy.

http://www.nazdrowystylzycia.com/2015/0 ... ienes.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 07 wrz 2015, 14:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/banan ... le-2015-06

Banany: które lepsze – dojrzałe czy niedojrzałe?
OPUBLIKOWANO CZERWIEC 16, 2015PRZEZ A303W ZDROWIE

Każdy z nas ma swoje preferencje jeśli chodzi o banany, jedni wolą je idealnie żółte, inni w plamki, a jeszcze inni nie lubią ich w ogóle.
Kiedy banan dojrzewa, zawarte w nim enzymy rozkładają skrobię na cukry proste. te banany są łatwiejsze do strawienia, bo owoc już wyręczył system trawienny i rozłożył się sam. Niektóre badania wykazują, że kiedy banan dojrzewa, traci witaminy i minerały.

Obrazek
Banan nr 7 jest dojrzały


Ostatnie badanie japońskie obaliło ten mit, wykazało, że kiedy banan dojrzewa, wytwarza przeciwutleniacze i nabiera właściwości przeciwrakowych. Banan zupełnie dojrzały to taki na skórze którego są ciemne plamy, i zwykle wtedy wyrzuca się go do śmieci. Prawda jest taka, że to wtedy jest idealny do drinków, pieczenia i jako wspaniała przegryzka.
W pełni dojrzały banan zawiera dużo błonnika, wit. C, potasu, wit. B6 i przeciwutleniacze. Ma również flawonoidowe przeciwutleniacze polifenolowe takie jak luteinę, zeaksantynę i betakaroten, które działają jako ochronni padlinożercy przeciwko pozbawionym tlenu wolnym rodnikom i reaktywnym gatunkom tlenowym, które odgrywają istotną rolę przeciwko starzeniu się i wielu chorobom.
Choć świeże banany mają substancje odżywcze jak również takie jak miedź, magnez i mangan, to maja również minusy – dużą zawartość skrobi, która może wywoływać gazy i wzdęcia. Dla maksymalnych korzyści najlepiej jeść zupełnie dojrzałe banany.

Źródło: http://organichealth.co/

Tłum. Ola Gordon.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 09 lis 2015, 23:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ogore ... iu-2015-07

Ogórek pomaga w detoksie i chudnięciu
OPUBLIKOWANO LIPIEC 20, 2015PRZEZ A303W ZDROWIE

Od starożytności ogórki były popularnym warzywem używanym w hinduskiej tradycyjnej medycynie. Znane z właściwości przeciwcukrzycowych, obniżających lipidy i jako przeciwutleniacze, ogórki mają oczyszczający wpływ na organizm.

Obrazek

Są także „chłodzące”, i we wspaniały sposób zapobiegają odwodnieniu, konstypacji i przegrzaniu.

Ogórek – wartość odżywcza
Więcej niż tylko sposób zmniejszania opuchlizny wokół oczu, ogórki dają również imponujące korzyści jeśli chodzi o walkę z wolnymi rodnikami i stanem zapalnym. Zawierają silne związki polifenolowe, które mogą pomóc naturalnie spowolnić starzenie spowodowane stresem oksydacyjnym.
Po zbadaniu potencjalnych umiejętności wychwytywania przez ogórki wolnych rodników, naukowcy z Instytutu Nauk Farmaceutycznych w Haryana, Indie, informują, że w ogórkach „obecność flawonoidów i garbników w ich ekstrakcie,jak wykazał wstępny przesiew fitochemiczny, sugeruje, że te związki może być odpowiedzialne za wymiatanie wolnych rodników i mają właściwości przeciwbólowe… regularne spożywanie naturalnych przeciwutleniaczy z warzyw, owoców, herbaty i ziół może przyczynić się do przesunięcia równowagi w kierunku obszernego stanu przeciwutleniaczowego”.

Filiżanka ogórków (ze skórką) zawiera:
16 kalorii
Zero białka, tłuszczu, błonnika czy cukru
17 mg wit. K
3 mg wit. C
6 mg magnezu
152 mg potasu
8 mg manganu.


9 korzyści odżywczych ogórka


1. Dobre źródło przeciwutleniaczy zwalczających raka

Z odżywczego ogórka wyodrębniono kilka bioaktywnych składników, w tym: kukurbitacyny, glikozydy, lignany, apigeninę i flawonole jak firestin. Są znane z posiadania silnych właściwości zwalczających raka, bo mogą chronić DNA i komórki przed uszkodzeniem z powodu stresu oksydacyjnego. Fisetin szczególnie wiąże się ze zdrowiem mózgu i zachowaniem funkcji poznawczych, a kukurbitacyny znane są z właściwości zmniejszających guzy nowotworowe.
Naukowcy z Uniwersytetu Walencja w Hiszpanii wykryli, że kukurbitacyny, przeciwutleniacze, rodzaj związku tripertenowego mogą wymusić smierć komórek rakowych (proces znany jako apoptoza). Najważniejszymi mechanizmami w kwestii wpływu kukurbitacyny na apoptozę są ich zdolności do modyfikowania działań via czynniki komórkowe albo geny i aktywacji białek przeciwguzowych.
To jest dokładnie powód dla którego geny nie decydują o przeznaczeniu: jedzenie wielu produktów wysoko przecuwutleniaczowych może bardzo zmniejszyć ryzyko raka, nawet jeśli, niestety, jest on sprawą rodzinną, czyniąc ogórki naturalna metodą leczenia raka.


2. Dużo substancji odżywczych a mało kalorii

Obrazek

Ogórek to jedno z warzyw najbogatszych w wodę, co oznacza, że daje cenne witaminy i minerały, a jeszcze jest bardzo nisko kaloryczny – około 16 kal na filiżankę. Skoro zawiera około 95% wody, robi dobrą robotę wypełniając żołądek i wizualnie dodają objętości posiłkom bez obciążenia.
To oznacza, że można jeść więcej i odczuwać dosyt, nadal trzymając się ogólnie zdrowej, nisko kalorycznej albo nisko węglowodanowej diety. Poza tym, ogórek pomaga ugasić pragnienie i zapobiec chęci przekąsania z powodu odwodnienia.


3. Pomaga w detoksie organizmu

Obrazek

Ogórki wspomagają przewód pokarmowy, w tym pomagają w oczyszczeniu wątroby, która jest naszym głównym narządem odtruwającym, poprzez usuwanie nagromadzonych toksyn i odpadów z krwi i jelit. Sa także naturalnym produktem moczopędnym, co oznacza, że pomagają organizmowi w produkcji większej ilości moczu do pozbywania się toksyn i odpadów.
Dzięki temu procesowi są wspaniałe w zmniejszeniu wzdęć i mało komfortowego zatrzymywania wody, jeden powód do zwiększenia konsumpcji ogórków po balandze ze słonymi daniami i alkoholu.


4. Nawilża i wygładza skórę

Obrazek

Sok ze świeżych ogórków od wieków używano do naturalnego odżywiania zniszczonej, suchej i wrażliwej skóry. Jak wykazały pewne badania, plasterki ogórka lub nasiona przykładane bezpośrednio na skórę dają skutek łagodzący i chłodzący w przypadku podrażnień skóry i zmniejszają opuchliznę i zaczerwienienia. Używany był jako naturalny środek na trądzik, blizny i inne szpecące rzeczy.
Ogórki mają moc relaksowania i łagodzenia bólu, plam i obrzęku występujących po oparzeniu słonecznym, stając się wspaniałym naturalnym na to środkiem. Uważa się je za „czynnik chłodniczy, hemostatyczny i tonizujący, przydatny w leczeniu hyperdipsii lub thermoplegii”. Innymi słowy, ogórki pomagają zatrzymać krwawienie, ograniczyć gromadzenie się ciepła wiązanego ze stanem zapalnym, ugasić pragnienie, złagodzić odwodnienie i walczyć z „udarem słonecznym”, wszystko w tym samym czasie!


5. Pomaga poprawić zdrowie serca

Obrazek

Znajdujące się w ogórkach lignany mają dobrze udokumentowane zdolności wzmacniające odporność, przeciwzapalne, które są korzystne w zwalczaniu chorób układu krążenia. Badania oceniające skutki spożywania ligandów z pokarmów roślinnych (w tym z dobrych źródeł, np. siemię lniane lub sezam) odkryły korzystne skojarzenia z poziomami białka C-reaktywnego, działanie obniżające cholesterol całkowity i lipoproteiny o małej gęstości (LDL) i poprawiające poziom ciśnienia krwi.
Ogórki dostarczają również ważne minerały takie jak potas i magnez, pomagające zachować zdrowe serce. Potas wiąże się ze zdrowszym poziomem krwi, bo pomaga kontrolować płyny w organizmie, dlatego niska konsumpcja potasu z owoców i warzyw często wiąże się ze słabym zdrowiem serca. Bogate w magnez produkty są dobre także dla ciśnienia krwi, oprócz ogólnego funkcjonowania nerwów, regulacji pulsu, równowagi płynów, lepszą stabilność poziom cukru we krwi i większe wydatkowanie energii.


6. Poprawia trawienie i łagodzi konstypację

Obrazek

Nasiona ogórka znane są z właściwości leczniczych, redukujących ciepło w organizmie, i często stosuje się je w zapobieganiu i naturalnym łagodzeniu konstypacji w tradycyjnych metodach leczenia jak Ayurveda. Wielu ludzi cierpi na niedobór magnezu nawet o tym nie wiedząc, a ogórki jako źródło magnezu i innych elektrolitów pomagają nawadniać jelita i ścianki przewodu pokarmowego, dbając w ten sposób o twoją „regularność”.
Są wspaniałym warzywem do miksowania i sporządzania koktajli, można je łączyć z innymi nawadniającymi owocami i warzywami: melon, limonka, avocado, seler i koper włoski – by zrobić sobie naturalny napój anty-wzdęciowy.


7. Pomaga alkalizować krew

Obrazek

Ogórek jest jednym z najbardziej alkalicznych produktów, który pomagają równoważyć pH i przeciwdziałać skutkom kwasowej diety. Ograniczanie konsumpcji pokarmów wytwarzających kwasy – takich jak potrawy smażone, cukier i rafinowane węglowodany, a jedzenie większej ilości pokarmów produkujących zasady – jest korzystne w ochronie organizmu przed chorobami rozwijającymi się w środowisku kwasowym.
Jak mówi raport opublikowany w Journal of Environmental Public Health, „Życie na ziemi zależy od odpowiedniego pH w i wokół żywych organizmów i komórek. Życie człowieka wymaga ściśle kontrolowanego pH w osoczu około 7. Ogólnie uznaje się, że współczesne ludy rolnicze mają dietę ubogą w magnez i potas, jak również… Skutkiem tego jest dieta która może wywoływać kwasicę metaboliczną, która jest nieodpowiednia dla wymogów żywieniowych określonych genetycznie.
Uważa się także, że odpowiednio zrównoważone pH obniża poziom leptyny, głównego hormonu wiążącego się z kontrolą głodu i apetytu, jak również stanu zapalnego, przyczyny większości chorób. Ponieważ organizm potrafi łatwo trawić substancje odżywcze w postaci płynów, jest to jednym z powodów dlaczego ogórki są popularnym składnikiem zielonych soków alkalizujących.


8. Sprzyja mocnym kościom

Obrazek

Zawierając 22% dziennej dawki wit. K w każdej filiżance ogórków, jedzenie większej ilości ogórków jest dobrym sposobem utrzymania gęstości mineralnej kości. Wit. K (w postaci K2) jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach, która współpracuje z innymi niezbędnymi składnikami odżywczymi, takimi jak wapń i magnez do zachowania mocnych kości. W rzeczywistości, wit. K lepiej buduje kości niż wapń.
Wit. K wspomaga także zdrowy metabolizm, wchłanianie substancji odżywczych, pomaga w zdrowiu serca, w krzepnięciu krwi, funkcjach neurologicznych, i może pomóc chronić przed rakiem. Ale niedobór wit. K jest powszechny wśród dorosłych i dzieci z powodu diety ubogiej w zielone warzywa, nisko-cholesterolowej, przyjmowane leki i słabą absorpcję substancji odżywczych.


9. Pomaga w profilaktyce i leczeniu bólu głowy

Obrazek

Tradycyjnie ogórki używano jako naturalny lek na ból głowy i łagodzący ból, bo zwalczają stan zapalny i opuchliznę. Bóle Głowy albo migreny mogą być skutkiem wielu rzeczy, łącznie z odwodnieniem, stresem, zmęczeniem, niskim stężeniem cukru we krwi i niedoboru substancji odżywczych.
Liczne badania wykazują, że produkty bogate w wodę i magnez takie jak ogórki zwalczają bóle głowy, kiedy doprowadzają do równowagi płyny w organizmie i zapobiegają odwodnieniu.

________________________________________
Historia ogórka
Ogórek pochodzi z Indii, gdzie obecnie uprawia się wiele jego odmian. Niektóre źródła pokazują, że ogórki uprawiano od co najmniej 3.000 lat! Uważa się, że do innych części Europy przywieźli je Grecy albo Rzymianie, i uprawiane są na każdym kontynencie świata.
Zapisy pokazują, że pewne gatunki ogórków pojawiły się najpierw we Francji w IX wieku, w Anglii w XIV wieku, i w Ameryce w połowie XVI. Mówiąc językiem botanicznym, ogórki są faktycznie owocami blisko spokrewnionymi z melonem, a większość ludzi uważa je za warzywa, tak jak pomidory i kabaczki (oba są owocami!)
Powszechnie znany jako cucumber [wym. kiukamber] w krajach anglojęzycznych, to bogate w wodę warzywo występuje pod wielu nazwami na świecie – np. khira (hinduski) i sakusa (sanskryt). Obecnie uprawiany w regionach Himalajów oraz szeroko uprawiany i eksportowany w Indiach, Azji i Afryce północnej.
Stosowanie ogórka znane było od wieków jako naturalna metoda łagodzenia napięcia przedmiesiączkowego (PMS), zwalczania bólu, podrażnienia skóry, bólu głowy i poprawy trawienia, ponieważ jego nasiona są odżywcze, oczyszczające i mają działanie moczopędne. Sok z ogórków również od dawna stosowano jako naturalny wzmacniacz elektrolitów przed powstaniem napojów energetycznych takich jak witaminizowana woda. A ponieważ ogórki mają właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, stosowano je jako środek przeciwko trądzikowi lub do zmniejszenia zaczerwienienia i obrzęków skóry.

________________________________________
Kupowanie i przechowywanie ogórków
Najlepsze są ogórki uprawiane organicznie, niewoskowane, należy jeść je całe (zwłaszcza że chcesz jeść skórę), a nasiona zawierają ważne składniki – wit. A. Uprawiane w ziemi skażonej pestycydami zawierają dużo substancji chemicznych, które trafią do twojego organizmu.
Woskuje się je po to by nie zostały uszkodzone w transporcie. Nawet organiczne mogą być woskowane, ale ten wosk zawieraja mniej szkodliwych substancji, nie jest syntetyczny i skażony chemicznie.
Przechowuj je w niskiej temperaturze, np. w worku plastikowym w lodówce – nie dłużej niż 3 dni.

Źródło: http://draxe.com/cucumber-nutrition/

Tłum. Ola Gordon.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 27 lut 2016, 09:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/ ... /7541-7541

Warto przeczytać
Opublikowano: piątek, 26, luty 2016 14:13

Byłam w szoku, gdy dowiedziałam się, co oznaczają te maleńkie naklejki na owocach. Do tej pory myślałam, że to tylko nieistotny szczegół.

1. Jeśli kod na owocu jest czterocyfrowy i zaczyna się od cyfry 3 lub 4 znaczy to, że towar pochodzi z upraw z II połowy XX wieku, korzystającej z nawozów sztucznych.
2. Jeśli owoc posiada naklejkę z pięciocyfrowym kodem, zaczynającym się od cyfry 9 sugeruje to, że był uprawiany w tradycyjny sposób, znany od tysięcy lat, bez pestycydów i nawozów. Dziś jest określany mianem produktu eko.
3. Jeśli naklejka ma pięciocyfrowy kod rozpoczynający się od 8, oznacza to, że owoc jest genetycznie zmodyfikowany. To po prostu GMO!

Obrazek

http://www.jestpozytywnie.pl

https://marucha.wordpress.com/2016/02/2 ... more-56428


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 02 wrz 2016, 21:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Legalne trucie - mięso - M. Dymek.

Z cyklu: „N-39, Nie daj się ogłupiać”

dr J. Jaśkowski

„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie oraz leczenie,

to w krótkim czasie ich zdrowie będzie w podobnie opłakanym stanie, jak dusza niewolnika”.

Thomas Jefferson

Nieraz już pisałem, że jedynym bogactwem jakie nam Pan Bóg przy urodzeniu dał, to czas. Niestety, wielką tajemnicą jest, ile tego czasu mamy. Stąd wszelkiej maści kontrolerzy chcą jak najwięcej go nam ukraść. Oczywiście, musimy najpierw po ileś godzin dziennie pracować jako niewolnicy. Ale zawsze pozostaje kilka godzin tzw. wolnego czasu, który przez inżynierów od ludzi jest nam kradziony. W XX wieku stało się to prostsze z powodu wynalezienia telewizji, a potem internetu.

I tak, dzięki telewizji jeszcze w latach 1960/70 trzymano ludzi w domach. Okazało się jednak, szczególnie po 1989 roku, że telewizja ulegając „komercjalizacji”, stała się tak tandetnie prymitywna, że coraz mniej ludzi ją ogląda. Przykładowo, nawet tak prymitywna audycja jak Dziennik, z 30 minut został skrócony do 15, lub nawet mniej. Reszta to reklamy i powtórki.

Sprawę przytrzymywania ludzi i rozrywania kontaktów międzyludzkich przejął internet.

Ale wbrew jego twórcom, służy on także do przekazywania niechcianych informacji. Od pewnego czasu pojawia się coraz więcej artykułów nie tylko o kontroli Internetu, ale nawet o likwidacji tego środka porozumiewania się. Moim zdaniem, jest to tylko szum informacyjny.

Popatrzmy na ostatnie 3 pokolenia wstecz.

Jak pojawiła się telewizja w latach 30. ubiegłego wieku, to wszyscy siedzieli przed ekranem i patrzyli jak sroka w gnat. Po pewnym czasie, najczęściej na skutek selekcji negatywnej, tzw. programy telewizyjne stawały się coraz bardziej mdłe, nieciekawe, wręcz nudne.

Porównanie np. teatru poniedziałkowego z lat 70. z obecnymi „.........”, zwala z nóg. Jak można samemu sprawdzić, tego się oglądać nie daje. Co wymyślili starsi i mądrzejsi? [St/Michalkiewicz]

Oczywiście zwiększyli, zgodnie z komunistyczną zasadą, ilość programów. Niestety, tak jak w komunizmie, tak i w telewizji liczba programów wcale nie wpłynęła na ich jakość. Wręcz przeciwnie. Winna oczywiście jest negatywna selekcja. Pracują w tym dobrze płatnym cyrku sami swoi. A oczywiście od kuzynów, kuzynki, szwagra itd. nie można wymagać więcej, ponieważ wyżej nerek nie podskoczy nikt, jak twierdził swego czasu Gołas.

https://www.youtube.com/watch?v=fgHJ_wuI1MQ

Skoro więc liczba kanałów nie prowadzi do przykucia społeczeństwa, to zrealizowano to właśnie poprzez interent i rozmaitego rodzaju blogi.

Oczywiście, te blogi mają swój określony cel.

Właśnie podesłano mi informację o blogu p. Marty Dymek pt.: Jadłonomia. Nie jest to nic niezwykłego, ale ten blog jest chwalony przez Gazetę Wybiórczą. A to już jest coś.

Znając historię powstania tej GW i jej rolę, zaciekawiło mnie dlaczego zajmuje się takim w sumie nieistotnym blogiem.

I zaraz okazało się, jaki jest przepływ informacji.

P. Marta Dymek, nie podająca swojego wykształcenia, a z pisanych tekstów wyraźnie wynika, że ani biochemii, ani fizjologii, ani medycyny raczej nie studiowała, zajmuje się wciskaniem społeczeństwu, co należy jeść i kiedy.

No, rozumiem jeszcze, jak młode dziewczę mówi swoim rówieśnicom, co mają na randkę włożyć. Z wyjątkiem ogłupiania, nic złego z tego nie wyniknie.

Żywność to już jest poważna sprawa.

Zgodnie bowiem z ogólnie znaną w medycynie teorią Antoniego Bechampa i wynikami projektu „Ludzki Genom” z 1995 roku wiadomo, że to właśnie żywność, czyli środowisko w jakim znajduję się te 1.5 kg bakterii w naszym przewodzie pokarmowym, decyduje o naszym zdrowiu. I to nie tylko o tym, czy mamy biegunkę, czy nie, ale i o chorobach serca, czy depresji. Oczywiście, takowych informacji nie znajdujemy na tym blogu.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpr ... e-bechamp/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_p ... ego_genomu

Otóż p. M. Dymek zaleca niejedzenie mięsa: „Ludzie zaczną jeść mięso w mniejszych ilościach albo całkiem z niego zrezygnują”. SIC! I w swojej wypowiedzi podaje, że opiera się na Instytucji, która jej zdaniem, jest szanowana i której zalecenia są respektowane, czyli na Instytucie Żywienia i Żywności.

Widać wyraźnie, że ta Młoda Kobieta nie ma zielonego pojęcia, o czym pisze.

Po pierwsze, wymieniony Instytut Żywienia i Żywności to tylko twór, który praktycznie cały czas truje społeczeństwo. Przypomnę, że już w latach 50. namawiała i szła w zaparte, że najlepszym tłuszczem do jedzenia jest CERES. Obecnie już chyba niewiele osób pamięta, co to w ogóle było. Po kilku latach okazało się, że jest wyraźnie rakotwórczy i po cichu wycofano to to ze sprzedaży.

Potem weszła na rynek margaryna, także reklamowana przez w/w Instytut. Ach, co to p. prof. Szostek nie opowiadał o tym cudzie techniki żywieniowej. Po kilku latach znowu ją wycofano. Chyba w połowie lat 60. weszła do sprzedaży margaryna Palma. Mieliśmy wycieczkę do Kruszwicy i nasza Pani pokazując na kupę liści powiedziała: „Ile to chemii trzeba włożyć, aby z tych zielonych na pół zgniłych liści otrzymać białe smarowidło”.

Potem wchodziły rozmaitego rodzaju masmixy i inne świństwa, ale ani razu nie przeproszono społeczeństwa za podawanie nieprawdy.

Podobnie wygląda sprawa z mlekiem, czy obecnie z serami.

Od 1940 roku wiadomo, że cielaki karmione mlekiem tzw. pasteryzowanym już po 5 miesiącach musiano zabić, ponieważ tak chorowały. Do dnia dzisiejszego nie można znaleźć nazwiska tego idioty, który pasteryzować kazał mleko, a obecnie stworzył UHT.



Przecież pasteryzację wprowadził chemik dla wina, czyli wody, a nie dla mleka, czyli białka!

A jakiś szarlatan naukowy w celu przedłużenia ważności tego płynu kazał je gotować, nie zwracając uwagi, że każde białko w wysokiej temperaturze się rozkłada. Nie znam żadnych prac naukowych wskazujących na fakt, że picie tego zabielanego - sinego płynu nie powoduje uszczerbków na naszym zdrowiu, czyli mówiąc wprost, czy picie jest bezpieczne.

Nie znam żadnych ostrzeżeń Instytutu Żywienia i Żywności o szkodliwości picia takiego mleka z kartoników.

A przecież mlekiem nazywamy produkt od krowy, którego temperatura nie przekroczyła 41oC.

Czyżby żaden pracowników tego Instytutu nie znał definicji mleka? Dlaczego więc nie protestuje, że ten sinawy płyn mlekopodobny wciąż nosi nazwę mleka?

Sery, jak mi powiedziano, wszystkie w przedziale cenowym do 20 złotych, to wcale nie sery z podpuszczki, tylko utwardzany olej roślinny. Wszystkie zresztą mają taki sam smak. Nie słyszałem żadnej informacji od Instytutu Żywienia i Żywności ostrzegającej o tym fakcie.

Podobnie głębokie milczenie zapanowało, kiedy to parówki zamiast mięsa, miały soję genetycznie modyfikowaną i mielone kości, plus skórę. A reklamowane były dla dzieci.

Twierdzenie wiec, że Instytut jest wiarygodną firmą, nie bardo odpowiada stanowi faktycznemu. Dotychczasowa historia wskazuje, że jest dokładnie odwrotnie. W czasie jego istnienia, tj. w okresie ostatnich dwu pokoleń, ani razu nie ostrzegał np. przed zawartością pestycydów w produktach spożywczych. Nie protestował przeciwko sprzedaży w Polsce Randapu, środka uszkadzającego nerki i odpowiedzialnego za coś, co pediatrzy nazywają uczuleniem na gluten.

Niestety, chyba ponad 80 % pediatrów to kobiety i je najłatwiej indoktrynować, nadal leczą zawzięcie uczulenie na gluten u dzieci, czyli nieistniejącą chorobę, zamiast zatrucia Randapem.


 Innymi słowy, jeżeli Instytut coś chwali, to jest wręcz przeciwnie. Jeżeli Instytut coś reklamuje, to natychmiast należy zrezygnować z zakupów tego produktu. Wiarygodność mógłby odzyskać, gdyby podawał na swojej stronie internetowej rozliczenie pieniędzy, tj. ile dostaje od producentów żywności i jakich, a ile od państwa. Jest to zupełnie naturalne we wszelkiego rodzaju instytucjach na Zachodzie.

Ale przypominam, jesteśmy tylko kondominium koncernów, więc nie wymagajmy za dużo.

Wyżej nerek nie przeskoczy nikt.

Ale co dalej?

Otóż ta informacja z bloga jakieś tam dzieweczki nie miałaby znaczenia, ale przedrukowuje ją medexpress z 22 lutego 2016 rok. Pisałem wielokrotnie, że to jest tzw. szybka informacja - indoktrynacja, ale przeznaczona dla medyków, a nie dorastających panienek.

Jeżeli Medexpress.pl powołuje się nie na prace naukowe, ale blogi panienek, to od razu możemy sobie wyobrazić jakość tych informacji.

Po drugie, widzimy jakie są powiązania pomiędzy blogami, a innymi stronami internetowymi. GW - Blog - medexpress.



Idźmy dalej.

Otóż ten Instytut Żywienia opracował własna piramidę żywienia i za nasze, podatnika pieniądze, chce ją rozsyłać po domach. Ot, jak się marnuje pieniądze podatnika.



Obecna piramida żywienia jest dokładnie odwrotna od tej, jaką preferuje się na zachodzie. Tzw. dieta śródziemnomorska służy tylko i wyłącznie hodowcom ryb trzymanych w rurach, czyli klatkach, tak jak trzyma się u nas świnie. Mięso takich ryb jest nafaszerowane rtęcią i antybiotykami, nie ma nawet konsystencji mięsa, rozchodzi się w palcach.

Człowiek nie koza i zielsko powinien jeść w umiarze. Niestety, skąd ma o tym wiedzieć owe dziewczę?

Szczególnie, jeżeli przywoływana przez nią instytucja od lat wprowadza społeczeństwo w błąd. Jak opublikowała p. Alicja Dusza, już od stycznia 2016 za nasze pieniądze wysyła się do mieszkańców Zielonej Góry, Olsztyna, Rzeszowa, czy Katowic, ulotki informacyjne, co należy jeść, a czego lepiej nie.

Biorąc pod uwagę przedstawioną powyżej historię tej instytucji, jest to akcja reklamowa prowadzona na zlecenie. W dodatku za nasze pieniądze usiłuje się nas ogłupić.

Że akcja namawiająca do niejedzenia mięsa jest odgórna, świadczy kolejny przykład. Medexpress w dniu 4 sierpnia drukuje podobny artykuł o rzekomym przyspieszaniu zgonu ludzi jedzących mięso.

W dodatku powołuje się na artykuł rzekomo z Harvardu, ale bez podania odnośnika do pracy. Nie jest to nic dziwnego. Tomasz Kobosz stale tak postępuje. W związku z faktem, że jak już nie raz podawałem, piszą o czymś, co nie istnieje, podam tylko w skrócie. Rzekomi naukowcy obliczyli różnice w posiłkach 130 000 ludzi z dwu grup jedzących mięso i zielsko, z dokładnością do 2 % kalorii.

Trochę prac napisałem i takiej głupoty nie widziałem. Jak przeciętny człowiek może podać z dokładnością do 2%, co jadł na każdy posiłek przez okres kilkunastu lat? Przeciętny obywatel nie pamięta już po kilku dniach, co jadł i kiedy. Wiem to z doświadczenia przeprowadzania wywiadu u np. cukrzyków. Jak sobie od razu nie zapisze, to nie ma pojęcia, co jadł przed 3-5 dniami.

Ale co na ten temat jedzenia mięsa, lub nie, mówi nauka np. we Włoszech? W chwili obecnej w tym, jak by nie było 60 milionowym narodzie, stopień ogłupiania społeczeństwa jedzeniem zielska doszedł do tego punktu, że sprawa stanęła na forum Parlamentu.

Właśnie w Parlamencie wniesiono pod obrady sprawę skazywania na kary rodziców nie podających dzieciom mięsa.

Niedobory żelaza i witamin grupy B są powszechne, a to powoduje konkretne choroby. Koszty leczenia są wyjątkowo wysokie, alarmują lekarze i biegli specjaliści.

Reasumując, dziecko i dorosły musi jeść mięso. Od służb, które biorą pieniądze podatnika, należy po prostu wymusić, aby skażone mięso nie dostawało się na nasz rynek. Za to im płacimy. Rola GIS, to nie ściganie rodziców nie chcących szczepić dzieci.

No, ale nie w tym Wesołym Baraku nad Wisłą, jak to świetnie ujął p. J. Pietrzak.

Tutaj o jakości posiłków mają decydować dziewuszki w rodzaju p. Marty Dymek, podopiecznej GW.



Podkreślam, jedynym mięsem, które trzeba brać pod lupę, jest wieprzowina karmiona nie tylko soją genetycznie modyfikowaną, czy taką samą kukurydzą, ale tak naprawdę nie wiadomo czym. Przecież Polska, jako jeden z nielicznych krajów w Europie, pozwoliła zarówno na karmienie żywnością genetycznie modyfikowaną, jak i pryskaną randapem.

I jednocześnie nie prowadzi badań zawartości tych trucizn w mięsie. W każdym bądź razie, na stronie GIS-u, czy sanepidów, nie ma śladu takowych pomiarów.

Podobnie dotyczy to mięsa drobiowego z zagranicznych farm. W Izraelu na przykład nie obowiązują europejskie normy.

Każdy kraj w UE ma swoje normy, ale do handlu zagranicznego są inne zdecydowanie mniej ochronne. Czyli w swoim kraju taka np. Holandia nie może tego sprzedawać, ale do Polski może wysyłać.

Podobnie nie wiadomo, jaka jest jakość mięsa świń przywożonego z Niemiec. Proszę zauważyć, że GIS ugania się za chyba nieistniejącą chorobą, jaką jest Afrykański Pomór Świń, chociaż po ugotowaniu, usmażeniu, czy w ogóle przetworzeniu tego mięsa, sprawa dla ludzi nie ma następstw. O ile wiem, do dnia dzisiejszego w Polsce jeszcze taki głód nie nastał, żeby ludzie jedli surowe mięso. Tak więc cała afera ma tylko i wyłącznie posmak polityczny i na celu otworzenie rynku na zagraniczne produkty.

Samo wykrywanie APŚ jest dyskusyjne, ponieważ Puławy nie pasażują materiału zakaźnego i nie obserwują pojawienia się choroby, tylko testują.

Przypominam, że z Ptasią Grypą także testowali. Co wyszło, to wiadomo. Znaleźli dwa podrzucone łabędzie, a mordowali kury w kurnikach sąsiedniego województwa. Żadna epidemia nie spotkała dzikich ptaków w 2007 roku. Mordowali tylko kurczaki w kurnikach.

No bo, tylko wyobraź sobie Dobry Człeku, a jak to niby mieli za tymi wróblami się uganiać, wstrzykiwać im wirusa i jeszcze chcieć, aby sobie poleciał?



Polecam wołowinę, cielęcinę, kozinę, baraninę, króliki, najlepiej własne, karmione trawą. I niestety nie polecam kupowania w sklepach wielkopowierzchniowych. Nie wiadomo co się kryje pod etykietą. Przedstawiano już programy o zmianach etykiet, moczeniu w czymś tam itd.

Ale życzę smacznego.



http://wolna-polska.pl/wiadomosci/myslace-mamy-2015-11

http://www.polishclub.org/2015/07/12/dr ... ozywczymi/

http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr ... rzeczytaj/

https://www.facebook.com/hirudoterapiaa ... 0583351641

http://www.cda.pl/video/6224151f

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... 1752732574

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... 1752732574

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119

http://www.polishclub.org/2015/12/01/dr ... a-smierci/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... ub-martwy/

http://www.polishclub.org/2016/01/08/dr ... pieniedzy/

http://www.polishclub.org/2016/02/12/dr ... w-glupote/

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/round ... ia-2016-02

Gdańsk 02.09.16 r.

Kontakt : jerzy.jaskowski@o2.pl

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 02 paź 2016, 09:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Tak dla lokalnej żywności Bezpośrednio Od Polskiego Rolnika. Nie dla GMO, TTIP i CETA!

Szanowni Państwo,

zapraszamy do udziału i prosimy o nagłośnienie poniższego wydarzenia.

Żywność dobrej jakości jest podstawą zdrowia całego narodu a sposób jej produkcji zapewnia wolność od korporacji i strategiczne bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

Po 9 miesiącach leżakowania w różnych biurach projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników(druk nr 854) będzie miał pierwsze czytanie w Sejmie 4 października 2016. Projekt ten powstał w ścisłej współpracy z rolnikami-praktykami, jest dobry dla rolników i konsumentów!

UWAGA! Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie on od razu odrzucony, bowiem PiS przygotował swoją ustawę o sprzedaży bezpośredniej. Propozycja PiS WIELE NIE ZMIENIA I DLATEGO BRONIMY NASZEJ, ROLNICZO-KONSUMENCKIEJ USTAWY (druk nr 854).

Pikieta, oficjalnie zgłoszona, wspierająca rolniczy projekt jest pod hasłem TAK DLA LOKALNEJ ŻYWNOŚCI BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA. NIE DLA GMO, TTIP i CETA! Gdzie: Warszawa, przed Sejmem RP ul. Wiejska. Kiedy: 4.10.2016 r., godz. 10:30-13:00. W programie: śniadanie dla Posłanek i Posłów oraz Strefa Wolnego Handlu Bezpośrednio od Rolnika.

TUTAJ LINKI DO GŁÓWNEGO BANERU:

http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/ ... 0x289p.jpg
http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/ ... ie_GMO.jpg

Obrazek

„Przychodzimy pod Sejm aby uświadomić posłom, że popieramy rolniczy projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników oraz zmianie niektórych innych ustaw. ZYSKAŁ ON POPARCIE około 200 ORGANIZACJI, RODZINNYCH GOSPODARSTW ROLNYCH I WÓJTÓW Z CAŁEJ POLSKI reprezentujących tysiące (około 350 tys.) Polaków/wyborców. Ponadto ponad 15 000 indywidualnych osób reprezentujących różne grupy społeczne: naukowcy, lekarze, nauczyciele, artyści, robotnicy, emeryci, itp.” – mówi Jadwiga Łopata, współdyrektor ICPPC, właścicielka edukacyjnego gospodarstwa EKOCENTRUM ICPPC, laureatka ekologicznego Nobla.

Lena Huppert, organizatorka warszawskiego wydarzenia, konsumentka i prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT dodaje: „Pozwolono supermarketom i producentom żywności przemysłowej odebrać rynek wytwórcom prawdziwej żywności. Rząd, który pozwala na to, by żywność przetworzona w gospodarstwach była traktowana jako nielegalna, jest współwinny. Ta sytuacja musi się zmienić, ponieważ stawką jest tutaj zdrowie i dobro całego narodu.”

„Rządy innych krajów UE umożliwiają swoim rolnikom sprzedaż swojej żywności bez zbędnych utrudnień, polski rolnik też ma do tego prawo. To najlepszy moment na to, by odwrócić kartę i wygrać grę o prawdziwą żywność i prawdziwych rolników!” – podkreśla Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskie Wsi – ICPPC, pisarz i rolnik.

„Żywność od rolnika jest bezpieczna. Rolnicza ustawa o sprzedaży żywności przez rolników popiera sprzedaż żywności pochodzącej ze znanego źródła – nie jest to żywność od pokątnych sprzedawców czy też nieznanych producentów z UE lub z poza UE. Nasi rolnicy mają obowiązek podania dokładnego adresu swojego gospodarstwa.” – dodaje góralka Anna Bednarek – prezes Stowarzyszenia BEST PROEKO.

KONTAKT:

Lena Huppert, fundacja.qlt@wp.pl, tel. 502 085 840

Jadwiga Łopata i Julian Rose, tel./fax.: 33 8797114, biuro@icppc.pl

DODATKOWE INFORMACJE:

Żywność dobrej jakości jest podstawą zdrowia całego narodu a sposób jej produkcji zapewnia wolność od korporacji i strategiczne bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Polacy chcą mieć łatwy dostęp do takiej żywności od polskich rolników. Tymczasem tylko w ciągu 8 lat po 2002 r. upadło w Polsce 665 600 gospodarstw rolnych. Do ich upadku walnie przyczyniło się w Polsce odebranie rolnikom odwiecznego prawa legalnej sprzedaży żywności wytworzonej w ich gospodarstwach. Jednocześnie wielu milionom konsumentów w Polsce odebrano powszechny dostęp do żywności nieporównanie wyższej jakości niż masowej produkcji żywność z marketów.

1. Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników powstał w ścisłej współpracy z rolnikami-praktykami. Został on złożony do laski marszałkowskiej przez KUKIZ’15 w styczniu tego roku ale niestety trafił do tzw. „sejmowej zamrażarki” (projekt z autopoprawkami: http://icppc.pl/images/1.pdf ).

Domagamy się szybkiego wprowadzenia powyższej ustawy w życie! Rolniczy projekt ustawy „O sprzedaży żywności przez rolników” stwarza warunki do sprzedaży produktów spożywczych wytwarzanych przez rolników w sposób tradycyjny, domowy, z własnego gospodarstwa bez zbędnego krępowania (!) drobnych i średnich rolników przepisami sanitarno-higienicznymi i innymi. Przywraca rolnikom NATURALNE PRAWO do wytwarzania i sprzedaży żywności, a konsumentom umożliwia, a właściwie także przywraca LEPSZY DOSTĘP do niej.

KONTAKT:

Lena Huppert, fundacja.qlt@wp.pl, tel. 502 085 840

Jadwiga Łopata i Julian Rose, tel./fax.: 33 8797114, biuro@icppc.pl

ORGANIZATORZY:

Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT, ul. Zięby 40/31a, 02-808 Warszawa, 502085840, fundacja.qlt@wp.pl, www.fundacja-qlt.pl

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi ICPPC

34-146 Stryszów 156, tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl, www.icppc.pl, www.gmo.icppc.pl, www.eko-cel.pl, www.bezposrednioodrolnika.pl/

Stowarzyszenie Produkcji Ekologicznej i Turystyki BEST PROEKO – CIS
http://www.bestproeko.pl/viewpage.php?page_id=6

dr Gabriel Janowski, Polish Quality Food (PQF), ul. Freta 44, Warszawa, 695650138, pqf.biuro@gmail.com
Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, http://www.polskawolnaodgmo.org/

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dla-l ... ta-2016-09


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 02 gru 2016, 17:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.fronda.pl/a/staropolska-kasz ... 82956.html

Staropolska kasza w pokrzywach źródłem siły i wigoru!
2.12.2016, 13:45

Obrazek

Staropolska kasza w pokrzywach źródłem siły i wigoru! reklama
Nasi przodkowie swoją siłę czerpali... z kaszy. Ten pyszny zbożowy produkt był podstawą żywienia mocnego polskiego chłopa, a także niejednego szlachcica. Dziś wracamy do tego znakomitego daru natury. Przy piątku - zrób kaszę w pokrzywach. Nie dość, że smakuje świetnie, to da ci jeszcze zdrowie, siłę i wigor!


Składniki

* 200g (albo dwa litry) pokrzywy (najlepiej młodej)
* spora pietruszka
* dwie marchwie
* duża cebula lub dwie mniejsze
* 3 szklanki bulionu warzywnego
* szklanka kaszy jaglanej
* przyprawy do smaku - sól, pieprz i ulubione
* olej rzepakowy lub oliwa



Warzywa obrać, zetrzeć na tarce i poddusić na oliwie. Zalać bulionem, dodać przepłukaną kaszę. Gotować ok. 10 min, aż kasza będzie miękka. Pokrzywę umyć, przelać na sicie wrzątkiem, dodać do zupy. Gotować 2-3 min, zmiksować, przyprawić.

weg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żywność
PostNapisane: 27 mar 2017, 08:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30802
Zastąp rakotwórczy olej wielofunkcyjnym olejem kokosowym

Obrazek
Łyżka oleju kokosowego.


Olej kokosowy może być alternatywą w kuchni dla produktów płynnych, które działają destrukcyjnie na nasz organizm. Wykorzystamy go nie tylko do smażenia, ale pieczenia, smarowania pieczywa, a nawet do mycia włosów i twarzy.

Według najnowszych badań, używanie olejów roślinnych ma negatywny wpływ na nasze zdrowie. Prof. Martin Grootveld dowiódł, że codzienne podgrzewanie takich tłuszczów podnosi ryzyko chorób serca, demencji i raka. Wszystko za sprawą uwalniania ogromnych stężeń szkodliwych aldehydów. Tradycyjne oleje możemy zastąpić znacznie bardziej zdrowym olejem kokosowym, którego możemy kupić w sklepach za podobną cenę.

Przede wszystkim wyrobu z kokosa nie musimy trzymać w lodówce, ponieważ praktycznie nie jełczeje. Na patelni podczas smażenia nie przypala się, jak inne tłuszcze i nie odczujemy jego zapachu w kuchni. Olej kokosowy zawiera ponad 90 proc. tłuszczów nasyconych, niezbędnych w utrzymaniu prawidłowej diety, a w dodatku lekko przyswajalnych i trawionych. Z powodzeniem możemy korzystać z niego tylko przy okazji smażenia potraw, ale do przygotowania owocowych koktajlów. Olej z kokosu zawiera potrzebne dla organizmu witaminy A, D, E i K. Ponadto, połowa składu odżywczego to kwas laurynowy, wzmacniający odporność.

Osoby, dbające o dietę i szczupłą sylwetkę, chwalą sobie olej kokosowy, gdyż nie podnosi poziomu tkanki tłuszczowej w organizmie. Co ciekawe, olej kokosowy przydaje się nie tylko w kuchni. Może być dodatkiem dla szamponu, mydła, a nawet niskoporowatych włosów. Robienie „maseczki” na skórze głowy zapobiega wypadaniu włosów. Ten sam olej kokosowy posłuży kobietom do demakijażu, a na plaży może posłużyć jako alternatywa dla kremów z filtrem UV – chroni nas przed promieniowaniem słonecznym.

Źródło: olej-kokosowy.net

http://zdrowie.salon24.pl/765357,zastap ... -kokosowym


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /