Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 12 lip 2017, 16:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Mamy tak potężnie rozbudowaną sieć służby zdrowia, taką rozwiniętą medycynę, takie potężne i przebogate koncerny farmaceutyczne, a chorujemy jak dawniej, a umieramy również jak dawniej i do tego najczęściej umieramy schorowani i wyczerpani życiem.
Młodzi mają coraz bardziej delikatne organizmy, no i mamy coraz więcej jednostek chorobowych.
Jak na ironię nie widać tego, że oficjalne czynniki się tym przejmują.
Nie przejmuje się też naszym zdrowiem ani medycyna, ani farmacja.
Natomiast obie bardzo przejmują się swoimi wynikami finansowymi.
A więc kogo tak naprawdę obchodzi nasze zdrowie?
Komu zależy na naszych zdrowych organizmach, zdolnych do zmierzenia się ze wszelkimi przeciwnościami, jak np. zagrożenia chorobowe, epidemie, warunki pogodowe, stres, bieda (a nawet nędza), zła żywność, niezdrowe materiały budowlane naszych domów, smogi: elektryczny i elektromagnetyczny, tempo życia, medialna patologia, indoktrynacja, czyli odwodzenie ludzi od naturalnego rozwoju uczuć, umysłu i ducha, ... itd.
Nie kto inny jak my sami musimy pomyśleć o sobie. Czy to indywidualnie, czy (lepiej) grupowo, musimy szukać, dociekać, obserwować, próbować, dokształcać się, ale tam gdzie jest wiedza rzetelna i wypływająca z troski o nasze zdrowie, a nie z troski o zyski z powodu naszych chorób.
Czy może być dla człowieka większa i bardziej intrygująca przygoda jak wzięcie swojego rozwoju umysłowego i duchowego, swojego zdrowia, swojego życia we własne ręce.
Skoro na naszym zagubieniu życiowym, na naszej ignorancji, na naszej indolencji, na naszych chorobach co bardziej cyniczni chcą się jedynie wzbogacić, tzn. że musimy sami o sobie pomyśleć, bądź szukać wsparcia w drodze do rozumienia swojego organizmu u tych, którzy nie mają pokrętnych interesów, a jedynie swoją wiedzą próbują nas wesprzeć.
Dobrze, że jest Internet. Tak wiele cennej wiedzy można tu znaleźć i tak mocno uniezależnić się od chorobliwych struktur i niejasnych intencji tzw. służby zdrowia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 12 lip 2017, 16:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Cel profilaktyki zdrowotnej

Profilaktyka zdrowotna to przede wszystkim zapobieganie chorobom. Czy to takie ważne? Czy warto się starać, by nie chorować, skoro medycyna dysponuje niebywałym arsenałem środków do walki z chorobą, gdy tylko pojawią się jej objawy? Dysponuje też niebywałym sprzętem technicznym pozwalającym na wykrycie choroby, zanim da o sobie znać objawami chorobowymi. Czy nie lepiej po prostu żyć i nie przejmować się chorobami? Wszak, jak donoszą środki masowego przekazu, są one już opanowane albo, jak donoszą te same media, naukowcy wciąż pracują nad coraz nowocześniejszymi lekami, a nawet genami, i opanowanie wszystkich chorób przez medycynę wydaje się być faktem dokonanym... w najbliższej przyszłości.

Załóżmy że tak jest (oczywiście abstrakcyjnie), że medycynie uda się opanować wszystkie choroby, co do jednej. Czy wówczas nasze wcześniejsze starania o własne zdrowie okażą się tylko stratą czasu; daremnym wysiłkiem?

Otóż należy sobie zdać sprawę, że każda choroba wiąże się z awaryjną wymianą uszkodzonych komórek na nowe. Jeśli przyjmiemy za pewnik teorię, że komórki organizmu ludzkiego mogą regenerować się około 50 razy, a potem ostatnie ogniwa łańcucha DNA niejako odpadają i występuje proces degeneracji poszczególnych organów zwany demencją starczą, to w tej sytuacji każda choroba, także wyleczona, skraca nam życie - w sensie aktywności fizycznej i psychicznej; życie pełną gębą; co się zowie, nie zaś stałe uzależnienie od leków i usług medycznych w celu podtrzymania wegetacji. I o to idzie sprawa - o dożycie późnych lat starości w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. A trzeba wiedzieć, że według wszelkiego prawdopodobieństwa człowiek mógłby dożyć bardzo długo 120, 150 lat, gdyby nie to, że wraz z wiekiem jego organizm coraz bardziej przypomina dawno nie opróżniany śmietnik, pełen toksyn, które, jak wiadomo, są przyczyną wszystkich chorób.

Autor: Józef Słonecki

http://portal.bioslone.pl/profilaktyka- ... zdrowotnej


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 18 lip 2017, 09:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Chcąc dbać o swoje zdrowie, koniecznym jest wiedzieć co robić, jak robić, co jest ważne, a co jest najważniejsze.
Dobrze jest posłuchać mądrzejszych od nas w tej kwestii, dobrze jest czegoś od nich się nauczyć, a już niezbędnym jest odniesienie tej wiedzy do siebie.


Filary zdrowia, cz. 2 - Bogdan Skrzęta - 19.12.2016


Filary zdrowia, cz. 2 - Bogdan Skrzęta - 19.12.2016


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 18 lip 2017, 16:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Oddech, a właściwie poprawny oddech jest najistotniejszą naszą czynnością, mającą niewyobrażalny, a często i nierozumiany wpływ na nasze zdrowie. Dlatego zatrzymajmy się na jakiś czas przy oddechu.

METODA BUTEJKI » ROLA DWUTLENKU WĘGLA

Kiedy na Ziemi zaczęło rozwijać się życie, skład jej atmosfery był zupełnie inny niż dzisiaj. Było w niej ponad 20 procent dwutlenku węgla (CO2), który wdychały żywe istoty. Jego ilość znacznie spadła i obecnie wynosi zaledwie 0,03 procenta. Nasze ciała musiały się jakoś do tego stopniowo przystosować. Dokonało się to poprzez utworzenie wewnętrznego środowiska gazowego zawartego w małych powietrznych woreczkach (pęcherzykach) znajdujących się w płucach, w których optymalne stężenie CO2 powinno wynosić 6,5% czyli prawie 200 razy więcej niż we wdychanym powietrzu atmosferycznym.

Dwutlenek węgla jest w rzeczywistości bardziej podstawowym składnikiem materii żywej niż tlen.

Y.Henderson





Dwutlenek węgla (CO2) powstaje jako proces końcowy trawienia tłuszczów i węglowodanów oraz w wyniku pracy mięśni. Jest on przenoszony żyłami do płuc, gdzie jego nadmiar jest wydychany. Powszechnie i mylnie uważa się go za uboczny produkt przemiany materii, a w rzeczywistości odpowiada on za wiele ważnych funkcji życiowych.

1) Dwutlenek węgla jest odpowiedzialny transport tlenu

Tlen jest względnie nierozpuszczalny w krwi, więc około 98% gazu jest transportowana przez hemoglobinę. Uwolnienie tlenu z hemoglobiny jest zależne od ilości dwutlenku węgla w pęcherzykach płucnych/krwi tętniczej. Jeżeli dwutlenek węgla nie jest na wymaganym poziomie 5%, tlen „przykleja się” do hemoglobiny i nie jest uwalniany do tkanek i narządów, co wywołuje głód tlenowy, czyli hipoksję. Ten związek został odkryty w 1904 przez Christiana Bohra i znany jest jako efekt Bohra. Im głębszy oddech, tym mniej tlenu jest dostarczane do komórek ciała.

Oddychanie objętością większą niż normalna nie poprawia ilości tlenu we krwi, ponieważ jest ona już nasycona w 95-98%. Zamiast tego obniża ono poziom CO2 najpierw w płucach, a następnie we krwi, tkankach i komórkach, co utrudnia przenikanie tlenu do komórek ciała.

2) Dwutlenek węgla jest odpowiedzialny wazodylatację – rozkurcz mięśni gładkich w ścianie naczyń krwionośnych

W ciele znajduje się ok. 300 000 km mięśni gładkich. W wyniku nadmiernej wentylacji i spadku poziomu dwutlenku węgla tkanki doznają głodu tlenowego i są w stanie podrażnienia, a mięśnie gładkie reagują na taki stan skurczem. Mięśnie gładkie wyścielają tętnice, naczynia włosowate , ściany narządów jamistych i ściany przewodu pokarmowego, dróg oddechowych, pęcherza moczowego, dróg rodnych. Skurcz mięśni gładkich jest jedną z głównych przyczyn chorób układu oddechowego (np. skurcz pęcherzyków płucnych w astmie) i pokarmowego.

Ciekawostka: każdy 1 mm Hg spadku tętniczego CO2 (norma to 40 mmHg) zmniejsza dopływ krwi do mózgu o 2%, czyli dotlenienie mózgu znacznie się zmniejsza przy ciężkim oddychaniu. Wywołuje to m.in. zawroty głowy, zmęczenie, otumanienie czy niepokój.

3) Dwutlenek węgla stymuluje ośrodek oddechowy w rdzeniu przedłużonym

Stężenie dwutlenku węgla we krwi jest podstawowym mechanizmem regulującym pracę układu oddechowego. Informacje do ośrodka oddechowego wysyłane są przez chemoreceptory, które są zlokalizowane:
a) centralnie w pniu mózgu- są one wrażliwe na zmiany pH i ciśnienia parcjalnego dwutlenku węgla
b) obwodowo- w okolicy rozgałęzienia tętnicy szyjnej wspólnej ( kłębek szyjny) i w łuku aorty ( kłębki aortalne)- są one wrażliwe na ciśnienie parcjalne tlenu.

To stężenie dwutlenku węgla, a nie tlenu, jest czynnikiem kontrolującym oddychanie. Jeśli obwodowe chemoreceptory wykryją mało tlenu, lecz stężenie dwutlenku węgla jest w normie, ośrodek oddechowy może nie stymulować wykonania wdechu (niski poziom tlenu zauważymy dopiero przy jego spadku poniżej 15% jak to ma miejsce na dużych wysokościach). Z drugiej strony, nawet przy normalnym poziomie tlenu we krwi, nawet lekko podwyższona ilość dwutlenku węgla zacznie stymulować ośrodek oddechowy do przyśpieszonych oddechów. Wystarczy hiperwentylować przez 24 godziny by przestawić parametry ośrodka oddechowego i zmniejszyć jego tolerancję na stężenie dwutlenku węgla we krwi. Obniżenie tolerancji na dwutlenek węgla wywołuje potrzebę głębszego oddychania i powstaje błędne koło hiperwentylacji.

4) Dwutlenek węgla odpowiada za równowagę kwasowo-zasadową krwi.

Równowaga kwasowo- zasadowa krwi jest ściśle regulowana przez system buforów, które utrzymują ją w obszarze między 7,36 – 7,45. Organizm toleruje tylko niewielkie zmiany pH. Jeśli pH spadnie poniżej 7, może to prowadzić do śpiączki, a nawet śmierci z powodu poważnej kwasicy. Wysokie pH powyżej 7.45 wywołuję zasadowicę. Organizm umiera przy pH powyżej 7,8, co często ma miejsce podczas ostatnich dni lub godzin życia osób chronicznie chorych. Hiperwentylacja jest najczęstszą przyczyną alkalozy oddechowej. Wiele osób uważa, że pH krwi jest regulowane dietą. Badania wykazały, że to oddychanie, regulujące poziom dwutlenku węgla i jonów wodorowęglanowych, ma główne znaczenie w kontrolowaniu pH krwi.

5) Dwutlenek węgla ma działanie antybakteryjne

Badanie w Instytucie Karolinska w Szwwcji wykazało, że rozmnażanie gronkowca było 1000 razy większe kiedy bakteria znajdowała się w normalnym powietrzu przez 24 godziny, niż kiedy znajdowała się w powietrzu ze 100% nasyceniem CO2.

Źródło:
“Zamknij usta” P.McKeown
J. Stark, ‘The Carbon Dioxide Syndrome’
normalbreathing.com

http://butejko.pl/metoda-butejki/dwutlenek_wegla/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 19 lip 2017, 18:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
METODA BUTEJKI » KIM BYŁ KONSTANTYN BUTEJKO?

Konstantyn Pawłowich Butejko urodził się w Iwanitsy pod Kijowem 27-go stycznia 1923 roku. Ten prosty, a jednocześnie niezwykły człowiek poświęcił całe swoje życie na studiowanie ludzkiego organizmu i dokonał jednego z najbardziej znaczących odkryć w historii medycyny.

Obrazek

W 1946 roku Konstantyn Butejko rozpoczął studia medyczne na Pierwszym Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie Medycznym im. I.M. Sieczenowa. W trakcie nauki do jego obowiązków należało monitorowanie oddechu nieuleczalnie chorych pacjentów tuż przed śmiercią. Po setkach godzin spędzonych na obserwowaniu wzorców oddechowych był w stanie przewidzieć, często z dokładnością co do minuty, czas zgonu każdego pacjenta. Zauważył, że pacjenci zaczynali ciężej oddychać, gdy ich stan tuż przed śmiercią się pogarszał.

W czasie studiów medycznych u Butejki rozwinęło się złośliwe nadciśnienie tętnicze, a lekarze dawali mu jedynie 12 miesięcy życia. Pod okiem wykładowców akademickich Butejko zaczął dogłębnie badać swoją chorobę i zdawało się, że mimo dostępu do fachowej i farmaceutycznej pomocy nie był w stanie sobie pomóc.

Dzień 7 października 1952 roku był przełomowy w życiu Butejki. W tym czasie był już dyplomowanym lekarzem medycyny. Tego dnia doktor zdał sobie sprawę, że jego własny oddech jest bardzo ciężki. Przypomniał sobie obserwowanych pacjentów tuż przed śmiercią i postawił sobie pytanie, czy to aby nie głębokie oddychanie jest przyczyną jego choroby. Sprawdził to poprzez zredukowanie swojego oddechu. W ciągu zaledwie kilku minut ból głowy,ból w prawej nerce i ból w sercu zniknęły. By potwierdzić swoje odkrycie zaczerpnął pięć głębokich oddechów i ból natychmiast powrócił . Znowu zredukował swój oddech i ból zniknął .

To odkrycie okazało się jednym z większych, jednak wciąż powszechnie nie rozpoznanych, przełomów medycznych XX wieku. Butejko rozpoznał, że oddychanie, tak istotne dla podtrzymania życia, jest nie tylko lekarstwem, ale jednocześnie przyczyną wielu chorób cywilizacyjnych.

Kolejnym krokiem doktora Butejki było poszukiwanie teoretycznych podstaw jego odkrycia. Dane dostępne w roku 1952 pochodzące od takich autorów takich jak Holden, Priestley, Henderson, De Costa, Werigo i Bohr zdawały się potwierdzać jego hipotezę. W tamtym czasie było już wiadomo, że wydychanie dwutlenku węgla podczas głębokiego oddychania wywoływało skurcze, które zmniejszały dopływ tlenu do najważniejszych narządów, w tym mózgu, co wywoływało potrzebę jeszcze głębszego oddechu. Powstawało błędne koło.

Butejko badał wzorce oddychania pacjentów cierpiących na astmę oraz inne dolegliwości i stwierdził, że wielu z nich hiperwentylowało między atakami choroby. Po wielu latach badań opracował program do pomiaru oddechu, a także metodę umożliwiającą pacjentom zmianę negatywnych wzorców oddechowych.

Wiązało się to z:

Przejściem z oddychania przez usta na oddychanie przez nos

Rozluźnieniem przepony, aż do odczucia braku powietrza

Dokonaniem niezbędnych, drobnych zmian w stylu życia, dzięki czemu u pacjenta rozpoczynał się proces powrotu do zdrowia


W owym czasie establishment medyczny raczej chłodno potraktował odkrycia doktora Butejki. By jego odkrycie zostało uznane, w 1959 roku rozpoczęto badania kliniczne nad mieszaną grupą składającą się z dwustu zarówno chorych jak i zdrowych osób. 11 stycznia 1960 roku Butejko wykazał na Forum Naukowym, że zachodzi korelacja między głębokim oddychaniem, poziomem dwutlenku węgla w organizmie a stanem zdrowia. Jednak dla wielu kolegów po fachu odkrycia doktora, które podważały fundamenty wiedzy medycznej, były trudne do zaakceptowania. Z całą pewnością choroby, które według konwencjonalnej medycyny wymagały operacji czy leków, nie mogły zostać po prostu wyleczone za pomocą oddechu! Jednakże to było dokładnie to, co demonstrował doktor Butejko. Mimo iż nie otrzymał on pełnego poparcia ze strony przedstawicieli medycyny, udało mu się zyskać tymczasowe wsparcie profesora Meszalkina , przewodniczącego Forum, dzięki czemu możliwe było kontynuowanie badań na temat skuteczności metody Butejki.

Przez kolejne lata doktor kontynuował swoje badania, wspierany przez zespół składający się z personelu medycznego, który miał dostęp do najnowocześniejszej aparatury badawczej. Butejko zdawał sobie sprawę, że wiele symptomów chorobowych, uznanych przez lekarską społeczność za odrębne jednostki chorobowe, jest wynikiem nadmiernego oddychania. Jego metoda opierała się na hipowentylacji i stąd inna jej nazwa- Wolicjonalna Eliminacja Głębokiego Oddychania – ang. VEDB.

Skuteczność i prostota jego metody była tak wielka, że sława doktora rosła i przyciągała do niego coraz więcej pacjentów, którzy wracali do zdrowia dzięki korekcie nawyków oddechowych. Do 1967 ponad tysiąc pacjentów z astmą i innymi chorobami, odzyskało zdrowie dzięki jego metodzie.

Niestety profesor Meszalkin nie stał już po stronie doktora Butejki i nie wyrażał zgody na przeprowadzenie oficjalnego, naukowego badania skuteczności jego metody. Pojawiły się nawet doniesienia o zamachach na życie doktora w tajemniczym wypadku samochodowym i próby otrucia.

Jednakże w styczniu 1968 roku, dzięki rosnącemu poparciu opinii publicznej, minister zdrowia akademik Pietrowski obiecał, że uzna metodę Butejki jako dopuszczalną,standardową praktykę medyczną, jeśli doktor wykaże 80% wskaźnik skuteczności w leczeniu pacjentów. Badanie to opierało się na naukowej ocenie wpływu Wolicjonalnej Eliminacji Głębokiego Oddychania na poprawę stanu ciężko chorych pacjentów, których przypadłości nie poddawały się leczeniu konwencjonalnymi metodami. Czterdziestu sześciu pacjentów nauczono metody oddechowej Butejki i wyniki były zdumiewające: sto procent pacjentów zostało oficjalnie zdiagnozowanych jako wyleczonych. Jednak z nieustalonych przyczyn ministrowi zostały przekazane sfałszowane wyniki, co w rezultacie doprowadziło do zamknięcia laboratorium Butejki.

Jednakże lekarz z prawdziwego zdarzenia jakim był Butejko nie poddał się i w kwietniu 1980 roku, po przeprowadzonych badaniach w Leningradzie oraz w Pierwszym Moskiewskim Instytucie Chorób Dziecięcych, 100 procentowy wskaźnik skuteczności metody oddechowej Butejki został oficjalnie uznany. Badania te były kierowane przez Radziecki Komitet Ministerstwa Nauki i Technologii .

Komitet do spraw wynalazków i odkryć ZSRR formalnie uznał odkrycie Butejki w 1983 roku i opatentował ją pod nazwą „metoda leczenia hipokapnii „, (certyfikat nr 1067640 wydany 15 września 1983). Co ciekawe, data odkrycia wymieniona w dokumencie została opatrzona wcześniejszą datą z 29 stycznia 1962. Okrycie doktora Butejki zostało oficjalnie uznane dwadzieścia lat po jego dokonaniu.

W piątek 2 maja 2003 o 16:05 (czasu moskiewskiego) Konstantyn Butejko rozstał się z tym światem, a jego śmierć była poprzedzona braniem ciężkich oddechów. Odejście doktora była szokiem dla wielu ludzi, którzy dzięki opanowaniu nauczanego przez niego sposobu oddychania cieszyli się doskonałym zdrowiem. Życzeniem doktora było, aby został pochowany w kraju pochodzenia. Spoczywa w Teodozji na Krymie (Ukraina).

Obecnie ponad dwustu lekarzy naucza metody Butejki w ośrodków zlokalizowanych w największych miastach w całej Rosji. Doktor Butejko napisał ponad pięćdziesiąt publikacji naukowych szczegółowo opisując związek między oddychaniem a dwutlenku węgla. Co najmniej pięć dysertacji doktorskich zostało napisanych przez jego kolegów. Podstawy metody oddechowej Butejki opisujące zależność między dwutlenkiem węgla a czasem wstrzymania oddechu stanowią też część programu nauczania medycyny na uniwersytetach.

W 1990 metoda oddechowa Butejki przedostała się poza granicę Rosji do Australii dzięki Sashy Stalmatskiemu. W swoim mieszkaniu w Sydney zaczął on leczyć swoich rosyjskich przyjaciół i rodzinę. Z biegiem lat coraz więcej osób dowiadywało się o tej metodzie, aż zyskała ona należyte zainteresowanie mediów. W 1995 Stalmatski zaczął jej nauczać w Wielkiej Brytanii, a od wielu lat, jest ona również praktykowana w słynnej klinice Hale (otwartej w 1988 roku przez księcia Karola). Szacuje się, że metody Butejki nauczyło się w ciągu ostatnich pięciu dziesięcioleci ponad 100 tysięcy osób w samej Rosji, około 25 000 w Australii i Nowej Zelandii i wiele tysięcy w Wielkiej Brytanii.

Metoda Butejki podważa przekonanie, że głębokie oddychanie jest korzystne, a także odkrywa przyczyny wielu chorób niewyjaśnionych przez współczesną medycynę. Niezwykłym jest, że współczesna medycyna, mając takie zaplecze techniczne i naukowe, nadal nie zweryfikowała związku między hiperwentylacją a różnymi schorzeniami, zwłaszcza astmą.

http://butejko.pl/metoda-butejki/kim-by ... n-butejko/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 20 lip 2017, 07:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Dwutlenek węgla a długowieczność - Jan Pokrywka - 28.01.2014



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 21 lip 2017, 15:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
METODA BUTEJKI » PODSTAWY METODY BUTEJKI/BUTEYKO

Jeśli potrafisz kontrolować i korygować swój oddech, da ci to ogromne korzyści. Jeśli popełnisz błędy, będzie to jak Czarnobyl dla twojego ciała. Oddychanie jest porównywalne do energii atomowej.

K.P. Butejko/ Buteyko



Obrazek

Prof. Konstantyn Pawłowicz Butejko/ Buteyko był cenionym, rosyjskim lekarzem. Opisał on nową jednostkę chorobową, którą nazwał chorobą głębokiego oddychania. Odkrył on, iż główną przyczyną wielu schorzeń jest nadmierne oddychanie, czyli hiperwentylacja. Prof. Butejko/ Buteyko wysunął tezę, że większość ludzi oddycha większa objętością oddechową niż nakazują parametry fizjologiczne, czyli ponad 3-5 litrów na minutę. U jednych zjawisko hiperwentylacji jest bardzo widoczne (przy braniu od 10-20 litrów powietrza na minutę), u innych choroba nadmiernego oddychania ma postać ukrytej hiperwentylacji. Oddychają oni wówczas objętością od 5-10 litrów na minutę. W obu przypadkach hiperwentylacja może prowadzić do szeregu stanów chorobowych, tylko u osób z ukryta hiperwentylacją choroby rozwijają się powoli przez wiele lat.

Zdrowy oddech

Zdrowy oddech jest niesłyszalny, niewidoczny, przeponowy, spokojny, regularny, ZAWSZE przez nos. Jeśli zauważysz u siebie jedną lub więcej z poniższych cech, prawdopodobnie oddychasz nadmiernie:

oddychanie przez usta
głośny oddech w trakcie odpoczynku
regularne wzdychanie – częste pociąganie nosem
nieregularny oddech
bezdech
branie dużych oddechów podczas rozmawiania
ziewanie z nabieraniem głębokich oddechów
widoczne ruchy górnej części klatki piersiowej podczas oddychania
wytężone oddychanie
ciężki oddech w nocy
Przyjrzyj się poniższej tabeli by zrozumieć czym ciężki oddech różni się od zdrowego:

Ciężki oddech

przez usta
szybki
nieregularny
głośny
wyraźne ruchy oddechowe
duże ruchy klatki piersiowej
częste wzdychanie
częste ziewanie
duże oddechy podczas rozmowy
bezdech nocny
częste pociąganie nosem

Zdrowy oddech

wdech i wydech przez nos
powolny
regularny
niesłyszalny
niewidoczny, delikatny
przeponowy
nie występuje
ziewanie z zamkniętymi ustami
spokojny oddech podczas rozmowy
łagodny oddech w nocy
nie występuje


Skąd bierze się hiperwentylacja?

Powodów jest kilka. W ostatnich kilkudziesięciu latach życie ludzi zmieniło się diametralnie. Odeszli od naturalnej żywności, pracy fizycznej, powolnego stylu życia. Obecna praca zarobkowa wywołuje wiele stresów i wymaga wielu godzin siedzenia przy komputerze. Najważniejszymi czynnikami wywołującymi hiperwentylację są:
Przekonanie, że głębokie oddychanie jest zdrowe
Stres wywołany zarówno przez pozytywne jak i negatywne emocje
Przejadanie się
Brak regularnych ćwiczeń
Nadmiar snu
Przebywanie w przegrzanych pomieszczeniach
Skażenie środowiska

Co się dzieje, gdy nadmiernie oddychamy?

Ludzki organizm by optymalnie funkcjonować musi mieć odpowiedni poziom CO2 w pęcherzykach płucnych. Poprzez nadmierne oddychanie, tracimy ten cenny gaz. Kiedy poziom dwutlenku węgla znajduje się poniżej normy następuje w organizmie chemiczna reakcja (efekt Bohra), której rezultatem jest utrudnione przenikanie tlenu z krwi do tkanek. W rezultacie tkanki cierpią na głód tlenowy. Organizm próbując bronić przed utratą CO2 bronić, włącza do akcji takie systemy obronne jak:

Skurcz pęcherzyków płucnych i dróg oddechowych
Zwiększone wydzielanie śluzu i flegmy
Obrzęk tkanki śluzowej i przewodów płucnych
Wzrost produkcji cholesterolu w wątrobie

Ponadto niedobór CO2 w organizmie człowieka wpływa na nadmierne pobudzenie układu nerwowego, przyczyniając się do odczuwania ciągłego napięcia, drażliwości, bezsenności, bezpodstawnej podejrzliwość, strachu, podwyższonego stresu, napadów paniki i chorób psychicznych. Niski poziom CO2 (hipokapnia) może też powodować między innymi: skurcze serca, wysokie lub zbyt niskie ciśnienie krwi, omdlenia z drgawkami, astmę, chorobę wieńcową, nadciśnienie tętnicze, padaczkę oraz szereg powikłań jak na przykład zawał serca, udar mózgu. Stąd nasuwa się prosty wniosek, że choroba głębokiego oddychanie jest głównym czynnikiem przedwczesnej starości, kalectwa i umieralności.

Jak nauczyć się zdrowo oddychać – metoda Butejki/Buteyko.

Głównym założeniem metody Butejki/ Buteyko jest zmniejszanie objętości oddechowej. Dzięki tej metodzie nauczysz się stopniowo zmniejszać głębokość oddechu w celu ograniczenia ilości wdychanego powietrza. W ten sposób podniesiesz poziom stężenia CO2 w ciele i odwrócisz zmiany chorobowe wynikłe z głodu tlenowego (hipoksji) w komórkach, a twoje ciało wróci do równowagi fizjologicznej. Metoda Butejki/Buteyko pozwoli ci podnieść jakość życia, przywróci ci zdrowie, witalność, większą sprawność fizyczna oraz uwolni cię od konieczności zażywania wielu leków.

http://butejko.pl/metoda-butejki/podsta ... y-butejko/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 22 lip 2017, 11:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Ukryte terapie globalnie Oddychanie dr K. Butejki


Ukryte terapie globalnie cz 02 Rola CO² w organizmie efekt Bohra


Ukryte terapie globalnie cz 03 jakośc oddychania dr K Buteyko


Ukryte terapie globalnie cz 04 Nos oddychanie i odblokowywanie


Ukryte terapie globalnie cz 5 ćwiczenia poprawiające oddychanie wg dr Butejko


Ukryte terapie globalnie cz 06 Oddychanie podczas snu


Ukryte terapie globalnie cz. 07 Oddychanie w spoczynku i przy wysiłku.


Ukryte terapie globalnie cz 08 Stres a oddychanie oddychanie przeponą


Ukryte terapie globalnie cz 09 Oddychanie, koncentracja a ataki paniki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 23 lip 2017, 14:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
DWUTLENEK WĘGLA (CO2)

To poziom dwutlenku węgla (CO2 ) w ciele kontroluje nasze oddychanie. Kiedy dwutlenek węgla osiągnie pewien poziom, z ośrodka oddechowego w pniu mózgu zostaje wysłany sygnał do mięśni oddechowych, które wywołują wdech. W czasie wydechu wydychamy dwutlenek węgla i rozpoczyna się nowy cykl oddechowy. Dwutlenek węgla jest cały czas produkowany w ciele, a im jesteśmy aktywniejsi, tym więcej CO2 jest produkowane.Dlatego też więcej oddychamy, kiedy biegamy niż kiedy siedzimy na kanapie relaksując się.

Normalna częstotliwość oddechów w czasie spoczynku to 8-12 oddechów na minutę. Wielu z nas oddycha o wiele więcej, często robiąc 18-25 oddechów na minutę. To nadmierne oddychanie to hiperwentylacja, która zaburza równowagę między tlenem a dwutlenkiem węgla, powodując nadmierną utratę dwutlenku węgla. W czasie spoczynku komórki ciała produkują około 240 ml dwutlenku węgla na minutę. Celem Metody Butejki jest przyzwyczajenie ciała do tolerowania wyższego poziomu dwutlenku węgla, co z kolei prowadzi do spokojniejszego oddechu z mniejszą ilością oddechów na minutę.
Zwiększenie tolerancji na dwutlenek węgla jest ważne, gdyż gaz ten spełnia wiele istotnych funkcji w ciele.

Dwutlenek węgla:

- jest antybakteryjny – badanie w Instytucie Karolinska w Szwecji wykazało, że rozmnażanie gronkowca było 1000 razy większe kiedy bakteria znajdowała się w normalnym powietrzu przez 24 godziny, niż kiedy znajdowała się w powietrzu ze 100% nasyceniem CO2
- powoduje zwiększone dotlenienie. Dwutlenek węgla zmusza tlen do przedostania się z krwi do mięśni i organów. W medycynie określa się to efektem Bohra, który został odkryty przez Christiana Bohra.
- rozluźnia mięśnie gładkie – mięśnie te znajdują się w naczyniach krwionośnych, żołądku, jelitach, pęcherzu, macicy i nie podlegają świadomej kontroli.

http://butejko.pl/dwutlenek-wegla-co2/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 24 lip 2017, 07:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Przejdźmy teraz do picia, do wody. Na temat spożywania wody głosy są podzielone, jednak zwycięża koncepcja wskazująca większą jej ilość, choć wymaga ona odpowiednio wysublimowanego pożywienia. Pożywienia będącego w stanie uzupełniać wypłukiwane wodą substancje użyteczne dla organizmów.

WODA, WODA, WODA – 30 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO PIĆ WODĘ

Woda – symbol życia, płodności i oczyszczenia. Jeden z czterech podstawowych żywiołów.

Niby każdy z nas wie, że wodę trzeba pić. Ale, po co ją pić? No tak: żeby pić się nam nie chciało. Oczywiste! Ale czy tylko po to? Podobno to zdrowe – przynajmniej tak w mediach mówią, coraz częściej. Ale ile tej wody pić? I po co tak naprawdę? Bo zdrowo! Ale na co konkretnie?

Kilka lat temu, kiedy mieszkałam w Londynie na każdym kroku słyszałam: pij dużo wody. Anglicy mają jedną odpowiedź na wszystkie dolegliwości świata: pij dużo wody i bierz paracetamol. Boli Cię głowa – pij dużo wody. Zmęczony jesteś – pij dużo wody. Głodny jesteś – pij dużo wody. Przeziębiłeś się – pij dużo wody. Boli Cię brzuch – pij dużo wody. Masz zapalenie spojówek – pij dużo wody. Mogłabym tak wymieniać bez końca, a to zaledwie garstka rzeczy, którą osobiście usłyszałam. Przysięgam Wam, że nieraz zachodziłam w głowę, stroiłam miny i w myślach zadawałam sobie pytanie „o co z Wami ludzie chodzi”?! Po dłuższym czasie tak się do tego przyzwyczaiłam, że po prostu się z tego śmiałam, ale jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby to wypróbować.

Kilka lat temu moja znajoma, która mieszka w USA opowiadała mi, że od lat wypija 3 litry wody każdego dnia! Wydawało mi się to totalną abstrakcją, ale zagłębiając się w temat dowiedziałam się, że odkąd pije tyle wody jej ciało bardzo się zmieniło. Czuje się świetnie, schudła, nie ma żadnych dolegliwości żołądkowych, znakomicie utrzymuje wagę i pozbyła się pomarańczowej skórki! Pomyślałam sobie wow! Też muszę spróbować.

Zaczęłam zwracać uwagę na to, co piję i ile piję. Wyeliminowałam czarną herbatę i kawę a przerzuciłam się tylko na zieloną oraz różnego rodzaju herbatki ziołowe oraz oczywiście wodę mineralną. Wydawało mi się, że całkiem nieźle mi idzie. Do dnia, w którym przyjaciółka pokazała mi aplikację pomagającą kontrolować ilość wypijanej wody. Wtedy wszystko się zmieniło.

Okazało się, że przy mojej wadze, wzroście i wieku powinnam wypijać 1,7 l wody dziennie, nie uwzględniając oczywiście płynów wypijanych podczas treningów. Nie będę kłamać, początki nie były łatwe. Taka ilość wydawała mi się nierealna do wypicia. Ciągle miałam pełen brzuch i te ciągłe wizyty w toalecie… Ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Teraz doszłam już do takiego momentu, że spokojnie wypijam 2,5-3 litry wody dziennie. Moja skóra stała się inna, ładniejsza, jędrniejsza i bardziej nawilżona (po kąpieli nie czuję, że natychmiast muszę posmarować się balsamem). Lepiej śpię, mam więcej energii, wcześniej się budzę, przestały boleć mnie oczy choć spędzam bardzo dużo czasu przy komputerze. Od kilku lat nie potrzebuję już nawet używać okularów do pracy przy komputerze, a nawet okazało się, że mój wzrok się poprawił.

Postanowiłam zgłębić temat i odpowiedzieć na bardzo proste pytania: co konkretnie daje nam picie wody oraz ile wody należy pić?

KIEDY NALEŻY PIĆ WODĘ?

Wodę należy pić regularnie, najlepiej małymi łykami i w nie za dużych ilościach. Lepiej jest pić częściej a mniej niż dużo za jednym razem. Wypicie naraz dużej ilości wody może spowodować szybsze wypłukiwanie soli mineralnych (sodu, potasu) z organizmu.

Słyszeliście kiedyś, że nie powinno się pić w trakcie posiłków? To prawda, ponieważ zmniejsza to stężenie enzymów trawiennych, a to utrudnia trawienie. Powoduje to również, że spożywany pokarm zlepia się z żołądku, a to z kolei sprawia, że aby się najeść trzeba zjeść więcej. Najlepiej wypić szklankę wody 10 minut przed i po jedzeniu.

JAK CZĘSTO PIĆ WODĘ?

Pragnienie samo w sobie jest już sygnałem ostrzegawczym naszego organizmu, że jesteśmy odwodnieni. Dlatego nie doprowadzajmy do stanu, kiedy już bardzo chce się nam pić, ale też nie pijmy na siłę wtedy, kiedy naprawdę nie chce nam się pić.

ILE WODY PIĆ?

Przyjmuje się, że człowiek powinien dostarczać 1 ml wody na 1 kcal spożywanego pokarmu lub 30 ml na 1 kg (albo 1litr na 30kg) masy ciała, co w praktyce przekłada się na około 1,5 – 3,5 litrów wody dziennie. Wraz ze wzrostem aktywności ruchowej oraz temperatury otoczenia należy zwiększać jej spożycie. Możesz też podzielić swoją aktualną wagę przez 30 wtedy dokładnie będziesz wiedzieć ile pić wody dziennie.

Przykład: jeśli ważysz 60 kg to „60 : 30 = 2”, czyli powinieneś pić 2 litry wody dziennie.

Bardzo ważne jest picie wody zaraz po przebudzeniu i to właśnie wtedy powinniśmy wypijać największą jej ilość w ciągu dnia. Aby wiedzieć dokładnie, jaka to ilość uzyskany wynik podziel jeszcze na 3

Przykład: 2 litry : 3 = prawie 0,7 litra po przebudzeniu.

Zaleca się, aby kobiety w ciąży wypijały, co najmniej 8 szklanek płynów dziennie. Przyszłe matki cierpiące na nadciśnienie powinny pić nawet do 4,5 litra dziennie w małych porcjach.

Amerykański Institute of Medicine zaleca ciężarnym wypijanie około 2,3 litra wody dziennie, a kobietom karmiącym aż 3, 1 litra. Picie małej ilości wody zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu.

Dzieci również powinny pić dużo wody. Wylicz dzienne zapotrzebowanie na wodę swojej pociechy. Woda jest niezbędna do prawidłowego rozwoju organizmu. Dzieci są w ciągłym ruchu, dlatego znacznie częściej odczuwają pragnienie niż dorośli. Zadbajmy o zdrowy nawyk już od najmłodszych lat.

CO PIĆ?

Najlepiej wodę mineralną. Można pić rozcieńczone soki owocowe, warzywne, słabe napary herbaty, napary mięty, rumianku czy dzikiej róży. Jednak woda powinna stanowić większość wypijanych płynów.

Nie należy pić większych ilości wody przegotowanej, która z zasady jest hipotoniczna i tym samym zwiększa wydalanie wody przez nerki, przyspieszając odwodnienie organizmu.

Nie zaleca się także picia napojów gazowanych, gdyż znajdujący się w nich dwutlenek węgla, uwalniany w żołądku, rozciąga jego ściany. Powoduje to pobudzenie zakończeń nerwowych w ścianie żołądka, skąd bodźce przechodzą do ośrodkowego układu nerwowego. Wynikiem tego jest zahamowanie pragnienia, a także często uczucia głodu. Jest to pozorne wyrównywanie utraty wody.

Wodę gazowaną zaleca się pić po zakończeniu pracy fizycznej czy zawodów sportowych, gdyż wchłania się ona szybciej z przewodu pokarmowego i nasila wytwarzanie moczu. W ten sposób przyspiesza się wydalanie niepotrzebnych produktów przemiany materii, czyli tzw. niedopałków.

DLACZEGO NALEŻY PIĆ DUŻO WODY?

Już 10% ubytek wody z organizmu powoduje całkowitą niezdolność do wykonywania jakiegokolwiek wysiłku fizycznego.
Gdy straty wody przekraczają 20-22% człowiek umiera.
Jeśli ktoś się odchudza i nie pije dostatecznej ilości płynów, zakwasza swój organizm. Niewłaściwe odżywianie, brak ruchu, palenie, stres zakłócają równowagę kwasowo-zasadową organizmu. Organizm zakwasza się i zatruwa. Kwasy odkładają się w stawach i tkankach w postaci soli niszcząc strukturę komórek. Inne trucizny – takie jak metale ciężkie – organizm magazynuje, ponieważ nie nadąża z ich rozkładem i usuwaniem. Zaczynając pić większe ilości wody usuwamy z organizmu wszystkie te uboczne produkty przemiany materii. Z tego też powodu możemy częściej korzystać z toalety. Jednak wkrótce funkcje organizmu „dostosują się” i wraz z oczyszczaniem przerwy pomiędzy oddawaniem moczu staną się coraz dłuższe.

CZY MOŻNA WYPIĆ ZA DUŻO WODY?

Badania nad spożyciem wody nie są zakończone a opinie lekarzy i specjalistów są dość rozbieżne. Jedni uważają, że 1,5 litra dziennie jest ilością wystarczającą; inni mówią, że niektórzy powinni pić nawet ok 5 litrów wody dziennie. Tak naprawdę wszystko uwarunkowane jest naszą waga, naszym wiekiem, naszą aktywnością fizyczną, trybem życia oraz uwarunkowaniami klimatycznymi, w których mieszkamy. Zbyt duże nawodnienie organizmu może przyczynić się do wypłukania z niego wszystkich wartościowych i niezbędnych minerałów. Dlatego najlepiej zachować zdrowy rozsądek i umiar i pamiętać: „lepsze może być wrogiem dobrego”.

CO DAJE PICIE WODY?

Powstrzymuje apetyt
Poprawia trawienie
Pobudza metabolizm
Pomaga w odróżnieniu głodu od pragnienia
Redukuje cholesterol
Poprawia funkcjonowanie wątroby
Wypłukuje z organizmu toksyny
Pomaga w pozbyciu się problemów jelitowych
Redukuje cellulit
Pomaga w rzeźbieniu mięśni
Nawilża skórę, przez co poprawia jej wygląd i elastyczność
Dotlenia organizm
Pomaga w dostarczaniu składników odżywczych do wszystkich narządów
Reguluje temperaturę organizmu
Zwalcza zmęczenie i dodaje energii
Pomaga we wzroście czerwonych krwinek
Poprawia „nasmarowanie” stawów
Poprawia wydolność organizmu w czasie ćwiczeń
Poprawia funkcjonowanie serca i minimalizuje ryzyko zawału o 41%
Zmniejsza ryzyko zachorowania na raka okrężnicy o 45%, raka pęcherza o 50% oraz
Zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi
Redukuje bóle głowy
Redukuje bóle pleców
Poprawia pamięć oraz koncentrację
Utrzymuje w dobrym nastroju
Zwalcza skurcze
Pomaga zwalczyć gorączkę
Poprawia wzrok
Niweluje nieświeży oddech oraz dyskomfort spowodowany spierzchnięciem ust, suchością gardła oraz opuchnięcie języka
Poprawia funkcjonowanie nerek, zmniejsza infekcje dróg moczowych oraz kamicy nerkowej.
woda-w-org_infografika

Obrazek
Źródło infografiki http://www.infografika.wp.pl


Większość ludzi jest permanentnie odwodniona. Picie wody jest nawykiem, który musimy w sobie wytrenować.

Jak to zrobić? Jest kilka sposobów:

1. KUPUJ WODĘ W ZGRZEWKACH

Zawsze bedziesz mieć jej zapas w domu. Najlepiej niech to będą zgrzewki dużej 1,5l i małej 0,5l wody. W ten sposób zawsze będziesz mógł się jej napić, zabrać na trening, na rower, do pracy, zapakować dziecku do szkoły. Po prostu wrzucić do torebki lub plecaka.

2. PIJ WODĘ W SZKLANKACH

W ten sposób łatwiej będzie Ci kontrolować dzienne spożycie.

3. ZAPISUJ ILE WODY DZIENNIE WYPIJASZ

Polecam aplikację na telefony. Jest ich kilka za równo na iOS jak i Android. Niewątplie ich zaletą jest to, że przypominają o wypiciu wody. Podając swoje dane takie jak płeć, wiek, wzrost, waga, godziny posiłków oraz kiedy wstajemy i kiedy kładziemy się spać wyliczą nam, jaką ilość wody powinniśmy wypijać, jak często oraz jakie ilości powinniśmy pić jednorazowo. Ja używam Drink Right. Nie jest idealna, sporo jej brakuje jak np. wykresy czy uwzględnienie treningów, ale mimo tego spełnia swoje zadanie w 100% i jestem z niej zadowolona.

Jeśli nie możesz lub nie chcesz pobierać aplikacji na telefon zapisuj sobie ile wody wypijasz na kartce lub notesie, który masz zawsze przy sobie.

Jak widzicie picie wody ma bardzo wiele zalet. Mam nadzieję, że choć niektórych z Was udało mi się przekonać i zachęcić do jej picia w zdecydowanie większych ilościach.

Post oryginalnie opublikowany w 2013 roku na moim blogu Homemade Lemonade.

https://veganisland.pl/woda-woda-woda-3 ... -pic-wode/

W artykule nie uwzględniono faktu, że woda w butelkach plastikowych jest nie wskazana do picia, ale to wszystko będzie jeszcze omówione dalej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 25 lip 2017, 06:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Ile wody powinniśmy pić w ciągu dnia?

Woda – płyn, bez którego nie byłoby życia. Są tacy, którzy mówią, że to od niej ono się zaczęło. Ile dziennie powinniśmy jej wypijać? Szklankę? Dwie? Okazuje się, że aby uzupełnić braki, dorosły powinien dostarczać organizmowi dziennie nawet dwa litry życiodajnego płynu.
Ciało dorosłego człowieka w 60 proc. składa się z wody, u dziecka w 75 proc., u niemowlaka – 94 proc. Te liczby pokazują, jak wiele jej potrzebujemy. A jeśli dodamy, że utrata z organizmu już 3 proc. wody wywołuje pierwsze objawy zmęczenia, a ubytek 10 proc. zaczyna zagrażać życiu, to stwierdzimy, że woda faktycznie jest życiodajna. Ile więc powinniśmy dziennie jej wypijać?

SPIS TREŚCI
1.
Ogólnopolskie normy dla dzieci
2.
Normy dla dorosłych
3.
Niebezpieczne odwonienie
4.
Kiedy należy pić jeszcze więcej wody?


ARTYKUŁ ZWERYFIKOWANY PRZEZ:
MGR JOANNA WASILUK (DUDZIEC)
Specjalista w zakresie dietetyki.


1. Ogólnopolskie normy dla dzieci

Organizm człowieka nie magazynuje wody. Dlatego właśnie tak ważne jest jej stałe uzupełnianie.

Polskie normy i zalecenia dotyczące dziennego picia wody opracował na podstawie norm ogólnoświatowych Instytut Żywności i Żywienia. W oparciu o charakterystykę poszczególnych etapów rozwoju dziecka i młodzieży, biorąc pod uwagę aktywność fizyczną i faktyczne zapotrzebowanie, ustalił zalecenia. Dotyczą one nie tylko dzieci i młodzieży, ale także osób dorosłych. Zostały podzielone także zgodnie z płcią.
Ile zatem powinno pić małe dziecko? Instytut Żywności i Żywienia podaje, że niemowlęta powinny pić do 800 ml wody dziennie. Dzieci w wieku 1–3 lat – 1300 ml, w wieku 4–6 lat – 1700 ml, w wieku 7–9 lat – 1900 ml.
Dalsze zalecenia uszczegółowiono w oparciu o płeć. I tak: dziewczęta w wieku 10–12 lat powinny wypijać 2100 ml wody, w wieku 13–15 – 2200 ml, w wieku 16–18 lat – 2300 wody.

Zdecydowanie więcej według IŻiŻ powinni wypijać chłopcy. Ci w wieku 10–12 lat – 2400 ml wody dziennie, w wieku 13–15 lat – 3000 ml, a w wieku 16–18 – 3300 ml.

2. Normy dla dorosłych

Dorosły mężczyzna, w związku z szybszą utratą wody, powinien spożywać ok. 3500 ml życodajnego płynu dziennie. Z kolei kobiety powinny pić o ok. pół litra wody mniej.
Skąd takie duże ilości? Woda jest nam niezbędna do życia. Pełni w organizmie szereg funkcji. Reguluje temperaturę ciała, transportuje substancje odżywcze, rozpuszcza związki powstające w reakcjach metabolicznych oraz dostarcza składników mineralnych i tlenu do każdej komórki ciała.

3. Niebezpieczne odwonienie

Gdy brak jest wody, organizm natychmiast reaguje. Pojawiają się bóle głowy, zmęczenie, rozdrażnienie. U dzieci nawet niewielkie odwodnienie może być przyczyną właśnie bólów głowy lub zaburzeń z koncentracją i problemów ze skupieniem uwagi.

Odwodnienie jest niezwykle niebezpieczne, szczególnie u najmłodszych. Pierwszymi jego oznakami są rumieńce na twarzy, podwyższenie temperatury ciała, zmęczenie, osłabienie, przyspieszona akcja serca. W takim przypadku należy natychmiast podać dziecku do picia wodę.
Trzylatek może już pić tę wysokozmineralizowaną. Należy więc zapewnić mu stały dostęp do niej. Najlepiej, gdy dziecko pije regularnie, szczególnie pozytywnie działa wypijanie szklanki wody zaraz po przebudzeniu.

4. Kiedy należy pić jeszcze więcej wody?

Zwiększone zapotrzebowanie na wodę pojawia się – co zaskakujące – przy bardzo niskich temperaturach. Organizm intensywniej wtedy pracuje i spala energię na ogrzewanie się.
Większe ilości życiodajnego płynu powinni pić także sportowcy. Spożycie przez nich wody dochodzi nawet do 4000 ml. To ze względu na jej utratę wraz z potem.

Również seniorzy i kobiety w ciąży powinni zwrócić uwagę na ilości spożywanej wody. Ci pierwsi piją jej zdecydowanie za mało. Aż 15 proc. osób powyżej 59. roku życia wcale nie sięga po wodę. A powinni to robić kilka razy dziennie. Najlepiej jest bowiem pić ją powoli, małymi łykami. Wtedy najefektywniej nawodnimy organizm.
Z kolei kobiety w ciąży o piciu wody nie mogą wręcz zapominać. Naukowcy obliczyli, że rozwjający się w łonie matki organizm dziecka to nawet w 94 proc. woda.

Ewa Rycerz

https://parenting.pl/ile-wody-powinnism ... ciagu-dnia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 26 lip 2017, 19:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Zdania na temat dziennych ilości wypijanej wody są podzielone. Część wypowiadających się w tej sprawie uważa, że nadmiar wypijanej wody wypłukuje minerały i zapewne mają oni rację. Ale te mniejsze ilości wody ograniczają też możliwość wydalania toksyn i innych zanieczyszczeń organicznych i nieorganicznych.
Optujący za wypijaniem większej ilości wody mają tego świadomość, dlatego uważają, że wypłukiwane minerały należy systematycznie uzupełniać. A większe ilości wypijanej wody lepiej nawadniają nasze organizmy. Dobrze nawodniony i domineralizowany organizm, to system świetnie funkcjonujący, a więc organizm zdrowy.


Ile człowiek powinien pić

Żywy organizm to nie pralka frania, w której przy użyciu wody można wypłukiwać proszek użyty do prania. Każdy żywy organizm ma specjalne układy wydalnicze, a woda, jeśli jest do tego potrzebna, to tylko w takiej ilości, którą dyktuje nam organizm pragnieniem. Nadmierna ilość wody wiąże się z dodatkowym obciążeniem układów wydalniczych, szczególnie moczowego.

Organizm nie może sobie pozwolić na wydalenie nadmiaru wypitej wody w postaci niezmienionej, gdyż w połączeniu z odpowiednią temperaturą panującą w układzie moczowym stanowiłaby ona doskonałe środowisko dla rozwoju niekorzystnej mikroflory, szczególnie pleśni. By temu zapobiec, organizm wydalaną wodę musi zakwasić. Ponieważ w wypijanej wodzie nie dostarczamy dostatecznej ilości elektrolitów, organizm jest zmuszony pobierać je z zapasów tkankowych, które w połączeniu z równie idiotycznym zakazem używania soli kuchennej (głównego źródła sodu) kurczą się bardzo szybko. Tym sposobem wypłukujemy ze swojego ciała istotne dla utrzymania homeostazy elektrolity, głównie sód i potas, a gdy ich braknie, także magnez. Toteż nie ma co się dziwić, że po pewnym czasie tej medycznej "kuracji" odczuwamy objawy niedoboru elektrolitów - arytmię serca, skoki ciśnienia, wahania nastroju, obrzęki limfatyczne, spadek ogólnej kondycji organizmu. Medycyna oczywiście dysponuje stosownymi lekami usuwającymi te nieprzyjemne objawy, a o to wszak w tym wszystkim chodzi, bowiem jest to ważny element utrzymania dostatecznej ilości populacji Homo patiens.

Tutaj nasuwa się pytanie: dlaczego zatem tak wielu ludzi daje posłuch tym durnym, szkodliwym nakazom? Także w tzw. medycynie naturalnej takie zalecenia są na porządku dziennym, chociaż w naturze żadne stworzenie nie postępuje w ten sposób - nie pije podług instrukcji, tylko wtedy, gdy chce mu się pić, i tylko do zaspokojenia pragnienia. Chodzi tutaj, jak to w medycynie, o uzyskanie doraźnej poprawy samopoczucia - złudzenie zdrowia. Otóż rozcieńczając wodą krew uzyskujemy niskie stężenie krążących w niej toksyn (swoisty toksynokryt*), a więc doraźną poprawę samopoczucia. Pacjentom to w zupełności wystarczy, by uwierzyć w te bzdurne zalecenia, a gdy ten doraźny objaw połączą z bałamutną teorią pralki frani, to na własną rękę zwiększają ilość wypijanej wody do trzech, a bywa nawet, że do trzech i pół litra wody dziennie.

*Toksynokryt to hipotetyczna jednostka określająca procentowe stężenie we krwi toksyn (zależne od nawodnienia krwi) - analogicznie do hematokrytu określającego procentowe stężenie erytrocytów we krwi, zależne od jej nawodnienia.

Autor: Józef Słonecki

http://portal.bioslone.pl/obalanie-mito ... winien-pic


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 30 lip 2017, 20:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Jerzy Zięba o nawodnieniu i leczeniu chorób wodą



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 01 sie 2017, 11:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Jerzy Zięba - woda część 1/4



Jerzy Zięba - woda część 2/4



Jerzy Zięba - woda część 3/4



Jerzy Zięba - woda część 4/4



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sami dbamy o nasze zdrowie.
PostNapisane: 02 sie 2017, 10:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Warto temu filmowi poświęcić chwilę czasu. Nasze życie, nasze zdrowie powinno być budowane świadomie.
Pierwotny człowiek swoje zdrowie i życie budował wspierając się na intuicji. Nam intuicji w czasach przerostu intelektu zaczęło brakować.
Człowiek wybrał dla siebie drogę rozwoju prowadzącą poprzez intelekt, a więc musi uwzględniać coraz więcej czynników od których zależy jego zdrowie i życie. Intelekt bawi się w szczegóły. Intuicja prowadzi poprzez odczuwanie. Odczuwanie ciałem, sercem, duchem. Umysł co najwyżej porządkuje te odczucia.
Spójrzmy teraz na WODĘ i zachwyćmy się jej niepoznaną dotąd stroną.


Woda. Wielka Tajemnica - film dokumentalny. Lektor PL (HD720P)



Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /